Zaneta bardzo fajna ta strona z tymi testerami butelek ale niestety nie mam tam mojego miasta , więc lipa...
u nas w mieście jest basen dla dzieci tzn niedawno zrobili , ale ja raczej nie pokarzę się w tak bladych nogach, do tego ten cellulit na udach i obwisłe cycki i ten brzuszek , siara ...wyglądam jak... szkoda gadać....
ja na szczęście wózek mam na dole w takim specjalnym pomieszczeniu co wygląda jak ala wózkownia i rowerownia , a do zejścia mam raptem 3 schodki , jej tu muszę małą pilnować jak schodzi po schodach, tu mały na rękach a mój wózek jest duży i ciężki nie dałabym rady zejść z piętra, już nie mam tego powera co kiedyś.
dzisiaj byliśmy na wadze mały waży 7 kilo , więc kloc z niego jest jak go niosę w nosidełku wyglądam jakbym miała kręgosłup złamany
Szczesciara niech mała szybko wraca do zdrówka
dzisiaj było święto w nocy , mały obudził się o 1.30( a poszedł spać o 20) na karmienie i potem dopiero o 6.30, więc naładowałam trochę energii
ha mój też ma przerażenie w oczach jak mam Go zostawić z dwójką dzieci
ale za każdym razem daje radę , heh no to napisałam za każdym razem pytanie tylko kiedy ost raz zostawiłam Go samego z dziećmi , nie pamiętam?! nawet jak idę do sklepu to biorę ze sobą Emile żeby Go odciążyć ....
dzisiaj mam słaby dzień , jestem zmęczona tą codziennością , siedzę sama cały dzień w domu z dwójką dzieci , ten marudzi , ta piszczy , trzaska , pokazuje swoje złości naprawdę idzie dostać do głowy , teraz wogóle nie wychodzimy na dwór bo cały czas deszcze są , brakuje mi po prostu wyjścia gdzieś . Oczywiście broń Boże nie myślcie sobie , że żałuje iż jestem matką dwójki dzieci
po prostu czasem chciałabym odpocząć , mój P. ma "odpoczynek" w pracy tam pośmieje się z kumplami , pożartują coś się dzieje a ja tylko 4 kąty , mam nadzieje że mnie rozumiecie
ja mam takie szelki do noszenia dzieci i używam ich , wkładam małego do szelek "wisi" wtedy brzuszkiem do mojego brzucha i jest ok krzątam się po mieszkaniu
tego posta pisałam 2 h bo wiecznie coś było , tu mały ryczy , tu zaraz kąpać Go , potem Emilce poświęcić czas, pomyć podłogi , w końcu zrobić sobie 2 kanapki bo cały dzień człowiek nic nie je