z ta wyprawka to tez problem mam. podstawowe jakies kosmetki itp mam w jakies gazetce wypisane.
ja sie zastanawiam co kobieta ma miec dla siebie do szpitala, bo jak czytam na necie to roznie pisze.
jakies wklady poporodowe, na innych ze lepiej majtki jedno lub wielorazowe. musze sie kolezanki zapytac bo rodzila nie tak dawno to pamieta pewnie co potrzeba. ale jak ktoras z was wie to tez chetnie sie dowiem co i jak. bo niema to jednak jak rada kogos kto wie, niz czytanie na internecie
Podobne tematy
Dla siebie to wiadomo bielizna, ze 2 koszule takie zeby byly wygodne do karmienia. Sa w sklepie medycznym takie fajne wklady poporodowe i majtki jednorazowe takie z elastycznej siateczki. Jak znajde w necie konkretna nazwe to wam podam, bo nie pamietam na chwile obecna. Ja tego nie mialam, pozniej powiedziala mi o tym moja ciocia polozna i partner polecial kupic. Bylo to mega wygodne
szlafrok, kapcie i skarpetki. Kosmetyki takie do mycia wiadomo. Najlepiej kupic sobie jakis specjalny zel do higieny intymnej jezeli jest to porod SN. Hmm i nie wiem prawdę mowiac... chyba to wszystko . Hmm nie pamiętam szczerze mowiac, muszę sobie przypomnieć ![]()
Dla dziecka dodam ze oliwka z jonshona nie nadaje sie od pierwszych dni zycia. Zazwyczaj uczulaja. Najlepsze sa te zolte bambino ![]()
Jak dobrze że jest wśród nas ktoś bardziej doświadczony ;D dzięki Inna ;*
A co by trzeba było spakować dla dzidziusia?
Majtki siateczkowe poporodowe wielorazowe firmy HARTMANN to są właśnie te o których mówie, są elastyczne i naprawdę wygodne. Wyżej napisałam, że są jednorazowe ale pomyłka
i wkłady z tej firmy też są bardzo dobre w sumie.
Dla dzidziusia to wiadomo pampersy, chusteczki nawilżane, ze 2-3 pary bodów, 2 pajacyki, ubranko na wyjście ze szpitala, rożek, oscenisept do pępuszka (chociaż tu zależy od szpitala, u mnie właśnie samemu kazali sobie to kupić), pieluszka tetrowa, najlepiej ze 2,sudocrem, oliwka, jakiś żel do mycia, ręcznik czapeczki, niedrapki i chyba tyle ![]()
dla siebie nie zapomnijmy o ręcznikach i oczywiście o DOKUMENTACH ![]()
kurcze.... ja kompletnie nie poczyniłam żadnych zakupów, dla maluszka ani dla siebie do szpitala.... Ale na pewno mam już łóżeczko i wanienkę, ubranka-aczkolwiek ich jeszcze nie przeglądałam.
Z zakupami czekam jak będę znać płeć. A co do wózka, to wydatek spory.... sporo przeglądałam. A wy dziewczyny? Jak z wózkiem? Myślałyście nad jaką firmą, opcją? Wielofunkcyjny, taki (gondola, nosidełko i spacerówka) w jednym? To moje pierwsze dziecko, więc myślę kupić wózek z myślą o 2 maluszku
na dzień dzisiejszy
przynajmniej....
No ja właśnie mam w planach kupić taki 3w1, zastanawiam się nad maxi cosi, mutsy transporter i bebetto. No i w sumie nie wiem który będzie najlepszy... chyba ten maxi cosi ale cena też jest spora. Ale teraz już wiem, że nie warto na tym oszczędzać, bo ja kupując wózek dla synka musiałam wyrzucic bo nawet nie nadawal sie do wydania komu kolwiek...
Ja dostałam od siostry wózek Teutonii- wychowała na nich troje dzieciaków i jest absolutnie zachwycona. Ale jak patrzyłam na nowe wózki, to cena niestety wysoka, ale np. na allegro sprzedają używane po 1 dziecku- siostra nigdy nie kupowała nowego wózka, zawsze używane po kimś. Mi się ten wózeczek podoba, ale doświadczenia nie mam, więc przytaczam tylko jej opinię ![]()
mnie osobiście się podoba wózek teutonia spirit, ale cena też jest ładna.... a myślałam też o coneco, komentarze są dobre, przynajmniej te które czytałam. Wózek jest ważny, bo np moja szwagierka ma taki wózek że jakby mi nawet dopłacili to bym go nie chciała!!! Lżej nosić dziecko na rękach i 10 kg ziemniaków niż prowadzić ten wózek.
dokładnie wózek to bardzo ważna rzecz, przede wszystkim jeśli mieszka się w bloku czy kamienicy gdzie nie ma np windy... ja mieszkam w bloku z windą o tyle dobrze. Ale prowadzenie też odrywa dużą rolę. Mój poprzedni wózek, kupiłam jako używany, po 3 miesiącach kupiłam parasolkę i to było najlepsze co mogłam zrobić. Jeździ w tej spacerówce do dziś ![]()
Ja wózek też planuję kupić taki właśnie 3w1 ale co do firmy to kompletnie się nad tym nie zastanawiałam, dobrze że podajecie jakieś przykłady to sobie posprawdzam.
Na początku byłam pewna że chcę kupić nowy wózek ale jak patrzyłam na ceny to zaczęłam się zastanawiać nad używanym... Tylko boję się że taki używany za długo mi nie posłuży... Myślę że wózek kupimy na samym końcu więc jeszcze mam czas na przemyślenie ;D
A co do ubranek dla maleństwa to może to jest głupie nad czym się zastanawiam... Ale w sumie ... Bo nie wiem czy zapakować sobie do szpitala ubranka rozmiaru 56 czy 62... No bo w sumie nie wiem jaki duży się urodzi... Jeśli wezmę 56 to będę się bała że urodzi się większy i ubranka będą mu za małe, ale jak z kolei wezme 62 a urodzi się mniejszy no to będą mu za duże... więc już sama nie wiem... nie zastanawiałyście się nad tym?
Dziewczyny a czy Wam też się tak ulewa z piersi? Takie zółte coś? Bo mi strasznie... Mówiłam o tym mojemu lekarzowi to on stwierdził że to jest normalne zeby troche się ulewało... Ale ja mam tego sporo! Już zaczęłam spać w staniku bo czuje dyskomfort... Gdy spałam bez stanika to rano całą koszulke miałam mokrą a na dodatek mokre plamy na pościeli... Martwi mnie czy to oby na pewno normalne żeby tak dużo ciekło....
Mi w poprzedniej ciązy lekarz zawsze ważył dziecko na USG i mniej więcej znałam wagę więc mogłam się spodziewać jakiej będzie wielkości
ale te na 56 wejdą nawet na większe dziecko z tego wzg, że maluszek jest skulony, tak jak w brzuszku ![]()
Mi też cieknie z piersi, to jest tak zwana siara
ale to dobrze, może świadczyć to o tym że będziesz miała pokarm ![]()
hm..... mój maluszek ma już 21 tygodni, ale nic mi nie "ulewa" się z piersi. Myślałam do tej pory że to może nastąpić ewentualnie w 9 miesiącu, ale już teraz macie coś takiego? Czyli co, ja jako w pierwszej ciąży mam na to czas? Czy będę miała problem z pokarmem?
Ja też jestem w pierwszej ciąży dlatego jestem tym taka przerażona... A raczej ilością! Bo to jest straszny dyskomfort... Jak mam stanik to wkładam w kładki laktacyjne więc jest spoko no ale gorzej jak chodze bez stanika, w samej koszulce... To same plamy... No ale dobrze że i Ty Inna mówisz że to normalne ![]()
A powracając do tematu śpiworków i kołderek... Wyszukałam na allegro taki : http://allegro.pl/rozpinany-spiworek-bawelniany-dlugi90cm-do-kolyska-i3546307207.html i myślę że zdecyduje się na coś takiego... A Wy co o tym myślicie?
Właśnie siedzę w przychodni i pije tą ohydna glukoze... dziewczyny obowiazkowo wezcie sobie pół cytryny, bo inaczej ciezko to wypić. Posiedze jeszcze ze 2 godziny, bo mialam dopiero pierwsze pobranie przed wypyciem
W telefonie ciezko mi sprawdzić ten śpiworek ale zaraz po powrocie do domu go zobacze ![]()
o niee. aż tak źle?! Ja też już dostałam skierowanie i planuje iść w tym tygodniu ale póki co jestep przeziębiona i sie nie ruszam z domu. A duzo jest tego do wypicia?
Do wypicia jest cały kubek, u mnie w przychodni kazali przyjść wiadomo ze swoja glukoza, kubkiem, łyżeczka i połowa cytryny właśnie. Ta cytryna jakoś ratuje bo inaczej jest to tak mdle, ze na czczo ciężko to przyjąć. Już miałam pierwsze pobranie po godzinie, więc jeszcze tylko godzina
ale jestem tak głodna i chce mi się strasznie pić, a tu nie wolno
mam taaaka ochotę na jagodzinke
)
ja mialam w tamtym tyg badana glukoze. wypic musialam bez cytryny he bo nie wiedzialam ze mozna wziac. a miedzy czasie jak czekalam te dwie godz to pozwolili mi pic wode niegazowana.
Mi w laboratorium nie pozwolili na cytryne, pilam bez. Ble.
A co do siary- czytalam, ze moze sie przytrafic, ale troche sie przestraszylam. Ja nie mam, a zaczynam wlasnie 27 tydzien... Inna, a w pierwszej ciazy, kiedy mniej wiecej sie u Ciebie pojawila?
W pierwszej ciąży z tego co pamiętam to siara zaczęła mi lecieć już koło 18-20tyg, jakoś tak i też w kosmicznych ilościach, że budziłam się cała poplamiona.
Hej dziewczyny
Zaskoczyłyście mnie tą siarą... Nie wiedziałam że tak wcześnie może lecieć. Mi nic a nic się nie ulewa. Zaraz będę przeglądała wózki na allegro... Ceny są z kosmosu!
Nad rozmiarem ubranek też się właśnie zastanawiałam b nie mam pojęcia jakie wziąć. Na chwilę obecną brzuszek mam niewielki. Dopiero się zaokrąglił więc może i maluszek wielki nie będzie ale tu chyba też może być różnie.
No to na szczęście nie jestem sama z zastanawianiem się jaki rozmiar ubranek zabrać do szpitala ![]()
a mi siara leci już od chyba 17 tygodnia... No i w tak dużych ilościach że zaczynałam się martwić że coś jest nie tak... A teraz skoro Wy mówicie że Wam nic nie leci no to się troche niepokoje. Mimo że Inna mnie troche na początku uspokoiła...
Myślę, że to nie jest powód do niepokoju
wręcz przeciwnie, właśnie świadczyć to może o tym, że będzie dużo pokarmu, a chyba chcemy karmić piersią? No właśnie
chcecie czy nie? Bo to jednak też chyba sprawa indywidualna. Znam wiele matek, które nienawidziły tego robić, nie chciały i uważały to za upierdliwe. Ja swojego synka też nie karmiłam, ale odciągałam ile tylko mogłam. A nie karmiłam bo On nie umiał ssać piersi, a ja nie umiałam go tego nauczyć i obydwoje się tylko denerwowaliśmy. Teraz już mając pewne doświadczenie będę chciała mimo wszystko karmić. Zdrowsze to dla dziecka, dla nas tańsze no i szybciej podobno można zrzucić zbędne kilogramy ![]()
Amelie własnie spojrzałam na ten śpiworek, w sumie to chyba i ja się nad takim zastanowię, bo chciałam kupić dla małej taki kosz Mojżesza/kołyskę
idealnie by pasowało ![]()
No ja właśnie też bym chciała taką kołyskę ;D Dlatego patrzyłam pod tym kontem
Tylko zastanawia mnie czy będzie to można było normalnie prać w pralce i w sumie to by się chyba ze dwa takie przydały... No bo jakby była kołderka to zawsze można zmienić pościel a tu to jednak całe by trzeba było wyprać... Więc tylko to mnie teraz hamuje przed zakupem tego śpiworka... Ale chyba będzie na tyle fajny dla mnie że chyba się na niego zdecyduje mimo wszystko...
A co do karmienia to chciałabym karmić piersią głównie z tego względu że to bardzo zdrowe dla malucha i jak wiadomo- pokarm mamusi jest najlepszy. No i łatwiej zrzucić kilogramy ;D Martwią mnie tylko wyrzeczenia związane z jedzeniem... No bo wiadomo że trzeba będzie uważać na to co się je. No ale trzeba przetrwać
I mam nadzieje że będę mogła karmić piersią i że mój synuś będzie umiał z niej ssać bo nie wiem jak będę miała go nauczyć.
Trzeba po prostu mieć dużo cierpliwości chyba
Przystawiać mimo wszystko, żeby w końcu udało się załapać... Ja pierwszą miałam cesarkę i położne zamiast przystawiać mi go do cycka, że tak powiem to dały mu butelkę i dziecko zauważyło, że jest prostszy sposób niż wysilanie się przy ssaniu cyca. Myślałam, że może silikon mu się spodobał więc kupiłam nawet te takie kapturki na brodawki, ale i to nic nie dawało, a z butli owszem, nie było najmniejszego problemu.
W sumie to chyba też ważne jest podejście położnych, czy pokażą jak to się powinno robić itp itd. Co prawda mam położną swoją ciocię, ale Ona akurat nie miała swojej zmiany jak rodziłam, później nie miała czasu żeby do mnie przyjść i karmiłam butelką. Ale nie choruje ani nic, więc chyba aż tak źle mu to nie wyszło.
No wiesz, nie jest powiedziane że coś będzie nie tak jak się nie będzie karmić piersią... Przecież wiele kobiet ma problem z karmieniem piersią a z dziećmi jest wszystko wporządku. No ale to nie zmienia faktu że mam nadzieje że będę mogła karmić i że mojemu maluszkowi nie będzie to sprawiało problemów
Bo i tak mam już dużego nerwa czy sobie poradze z takim maleństwem. W szczególności że żadnego doświadczenia nie miałam styczności z takimi maleńkimi dzieciaszkami. Więc jestem jednak troche przerażona i pełna niepokoju. I panikuje chyba nad wszystkim,. Nawet nad rozmiarem ciuszków od jakich zacząć kupowanie ![]()
Szerze mówiąc to ja też panikuje
Bo ja już będę miała dwójkę takich maluchów i obawiam się, że to może być dla mnie za dużo, że nie podołam... Ale kobieta podobno jak musi to zawsze daje radę
tego się trzymam więc ![]()
tez bym chciala karmic piersia
jak narazie nic mi sie nie ulewa ale jest czas jeszcze...
dobrze ze mam juz wozek kupiony, lozeczko, wanienke mam od siostry, ubranka tez mam kupione a jeszcze mam dostac od znajomego
takze tyle z glowy. a teraz mam kolejny wydatek 600 zl na zeba ktory mi sie ulamal i musze korone zrobic. nic tylko kasa, kasa i kasa ostatnio..
Też chcę karmić piersią. Zobaczymy czy mi wyjdzie ale tak jak nikaans nic mi się nie ulewa.
Wychaczyłam wózki na allegro i w tym miesiącu chyba jeszcze zamówię... Zastanawiałam się też nad tym śpiworkiem. Fajny nawet ale nie wiem czy i do łóżeczka będzie o dobre rozwiązanie... Zaraz po wypłacie idę się rozejrzeć i może kupię coś na wyprawkę. I te koszule jeszcze do szpitala. Jakoś nie czuję że to już końcówka września....
Ja tak nie lubie koszul nocnych że masakra... Wydatek jest a i tak za bardzo ich nie znosze bo pewnie tylko w szpitalu no i może potem przez jakiś czas. Ale znalazłam na allegro za 17 zł więc nie jest tak źle i jakoś to zniosę
Masakra z tym zębem... Tyle wydatków związanych z dzieckiem a tu jeszcze problemy z zębami... No ale masz o tyle dobrze że najdroższe rzeczy dla dziecka już masz ![]()
caro a na jaki wózek się zdecydowałaś? Może podasz linka ![]()
Dziewczyny a chcecie rodzić ze znieczuleniem czy bez?
Ja jeszcze nic nie kupiłam, myślę, że w okolicach listopada kupię wszystko, jakoś mi się z tym nie spieszy![]()
Amelie23 wiesz ze znieczuleniem to jest różnie chcesz czy nie chcesz to w prywatnym szpitalu, w państwowym albo jest taka możliwość albo jej nie ma, gdyż zwyczajnie nie ma Ci go kto podać, z tym też się musisz liczyć ![]()

488 2013-09-24 12:59:34 Ostatnio edytowany przez ania_1986_sc (2013-09-24 13:02:25)
Hej Dziewczyny. Ja wróciłam w weekend z urlopu. Malowanie też skończone, została drobna kosmetyka w domu, typu dwa kaloryfery do pomalowania, dywany do trzepania. Niestety tatuś się nie spisuje... chodzi ciągle śpiący jak jak w 3 miesiącu. Doprowadza mnie tym do szału, ale cóż....
Urlopik był w Kołobrzegu i było bardzo fajnie. Naspacerowałam się sporo, nogi bolały. Robiłam sobie też tam badana, bo byłam spuchnięta, nie mocno, ale jednak. Ale wszystko jest OK. Wczoraj byłam u gina i za 2 tyg. mam przyjść ponownie, a przed samą wizytą mam zrobić glukozę. Czyli mam niecałe 2 tygodnie do tego cudnego badania. I lekarz wypisał mi skierowanie na 75 g nie na 50!!! Oszalał chyba, a ja nie popatrzyłam na receptę w gabinecie, bo bym zapytała czemu na większa dawkę.
Czytałm o waszych nabytych kilogramach. U mnie też 7 na plusie. Brzuch już całkiem spory, ale generalnie jestem pełna energii:) A najbardziej cieszy mnie to, że na następnej wizycie dostanę już L4 i koniec z pracą;)
EDIT:
Ja też jeszcze nic nie kupiłam. Nie widzę sensu się tak spieszyć. No i kasa poszła na wystrój sypialni itp. więc zakupy dla Dzidzi będą w grudniu. Do kupienia wózek (chyba 3 w 1), łóżeczko i wanienka. O całą resztę zatroszczyła się moja ciocia;) Wyprawka jest na rok naprzód!
Ania, tez mialam 75g glukozy. Nie wiem od czego to zalezy.
Ja czytałam i rozmawiałam z babką z laboratorium, że zwykle robi się 50, a jak wyjdzie coś nie tak to się robi powtórkę na 75 g.
http://allegro.pl/103kolory-wozek-fotelik-100-polska-certyfikat-i3511867598.html
Coś w tym stylu i nie drogo
na mega wypasione mnie nie stać ![]()
Wizytę mam 1 października i wtedy pewnie na glukozę dostanę...
Też koszul nienawidzę ale kupić trzeba
Tez miałam obciążenie glukoza 75g. Też właściwie nie wiem od czego to zależy. ..
Wybacz caro, ale nie wydaje mi się żebyś była zadowolona z tego wózka. Miałam właśnie coś podobnego dla synka i te wózki są meega ciężkie i nie mają skretnych kół, co jednak utrudnia jazdę po mieście. Lepiej dołożyć i kupić coś lepszego, ewentualnie za te pieniądze kupić używany.
no w używanych nie znalazłam nic za bardzo... mamy jeszcze czas ostatecznie
chyba wszystkie do tej pory mialy glukoze 75 g a nie 50
bo ja tez 75.
dzisiaj bylam u lekarza i dziecko na USG jest o tydzien mniejsze niz powinno. ale mowil ze moze byc do 2 tyg roznicy wiec mam nadzieje ze wsyzstko ok jest ![]()
Caro z dobrego serca Ci radze wstrzymać się jeszcze z wózkiem w takim razie, z doświadczenia wiem, że nie będziesz zadowolona. Na Twoim miejscu wolałabym dołożyć i kupić coś takiego np.
http://allegro.pl/3w1-nowa-generacja-fotelik-spiworek-parasolka-pl-i3486891742.html
Ma amortyzowane koła, skrętne przednie.
Serio mówię, na wózku nie ma co oszczędzać, bo to zakup nie na chwilę.
Ja bardzo chciałabym taki http://allegro.pl/maxi-cosi-mura-plus-4-3w1-cabriofix-wyprzedaz-i3541973440.html , ale cena trochę mnie zabija
Gdybym miała 2,5 tys za wózek zapłacić to musiałabym chyba nie jeść i w ogóle przestać istnieć... ![]()
Ja osobiście też bym takiego nie kupiła, bo zwyczajnie nie stać mnie na taki. To już chęci ze strony mojego partnera i ojca dzieci. Więc jeśli mam taką możliwość to chętnie z tego skorzystam
. Ale gdyby nie to, zapewne kupiła bym właśnie coś w rodzaju tego wózka z pierwszego linka, który wkleilam ![]()
Kurcze czemu tyle to wszystko kosztuje? Żerują na przyszłych rodzicach....
A jak się inna z ojcem dzieciaczków relacje układają? Mieszkacie razem? Dogadujecie się?
Zapamiętam, że wózek ma mieć skrętne kółka przednie! ![]()
Inna jakieś jeszcze rady co do wózka? Względnie łóżeczka?
Oj z tymi wózkami i rzeczami dla dzieci to przeginaja jeśli chodzi o ceny. Nie dość, że dziecko to taki wydatek to jeszcze wyprawke zrobic za pieniądze z kosmosu trzeba. Nie żebym się wymadrzala, ale te skrętne koła naprawdę wypływają na komfort jazdy, ułatwiają jazdę. Dla mnie to jednak bardzo ważne.
Co do mojego partnera to na początku było trochę ciężko, bo sie od siebie zdążyliśmy odzwyczaic, noo ale już jest coraz lepiej. Widzę, że mu zależy, interesuje się mną, dziećmi. .. nauczył się okazywać uczucia co bardzo mnie cieszy
teraz chyba przeżywamy takie drugie zakochanie hehe ![]()
Inna no to super ze sie Wam ukladac zaczelo
oby tak dalej ![]()
a rzeczy dla dzieci drogie, no ale co zrobic.. raczej ciezko byloby sie obejsc np bez wozka
No dokładnie nikaas, nie obejdzie się bez tego, więc tak czy siak kupić trzeba. Czy to wózek, cz ubranka, czy pampersy... później mleko, kaszki... wszystko jest niezbędnę.
aa tak swoją drogą to wiecie co?
cieszę się, że wreszcie więcej nas się tu udziela
Bo już obawiałam się, że nam podupadnie ten wątek ![]()
Ostatnio faktycznie dużo się tu dzieje ![]()
dobrze że jest ten wątek i że można się kogoś przynajmniej poradzić
Bo tak jak no ja nie mam nikogo takiego kogo bym się mogła poradzić co do zakupów, porodu itd...
Inna super że Wam się układa
trzymam za Was kciuki!
i dzięki za wskazówki co do wózka ![]()
Mimo że my chcemy kupić wózek na samym końcu to już trzeba by było się rozglądać żeby znaleźć jak najlepszy w jak najmniejszej możliwej cenie ![]()
Ale te wszystkie wydatki związane z dzieckiem... masakra! Najdroższy wprawdzie jest wózek... Ale i tak wszystko to co tańsze zebrane do kupy to też wychodzą kolosalne koszty
No ale co zrobić? Kupić trzeba.
Co do glukozy to pójdę w przyszłym tygodniu ale na skierowaniu też mam napisane 75
Dziewczyny jakbyście wyczaiły gdzieś w internecie rzeczy dla dziecka typu np wózek, wyprawka itd w korzystnych cenach to może powrzucajcie linki? Ja też oczywiście jak coś będę znajdować to wrzuce
Może wspólnymi siłami uda nam się kupić rzeczy po korzystnych cenach ![]()
z tymi linkami dobry pomysl
a ja sie zastanawiam cyz z takich kosmetycznych jak oliwka do ciala itp to na ostatnia chwile kupic czy mozna wczesniej. bo wolalabym w pazdzierniku wszystko kupic i miec juz z glowy
no ale do porodu troche czasu jest jeszcze to nie za wczesnie by bylo?
Nie mam co prawda doświadczenia ale wydaje mi się że takie rzeczy kosmetyczne to można chyba kupić już teraz bo przecież zepsuć się nie zepsuje. Więc leżeć sobie może
Ja sie zastanawiałam nad wózkiem czy można już kupić... No bo z jednej strony chcieliśmy poczekać na sam koniec z kupnem wózka ale jakby się coś trafiło to już bym chciała kupić. Ale podobno z tym czeka się na koniec bo że niby się zapesza czy coś...
A wierzycie w ogóle w jakieś zabobony? Bo powiem Wam szczerze że nigdy nie wierzyłam ale teraz z czym moge to uważam. Np nie noszę łańcuszków żeby dziecko się nie owinęło pępowiną ![]()
ja tam w zabobony za bardzo nie wierze i nigdy nie wierzylam ![]()
wozek juz mam kupiony, lozeczko zreszta tez..
łóżeczko też już mam, no ale to dostałam ;D Ale chcę jeszcze kupić kołyske bo baaardzo mi się podobają ;D o taką:
http://allegro.pl/kolyska-sweet-melody-karuzela-regulacja-3-kolory-i3565215162.html
ale z wózkiem to chyba ciężko będzie bo to jednak dłuższe poszukiwania ze względu na koszt. Więc chciałabym wyszukać jak najkorzystniejszy i jakościowo i cenowo.
Nie wierzę w te zabobony. Zostały wymyślone wieki temu żeby tłumaczyć wysoką śmiertelność dzieci i matek. Tyle w temacie. Nie można zapeszyć zdrowia i życia dziecka. Zawsze może coś pójść nie tak bo natura doskonała nie jest a to czy ja kupię wcześniej wózek czy wyprawkę jaki ma mieć niby wpływ na dziecko? Jeśli szukanie i kupowanie rzeczy dla malucha sprawia mi przyjemność i jestem zadowolona to raczej dziecku to nie zaszkodzi. Zdrowa i zadowolona mama to zdrowe i zadowolone dziecko. Zamartwianie się tylko maluchowi szkodzi. Niezależnie czy martwimy się problemami finansowymi, problemami z partnerem czy właśnie wyszukujemy co może zaszkodzić dziecku typu farbowanie włosów, noszenie łańcuszków, kupowania za wcześnie, chwalenia się ciążą za wcześnie czy co tam jeszcze jest...
Bratowa jak się dowiedziała, że z kotem śpimy (czarnym!!) mało zawału nie dostała. Co z tego, że kot zdrowy a ja toksoplazmozę przechodziłam wcześniej i jestem odporna więc i dziecko bezpieczne. Kot to nieszczęście, zarazki i pech ogólnie
Hehehehhe
Dbać o siebie i tyle
To wszystko co możemy tak na prawdę teraz zrobić ![]()
Będę teraz troszkę rzadziej, ze względu na porządki po remoncie, co prawda jeszcze się nie skończył, ale dobiega końca i trzeba zacząć sprzątać...
w zabobony to i ja nie wierze, a tych przesądów jest od cholery... nie patrzeć przez wizjer w drzwiach, albo dziurkę od klucza, bo dziecko będzie miało zeza, albo żeby się nie farbować bo dziecko urodzi się rude, no i wiele innych, które są bez sensu ![]()
Amelie śliczna ta kołyska która pokazałaś...
Aha i muszę Wam powiedzieć, że dzisiaj byłam u lekarza, zrobił mi USG i powiedział, że mam małowodzie i mam pić hektolitry wody, mało tego skraca mi się szyjka i mam się oszczędzać inaczej poleże w szpitalu do końca ciąży. Dobrze, że partner mi pomaga w porządkach, zakupach itp. Ale przy małym dziecku, które ciągle woła na ręce ciężko nie dźwigać, a waży już 13kg! Poza tym mają nowy sprzęt USG u nas w przychodni i lekarz powiedział mi, że zrobimy na przyszłej wizycie USG 4D w ramach funduszu co bardzo mnie cieszy, bo nie będę musiała wydawać 300zł na takie USG
za te pieniądze zawsze będę mogła kupić coś córci
czy nawet teraz synkowi ![]()
Amelie mi też podoba kołyska, ale troszkę to wydatek na 4 miesiące max 5
i to mnie przeraża

Siedzę i płaczę ![]()
Stanęłam na wadze, jestem w połowie ciąży i przytyłam 15 kg
dlaczego ja

Martynka nie płacz... :* Będzie dobrze. Karmić piersią zamierzasz? Jeśli tak to zobaczysz że zrzucisz :*
Inna wyobrażam sobie, że starszy maluch będzie przeżywał, że na ręce go ciągle brać nie możesz. Ale z drugiej strony na pewno woli mieć mamę w domu niż w szpitalu. Choć nie rozumie o co chodzi dla własnego dobra musisz być stanowcza
Mi kołyski takie się za bardzo nie podobają i raczej długo maluch z niej korzystać nie będzie. Tak mi się wydaje.
Bardziej mi się podobają takie tradycyjne drewniane, coś w tym stylu ![]()
http://allegro.pl/kolyska-posciel-baldachim-szyfon-materac-darland-i3548927969.html
MArtyna ja juz przytylam 10kg takze niewiele mniej..
kolyski fajne ale nie kupuje bo jednak to wydatek dodatkowy.
a wczoraj dostalam spiworek od znajomej. akurat dobry na zime bedzie bo z dlugimi rekawkami, na allegro nie moglam nic sensownego znalezc wiec problem z glowy w czym mala bedzie spala ![]()
No mi się właśnie baaardzo podoba ta kołyska którą Wam pokazałam. Z racji tego że łóżeczko dostałam stwierdziłam że kołyskę możemy kupić... A to do którego miesiąca dziecko będzie w niej leżało to już zależy od dziecka...Bo córka znajomej mojej mamy spała w kołysce do 7 miesiąca... Więc to też myślę zależy od dziecka... A ta kołyska jest o tyle fajna że jak są doczepiona kółka to się nie kołysze. Wydatek jest no ale potem zawsze można ją sprzedać dalej
I to nawet nie tracąc za dużo bo jak patrzyłam na używane to są w granicach 200/250 zł ![]()
Inna a Ty dbaj o siebie! Synuś musi zrozumieć że nie będziesz go brała na rączki i będziesz musiała się oszczędzać bo jak trafisz do szpitala to w ogóle Cię nie będzie miał... A dla zdrowia i swojego i córci musisz się oszczędzać. Niech teraz tatuś nosi synka na rączkach i przejmie troche obowiązków.
Martyna nie załamuj się! W ciąży to jest normalne że się tyje... Może postaraj ograniczać się z zachciankami i zacznij chodzić na basen. Pływanie naprawde dużo daje a w ciąży jest idealnym sportem
Są też specjalne ćwiczenia dla ciężarnych. Może nie schudniesz ale na pewno zapobiegniesz temu że dalej dużo tyć.
Dziewczyny myślicie że wózek ważący 10 kg to mało czy dużo jak na wózek?
Ja jestem na plusie też już całkiem sporo, bo aż 8kg. Ale nie przejmuje się tym póki co, bo to nie uniknione w sumie
Oszczędzać wiem że się muszę, nie ma przepros. Wole siedzieć w domu niż w szpitalu. Bo beze mnie mały już całkiem by sie zaplakal.
Wózek 10kg, czyli stelaz razem z golndola to nie dużo ![]()
No właśnie chyba sam stelaż ma 10 kg... To chyba jednak dużo nie?
Dzwoniłam dziś do przychodni- na szczęście na glukoze mogę zabrać ze sobą cytrynę. Może lepiej pójdzie mi przełknięcie tego ![]()
A co do wagi to ja narazie przytyłam 5 kg... Ale i tak już jestem grubas bo przed ciążą miałam lekka nadwage
Ale co zrobić, nie ma opcji żeby nie tyć w ciąży ![]()
Mam tak samo jak Amelie- niby niecałe 5kg na plusie, ale z racji tej niewielkiej nadwagi przed to już też taki grubasek się ze mnie zrobił. Ale podobno tęższe dziewczyny mniej tyją w ciąży...