Animus napisał/a:annasweet napisał/a:Ale poza tym bardzo ci kibicuję, tak naprawdę to chyba wiele kobiet marzy o takim szaleńczo zakochanym facecie. Jak się trochę ogarniesz to przestaniesz być nieszczęśliwy.
Marzenia szybko rozbijają się o skały, gdy brak oparcia i na dodatek trzeba słabeusza w każdej sytuacji wyciągać z kolejnego dołka z bagienkiem emocji. A do tego dochodzą jeszcze przeniesienia emocji z poprzedniej nieudanej relacji, podejrzenia o niewierność, uleganie wpływom otoczenia, niepewność w decyzjach, brak stanowczości i tragizowanie przy byle okazji (sorry JesteśTylkoMężczyzną, a zachowujesz się jak Baba - dla ewentualnych oburzonych przedstawicielek Płci Pięknej dodam, że Baba jest znajomym Foresta Gumpa, bo amerykanie w ogóle lubią małe Baby)..
O tym właśnie myślę, żeby się trochę zastanowił, zaczął używać mózgu, postępować jak prawdziwy mężczyzna, a nie jak wzdychający nastolatek, z którego śmieją się koledzy na szkolnym korytarzu.
Poza tym stary związek zakończony, jeśli doświadczenia z niego są prawdziwie destrukcyjne (a tak właśnie jest w wypadku JTM), trzeba zamknąć za sobą drzwi i zacząć od nowa, nie wałkując w kółko tego, co było.
Ty, JTM, uwielbiasz czuć się winny, sam stawiasz siebie pod pręgierzem, mimo, iż nikt tego od ciebie nie oczekuje. Obawiam się, że jak panienka naprawdę puści cię kantem, a ty się o tym dowiesz, to się powiesisz albo rzucisz pod pociąg.