netkobietyWszystkie działy
Miłość, związki, partnerstwo

Najgorszy czas na dziecko

956 odpowiedzi54 684 wyświetleniazałożony przez Martyna777, 01.06.2013

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Najgorszy czas na dziecko

Strony Poprzednia 1 … 10 11 12 13 14 15 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 716 do 780 z 957 ]

716 Ostatnio edytowany przez Cyngli (2013-06-08 17:00:28)

Odp: Najgorszy czas na dziecko

Nie wiem, może ze mną jest coś nie tak, ale kompletnie nie widzę powodu, dla którego trzeba by rezygnować ze swoich pasji, zajęć, planów, bo ma się dziecko.

Ja jakoś nie musiałam. Moj syn w niczym mi nie przeszkadza.


Martyna, "plan na przyszłość" i "spontaniczne wycieczki" wzajemnie się wykluczają. W sensie, ze coś, co zaplanowałaś, nie jest już  spontaniczne...

717

Odp: Najgorszy czas na dziecko
Nirvanka87 napisał/a:

ok, pracujesz, wiadomo, ze nie na cały etat, bo w ogóle byś na studia, tym bardziej na dwa kierunki nie chodziła. to ile Ty tam zarabiasz, że jesteś w stanie opłacić mieszkanie, ubrać sie wyżywić (hektolitry kawy) i jeszcze za tę pensję do Chin pojechać. to nie sa tanie wycieczki

Napisała wcześniej, ze niecałe 3 tys. Ladnie, jak na studentkę.

718

Odp: Najgorszy czas na dziecko
vinnga napisał/a:

Wiesz, jeśli Cię stać na 10 dni w Chinach to spokojnie możecie dorzucić ten 1000zł (max) i zostawić dziecko w tym czasie pod opieką jakiejś sprawdzonej wcześniej opiekunki...

Martyna, dorosłość polega na ponoszeniu konsekwencji swoich decyzji. Ale daje też wspaniałe możliwości decydowania. Ty nie chcesz ani jednego ani drugiego.
Kiedy dziecko pojawi się na świecie - trzeba przygotować się na konsekwencje finansowe. Ale oczywiście jest też wybór: możesz Ty się całkowicie poświęcić opiece nad dzieckiem. Nie będziesz wtedy musiała ani grosza wydawać na żłobki czy opiekunki. Pieluchy, mleko i ubranka będziesz i tak musiała kupić - czy Ci się to podoba czy nie. Możesz też pracować i część pensji przeznaczyć na opiekę nad dzieckiem. Wszystko jest wyłącznie Twoim wyborem. Jeśli jesteś chociaż trochę normalna to jestem pewna, że dziecko dostarczy Ci też sporo radości i satysfakcji oprócz tych "wielkich" wyrzeczeń.

1000 zł za 100 dni? A podobno mało w tym kraju się zarabia tongue

Wiem, że dziecko kosztuje, i to boli bardzo boli sad

Dla wszystkich zainteresowanych, mam cały etat, i co w tym dziwnego że robię 2 kierunki, wiele os. tak robi bo musi tongue

Tylko nieliczni pozwalają sobie na oddanie się III roku prawa smile

Cyniczna hmm czasem sobie myślę że ja też dam radę jak Ty dajesz radę z 3 tygodniowym dzieckiem, myślę że aż tak wiele gorsza od Ciebie nie jestem smile

A tak swoją drogą to ciekawe kogo zrobiliśmy, tongue mój ukochany twierdzi że to córka, a ja nie jestem taka pewna  ;/ bo w sumie nie mam ochoty na słodkie

719

Odp: Najgorszy czas na dziecko
Cynicznahipo napisał/a:
Nirvanka87 napisał/a:

ok, pracujesz, wiadomo, ze nie na cały etat, bo w ogóle byś na studia, tym bardziej na dwa kierunki nie chodziła. to ile Ty tam zarabiasz, że jesteś w stanie opłacić mieszkanie, ubrać sie wyżywić (hektolitry kawy) i jeszcze za tę pensję do Chin pojechać. to nie sa tanie wycieczki

Napisała wcześniej, ze niecałe 3 tys. Ladnie, jak na studentkę.

a wcześniej biadoliła, że nie ma za żyć, ze nie stać ją na prywatnego lekarza, a raczej, ze na niego skąpi. Żal, żal, żal. Na wycieczki i swoje przyjemności to ma, a na zadbanie o dziecko to nie. Najleiej dla tego dziecka by było jakby sie nie urodziło, albo, żeby zostało zaadoptowane, przez kogoś normalnego. Przy odrobinie szczęścia, może mamusia go kiedyś zgubi w hipermarkecie i potem sie po niego nie zgłosi, ktoś dobry sie nim zajmie.

720 Ostatnio edytowany przez Saaraa (2013-06-08 17:06:35)

Odp: Najgorszy czas na dziecko
Martyna777 napisał/a:

Dla wszystkich zainteresowanych, mam cały etat, i co w tym dziwnego że robię 2 kierunki, wiele os. tak robi bo musi tongue
Tylko nieliczni pozwalają sobie na oddanie się III roku prawa smile

Niektórzy, mogą sobie na to finansowo pozwolić i nie mają parcia na życie w kancelarii od rana do wieczora i płakanie po forum, że się nie ma czasu na dziecko - kiedy się miało w dalekim poważaniu całą tą głupią antykoncepcje wink

721

Odp: Najgorszy czas na dziecko
Nirvanka87 napisał/a:

a wcześniej biadoliła, że nie ma za żyć, ze nie stać ją na prywatnego lekarza, a raczej, ze na niego skąpi. Żal, żal, żal. Na wycieczki i swoje przyjemności to ma, a na zadbanie o dziecko to nie. Najleiej dla tego dziecka by było jakby sie nie urodziło, albo, żeby zostało zaadoptowane, przez kogoś normalnego. Przy odrobinie szczęścia, może mamusia go kiedyś zgubi w hipermarkecie i potem sie po niego nie zgłosi, ktoś dobry sie nim zajmie.

I tak prywatnie idę, ale nie w tym rzecz, tylko że u lekarza na NFZ nie była od dawna mój ukochny też a razem to na ten fundusz dużo płacimy tongue i co ? Gdzie są te pieniądze tongue

722

Odp: Najgorszy czas na dziecko

My niepracujące studentki z tego korzystamy ;3

723

Odp: Najgorszy czas na dziecko
Saaraa napisał/a:

My niepracujące studentki z tego korzystamy ;3

Właśnie już dawno mówiłam mojemu ukochanemu żeby przestać tu płacić podatki, że trzeba to zacząć robić w jakimś raju podatkowym ;/ hmm no nic, wkrótce to zmienimy ileż można kogoś utrzymywać

724

Odp: Najgorszy czas na dziecko
Martyna777 napisał/a:

a ja nie jestem taka pewna  ;/ bo w sumie nie mam ochoty na słodkie

Ta, spluń jeszcze 3 razy przez lewe ramię, okręć sie na pięcie, i omijaj drabiny. Ja pierdziu, kobieta wykształcona. Nie udowodniono, że "smaki" kobiety są powiązane z płcią dziecka. Jedyne co wiemy, to to, ze wody płodowe mają słodkawy smak, dziecko je "popija", żaby nauczyło sie odruchu przełykania, trochę też ssania, bo ponoć nie otwiera budzi, tylko tak zasysa wody płodowe. Oczywiście im zje się więcej słodkich pokarmów, tym wody płodowe stają sie słodsze. I tylko to jest racjonalne, poparte badaniami powiązanie słodkiego smaku w kontekście ciąży.

725

Odp: Najgorszy czas na dziecko
Saaraa napisał/a:

My niepracujące studentki z tego korzystamy ;3

smile smile smile

726

Odp: Najgorszy czas na dziecko
Nirvanka87 napisał/a:
Martyna777 napisał/a:

a ja nie jestem taka pewna  ;/ bo w sumie nie mam ochoty na słodkie

Ta, spluń jeszcze 3 razy przez lewe ramię, okręć sie na pięcie, i omijaj drabiny. Ja pierdziu, kobieta wykształcona. Nie udowodniono, że "smaki" kobiety są powiązane z płcią dziecka. Jedyne co wiemy, to to, ze wody płodowe mają słodkawy smak, dziecko je "popija", żaby nauczyło sie odruchu przełykania, trochę też ssania, bo ponoć nie otwiera budzi, tylko tak zasysa wody płodowe. Oczywiście im zje się więcej słodkich pokarmów, tym wody płodowe stają sie słodsze. I tylko to jest racjonalne, poparte badaniami powiązanie słodkiego smaku w kontekście ciąży.

Oj tam, przesądy są takie że kobiety ciężarne mające ochotę na słodkie rodzą dziewczynki, ile w tym prawdy nie wiemy, ale chyba nie powiedz że nie miłe przesądy?

727

Odp: Najgorszy czas na dziecko

Dla Twojego faceta może lepiej, że nie chce Ci się słodkiego, roztyłabyś się jeszcze a on by musiał dwa dziurawce utrzymywać.

728

Odp: Najgorszy czas na dziecko

miłe, niemiłe? miłe to jest jak dziecko jest wyczekiwane i nie jest obwiniane za glupote matki i ojca (bo przecież matak sama sobie go nie zrobiła)

729

Odp: Najgorszy czas na dziecko

Martyna, ja Ci już pisałam wcześniej, ze na bank dasz rade, jeśli zmienisz swoje nastawienie.
Początki nie są łatwe, ale wszystko można ogarnąć, przekonasz się.

Co do ciążowych zachcianek - ja większość ciąży żarłam batony i lody - a urodziłam chłopca. Głupie przesady.

730

Odp: Najgorszy czas na dziecko
Cynicznahipo napisał/a:

Co do ciążowych zachcianek - ja większość ciąży żarłam batony i lody - a urodziłam chłopca. Głupie przesady.

A mnie odrzucało od słodyczy zanim się dowiedziałam, że w ciąży jestem. Tylko mięcho i kefiry za mną chodziły smile Wyszła dziewczynka smile

731

Odp: Najgorszy czas na dziecko
vinnga napisał/a:
Cynicznahipo napisał/a:

Co do ciążowych zachcianek - ja większość ciąży żarłam batony i lody - a urodziłam chłopca. Głupie przesady.

A mnie odrzucało od słodyczy zanim się dowiedziałam, że w ciąży jestem. Tylko mięcho i kefiry za mną chodziły smile Wyszła dziewczynka smile

Na początku jeszcze jak nie wiedziałam to jadłam głównie orzeszki solone tongue
Ciekawe podobno ok 8- 10 tygodnia już wiadomo

732

Odp: Najgorszy czas na dziecko

Wiadomo jest wtedy jak lekarz zobaczy narządy płciowe na usg. 8-10 tydzień to chyba na to za wcześnie... Ja długo żyłam w nieświadomości, bo podczas pierwszego (takiego normalnego, nie dopochwowego) usg mój dziurawiec zawzięcie chronił intymność. Na drugim (to był jakiś 6 miesiąc) łaskawie pokazała, że cała rodzina może skakać z radości (wszyscy marzyli o dziewczynce smile ).

733

Odp: Najgorszy czas na dziecko
Martyna777 napisał/a:
vinnga napisał/a:
Cynicznahipo napisał/a:

Co do ciążowych zachcianek - ja większość ciąży żarłam batony i lody - a urodziłam chłopca. Głupie przesady.

A mnie odrzucało od słodyczy zanim się dowiedziałam, że w ciąży jestem. Tylko mięcho i kefiry za mną chodziły smile Wyszła dziewczynka smile

Na początku jeszcze jak nie wiedziałam to jadłam głównie orzeszki solone tongue
Ciekawe podobno ok 8- 10 tygodnia już wiadomo

Chodzi Ci o płeć dziecka?
Ja się dowiedziałam dopiero w 28-m tygodniu, wcześniej nie było widać dokładnie.

vinnga, mnie bardzo dobrze wchodziło mięsko gotowane, kurczak z rożna, pierogi z mięsem i pyzy :-).
Za to teraz nie mogę na to wszystko patrzeć.

734

Odp: Najgorszy czas na dziecko

Macie zdrowie dziewczyny lol
I niezmierzone pokłady cierpliwości.
23 strony i co? NIC

735

Odp: Najgorszy czas na dziecko

Martyna, jeśli uważasz że podróże z dzieckiem są niemożliwe, to ja Ci powiem, że matki zabierają 2-3 letnie dzieci, a nawet czasem młodsze na piesze pielgrzymki, gdzie myją się na plastikowych miskach, śpią w namiocie albo stodole i każdy posiłek to piknik. I dają sobie doskonale radę. Naprawdę, dla chcącego nic trudnego smile

736

Odp: Najgorszy czas na dziecko
Cynicznahipo napisał/a:
Martyna777 napisał/a:
vinnga napisał/a:

A mnie odrzucało od słodyczy zanim się dowiedziałam, że w ciąży jestem. Tylko mięcho i kefiry za mną chodziły smile Wyszła dziewczynka smile

Na początku jeszcze jak nie wiedziałam to jadłam głównie orzeszki solone tongue
Ciekawe podobno ok 8- 10 tygodnia już wiadomo

Chodzi Ci o płeć dziecka?
Ja się dowiedziałam dopiero w 28-m tygodniu, wcześniej nie było widać dokładnie.

vinnga, mnie bardzo dobrze wchodziło mięsko gotowane, kurczak z rożna, pierogi z mięsem i pyzy :-).
Za to teraz nie mogę na to wszystko patrzeć.

Ja też mogłam tonami jeść mięcho:-)
Pamiętam jak za mną chodziło żarcie z Mc Donaldsa:-) Niestety mój mąż pilnował mnie, bym nie żarła tego świństwa:-)
I mam córkę:-)
A na początku ciązy mdliło mnie jak szłam pod silny wiatr:-)
Śmieszne co?

737

Odp: Najgorszy czas na dziecko

Rano bardzo kręciło mi się w głowie, ale tylko rano później już mniej, ale też trochę, mój ukochany mówi żeby jechać na pogotowie, wg mni to chyba normalny objaw, a może on ma rację <myśli>

738

Odp: Najgorszy czas na dziecko

Martyna, najzupełniej normalny objaw przy normalnym trybie życia. U Ciebie to wcale nie jest takie pewne. Może to być objaw skrajnego wyczerpania.

739

Odp: Najgorszy czas na dziecko
vinnga napisał/a:

Martyna, najzupełniej normalny objaw przy normalnym trybie życia. U Ciebie to wcale nie jest takie pewne. Może to być objaw skrajnego wyczerpania.

Wiem, od  2 miesięcy tylko praca praca i jeszcze raz praca. Obiecywałam sobie że w lipcu pojedziemy odpocząć, teraz podjęliśmy decyzję że zostaniemy w domu, a ja będę dalej pracować

Może to jest dla kogoś dziwne ale ja już siedzę i płaczę nad tym wszystkim

740

Odp: Najgorszy czas na dziecko

Nic dziwnego, że płaczesz skoro każda Twoja decyzja jest bardziej cudaczna i nielogiczna od poprzedniej?

Dlaczego miałaś zamiar odpocząć a z okazji ciąży decydujesz zaplanowany czas odpoczynku zamienić na pracę?

741

Odp: Najgorszy czas na dziecko

Martyna, jeśli faktycznie jest tak, jak piszesz, to nie urodzisz tego dziecka.
Wykończysz się.

742

Odp: Najgorszy czas na dziecko
vinnga napisał/a:

Nic dziwnego, że płaczesz skoro każda Twoja decyzja jest bardziej cudaczna i nielogiczna od poprzedniej?

Dlaczego miałaś zamiar odpocząć a z okazji ciąży decydujesz zaplanowany czas odpoczynku zamienić na pracę?

Dlatego, że kilka dni urlopu to dostanę bo i tak pracuję ponad normę, w momencie kiedy powiem o ciąży o tym ze nie idę na aplikację umowa ulegnie rozwiązaniu bo nie będę aplikantką. Nie dam rady w ciąży się uczyć po nocach, już jest mi ciężko.
Byłam się przejść, na klatce jest lustro i tak spojrzałam w nie, wydałam tyle pieniędzy żeby pozbyć się niedoskonałości cery, powróciły wszystkie, i po co było starać się ładnie wyglądać.

Katowałam się przez 4 miesiące nie jedząc prawie nic, przy niedoczynności tarczycy schudła mimo, że to podobno nie możliwe. I to stracę to, ja wiem ze to przyziemne, ale teraz widzę jak wiele rzeczy robiłam niepotrzebnie

Nie potrzebnie zajeżdżałam się na studiach, świetne oceny jedne drugie, żeby nawet nie móc iść na apl. bo zwyczajnie nie dam rady w ciąży się uczyć sad

Zawsze sobie mówiłam będę miała piękne wspomnienia z czasów młodości, piszecie że nie jestem młoda, 24 lata może nie, ale ja tych lat nie czuję, od 10 lat nic poza książkami nie widziałam, nie chodziłam nigdzie bo zawsze nauka.
I teraz jak wiem że stracę przez własną głupotę te 10 lat to chce mi się wyć. Kocham kogoś ale jestem wściekła że on nic nie straci, bo nic nie może stracić, nie uczył się wcale wszystko na szczęściu oparte wiele mu w życiu wyszło ja na każdy minimalny sukcesik pracowałam 15 razy więcej niż inni. I jest mi tak żal że za tyle lat na prawdę ciężkiej pracy, nie bawiłam się jako dziecko jako nastolatka, jako studentka od życia nie dostanę nic

743

Odp: Najgorszy czas na dziecko

Martynko, ale już rozlałaś to mleko... Czasu nie cofniesz.
Powinnaś już zaakceptować obecna sytuacje.

744 Ostatnio edytowany przez Martyna777 (2013-06-08 21:16:41)

Odp: Najgorszy czas na dziecko

Wiem że czasu nie cofnę, ale jest mi tak przykro że tylko ja zapłacę za błędy moje i kogoś, tylko ja.
Dlatego właśnie to ja nie chcę mieć córki nie chce żeby nigdy w życiu musiała tak cieżko w życiu płacić

Wiem że zapewnimy dziecku w życiu wszystko bo nas stać na to, nie musimy się matwić o dach nad głową

Tyle że ja nawet na koniec nie umiem się uczyć bo po co jak wszystko stracę. Już nigdy nie będę pracować w zawodzie, znam kobietę dokładnie była w takiej samej sytuacji do zawodu już nigdy nie wróciła, bo ona była stara inni młodzi i głupio jej było że nie ma aplikacji dużego doświadczenia. Nikt nie chciał jej zatrudnić, wiem że ze mną będzie dokładnie tak samo. Potrafiłam nie spać tydzień, zdawałam takie przedmioty jak gospodarcze i handlowe na 5,0 co jest szokiem na tej uczelni. I nic z tego miała nie będę

Nie jestem egoistką nie miałam łatwo w życiu, od najmłodszych lat byłam poniżana. Uczyłam się żeby być kimś, mieć coś w życiu i to boli najbardziej że ja od tego życia nic nie dostałam sad NIC


Na ojca dziecka nie umiem spojrzeć bo nie umiem mu darować jak mógł nas mnie i to dziecko tak skrzywdzić

745

Odp: Najgorszy czas na dziecko
Martyna777 napisał/a:

Wiem że zapewnimy dziecku w życiu wszystko bo nas stać na to, nie musimy się matwić o dach nad głową

A ja mam wątpliwości, czy zapewnicie dziecku, to co najważniejsze BEZWARUNKOWĄ MIŁOŚĆ

746

Odp: Najgorszy czas na dziecko

To trzeba było się nie głodzić tylko jeść rozsądnie to nie miałabyś obaw, że będziesz beką  smile swoją drogą jak już nie jedziesz do tych Chin bo dzieciak przeszkodą to zainwestuj w wizytę u dietetyka smile.

Zawroty głowy na początku ciąży mogą być normalnym objawem a równie dobrze mogą sygnalizować, że dzieje się coś złego. Uważam, że nie powinnaś tego lekceważyć. Gdybyś była pod kontrola lekarza to nie siałabym paniki, ale nie jesteś nomen omen nawet nie masz tej ciąży potwierdzonej.

Dziwi mnie fakt, że nie szkoda ci czasu na pisanie bzdetów na forum. Myślę, że to dlatego ciebie przerosła sytuacja ponieważ w gruncie rzeczy nie jesteś taką osobą jaką chciałabyś być. Chciałaś być silna, wykształcona, piszesz o poświęceniu się nauce a mi się wydaje, że to wszystko jest patykiem na wodzie pisane...

747

Odp: Najgorszy czas na dziecko
KGB napisał/a:

To trzeba było się nie głodzić tylko jeść rozsądnie to nie miałabyś obaw, że będziesz beką  smile swoją drogą jak już nie jedziesz do tych Chin bo dzieciak przeszkodą to zainwestuj w wizytę u dietetyka smile.

Zawroty głowy na początku ciąży mogą być normalnym objawem a równie dobrze mogą sygnalizować, że dzieje się coś złego. Uważam, że nie powinnaś tego lekceważyć. Gdybyś była pod kontrola lekarza to nie siałabym paniki, ale nie jesteś nomen omen nawet nie masz tej ciąży potwierdzonej.

Dziwi mnie fakt, że nie szkoda ci czasu na pisanie bzdetów na forum. Myślę, że to dlatego ciebie przerosła sytuacja ponieważ w gruncie rzeczy nie jesteś taką osobą jaką chciałabyś być. Chciałaś być silna, wykształcona, piszesz o poświęceniu się nauce a mi się wydaje, że to wszystko jest patykiem na wodzie pisane...

Po co mam iść do dietetyka? Co mi owa pani powie? Mój ojciec chodził po jej cudownych dietach mimo że prawie nic nie jadł przytył, i owa pani dietetyk miała tak dziwne pomysły że chyba dla bezrobotnego, bo obiad robiło się 3h!

Co Wy już macie z tym lekarzem, nie wiem jak u Was ale w Krakowie nie ma tak że dzwoni się i jutro wizyta tylko praywtnie za 3 tyg. Dzowniłam że na NFZ ooo to za 2 miesiące mi pani w Scanmedzie powiedziała

Bardziej boję się też o nasz związek, bo ja nie wiem czy ja pozwolę żebym mój ukochany mnie jeszcze kiedyś w życiu dotknął

748

Odp: Najgorszy czas na dziecko

Martyna, a musisz mówić o ciąży przed wyjazdem? Myślisz, że za miesiąc będziesz miała brzuch jak balon i wszyscy będą widzieli? Czy może uważasz, że jak Ci 3 cm w talii przybędzie to nie będziesz mogła się w bikini pokazać i po co nad morze masz jechać?

Schudłaś teraz to możesz ponownie odchudzić się po ciąży do wymarzonego rozmiaru. Nikt Ci nie każe obżerać się i przytyć 20kg. Jeśli waga pokaże pod koniec ciąży 7kg więcej to będzie znaczyło, że nic nie przytyłaś, bo w czasie porodu z 5 Ci odejdzie od razu a reszta w cyckach zostanie...

Zazdrościsz swojemu facetowi? To nie zazdrość tylko zastanów się jak możesz to wykorzystać. Sama sobie dziecka nie zrobiłaś i on jest za nie tak samo odpowiedzialny. Jeśli ma ugruntowaną pozycje zawodową to jego zasmarkanym obowiązkiem jest zadbać o to, żebyś Ty pracowała w ciąży jak najmniej i urodziła zdrowe wasze wspólne dziecko. Po narodzinach dziecka jego obowiązkiem jest utrzymać was przez kilka miesięcy (skoro Ty nie masz umowy o pracę). Po tym czasie już nie ma obowiązku, ale powinien - dołożyć wszelkich starań, żebyś Ty mogła realizować swoje plany - uczyć się, szukać pracy, pracować. Czyli powinien pomagać Ci w opiece nad dzieckiem lub taką pomoc zorganizować za kasę (której podobno ma dużo).
Martyna, jeśli zrezygnujesz ze swoich marzeń to wyłącznie na własne życzenie. I z powodu tego, że poczuwasz się do wyłączności w ponoszeniu konsekwencji waszego wspólnego seksu bez zabezpieczenia.

749

Odp: Najgorszy czas na dziecko

Vinnga ja tej pracy szukałam rok, tu trochę tam trochę cały czas szukałam ale to co łapałam to jakiś dramat był.
Teraz to stracę, stracę też pewnie ok 2 lata w karierze, ciężko jest później wrócić, bo wiesz zawsze są młodsze tańsze, bo nie mają rodziny więc mogą pracować 24h na dobę, mogą z dnia na dzień jechać na drugi koniec Polski czy nawet Europy.

Cały czas myślę, po co ja się tyle uczyłam skoro teraz nic z tego nie będzie sad
Żadna matka nie zostawi własnego dziecka na pastwę losu bo ona idzie do pracy, choćbym nie wiem jak sobie to wmawiała podobno jak się coś wmawia usilnie to mimo odwrotnych przekonań można to zrobić.

Dla niego proste jest że ja wrócę do pracy, on nie rozumie tego że nie ma tej pracy, że nie ma gdzie sie wracać, że w tej branży o pracę jest już bardzo ciężko

750

Odp: Najgorszy czas na dziecko

Martyna Tobie potrzebny jest psychiatra!
Bo juz na prawdę gadasz od rzeczy!

751

Odp: Najgorszy czas na dziecko
moniaCo napisał/a:

Martyna Tobie potrzebny jest psychiatra!
Bo juz na prawdę gadasz od rzeczy!

Co niby było od rzeczy? To że o pracę w tym kraju ciężko? To że, aby skończyć te studia to wiele trzeba było poświęcić??

752

Odp: Najgorszy czas na dziecko

Skończ z proroctwami typu "nie da się". Zacznij się zastanawiać JAK. Obecnie masz do obmyślenia dwa pytania:
- jak urodzić zdrowe dziecko
- jak zostawić sobie otwartą furtkę w zawodzie

Żyjesz cały czas fałszywymi przekonaniami. Zapewniam Cię, że dziecko będzie szczęśliwsze mając pracującą mamę, którą widzi kilka godzin dziennie i która ten czas poświęca mu z radością niż mając mamę 24 godz na dobę zirytowaną i z wiecznie skrzywioną miną cierpiętnicy, podczas każdej chwili z dzieckiem analizującą co przez to dziecko straciła.

Da się wszystko pogodzić. Jeśli się bardzo chce. Ale trzeba wymyślać rozwiązania, nie ograniczenia. Ty skupiasz się wyłącznie na ograniczeniach. W dodatku wymyślasz wszystkie możliwe na najbliższe 20 lat. A wystarczy się skupić na rozwiązywaniu problemów, które się na bieżąco pojawiają...

753

Odp: Najgorszy czas na dziecko
vinnga napisał/a:

Skończ z proroctwami typu "nie da się". Zacznij się zastanawiać JAK. Obecnie masz do obmyślenia dwa pytania:
- jak urodzić zdrowe dziecko
- jak zostawić sobie otwartą furtkę w zawodzie

Tym pierwszym bardzo się martwię, ale na wiele nie mogę sobie pozwolić, nie mogę sobie pozwolić na leżenie i spanie, bo chociaż do końca przyszłego tygodnia muszę sie maksymalnie skupić na pracy, nauce co mi nie idzie sad

Furtkę w zawodzie ciężko, wieść gminna szybko niesie, kto i co zrobił złego ;/
Z moich doświadczeń wynika że pracy w Krakowie nie ma, w Wawie, jest ale tylko w korporacjach które zatrudniają na takie umowy, że ta na której są pracownice w supermarketach jest marzeniem.

754

Odp: Najgorszy czas na dziecko
Martyna777 napisał/a:

Co Wy już macie z tym lekarzem, nie wiem jak u Was ale w Krakowie nie ma tak że dzwoni się i jutro wizyta tylko praywtnie za 3 tyg. Dzowniłam że na NFZ ooo to za 2 miesiące mi pani w Scanmedzie powiedziała

tak? A to dziwne, bo ja zawsze jak się rejestruję, to wizytę mam na następny dzień. I to właśnie w Krakowie. Więc kitu nie wciskaj.

Martyna777 napisał/a:

Na ojca dziecka nie umiem spojrzeć bo nie umiem mu darować jak mógł nas mnie i to dziecko tak skrzywdzić

masz na myśli to, że zaszłaś w ciążę? I to niby on Cię tak strasznie skrzywdził? A Ciebie, bidulki, nie było przy zapłodnieniu?

755 Ostatnio edytowany przez Olinka (2013-06-09 01:06:40)

Odp: Najgorszy czas na dziecko

"Za jakieś 10 stron pewnie się okaże, ze Martynka wcale nie jest w ciąży."
"Moim zdaniem, albo ona cierpi na mitomanię albo ma poważniejszą chorobę psychiczną. "

Albo na bycie trollem, ktory nas naciagnal na 23 strony porad;P.

-----------
Martyna, zdecyduj sie - chcesz tego dziecka czy nie? Bo jak masz je miec, a potem obwiniac je i caly swiat to moze naprawde zafunduj sobie wycieczke za granice i oszczedz dzieciakowi koniecznosci przychodzenia na ten padol lez. A jak jednak chcesz albo uwazasz, ze nie mozesz sie wycofac z tego to zaakceptuj i zamiast plakac w poduszke porozmawiaj spokojnie z partnerem, rodzina i kim tam jeszcze i wymysl plan dzialania. Ciaza naprawde nie choroba, nie twierdze, ze mlodej matce z dzieckiem jest fantastycznie, ale wiem tez, ze posiadanie dziecka moze duzo wynagrodzic. Usiadz sobie spokojnie, rozwaz za i przeciw i sie zdecyduj, bo na razie masz tak negatywne nastawienie, ze kazda rada konczy sie na "ale to sie nie da...". Rozumiem frustracje i jesli piszesz tylko po to, ze chcesz sie wyzalic to ok, ale jesli chcesz konkretnej rady to musisz przestac sie mazac i pomyslec.

-----------
"Na ojca dziecka nie umiem spojrzeć bo nie umiem mu darować jak mógł nas mnie i to dziecko tak skrzywdzić"
Eeeee?

------------
"Nie jestem egoistką nie miałam łatwo w życiu, od najmłodszych lat byłam poniżana."
No to sie zastanow, chcesz zgotowac przyszlemu dziecku toksyczne dziecinstwo? Dawanie mu do zrozumienia, ze jest owocem peknietej gumki i zniszczyl ci zycie jest forma ponizania. Ludzie, ktorzy nie chca miec dzieci nie powinni ich miec...


Nie pisz, proszę, postów jeden pod drugim, a jeżeli chcesz coś dopisać użyj opcji "edytuj", o czym mówi 12 punkt Regulaminu Forum.
Dziękuję za dostosowanie się do prośby i pozdrawiam, Mod. Olinka

756 Ostatnio edytowany przez lena812 (2013-06-09 07:42:22)

Odp: Najgorszy czas na dziecko

Martyna najpierw piszesz o swoim facecie jako o takim wielkim ukochanym a teraz że spojrzeć na niego nie możesz,bo co?
bo dziecko Ci zrobił? sam? do tego 2 ludzi potrzeba przecież Cie nie zgwałcił
sama już się gubisz w tym co piszesz i w ogóle w życiu

757

Odp: Najgorszy czas na dziecko

Gdybym zaszła 2 miesiące później to nawet bym się cieszyła, kochałabym to dziecko, a nie tak jak teraz że każdego dnia płaczę bo nie mogę się uczyć. Łatwo jest komuś powiedzieć ucz się, nie da się uczyć jak Cię głowa strasznie boli i chce Ci sie spać a nie sięgniesz po żaden wspomagać, wiem że będę się dobrze zajmować tym dzieckiem, ale nie wiem czy będę umiała go pokochać sad

Co do mojego ukochanego, to mam żal właśnie o to że mi dziecko zrobił. Bo to nie straci w życiu wszystko. Czemu tak jest że to zawsze kobieta jest w ciązy, że to ona traci swoje życie sad

758

Odp: Najgorszy czas na dziecko
lena812 napisał/a:

Martyna najpierw piszesz o swoim facecie jako o takim wielkim ukochanym a teraz że spojrzeć na niego nie możesz,bo co?
bo dziecko Ci zrobił? sam? do tego 2 ludzi potrzeba przecież Cie nie zgwałcił
sama już się gubisz w tym co piszesz i w ogóle w życiu

moim zdaniem to, co wypisuje tutaj autorka, jest żałosne. Najpierw żali się, że nie będzie już beztroski, spotnanicznych wypadów z ukochanym, że nie będzie seksu o poranku, bliskości we dwoje. A potem pisze, że nie wie czy będzie mogła na niego spojrzeć, bo tak bardzo ją skrzywdził. Ponawiam moje pytanie: Ciebie przy zapłodnieniu nie było???

759

Odp: Najgorszy czas na dziecko

Byłam, ale tylko ja tracę życie, on nic, on nawet zyskuje i jest bardzo szczęśliwy

760

Odp: Najgorszy czas na dziecko

No właśnie, więc nie masz prawa mówić, że to on Cię skrzywdził. Oboje wiedzieliście co robicie. On Cię nie zgwałcił. A jeśli chciałaś mieć dziecko za kilka lat, to trzeba było się zabezpieczać. Prezerwatywa to nie jedyny środek antykoncepcyjny. Jeśli nie mogłaś brać tabletek to są jeszcze spirale, zastrzyki, plastry, pierścienie dopochwowe.....

761

Odp: Najgorszy czas na dziecko

Sorry, ale... kiedy Ty, do cholery jasnej, przestaniesz się wreszcie nad sobą użalać i zaczniesz się zachowywać jak dorosła i odpowiedzialna osoba ?!

762

Odp: Najgorszy czas na dziecko

Nie wiem Cyniczna sad bardzo bym chciała, ale jak czuję że wszystko na co tak ciężko pracowałam to jest mi ciężko, a jeszcze bardziej boli to, że ktoś kto się w równym stopniu przyczynił do tego nie poniesie żadnych konsekwencji, chyba to że wyda coś na to dziecko nie jest takie straszne w porównaniu do tego, że ja stracę cały dorobek swojego życia? sad

Spirali żadnej nieródce normalny lekarz nie założy.
Wkładki raczej też nie.
Pierścienie w Polsce tej metody się nei stostosuje. Jeżeli ktoś nie może brać tabletek to zastrzyków oraz plastrów też nie, ale to tego trzeba odrobiny wiedzy a nie tylko ataku na kogoś

763 Ostatnio edytowany przez cherry_dance (2013-06-09 10:04:20)

Odp: Najgorszy czas na dziecko

wiesz co, zauważyłam że twierdzisz, że wszystkie posty mają na celu zaatakowanie Ciebie, a dziewczyny piszą i Ty myślisz że czegoś Ci zazdroszczą. Otóż muszę Cię wyprowadzić z błędu- wszyscy tutaj udzielają się żeby Ci pomóc, a Ty wszystkich do siebie zniechęcasz ciągłym jęczeniem i użalaniem się nad sobą. Wątek ciągnie się już tydzień, a Ty nadal biadolisz że jesteś w ciąży i co chwila wymyślasz nowe problemy. Czego Ty właściwie chcesz? Gdzieś tam przewinęło się że potrzebujesz rady? Ale jakiej konkretnie? Bo przecież żadna z nas Twojego dziecka nie będzie nosić, żadna z nas za Ciebie nie urodzi i nie będzie wychowywać.

aha jeszcze jedno: nie wiem skąd masz informacje że w Polsce nie można stosować pierścieni- dostępny jest chociażby NuvaRing i to od dość dawna smile wystarczy trochę poczytać na temat antykoncepcji wink

764

Odp: Najgorszy czas na dziecko
cherry_dance napisał/a:

aha jeszcze jedno: nie wiem skąd masz informacje że w Polsce nie można stosować pierścieni- dostępny jest chociażby NuvaRing i to od dość dawna smile wystarczy trochę poczytać na temat antykoncepcji wink

Albo chodzić do ginekologa...:) mniemam, że autorka nie bywa skoro miała taki problem z ustaleniem terminu wizyty i w ogóle znalezieniu jakiegokolwiek.

765

Odp: Najgorszy czas na dziecko

Spirali nierodce nie zalozy? Jest niewskazana, nie zabroniona. Ja spirale dostalam na zyczenie w klinice Marie Stopes. Oczywiscie lekarz mi wyjasnil problemy jakie moglyby sie pojawic, ale nikt w sumie dlugo nad tym nie dywagowal. Jezeli chcialabym zajsc w ciaze (co jest szalenie nieprawdopodobne), to sie po prostu musze zglosic do mojego lekarza generalnego, a spirale mi pielegniarka wyciagnie.

Ty naprawde sztuczne schody tu wymyslasz.

766

Odp: Najgorszy czas na dziecko

Martyna, Twoja postawa mnie rozbraja...
Skoro masz taki wielki żal do ojca dziecka, to mam poważne wątpliwości co do waszej ,,miłości''
Robisz z siebie wielce poszkodowaną

767

Odp: Najgorszy czas na dziecko

Jak moja kuzynka była w ciązy to cała rodzina wokół niej skakał nie wyłączając moich rodziców. Każdy pomagał jak mógł. A ja jestem sama, co więcej ja mam sesję obronę. Wiem że mogę liczyć na pomoc mojego ukochanego, ale on nie jest kobietą nie był w ciąży, co mi doradzi? Nie wiele. Właśnie tego mi najbardziej żal, że my (ja i moje dzieciątko) możemy liczyć tylko na jego ojca, nikt inny mi nie pomoże.
Rodzice się nie przyznają bo będzie im wstyd.

Dlatego jest mi źle, bo czemu to dziecko jest winne że nie jest i nie będzie przynajmniej na początku małżeńskie chociaż idąc za tradycją nigdy małżeńskie nie będzie.

Byłam dziś na kursie niemieckiego, spotkałam koleżankę co prawda ona na coś innego chodzi, ale 5 miesiąc taka szczęśliwa, w sumie długo się starali, oboje po 30, aż zazdrościłam im ich szczęścia.
Może kiedyś ja i moje dziecko też będziemy sie cieszyć.
Mimo że ono dziadków kochających je miało nie będzie to może miłość rodziców mu wystraczy, tak mi żal że nie jestem w stanie mu tego zapewnić sad

768 Ostatnio edytowany przez lena812 (2013-06-09 12:11:11)

Odp: Najgorszy czas na dziecko

Martyna po raz kolejny powiem że Tobie jest potrzebny psycholog,cóż trudno wydasz te 150 zł ale może w końcu coś zrozumiesz
i mówiłam juz też o tym że zanim z czegoś zrezygnujesz to upewnij się czy aby na 100 % jesteś w ciąży,a nie biadolisz jaka to jesteś pokrzywdzona


skąd wiesz że koło Ciebie rodzina nie będzie skakała?
no ale przeciez Ty sie nie przyznasz ze w ciąży jesteś bo przecież jak to,TY przecież to nie moglo sie zdarzyć

769

Odp: Najgorszy czas na dziecko
KGB napisał/a:
cherry_dance napisał/a:

aha jeszcze jedno: nie wiem skąd masz informacje że w Polsce nie można stosować pierścieni- dostępny jest chociażby NuvaRing i to od dość dawna smile wystarczy trochę poczytać na temat antykoncepcji wink

Albo chodzić do ginekologa...:) mniemam, że autorka nie bywa skoro miała taki problem z ustaleniem terminu wizyty i w ogóle znalezieniu jakiegokolwiek.

dokładnie. Mam kilka koleżanek, które są w ciąży i specjalnie podpytałam ostatnio czy miały jakiś problem z zapisaniem się na wizytę do ginekologa jak dowiedziały się że spodziewają się dziecka. Popatrzyły na mnie ze zdziwieniem i powiedziały, że jak szły się rejestrować czy dzwoniły, to zaznaczyły że chodzi o ciążę i wizytę miały na następny dzień. I dodam że to właśnie w KRAKOWIE, tam gdzie nasza Martynka twierdzi, że czeka się miesiąc albo dwa.

770 Ostatnio edytowany przez Martyna777 (2013-06-09 12:37:53)

Odp: Najgorszy czas na dziecko

Ma uraz do ginekologów, już od wielu lat, byłam bardzo młodą jeszcze dziewczynką jak mnie jeden do siebie mocno zraził, dlatego tak niechętnie tam chce iść.

Co do psychologa, to strata pieniędzy i czasu smile Byłam kilka razy i w sumie żal kasy bo jedyne co się dowiedziałam to że jak odbędę terapię za 3 tysie to może będzie lepiej, ale chyba pani psycholog

Co do mojej rodziny to przykładna katolicka rodzina, ja mieszkałam daleko nikt nie widział że nie sama, mimo iż ojciec się nie odzywał bo uważał że jak to można żyć bez ślubu. Nawet na święta życzeń mi nie złożył z tego powodu sad Nie połamał się ze mną opłatkiem nawet w Wigilię

Wiem, że nie zaakceptują bo wszyscy którzy wpadli to robili szybki "ślubik" ale nikomu się to tak bardzo w oczy nie rzucało że dziecko i bez ślubu. Mamy księdza w rodzinie, taka przykładna rodzina i jak tu nagle taki wstyd, dlatego wiem że dziecka nie zaakceptują będą czekać aż mój brat będzie miał ślubne i to będzie ich wnuk czy wnuczka. Znam ich 24 lata, wiem jacy są. Inni mogą mieć nieślubne dzieci, ale nie u nas w rodzinie, bo my porządni ludzie tak nie robimy, jak tak robisz to nie jesteś członkiem rodziny.


Co do tego lekarza, nie jestem z Krakowa, i nie chciałam iść do jakiejś przychodni, nie chciałam iść też byle gdzie bo mam bardzo silny uraz

771 Ostatnio edytowany przez lena812 (2013-06-09 12:45:13)

Odp: Najgorszy czas na dziecko

Kaltolicka rodzina? i to bardzo? chyba raczej nie skoro ojciec nawet w święta się do Ciebie nie odezwał

tu je chodzi o to czy katolicka,ale o to ze jak to wstyd im przynosisz,a to przecież tak boli,bo co sąsiedzi i ludzie powiedzą przecież

772

Odp: Najgorszy czas na dziecko
lena812 napisał/a:

Kaltolicka rodzina? i to bardzo? chyba raczej nie skoro ojciec nawet w święta się do Ciebie nie odezwał

tu je chodzi o to czy katolicka,ale o to ze jak to wstyd im przynosisz,a to przecież tak boli,bo co sąsiedzi i ludzie powiedzą przecież

Dokładnie, panna z dzieckiem, co ludzie powiedzą. Taki wstyd. Dlatego wiem, że się nie przyznają będą udawać że jestem w krk studiuję mieszkam w akademiku, mam chłopka za 2 lata ślub, bo tak będzie im wygodniej

773 Ostatnio edytowany przez lena812 (2013-06-09 12:50:52)

Odp: Najgorszy czas na dziecko

czyli wychodzi na to
wielcy katolicy - a jednak fałszywi i zakłamani

dobrze że moja rodzina mimo że katolicka ale normalna,twoja matka z ojcem by się chyba pocieli jakby zobaczyli jak się u mnie żyje,wszyscy na kocią łapę,a jednak wszyscy szczęśliwi i zgrani

774

Odp: Najgorszy czas na dziecko

Rozumiemy, Martyna, że jesteś w średniej sytuacji rodzinnej. Rozumiem, że jej pokłosiem jest Twoja obsesja kariery, samowystarczalności itd i zrobienia w życiu czegoś więcej niż Twoja własna matka. To może powinnaś postarać się od tego oderwać? Odkleić się od swojego domu i wychowania, które - przynajmniej moim zdaniem - naprawdę na Tobie ciąży.

W życiu jest więcej modeli i dróg niż droga siedzącej całe życie w domu kobiety, albo takiej, która się aktywnie zawodowo realizuje. Jest milion scenariuszy pośrednich. Gdybyś zechciała czytać ze zrozumieniem co Ci tu wszyscy piszą, to byś podjęła pewnie na ten temat refleksję. Zaakceptowałabyś, że można pracować czy wyjeżdżać z dzieckiem (i powtórzę: także do Stanów, także na staże i uwierz, że wiem co mowię). Jesteś w super kofortowej sytuacji, skoro Twój partner gotów jest siedzieć z dzieckiem przedpołudniami. Podobnie nie spisywałabym kwestii aplikacji na straty, nie wiesz jak będziesz się czuła, kobiety w ciąży podchodzą do egzminów i zdają je, więc skoro jesteś bardziej poukładana niż reszta, to też możesz. A już na pewno nic nie stoi na przeszkodzie, byś pisała doktorat. Może część z rzeczy w życiu zrobisz inaczej albo później niż sądziłaś, ale nikt - poza Tobą samą - nie zabroni Ci ich robić.

Skoro Twoi rodzice mają takie podejście do dzieci pozamałżeńskich, to tym bardziej nie powinnaś się na nich oglądać w kwestii ślubu. Świat poszedł do przodu i naprawdę śluby kobiet w ciąży albo par z dziećmi nie są żadnym wydarzeniem. W tej kwestii wszystko zależy znowu tylko od Ciebie. Skoro i tak rodzina Cię olewa, to nie powinna być dla Ciebie żadnym punktem odniesienia.

I kwestia ostatnia: jesteś niedojrzała i infantylna. Tego się nie nabiera od pracy i od dwóch kierunków, ale sądzę, że akurat to bardzo zmieni dziecko. I kto wie, czy ostatecznie nie wyjdzie Ci to rodzicielstwo na zdrowie. I też uważam, że albo jesteś na tyle rozsądna, by sama zająć się sobą i chcieć wyprowadzić się z tej zabitej dechami wsi, którą masz w głowie i z którą walczysz i na zmianę to kwestionujesz, to chcesz żyć z klapkami na oczach, albo powinnaś iść do specjalisty. Bo jeśli jesteś w połowie taka w rzeczywistości jak tu, to wrócisz do nasz za kilka lat i opowiesz nam jak to strasznie potraktowało Cię życie, że Ty poświęciłaś wszystko dla dziecka, a Twój partner nagle Cię zostawił. Nie wiem jak inni tu, ale ja bym Cię zostawiła.

775

Odp: Najgorszy czas na dziecko
Martyna777 napisał/a:

Wiem, że nie zaakceptują bo wszyscy którzy wpadli to robili szybki "ślubik" ale nikomu się to tak bardzo w oczy nie rzucało że dziecko i bez ślubu.

to chyba jednak nie taka bardzo katolicka rodzina skoro inni jej członkowie "wpadali". Jeśli by była porządna i katolicka rodzina, to wszyscy by czekali z seksem do ślubu. Hipokryzją bije na kilometr.


Martyna777 napisał/a:

Co do tego lekarza, nie jestem z Krakowa, i nie chciałam iść do jakiejś przychodni, nie chciałam iść też byle gdzie bo mam bardzo silny uraz

moje koleżanki też nie są z Krakowa, więc jak widzisz nie ma problemu z wizytą. Uraz urazem, ale chyba powinnaś wiedzieć że nie wszyscy lekarze są tacy sami i teraz nie chodzi tylko o Ciebie ale o Twoje dziecko. Jeśli nie chcesz iść bo kiedyś jakiś gin. Cię do siebie zraził, to jesteś bardzo egoistyczna.

Martyna777 napisał/a:

Co do psychologa, to strata pieniędzy i czasu smile Byłam kilka razy i w sumie żal kasy bo jedyne co się dowiedziałam to że jak odbędę terapię za 3 tysie to może będzie lepiej, ale chyba pani psycholog

a może właśnie jakbyś już poświęciła te 3 tysiące i poszła na tą terapię, to wreszcie zmieniłabyś swój zaściankowy i dziecinny sposób postrzegania świata. Skoro stać Cię na wycieczki do Chin czy Tajlandii i, jak twierdzisz, zarabiasz 3 tysiące miesięcznie, to nie powinien być jakiś wielki wydatek. Poza tym psychologowie przyjmują też na NFZ.

776 Ostatnio edytowany przez dorota.f (2013-06-09 13:26:45)

Odp: Najgorszy czas na dziecko

Rozjazd zeznań. Zaczyna się robić coraz ciekawiej tongue

Post z początku wynurzeń Martyny:

Martyna777 napisał/a:

Nie mam żalu do mojego chłopaka.

Post po 20 stronach wynurzeń Martny:

Martyna777 napisał/a:

Co do mojego ukochanego, to mam żal właśnie o to że mi dziecko zrobił. Bo to nie straci w życiu wszystko. Czemu tak jest że to zawsze kobieta jest w ciązy, że to ona traci swoje życie sad

Martyna, spisuj na kartce, co chcesz nam przekazać i jak chcesz tą swoją tragedię dalej prowadzić, bo zeznania się sypią.
Jak chcesz w przyszłości ogarniać czyjeś problemy, jak swoje Ci się wymykają spod kontroli? Czas na DOGŁĘBNĄ REFLEKSJĘ.

777

Odp: Najgorszy czas na dziecko

"Jeśli nie chcesz iść bo kiedyś jakiś gin. Cię do siebie zraził, to jesteś bardzo egoistyczna."
No tu bym uwazala, sama mam uraz do lekarzy z dziecinstwa, ktory ociera sie o fobie. Co nie znaczy, ze do lekarza nie chodze, ale unikam tego jak ognia i czasem jestem bliska ataku paniki. Nie wiem na ile uraz Martynki jest gleboki, ale rozumiem, ze mozna sie bac isc na badanie. Proponuje podpytac kolezanek o dobrego ginekologa i pojsc do kobiety. I na wejsciu uprzedzic, ze mozesz miec problemy zwiazane z urazem.

Co do reszty: Martynka, rozumiemy, ze masz nienajweselsza sytuacje rodzinna i ze nawet jak na rozum pojmujesz, ze nic zlego nie zrobilas zachodzac w ciaze bez slubu etc. to zawsze bedzie miec na Ciebie jakis wplyw to, ze Twoja rodzina nie chce akceptowac Twoich wyborow zyciowych. Ale to jest Twoje zycie i musisz wyrobic sobie odpornosc. I rozumiem, ze w zwiazku z tym raczej nie mozesz liczyc na wsparcie najblizszych, co jest przykre. Z drugiej stroy masz faceta, ktory z tego przynajmniej co piszesz nie zamierza Cie z problemem zostawic i cieszy sie na dziecko. Powinnas z nim porozmawiac, spokojnie, bez obwiniania go o nic (wpadka sie moze zdarzyc kazdemu i nie jest to ani Twoja ani jego wina, moglas sie co prawda lepiej zabezpieczyc, ale mialas przeslanki, zeby nie wierzyc, ze nawet mozesz zajsc w ciaze, wiec OK). Znam osobe, ktora w ciazy zdala egzamin lekarski i to bardzo dobrze mimo, ze w ciazy nieomal caly czas spala. Wiec sie da jesli masz samozaparcie. Duzo rzeczy mozna robic bedac w ciazy i majac dzieci, moze nie bedzie Ci latwiej, ale z drugiej strony posiadanie dziecka moze byc naprawde wspaniale. Duzo zalezy od Twojego podejscia. Jesli Twoj facet nie rozumie pewnych rzecy albo nie zdaje sobie sprawy, ze nie chcesz dac sie zamknac w domu to powtorze jeszcze raz: pogadaj z nim powaznie. Jesli on jest odpowiedzialna osoba, to nie zwali Ci wszystkiego na glowe. Czasy, gdy facet "nic nie poswiecal" sa juz minone, mezczyzna moze wziac macierzynski, moze zostac w domu z dzieckiem, jesli macie taki uklad i to jest akceptowalne. Fakt,  ciazy za Ciebie nie donosi, ale jesli ona sie bedzie prawidlowo rozwijac to nie widze powodu, zeby miala Ci nagle zycie rozwalac. Nie pracujesz jak niektorzy z substancjami toksycznymi czy radioaktywnymi, zebys nagle nie mogla pracowac, sa osoby, ktore pracuja bite 9 miesiecy i nic im nie jest. Jedyne co musisz to dbac o siebie, jesc i chodzic do gina i bedzie ok. Wiem, zdarzaja sie ciaze z powiklaniami, ale to nie jest regula i nie ma sensu, zebys sie martwila na zapas. A jak nie jestes w stanie sie z tym pogodzic to naprawde w Niemczech aborcja jest legalna...

778

Odp: Najgorszy czas na dziecko
lena812 napisał/a:

Kaltolicka rodzina? i to bardzo? chyba raczej nie skoro ojciec nawet w święta się do Ciebie nie odezwał

tu je chodzi o to czy katolicka,ale o to ze jak to wstyd im przynosisz,a to przecież tak boli,bo co sąsiedzi i ludzie powiedzą przecież

Dulszczyzna w najczystszej postaci. Żałośni mali ludzie, którzy oceniają wszystkich wokół, mając samych siebie za świętych.


Co do wizyty u ginekologa, to takie bajki już opowiadasz, Martyna. A co ma piernik do wiatraka, czy jesteś z Krk czy nie, skoro idziesz prywatnie, a nie na NFZ? Chyba, że znowu zmieniłaś zdanie, jak w dziesiątkach innych kwestii w tym wątku. Poza tym pierwsze słyszę, żeby na wizytę prywatną trzeba było czekać dłużej niż tydzień. Zgodzę się, jak specjalista przyjmuje raz w tygodniu, ale większość ma swój gabinet czynny co drugi dzień zazwyczaj.

779

Odp: Najgorszy czas na dziecko
marchewa91 napisał/a:
lena812 napisał/a:

Kaltolicka rodzina? i to bardzo? chyba raczej nie skoro ojciec nawet w święta się do Ciebie nie odezwał

tu je chodzi o to czy katolicka,ale o to ze jak to wstyd im przynosisz,a to przecież tak boli,bo co sąsiedzi i ludzie powiedzą przecież

Dulszczyzna w najczystszej postaci. Żałośni mali ludzie, którzy oceniają wszystkich wokół, mając samych siebie za świętych.


Co do wizyty u ginekologa, to takie bajki już opowiadasz, Martyna. A co ma piernik do wiatraka, czy jesteś z Krk czy nie, skoro idziesz prywatnie, a nie na NFZ? Chyba, że znowu zmieniłaś zdanie, jak w dziesiątkach innych kwestii w tym wątku. Poza tym pierwsze słyszę, żeby na wizytę prywatną trzeba było czekać dłużej niż tydzień. Zgodzę się, jak specjalista przyjmuje raz w tygodniu, ale większość ma swój gabinet czynny co drugi dzień zazwyczaj.

Akurat z wizytami prywatnymi bywa rożnie, koleżanka mi się żaliła, ze dzwoniła do 3 ginekologów i żaden nie mógł jej przyjąć, tłumacząc się brakiem miejsc wolnych, a trzeci akurat był na urlopie. I tym sposobem ma czekać do 21-ego czerwca z podejrzeniem zapalenia cewki, wiem, jaki to ból, bo akurat mam podobny problem...

780 Ostatnio edytowany przez cherry_dance (2013-06-09 16:29:13)

Odp: Najgorszy czas na dziecko
krokodyl666 napisał/a:

No tu bym uwazala, sama mam uraz do lekarzy z dziecinstwa, ktory ociera sie o fobie. Co nie znaczy, ze do lekarza nie chodze.

każdy z nas może mieć uraz. Niektórych w dzieciństwie zrazi do siebie dentysta, niektórych pani w laboratorium pobierająca krew do badania, a niektórych ginekolog. Ale jeśli jest się w ciąży to koniecznie trzeba się przełamać i iść bo nie chodzi już tylko o zdrowie pacjentki ale również dziecka. Do kogo potem Martyna może mieć pretensje, jeśli okaże się, że płód nie rozwija się prawidłowo lub coś jest nie tak? Tylko do samej siebie.

krokodyl666 napisał/a:

Proponuje podpytac kolezanek o dobrego ginekologa i pojsc do kobiety.

taka rada już była kilka stron wcześniej, Martyna stwierdziła, ze jej koleżanki nie są w ciąży i przez długi czas nie będą, co dla niej jest jednoznaczne z tym, ze nie chodzą do ginekologa, więc nie ma co się nawet pytać tongue

dorota.f napisał/a:

Rozjazd zeznań. Zaczyna się robić coraz ciekawiej tongue

nie pierwszy i nie ostatni raz smile na początku Martyna w kółko jęczała że jest w ciąży, że dziecko zniszczy jej karierę, plany zawodowe, wakacyjne, że przeszkodzi jej we wszytkim, ze nie będzie mogła się rozwijać i realizować. I że chciała mieć dziecko ale za jakieś 8 lat. A całkiem niedawno pojawił się jej wpis o tym, że jakby zaszła w ciążę za 2 miesiące, to nie byłoby tragedii i że ona nawet by się cieszyła (w co szczerze wątpię).

Posty [ 716 do 780 z 957 ]

Strony Poprzednia 1 … 10 11 12 13 14 15 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Najgorszy czas na dziecko

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026