Suche fakty. - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 16 ]

Temat: Suche fakty.

Witam,

Podam krotki opis sytuacji a Wy napiszcie jak to widzicie...oke?Dzieki.

2 lata temu znalazlam w samochodzie meza  viagre-to nie jego,kolegi.Pozniej zmienil zeznanie ze viagra dla mnie.

Za czas jakis znalazlam na kompie wejscia na fora flirciarskie.To chlopaki wchodzili.(bral komputer do pracy)

W ubieglym roku wyczailam na kompie ze ma lewe konto mailowe,podpuszczany nie przyznal sie do niego.
Po kilku tygodniach... niespodziewanie wrocilam tydzien wczesniej z wakacji,a tu stronka z dziewczynkami,randkowo-sexualna na ktorej moj malzonek napina sie pol nagi na zdjeciu...w opcjach gdzie sie chce spotkac zaznaczyl wszystko,lacznie z samochodem,oprocz domu...choc napisal do jednej ze przypomina mu kobiete ktora kocha zapraszal ja na spotkanie,ale jeszcze w tym tyg gdyz jest caklowicie wolny...zaproszen bylo kilka. Wytlumaczyl ze to z ciekawosci,a te panny sa podstawiane tylko po to aby stronka zarobila kase...bo za wszystko trzeba bylo na niej placic...a ze z jego konta nie pobieralo,ktos inny pokrywal za niego ze swojego konta.
Przez ostatni rok kilkakrotnie powtarzal ze to byla zabawa za ktora cholerni mu wstyd.ze to go po prostu wciagnelo.

Po kilku dniach powazna rozmowa,niech mi tylko powie ze mu zle a sie zmywam i bedzie mogll swobodnie tak jak wlasnie chce zyc...bo juz mi sie nie chce robic za wredna zone ktora sie dupereli czepia.W trakcie powiedziedzial zdanie ,ze nie zamkne go w domu,zycie jest zbyt krotkie zeby siedziec w domu i trzeba wszystkiego sprobowac.

W tym roku po powrocie z wakacji,wyglad meza wskazywal na to ze cala noc nie spal ale tez nie czytal.
Adresy na nawigacji wyczyszczone.Kasa sie nie zgadza,nerwy i krzyki gdy pytalam na co poszla.

Dzis wyrzucil na stol sterte papierow miedzy nimi byl adres do knajpki,oraz exluzywnego burdelu jaiegos Amore,zapisany jego reka. To nie jego,to zalatwil dla kolegi(szuka dziewczyny).Kazal mi zadzwonic do kolegi i niech mi wytlumaczy ze on go tylko zawozil a sam siedzial w aucie.Po 2 godz podczas rozmowy wyparl sie ze to nie do Amore go wiozl tylko na jakies barki(o tym nie bylo wczesniej mowy,pierwszy raz uslyszalam). Gdy mowie ze wlasnie o pierwszym mialam do kolego dzwonic-wyparl sie ze jemu o barki chodzilo.Amore zniknelo...?


W tygodniu kilka razy wychodzi na ryby,wieczory spedzam sama na kompie za co dostaje opieprz ze wiecznie na necie(gierki na fejsie)

Kasa w domu sie nie zgadza...nie potrafi sie wytlumaczyc z dziur.zawsze readuje krzykiem ze znow go rozliczam a on nie jest w stanie spamietac ile kaw sobie na stacji kupil.


Dostalam ochrzan ze wszystko moge mu zarzucic ale nie zdrade...i ze na sile wsadzam na niego dziwki. To swiat na okolo jest rozpustny,wszyscy kreca walki a on jest uczciwy w stosunku do mnie.Ze jak juz mnie zdradzi to stanie przede mna i mi to w oczy powie.


Uczciwie stawiam sprawe...caly ten watek i Wasze ew.odpowiedzi i opinie pokaze mezowi.
Bo z tego wszystkiego moze juz jestem wariatka...a moze tylko ze mnie taka robi...moze faktycznie jest jedynym grzecznym w swoim kawalerskim,tylko i wylacznie,towazystwie. Moze faktycznie inni sie qrwia a on ich tylko tam wozi.

pozdrawiam i dziekuje.
Dzakowa.

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Suche fakty.

Przykro mi to napisac, ale on Ciebie zdradza i to w beczelny sposob probujac robic  Ciebie idiotke. W sumie zlapalas go za reke a on krzycy, e to nie jego. Jeszcze chwila a Ciebie zacznie podejrzewac o zdrade, wszysto aby od siebie odciagnac uwage. Dowody masz w reku wiec trzymaj je do sprawy rozwodowej (o ile do takiej dojdzie). Duzo sily Ci zycze, powodzenia.

3

Odp: Suche fakty.

Też uważam że Cię zdradza...
I piszę to z perspektywy osoby, która sama zdradziła sad

Masz masę dowodów, ale mnie też zastanawia to jaki on jest nerwowy. Od momentu kiedy zdradziłam, do chwili kiedy przyznałam się mężowi też byłam strasznie nerwowa. Czepiałam się szczegółów, robiłam o byle co awantury. On już wtedy się domyślał ale czekał na mój krok.

4

Odp: Suche fakty.

Niestety mnie też wydaje się, że mąż Ciebie zdradza.

Wykręcanie się ciekawością lub zrzucanie winy na innych to zagranie, w które ewentualnie można uwierzyć gdy jest jednorazowe. Ty go złapałaś nie jeden, nie dwa a kilka razy. Do tego jego krzyki - nie tłumaczy na spokojnie, tylko od razu wrzeszczy - zachowanie maskujące poczucie winy i odciągające uwagę. A to że przy tym wszystkim robi z Ciebie wariatkę to już zakrawa nie tylko na totalne tchórzostwo ale i chamstwo.


Dużo siły. Powodzenia

5

Odp: Suche fakty.

W tytule posta napisalas "suche fakty". Skoro wg. Ciebie sa ta jednak fakty, to o co nas pytasz Dziewczyno????

Bądź dla siebie la­tar­nią, która oświet­la twą drogę i nie poszu­kuj światła po­za sobą.

6

Odp: Suche fakty.

Czytając te "suche fakty" - podobnie jak moje poprzedniczki - mam jednoznaczne skojarzenia i potwierdzę wszystkie opinie.
Owszem, bywa czasem tak, że wszystko wygląda na coś, czego nie ma. Ot, "jakoś tak" fakty, zdarzenia, sytuacje się zbiegają w jedną, logiczna całość i wydają się ewidentne...
Ja również nam na sumieniu podobne doświadczenia (zarówno jako zdradzający jak i zdradzany), może tylko to, że innym jestem człowiekiem od małżonka Autorki, powodowało, że inaczej się zachowywałem. Nie czepiałem się, nie byłem nerwowy i wybuchowy. Po prostu odsunąłem się wówczas. Ale to chyba rzadkość. Małżonek Autorki swoim zachowaniem niestety tylko potwierdza regułę. Nerwowość, głupie i idiotyczne tłumaczenia, krętactwo... Zrzucanie winy na partnerkę, zarzucanie "paranoi", urojeń, bezpodstawnych posądzeń... Brakuje jeszcze tylko sugestii, by poszła do psychiatry. Ech... Przerabiałem to też z tej strony smile I fakt, słysząc żale, ze mam chyba "paranoję", ze się doszukuję, że to, ze tamto - sam miewałem wątpliwości, czy czegoś sobie nie roję. Choć z drugiej strony patrząc - wszystkie "dziwne" sytuacje dały się ułożyć w sensowną całość.
W sytuacji Autorki nazbyt tego dużo by przyjąć, iż okoliczności tak "dziwnie" się zbiegły, a małżonek to "biała lelija niewinności"...
Przykre to.
Nawet sam fakt, że będąc posądzany stara się krzykiem i nerwami zagłuszyć to wszystko... Tak nie postępuje ktoś, kto ma czyste ręce...

Nie czyń priorytetem kogoś, kto ma cie tylko za opcję.

7

Odp: Suche fakty.

Twój mąż to słaby człowiek. Zapewne od kilku lat rozwijał się w nim nałóg pornografii, teraz doszło do spełniania w realu swoich fascynacji. Masz taki sam problem jak żony alkoholików. Mąż bez Twojej pomocy stoczy się na samo dno, pierwsze objawy przegapiliście, teraz zaczyna się równia pochyła.
Pytanie czy chcesz mu pomóc, czy po prostu chcesz go w tym zostawić?

Mów mi Filip smile

8 Ostatnio edytowany przez Animus (2013-08-09 19:42:38)

Odp: Suche fakty.
dzakowa napisał/a:

Podam krotki opis sytuacji

Po pierwsze: to nie są fakty, ale opis faktów, co sama zaznaczyłaś w pierwszym zdaniu.

dzakowa napisał/a:

wyczailam na kompie ze ma lewe konto mailowe,podpuszczany nie przyznal sie do niego.

Po drugie: wyczajenie to efekt procesu czajenia? Co to znaczy "lewe konto"? Czy to takie, do którego nie znasz hasła? To moi znajomi mają same lewe konta, bo ja nie znam do nich haseł.

dzakowa napisał/a:

Dostalam ochrzan ze wszystko moge mu zarzucic ale nie zdrade...i ze na sile wsadzam na niego dziwki. To swiat na okolo jest rozpustny,wszyscy kreca walki a on jest uczciwy w stosunku do mnie.Ze jak juz mnie zdradzi to stanie przede mna i mi to w oczy powie..

Po trzecie: dobrze byłoby poznać definicję zdrady, jaką posługuje się Twój Mąż. Bo mnie to całe zachowanie sugeruje kontakty wirtualne. Możesz sprawdzić, ile jest stronek naciągaczy, którzy nęcą nagimi fotkami i zbierają forsę za kody dostępu.  Uczestnicy czatów dostają propozycje wejścia na takie lipne stronki. Dziwne, że wędkarz daje się łapać na takie nagie haki, ale to może świadczyć o tym, jego jego Złota Rybka przestała spełniać życzenia. (jestem ciekaw, czy dasz do przeczytania ten wątek z moim postem).

Dzakowa, jeśli już  ten wątek nazwałaś "Suche fakty", chcę zauważy pewien fakt. Masz lepszy dostęp do faktów. Jest nim Twoje łóżko małżeńskie. W tym kontekście jednak nazwa wątku może być dość niepokojąca, bo jak na tym bardzo ważnym wyposażeniu sypialni panuje suchość, to może czas mniej wyczajać, mniej rozmawiać o lewych kontach, tropić viagrę w samochodzie, obwąchiwać siedzenia, a bardziej wziąć sprawę w swoje ręce, zamiast szukać cudzych odcisków palców na lakierze.

Czyżby umykał Ci ten suchy fakt ?

Może Adamajkis ma rację i Twój mąż "to slaby człowiek", ale któż go tak osłabił? Może mu czas dodać sił i potencji, zadbać o kondycję, bogaty zestaw wrażeń, tężyznę fizyczną, niwelacje stresów, wyczaić jego miejsca erogenne. A przy okazji możesz dostarczyć sobie zupełnie niesuchych faktów, które wpłynął kojąco, uspokajająco i wniosą element błogosławieństwa, nawet za cenę niewyspania.

Dokonam parafrazy mistrza Jana Sztaudyngera:

"Szczęścia szuka w pornografii, kto na żonę swą nie trafi"

BÓG jest wzorem mądrości: mnóstwo dzieci, żadnych alimentów, żadnej żony i żadnej teściowej. Objawia się wybranym, rozmawia z nielicznymi i wpuszcza do swoich wielu mieszkań kogo chce.  I dzięki tej Bożej Mądrości niektóre dzieci darzą Go Zaufaniem, Uwielbieniem i Miłością. Pozostali próbują rzucać kamieniami Panu Bogu w okna i trafiają kulą w płot swojego własnego ograniczenia.

9

Odp: Suche fakty.

Cóż, Autorko, Twój partner zyskał tu jak widze sprzymierzeńców, sugerujących, iż owa "słabość" Twego męża to efekt Twoich zaniechań i lekceważenia jego potrzeb... Fakt, wypada sie pochylić nad nim ze zrozumieniem smile
Ech, mam nadzieję, że nie potraktowałaś takich usprawiedliwień krętactwa i oszustwa na serio.

Nie czyń priorytetem kogoś, kto ma cie tylko za opcję.

10

Odp: Suche fakty.

Dzakowa, z perspektywy osoby która była naocznym świadkiem i niestety (podkreślam - niestety) powiernikiem cudzej zdrady mogę Ci śmiało powiedzieć, że rogi albo już masz przyprawione, albo Ci rosną.

"powiedziedzial zdanie ,ze nie zamkne go w domu,zycie jest zbyt krotkie zeby siedziec w domu i trzeba wszystkiego sprobowac." Osoba, której byłam powiernicą POWIEDZIAŁA DOKŁADNIE TO SAMO. Zabawne...

Oskarżanie o paranoję też jest typowe - im bardziej bezczelnie ktoś sam postępuje, tym bardziej bezczelnie oskarża drugą stronę o problemy psychicznie. X robiła dokładnie to samo - im bardziej na bezczela zdradzała i oszukiwała tym bardziej oskarżała męża o ograniczanie jej, "faszyzm" big_smile, zaściankowość, chorobę psychiczną. Podsuwała fałszywych świadków dających jej alibi, żądała nawet ode mnie, abym udostępniła swoje mieszkanie na gniazdko miłosne.

Na Twoim miejscu zaczęłabym ładnie zbierać wszystkie te dowody i dowodziki jego zdrady i spokojnie rozważyłabym kwestię rozwodu. Wiesz dlaczego? Dlatego, że nie będziesz mieć chwili spokoju. To jest równia pochyła. Twój mąż na chwilę obecną jest upojony nowymi możliwościami, które się przed nim otwierają i zachowuje się jak narkoman na haju. Licz się z tym, że będzie jeszcze gorzej - łącznie z długami, ponieważ dupy kosztują - nawet, jeśli są to takie poznawane przez Internet.


"caly ten watek i Wasze ew.odpowiedzi i opinie pokaze mezowi."
PO CHOLERĘ? Jedyne, co zacznie robić, to będzie się lepiej z tym wszystkim kryć. W jaki sposób opinie ludzi z Internetu miałyby wpłynąć na jego postępowanie?

BTW: złotymi myślami Animusa bym się nie przejmowała, tradycyjne łapanie za słówka i mało treści. Nic nowego.

"Szanuję, że jest zajęty - aczkolwiek, czasami czuję, że chciałby ze mną coś więcej, albo tylko seksu (nie istotne) a potem odpycha mnie, zmienia o 180 stopni temat rozmowy, albo zaczyna mówić o swojej dziewczynie (jakieś błahostki które nie wnoszą nic do rozmowy, np że mu zrobiła obiad)."
COPYRIGHTS BY ANAKINKA

11

Odp: Suche fakty.
kosmiczny nick napisał/a:

Zrzucanie winy na partnerkę, zarzucanie "paranoi", urojeń, bezpodstawnych posądzeń... Brakuje jeszcze tylko sugestii, by poszła do psychiatry. Ech...
.

hahha byłam wysyłana do psychiatry...wiele razy...rowniez po to by mi na pismie dal ze jestem chora,a chorej osobie,on dziecka nie odda..

12

Odp: Suche fakty.
kosmiczny nick napisał/a:

Cóż, Autorko, Twój partner zyskał tu jak widze sprzymierzeńców, sugerujących, iż owa "słabość" Twego męża to efekt Twoich zaniechań i lekceważenia jego potrzeb... Fakt, wypada sie pochylić nad nim ze zrozumieniem smile
Ech, mam nadzieję, że nie potraktowałaś takich usprawiedliwień krętactwa i oszustwa na serio.

.....czytalam ten post jak gdyby był mojego meza:)

13

Odp: Suche fakty.
batszeba napisał/a:

"caly ten watek i Wasze ew.odpowiedzi i opinie pokaze mezowi."
PO CHOLERĘ? Jedyne, co zacznie robić, to będzie się lepiej z tym wszystkim kryć. W jaki sposób opinie ludzi z Internetu miałyby wpłynąć na jego postępowanie?

faktycznie...nie wiem po jaka cholere...chyba zeby mu pokazac ze mam racje...ze nie jestem taka glupia skoro inni tez tak mysla...

14

Odp: Suche fakty.

Sorry ze tak "dziobie" po trochu ale nie potrafie wszystkich cytatow w jednym poscie posadzic:D

Tak byłam i jestem wariatka,a nawet go zdradzam...a jak jeszcze nie to na pewno szukam !!!
Choc jak wszystkie,wszyscy(oprocz Animusa wink )rozumiecie wogole mi to w glowie nie siedzi...
Fakt, ostatnimi czasy wypiełam sie troche na rzeczywistosc!!! rzucialam papierochy zaczelam zdrowo zyc,cwiczyc..ale to wlasnie dzieki aktywnosci fizycznej mi zdecydowanie lepiej. Jak mowia w zdrowym ciele zdrowy duch. I to swieta prawda.
To natomiast tak zaczeło niepokoic faraona ze kiedys widzac jak jecze z bolu podczas cwiczen zapytał: co sie tak za siebie wzielas? tak ostro cwiczysz...czy ty sie gdzies wybierasz? a ja mu na to : tak wybieram...dlatego cwicze zebym szybciej biegla odchodzac od ciebie...hheheh ale zglupiał smile Potem podczas awantury mial pretensje ze cwicze tongue

Dzis wrocilam od fryzjera-faceta...zaplacilam 80...maz zartuje...(lubimy "chlopaki nie placza"...) poglaskal po glowie i skasowal 8 dych, nie za duzo za glaskanie? a ja mu na to...tak zaplacilam 80 za poglaskanie po glowie,a ty ile placisz za glaskanie po glowie?tyle samo...;) przemilczal:)

tak daje sobie rade...biciem wprost po oczach...tylko nie wiem czy sie nie myle...!

15

Odp: Suche fakty.

dzakowa, wszystkie cytaty możesz umieścić w jednym poście po prostu je kopiując. Dodawanie postów jeden pod drugim jest niezgodne z regulaminem forum.

Posty [ 16 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2018