Czy mozecie mi napisac czy to prawda ze jednak herbatka koperkowa powoduje jeszcze wieksze bole brzuszka ?
Podawałam do tej pory ale dzisiaj kupiłam Bobotic ,poniewaz nic nie pomagało ,nawet okłady z ciepłej wody ze spirytusem na brzuszek.
Juz naprawde trace głowe ...
Podobne tematy
ja używałam kropelek SAP SIMPLEX, pomagały moim dzieciom,oraz wielu innym którym poleciłam te kropelki. podaje sie je trzy razy na dobę po 5 kropelek. Czyli rano ,w południę i wieczorem przed kąpielą najlepiej. Mąż przywoził je z Niemiec. Ale wiem że w internecie też można kupić. Są troszeczkę drogie bo kosztują ok 8 EURO więc przy obecnym kursie walut to troszeczke dużo.
ale warto zainwestować by dzidziuś nie cierpiał!!!
moje córki maja 4 i 6 lat i nawet teraz jak boli je brzuszek to daję jednorazowo 15 kropelek.Mnie też pomagają.
3 2009-06-04 14:31:10 Ostatnio edytowany przez kasiula810 (2009-06-04 14:31:23)
Zgadzam sie
tez uzywalam tych kropelek i pomagaly mojemu synkowi ![]()
masz avator taki jak ja ;(((( hehehe hmmm mojakolezanka smaruje czyms brzuszek.. i pomaga.. dowiem sie co to.
ja używałam kropelek SAP SIMPLEX, pomagały moim dzieciom,oraz wielu innym którym poleciłam te kropelki. podaje sie je trzy razy na dobę po 5 kropelek. Czyli rano ,w południę i wieczorem przed kąpielą najlepiej. Mąż przywoził je z Niemiec. Ale wiem że w internecie też można kupić. Są troszeczkę drogie bo kosztują ok 8 EURO więc przy obecnym kursie walut to troszeczke dużo.
ale warto zainwestować by dzidziuś nie cierpiał!!!
moje córki maja 4 i 6 lat i nawet teraz jak boli je brzuszek to daję jednorazowo 15 kropelek.Mnie też pomagają.
Bobotic z tego co wiem ma jednak wieksze stezenie symetykonu niz inne podobne,wiec nie trzeba podawac tak czesto.
Jak pomagają Twojemu maleństwu to super!!!! Każdy ma swoje wypróbowane....
Dzieciom te kropelki które ja używałam nie szkodziły na nic...wręcz przeciwnie...
Niech Twoja dzidzia chowa się zdrowo i szczęśliwie... A wam życzę i sobie też,wytrwałości w byciu rodzicem....
pozdrawiam
Jak pomagają Twojemu maleństwu to super!!!! Każdy ma swoje wypróbowane....
Dzieciom te kropelki które ja używałam nie szkodziły na nic...wręcz przeciwnie...Niech Twoja dzidzia chowa się zdrowo i szczęśliwie... A wam życzę i sobie też,wytrwałości w byciu rodzicem....
pozdrawiam
Dziekuje za ciepłe słowa.
Mam tylko pytanie jak długo podawac takie kropelki ?
Zmiana zwykłego mleka krowiego na takie o zmniejszonej zawartości laktozy. Jeśli karmisz piersią, to u Ciebie też. Ja podobno bardzo cierpiałam, bo mama dopiero później dowiedziała się że to przez jej bawarkę.
No własnie , bardziej trzeba uwazac na to co sie je kiedy karmimy piersia ze wzgl.na te okropne kolki.
Witaj!!! dawno tu nie zaglądałam...
wiesz ja podawałam kilka miesiecy mniej wiecej do 5 miesiąca-chyba(dokładnie nie pamietam)
ale w niczym to nie przeszkaało dla moich maluszków... jak pisałam wczesniej 3 razy dziennie po 5 kropelek... starałam sie je dawac tak pół godź .przed jedzeniem a wieczorem pół godz. przed kąpielą... dlatego że moje dziewczyny dostawały te kolke własnie wieczorem ok 19-20... wiec ok. 18 dawałam kropelki po pół godz. kapiel i kolacyjka...
pozdrawiam i życze spokojnych i bezbolesnych dla maluszka dni i nocy ![]()
----
Annika
aleksandra06 nie chce mi się szukac w Twoich wątkach , ale jeśli karmisz piersią , to możesz spróbować sama popijac przed karmieniem herbatkę BOBOFEN.Ma ona w składzie koperek , rumianek i melisę.Kosztuje niewiele , bo ok.4 zł za 20 torebek.Moje dzieci wogóle nie miały kolki , kiedy ją piłam i były takie grzeczne , że każdy nie mógł się nadziwić.SAP SIMPLEX jest droższy , ale wygodniejszy w użyciu, wybór nalezy do Ciebie.
aleksandra06 nie chce mi się szukac w Twoich wątkach , ale jeśli karmisz piersią , to możesz spróbować sama popijac przed karmieniem herbatkę BOBOFEN.Ma ona w składzie koperek , rumianek i melisę.Kosztuje niewiele , bo ok.4 zł za 20 torebek.Moje dzieci wogóle nie miały kolki , kiedy ją piłam i były takie grzeczne , że każdy nie mógł się nadziwić.SAP SIMPLEX jest droższy , ale wygodniejszy w użyciu, wybór nalezy do Ciebie.
Dziekuje , maluszkowi podaje juz Bobotic ale dla siebie kupie ta herbatke.Mozna ja pic łacznie z ta na laktacje ?
Jeanne napisał/a:aleksandra06 nie chce mi się szukac w Twoich wątkach , ale jeśli karmisz piersią , to możesz spróbować sama popijac przed karmieniem herbatkę BOBOFEN.Ma ona w składzie koperek , rumianek i melisę.Kosztuje niewiele , bo ok.4 zł za 20 torebek.Moje dzieci wogóle nie miały kolki , kiedy ją piłam i były takie grzeczne , że każdy nie mógł się nadziwić.SAP SIMPLEX jest droższy , ale wygodniejszy w użyciu, wybór nalezy do Ciebie.
Dziekuje , maluszkowi podaje juz Bobotic ale dla siebie kupie ta herbatke.Mozna ja pic łacznie z ta na laktacje ?
Bobotic mogą stosować równiez dorośli , natomiast nie można go podawać dzieciom poniżej miesiąca życia.
Co do herbatki Bobofen, to myślę , że nie ma potrzeby jej pić równocześnie z tą na laktacje , ponieważ zawiera ona w swoim składzie zioła , które na nią wpływają
Tym sposobem można upiec dwie pieczenie przy jednym ognu ![]()
Moja córeczka kolki zaczęła dostawać jak wyszłyśmy ze szpitala- tj. około 9-10 dnia po urodzeniu. Próbowałam Infacol- nie pomagał, teraz stosuje esputicon- pierwsze pare dni pomagał teraz juz nie. Kupiłam sobie herbatke koperkową z rumiankiem na kolki i wzdęcia u dzieci ale jest jeszcze gorzej bo mała od wczoraj nie zrobiła kupki a całą noc miała straszne gazy, nawet teraz je ma. serce mi sie kraje bo nie umiem jej pomóc. zaczęłam jeść juz nawet chleb z masłem i popijać woda niegazowaną ale tez nie skutkuje. Chyba konieczna bedzie wizyta u pediatry
na bolesne kolki ja osobiście używam Viburcol N, lek homeopatyczny w postaci czopków,czyli nie naraża maluszka, warto po nie sięgnąć bo bolesności u małego zniknąły juz po pierwszym stosowaniu a i żadne alergie nie wystapiły a zaznaczam że Poiruś jest bardzo wrażliwy
Nam pediatra też zalecił czopki Viburcol, gdy już wszelkie "babcine" metody zawodziły aplikowaliśmy dziecku czopek i kolka uspokajała się.
Chyba musi być w tym prawda, gdyż u mojego siostrzeńca herbatka koperkowa powodowała jeszcze większe bóle brzuszka. Mały jeszcze bardziej się prężył i płakał w niebogłosy. Też zatem siostra zaczęło Mu podawać Bobotic i czopki na noc Viburcol N. Dzięki temu te kolki nie były już takie tragiczne. Fakt, że kolki zawsze mijają ok. 3 miesiąca życia.
Ja podawałam dziecku kropelki esputikon oraz herbatke koperkowa
I tutaj sprawdza się, że nie na każdego wszystko działa ![]()
Jednym pomoże herbata koperkowa innym nie. Jednym dzieciom pomogą czopki viburcol, a innym na przykład panadol. W sumie moje zdanie jest takie, że lepiej spróbować z czopkami, ponieważ są one bezpieczne. Wszelkie panadole i paracetamole należy stosować w poważniejszych sytuacjach czy dolegliwościach bólowych. Nie ma co przyzwyczajać dziecka do tego typu preparatów, a niestety wiele rodziców dla swojego spokoju takowe podaje maluchowi ![]()
Też jestem zwolenniczką homeopatii, jest to napewno zdrowsze niż silne preparaty przeciwbólowe. Również stosuję czopki viburcol, mam w domu roczne dzieciątko, które ząbkuje, czopki nam pomagaja zwalczyć silny ból, na lekki radzimy sobie przy pomocy babcinych sposobów - skórka razowca do łapki :-)
21 2009-12-18 18:07:43 Ostatnio edytowany przez klaudia84 (2009-12-18 18:08:53)
Dzisiaj zostałam zaatakowana przed jakąś rozhisteryzowaną kobietę w aptece, która stała akurat za mną, gdy ja kupowałam m.in. theraflu na przeziębienie i między innymi właśnie owe czopki Viburcol. Prosząc o nie farmaceutkę zostałam przez tą kobietę nazwana niedouczoną paniusią - Dlaczego? Otóż prosząc o Viburcol powiedziałam najnormalniej, że chce dostać ten LEK. Kobieta stojąca za mną zaatakowała mnie, ze to nie lek, a jedynie preparat........... Bez komentarza. Po pierwsze jakim prawem babsko wtrąca się do tego co ja kupuje, a po drugie z jakiej paki mi ubliża.
Sorry, że troszkę odbiegłam od tematu, ale musiałam opisać tą sytuację. W tej aptece nie chciałam się z nią kłócić, bo niby po co, ale jeszcze chwila, a by dostała ode mnie w gębę ![]()
Rzecz jasna podtrzymuje swoje zdanie o czopkach, gdyż są one bardzo dobre przy wielu problemach maluszków.
Dzisiaj zostałam zaatakowana przed jakąś rozhisteryzowaną kobietę w aptece, która stała akurat za mną, gdy ja kupowałam m.in. theraflu na przeziębienie i między innymi właśnie owe czopki Viburcol. Prosząc o nie farmaceutkę zostałam przez tą kobietę nazwana niedouczoną paniusią - Dlaczego? Otóż prosząc o Viburcol powiedziałam najnormalniej, że chce dostać ten LEK. Kobieta stojąca za mną zaatakowała mnie, ze to nie lek, a jedynie preparat........... Bez komentarza. Po pierwsze jakim prawem babsko wtrąca się do tego co ja kupuje, a po drugie z jakiej paki mi ubliża.
Sorry, że troszkę odbiegłam od tematu, ale musiałam opisać tą sytuację. W tej aptece nie chciałam się z nią kłócić, bo niby po co, ale jeszcze chwila, a by dostała ode mnie w gębę
Rzecz jasna podtrzymuje swoje zdanie o czopkach, gdyż są one bardzo dobre przy wielu problemach maluszków.
Nie którzy ludzi nie znają granic :-), a tak wogóle to czy ważne jak nazwiemy viburcol - lek czy preparat - ważne że pomaga naszym maluszkom, nie obciążając przy tym ich wrażliwych brzuszków
No właśnie - najważniejsza powinna być skuteczność i bezpieczeństwo danego leku. Niemniej ludzie są różni - jedni bardziej, a inni mniej upierdliwi ![]()
Poza tym koro viburcol chwalą także pediatrzy, to musi coś w tym być ![]()
Ja smarowałam swojego Synka gesim smalcem, prasowałam pieluchy, dawałam przeróżne herbatki a w efekcie nic się nie zmieniało:) lekarz powiedział że to "trzeba przeżyć":) samo przejdzie;)
Marii nigdy nie słyszałam o gęsim smalcu. Herbatki moim zdaniem rzadko pomagają, jedynie chwilowo. Ja jak napisałam wyżej tylko na noc dawałam czopki Viburcol N i dzięki temu noc była przespana. Owszem kolki przejdą same, jednak jak widziałam jak malutki cierpiał nie mogłam Mu odmówić pomocy.
Ja smarowałam swojego Synka gesim smalcem, prasowałam pieluchy, dawałam przeróżne herbatki a w efekcie nic się nie zmieniało:) lekarz powiedział że to "trzeba przeżyć":) samo przejdzie;)
też nie słyszałam o gęsim smalcu, szkoda, że pytałam się w naszym sklepie i smalec jest nie do dostania - wątróbki tak - smaluszek nie. Pozostają mi czopki viburcol, sprawdzają się więc nie szukam niszego innego, są łagodne i maluszek je toleruje. No i mam nadzieję że te paskudne kolki niedługo się skończą
Ja słyszałam od kumpeli że dawała swojej córeczce len mielony do picia z wodą na kolki i to najlepsza metoda na kolki a do tego zdrowa bo nie zawiera chemii !!!!!! Mówiła że kolki ustąpiły dzięki temu.
Ja słyszałam od kumpeli że dawała swojej córeczce len mielony do picia z wodą na kolki i to najlepsza metoda na kolki a do tego zdrowa bo nie zawiera chemii !!!!!! Mówiła że kolki ustąpiły dzięki temu.
No cóż nie chciałabym się czepiać, ale informacje podawane w takim wątku powinny być bardziej precyzyjne,:
Po pierwsze len to roślina z której włókien wytwarza się przędzę, a dalej tkaninę. Tobie zapewne chodziło o siemię lniane, czyli nasiona lnu.
Po drugie, kolki u dziecka, w większości są powodowane przez niedojrzałość przewodu pokarmowego, a co za tym jest mocno związane, przewód ma trudności z przetrawieniem białek. U wielu dzieci kolki są to pierwszymi objawami alergii pokarmowej głównie na białko. W takim przypadku podając do picia siemię lniane, pogarszamy jeszcze tą sytuację ponieważ nasiona zawierają duże ilości białek, z którymi maluch spotyka się zapewne pierwszy raz i jego jelita mogą sobie nie poradzić z przetrawieniem, co zaowocuje jeszcze bardziej bolesną kolką. W niektórych przypadkach może spowodować również groźne dla malucha biegunki.
Ja osobiście nie próbowałabym tego sposobu na własnym dziecku, ponieważ kiedy sama będąc matką karmiącą wypiłam zmielone siemię na poprawę przemiany materii, moja córka dostała bardzo mocnej skazy białkowej.
No i moim zdaniem nie można zapominać o starych metodach takich jak masowanie brzuszka itp. Na pewno to nie zaszkodzi, a być może przyniesie ulgę dziecku. Po za tym ważna jest chyba tez dieta matki. Wiele kobiet pije herbatki z kopru włoskiego.
Moja przyjaciółka piła herbatkę z kopru włoskiego i wcale nie pomagało, dziecko nadal miało kolki i przyjaciółce się wydawało, że nawet większe niż przed herbatką z kopru. Ale dieta mamy jest rzeczywiście bardzo ważna jeżeli chce się uniknąć kolek. Przeczytałam poradę ekspertki na ten temat http://j.mp/9f86B6 i trzeba się wyrzec wielu rzeczy między innymi czekolady...
No i rzeczywiście czasem pomagają domowe metody typu przykładanie do brzuszka zagrzanej żelazkiem pieluszki.
mi trudniej było zrezygnować z pikantnego i smażonego jedzenia ale musiałam, bo każdorazowo po takim posiłku kolki były tak ogromne, że córka bardzo płakała prawie wiła się z bólu. tak po za tym to pomocne masowanie brzucha poprzez ćwiczenia nóżkami dziecka, na moją córcię świetnie to działało. co do samych przyczyn kolki, to podobno jedną z nich jest zbyt mała ilość snu chociaż czasem wg mnie ciężko stwierdzić czy dziecko płacze bo ma kolkę czy dlatego, że jest niewyspane.
Sposobów na kolkę jest trochę i każdy musi wybrać coś odpowiedniego dla maluszka.
U nas najpierw były herbatki ale niestety nie wystarczyły kolki nadal męczyły skuteczne okazały się czopki Viburcol N
Musze sie pochwalic że w końcu udało mi się zdobyc gęsi smalec - teraz kolki nam nie straszne. Okazało się że u mojem mamy na wsi jedna znajoma ma gąski i smaluszek też może mi podarować - cudownna kobieta :-). Wczoraj po raz pierwszy nasmarowałam maluszka - efekt - noc przespana a nie przepłakana. Dodatkowo zaaplikowałam pół czopku viburcol - co dwa sposoby to nie jeden :-). Czopki w połączeniu ze smalueszkiem to naprawdę skuteczna broń na te pasudne kolki :-)
Pierwsze słyszę o tym sposobie ze smalczykiem ale jeśli znajdę to może też spróbuję będzie staropolska alternatywa dla viburcolu ![]()
Na mojego synka super na kolki zadziałały kropelki Sab Simplex
polecam
Na kolkę nie pomaga nic:(. Stosowałam wszystkiego. Karmiłam synka piersią i doszło do tego, że jadłam tylko kanapki z wędliną i to i tak nic nie pomogło. Uspokajał się przy suszarce a kolki minęły po mleku Bebilon Pepti na receptę. Prawdopodobnie synek był uczulony na laktozę.
Ważna informacja Viburcol teraz tylko na recepte
witam mi siostra polecila :allegro.pl/item1151557891_kolka_niemowleca_rurka_antykolkowa_na_kolke.html jej pomagaly i mi rowniez. Gdy tylko synus zaczyna plakac prezyc i napinac brzuszek zazwyczaj na wieczor to biore go okapac pomasuje brzuszek i wkladam rureczke i po chwili gazy zaczynaja sie ulatniac i maly zaraz zaczyna sie usmiechac z ulga ma juz 2 i pol miesiaca wiec mam nadzieje ze kolki niedlugo calkowicie ustapia. ![]()
mój synuś też 2 mies miał kolkę używałam też herbatek i nic krople sab. . . też miałam cudów nie było tych leków trochę było na kacu ktoś mi polecił butelki dr brauna z rurka w środku wtedy maluch nie wciąga powietrza jak pije i w końcu poczuliśmy ulgę
Ja swojemu najpierw dawałam Esputicon -pomagało, ale po parnastu dniach już nie ;/ później Infacol, jakos zadowolna z tego nie byłam, jakoś nie przekonał mnie, nie było duzej poprawy. A ostatnio dałam Fenicol i była poprawa, ale od trzech dni nic już mu nie daję i jest ok, czyżby skończyły się już kolki? a Ma prawie 2,5miesiąca... wieczorami nie śpi w ttych samych porach co miał kolkę ale nie płacze tylko po prostu nie chce spac... chodzi spać w tych porach co kolka mu sie konczyła czyli po północy... a właśnie ze trzy razy dałam mu czopek Viburcol jak już była tragedia i poskutkowało.... wiec jestem za Viburcol ![]()
Ja również jestem za viburcolem z racji tego, że jest on bezpieczny dla maluszków. Stosowałam wiele sposobów na pozbycie sie kolki i dopiero po radzie mojej sąsiadki i konsultacji z lekarzem zaczęłam stosować u Wiktora czopki. Mały zaczął się lepiej czuć i przesypiał spokojnie noce, a co za tym idzie ? również ja mogłam trochę odpocząć.
Tylko viburcol n przez to że jest na receptę również nazwę zmienił na viburcol compositum, ale działanie i skład jest taki sam.
ja uzywalam suszarki:))
hej moja córka miała kolke do 5-go miesiaca i nie pomagaly jej zadne krople esputicon ani herbataka koperkowa poprostu nic co farmaceuta w aptece radzil bez recepty jak zaczynala plakac o godzinie 19ej tak plakala do 4ej rano i tak codzinnie dopiero kolezanka mi poradzila zebym poszla do lekarza i poprosila o recepte na debridad to jest zawiesina do sporzadzenia podaje sie raz dziennie po 2.5ml i tak zrobiłam jak podalam to corce tak problem z kolka sie skonczyl
kup rurki do dupci mojej córci pomogło...
Bałabym się eksperymentować z jakimiś rurkami, czy lekami bez konsultacji z lekarzem. O tych rurkach nie słyszałam nawet. Ja już jestem na etapie po kolkowym z dziećmi, a teraz okres ząbkowania nadszedł i znów dobrze pomagają im czopki, które wcześniej wymieniałam.
No właśnie o co chodzi tymi rurkami???
Ja jestem raczej tradycjonalistką i wierzę w masaże brzuszka, okłady np. z ciepłego ręcznika na brzuszek, herbatkę koperkową, viburcol.... Ostatnio gdzieś widziałam nawet "specjalne wiaderko", ktore napełnia się wodą i wsadza doń dziecko - podobno kolki ustępują jednakże ja bym tego nie kupiła, bo i to wiaderko ma "specjalną cenę" ![]()
Moja córa nie iała nigdy problemu z kolkami, ale koleżanki wspominały zawsze o sab simplex- ponoć działa cuda
Moja siostra podawała córci te czopki viburcol na kolki, bardzo pomagały. Ale oczywiście domowe sposoby były na pierwszym miejscu aby jak najmniej chemii dziecku podawać.
Widać nie doczekam się odpowiedzi na temat "rurek". Co do sap simplex to w Polsce jest jego dużo tańszy odpowiednik - nie pamiętam jednak już nazwy tych kropelek, ale nie działa tak skutecznie jak czopki viburcol.
Powiem Ci, że ja tylko słyszałam o tych rurkach ale sama osobiście nie odważyłabym się ich użyć. To prawda, że jest w Polsce odpowiednik tych niemieckich kropelek jednak nie pamiętam jak się one nazywają.
Dla nas te czopki są najlepsze, od lat znane i sprawdzone. Polecane i przez rodziców i przez lekarzy.
No właśnie, na każdym forum można przeczytać o Sab Simplex, niemniej jednak przecież to nie jest polski lek, więc w jaki sposób go nabyć?! A poza tym nie boicie się stosować na własnych dzieciach zagranicznych leków, które nie zostały włączone do obrotu na terenie naszego kraju?
Ja bym się bała ![]()
Sap simplex? Faszerujecie dzieci takim świństwem? Czytałyście skład, co tam jest i podajecie niemowlakom benzoesan sodu, aspartam? Przecież ten lek nie jest dopuszczony w Polsce do obrotu - to myślę, że jakieś tego powody były. Ja obstaje przy bezpiecznych środkach takich jak np. Viburcol.
faktycznie wiele mam zachwala ten sab simplex sprowadzony z Czech czy z Niemiec-nie stosowałam i znam skałdu więc się nie wypowiadam.U nas pomagało masowanie brzuszka i ściąganie pieluszki, u mojej koleżanki dobrze sprawdził się espumisan. Acha-dawałam jeszcze Lactoral bezsmakowy dla niemowląt.
JEst jeszcze Lefax, ale moj syn wymiotowal nim- innym dzieciakom pomagal..
Sab Simplex, polecam ( mieszkam w Niemczech) i tutaj jest dopuszczany
wiec skoro ktos tak zadecydowal to krzywdy dziecku nie zrobie, prawda?..
Przy drugim synku, mama wyslala mi z Polski Espumisan w kroplekach- rewelacja!
Dziewczyny dlaczego nikt nie napisal o masci koperkowej? smaruje sie brzuszek po kapieli i zaklada sie ubranka, tak zeby brzusio byl cieply, nie chcialam non stop uzywac Sab Simblexu, bo ilez mozna? Ale masc koperkowa dziala cuda!!
Nie wiem czy juz ktos tu pisał o kropelkach ,,Bobotic,, .
Sa tanie, bo ok 6zl kosztuja, ale na mojego szkraba dzialaly rewelacyjnie.
Wyprobowalam wszystkie inne leki i nic.
Ten akurat nam odpowiadal.
Sa to ziolowe kropelki, wiec napewno nie zaszkodza maluszkowi.
calusku, wlasnie zajrzalam to mojej aprteczki, i tez mam bobotic, ale nie uzywalam.. ale teraz kosztuja ok. 19zl
Chyba musi być w tym prawda, gdyż u mojego siostrzeńca herbatka koperkowa powodowała jeszcze większe bóle brzuszka. Mały jeszcze bardziej się prężył i płakał w niebogłosy. Też zatem siostra zaczęło Mu podawać Bobotic i czopki na noc Viburcol N. Dzięki temu te kolki nie były już takie tragiczne. Fakt, że kolki zawsze mijają ok. 3 miesiąca życia.
Moje dziecko tez ma kolki niedługo skończy trzy miesiące i mam nadzieje,że w końcu miną,ponieważ to jest uciążliwe dla całej mojej rodziny.Poza tym co tydzień chodzę do przychodni po receptę na czopki,które są robione.Super sprawa te czopeczki,synek jes po nich spokojniejszy i my możemy trochę odsapnąć!Pozdrawiam!
A co to za cudo te robione czopki? Czy piszesz o Viburcolu (no, ale to gotowy lek)?
Napisz coś więcej o tych czopkach ![]()
I się nie dowiemy co to za czopki, też jestem ich ciekawa. Co do Viburcolowych czopków stosowałam je też ostatnio na bardzo bolesne ząbkowanie siostrzeńca i podziałały dobrze.
Ja czytałam o leku robionym na kolki, ale on był robiony w postaci płynu a nie czopków i podawało się go doustnie. Jedyne czopki jakie znam na kolki to viburcol.
Ja ogólnie chwalę sobie wszystkie leki robione, jakie miałam okazje stosować. A były to m.in. maści od dermatologa i jakieś mieszaniny do płukania gardła od laryngologa. Natomiast z robionymi czopkami się nie spotkałam. A tak nawiasem mówiąc, co to za robione lekarstwo w płynie na kolki?
W skład tego leku wchodzi papaweryna, nie wiem za bardzo co to jest. Jedna z koleżanek to stosowała, ale większość jednak woli viburcol.
Dzięki za odpowiedź
W sumie jak będę miała ku temu okazje to zapytam lekarza o te robione czopki, niemniej jednak i ja pozostaje przy viburcolu ![]()
Ja używałam Sab simplex - sprowadzałam je z niemiec. Niestety działało ze 3 dni, a potem znowu to samo. Poza noszeniem na ręce w ten sposób że główka dziecka opiera się na dłoni, nóżki skierowane w kierunku łokcia - nic nie pomagało. I tak 4 mce...