netkobietyWszystkie działy
Rozstanie, flirt, zdrada, rozwód

mój związek i rozwalająca się psychika

174 odpowiedzi19 181 wyświetleńzałożony przez Misiax23, 10.03.2013

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » mój związek i rozwalająca się psychika

Strony Poprzednia 1 2 3 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 66 do 130 z 175 ]

66

Odp: mój związek i rozwalająca się psychika

Choc wiem że przykro, że to ciężkie ale nie pisz, nie dopominaj się o jego uwagę, nie zaczepiaj. Poczekaj na jego ruch.

67

Odp: mój związek i rozwalająca się psychika

czytam i normalnie jakbym swój związek opisywała yikes bardzo podobne problemy

68

Odp: mój związek i rozwalająca się psychika

Tak jak mówi poprzedniczka. To strasznie ciężkie nie pisać. Jednak musisz to zrobić dla siebie. Pokazać mu, że masz swoje życie. Chodźbyś miała czekać ponad tydzień!

69

Odp: mój związek i rozwalająca się psychika

Nadal nic się nie odzywa. Jestem już totalnie wykończona psychicznie.

70

Odp: mój związek i rozwalająca się psychika

On nie ma, ani nie szuka pracy, wyobraź sobie jak będzie wyglądało twoje życie w przyszłości - brak pieniędzy i ciągłe kłótnie.
W moim przypadku z dziewczyną widujemy się koło 5-razy w tygodniu przy odległości 20 kliku kilometrów, też się zdarzy że czasami pokłócimy się o coś, ale to co ty przechodzisz to normalnie masakra. Widać, że bawi się twoimi uczuciami i wydaje mi się że on chce zerwania (choć nawet może coś do ciebie czuje) i nie ma odwagi skończyć. Moim zdaniem ty powinnaś z nim zerwać. Powiedzieć sobie, że to koniec - przestać całkowicie się odzywać, i gdy się zapyta: "nie odzywasz się, więc to koniec?" odpisać: "tak, to koniec" i więcej się nie odzywać. Może teraz na to nie wygląda, ale znadziesz chłopaka przy którym będziesz wiedziała, że już zawsze chcesz z nim być.

71

Odp: mój związek i rozwalająca się psychika
damian2000 napisał/a:

On nie ma, ani nie
szuka pracy, wyobraź sobie jak będzie wyglądało twoje życie w
przyszłości - brak pieniędzy i ciągłe kłótnie.
W moim przypadku z dziewczyną widujemy się koło 5-razy w tygodniu przy
odległości 20 kliku kilometrów, też się zdarzy że czasami pokłócimy się o
coś, ale to co ty przechodzisz to normalnie masakra. Widać, że bawi się
twoimi uczuciami i wydaje mi się że on chce zerwania (choć nawet może
coś do ciebie czuje) i nie ma odwagi skończyć. Moim zdaniem ty powinnaś z
nim zerwać. Powiedzieć sobie, że to koniec - przestać całkowicie się
odzywać, i gdy się zapyta: "nie odzywasz się, więc to koniec?" odpisać:
"tak, to koniec" i więcej się nie odzywać. Może teraz na to nie wygląda,
ale znadziesz chłopaka przy którym będziesz wiedziała, że już zawsze
chcesz z nim być.

Tak mi smutno, ;( tak bardzo go kocham...

72

Odp: mój związek i rozwalająca się psychika

Wydaje Ci się ze kochasz wink.
Poznasz człowieka przy którym dopiero zrozumiesz co to miłość!
Ty jestes tylko uzalezniona i nie chcesz byc samotna.

73 Ostatnio edytowany przez damian2000 (2013-03-17 13:32:39)

Odp: mój związek i rozwalająca się psychika

Wiem dobrze przez co przechodzisz, bardzo go kochasz, i sądzisz że może ciągle jest nadzieja, że się wszystko wyjaśni, ale na prawdę najlepszym wyjściem jest dać sobie z nim spokój. Nie może być tak, że tylko ty walczysz o związek a on zwyczajnie to olewa. Nabierz dystansu i zacznij spotykać się z innymi. Po pewnym czasie jest szansa że ci napisze, że jednak żałuje itp. i wtedy będziesz lepiej widzieć czy ciągle chcesz do niego wrócić. A jeżeli nie napisze to znaczy, że wcale mu nie zależało. Ale potrzebny jest czas i dystans. Mi udzieliłaś dobrej rady, i zobaczymy jak to będzie, z mojej strony mogę życzyć tylko powodzenia i wytrwałości! smile

74

Odp: mój związek i rozwalająca się psychika

Misiax ale jeśli już zaczęłaś podejmować te kroki to trzymaj się tego. Wiem że Ci smutno,ale czy będąc z nim nie było Ci smutno???
Bądź wytrwała a to zaprocentuje. Wiem że dasz rade smile

75

Odp: mój związek i rozwalająca się psychika

Nie odzywaj się do niego chodźby nie wiem co! Trzymam za ciebie kciuki!

76

Odp: mój związek i rozwalająca się psychika

Chyba się po woli rozsypuję...

77

Odp: mój związek i rozwalająca się psychika

Ile się juz nie odzywasz?
Nie dał żadnego znaku życia?
Mój były kiedyś nie odzywał się tydzień.
Później ździwiony zapytał dlaczego się nie odzywam. Ja po prostu mu wytlumaczyłam, że byłam zajęta. Zapytał czy byłam na niego zła. Szczerze odpowiedziałam, że nie. Po prostu nie miałam czasu by do niego pisać.
Tak czy inaczej i tak nam nie wyszło. I to ja go zostawiłam.
Uwazam, ze caly czas i tak miał mnie gdzieś.
Dlatego tak bardzo rozumiem Twoją sytuację.
Jednak wytrzymałam tydzien bez pisania, chociaz co dzien w nocy płakałam. Teraz widzę, że bezpodstawine. Nie ma co płakać dla takich facetów..

78

Odp: mój związek i rozwalająca się psychika
naiwna92 napisał/a:

Ile się juz nie odzywasz?
Nie dał żadnego znaku życia?
Mój były kiedyś nie odzywał się tydzień.
Później ździwiony zapytał dlaczego się nie odzywam. Ja po prostu mu wytlumaczyłam, że byłam zajęta. Zapytał czy byłam na niego zła. Szczerze odpowiedziałam, że nie. Po prostu nie miałam czasu by do niego pisać.
Tak czy inaczej i tak nam nie wyszło. I to ja go zostawiłam.
Uwazam, ze caly czas i tak miał mnie gdzieś.
Dlatego tak bardzo rozumiem Twoją sytuację.
Jednak wytrzymałam tydzien bez pisania, chociaz co dzien w nocy płakałam. Teraz widzę, że bezpodstawine. Nie ma co płakać dla takich facetów..

Nie odzywa się od wczoraj, nic, zero reakcji. Chciałam mu dzisiaj napisac, że to koniec,ale nie napisałam.

79

Odp: mój związek i rozwalająca się psychika

Co by nie mowic to dziwaczne jest to wszystko ze strony Twojego faceta.Moze On ma cos z piotrusia pana www.netkobiety.pl/t8107.html

80

Odp: mój związek i rozwalająca się psychika

Chyba tak, czytałam ten wątek. Jest w tym dużo prawdy. Powiedzcie mi co mam robić? Mam znów wyciągnąć pierwsza rękę? Przecież napisałam, że go przepraszam za swoje zachowanie, a od niego dostałam tylko ,,wybaczam ci" i jak gdyby nigdy nic zadowolony napisał, co tam? jak tam?"

81

Odp: mój związek i rozwalająca się psychika

Misiax nie pisz, a tym bardziej nie przepraszaj!

82

Odp: mój związek i rozwalająca się psychika

I tak mamy milczeć nie wiadomo ile? Czy to coś da? Powiedzcie mi.

83

Odp: mój związek i rozwalająca się psychika

Da bo w końcu może zrozumie że nie pozwalasz na pomiatanie sobą!

84

Odp: mój związek i rozwalająca się psychika

Myślicie, że do niego w końcu coś dotrze?

85

Odp: mój związek i rozwalająca się psychika

Jeśli ma dotrzeć to tylko w ten sposób bo Twoje prośby tylko pogłębiają w nim poczucie że może robić co mu się podoba a Ty i tak przybiegniesz do niego.
On ma luz a Ty gaśniesz przez ten związek. Czas to jakoś rozwiązać i jesteś na dobrej drodze smile

86

Odp: mój związek i rozwalająca się psychika
Kwiatuszek100 napisał/a:

Jeśli ma dotrzeć to
tylko w ten sposób bo Twoje prośby tylko pogłębiają w nim poczucie że
może robić co mu się podoba a Ty i tak przybiegniesz do niego.
On ma luz a Ty gaśniesz przez ten związek. Czas to jakoś rozwiązać i
jesteś na dobrej drodze smile

Mam takie mieszane uczucia. wszystko mi o nim przypomina. Ciagle mi sie ryczec chce. Myslicie, ze jest sens to probowac naprawic?

87

Odp: mój związek i rozwalająca się psychika

Bo tak to właśnie jest...
Ty nie znasz tego uczucia bo to Twoja pierwsza wielka miłość,niestety tak to wygląda jak ktoś Cię krzywdzi. Ale kochana nie Ty pierwsza i nie ostatnia przechodzisz przez to. Tyle kobiet tak miało i żyją smile
To co dziś wydaje Ci się niemożliwe za jakiś czas będzie tylko wspomnieniem i dobrą lekcją

88

Odp: mój związek i rozwalająca się psychika

Zdaje sobie z tego sprawe, ze macie bardzo duzo racji w tym, co piszecie. Dziekuje Wam za wsparcie. Ciagle jednak mam gdzies tam w serduszku ta nadzieje na to, ze to wszystko sie wyprostuje i bedzie dobrze. Tylko czy to nie sa moje zjedzenia??? To chyba najgorszy moment w moim zyciu.

89

Odp: mój związek i rozwalająca się psychika

Przekonasz się o tym wkrótce,tylko bądź cierpliwa.
Pamiętaj co nas nie zabije to nas wzmocni smile

90

Odp: mój związek i rozwalająca się psychika

Tylko w ten sposób mozesz sprawdzić, czy mu Ciebie brakuje. Jeśli tak wkrótce sie odezwie, jeśli nie to przynajmniej nie bedziesz marnowac na niego czasu i szybciej się zniego wyleczysz wink

91

Odp: mój związek i rozwalająca się psychika

Normalnie dzisiaj mam takiego dola. Ciagle mi lzy leca na mysl, ze to moze juz koniec. Dlaczego on sie tak zachowuje? Przeciez ludzie sie kloca, ale trzeba isc czasem na kompromis. Czy to moja wina,ze on tak postepuje? Ja tu leze i rycze, a on... on pewnie siedzi i gra i ma mnie gdzies.

92

Odp: mój związek i rozwalająca się psychika

Nie płacz tylko popatrz na to z drugiej strony,a może to lepiej że koniec?
Weź kartkę długopis i wypisz wszystkie za i przeciw tego związku. Ale tak szczerze wszystkie przykrości jakie Ci sprawił,ile razy Cię zawiódł... I te dobre cechy,choć wybacz ale myślę że będzie ich znacznie mniej...

93

Odp: mój związek i rozwalająca się psychika

Przeroslo mnie juz to wszystko.

94

Odp: mój związek i rozwalająca się psychika

Duża dziewczyna jesteś dasz radę smile
Za jakiś czas będziesz dumna z siebie że miałaś w sobie taką siłę na podjęcie tej walki. Teraz to się wydaje beznadzieją ale za dzień,tydzień spojrzysz na to z innej strony i zobaczysz same superlatywy smile

95

Odp: mój związek i rozwalająca się psychika

Jakie suprelatywy?

96

Odp: mój związek i rozwalająca się psychika

Np to że jesteś wolna,niezależna,nie znosisz jego humorów,nie jesteś jakimś pomiotem,jesteś spokojniejsza,nie płaszczysz się przed nim...oj wiele tego...

97

Odp: mój związek i rozwalająca się psychika

Zacznie mieć do ciebie szacunek.. Nawet jeśli to koniec związku, kiedyś pomyśli o tym ze To Ty byłaś wartościowa.
Szacunek to najważniejsze co mężczyzna powinien miec do kobiety.

98

Odp: mój związek i rozwalająca się psychika

Mądre słowa. Bo choćby było nie wiadomo ile seksu,ognia,namiętności,fascynacji i co tam jeszcze wymyślisz to jak nie ma szacunku to nie ma NIC

99

Odp: mój związek i rozwalająca się psychika

Taki facet jak Twój kiedyś zrozumie swój błąd. Będzie tęsknił, kwestia czy nie będzie za późno.
Bo faceci szaleją za dziewczynami, które mają swój własny świat i nie pozwalają sobą pomiatać.

100 Ostatnio edytowany przez Misiax23 (2013-03-18 10:09:20)

Odp: mój związek i rozwalająca się psychika

Całą noc mi się dzisiaj śnił. Budziłam się, płakałam, zasypiałam, budziłam się, a łzy same leciały, jakby we śnie. Czuję taką pustkę. Wiem,że w normalnym związku raczej tak nie powinno być. Że ludzi powinni się wspierać, troszczyć o siebie i kiedy jest źle , żadne kłótnie nie powinny być ważniejsze od tej drugiej osoby. Czuję się zawiedziona jego zachowaniem. Do wczoraj miałam jeszcze nadzieję, że się opamięta, że obieca coś naprawić, że będzie chciał zacząć od początku, nie na złości i kłótniach. Dzisiaj jest mi to obojętne. Jeżeli nie odezwie się do wieczora, napiszę, że przyjadę jutro to zakończyć.

101

Odp: mój związek i rozwalająca się psychika

Dużo piszesz o kompromisie z Twojej strony.
To co czytam kłóci mi się z definicją kompromisu.
"Kompromis - konieczność rezygnacji z części interesów każdej ze stron."
Czy Twój narzeczony z czegoś zrezygnował?

Nie pisz, że przyjedziesz, bo powie, że nie ma czasu, po prostu przyjedź.

102

Odp: mój związek i rozwalająca się psychika

Jakby nie patrzeć, to od dawien dawna tego nie zrobił. Zawsze to ja wyciągałam pierwsza rękę na zgodę. Nadal milczy... no cóż.

103

Odp: mój związek i rozwalająca się psychika
Misiax23 napisał/a:

Całą noc mi się dzisiaj śnił. Budziłam się, płakałam, zasypiałam, budziłam się, a łzy same leciały, jakby we śnie. Czuję taką pustkę. Wiem,że w normalnym związku raczej tak nie powinno być. Że ludzi powinni się wspierać, troszczyć o siebie i kiedy jest źle , żadne kłótnie nie powinny być ważniejsze od tej drugiej osoby. Czuję się zawiedziona jego zachowaniem. Do wczoraj miałam jeszcze nadzieję, że się opamięta, że obieca coś naprawić, że będzie chciał zacząć od początku, nie na złości i kłótniach. Dzisiaj jest mi to obojętne. Jeżeli nie odezwie się do wieczora, napiszę, że przyjadę jutro to zakończyć.

Nie pisz, ze przyjedziesz zakończyć. Nie rób tego.
Skoro on nie potrafi powiedzieć prosto w twarz nawet? Dlaczego Ty masz to robić?
Jak się odezwie, wtedy  mu powiedz, ze musicie porozmawiać. I wtedy powiedz to co Ty czujesz oraz że to koniec.

104

Odp: mój związek i rozwalająca się psychika

naiwna92 chyba masz rację, niech się wysili i napisze pierwszy. albo się odezwie albo oleje mnie całkiem.

105

Odp: mój związek i rozwalająca się psychika

Misia tu masz spis jak postepowac:
1. Nie śledź, nie przekonuj, nie proś i nie błagaj.
2. Nie dzwoń często.
3. Nie podkreślaj pozytywnych elementów związku.
4. Nie narzucaj się ze swoją obecnością w domu.
5. Nie prowokuj rozmów o przyszłości.
6. Nie proś o pomoc członków rodziny.
7. Nie proś o wsparcie duchowe  - z tym bym trochę polemizował jeśli ktoś Nas faktycznie i szczerze wspiera.
8. Nie kupuj prezentów.
9. Nie planuj wspólnych spotkań.
10. Nie szpieguj jej. To cię zniszczy. Jeżeli chcesz to zrobić dla spokoju umysłu, wynajmij profesjonalistę.
11. Nie mów ?Kocham Cię?.
12. Zachowuj się tak, jakby w twoim życiu wszystko było w porządku.
13. Bądź wesoły, silny, otwarty i atrakcyjny.
14. Nie siedź i nie czekaj na żonę ? bądź aktywny, rób coś, idź do kina, wyjdź z przyjaciółmi, itp.
15. Będąc w kontakcie z nią (jeżeli to ty zazwyczaj rozpoczynasz rozmowę) postaraj się mówić jak najmniej.
16. Jeżeli zawsze pytasz, co robiła w ciągu dnia twoja żona, PRZESTAŃ PYTAĆ.
17. Musisz sprawić, że twój partner zauważy w tobie zmianę i zda sobie sprawę, że jesteś gotowa żyć dalej, z nim lub bez niego.
18. Nie bądź opryskliwy czy oziębły ? po prostu zachowuj dystans i obserwuj, czy twój partner zauważy i, co ważniejsze, zda sobie sprawę, co traci.
19. Bez względu na to jak się DZIŚ czujesz, pokazuj jej jedynie zadowolenie i szczęście. Niech widzi osobę, z którą chciałby być.
20. Unikaj wszelkich pytań dotyczących związku do chwili, gdy Ona zechce o tym rozmawiać (co może potrwać jakiś czas).
21. Nigdy nie trać kontroli nad sobą.
22. Nie okazuj zbytniego entuzjazmu.
23. Nie rozmawiaj o uczuciach (to tylko wzmacnia te uczucia).
24. Bądź cierpliwy.
25. Słuchaj tego, co naprawdę mówi do ciebie ona.
26. Naucz się wycofać w chwili, kiedy chcesz zacząć mówić.
27. Dbaj o siebie (ćwicz, śpij, śmiej się i skoncentruj się na pozostałych elementach swojego życia).
28. Bądź silny i pewny siebie; naucz się mówić cicho i spokojnie.
29. Pamiętaj, że jeżeli zdołasz się zmienić to twoje wszystkie KONSEKWENTNE działania będą mówiły więcej, niż jakiekolwiek słowa.
30. Nie pokazuj rozpaczy i zagubienia nawet w sytuacji, gdy cierpisz najbardziej i jesteś zagubiony.
31. Rozmawiając z nią, nie koncentruj się na sobie.
32. Nie wierz w nic, co słyszysz i w mniej niż 50% tego, co widzisz. Ona będzie wszystko negowała, ponieważ jest zraniona i przestraszona.
33. Nie poddawaj się bez względu na to, jak jest ciężko i jak źle się czujesz.
34. Nie schodź z raz obranej drogi.

106

Odp: mój związek i rozwalająca się psychika

To co pisze bags, niezbyt psuje do sytuacji w ktorej znajduje się kolezanka.
Aktualnie ma nie dzwonić i nie pisać póki on coś z tym nie zrobi.

107

Odp: mój związek i rozwalająca się psychika
naiwna92 napisał/a:

To co pisze bags, niezbyt psuje do sytuacji w ktorej znajduje się kolezanka.
Aktualnie ma nie dzwonić i nie pisać póki on coś z tym nie zrobi.

A przepraszam jak chcesz zmobilizowac piotrusia pana, egoiste narcyza do dzialania na rzecz partnerki?
Ktory kazdy swoj blad, kazde potkniecie uwaza za prawidlowosc godna nagrody nobla tudziez oscara za najlepsza role meska w zwiazku?
On tu jest panem i wladca, Ona - autorka - poddana mu bezgranicznie. Normalnosc czyz nie?
Dla mnie - osoby w charakterze ofiary z bogatym doswiadczeniem w tym temacie - to czysta paranoja do kwadratu.

108

Odp: mój związek i rozwalająca się psychika

Ja po prostu nie mam siły by walczyc z syndromem  Piotrusia Pana.
Jeśli komus NAPRAWDE zalezy wie co robić i robi to bo tak czuje.
A ten Pan? Pokazuje ze ma autorke gdzieś, wiec niech spada.

109

Odp: mój związek i rozwalająca się psychika

Misiax no i jak dajesz radę???

110

Odp: mój związek i rozwalająca się psychika

Jestem w kompletnej rozsypce. Nie jem, całą noc się budzę. Nadal się nie odzywa. Nic. Widziałam dzisiaj jego siostrę. Normalnie mi się ryczeć chciało, miałam ochotę zapytać, co u niego. Mam doła...

111 Ostatnio edytowany przez Misiax23 (2013-03-19 17:00:37)

Odp: mój związek i rozwalająca się psychika

Odezwał się. Napisał czy długa mam zamiar jeszcze się nie odzywac. I co ja mam teraz zrobić....

Napisałam mu po krótce, że nie będę się narzucać, bo jak zauważyłam przez ten czas chyba mu mnie nie brakowało i że mam dość tego że ciągle musze za nim latać i że nie potrafi wyjść na kompromis, spróbowac to naprawic, wyprostowac sprawy. Napisał tylko ,,nadal nic z tego sensownego nie wynika" i czy chce być z nim czy nie, decyzja jest wg niego prosta.

112 Ostatnio edytowany przez naiwna92 (2013-03-19 17:44:04)

Odp: mój związek i rozwalająca się psychika

Zapytaj go czy uważa "szantaż" za dobrą relacje w związku?
Bo narazie tylko i wyłącznie Cię szantażuje. Jeśli tak to ma wyglądać, to odpisz "tak, to koniec".
On ewidentnie nie ma do Ciebie szacunku i jest wręcz pewny, że go nie zostawisz, bo on taki wspaniały.
Pokaż mu, że masz swoją wartość i szacunek do samej siebie.

113

Odp: mój związek i rozwalająca się psychika

Napisałam mu, że jeżeli nie zmieni swojego stosunku do mnie to odchodzę, bo nie chcę tkwić w związku w którym nie czuję się szanowana, odpisał,,rozumiem".

114

Odp: mój związek i rozwalająca się psychika

Nie odpisuj wink
Powinien zabiegać.. Nie zabiega - jest mu wszystko jedno.
Jak mu wszystko jedno.. to niech ucieka!

Zasługujesz na INNEGO LEPSZEGO FACETA.
I go dostaniesz!
Głowa do góry wink.
Ja właśnie też jestem po zerwaniu z takim palantem.
Minęło pół roku. Też wspominam, ale już mniej.
Damy rade wink

115

Odp: mój związek i rozwalająca się psychika

Misia...
Poczytaj watek malacialem_duzasercem i to co ja jej tam napisalem i polecilem w watkach.
Ty jestes przed, ja juz jestem po - choc jeszcze w trakcie izolowania sie od tego kretynizmu - bagna zwanego zwiazkiem.
Ona tez miala okres "och i ach" a dostala kilka konkretnych zdan i zawija nogi za pas i zwiewa.
W tym cholerstwie sie nie siedzi i "dyskutuje", z niego sie zwiewa. Ty tez to zrob... i najwazniejsze nogami do przodu.

116

Odp: mój związek i rozwalająca się psychika

Wiesz, mam coraz większe poczucie, ze bycie z nim nie ma dalszego sensu.

117

Odp: mój związek i rozwalająca się psychika
bags napisał/a:

Misia...
Poczytaj watek malacialem_duzasercem i to co ja jej tam napisalem i polecilem w watkach.
Ty jestes przed, ja juz jestem po - choc jeszcze w trakcie izolowania sie od tego kretynizmu - bagna zwanego zwiazkiem.
Ona tez miala okres "och i ach" a dostala kilka konkretnych zdan i zawija nogi za pas i zwiewa.
W tym cholerstwie sie nie siedzi i "dyskutuje", z niego sie zwiewa. Ty tez to zrob... i najwazniejsze nogami do przodu.

bags śledzę intensywnie ten wątek i dyskutuję

118

Odp: mój związek i rozwalająca się psychika

Uciekaj dziewczyno uciekaj smile
Dobrze Ci radzą.
Po co marnować najlepsze lata..
I czekać, czekać, czekać..
Wiem, że będziesz mieć nadzieję, że on się zmieni, że zrozumie..
Ale ty nie trać czasu na czekanie.
Co ma być to będzie.. a on niech się uczy dojrzewać bez Ciebie.
Szkoda twoich nerwów wink

119

Odp: mój związek i rozwalająca się psychika

Ale co mam napisac smsa ,,to koniec" czy to nie nazbyt dziecinne?

120

Odp: mój związek i rozwalająca się psychika

Jeśli chcesz - spotkaj się i powiedz w twarz.
W sumie tak wypada.
Ale, obiecaj mi, że nie zmiękniesz. I powiesz mu, że to koniec.

121

Odp: mój związek i rozwalająca się psychika

Boję się, że się rozryczę, że mnie przytuli i ... i że nic z tego nie wyjdzie. Ulegnę...

122

Odp: mój związek i rozwalająca się psychika

On o tym wie, dlatego się tego nie boi.
Musisz to zrobić, czym wcześniej tym lepiej.

123 Ostatnio edytowany przez Misiax23 (2013-03-19 18:37:27)

Odp: mój związek i rozwalająca się psychika

POczekam jeszcze do wieczora, jeśli nic nie napisze, to poproszę żeby jutro się ze mną spotkał.

albo może teraz napisac , czy cos postanowił?

124

Odp: mój związek i rozwalająca się psychika

Napisz mu ,że jutro musicie się spotkać.

125

Odp: mój związek i rozwalająca się psychika

Dam mu jeszcze trochę czasu na przemyślenie tego wszystkiego. Jezeli się nie odezwie, lub nie podejmie decyzji, to już wiem co robić.

126

Odp: mój związek i rozwalająca się psychika

Myślicie, że dobrze robię ? Czy powinnam jednak dać mu szansę?

127

Odp: mój związek i rozwalająca się psychika

Nie spotykałbym się z nim na twoim miejscu, nie zasługuje na to, nawet sam każe ci wybierać przez smsy. Wg mnie jak się z nim spotkasz to nie wytrzymasz i nie zarwiesz z nim, a wg mnie to twój jedyny dobry wybór. Po prostu napisz smsa, że miedzy wami koniec i on pewnie  odpisze coś w stylu "jak chcesz", lub "ok". Musisz jakoś to przeżyć i znaleźć lepszego chłopaka.

128

Odp: mój związek i rozwalająca się psychika
damian2000 napisał/a:

Nie spotykałbym się z nim na twoim miejscu, nie zasługuje na to, nawet sam każe ci wybierać przez smsy. Wg mnie jak się z nim spotkasz to nie wytrzymasz i nie zarwiesz z nim, a wg mnie to twój jedyny dobry wybór. Po prostu napisz smsa, że miedzy wami koniec i on pewnie  odpisze coś w stylu "jak chcesz", lub "ok". Musisz jakoś to przeżyć i znaleźć lepszego chłopaka.

Ale czy nie jest to zbyt dziecinne i takie mało ok pisząc to przez smsa?

129 Ostatnio edytowany przez bags (2013-03-19 19:53:07)

Odp: mój związek i rozwalająca się psychika
Misiax23 napisał/a:
damian2000 napisał/a:

Nie spotykałbym się z nim na twoim miejscu, nie zasługuje na to, nawet sam każe ci wybierać przez smsy. Wg mnie jak się z nim spotkasz to nie wytrzymasz i nie zarwiesz z nim, a wg mnie to twój jedyny dobry wybór. Po prostu napisz smsa, że miedzy wami koniec i on pewnie  odpisze coś w stylu "jak chcesz", lub "ok". Musisz jakoś to przeżyć i znaleźć lepszego chłopaka.

Ale czy nie jest to zbyt dziecinne i takie mało ok pisząc to przez smsa?

Nie masz na tyle odwagi by z zimna krwia to zakonczyc. Ja to wiem po sobie ile wyrzeczen to wymaga, by sie spotkac i pogadac w 4 oczy czy telefonicznie, by takiemu partnerowi nie dac satysfakcji z pomiatania. Dam sobie rece uciac ze polegniesz (najwyzej posty bede brailem pisal), zmiekniesz i wrocisz do niego. Napisz, zadzwon i zakoncz ta farse pt zwiazek. zmien swoj numer telefonu, naucz sie mowic NIE i KONIEC.

130

Odp: mój związek i rozwalająca się psychika

Jeżeli jesteś wystarczająco silna, aby zerwać to możesz się z nim spotkać.
Jego zachowanie jest dziecinne, co innego jeżeli facet traktuje cie normalnie to spotkanie jest jak najbardziej na miejscu. Ale on cie tak olewa jak się tylko da, nie liczy się w ogóle z tym co czujesz. W tym przypadku zerwanie tekstowe nie będzie dziecinne, będzie na tym samym poziomie co on ci cały czas pisze. Ale oczywiście spotkanie twarzą w twarz też jest ok, ale żeby nie wyszło tak, że jak go zobaczysz to będziesz próbowała wszystko naprawić.

Posty [ 66 do 130 z 175 ]

Strony Poprzednia 1 2 3 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » mój związek i rozwalająca się psychika

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026