Zaneta, moja gin wlasnie ma mi podać antybiotyk dopiero przed samym porodem.
Ale ten artykuł mnie przestraszył troszkę , moja mała tez jest kruszynka i podejrzewają ta hipotrofie. .
Ehh . caly czas pod górkę ![]()
2 211 2014-03-11 15:02:19
Podobne tematy
2 212 2014-03-11 15:09:39
mnie tez troche bo tutaj takich badan nie robia.. ale wiem, ze moj jest duuzym chlopcem, przez co podejrzewali cukrzyce ciazowa, ale badanie wykluczylo. zapytam sie dzis lekarza, tylko trzeba znalesc to po angielsku jak sie nazywa.
moze zapytaj lekarza? moze zaadzwon do innego?
2 213 2014-03-11 15:47:52
Co do gbs to on moze mieć różny poziom wzrostu. Od jednego do trzech plusow (tak mowil moj lekarz). Ja mialam na jeden plus i powiedzial że leczyć nie trzeba. Jakby był na trzy to wtedy tak.
Ja czytałam różne źródła i nigdzie nie znalazłam informacji o wplywie paciorkowca na przebieg ciąży, wiec do takich forumowych wypowiedzi podchodzę z dystansem. Bo tak na prawde to nie można jednoznacznie stwierdzić że wszystkiemu winien był paciorkowiec
2 214 2014-03-11 16:45:19 Ostatnio edytowany przez Zanetka_UK (2014-03-11 16:47:32)
ja poczytalam troche tez na ten temat..
###Grozny a nawet smiertelny dla noworodkow
GBS - group B Streptococcus
Pisze na ten temat ze wzgledu na to, ze wiem jakie komplikacje moze powodowac tak niewinny paciorkowiec gdy dojdzie do kontaktu z noworodkiem.
Zaczne od tego, ze GBS czyli group B Streptococcus ,paciorkowce grupy B (w jezyku polskim) nie sa choroba i nie sa przenoszone droga pluciowa.
Paciorkowce tego typu sa niegrozne i stanowia czesc flory jamy ustnej, skóry, jelit i górnych dróg oddechowych u człowieka. Moga one znikac lub powracac do organizmu w roznych fazach naszego zycia. Wystepuja One u co 3-go czlowieka (kobiet i mezczyzn). Potrafią jednak skolonizować drogi rodne kobiety. Gdy dojdzie do tego, bakterie te sa niebezpieczne dla noworodkow ze wzgledu na ich slaby uklad odpornosciowy. Moze to wywolac posocznicę lub zapalenie płuc, rzadziej natomiast zapalenie opon mózgowo-rdzeniowych, zapalenie szpiku kostnego lub ropne zapalenie stawów. W przypadku pasocznicy skutki moga byc smiertelne. ###
zbieram sie do szpitala na wizyte kontrolna:) zapytam ich jak oni podchodza tutaj w UK do tego..
2 215 2014-03-11 17:50:33
cześć kobietki ![]()
widzę że przerabiacie temat dodatniego gbs więc się wypowiem w temacie bo ja właśnie też miałam wynik na plus.
wiedziałam już o tym przed porodem więc w trakcie podłączyli mi do kroplówki antybiotyk a że szybko mi poszło i nie zdążył cały zejść
to mój misiak dostawał jeszcze antybiotyki przez wenflon przez te dwie doby które spędziliśmy w szpitalu.
a na do widzenia pobrali mu krew zbadali i zdrowiutki poszedł do domu więc nie ma się co tak przejmować pod warunkiem że w szpitalu podchodzą poważnie do tematu.
2 216 2014-03-11 18:37:17

![]()
najlepsze zyczenia dla wszystkich rozpakowanych jak i dwupakowych mamus!
2 217 2014-03-11 18:58:58
Elbereth, kochana jesteś :*
Ja byłam na ktg , dopiero wrocilam
Zapis prawidłowym wydruk dostałam na pamiątkę
Jutro mam dzwonić do mojej gin po 16-tej i dowiedzieć sie czy mam przyjechać na następne ktg w tym tygodniu .
Jeżeli nic mnie nie ruszy do końca tygodnia, w poniedziałek ide z powrotem do szpitala na wywołanie ![]()
2 218 2014-03-11 19:43:46
Kobietki to co mi zrobila pani doktor fachowo sie nazywa odklejeniem dolnego bieguna pecherza plodowego, co powoduje wzmozenie wydzielania hormonow i przyspieszenie akcji porodowej. Z tego co czytalam niektore dziewczyny w 48godzin po takim zabiegu urodzily, ciekawa jestem jak to bedzie u mnie. Caly czas boli mnie brzuch, krew nie leciala az tak co skrzepy, brazowe, mam wrazenie ze bardzeij moglo to wygladac na element czopu sluzowego. No i okazalo sie, ze tez mam dodatni Gbs, ale nie bede sie przejmowac skoro jest tak jak mowi Morena, antybiotyk i po sprawie ![]()
2 219 2014-03-11 19:52:17 Ostatnio edytowany przez Zanetka_UK (2014-03-11 20:45:15)
no to wrocilam.... moge pozegnac sie z porodem w wodzie.. w czwartek jade wywolanie porodu.
(ze wzgledu na moja chorobe Wilsona)
a pytalam o te GBS to powiedziala mi, ze tutaj robia testy jesli widza prawdopodobienstwo wystapienia tylko, ze to nie jest jakas bardzo wazna sprawa.
wiec czwartek godzina 11 zaczynamy impreze!:D
2 220 2014-03-11 20:45:57
Żaneta, no to będziesz chyba następną marcoweczka
Chyba ze Joanna Cie wyścignie
Bo obie zapowiadacie sie owocujaco ![]()
2 221 2014-03-11 20:47:59
Joanna to mamy wyscig ktora bedzie pierwsza:D
2 222 2014-03-12 11:37:58
Co tu tak cicho ?
Rodzicie ? ![]()
2 223 2014-03-12 12:17:11
ja jeszcze nie:D ale jutro bede heehhee
2 224 2014-03-12 12:54:02
witam was dziewczyny potrzebuje dobrej rady otoz w tym roku koncze 22 lata, mieszkam z chłopakiem zaa granicą, jestesmy razem od 5 lat (bezslubu), bardzo chcemy mieć dziecko, ale problem jest we mnie poniewaz ja bardzo chce ale boje sie troszke odpowiedzialnosci, boje sie ze dziecko ograniczy mnie z praca , ze po urodzeniu juz nie wroce , boje sie tez ze nie dam sobie rady i ze moglabym zalowac ze jeszcze nie zaczekałam z ta decyzja, moj chlopak jest przekonany ze damy sobie rade i ze on nie chce byc "starym tata" on ma w tym roku 24 lata....co o tym myslicie? bardzo prosze o rade
dodam, że ciagle czytam rózne fora i nawet dostalam lalke reborn zeby pomoglo mi podjac decyzje lecz nadal nie moge jej podjac sad jak widze w sklepach ladne ciuszki na bobaska to je kupuje sad nie wiem co mam robic:( moze ktos mi dac dobra rade?
2 225 2014-03-12 13:20:42
Hej hej, ale dzisiaj piekna pogoda, niebawem wybieram sie na spacer z mloda, nie mialam juz dzis wychodzic, ale az szkoda sloneczka. Moze ja troche podzwigam wkladajac na bujaczki i mi to pomoze
Ogolnie od wczoraj to chyba mi ten czop odchodzi. Dzisiaj juz byl bardziej gesty, brazowo-bordowy - tak,mysle ze to jest to. Ale czuje sie dobrze, tzn, w normie plecy bola nic poza tym.. brzuch jak chodze, troche. Takze chyba Zanetko Cie nie wyprzedze, mam czas do jutra godz.,11?? Predzej moge sie wyscigowac z Marzena ![]()
Jak tam Leebee? pewnie juz walczysz co? trzymam mocno kciuki, jestem myslami z Toba, wytrwalosci!! ![]()
Miska jesli jestes pewna swojego partnera i dojrzalas do roli mamy to czemu nie? Bycie matka wiaze sie z ogromna odpowiedzialnoscia i poswieceniem, kiedy dziecko przychodzi na swiat jest sie najszczesliwsza osoba na swiecie jednak wszystko ma swoja cene i zycie zmienia sie o 360stopni. Do pracy zawsze mozesz wrocic, o ile masz kogos do opieki, jednak licz sie z tym, ze do roku raczej nie bedziesz miala serca zostawic malenstwa z obca osoba. Odpowiedzialnosc przychodzi naturalnie, poniewaz dziecko staje sie dla Ciebie najwazniejsze, jezeli uwazasz ze czas zabawy masz juz za soba to czemu nie?:)
2 226 2014-03-12 13:31:10
Joanna ja jutro o 11 ide do szpitala, ale sama akcja moze trwac ponad 24h! wiec zobaczymy;)
no tez mi sie zdaje, ze Leebee juz walczy bo jakos nie slychac nic od niej:)
Miska musisz byc pewna swojej decyzji, watpiwosci zawsze beda. Jesli jestes pewna partnera, wiesz ze On bedzie Cie wspieral to na co czekac? moze odloz antykoncepcje i pomoz zyciu zadecydowac? czasami to trwa miesiac czasami rok...
fakt. po urodzeniu Dziecka Twoje zycie juz nigdy nie bedzie takie same:) powodzenia:)
2 227 2014-03-12 16:24:40
Hej dziewczynki
jak zwykle na poczatku gratuluje mamusia ktore juz urodzily
U mnie jak narazie nic sie nie dzieje:( a ja juz bym chciala miec swojego bobaska przy sobie
tak jak Wy
jedynie co to moj maluszek troche sie uspokoil od wczoraj a po za tym czuje sie bardzo dobrze nawet przespalam cala noc jak nigdy tylko raz wstawalam siusiu heheh
A jak tam u Was to wyglada?? Rusza sie cos ??
Zanetka zycze powodzenia juz niedlugo bedziesz tulic Swojego bobaska do siebie
:*
2 228 2014-03-12 18:03:44
LeeBee , trzymam kciuki
Joasia, a ja juz myslalam ze Ty ..
Ja dzwonilam do mojwj ginki i mam dzwonić w niedziele rano, bo teraz jest na wyjazdach i nie może mi zrobić ktg
Pewnie w niedziele każe mi zgłosić sie na ktg i od razu wypisze mi skierowanie na wywołanie
Wiec ja mam czas do następnego tygodnia
Żanetka, jest stresik ?
Karolka , ja ostatnio w nocy nie wstaje w ogóle
Ale za to budzi mnie mała po 7-mej ![]()
Ale jestem pełną energii
Jutro zamierzam myć okna jeszcze przed przyjazdem małej ![]()
2 229 2014-03-12 18:47:37
Karolka juz nie dluugo
mnie maly dzis obudzil o 4 nad ranem! az podskoczylam ze strachu tak zabolalo... a wstaje dosc czesto w nocy.. noo ale w dzien dzis jest niewyobrazalnie spokojny
a stresik jest i uczucie takie ze miejsca sobie znalezc nie moge... wczoraj plakalam jak mi powiedzieli, ze beda wywolywac mi porod... ale ze szczescia:) juz nie moge sie doczekac... wiem, ze to juz juz:) nawet nie wyobrazasz sobie ile dzis zrobilam:D
dwie lazienki -az sie swieca!
kuchnia (wszystkie szafki/lodowka) blyszcza!
okna pomyte, fieranki poprane,
salon, pokoj czyste! a ja dalej mam sily:D
jeszcze ostateczne zakupy dzis:D
a chytrze robie:D bo tesciowa jutro przyjezdz, to zostawiam jej posciel w lozeczku i ciuszki do prania ponownego:D a niech sie kobieta nie nudzi!big_smile co by mi do szpitala nie przyjechala:D hahahah
2 230 2014-03-12 18:57:01
Dziewczyny ja tylko na sekundę bo odpoczywam. O 14:35 na świat przyszedł nasz syn Szymon. Ważył rowno 3500g i mierzy 57cm.
Jak odpoczne to coś wiecej napisze.
2 231 2014-03-12 19:01:13
LeeBee gratuluje kochana :*:*:*:*
Szczesciara jak u Ciebie ?
Jak malutka ?
Lepiej jej cos ?
2 232 2014-03-12 19:16:23
gratulacje Leebee:) odpoczywajcie :*
2 233 2014-03-12 20:50:08
LeeBee GRATULACJE !!!!
2 234 2014-03-13 10:11:39
wlasnie dzownili ze szpitala!!! nie maja miejsca dla mnie mam dzownic kolo poludnia czy cos sie zwolnilo!
2 235 2014-03-13 12:49:47
Zaneta i jak ?
Nie no masakra z tymi szpitalami, i nie tylko w polsce jak widać ..
Mam nadzieje ze cos niedługo sie zwolni i Cie przyjmą .
2 236 2014-03-13 13:11:19
mialam chociaz godzine drzemki po nieprzespanej nocy... mam dzwonic o 12 (czasu ang) i sie dowiedziec.. w sumie im sie nie dziwie.. bo na korytarzu mnie trzymac nie beda... ale czowiek juz nastawiony ze jedzie a tu taka wiadomosc
2 237 2014-03-13 14:20:18
cześć kobietki ![]()
leebee moje gratulacje
2 238 2014-03-13 15:01:26
Hej morena :*
Jak u Ciebie ?
Jak sie czujesz i jak synek ?
Zaneta , czekam na wieści :;)
2 239 2014-03-13 17:29:09
Witam ponownie ![]()
Teraz mam parę chwil wolnego to mogę popisać ![]()
Chociaż mój misiak to naprawdę kochane dziecko śpi mi w sumie non stop tylko co 3-4 godziny budzi się na karmienie
Niestety nie dałam rady i karmię go butelką dziś była u mnie położna i stwierdziła że skoro przez tydzień nie dało rady ruszyć z piersią to już raczej nie ma się co męczyć
Naprawdę próbowałam wszystkiego dużo pić herbatki na laktację i piersi masowałam i ciepły prysznic na nie , przykładanie do piersi małego jak tylko się budził i nic.
Trochę to przeżyłam bo naprawdę chciałam swoje dziecko karmić piersią no ale cóż zrobić totalny brak pokarmu.
Po porodzie już tydzień i z dnia na dzień czuję się coraz lepiej tylko szwy mnie strasznie ciągną i czekam aż powyłażą.
Teraz to zazdroszczę Szczęściarze że nie była szyta ![]()
2 240 2014-03-13 20:41:40
Morena, widziałam zdjęcie Jasia na fb
Uroczy jest
Ma taka urodę fajna
Dobrze ze Ty czujesz sie juz lepiej :*
Co do nacinania krocza, u mnie w szpitalu z tego co wiem nie praktykuje sie nacinania u pierworodek, dopóki nie ma wyraźnej konieczności , troszkę sie tego obawiam, bo co jeżeli nie zdążą ?
Chyba lepsze nacinanie, ipniz jak ma kobietę "rozerwać" ..
No ale myślę ze jeżeli juz sie nie da bez , to widza to i jednak nacinaja . ![]()
2 241 2014-03-13 20:52:10
wrocilismy do domu.. jutro mamy wrocic do szpitala... troche sie dzialo w szpitalu.. doktor powiedziala ze moze przez noc sama zaczne rodzic!
2 242 2014-03-13 20:56:57
LeeBee Gratuluję!! Ale wysyp dzieciaczków nam się zrobił! Jak dojdziesz do siebie i znajdziesz chwile to napisz jak się czujesz i jak przebiegł poród.
Dziewczyny ja jestem od wczoraj w domu i szczerze to nie wiem jak się nazywam. Mały jest bardzo niespokojny, drugą noc nie śpię
Płacze jakby go ze skóry obdzierali. Karmię go piersią ale jeszcze wczoraj dokarmiłam go sztucznie. Na piersi siedziałby non stop, tankuje pod sam korek a potem zwraca. Mimo to ciągle mu mało. Smoczek też mało co pomaga. Dzisiaj miałam już płacz na końcu nosa ale muszę trzymać się myśli że w końcu wszystko się unormuje. Może doświadczone mamy coś mi podpowiedzą?
Szczesciara co u Ciebie? Jak Marysia?
Marzena Czekamy na wieści ![]()
2 243 2014-03-13 21:32:12
Żaneta , to trzymam kciuki
Lepiej żeby samo Cie ruszyło
Mirella, z tego co slyszalam, to koniecznie uspokoić sie zanim weźmie sie dziecko na ręce, ponieważ dziecko wyczuwa nasze zdenerwowanie .
Tylko to mi przychodzi do Glowy . .
Joanna, hooop hoop
Rodzisz ? ![]()
2 244 2014-03-13 21:53:11
Wpadam opisać trochę co u mnie. Z góry sorki że sie nie odniosę do waszych postów ale na telefonie ciężko, mimo że przeczytalam wszystkie.
No więc o 8:00 rano wzieli mnie na trakt. Podali kroplowke i nic wielkiego się nie działo. Po 1,5h przyszedl lekarz i przebil pecherz plodowy. Wtedy skurcze ruszyły. Od 12. były już silne, a o 13:30 stwierdziłam że nie dam rady dłużej. Ale wtedy okazało się że skurcze zaczynają przechodzic w parte no i o 14:35 urodzilam.
Ogolnie polosna była zaskoczona że poszło tak szybko bo sie zapowiadalo znacznie dluzej.
Zostalam nacieta co ewidentnie czulam, ale nie jest to jakis straszny ból. Wręcz bym powiedziala, że bardziej takie uszczypniecie.
Zavto szycie? Moja polożna dala niby znieczulenie, ale wszyatko czułam więc po dwóch moich krzyknieciach raczyla znieczulenia dołożyć.
To co jest po porodzie też jest strasznie nieprzyjemne, czyli jak opróżniaja macice, zszywaja itd itp.
Ogólnie cały porod był dla mnie dziwnym wydarzeniem. I póki co niechcialabym go powtarzać ![]()
A mały? Dzis dał mi niezle popalić aż sie w ubikacji poryczalam. Caly dzien płakał a wlasciwie darl się srednio co 20 min. jakby miał kolki.... a każda lekarka gada co innego
2 245 2014-03-14 09:38:07
Leebee dasz rade:) najwazniejsze ze masz za soba:)
potrzebujesz czasu by przywyknac:) a maly jeszcze zyje innym zyciem:)
noo niestety nic sie nie zdarzylo przez noc.. wczoraj w szpitalu naruszli mi pecherz plodowy wiec troche krwawilam i rano odszedl mi czop.. teraz czuje sie dosyc dobrze.. mialam wczoraj 2cm rozwarcia, szyjke mieciutka- gotowa do porodu no i glowke bardzo nisko.. zadna przyjemnosc jak babka mi wszadzilam ''tam'' cala dlon.. dzis mamy dzownic o 10 czy jest miejsce na wywolanie.. kazali mi byc aktywni wczoraj.. ale po powrocie ze szpitala poszlismy na krociutki spacer, a pozniej padlam do lozka mialam skurcze co 10-15 minut ale i tak spalam cala noc.. wiec dalej czekamy..
2 246 2014-03-14 10:41:44
Leebee serdeczne gratulacje!! ![]()
Naprawdę jak na wywołanie to bardzo szybko Ci poszło.Jak na pierwszy poród?rewelacja
Jak byłam szyta to mimo dwóch znieczuleń czułam każdą niteczkę, któRA PRZECHODZIła przez moją skórę, a nog trzęsły mi się jak galaretka! także wiem co przeszłaś. I podobnie jak Tobie mała dawała mi w kośc już w szpitalu. Na początku mogło być to spowodowane tym, że nie mogła wydalić pierwszej smółki. Później z kolei wydaje mi się, że płakała ze względu na błędy, które już na początku nieświadomie popełniłam przy spożywaniu pokarmów, ale kto podaje karmiącym mamom na obiad zupę z fasolką szparagową?? i tak przez bite 3 doby miałam non stop płacz. Najgorzej w nocy.. zwróć na to uwagę kochana.
Mirello Ty też zastanów się czy nie jesz nic co mogłoby zaszkodzić. Poza tym być może mały źle łapie brodawkę i więcej sobie trzyma sutka w buźce żeby się uspokoić, a nie najeść. Spójrz czy aby na pewno połyka mleczko. I bądź cierpliwa, zanim ja się tego nauczyłam to też minęło trochę czasu. A zwraca dlatego, że sztuczne mleko jest bardziej obciążające dla żołądka, jeśli koniecznie chcesz dokarmiać to np na 90ml wody daj 2 miarki a nie trzy (jeśli dobrze pamiętam).
MAm nadzieję, że nie odbierzecie tego jako wymądrzanie się z mojej strony
też miałam takie problemy, może moje doswiadczenia jakoś Wam pomogą.
Moreno to nie jest Twoja wina, że nie miałaś pokarmu czasem tak się zdarza, głowa do góry ważne żeby maluch był najedzony ![]()
A ja jeszcze nie rodzę!!! nie plamię już, przez dwa dni mi chyba czop odchodził i teraz cisza..
Zanetka to Tobie zrobili dokładnie to samo co mi z tym pęcherzem. Szkoda, że nic się samo nie rozkręciło. Oby wywołanie przebiegło szybko tak jak u Lebee. O to już za 20minut się dowiesz, daj znać
JA przez cały weekend postaram się być w miarę aktywna.
2 247 2014-03-14 15:58:12
Kochane Marcowki!:)
Jesteśmy w szpitalu;) mamy sale tylko dla siebie z łazienka i tv!:) i wygodnym fotelem dla B!:) bez Dominika juz nie wychodzimy;) odezwe sie jak bedzie po wszystkim:) miłego weekendu:)
2 248 2014-03-14 18:33:16
Żaneta , trafił Ci sie apartament
Jak w domku
Fajnie ze tam , komfort jest ważny
Ja teraz na ginekologii mialam łazienkę w sali, ale lezalam na "sali-poloznictwo sceptyczne" , bo nie mieli miejsc ![]()
LeeBee, jeszcze uczycie sie siebie nawzajem
Mam nadzieję ze z dnia na dzień będzie lepiej :*
Joanna, a juz myslalam...
Ciekawe ktora z nas pierwsza urodzi
?
2 249 2014-03-14 18:34:20
LeeBee to bardzo szybko ci poszło. Masz to już za sobą, więc teraz trzeba zapomnieć o bólu i cieszyć się synusiem. U mnie z szyciem było na odwrót niż u ciebie. Nacięcie tak mnie bolało że aż piszczałam z bólu, za to szycia w ogóle nie czułam. A co najlepsze we wcześniejszym poście napisałam że rana nie jest duża - bo tak mi się wydawało (gdyż mój mąż tak twierdził) a sama przez kilka dni nie chciałam się tak dotykać. Po powrocie do domu wzięłam lusterko i zaglądając sobie w krocze przeraziłam się. Mam ok. 12 szwów!!! Do tego w nocy miałam wrażenie że kilka mi puściło i że cała rana zaczyna się rozchodzić. Dzisiaj nie mogę usiąść, a jeszcze wczoraj przy położnej karmiłam małego na fotelu - dzisiaj jest to nierealne. O mało co się nie popłakałam.
Mój poród jak pisałam nie był moim wymarzonym. Przyjechaliśmy do szpitala o 1:40, ok. 3:00 podpięli mnie pod KTG - akcja skurczowa była, ale skurcze nieregularne i do godziny 8:00 moje rozwarcie miało dalej 1 cm. Dostawałam czopki na postęp rozwarcia ale one nic nie pomagały. Ok 11 położna podpięła mi oxy i się zaczęła jazda bez trzymanki. Miałam takie skurcze że traciłam świadomość. W wannie między skurczami usypiałam, to samo na piłce. Mój krzyk słyszał chyba cały szpital. Błagałam męża żeby załatwił mi znieczulenie. Lekarz kazał mi podpisać zgodę i ostrzegł mnie (a raczej nastraszył) o jego skutkach ale mnie naprawdę było już obojętne jak oni mi go z brzucha wyciągną. Pobrano mi krew do badania które robiono całą wieczność i zanim wynik przyszedł ja miałam już parte i druga faza porodu wg. wypisu trwała 25 minut. O 13:15 Mikołaj przyszedł na świat. Przed tym jeszcze położna przebijała mi pęcherz płodowy a ja wszystko czułam!! Wszystko co z opisu innych kobiet nie boli - mnie bolało jak cholera.
Teraz dochodzę do siebie fizycznie, bo psychicznie póki co jest OK.
Mały wczoraj dał nam popalić, ale dzisiejsza noc była super. Budził się tylko na jedzenie i co najważniejsze nie płakał.
joanna też się zastanawiałam czy czegoś nie zjadłam i mu zaszkodziłam ale szybko to wykluczyłam bo uważam na jedzenie. Przypuszczam ze przyczyną jego płaczu mogło być podanie mleka modyfikowanego które zmieszało mu się w brzuszku z moim i może to było przyczyną jego płaczu. Nie wiem czy to ma znaczenie, ale w szpitalu miałam identyczną sytuację i też wojował pół nocy. Od wczoraj daję mu tylko pierś i noc była już nie do porównania.
Zaneta trzymamy kciuki ![]()
2 250 2014-03-14 19:44:50
Gratulacje dla Wszystkich mamusiek:) jak fajnie ze juz macie to za soba
ja tez juz bym chciala ale musze najwidoczniej jeszcze poczekac:) od wczoraj mam bol w krzyzu wiec moze cos w koncu zacznie sie dziac:) chocaz jakos nie czuje zeby to mialo juz nadejsc:)
Zycze powodzenia i wytrwalosci wszystkim mamusia:) Pozdrawiam:)
2 251 2014-03-15 16:07:44
No to już większa połowa mamusiek wypakowana
LeeBee chwile kryzysu to normalne , tym bardziej zmęczenie robi swoje po porodzie, no i oczywiście więź matka dziecko - dziecko matka to zupełnie nowy rozdział w życiu wszystkiego dopiero się uczymy , głowa do góry z dnia na dzień będzie lepiej ![]()
dzieciaczki mają swoje humorki mój Adaś raz jest grzeczny , że budzi sie tylko na jedzenie , a zaraz jest taki dzień i noc , że cały czas marudzi po prostu musimy się oswoić z tym.
2 252 2014-03-15 20:31:46
Hej mamuśki! Co u Was? Jak tam się trzymacie dwupaki?? A może już któraś się rozpakowała? ![]()
Zaneta już pewnie urodziła.
Marzena co u Ciebie?
2 253 2014-03-15 21:15:18
u mnie ok Dzisiaj mały cały dzień marudził
, a Emi standardowo dokucza:)
mam pytanie do mamusiek które już urodziły , czy Wy dalej krwawicie? tzn plamicie ? ja już jestem ponad 2 tyg po porodzie i jeszcze trochę plamię .
Karmicie piersią?
Szczesciara jak tam mała ?
mamusie kiedy macie zamiar chrzcić swoje pociechy?
2 254 2014-03-15 22:33:16
karla no ja krwawię ale jestem dopiero 6 dobę po porodzie, ale dzisiaj podczas kąpieli wypadł ze mnie dosyć spory skrzep. Nie wiem czy to coś niepokojącego, bo ostatnio położna pytała mi się czy czasem nie wydalam skrzepów. Czekam na poniedziałkową wizytę to zapytam.
A co do chrzcin to my mieliśmy plan ochrzcić małego na Wielkanoc ale nie wiem czy plan nam wypali bo szwagierka i moja siostra są w ciąży i chcieliśmy jeszcze zdążyć przed ich rozwiązaniem bo potem wszystko odwlecze się w czasie. Jedna ma rodzic w kwietniu a druga w maju i jak nie ochrzcimy przed ich porodami to potem będzie ciężko się zgrać.
A Ty karla kiedy chrzcisz Adasia? Macie już przybliżony termin?
2 255 2014-03-16 05:17:34
Tylko tak szybko:)
Dominik przyszedł na swiat w sobotę 15.03.2014 o godzinie 6:03 (czasu ang) z waga 4080g
wiec malutki nie jest;) co do porodu.. Tragedii nie było duuzo stresu tylko ze względu na komplikacje.. Ale to opowiem jak bede wdomu a zapowiada sie ze do pon nie wyjdę. Buzka
Ktora kolejna?:-)
2 256 2014-03-16 08:07:00
Żaneta gratuluję! Ale chłopa urodziłas
Czekamy na relacje.
2 257 2014-03-16 09:54:38
Żaneta , gratuluje :*
Czekamy na więcej info jak odpoczniesz i będziesz w domku z małym :*
Mirella, u mnie cisza
Za 10 minut dzwonie do mojej ginki sie dowiedzieć co i jak
Karla , Emi pewnie zazdrosna o młodszego członka rodziny
Mam nadzieje ze szybko jej przejdzie
Ja w nocy sie meczylam, nie wiem co podkusilo mnie wieczorami jeść naleśniki z czekolada i bita śmietaną ..
Taka zgaga mnie meczyla ze spać nie mogłam, a mala jeszcze dawala do wiwatu ..
No ale naleśniki zjeść musialam, bo jakbym piersią karmilam to rarytasy odchodzą na bok ![]()
2 258 2014-03-16 10:25:32
Żaneta gratulacje !!
Mirela nie mamy żadnej daty ;/ , nawet nie wiemy kogo za chrzestnych weźmiemy ;/ ale myślę,że do 3 mies życia syn na pewno będzie ochrzczony , a druga sprawa to chce ochrzcić syna po mszy , dla mnie bzdura żeby kwitnąć z tak małym dzieckiem godzinę w zimnym i pełnym duszących się ludzi kościele
i też pare razy skrzepy poleciały więc bez obaw
ale powiedzieć można położnej
2 259 2014-03-16 10:36:21
Zaneta gratuluje! :-) daj znac jak sie czujesz i jak tam bedziesz chciala akcje:-) zbieram informacje i wyobrazam sobie jak tym razem bedzie ze mna...
Nie rodze!!! nic sie nie dzieje!! :-( Marzenko jak Ty to znosisz?bo ja po tych plamieniach narobilam sobie nadziei i teraz to juz nawet brzuch m8 nie twardnieje:-( zaraz zrobie sobie trase po schodach,bo juz nie mam sily sie dalej meczyc,mam wrazenie ze ten brzuch jest coraz wiekszy..z kondycja psychiczna tez do bani..dlatego nie udzielam sie zbytnio,nie mam weny..
Mirello ta rozchadzaca sie rane koniecznie skonsultuj z polozna lub lekarzem,nawet telefonicznie,zeby ci sie zapalenie zadne nie zrobilo. Mi.np.za bardzo naciagneli skore i gdybu nie szybka interwencja mogloby ropiec,ech przekichane z tymi ranami... rozumiem,ze w rezultacie nue zdarzyli Ci podac znieczulenia..a u Was bylo ono bezplatne?i ile mialas cm rozwarcia gdy zgodzono.sie jeszcze na zzo?
Sorki za bledy dziewczyny,ale pisze z tel.
Szczesciaro czy wszystko u Was jest w porzadku?
Karla oby Emilce.szybko minela ta zazdrosc..pewnie.jest Ci.ciezko.. boje.sie,ze moja.bedzie tak sami zlosliwa,a ja sie wtedy chyba zalamie bo nie ma nic gorszego przy ogolnym zmeczeniu i nawale obowiazkow jak robiace na zlosc drugie male dziecko...
2 260 2014-03-16 11:17:28
Joanno, ja znosze to bo wiem ze jak nic sie nie wydarzy to będę mieć wywołanie , chociaz czym bliżej tym bardziej sie boje .
Mam obawy, ze jak poczuje bol przy porodzie , nie będę chciala tego kontaktu "skora do skory" a u nas jest przestrzegany .
Ze nie będę chciala przytulic malej
Chyba sie za dużo dramatów naoogladalam
Boje sie , ze jak położna nie powie mi jak ja przewijac czy karmić , nie będę wiedziala jak to zrobić, jak ja wziąć na ręce , jak uspokoić .
Czy przy pierwszym dziecku takie obawy sa normalne czy wpadam w jakas paranoje ?
Pocieszajace jest to ze kiedyś musimy urodzić
Moja gin nie miala czasu ze mną rozmawiać i ma dodzwonić
Co do chrzcin, my nie planujemy na razie kiedy będziemy Chrzcic, wszystko okaże się w praniu jak będzie z kasa i innymi rzeczami ![]()
2 261 2014-03-16 11:36:54
Joannno aż tak tragicznie nie ma Emi po prostu zrobiła się strasznie hałaśliwa , jak mały śpi to zaczyna krzyczeć wołać robi wszystko żeby był trzask i hałas
, nie ma źle od tyg mój mąż chodzi do pracy i ja zostaje sama z dziećmi i powiem Wam , że nie ma tragicznie umie posprzątać, ugotować obiad , szczerze miałam obawy jak to będzie ale póki co jest ok i cieszę się z tego
LeeBee i jak samopoczucie?jak tam syn?
Marzena czy ja wiem ,żeby aż tak sobie odmawiać rarytasów , ja jem ciastka,czekoladę ost pokusiłam się na sernik i spory kawałek tortu, jem kotlety z piersi ale smażone na margarynie , unikam tylko mocnych przypraw i gazowanych napojów
2 262 2014-03-16 11:43:48
Karla, ja wolalam zjeść 'przed' w razie jakbym nie mogla jeść po
Wiadomo jak czasem czekolada wpływa na dzieci, i wiem (po kuzynce) ze czekolady nie mogla w ogóle jeść w okresie karmienia , bo małą bolał brzuszek ![]()
2 263 2014-03-16 11:46:28
Hej dziewczynki mam pytanko do mamusiek co juz urodzily ile wczesniej odszedl wam czop sluzowy bo ja wlasnie dzisiaj rano zauwazylam ze mi odszedl byl przezroczysty czy to o czyms swaidczy???
dziekuje za odpowiedz:)
Pozdrawiam Was :*:*
2 264 2014-03-16 11:54:56
każde dziecko inaczej reaguje , wiadomo ja nie opycham się czekoladą ale 2 kosteczki sobie zjem , chce powoli wprowadzać do diety to co zawsze jadłam .
Przy wypisie mały ważył 3780, a teraz w czwartek byliśmy u lekarza na pierwszej kontroli i waga pokazała 4250 więc od wypisu ze szpitala mały przytył 470 g więc moje mleko mu odpowiada
z czego bardzo się cieszę
oj mamuśki ale ten czas zleciał , a teraz pozostało nam patrzeć jak nasze kochane maleństwa rosną w oczach ..
2 265 2014-03-16 11:58:22
Karolkami 2 tyg przed porodem odszedł czop i był właśnie taki biały i ciągnął się jak białko kurzego jajka , dopiero parę dni przed porodem śluz stawał się już taki ciemny i pokazywały się nitki krwi , a przy pierwszym porodzie czop odszedł mi tuż przed cała akcją porodową , a świadczyć to może o tym , że to już tuż tuż i mogło się zrobić rozwarcie tzn szyjka się skraca
2 266 2014-03-16 11:58:26
Mirello ta rozchadzaca sie rane koniecznie skonsultuj z polozna lub lekarzem,nawet telefonicznie,zeby ci sie zapalenie zadne nie zrobilo. Mi.np.za bardzo naciagneli skore i gdybu nie szybka interwencja mogloby ropiec,ech przekichane z tymi ranami... rozumiem,ze w rezultacie nue zdarzyli Ci podac znieczulenia..a u Was bylo ono bezplatne?i ile mialas cm rozwarcia gdy zgodzono.sie jeszcze na zzo?
Jutro powiem położnej żeby mnie oglądnęła czy wszystko goi się jak należy. A co do znieczulenia to u mnie w szpitalu jest bezpłatne, ale nie zdążyli mi podać. Prawda jest taka, że sam lekarz i położna przeciągali to w czasie, a jak przyszedł anestezjolog to ja już parłam. Nastawiałam się na poród bez zzo ale od momentu kiedy podali mi oxy skurcze miałam tak silne i częste że myślałam że bez znieczulenia nie urodzę. Ale jak widać wszystko da się znieść - ważne tylko mieć dobrą położną która motywuje - ja na szczęście miałam męża.
Marzena jak położą ci maleństwo na brzuchu to wszystko minie. Od momentu kiedy urodzisz małą, ból mija jak ręką odjął i ta ulga że już jest po wszystkim. Potem tylko jeszcze jedno parcie by wydalić łożysko i szycie i już jest po wszystkim. A przy małej będziesz robić wszystko instynktownie, sama będziesz wiedziała jak ją przebrać, wykąpać, jedynie w szpitalu poproś o poradę laktacyjną bo to jest bardzo ważne na pierwsze karmienie. Ja małego do cyca przystawiłam na sali porodowej i złapał od razu, ale niestety niezbyt umiejętnie to zrobiłam i poranił mi sutki a to przyjemne nie jest i może zniechęcić do karmienia piersią. Mimo wszystko przystawiałam go często i moja fabryka ruszyła z kopyta z czego bardzo się cieszę
Nie przejmuj się tym na zapas, mamy swój instynkt który nigdy nas nie zawodzi i na pewno dasz sobie radę. Poza tym zawsze możesz zapytać położną.
karla ja się zastanawiam czy nie za wczas chcemy go ochrzcić. Z drugiej strony jak nie zrobimy tego w kwietniu to potem może być problem bo moja siostra która jest w ciąży ma być chrzestną i chciałabym jeszcze zdążyć przed jej rozwiązaniem.
Mamuśki jak tam wasze pociechy? LeeBee jak twój Szymuś?
karolka dziękujemy :*
2 267 2014-03-16 13:49:55
Karlo troche mnie pocieszylas:-) to super,ze sobie radzisz, mam nadzieje,ze ze mna bedzie podobnie. Przeciez sa mamy,ktore wychowuja trojke,czworke dzieci i sobie radza to dlavzego z dwojka mamu sobie nie poradzic?najbardziej prZEraza mnie perspektywa sytuacji kiedy bede sama w domu,a bede musiala koniecznie wyjsc po cos np.do sklepu,apteki. Masz juz to za soba? nie umiem sobie wyobrazic jak zejde po schodach dwa pietra z wozkiem gondolowym i dwojka dzieci. Oliwke na jakies pasy przypiac do wozka?w sklepie widzialam tylko takie do nauki chodzenia,ale chyba sa jakies ktore dzialaja na zasadzie "smyczy"?hehe wiem dziwnie to brzmi,ale trzeba znalezc jakies rozwiazanie.
Marzena w stu prpcentach zgadzam sie z wypowiedzia Mirelli. Nic dodac nic ujac :-) nie wpadasz w zadne paranoje tego mozesz byc pewna:-)
Mirella oni to robia specjalnie!! Zeby tylko nie dac,co za podlosc. W szpitalu,w ktorym rodzilam Oliwie w ogole nie bylo takiej mozliwosci wiesz co ja przeszlam?dwie oxy, 15godz w bolach koszmar! Dobrze,ze Tobie szybko poszlo. Zniesc da sie wszystko,ale trauma pozostala. Tym razem jestem w stanie zrobic z siebie wariatke i od poczatku bede wolac o znieczulenie. Nie chce znow tego samego przezyc,oby w tym szpitalu mi sie udali urodzic w miare bez stresu..
2 268 2014-03-16 15:11:59 Ostatnio edytowany przez karla90 (2014-03-16 15:26:54)
Joanno wyjścia sama z dziećmi jeszcze nie przerabiałam, trochę się tego obawiam bo Emilia lubi uciekać ja widziałam kiedyś na mieście jak matki szły z dziećmi na "smyczy" trochę to dziwnie wyglądało , ludzie się krzywo patrzyli ale chyba ważniejsze bezpieczeństwo dziecka niżeli krzywe spojrzenia .Zaraz sprawdzę na allegro czy takie coś ta jest ![]()
http://allegro.pl/plecaczek-smycz-szelki-3w1-biedronka-nietoperz-i4055627564.html
2 269 2014-03-16 15:18:22
Dziękuje wam, na prawdę potraficie dodać otuchy :*
Co do tych "smyczy" dla dzieci, niedawno ogladalam reportaż na ten temat w tv
W pewnym mieście , kobieta szła właśnie z dzieckiem i tą "smycz" miala przypieta do wózka , a dziecko mialo założone takie szelki .
Dziecko szarpneło sie na ulicy i matka postawiła to dziecko "do pionu" , a ze akurat nagrała to jedna z kamer monitoringu straży miejskiej , to pani miala opiekę społeczna w domu
W domu oczywiscie czysto, dzieci zadbane, lodówka pełna
...
Rozsmieszyl mnie troszkę ten reportaż , bo uważam ze na prawdę straż miejska zareagowała bez sensu, a na ludzi pijanych czy bójki w mieście nie zwrócą czasem uwagi i udają ze nic sie nie dzieje ![]()
2 270 2014-03-16 17:22:17
Karla ten plecaczek to fajne rozwiazanie, ciekawe czy sa jakies ladniejsze, pozniej poszukam. Oliwka bylaby zachwycona "kiecakiem"
ja ostatnio widzialam dwie panie chyba wychowawczynie z jakiegos zlobka, kazda prowadzila wozek z dzieckiem i czworka dzieci przypietych do wozka O_ooo szok, jak wszystkie zaczely plakac to byl niezly harmider. Ale wlasnie liczy sie bezpieczenstwo, na mnie jak ktos krzywo spojrzy to jeszcze OPD. dostanie.;p
Wlasnie i to jest nasza polska rzeczywistosc, wladze tam gdzie sa problemy nie potrafia interweniowac lub robia to po czasie, a gdzie ich nie ma z niczego zrobia afere ![]()
2 271 2014-03-16 19:27:52
Byłam na ktg
Zapis w porządku
Jeżeli nic sie nie wydarzy, we wtorek ide na oddział na wywolanie ![]()
2 272 2014-03-16 22:21:25
no to Marzena naciesz sie brzuszkiem
bowe wtorek może już go nie być ![]()
mamusie macie zamiar szczepić przeciwko pneumokokom ? ja się zastanawiam i jutro będę dzwoniła do przychodni ile to u nas kosztuje bo to zależy od ośrodka
dobranoc
2 273 2014-03-16 23:54:00
Czesc
Urodzilam 6 marca i do tej pory boli mnie krocze jak za dlugo siedze, zastanawiam sie czy nie isc z tym do lekarza ale tez nie chce niepotrzebnie dziecko ze soba ciagac. Wizyta kontrolna za 5 tygodni, moze to normalne
2 274 2014-03-17 09:51:10
Wtrące sie na chwilke ![]()
Kaśka, mnie krocze bolało miesiąc tak że ledwo siedziałam, chodziłam. Przeszło samo, a ściągniecie szwów nic nie dało. Mysle, ze nie ma sensu iśc do lekarza, bo to normalne. Wszystko jest naruszone, pewnie zszyte więc ma prawo boleć.
2 275 2014-03-17 12:03:39
Kaska gratulacje , ale myślę że Selene ma racje , to jest wszystko naruszone , widocznie Twój organizm potrzebuje więcej czasu ...:)