netkobietyWszystkie działy
Rozstanie, flirt, zdrada, rozwód

Odebrała mi go... Jak się ''odwdzięczyć''?

78 odpowiedzi16 691 wyświetleńzałożony przez Zraniona3991, 11.05.2013

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Odebrała mi go... Jak się ''odwdzięczyć''?

Strony Poprzednia 1 2

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 66 do 79 z 79 ]

66

Odp: Odebrała mi go... Jak się ''odwdzięczyć''?
spider123 napisał/a:

Po prostu trochę zaskoczyła mnie ilość "najazdów" na autorkę wątku z jednoczesnym wybielaniem tamtej. Autorka dokonała przeniesienia złości, którą żywi do chłopaka na nią. Uważa, że tamta wyrządziła jej krzywdę, chęć zemsty jest naturalna. Nie twierdzę, żeby się jakoś strasznie rozczulać, ale pisanie "ona była lepsza, więc odpuść" raczej mało pomaga.

Hm, ponoć byli dwa lata, więc teoretycznie już mogliby być po ślubie. Po prostu dla mnie związek to związek... i tyle.

Ale wiesz...serce nie sługa. Skoro on się zakochał w "tej drugiej", "ta druga" zakochała się w nim, to co mieli z tym zrobić? Cierpieć z milości do siebie, aby nie sprawić przykrości Zranionej3991 ? A Zraniona3991 miałaby satysfakcję być z facetem, który jej nie kocha? Jak napisałam wyżej - nie przeszedł próby, już bym go nie chciała. Ja tamtej nie wybielam, a autorki złość w pełni rozumiem. To całkiem ludzkie, że  jest wściekła na "odbijaczkę". Trzeba więc jej przedstawić pozytywną stronę tej sytuacji -  dobrze, że wyszło szydło z worka teraz, a nie później.

67 Ostatnio edytowany przez batszeba (2013-05-12 23:47:10)

Odp: Odebrała mi go... Jak się ''odwdzięczyć''?
Zraniona3991 napisał/a:

W ostatniej mojej wypowiedzi trochę za bardzo mnie poniosło.
Przyznaję.
Ale ja nie jestem pusta!
Mam uczucia. I wcalę nie myślę ładniejsza to lepsza we wszystkim.
Piszecie, że mam znaleść innego i być szczęśliwa. Myślicie, że nie próbowałam?!
Byłam na setkach randek. I co to dało? Nic.
Nikt nie ma w sobie tego ''czegoś''. Piszecie też, że na moim miejscu i tak byście już nie chcieli faceta, który mnie tak potraktował. Ale czy ja bym chciała? Nigdy w życiu! Kto ma winę ? On? Ona? Ja?
Na pewno każdy z nas po troszke. Ale gdyby ona się nie wepchneła się z buciorami w moje życie było by po staremu... .
Zaczynam rozumieć, że nie ma po co się mścić, ale nadal mam do niej ogromy żal, który pozostanie przez jeszcze długie lata.

Dobra, zostawmy kwestię pustoty/inteligencji, nie o tym ten wątek.

Jeśli chodzi o winę, to zawsze będę uważać że w kwestii zdrady jest to 50/50 - 50 zdradzający plus 50 osoba, z którą zdradza.

Natomiast co do jej udziału - jesteście jeszcze młodzi, nie byliście małżeństwem... skoro kłótnia na imprezie doprowadziła do tego, że na chwilę obecną on jest z inną, to oznacza to że w głębi serca nigdy nie traktował Cię tak poważnie jak Ty jego i dlatego tak łatwo przyszło mu zostawienie Ciebie. I dlatego uważam, że jest złamasem. Co do tej drugiej: jeśli jest to dziewczyna, która wcześniej nie miała żadnego faceta, to raczej wątpię w wyrafinowane gierki z jej strony - myślę, że Twój facet doskonale wiedział, co robi, nie było mowy o żadnym zmanipulowaniu go.

68

Odp: Odebrała mi go... Jak się ''odwdzięczyć''?

Zraniona 3991 - Bardzo mądry post. Cieszę się, że zaczynasz to rozumieć smile Nie musisz jej lubić, ani nic z tych rzeczy... Zobaczysz, w końcu pojawi się ktoś z "tym czymś" i oby okazał się godzien smile


Batszeba  - no dobra, spoko, ty masz takie poglądy na małżeństwo, ja mam inne. Cool, bro. Skupiłam się tu bardziej na samych emocjach towarzyszących rozstaniu, a nie na aspektach prawnych. Myślę, że i w małżeństwie i w wolnym związku z tym samym stażem (znaczy, licząc ilość czasu przed ślubem też) ból będzie taki sam... Tylko w tym pierwszym trzeba się jeszcze przemęczyć z rozwodem. (ale w wolnych z drugiej strony potrafią być niezłe dymy o to, kto bierze kanapę, kto samochód, psa itp).
Nie zapominam, z jakiego powodu pisała. I wykazanie, że zemsta nie ma sensu jest jak najbardziej na miejscu, tylko po co to "ona widać lepsza, facet ma prawo wybrać"...

Nektarynka - nawet przy założeniu, że człowiek jest się w stanie zakochać w ciągu sekundy, to najpóźniej w następnej powinien rozstać się z obecnym partnerem. Bo takie utrzymywanie związku i jednoczesne spotykanie się z kim innym jest zwyczajnie nieuczciwe. A ten inny mógłby sobie darować rzeczy w stylu "on i tak będzie mój". Jasne, że lepiej wcześniej, z tym absolutnie się nie kłócę.

69

Odp: Odebrała mi go... Jak się ''odwdzięczyć''?

batszeba zdecyduj się. Najpierw piszesz wina 50/50, a za chwilę "...nie było mowy o żadnym zmanipulowaniu"
Naprawdę zrozumcie, że tamta cizia nie ponosi żadnej winy. Ona jest po prostu głupią lalą.
Ale decyzje podjął facet. Nie ona.

70 Ostatnio edytowany przez batszeba (2013-05-13 00:34:28)

Odp: Odebrała mi go... Jak się ''odwdzięczyć''?
Endar Spire napisał/a:

batszeba zdecyduj się. Najpierw piszesz wina 50/50, a za chwilę "...nie było mowy o żadnym zmanipulowaniu"
Naprawdę zrozumcie, że tamta cizia nie ponosi żadnej winy. Ona jest po prostu głupią lalą.
Ale decyzje podjął facet. Nie ona.

Ja jestem bardzo zdecydowaną osobą i doskonale wiem, co chcę napisać. Tamta ponosi taką winę, że spotykała się z zajętym, wiedziała, że koleś ma dziewczynę. Wszyscy wiemy, że jest to granie nie fair, niezależnie od okoliczności, żadna głupia lala nie jest dość głupia, aby tego nie wiedzieć.

ZASADĘ FIFTY FIFTY PRZYTOCZYŁAM, ABY AUTORKA NIE ROZGRZESZAŁA PANA I WŁADCY ZWALAJĄC CAŁĄ WINĘ NA TAMTĄ.

I takie małe a propos: nie porównywałabym opisywanej tutaj sprawy z postem kochanki, która wiąże się z żonatym facetem a potem jęczy na forum, że rok mija, on z żoną na urlopy jeździ, no ale przecież opowiadał, że z żoną nie sypia i ona przecież wie że jest to uczucie wyjątkowe i czyste no ale ta zła żona trzyma go przy sobie siłą. To są sprawy innego kalibru niż kłótnie na imprezie i związki ludzi, którzy nie wiążą się na dobre i na złe i mogą sobie odchodzić od siebie/schodzić się kiedy im się spodoba.

Jeśli autorka chce mieć żal to może go mieć i do końca życia nawet (chociaż osobiście uważam, że szkoda życia, jest za krótkie) ale do OBOJGA.

Rozumiem żal autorki, ale choćby nawet głowę o ścianę rozwaliła i zrobiła sobie kukiełkę voo doo z podobizną tamtej, nie zmieni to faktu, że facet odszedł. Niech się cieszy, że stało się to teraz a nie po ślubie, bo użerałaby się z kredytami, sądami i innymi tego rodzaju "przyjemnościami".

71

Odp: Odebrała mi go... Jak się ''odwdzięczyć''?
Endar Spire napisał/a:

batszeba zdecyduj się. Najpierw piszesz wina 50/50, a za chwilę "...nie było mowy o żadnym zmanipulowaniu"
Naprawdę zrozumcie, że tamta cizia nie ponosi żadnej winy. Ona jest po prostu głupią lalą.
Ale decyzje podjął facet. Nie ona.

Uważam, ze Endar ma racje. Nikt nikomu nożem nie groził.
Każdy ma swój rozum i nader wolna wole.
O odejściu do innej zdecydował ex facet Autorki.

Myślę, ze zabawa w "czyja to wina" nie ma większego sensu.
Jedyne, co ma teraz sens, to pogodzenie się Autorki z porażką (tak, nie bójcie się tego słowa).
Przegrałam, bywa, pogodzę się z tym i zacznę na nowo z kimś innym.

Bo dodam, ze według mnie, to Autorkę bardziej boli fakt, ze koleś w ogóle śmiał odejść, niż to, ze go straciła ;)

72

Odp: Odebrała mi go... Jak się ''odwdzięczyć''?

NAJLEPSZA ZEMSTA:

Napisz do niej: "Dziękuję, że pokazałaś mi z jakim niewiernym i niedojrzałym człowiekiem spędziłam dwa lata życia, dzięki, że uchroniłaś mnie przed stratą kolejnych lat. Pozdrawiam XXX smile"

73

Odp: Odebrała mi go... Jak się ''odwdzięczyć''?

i myślisz że ona się tym przejmie?

74

Odp: Odebrała mi go... Jak się ''odwdzięczyć''?
LadyCampari napisał/a:

NAJLEPSZA ZEMSTA:

Napisz do niej: "Dziękuję, że pokazałaś mi z jakim niewiernym i niedojrzałym człowiekiem spędziłam dwa lata życia, dzięki, że uchroniłaś mnie przed stratą kolejnych lat. Pozdrawiam XXX smile"

Absolutnie się nie zgadzam. Każdy ruch tego typu byłby dowodem frustracji. Tylko i wyłącznie ignorancja jest sposobem na wyjście z tego z twarzą.

75

Odp: Odebrała mi go... Jak się ''odwdzięczyć''?
LadyCampari napisał/a:

NAJLEPSZA ZEMSTA:

Napisz do niej: "Dziękuję, że pokazałaś mi z jakim niewiernym i niedojrzałym człowiekiem spędziłam dwa lata życia, dzięki, że uchroniłaś mnie przed stratą kolejnych lat. Pozdrawiam XXX smile"

Jedynym dobrym wyjściem jest olać. Każda próba tego rodzaju zostanie odebrana przez byłego i jego obecną jako desperacja.

76

Odp: Odebrała mi go... Jak się ''odwdzięczyć''?

Napisze tylko kilka słów jestem osoba starsza od ciebie zraniona i tez zostałam zdradzona kiedyś , tez bardzo chciałam się zemścić na kochance mojego partnera ale tu na forum przeczytałam takie słowa które mi utkwiły w pamięci i tylko je zacytuje ,, słabi ludzie szukają zemsty , silni wybaczają a inteligentni ignorują " zastanów się do której grupy ludzi chciałabyś należeć i sama sobie odpowiedz pozdrawiam

77

Odp: Odebrała mi go... Jak się ''odwdzięczyć''?

Jakakolwiek próba zemsty to już przysłowiowa musztarda po obiedzie, ponieważ on już z Tobą zerwał i jest już z nią. Nie wiem dlaczego wszyscy się skupiają jedynie na winie chłopaka lub tej drugiej dziewczyny, zazwyczaj sytuacja jest mniej oczywista i swoje na sumieniu mają zwykle obie strony związku. Autorka natomiast nie dostrzega zupełnie żadnych swoich błędów i myślę, że to jest clue. Uważam, że ten chłopak dobrze wiedział co robi pogłębiając relację z tą drugą dziewczyną i zrywając z Tobą.

Autorka zupełnie nie zwróciła uwagi na to, że będąc z nim często się kłóciła, jest mściwa i chwilami traci nad sobą panowanie, co nawet widać po jej wypowiedziach na forum. Myślisz, że taka dziewczyna to marzenie wszystkich facetów? To nie jest tak, że atrakcyjność u kobiety to tylko wygląd, to również osobowość. Po prostu ta dziewczyna okazała się atrakcyjniejsza od Ciebie, choć niekoniecznie fizycznie. A ta 'kujonowatość' to nie jest czasem poważniejsze spojrzenie na życie?

Wygląda na to, że wybrał po prostu lepszą dla niego relację, choć to tamta dziewczyna się szybciej zaangażowała i być może pomogła mu podjąć decyzję.

Zresztą - jakkolwiek było, miałaś bardzo dużo czasu by go przy sobie zatrzymać, przecież wiedziałaś, że tamta dziewczyna się nim interesuje i zamiast podjąć zdecydowane kroki oddałaś jej inicjatywę.

78

Odp: Odebrała mi go... Jak się ''odwdzięczyć''?

A jeden mądry człowiek napisał kiedyś tak:

Jan Izydor Sztaudynger  napisał/a:

"Zemsta małych"

Mszczą się ludzie mali,
Nie powyrastali.

Posty [ 66 do 79 z 79 ]

Strony Poprzednia 1 2

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Odebrała mi go... Jak się ''odwdzięczyć''?

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026