Wydaje mi się, że powie Ci tak jest znieczulenie jak będzie anestezjolog tyle że zazwyczaj go nie ma ![]()
Podobne tematy
Trudno... Będę musiała sobie jakoś poradzić...
20 mam USG i mam nadzieje ze poznam plec
bardzoo bym chciala
dzisiaj od rana juz mam zly humor, dzieki siostrze. czasem to mnie tak denerwuje ze wytrzymac nie moge. tylko 3 lata mlodsza a taka rozkapryszona ze masakra. wszystko zawsze musi byc tak jak ona chce. zwariowac mozna.
Nikaans a wy mieszkacie razem?
Cześć dziewczyny!! ;)
Ja dzisiaj też mam troszkę ciężki dzień :/ trzeba było z samego rana wstać na pobranie krwi,a małej to dopiero wstać się nie chciało :)
W piątek wizyta u ginekologa,już się nie mogę doczekać :) W piątek też wyjazd w góry do rodziny na weekend,mam nadzieję że pogoda się poprawi.
Co do wizyt też chodzę prywatnie i płace 70zł razem z USG :) przy pierwszym dziecku chodziłam na NFZ i miałam tylko 1raz przez całą ciąże USG,więc teraz też bym nie zamieniła lekarza na innego :)
Mnie też już brzuszek zaczyna swędzić :/ Oby strasznych rozstępów nie było..
Nikaans ja też czekam z wytęsknieniem na wiadomość o płci mojego maleństwa :)
Imiona mamy już wybrane, dziewczynka będzie Zuzia,chłopczyk Kacperek :)
Pozdrawiam Was wszystkie ;)
Mamusia22, to serio bardzo mało płacisz. Ja widzę i to ogromną różnicę pomiędzy wizytą prywatnie a NFZ.
Wydaje mi się jednak że to zależy od lekarza i regionu
Martyna może masz rację że od regionu. Jak mieszkałam w górach i byłam może dwa razy na wizycie prywatnej to płaciłam za samą wizytę 100 zł a gdzie badanie więc wychodziło gdzieś koło 130 zł-150 zł ..
Teraz mieszkamy na Śląsku i widzę różnicę lekarz naprawdę dużo lepszy (pyta o wszystko, interpretuje wyniki), naprawdę super, a co do ceny to fakt mało bierze. No ale lepiej dla mnie ![]()
To jest tak, jak jest region mniejszy mały wybór lekarzy to przecież nie pojedziesz 100 km do innego?!
U moich rodziców są dwa szpitale, ale porodówka tylko w jednym, następny 50 km dalej. Wygląda to tak że lekarzy przyjmujących jest trochę, większość na NFZ bo to biedny region. Raz jak tam byłam bo potrzebna mi była recepta, to te ciężarne narzekały że USG na starym sprzęcie lekarze nic nie mówią, jak było 30 lat temu tak jest teraz.
Moja kuzynka mieszka w Wawie, ale jest ze wsi o roku tam mieszka, chodziła na NFZ lekarze ją zawsze olewali, ona się postawić nie umiała, zmienić lekarza, jak powiedziała że ją brzuch boli to jej lekarz powiedział żeby z takimi głupotami nie przychodziła, tu raczej chodziło o kasę. Także jest przeróżnie
Co racja to racja różnie to bywa i dlatego ciesze się że na takiego lekarza trafiłam
A powiedzcie dziewczyny bierze któraś z Was Luteinę???
Zalezy wszystko od lekarza. Ja normalnie chodzilam do gina do babeczki na NFZ- bardzo fajna, kompetentna, zlego slowa nie powiem. Nie wiem jak prowadzi ciaze, bo zdecydowalam sie chodzic prywatnie (ale rozwazam te opcje tylko i wylacznie dlatego, ze mam z pracy pakiet w Lux-Med i de facto nic nie place- jesli mialabym placic na pewno chodzilabym do tamtej na NFZ), bo szybciej terminy i latwiej z diagnostyka, mniejsze kolejki. Babeczke do ktorej chodze teraz tez znalam wczesniej i nic nie mam jej do zarzucenia. USG nie mam na kazdej wizycie, ale wszystko tak, jak jest zalecane- do tej pory mialam 3 (4 nadprogramowe w szpitalu, jak sie strasznie zle czulam ktoregos dnia), nastepne ok. 30tc. I wcale nie proponowala mi zwolnienia od poczatku (aczkolwiek niewykluczone, ze jakbym chciala to bym je dostala bez gadania). Dopiero na ostatniej wizycie (23tc) zapytala mnie czy chcialabym zwolnienie. Zapytana przeze mnie czy jest taka koniecznosc, bo ja sie czuje dobrze i jesli nie musze to nie chce, powiedziala, ze sporo kobiet zle czuje sie psychicznie w pracy. To ja bym dopiero sie zle psychicznie czula, jakbym miala siedziec w domu
(inna sprawa, ze moja praca nie jest meczaca fizycznie w zadnym stopniu)
Zatem reasumujac- mocno daleka jestem od wysnuwania teorii, ze lekarz prywatnie to zawsze lepiej, bo i tu i tu sie trafiaja oszolomy (zanim trafilam do mojej gin, mialam (nie)przyjemnosc z takimi zarowno w luxmed, jak i w nfz) Mysle, ze dokladnie tak samo ma sie kwestia porodow- z tym, ze przy prywatnym jest to nieporownywalnie wiekszy wydatek niz prowadzenie ciazy, wiec mniej kobitek w ogole to rozwaza.
A luteiny nie biore ![]()
Jeszcze odnosnie postu Martyny- mieszkam w Warszawie od urodzenia i przez lekarza zostalam olana raz. Znaczy ja to odebralam jako olanie, bo mialam problemy z nieregularnymi miesiaczkami i owlosieniem, na co babka stwierdzila, ze to na pewno problemy z hormonami i kazala lykac tabletki anty (mialam 19lat)- bez badania poziomu hormonow plciowych, watrobowych itp. Wyszlam jak niepyszna. U innej to sie wszystko potwierdzilo, ale jakiekolwiek leczenie zaproponowano mi dopiero po naprawde doglebnych badaniach (hormony, morfologia, usg, porzadny wywiad). I nigdy (nigdy!) nie czulam, ze chodzi o kase. Zreszta zalozeniem NFZ jest to, ze nie placisz, wiec lekarz o tym wie, ze przyszlas na wizyte bezplatna.
Dokładnie Madzikk zgadzam się lekarz lekarzowi nie równy.
Ja brałam luteinę do 20 tc (skończyłam tydzień temu). Brałam ze względu na plamienie na początku ciąży po stosunku. Ale to tylko profilaktyka była, nic złego się nie działo. Później każdy lekarz u którego byłam (4 w jednej przychodni) na pytanie czy mam brać dalej odpowiadali "a można można". Dopiero teraz jak byłam prywatnie to lekarz po badaniu stwierdził że nie ma absolutnie takiej konieczności. Tylko witaminy jakieś dla kobiet w ciąży i tyle.
Zdaję sobie sprawę, że miałam zwyczajnie pecha na NFZ z lekarzami ale zraziłam się trochę. Teraz pewnie będę chodziła do tej prywatnej przychodni w której zdecydowałam się do końca poprowadzić ciążę. Rodzić będę w państwowym szpitalu bo zwyczajnie mnie nie stać na takie luksusy jak prywatne rodzenie. Nie ja jedna więc dam radę.
Dzięki Caro za wypowiedź,mam nadzieję że w piątek lekarz też mi powie że mogę już odstawić.
Co do porodu to i tak trzeba swoje przejść więc nie ma co kasy wydawać na prywatny poród. Dokładnie jest mało takich kobiet,które stać na to.
mamusia22 a Ty czemu brałaś luteinę?
Ja nadal ją biorę. Dzidziuś na początku ciąży był strasznie maleńki i na podtrzymanie lekarz mi przepisał luteinę. Na każdej wizycie mówił że wszystko jest dobrze ale nadal brać. Zastanawiam się jak długo jeszcze??? Mam nadzieję że da mi odpowiedź w piątek jak będę u niego na wizycie.
Wiem że niektóre kobiety biorą ją prawie do końca. Cieszę się że już nie muszę bo generalnie po jakiejkolwiek tabletce jest mi teraz mega niedobrze. Witaminy są czasem męczarnią a luteina to w ogóle był koszmar.
Barnie zbyt dużej ilości leków to nie jest nic dobrego

Martyna tak mieszkamy razem. Sytuacja wyglada tak, ze ja mieszkam z rodzicami i siostra w domu. W lipcu skonczylam studia dziennie. Kiedy wiec zaszlam w ciaze bylam studentka dzienna i nie pracowalam. Chlopak ma sie do mnie wprowadzic. Chcemy sobie doł wyremontowac. Z czasem pomalu oczywiscie i mieszkac na dole, a rodzice u gory. Z jednej wyplaty ciezko jest cos wynajac i jeszcze zeby na zycie starczylo. A ja teraz pracy nie znajde. Jak dzidzi troszke podrosnie to bede czegos szukac.
mialyscie juz badanie cukru? bo ja sie wybieram. myslalam ze to chwile trwa a na necie pisze ze godzine albo dwie trzeba czekac tam.. ;/
411 2013-09-11 17:14:11 Ostatnio edytowany przez Martyna777 (2013-09-11 17:15:06)
Rozumiem, jasne że ciężko ![]()
A coś ciekawego skończyłaś? Co robi twoja siostra ma 19 lat idzie na jakieś studia? Czy raczej to nie dla niej?
Ja badania cukru jeszcze nie miałam
Za 4 tygodnie dopiero mam mieć

rocznikowo jerst 3 lata mlodsza, ma juz 20 ![]()
ona jest po zawodowce, aktualnie nic nie robi, szuka pracy, ale watpie ze gdziekolwiek popracuje dluzej bo nic jej nie odpowiada. byla za granica porobila z 2 miesiace i wrocila choc mogla dalej robic
ale jej sprawa
a ja jestem po studiach ekonomicznych. nic ciekawego
Ja ide 21/9 na badanie cukru. Mi lekarka powiedziała, że najpierw biorą na czczo, potem dają do picia roztwór glukozy i trzeba siedzieć (nie łazić i coś robić) 2 godziny i potem znów pobierają. Toteż stwierdziłam, że idę w sobotę i zabieram ze sobą męża, żeby mi się za bardzo nie nudziło ![]()
Mi jeszcze lekarz nic nie mówił o badaniu glukozy. Mam wizytę 1 października czyli w 24 tc. Glukozę się chyba do 26 tc robi? Wiecie coś w tym temacie czy nie?
Mi mówiła, i tak też mam napisane w karcie ciąży, że między 24 a 28tc, więc pewnie da ci skierowanie na najbliższej wizycie.
Cześć dziewczynki
Tu caro0119
Poczta mi przepadła i musiałam nowy profil założyć
A dzidzia kopie i kopie ![]()
Cześć dziewczyny
nie było mnie kilka dni, bo u mnie dużo zmian. Wrócił ojciec moich dzieci i postanowiłam dać mu szanse, chcemy spróbować ratować to wszystko. Nie wiem czy dobrze robię, ale nie chce później żałować, że nie zrobiłam wszystkiego. Poza tym zaczyna mi się remont łazienki, bałaganu będzie mnóstwo, aż mnie to przeraża.
Dzidzia kopie jak szalona
w tym tyg idę zrobić badania. Między innymi krzywa cukrowa. Glukoza do picia jest straszna. ..
Witajcie ![]()
Inna22 wydaje mi się że dobrze robisz - przynajmniej nie będziesz sobie wyrzucała że nie zrobiłaś wszystkiego. Poza tym czas potrafi zdziałać wiele
być może na was podziała uzdrawiająco ![]()
A czy on zostaje w kraju czy znowu wyjeżdża? Co do remontu rozumiem doskonale. Przeprowadzamy się i szykujemy właśnie mieszkanie żeby wejść do niego.
Słyszałam że glukoza jest okropna... Czy dobrze pamiętam że się ją na czczo robi? Jeśli tak to mam problem bo rano mogę to mega źle przyjąć... A raczej oddać ![]()
Kochane a czy zdarza się wam wypić kawę? Ja generalnie jej nie pijam ale teraz czasem mnie nachodzi na taką lekką pół na pół z mlekiem więc w sumie to nie kawa... Miałam inkę ale mi się skończyła i kupiłam taką z cykorią a w niej jest 40% kawy rozpuszczalnej. Też z mlekiem piję i wychodzi takie capuccino mocniejsze. Z tego co wiem to pić można ale z umiarem. Jedna taka dziennie nie zaszkodzi chyba?
Jutro jadę z mężem do drugiego mieszkania dokończyć malowanie i ogarnąć trochę. Za tydzień się przeprowadzamy. Musimy kupić wszystko oprócz lodówki.... Przeraża mnie to tym bardziej że u męża w pracy sytuacja nieciekawa.... Szuka czegoś innego bo już znieść szefowej nie może. Ma umowę o dzieło. W sumie miał bo od pół roku ponad żadnej nie widział i nic nie podpisywał. Jak go wywali to zgłosi to ale na razie musimy się przemęczyć bo skąd wziąć pieniądze? Eh.... Dobrze że rodzice pomagają trochę ale i tak musimy stanąć na nogi.
Dziś podejmuję wyzwanie i robię łazanki
Nigdy nie robiłam więc zobaczymy jak wyjdzie.
Maluszek szaleje głównie wieczorem po kąpieli. Zrobiło się chłodniej i muszę przyznać, że czujemy się lepiej ![]()
Wrócił prawdopodobnie na stałe, ale nie wiem czy uda mu się znaleźć pracę u nas w mieście, więc możliwe że znowu będzie musiał gdzieś wyjeżdżać i boję się że znów się posypie... ale zobaczymy, nie chce na razie przybierać czarnego scenariusza.
Tak glukoze robi się na czczo. Ja też będę miała problem
byle tylko tego nie oddać bo będzie po badaniu...
Co do remontu. .. przeraża mnie to, w poprzedniej ciąży tez remontowalismy wynajmowane wtedy mieszkanie, wiec znam ten ból.
Jak wyszły Ci lazanki caro?
napewno smacznie.
Aha i odnośnie tej kawy, ja pije tylko inke, bo normalnej kawy to nawet nie lubie
ale podobno czarnej nie powinno sie pić, z reszta to tez chyba zalezy, bo mojej siostrze lekarz nawet zalecal pić słaba na unormowanie cisnienia bo miala bardzo niskie.
Łazanki super tylko jak zwykle przesadziłam z pieprzem...
Ale lubię ostre więc spoko. Padam dziś na pyszczek bo po malowaniu podłogi pomagałam myć.
Kot mi oszalał - chodzi i miauczy cały czas a jak nie zwracam na niego uwagi to mnie łapką zaczepia.
dzidzia kopie jak zwykle wieczorem ![]()
Dziewczyny piszcie co u was!!!!
Kurde kobitki zdycham
katar niemiłosierny, kaszel, bol gardla i stan podgoraczkowy
lamie mnie w kosciach. Domowe sposoby nigdy mi nie pomagaly, a w ciazy podobno mozna brac tylko paracetamol. Chyba jutro przejde sie do lekarza... tylko czy internista mi pomoze?
Tak internista pomoże, ja była u gin i powiedziała że internista musi osłuchać czy nie masz czegoś w płucach, to ważne żeby Ci nic nie ściekało
My akurat remontu nie mamy mimo że ja bym chciała, ale skoro mamy sprzedać to mieszkanie więc w sumie po co.
Troszkę się załamałam bo bardzo dużo przytyłam w ciąży już mam ponad 10 kg na plusie a to dopiero połowa ciąży
Najgorsze jest to że poszło mi tam gdzie zawsze czyli w biodra miejsce z którego za chiny ludowe nie schudnę

Martyna ja prawie 9 kg przytylam. modle sie zeby nie tyc duzo pozniej. bo masakra bedzie.
jutro ide zbadac ta krzywa cukrowa. chyba ze mi sie nie bd chcialo to we wtorek ![]()
pol nocy nie spalam bo zaczal mnie bolec zab... modle sie zeby to bylo jednorazowe i minelo. nienawidze bolu zeba, a tym bardziej wizyty u dentysty. boje sie dentystow
424 2013-09-15 20:54:26 Ostatnio edytowany przez caro3109 (2013-09-15 20:54:52)
Inna pędź do internisty... Jeśli chodzi o przeziębienia to musisz tego przypilnować a lekarz Cię osłucha czy nic w płucach nie szmera. Zapalenie płuc lub grypa są w ciąży bardzo niebezpieczne więc nie ryzykuj.
Co do wagi... Na razie mam spokój bo tyję tyle co nic...
Zmęczona jestem strasznie tym remontem ale już najgorsze za nami... Przy malowaniu szafek, futryn, parapetów i rur mnie nie będzie bo olejna śmierdzi i mnie nie dopuszczą
Więc zostaje nam przewiezienie rzeczy.... I zakupy typu pralka i kuchenka, łóżko, komoda i cała masa pierdół. Nie wspominając o łóżeczku, nosidełku i wózku dla dziecka.... Zbankrutujemy....
Oj caro może nie zbankrutujecie, ale nie ma co ukrywać wydatki przy dziecku są spore ![]()

Właśnie wróciłam od lekarza, powiedział, że to silne przeziębienie i najlepsze będą domowe sposoby, które na mnie nie działają i powiedziałam o tym. Więc mam brać paracetamol przez 3 dni po 2 tabletki dziennie i wygrzewać się w łóżku. Oby szybko mineło, bo mam już dość
kaszel mam tak duszący, że ledwo oddycham
do tego mój synek też zaczyna kasłać, ale podaje mu syropek na kaszel i myślę, że też się bardziej przeziębienie nie rozwinie.
Ja jestem do przodu 7 kg więc też sporo, a pod koniec jednak najwięcej kilogramów przybywa więc też mnie to martwi
oby udało się to szybko zrzucić po porodzie.
Mam zamiar ćwiczyć i dieta przy karmieniu jest bardzo ograniczona więc myślę, że będzie dobrze. A bynajmniej nie tak źle jak teraz mi się wydaje ![]()
Inna22 ja to juz sie na lipo zdecydowałam bo wiem że to nie zrzucę już mam 12 kg na plusie a to dopiero połowa ciąży

Hej dziewczyny. Mam od rana zły humor.... Od wczorajszego wieczoru nie czułam maluszka. Czasem ma ciche dni ale wtedy jestem taka poddenerwowana... Oooooooooooooooooooooooooo
Właśnie kopnął! Nareszcie. Chyba wyczuł, że mama zdenerwowana
Mąż mówi że za bardzo się denerwuje ale jak zachować spokój? Przecież to jedyny stały znak, że wszystko ok... Facet jednak wszystkiego nie zrozumie. Jutro avon mi przyjdzie. Poszalałam z perfumami....
Inna trzymam kciuki za zdrowie.
I ogólnie za szczupłe tyłeczki. Wy się martwicie że sporo wam przybywa a ja że za mało... Co prawda lekarz nie ma zastrzeżeń ale wyglądam dość drobno jak na początek 5 miesiąca.
no to czeka mnie wizyta u dentysty jutro.. ;/;/
nienawidzeee denstysty. ale juz tak boli zab ze nie moge ;(
Dobrze że idziesz nikaans. Od zapalenia dziąseł może się zrobić bardzo poważna choroba i dla dzidzi niebezpieczne.Ja się wybieram na profilaktyczny przegląd w październiku już po przeprowadzce.
Jak się czujecie? Pogoda wam sprzyja czy wręcz przeciwnie?
Pogoda nie bardzo teraz, a mój synus już w domu wysiedziec nie może... chodzi z butami i czapka żeby tylko z nim wyjść, a tu non stop deszcz praktycznie. Do tego bałagan przez ten remont i wszędzie wlazi.
Odnośnie wagi jeszcze to wiem, ze można zrzucić kilogramy bo w pierwszej ciąży przytyłam 24kg
co prawda nie zrzucilam wszystkiego, bo nie chciałam. Przed ciąża każdy mówił mi , że wyglądam jak anorektyczka wiec kilka kilo wyszło mi na dobre
póki co ważę teraz 70kg i mam w planach maksymalnie przytyć jeszcze tylko 5 a później wrócić do 60kg. Mój wzrost to 160 cm wiec spoko ![]()
Ja mam 164 i ważę 58,6 z ostatniej wizyty. Jak dobrze wypasiony wróbel ![]()
Co tutaj tak cicho ostatnio? Chyba babeczki przeżywają właśnie "najlepszy okres ciąży" i nie mają na co ponarzekać ![]()
A no może caro masz rację
Właśnie mam taka ochotę na czekoladę, a konkretnie na truskawkowa wedla , że aż mnie nosi
taka pogoda, że do sklepu iść mi się nie chce, a mój partner nie chce iść bo później mówi, że marudze jaka to gruba jestem ![]()
Mój facet ma dziś swój "wtorek". Oznacza to że po pracy idzie z kolegami na kilka piw. Wraca koło północy lekko trącony ale nigdy pijany. Nie zabraniam mu bo uważam że musi mieć czas na po marudzenie na mnie i pogadanie w męskim towarzystwie. Jedyne co mnie wkurza to to że przez półtora roku mieszkania w Warszawie nie wypracowałam takich relacji towarzyskich jak on. Zwyczajnie zazdrosna jestem. Tym bardziej teraz by mi się przydała kumpela która by wpadła wieczorem na herbatę i posiedziała...
Najlepsza byłaby taka też w ciąży ![]()
Ja pochłonęłam kilka czekoladek i ptysiowe piórka w cukrze...
Sikać bym mogła co 30 minut... A jak maluch kopie to i co kwadrans ![]()
Caro, ja mieszkam co prawda aktualnie pod Warszawą, ale bywam w niej często, na herbatkę chętnie się spotkam ![]()
A gdzie pod Warszawą? Bo w sobotę się do Wołomina przeprowadzam ![]()
Mały wczoraj szalał, że aż nie mogłam leżeć ani siedzieć, tak mi brzuszek chodził
Aż dziwne uczucie.
ja jutro na usg ide
i mam taka nadzieeeeeje ze sie dowiem wkoncu jaka plec ![]()
nikaans
Trzymam kciuki żeby się udało
A jak u dentysty było? Lepiej już?
Ja już mam dość tego remontu, niby robiona tylko łazienka, a pierdolnik w całym mieszkaniu ;/ jak sobie myślę o sprzątaniu, które mnie później czeka to ... szkoda gadać. Do tego mój bączek jest niedobry, bo wszedzie by chciał wejść, zobaczyć co jak i po co, a córcia w brzuszku też dokucza, kopie i kopie, do tego układa mi się tak dziwnie, że ciągle uciska mi na pęcherz, ja non stop do łazienki muszę, a łazienka w remoncie... i jak tu być spokojnym?
Witajcie dziewczyny
Ja mam termin na 26 stycznia, pokrywa mi się z data z miesiączki
Fajnie że was tutaj znalazłam....
Witaj misia
Cieszymy się że dołączyłaś:) Wiesz już czy będziesz miała synka czy córcię?
Inna ja teraz biegam po sklepach: pralka kuchenka łóżko... nienawidzę sama wybierać takich rzeczy...
Maluszek też mi w brzuszku jakieś dyskoteki urządza ![]()
a zab w trakcie naprawy. kanalowo leczony. za tydzien mam wizyte jeszcze i koniec mysle ![]()
przynajmniej nie boli ![]()
niestety jeszcze nie wiem czy to dziewczynka czy chłopczyk... 2 października mam kolejne USG i mam nadzieje się dowiedzieć:P ale w zasadzie to już jest mniej ważne. A u was co? Kogo bardziej pragniecie?
Już jakieś zakupy dla maluszka poczynione?
Ja byłam pewna że będzie dziewczynka ale okazało się że synek jednak
Nie robi mi to różnicy
Zakupów nie robiłam jeszcze. Łóżeczko dostanę od bratowej tak samo wanienkę i nosidełko. Pudełko ciuszków na dziecko do 6 miesięcy też mi spakowała (ma synka 5 lat i córkę 1,5 roku więc kaftaniki spodenki bluzeczki i wszystko jest). Będę dokupowała tylko wyprawkę i pewnie się nie oprę przed zakupem fikuśnych rzeczy na szkraba
Wózek mnie przeraża cenowo ale cóż.... Teraz jeszcze nie mam głowy do tego ale po przeprowadzce pewnie zacznę się rozglądać intensywniej
Czyli za tydzień.
Dzień dziś okropny był - jakaś taka ospała byłam i w ogóle myślami gdzie indziej. Sobota mnie przeraża bo przewóz wszystkich rzeczy będziemy robić.
ja bym wolala dziewczynke ale jak bd chlopczyk to tez sie bd cieszyc
wazne zeby zdrowe bylo ![]()
a z zakupow wlasnie czekam az mi lozeczko przywioza (na allegro kupilam ). wozek, wanienka, nosidelko juz jest. tak wiec takie najdrozsze rzeczy juz sa kupione. zostaly jeszcze te drobne. od pazdziernika sie wezne za kupno powoli wszystkiego he ![]()
Hej dziewczyny! ;*
Dawno mnie tu nie bylo ;p
Ale pochwalę się Wam że będę miała synka ;D Więc idealnie bo marzyło nam się by pierwszy był synuś ;D Imię też już mamy i będzie Maksymilian
Ja co prawda wolałabym imie Marcel no ale mój facet jest upart jak osioł
No ale skoro zawsze mu się marzyło by mieć syna Maksymiliana to niech mu będzie
A czytałam w internecie znaczenie i o Maksymilianie było cudownie napisane
http://imiona.artykul.com.pl/maksymilian/
A co do zakupów... To co kupujecie do łóżeczka? Bo czytałam że kołderek się już nie używa... Że lepsze są otulacze, śpiworki czy rożki. Jak się na to zapatrujecie? Co Wy kupujecie?
Amelie to gratuluje synka ![]()
a mi lekarz powiedzial ze pewnosci niema ale prawdopodobnie coreczka
i tez sie ciesze
bo chcielismy coreczke
a imie Klaudia bedzie
co do lozeczka to rozek mam od siostry po jej dziecku ale do spania to chyba spiworek kupie. tak mi radzila siostra.
a są w ogóle takie śpiworki z dlugimi rękawami? Bo wszystkie jakie widziałam to takie tylko z paseczkami, jakby na naramkach... A to styczeń to przecież zimno będzie to dziecku będzie ciepło w takim śpiworku?
Caro- mieszkam w Konstancinie, a więc drugi koniec niestety
Ja tam Młodemu kupuję kołderkę na noc, a na dzień jakiś rożek czy otulak + kocyk.
no wlasnie ja tez widzialam spiworki z krotkimi rekawkami. pewnie przed samym zakupem jeszcze bd sie zastanawiac bo wszedzie co innego radza i nie mam pojecia co kupic. napewno koldry nie kuupie.zbyt duze ryzyko jak dla mnie.
a moj zab ktory ostatnio leczylam sie ulamal. i chyba do wyrwania bedzie ;/ musze isc w poniedzialek do dentysty znow. wrrr... ;/
Rety.... Dziewczyny... Widzę że jestem do tyłu z zakupami dla malucha. Może przez ta przeprowadzkę... Już jesteśmy na nowym mieszkaniu. Do wypakowania wiele już nie zostało ale i tak już mi się nie chce
Dziś jedziemy do ikeji
Na polowanie ![]()
Ja zostaje przy kołderce, nie ma w tym niczego niebezpiecznego dla dziecka... mój synek też spał pod kołderką i było wszystko ok. Że to zima to rożek też oczywiście będzie... Do śpiworków się nie przekonam, byo to dla mnie mało wygodne i synek ich nie lubił.
Jeśli o ciuszki chodzi to dostałam wczoraj 3 wielkie kartony ubranek dla dziewczynki od roz.50 po 86
więc do roku czasu mniej więcej. Muszę kupić jedynie wyprawkę do szpitala, na co myślę jeszcze jest czas.
Wózek już planuje kupić w tym tyg, wanienka jest po synku, łóżeczko też.
No ja właśnie wyczytałam w jakiejś gazecie że kołderki są niebezpieczne z tego względu że przygniatają za mocno i że dziecko może się udusić... nie mam żadnego doświadczenia z dziećmi a nawet nie mam się kogo poradzić....
A co powinno się znaleźć w wyprawce do szpitala?