netkobietyWszystkie działy
Nieśmiałość, niska samoocena, kompleksy

Jestem Brzydka-każdy mi mówi że jestem brzydka,co mam zrobić,zmienić?

95 odpowiedzi37 351 wyświetleńzałożony przez nata__22, 03.04.2013

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » NIEŚMIAŁOŚĆ, NISKA SAMOOCENA, KOMPLEKSY » Jestem Brzydka-każdy mi mówi że jestem brzydka,co mam zrobić,zmienić?

Strony Poprzednia 1 2

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 66 do 96 z 96 ]

66

Odp: Jestem Brzydka-każdy mi mówi że jestem brzydka,co mam zrobić,zmienić?

Zaakceptuj siebie to 1 punkt smile NIkt nie jest idealny - grunt to poczucie własnej wartości i pozytywne nastawienie smile Jesteś pięknaaa !! Spróbuj może zmienić garderobę - strój ma duże znaczenie

67 Ostatnio edytowany przez AniolZInnegoSwiata (2013-10-02 02:34:55)

Odp: Jestem Brzydka-każdy mi mówi że jestem brzydka,co mam zrobić,zmienić?
talvi napisał/a:
YOGI bear napisał/a:

Dawno, dawno temu... gdy byłem młody i piękny big_smile, lubiłem spacerować po moim uroczym mieście. Często kupowałem od "babci" malutki bukiecik kwiatów, potem wręczałem go jakiejś nieznanej dziewczynie, w której oczach widziałem smutek. Fajne to było smile.

Aż się uśmiechnęłam smile

Tak, najważniejsze, że udało mi się, przez co moja samoocena mocno poszła do góry. Wiem, że teraz nawet gdyby facet mnie rzucił to nie myślałabym o sobie jak o jakimś najgorszym brzydactwie. W końcu jak znalazł się jeden to równie dobrze może znaleźć się inny wink Jednak gdybym do tej pory na nikogo nie trafiła to nie wiem co bym zrobiła... Myślę, że po prostu trzeba poczekać aż trafi się odpowiednia osoba, bo jednak nie każdej dane zostać sexbombą, nawet jeśli o siebie dba. Oczywiście warto o siebie dbać, to wszystko o czym było pisane - makijaż, dobrany strój - jest ważne, choćby dlatego, żeby samej czuć się lepiej ze sobą.

ze sie jeszcze raz powtorze ,a co ma zrobic dziewczyna ktora czesto slyszy od innych,obcych nie obcych ,ze jest brzydka niefajna i do tego samotna nie ma faceta zeby doidal jej sil ?? PISZECIE caly czas zeby pokochac zaakcetowac siebie ,ale PYTAM  jak???? jak tego dokonnac poprzez co? i jak znow ulyszy od innych ze jest brzydka .

68

Odp: Jestem Brzydka-każdy mi mówi że jestem brzydka,co mam zrobić,zmienić?

[Asertywności się nauczyć, nawet tej brutalnej słownie."






w jaki sposob sie tego nauczyc ,skad?

  I jak ktos niby zartuje z naszej urody ze ktos brzydki ,to faktycznie uwaza nas za brzydkich?? stad te zarty na temat naszego wygladu? jak to jest naprawde?

69

Odp: Jestem Brzydka-każdy mi mówi że jestem brzydka,co mam zrobić,zmienić?

Znałam dziewczynę, pracowałam z nią. Długi, brzydki nos, bo to, że długi to pól biedy ona miała jeszcze brzydki, taki kulfonowaty na końcu, małe oczy, zaciśniętne usta. Wiedziała o tym, że nie jest piękna, nawet będąc nastolatką własnemu ojcu to wykrzyczała, że jest tak brzydka że  nie wyjdzie za mąż. I co? Wyobraź sobie wyszła, za najprzystojniejszego chłopaka jakiego znałam osobiście i jakby tego nie dość o 4 lata młodszego. Wiesz co miało na to wpływ, a to, że miała humor i szanowała się . Tak czy siak, ja byłam zawsze ta ładna, której dziewczyny zazdrościły i mam przetrącone zycie, bo przy tym wszystkim miałam problemy w domu i nie miałam umiejętności flirtu i zdobywania mężczyzn. Ona ma stabilną rodzinę , w tej chwili dorosłe zycie i mimo zazdrości o tego swojego męża zdołala, go utrzymać przy sobie. Nie ma brzydkich kobiet, po prostu nie ma , popatrz sobie na Barbrę Streisand, ma takie "atrybuty", o których ty mówisz, a czy nie jest piękna jak się ubierze, umaluje i odpowiednio uśmiechnie. Trzeba się szanować, taka jak ty jest tylko jedna i masz swoją wartość, tylko nie możesz wierzyć, że prawo do szczęścia mają tylko Barbi, bo im często dostaje się  bardziej w tyłek, niz tym tzw. brzydulom. Masz problem z malowaniem, idź do wizażystki, idź do stylistki, dowiesz się co i jak. Zapłacisz raz, a nie poznasz się , jak cię "odstawią". Tylko nie idź do byle kogo, znajdź kogoś sprawdzonego. Odłóż parę groszy i nie żałuj.

70

Odp: Jestem Brzydka-każdy mi mówi że jestem brzydka,co mam zrobić,zmienić?
Kurcze napisał/a:

Znałam dziewczynę, pracowałam z nią. Długi, brzydki nos, bo to, że długi to pól biedy ona miała jeszcze brzydki, taki kulfonowaty na końcu, małe oczy, zaciśniętne usta. Wiedziała o tym, że nie jest piękna, nawet będąc nastolatką własnemu ojcu to wykrzyczała, że jest tak brzydka że  nie wyjdzie za mąż. I co? Wyobraź sobie wyszła, za najprzystojniejszego chłopaka jakiego znałam osobiście i jakby tego nie dość o 4 lata młodszego. Wiesz co miało na to wpływ, a to, że miała humor i szanowała się . Tak czy siak, ja byłam zawsze ta ładna, której dziewczyny zazdrościły i mam przetrącone zycie, bo przy tym wszystkim miałam problemy w domu i nie miałam umiejętności flirtu i zdobywania mężczyzn. Ona ma stabilną rodzinę , w tej chwili dorosłe zycie i mimo zazdrości o tego swojego męża zdołala, go utrzymać przy sobie. Nie ma brzydkich kobiet, po prostu nie ma , popatrz sobie na Barbrę Streisand, ma takie "atrybuty", o których ty mówisz, a czy nie jest piękna jak się ubierze, umaluje i odpowiednio uśmiechnie. Trzeba się szanować, taka jak ty jest tylko jedna i masz swoją wartość, tylko nie możesz wierzyć, że prawo do szczęścia mają tylko Barbi, bo im często dostaje się  bardziej w tyłek, niz tym tzw. brzydulom. Masz problem z malowaniem, idź do wizażystki, idź do stylistki, dowiesz się co i jak. Zapłacisz raz, a nie poznasz się , jak cię "odstawią". Tylko nie idź do byle kogo, znajdź kogoś sprawdzonego. Odłóż parę groszy i nie żałuj.

Takie bzdury pleść może jedynie kompletnie nieempatyczna jednostka. To przykre, że osoby ładne, w żaden sposób nie potrafią sobie nawet wyobrazić jak cierpią brzydcy. Szczytem chamstwa jest mowienie, że ładni mają gorzej. Potnij sobie twarz, oszpeć cialo. Może Ci się w życiu polepszy, ktoś być może doceni Twoje wnętrze.

HAHAHAHAHAHAHAHA.

71 Ostatnio edytowany przez AniolZInnegoSwiata (2013-10-05 20:49:27)

Odp: Jestem Brzydka-każdy mi mówi że jestem brzydka,co mam zrobić,zmienić?

Brzydcy ludzie uwazani sa za cos blee gorszego...


Znam  brzydka dziewczyne ma brzydki nos jak zgnieciona truskawa. do tego duze wylupiaste oczy ,jak ropucha ..
geba taka  troche duza pucowata  jak u plastikowej lalki....krotkie rzesy niezbyt fajne cialo ..nie zgrabna nie ma ladnej figury troche z nadwaga jest otyla niestety,niezbyt fajne niezgrabne  nogi .. no i co ma zrobic ,za to zabic sie??? nie oznacza to ze jest gorsza od tych ladnych  zgrabnych kobiet. Widocznie tak ma cel na tym swiecie spelnic ta jej powloka ,plaszcz nadany na krotki czas,ma ludzi czegos nauczyc i jej samej ,nic sie nie dzieje bez przyczyny


Znam tez faceta -chlopaka ktory wyglada troche jak GARGEMEL ,ale nie jest polakiem i co on ma zrobic ? zabic sie za to ? ...co byscie zrobili gdybyscie zanlezli sie na jego  jej miejscu ?

72 Ostatnio edytowany przez AniolZInnegoSwiata (2013-10-05 21:30:59)

Odp: Jestem Brzydka-każdy mi mówi że jestem brzydka,co mam zrobić,zmienić?
bjo napisał/a:

[ To przykre, że osoby ładne, w żaden sposób nie potrafią sobie nawet wyobrazić jak cierpią brzydcy. Szczytem chamstwa jest mowienie, że ładni mają gorzej.
HAHAHAHAHAHAHAHA.

dokladnie  PIEKNI Ludzie czesto nadwet gnebia,dokuczaja ,wyzywaja sie na tych brzydkich z czym niekoniecznie brzydcy sa a ten co sie z niej nasmiewa czesto jest brzydszy od niej .....

Czesto kobietka jest fajna ,ale uwaza sie za niefajna ma kompleksy duze ,ma wady,ale nie jest jakas tam brzydka ...a jak jakis idiota to zobaczy ze ona ma kompleksy zaczyna z niej drwic wysmiewac sie ,nabijac.. a sam nie jest jakims idealem.. taki podly czlowiek zakompleksiony..


I TEN  PRYMITYW Idiota ktory wysmiewa,nabija sie z kobiety za jej wyglad,za jej wady NIE WIE Nigdy co go spotka za rogiem jutro ZA ROK ,za 10 lat Moze zostac oszpecony ,lub jego dzieci jakies straszne nieszczescie.....Predzej czy pozniej WSZYSTKO WROCI  tak zabawnie ,na przekor ludziom  ten swiat zostal skonstruowany  smile to jest pewne ,tylko nie wiemy kiedy  smile

73

Odp: Jestem Brzydka-każdy mi mówi że jestem brzydka,co mam zrobić,zmienić?
bjo napisał/a:
Kurcze napisał/a:

Znałam dziewczynę, pracowałam z nią. Długi, brzydki nos, bo to, że długi to pól biedy ona miała jeszcze brzydki, taki kulfonowaty na końcu, małe oczy, zaciśniętne usta. Wiedziała o tym, że nie jest piękna, nawet będąc nastolatką własnemu ojcu to wykrzyczała, że jest tak brzydka że  nie wyjdzie za mąż. I co? Wyobraź sobie wyszła, za najprzystojniejszego chłopaka jakiego znałam osobiście i jakby tego nie dość o 4 lata młodszego. Wiesz co miało na to wpływ, a to, że miała humor i szanowała się . Tak czy siak, ja byłam zawsze ta ładna, której dziewczyny zazdrościły i mam przetrącone zycie, bo przy tym wszystkim miałam problemy w domu i nie miałam umiejętności flirtu i zdobywania mężczyzn. Ona ma stabilną rodzinę , w tej chwili dorosłe zycie i mimo zazdrości o tego swojego męża zdołala, go utrzymać przy sobie. Nie ma brzydkich kobiet, po prostu nie ma , popatrz sobie na Barbrę Streisand, ma takie "atrybuty", o których ty mówisz, a czy nie jest piękna jak się ubierze, umaluje i odpowiednio uśmiechnie. Trzeba się szanować, taka jak ty jest tylko jedna i masz swoją wartość, tylko nie możesz wierzyć, że prawo do szczęścia mają tylko Barbi, bo im często dostaje się  bardziej w tyłek, niz tym tzw. brzydulom. Masz problem z malowaniem, idź do wizażystki, idź do stylistki, dowiesz się co i jak. Zapłacisz raz, a nie poznasz się , jak cię "odstawią". Tylko nie idź do byle kogo, znajdź kogoś sprawdzonego. Odłóż parę groszy i nie żałuj.

Takie bzdury pleść może jedynie kompletnie nieempatyczna jednostka. To przykre, że osoby ładne, w żaden sposób nie potrafią sobie nawet wyobrazić jak cierpią brzydcy. Szczytem chamstwa jest mowienie, że ładni mają gorzej. Potnij sobie twarz, oszpeć cialo. Może Ci się w życiu polepszy, ktoś być może doceni Twoje wnętrze.

HAHAHAHAHAHAHAHA.

O, super fajna reakcja, super fajna jazda, gratuluje, tylko czy na pewno chodzi o mnie? Mnie wystarczy, co przeżyłam ani ciąć ani oszpecać się nie potrzebuję, , jestem babcią i uroda została mi w fazie szczątkowej, a tobie potrzeba nauczyc się  czytać ze zrozumieniem. Z mojego postu, możesz wyciągnąć wniosek, że uroda to, rzecz względna, że można ją poprawić i że nie jest niezbędna do
bycia szczęśliwym w związku i założenia udanej rodziny.
Przyznam, że rzeczywiście troche sie ubawiłam czytając tę furiacką obronę piękności, czyżbyś miał/ła, aż takie "pretensje" do wyższości pięknych nad brzydszymi? To jest dopiero empatia.

74

Odp: Jestem Brzydka-każdy mi mówi że jestem brzydka,co mam zrobić,zmienić?
Kurcze napisał/a:
bjo napisał/a:
Kurcze napisał/a:

Znałam dziewczynę, pracowałam z nią. Długi, brzydki nos, bo to, że długi to pól biedy ona miała jeszcze brzydki, taki kulfonowaty na końcu, małe oczy, zaciśniętne usta. Wiedziała o tym, że nie jest piękna, nawet będąc nastolatką własnemu ojcu to wykrzyczała, że jest tak brzydka że  nie wyjdzie za mąż. I co? Wyobraź sobie wyszła, za najprzystojniejszego chłopaka jakiego znałam osobiście i jakby tego nie dość o 4 lata młodszego. Wiesz co miało na to wpływ, a to, że miała humor i szanowała się . Tak czy siak, ja byłam zawsze ta ładna, której dziewczyny zazdrościły i mam przetrącone zycie, bo przy tym wszystkim miałam problemy w domu i nie miałam umiejętności flirtu i zdobywania mężczyzn. Ona ma stabilną rodzinę , w tej chwili dorosłe zycie i mimo zazdrości o tego swojego męża zdołala, go utrzymać przy sobie. Nie ma brzydkich kobiet, po prostu nie ma , popatrz sobie na Barbrę Streisand, ma takie "atrybuty", o których ty mówisz, a czy nie jest piękna jak się ubierze, umaluje i odpowiednio uśmiechnie. Trzeba się szanować, taka jak ty jest tylko jedna i masz swoją wartość, tylko nie możesz wierzyć, że prawo do szczęścia mają tylko Barbi, bo im często dostaje się  bardziej w tyłek, niz tym tzw. brzydulom. Masz problem z malowaniem, idź do wizażystki, idź do stylistki, dowiesz się co i jak. Zapłacisz raz, a nie poznasz się , jak cię "odstawią". Tylko nie idź do byle kogo, znajdź kogoś sprawdzonego. Odłóż parę groszy i nie żałuj.

Takie bzdury pleść może jedynie kompletnie nieempatyczna jednostka. To przykre, że osoby ładne, w żaden sposób nie potrafią sobie nawet wyobrazić jak cierpią brzydcy. Szczytem chamstwa jest mowienie, że ładni mają gorzej. Potnij sobie twarz, oszpeć cialo. Może Ci się w życiu polepszy, ktoś być może doceni Twoje wnętrze.

HAHAHAHAHAHAHAHA.

O, super fajna reakcja, super fajna jazda, gratuluje, tylko czy na pewno chodzi o mnie? Mnie wystarczy, co przeżyłam ani ciąć ani oszpecać się nie potrzebuję, , jestem babcią i uroda została mi w fazie szczątkowej, a tobie potrzeba nauczyc się  czytać ze zrozumieniem. Z mojego postu, możesz wyciągnąć wniosek, że uroda to, rzecz względna, że można ją poprawić i że nie jest niezbędna do
bycia szczęśliwym w związku i założenia udanej rodziny.
Przyznam, że rzeczywiście troche sie ubawiłam czytając tę furiacką obronę piękności, czyżbyś miał/ła, aż takie "pretensje" do wyższości pięknych nad brzydszymi? To jest dopiero empatia.

Wiem, jak sie czuje tzw. brzydka osoba, bo tak jak pisałam mówiono mi, a nie wiedziałam sama.Moja nieatrakcyjność polegała na czym innym i tez była wzmacniana przez ludzi. Nie  tylko mówi sie brzydka, mówi sie głupia, nieciekawa, mówi się nie żartuj, bo nie umiesz i tysiące innych "dobrych uwag", które czynią z człowieka cień. Gdybym była młodsza bardzo bym sobie wzięła do serca twoją "wypowiedź". Dziś spokojnie ci odpowiem, to co opisałam jest prawdą, mało tego zauważyłam, że uroda to najmniejszy problem kobiety. Chyba, że to problem głębszy psychiczny albo, obracasz się w złym, głupim towarzystwie. Może tez byc, że ty po prostu kochasz ubolewać nad tym i nie umiesz inaczej, ale to też sprawa psychologa, w każdym razie, jeśli chcesz wierzyć, że "brzydota", to twój problem i wszystko inne jest nieważne i nie ma znaczenia, to sobie wierz.  Poczytałam twoje wypowiedzi, sa owszem "nerwowe, wręcz czasami histeryczne", ale błyskotliwe, inteligentne i interesujące, przez to miałabym do ciebie dystans, szacunek i schlebiałabym ci. To, że ty marnujesz takie możliwości, a ręczę ci, że to robisz, to jest twoja ślepota i wina. Niestety na twój upór nie ma rady i lekarstwa , i to jest najgorsze, że oszpecasz się sama. Trzymaj sie i rozejrzyj po świecie troszkę dokładniej.

75

Odp: Jestem Brzydka-każdy mi mówi że jestem brzydka,co mam zrobić,zmienić?
bjo napisał/a:
Kurcze napisał/a:

, .

To przykre, że osoby ładne, w żaden sposób nie potrafią sobie nawet wyobrazić jak cierpią brzydcy. Szczytem chamstwa jest mowienie, że ładni mają gorzej. Potnij sobie twarz, oszpeć cialo. Może Ci się w życiu polepszy, .

W ogole to jak mozna porownywac dziewczyne ktora prawie cale zycie slyszala ze jest fajna ladna,,do dziewczyny ktora prawie przez cale zycie byla krytykowana,mowiono  jej ze jest brzydka,beznadziejna...wysmiewano sie z niej z jej wad...:(

76

Odp: Jestem Brzydka-każdy mi mówi że jestem brzydka,co mam zrobić,zmienić?

Nie można porównywać i nikt tego nie robi natomiast mam wrażenie, że nie można również , wyciągać głupich i niedorzecznych wniosków
z tekstu który nie istnieje. Jeśli ktoś, oprócz tego że  pielęgnuje głupią opinię o sobie, nie potrafi jeszcze funkcjonować przez zaburzenia psychiczne, to ma na prawdę przerąbane i na prawdę po górę. Przejmowanie się gadaniem głupich ludzi, a także brak umiejętności zaakceptowania rzeczy oczywistych jest świadectwem albo niedojrzałości, albo choroby, albo wymuszania na innych współczucia i ubolewania nad sobą. Kto to tu jest chamem, a kto  pokrzywdzonym nie będe dochodziła, ale też nie mam zamiaru dać sobą manipulować i wpędzać się w poczucie winy. Dobrej zabawy, szukajcie aż znajdziecie.

77 Ostatnio edytowany przez bjo (2013-10-12 00:32:13)

Odp: Jestem Brzydka-każdy mi mówi że jestem brzydka,co mam zrobić,zmienić?

Co do powyższego posta:
Kurcze, wybacz ale jesteś z innego świata.
To smutne, że kobieta w wieku mojej matki ma problem z wykrzesaniem z siebie trochę empatii.

Kurcze napisał/a:

O, super fajna reakcja, super fajna jazda, gratuluje, tylko czy na pewno chodzi o mnie? Mnie wystarczy, co przeżyłam ani ciąć ani oszpecać się nie potrzebuję, , jestem babcią i uroda została mi w fazie szczątkowej , a tobie potrzeba nauczyc się  czytać ze zrozumieniem. Z mojego postu, możesz wyciągnąć wniosek, że uroda to, rzecz względna, że można ją poprawić i że nie jest niezbędna do
bycia szczęśliwym w związku i założenia udanej rodziny.
Przyznam, że rzeczywiście troche sie ubawiłam czytając tę furiacką obronę piękności, czyżbyś miał/ła, aż takie "pretensje" do wyższości pięknych nad brzydszymi? To jest dopiero empatia.

Jestem młoda i nigdy nie miałam urody.

DLATEGO NIGDY SIĘ NIE ZROZUMIEMY. Reszty Twoich słów nie skomentuję, bo po prostu jest to walka z falami. Szkoda, że osoby estetyczne są tak bardzo ograniczone. Nigdy nawet nie poczułaś, co to znaczy gdy ktoś się BRZYDZI Twojego ścierwa. Ba, możesz nazywać swoje CIAŁO - CIAŁEM. To luksus.

I ja Ci zazdroszczę tego luksusu.

78

Odp: Jestem Brzydka-każdy mi mówi że jestem brzydka,co mam zrobić,zmienić?
bjo napisał/a:

Co do powyższego posta:
Kurcze, wybacz ale jesteś z innego świata.
To smutne, że kobieta w wieku mojej matki ma problem z wykrzesaniem z siebie trochę empatii.

Kurcze napisał/a:

O, super fajna reakcja, super fajna jazda, gratuluje, tylko czy na pewno chodzi o mnie? Mnie wystarczy, co przeżyłam ani ciąć ani oszpecać się nie potrzebuję, , jestem babcią i uroda została mi w fazie szczątkowej , a tobie potrzeba nauczyc się  czytać ze zrozumieniem. Z mojego postu, możesz wyciągnąć wniosek, że uroda to, rzecz względna, że można ją poprawić i że nie jest niezbędna do
bycia szczęśliwym w związku i założenia udanej rodziny.
Przyznam, że rzeczywiście troche sie ubawiłam czytając tę furiacką obronę piękności, czyżbyś miał/ła, aż takie "pretensje" do wyższości pięknych nad brzydszymi? To jest dopiero empatia.

Jestem młoda i nigdy nie miałam urody.

DLATEGO NIGDY SIĘ NIE ZROZUMIEMY. Reszty Twoich słów nie skomentuję, bo po prostu jest to walka z falami. Szkoda, że osoby estetyczne są tak bardzo ograniczone. Nigdy nawet nie poczułaś, co to znaczy gdy ktoś się BRZYDZI Twojego ścierwa. Ba, możesz nazywać swoje CIAŁO - CIAŁEM. To luksus.

I ja Ci zazdroszczę tego luksusu.

Czy , osoby mówiące o sobie "brzydkie", nigdy nie nauczycie się, że nie jest empatią utwierdzanie was w tym przekonaniu i to na pewno nie chodzi o grzeczność. Ja , jezeli o kimś mówię brzydka, a nawet wstrętny to nie dlatego , że ma coś  z urodą nie tak, dla mnie brzydki, to ten który mnie próbuje zranić, poniżyć lub wykorzystać. Jesli pisałam o swojej koleżance brzydka, to dlatego że to ona karała mnie swoim chamstwem,bo uważała , że jestem ładna.Ona wypaczyła swój obraz, ona sie postarała, żebym patrzyła na nią jej oczyma, żebym widziala i traktowała ją tak jak ona siebie, zapłaciłam za jej obsesję, stratą pracy i upokorzeniami jakimi mnie raczyła, wiedząc, że jestem w ciężkiej depresji, prawie że bezradna, mogła sobie na mnie poużywać i odreagować swoje frustracje i nienawiść, byla już wtedy mężatką, ale miała w sobie strach, i każdą pannę uwazała za zagrożenie.  To ona postawiła świat do góry nogami, uroda była dla niej tak ważna, że nie liczył się człowiek. I niestety widzę, po tym co tu sie dzieje, że to jest jakąś regułą. Nigdy nie zastanawiałam sie nad tym , że są jacyś brzydcy. Co to znaczy????? Jeśli opisywałam przykład kolezanki to tylko dla udowodnienia, że niektórzy ludziey niszczą się rzeczywiście i sami robią  z siebie monstra. Najciekawsze jest dla mnie , że piszę WY. Tak stawiacie problem, my , wy, ładni, brzydcy, gdzie tu sens? Co ja mogę wiedzieć jak czuje się człowiek w "waszej" skórze /to obrzydliwe, co musze wypisywać podejmując dialog w waszej konwencji, my, wy, ohyda/, otóż, każdy ma kompleksy, ja pisałam o swoich i to jest dokładnie to samo. Wiem, jak wyglądają oczy osób, które mają kompleksy, są pełne złości, pogardy i nienawiści. Tak się czują ludzie ogarnięci obsesją, ale wymagać obchodzenia się z soba jak z jajkiem, jakiś szczególnych względów to chyba przesada.
Jeśli uraziłam wasze poczucie "gorszości" przepraszam, jesli trąciłam bolesną nutke opisując prawdę przepraszam, jesli w ogóle przeszkadzam wam, że  zyje przepraszam i na koniec pocałujcie mnie w nos. Egoiści.

79

Odp: Jestem Brzydka-każdy mi mówi że jestem brzydka,co mam zrobić,zmienić?
Kurcze napisał/a:

Czy , osoby mówiące o sobie "brzydkie", nigdy nie nauczycie się, że nie jest empatią utwierdzanie was w tym przekonaniu i to na pewno nie chodzi o grzeczność. Ja , jezeli o kimś mówię brzydka, a nawet wstrętny to nie dlatego , że ma coś  z urodą nie tak, dla mnie brzydki, to ten który mnie próbuje zranić, poniżyć lub wykorzystać. Jesli pisałam o swojej koleżance brzydka, to dlatego że to ona karała mnie swoim chamstwem,bo uważała , że jestem ładna.Ona wypaczyła swój obraz, ona sie postarała, żebym patrzyła na nią jej oczyma, żebym widziala i traktowała ją tak jak ona siebie, zapłaciłam za jej obsesję, stratą pracy i upokorzeniami jakimi mnie raczyła, wiedząc, że jestem w ciężkiej depresji, prawie że bezradna, mogła sobie na mnie poużywać i odreagować swoje frustracje i nienawiść, byla już wtedy mężatką, ale miała w sobie strach, i każdą pannę uwazała za zagrożenie.  To ona postawiła świat do góry nogami, uroda była dla niej tak ważna, że nie liczył się człowiek. I niestety widzę, po tym co tu sie dzieje, że to jest jakąś regułą. Nigdy nie zastanawiałam sie nad tym , że są jacyś brzydcy. Co to znaczy????? Jeśli opisywałam przykład kolezanki to tylko dla udowodnienia, że niektórzy ludziey niszczą się rzeczywiście i sami robią  z siebie monstra. Najciekawsze jest dla mnie , że piszę WY. Tak stawiacie problem, my , wy, ładni, brzydcy, gdzie tu sens? Co ja mogę wiedzieć jak czuje się człowiek w "waszej" skórze /to obrzydliwe, co musze wypisywać podejmując dialog w waszej konwencji, my, wy, ohyda/, otóż, każdy ma kompleksy, ja pisałam o swoich i to jest dokładnie to samo. Wiem, jak wyglądają oczy osób, które mają kompleksy, są pełne złości, pogardy i nienawiści. Tak się czują ludzie ogarnięci obsesją, ale wymagać obchodzenia się z soba jak z jajkiem, jakiś szczególnych względów to chyba przesada.
Jeśli uraziłam wasze poczucie "gorszości" przepraszam, jesli trąciłam bolesną nutke opisując prawdę przepraszam, jesli w ogóle przeszkadzam wam, że  zyje przepraszam i na koniec pocałujcie mnie w nos. Egoiści.

Zdaje się, że dalej nie rozumiesz.
Bardzo mi przykro, że Ci się tak ułożyło ze znajomą. Są ludzie i ludziska. I to jest niezależne od wyglądu. Dlatego proszę Cię: nie prowokuj. Zwrot "reguła", to chyba przeginka ;>.

Ja sama jestem zazdrosna o estetyczne koleżanki, które kręcą moich kumpli. Czuje się od nich gorsza. To proste. Ja jestem dla nich "kumpelą", a one są fajnymi dupami, które są warte uwagi (a nie tylko piwa, lub wyżalenia się, poplotkowania o tych fajnych dupach wink ). Staram się nie okazywać zazdrości, ale zawsze gdy tylko napomknę coś złośliwego, to z automatu jestem oskarżana o to, że "ZAZDROSZCZĘ". Rili? Skąd ludzie to wiedzą? Bo widzą, że jestem brzydka i każdą cechę mojego charakteru właśnie pod brzydotę podciągają? Cool. Ciekawe czy Ciebie ktoś tak kiedyś zaszufladkował.

Wytłumacz mi jak nie mam być pełna złości i frustracji, skoro nie jestem nawet traktowana jak ktoś równy innym? Nie jestem nawet traktowana w sposób płciowy. Sądzę, że jeszcze chwila i zaczną się do mnie zwracac w formie męskiej wink.

80

Odp: Jestem Brzydka-każdy mi mówi że jestem brzydka,co mam zrobić,zmienić?

http://kobieta.wp.pl/kat,26369,title,Brzydcy-nie-maja-szans,wid,12830067,wiadomosc.html?ticaid=11177a&_ticrsn=5

Nie wiem czy można tu wstawiac linki i czy to nie będzie spam. W razie co: sorry.

81

Odp: Jestem Brzydka-każdy mi mówi że jestem brzydka,co mam zrobić,zmienić?
bjo napisał/a:
Kurcze napisał/a:

Czy , osoby mówiące o sobie "brzydkie", nigdy nie nauczycie się, że nie jest empatią utwierdzanie was w tym przekonaniu i to na pewno nie chodzi o grzeczność. Ja , jezeli o kimś mówię brzydka, a nawet wstrętny to nie dlatego , że ma coś  z urodą nie tak, dla mnie brzydki, to ten który mnie próbuje zranić, poniżyć lub wykorzystać. Jesli pisałam o swojej koleżance brzydka, to dlatego że to ona karała mnie swoim chamstwem,bo uważała , że jestem ładna.Ona wypaczyła swój obraz, ona sie postarała, żebym patrzyła na nią jej oczyma, żebym widziala i traktowała ją tak jak ona siebie, zapłaciłam za jej obsesję, stratą pracy i upokorzeniami jakimi mnie raczyła, wiedząc, że jestem w ciężkiej depresji, prawie że bezradna, mogła sobie na mnie poużywać i odreagować swoje frustracje i nienawiść, byla już wtedy mężatką, ale miała w sobie strach, i każdą pannę uwazała za zagrożenie.  To ona postawiła świat do góry nogami, uroda była dla niej tak ważna, że nie liczył się człowiek. I niestety widzę, po tym co tu sie dzieje, że to jest jakąś regułą. Nigdy nie zastanawiałam sie nad tym , że są jacyś brzydcy. Co to znaczy????? Jeśli opisywałam przykład kolezanki to tylko dla udowodnienia, że niektórzy ludziey niszczą się rzeczywiście i sami robią  z siebie monstra. Najciekawsze jest dla mnie , że piszę WY. Tak stawiacie problem, my , wy, ładni, brzydcy, gdzie tu sens? Co ja mogę wiedzieć jak czuje się człowiek w "waszej" skórze /to obrzydliwe, co musze wypisywać podejmując dialog w waszej konwencji, my, wy, ohyda/, otóż, każdy ma kompleksy, ja pisałam o swoich i to jest dokładnie to samo. Wiem, jak wyglądają oczy osób, które mają kompleksy, są pełne złości, pogardy i nienawiści. Tak się czują ludzie ogarnięci obsesją, ale wymagać obchodzenia się z soba jak z jajkiem, jakiś szczególnych względów to chyba przesada.
Jeśli uraziłam wasze poczucie "gorszości" przepraszam, jesli trąciłam bolesną nutke opisując prawdę przepraszam, jesli w ogóle przeszkadzam wam, że  zyje przepraszam i na koniec pocałujcie mnie w nos. Egoiści.

Zdaje się, że dalej nie rozumiesz.
Bardzo mi przykro, że Ci się tak ułożyło ze znajomą. Są ludzie i ludziska. I to jest niezależne od wyglądu. Dlatego proszę Cię: nie prowokuj. Zwrot "reguła", to chyba przeginka ;>.

Ja sama jestem zazdrosna o estetyczne koleżanki, które kręcą moich kumpli. Czuje się od nich gorsza. To proste. Ja jestem dla nich "kumpelą", a one są fajnymi dupami, które są warte uwagi (a nie tylko piwa, lub wyżalenia się, poplotkowania o tych fajnych dupach wink ). Staram się nie okazywać zazdrości, ale zawsze gdy tylko napomknę coś złośliwego, to z automatu jestem oskarżana o to, że "ZAZDROSZCZĘ". Rili? Skąd ludzie to wiedzą? Bo widzą, że jestem brzydka i każdą cechę mojego charakteru właśnie pod brzydotę podciągają? Cool. Ciekawe czy Ciebie ktoś tak kiedyś zaszufladkował.

Wytłumacz mi jak nie mam być pełna złości i frustracji, skoro nie jestem nawet traktowana jak ktoś równy innym? Nie jestem nawet traktowana w sposób płciowy. Sądzę, że jeszcze chwila i zaczną się do mnie zwracac w formie męskiej wink.

Zdaje się, że nadal nie rozumiesz, jak to jest kiedy  człowiek  nie wie czy jest człowiekiem, czy jakimś stworzeniem, a ludzie uzywają sobie na nim tylko dlatego, że mają jakies tam swoje obsesje,/oczywiście, nie tylko na punkcie urody/, a ty jesteś bezradna, bo jesteś chora, musisz funkcjonować wśród tych ludzi, bo musisz sobie zarobić na papu, chyba, że wybierzesz lepszy byt. Dalej nie rozumiesz, że jak przeżyjesz tyle co ja to wtedy będziesz mogła posumować, kto jest cham, kto ma empatię a kto nie i na czym polega prawdziwe nieszczęście w życiu. A w ogóle ta próba osaczenia i upokorzenia, wynika tylko z tego, że napisałam, że ktoś mówił, że byłam ładna. Od 21 roku życia nie tylko nie wiedziałam co to znaczy, ale nie byłam w stanie zrobić z tego użytku, byłam poza pełnią świadomości, a mówienie, że cierpią i sa wykluczeni ludzie, którzy uwazają się za brzydkich, albo ktoś tak o nich mówi jest infantylne, ograniczone i chore.Jak mam wspólczuć ludziom, których podziwiam albo którym nawet zazdroszczę tego, że są zdrowi i mają pełnię możliwości intelektualnych, chyba tylko tego, że podoba im się być ślepymi i nie widzieć obłudy w swoim zachowaniu.
Jeśli chcesz coś usłyszeć, to dotąd będziesz nadstawiał uszy aż to usłyszysz, jeśli chcesz potwierdzenia twoich słabości, to zawsze się znajdzie ktoś, kto chętnie ci wsadzi nóż w serce po samą rękojeść, ale obrażanie ludzi tylko dlatego, że się o nsobie ma jakieś tam nędzne zdanie a kto inny próbuje powiedzieć swoje, to po prostu głupota.

82

Odp: Jestem Brzydka-każdy mi mówi że jestem brzydka,co mam zrobić,zmienić?

Kurcze,
Tak się składa, że muszę pracować. Teraz mam całkiem nieźle, bo z powodu niskich zarobków mieszkam z rodzicami. Jeszcze jakiś czas temu musiałam sobie sama zarobić na papu i utrzymanie. Dodam, że jednocześnie też studiowałam. I musiałam/muszę wytrzymać z ludźmi, którzy uważają mnie za obrzydliwy kawał mięcha, aczkolwiek fajnego jako kumpla.
Nie fajnie jest być odrzucanym tylko i włącznie dlatego, że komuś/wszystkim nie podobamy się fizycznie.

Kurcze napisał/a:

Jak mam wspólczuć ludziom, których podziwiam albo którym nawet zazdroszczę tego, że są zdrowi i mają pełnię możliwości intelektualnych, chyba tylko tego, że podoba im się być ślepymi i nie widzieć obłudy w swoim zachowaniu [.

Nie pomyślałaś o tym, że sposób ich myślenia jest spowodowany tym, że środowisko w którym się wychowywali/żyli i żyją nadal wpakowało im do łba to, że są gorsi, bo są szpetni?
Ty przynajmniej słyszałaś, że jesteś ładna. Nie miałaś nigdy nawet powodów, by mieć jakieś wątpliwości co do własnej cielesności, seksualności itp.
Brzydcy ludzie dostają ZUPEŁNIE inne sygnały od ludzkości, niż ładni ludzie.


Wymijamy się w postach które sobie wstawiamy. Dalsza dyskusja nie ma chyba sensu. Do tego nie bardzo rozumiem co mi piszesz. Mój mózg generuje jedną, wielką, betonową ścianę, gdy mam czytać tak skonstruowane teksty.

Brej.

EOT.

83

Odp: Jestem Brzydka-każdy mi mówi że jestem brzydka,co mam zrobić,zmienić?

Masz rację, to nie ma sensu, jak ja mam odpowiadać na pytania typu,  "nie pomyślałaś, że to ... środowisko ... powoduje .. myślenie", kiedy właśnie o tym pisze, to znaczy, że masz kompletną blokadę na mnie.
A jak mogę, jeszcze z wyżyn swojej bezduszności, to życzę ci, żebyś nareszcie pokochała siebie. Nie mogę zrozumieć, jak można zrobić sobie taką krzywdę, jak można pielęgnować taką pogardę i nienawiść do siebie. Widocznie kwestia rocznika, ma tu decydujące znaczenie.Twoim bogiem jest Barbi, moim życie i ja.

84 Ostatnio edytowany przez Anhedonia (2013-10-12 07:49:18)

Odp: Jestem Brzydka-każdy mi mówi że jestem brzydka,co mam zrobić,zmienić?
Kurcze napisał/a:

...Nie mogę zrozumieć, jak można zrobić sobie taką krzywdę, jak można pielęgnować taką pogardę i nienawiść do siebie.

Nie musisz smile
Ja TEŻ nie rozumiem. CZY daje to jednak Tobie bądź mnie prawo OBRAŻAĆ?
i (taka mała sprzeczność)
...TRUDNO pokochać siebie, JEŻELI NAWET OBCA OSOBA drwi sobie (z niej) i kpi:

Kurcze napisał/a:

O, super fajna reakcja, super fajna jazda, gratuluje, .

Kurcze napisał/a:

Czy , osoby mówiące o sobie "brzydkie", nigdy nie nauczycie się, że nie jest empatią utwierdzanie was w tym przekonaniu i to na pewno nie chodzi o grzeczność

A jak się NIE nauczą (bo Ty tak każesz)? To "ukarzesz" je wyśmiewając?

Kurcze napisał/a:

.Jeśli uraziłam wasze poczucie "gorszości" przepraszam, jesli trąciłam bolesną nutke opisując prawdę przepraszam, jesli w ogóle przeszkadzam wam, że  zyje przepraszam i na koniec pocałujcie mnie w nos. Egoiści.

To chyba jednak NIE przeprosiny?

Kurcze napisał/a:

.Ja , jezeli o kimś mówię brzydka, a nawet wstrętny to nie dlatego , że ma coś  z urodą nie tak, dla mnie brzydki, to ten który mnie próbuje zranić, poniżyć lub wykorzystać

(CO właśnie swoimi własnym słowami udowodniłaś wink jesteś brzydka?)
JAK widać jednakowoż - "INNI są INNI"
CZY to znaczy, że gorsi? Z czego ÓW wniosek?

85 Ostatnio edytowany przez N4VV (2013-10-12 09:15:14)

Odp: Jestem Brzydka-każdy mi mówi że jestem brzydka,co mam zrobić,zmienić?
Kurcze napisał/a:

....Dalej nie rozumiesz, że jak przeżyjesz tyle co ja to wtedy będziesz mogła posumować, kto jest cham, kto ma empatię a kto nie i na czym polega prawdziwe nieszczęście w życiu. .......

Jak dotąd nic takiego nie potwierdza się. Naprawde sądzisz, że ilość przeżytych lat jest wykładnikiem czegokolwiek? Upoważnia do powoływania się na wiek, jako ARGUMENT w dyskusji? Nadawania wypowiedziom mentorskiego charakteru? Niestety, w mojej ocenie, Twoja interlokutorka zdecydowanie celniej potrafi podsumowac poruszone zagadnienia, więc może jest dokładnie odwrotnie?

Argumentacja wiekiem jest pusta.

Kurcze napisał/a:

...obrażanie ludzi tylko dlatego, że się o nsobie ma jakieś tam nędzne zdanie a kto inny próbuje powiedzieć swoje, to po prostu głupota.

Powyższym podsumowujesz swoje własne wypowiedzi. Nazywa się to hipokryzja albo filozofia Kalego - jak kto woli.

Przykład:
==>

Kurcze napisał/a:
N4VV napisał/a:

Czy ktokolwiek z szanownych przedpiśców orientuje się kto jest kim? Znaczy kto jest alkoholikiem, a kto ojcem?

-->

...Niestety Paweł dość szybko, około 7 miesięcy po ślubie wpadł w alkoholizm

<--->

..w końcu Marcin miał dostał delirium tremens gdzie prawie mnie udusił więc uciekłam

...bo ja nie bardzo.

Ale to nie tylko w tym poście masz z tym  problemy,więc to u ciebie staje się regułą, natomiast złośliwość i lekceważenie przychodzi ci z łatwością wręcz wirtuozerią.  Nie o ciebie w tym wszystkim chodzi i nie musisz się  chwalić, że nie potrafisz czegoś pojąć, opuszczając wątek nie musisz zostawiać  po sobie śladu swojego egoizmu i nieuzasadnionej irytacji.

86

Odp: Jestem Brzydka-każdy mi mówi że jestem brzydka,co mam zrobić,zmienić?

Cieszę się, a nawet jestem głęboko wzruszona,że tak wiele "mądrych głów pochyliło sie nad moją "ułomnością". Dziękuje za  wywody mające  mi udowodnic, cos jest mi obce, ale być może wy lepiej znacie i rozumiecie mnie niz ja sama. No cóż, bardzo serdecznie wam dziękuje i pozwolę sobie mieć swoje zdanie o was i waszej "działalności". Ale, ponieważ nie po to weszłam na to forum, żeby polemizować z "madrzejszymi" , więc dziękując za "konstruktywną" krytykę, zachęcam do czytania moich postów i dalszej owocnej działalności. Przecież wam tez się coś od zycia należy. Jedni sobie obrzydzają życie tak, a inni inaczej.

87 Ostatnio edytowany przez Beyondblackie (2013-11-07 17:37:20)

Odp: Jestem Brzydka-każdy mi mówi że jestem brzydka,co mam zrobić,zmienić?

Bez urazy Bjo, ale czytanie co Ty wypisujesz o urodzie albo jej braku i jak to jest ważne w życiu, jest jak uczenie się sprzątania od osoby z nerwicą natręctw albo poleganie na komentarzu politycznym zapodanym przez paranoika (zaznaczam, że współczuję, że rozumiem, że to okropne choroby). Po prostu nie jest to obiektywna wersja rzeczywistości, tylko pokręcona wersja własnego postrzegania świata.

Czy brzydota istnieje? Ja mam czasem wielkie wątpliwości. O ile mogę palcem wskazać kogoś atrakcyjnego, to nie zawsze jest to tylko związane z wyglądem fizycznym per se, a bardzo często właśnie z charakterem, sposobem zachowania, stylizacją ubrań. Tak jak Kurcze, wydaje mi się, że prawdziwa brzydota wynika z ułomności wewnętrznej, nienawidzenia siebie, zawiści, a nie z krótkich nóg (co to w ogóle są krótkie nogi? od kiedy są krótkie?).

88 Ostatnio edytowany przez bjo (2013-11-07 17:56:10)

Odp: Jestem Brzydka-każdy mi mówi że jestem brzydka,co mam zrobić,zmienić?
Beyondblackie napisał/a:

Czy brzydota istnieje? Ja mam czasem wielkie wątpliwości. O ile mogę palcem wskazać kogoś atrakcyjnego, to nie zawsze jest to tylko związane z wyglądem fizycznym per se, a bardzo często właśnie z charakterem, sposobem zachowania, stylizacją ubrań. Tak jak Kurcze, wydaje mi się, że prawdziwa brzydota wynika z ułomności wewnętrznej, nienawidzenia siebie, zawiści, a nie z krótkich nóg (co to w ogóle są krótkie nogi? od kiedy są krótkie?).

Kilka przydatnych, aczkolwiek Wikipediowych linków. Sądząc po Twoich przemyśleniach, powinno Cię to zadowolić.

http://pl.wikipedia.org/wiki/Atrakcyjno%C5%9B%C4%87_fizyczna - Słów kilka o atrakcyjności fizycznej. Ba, nawet jakaś tam definicja. Dalej możesz sobie ponurkować w Wikipedii w pojęciach takich jak seksualność, czy psychologia społeczna...

Jeżeli już zrozumiesz czym jest pojęcie "atrakcyjności fizycznej" (bo tak, o takowej jest w poście mowa, NIE o charakterze, NIE o ciuchach), to postaraj się uchwycić, że owa "atrakcyjność fizyczna", jest dokładnym antonimem "nieatrakcyjności fizycznej".

KA PE WU? :>

Można jeszcze jaśniej?

Co do krótkich nóg. Widzisz, zagadnienie widocznie tak wąskie szerszym masom, że nawet Ci nieznane. Szczęściara...
Pozwól, że będę pierwszą, która za rękę wyprowadzi Cię z ciemności:
http://nalyfashion.com/images/torso-legs.png

I co? Szok? Brakuje tu jeszcze kategorii "extreme short legs". To byłabym właśnie ja.

Pozdrawiam.

89 Ostatnio edytowany przez Beyondblackie (2013-11-07 19:10:42)

Odp: Jestem Brzydka-każdy mi mówi że jestem brzydka,co mam zrobić,zmienić?

Aż się uśmiałam, bo według Twojego obrazka ja mam dokładnie odwrotnie, długie nogi, ale za to talię prawie pod cyckami big_smile więc powinnam się w sumie pochlastać, bo taką pokraką jestem. Dziwacznie ani mój były mąż, ani byli faceci, ani tym bardziej obecny schatz jakoś tego nie zauważa. Chyba się zadaję z jakimiś ślepcami tongue Do tego żadnego nie odrzuciły moje barki pływaczki, niski wzrost, małe piersi, wąskie usta i słabo zarysowana talia, żeby nie dodać cieńkie włosy (pewnie łysieję...).

Masz kompletnie wypaczone poczucie wyglądu zewnętrznego, co pewnie nie jako pierwsza osoba Ci mówię. Dla mnie rysunek nóg 1, 2 czy 3 jest rysunkiem NORMALNYCH nóg, takich w ramach ludzkiej różnorodności. Nie ma JEDNEGO wzorca atrakcyjności. Co się podoba jednemu, wcale nie musi się podobać komuś innemu, bo na szczęście ludzie nie wychodzą spod matrycy.

90 Ostatnio edytowany przez bjo (2013-11-07 19:26:43)

Odp: Jestem Brzydka-każdy mi mówi że jestem brzydka,co mam zrobić,zmienić?
Beyondblackie napisał/a:

Aż się uśmiałam, bo według Twojego obrazka ja mam dokładnie odwrotnie, długie nogi, ale za to talię prawie pod cyckami big_smile więc powinnam się w sumie pochlastać, bo taką pokraką jestem. Dziwacznie ani mój były mąż, ani byli faceci, ani tym bardziej obecny schatz jakoś tego nie zauważa. Chyba się zadaję z jakimiś ślepcami tongue Do tego żadnego nie odrzuciły moje barki pływaczki, niski wzrost, małe piersi, wąskie usta i słabo zarysowana talia, żeby nie dodać cieńkie włosy (pewnie łysieję...).

Masz kompletnie wypaczone poczucie wyglądu zewnętrznego, co pewnie nie jako pierwsza osoba Ci mówię. Dla mnie rysunek nóg 1, 2 czy 3 jest rysunkiem NORMALNYCH nóg, takich w ramach ludzkiej różnorodności. Nie ma JEDNEGO wzorca atrakcyjności. Co się podoba jednemu, wcale nie musi się podobać komuś innemu, bo na szczęście ludzie nie wychodzą spod matrycy.

Cóż no, short torso to normalna figura, long torso to deformacja. Stąd nikt nigdy nie zauważył u Ciebie nic dziwnego. Stąd te bujne doświadczenia, którymi się pochwaliłaś w jednym zdaniu. Oczywiście zazdroszczę i takie tam, żeby nie było.

Long torso nie podoba się nikomu normalnemu. Tylko świrom. Czy w ramach swej otwartości na inność, akceptujesz również inne stany zdrowia psychicznego np. TURPIZM? Ja nie lubię być obiektem westchnień przeróżnej maści psycholi, turpistów, zakompleksionych frustratów, nieudaczników, nigdy nietrzeźwiejących alkoholików, narkomanów itp. A niestety zdarza się to raz na jakiś czas (w sumie kilka razy w życiu, raz poważnie).
Chciałabym mieć normalne życie, ale niestety nie jest mi to już pisane. A Ty mówisz, że wygląd nie jest istotny.
Diagnoza: Empatyczne ograniczone pole widzenia.

91

Odp: Jestem Brzydka-każdy mi mówi że jestem brzydka,co mam zrobić,zmienić?

Deformacja? Ty się w ogóle czasem czytasz dziewczyno???

Pierwszy raz słyszę, że dłuższy tłów to jakaś nienormalność. Powinnam od razu poinformować kilka całkiem atrakcyjnych koleżanek, a także mojego faceta, że są zdeformowani, ohydni, tylko atrakcyjni dla jakiś zboków (którym w takim razie ja też jestem, o szok). Problem to Ty masz, ale nie z nogami czy tłowiem, a z głową.

92

Odp: Jestem Brzydka-każdy mi mówi że jestem brzydka,co mam zrobić,zmienić?

Co do głowy, to nie zaprzeczam.

93 Ostatnio edytowany przez Beyondblackie (2013-11-07 21:17:08)

Odp: Jestem Brzydka-każdy mi mówi że jestem brzydka,co mam zrobić,zmienić?

Dobrze, że przynajmniej to jest oczywiste.

Nie ma nic dziwacznego w dłuższym tułowiu, czy krótszych nogach. Normalne warianty. Za to jest masywny problem z kimś kto myśli, że to jest powodem ich braku atrakcyjności albo nazywa się zdeformowanym. Dlaczego? Bo związek ma to ZEROWY. Takie zaburzenie określa się jako dyzmorfię i najnormalniej leczy psychiatrycznie.

94

Odp: Jestem Brzydka-każdy mi mówi że jestem brzydka,co mam zrobić,zmienić?

Jakbym namyślał się nad tym, czego brakuje dziewczynom, których usta poznałem to musiałbym chyba książkę napisać. Nad pewnymi sprawami nie można się namyślać one są, tak jak i osoby smile

95

Odp: Jestem Brzydka-każdy mi mówi że jestem brzydka,co mam zrobić,zmienić?

Remi, nie piszesz tu do kogoś racjonalnego, ale do kobiety, która siebie nienawidzi, która ma urojony obraz własnego ciała. Przykro to czytać, ale zrobić nic nie można hmm

Posty [ 66 do 96 z 96 ]

Strony Poprzednia 1 2

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » NIEŚMIAŁOŚĆ, NISKA SAMOOCENA, KOMPLEKSY » Jestem Brzydka-każdy mi mówi że jestem brzydka,co mam zrobić,zmienić?

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026