ja stosowałam SAB_SIMPLEX i były najlepsze z wszystkich .
Ale szczerze, to nic nie działa!
trzeba jakoś przeżyć te 100dni...
Podobne tematy
Od siebie jeszcze dorzucę krople Bio Gaia
Okazały się najlepszym rozwiązaniem na kolki mojego synka.
Również polecam, choć sama nie stosowałam, to słyszałam, że jest pomocny przy kolkach.
Witam dziewczyny
Mój maluszek ma dopiero 6 tygodni i strasznie cierpiał na kolke od początku. Niestety mieszkam w UK a lekarze czy tzw. profesjonalisci "g**no" tu wiedzą. Jak mówiłam jak mały okropnie płacze praktycznie cały czas to słyszałam "Oh biedny, miejmy nadzieję że z tego wyrosnie!!!" Dlatego też na własną rękę zaczęłam działać i czasami nadal mamy złe dni ale zdecydowana poprawa. Moje działania:
1) Infacol i Dentanox - żadne nie podziałało. Najlepszy efekt jak narazie daje Espumisan w kropelkach dla dzieci.
2) Herbatka koperkowa... szału nie ma, jakos nie zauważyłam żeby cuda się działy ale podobno niektórym pomaga. RUMIANEK to najlepsze co mogłam zrobić. Na początku rozcieńczałam z wodą przegotowaną w proporcjach 1:3 (zaparzyć herbatę normalnie w kubku i wtedy odlać ile potrzeba i dodać 3 razy więcej wody) w miarę używania zmniejszać ilosc wody i na początku dawać 30 ml nie więcej. Teraz daję 60-80 ml dziennie (maluszek sam decyduje ile wypić) w czym na 60 ml składa się 40 ml herbaty a 20 wody przegotowanej. Rumianek także pomaga w zatwardzeniu!
3) Butelki z rurką w srodku działają!
4) Można kupić medyczne, specjalnie modyfikowane mleka "komfort" na kolke - Nie karmię piersią (niewystarczająco pokarmu i teraz nie ma wcale).
5) Masaż dla niemowląt - zwłaszcza masowanie brzuszka i pompowanie nóżek do brzuszka.
Tak jak mówię - jest duuużo lepiej ale na 100% nic nie pomaga a tak te wszystkie działania chyba sie po trochu złożyły na to.
Powodzenia.
Nie wiem może już ktoś pisał o tym ale ja mogę bez żadnego wachania polecić "rurki antykolkowe".Ból brzuszka jak ręką odjął:)MOżna stosować do roku czasu:)
próbowałam też esputicol, kiedyś też infacolu próbowałam i obydwa pomagały bardzo szybko. Te kropelki można dostać dużo taniej w aptece DOZ z kartą dla mam "dla mamy i maleństwa". Jeszcze dobry jest espumisan dla dzieci, ale to już chyba bardziej dla tych starszych..
Z domowych sposobów, zdecydowanie koper włoski, który jest maltretowany w przeróżnych rozmowach na temat kolek. Suszarki bym odradzała, bo nie każdy maluch lubi ten szum, chyba że jest naprawdę cichutki. Z leków, wspominana Bio gaia dobrze działa. Kilka kropel i po płaczu i napiętym brzuszku.
u nas nic nie działało, ani kropelki ani masowanie brzuszka , jedyne co malucha uspokajało to albo jazda samochodem no ale nie zawsze mozna było i potem dostaliśmy na chrzciny hustawkę i nie uwierzycie ale w niej się uspokajał, włączałam na wibracje na chwilkę i potem na pierwszy delikatny bieg bujania ( mamy graco sweetpeace i ma funkcję naturalnego kołysania i to sie chyba najbardziej u nas sprawdza )
no i zamiast karmienia piersią przeszłam na mieszane karmienie - pierś + mleko bez laktozy zapisane przez lekarke
U nas pomagały czopki viburcol, maluszek dobrze na nie reagował i dolegliwości szybko mijały. Stosowaliśmy je też przy ząbkowaniu i po szczepieniach jak był rozdrażniony i marudny.
A nie wiecie czemu teraz viburcol wprowadzili na receptę? Pytałam w aptece, ale Pani nie potrafiła mi odpowiedzieć. Sprawdziłam w ulotce skład i nic się nie zmieniło. Co było powodem wprowadzenia recept na środek homeopatyczny? Znalazłam nawet na fb petycję odnośnie tego viburcolu, żeby znów był dostępny bez recepty, zachęcam do podpisania, bo dla mnie to jakieś nieporozumienie jest
link
U nas pomagały czopki viburcol, maluszek dobrze na nie reagował i dolegliwości szybko mijały. Stosowaliśmy je też przy ząbkowaniu i po szczepieniach jak był rozdrażniony i marudny.
A nie wiecie czemu teraz viburcol wprowadzili na receptę? Pytałam w aptece, ale Pani nie potrafiła mi odpowiedzieć. Sprawdziłam w ulotce skład i nic się nie zmieniło. Co było powodem wprowadzenia recept na środek homeopatyczny? Znalazłam nawet na fb petycję odnośnie tego viburcolu, żeby znów był dostępny bez recepty, zachęcam do podpisania, bo dla mnie to jakieś nieporozumienie jest
link
hm to mnie zaskoczyłaś, ja też używałam tych czopków i przyznaję, że były bardzo pomocne. Skąd ten wymóg recepty? może to dokładnie sprawka konkurentów farmaceutycznych, idziesz do apteki chcesz coś kupić - nie masz recepty to dla cierpiącego dziecka weźmiesz to co dostaniesz od ręki... podpisałam już petycję, kto jeszcze może to dawajcie.
Ja na kolkę polecam wodę koperkową, sprawdziła się zarówno u pierwszego jaki i drugiego dziecka. Polecam wszystkim mamom mam nadzieje że u was też się sprawdzi ;-)
Viburcol zdecydowanie, teraz jest już dostępny bez recepty. Podawałam córci przy ostrym ataku i uspokajała się bardzo szybko, potem dawałam już często profilaktycznie bo to czopki homeopatyczne, dużo bardziej bezpieczniejsze niż wszelkie krople z simetikonem a i skuteczniejsze, na moją niunię żadne sab simplexy itp. nie pomagały.
Nie czytałam od początku i nie wiem czy ktoś polecał masaż, takie ruchy okrężne ciepłą ręką po jedzeniu, a między posiłkami podkurczanie nóżek, częste kładzenie dziecka na brzuszku, żeby się mocowało, pełzało, unosiło na rękach. Zero wody gazowanej.
chyba tylko noszenie na rekach i masowanie brzuszka
Gdy nasza córeczka ma kolkę również masuję jej brzuszek ale także daje herbatki ziołowe.
Oprócz masażu, suszarki czy ciepłych okładów polecam jeszcze czopki Viburcol. One fajnie maluszka uspokajają, przez co lepiej znosi atak