netkobietyWszystkie działy
Seks, seksualność, psychologia

Zmieniające się obyczaje seksualne.

152 odpowiedzi16 045 wyświetleńzałożony przez Catwoman, 12.04.2013

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » SEKS, SEKSUALNOŚĆ, PSYCHOLOGIA » Zmieniające się obyczaje seksualne.

Strony Poprzednia 1 2 3 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 66 do 130 z 153 ]

66

Odp: Zmieniające się obyczaje seksualne.
Jaga Baba07 napisał/a:
YOGI bear napisał/a:

A jak wygląda tyłek J.Lo ?

Tak, jak mój wink. Czyli okrągły, nieco wystający, lecz jędrny, ale nie do przesady smile.

A ja duch Hopkirka jestem i przenikając przez ściany podglądam Cię w łazience big_smile.
Przyślij zdjęcie na priva to ocenię smile.

67

Odp: Zmieniające się obyczaje seksualne.

Co Ty, nie wysyłam, nawet chłopakowi nie wysłałam tongue.
Kolega mi tak w liceum powiedział, a on był szczery. Więc wierzę mu na słowo wink.

68 Ostatnio edytowany przez YOGI bear (2013-04-12 19:49:17)

Odp: Zmieniające się obyczaje seksualne.
Jaga Baba07 napisał/a:
YOGI bear napisał/a:

Wielki, okrągły tyłek... Mniam, mniam big_smile big_smile big_smile

Taki od J.Lo jest fajny wink?

Wyguglałem co znaczy J.Lo smile.
Tyłek owszem, niczego sobie, ale cała J.Lo kojarzy mi się z zapaśnikiem (jakoś tak męsko, a nie kobieco sad).

69

Odp: Zmieniające się obyczaje seksualne.
YOGI bear napisał/a:
pati31 napisał/a:
YOGI bear napisał/a:

[Wielki, okrągły tyłek... Mniam, mniam big_smile big_smile big_smile

No wlasnie do tego trzeba dorosnac, zeby doceniac kobiecosc smile i

Eeee... tam. Mi od nastolatka się takie podobały smile.
Ale dopiero po trzydziestce przełamałem nieśmiałość i zacząłem wbijać w nie zęby big_smile.

Moja zmora byly wlasnie duze biodra, kiedy dziewczyzny w liceum byly takie drobne , moje zawsze byly za duze. Nawet jaks chudlam, a odchudzalam sie namietnie to wystawaly wtedy kosci , ale biodra i tylek i tak byl , chudlam jedynie w gornej czesci ciala. Mialam ogromny kompleks na tym punkcie, dostwalam wrecz swira . Wtedy jeszcze modne bylo bardzo chude ,........
Punkt wizenia sie zmienil gdzies ok 25 roku zycia .Teraz kiedy mam 33 lata , jestem kobieca i ciesze sie z tego , choc biust moglby byc wiekszy

70 Ostatnio edytowany przez YOGI bear (2013-04-12 22:06:36)

Odp: Zmieniające się obyczaje seksualne.
Jaga Baba07 napisał/a:

Co Ty, nie wysyłam, nawet chłopakowi nie wysłałam tongue.

I dobrze robisz smile.
Mojego przyjaciela, jego była kobieta oczernia na różnych portalach i jakoś nie pomyśli, że on mógłby upublicznić zdjęcia, które mu przysyłała. A wiele z nich nie jest zakłócone żadnym ubiorem big_smile.

71 Ostatnio edytowany przez Jaga Baba07 (2013-04-12 19:51:15)

Odp: Zmieniające się obyczaje seksualne.

Dobra, ale powróćmy do głównego tematu, bo robimy offa, a z tego, co kojarzę, to gdzieś musi być temat o walorach kobiet.

Ach, mi jeszcze babcia opowiadała, ze miała koleżankę, która potrafiła klaskać...wargami sromowymi, a potocznie cipką lol. Babcia mówiła, że ona "klapała cipką" big_smile. To był jej ukryty talent.
Ciekawe, czy jeszcze żyje...Bo jak tak, to pewnie u Rubika taka persona byłaby nie lada atrakcją big_smile.

72

Odp: Zmieniające się obyczaje seksualne.
pati31 napisał/a:

Moja zmora byly wlasnie duze biodra, kiedy dziewczyzny w liceum byly takie drobne , moje zawsze byly za duze. Nawet jaks chudlam, a odchudzalam sie namietnie to wystawaly wtedy kosci , ale biodra i tylek i tak byl , chudlam jedynie w gornej czesci ciala. Mialam ogromny kompleks na tym punkcie, dostwalam wrecz swira . Wtedy jeszcze modne bylo bardzo chude ,........
Punkt wizenia sie zmienil gdzies ok 25 roku zycia .Teraz kiedy mam 33 lata , jestem kobieca i ciesze sie z tego , choc biust moglby byc wiekszy

Tyłek najważniejszy big_smile big_smile big_smile.

Moja pracownica (z pięknymi, krągłymi pośladkami) odchudzała się kiedyś namiętnie.
W końcu na tyłku zostały tylko wystające kości miednicy i grube uda poniżej sad. Brrrr...
Niektóre kobiety najlepiej wyglądają w krągłościach i nie się tego zmienić.

73

Odp: Zmieniające się obyczaje seksualne.
YOGI bear napisał/a:

Moja pracownica (z pięknymi, krągłymi pośladkami) odchudzała się kiedyś namiętnie.
W końcu na tyłku zostały tylko wystające kości miednicy i grube uda poniżej sad. Brrrr...
Niektóre kobiety najlepiej wyglądają w krągłościach i nie się tego zmienić.

Ale już wyżej napisałam, że faceci niby tak zachwalają kobiety z seksowną nadwaga, a tak naprawdę mówią  to o kobietach, które nadwagi nie mają, mają tylko krągłe kształty, a wagę w normie. Sorry ale taka prawda.

74

Odp: Zmieniające się obyczaje seksualne.
Jaga Baba07 napisał/a:

Dobra, ale powróćmy do głównego tematu, bo robimy offa, a z tego, co kojarzę, to gdzieś musi być temat o walorach kobiet.

Ach, mi jeszcze babcia opowiadała, ze miała koleżankę, która potrafiła klaskać...wargami sromowymi, a potocznie cipką lol. Babcia mówiła, że ona "klapała cipką" big_smile. To był jej ukryty talent.
Ciekawe, czy jeszcze żyje...Bo jak tak, to pewnie u Rubika taka persona byłaby nie lada atrakcją big_smile.

Wow, ciekawe

75

Odp: Zmieniające się obyczaje seksualne.
Nirvanka87 napisał/a:

Ale już wyżej napisałam, że faceci niby tak zachwalają kobiety z seksowną nadwaga, a tak naprawdę mówią  to o kobietach, które nadwagi nie mają, mają tylko krągłe kształty, a wagę w normie. Sorry ale taka prawda.

Nirwanka: moje pulchne dziewczyny miały między 88 a 110kg i nie były nazbyt wysokie, więc jak mówię o krągłościach to mówię o krągłościach, a nie tylko zaokrągleniach big_smile.

76

Odp: Zmieniające się obyczaje seksualne.
YOGI bear napisał/a:
Nirvanka87 napisał/a:

Ale już wyżej napisałam, że faceci niby tak zachwalają kobiety z seksowną nadwaga, a tak naprawdę mówią  to o kobietach, które nadwagi nie mają, mają tylko krągłe kształty, a wagę w normie. Sorry ale taka prawda.

Nirwanka: moje pulchne dziewczyny miały między 88 a 110kg i nie były nazbyt wysokie, więc jak mówię o krągłościach to mówię o krągłościach, a nie tylko zaokrągleniach big_smile.

Zatem zwracam honor, jesteś takim samym dewiantem jak mój facet;)
Bo mimo wszystko dla mnie to jest zboczenie, tak samo jak ktoś leci na anorektyczki. Zboczenie, bo odbiega od normy, powinny się podobać dziewczyny w normie wagowej i takie też powinny być dziewczyny, oczywiście faceci też. Przede wszystkim dla zdrowia.

77

Odp: Zmieniające się obyczaje seksualne.
Nirvanka87 napisał/a:

Zatem zwracam honor, jesteś takim samym dewiantem jak mój facet;)
Bo mimo wszystko dla mnie to jest zboczenie, tak samo jak ktoś leci na anorektyczki. Zboczenie, bo odbiega od normy, powinny się podobać dziewczyny w normie wagowej i takie też powinny być dziewczyny, oczywiście faceci też. Przede wszystkim dla zdrowia.

Zdrowie to jedno, a preferencje seksualne (czyli przyjemności smile) drugie.

Wracając do tematu wątku:
Także wzorzec seksownej kobiety zmienił się znacząco przez ostatnie pół wieku.
Najpierw strasznie schudła sad, a ostatnio jakby na powrót przybierała na wadze smile.

78

Odp: Zmieniające się obyczaje seksualne.

Normy na przestrzeni czasu zmieniały się wielokrotnie, od anorektyczek średniowiecza, przez panie przy kości czasów Rubensa, do dziś, gdy króluje figura szczupła, ale ze sporym biustem.

Natomiast gusta ludzkie zawsze są takie same. 2 tys. lat temu jak i dziś.

79

Odp: Zmieniające się obyczaje seksualne.
YOGI bear napisał/a:

Wracając do tematu wątku:
Także wzorzec seksownej kobiety zmienił się znacząco przez ostatnie pół wieku.
Najpierw strasznie schudła sad, a ostatnio jakby na powrót przybierała na wadze smile.

nie widze tego "tycia", cały czas osoby pulchniejsze są wytykane palcami i wyśmiewane. Cały czas żyjemy w chudym (nie szczupłym) chudym kanonie piekna. Takie dziewczyny są promowane, wystarczy obejrzeć top model (nie oglądam), ale kiedys widziałam urywki, będac u kogoś i potem mnie naszło, żeby zobaczyć ile one ważą przy jakim wzroście. Wszystkie miały niedowagę, przy wzroście ponad 170cm ważyły po 40-55 kg

80 Ostatnio edytowany przez Jaga Baba07 (2013-04-12 20:36:27)

Odp: Zmieniające się obyczaje seksualne.
YOGI bear napisał/a:

I dobrze robisz smile.
Mojego przyjaciela, jego była kobieta oczernia na różnych portalach i jakoś nie pomyśli, że on mógłby upublicznić zdjęcia, które mu przysyłała. A dużo z nich nie jest zakłócone żadnym ubiorem big_smile.

Ooo właśnie, a propos zmieniających się obyczajów, to zauważyłam, że teraz dziewczyny nagminnie wysyłają zdjęcia, na których odzienie jest poza kadrem do swoich chłopaków. Nie myślą o tym, że chłopak dzisiaj jest, a jutro może go nie być.
Dlatego nigdy nie wysłałam żadnemu facetowi zdjęcia bez kompletnego ubioru...Chce mnie naga, to może sobie wyobrazić albo na żywo ściągnąć ze mnie łapczywie ubranie i niech się napawa widokiem, ale nie przez obiektyw wink.

81

Odp: Zmieniające się obyczaje seksualne.
Nirvanka87 napisał/a:

nie widze tego "tycia", cały czas osoby pulchniejsze są wytykane palcami i wyśmiewane. Cały czas żyjemy w chudym (nie szczupłym) chudym kanonie piekna. Takie dziewczyny są promowane, wystarczy obejrzeć top model (nie oglądam), ale kiedys widziałam urywki, będac u kogoś i potem mnie naszło, żeby zobaczyć ile one ważą przy jakim wzroście. Wszystkie miały niedowagę, przy wzroście ponad 170cm ważyły po 40-55 kg

No pulchnych jeszcze nie promują sad.
Na razie wycofali się z anorektyczek. To już jakiś sukces smile.

82

Odp: Zmieniające się obyczaje seksualne.
YOGI bear napisał/a:
Nirvanka87 napisał/a:

nie widze tego "tycia", cały czas osoby pulchniejsze są wytykane palcami i wyśmiewane. Cały czas żyjemy w chudym (nie szczupłym) chudym kanonie piekna. Takie dziewczyny są promowane, wystarczy obejrzeć top model (nie oglądam), ale kiedys widziałam urywki, będac u kogoś i potem mnie naszło, żeby zobaczyć ile one ważą przy jakim wzroście. Wszystkie miały niedowagę, przy wzroście ponad 170cm ważyły po 40-55 kg

No pulchnych jeszcze nie promują sad.
Na razie wycofali się z anorektyczek. To już jakiś sukces smile.

Jak dla mnie waga 55 kg przy 170cm to jest anoreksja, a przynajmniej duże niedożywienie. A teraz właśnie wyczytałam, że jakaś 21latka odpadła z x-factora (nie oglądam). Od razu porównałam jej występy z innymi osobami i chociaż nie mój styl to obiektywnie przyznaję, byli gorsi, a odpadła ona, hmmmm może dlatego, że ma nadwagę i to duuużą. Takiej dziewczyny się nie wypromuje, nikt jej płyty nie kupi, bo nikt nie będzie oglądał clipu, gdzie kobita cyca czy odwłoka nie pokaże. I ja np sie dodzie nie dziwię (fakt była maszkaronem przed operacjami, a raczej miała bardzo pospolity i taki myszowato-patologiczny typ urody), że pokazuje się prawie nago w teledyskach. Bo ona ma naprawdę bardzo dobry głos, ale dzisiaj niestety nie kupuje się muzyki i talentu tylko gołe dupy.

83

Odp: Zmieniające się obyczaje seksualne.

To racja ludzie za bardzo skupiaja sie na wygladzie , szykuja sobie trudna starosc , bo przeciez kady sie pomarszczy zestarzeje i wtedy fajnie jest miec z kim napic sie herbaty

84

Odp: Zmieniające się obyczaje seksualne.

Oj, młodzi! Myślicie, ze Wasze pokolenie odkryło seks? To wszystko już było. Jedyna różnica polega na tym, że kiedyś to była sfera intymna, a dzisiaj wszystko jest na wierzchu. Pokazane, omawiane, dyskutowane. Jak puszczanie gazów.
No, nie wiem co jest lepsze.

85 Ostatnio edytowany przez kenobi (2013-04-13 01:27:17)

Odp: Zmieniające się obyczaje seksualne.

Oj, młodzi! Myślicie, ze Wasze pokolenie odkryło seks? To wszystko już było. Jedyna różnica polega na tym, że kiedyś to była sfera intymna, a dzisiaj wszystko jest na wierzchu. Pokazane, omawiane, dyskutowane. Jak puszczanie gazów.
No, nie wiem co jest lepsze.

Jak mi znajoma o pokolenie starsza opowiadała że "serge gainsbourg & jane birkin je t'aime" słuchali po kryjomu, albo że książki wisłockiej kserowali, to moją duszę przeszywa taka sama zgroza jak stanie po mięso na kartki, albo bieg do sklepu bo rzucili papier toaletowy.

Ja się cieszę, że wszystko jest na wierzchu. Pornole, gazety, dziwki, komunikacja. Jest łatwy dostęp do seksu i każdy może robić co chce, albo nie robić jeśli czegoś nie chce.

Co do wyglądu... małe piersi/duże piesi, wysoka/niska, duży penis/mały penis, chudszy kościsty, grubszy... co za różnica. Ktoś pociąga nas seksualnie, albo nie pociąga. Ktoś jest intrygujący, albo obojętny. Na pewno wszyscy znają śliczne dziewczyny/chłopców, którzy są zimni jak ryba w galarecie, albo brzydkich chłopców/dziewczyny, którzy są ogólnie porządani. Jedyne co odrzucam to "anoreksję", "otyłość", brudasów, no i niestety "siano w głowie".

Co do obyczajów... fajnie byłoby się czasem z kimś kto się nam podoba popieścić się, ale niestety normy społeczne są takie, że jest to czyn karygodny, więc kończy się tak, że dwoje robi do siebie "maślane oczy" i się głupio zachowują.

Druga sprawa to są komplementy dla Pań. Niby chcecie być adorowane, niby lubicie jak się Wam powie coś miłego o wyglądzie, same się do pracy stroicie, ale wymawianie komplementu jest trudne, bo a nuż oskarży laska o mobbing, albo co gorsze pomyśli, że facet chce ją przelecieć, albo że tylko na "jej tyłku" mu zależy. Well, well -- trudne są miękkie sprawy.

86 Ostatnio edytowany przez Catwoman (2013-04-13 11:30:41)

Odp: Zmieniające się obyczaje seksualne.

marena7 to odsłoń nam nieco rąbka tajemnicy tamtych czasów smile

Co się teraz zmieniło: na pewno to, że nieślubne dzieci, panny "z brzuchem" nie są obecnie szykanowane. A były; teściowa mi opowiadała, że były takie osoby, które siedząc na ławeczce przed domem a widząc taką z dzieckiem, co ją facet wystawił, mówiły: - Jak ona się tak nie wstydzi z tym dzieckiem paradować!
Ale chyba im o to chodziło, że seks uprawiała tak bezwstydnie, bez proboszczowego błogosławieństwa, no a dziecko: dowód na to widoczny.

Ja myślę, że wiek inicjacji seksualnej się obniżył; dla tych, co i tak by się na seks zdecydowali. Trudno mi powiedzieć, kiedy za "moich czasów"  się bzykało po raz pierwszy... ale większość koleżanek to chyba 17-18 lat.

pati31 trudno mi się jednak zgodzić z określeniem, którego często używasz a mianowicie "puszczalska". Co to wg Ciebie znaczy? No bo...dlaczego facet nie nazywa się "puszczalski"? W seksie bowiem uczestniczą oboje.

87

Odp: Zmieniające się obyczaje seksualne.

Catwoman z ta puszczalską to jest tak że jak dziewczyna zaliczy  z 5 facetów to już jest nie wiadomo kim,a prościej mówiąc dzi..ką,kur... itp
ale jak facet zalicza panienki jedna za druga to jest super ekstra,jeszcze medal powinien dostać za to złoty big_smile

tak moje pokolenie czyli 30 + zazwyczaj swój pierwszy raz miało w wieku 17-18 lat

88

Odp: Zmieniające się obyczaje seksualne.

Osobiscie znam kobietę, która po urodzeniu dziecka stała się całkowicie obojetna na seks, jest oziebła, od dwóch lat go nie uprawiała i mówi, ze drazni ją, kiedy jej mąz w ogóle robi jakiekolwiek podejscia w tej kwestii.
Nie wyobrazam sobie takiego życia, dla mnie i mojego partnera seks jest szalenie istotny, bawimy się nim. Blat kuchenny, podłoga w łazience, pralka, szeroki parapet w salonie - to nie sa "nadzwyczajne" miejsca dla mnie. Podobnie jak seks oralny, wspolne ogladanie filmow porno, przywiązywanie do łózka, ponczochy, szpilki, lateksowe sukienki od czasu do czasu... Wszak wszystko jest dla ludzi. Sama swego czasu, przed poznaniem mojego obecnego partnera spotykałam się z kobieta i nie widziałam w tym niczego niezwykłego.
Ludzie stali się bardziej wyzwoleni, widze to po znajomych z pracy. Moze to dlatego, ze wydaje mi sie, ze ludzie w Wielkiej Brytanii maja większy dystans do wszystkiego? Tydzien temu 50 letnia znajoma z pracy opowiadałam, ze zawsze marzyła o dwoch męzczyznach w łózka, tylko nigdy się na to nie zdobyła.
Jezeli chodzi o dziewictwo, w liceum kolezanki przechwalały się, ze straciły je w wieku lat 15 i często dogryzały mi z tego powodu, ze ja swoja błonę wciąż mam na swoim miejscu. Słyszałam przerózne komentarze, ze nieatrakcyjna dla mezczyzn, ze zostane stara panna... Czulo sie taka presję zrobienia tego jak najszybciej, jakby to byl wyznacznik mojej atrakcyjnowci...

Straciłam dziewictwo pozniej, nie dlatego, ze czekalam na tego jedynego, tylko dlatego, ze nie chcialam tego robic pod presją. Przyszedł taki moment, ze  wkoncu poczulam się w pełni rozbudzona seksualnie, przez dwa lata praktykowałam "wolne zwiazki", odpowiadalo mi to, bardzo lubilam seks, ale zobowiazania juz niekoniecznie. Nie uwazam się za kobiete łatwą, "przechodzoną", czy tez lekkich obyczajow, chociaz teraz, w wieku 26 lat, mam juz dwucyfrowy "licznik" uwazam to za zdobywanie doswiadczenia i korzystanie z zycia wink

Moj poprzedni zwiazek (malzenstwo w sumie) rozpadlo się z powodu narastajacych frustracji. Nie chialam uprawiac seksu, bo nie mialam z tego przyjemnosci, maz bardziej pragnal zaspokoic swoje potrzeby, ja bardzo egzekwowałam swoje prawo do orgazmu, a skoro wciaz mi go nie dawal, odcielam go calkowicie, co wzbudzalo jego agresje. Brak seksu zaczal byc tak dostwierajacy, ze z powodu narastającej agresji zaczal mnie bic.
Z moim obecnym partnerem dopasowalismy się idealnie, nie ma rzeczy, ktorej chociazby z czystej ciekawosci bysmy sie sprobowali, a nawet jezeli sa takie rzeczy, na jakie sie nie zdecydujemy, nie jest to dla nas jakies "wynaturzenie" tylko po prostu nie czujemy tego. Chociazby wczorajsza rozmowa, kiedy moj Luby mowi, ze znajomy opowiadal mu o pissingu. Ja odpowiadam, ze mamy za mala wanne, a wynajmowanym mieszkaniu to szkoda zasikac dywan, bo nam z kaucji obetna za czyszczenie. Moje kochanie powiedzialo, ze jak sie zdecyduje, to kupi ceratki, jak dla niemowlakow pod przescieradło wink
Z tym mezczyzna czuje taka wiez, jakiej nie czulam nigdy wczesniej z facetem, nie przeszkadzaja mi moje dodatkowe kilogramy, nie mam zahamowan i dzieki temu, uwazam, ze moj zwiazek jest udany, to jest moja recepta na szczescie.

89

Odp: Zmieniające się obyczaje seksualne.

Słowo "puszczalski" ma chyba dla każdego inne znaczenie.
Znam dziewczynę, która po tragicznej śmierci męża załamała się, straciła pracę i namówiona przez sąsiadkę zaczęła pracować w agencji towarzyskiej. Zarabia tam na utrzymanie trójki dzieci. Na pracę w swoim zawodzie jest zbyt niestabilna emocjonalnie.
Nie nazwałbym jej puszczalską.

Dla mnie seks stanowi strefę intymną do której dopuszczam nowe osoby bardzo rzadko i oczekuję, że ja również dla wybranej kobiety jestem gościem rzadkim, a nie bezimiennym kawałkiem tłumu.
Dlatego mierzi mnie nadmierne szafowanie ciałem i seksualnymi pieszczotami przez lekko podchodzące do tematu seksu kobiety.

Proszę wybaczyć, ale gdy słucham opowieści pewnej znajomej, jak w piątek wyrwała wspaniałego, na całym ciele dzierganego faceta i bzykała się z nim (oczywiście z "miłości" i bez zabezpieczenia) do poniedziałku, to nie myślę o wspaniałych uniesieniach, których mogła w tym czasie doznać, ale o liście chorób, które od tego dzierganego mena mogła załapać. I tą dziewczynę nazywam głupią i puszczalską.

90

Odp: Zmieniające się obyczaje seksualne.

YOGI bear a jak nazwiesz faceta z którym ta głupia i puszczalska się bzykała ? big_smile

91 Ostatnio edytowany przez YOGI bear (2013-04-13 14:54:01)

Odp: Zmieniające się obyczaje seksualne.
lena812 napisał/a:

YOGI bear a jak nazwiesz faceta z którym ta głupia i puszczalska się bzykała ? big_smile

Dziwkarzem (jest takie wiele mówiące słowo smile), który wyrwał puszczalską.

Blisko mnie mieszka facet w moim wieku. Nadal pracuje jako disc jockey w tancbudzie na peryferiach. W każdy weekend przywozi z dyskoteki inną puszczalską, przemyca do swojego pokoju (nadal mieszka z rodzicami big_smile), wykorzystuje i... wywala za drzwi.
Trudno abym miał dobre zdanie o kobietach godzących się na takie traktowanie.
Widziałem kilka z nich i wiem, ze zdecydowanie nie ma mu czego zazdrościć.
Swojego zdania o tym "mężczyźnie" nie muszę chyba bardziej rozwijać.

92

Odp: Zmieniające się obyczaje seksualne.

Jesli mowie "puszczalska" ., okreslam mlodki , ktore robia to z kazdym , zwlaszcza te maloletnie , ktorych pojecie o sexie jest zerowe:))) , nie nazywam puszczalskimi , czy dziwkarzami doroslych ludzi , ktorzy spotykaja , badz lubia spotykac sie na sex , bo oni sa swiadomi tego co robia , a dziewczyna 16 letnia , ktora jest zaliczna po koleji przez chetnych kolegow, swiadoma nie jest .......

93

Odp: Zmieniające się obyczaje seksualne.
pati31 napisał/a:

a dziewczyna 16 letnia , ktora jest zaliczna po koleji przez chetnych kolegow, swiadoma nie jest .......

A koledzy zasługują na szacunek/ poparcie/ milczenie?
Moim zdaniem, za bardzo się piętnuje płeć żeńską, a za dużo usprawiedliwia męską.

94 Ostatnio edytowany przez YOGI bear (2013-04-13 17:49:49)

Odp: Zmieniające się obyczaje seksualne.
Catwoman napisał/a:
pati31 napisał/a:

a dziewczyna 16 letnia , ktora jest zaliczna po koleji przez chetnych kolegow, swiadoma nie jest .......

A koledzy zasługują na szacunek/ poparcie/ milczenie?
Moim zdaniem, za bardzo się piętnuje płeć żeńską, a za dużo usprawiedliwia męską.

Catwoman: jeżeli 16-stolatka uprawia seks z połową szkoły, aby zdobyć popularność i być "cool", to należy to piętnować.
Chłopak w tym wieku jest napalony na wszystko co ma spódniczkę (biedni Szkoci big_smile) i na drzewo nie ucieka.
Działania 16-stolatki nie mają nic wspólnego z przyjemnością seksualną odczuwaną przez kobietę.
Działaniami jej równolatków rządzi instynkt (czasami na szczęście też rozum smile). Oskarżanie ich za skorzystanie z okazji (chętnej puszczalskiej) jest równie mądre jak oskarżanie tygrysa za spożywanie mięsa.
Jak suka nie da, to pies nie weźmie.

I aby nie było niedomówień: w wieku lat 15-stu otrzymałem propozycję współżycia od starszej o 2 lata całkiem miłej dziewczyny (posiadającej w/w popularność w szkole). Nie skorzystałem z niej i jakoś tego nigdy nie żałowałem. Pamiętam jednak jak na jej przytulenie zareagował wtedy mój organizm i dlatego nie piętnuję chłopców, którzy z takich okazji korzystają smile.

95

Odp: Zmieniające się obyczaje seksualne.

...i to jest idealny przykład seksizmu.

96

Odp: Zmieniające się obyczaje seksualne.
Catwoman napisał/a:

...i to jest idealny przykład seksizmu.

Wiesz Catwoman ja w technikum biologi nie miałem, ale zauważyłem, że wśród stworzeń posiadających dwie płcie, występują też różnice w zachowaniu, potrzebach i sposobach ich realizacji.
Jeżeli wg Ciebie te różnice to seksizm, to ja musze poczytać jeszcze raz znaczenie tego słowa.

Moja wcześniejsza wypowiedź nie oznacza piętnowania wszystkich dziewczyn rozpoczynających wcześnie przygodę z seksem.
Ja wzywam big_smile do piętnowania anomalii, szkodliwych dla samych bohaterek.
No chyba, że ktoś mnie przekona, że zdobywanie popularności w szkole poprzez oddawanie się połowie tejże szkoły pozostanie bez wpływu na psychikę tej dziewczyny.

97

Odp: Zmieniające się obyczaje seksualne.

Ależ ja mówię tylko o tych "anomaliach"! Czy w świetle prawa facet, który zabił zasługuje na większe zrozumienie niż kobieta? Tylko dlatego, że jest samcem i powiedzmy, że agresję ma w genach? Sąd tak nie uważa.

98

Odp: Zmieniające się obyczaje seksualne.
Catwoman napisał/a:

Ależ ja mówię tylko o tych "anomaliach"! Czy w świetle prawa facet, który zabił zasługuje na większe zrozumienie niż kobieta? Tylko dlatego, że jest samcem i powiedzmy, że agresję ma w genach? Sąd tak nie uważa.

Nie rozśmieszaj mnie Catwoman smile.
Popatrz na wyroki kobiet skazanych za zabicie męża i mężów skazanych za zabicie żony. Różnica "wali" po oczach smile. Tyle, że tutaj kobiety mają prawo zabijać, bo przecież zawsze one są biedne i dobre, a źli mężczyźni są ich oprawcami.
Spróbuj po rozwodzie odebrać dziecko matce alkoholiczce i przekazać kochającemu je ojcu. Mission impossible ! Prędzej zamkną tego ojca w więzieniu w oparciu o pomówienie o pedofilię.
Zawsze występują różnice w zachowaniu uwarunkowane płcią i zawsze ludzie patrzą stereotypowo (nawet sędziowie sad).

99

Odp: Zmieniające się obyczaje seksualne.

Bierze się to z bardzo prostej przyczyny - a kwestię znam ze strony osoby, która decyduje, komu dziecko po rozwodzie dać: Facet nie potrafi się dzieckiem zająć. Nie wymyśli w swej głowie, że w ciągu dnia może się pogoda zmienić, zatem dziecko należy ubrać 'na cebulkę' lub wyposażyć go w parasol. Mężczyźni z opieki nad dzieckiem najczęściej rezygnują gdy sędzina UŚWIADAMIA takiego tatusia, że to dziecko będzie z nim MIESZKAĆ a to oznacza podporządkowanie swego dnia do potrzeb dziecka (np.szkoły), poranną wyprawkę do szkoły; śniadanie, książki itd. Ale OK, nie zamierzam robić dłuższego off topic.

Rozmawiamy tu o seksie; czyli co, musimy uznać, że wy-faceci jesteście właściwie nie ludźmi tylko zwierzętami posługującymi się jedynie instynktem, zatem należy was zwolnić z myślenia, o uczuciach wyższych już nie wspominając...  ?

100 Ostatnio edytowany przez YOGI bear (2013-04-13 18:20:41)

Odp: Zmieniające się obyczaje seksualne.
Catwoman napisał/a:

Bierze się to z bardzo prostej przyczyny - a kwestię znam ze strony osoby, która decyduje, komu dziecko po rozwodzie dać: Facet nie potrafi się dzieckiem zająć. Nie wymyśli w swej głowie, że w ciągu dnia może się pogoda zmienić, zatem dziecko należy ubrać 'na cebulkę' lub wyposażyć go w parasol. Mężczyźni z opieki nad dzieckiem najczęściej rezygnują gdy sędzina UŚWIADAMIA takiego tatusia, że to dziecko będzie z nim MIESZKAĆ a to oznacza podporządkowanie swego dnia do potrzeb dziecka (np.szkoły), poranną wyprawkę do szkoły; śniadanie, książki itd. Ale OK, nie zamierzam robić dłuższego off topic.

Właśnie zaprezentowałaś seksistowskie myślenie big_smile. Lepsza zdegenerowana, pozbawiona uczuć wyższych matka od normalnego mężczyzny. Przecież ten ostatni to debil, który dzieckiem się nie zajmie big_smile.

Catwoman napisał/a:

Rozmawiamy tu o seksie; czyli co, musimy uznać, że wy-faceci jesteście właściwie nie ludźmi tylko zwierzętami posługującymi się jedynie instynktem, zatem należy was zwolnić z myślenia, o uczuciach wyższych już nie wspominając...  ?

Nigdzie tego nie napisałem.
Oceniłem konkretną grupę wiekową i nadal podtrzymuję swoje zdanie w tej kwestii.
Czasami myślimy smile, a nawet posiadamy uczucia wyższe. Zapewne z tego powodu nie skorzystałem wtedy z uroczo odsłoniętego ciała starszej dziewczyny. A musiało zrobić na mnie duże wrażenie, jeżeli pamiętam wszystko do dziś smile.
Wprawdzie mężczyzna ma dwie główki i myśli tą do której w danym momencie napływa więcej krwi smile, ale wie o tym i stara się przed pomysłami niżej umiejscowionej główki zabezpieczyć smile.
Wiedza, to jednak rzecz nabyta. Dlatego typowy 16-stolatek prędzej skorzysta z okazji przypadkowego (niebezpiecznego) seksu od 30...40-sto latka.

I pod względem seksu różnimy się od kobiet jeszcze tym, że nie po przypadkowym numerku nie możemy zajść w ciąże i jest mniejsze prawdopodobieństwo zarażenia choróbskiem.
Wydaje mi się, ze są to różnice dosyć znaczące.

101

Odp: Zmieniające się obyczaje seksualne.
Catwoman napisał/a:
pati31 napisał/a:

a dziewczyna 16 letnia , ktora jest zaliczna po koleji przez chetnych kolegow, swiadoma nie jest .......

A koledzy zasługują na szacunek/ poparcie/ milczenie?
Moim zdaniem, za bardzo się piętnuje płeć żeńską, a za dużo usprawiedliwia męską.

a czy ja tak napisalam? smile))), nie, dziewczyny powinny sie szanowac , chlopak zamoczy obgada i tyle z tej przyjemnosci zostaje.

102

Odp: Zmieniające się obyczaje seksualne.

Tylko nie wiem pati czy wiesz, ale i kobiety z seksu czerpią przyjemność. Chyba większość. No, chyba że się jednak mylę i kobiety występują w roli tej sex-wolontariuszki.

103

Odp: Zmieniające się obyczaje seksualne.
Catwoman napisał/a:

Tylko nie wiem pati czy wiesz, ale i kobiety z seksu czerpią przyjemność. Chyba większość. No, chyba że się jednak mylę i kobiety występują w roli tej sex-wolontariuszki.

Dziwna jestes , nie pisalam nic na temat , ktory prezentujesz teraz:)))

Sex wolontariuszka jest na pewno 16 latka dajacy duppy kazdemu , o to mi chodzilo , napisalalam pare postow wczesniej , zmienilas temat i narzucasz teraz mi cos czego nie pisalam:))
Kobita - jak najbardziej ma przyjemnosc z sexu
16 letnia puszczalska nie ma na 100 proc:)), chlopak , ktory korzysta z okazji jest zwyklym idiota tyle na temat.

104

Odp: Zmieniające się obyczaje seksualne.
Catwoman napisał/a:

Tylko nie wiem pati czy wiesz, ale i kobiety z seksu czerpią przyjemność. Chyba większość. No, chyba że się jednak mylę i kobiety występują w roli tej sex-wolontariuszki.

Proponuję, abyś skonsultowała to ze swoją koleżanką psycholog-seksuolog. Mam dziwne podejrzenie, że dziewczyny uprawiające "taśmowo" seks w gimnazjum robią za sex-wolontariuszki i czerpią ze swoich działań zupełnie inne korzyści.
Nie jestem psychologiem, ale znam kilka dziewczyn, które szukały w ten sposób akceptacji otoczenia i do dzisiaj nie mogą otrząsnąć się z ogromnego poczucia niższości. Mają też z tego powodu kłopoty z założeniem szczęśliwego związku.

105

Odp: Zmieniające się obyczaje seksualne.

Zatem dlaczego nie rozpatrujemy tego raczej w kategoriach nie całkiem mądrych decyzji życiowych, a dzielimy na płcie? Tu nie ma co mówić, że dziewczyna to głupia dajka a facet po prostu idiota!

106 Ostatnio edytowany przez YOGI bear (2013-04-13 18:31:43)

Odp: Zmieniające się obyczaje seksualne.
Catwoman napisał/a:

Zatem dlaczego nie rozpatrujemy tego raczej w kategoriach nie całkiem mądrych decyzji życiowych, a dzielimy na płcie? Tu nie ma co mówić, że dziewczyna to głupia dajka a facet po prostu idiota!

Bo opisana powyżej dziewczyna jest głupią dajką, nie zdającą sobie sprawy z konsekwencji swojego zachowania.
A smarkacz, któremu dała, zapomni o tym, jak o zrobieniu porannego siku.

107

Odp: Zmieniające się obyczaje seksualne.

Zaznaczam ze mowa jest o chlopcach i dziewczynach smile) Kobieta - mezczyzna to inny temat. Jednak , faktem jest ze dziewczyna podbijajaca gimnazjum doopa , jak nie podstawowki - w przyszlosci bedzie posmiewiskaiem , wsi , osiedla , szkoly itd , itd. Chlopcy , ktorzy skorzystali z jej "dawania" , pozakladaja normalne zwiazki , i nikt nie bedzie o tym pamietal. To troche niesprawiedliwe , ale niestety prawdziwe.

108

Odp: Zmieniające się obyczaje seksualne.

No dobrze, a jak to się przekłada na już poważniejsze związki? Bo nadal mówimy o zmieniających się obyczajach seksualnych.

109

Odp: Zmieniające się obyczaje seksualne.
Catwoman napisał/a:

No dobrze, a jak to się przekłada na już poważniejsze związki?

Bardzo wyraźnie.
Osoba przekonana o swojej małej wartości nie będzie walczyła o tego wymarzonego, ale zadowoli się "odrzutem" dla którego (w jej opinii) będzie dobra. Nieciekawy facet szybko wyczuje jej kompleksy i będzie w nie walił jak w bęben. Ona będzie próbowała z tym walczyć, ale słabość będzie już w niej. Sprowokowany jej obroną macho przywali mocniej i pomyśli: Ja się dla niej poświęciłem, a ona taka niewdzięczna.
W efekcie oboje będą mieli przegwizdane na całe życie.
A powodem wszystkiego było durne gadanie o prawie do wolności seksualnej młodych dziewcząt.

110

Odp: Zmieniające się obyczaje seksualne.

Jedynie ma wply nasz temat powyzyszy, na zmieniajace sie obyczje seksualne, ze dwniej uprawiali go wszyscy , i dokladnie jak my teraz , ale byl owiany   intymnoscia i tajemnica,    mial wartosc.   Dzisiaj wartosci   niema sex , gdzie go wszedzie pelno , nie mowie o szkolach , bo nawet osoby w moim wieku nie byly tak rozpasane sexualnie w podstawowce czy gimnazjum , jak dzieci teraz. To jedyna roznica , obnizenie progu inicjacji sexualnej. Reszta jest chyba bez zmian. Moze czesciej ludzie sie decduja na sex - zabawki , ale dlatego ze sa dostepne:)

111 Ostatnio edytowany przez pati31 (2013-04-13 18:45:47)

Odp: Zmieniające się obyczaje seksualne.
YOGI bear napisał/a:
Catwoman napisał/a:

No dobrze, a jak to się przekłada na już poważniejsze związki?

Bardzo wyraźnie.
Osoba przekonana o swojej małej wartości nie będzie walczyła o tego wymarzonego, ale zadowoli się "odrzutem" dla którego (w jej opinii) będzie dobra. Nieciekawy facet szybko wyczuje jej kompleksy i będzie w nie walił jak w bęben. Ona będzie próbowała z tym walczyć, ale słabość będzie już w niej. Sprowokowany jej obroną macho przywali mocniej i pomyśli: Ja się dla niej poświęciłem, a ona taka niewdzięczna.
W efekcie oboje będą mieli przegwizdane na całe życie.
A powodem wszystkiego było durne gadanie o prawie do wolności seksualnej młodych dziewcząt.

Dokladnie stad , dzisiejsze probelmy emocjonalne , nie stabilnosc, nie szanowanie siebie , z kompleksow , wynikjacych z rozpasania sexualnego  w b mlodym wieku : Brak wyraznej oceny sytuacji w bliskiej realcji z mezczyznami , to zazwyczaj te dziewczyzny zakochuja sie na pieorwszej randce , to zazwyczaj takie dziewczyny jedyne co maja do zaoferowania to sex, a kiedy go braknie , kiedy dorosna zostaja rozstrzaskane emocjonalnie i terapie leczenie..........itd , itd

112

Odp: Zmieniające się obyczaje seksualne.

A ja szczerze powiedziawszy uważam, że mimo wszystko mało młodzieży gimnazjalnej uprawia seks. Słyszy się o "słoneczkach", no ale tylko dlatego się wysnuwa wnioski o rozwiązłości młodzieży, że teraz o tym mówią. Kiedyś też niejedna 14-latka decydowała się na seks, tylko że się o tym nie mówiło.

113

Odp: Zmieniające się obyczaje seksualne.
Catwoman napisał/a:

A ja szczerze powiedziawszy uważam, że mimo wszystko mało młodzieży gimnazjalnej uprawia seks. Słyszy się o "słoneczkach", no ale tylko dlatego się wysnuwa wnioski o rozwiązłości młodzieży, że teraz o tym mówią. Kiedyś też niejedna 14-latka decydowała się na seks, tylko że się o tym nie mówiło.

I masz zupełną rację smile.
Problem polega na tym, że kiedyś wzorcem był szacunek do intymności i seksu, dzisiaj wzorcem jest propagowane przez media rozpasanie (wolność) seksualne.
Gazeta dla młodzieży nie zostałaby kupiona, gdyby autor napisał, że seks w takim wieku jest niebezpieczny dla zdrowia i psychiki. Dlatego w imię komercji opisuje się w takiej gazecie doświadczenia seksualne 13-nastolatek i tworzy chory wzorzec.

114

Odp: Zmieniające się obyczaje seksualne.

Jednak mam wrazenie ze teraz jest wieksze rozpasanie sexualne , szachuje sie nim na prawo i lewo . Nawet jesli kiedys , ktos w tak mlodym wieku urpawial sex z swoim chlopakiem , bylo to sporadycznie , owszem zawsze w jakies szkoleczy na osiedlu trafila sie dajka i kazdy ja znal i wiedzial o tym .Teraz mozna popatrzec na profile dzieci na nk czy fb , widac wyraznie ze prezentuja swojoja sexualnosc jedynie ja. I dotyczy sie to w wiekszosci dziewczyn, ktore chca byc na topie i cool , lubiane , a tak naprawde s a posmiewiskiem.

115

Odp: Zmieniające się obyczaje seksualne.

... bo do naszego kraju przyszła swego czasu gazeta Bravo, którą zapewne pamiętacie. Była to gazeta niemiecka, zdjęcia były niemieckie. W Niemczech już wtedy nastolatki prowadziły dość aktywne życie seksualne i nikogo nie dziwiło, że 14-latka bierze pigułki. U nas to był kosmos. Ale pomalutku, pomalutku wpasował się. Rubryka "Mój pierwszy raz" i porady seksualne zrobiły swoje zapewne big_smile

116

Odp: Zmieniające się obyczaje seksualne.
YOGI bear napisał/a:

w wieku lat 15-stu otrzymałem propozycję współżycia od starszej o 2 lata całkiem miłej dziewczyny (posiadającej w/w popularność w szkole). Nie skorzystałem z niej i jakoś tego nigdy nie żałowałem. Pamiętam jednak jak na jej przytulenie zareagował wtedy mój organizm i dlatego nie piętnuję chłopców, którzy z takich okazji korzystają smile.

Ha!
nie żebym zazdrościł, ale świat się chyba zmienił. Chodziłem do liceum 5 lat temu i nie napotykałem takich okazji.
Może dlatego, że to było jako tako porządne liceum, chociaż po Twoich wypowiedziach nie sądzę, aby Twoje szkoły cokolwiek traciły do innych. wink

117

Odp: Zmieniające się obyczaje seksualne.
pati31 napisał/a:

Jednak mam wrazenie ze teraz jest wieksze rozpasanie sexualne , szachuje sie nim na prawo i lewo . Nawet jesli kiedys , ktos w tak mlodym wieku urpawial sex z swoim chlopakiem , bylo to sporadycznie , owszem zawsze w jakies szkoleczy na osiedlu trafila sie dajka i kazdy ja znal i wiedzial o tym .Teraz mozna popatrzec na profile dzieci na nk czy fb , widac wyraznie ze prezentuja swojoja sexualnosc jedynie ja. I dotyczy sie to w wiekszosci dziewczyn, ktore chca byc na topie i cool , lubiane , a tak naprawde s a posmiewiskiem.

Mam nadzieję, że to nie większe rozpasanie, ale większe opowiadanie o rozpasaniu smile.
Dawno temu (nie za moich czasów smile) wzorcem osobowym był Papka Morozow (doniósł do NKWD na własnego ojca). I wtedy dużo mówiło się o "dobrych" donosicielach. Ale czy kapusiów było z tego powodu dużo więcej? Myślę, ze nie.
Tak samo teraz. Media promują samodzielną (osamotnioną sad), walczącą o swoje prawa (egoistyczną) i wyzwoloną o okowów konwenansu (pozbawioną zasad moralnych) jednostkę.
I nie jest to przypadek. Pojedynczego, wyizolowanego człowieka można łatwo zmusić do posłuszeństwa, albo zniszczyć. Mówimy o wolności, a nie zauważamy jak przez oderwanie od przeszłości i podstawowej wspólnoty (rodziny) stajemy się niewolnikami systemu (korporacji).

118 Ostatnio edytowany przez YOGI bear (2013-04-13 19:18:05)

Odp: Zmieniające się obyczaje seksualne.
micro1234 napisał/a:

Ha!
nie żebym zazdrościł, ale świat się chyba zmienił. Chodziłem do liceum 5 lat temu i nie napotykałem takich okazji.
Może dlatego, że to było jako tako porządne liceum, chociaż po Twoich wypowiedziach nie sądzę, aby Twoje szkoły cokolwiek traciły do innych. wink

To nie było liceum, ale podstawówka big_smile (ośmioklasowa). A ja miałem wtedy (prawdę mówiąc) lat czternaście big_smile. Zaniosłem pismo ze szkoły do szesnastolatki, która "zapominała" chodzić na zajęcia. Jej rodzice byli w pracy i zaproponowała, że mnie "ugości" big_smile.

Okazje były zawsze i tylko od człowieka zależało, czy miał ochotę z nich skorzystać.
Pamiętam jak dwa lata później pewna dziewczyna namówiła mnie na zejście do piwnicy i zaczęła mi rozpinać spodnie. Myślała, ze w ten sposób przekona mnie do siebie. Nie skorzystałem. Zamiast poczuć podniecenie poczułem wtedy obrzydzenie. Ale dzięki temu zdarzeniu zrozumiałem dlaczego dziewczyna ma na dzielnicy taką, a nie inną opinię.
Nie wierzę w istnienie szkoły w której nie ma żadnych "dajek". Ja uczęszczałem do typowo męskiego technikum (jedna dziewczyna na 30 chłopa), a mimo to zostałem kiedyś zaproszony przez takiego rodzynka smile do szatni big_smile.

119

Odp: Zmieniające się obyczaje seksualne.

YOGI bear może przystopuj z tymi przechwałkami, a powróćmy do tematu wink

Miałam nadzieję, że wypowie się tu ktoś z Netkafejek "Starszyzny" i...może kiedyś się wypowie. Bo nadal jestem bardzo ciekawa, jak daleko to "wyzwolenie" poszło do przodu w związkach, w naszych czasach.

120

Odp: Zmieniające się obyczaje seksualne.
Catwoman napisał/a:

YOGI bear może przystopuj z tymi przechwałkami, a powróćmy do tematu wink

Pytał, to mu odpowiedziałem smile.
A Ty Cat: wierzysz w szkołę średnią, a której nie ma ani jednej "dajki"?

121 Ostatnio edytowany przez micro1234 (2013-04-13 19:39:01)

Odp: Zmieniające się obyczaje seksualne.
Catwoman napisał/a:

YOGI bear może przystopuj z tymi przechwałkami, a powróćmy do tematu wink

nie, nie... fajnie się czyta takie opowiastki, jak to było kilkanaście lat temu cool

122

Odp: Zmieniające się obyczaje seksualne.

Nigdy -uważam- nie było żadnej szkoły, nawet tej strzeżonej przez zakonnice, w których popęd seksualny i ciekawość seksualną dałoby się w 100% zlikwidować smile

A teraz pozwolę sobie zacytować kilka tekstów (wybiórczo) znalezionych w Internecie:

?Młode robotnice w mieście: percepcja kobiecej seksualności w Polsce w latach pięćdziesiątych XX wieku.
(?)W 1952 r. szesnastoletnia Stasia D. przyjechała ze swojej rodzinnej wsi do Nowej Huty w poszukiwaniu pracy. Miała za sobą siedem klas szkoły podstawowej, dwa lata technikum w Mielcu ?i dużo zaufania do przyszłości?. Według Krystyny Wigury, dziennikarki opisującej historię dziewczyny, Stasia ? jak wiele innych wiejskich dziewcząt ? poszukiwała w mieście niezależności finansowej i wyższego standardu życia.(?)
(?)Stasia ?dała się wreszcie namówić na pójście na zabawę. Nie chciała być ?inna?. Piła. Narzeczony koleżanki wziął ją pod swoją ?opiekę??. W niedługi czas potem okazało się, że Stasia jest w ciąży. Według Wigury, która przeprowadziła wywiady z wieloma samotnymi matkami w Nowej Hucie, los Stasi był typowy dla młodych robotnic pochodzenia wiejskiego. Jednakże to nie zjawisko samotnego macierzyństwa szokowało autorkę reportażu. Najbardziej zaskakujące były nowe, niezgodne z ?naturą? kobiecą normy zachowań seksualnych wśród młodych robotnic. ?Były to różne dzieje ? nieświadomości, lekkomyślności, czasem nawet demoralizacji?kontynuowała dziennikarka ? Jedno przecież w tych opowiadaniach było wspólne: od żadnej z młodych matek tzw. nieślubnych dzieci urodzonych już w Nowej Hucie, nie usłyszałam tak naturalnego, zdawałoby się, zwierzenia: ?Zakochałam się, chłopak zwiódł, obiecywał żeniaczkę. Zamiast tego mówiły krótko: ?Byłam na zabawie?".
(?)Za najczęstsze przewinienia mężczyzn-mieszkańców hoteli uważano wandalizm i pijaństwo. Kobiety natomiast były kojarzone z seksualną rozwiązłością przy jednoczesnej znikomej ilości komentarzy na temat życia seksualnego mężczyzn-robotników. Dyskusje o seksualności kobiet w okresie stalinizmu ukazują, jak bardzo tradycyjne założenia kulturowe na temat ról płciowych stanowiły nieodłączną część ideologii i praktyki równouprawnienia płci w socjalistycznym państwie.(..)
Model seksualności kobiety w powojennej Polsce pozostawała mocno związana z reprodukcją i rodziną, gdy tymczasem seksualność mężczyzny mogła być realizowana poza rodziną.
W rezultacie relacje na temat seksualności robotnic służyły nie tylko do przekazania informacji na temat obyczajów tej grupy społecznej. Historia Stasi D. ukazywała niebezpieczne skutki kobiecej seksualności, która wyłamywała się poza granice tradycyjnych stereotypów. Jedno ?lekkomyślne? zachowanie się dziewczyny na zabawie mogło doprowadzić do jej osobistego nieszczęścia i do zakłócenia porządku społecznego, którego podstawą miała być rodzina nuklearna.

INNY CYTAT
    Najbardziej wyzwoloną seksualnie grupą wiekową są nastolatki. Nie ma w tym jednak powodów do dumy. Wśród nastolatków zapanowała moda na seks, i to od razu na ostry. Młodzież zawsze reaguje na jakieś mody. W latach 70. XX wieku była to moda na hipisów i wolną miłość. Dziś wolna miłość hipisów wydaje się jedynie niewinną inicjacją seksualną. ? Niektóre nastolatki chwalą się 16 stosunkami odbywanymi na różne sposoby, każdy z innym partnerem. Uprawiają seks ekshibicjonistyczny, pokazując się nago w Internecie i telefonach komórkowych ? mówi prof. Lew-Starowicz. Nastolatki jedynie deklarują, że pierwsze współżycie powinno wynikać wyłącznie z miłości.
(?) Największą pozytywną zmianą we współżyciu Polaków jest wyzwolenie seksualne kobiet. Małżonki wreszcie przestały traktować seks jak ofiarę składaną na ołtarzu miłości. Teraz jest odwrotnie: pod wpływem prasy kobiecej oraz Internetu panie odkryły uroki seksu. Kłopot polega na tym, że stały się w łóżku bardziej wymagające. Domagają się orgazmów, finezji partnerów i większego urozmaicenia. Wydawało się, że tego właśnie, bardziej swobodnego seksu, pragną mężczyźni. Tyle że efekt okazał się odwrotny od zamierzonego. Polski macho spuszcza głowę.

123

Odp: Zmieniające się obyczaje seksualne.
Catwoman napisał/a:

W rezultacie relacje na temat seksualności robotnic służyły nie tylko do przekazania informacji na temat obyczajów tej grupy społecznej. Historia Stasi D. ukazywała niebezpieczne skutki kobiecej seksualności, która wyłamywała się poza granice tradycyjnych stereotypów. Jedno ?lekkomyślne? zachowanie się dziewczyny na zabawie mogło doprowadzić do jej osobistego nieszczęścia i do zakłócenia porządku społecznego, którego podstawą miała być rodzina nuklearna.

Po mojemu to dobrze, że ci źli komuniści big_smile ostrzegali przed konsekwencjami przypadkowego seksu. Co to jest rodzina nuklearna roll ?

Catwoman napisał/a:

Kłopot polega na tym, że stały się w łóżku bardziej wymagające. Domagają się orgazmów, finezji partnerów i większego urozmaicenia. Wydawało się, że tego właśnie, bardziej swobodnego seksu, pragną mężczyźni. Tyle że efekt okazał się odwrotny od zamierzonego. Polski macho spuszcza głowę.

Nie głowę, tylko główkę big_smile. Po dwunastu godzinach tyrania w stresującej robocie, każdy by spuścił sad.

124

Odp: Zmieniające się obyczaje seksualne.
YOGI bear napisał/a:
pati31 napisał/a:

Jednak mam wrazenie ze teraz jest wieksze rozpasanie sexualne , szachuje sie nim na prawo i lewo . Nawet jesli kiedys , ktos w tak mlodym wieku urpawial sex z swoim chlopakiem , bylo to sporadycznie , owszem zawsze w jakies szkoleczy na osiedlu trafila sie dajka i kazdy ja znal i wiedzial o tym .Teraz mozna popatrzec na profile dzieci na nk czy fb , widac wyraznie ze prezentuja swojoja sexualnosc jedynie ja. I dotyczy sie to w wiekszosci dziewczyn, ktore chca byc na topie i cool , lubiane , a tak naprawde s a posmiewiskiem.

Mam nadzieję, że to nie większe rozpasanie, ale większe opowiadanie o rozpasaniu smile.
Dawno temu (nie za moich czasów smile) wzorcem osobowym był Papka Morozow (doniósł do NKWD na własnego ojca). I wtedy dużo mówiło się o "dobrych" donosicielach. Ale czy kapusiów było z tego powodu dużo więcej? Myślę, ze nie.
Tak samo teraz. Media promują samodzielną (osamotnioną sad), walczącą o swoje prawa (egoistyczną) i wyzwoloną o okowów konwenansu (pozbawioną zasad moralnych) jednostkę.
I nie jest to przypadek. Pojedynczego, wyizolowanego człowieka można łatwo zmusić do posłuszeństwa, albo zniszczyć. Mówimy o wolności, a nie zauważamy jak przez oderwanie od przeszłości i podstawowej wspólnoty (rodziny) stajemy się niewolnikami systemu (korporacji).

Dodam , ze to wlasnie kobieta naszych czasow , stala sie jeszcze wiekszym przedmiotem , niz , kiedys! . Jednak , kobiety tego nie widza , a szkoda:)

125

Odp: Zmieniające się obyczaje seksualne.

Cat - tak zartobliwie polski macho spuszcza glowe, przeciez , mozna zwiazac sie nie z polakiem smile)  big_smile i

126

Odp: Zmieniające się obyczaje seksualne.
pati31 napisał/a:

Cat - tak zartobliwie polski macho spuszcza glowe, przeciez , mozna zwiazac sie nie z polakiem smile)  big_smile i

A patriotyzm Matki Polki gdzie ? big_smile big_smile big_smile

127

Odp: Zmieniające się obyczaje seksualne.

Chodziłam do szkoły niedawno.
W gimnazjum zaczynały się maślane oczy, "związki"- trzymanie się za ręce, wyjścia razem do kina i najwyżej całowanie się.
Pamiętam sytuację, że ktoś powiedział, że jedna z dziewcząt ze szkoły "już to robiła". Ale nie przypominam sobie sytuacji, by o którejś krążyły plotki, że daje. Więc dziwię się tym doniesieniom, że "nastolatki w gimnazjum są rozpasane". Nie sądzę, by to się zmieniło znacznie, odkąd opuściłam mury szkoły.

Przeszłam do liceum i też nie było plotek na temat którejkolwiek z dziewcząt, lecz tu forma związków się zmieniła- stały się bardziej trwałe, już nie polegały na trzymaniu się za rączkę, a właśnie wiele z moich koleżanek i kolegów straciło dziewictwo, lecz nie panoszyli się tym. Nie wiem, kto w klasie był pierwszy. Wiek inicjacji tez nie był jakiś bardzo niski- średnio 18- 19 lat, były wcześniejsze przypadki, ale mało.

Natomiast była jedna para w naszej szkole, która ponoć seks uprawiała w szatni. I o tym krążyły plotki, nawet dosyć śmieszne. Ponoć chłopak "zatrudnił" kolegów, żeby stali na czatach i nikogo nie wpuszczali.

I w moim liceum tylko jedna dziewczyna zaszła w ciążę.

128

Odp: Zmieniające się obyczaje seksualne.
Jaga Baba07 napisał/a:

Chodziłam do szkoły niedawno.
W gimnazjum zaczynały się maślane oczy, "związki"- trzymanie się za ręce, wyjścia razem do kina i najwyżej całowanie się.
Pamiętam sytuację, że ktoś powiedział, że jedna z dziewcząt ze szkoły "już to robiła". Ale nie przypominam sobie sytuacji, by o którejś krążyły plotki, że daje. Więc dziwię się tym doniesieniom, że "nastolatki w gimnazjum są rozpasane". Nie sądzę, by to się zmieniło znacznie, odkąd opuściłam mury szkoły.

Przeszłam do liceum i też nie było plotek na temat którejkolwiek z dziewcząt, lecz tu forma związków się zmieniła- stały się bardziej trwałe, już nie polegały na trzymaniu się za rączkę, a właśnie wiele z moich koleżanek i kolegów straciło dziewictwo, lecz nie panoszyli się tym. Nie wiem, kto w klasie był pierwszy. Wiek inicjacji tez nie był jakiś bardzo niski- średnio 18- 19 lat, były wcześniejsze przypadki, ale mało.

Natomiast była jedna para w naszej szkole, która ponoć seks uprawiała w szatni. I o tym krążyły plotki, nawet dosyć śmieszne. Ponoć chłopak "zatrudnił" kolegów, żeby stali na czatach i nikogo nie wpuszczali.

I w moim liceum tylko jedna dziewczyna zaszła w ciążę.

Miło zobaczyć potwierdzenie mojej nadziei, że to tylko bicie piany przez media, a nie prawdziwa mętność moralna młodzieży.
Czyli od czasów mojej szkoły nie zmieniło się nic smile.

Jeżeli chodzi o "dajki" w szkołach, to rzadko noszą na sobie t-shirt z reklamą swoich usług big_smile.
Jak wspomniałem wcześniej dopiero zaproszenie do piwnicy zwróciło moją uwagę na plotki dotyczące "zapraszającej" big_smile.
Jeśli chodzi o szkolną szatnię, to nie było mi dane dowiedzieć się, po co tam zawędrowaliśmy smile. Jakiś nauczyciel wziął nas za złodziei i musiałem się zdrowo nagimnastykować, by "zapomniał" o obecności mojej damy smile.
O samej damie nie krążyły plotki, że jest "dajką", ale niektórzy dziwnie się uśmiechali wspominając o jej dziwnych zachowaniach smile. Może lubiła się tylko całować smile ?

129

Odp: Zmieniające się obyczaje seksualne.

No to ja mogę powiedzieć że w latach kiedy ja chodziłem do szkoły średniej sex nie był specjalnie powszechnym tematem. My chłopacy (było nas w klasie 11 na 20 dziewczyn) oczywiście byliśmy zainteresowani tym tematem ale nie było u nas dziewczyn które by cokolwiek sugerowały czy wykonywały jakiekolwiek gesty zapraszające do czegokolwiek. Myślę nawet że z całej naszej klasy może tylko z 6-7 osób rozpoczeło życie sexualne w okolicy uzyskania pełnoletności.
Nie wiem czy czasy zmieniły się aż tak bardzo ale ja uważam swój wiek szkoły średniej jako wiek "niewinności" wink

130

Odp: Zmieniające się obyczaje seksualne.

Przemo, dziękuję za głos "starszyzny":) No widzisz, to u nas do matury urodziło się 5 dzieci (tylko w naszej klasie) big_smile

Posty [ 66 do 130 z 153 ]

Strony Poprzednia 1 2 3 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » SEKS, SEKSUALNOŚĆ, PSYCHOLOGIA » Zmieniające się obyczaje seksualne.

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026