ja wizytę mam w czwartek, może coś mi już powie.. tak bardzo bym chciala ![]()
Podobne tematy
Dziewczyny.... Ratunku... Topię się... Zupełnie sobie nie radzę z takimi upałami. A jeszcze jak muszę obiad ugotować to masakra a potem do pracy. Jem praktycznie same zupy bo nie mam apetytu na nic. A wy jak to znosicie? Kocham lato ale teraz się normalnie męczę.
68 2013-08-07 12:35:43 Ostatnio edytowany przez Inna22 (2013-08-07 12:42:33)
Kochana ja też bardzo źle znoszę te upały, siedzę do poludnia na dworku z synkiem, póki nie ma słonca, a później w domu przed wiatrakiem. I zimne prysznice kilka razy dziennie dla ochlody.
Jeśli chodzi o obiady, to gotuje tylko dla dzicka, bo sama nie mogę jeść, nic mi nie smakuje i mogę żyć samymi owocami ![]()
caro dostałaś to zwolnienie wkońcu ? ![]()
Teraz nie byłam u lekarza. Pracuję do 20 sierpnia a potem mam urlop i ślub biorę w tym czasie. jakoś przetrzymam te kilka dni a potem poszukam innego lekarza.
właśnie wróciłam od lekarza ![]()
Wszystko w porządku, tylko delikatna anemia jest i żelazo muszę brać.
USG też robił, ale maleństwo pokazało tylko pupcie
teraz kolejna wizyta za 3 tyg i USG połówkowe. Mam nadzieję, że już sie ułoży tak jak trzeba ![]()
Mojej bratowej córcia dopiero w 8 miesiącu się pochwaliła co ma między nóżkami
Mam nadzieję że moje będzie bardziej chętne do współpracy ![]()
Dziś prawie 40 stopni a mi się gołąbków zachciało... Więc się pocę nad kuchenką i liście obgotowuję
hehe
tak tak, lekarz się śmiał, że mam namawiać dzidzię do obrócenia się
tylko jak ?
hmm odkąd zaszłam w ciążę, na każdej wizycie mam robione USG, czy to nie jest szkodliwe dla dziecka? Bo słyszałam, że w jakimś stopniu napewno .
U mnie dzidzia wsadziła sobie między nogi pępowinę i nic nie było widać:(
A wczoraj poczułam takie dziwne coś. W szybkim tempie z odstępami może sekunda-dwie coś mnie jakby uderzyło 4 razy od środka w brzuch. Tzn. to takie było uczucie jakby coś mnie uderzyło. Czy to mogły być pierwsze kopnięcia?
Inna22
Z tego co wiem nie ma konkretnych badań szkodliwości USG. Robione jest od kilkudziesięciu lat i z tego co czytałam nie udowodniono żadnej szkodliwości. Ale przezorny zawsze ubezpieczony więc myślę że umiar przede wszystkim. Jeśli chodzisz prywatnie i płacisz to lekarz może czuć się zobowiązany zrobić - wiadomo że przyszłe mamy często tego oczekują. Może więc następnym razem zapytaj na wizycie. Uspokoisz się jeśli usłyszysz odp od lekarza.
ania_1986_sc
Chyba poczułaś kopnięcia
Zazdroszczę bo ja jeszcze nie wyczuwam ruchów
To jest tak , że dwie pierwsze wizyty miałam prywatne, później już zaczełam chodzić na NFZ i w dalszym ciągu woli zxrobić mi usg niż przebadać ginekologicznie. W pierwszej ciąży miałam USG zaledwie 3-4 razy, nie więcej, a tu 18 tydzień a usg miałam 5 razy już. Aż zapytam, masz rację ![]()
tak ania, to już kopnięcia.. moje maleństwo też już sie rusza ![]()
Ja jeszcze nie czuję ruchów
Ale w sumie to koniec 16 tc do 22 z tego co wiem mogę spokojnie czekać.
Mam teraz 4 dni wolnego potem 2 tyg urlopu i w tym czasie muszę sobie zwolnienie załatwić. Już mnie w pracy męczą żebym poszła to kogoś na moje miejsce znajdą.
A macie już wybrane imiona?
Inna22
to faktycznie czesto to USG masz robione
ja mialam dwa razy jak narazie. za tydzien mam kolejna wizyte u ginekologa.
caro0119
ja jeszcze nie mam imienia, chcialabym najpierw poznac plec i dopiero myslec nad imieniem bo zbyt duzy wybor i ciezko mi sie bedzie zdecydowac. wstepnie niby cos tam myslelismy z chlopakiem nad imionami, ale to tak o.. mi sie podoba dawid dla chlopczyka, a dla dziewczynki klaudia, ale to nic pewnego, jeszcze sie pewnie zmieni ![]()
a Ty juz masz?
Ja USG do tej pory tez mialam 2 razy (choc jedno "wymuszone", bo zle sie czulam i wyladowalam w szpitalu), kolejne mam zaplanowane na 26.08. Pytalam lekarki czy to nie za rzadko, ale powiedziala, ze jak z ciaza jest wszystko ok to przewidziane sa 3 w trakcie calej ciazy i to wystarczy...
My dla dziewczynki wybralismy Zuzia, a dla chlopca nie mozemy sie zdecydowac (a cos oboje czujemy, ze chlopak rosnie
)- w grze sa Adas, Michal, Przemek, Szymek... Jak na najblizszym USG sie okaze, ze faktycznie smerfik jest chlopcem, bedzie trzeba cos ustalic ![]()
A jeszcze tak mi teraz przyszlo do glowy... Tyle sie teraz trabi, ze kobiety rodza pierwsze dziecko coraz pozniej, a my tutaj na tym forum to wszystkie dosyc mlode jak na wspolczesne mamy ![]()
W moim otoczeniu faktycznie wszystkie szczęśliwe mamusie rodziły około 25 roku życia +/- 3 lata, więc i tak przed trzydziestką. Kilka tylko nie ma dzieci wcale a już po 35 r.ż. są.
My wybraliśmy wstępnie imiona. Dla chłopca Aleks a dla dziewczynki Wiktoria
Ale zmiany są przewidziane .
Ja miałam do tej pory 2 USG i na początku września będzie trzecie. Może poznam płeć.
Jakim cudem miałyście tylko 2 USG?! Ja miałam już 7! A jestem w 15 tc, za chwilę 16 ale bez komentarza że tak mało.Trzeba sprawdzać czy dziecko ma wszystkie malce, czy rusza nogami rękami. Znajoma przez całą ciążę miała 15 razy USG a nie była to ciąża zagrożona, przecież to jest śmieszne
Ja też nie znam płci, ale to przez złe ułożenie dziecka mimo że USG wysokiej klasy, jakoś nie płaczę bo za tydzień kolejne i wtedy pewnie zobaczę ![]()
Wielu lekarzy tak zbywa kobiety. Moja kuzynka np miała tylko 3 razy USG. I miała 3 zdjęcia, bo lekarza jakoś mało interesowała, ale to inna sprawa i raczej jej wina ![]()
Dziewczyny walczcie o o to dla dobra swoich dzieci ![]()
Martyna777 Wydaje mi się że strasznie histeryzujesz. Nie widzę potrzeby ciągłego sprawdzania co i jak. A jak się okaże że dziecko nie ma jednego palca to co zrobisz? Usuniesz czy poczekasz, urodzisz i będziesz kochać. Jeżeli ciąża przebiega prawidłowo to tak jak pisała Martyna przewidziane są 3 USG. I po co jakoś na to naciskać? Jak pisałam wyżej dotychczasowe badania nie wykazały negatywnego wpływu badania na dziecko ale też nie wykluczyły go. A wiele kobiet się od USG w ciąży uzależnia. Mają problemy emocjonalne gdy jakieś badanie nie może być wykonane.
Po co z ciąży (dziecka) robić aż taką medyczną aferę i badać się co chwila?
Dzisiaj rozmawiałam ze swoim lekarzem przez telefon, ponieważ moje bóle brzucha są coraz bardziej dokuczliwe, pozwolił w najgorszym przypadku brać apap, (połówkę bądź cały w zależności od bólu), w innym przypadku jechać na pogotowię i informowac go na bierząco... i powiedział, że to rozciągająca się właśnie blizna po cc, a odstęp między ciążami byl niewielki. No coż, ale zapytałam o te USG, ja mam tak często ze względu właśnie na kontrole blizny, bo zawsze może pęknąć macica itd itd.
Fakt faktem, w ciąży podobno jeśli dziecko rozwija się prawidłowo to usg nie jest potrzebne tak często. Jeśli ktoś chodzi prywatnie to zmienia postać rzeczy, bo jeśli już ktoś za coś płaci to i wymaga... proste i logiczne. Każda z nas mogła by pójść kiedy chce i zrobić usg, bo czemu nie.
Co do imion nie zastanawiałam się jeszcze, czekam na określenie płci, dla chłopca łatwiej mi się będzie zdecydowac niż dla dziewczynki ![]()
Ja jeśli chodzi o dziewczynkę to łatwo mi przyszło to imię a dla chłopca mój P. wymyślił na poczekaniu
Więc zobaczymy...
Nie mówię że nie chciałabym zobaczyć maluszka na USG bo wiadomo człowiek ma wtedy naoczny dowód na to że ok jest. Ale też trzeba trochę bardziej zaufać naturze
Najgorszy czas rozwoju dzieciątek mamy wszystkie za sobą
Pozostaje czekać. Ale następnej wizyty doczekać się nie mogę... Ciekawa jestem i nowego lekarza i jego podejścia i mojej niuni oczywiście co u niej i jak ![]()
Próbuję wsłuchać się w brzuszek. Wyczuć ruchy. Zaczął mi się 17 tc i już tak bym chciała. Jak trzymam dłużej rękę na brzuszku to czasem mi się wydaje że czuję ruchy ale nie na 100% bo może to jelita. Chociaż raz tak jakby mały kopniak był... Sama nie wiem
Nie wiem jak inne dziewczyny, ale ja nawet teraz, gdzie czuje ruchy smerfa juz miesiac rzadko czuje go reka przez brzuch, a moj maz poczul do tej pory tylko dwa razy, chociaz bardzo sie stara nie przegapic jak akurat sie maluch uaktywni.
W ogole to zauwazylam, ze moje dzieciatko sie ukatywnia po chlodnej kapieli- pierwszy raz poczulam wlasnie po kapieli w morzu
A i teraz jak nawet pomocze sie troche (mamy taki ogrodowy basen u tesciow) to pozniej jest bardziej aktywne przez kilka godzin. Gdzies czytalam, ze podobno jak chce sie dokladniej poczuc ruchy dziecka to mozna zjesc cos slodkiego i polezec 15-20 minut na lewym boku. Nie wiem, nie sprawdzalam, ale tak czytalam ![]()
87 2013-08-13 14:44:25 Ostatnio edytowany przez caro0119 (2013-08-13 14:47:33)
Ja dopiero wczoraj poczułam pierwszy raz. Ale tylko jak leżę. chyba wtedy bardziej się skupiam na tym niż jak coś robię. nie są to mocne ruchy. Ale jak rękę położę to czuję je dużo bardziej ![]()
Poza tym Ty Madzikkk Masz termin na 1 a ja na 26 stycznia
To prawie miesiąc
Więc chyba czuć zaczęłyśmy mniej więcej w tym samym czasie.
Ja uważam podobnie jak wielu lekarzy których znam że trzeba robić USG zwłaszcza na początku żeby widzieć czy ciąża żyje oraz czy się rozwija, wielu lekarzy zwłaszcza w ramach NFZ to olewa, bo gabinet jest w przychodni czy poradni a USG na oddziale i trzeba przejść przez cały szpital oj znam przynajmniej 2 takie panie ![]()
Masz racje caro0119- mamy miesiac roznicy, nie mialam na mysli oceniania czy wczesnie czy pozno na to, zeby czuc dziecko, napisalam tylko o swoich odczuciach na ten temat. Zreszta chyba samo odczuwanie maluszka tez jest kwestia subiektywna i kazda z nas czuje je jakos inaczej ![]()
Jeszcze odnosnie USG- macie je robione przy okazji "normalnej" kontrolnej wizyty u ginekologa? Ja mam wyznaczane osobne terminy na USG i na wizyte. Chodze do LuxMedu.
Ja w przychodni miałam oddzielne terminy. Nie wiem jak w nowej będzie
Ja mam od razu przy wizycie, wizyta USG
USG mam robione właśnie przy każdej normalnej wizycie
ale za to praktycznie w ogóle nie bada mnie ginekologicznie.
Lekarz, a lekarz to różnica
Ja wczoraj zaliczyłam pełną wizytę. Zwykle chodzę do tego lekarza, ale na NFZ a tam nie ma USG. Dlatego wczoraj wybrałam się do niego prywatnie, bo dalej niepokoi mnie ból brzucha. Przebadał mnie bardzo gruntownie. Miałam mega dogłębne badanie ginekologiczne, takie ja jeszcze nigdy. Do tego USG dopochwowe żeby ocenić szyjkę i normalne USG. Dzidzia żyje, skacze, waży około 225 gram. Niestety za cholerę nie chce pokazać co ma między nogami. A ja bym tak chciała wiedzieć.
ania i co było/jest powodem Twoich bóli brzucha? Powiedział Ci ?
My kolejna wizytę mamy na 29sierpnia, wtedy już może dzidzia coś pokaże
Mam taka cichą nadzieje ![]()
Inna nie mam bladego pojęcia. Miałam USG w zeszły wtorek i powiedział, ze ciut za nisko jest łożysko, ale ma czas na to żeby iść do góry. Wczoraj zbadał mnie naprawdę na wszystkie strony i twierdził, że nic mi nie jest. Łożysko nie zasłania szyjki, czyli jest dobrze. Więc boli dalej, ale mam się nie przejmować, bo w badaniu palpacyjnym, w usg dopochwowym i zwykłym nic nie wyszło.
a to twoja pierwsza ciąża? moze to zwykły ból związany z rozciąganiem się macicy
podobnie miałam wlaśnie w pierwszej ciąży, przez co wylądowałam w szpitalu i powiedzieli, ze to właśnie tym może być spowodowany ból.
Mnie pobolewa głównie jak leżę na wznak lub jak sporo chodzę. Głównie uczucie ciągnięcia ale nie zawsze.
Odebrałam dziś wyniki badań a między innymi toksoplazmozy (o którą się musiałam upomnieć). I najpierw się przestraszyłam bo nie do końca mogłam odszyfrować wynik. Jeden dodatni a drugi nie wiedziałam jak odczytać ( w tabeli norm było podane do 2 miejsc po przecinku a wynik podany do 3 miejsc po przecinku stąd moje ogłupienie). Żeby się nie stresować zadzwoniłam do położnych z przychodni do której jeszcze jestem zapisana i powiedziały żebym przyszła z wynikami to mi lekarz, który jest na zmianie powie co i jak bo przez tel to i tak nie mogą. Więc poszłam i kamień z serca mi spadł bo okazało się że przechodziłam toksoplazmozę ale chora nie jestem obecnie
Czyli nabyłam odporność
Nasz kociak więc dalej spokojnie śpi na łóżku a bratowa (nienawidzi zwierząt) straciła jeden z argumentów w batalii o wywalenie futrzaka z domu ![]()
Inna jeśli chodzi o bóle to te na rozciąganie są inne, bo je mam. A te są takie dziwnie tępe w jednym miejscu w okolicach lewego jajnika.
Caro ja nie miałam toxo, kot i tak śpi na wyrku ze mną:) Ale tyle co ja się nasłuchałam od męża i rodziców. O matko! Mąż marudzi, że kot dzidzie pogryzie, bo drapać nie drapie nic poza drapakiem. A niestety jak to kot czasem potrafi zaczepiać na swój sposób. A rodzice zaś wróżą, że dziecko wręcz udławi się sierścią, a przynajmniej dostanie uczulenia. Nie mogę ich słuchać, rzygać mi się chce. Dla świętego spokoju oddałabym tą moją kicię, pomimo że wielką miłościa go darze, ale musiałabym komuś znajomemu i sprawdzonemu, bo obcej osobie nigdy! A do schroniska tym bardziej!
Ja sama poprosiłam lekarza o to badanie. Jako argument podałam właśnie posiadanie kota. Niby się domyślałam że przechodziłam bo kontakt z futrzakami od małego miałam a zwierzaki nie zawsze zdrowe ale wolałam się upewnić. Dla siebie i dla mojego P. Generalnie robią to badanie sami ale w moim wypadku nie a że kot jest to myślę sobie że należałoby sprawdzić. W końcu to o moje maleństwo chodzi.
Dochodzę do wniosku że jak dzieciak zje nawet kilka kocich włosów to się nie otruje a jeśli chodzi o alergię to wręcz odwrotnie - dzieci się uodparniają. Oczywiście są przypadki że maleństwo wyjątkowo źle toleruje sierść ale to nie jest częste. Mój kociak lubi się bawić z pazurkiem ale jest dość młody jeszcze, ma 2 lata. Myślę jednak że nie będzie problemu z nim. Lubi spać obok człowieka ale nigdy na nas. Nawet na kolana nie wychodzi tylko łepek na nogach kładzie żeby go głaskać więc się nie martwię że "kot ci dziecko udusi" jak prorokuje moja bratowa. Będę obserwowała i reagowała jak trzeba będzie. Ostatecznie oddam znajomym ale tylko jak będzie jakieś niebezpieczeństwo.
Dziewczyny też mam w domu kociaka, od 12 lat! Nigdy nie miałam toxoplazmozy. Jak byłam w pierwszej ciąży to mój kot zaczął mnie omijać szerokim łukiem i tak zostało do dziś
do mojego synka też nawet nie podchodzi, ale wiadomo to zależy od zwierzaka
ale zgadzam się z Wami, kot to raczej małe zagrożenie dla maluszka ![]()
Mnie nie omija. Wręcz przeciwnie
śpi tylko przy mnie na mojej poduszce tak że ja czasem miejsca nie mam. Odwracam się do niego tyłem a on minie wtedy masuje w kark tak jak by sobie miejsce do spania ugniatał i mruczy przy tym. Przywiązał się chyba a mamy go od 8 miesięcy dopiero. Wzięliśmy go z lecznicy, miał złamaną łapę i był mega przestraszony. Przez miesiąc nie mógł się przyzwyczaić ale później jakoś przeszło ![]()
Trochę się martwię tym spaniem ze mną bo jak się dzidzia urodzi to będę potrzebowała odpoczynku między karmieniami, płaczem dziecka i masą innych rzeczy o których jeszcze nie wiem pewnie a on nie zawsze daje zasnąć tak od razu.
Pozostaje też kwestia łóżeczka bądź wózka czy nie będzie chciał w nim spać z dzidzią a wolałabym żeby się tak nie działo. Generalnie mam nadzieję że będzie dziecka unikał bo nie mam pojęcia co robić gdyby wykazywał się zbyt wielkim zainteresowaniem...
spanie w łóżeczku czy wózku, będzie dla kota normalną sprawą, bo koty zawsze muszą zwiedzić nowe miejsce w domu
Mój kot wchodzi jedynie do wózka, który dość często muszę odkurzać z powodu dużej ilości sierści.
Coś nam ten wątek umiera ![]()
umiera bo praktycznie nikt poza mna i caro sie nie odzywa, Ty sporadycznie, więc dialogów samemu ze soba nikt prowadzić nie będzie ![]()
Ja o kotach się nie wypowiadam
Nigdy nie miałam, niemniej jednak to czyste zwierzę ![]()
Dokładnie... Nikt się nie odzywa... Tak nas mało na styczeń?
Sama ze stycznia jestem więc też chciałam dziecko z początku roku mieć
Za 2 tyg ślub biorę... Pewnie ze stresu powiem, że go nie dopuszczę aż do śmierci ![]()
Dziewczyny... A jakie macie brzuszki? Bo ja to mam taki mały... Jakbym się przejadła a nie że ciąża...
Niuni już 2 dni nie czułam ruchów. Aż do bratowej dzwoniłam jak często ona na początku czuła. I mówiła że czasem to i tydzień nic nie było a potem wierzgał bobas.
Więc caro wszystkiego najlepszego z okazji ślubu ![]()
Brzuszek, mam chyba taki jak powinien być, wygląda może nawet bardziej na 6 miesiąc, więc jest spory
Caro o ruchy się nie martw, u mnie też czasem po kilka dni potrafi nie dawać żadnych znaków, czasem tak już jest
ale nie ma się czym martwić ![]()
U mnie dzidzia ze stycznia tak jak i jego tata, ale póki co razem nie jesteśmy ;/
ja kotow nie mam i za nimi nie przepadam wiec na ten temat nie bede sie wypowiadac ![]()
co do brzucha tez mam nie duzy podobnie jak Caro
ale pewnie teraz zacznie szybciej rosnać
a co do ruchow ja chyba jeszcze nie miałam.. nie czułam, zeby dzidzi mnie kopało..
Inna mam nadzieje ze wszystko sie jakos ulozy miedzy Toba a tata dziecka i bedzie dobrze ![]()
nikaans wcale nie jestem pewna na 100% czy to były ruchy dzidzi. Za rzadko czułam coś żeby móc zidentyfikować tak na pewno. Ale to dopiero 17 tc więc mam duuużo czasu na to jeszcze ![]()
Ostatnio czuję się nieco lepiej: mdłości mniej dokuczają, bóle brzucha przeszły prawie całkowicie. Tylko senna jestem bardziej i siły ogólnie nie mam, czasem w głowie się zakręci i sikam co godzinę. Aż się martwię czy wszystko ok
Tak się przyzwyczaiłam do złego samopoczucia.
ja tez sikam cały czas
mdłości na szczescie nie mam, moze ze dwa razy miałam tylko, głowa mnie parę razy bolała. na początku ciązy tez mialam bole brzucha i bralam nospe na polecenie lekarza. bole przeszly. ale ostatnio zdazylo sie ze mnie lekko zabolalo pare razy w podbrzuszu po prawej stronie. mam nadzieje ze to normalne. ide we wtorek do lekarza to zobaczymy.
to dobrze ze sie lepiej juz czujesz
ciaza nie oznacza ze trzeba sie zle czuc
roznie sie ja przechodzi, jedna bedzie miala non stop mdlosci a inna wogole ![]()
Ja mam ogromny brzuch ![]()
Inna22 nie martw się co do faceta na pewno wszystko się Wam ułoży
My czasem też mam jakieś ciche dni. Myślisz że jesteś sobie wstanie poradzić sama?:(
Caro gratuluje ślubu, my pewnie za jakieś dwa lata dopiero o jakimś ożenku pomyślimy ![]()
podobno ruchy dziecka często myli sie z ruchem jelit, więc to różnie może być, ja już napewno czułam swoje maleństwo, ale teraz od kilku dni jest nadwyraz spokojne ![]()
Co do ojca dziecka, nie wiem czy będziemy dalej razem, w sumie dowiedziałam się o ciąży juz po tym jak postanowiliśmy się rozstać. Ucieszył się na wieść o drugim dziecku, bo stwierdził, że jednak to może być dla nas szansa, ale ja jakoś tego nie widzę, wróci do POlski 9 września więc się okaże jak to wszystko dalej się potoczy
Nie nastawiam sie na nic póki co ![]()
Inna a masz kogoś, kto może Ci pomóc z dzieckiem?
Tak
mam dwie siostry, które napewno trochę pomogą i wspaniałego przyjaciela
o to się nie martwię zbytnio, bo przy pierwszym dziecku nikt mi zupełnie nie pomagał i dałam sobie świetnie radę ![]()
To dobrze
Wsparcie jest ważne, nie chcę być niegrzeczna, ale finansowo sobie też poradzisz??
finansowo, to on jednak sie doklada poki co na jedno dziecko, na drugie mysle ze tez sie dogadamy, bo po sadach nie chce mi sie latac prawde mowiac ![]()
ale jeszcze zobaczymy jak to bedzie, jesli zobacze ze sie zmienil to zastanowie sie nad daniem mu szansy ![]()
Inna jeśli o Ciebie chodzi to nie wiedziałam że coś tam nie gra w związku u Ciebie. Nie śledziłam wcześniej twoich wątków albo nie pamiętam. Mało przyjemna sytuacja z facetem jak rozumiem.
Już najgorszy okres mam za sobą
i nie przejmuję sie, aż tak, bo mam o kim myśleć
więc głowa do góry i wszystko jakoś się ułozy ..
ale bardzo dziękuje Wam za zainteresowanie :*
Inna22 dobrze ze az tak sie nie przejmujesz i myslisz o dzidzi
grunt to pozytywne myslenie.
mi z chlopakiem tez sie nie uklada do konca tak jak powinno byc, ale mam nadzieje, ze jak zamieszkamy razem wkrotce to wszystko sie zmieni. Bo najczesciej klotnie wynikaja z roznych sytuacji, ktorych by nie bylo gdyby nie dzielilo nas te 60 km.
Czasem zamieszkanie razem nie rozwiązuje problemów, a nawet je pogłębia. Oby u Was było na odwrót i wszystko się ułożyło tak jak nalezy ![]()
Dziewczyny! Nie ma się co przejmować facetami, mamy w brzuszkach dzieciatka i to o nich głównie trzeba myśleć ![]()
Też myślę, że są problemy których zamieszkanie razem nie rozwiązuje ![]()
Jednak łatwiej wychowuje się dzieci mieszkając razem, ale czasem myślę, że kiedy rodzice nie są razem dzieci bardziej dostrzegają doceniają ich, inaczej widzą tylko ich obowiązki względem siebie ![]()
Jak tam wsze dzieciaczki, ja za chwilę będę w 17 tc ![]()
Inna22 czyli będzie to już twoje drugie dziecko, jeśli dobrze myślę masz 22 lata, to muszę przyznać że się pospieszyłaś ![]()
u mnie już 19tc już się zaczął ![]()
Martyna777 pierwsze dziecko urodziłam mając 19 lat i było jak najbardziej planowane
obydwoje bardzo chcieliśmy mieć dziecko. Drugie nie ukrywam, że było zaskoczeniem ogromnym, bo brałam tabletki antykoncepcyjne, sama już nie wiem czy pominełam jakąś czy nie, ale fakt jest faktem, że jednak będzie drugie
ale z dzieci trzeba się cieszyć ![]()
124 2013-08-18 21:53:59 Ostatnio edytowany przez caro0119 (2013-08-18 21:54:39)
A mi jutro 18 tydzień się zaczyna... Jak ten czas leci. Za chwilę trzeba będzie rodzić
jeszcze tylko 2 dni pracy i na urlop idę na 2 tyg. Na wieś jadę odpoczywać ![]()
no leci leci, już połowa zapasem
caro zazdroszczę Ci
tez z chęcią wybrałabym się na jakąś wieś, odpocząć, pooddychać świezym powietrzem
ale po porodzie obiecałam sobie weekend w SPA
myslę, że mi sie należy... już nie pamiętam kiedy zrobiłam coś dla siebie.. ![]()
mi sie ostatnio przypomnialo, jak w majowke robilam test ciazowy i na usg maluch mial szalone 5mm w 7tc
A tu prosze, mi wlasnie zaczyna sie 22tc- chyba im blizej tym wiecej strachu sie u mnie pojawia, jak to bedzie, czy damy rade...
Nasze maleństwo w majówkę poczęte zostało
hehehhe
Też nachodzą mnie myśli że nie dam rady, że się nie sprawdzę. Zadaję sobie pytanie czy jestem gotowa do macierzyństwa (choć maluszek zaskoczeniem nie był). Ale to chyba normalny strach przed nieznanym. Świat może i stanie na głowie ale przecież nie mi jednej ![]()
chyba kazda ma jakies obawy ![]()
ale damy rade przeciez ![]()
Dziewczyny ! Ja przed pierwszym dzieckiem też tak panikowałam, płkałam po nocach myśląc, że będę złą matką, ale później jak zostaliśmy sami, bo ojciec pracowal 100km od nas i bywał tylko w weekendy, czułam się z siebie dumna, że tak daję radę
ale nie ukrywam, że często dopadało mnie zmęczenie i nie miałam już po prostu siły. Teraz też się boję, bo to jednak będzie już dwójka takich mluszków
ale kobiety jak muszą to zawsze dadzą sobię radę ![]()
Właśnie dziś się dowiedziałam, że będę miała córkę. Tylko że oboje liczyliśmy na syna