netkobietyWszystkie działy
Rozstanie, flirt, zdrada, rozwód

TESTUJEMY NASZE ZWIĄZKI PO ZDRADZIE

184 odpowiedzi34 824 wyświetleniazałożony przez End_aluzja, 24.04.2013

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » TESTUJEMY NASZE ZWIĄZKI PO ZDRADZIE

Strony Poprzednia 1 2 3 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 66 do 130 z 185 ]

66

Odp: TESTUJEMY NASZE ZWIĄZKI PO ZDRADZIE

brazen, myslę tak jak ty
było mineło
jest nowe
przyjmuje je, albo nie, ale z pełnymni konsekwencjami
ten wątek powstał trochę żeby pomóc kobietom takim jak ja zastanowić się, co jest MOTYWEm ich postepowania
takiego codziennego
żeby uświadomić sobie, w jakich obszarach żyjemy wciąż zdrada i nie pozwalamy jej odejśc z naszego zycia

bo największa sztuką jest zamknąć tamten rodział, zatrzasnąć drzwi
a nie kurczowo trzymać nogę w drzwiach, obolałą, spuchnięta i narażoną na zmiażdżenie... bo mimo wszystko - znamy tpo, co jest za tymi drzwiami.. a nie znamy tego, co jest przed nami..
paradoks prawda?
i to czytam w postach koleżanek
czasami swoich także;)
i stąd ten wątek
\na ilejesteśmy sobą.. a na ile jesteśmy wcią z "po zdradzie"...

67

Odp: TESTUJEMY NASZE ZWIĄZKI PO ZDRADZIE
End_aluzja napisał/a:

brazen, myslę tak jak ty
było mineło
jest nowe
przyjmuje je, albo nie, ale z pełnymni konsekwencjami
ten wątek powstał trochę żeby pomóc kobietom takim jak ja zastanowić się, co jest MOTYWEm ich postepowania
takiego codziennego
żeby uświadomić sobie, w jakich obszarach żyjemy wciąż zdrada i nie pozwalamy jej odejśc z naszego zycia

bo największa sztuką jest zamknąć tamten rodział, zatrzasnąć drzwi
a nie kurczowo trzymać nogę w drzwiach, obolałą, spuchnięta i narażoną na zmiażdżenie... bo mimo wszystko - znamy tpo, co jest za tymi drzwiami.. a nie znamy tego, co jest przed nami..
paradoks prawda?
i to czytam w postach koleżanek
czasami swoich także;)
i stąd ten wątek
\na ilejesteśmy sobą.. a na ile jesteśmy wcią z "po zdradzie"...

Niestety na dzien dzisiejszy to o mnie.

68

Odp: TESTUJEMY NASZE ZWIĄZKI PO ZDRADZIE

Endy- byl okres , ze tez sie balam ze nie bede wstanie zyc bez niego , ze nie zapomne . Dodatkowo to moj pierwszy facet pod kazdym wzgledem , ale nie jest tak.
Odetchnelam z ulga po tym wszystkim wstalam , z kolan , jak nie z czolgania .
Jestem , trwam .
Siedzi to we mnie , ale nie rozstanie , ani  zdrada.
Siedzi we mnie brak wiary w ludzi , mimo ze cala droge przeszlam odnalazlam ukojenie , nie potrafie do konca uwierzyc ludziom , ta czastka mnie zostala tam.
Jestem twarda  w zyciu w pracy , daje rade , mozna , by powiedziec ze odnioslam sukces zawodowy .
Jednak jest cos , czego nie potrafie przyjac, moze dlatego ze widze swiat swoimi naiwnymi oczami ..........
Przez pryzmat dobroci bo tak zostalam wychowana?
Poznalam spotykam sie z pewnym mezczyzna , nie jest polakiem ,nie mieszkam w kraju.
Ktos kogo chcialam szukalam , smieje sie ze przyciagnelam go do siebie , i nagle sciana , kiedy on chce sie angazowac ja czuje sciane.
To sa konsekwencje rozczarowania z poprzedniego zwiazku .
Kiedy mowi ze juz czas , by poznal moich synow( jednego zna, gdyz jest jego trenerem), ja obieram wyjscia awaryjne , a teraz go unikam ..................
Niewiem czy nie trace wartosciowego czlowieka przez przeszlosc , straszne to jak jeden czlowiek potrafi rzutowac na nasza przyszlosc.
Milej nocki cudowne kobietki

69

Odp: TESTUJEMY NASZE ZWIĄZKI PO ZDRADZIE
batszeba napisał/a:
pati31 napisał/a:

A teraz dziewczyny ciekawosta
Na samym poczatku swojej drogi , po zdradzie bylego meza.
Najpierw zalogowalam sie na forum , psychologicznym bardzo na poziomie itp.
Sadzilam ze znajde oparcie .
Jednak napisalam tylko jeden post , i posypaly sie odpowiedzi ze powinnm z mezem rozpczac wymiany partnerow itp.
Pani moderator wytlumaczyla ze czlowiek to nie monogamista i powinam rozpatrzyc mozlwisc sexu laczonego.
Czyzby to forum przyciagalo ludzi dinozaurow? , ktoryc juz niema , lub jest tak malo?
Czy naprawde ludzie oszaleli poprostu na punkcie sexu.?
To ciekawe

Nie, nie sądzę, aby wszyscy i wszędzie uważali, że seks jest lekarstwem na wszystko. Ktoś, kto tak sądzi jest albo bardo młody i ma zero doświadczenia życiowego albo na siłę usiłuje być trendy i nowoczesny inaczej.
Może na jakichś palantów trafiłaś - dla mnie proponowanie rozwiązania typu seks w trójkącie lub swingers klub osobom, których związek jest w kryzysie jest po pierwsze zwyczajnie głupie, bo stworzy nowe problemy zamiast wyleczyć obecne, a po drugie prymitywne i na poziomie sex porad z cosmopolitana (nieważne, czy facet dba, szanuje, kocha - lekarstwem na wszystko jest kupienie nowej bielizny, przygotowanie kolacji i zrobienie loda pod stołem).

Co do tego, że człowiek to nie monogamista - ależ proszę, jeśli ktoś chce niech będzie sobie poligamistą, tylko niech uczciwie poinformuje żonę/męża o tym fakcie ZANIM cokolwiek zaczną sobie obiecywać. Ciekawe, dlaczego tak mało takich otwartych ludzi a tak dużo zdradzaczy obojga płci, którzy najbardziej drżą przed wyjściem romansu na wierzch - może dlatego, że jednak ta monogamiczna nuda ma pewną wartość?

Czasami mam wrazenie ze nie kotre z nas ja rowniez mamy zasady moralne bardzo,  twarde, bardzo dobre , mozna by aniolem zostac , ale czy tych ludzi jest wiele?, ostatnio mam wrazenie ze staje sie dinozaurem  w swiecie w ktorym zyje ..........

70

Odp: TESTUJEMY NASZE ZWIĄZKI PO ZDRADZIE
pati31 napisał/a:

Czasami mam wrazenie ze nie kotre z nas ja rowniez mamy zasady moralne bardzo,  twarde, bardzo dobre , mozna by aniolem zostac , ale czy tych ludzi jest wiele?, ostatnio mam wrazenie ze staje sie dinozaurem  w swiecie w ktorym zyje ..........

Ja też mam czasami takie wrażenie .Ludzi z zasadami jest coraz mniej .

71

Odp: TESTUJEMY NASZE ZWIĄZKI PO ZDRADZIE

Podoba mi sie ten watek. Choc musze przyznac, ze obudzil we mnie sporo negatywnych wspomnien i jakos zakol w serce. Ja z kolei mam wrazenie, ze zrobilam sie taka jaby troche jedzowata. Moze nie jedzowata, ale juz nie taka gladka we wspolzyciu. Coraz czesciej zauwazam, jak moj maz w malenkich codziennych sprawach stra sie coraz bardziej i bardziej, a ja sie krzywie, a on stara sie jeszcze bardzie...taka jakby zamiana rol. Ale...wracajac do mojej refleksji: odbudowa zwiazku po zdradzie. Ja juz nie mysle o SOBIE, tylko ZWIAZKU, a zwiazek to ja i on, i nawet dzieci, bo tez w jakis sposob sa jego czescia (tak na marginesie) I dlatego patrze na NAS nie tylko z perspektywy mojego zbolalego, utarzanego w blocie poczucia kobiecosci, wlasnej wartosci, ale tez i z punktu widzenia mojego meza, zmian w psychice jakich doswiadczyl ON, zmian z ktorymi bedzie sie musial borykac do konca zycia.

Ratujemy nasze zwiazki po zdradzie, ale najczesciej myslimy i mowimy JA.. jak ja sie czuje, co ja stracilam/em, na co jeszcze mam szanse Ale zwiazek to nie tylko ja, to takze ON/ONA, sprawca calego nieszczescia. Jedni zdradzaja, bo nie maja zadnych zasad moralnych, inni z ciekawosci, nudy, jeszcze inni moze nawet mysla, ze jest to zle, ale nie maja swiadomosci JAK BARDZO ZLE, a jeszcze inni otwieraja oczy dopiero jak doswiadcza konsekwencji. Ale mleko sie juz rozlalo. A w sprawcy, oczywiscie nie kazdym, ale przynajmniej w wiekszosci, ktorzy odbudowuja zwiazki, pozostaje swiadomosc odpowiedzielnosci, za to co sie stalo, wyrzuty sumienia, nawet nie prubuje sobie wyobrazic jak wielkie, strach przed mozliwoscia odzyskania tego, co bylo wczesniej, strach przed tym, ze partner jednak odejdzie, bo znajdzie kogos wartosciowszego (i bedzie mial do tego pelne prawo skoro zostal skrzywdzony i nie potrafi sobie z tym poradzic), STRACH, STRACH, STRACH. Mysle ze to jest dominujace uczucie, jakiego doswiadcza zdrajca.

Dominujace uczucie w osobie zdradzonej to chyba zal, zal rozczarowania, zal utraty poczucia wartosci, zal utraty magii...ZAL, ZAL, ZAL.

Wiec osobiscie ja pomagam mu dzwigac jego STRACH, on pomaga mi lagodzic moj ZAL. I chyba w ogolnym rozrachunku to jest bardziej wartosciowe niz to co bylo wczesniej, bo teraz jestesmy nastawieni nie na nas samych, ale na siebie na wzajem i nie osiagnelibysmy tego poziomu poczucia wzajemnej wartosci, gdybysmy nie doswiadczyli tego wszystkiego.

72 Ostatnio edytowany przez agnes39 (2013-05-04 23:02:26)

Odp: TESTUJEMY NASZE ZWIĄZKI PO ZDRADZIE
End_aluzja napisał/a:

a moja siła jest moim przekleństwem baks

ja zawsze byłam silna, rozumiesz?
paradoksalnie zdrada wymusiła, abym przyznała się sama przed sobą, że czasami jestem słaba, że czasami się poddaje, że czasami nie walczę, że czasami się boję, że czasami nie wierze w siebie

paradoksalnie zdrada pozwoliła mi zaakceptować moje słabosci
zwolniła mnie z opdowiedzialności ciągłego radzenia sobie z przeciwnościami, pokonywania przeszkód, wyznaczania nowych celów i pujścia do przodu

to zdrada sprawiła, że stojąc teraz na nartach na wysokiej górze oblodzonej mówię - nie. nie zjadę, nie chce boję się, jestem za słaba nie potrzebuję - kiedyś ZJECHAŁABYM BAKS - bo ja zawsze zjeżdzam z gór!

teraz juz nie

moja siła jest moim przekleństwem, bo jak nie moge dołozyc sobie usprawiedliwien w stulu: [potrzebuję go, nie dam sobie bez niego rady, on utrzymuje nasza rodzinę, nie wiem, gdzie są śrubkli, sama sobie nie poradze, nigdy nie byłam sama, życie mnie przerastam, zawsze byłam zależna od kogoś.......
to musze sobie otwarcie odpowiedzieć na pytanie: DLACZEGO Z NIM JESTEM??

i to najtrudniejsze pytanie

odpowiedzi się zmieniają, ale ja ciągle na to pytanie od nowa odpowiadam

Endi!

To dlatego z nim jesteś, że zawsze bylaś zależna od kogoś?
Przepraszam Cie Endi za głupie pytanie, teraz doczytałam resztę . Wiem o co chodzi. Ja wiem, że czegoś mi brakuje , cały czas zastanawiam się czego? Wiary? Tej "głupiej" wiary, że on nie jest do tego zdolny? Ufności? Nie wiem. Wiem na pewno jedno- tęsknię , tęsknię za przeszłością, za tą miłością z przed zdrady. I nie wiem czy dam radę Endi. Bo boję się tak samo jak Ty , nie jestem pewna, że już nigdy nikogo tak nie pokocham ale z drugiej strony boję sie , że jeżeli odejdę to będę cierpieć jeszcze bardziej bo nie zniosę tego, że on ułoży sobie życie z kimś innym.

73

Odp: TESTUJEMY NASZE ZWIĄZKI PO ZDRADZIE

to prawda agnes
pytanie brzmi
na ile chcemy byc razem, a na ile musimy
potrafię sobie wyobraqzić, że wszystko, co przeżyłabym z nowym facetem, byłoby porównywaniem z tamtym związkiem tamtymi relacjami, tak wiele miejsc widziałam ze starym facetem.. więc z nowym może to byc zawsze odgrzewana zupa...

nie wiem, na ile będąc daleko od niego nie będe dalej zyła z nim'a on ze mną

czy jego jakikolwiek nowy związek nie będzie tez moim związkiem
i jak on będzi8e się czuł wiedząc, że między nami jest jakiś inny facet

bo czy to "między nami" będzie między nami zawsze?
relacje? więzi? wspomnienia? przeszłość?

74 Ostatnio edytowany przez pomaranczowa 1 (2013-05-06 10:27:35)

Odp: TESTUJEMY NASZE ZWIĄZKI PO ZDRADZIE

zawsze Endi.
bo
" Ludzie zapomnieli o tej prawdzie - rzekl lis. - Lecz tobie nie wolno zapomniec.
Stajesz się odpowiedzialny na zawsze za to, co oswoiles..."

to nie znaczy ale, ze po rozstaniu juz  inna wiez nie jest mozliwa.
Nowa.
Rownie silna i mocna.

75 Ostatnio edytowany przez Katharsis69 (2013-05-07 13:03:54)

Odp: TESTUJEMY NASZE ZWIĄZKI PO ZDRADZIE

Co to dych dinozaurow smile zdrady byly zawsze.
Teraz jest po prostu latwiej sie rozstac, kobietom jest latwiej.
Kobieta samotna czyt. bez mezczyzny, rozwiedziona, nie jest juz dziwolagiem.

Moze Wasi wlasni rodzice by Was zakoczyli, gdybyscie wiedzieli wszystko, inne osoby z rodziny, sasiedzi itd.
Ile z Was widzialo szczesliwe malzenstwa kiedys, jako mlodsze osoby. Teraz kiedy mamy wlasne zwiazki, czy jestesmy po, sami juz wiemy jakt to wszystko od srodka wyglada.
Malzestwa dobre, szczesliwe, jak oni sie kochaja, a w srodku co? Tylko my wiemy smile



End_aluzja jezeli z kims nowym bedziesz odwiedzala stare miejsca, to absolutnie nie bedzie to odgrzewany kotlet smile
Moze na tyle dlugo jestes ze swoim mezem, ze ciezko Tobie sobie to wyobrazic.


Jak Cie czytam to mam wrazenie, ze jestes nadal od niego uzalezniona, od bycia z nim, od jego obecnosci.
A moze to po prostu silne przyzwyczajenie i wspolna przeszlosc.

Ja widze dziewczyne ktora sie meczy i w tych postach gdzies przebija cierpienie.


Moze przydaloby Ci sie cos swiezego jak wiosna, z powiewem nadzei i cieplym sloncem po dlugiej szarudze smile



Absolutnie nie czuj sie tu urazona, jezeli napisalam cos nie tak wink po prostu tak odbieram Twoje wpisy.


Kazda milosc jest pierwsza...

smile

76

Odp: TESTUJEMY NASZE ZWIĄZKI PO ZDRADZIE

Witam jestem po zdradzie! Po 20 latach małżeństwa.Boli jak kosmos,6miesiecy walki o niego.Wracał do niej parę razy dopiero jak powiedziałam o rozwodzie zrozumiał co ma do stracenia.mogła bym napisać książkę co przeszłam przez te paręmiesięcy .teraz jest tak że on się stara a ja się miotam.Kocham i nie patrzę na niego tak jak kiedyś .Prawda jest taka że kochalam za bardzo. Nigdy już nie będę taka sama .A w przyszłości czy ten ból minie?

77

Odp: TESTUJEMY NASZE ZWIĄZKI PO ZDRADZIE

Dla mnie zdrada=koniec związku!
Nie ma tłumaczenia-k....stwa nie toleruję!
Zołza jestem i już.

78

Odp: TESTUJEMY NASZE ZWIĄZKI PO ZDRADZIE

Zazdroszczę tej "zolzy"chciałabym choć trochę nią być!  Nie chciałam przekreślić tych 20 lat!

79

Odp: TESTUJEMY NASZE ZWIĄZKI PO ZDRADZIE
deta napisał/a:

Witam jestem po zdradzie! Po 20 latach małżeństwa.Boli jak kosmos,6miesiecy walki o niego.Wracał do niej parę razy dopiero jak powiedziałam o rozwodzie zrozumiał co ma do stracenia.mogła bym napisać książkę co przeszłam przez te paręmiesięcy .teraz jest tak że on się stara a ja się miotam.Kocham i nie patrzę na niego tak jak kiedyś .Prawda jest taka że kochalam za bardzo. Nigdy już nie będę taka sama .A w przyszłości czy ten ból minie?

deta
minie;)
ale to trwa
jakieś trzy lata?
na uporządkowanie swoich emocji
własnych, swoich wewnętrznych
poczytaj moje wpisy.. sporo tego, zacznij od początku bo weszłam tutaj rok po zdradzie czująć że stanełam w miejscu, że MUSZĘ się dowiedzieć od innych - czy się wogóle na żyć po zdradzie

wątek: jestem szczęsliwa? dajmy nadzieję tym, którzy odbudowują swój związek po zdradzie

80 Ostatnio edytowany przez headstrong (2013-05-09 10:35:12)

Odp: TESTUJEMY NASZE ZWIĄZKI PO ZDRADZIE

Jezu, ja to chyba jestem sfiksowana,

w ogóle nie myślę o tym co było, że mnie zdradzał, nie analizuję, nie zamyślam się...

jego wybryki, kochanki  nie mają wpływu na moje poczucie wartości, na moją przyszłość.
Za to on lata za mną jak nigdy wcześniej.

I tego wam życzę: uwolnijcie się od tych złych myśli ;-)

81 Ostatnio edytowany przez brazen (2013-05-09 11:40:03)

Odp: TESTUJEMY NASZE ZWIĄZKI PO ZDRADZIE
headstrong napisał/a:

Jezu, ja to chyba jestem sfiksowana,

w ogóle nie myślę o tym co było, że mnie zdradzał, nie analizuję, nie zamyślam się...

jego wybryki, kochanki  nie mają wpływu na moje poczucie wartości, na moją przyszłość.
Za to on lata za mną jak nigdy wcześniej.

I tego wam życzę: uwolnijcie się od tych złych myśli ;-)

Gdyby to jeszcze było takie proste.Wiesz, że nie ma co się rozkminiać ale i tak to robisz. Bo wyjścia są dwa. Albo zostajesz i próbujesz się w tym odnaleźć albo odchodzisz i zaczynasz wszystko o nowa.Moje poczucie wartości wcale nie ucierpiało, wręcz przeciwnie znacznie wzrosło. Moja przyszlośc, pzry obecnym moim nastawieniu, nie rysuje sie kolorowo. Bo Jestem z kimś, kto nadużył mojego zaufania. Za dużo książek się czytało za młodego, to chyba z tego się bierze. z tej potrzeby analizowania, wyciągania wniosków itd. A life is simple No i short. OI to sobie powtarzam jak mnie podchodzi jakiś nastrój melancholijny.

82

Odp: TESTUJEMY NASZE ZWIĄZKI PO ZDRADZIE
headstrong napisał/a:

Jezu, ja to chyba jestem sfiksowana,

w ogóle nie myślę o tym co było, że mnie zdradzał, nie analizuję, nie zamyślam się...

jego wybryki, kochanki  nie mają wpływu na moje poczucie wartości, na moją przyszłość.
Za to on lata za mną jak nigdy wcześniej.

I tego wam życzę: uwolnijcie się od tych złych myśli ;-)

ale przeszłaś przesz wszystkie etapy leczenia człowieka uzależnionego, czyli twojego męża, prawda?
sama mówiłąś, że musiał minąć czas, że to była walka, że to było leczenie
poświęciłam temu tematowi 9twój mąż) tyle czasu, energii, sił i emocji.. ile poświęciłyśmy my.
ja też jestem już na etapie uwolnienia od presji zycia ze zdradą
ale gdy tutaj pisze, często odnosze się do starych emocji
żeby pokazać, co czuje kobieta po zdradzie
żeby wyjasnić, że przechodzimy przez różne fazy i emocje
żeby uświadomić czytelnikom - że każda nasza emocja musi być xzaaprobowana - bo jest nasza

83

Odp: TESTUJEMY NASZE ZWIĄZKI PO ZDRADZIE
End_aluzja napisał/a:
headstrong napisał/a:

Jezu, ja to chyba jestem sfiksowana,

w ogóle nie myślę o tym co było, że mnie zdradzał, nie analizuję, nie zamyślam się...

jego wybryki, kochanki  nie mają wpływu na moje poczucie wartości, na moją przyszłość.
Za to on lata za mną jak nigdy wcześniej.

I tego wam życzę: uwolnijcie się od tych złych myśli ;-)

ale przeszłaś przesz wszystkie etapy leczenia człowieka uzależnionego, czyli twojego męża, prawda?
sama mówiłąś, że musiał minąć czas, że to była walka, że to było leczenie
poświęciłam temu tematowi 9twój mąż) tyle czasu, energii, sił i emocji.. ile poświęciłyśmy my.
ja też jestem już na etapie uwolnienia od presji zycia ze zdradą
ale gdy tutaj pisze, często odnosze się do starych emocji
żeby pokazać, co czuje kobieta po zdradzie
żeby wyjasnić, że przechodzimy przez różne fazy i emocje
żeby uświadomić czytelnikom - że każda nasza emocja musi być xzaaprobowana - bo jest nasza

Oczywiście Endi:-)

teraz jest ok, czasem boję się, że aż za OK,
walka była niesamowita, na dzień dzisiejszy warto było.

84

Odp: TESTUJEMY NASZE ZWIĄZKI PO ZDRADZIE
deta napisał/a:

Zazdroszczę tej "zolzy"chciałabym choć trochę nią być!  Nie chciałam przekreślić tych 20 lat!

Witaj 20 lat , czy 2 lata , moim zdaniem bez roznicy , tez spedzilam z mezem 13 lat , wraz z chodzeniem , ajednak odeszlam po zdradzie.
Zdrada przekresla wszystko , dla mnie nie do odbudowania , widze tu na forum kobiety , ktore sie mecza , na watkach kochanke pisza jakie to one zle i bez zasad.
Dla mnie zdradzajacy jest winien ,a czesto widac jak faceci manipuluja glupimi maloaltami , dla fajnego bzykania "mlodego", wiec 20 lat , czy 2 lata spedzone z oszustem roznicy nie robia - , ale to moje zdanie

85

Odp: TESTUJEMY NASZE ZWIĄZKI PO ZDRADZIE

Troszkę odświeże temat.
End_aluzja - jak u Ciebie po trzech latach "wygląda" miłość do Męża? Nie czujesz tego co kiedyś? Nadal w Tobie brak wiary w miłość? Czy czujesz, że naprawdę wybaczyłaś?

Dlaczego tak naprawdę dałaś Wam szansę?
To była zdrada jednorazowa, czy romans?
Jak się dowiedziałaś?

Jeżeli nie chcesz do tego wracać, zrozumie. Nie było pytań smile.

86

Odp: TESTUJEMY NASZE ZWIĄZKI PO ZDRADZIE

poczytaj mój wątek JESTEM SZCZĘSLIWA?- dajmy nadzieję...
wink

87

Odp: TESTUJEMY NASZE ZWIĄZKI PO ZDRADZIE
bags napisał/a:

I tak jak ktos kiedys powiedzial, ze "w piekle nie ma tyle nienawisci co w sercu zdradzonej kobiety",

To stereotypowa bajka mizoginistów, którzy myślą że wybaczenie oznacza także zapomnienie.
Bzdura kobiety często winią za to niunie i za wszelką cenę próbują naprawić co zniszczone co widać po tym forum.
Za to miłość faceta szybko wygasa stara się szybko o wszystkim zapomnieć zazwyczaj nie wybacza i szybko szuka nowych doznań.

88

Odp: TESTUJEMY NASZE ZWIĄZKI PO ZDRADZIE
AdrianDąbrowski napisał/a:
bags napisał/a:

I tak jak ktos kiedys powiedzial, ze "w piekle nie ma tyle nienawisci co w sercu zdradzonej kobiety",

To stereotypowa bajka mizoginistów, którzy myślą że wybaczenie oznacza także zapomnienie.
Bzdura kobiety często winią za to niunie i za wszelką cenę próbują naprawić co zniszczone co widać po tym forum.
Za to miłość faceta szybko wygasa stara się szybko o wszystkim zapomnieć zazwyczaj nie wybacza i szybko szuka nowych doznań.

no i?
co z tego wynika?

89

Odp: TESTUJEMY NASZE ZWIĄZKI PO ZDRADZIE

Jutro ogarnę temat smile

90 Ostatnio edytowany przez AdrianDąbrowski (2013-07-22 19:04:08)

Odp: TESTUJEMY NASZE ZWIĄZKI PO ZDRADZIE
End_aluzja napisał/a:
AdrianDąbrowski napisał/a:
bags napisał/a:

I tak jak ktos kiedys powiedzial, ze "w piekle nie ma tyle nienawisci co w sercu zdradzonej kobiety",

To stereotypowa bajka mizoginistów, którzy myślą że wybaczenie oznacza także zapomnienie.
Bzdura kobiety często winią za to niunie i za wszelką cenę próbują naprawić co zniszczone co widać po tym forum.
Za to miłość faceta szybko wygasa stara się szybko o wszystkim zapomnieć zazwyczaj nie wybacza i szybko szuka nowych doznań.

no i?
co z tego wynika?

Że nie złość u kobiet zdradzonych jest większa a rozpacz.
Ale kobiety są silniejsze psychicznie i potrafią to lepiej znieść bo kochają czasem nawet za bardzo a pomimo to ja zawsze będę polecał rozwód w imię równości is sprawiedliwości.
Bolącym, faktom trudno zaprzeczyć iż zdecydowana większość mężczyzn gorzej znoszą zdradę kobiety niż na odwrót pomimo nawet wcześniejszego zdradzenia.
Więc mam prośbę do pana bagsa z  żeby polecił popularny wśród rogaczy sposób.
Tj rewanż większość mężczyzn go stosuje gdy zdradza kobieta a chcą jej wybaczyć(o ile zechce)
Można tego dokonać po rozwodzie dając złudne szanse aby zabolało i było nauczką na przyszłość a może się opamięta widząc co jej zrobił.
W każdym razie zemsta jest słodka smile

91

Odp: TESTUJEMY NASZE ZWIĄZKI PO ZDRADZIE

Witam trochę czasu minęło od mojego wpisu. Przeczytalam chyba wszystko.Życie moje się zmieniło ja jestem inna jestem z mężem. Stara się dostaje od niego to czego nigdy nie mialam.uczę się mu wierzyć. Najtrudniej będzie mu zaufać.Być może to nigdy nie nastąpi. Droga Endi podziwiam Cię za Twą mądrości wszystko co napisałeś było mi bardzo pomocne..Gdzie można Cię teraz znaleść? Dziękuje też innym netkobitkom i życzę szczęścia:-)

92 Ostatnio edytowany przez Katarzynka82 (2013-09-09 20:44:52)

Odp: TESTUJEMY NASZE ZWIĄZKI PO ZDRADZIE
bags napisał/a:

"w piekle nie ma tyle nienawisci co w sercu zdradzonej kobiety",

Dla przypomnienia kiedyś kobiety nie zdradzały ponieważ nie mogły były uwiązane do domu, teraz to kontynuują muzułmanie.
Był nawet taki żart ze kobieta zdradzi co najwyżej w mleczarzem bądź młynarzem.
Faceci gorzej znoszą zdradę ponieważ uważa to ich dumę poza tym dla nich to jest nowość, teraz my kobiety mamy tyle samo pokus co faceci.
W tej chwili Polska wypada nieźle na tle UE
Polecam ten artykuł o zdradzie
http://kobieta.interia.pl/uczucia/seks/news-zdrada-zapisana-w-genach,nId,414595
Jeśli twój cytat byłby prawdziwy to czemu jest tyle toksycznych związków w których to kobiety są ofiarami chyba w 99% chodzi o grupę wsparcia dla kochających za bardzo.
Pokażcie mi faceta który kocha za bardzo czyli mimo zdrad w ten sposób udowodnisz mi co najwyżej równość co do złości bo sam przyznasz że faceci są tu w zdecydowanej mniejszości.

93

Odp: TESTUJEMY NASZE ZWIĄZKI PO ZDRADZIE
deta napisał/a:

Witam trochę czasu minęło od mojego wpisu. Przeczytalam chyba wszystko.Życie moje się zmieniło ja jestem inna jestem z mężem. Stara się dostaje od niego to czego nigdy nie mialam.uczę się mu wierzyć. Najtrudniej będzie mu zaufać.Być może to nigdy nie nastąpi. Droga Endi podziwiam Cię za Twą mądrości wszystko co napisałeś było mi bardzo pomocne..Gdzie można Cię teraz znaleść? Dziękuje też innym netkobitkom i życzę szczęścia:-)

Jestem tu cały czas:)

94

Odp: TESTUJEMY NASZE ZWIĄZKI PO ZDRADZIE

Jet mi tak ciężko mam takiego dola jednak nie daje rady to wraca jak bumerang a tak naprawdę siedzi to wszystko w mojej głowie we mnie ani to wyjąć ani urodzić ani zwymiotowac........masakra

95

Odp: TESTUJEMY NASZE ZWIĄZKI PO ZDRADZIE

deta, ile czasu mineło odkąd wiesz? wyrzuć z siebie wszystko, będzie łatwiej

96

Odp: TESTUJEMY NASZE ZWIĄZKI PO ZDRADZIE

Z początkiem listopada minie rok. Czasem ale rzadko myślę ze go rozumiem   ze zgłupiał twierdzi ze to tylko seks tylko jak ja w tych sprawach wyglądam znaczy ze byłam do niczego.Był czas mówił ze nie może o niej zapomnieć ze kocha widziałam co do siebie pisali....znam te teksty na pamięć. Prócz tej głównej suczy były inne wszystkie razem były łatwo dostępne to te co uprawiają najstarszy zawód świata...nadal mi to do niego nie pasuje jak można tak zglupiec???

97

Odp: TESTUJEMY NASZE ZWIĄZKI PO ZDRADZIE

rok wiesz.. i co się wydarzyło przez ten rok??

98

Odp: TESTUJEMY NASZE ZWIĄZKI PO ZDRADZIE

Minie siedem miesięcy odkad definitywnie skończył znajomość. Wcześniej po cyrkach w domu wybaczalam.Wracał do niej udawajac że niby jest oki.czułam że jest coś nie tak.znalazłam sposób sprawdzenia i moja intuicja mnie nie mylila. Miarka się przelala postanowiłam że się rozwiode. Dopiero oczy mu się otwarly. Mam wielki żal bo miało być inaczej gdy wszystko wyszło na jaw mial odrazu skończyć. Było by mi może łatwiej zrozumieć że zglupial ale to ciągnął traktował mnie okropnie krytykował

99

Odp: TESTUJEMY NASZE ZWIĄZKI PO ZDRADZIE

Był okres że planowali wspólne mieszkanie. Tak umala robić mu dobrze wmawiac mu że to mu się należy. Wmawiala że niby nic nie chce taktyka cwaniary

100

Odp: TESTUJEMY NASZE ZWIĄZKI PO ZDRADZIE

Nie rozumiem jak dla seksu można tak zwarjowac zapomnieć ze się ma żonę dzieci Pamiętam jego oczy pełne obłędu jakby był nacpany ona ma dzieci drugiego męża skąd się biorą takie baby?

101

Odp: TESTUJEMY NASZE ZWIĄZKI PO ZDRADZIE

Biorą deta. Pełno ich. Niestety. I głupich facetów tez. Jak jest teraz deta? Jak wasze relacje. Jak mąż? Dzieci więdza? Rodzina wie? Masz wsparcie?

102

Odp: TESTUJEMY NASZE ZWIĄZKI PO ZDRADZIE

Ostatnio powiedział że nie lubi jaką jestem teraz bo bywam obojętna.wychodowalam sobie pancerz na plecach i nie dam się już skrzywdzić wiele rzeczy zaczęły mi wisieć. Wie że nie musi tu być że już za nim bym nie zaplakala.Zrozumiałam że to tylko chłop ale kiedyś był tylko mój. Wiem teraz że ja to ja a on to on.Czasem płacze ale nie nad nim tylko nad tym co umarło.stracił swoją wyjątkowość zawsze taki przewidujący i co? Czasem myślę że czuje się jak bym się wyleczyla z miłości typu kobiet co to kochają za bardzo bo taka byłam....

103

Odp: TESTUJEMY NASZE ZWIĄZKI PO ZDRADZIE

Teraz mówi że zrozumiał jaką kochana kobieta jestem. Mówi że kocha i bardzo lubi jak jestem uśmiechnięta.Żeby tylko było to taki proste.on nie chce o tym rozmawiac. Zaraz się denerwuje. Chciała bym wiedzieć co wtedy czuł co myślał.Cały czas powtarza że to była choroba mózgu....Stara się jest czuły..dostaje teraz to o co musiałam zabiegać.Co będzie jak przestanie. Jak nie przestanie boleć.  Nasz starszy syn wie a młodszy nie całkiem mały myślę że się domyslal nigdy mnie o nic nie pytał. Mam wsparcie w rodzinie mam przyjaciółkę która zawsze stawiała mnie do pionu. Boże jak przypomnę sobie że żeby zasnąć musiałam się napić jak pchalam w siebie kawałek chleba żeby nie zasłabnac bo nie mogłam jeść......niech mi ktoś zabierze te wspomnienia....

104

Odp: TESTUJEMY NASZE ZWIĄZKI PO ZDRADZIE

Nie zabierze deta.
I nie da sie tkwić w miejscu. Nie utrzymasz go przy sobie poczuciem winy

Najgorsze ze mówi ze nie wie dlaczego choroba mózgu. A więc nie jego wina?? Musi rozumiem ze jego wina. Jego decyzja. Jego wybór.
W konsekwencji wasz związek sie zmienił.
Ty wiesz ze dasz rade żyć sama. Ale zastanow sie czy zgadzasz sie aby on ci w życiu towarzyszył.
Nie bedzie jego częścią. Bedzie towarzyszem. Zawsze z tylu głowy będziesz przygotowana na to ze moze następnego dnia rano sie obudzisz i będziesz sama.
Ale to daje sile. I wybór.
Ja sie nie boje deta...
Wiem kim jestem jaka jestem.
Wiem tez ze nie ma odpowiedzi na pytanie dlaczego to zrobił...
I nie bedzie.
Ale to nie zwalnia z odpowiedzialności za to co zrobił. A elementem odpowiedzialności jest zmiana. W tobie. W nim. W waszej relacji.

105

Odp: TESTUJEMY NASZE ZWIĄZKI PO ZDRADZIE

Teraz mówi że zrozumiał jaką kochana kobieta jestem. Mówi że kocha i bardzo lubi jak jestem uśmiechnięta.Żeby tylko było to taki proste.on nie chce o tym rozmawiac. Zaraz się denerwuje. Chciała bym wiedzieć co wtedy czuł co myślał.Cały czas powtarza że to była choroba mózgu....Stara się jest czuły..dostaje teraz to o co musiałam zabiegać.Co będzie jak przestanie. Jak nie przestanie boleć.  Nasz starszy syn wie a młodszy nie całkiem mały myślę że się domyslal nigdy mnie o nic nie pytał. Mam wsparcie w rodzinie mam przyjaciółkę która zawsze stawiała mnie do pionu. Boże jak przypomnę sobie że żeby zasnąć musiałam się napić jak pchalam w siebie kawałek chleba żeby nie zasłabnac bo nie mogłam jeść......niech mi ktoś zabierze te wspomnienia....

106

Odp: TESTUJEMY NASZE ZWIĄZKI PO ZDRADZIE

Sorki miałam problem z netem wysłało mi się dwa razy.  Wiem że takiej odpowiedzi nie dostanę nigdy.Przyzwyczajam się do myśli że będzie towarzyszem. Doskonale wiem że mogę zostać sama i wiem że sobie poradzę do niego też to dociera! Ta myśl rzeczywiście daje siłę. Bardzo często czuje że się już niczego nie boję. Chyba nic gorszego mnie z jego strony nie spotka bo się uotpornilam bo przeżyłam!  Kocham go tylko to kochanie jest zupełnie inne!  Mam wielką nadzieję że te dołki będą wracać coraz rzadziej....

107

Odp: TESTUJEMY NASZE ZWIĄZKI PO ZDRADZIE

Deta. Jeszcze dwa lata:)

108

Odp: TESTUJEMY NASZE ZWIĄZKI PO ZDRADZIE

Jak ten czes przetrwać jeśli u mnie będzie to trwało dłużej? Mój M twierdził że siedem miesięcy wystarczy żeby nie wspominać nie myśleć....

109

Odp: TESTUJEMY NASZE ZWIĄZKI PO ZDRADZIE
deta napisał/a:

Jet mi tak ciężko mam takiego dola jednak nie daje rady to wraca jak bumerang a tak naprawdę siedzi to wszystko w mojej głowie we mnie ani to wyjąć ani urodzić ani zwymiotowac........masakra

Nawet nie wiesz jak dobrze Cię rozumiem, jak poczytałam Twoje posty ...WIDZIAŁAM SWÓJ ZWIĄZEK, zakańczał i wracał .Teraz też nie wiem na czym stoję...obawiam się, że nic nie zostało zakończone...tylko jest świetny kamuflarz.Potrafił zmienić nr.tel. a jej wysłać nowy, tak usypiał moją czujność, poczytaj moje wpisy.

110

Odp: TESTUJEMY NASZE ZWIĄZKI PO ZDRADZIE

deta, nie ma granbicy siedmiu miesięcy
jest potrzebny czas
mnie to zajęło trzy lata....

ktośiu - przykro mi, hgdy tak piszesz
nie da się odbudowac związku po zdradzie gdy pojawiają się nowe kłamstwa i strategie...

ktosiu- czemu z nim jesteś?
tak szczerze odpowiedz??
po jednej stronie napisz to, co boli, ile cię to kosztuje, kiedy osttanio płakałaś
po drugiej to, co jest dobre, w co wierzysz...
ty deta vzr ob to samo

dla siebie

możesz na forum;))
ale spróbuj

111

Odp: TESTUJEMY NASZE ZWIĄZKI PO ZDRADZIE

ja nigdy nie zrozumiem czlowieka ktorego zdradza swoja ukochaną albo ona swojego ukochanego. niszczy przy tym wszystko, całą milosc, cale zycie. w jednej chwili potrafia zburzyc wszystko co sie budowalo tyle lat. jedna strona mysli ze jest tak cudownie ze jesteśmy tacy szczęśliwi podczas gdy druga osoba zdradza...

ale nigdy też nie zrozumiem osoby która to wybacza i dalej zyje pod jednym dachem z takim zdrajcą. śpi z nim, zyje, oddycha tym samym powietrzem pod jednym dachem itd... obrzydliwe

112 Ostatnio edytowany przez End_aluzja (2013-10-19 09:40:54)

Odp: TESTUJEMY NASZE ZWIĄZKI PO ZDRADZIE

Jak miło ze dokonalas oceny. Nie martw sie. Odrobina wymiotow dobrze robi na linie.
Jak miło ze podzielilas sie swoimi odczuciami. Na pewno słuchając ciebie i dowiedziawszy sie o Twojej Opinii zweryfikuje całe swoje dotychczasowe zycie i zmienię swoje decyzje. Dziękuje ci. Co ja bym zrobiła bez tak doglebnego sadu mnie i mojej sytuacji.

A propos. Oddychasz tym samym powietrzem co ja.. To obrzydliwe....

Ja natomiast nie potrafie zrozumieć ludzi ktorzy wydają sady o sytuacjach których nie znają - są żałośni.

Wiesz dlaczego?? Dlatego bo ty masz wybór. Masz prawo podejmować swoje decyzje i wybory. Gdy ktoś cie zdradzi masz prawo sie zrzygac a potem wykąpać zeby zmyc z siebie cała obrzydliwosc tej sytuacji.
Ale nie masz prawa nakładać swoich wyobrażeń o tym co byś zrobiła w takiej sytuacji... Na ocenę mnie i moich decyzji.

Twoje poczucie tego ze wiesz wszystko wynika z tego, ze niewiele jesCze wiesz...

113

Odp: TESTUJEMY NASZE ZWIĄZKI PO ZDRADZIE
End_aluzja napisał/a:

deta, nie ma granbicy siedmiu miesięcy
jest potrzebny czas
mnie to zajęło trzy lata....

ktośiu - przykro mi, hgdy tak piszesz
nie da się odbudowac związku po zdradzie gdy pojawiają się nowe kłamstwa i strategie...

ktosiu- czemu z nim jesteś?
tak szczerze odpowiedz??
po jednej stronie napisz to, co boli, ile cię to kosztuje,
po drugiej to, co jest dobre, w co wierzysz...
ty deta vzr ob to samo

dla siebie

możesz na forum;))
ale spróbuj

End-Aluzjo...zrobiłam to o co prosiłaś(narazie nie na forum),i co mi wyszło....dlaczego z nim jestem , bo byłam z nim 25 lat i ciągle liczę na cud (chora umysłowo prawda?).Kiedy ostatnio płakałam...dzisiaj(płaczę codziennie)...poniżyłam się nawet w taki sposób, wysłałam z innego nr.do niego smsa, (że niby  to od niej, a nr.inny , bo się boi), żeby wpadł, odzwonił....napisał, (podałam godz, że niby czeka na niego), a sama cicho obserwowałam reakcję po smsie(nie wiedział, że widzę ), nic nie zrobił...nie wyszedł o umowionej godz, nie odzwonił , nie odpisał, wykasował wszystko i głośno westchnął.Ciągle liczę na cud, ale męczę się jak cholera, sama wszczynam kłótnie, wypominam codziennie, nie daję rady.

114

Odp: TESTUJEMY NASZE ZWIĄZKI PO ZDRADZIE

ktosiu, bo to jest taki stan, w którym dobrze ci zostać
bo w tym stanie jest duzo emocji,...
róznych
od euforii po nienawiść

ale nie musisz się zastanawiać czy kochasz go jeszcze
jak te silne emocje opadną, zostaniesz tylko ty i tylko on

a powiem ci z doświadczenia - to dużo trudniejszy stan, niz ten teraz
bo żeby go kochać - musisz najpierw przestac go kochać, musisz zobaczyć, że jest inny, niz myslałaś, musisz przyjąć do swojego domu i serca faceta po przejściach, który zawiódł swoją rodzinę i poległ...
wtedy się okaże, co czujesz
'dzisiaj nie kochasz...
dzisiaj walczysz

115

Odp: TESTUJEMY NASZE ZWIĄZKI PO ZDRADZIE
End_aluzja napisał/a:

ktosiu, bo to jest taki stan, w którym dobrze ci zostać
bo w tym stanie jest duzo emocji,...
róznych
od euforii po nienawiść

ale nie musisz się zastanawiać czy kochasz go jeszcze
jak te silne emocje opadną, zostaniesz tylko ty i tylko on

a powiem ci z doświadczenia - to dużo trudniejszy stan, niz ten teraz
bo żeby go kochać - musisz najpierw przestac go kochać, musisz zobaczyć, że jest inny, niz myslałaś, musisz przyjąć do swojego domu i serca faceta po przejściach, który zawiódł swoją rodzinę i poległ...
wtedy się okaże, co czujesz
'dzisiaj nie kochasz...
dzisiaj walczysz

Ale Ty potrafisz człowiekiem poruszyć.Walczę?....myślisz,że jeszcze powinnam, że mam o co?,

116

Odp: TESTUJEMY NASZE ZWIĄZKI PO ZDRADZIE

chodzi o to, że dopóki jestes w STANIE WOJNY I WALKI

tak długoi nie jestes w stanie refleksji i znajdowania siebie

to nie ty powinnaś walczyc
to nie ty powinnas zabiegac
ty musisz się skupić na swoich uczuciach, potrzebaqch - tym, czego potrzebujesz BY Z NIM BYĆ

musisz zrozumieć, że ty podejmujesz decyzje

117

Odp: TESTUJEMY NASZE ZWIĄZKI PO ZDRADZIE
End_aluzja napisał/a:

chodzi o to, że dopóki jestes w STANIE WOJNY I WALKI

tak długoi nie jestes w stanie refleksji i znajdowania siebie

to nie ty powinnaś walczyc
to nie ty powinnas zabiegac
ty musisz się skupić na swoich uczuciach, potrzebaqch - tym, czego potrzebujesz BY Z NIM BYĆ

musisz zrozumieć, że ty podejmujesz decyzje

Wiem, masz rację,jak narazie są za durze emocje.Napisałaś ,że ja nie powinnam walczyć...nie walczę, tylko ,że wszystko co chwila wraca i wtedy nie panuję nad sobą, a z tą...w emocjach musiałam porozmawiac.Wiem, że to ja podejmuję decyzje....ale jest mi tak ciężko....kiedy to minie...może będzie łatwiej jak przestanę to poruszać, ale ...nie umiem, caly czas drąże, czegoś szukam, węsze...to jest chore...

118

Odp: TESTUJEMY NASZE ZWIĄZKI PO ZDRADZIE

ktosiu, niby dlaczego uważasz, że NIE WALCZYSZ?
ciągle kontrolujesz swojego męża, szukasz dowodów na jego niewiernośc, stosujesz taktyki, podchody, wysyłasz esemesy, żeby sprawdzić jego reakcje
trzymasz go w poczuciu winy wybuchając, robiąc awantury i przypominając mu jakim gnojem jest

TO WOJNA - twoja walka, twoja bitwa


kiedy tak naprawdę nie są potrzebne ci okopy


POTRZEBNE CI SANATORIUM I REKONWALESCENCJA po zranieniu

powinnas leżec w swoim bezpiecznym pokoju, skupiać się na sobie, swoich uczuciach, uporządkować co czujesz,z rozumieć co czujesz...

powinnas dbać o siebie i pielęgnowac siebie

powinnaś zagoic swoje rany , twój mąż ma moc dostarczania ci lekarstw i opatrunków w postaci swojej uwagi i dobrych słów
ale to ty musisz okreslić czego potrzebujesz....

musisz mieć czas na siebie, nie na niego

a ty zajmujesz się nim

119

Odp: TESTUJEMY NASZE ZWIĄZKI PO ZDRADZIE
End_aluzja napisał/a:

ktosiu, niby dlaczego uważasz, że NIE WALCZYSZ?
ciągle kontrolujesz swojego męża, szukasz dowodów na jego niewiernośc, stosujesz taktyki, podchody, wysyłasz esemesy, żeby sprawdzić jego reakcje
trzymasz go w poczuciu winy wybuchając, robiąc awantury i przypominając mu jakim gnojem jest

TO WOJNA - twoja walka, twoja bitwa


kiedy tak naprawdę nie są potrzebne ci okopy


POTRZEBNE CI SANATORIUM I REKONWALESCENCJA po zranieniu

powinnas leżec w swoim bezpiecznym pokoju, skupiać się na sobie, swoich uczuciach, uporządkować co czujesz,z rozumieć co czujesz...

powinnas dbać o siebie i pielęgnowac siebie

powinnaś zagoic swoje rany , twój mąż ma moc dostarczania ci lekarstw i opatrunków w postaci swojej uwagi i dobrych słów
ale to ty musisz okreslić czego potrzebujesz....

musisz mieć czas na siebie, nie na niego

a ty zajmujesz się nim

End-Aluzjo, niepotrzeba nam (kobietom z tego forum)chodzić do psychologa, mamy Ciebie.Mądrze piszesz(jakbyś naprawdę była psychologiem), nawet jak czytałam Twoje wpisy, czuło się coś dziwnego , coś ..mądrego, a nie tylko ...wywal go, wszystko stracone, co Ty chcesz ratować.Ty bardzo mądrze podchodzisz do ...życia chyba.Wiesz,że ...jest ZDRADA i ZDRADA, trzeba je tylko umieć odróżnić i wiedzieć kiedy ratować małżeństwo, a kiedy dać sobie spokój.

120

Odp: TESTUJEMY NASZE ZWIĄZKI PO ZDRADZIE

Nie ktosiu. Jest tylko jedna zdrada. Nie ma większej mniejszej. Zdrada to zawsze największe kurestwo jakie sie czyni.
Różnie tylko moze być po tej zdradzie.
Tylko tutaj jest roznica.
Moj mąż wiedział ze jakakolwiek próba kontaktu z Sucza. Jakakakokwiek sytuacja deuznaczna. Koniec z nami.
I jestem przekonana. Nawet po tylu latach. Ze nawet teraz odeszlabym natychmiast.
Bo wszystko byłoby lepsze niz to ze jeszcze raz zawiódł moje zaufanie.
Żadnych szans. Żadnych nadziei.

To oczywiste dla mnie.
Ktosiu. To nie ty powinnas walczyć o was. Ale on.
Ty powinnas powiedzieć- daje ci szanse. Ale nie wiem jaka decyzje podejmę...

121

Odp: TESTUJEMY NASZE ZWIĄZKI PO ZDRADZIE
End_aluzja napisał/a:

Nie ktosiu. Jest tylko jedna zdrada. Nie ma większej mniejszej. Zdrada to zawsze największe kurestwo jakie sie czyni.
Różnie tylko moze być po tej zdradzie.
Tylko tutaj jest roznica.
Moj mąż wiedział ze jakakolwiek próba kontaktu z Sucza. Jakakakokwiek sytuacja deuznaczna. Koniec z nami.
I jestem przekonana. Nawet po tylu latach. Ze nawet teraz odeszlabym natychmiast.
Bo wszystko byłoby lepsze niz to ze jeszcze raz zawiódł moje zaufanie.
Żadnych szans. Żadnych nadziei.

To oczywiste dla mnie.
Ktosiu. To nie ty powinnas walczyć o was. Ale on.
Ty powinnas powiedzieć- daje ci szanse. Ale nie wiem jaka decyzje podejmę...

I dokladnie tak mu powiedzialam.Ciągle mówi,że....boję się, że jednak za jakiś czas nie wytrzymasz i mnie zostawisz.End-Aluzjo, ile czasu Twój mąż miał romans zanim to wykryłaś?i myślę,że Ty też go nadal sprawdzasz, kontrolujesz, też Ci jest ciężko, skoro nadal jesteś na tym forum.

122

Odp: TESTUJEMY NASZE ZWIĄZKI PO ZDRADZIE

Przez kilka miesięcy od dowiedzenia sie o zdradzie nie. Poukladalam sobie w głowie. Zebralam info. Wyciagnelam wnioski. Sluchalam co mówi ale zbieralam swoje dane o tym czasie.
Potem sprawdzalam. Przez jakiś czas. Ale nie dlatego ze bałam sie ze mnie zdradza.
Sadze ze na tym etapie dlatego ze troche chciałam zeby to robił.... Bo było mi cieZko. I gdybym dowiedziała sie ze sie z nią skontaktował mogłabym powiedzieć --- uffff więc juz nie musze wybierać ja. Wybrał on.
Potem uświadomiłam sobie ze on sam podejmuje decyzje i wybiera. I przestałam sprawdzać.
Zakładam. Ze i tak bym sie dowiedziała. A
Wtedy natychmiast odchodze. Powiedziałam mu o tym.
Ale tez mogłam go nie sprawdzać bo dzięki temu co robiłam po zdradzie jak funkcjonowalam. Nabralam pewności ile jestes warta. Jaka jest moja godność i na co zasługuje.
I oczywiste jest dla mnie ze albo on to dostrzega i chce być z kobieta taka jak ja. Albo niech spada do suczy.
Oczywiste jest dla mnie ze jesliby był teraz nielojalny wobec mnie to nie jestem kobieta dla niego ani on facetem dla mnie.

Ktosiu. Wiesz co mi daje sile?? Ze nigdy nie prosiłam zeby został. Nigdy nie walczylam o niego z Sucza. Dlatego mam pewnośc ze jest ze mna nie dlatego bo Musial bo sie bal bo zobowiązania.
Ale dlatego bo sam chciał.
Droga była wolna i otwarta. Wiedział o tym. Wiedział ze nie bede robic żadnych trudności gdy postanowi odejść i nie bede prac brudów. Wiedział ze będziemy chronić nasze dzieci i rodzine.

Wiedział ze nie zamienie mu życia w piekło jak odejdzie.

Wiedział ze ma wybór.
Jak i ja.

Staliśmy na tych samych pozycjach....
To pozwala mi dzisiaj nie tylko mieć pewnośc ze on dokonał wyboru i chce być ze mna.
Ale dało mi tez pewnośc ze jego zdrada nie narusza mojej wartości jako człowieka.
I tego nikt mi nie odbierze.

123

Odp: TESTUJEMY NASZE ZWIĄZKI PO ZDRADZIE

Endi,

ciezko mi sie Ciebie czyta, bo w porownaniu z Toba jestem niedorozwinietym robalem. To mniej wiecej taki poziom.
Pewnie powiesz "mozesz sie zmienic". Ale to nie do konca prawda. Troche moge. Tylko troche, a to nie robi wielkiej roznicy.
Moge tylko zalowac, ze kiedy w moim zyciu dzialy sie takie sprawy, nie umialam zachowac sie na poziomie czlowieka, tylko na poziomie zranionego zwierzecia rodzaju ludzkiego.

124

Odp: TESTUJEMY NASZE ZWIĄZKI PO ZDRADZIE

miriam
lepiej się czujesz pisząc tak o sobie?
ja sądzę, że to potęguje żal, w jakim się znajdujesz

jest w tobie jakaś bariera, która nie pozwala ci zrozumiesz na co zasługujesz

ot tak, po prostu, jako człowiek

to nie jest kwestia wiary w to, że na coś zasługujesz
to nie jest kwestia walki o to, na co zasługujesz
to kwestia bardzo podstawowej wiedzy.

Miriam, jak traktujesz innych ludzi??

czy tak trudno zrozumieć, że ten podstawowy poziom szacunku dla drugiego człowieka, godnego traktowania, równego traktowania - nalezy się także tobie?/
nawet nie nalezy

jestv twój po prostu. z całym dobrodziejstwem inwentarza;))
wystarczy, że przyjmiesz to do wiadomości

wystarczy,m że uznasz
przecież jestem taka jak wszyscy
zwykła, zwyczajna, przeciętna
a przeciętność, zwykłość i zwyczajność oznacza - to samo dla wszystkich

dla ciebie także;)

125

Odp: TESTUJEMY NASZE ZWIĄZKI PO ZDRADZIE

Endi, dzieki. Ja ocenilam powyzej swoje zachowanie w syt. kiedy odkrylam kolejna zdrade meza. Zachowywalam sie zupelnie inaczej niz Ty  - calkiem na odwrot. Porownanie wypadlo zdecydowanie na moja niekorzysc.
Co robilam? Wpadlam w histerie, co bylo widoczne z daleka. Bylam u kochanki (2 pietra wyzej, wiec to nie byla wyprawa). Zatrzymywalam go - w pierwszej fazie. Potem juz nie.
I teraz: zostal z litosci czy odpowiedzialnosci, czy dlatego, ze chcial? Nigdy juz sie tego nie dowiem. A jak piszesz, taka wiedza jest potrzebna po to, zeby potem moc zyc spokojnie i z poczuciem, ze Twoj facet niczego nie musial. Ze jest z Toba, bo chcial i sam tak wybral.
Moze wlasnie dlatego, ze tego nie wiem, mam teraz takie problemy i ciagle sie zastanawiam.
I oczywiscie nie jest mi fajnie myslec o sobie, ze jestem taka osoba jak pisalam powyzej, ale prawda czasem nie jest przyjemna.

126

Odp: TESTUJEMY NASZE ZWIĄZKI PO ZDRADZIE

miriam

zacznij od teraz
przeszłośc to przeszłośc, nie raz chcielibyśmy ją cofnąć...
ale dzisiaj uznaj

jestem taka potrzebuje tego
\dbaj o to, czego potrzebujesz, pielęgnuj to, ciesz się z tego (jak bilety na koncert) ostro reaguj i neguj zawsze, gdy czegoś nie chcesz...

i o siebie dbaj

127

Odp: TESTUJEMY NASZE ZWIĄZKI PO ZDRADZIE
Miriamm napisał/a:

I teraz: zostal z litosci czy odpowiedzialnosci, czy dlatego, ze chcial? Nigdy juz sie tego nie dowiem. A jak piszesz, taka wiedza jest potrzebna po to, zeby potem moc zyc spokojnie i z poczuciem, ze Twoj facet niczego nie musial. Ze jest z Toba, bo chcial i sam tak wybral.

Miriamm, myslisz ze to sie da tak jednoznacznie ocenic ???
stojac z boku, nie bedac w jego glowie ???
Nawet jesli sam wybral ( a za twojego wybral ktos inny ? ) niczego nie musial ( a twoj musial ? )
nigdy nie mozna byc w 100 % pewnym co nim pokierowalo.
Odpowiedz na to pytanie moze jedynie przyniesc samo zycie i czas
a i to tez 100 procentowej odpowiedzi ci nie da
bo panta rhei
a i sama natura czlowieka nie jest tylko czarno - biala

128

Odp: TESTUJEMY NASZE ZWIĄZKI PO ZDRADZIE
eine_gute_ehefrau napisał/a:
Miriamm napisał/a:

I teraz: zostal z litosci czy odpowiedzialnosci, czy dlatego, ze chcial? Nigdy juz sie tego nie dowiem. A jak piszesz, taka wiedza jest potrzebna po to, zeby potem moc zyc spokojnie i z poczuciem, ze Twoj facet niczego nie musial. Ze jest z Toba, bo chcial i sam tak wybral.

Miriamm, myslisz ze to sie da tak jednoznacznie ocenic ???
stojac z boku, nie bedac w jego glowie ???
Nawet jesli sam wybral ( a za twojego wybral ktos inny ? ) niczego nie musial ( a twoj musial ? )
nigdy nie mozna byc w 100 % pewnym co nim pokierowalo.
Odpowiedz na to pytanie moze jedynie przyniesc samo zycie i czas
a i to tez 100 procentowej odpowiedzi ci nie da
bo panta rhei
a i sama natura czlowieka nie jest tylko czarno - biala

zgadzam sie
motywacje zna tylko on

i to jego motywacja jest

jaka? okaże się w praniu

129

Odp: TESTUJEMY NASZE ZWIĄZKI PO ZDRADZIE

strasznie ciezko sie zyje w poczuciu zerowej pewnosci. Na dodatek w sytuacji, kiedy nie ma zaufania :-(
Wiadomo, ze wszystko jest niepewne, ale niektorzy musza to tylko rozumiec teoretycznie, a inni musza tego doswiadczac. I w tym sie kryje wielka roznica.

130

Odp: TESTUJEMY NASZE ZWIĄZKI PO ZDRADZIE

Ale: macie racje, trzeba zaczac od dzis. Od teraz. Otworzyc dla tego goscia nowy rachunek. Calkiem czysty. Na nowo.
Czemu nie? Tylko w tej restauracji juz nie moze dostac zarcia na kreche, bo nie ma zaufania.
Bardzo to trudne. Nie wiem, czy bede umiala.

Posty [ 66 do 130 z 185 ]

Strony Poprzednia 1 2 3 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » TESTUJEMY NASZE ZWIĄZKI PO ZDRADZIE

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026