netkobietyWszystkie działy
Rozstanie, flirt, zdrada, rozwód

poradżcie jestem mamą 2 maluszków co robić..

78 odpowiedzi7 325 wyświetleńzałożony przez serce29, 09.08.2013

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » poradżcie jestem mamą 2 maluszków co robić..

Strony Poprzednia 1 2

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 66 do 79 z 79 ]

66

Odp: poradżcie jestem mamą 2 maluszków co robić..
serce29 napisał/a:

i jeszcze sie wyrzeka a wczoraj jego kolega wszystko mi powiedzial ze razem jezdza po festiwalach razem pala marihuane...

A po jaką cholerę wypytujesz kolegów co on robi, z kim się spotyka, gdzie jeździ? Żeby sie bardziej zdołować? Niech sobie mieszka z kim chce, sypia z kim chce, pali zioło z kim chce! Teraz ten sam kolega przekaże Twojemu ex jak o niego wypytywałaś, jak się przejęłaś kiedy się dowiedziałaś, że mieszka z nową laską. A Twój ex tylko będzie się cieszył jaką to głupią i naiwną, beznadziejnie zakochaną spotkał w swoim życiu, że nawet bo rozstaniu rozpamietujesz o nim, jesteś zazdrosna itp. Jeśli już rozmawiasz z Waszym wspólnym zanjomym, to powiedz mu, że znalazłaś prawnika, że razem z prawnikiem zastanawiacie się nad złożeniem do sądu pozwu o podwyższenie alimentów, o prawa do Kindergeld itd. Póki co, jesteście na etapie zbierania dowodów, że stać go na wyższe alimenty. Koniecznie zaznacz, żeby przypadkiem nie wygadał się przed Twoim ex smile Wiadomo, że nie będzie trzymał gęby na kłódkę, tylko poinformuje o tym swojego kumpla. Ty chcesz, żeby ten Twój ex myślał, że jesteś niedorajdą życiową, na taką się zgrywasz przed nim, a on się z tego śmieje. Do końca życia chcesz pozostać bierna??? Zrób tak jak Ci radzą! Prawnik, sąd, alimenty, kindergeld i żyj uśmiechnięta! Bo do depresji już u Ciebie o krok!

67

Odp: poradżcie jestem mamą 2 maluszków co robić..

Modzia, masz rację, te całe rozmówki to wielka bzdura. On jest przekonany, że serce29 będzie prosić go na kolanach. Trzeba go postawić pod ścianą.
A co do zbierania dowodów, to nawet za dużo powiedziane. Ona nie musi zbierać dowodów, wszystko jest w dokumentach, żadne jego tłumaczenia nie pomogą, z tego nie da się wybronić jak np. z oskarżenia o kradzież.
Trzeba też podkreślić, że polskie i niemieckie prawo podchodzi do tego bardzo poważnie. A wiesz dlaczego? Bo państwo nie chce płacić wink Więc egzekwują, ile się da! W Polsce wiele się mówi na temat cudownej niemieckiej pomocy socjalnej, ale nic tak naprawdę nie jest za darmo, ukochanemu mężusiowi wyczyszczą kieszeń do zera, a jeśli on wcześniej coś wyłudził (np Kindergeld), to on już szybko na koncerty nie pojedzie... smile
Najlepiej nic mu nie mówić, jak dostanie jeden i drugi "miłosny liścik", to mu się przestanie morda szczerzyć.

68

Odp: poradżcie jestem mamą 2 maluszków co robić..

jak tu wchodze i czytam Wasze posty zaraz mi trochę lepiej...Modzia dzieki za kopniaki a co do ślubu to my go nie mamy!! bo tak ciagle obiecywał że ciężko z kasą itd. co do kolegi to on po prostu byl z nim na koncercie i powiedział mi co on wyprawia i też dal dobrą rade zeby się za niego wziąść  ..annosweet on jeszqcze nie ma tego rodzinnego z Niemiec przynajmniej tak twierdzil..a co do sądu to taki typ ze będzie sie bronil od każdej zlotowki dodatkowej już mnie wyśmial ze grosza nie da więcej mam sie ruszyć do pracy..jak już wspominalam caly czas pracowalam..mialam już nawet ostatnio propzycję pracy ale nocki i drugie zmiany a chlopcow pod mostem nie zostawie wiec szukam pierwszozmianowej..a z tym juz ciężej jest a taki bez obowiązków sam pracując na zmiany powie idz do pracy a nie na mojej kieszeni...tu nie chodzi przeciez o mnie bedzie możliwosć to pojde nie wydaję tych pieniedzy ani na kosmetyczkę ani na fryzjera bo do owych nawet nie chodze..porostu mam rachunki dzieci muszą jeść leki lekarze itd takze bez walki w sądzie mi nie odpuści..już to zaznaczył...a co do depresji to pewnie juz ja mam..mało jem mało śpię..

69

Odp: poradżcie jestem mamą 2 maluszków co robić..
KGB napisał/a:

serce29 bardzo ci współczuję. Niektórzy z was piszą o chaotycznym przekazie autorki, ale jaki ma być skoro jej życie tak wygląda ?
serce29 trudno to zrobić, ale postaraj się zacząć myśleć w kategoriach jestem ja i synowie, obawiam się że ilekroć będziesz próbowała angażować "pseudo-tatusia" odbijesz się od ściany, będzie rozczarowanie i cierpienie na nowo. Niech płaci alimenty i trzyma się z daleka - skoro tak wybrał. A Ty zacznij dostrzegać inne aspekty waszego rozstania:
1. Brak alkoholu = dzieci mają spokój, brak awantur
2. Brak ćpania = nie muszę tego komentować, chyba?
3. Stabilizacja emocjonalna - z czasem dostrzeżesz, że masz spokój psychiczny, może i finansowo ciężko, ale jak to dobrze nie czekać  w nieskończoność na coś co nigdy nie nastąpi.
4. Dajesz sobie szanse na nowe, lepsze życie.
5. Już wiesz ( a przynajmniej powinnaś wiedzieć ), że zanim się zdecydujesz na zaangażowanie w związek będziesz bardziej ostrożna.
6. Nikt cie więcej nie poniży
7. Szczęśliwa mama = szczęśliwe dzieci.

To wszystko bardzo trudne i wymaga czasu, determinacji, ciężkiej pracy, ale przecież tu chodzi o największą wartość jaką jest ŻYCIE !!! Życzę ci siły i powodzenia.

Bardzo dziękuje również za miłe słowa w postach..naprawde bardzo mi pomagają pisze to chaotycznie..bo to wszystko spadło na mnie po raz kolejny tylko że jeszcze z większą siła...do tego ciagle myśle ze jestem nienormalna i daltego sobie musial pójsc w dlugą a ja naprwdę nie mam wielkich oczekiwan od zycia dom ,milość ,rodzina..akceptacja dla synów i miec co dzieciom dac jeść...tylko tyle lub aż tyle widocznie

70

Odp: poradżcie jestem mamą 2 maluszków co robić..

Serce29, przykro mi to pisać, ale jesteś uparta jak osioł. POWTARZAM CI PO RAZ KOLEJNY: PRZY SPRAWIE O ALIMENTY NIE MA CO SIĘ BRONIĆ, UDOWADNIAĆ, TRZEBA PRZEDSTAWIĆ ZAROBKI, A NA PODSTAWIE TEGO SĄ USTALANE ALIMENTY! A ty musisz najdokładniej opisać potrzeby dziecka, jeśli choruje ile kosztują leki, twoje opłaty, ja wiem, że alimenty są na dzieci a nie na opłaty, ale w pozwie musisz uzasadnić, że pewne warunki dla godnego życia dzieci muszą być zapewnione. Uzasadnić także, że w chwili obecnej praca zarobkowa w twoim przypadku jest właściwie niemożliwa. Zrozumiesz wreszcie? No bo z takim twoim podejściem to ty daleko nie zajdziesz.
Ja nie rozumiem, jak się można bać sądu. Przypuszczam, że to właściwie jest bardzo silny lęk przed twoim partnerem, a nie przed sprawą sądową. Nie piszesz o tym, ale ja czuję, że ty się go naprawdę boisz.
I zakoduj sobie: przy sprawie o alimenty nie ma przepychanek, pyskówek, nie będziesz z nim dyskutować. Ty dajesz pozew, on zarobki, sąd ustala. Jeśli on pracuje za granicą, podkreśl to mocno w pozwie, żeby on nie mógł mataczyć, że jest bezrobotny itp. Załącz wszelkie możliwe informacje, gdzie pracuje, gdzie mieszka, itp.
Spytaj radcy prawnego, jak załatwić sprawę Kindergeldu, czy to możliwe w waszej sytuacji. Dowiedz się dokładnie, jeśli on pracuje, to on musi o to wystąpić. Ale nie wiem dokładnie, musisz sama się dowiedzieć.
A tak na temat pracy: wiem, że to nie jest ciekawe, ale idź dowiedzieć się do jakiegoś supermarketu. Często praca nie jest na cały etat, możesz się dogadać co do godzin pracy, nawet jeśli pieniędzy nie będzie dużo, zawsze to wsparcie. Kiedy mieszkałam w Polsce i nie miałam pracy, to w markecie zawsze się coś znalazło i na ogół szli mi na rękę jeśli chodziło o godziny pracy. Próbuj, radzę ci szczerze. I to nie w jednym, ale w kilku złóż CV, jak w jednym nie wyjdzie, to może w drugim się uda.

71

Odp: poradżcie jestem mamą 2 maluszków co robić..

Serce29 widać, że wciąż go kochasz i nie możesz o nim zapomnieć, ale postaraj się przestać o nim myśleć!!!

Przede wszystkim dla swojego zdrowia. Szczerze Ci radzę, bo zaczynasz się zapętlać.

Działaj ze sprawami urzędowymi i NIE WYPYTUJ o niego!! To faktycznie woda na jego młyn hmm
I moim zdaniem, nie mów mu, że coś działasz w sądzie, z radcą prawnym... Poczuje się nieswojo i dopiero zacznie bruździć. Niech sobie żyje w słodkiej nieświadomości, że nic nie robisz, tylko czekasz na ruch z jego strony.
Po raz pierwszy w życiu uważam, że wszelkie "gierki" z Twojej strony są dozwolone!!

72

Odp: poradżcie jestem mamą 2 maluszków co robić..

Wiecie co? Mam wrażenie, że Serce29 chyba jeszcze liczy, że ex partner wróci i będą żyli długo i szczęśliwie. Wzbrania się przed pójściem do sądu, wzbrania się przed zrobieniem mu koło d#py...
Nie ma co jej tłumaczyć, bo przeczyta, podziękuje za wsparcie i rady a i tak zrobi swoje. Czyli będzie się płaszczyć przed kolesiem, jaka to jest biedna, nieszczęśliwa, bez perspektyw itd. A koleś z tego jej skomlenia czerpie mega satysfakcję, że jest wszechmogący i niezastąpiony, bo ona sobie bez niego nie jest w stanie poradzić!

73

Odp: poradżcie jestem mamą 2 maluszków co robić..

Modzi nie liczę na to...muszę sie wyleczyć z tej miłosci bo wiem chociażby to, ze on nigdy nie zaakceptuje mojego starszego syna...jest mi bardzo cieżko bo tyle lat razem wspólne plany dziecko muszę przejść przez to..jakos zapomnieć..pisał 5 dni temu ze chce bysmy rozmawiali oczywiscie wyrzekł sie ze ma inna kłamca nawet tego nie potrafi powiedzieć wprost odp mu tylko ze nie chce z nim rozmawiac i nic mu do tego co porabiam oczywiście spytal o swojego syna serce peka we wtorek mam spoatkanie z radcą prawnym podpowie mi jak mam działać a sparwy sie boje pewnie też dlatego ze nie chce go widziec ze będzie robil pod górke mam nadzieje ze to przetrwam musze kiedyś uleczę się z tej miłości przecież nic nie trwa wiecznie i naprwdę dziekuje za wsparcie jakie mam od Was

74

Odp: poradżcie jestem mamą 2 maluszków co robić..
modzia napisał/a:

Wiecie co? Mam wrażenie, że Serce29 chyba jeszcze liczy, że ex partner wróci i będą żyli długo i szczęśliwie. Wzbrania się przed pójściem do sądu, wzbrania się przed zrobieniem mu koło d#py...
Nie ma co jej tłumaczyć, bo przeczyta, podziękuje za wsparcie i rady a i tak zrobi swoje. Czyli będzie się płaszczyć przed kolesiem, jaka to jest biedna, nieszczęśliwa, bez perspektyw itd. A koleś z tego jej skomlenia czerpie mega satysfakcję, że jest wszechmogący i niezastąpiony, bo ona sobie bez niego nie jest w stanie poradzić!

Uważam, że masz rację. Trudno mi znaleźć inne wytłumaczenie do jej zachowania. Nie nastraja mnie to pozytywnie, bo dziewczyna miałaby szansę na inne życie, ale co robić...
A bać spotkania to się może dlatego, żeby uczucia nie wybuchły ze zdwojoną mocą... To się niestety zdarza...

75

Odp: poradżcie jestem mamą 2 maluszków co robić..

ehh nie wzbraniam się z pójsciem do sadu..pisze tylko ze nie mam sił na awantury..prawda jest ze go kocham i nie mogę zapomniec choć bardzo sie staram cieżko mi sie pogodzić z całą tą sytuacją w końcu mamy razem syna byliśmy razem 6lat mielismy plany..to mnie dobija nie liczę na to ze on wróci tu obowiązki dwójka dzieci jeden pokoik tam po za pracą nie ma żadnych no i wolna dziewczyna...i najwazniejsze to ze on nie akceptuje starszego syna..wole być sama niż dawac go poniżać dzieci to caly moj swiat...dziewczyny to naprwde bardzo trudne wszystko co dzień zbieram siły nie śpie w nocy staram sie i mam nadzieje że wymodle to by przestac go kochać..właśnie dlatego tu jestem bo potrzebuję się wygadać i

76

Odp: poradżcie jestem mamą 2 maluszków co robić..

Może w pierwszej kolejności udaj się do psychologa..
Wydaje mi się, że jest to rodzaj chorej miłości, która jaka zła by nie była to i tak nadal będziesz kochać. Zostawił Cię, zostawił dzieci (obydwoje, bo zapewniał, że obydwoje kocha), znalazł sobie inną a Ty nadal kochasz. Pewnie gdyby podniósł na Ciebie rękę też, byś w swojej głowie znalazła na to jakieś wytłumaczenie i kochała nadal. Albo jest to jakiś lęk przed samotnością, potrzeba akceptacji. Nie wiem, bo nie jestem psychologiem. Wydaje mi się, że gdybyś "wyszła do ludzi", zaczęła żyć swoim życiem, gdybyś pracowała, miała większy kontakt z ludźmi, miała okazję poznać nowych - to jego szybko by z Twojej głowy wywiało. Z prostej przyczyny - nie miałabyś czasu zaprzątać sobie głowy nim, jego życiem prywatnym i innymi rzeczami, które kompletnie nie powinny Cię interesować. Miałabyś napięty grafik - praca, szkoła, przedszkole, dzieci, obiad, plac zabaw, kolacja, bajka na dobranoc, spać i od nowa. Zdecydowanie za dużo masz wolnego czasu, skoro znajdujesz go by myśleć o pierdołach, i zastanawiasz się co by było gdyby.

77

Odp: poradżcie jestem mamą 2 maluszków co robić..

Modzia masz racje tak jest!na urlopie wychowawczym studiowalam  w trybie dziennym byla uczelnia chlopcy porzadki itd od lipca jestem w domku czekam już na wrzesień choćbym miala isć na poł etatu to prace znajdę...wyjdę do ludzi...wlasnie jem sniadanie czyli jest już maly postep..wczoraj rozmawiałam ze starszym synem tym nieakceptowanym powiedział mi ze dobrze sie stało ze tata sobie poszedł bo on nie chce z nim mieszkać..bo ciągle go przegania bo mlodszego syna przytula a jego ciagle karci dotarło do mnie że to nie jest facet któremu należy poświecić życie i zdrowie psychiczne starsezgo syna...minie wiele czasu nim sie z tego otrżąsne bo jest przywyczajenie jest wspólne dziecko ale jeszcze jest trochę życia przede mną...może będzie lepiej

78

Odp: poradżcie jestem mamą 2 maluszków co robić..

Dobrze to ujęłaś! PRZYZWYCZAJENIE, a tego nie można mylić z miłością. Dobrze wiesz, że kochając dzieci nie możesz równocześnie kochać faceta, który je krzywdzi pośrednio lub bezpośrednio. Czyli jest to przyzwyczajenie, od którego najwyższy czas się odzwyczaić.

Posty [ 66 do 79 z 79 ]

Strony Poprzednia 1 2

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » poradżcie jestem mamą 2 maluszków co robić..

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026