netkobietyWszystkie działy
Miłość, związki, partnerstwo

Najgorszy czas na dziecko

956 odpowiedzi54 683 wyświetleniazałożony przez Martyna777, 01.06.2013

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Najgorszy czas na dziecko

Strony Poprzednia 1 … 12 13 14 15 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 846 do 910 z 957 ]

846

Odp: Najgorszy czas na dziecko

Zaciekawił mnie ten wątek, a raczej postawa autorki wink

Wszystko na " NIE " ...  I nagminne użalanie się nad sobą...

Dziewczyno, nawet sobie nie wyobrażasz ilu ludzi jest w dużo gorszej sytuacji od Ciebie, a jednak sobie dają radę, wychowują dzieci i jakoś im się wiedzie. Tylko Ty tak odbierasz świat w ciemnych barwach...
Kariera, praca... przecież z dzieciątkiem to wszystko można pogodzić smile

I nie rozumiem dlaczego się martwisz praca, przecież przez ciążę Nikt nie ma prawa Cię zwolnić.  Na razie nie musisz nic wspominać o ciąży szefowi. Ba, przecież z brzuszkiem możesz sobie spokojnie do końca ciąży pracować smile
Ja w poniedziałek byłam w pracy, a we wtorek pojechałam rodzić smile Też mam " papierkową " pracę i brzuszek w niczym mi nie przeszkadzał smile

Martwisz się tym kto się zajmie dzieciątkiem przez 2 godziny... Przecież to tylko 2 godzinki smile Możecie wziąć opiekunkę smile albo Twoja mama może zmieni nastawienie i chętnie zajmie się wnukiem/wnuczką smile
Nie ma co panikować za wczasu smile

Pozdrawiam i czytam dalej wink

847

Odp: Najgorszy czas na dziecko
mika84 napisał/a:

Martwisz się tym kto się zajmie dzieciątkiem przez 2 godziny... Przecież to tylko 2 godzinki smile Możecie wziąć opiekunkę smile albo Twoja mama może zmieni nastawienie i chętnie zajmie się wnukiem/wnuczką smile
Nie ma co panikować za wczasu smile

Pozdrawiam i czytam dalej wink

Mikuś moja mama mieszka 100 km ode mnie pracuje codziennie ojciec też, więc nie bardzo mogą się znając poją pociechą smile

Moja robota papierkowa jest przy tym bardzo stresująca bo wszystko na wczoraj bo termin którego się nie da przywrócić dlatego jest ciężko, ale mimo wszystko ja bardzo to lubię smile W pracy poza jedną koleżanką głownie są single, więc dla nich takie coś może być szokiem, raczej bardzo wygodni i nie są skłonni nikomu pomóc nawet na tyle żeby się zgodzić na pracę w domu. Zresztą jak mając dziecko jeździć co chwilę do Wawy czy gdzieś indziej ;/

Niki71 nie wiem co w życiu robisz, ale chyba nic co Cię cieszy skoro tak strasznie uważasz że zwykła praca. Czym się różni zwykła od niezwykłej? Każdy robi to co chce, chciał być lekarzem skończył medycynę i jest. Chciał być prawnikiem skończył prawo. Inna czy inny chciała być fryzjerką i skończyła technikum czy tam zawodówkę i nią jest. Wśród moich znajomych poza jedną os. każdy pracuje albo w wyuczonym zawodzie albo wcale.

848

Odp: Najgorszy czas na dziecko

"W pracy poza jedną koleżanką głownie są single, więc dla nich takie coś może być szokiem, raczej bardzo wygodni i nie są skłonni nikomu pomóc nawet na tyle żeby się zgodzić na pracę w domu."
Oj juz prosze, przestan. Jak czlowiek jest singlem to od razu nienawidzi kobiet w ciazy i z dziecmi i bedzie im robil pod gorke. I na pewno kazdy u Ciebie w robocie jest takim potworem, ktory na dodatek dostaje ataku padaczki z szoku jak sie dowie, ze ktos inny w ciazy jest. Cos mi sie wydaje, ze przesadzasz i to grubo. Wymyslasz problemy zanim jeszcze w ogole wiesz jak jest w rzeczywistosci - nerwicy sie dorobisz i tyle z takim podejsciem.

849

Odp: Najgorszy czas na dziecko
krokodyl666 napisał/a:

"W pracy poza jedną koleżanką głownie są single, więc dla nich takie coś może być szokiem, raczej bardzo wygodni i nie są skłonni nikomu pomóc nawet na tyle żeby się zgodzić na pracę w domu."
Oj juz prosze, przestan. Jak czlowiek jest singlem to od razu nienawidzi kobiet w ciazy i z dziecmi i bedzie im robil pod gorke. I na pewno kazdy u Ciebie w robocie jest takim potworem, ktory na dodatek dostaje ataku padaczki z szoku jak sie dowie, ze ktos inny w ciazy jest. Cos mi sie wydaje, ze przesadzasz i to grubo. Wymyslasz problemy zanim jeszcze w ogole wiesz jak jest w rzeczywistosci - nerwicy sie dorobisz i tyle z takim podejsciem.

Jak koleżanka która nie pracuje u nas zaszła w ciąże, i kiedyś rozmawialiśmy to były tylko teksty szydercze.

Może od razu nie tak że nie lubią dzieci, ale twierdzą, że praca to praca. "Zrobisz normę" to nas nie interesuje co robisz dalej

850

Odp: Najgorszy czas na dziecko

Martyna, napisze tak : Ja pracuje w kancelariach adwokackich, moja praca do bezstresowej też nie należy, ale wszystko zależy od podejścia. Ty wszystko " na nie"... Tak się nie da! Wpędzisz się w deprechę ...
Bo w pracy u Ciebie singielki? I co z tego?
Że będą szydzić z Ciebie? Bez sensu...

Ja sama nie mam faceta, jestem samotną matka, ale w życiu nie przejmowałam się tym " co ludzie powiedzą". Dla mnie to najważniejsze jest moje samopoczucie a nie to jak inni mnie postrzegają.

I moja rada, nie wymyślaj sobie na siłę problemów smile

851 Ostatnio edytowany przez Martyna777 (2013-06-11 11:15:20)

Odp: Najgorszy czas na dziecko
mika84 napisał/a:

Martyna, napisze tak : Ja pracuje w kancelariach adwokackich, moja praca do bezstresowej też nie należy, ale wszystko zależy od podejścia. Ty wszystko " na nie"... Tak się nie da! Wpędzisz się w deprechę ...
Bo w pracy u Ciebie singielki? I co z tego?
Że będą szydzić z Ciebie? Bez sensu...

Ja sama nie mam faceta, jestem samotną matka, ale w życiu nie przejmowałam się tym " co ludzie powiedzą". Dla mnie to najważniejsze jest moje samopoczucie a nie to jak inni mnie postrzegają.

I moja rada, nie wymyślaj sobie na siłę problemów smile

Mam w pracy takiego kolegę, wagowo jest jak kobieta w 9 miesiącu ciąży. I stale mówi że jak te ciężarne mogą chodzić po ulicy stratują ludzi, przejść nie można, raz mu powiedziałam że Ty nie odbiegasz masą, to się obraził i mi powiedział ze przeze mnie na pocieszenie musiał zjeść 3 pączki z bitą śmietaną.

Wiem jedno zwolnić mnie nie zwolnią ale dadzą do zrozumienia żeby sobie poszła, mam udawać głupka że nie rozumiem? hmm Chyba tak by było najlepiej


Najgorsze jest to, że stale jest mi niedobrze sad

852

Odp: Najgorszy czas na dziecko
Martyna777 napisał/a:

Wiem jedno zwolnić mnie nie zwolnią ale dadzą do zrozumienia żeby sobie poszła, mam udawać głupka że nie rozumiem? hmm hmm Chyba tak by było najlepiej

no i jeden problem masz rozwiązany tongue

853

Odp: Najgorszy czas na dziecko
Martyna777 napisał/a:

Najgorsze jest to, że stale jest mi niedobrze sad

Mnie na mdłości pomagała słaba herbata z imbirem i cytryna.
Korzen imbiru możesz kupić w każdym markecie.

Kroisz w plasterki, albo ucierasz i wrzucasz do gorącej herbatki. Możesz dosłodzić do smaku.

Czasem sytuacje ratują tez zwyczajne miętówki. Albo miętowa guma do żucia.

854 Ostatnio edytowany przez KGB (2013-06-11 11:26:20)

Odp: Najgorszy czas na dziecko
Martyna777 napisał/a:

Moja robota papierkowa jest przy tym bardzo stresująca bo wszystko na wczoraj bo termin którego się nie da przywrócić dlatego jest ciężko,

Rozumiem, że biadolenie na forum w godzinach pracy to forma odreagowania ? Znam lepsze i skuteczniejsze sposoby smile służę pomocą.


ale mimo wszystko ja bardzo to lubię smile W pracy poza jedną koleżanką głownie są single, więc dla nich takie coś może być szokiem,

To bardzo ograniczone myślenie. Ponadto skąd wiesz jak zareagują na "takie coś". Możesz się jedynie domyślać, a jak sama wiesz na domysłach nie można wysnuwać wniosków.

raczej bardzo wygodni i nie są skłonni nikomu pomóc nawet na tyle żeby się zgodzić na pracę w domu. Zresztą jak mając dziecko jeździć co chwilę do Wawy czy gdzieś indziej ;/

A zapytałaś ?

855

Odp: Najgorszy czas na dziecko

Zadałam sobie troszkę trudu i znalazłam Twoje wpisy na innym wątku :

"Ja jestem ciekawa też jednego skąd one biorą te dzieci, w XXI wieku wpadki nie są codzinnością, bo antykoncepcja działa badzo dobrze.

Ja nie uważam tych pań za garosze, ale moze zanim sobie ktoś zrobi dziecko pomyśli chociaż trochę. " - koniec cytatu.

A jednak wpadki się zdarzają przyznasz  smile
A Ty czy pomyślałaś zanim sobie dziecko zrobiłaś?? Tzn. zrobiliście...
No chyba nie bardzo...

Wiesz, Twoje drugie imię to chyba " PROROK" - wszystko wiesz, wszystko przewidzisz...

856

Odp: Najgorszy czas na dziecko
Martyna777 napisał/a:
iskra27 napisał/a:

To pani prawnik tego nie wiem ze nie maja prawa jej zwolnic ? heh rece opadaja

Szybki kurs czytania, a gdzie ja napisałam że mnie zwolnią bo jestem w ciąży?

W umowie mam napisane że mam być minimum 40h w tygodniu w biurze, zazwyczaj jest ponad i to mocno.
Jeżeli ja pracuję do 16 17 to a ojciec dziecka może z nim być max do 15 to kto się nim zajmie przez jeszcze 2h?

Saaraa ja jestem bardzo ciekawa czy twój chłopak np od lipca nie mógłby Cię utrzymywać, przecież tak się dzieje w normalnych związkach

Kochana różnica pomiędzy moim a Twoim związkiem jest taka, że my przez najbliższe 3 lata nie zamierzamy zakładać rodziny więc nikt nie musi mnie utrzymywać.

Pracuj do kiedy będziesz mogła, "kolegami" z pracy i ich szyderstwami sie nie przejmuj - przypominam Ci, że istnieje w naszym prawie instytucja mobbingu również ze strony współpracowników, przecież znasz swoje prawa więc bądź łaskawa z nich korzystać dla dobra siebie i swojego dziecka.

857

Odp: Najgorszy czas na dziecko
Saaraa napisał/a:

Kochana różnica pomiędzy moim a Twoim związkiem jest taka, że my przez najbliższe 3 lata nie zamierzamy zakładać rodziny więc nikt nie musi mnie utrzymywać.

Pracuj do kiedy będziesz mogła, "kolegami" z pracy i ich szyderstwami sie nie przejmuj - przypominam Ci, że istnieje w naszym prawie instytucja mobbingu również ze strony współpracowników, przecież znasz swoje prawa więc bądź łaskawa z nich korzystać dla dobra siebie i swojego dziecka.

Bez przegięć że to już mobbing wiem modne słowo, ale jednak muszą być jakiś podstawy a nie tylko głupie dowcipy.

Dlaczego nie zakładacie rodziny? Jak to? Tacy świetni rodzice. Zupę umieją gotować i wszystko. Powinniście założyć i to jak najszybciej, przyrost demograficzny ujemny



Mika ciężko mówić u na o wpadce, skoro jedno tak naprawdę chciało tego dziecka

858

Odp: Najgorszy czas na dziecko
Martyna777 napisał/a:

Mika ciężko mówić u na o wpadce, skoro jedno tak naprawdę chciało tego dziecka

hahahahaha big_smile a jak nazwiesz to co się stało? Planowanie rodziny? big_smile cały czas od pierwszej strony pisałaś, ze to WPADKA, a teraz mówisz, że ciężko to wpadką nazwać? LOL

859

Odp: Najgorszy czas na dziecko
Martyna777 napisał/a:
Saaraa napisał/a:

Kochana różnica pomiędzy moim a Twoim związkiem jest taka, że my przez najbliższe 3 lata nie zamierzamy zakładać rodziny więc nikt nie musi mnie utrzymywać.

Pracuj do kiedy będziesz mogła, "kolegami" z pracy i ich szyderstwami sie nie przejmuj - przypominam Ci, że istnieje w naszym prawie instytucja mobbingu również ze strony współpracowników, przecież znasz swoje prawa więc bądź łaskawa z nich korzystać dla dobra siebie i swojego dziecka.

Bez przegięć że to już mobbing wiem modne słowo, ale jednak muszą być jakiś podstawy a nie tylko głupie dowcipy.

Dlaczego nie zakładacie rodziny? Jak to? Tacy świetni rodzice. Zupę umieją gotować i wszystko. Powinniście założyć i to jak najszybciej, przyrost demograficzny ujemny

Mika ciężko mówić u na o wpadce, skoro jedno tak naprawdę chciało tego dziecka

Uporczywe i długotrwałe nękanie pracownika, wywołujące u niego zaniżoną ocenę przydatności zawodowej, powodujące lub mające na celu poniżenie lub ośmieszenie pracownika? nie brzmi znajomo? z tego co wiem przez długotrwałe chodzi o +/- kilku miesięczne ale wystarczy kilka komentarzy i powiedziałabym Twoim wybitnie życiowym kolegom jak to się skończy jeżeli nie przestaną wsadzać nosa w nieswoje sprawy.

Martyna, nie ośmieszaj się. Nie chcemy z tych samych powodów dla których Ty nie chciałaś, idąc Twoim przykładem powinnam zapytać czy zazdrościsz? Gdyby jeszcze było czego... Urodzisz dziecko, stało się. Nie chcesz go oddać, więc zaakceptuj sytuacje taką jaka jest i nie broń tego swojego idealnego faceta, tylko mu tłumacz przez całą ciąże że połowa obowiązków spada na niego.

860

Odp: Najgorszy czas na dziecko

znalazłam na forum wypowiedzi Martyny.. cóż za hipokryzja!

"Kiedy ja zaczynałam współżycie dobrze wiedziałam czym to się może skończyć. Egoizm polega na tym, że myślimy o samej sobie, o własnej przyjemnoci a nie o konsekwencjach. Myślimy tylko o tym, że mi będzie dobrze.
Prezerwatywy są mało skuteczną metodą, ale są jeszcze plastry jak ktoś nie może. Niemożność przyjmowania tabletek jest niezwykle rzadka, i czy dotyczy głównie kobiet otyłych palących po 35 r.ż., więc sugerowanie, że ona nie może jest śmieszne, bo tych co nie mogą to nie jest co druga, ale co drugiej się nie chce brać. Jak to mówią nie ma nic za darmo, chcesz się bawić to musisz coś dla tego robić.
Może za 10 lat będą tabletki dla panów, to będzie dużo łatwiej, chociaż myślę, że nic to nie zmieni."

"Wg mnie spółżycie bez zabezpieczeń jeśli ktoś nie stara się o dziecko jest głupotą i zdania nie zmienię, jesli dla kogoś metodą zabezpieczenia jest stosunek przerywany czy prezerwatywa to życzę powodzenia, zaiste każda metoda zawodzi jednak są takie które dają pow. 90% skuteczności "

"Czyli sugerujesz, że Tobie dziecko spadło z nieba?!
Oczywiście stosunek przerywany czy prezerwatywy to nie jest jakaś rewelacyjna metoda, ale są inne i raczej nie zawodzą."

861

Odp: Najgorszy czas na dziecko

Martyna, to niby które z was chciało tego dziecka ?? Ty nie planowałaś zostać matką a Twój facet powiedział , że nie uzna dziurawca więc nie wierzę, że tak mówiący człowiek chciał mieć dziecko !

862 Ostatnio edytowany przez Saaraa (2013-06-11 12:08:33)

Odp: Najgorszy czas na dziecko
domi89 napisał/a:

znalazłam na forum wypowiedzi Martyny.. cóż za hipokryzja!

"Kiedy ja zaczynałam współżycie dobrze wiedziałam czym to się może skończyć. Wg mnie spółżycie bez zabezpieczeń jeśli ktoś nie stara się o dziecko jest głupotą i zdania nie zmienię, jesli dla kogoś metodą zabezpieczenia jest stosunek przerywany czy prezerwatywa to życzę powodzenia"

Amen. No to my też życzymy powodzenia Martynko wink


Julia UK napisał/a:

Martyna, to niby które z was chciało tego dziecka ?? Ty nie planowałaś zostać matką a Twój facet powiedział , że nie uzna dziurawca więc nie wierzę, że tak mówiący człowiek chciał mieć dziecko !

Nie, nie, nie - teraz już się okazało, że to jej facet ją WROBIŁ w to dziecko XD .... BEZCZELNY ! big_smile

863

Odp: Najgorszy czas na dziecko

Nikt mnie nie wrobił. On zawsze chciał mieć dzieci, nawet nie jedno.
Ja chciałam później bo praca.

Teraz oboje wiemy, że więcej mieć nie będziemy bo ja absolutnie się na to nie zgodzę, trudno jedno wpadło wg mnie wg jego ojca nie wpadka bo on się bardzo cieszy. Przykro mu że związało się to z sesją i obroną.

W ciązy facet nie ma obowiązków, bo niby np jakie? Zresztą jakie obowiązki może mieć ktoś kogo nie ma?

Ja dzieci za bardzo nie lubię, więc dlatego odwlekałam decyzję. Co do Saary mam nadzieję że wspomogą przyrost naturalny w tym kraju jak najszybciej, bo ktoś musi zarobić na emeryturę jej rodziców skoro ona nadal nie pracuje

864

Odp: Najgorszy czas na dziecko
Martyna777 napisał/a:
mika84 napisał/a:

Martwisz się tym kto się zajmie dzieciątkiem przez 2 godziny... Przecież to tylko 2 godzinki smile Możecie wziąć opiekunkę smile albo Twoja mama może zmieni nastawienie i chętnie zajmie się wnukiem/wnuczką smile
Nie ma co panikować za wczasu smile

Pozdrawiam i czytam dalej wink

Mikuś moja mama mieszka 100 km ode mnie pracuje codziennie ojciec też, więc nie bardzo mogą się znając poją pociechą smile

Moja robota papierkowa jest przy tym bardzo stresująca bo wszystko na wczoraj bo termin którego się nie da przywrócić dlatego jest ciężko, ale mimo wszystko ja bardzo to lubię smile W pracy poza jedną koleżanką głownie są single, więc dla nich takie coś może być szokiem, raczej bardzo wygodni i nie są skłonni nikomu pomóc nawet na tyle żeby się zgodzić na pracę w domu. Zresztą jak mając dziecko jeździć co chwilę do Wawy czy gdzieś indziej ;/

Niki71 nie wiem co w życiu robisz, ale chyba nic co Cię cieszy skoro tak strasznie uważasz że zwykła praca. Czym się różni zwykła od niezwykłej? Każdy robi to co chce, chciał być lekarzem skończył medycynę i jest. Chciał być prawnikiem skończył prawo. Inna czy inny chciała być fryzjerką i skończyła technikum czy tam zawodówkę i nią jest. Wśród moich znajomych poza jedną os. każdy pracuje albo w wyuczonym zawodzie albo wcale.

Martyna  ja mam dzieci bo CHCIAŁAM je mieć,a w życiu robię niekoniecznie to co chciałam ,ale cieszę się tym co mam i nie biadolę na forum.Zycie to nie jest bajka a dorosły człowiek musi z czegoś czasem zrezygnować.A ty płacz dalej ,może ktoś jeszcze cię pożałuje.A swoją drogą dziwię się że taka jesteś zajęta a masz czas tu ciągle siedzieć.

865

Odp: Najgorszy czas na dziecko

Martyna, ja Ciebie proszę - nie ośmieszaj się już dalej.

866

Odp: Najgorszy czas na dziecko
Martyna777 napisał/a:

W ciązy facet nie ma obowiązków, bo niby np jakie? Zresztą jakie obowiązki może mieć ktoś kogo nie ma?

Ja dzieci za bardzo nie lubię, więc dlatego odwlekałam decyzję. Co do Saary mam nadzieję że wspomogą przyrost naturalny w tym kraju jak najszybciej, bo ktoś musi zarobić na emeryturę jej rodziców skoro ona nadal nie pracuje

Żałosna jesteś. Stać mnie na to, że nie muszę pracować i nie pracuje, dzięki temu mogę się teraz wyszaleć na imprezach i spełniać jako studentka. Przykro mi, że Ciebie (Twoim zdaniem bo nikt nie powiedział, że tak musi być) to wszystko ominie wink

ehh kompleksy, kompleksiki.... ;]

867

Odp: Najgorszy czas na dziecko

Martyno, zaczęłam przeglądać twój wątek wczoraj, bo myślałam, ze sama  jestem w ciąży smile a jej nie planowałam i też miałam plany, które by ta ciąża pokrzyżowała, chociaż jestem na innym etapie życia, więc moja sytuacja wygląda inaczej, bo jestem mężata i dzieciata. Generalnie spać nie mogłam kilka nocy  i myślałam o tym co teraz będzie. Jednak dostałam okres i teraz to mi nawet szkoda, bo już zaczęłam sobie układać w głowie nowe plany, przemeblowywać życie, dopasowywać do tego nowego dziecka. Mam już pewne doświadczenie, bo dwoje dzieci podchowałam, więc wiem  jakie to jest czasem trudne. Też nie mogłam liczyć na rodziców, były więc nianie. To sporo kosztuje, ale dziecko wtedy mniej choruje, a jak nawet zachoruje to z nianią zostaje i nie trzeba brać zwolnienia. Jak urodziłam pierwsze dziecko, wróciłam do pracy po 7 miesiącach i pracowałam po 10 godzin dziennie. Teraz tego żałuję, bo sporo straciłam z pierwszych miesięcy życia mojej córki. Potem starałam się to nadrobić i teraz mamy ze sobą świetny kontakt, a to już dorastająca panna.
Jak się spojrzy na pewne sprawy z innej perspektywy to można inaczej ocenić sytuację. Ty teraz patrzysz na siebie jako na dwudziestokilkuletnią młodą dobrze zapowiadającą się prawniczkę, ale spróbuj zastanowić się jak będzie wyglądało twoje życie za 10 a nawet za 20 lat. Wtedy te kilka miesięcy czy nawet kilka lat, które powiedzmy "stracisz" zawodowo, będą chwilą. To nie jest tak, że jeśli nawet tę pracę stracisz (co jest bardzo prawdopodobne skoro  masz tylko umowę cywilo-prawną, więc prawo pracy cię nie chroni) to będzie koniec świata i zostaniesz matką - polką. Może czas zdjąć klapki z oczu i patrzeć szerzej. Świat prawniczy jest dość zamknięty, to prawda, ale daje też różne możliwości. Wiesz, mam taką znajomą prawniczkę. Po skończonych studiach długo walczyła o swoją pozycję, w końcu wylądowała w korporacji w Warszawie, gdzie poznała pewnego Szwajcara i wyszła za niego za mąż. Miała już wtedy dobrze po 30 - tce i nagle wszystko jej się zmieniło. Wyjechała z nim do jego kraju, rzuciła w cholerę korporację i swoją karierę i założyła tam salon sukien ślubnych. Wszystko jej się przewartościowało i teraz te lata walki o karierę (nie pochodzi z prawniczej rodziny) wydają się bez znaczenia.

868

Odp: Najgorszy czas na dziecko
domi89 napisał/a:

znalazłam na forum wypowiedzi Martyny.. cóż za hipokryzja!

"Kiedy ja zaczynałam współżycie dobrze wiedziałam czym to się może skończyć. Egoizm polega na tym, że myślimy o samej sobie, o własnej przyjemnoci a nie o konsekwencjach. Myślimy tylko o tym, że mi będzie dobrze.
Prezerwatywy są mało skuteczną metodą, ale są jeszcze plastry jak ktoś nie może. Niemożność przyjmowania tabletek jest niezwykle rzadka, i czy dotyczy głównie kobiet otyłych palących po 35 r.ż., więc sugerowanie, że ona nie może jest śmieszne, bo tych co nie mogą to nie jest co druga, ale co drugiej się nie chce brać. Jak to mówią nie ma nic za darmo, chcesz się bawić to musisz coś dla tego robić.
Może za 10 lat będą tabletki dla panów, to będzie dużo łatwiej, chociaż myślę, że nic to nie zmieni."

"Wg mnie spółżycie bez zabezpieczeń jeśli ktoś nie stara się o dziecko jest głupotą i zdania nie zmienię, jesli dla kogoś metodą zabezpieczenia jest stosunek przerywany czy prezerwatywa to życzę powodzenia, zaiste każda metoda zawodzi jednak są takie które dają pow. 90% skuteczności "

"Czyli sugerujesz, że Tobie dziecko spadło z nieba?!
Oczywiście stosunek przerywany czy prezerwatywy to nie jest jakaś rewelacyjna metoda, ale są inne i raczej nie zawodzą."

Hipokryzja to za małe słowo, żeby określić motywy działania Martyny. Już dawno nie spotkałam się z tak żałosną osobą. Krytykować innych to pierwsza... Ach, ta karma <3

869

Odp: Najgorszy czas na dziecko
marchewa91 napisał/a:

Hipokryzja to za małe słowo, żeby określić motywy działania Martyny. Już dawno nie spotkałam się z tak żałosną osobą. Krytykować innych to pierwsza... Ach, ta karma <3

Ktoś Cię prosił o zdanie na mój temat?
Nie nauczyli nie pytają milcz?

Ja Cię nie oceniam, to może Ty też sobie odpuść
Nie potrzebuję takich wypowiedzi

870

Odp: Najgorszy czas na dziecko

Martyna Ty potrzebujesz tylko wypowiedzi takich, które będą Cie głaskać po głowie i przytakiwać Ci na każdym kroku, sorry, ale my w przeciwieństwie do Ciebie nie jesteśmy głupie i nie będziemy przyklaskiwać głupocie.. Twojej głupocie

871

Odp: Najgorszy czas na dziecko

Zastanawiam mnie jedno jak można mieć 26 lat i jeszcze studiować, i to nie jakiś ambitny kierunek, to trzeba być ograniczonym umysłowo, prawada Nirvanko?

872

Odp: Najgorszy czas na dziecko

nieprawda Martyno, ja nie mam zamiaru się uzewnętrzniać, jak mi źle (bo nie jest mi źle) i nie mam zamiaru się użalać nad sobą jak to z różnych przyczyn losowych mi sie nie udało to, czy tamto. Niektóre rzeczy trzeba brać na klatę, a nie jojczeć jak narcystyczna baba.
Poza tym nie uważam, że studiowanie kierunków po których pomaga się ludziom jest mało ambitne. Jeżeli dla Ciebie ambitne studia to tylko takie, po których zarabia się kupę kasy, to współczuję podejścia (a raczej głupoty i to nie pierwszy raz)

873

Odp: Najgorszy czas na dziecko
Martyna777 napisał/a:

Nie nauczyli nie pytają milcz?

to jest forum i każdy się może wypowiedzieć.

Martyna777 napisał/a:

Ja Cię nie oceniam, to może Ty też sobie odpuść

nie będę Ci przypominać, że mnie też oceniłaś, chociaż nie prosiłam big_smile

874

Odp: Najgorszy czas na dziecko
Martyna777 napisał/a:

Nie nauczyli nie pytają milcz?

Nie rozmawiam z tobą. Poza tym ty dawno przestałaś z kimkolwiek w tym temacie rozmawiać, wybierając monolog. Obecnie wchodzę do tego tematu, bo zainteresowałam się pewnym niezwykłym zjawiskiem, którym czy tego chcesz, czy nie chcesz, sama się stałaś... Posunę się do stwierdzenia, że jesteś niczym rajski ptak, biały kruk osobowości...


cherry_dance napisał/a:
Martyna777 napisał/a:

Nie nauczyli nie pytają milcz?

to jest forum i każdy się może wypowiedzieć.

Martyna777 napisał/a:

Ja Cię nie oceniam, to może Ty też sobie odpuść

nie będę Ci przypominać, że mnie też oceniłaś, chociaż nie prosiłam big_smile

Wiadomo, że Martyna chciałaby, żeby tutaj każdy jej współczuł, przyznawał rację, itd. Oczywiście nikomu nie wolno się wypowiedzieć negatywnie. Martyna za to mogła osądzać wszystkie "głupie, które się nie zabezpieczały" na tym forum, bo ona przecież wie dokładnie, czym jest egoizm... jak juz pisałam, karma jest piękna big_smile

Wypowiedziała się tu wczoraj wieczorem dziewczyna, opisując swoje okoliczności zajścia w ciążę. Ta to ma prawdziwy problem - toto co uprawia Martyna od ponad tygodnia, to jakiś śmiech na sali.

875

Odp: Najgorszy czas na dziecko
marchewa91 napisał/a:

Poza tym ty dawno przestałaś z kimkolwiek w tym temacie rozmawiać, wybierając monolog.

też to zauważyłam xD Martynka odpowiada tylko na te posty, na które wygodniej jest jej odpowiedzeć. Cały czas uparcie twierdzi, że ona tabletek nie może brać, zastrzyków i plastrów tym bardziej, a kiedy napisałam jej o pierścieniu to napisala, ze tej metody w Polsce się nie stosuje i powiedziała, że wystarczy poczytać o antykoncepcji. Na moją odpowiedź że pierścienie są dostępne w Polsce od dawna, odpisała, że brak mi pokory i kreuję się na wszystkowiedzącą, a moja krytyka jest niekonstruktywna big_smile big_smile big_smile Spytałam jakiej rady konkretnie oczekuje, odpowiedzi już nie dostałam tongue

876

Odp: Najgorszy czas na dziecko
cherry_dance napisał/a:
marchewa91 napisał/a:

Poza tym ty dawno przestałaś z kimkolwiek w tym temacie rozmawiać, wybierając monolog.

też to zauważyłam xD Martynka odpowiada tylko na te posty, na które wygodniej jest jej odpowiedzeć. Cały czas uparcie twierdzi, że ona tabletek nie może brać, zastrzyków i plastrów tym bardziej, a kiedy napisałam jej o pierścieniu to napisala, ze tej metody w Polsce się nie stosuje i powiedziała, że wystarczy poczytać o antykoncepcji. Na moją odpowiedź że pierścienie są dostępne w Polsce od dawna, odpisała, że brak mi pokory i kreuję się na wszystkowiedzącą, a moja krytyka jest niekonstruktywna big_smile big_smile big_smile Spytałam jakiej rady konkretnie oczekuje, odpowiedzi już nie dostałam tongue

Pierścieni też nie mogłam stosować, zadowolona?!

877

Odp: Najgorszy czas na dziecko
Martyna777 napisał/a:
cherry_dance napisał/a:
marchewa91 napisał/a:

Poza tym ty dawno przestałaś z kimkolwiek w tym temacie rozmawiać, wybierając monolog.

też to zauważyłam xD Martynka odpowiada tylko na te posty, na które wygodniej jest jej odpowiedzeć. Cały czas uparcie twierdzi, że ona tabletek nie może brać, zastrzyków i plastrów tym bardziej, a kiedy napisałam jej o pierścieniu to napisala, ze tej metody w Polsce się nie stosuje i powiedziała, że wystarczy poczytać o antykoncepcji. Na moją odpowiedź że pierścienie są dostępne w Polsce od dawna, odpisała, że brak mi pokory i kreuję się na wszystkowiedzącą, a moja krytyka jest niekonstruktywna big_smile big_smile big_smile Spytałam jakiej rady konkretnie oczekuje, odpowiedzi już nie dostałam tongue

Pierścieni też nie mogłam stosować, zadowolona?!

Prezerwatyw też?

878 Ostatnio edytowany przez cherry_dance (2013-06-11 14:56:14)

Odp: Najgorszy czas na dziecko

nie zrozumiałaś. Nie chodziło mi o to żebyś teraz pisała swoje wynurzenia na temat pierścieni. Poza tym wcześniej twierdziłaś że w Polsce się nie stosuje tej metody, a teraz nagle mówisz że Ty nie mogłaś. A skąd to wiesz, skoro zapewne nie konsultowałaś tego z ginekologiem? Zmieniasz te wersje, zmieniasz, aż miło smile

a pytanie na które nie dostałam odpowiedzi brzmiało jakiej rady konkretnie od nas oczekujesz smile ktoś tu nie umie czytać ze zrozumieniem big_smile

879

Odp: Najgorszy czas na dziecko
Martyna777 napisał/a:
marchewa91 napisał/a:

Hipokryzja to za małe słowo, żeby określić motywy działania Martyny. Już dawno nie spotkałam się z tak żałosną osobą. Krytykować innych to pierwsza... Ach, ta karma <3

Ktoś Cię prosił o zdanie na mój temat?
Nie nauczyli nie pytają milcz?

Ja Cię nie oceniam, to może Ty też sobie odpuść
Nie potrzebuję takich wypowiedzi

1. To jest forum a nie kółko wzajemnej adoracji.
2. Potrzebujesz żeby Cię karmić bo jesteś trollem jakich mało. Dawno nie widziałam takiego wątku w który autorka zachowuje się jak rozkapryszone dziecko, nie przyjmuje żadnych rad, właściwie ich nawet nie chce, narzeka, obraża, wyśmiewa i stara się pokazać jaka to nie jest wredna - co przynosi jej stricte odwrotny skutek.

Martyna777 napisał/a:

Zastanawiam mnie jedno jak można mieć 26 lat i jeszcze studiować, i to nie jakiś ambitny kierunek, to trzeba być ograniczonym umysłowo, prawada Nirvanko?

1. Kochana Martynko, nie wiem czy studiujesz to prawo na WPiA Pipiduwa Dolna czy też nigdy na wykłady nie chodziłaś, aczkolwiek na Uniwersytecie Jagiellońskim studenci prawa to zarówno 20 jak i 40 latkowie. I przestań z tymi ambitnymi kierunkami na boga bo mi się śmiać chce. Zdałaś GiH na 5? wow! Wpadłaś jak gimnazjalistka, także z biologii - wielkie czerwone 2.

2. Życzenie mi wpadki, wmawianie komuś, że jego praca czy studia są mało ambitne bo nie mają parcia na stracenie najlepszych lat swojego życia w orzeczeniach i wnioskach... - nie świadczy o Twoim ograniczeniu umysłowym? big_smile

Ależ Ty Nam zazdrościsz dziewczyno że jesteś w takiej czarnej du.pie ;D
W sumie wcale Ci się nie dziwię, że tak narzekasz.

880 Ostatnio edytowany przez elfiona (2013-06-11 15:08:25)

Odp: Najgorszy czas na dziecko
Martyna777 napisał/a:

Zastanawiam mnie jedno jak można mieć 26 lat i jeszcze studiować, i to nie jakiś ambitny kierunek, to trzeba być ograniczonym umysłowo, prawada Nirvanko?

Jak można mieć 24 lata i dać się zapłodnić przez jakiegoś nieodpowiedzialnego idiotę, a potem robić z siebie kozła ofiarnego na publicznym forum? Toż to trzeba mieć wodę zamiast mózgu. A sądząc po błędach ortograficznych, jakie popełniasz, wątpię, byś studiowała cokolwiek - w IV klasie podstawówki pisałam bardziej poprawnie niż Ty. Wstyd!

881

Odp: Najgorszy czas na dziecko

Elfiona, hormony jej buzują, to nie dba o ortografię ;p

cherry, wiem, że jej pisałaś o pierścieniach, czytam pobieżnie już ten wątek, bo posty się mnożą non stop, ale akurat na twoich odpowiedziach się zawsze chwilkę zatrzymam smile

Mnie zaintrygowała jedna rzecz z cyklu "Martyna gubi się w zeznaniach". Dopiero co tydzień temu jęczała, jak to szef ją wykorzystuje, ona siedzi od rana do nocy w kancelarii - 24 GODZINY!!! tak się składa, że prawo pracy już miałam (:D:D ajj, jestem z siebie dumna, bo zostały mi już tylko dwa egzaminy w tej sesji tongue) i 24 godziny to mogą pracować ludzie z worka pt. ratowanie życia, zdrowia lub ci których odejście od aparatury groziłoby zakłóceniem bezpieczeństwa publicznego - krótko mówiąc ktoś taki jak strażacy, ratownicy medyczni, lekarze, którzy mają dyżury. Nie znam nikogo po prawie, kto musiałby pracować 24 godziny, bo po 8 h zaczynają się godziny nadliczbowe i zapewne Martyna z nimi pomyliła swoją sytuację, aczkolwiek i tak traktuję jej słowa nad wyrost.

Dodam, że do dzisiaj nie doczekałam się odpowiedzi o to, jak to możliwe, że była w pracy 24 godziny, ale ok ;p

A teraz cofam o 1 stronę i co widzę? Martyna wyraźnie pisze, że podpisała umowę na min. 40h w tygodniu. No ja wiem, że to wyższa matematyka, ale tak się składa Martynko, że każdy na tyle pracuje, bo to standardowy w Polsce czas pracy na pełen etat. Osiem godzin dziennie wysiedzieć w biurze to chyba nie jest jakiś specjalny wyczyn. Gdybyś zaczynała pracę o 8, to byś kończyła o 16 - ja nie widzę w tym nic niezwykłego. A ty twierdzisz, że kończysz non stop o 21/22... (oczywiście już pomijam kwestię 24 h bo to jedna wielka ściema) - to może w końcu przyznaj, że przychodzisz tam , kiedy ci się chce, np. o 12, szef się wścieka i każe ci robić, to co miałaś zaplanowane na dany dzień (wyszukiwanie podobnych orzeczeń itp nudne sprawy w ramach przygotowania do rozprawy, pisanie tekstów na dzień następny) i stąd to twoje zostawanie do późna, bo się nie wyrabiasz z robotą.

Demonizujesz ojca, matkę, kuzynkę, chłopaka, który śmiał cię zapłodnić, kolegów z pracy, szefa ktory cie NA PEWNO WYWALI, MIMO ŻE JESTEŚ W CIĄŻY, a prawdopodobnie żadna z tych osób nie robi ci takiej krzywdy, jaką sama sobie wyrządzasz.

882

Odp: Najgorszy czas na dziecko
elfiona napisał/a:
Martyna777 napisał/a:

Zastanawiam mnie jedno jak można mieć 26 lat i jeszcze studiować, i to nie jakiś ambitny kierunek, to trzeba być ograniczonym umysłowo, prawada Nirvanko?

Jak można mieć 24 lata i dać się zapłodnić przez jakiegoś nieodpowiedzialnego idiotę, a potem robić z siebie kozła ofiarnego na publicznym forum? Toż to trzeba mieć wodę zamiast mózgu. A sądząc po błędach ortograficznych, jakie popełniasz, wątpię, byś studiowała cokolwiek - w IV klasie podstawówki pisałam bardziej poprawnie niż Ty. Wstyd!

Gdzie masz błąd ortograficzny pierwszego stopnia?

883

Odp: Najgorszy czas na dziecko

Ja wiem, że zdania w ustawach są dłuuuuuugie i rzadko widać więcej niż jedną kropkę w artykule ;p ale ty byś mogła rozgraniczać swoje wypociny, bo naprawdę ciężko się to czyta ;p Myślę, że dla elfiony problemem jest twój język i styl, a także nieumiejętność stosowania interpunkcji ;p Prawdę mówiąc, mnie też drażni twój styl i język, ale rozumiem, że jesteś teraz wzburzona i piszesz bez ładu i składu z tego powodu.

884

Odp: Najgorszy czas na dziecko
marchewa91 napisał/a:

Elfiona, hormony jej buzują, to nie dba o ortografię ;p

cherry, wiem, że jej pisałaś o pierścieniach, czytam pobieżnie już ten wątek, bo posty się mnożą non stop, ale akurat na twoich odpowiedziach się zawsze chwilkę zatrzymam smile

Mnie zaintrygowała jedna rzecz z cyklu "Martyna gubi się w zeznaniach". Dopiero co tydzień temu jęczała, jak to szef ją wykorzystuje, ona siedzi od rana do nocy w kancelarii - 24 GODZINY!!! tak się składa, że prawo pracy już miałam (:D:D ajj, jestem z siebie dumna, bo zostały mi już tylko dwa egzaminy w tej sesji tongue) i 24 godziny to mogą pracować ludzie z worka pt. ratowanie życia, zdrowia lub ci których odejście od aparatury groziłoby zakłóceniem bezpieczeństwa publicznego - krótko mówiąc ktoś taki jak strażacy, ratownicy medyczni, lekarze, którzy mają dyżury. Nie znam nikogo po prawie, kto musiałby pracować 24 godziny, bo po 8 h zaczynają się godziny nadliczbowe i zapewne Martyna z nimi pomyliła swoją sytuację, aczkolwiek i tak traktuję jej słowa nad wyrost.

Dodam, że do dzisiaj nie doczekałam się odpowiedzi o to, jak to możliwe, że była w pracy 24 godziny, ale ok ;p

A teraz cofam o 1 stronę i co widzę? Martyna wyraźnie pisze, że podpisała umowę na min. 40h w tygodniu. No ja wiem, że to wyższa matematyka, ale tak się składa Martynko, że każdy na tyle pracuje, bo to standardowy w Polsce czas pracy na pełen etat. Osiem godzin dziennie wysiedzieć w biurze to chyba nie jest jakiś specjalny wyczyn. Gdybyś zaczynała pracę o 8, to byś kończyła o 16 - ja nie widzę w tym nic niezwykłego. A ty twierdzisz, że kończysz non stop o 21/22... (oczywiście już pomijam kwestię 24 h bo to jedna wielka ściema) - to może w końcu przyznaj, że przychodzisz tam , kiedy ci się chce, np. o 12, szef się wścieka i każe ci robić, to co miałaś zaplanowane na dany dzień (wyszukiwanie podobnych orzeczeń itp nudne sprawy w ramach przygotowania do rozprawy, pisanie tekstów na dzień następny) i stąd to twoje zostawanie do późna, bo się nie wyrabiasz z robotą.

Demonizujesz ojca, matkę, kuzynkę, chłopaka, który śmiał cię zapłodnić, kolegów z pracy, szefa ktory cie NA PEWNO WYWALI, MIMO ŻE JESTEŚ W CIĄŻY, a prawdopodobnie żadna z tych osób nie robi ci takiej krzywdy, jaką sama sobie wyrządzasz.

Z tego prawa pracy to ja bym Ci nawet 2,0 nie dała bo to i tak za dużo!
Nie trzeba być prawnikiem, żeby wiedzieć w przypadku umów cywilno prawnych jaką jest umowa zlecenie, o czym pisałam że nie mam umowy o pracę. Obowiązuje kodeks cywilny a nie kodeks pracy. Jak sama nazwa wskazuje smile
Szczerze tego się nie spodziewałam, nawet dziewczyny nie studiujące prawa pisały, że problem jest to, że prawo pracy mnie nie chroni, ale cóż przyszła prawniczka nie wiem jakim cudem zdała taki egzamin, mówi że do umów cywilno prawnych stosujemy kodeks pracy, a do czego stosuje się kodeks karny w Warszawie?

885

Odp: Najgorszy czas na dziecko

tylko się nie zachłyśnij tym sarkazmem bo to trujące jest. big_smile
kluczem problemu Twojej pracy nie jest to jaką masz umowę tylko to, że wedle tego co mówisz nie powinnaś mieć czasu na 27 stron tego wątku. big_smile

886

Odp: Najgorszy czas na dziecko

Nie ważne jak okropna nie ma co ukrywać jest autorka, przyglądam się temu co pisze. Nie jestem prawnikiem, ale Boże broń od takich jak marchewka91.
Jej problem polega na tym, że dziecko jej zniszczy wszystko, tylko wg mnie raczej nie bo jak się chce to wszystko można a tak swoją drogą to gdzie jest ojciec dziecka?! Czemu go nie ma przy niej??

887

Odp: Najgorszy czas na dziecko

Dziwie się, ze moderatorki nie interweniują, przecież ten watek niczemu nie służy.
To jedna wielka potyczka słowna.

888

Odp: Najgorszy czas na dziecko
makówka754 napisał/a:

Nie ważne jak okropna nie ma co ukrywać jest autorka, przyglądam się temu co pisze. Nie jestem prawnikiem, ale Boże broń od takich jak marchewka91.
Jej problem polega na tym, że dziecko jej zniszczy wszystko, tylko wg mnie raczej nie bo jak się chce to wszystko można a tak swoją drogą to gdzie jest ojciec dziecka?! Czemu go nie ma przy niej??

Ponieważ szanowna autorka uważa, że ojciec w ciąży nie ma żadnych obowiązków ani wobec płodu ani wobec niej.
Racjonalne argumenty, pocieszanie i miłe słowa NIC NIE DAJĄ, wszystkie jak jeden mąż pocieszałyśmy ją przez 27 stron, że to co się dzieje być może nie jest przez nią planowane i prawdopodobnie będzie musiała kilka planów odłożyć na przyszłość - ale to wszystko jak grochem o ścianę.

889

Odp: Najgorszy czas na dziecko

Przypominam, że na naszym forum obowiązują zasady dobrego obyczaju i współżycia społecznego, a wszelkie spory i konflikty powinny być załatwiane poza forum. Rozumiem też, że posiadanie innego zdania niż rozmówca podnosi u niektórych emocje, ale nie upoważnia to nikogo ani do pogardy, ani do lekceważenia, ani do upokarzania.

Bardzo proszę o dostosowanie się do zasad tutaj panujących.



Moderatorzy forum szybciej zareagują na raport (jest on widoczny dla każdego moderatora zalogowanego na forum) niż na uwagę napisaną w wątku - proszę o raporty w przypadku zauważenie nieprawidłowości/złamania regulaminu.

890 Ostatnio edytowany przez marchewa91 (2013-06-11 16:48:51)

Odp: Najgorszy czas na dziecko

A fakt, racja ;p zapomniałam, że masz umowę śmieciową ;p wybacz, ale tyle tu wątków i stron, że człowiek się gubi i zapomina ;p nie zmienia to faktu, że mogłabyś być grzeczniejsza ;p

Niestety dalej się nie dowiedziałam, jak to jest z tymi 40 godzinami tygodniowo w twojej umowie cywilnoprawnej (wybacz, jeszcze raz mój wielki błąd). Podobnie jak z tym, na którą chodzisz do pracy, skoro musisz z niej wychodzić w środku nocy-to niebezpieczne wałęsać się po mieście w środku nocy i dla kobiety, która w ciąży nie jest.

I zgadzam się z tym, że to zaskakujące jak wiele masz wolnego czasu, że pomimo sesji na ekonomii, obrony pracy magisterskiej na prawie pod koniec czerwca i pracy, w której siedzisz codziennie do 22 masz czas na odpisywanie. To naprawdę ciekawe, że u ciebie w pracy szef pozwala korzystać z Internetu z innych stron niż LEX tongue ale ok, nie będę cię już męczyć... i tak masz na głowie więcej problemów niż pisanie jeszcze z nami

891 Ostatnio edytowany przez marchewa91 (2013-06-11 16:56:32)

Odp: Najgorszy czas na dziecko
makówka754 napisał/a:

Nie ważne jak okropna nie ma co ukrywać jest autorka, przyglądam się temu co pisze. Nie jestem prawnikiem, ale Boże broń od takich jak marchewka91.
Jej problem polega na tym, że dziecko jej zniszczy wszystko, tylko wg mnie raczej nie bo jak się chce to wszystko można a tak swoją drogą to gdzie jest ojciec dziecka?! Czemu go nie ma przy niej??

Czemu ona została zbanowana? nie czuję się przez nią obrażona, ponieważ nie skończyłam jeszcze studiów prawniczych, więc żaden ze mnie prawnik. Za 6 lat będąc po aplikacji, gdybym przez roztargnienie, niewyspanie, a także inne czynniki powodujące niedowład moich komórek nerwowych - pomyliła się co do rodzaju stosunku pracy klienta i mu tym zaszkodziła (czego nigdy mi nie wolno bez względu na okoliczności) - to wtedy bym się usunęła w cień, ale ja nigdy nie twierdziłam, że prawnikiem już jestem. Martyna nim też jeszcze nie jest, o czym wiele osób tu zapomina, ale to szczegół drobny.

892

Odp: Najgorszy czas na dziecko

"Wiem jedno zwolnić mnie nie zwolnią ale dadzą do zrozumienia żeby sobie poszła, mam udawać głupka że nie rozumiem?"
Tak, odpornosc na sugestie jest bardzo wazna umiejetnoscia w miejscu pracy. Inaczej zawsze bedziesz pracowala po godzinach, w weekendy, robila wszystkim kawe i latala po paczki. Zamiast biadolenia proponuje isc na trening asertywnosci. Co Cie obchodzi kto co sugeruje?

893

Odp: Najgorszy czas na dziecko

ażeby ten wątek miał dalej sens - Martyno droga - czy możesz się co do tego ustosunkować?

Martyna777 napisał/a:

Czy w XXI wieku nie mamy lepszego pomysłu na życie niż zrobienie sobie dziecka a później użalanie się na forach internetowych??

Martyna777 napisał/a:

Jeśli kobieta współżyje i nie zabezpieczas się to decyduje się na dziecko, liczenie że a może nie zadję czy że podczas okresu w ciążę się nie zachodzi to średniowiecze, a my mamy XXI wieku.

Martyna777 napisał/a:

Cały czas podkreślam, żę seks bez zabepieczenia = decyzja na dziecko => głupota, jeśli jest sie 19 latką czy 20 latką
Ja uważam, że najważniejszy jest rozum, myślenie o tym co się robi, a nie później atakowanie kogoś, bo ona dziecka nie ma i krytykuje mnie że sobie wpadłam.

Martyna777 napisał/a:

Wg mnie spółżycie bez zabezpieczeń jeśli ktoś nie stara się o dziecko jest głupotą i zdania nie zmienię, jesli dla kogoś metodą zabezpieczenia jest stosunek przerywany czy prezerwatywa to życzę powodzenia, zaiste każda metoda zawodzi jednak są takie które dają pow. 90% skuteczności smile [...]
Co do wpadek, to one zawsze były są i będą, zawsze sie jakaś trafi która będzie wierzyć że w czasie okresu w ciążę się nie zachodzi tongue

Powiedz, czy mając na uwadze dzisiejsze doświadczenia - jesteś w stanie podpisać się pod tamtymi hasłami? Czy nie jest tak że za kilkanaście miesięcy możesz znowu zmienić zdanie i otworzyć temat jak dobrze się stało, że wpadliście?

894

Odp: Najgorszy czas na dziecko

Przecież ona na to nie odpowie, to jasne jak słońce.
Dziewczyny już o to pytały.

895

Odp: Najgorszy czas na dziecko

Karma smile

896

Odp: Najgorszy czas na dziecko

przy tym wątku to trzeba płakać albo się śmiać...

897

Odp: Najgorszy czas na dziecko

Preferuję to drugie, ale ja z natury wesoła dziewczyna jestem big_smile

898

Odp: Najgorszy czas na dziecko
Cynicznahipo napisał/a:

Przecież ona na to nie odpowie, to jasne jak słońce.
Dziewczyny już o to pytały.

też mi się tak wydaje smile Martyna odpisuje tylko na to co łatwiejsze, a na postawione konkretnie pytania, stosuje atak i nie odpowiada w ogóle big_smile to trochę lekceważące, ale co ja tam wiem! big_smile

899

Odp: Najgorszy czas na dziecko
marchewa91 napisał/a:
makówka754 napisał/a:

Nie ważne jak okropna nie ma co ukrywać jest autorka, przyglądam się temu co pisze. Nie jestem prawnikiem, ale Boże broń od takich jak marchewka91.
Jej problem polega na tym, że dziecko jej zniszczy wszystko, tylko wg mnie raczej nie bo jak się chce to wszystko można a tak swoją drogą to gdzie jest ojciec dziecka?! Czemu go nie ma przy niej??

Czemu ona została zbanowana? nie czuję się przez nią obrażona, ponieważ nie skończyłam jeszcze studiów prawniczych, więc żaden ze mnie prawnik. Za 6 lat będąc po aplikacji, gdybym przez roztargnienie, niewyspanie, a także inne czynniki powodujące niedowład moich komórek nerwowych - pomyliła się co do rodzaju stosunku pracy klienta i mu tym zaszkodziła (czego nigdy mi nie wolno bez względu na okoliczności) - to wtedy bym się usunęła w cień, ale ja nigdy nie twierdziłam, że prawnikiem już jestem. Martyna nim też jeszcze nie jest, o czym wiele osób tu zapomina, ale to szczegół drobny.

A ja dalej nie wiem, dlaczego...

900

Odp: Najgorszy czas na dziecko
Martyna777 napisał/a:

Chciałam, ale za 10 lat, a nie teraz sad

Jak dziecko bez ślubu? Jak ladacznica normalnie taki wstyd

Marzyłam o bajkowym ślubie

Ależ dziecko bez ślubu..? No tak zwyczajnie, normalnie.. Jaka ladacznica..??! No, chyba, że głęboko wierząca jesteś...

901 Ostatnio edytowany przez adlernewman (2013-06-11 22:25:57)

Odp: Najgorszy czas na dziecko

Dziewczyny, to proste. Martyna ma narcystyczna ceche charakteru, ktora nie pozwala Jej sie przyznac do bledu (bo to wskazuje na to, ze nie jest tak wspaniala jak powinny byc). Czesto takie osoby (nie mowie, ze Martyna) konfabuluja w tym samym celu- chca sie podbudowac, bo tak naprawde nie maja wcale duzego poczucia watosci. Odpowiedzi nie dostaniecie, dostaniecie obrazalskie pyskowki. Nasza heroina jest na poziomie zagniewanej 15- latki.

902

Odp: Najgorszy czas na dziecko

ja zauważyłam jeszcze jedną rzecz: ona wędruje od problemu do problemu. Założyła wątek, bo zawalił się jej świat z powodu ciąży, potem zaczęła wymyślać coraz to nowe problemy. I podawała absurdalne wytłumaczenia, mieszała się w zeznaniach. Jak na jeden problem dostała setki rad i w końcu uznała, że są słuszne- nie przyznała tego, tylko przedstawiała nowy, jakże ciężki i nie do rozwiązania problem. Nigdzie nie widzialam, żeby na któryś post odpisała że super, że tak zrobi jak jej doradzamy, że to dobry pomysł.

903

Odp: Najgorszy czas na dziecko
adlernewman napisał/a:

Dziewczyny, to proste. Martyna ma narcystyczna ceche charakteru, ktora nie pozwala Jej sie przyznac do bledu (bo to wskazuje na to, ze nie jest tak wspaniala jak powinny byc). Czesto takie osoby (nie mowie, ze Martyna) konfabuluja w tym samym celu- chca sie podbudowac, bo tak naprawde nie maja wcale duzego poczucia watosci. Odpowiedzi nie dostaniecie, dostaniecie obrazalskie pyskowki. Nasza heroina jest na poziomie zagniewanej 15- latki.

już pisałam o jej "narcystycznej osobowości", ba nawet źródła podałam, tzn.. różne koncepcje, ale co ja tam wiem

904

Odp: Najgorszy czas na dziecko

Martyna nie było mnie chwilę,trochę nowych stron na temat Twojego problemu doszło,tyle że Ty dalej wiesz wszytko najlepiej, i żadnych wniosków nie wyciągnęłaś
ani jednej rady pod uwagę nie wziełaś

905

Odp: Najgorszy czas na dziecko

Adlernewman, cherry_dance, Nirvanka 87, czy wy nigdy nie zmieniłyście zdania, nie popełniłyście błędu, o który wcześniej byście się nie podejrzewały? Ja współczuję Martynie, nawet jeśli wcześniej była po przeciwnej stronie barykady i krytykowała równie łatwo jak wy ją teraz. Mam nadzieję, że sytuacja ją nie przerośnie i znajdzie w sobie siłę aby stać się dobrą matką dla swojego dziecka. Mam też nadzieję, ze zmieni swój stosunek do macierzyństwa w ogóle i w przyszłości zdecyduje się na kolejne dziecko (tym razem świadomie). Jest jeszcze bardzo młoda i wydaje jej się że kariera i praca to cel sam w sobie. Też tak kiedyś myślałam i byłam podobna do Martyny - trochę egoistyczna i łatwo oceniająca innych. Życie układało mi się po mojej myśli, więc nagła zmiana sytuacji i utrata kontroli były by dla mnie katastrofą tak jak dla niej teraz. Rozumiem jej obawy a nawet tę panikę i wyolbrzymianie problemów, to normalne i typowe. Trochę więcej empatii dziewczyny.
Na szczęście ciąża trwa 9 miesięcy, więc jest czas żeby się przygotować psychicznie na dziecko i nakreślić nowy plan życiowy, albo zmienić ten dotychczasowy tak, aby go dopasować do mającego się urodzić dziecka.
Martyna jest inteligentną dziewczyną,  poradzi sobie, tylko musi przestać panikować i zacząć zmieniać swoje podejście do życia.

906

Odp: Najgorszy czas na dziecko

oczywiście, że zmieniam zdanie- rzadko, bo rzadko, ale zdarza się. Jednak, ja w przeciwieństwie do Martyny, często mówię, że na dzień dzisiejszy uważam tak i tak, ale kto wie, za rok, dwa, czy dziesięć lat, moje poglądy mogą się zmienić. Jednym słowem ja nie upieram sie przy swoim zdaniu. Jeżeli ktoś mnie przekona, poda mądre i racjonalne argumenty, to przyznam mu rację, a zrezygnuję ze swoich dotychczasowych poglądów. Zatem różnica jest taka, że ja jestem świadoma, ze moje poglądy mogą sie zmienić, a po drugie, jakby to był mój temat, to nie negowałabym każdego pomysłu, każdej rady. i jeszcze jedno, ja nigdy nie obwiniam innych o swoje niepowodzenia. no chyba, ze ktoś mi perfidnie by noge podstawił, ale taka sytuacja się nie zdarzyła. Wszystko to co mi się w życiu nie udało, jest tylko moją winą.

907

Odp: Najgorszy czas na dziecko
Kizia75 napisał/a:

Adlernewman, cherry_dance, Nirvanka 87, czy wy nigdy nie zmieniłyście zdania, nie popełniłyście błędu, o który wcześniej byście się nie podejrzewały? Ja współczuję Martynie, nawet jeśli wcześniej była po przeciwnej stronie barykady i krytykowała równie łatwo jak wy ją teraz. Mam nadzieję, że sytuacja ją nie przerośnie i znajdzie w sobie siłę aby stać się dobrą matką dla swojego dziecka. Mam też nadzieję, ze zmieni swój stosunek do macierzyństwa w ogóle i w przyszłości zdecyduje się na kolejne dziecko (tym razem świadomie). Jest jeszcze bardzo młoda i wydaje jej się że kariera i praca to cel sam w sobie. Też tak kiedyś myślałam i byłam podobna do Martyny - trochę egoistyczna i łatwo oceniająca innych. Życie układało mi się po mojej myśli, więc nagła zmiana sytuacji i utrata kontroli były by dla mnie katastrofą tak jak dla niej teraz. Rozumiem jej obawy a nawet tę panikę i wyolbrzymianie problemów, to normalne i typowe. Trochę więcej empatii dziewczyny.
Na szczęście ciąża trwa 9 miesięcy, więc jest czas żeby się przygotować psychicznie na dziecko i nakreślić nowy plan życiowy, albo zmienić ten dotychczasowy tak, aby go dopasować do mającego się urodzić dziecka.
Martyna jest inteligentną dziewczyną,  poradzi sobie, tylko musi przestać panikować i zacząć zmieniać swoje podejście do życia.

Wszystkie jak jeden mąż byłyśmy i empatyczne i wspierające i rozumiałyśmy i podsuwałyśmy sto tysięcy pomysłów CO TERAZ, ale "głupote" trzeba tępić w zarodku. Jeżeli 24 letnia dziewczyna mówi, że będzie przebierać dziecko RAZ dziennie, jeżeli uważa, że nie pójdzie do ''zwykłego'' lekarza tylko będzie czekać 3 miesiące na innego bo w Krakowie nie ma dobrych ginekologów z aparatami usg, jeżeli twierdzi, że wszystkie jej zazdrościmy obecnego życia i cieszymy się z jej ''nieszczęścia'', podkreśla swoją wyższość ambitnymi studiami, pracą i wspaniałym partnerem tylko po to żeby za chwile to wszystko zanegować i ubolewać nad tym jaka ta praca nie jest wyniszczająca a partner jej nie rozumie. Jak można głaskać po główce taką dziewczyne, której się wydaje, że jak powie drugiej osobie (która chce jej pomóc, aczkolwiek wedle autorki ta pomoc jest do bani) coś niemiłego wypominając jej cokolwiek to będzie lepsza.

Poglądy się zmieniają ale troche pokory jeszcze nikomu nie zaszkodziło. Na jej miejscu zamiast wojować z szabelką i rzucać hasła że jestem nieomylna i wszystkowiedząca, biłabym się w pierś, że powiedziałam kiedyś głupote i że następnym razem bardziej się zastanowie zanim użyję tak mocnych słów do innych ludzi. U autorki występuje ZEROWY poziom refleksji nad tym co się dzieje. A po lekturze jej wszystkich tematów widzę, że w każdym dziewczyny dochodziły do tych samych wniosków - Martyna jest niereformowalna na chwile obecną. 

My też współczujemy Martynie. Wielokrotnie to podkreślałyśmy. Faktycznie nie będzie łatwo pogodzić życie o którym marzy z malutkim dzieckiem, ale równie wiele razy podnosiłyśmy na duchu pisząc, że niezliczone przypadki mówią, iż jest w stanie dać sobie radę o ile przestanie wymyślać nowe infantylne problemy i skupi się na tym co jest a nie na tym co mogło być ( na co i tak nie miała gwarancji.)

Wiele dziewczyn na forum było w tragicznej sytuacji materialnej, osobistej i psychicznej. Facet odchodził, rodzice nie chcieli pomóc a ciąża była jak wyrok - ale dostały wsparcie tu na forum i podnosiły się, a teraz są wspaniałymi matkami. Z autorką jest ta różnica, że ona nie potrzebuje wsparcia, potrzebuje sobie po prostu ponarzekać na to, że już do końca życia nie założy szpilek.

Nie wiem czy czytałaś cały wątek z uwagą, ale wydaje mi się, że powinnaś nadrobić kilka stron zanim oskarżysz którąkolwiek z dziewczyn tutaj, że była niepomocna i z góry źle nastawiona do autorki. Swoją drogą masz również prawo do własnego zdania co szanuję i jeżeli tylko czujesz się na siłach to wpadaj tu częściej. Może Twoje argumenty ją przekonają. Czego sobie i innym a przede wszystkim autorce życzę.

908

Odp: Najgorszy czas na dziecko
Saaraa napisał/a:

Wszystkie jak jeden mąż byłyśmy i empatyczne i wspierające i rozumiałyśmy i podsuwałyśmy sto tysięcy pomysłów CO TERAZ, ale "głupote" trzeba tępić w zarodku. Jeżeli 24 letnia dziewczyna mówi, że będzie przebierać dziecko RAZ dziennie, jeżeli uważa, że nie pójdzie do ''zwykłego'' lekarza tylko będzie czekać 3 miesiące na innego bo w Krakowie nie ma dobrych ginekologów z aparatami usg,

Sądzę, że samo życie zweryfikuje jej nierealne wizje smile.
Nic nie jest tak pouczające jak własne błędy, zawsze to sobie powtarzam. Martyna dostała pouczające rady bardziej lub mniej doświadczonych forumowiczek (w tym też moje smile). Zrobi z tym co zechce, nie ma się co żołądkować. Ja też niedawno na tym forum wychodziłam z siebie i szlag mnie trafiał na jedną dziewczynę, że życie sobie marnuje z nieodpowiednim facetem, ale ona i tak zrobiła swoje. Chciała się po prostu poużalać nad sobą. Teraz już się z tego wyleczyłam smile. 


Saaraa napisał/a:

Z autorką jest ta różnica, że ona nie potrzebuje wsparcia, potrzebuje sobie po prostu ponarzekać na to, że już do końca życia nie założy szpilek.

No i dobrze, niektórym też jest to potrzebne, po to tez jest forum, żeby ponarzekać smile.   Oczywiście, że Martyna dramatyzuje ale wkrótce sama się przekona, że nie będzie tak źle.

Saaraa napisał/a:

Nie wiem czy czytałaś cały wątek z uwagą, ale wydaje mi się, że powinnaś nadrobić kilka stron zanim oskarżysz którąkolwiek z dziewczyn tutaj, że była niepomocna i z góry źle nastawiona do autorki.

Przeczytałam większość, ale nie wszystko, przyznaję. Nikogo nie oskarżam, wiem, że starałyście się być bardzo pomocne i pełne dobrej woli, tylko widzę, że strasznie się gorączkujecie i wściekacie, a wiem z doświadczenia, że młode dziewczyny często mają taką postawę jak Martyna, ale większości z wiekiem to przechodzi. To się nazywa doświadczenie życiowe smile. Każdy ma prawo być kiedyś głupi smile, potem się z tego często wyrasta.

909 Ostatnio edytowany przez krokodyl666 (2013-06-12 12:23:16)

Odp: Najgorszy czas na dziecko

"Wszystko to co mi się w życiu nie udało, jest tylko moją winą."
Wow... Ja bym tak nie powiedziala o nikim. Sa w zyciu rzeczy, na ktore nie masz wplywu.
"potem się z tego często wyrasta."
Nie wszyscy niestety wyrastaja.

910

Odp: Najgorszy czas na dziecko

Po co produkujecie się w tym wątku skoro autorka i tak ma to gdzieś?
Nie lepiej zrobić w tym czasie COKOLWIEK innego?

Posty [ 846 do 910 z 957 ]

Strony Poprzednia 1 … 12 13 14 15 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Najgorszy czas na dziecko

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026