netkobietyWszystkie działy
Miłość, związki, partnerstwo

Najgorszy czas na dziecko

956 odpowiedzi54 685 wyświetleńzałożony przez Martyna777, 01.06.2013

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Najgorszy czas na dziecko

Strony Poprzednia 1 … 9 10 11 12 13 14 15 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 651 do 715 z 957 ]

651 Ostatnio edytowany przez Saaraa (2013-06-08 01:16:56)

Odp: Najgorszy czas na dziecko
Martyna777 napisał/a:

Droga Saaro
Czytam twoje wypowiedzi i już sama nie wiem co masz na celu, piszesz stale o jakiejś zupie, szczerze nie bardzo lubię więc po co ma mi ją ktoś gotować, a raczej mój ukochany, jak rozumiem twój specjalizuje  się w zupach a podobno miał być prawnikiem, ale ok zupa też specjalizacja

Później piszesz że jestem z plebsu, a skąd możesz wiedzieć jakie mam pochodzenie, zapewniam Cię że mój ojciec by się mnocno zdziwił twoimi słowami.

Piszesz że mam się za lepszą bo pracuję na zlecenie w kancelarii, Ty nigdzie nie pracujesz więc pewnie to jest lepsze, a zapomiałam 3 rok na jednych studiach tyle pracy no no

Rzucasz się że mój ukochany jest beznadziejny jemu chociaż rodzice za studia nie płacili i od 18 r. ż. pracuje, więc co masz do niego.

Czemu to robisz? Czemu Ty stale mnie lub jego krytykujesz, ale sama nie jesteś lepsza, piszesz że nic nie osiągnęłam, a Ty co hrabianko osiągnęłaś?

Co do owych niruchomości, cóż była sprytna źle panią zapytałam i wyszła jej skrajna niewiedza na temat techniki budowlanej a wystarczyło tylko odwrócić pytanie wink


Ja prosiłam o rady w kwestii ciąży a nie pracy, a skoro już o tym mowa to nie stoje przy kserze niestety smile przykro mi Saaro że mimo iż to pisałam nadal nie możesz się z tym pogodzić wink

Droga Martyno,

Oburzasz się okropnie, że śmiemy wyrazić opinie o swoim związku a podajesz same sprzeczne informacje. Zauważ - proszę - że moje jak i rady innych apropo POMOCY Twojego faceta w domu nie miały na celu wyśmiania jego nieumiejętności w tym zakresie a napisane były celem podkreślenia, iż owa pomoc będzie Ci potrzebna (skoro jak twierdzisz, rodzice wyprą się wnuka, a teściowa mając Ci za złe wybór drogi życiowej również nie będzie ochoczo pomagać Ci przy dziecku) i fajnie by było gdyby miał tego świadomość.

Swoją drogą uważam, że nie ma nic niemęskiego w tym, że chłopak potrafi się odnaleźć w obowiązkach domowych będąc jednocześnie aktywnym zawodowo. Wbrew pozorom jest to bardzo częsty układ w wielu domach kiedy to mąż pomaga żonie...( jakie to normalne a Ciebie trzeba do tego przekonywać). Atakowanie tutaj mojego bogu ducha winnego faceta pozostawię bez komentarza.

Trudno jest mi prowadzić wymianę zdań z Tobą kiedy zamiast rozmowy - a zauważ, że od 20 stron próbujemy Ci pomóc - stosujesz wobec mnie totalnie nie celne argumenty ad personam.
Gwoli wyjaśnienia - określenie Cię mianem plebsu miało jeden i wyłączny cel sprowadzenia Cię na ziemię i odnalezienia się w kilkutysięcznej masie studentów WPiA UJ którzy są w merytorycznie takiej samej o ile nie lepszej sytuacji ( o ile wiesz o czym mówię big_smile ).

O jakie rady prosiłaś? O ile pamiętam KAŻDĄ dobrowolnie daną Ci radę pomijałaś milczeniem bądź wymyślałaś sobie coraz to bardziej infantylne wymówki.

Co do hrabianki? Wcale się lepsza nie czuje, nie pracuje i nie mam obecnie na to czasu ( rozwój osobisty nie kończy się na studiach i karierze, ale zapewne o tym wiesz).

Jedyną osobą która się tutaj z pewnymi faktami pogodzić nie może - jesteś tylko i wyłącznie Ty.

Cała reszta dziewcząt/pań wypowiadających się tutaj - albo już dawno ma za sobą lekcje wdż'tu albo już dawno są SZCZĘŚLIWYMI mamami.


Nie namówię Cię oczywiście, żebyś zmądrzała czy przeczytała swoje wpisy po kilka razy zanim je opublikujesz ale proszę Cię ogarnij się bo robisz krzywdę - nie Mi, nie swoim Rodzicom, nie całemu forum czy nawet nie sobie - a Twojemu dziecku.

Zgodnie z prawem od momentu powstania życie ludzkie staje się wartością chronioną konstytucyjnie. Dotyczy to także fazy prenatalnej. Mając to na uwadze zadbaj o Was trochę bo za kilka miesięcy na badaniu może się okazać, że przez swoje zachowania, które obecnie prezentujesz - zrobiłaś dziecku krzywdę.

wink

652

Odp: Najgorszy czas na dziecko

Martyna777 napisala

Pewnie dziecku tego nie okażę ale w głębi serca zawsze będę wiedzieć co i przez kogo straciłam




raczej watpie czy zatrzymasz sie na chwile na moim wpisie i zastanowisz sie nad tym co ci napisze:

znam matke ktora mowi swemu dziecku "zapozno dowiedzialam sie ze w ciazy jestem to bym usunela" kazdym gestem pokazuje ze przez niego cos stracila...
teraz te dziecko jest dorosle, matki nienawidzi a jego uczucia i zycie w swiecie pozostawia wiele do zyczenia, tralma do konca zycia!!


wszyscy juz wiedza ze ty zadzierasz noska bo jestes na kierunku prawniczym ale nie uwazasz ze wywyzszanie sie jest oznaka olbrzymiej proznosci? a gdzie poszanowanie innych? gdzie szacunek wypowiedzi?
Mam wielu znajomych prawnikow, lekarzy, biznesmenow, ale oni wszyscy sa przede wszystkim grzeczni, to sie kultura nazywa!
nie wiem na ile taki charakterek przyda ci sie w zawodzie ale w zyciu, na codzien plujac jadem w kazda strone szybko zniechecisz do siebie otoczenie i nie zdziwie sie jak zacznie to do ciebie wracac.

co do dziecka, czekam kiedy pujdziesz do lekarza, uwazam ze gdybys powiedziala ze masz jakies komplikacje z jajnikami a myslisz ze jestes w ciazy to by cie przyjeli bez kolejki, przynajmniej u mnie w miescie tak jest, ze sytulacje nagle sa bez kolejki brane. nie widze na to szansy ale bardzo bym chciala zeby po urodzeniu zmienilo ci sie podejscie i zebys w koncu zaczela kochac a nie wszytsko musiec...
powodzenia

653

Odp: Najgorszy czas na dziecko

Wchodzac na te forum zagladam bez przerwy w watek Martyny i jak widac dalej ona nie rozumie i nie chce rozumiec.....jestem wrazliwa osoba i tak przez ciebie mysle o twoim dziecku patrzac na swoja corke i tak sobie mysle co z ciebie za kobieta przyszla matka?!!!

Pani prawnik od siedmiu bolesci

Tak oficjalnie piszesz o tym wszystkim ze tu niektore nasylac chca MOPS...i dobrze a potem do psychiatry na oddzial zamkniety...

654

Odp: Najgorszy czas na dziecko

Martyna nie nadymaj się tak że studiujesz prawo .Jeden facet u nas na wsi powiedział cyt.Tych prawników to tero jak psów ,niedługo co drugi to bydzie prawnik .Ja się jeszcze dziwię że  w dużym mieście nie możesz znależć  dobrego lekarza.Ja mieszkam koło małego miasta i znam conajmniej trzech dobrych ginekologów,z tego dwie to kobiety.A moja pani doktor do której chodziłam w ciąży ma czworo dzieci! Kiedy ja chodziłam w ciąży do niej z drugim dzieckiem,ona była w ciąży z czwartym.To była  sensacja  i wszyscy ją podziwiali.Babki w kolejce  przeżywały  jak ona daję radę bo praca,dzieci,gdzieś tam się jeszcze dokształcała.Widać się da.I sądząc po wyglądzie to stara nie była więc pierwsze dziecko musiała urodzić dość wcześnie.W ogóle to ty piszesz tak jakbyś do wszystkich tu miała pretensje że jesteś w ciąży.Sama jesteś sobie winna i twój partner! My stosujemy dosyć zawodną metodę stosunek przerywany.Niektórzy uważają że to nawet nie metoda zapobiegania ciąży.Gdybym zaszła w ciąże  i  miała trzecie dziecko to też bym miała tu biadolić  i mieć  do wszystkich żal? Do siebie bym miała.Ale nam się udaje  a że tobie nie to już trudno.Skoro miałaś takie świetlane plany to było znależć jakieś pewniejsze środki.

655

Odp: Najgorszy czas na dziecko
niki71 napisał/a:

Ja się jeszcze dziwię że  w dużym mieście nie możesz znależć  dobrego lekarza.Ja mieszkam koło małego miasta i znam conajmniej trzech dobrych ginekologów,z tego dwie to kobiety.

Oczywiście, ze tak.
Ja mieszkam w maleńkim miasteczku, a mamy tu 5 ginekologów, w tego 2 kobiety. Wszyscy przyjmują na NFZ i uwaga, maja USG w gabinetach. Przyjmują tez prywatnie, w razie potrzeby.

Gdy zaczęłam podejrzewać u siebie ciążę, a wynik testu wyszedł pozytywny, zadzwoniłam i mimo kolejek, gdy powiedziałam, ze chodzi o ciążę, przyjęto mnie od razu na drugi dzień. Wiec nie wierze, ze w dużym mieście jest z tym trudniej.

A do konowała, który inteligentnie mi przepowiedział, ze nigdy w ciąży nie będę, a tu klops, nigdy więcej bym nie poszła.

656

Odp: Najgorszy czas na dziecko

Co roku uniwersytety wypuszczają setki prawników dziennych, jak i zaocznych. Życie weryfikuje, który z nich pozostanie w zawodzie - najlepszy w szerokim tego słowa znaczeniu. Zastanawia mnie morale obecnych , jak i przyszłych reprezentantów tegoż zawodu. Sądząc po wypowiedziach Martyny- pozostawia wiele do życzenia. Nie wiadomo, jakie plany miała( trzeba to już napisać w czasie przeszłym) Martyna: czy zostać prawnikiem, czy ekonomistą (staż  w USA miał wiązać się z ekonomią). Sama w sumie nie wie, czego chce. Jeśli prawnikiem, to oprócz wiedzy prawniczej, którą powinna zgłębiać zapewne nie na tym forum, proponowałabym poćwiczyć składnię zdania, interpunkcję, w uzasadnieniach wyroków to jest konieczne, o ile nie napiszę- niezbędne.

Na koniec dodam: Sara- równolatką Martyny, jakże grzeczna ,a  przy tym celna w swoich wypowiedziach.I nie nastawia się na obrażanie nikogo, w tym Ciebie, Martyno. Ty zaś jesteś mistrzynią słowa w wyżej wymienionym zakresie. Trąci to arogancją, a nie chęcią wysluchania racjonalnych argumentów.

657

Odp: Najgorszy czas na dziecko

Nie chce mi się czytać poprzednich stron, powiem tylko tyle: Jesteś beznadziejną hipokrytką, która ma się za 8. cud świata  myślała, że zrobi nie wiadomo jaką wielką karierę, bo w końcu kończy prestiżowy kierunek, jakim jest prawo. Nie wyszło i w sumie dobrze, może to cię trochę otrzeźwi i sprawi, że zaczniesz dostrzegać ludzi na tym świecie, bo do tej pory interesowałaś się chyba tylko i wyłącznie samą sobą. Wcześniej jęczałaś, jaki ten twój chłopak nieporadny i nieuczynny, na pewno sama z dzieckiem do opieki zostaniesz, a teraz się okazuje, że ten twój chłopak wcale taki zły nie jest. Za jakieś 5, 6 stron okaże się, że ci twoi rodzice to też nie są tacy źli. Dorośnij, głupia dziewucho, bo już niedobrze się robi jak się czyta te twoje roszczeniowe wywody. Żal mi tego twojego chłopaka i dziecka, że muszą z tobą przebywać. Dziecku to już zgotowałaś traumę swoimi nerwami i stresami i pewnie całe jego życie będziesz wyrzucać , jak to zmarnowało twoją wielką karierę.

658

Odp: Najgorszy czas na dziecko
marchewa91Z napisał/a:

a jakieś 5, 6 stron okaże się, że ci twoi rodzice to też nie są tacy źli. Dorośnij, głupia dziewucho, bo już niedobrze się robi jak się czyta te twoje roszczeniowe wywody. Żal mi tego twojego chłopaka i dziecka, że muszą z tobą przebywać. Dziecku to już zgotowałaś traumę swoimi nerwami i stresami i pewnie całe jego życie będziesz wyrzucać , jak to zmarnowało twoją wielką karierę.

Za jakieś 10 stron pewnie się okaże, ze Martynka wcale nie jest w ciąży.

659

Odp: Najgorszy czas na dziecko
Cynicznahipo napisał/a:
marchewa91Z napisał/a:

a jakieś 5, 6 stron okaże się, że ci twoi rodzice to też nie są tacy źli. Dorośnij, głupia dziewucho, bo już niedobrze się robi jak się czyta te twoje roszczeniowe wywody. Żal mi tego twojego chłopaka i dziecka, że muszą z tobą przebywać. Dziecku to już zgotowałaś traumę swoimi nerwami i stresami i pewnie całe jego życie będziesz wyrzucać , jak to zmarnowało twoją wielką karierę.

Za jakieś 10 stron pewnie się okaże, ze Martynka wcale nie jest w ciąży.

Dobrze by było. Z takim nastawieniem byłoby lepiej dla tego dziecka. Rady na temat ciąży były, jak chciała. Zostały zignorowane. Zajęła się potyczkami słownymi. Naprawdę mam wrazenie czasem ,że ten wątek to ściema jakaś.

660

Odp: Najgorszy czas na dziecko

Ściemą już jest to, co ona wygaduje o swojej pracy, żadna kancelaria nie przetrzymuje swoich pracowników 24 h jak to Martyna, w którymś momencie twierdziła (nawet w pwc, czy w ey ludzie siedzą max. 14 ;/

Moim zdaniem, albo ona cierpi na mitomanię albo ma poważniejszą chorobę psychiczną. A gdyby naprawdę myślała o swoim dziecku, nie narażałaby je na takie niebezpieczeństwa. Jak można dziecku fundować wieczne zmęczenie, niewyspanie i stres. Gada, że aborcji nie dokona, bo to morderstwo, a sama powoli zabija tego dzieciaczka.

Powinnaś się zgłosić na terapię, zamiast nas tu wszystkich w kółko obrażać. Po co prosisz o rady jak masz je w głębokim poważaniu.

Moderator powinien już dawno zamknąć ten wątek, bo zmierza donikąd.

661 Ostatnio edytowany przez ilona123 (2013-06-08 09:33:53)

Odp: Najgorszy czas na dziecko

Oczywiście. Praca blisko 24 na dobę, dwa kierunki. Sory...musiałabym zacząć wąchać klej, zeby po pierwsze, tak funkcjonować, po drugie- w to wierzyć..A mało brakowało.

662

Odp: Najgorszy czas na dziecko

Jak ją kiedyś tam zapytałam, jak ona łączy studia na dwóch kierunkach i pracę w której TAK DŁUGO SIEDZI to się odpowiedzi nie doczekałam. Zauważ, że Martyna odpowiada tylko na te kwestie, które są jej wygodne, a tak to prowadzi cały czas monolog ze sobą. Machnąć na nią ręką, szkoda nerwów na nią.

663

Odp: Najgorszy czas na dziecko
ilona123 napisał/a:

Oczywiście. Praca blisko 24 na dobę, dwa kierunki. Sory...musiałabym zacząć wąchać klej, zeby po pierwsze, tak funkcjonować, po drugie- w to wierzyć..A mało brakowało.

Jak się chce to się potrafi wink
Jedni są lepiej zorganizowani inni trochę mniej wink
Radziłam sobie z tym świetnie smile Nie była za często na zajęcia ale wszystko bez problemu zdawałam. Nigdy nie miałam na żadnych studiach taryfy ulgowej.

Wyjaśnia, uzasadnienia wyroków piszą tylko Ci którzy je wydają czyli orzekający nie są nimi ani adw. ani r.pr.
Nie wiem czy któraś z Was widziała takowe, ale piękna składnia to nie jest tylko bardzo specyficzny szyk słów w zdaniu wink
W zależności od sprawy (karna cywilna lub inne) uzasadnienia różnią się smile

Ja kilkanaście stron temu napisałam co chciałam robić dość wyraźnie i dosadnie.

Przykro mi, że żadna z Was nie robiła aż tyle w jednej chwili.

Wiem, że Wy poza jedną panią kochacie dzieci, najlepiej mieć ich 5. Niestety ja kochałam moje wygodne (nie ma co ukrywać) życie. Kiedy mieliśmy wolne jechaliśmy sobie gdzieś żeby się cieszyć sobą (niczym innym, zawsze byliśmy bardzo ze sobą zżyci i dobrze nam z tym było, dziecko wiele zmienia, nawet fakt że nie będzie już seksu o poranku bo dziecko)

Mam znajomych mają 3 dzieci, ona nie pracuje i jest super szczęśliwa bo ma co robić, inaczej nie miała pracy a tak ma jakieś zajęcie (poza krzyczeniem na ojca dzieci, średnio udana para, ale przydatni dla społeczeństwa bo z tego co widzę żadna się nie pochwaliła 3 dzieci i przyrost naturalny spada)

Mój problem polega na tym, że żal mi planów marzeń i tego fajnego życia, a dziecko hmm no jakoś się go wychowa.


Marchewo jak to łączę, prosto nie bywam za często na zajęciach uczę się w domu głównie nocami, potrafiłam sypiać po mniej niż 2h smile
Hmm jak człowiek chce to wszystko potrafi a już na 100% łączyć 2 kierunki i pracę, sama znam więcej takich osób smile

664

Odp: Najgorszy czas na dziecko

Tylko doba ma 24 h, a jak gdzieś napisałaś jedną z takich dób spędziłaś wyłącznie w pracy (tak, tak... na pewno), więc nie wiem, skąd znalazłaś dodatkowy czas na inne rzeczy.

665 Ostatnio edytowany przez Martyna777 (2013-06-08 10:19:21)

Odp: Najgorszy czas na dziecko
marchewa91 napisał/a:

Tylko doba ma 24 h, a jak gdzieś napisałaś jedną z takich dób spędziłaś wyłącznie w pracy (tak, tak... na pewno), więc nie wiem, skąd znalazłaś dodatkowy czas na inne rzeczy.

Wtedy się nie uczyłam. Na V roku nie ma aż tak dużo zajęć. Dziewczyno o co Ci chodzi, zazdrosna jesteś? Raczej nie ma czego.
Boli Cię że łączę 2 kierunki i jeszcze pracuję a Ciebie utrzymują rodzice?

Jak pracuje więcej niż 16h to się nie uczę, ale normalnie pracuję po 10-12 wink


Nie wiem czy masz znajomych pracujących u Weila czy Allanów ale zapytaj ich po ile pracują nie jest to 8h wink

666

Odp: Najgorszy czas na dziecko
Martyna777 napisał/a:
marchewa91 napisał/a:

Tylko doba ma 24 h, a jak gdzieś napisałaś jedną z takich dób spędziłaś wyłącznie w pracy (tak, tak... na pewno), więc nie wiem, skąd znalazłaś dodatkowy czas na inne rzeczy.

Wtedy się nie uczyłam. Na V roku nie ma aż tak dużo zajęć. Dziewczyno o co Ci chodzi, zazdrosna jesteś? Raczej nie ma czego.
Boli Cię że łączę 2 kierunki i jeszcze pracuję a Ciebie utrzymują rodzice?

Jak pracuje więcej niż 16h to się nie uczę, ale normalnie pracuję po 10-12 wink

I znów chęć obrażenia kogoś(cyt."zazdrosna jesteś?", "boli Cię?"). Proszę moderację o zamknięcie wątku. Ja tym wpisem kończę swój udział. Martyna, powodzenia.

667

Odp: Najgorszy czas na dziecko
ilona123 napisał/a:

I znów chęć obrażenia kogoś(cyt."zazdrosna jesteś?", "boli Cię?"). Proszę moderację o zamknięcie wątku. Ja tym wpisem kończę swój udział. Martyna, powodzenia.

Ja nikogo nie obrażam, nie rozumiem tego podejścia dużo pracuję, uczę się czy to coś złego?
Ja wiem że pewnie wyrzuty sumienia kurcze ja tyle nie robię, dowalę jej że będzie złą matką, po co to?

Ja pisałam o tym co mnie martwi i nie jest to praca po tyle godzin czy nauka, a Wy ciągle jedno, mam Wam wysłać skany 2 legitymacji i poświadczenie że pracuję?

Ludzie w USA mają po 3 etaty tam każdy ma 2 lub 3 pracę, ale u nas święte krówki obrażone

668

Odp: Najgorszy czas na dziecko

Chciałam tylko powiedzieć że Cię rozumiem. sama bym podobnie reagowała gdybym była w ciążę. Niestety, nie mogę Ci pomóc. Sama musisz zdecydować co jest dla Ciebie najważniejsze. Niestety,życie na ogół jest dziadowskie i tyyyyyle rzeczy które są od nas niezależne układa się zupelnie nie po naszej myśli...
A Stanów niema co żałować. Straszne dziadostwo smile Zresztą, młoda jesteś może jeszcze będziesz miała okazję pojechać... Mi w Twoim wieku przez myśl by nie przeszło że kiedykolwiek tam pojadę, a byłam kilka razy.

669

Odp: Najgorszy czas na dziecko

jedna rzeczy mnie dziwi, o co ty tu walczysz Martyna??

chcesz pracowac, studiowac, zwiedzac, chcesz seksu o poranku, chcesz czasu tylko z ukochanym, chcesz zeby rodzice nie wiedzieli, chcesz jechac do USA...wiec o co chodzi? usun ciaze!
bo jesli tego nie zrobisz to naprwno tego miec nie bedziesz, a przynajmniej oddali sie to na pozniejszy okres.
przeciez to kwestia co ci jest najwazniejsze. jesli wybiera sie dziecko to reszta sie nie liczy i trwa sie w tej decyzji bo w koncu wybralo sie cos najlepszego.
nie da sie pogodzic na teraz tych dwóch spraw kariery i dziecka, wiec wybierz jedna z tych sposobow na zycie i przestan biadolic, prosta sprawa albo w prawo albo w lewo.
tak czy siak musisz zdecydowac bo trwanie w takim zawieszeniu nic nie da, puki nie poszlas do ginekologa to usuwaj bo zdecydowanie zepsujesz zycie i sobie i dziecku i facetowi.

ogolnie nie usunela bym ciazy nigdy, tez zaszlam w ciaze majac 19lat ale wiedzialam ze dziecko wazniejsze niz moja szkola, kariera czy figura, teraz po latach nadrabiam to co bylo ale po ponad 20stronach czytania twego biadolenia i kompletnej niewiedzy zmieniam zdanie, niektore kobiety nie powianny byc matkami, z braku checi,wiedzy i poczucia milosci do innych

670

Odp: Najgorszy czas na dziecko

Chciałam zwrócić uwagę, na jeszcze jedną sprawę. W ulotce testów ciążowych jest napisane, że w niektórych przypadkach zaburzenia hormonalne mogą dawać wynik fałszywie pozytywny. A skoro Martyna ma problemy z jajnikami to jest to całkiem prawdopodobne. W takim przypadku nawet 10 testów może się mylić. Może się więc okazać, że Martyna wcale nie jest w ciąży (oby) i terza ze wszystkiego porezygnuje, a za jakiś czas będzie nam na ten temat biadolić.

671

Odp: Najgorszy czas na dziecko
Cynicznahipo napisał/a:

.

Gdy zaczęłam podejrzewać u siebie ciążę, a wynik testu wyszedł pozytywny, zadzwoniłam i mimo kolejek, gdy powiedziałam, ze chodzi o ciążę, przyjęto mnie od razu na drugi dzień. Wiec nie wierze, ze w dużym mieście jest z tym trudniej..

Ale Martyna pewnie nie powiedziała pani z recepcji, że jest w ciąży, bo to wstyd przecież

672

Odp: Najgorszy czas na dziecko
masajka napisał/a:
Cynicznahipo napisał/a:

.

Gdy zaczęłam podejrzewać u siebie ciążę, a wynik testu wyszedł pozytywny, zadzwoniłam i mimo kolejek, gdy powiedziałam, ze chodzi o ciążę, przyjęto mnie od razu na drugi dzień. Wiec nie wierze, ze w dużym mieście jest z tym trudniej..

Ale Martyna pewnie nie powiedziała pani z recepcji, że jest w ciąży, bo to wstyd przecież

No tak, na to nie wpadłam...

673 Ostatnio edytowany przez Saaraa (2013-06-08 12:06:18)

Odp: Najgorszy czas na dziecko
Martyna777 napisał/a:

[...]
Przykro mi, że żadna z Was nie robiła aż tyle w jednej chwili.

Wiem, że Wy poza jedną panią kochacie dzieci, najlepiej mieć ich 5. Niestety ja kochałam moje wygodne (nie ma co ukrywać) życie. Kiedy mieliśmy wolne jechaliśmy sobie gdzieś żeby się cieszyć sobą (niczym innym, zawsze byliśmy bardzo ze sobą zżyci i dobrze nam z tym było, dziecko wiele zmienia, nawet fakt że nie będzie już seksu o poranku bo dziecko)
[...]

Mój problem polega na tym, że żal mi planów marzeń i tego fajnego życia, a dziecko hmm no jakoś się go wychowa.


Marchewo jak to łączę, prosto nie bywam za często na zajęciach uczę się w domu głównie nocami, potrafiłam sypiać po mniej niż 2h smile
Hmm jak człowiek chce to wszystko potrafi a już na 100% łączyć 2 kierunki i pracę, sama znam więcej takich osób smile

Mi Mama zawsze powtarzała, że jak się nie umie robić wielu rzeczy na raz - to najlepiej robić jedną, ale dobrze. To tak apropo Twojego biadolenia na ilość nauki i wielkie aspiracje.

Nie wiem kto Ci powiedział, że "PO DZIECKU" nie można jechać cieszyć się sobą i nie mieć seksu o poranku wink Wbrew pozorom ludzie sobie jakoś radzą także i z tym tematem.

I jak My mamy ten Twój problem rozwiązać? Bo rozumiem, że chcesz rady w tej kwestii. Mówimy Ci, że przy odpowiedniej organizacji ( a podobno jesteś świetna w te klocki) możesz i kontynuować naukę i jeździć na wakacje i pracować.

I tak Kochana, zapewne bardzo BOLI mnie i Marchewe, że masz 'lepiej'. Zazdrościmy Ci każdego Twojego problemu bo same potrafimy zadbać o to żeby nie było ich tak wiele. Smutno być człowiekiem który cały czas musi sobie i innym udowadniać, że jest fajny...ba lepszy od innych tylko dlatego, że się daje wykorzystywać w pierwszej lepszej krakowskiej kancelarii za marne zlecenie i robić z tego co najmniej awans na starszego partnera w KubasKosGaertner big_smile

674

Odp: Najgorszy czas na dziecko

O KALENDARZYKU MAŁŻEŃSKIM:
Ludzie, ani kościół, ani nauka, nie mówi o kalendarzyku, jako o metodzie antykoncepcji. kalendarzyk to  METODA PLANOWANIA RODZINY. Zatem, nie chodzi o to jak uniknąć zajścia w ciążę,  TYLKO O TO, JAK ZAJŚĆ W CIĄŻĘ. Tak narzekacie na kościół, a nawet nie wiecie jakie ma założenia (tak, też uważam, że sporo jest beznadziejnych,  ALE NAJPIERW POCZYTAJCIE, A POTEM OSKARŻAJCIE np o ruletkową ciążę tongue). Kościół jest przeciwny antykoncepcji, zatem logiczne, ze nie wymyślił, żadnego sposobu na uniknięcie ciąży, a to znaczy, ze kalendarzyk, jak już napisałam jest metoda planowania rodziny.

Wiem, ze powtórzyłam w pięciu zdaniach jedno i to samo, ale tutaj niektórzy sa upośledzeni i trzeba im tłumaczyć jak krowie na rowie.

675

Odp: Najgorszy czas na dziecko

Zaszłam w ciąże co potwierdzją wyniki z badania krwi te mylić się nie mogą, jedynie nie uwzględniają czy ciąża nie jest poza maciczna i inne ale potwierdzają w 100% ciążę.
Zaszłam, w sumie może trochę tego chciałam, ale nie teraz, ze względu na te możliwości. Jednak w głębi serca chciałam dziecka wiem, że to zły czas zły.

Dziękuję Brzyduli za te dobre słowa o tym że może kiedyś jeszcze tam pojadę, pewnie nie smile bo jak z dzieckiem jechać do pracy smile Może gdzieś w Europie będzie łatwiej smile

Saaro życzę Ci żebyś znalazła chociaż jakąś kan. która Cię weźmie nawet za free, zapytaj koleżanek kolegów najlepiej troszkę starszych niech Ci powiedzą jak łatwo jest. Czy to złe że nie chciałam pracować całe życie za 2 czy 2,5 tysiąca miesięcznie? Dobre na teraz ale czy z rodziną już takie dobre?

676

Odp: Najgorszy czas na dziecko

Rozumiem Cię Martynko. Nie każda z nas chce być matką polką w tak młodym wieku. Owszem można wszystko pogodzić ale nie można zrobić wielkiej kariery z dzieckiem u boku. No chyba, że się ma dzianych rodziców. Masz wielkie ambicje i to zrozumiałe, że zwykła praca nie będzie dla Ciebie satysfakcjonująca. Nie każdy może to zrozumieć.

Dobrze abyś wybrała się do tego lekarza. Może jednak nie jesteś w ciąży i tak jak pisze Bastat testy dały fałszywy wynik.

Nie rozumiem po co niektórzy proszą o zamknięciu wątku? Nie podoba się to nie czytajcie i koniec!

677

Odp: Najgorszy czas na dziecko
Martyna777 napisał/a:

Saaro życzę Ci żebyś znalazła chociaż jakąś kan. która Cię weźmie nawet za free, zapytaj koleżanek kolegów najlepiej troszkę starszych niech Ci powiedzą jak łatwo jest. Czy to złe że nie chciałam pracować całe życie za 2 czy 2,5 tysiąca miesięcznie? Dobre na teraz ale czy z rodziną już takie dobre?

Życie się nie kończy na kancelariach wink
Kiedy zaczynałaś studia ktoś Ci mówił, że będzie łatwo?
Pracujesz gdzie pracujesz i sama dobrze wiesz na jakich warunkach - nie wiem po co ( w Twojej sytuacji ) robić koniec świata z tego, że będziesz musiała przerwać tą prace.

Oprócz Brzyduli bardzo podnoszące na duchu rady dawało Ci jakieś 20 osób - ale nie nie dziękuj im. Ty wiesz swoje.

dzidzia - bezdzietnym też nikt nie gwarantuje kariery.

678

Odp: Najgorszy czas na dziecko

Matryno kochana, przestań z tą 'zazdrością'.
Ty zrozum , że kobiety krytykują Cię tutaj z różnych powodów, ale te powody nie wynikają z nich i ich problemów, tylko z Ciebie.
Ja wiem co to znaczy dużo pracować, bo zdarza mi się pracować codziennie przez 12 godzin + 2 godziny dojazdu + 1 godzina na pozbieranie się i wracam do domu i na forum nie siedzę, ani nawet do nikogo nie dzwonię, bo po prostu muszę spać, nic mi się nie chcę i padam na ryj. A jeszcze trzeba się umyć, umyć włosy i ogarnąć.
Druga sprawa, ja wiem co to znaczy mieć zawód , który ogranicza prywatne życie, bo taki mam.
Wiem co to znaczy prowadzić wygodne i miłe życie w którym skupiasz się na nauce i możesz sobie pozwolić na drogie buty bo i ja mogę. Miałam 18 lat i byłam na własnym utrzymaniu, z własnymi rachunkami za mieszkanie i problemami, których rodzice nie mogli rozwiązać.
Mam też udane małżeństwo , z moim mężem , który wyprowadził się z domu jak miał lat 16 skończył trzy szkoły i nikt go nie utrzymywał.
I ciąża też dla mnie byłaby absolutną tragedią, dlatego zrobiłam WSZYSTKO co jest w mojej mocy by w nią nie zajść, a również mam problemy i lekarze mówili, że mogę być bezpłodna, że jestem bezpłodna. A w watykańską ruletkę jednak nie grałam. No cóż.
Pochodzenie też mam szlacheckie.
Wiele kobiet tutaj osiąga sukcesy i też nie marzy o natychmiastowym byciu matką, wiele jest zaradnych, pracowitych i w udanych związkach. One Ci nie zazdroszczą. Nikt z Tobą by się na życie nie zamienił.
A z tym plebsem to chyba nie chodziło o Twoje pochodzenie rodzinne, a to, że studenci są plebsem.

679

Odp: Najgorszy czas na dziecko
NinaLafairy napisał/a:

A w watykańską ruletkę jednak nie grałam.

Będę się przy tym bardzo upierać, żebyście zrozumiały, że kalendarzyk to nie metoda antykoncepcji więc nie ma mowy o ruletce, to metoda planowania rodziny.

Nina, widzisz Ty jesteś myślącą osobą, nie chcesz mieć dzieci więc zabezpieczasz się mimo stwierdzonej bezpłodności. I to się nazywa odpowiedzialność za własne życie. Autorka niestety tego nie pojmuje, zresztą nie tylko tego.

680

Odp: Najgorszy czas na dziecko

Tej bezpłodności mi nikt na 100% nie stwierdził i były różne opinie, chyba autorce też nie skoro używała tej metody planowania rodziny jako antykoncepcji i prezerwatywy w dodatku.
Ja podwiązałam jajniki, ale zanim to zrobiłam to używałam prezerwatywy zawsze.
Ja naprawdę nie lubię dzieci, uważam ich wychowanie za stratę mojego czasu i energii.
No ale wybacz, jak Martyna mówi, że dziecku nie okaże tego , ale będzie w głębi serca wiedziała, kto jest odpowiedzialny to mnie to osłabia.
Ja i nie w głębi serca wiem kto jest odpowiedzialny, za Martyny porażkę. Ona.
Nie dziecko jest powodem czegokolwiek, a to, że Martyna i jej facet uprawiali sobie seks bez wystarczającego zabezpieczenia.
Ale oczywiście winne będzie dziecko, jakbym widziała swoją babkę. Która wini moją matkę i jej rodzeństwo, za jej nieudaną karierę. hmm

681

Odp: Najgorszy czas na dziecko

Ale nie krytykujcie Martyny, zazdrościcie jej kariery i tyle!!!


;p

Nie wiem, czego tu zazdrościć, skoro byłaś tak pochłonięta obowiązkami, że nie pomyślałaś, żeby się zabezpieczać ;p Niepłodna najwyraźniej nie jesteś, skoro twoje jajniki pracują, a jajowody są przepuszczalne. Lekarze mogą sobie dużo mówić, a jak los chce, żebyś dziecko miała, to je będziesz miała. Bóg miał wobec ciebie inne plany, ale to nie powód, żeby nas wszystkich atakować, że ci zazdrościmy pracy na umowę śmieciową, butów, sukienek i podróży. Oprzytomnij w końcu i zacznij trzeźwo myśleć.

682

Odp: Najgorszy czas na dziecko
dzidzia napisał/a:

Rozumiem Cię Martynko. Nie każda z nas chce być matką polką w tak młodym wieku. Owszem można wszystko pogodzić ale nie można zrobić wielkiej kariery z dzieckiem u boku. No chyba, że się ma dzianych rodziców. Masz wielkie ambicje i to zrozumiałe, że zwykła praca nie będzie dla Ciebie satysfakcjonująca. Nie każdy może to zrozumieć.

Dobrze abyś wybrała się do tego lekarza. Może jednak nie jesteś w ciąży i tak jak pisze Bastat testy dały fałszywy wynik.

Nie rozumiem po co niektórzy proszą o zamknięciu wątku? Nie podoba się to nie czytajcie i koniec!

Bardzo dziękuję za tą wypowiedź, to prawda zwykła praca mnie nei cieszy i tu jest problem, nie każdy rozumie to, że jeden się cieszy zwykłą pracą na etacie za 1800 zł a drugi chce robić coś wyjątkowego, nie koniecznie zarabiać 50 tys. miesięcznie ale czuć się szczęśliwym. Bo czy niespełniona matka może być dobrą matką? Nie może, może jedynie wychować swoje dziecko jak 80% Polek że jest zmęczona wraca po pracy szybki obiad, ojciec pracuje ponad normę żeby zarobić im na buty a na wakacje nigdy nie pojadą bo ich nie stać, czy to jest szczęśliwa rodzina? Wg mnie szczęśliwa jest wtedy jak każdy się realizuje, nawet dziecko, chce grać w piłkę niech gra, chce śpiewać niech śpiewa, dlaczego matka nie może? Gorsza jest? Czy dziecko to kula u nogi.
Ja prosiłam o rady może o wsparcie jak to łączyć a nie ze jaka ja wredna i zła jestem

683 Ostatnio edytowany przez NinaLafairy (2013-06-08 14:22:46)

Odp: Najgorszy czas na dziecko

Marchewko rozgryzłaś mnie.,
Chętnie wymienię karierę o, której marzyłam od dziecka na karierę studenta i prawnika Martyny.
I sukienki i buty, które wybierałam i  z których tak się cieszyłam. Już nic nie znaczą, bo chcę te które ma Martyna.
Już nie mówiąc o moim beznadziejnym mężu sad( Jemu by dziurawiec nie przeszkadzał i jeszcze gotuje zupki i sprząta. Do pięt nie dorasta Ukochanemu.


Ale Ty rady dostałaś Martyno. Od każdego. Najlepsze jakie można.
A jak Ty reagujesz? "Nikt mnie nie rozumie i mi zazdrościcie bo same idziecie na łatwiznę w zyciu i marzycie o dzieciach" Ty tu wszystkich atakujesz i obrażasz i oceniasz.
Nie wiem czego Ty chcesz? Ja sobie wyobrażam jakie to straszne dla Ciebie, że będziesz teraz nagle matką.
Ale , że Ty w ciąże zaszłaś z takimi planami na życie, to jest dla mnie abstrakcja.
Przecież Ty niczego nie chcesz. Nie pytałaś jak połączyć macierzyństwo z karierą tylko ciągle mówisz, że się nie da. No i nie da się moim zdaniem zrobić idealnego połączenia. Nie połączysz stylu zycia jaki masz teraz  z dzieckiem. I Ty nawet nie chcesz łączyć. Będziesz musiała iść na kompromis i tyle. Ślubu już nie chcesz, dzieckiem się zajmować nie chcesz, jechać na wycieczkę z dzieckiem nie chcesz, obcasów nosić nie chcesz, sukienek też nie.
Nie widzę w Tobie żadnej woli łączenia roli matki z bycia sobą nadal.

684

Odp: Najgorszy czas na dziecko
Martyna777 napisał/a:
dzidzia napisał/a:

Rozumiem Cię Martynko. Nie każda z nas chce być matką polką w tak młodym wieku. Owszem można wszystko pogodzić ale nie można zrobić wielkiej kariery z dzieckiem u boku. No chyba, że się ma dzianych rodziców. Masz wielkie ambicje i to zrozumiałe, że zwykła praca nie będzie dla Ciebie satysfakcjonująca. Nie każdy może to zrozumieć.

Dobrze abyś wybrała się do tego lekarza. Może jednak nie jesteś w ciąży i tak jak pisze Bastat testy dały fałszywy wynik.

Nie rozumiem po co niektórzy proszą o zamknięciu wątku? Nie podoba się to nie czytajcie i koniec!

Bardzo dziękuję za tą wypowiedź, to prawda zwykła praca mnie nei cieszy i tu jest problem, nie każdy rozumie to, że jeden się cieszy zwykłą pracą na etacie za 1800 zł a drugi chce robić coś wyjątkowego, nie koniecznie zarabiać 50 tys. miesięcznie ale czuć się szczęśliwym. Bo czy niespełniona matka może być dobrą matką? Nie może, może jedynie wychować swoje dziecko jak 80% Polek że jest zmęczona wraca po pracy szybki obiad, ojciec pracuje ponad normę żeby zarobić im na buty a na wakacje nigdy nie pojadą bo ich nie stać, czy to jest szczęśliwa rodzina? Wg mnie szczęśliwa jest wtedy jak każdy się realizuje, nawet dziecko, chce grać w piłkę niech gra, chce śpiewać niech śpiewa, dlaczego matka nie może? Gorsza jest? Czy dziecko to kula u nogi.
Ja prosiłam o rady może o wsparcie jak to łączyć a nie ze jaka ja wredna i zła jestem

No właśnie powiem Ci że dziecko to nie jest kula u nogi
nikt Ci nie broni realizować się gdy będziesz miała dziecko,a po za tym przecież jesteś tak dobrze zorganizowana że z pewnością dasz sobie radę,mimo że doba ma tylko 24 godziny
słyszałam gdzieś o żłobkach całodobowych,może takiego zacznij już szukać dla swojego dziecka smile może spełnisz się w roli przynajmniej weekendowej mamusi

685 Ostatnio edytowany przez marchewa91 (2013-06-08 14:49:10)

Odp: Najgorszy czas na dziecko

niech odda dziecko do rodziny zastępczej... gdyby jakiś kurator sądowy poczytał to, co tu Martynka powypisywała z automatu wydałby opinię o patologii

za żłobek trzeba by zapłacić... pamiętaj, że Martyna akceptuje tylko takie żłobki, gdzie do dzieci mówi się po angielsku

686

Odp: Najgorszy czas na dziecko
Martyna777 napisał/a:

Bardzo dziękuję za tą wypowiedź, to prawda zwykła praca mnie nei cieszy i tu jest problem, nie każdy rozumie to, że jeden się cieszy zwykłą pracą na etacie za 1800 zł a drugi chce robić coś wyjątkowego, nie koniecznie zarabiać 50 tys. miesięcznie ale czuć się szczęśliwym. Bo czy niespełniona matka może być dobrą matką? Nie może, może jedynie wychować swoje dziecko jak 80% Polek że jest zmęczona wraca po pracy szybki obiad, ojciec pracuje ponad normę żeby zarobić im na buty a na wakacje nigdy nie pojadą bo ich nie stać, czy to jest szczęśliwa rodzina? Wg mnie szczęśliwa jest wtedy jak każdy się realizuje, nawet dziecko, chce grać w piłkę niech gra, chce śpiewać niech śpiewa, dlaczego matka nie może? Gorsza jest? Czy dziecko to kula u nogi.
Ja prosiłam o rady może o wsparcie jak to łączyć a nie ze jaka ja wredna i zła jestem

Byłabym wredna i wypowiedziałabym się na temat umiejętności budowania zdań przez Twoją osobę - bo ortografy już kilku paniom wypominałaś - ale nie będę. Zwykła praca Cię nie cieszy... Możesz podać definicję legalną niezwykłej pracy? Twoim zdaniem, jeżeli kogoś nie stać na wakacje gdzieś to żyje w nieszczęśliwej rodzinie? Cholera, tyle lat tkwienia w patologii.... ; /

Przestań w końcu narzekać. Urodzisz i wrócisz do pracy, będziesz się spełniać, przebrniesz przez aplikacje i doktorat z dzieckiem jak TYSIĄCE innych kobiet.

687

Odp: Najgorszy czas na dziecko

To jej facet akceptuje tylko takie żłobki zdaje się.

688

Odp: Najgorszy czas na dziecko

Na jedno wychodzi, przecież to on zapłaci, gdy Martyna BĘDZIE ZMUSZONA zrezygnować z kariery

689

Odp: Najgorszy czas na dziecko

A ja myślę, że to dziecko traktujesz jako intruza, który niepotrzebnie wkradł się w Twoje życie i zburzył Twoje plany. Ono nie chciało zrobić Ci na złość i dlatego się pojawiło. TO DZIECKO może być dla Ciebie wielkim DAREM, którego po prostu jeszcze nie doceniasz. Może później naprawdę już nigdy nie mogłabyś zajść w ciążę. Może teraz była najlepsza na to pora. Nie znamy przyszłości. Dla tego dziecka będziesz najważniejszą osobą na świecie. Kochaj je:)
i powodzenia w nowej roli życzę:)

690

Odp: Najgorszy czas na dziecko
iskierka112 napisał/a:

A ja myślę, że to dziecko traktujesz jako intruza, który niepotrzebnie wkradł się w Twoje życie i zburzył Twoje plany. Ono nie chciało zrobić Ci na złość i dlatego się pojawiło. TO DZIECKO może być dla Ciebie wielkim DAREM, którego po prostu jeszcze nie doceniasz. Może później naprawdę już nigdy nie mogłabyś zajść w ciążę. Może teraz była najlepsza na to pora. Nie znamy przyszłości. Dla tego dziecka będziesz najważniejszą osobą na świecie. Kochaj je:)
i powodzenia w nowej roli życzę:)

Nie chce być nieszczęśliwą matka.
A taka niestety będę, bo nie będziemy jeździli na wakacje, do Azji z mały dzieckiem nie da sie jechać, bo przecież tam wszystko inne, jedzenie klimat powietrze, źle dorośli znoszą to a co dopiero dziecko.

Nie będę się spełniać zawodowo. Bo ma wariant oddać je do całodobowego żłobka lub matce jego ojca które szczerze nienawidzę i wzajemnie.

Aż  wreszcie dziecko zabija namiętność, bo nie to ciało, bo ktoś jest za ścianą.

Pewnie jakbym miała 30 lat spełniła się zobaczyła to co chciałabym to bym się cieszyła nawet z 3 dzieci a tak jedno to już dla mnie dramat

691

Odp: Najgorszy czas na dziecko
Martyna777 napisał/a:
iskierka112 napisał/a:

A ja myślę, że to dziecko traktujesz jako intruza, który niepotrzebnie wkradł się w Twoje życie i zburzył Twoje plany. Ono nie chciało zrobić Ci na złość i dlatego się pojawiło. TO DZIECKO może być dla Ciebie wielkim DAREM, którego po prostu jeszcze nie doceniasz. Może później naprawdę już nigdy nie mogłabyś zajść w ciążę. Może teraz była najlepsza na to pora. Nie znamy przyszłości. Dla tego dziecka będziesz najważniejszą osobą na świecie. Kochaj je:)
i powodzenia w nowej roli życzę:)

Nie chce być nieszczęśliwą matka.
A taka niestety będę, bo nie będziemy jeździli na wakacje, do Azji z mały dzieckiem nie da sie jechać, bo przecież tam wszystko inne, jedzenie klimat powietrze, źle dorośli znoszą to a co dopiero dziecko.

Nie będę się spełniać zawodowo. Bo ma wariant oddać je do całodobowego żłobka lub matce jego ojca które szczerze nienawidzę i wzajemnie.

Aż  wreszcie dziecko zabija namiętność, bo nie to ciało, bo ktoś jest za ścianą.

Pewnie jakbym miała 30 lat spełniła się zobaczyła to co chciałabym to bym się cieszyła nawet z 3 dzieci a tak jedno to już dla mnie dramat

Płytkie i nieprawdziwe.
Przekonasz się, jak urodzisz.

692

Odp: Najgorszy czas na dziecko

Cyniczna a gdzie Ty byłaś z dziećmi??

693 Ostatnio edytowany przez Cyngli (2013-06-08 16:09:35)

Odp: Najgorszy czas na dziecko

Urodziłam niecałe trzy tygodnie temu, wiec na razie nigdzie.
Ale w sierpniu wybieramy się do Leby.

Natomiast na Boże Narodzenie wybieramy się do mojej matki, która mieszka we Francji.

694

Odp: Najgorszy czas na dziecko

Czyli o rodziny, a coś bardziej odległego, nie planujesz? Podobno dziecko nie przeszkadza smile

695

Odp: Najgorszy czas na dziecko

Martyna, bo NIE PRZESZKADZA!
Z kilkumiesięcznym niemowlakiem podróżowanie w niektóre miejsca jest trudne. Nie wybierzesz się z nim pod namiot, w luksusowym hotelu i tak będziesz musiała się nim zająć. Z kilkuletnim dzieckiem już można się wybrać praktycznie wszędzie. Kilkuletnie dziecko można też podrzucić rodzinie na kilka czy nawet kilkanaście dni. Co z tego, że "teściowa" Cię nie lubi? To nie Tobą miałaby się zająć tylko wnukiem. A to pewnie zrobi bez oporów jeśli będzie miała możliwość i jeśli nie będzie to co tydzień...

Na wszystko patrzysz pod kątem obecnej sytuacji. Ale nie masz pojęcia jak będzie wyglądała wasza sytuacja za kilka miesięcy i lat. Twój facet nieźle zarabia - prawdopodobnie będziecie mogli sobie pozwolić na wyjazd w miejsce, gdzie są opiekunki do dzieci (wiele hoteli zapewnia takie coś) lub nawet na zabranie ze sobą jakiejś studentki, która chętnie dorobi sobie do stypendium pilnując przez cały wyjazd waszego dziecka.

To tylko przykłady. ZAWSZE jest wiele rozwiązań. Najgorszym z możliwych jest siedzenie teraz i rozpaczanie, że wszystko skończone. Jeśli faktycznie jesteś taka zaradna jaką się przedstawiasz - poradzisz sobie przecież. Dziecko to bardzo mała przeszkoda w realizacji celów w porównaniu np. z wypadkiem, po którym kończysz sparaliżowana. Wtedy faktycznie mogłabyś powiedzieć, że wielu rzeczy nie da się zrobić. Ale w Twojej obecnej sytuacji WSZYSTKO da się zrobić, pod warunkiem, że Ty będziesz chciała. Jedyną przeszkodą jaką u Ciebie widzę jest Twoje własne przekonanie, że się nie da.

Chyba, że całe Twoje dotychczasowe życie mocno Cię zmęczyło i zrządzenie losu jakim jest ciążą traktujesz jako wybawienie od odpowiedzialności za własny los? Przecież łatwiej powiedzieć "nie da się z dzieckiem być prawnikiem" niż pomyśleć, zadziałać i zrobić tak, żeby jednak się dało...

696

Odp: Najgorszy czas na dziecko

Ja nie wiem jak ktoś o tak ograniczonym poziomie percepcji może chcieć kiedykolwiek kogoś reprezentować przed sądem. Twoja prawda jest najtwojsza, i nikt Ci nie wmówi, że czarne jest czarne a białe jest białe bo za punkt postrzegania przyjęłaś koniec własnego nosa. Każda kobieta która po urodzeniu dziecka nie przekroczyła granic UE jest mało ambitna, bo przecież Tobie się marzą dalekie podróże. Matko kochana. Takie frazesy ostatni raz czytałam w gimnazjum.

697

Odp: Najgorszy czas na dziecko
Martyna777 napisał/a:
iskierka112 napisał/a:

A ja myślę, że to dziecko traktujesz jako intruza, który niepotrzebnie wkradł się w Twoje życie i zburzył Twoje plany. Ono nie chciało zrobić Ci na złość i dlatego się pojawiło. TO DZIECKO może być dla Ciebie wielkim DAREM, którego po prostu jeszcze nie doceniasz. Może później naprawdę już nigdy nie mogłabyś zajść w ciążę. Może teraz była najlepsza na to pora. Nie znamy przyszłości. Dla tego dziecka będziesz najważniejszą osobą na świecie. Kochaj je:)
i powodzenia w nowej roli życzę:)

Nie chce być nieszczęśliwą matka.
A taka niestety będę, bo nie będziemy jeździli na wakacje, do Azji z mały dzieckiem nie da sie jechać, bo przecież tam wszystko inne, jedzenie klimat powietrze, źle dorośli znoszą to a co dopiero dziecko.

Nie będę się spełniać zawodowo. Bo ma wariant oddać je do całodobowego żłobka lub matce jego ojca które szczerze nienawidzę i wzajemnie.

Aż  wreszcie dziecko zabija namiętność, bo nie to ciało, bo ktoś jest za ścianą.

Pewnie jakbym miała 30 lat spełniła się zobaczyła to co chciałabym to bym się cieszyła nawet z 3 dzieci a tak jedno to już dla mnie dramat

to bądź szczęśliwą matką, kto Ci broni?
Twoja postawa jest nieco egoistyczna, nie sądzisz? Ciągle piszesz o sobie. Bo Ty chcesz robić karierę, bo Ty chcesz jechać na wakacje, bo Ty chcesz się spełniać... To dziecko nie poczęło się przez przypadek. Jeśli nie chciałaś być matką, to trzeba było pomyśleć o tym wcześniej.Ty naprawdę masz je za wroga...
A całodobowy żłobek... może lepiej jednak adopcja? miałoby normalny dom

698

Odp: Najgorszy czas na dziecko

całodobowy żłobek... nie wiem czemu ale zabija mnie ten pomysł.

699

Odp: Najgorszy czas na dziecko

Rodzic, który chce oddać dziecko do całodobowego żłobka, powinien się leczyć, ba powinno mu się odebrać to dziecko, jak można być takim egoistą, a na dodatek głupim egoistą, bo obwinia się dziecko, za swoją własną głupotę.

700 Ostatnio edytowany przez Cyngli (2013-06-08 16:40:40)

Odp: Najgorszy czas na dziecko
Martyna777 napisał/a:

Czyli o rodziny, a coś bardziej odległego, nie planujesz? Podobno dziecko nie przeszkadza smile

Martyna, jeśli chodzi Ci o wyjazd do Chin bądź na Antarktydę, to sorry, ale na razie nie planuje, bo nie czuje takiej potrzeby.
Niemniej jednak uważam, ze wyjazd z dzieckiem, nawet gdzieś daleko, jest jak najbardziej możliwy, musi być tylko odpowiednio zorganizowany.

Właśnie doczytałam o całodobowym żłobku. Rece mi opadły.

701 Ostatnio edytowany przez Martyna777 (2013-06-08 16:40:17)

Odp: Najgorszy czas na dziecko

Do żadnej adopcji mojego dziecka nie oddam.

Vinnaga może jeszcze kogo mam ze sobą na wakacje zabrać? Średnio mi się uśmiecha fundować komuś wakacje, mnie tam nikt nie funduje, co więcej no może jeszcze prostytutkę mam zabrać jakby mi się nie chciało.

Saaraa już raz Ci powiedziałam, że skończ chociaż III rok i dopiero oceniaj jakim kto będzie prawnikiem, bo oni jednego dnia w sądzie czy w kancelarii nie byłaś ale już wszystko wiesz.

Nie uważam ze praca w kan. gdzie nie zarobię nawet 3 tysięcy miesięcznie czyni mnie lepszą, bo nigdzie tego nie powiedziałam, ale znajdź Ty chociaż taką, a nie skupiłam się na studiach hmmm jak widać można skupić się na wielu rzeczach.

iskierka112 nie jestem egoistką, tylko bardzo bardzo mi żal mojego fajnego życia, które wreszcie zaczęło się układać, jestem zakochana, znalazłam pracę o którą nie łatwo, studiowałam, czego mi było więcej do szczęścia potrzeba??

Cynicznahipo napisał/a:
Martyna777 napisał/a:

Czyli o rodziny, a coś bardziej odległego, nie planujesz? Podobno dziecko nie przeszkadza smile

Martyna, jeśli chodzi Ci o wyjazd do Chin bądź na Antarktydę, to sorry, ale na razie nie planuje, bo nie czuje takiej potrzeby.
Niemniej jednak uważam, ze wyjazd z dzieckiem, nawet gdzieś daleko, jest jak najbardziej możliwy, musi być tylko odpowiednio zorganizowany.

Właśnie zorganizowany, a gdzie spontaniczność, w stylu pakujemy się i jedziemy nad morze, pakujemy się i jedziemy do Hiszpanii? To jest radość z życia a nie wykupione w biurze podróży wakacje

702 Ostatnio edytowany przez Saaraa (2013-06-08 16:48:50)

Odp: Najgorszy czas na dziecko

Wiecie co, z tymi całodobowymi żłobkami to bym nie przesadzała przeczytałam regulamin funkcjonowania jednego z nich i :

Placówka jest otwarta od poniedziałku do piątku w godzinach od 5.30-17.00. Po wcześniejszym uzgodnieniu z organem założycielskim Żłobka na warunkach, określonych indywidualnie istnieje możliwość dłuższego pobytu dziecka.
Istnieje możliwość opieki w weekend, w porze wieczornej oraz opieki godzinowej, bez względu na to, czy dziecko jest zapisane do żłobka czy nie. Cena wówczas negocjowana jest indywidualnie.

Ta opieka stricte całodobowa to kwestia weekendów i wieczorów po 17 i są to indywidualne i pojedyncze przypadki kiedy rodzice jadą np na wesele i nie mają z kim zostawić dziecka ( różnie bywa ). Osobiście gdybym była matką i miała takie sprawdzone miejsce to na poważnie bym rozważyła taką opcje wink

703

Odp: Najgorszy czas na dziecko
Martyna777 napisał/a:

Do żadnej adopcji mojego dziecka nie oddam.

No i super, lepiej oddać do całodobowego żłobka.

Martyna777 napisał/a:

Właśnie zorganizowany, a gdzie spontaniczność, w stylu pakujemy się i jedziemy nad morze, pakujemy się i jedziemy do Hiszpanii? To jest radość z życia a nie wykupione w biurze podróży wakacje

Spontanicznie, to Ty, dziewczyno, zaciążyłaś. Jesteś zadowolona z tego faktu?
Spontanicznie, to Ty robisz kupę.

Dziecko nie jest zabawka i potrzebuje pewnych standardów, by zdrowo się rozwijać. Co NIE oznacza, ze nie można go zabrać nad morze, albo na wycieczkę zagraniczna. Nie przesadzaj.

704 Ostatnio edytowany przez Martyna777 (2013-06-08 16:48:32)

Odp: Najgorszy czas na dziecko
Cynicznahipo napisał/a:

Dziecko nie jest zabawka i potrzebuje pewnych standardów, by zdrowo się rozwijać. Co NIE oznacza, ze nie można go zabrać nad morze, albo na wycieczkę zagraniczna. Nie przesadzaj.

Jednak roczne dziecko do Chin nie pojedzie ;/ i tu mamy problem

Czy spontanicznie zaciążyłam, nie wiem, bo nie wiem podczas którego stosunku to się stało tongue

I nie wiem czy to było rano w nocy czy wieczorem tongue

I co mam jechać nad morze i co tam robić? Przecież siedzieć całą noc na plaży z nim nie będę

705

Odp: Najgorszy czas na dziecko

a jak Ty chcialaś jechać do Chin, przecież taka zapracowana jesteś, skąd Ty masz, czas i pieniądze na te wyprawy, co?

706 Ostatnio edytowany przez Saaraa (2013-06-08 16:53:30)

Odp: Najgorszy czas na dziecko
Martyna777 napisał/a:

Saaraa już raz Ci powiedziałam, że skończ chociaż III rok i dopiero oceniaj jakim kto będzie prawnikiem, bo oni jednego dnia w sądzie czy w kancelarii nie byłaś ale już wszystko wiesz.

Właśnie zorganizowany, a gdzie spontaniczność, w stylu pakujemy się i jedziemy nad morze, pakujemy się i jedziemy do Hiszpanii? To jest radość z życia a nie wykupione w biurze podróży wakacje

// Pracowałam rok w SR wiem co i z czym się je, wiem ile i co się robi w kancelarii więc daruj sobie tak zwiększanie swoich doświadczeń kosztem kilku egzaminów. O mój rok się nie martw. ;]

/ Jak się urodzi już to Twoje dziecko to się dowiesz co to znaczy spontaniczność ; )

707 Ostatnio edytowany przez Martyna777 (2013-06-08 16:52:41)

Odp: Najgorszy czas na dziecko
Nirvanka87 napisał/a:

a jak Ty chcialaś jechać do Chin, przecież taka zapracowana jesteś, skąd Ty masz, czas i pieniądze na te wyprawy, co?

Na 10 dni to można się urwać, tongue

Zawsze coś można zorganizować smile


Saaraa napisał/a:

.


/ Jak się urodzi już to Twoje dziecko to się dowiesz co to znaczy spontaniczność ; )

Spontanicznie wymyślę co z nim zrobić tongue

708

Odp: Najgorszy czas na dziecko
Martyna777 napisał/a:

Zawsze coś można zorganizować smile

Zorganizować? Przecież przed chwilą mówiłaś o spontaniczniści.

709

Odp: Najgorszy czas na dziecko
Martyna777 napisał/a:
Nirvanka87 napisał/a:

a jak Ty chcialaś jechać do Chin, przecież taka zapracowana jesteś, skąd Ty masz, czas i pieniądze na te wyprawy, co?

Na 10 dni to można się urwać, tongue

Zawsze coś można zorganizować smile

no własnie, jak organizujesz fundusze na takie wycieczki, jestem ciekawa, bo może tez bym chciała "popodróżować", a jako studentka dwóch kierunków, cierpię na brak funduszy

710 Ostatnio edytowany przez Martyna777 (2013-06-08 16:55:01)

Odp: Najgorszy czas na dziecko

Przecież pracuję smile Zarabiam, trochę się mój ukochany dorzuci i już jest
Nie zapominajcie proszę że jednak za tą niewolniczą pracę mi płacą smile


Zawsze też sobie jak mam mniej w pracy jakieś dodatkowe zlecenie znajdę smile

711

Odp: Najgorszy czas na dziecko

A ja uważam, ze się pogubiłaś w "zeznaniach".

712

Odp: Najgorszy czas na dziecko
Cynicznahipo napisał/a:

A ja uważam, ze się pogubiłaś w "zeznaniach".

Nie pierwszy raz.

713

Odp: Najgorszy czas na dziecko

Wiesz, jeśli Cię stać na 10 dni w Chinach to spokojnie możecie dorzucić ten 1000zł (max) i zostawić dziecko w tym czasie pod opieką jakiejś sprawdzonej wcześniej opiekunki...

Martyna, dorosłość polega na ponoszeniu konsekwencji swoich decyzji. Ale daje też wspaniałe możliwości decydowania. Ty nie chcesz ani jednego ani drugiego.
Kiedy dziecko pojawi się na świecie - trzeba przygotować się na konsekwencje finansowe. Ale oczywiście jest też wybór: możesz Ty się całkowicie poświęcić opiece nad dzieckiem. Nie będziesz wtedy musiała ani grosza wydawać na żłobki czy opiekunki. Pieluchy, mleko i ubranka będziesz i tak musiała kupić - czy Ci się to podoba czy nie. Możesz też pracować i część pensji przeznaczyć na opiekę nad dzieckiem. Wszystko jest wyłącznie Twoim wyborem. Jeśli jesteś chociaż trochę normalna to jestem pewna, że dziecko dostarczy Ci też sporo radości i satysfakcji oprócz tych "wielkich" wyrzeczeń.

714

Odp: Najgorszy czas na dziecko

ok, pracujesz, wiadomo, ze nie na cały etat, bo w ogóle byś na studia, tym bardziej na dwa kierunki nie chodziła. to ile Ty tam zarabiasz, że jesteś w stanie opłacić mieszkanie, ubrać sie wyżywić (hektolitry kawy) i jeszcze za tę pensję do Chin pojechać. to nie sa tanie wycieczki

715

Odp: Najgorszy czas na dziecko
Saaraa napisał/a:
Cynicznahipo napisał/a:

A ja uważam, ze się pogubiłaś w "zeznaniach".

Nie pierwszy raz.

Niby w czym?
Co jest nie tak,
lubię mieć plan na przyszłość i spontaniczne wycieczki, co w tym złego??

Posty [ 651 do 715 z 957 ]

Strony Poprzednia 1 … 9 10 11 12 13 14 15 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Najgorszy czas na dziecko

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026