Na początku nie wiedziałem kto to w ogóle jest
Później się okazało, że to calendia. I tak z ciekawości jak mnie znaleźliście?
Yyyyyyyyyy ja mam cynk od Miśka, tego cwaniaczka pytaj skąd on Cię wynalazł.
I'm innocent!!!!
Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!
Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia
Strony Poprzednia 1 … 89 90 91 92 93 … 229 Następna
Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź
Na początku nie wiedziałem kto to w ogóle jest
Później się okazało, że to calendia. I tak z ciekawości jak mnie znaleźliście?
Yyyyyyyyyy ja mam cynk od Miśka, tego cwaniaczka pytaj skąd on Cię wynalazł.
I'm innocent!!!!
Podobne tematy
Scooby ja Cię znalazłem
. Nie pytaj jak
. A mi się dostało dziś od mojej
i nadal dostaje. Dobra nie odzywam się bo już nie wiem gdzie głowę schować.
Przyznaj się jak mnie znalazłeś? Przecież nie znasz mojego nazwiska ![]()
Edit@
Pytam z czystej ciekawości ![]()
Już znam nazwisko
. Toć powiem tyle co prawie każdy wie. Nikt nie jest w sieci anonimowy
.
Hahahahahahaha... To wiadomo, że nikt nie jest anonimowy ale jak mnie znalazłeś ![]()
Witam serdecznie. Jestem nowa w waszym gronie i "kąciku złamanych serc". Może dzięki wam uda mi się nie zejść z tego świata z bólu który muszę przeżywać.. ![]()
Ale z tego co widzę, tutaj już chyba humorki dopisują...?
Witam serdecznie. Jestem nowa w waszym gronie i "kąciku złamanych serc". Może dzięki wam uda mi się nie zejść z tego świata z bólu który muszę przeżywać..
Ale z tego co widzę, tutaj już chyba humorki dopisują...?
Witamy, witamy, jak widać chłopaki tylko głupawki dostają, ale poza tym wszystko w porządku, w domu wszyscy zdrowi etc.
Rozgość się
.
Oj dopisują ![]()
Scooby kiedyś Ci powiem
. Jak na razie sweet tajemnica
.
Goshh witamy i zapraszamy. Ten temat działa na zasadzie gadamy o wszystkim i o niczym. Są tu chwile smutku i radość. Budujemy swoją pewność siebie. U nas znajdziesz oparcie.
Pisz co leży Ci na sercu. Pomożemy.
Witam serdecznie. Jestem nowa w waszym gronie i "kąciku złamanych serc". Może dzięki wam uda mi się nie zejść z tego świata z bólu który muszę przeżywać..
Ale z tego co widzę, tutaj już chyba humorki dopisują...?
Witamy
My tu wszyscy na jednym wozie jedziemy, także wiesz...
a humorki... no cóż, trzeba sobie jakoś pomagać, przecież nie urządzimy tu ściany płaczu ![]()
Dziękuję. To co mi leży na sercu opisałam w swoim temacie "Dlaczego nie potrafi po prostu zerwać".
Sprawa na dzień dzisiejszy jest w toku, jednak z wiadomym finałem.
Nie wiem co gorsze, to zycie tak jak teraz.. czy ten moment w którym zobaczę go po raz ostatni i będę musiała się z nim pożegnać.. ![]()
I ta cholerna nadzieja.. że może jednak da się sie jeszcze to uratować..
Dziękuję. To co mi leży na sercu opisałam w swoim temacie "Dlaczego nie potrafi po prostu zerwać".
Sprawa na dzień dzisiejszy jest w toku, jednak z wiadomym finałem.
Nie wiem co gorsze, to zycie tak jak teraz.. czy ten moment w którym zobaczę go po raz ostatni i będę musiała się z nim pożegnać..
I ta cholerna nadzieja.. że może jednak da się sie jeszcze to uratować..
Witaj goshh
Wiemy, ze jest ciezko przejsc po tym wszystkim do porzadku dziennego ale
nie rob priorytetu z kogos, dla kogo jestes tylko opcja, czasami jedna z wielu
Glowa do gory...
Dziękuję. To co mi leży na sercu opisałam w swoim temacie "Dlaczego nie potrafi po prostu zerwać".
Sprawa na dzień dzisiejszy jest w toku, jednak z wiadomym finałem.
Nie wiem co gorsze, to zycie tak jak teraz.. czy ten moment w którym zobaczę go po raz ostatni i będę musiała się z nim pożegnać..
I ta cholerna nadzieja.. że może jednak da się sie jeszcze to uratować..
Ta nadzieja to najgorsza rzecz, sam się z nią zmagam do dnia dzisiejszego. Ta nadzieja właśnie zabija człowieka od środka. To jest najgorsze, kiedy robisz sobie nadzieje... chociaż rozum podpowiada, że to i tak nie ma sensu, a serce swoje... taki los.
Ta nadzieja to najgorsza rzecz, sam się z nią zmagam do dnia dzisiejszego. Ta nadzieja właśnie zabija człowieka od środka. To jest najgorsze, kiedy robisz sobie nadzieje... chociaż rozum podpowiada, że to i tak nie ma sensu, a serce swoje... taki los.
Endar Spire, jak długo już walczysz z nadzieją..? Wiem że przede mną niestety długa droga, sama nie potrafię i jednocześnie nie rozumiem jak można przekreślić tak po prostu 4 lata.. Tłumaczyłam sobie cała te sytuację chyba z miliard razy.. Nie rozumiem.
Tak strasznie nie chce mi się żyć..
Tak strasznie nie chce mi się żyć..
Helołłł? Kobito tylko bez takich nam tutaj!
Nie damy Ci się tutaj załamać!!!
Gosh u mnie z dnia na dzień poleciało 7 lat. Jak widać da się. U każdego jest inaczej. Ja osobiście byłem na dnie kompletnym. Tak tak najgorsze co sobie potrafimy wyobrazić ale potem forum jakaś nadzieja rozmowa i wróciłem. Teraz mam dziewczynę
z tego to forum. Świat jest dziwny. Chce mi się żyć i w końcu po długiej przerwie zaś się uśmiecham
.
Endar Spire napisał/a:Ta nadzieja to najgorsza rzecz, sam się z nią zmagam do dnia dzisiejszego. Ta nadzieja właśnie zabija człowieka od środka. To jest najgorsze, kiedy robisz sobie nadzieje... chociaż rozum podpowiada, że to i tak nie ma sensu, a serce swoje... taki los.
Endar Spire, jak długo już walczysz z nadzieją..? Wiem że przede mną niestety długa droga, sama nie potrafię i jednocześnie nie rozumiem jak można przekreślić tak po prostu 4 lata.. Tłumaczyłam sobie cała te sytuację chyba z miliard razy.. Nie rozumiem.
Tak strasznie nie chce mi się żyć..
3 miesiące walczę, choć dzisiaj już raczej to nie nadzieja, a smutek, że mogło być fajnie, a nie jest. Nie ma reguły, nie ma złotego środka na takie chwile. Każdy przeżywa to po swojemu i nic z tym nie zrobisz. Bywa w życiu i tak.
Staraj się nie myśleć (tak wiem, nie da się), staraj się robić to co lubisz (też jest ciężko), pomyśl sobie, że nie był Ciebie wart (też nie jest łatwo), nie szukaj kontaktu (też ciężka sprawa). Koniec końców i tak samo przejdzie z czasem, bo wszystko turla się dalej... a żyć jakoś trzeba.
Tak strasznie nie chce mi się żyć..
Tylko czy z nim czy bez niego?
Czy jego powrót - skoro juz "odszedl" - na pewno coś zmieni na lepsze? Co bedzie gdy za jakis czas zrobi repete? Czy chcesz takiego życia jak opisałaś powyżej czy u siebie w watku?
Może po prostu boisz się samotności i chcesz mieć przy sobie "choćby jego", byle tylko... był. Nie wiem czy to jest najlepszy pomysł z mozliwych. Spróbuj pomyśleć choć na chwilę o sobie, tylko o sobie najpierw, o swojej prywatnej przyjemności. Wyjdź ze znajomymi, pokaż mu że potrafisz ŻYĆ bez niego. Póki co cały swój sens życie przelewasz na niego, a to jest kuriozalnie wielki błąd. Każdy z nas powinien potrafić ŻYĆ... i z kimś i samemu. Jeśli zapomnisz sobie i własnym życiu, to nawet jego powrót nic nie zmieni, bo każdy problem między Wami będzie "gigantyczna tragedią". Gdy potrafimy znaleźć sens w życiu, nie patrząc jedynie na ta jedną osobę, to i problemy są łatwiejsze do rozwiązania.
Przemysl to na spokojnie, bez emocji... bo gdy wlaczaja sie emocje - wylacza sie myslenie.
Powtarzam nie rob priorytetu z kogos, dla kogo jestes tylko opcja, czasami jedna z wielu!!!
Gratuluję szczęścia i mam nadzieję, że już tak u Ciebie zostanie.
To jest strasznie jak wszystko jest kruche.. Cos co buduje się tak długo nagle rozwala się jak domek z kart.. W naszym przypadku, a w moim na pewno, cały świat. Załamuje sie tym bardzije jak pomyślę sobie o wszystkich krzywdach, które mimo wszystko byłabym mu w stanie wybaczyć, byleby powiedział że chce ze mną być i pokazał potem że się stara naprawdę.. Będę mieć jeszcze jedną jedyną szansę na to.. Nie chce żyć nadzieją, a ciągle to robię.
bags, gdzieś podświadomie wiem że masz rację. Zresztą.. kiedyś sama to powtarzałam ludziom którzy byli w dołku. Życie toczy się dalej.. przecież jego kiedyś nie było, a życie było...
Ale tu prawda i przyznaje się do tego.. Cały sens istnienia, każde moje działania.. wszystko było dla niego i z myślą o nim.. zapętliłam się w swojej miłości, z której teraz nie potrafię się otrząsnąć... Jak to, przecież mieliśmy już być zawsze razem... Nasze zawsze kończy się na 4 latach, których rocznica mija własnie jutro... Czekałam na ten dzień, wiecie.. nawet jakis czastemu kupiłam sobie specjalnie na te okazje sukienke.. A tu taki kopniak od życia..
Gosiu (dobrze wydedukowałem?
), powrót tak jak zauważył bags i tak by tu nic nie dał. Ja też długo chciałem powrotu byłej, ale z czasem zrozumiałem, że po co mi taka? Bo jak mówi przysłowie "W tym największy jest ambaras, żeby dwoje chciało naraz". Do miłości nikogo nie zmusisz, to musi od tej osoby wyjść, ona tego musi chcieć. Płaszczeniem się nic nie wskórasz, bo nawet jeśli dzięki temu wróci to na co Ci taka wymuszona miłość?
Edit. Jutro macie rocznicę? Witaj w klubie, mi z byłą skoczyłoby jutro okrągłe 5 latków.
To jest strasznie jak wszystko jest kruche.. Cos co buduje się tak długo nagle rozwala się jak domek z kart... Nasze zawsze kończy się na 4 latach, których rocznica mija własnie jutro... Czekałam na ten dzień, wiecie.. nawet jakis czastemu kupiłam sobie specjalnie na te okazje sukienke.. A tu taki kopniak od życia..
Mi w "walentynkowej" polowie maja stuknie praktycznie 4 latka zwiazku. Z czego od roku w rozsypce "separacyjnej", 9 m-cy stazu malzenskiego... ech dlugo by o tym pisac. I przechodzilem to samo co i Ty, o ten poziom zwiazkowy wyzej.
Runelo wsio a ja ide dalej. Mozna ale trzeba to przejsc jak traume po smierci kogos bliskiego. a to jest cholernie trudne, wiem, bo bliska osoba - zyje dalej.
Choc i tak dla mnie moja druga polowa i wszystko co z nia zwiazane bylo - nie jest a bylo -juz "umarla" przez zdrade.
Tak, dobrze wydedukowałes, to chyba trudne nie było ![]()
Własnie mam mnóstwo takich myśli, że wiesz.. że honor, godność i te sprawy.. tylko czuje że w nosie mam swój honor jeżeli mogę jeszcze coś zrobić. To chore wiem, ale miłość taka jest.. Dlatego przy najblizszej okazji mam zamiar zakończyć te sprawę, albo w lewo, albo w prawo i niech podejmie decyzje, on - sam, ponieważ dobrze wie że go kocham i chce z nim być, ale dłużej w takim stanie rzeczy żyć nie mogę.
Tak, dobrze wydedukowałes, to chyba trudne nie było
Własnie mam mnóstwo takich myśli, że wiesz.. że honor, godność i te sprawy.. tylko czuje że w nosie mam swój honor jeżeli mogę jeszcze coś zrobić. To chore wiem, ale miłość taka jest.. Dlatego przy najblizszej okazji mam zamiar zakończyć te sprawę, albo w lewo, albo w prawo i niech podejmie decyzje, on - sam, ponieważ dobrze wie że go kocham i chce z nim być, ale dłużej w takim stanie rzeczy żyć nie mogę.
Słuchaj tu nie ma już w zasadzie o co walczyć. Tak jak mówiłem "W tym największy jest ambaras, żeby dwoje chciało naraz"... jak on teraz nie chce to mu się raczej nie zachce, uwierz. W miłości tak już jest, że albo się wie, albo się nie wie.
Słuchaj tu nie ma już w zasadzie o co walczyć. Tak jak mówiłem "W tym największy jest ambaras, żeby dwoje chciało naraz"... jak on teraz nie chce to mu się raczej nie zachce, uwierz. W miłości tak już jest, że albo się wie, albo się nie wie.
Własnie niby nie wie i to tak, że zamiast mi pwoeidziec że to koniec, to mówi że nie wie czy chce ze mną być.. że mu zależy ale nie wie. Dla mnie to nielogiczne i weim że danow powinnam go kopnąć, ale niech przynajmniej ma na tyle cywilnej odwagi żeby mi to powiedzieć prosto w oczy że już mnie nie chce
Słuchaj koleżanko, to nie ma tak "zależy mi, ale nie wiem". Kuźwa! Albo zależy, albo nie. Co to za tekst "zależy mi, ale nie wiem". Daj sobie spokój dziewczyno, bo szkoda Twojego czasu, na kogoś kto nie potrafi się określić. Naprawdę odpuść sobie.
PS. Wejdź na maila ![]()
No i dlatego właśnie wszystko co napisałam wcześniej.. Czasu do namysłu miał dość. Nie wiem jak się pozbieram, ale...
P.S. Dziękuję
Przy okazji uświadomiłam sobie żeby zmienić hasło do maila na takie które nie będzie z nim związane.. Już to uczyniłam.
Witajcie Dzieci moje kochane ..jesteeeemmmmm... co robicie ?/
Pocieszamy nową siostrę w bólu ![]()
lexi260189 napisał/a:calienda napisał/a:Leo why??? I zaś nawiązania do futbolu. Yyyyyy, wróć.
Lexi why?nie wiem, nie znam powodu mojego dołka. zmykam, jak mi minie to się zjawię
Niunia ej, no co się dzieje? Napisz skarbusiu, nie duś tego w sobie.
P.S. Lexpar, dla mnie możesz być i tatem, tylko nie wiem co na to mama![]()
![]()
Misiek grabisz sobie, nie wszystkich, tylko tych, których znam.
Mama jest za..jak najbardziej miec takiego Tatę..mmm..czyli On bedzie moim mężem ???hahaha Ciekawe co z noca poslubną ehhe... zaraz zaraz Wy faecbookowcy a mamusie nie zaprosicie na fb ?? no nieładnie hehe
Oglądam Zdrady Teściowo moja ![]()
Witam serdecznie. Jestem nowa w waszym gronie i "kąciku złamanych serc". Może dzięki wam uda mi się nie zejść z tego świata z bólu który muszę przeżywać..
Ale z tego co widzę, tutaj już chyba humorki dopisują...?
Witaj Goshh ..moje kochane Dzieci widzę juz godnie Cie przyjęły..bądz z Nami jak widac juz Rodzinką..
witam cie serdecznie ja tez zostalam porzucona jak smiec i zabawka tydzien temu
witam cie serdecznie ja tez zostalam porzucona jak smiec i zabawka tydzien temu
Dudi nie jestes smieciem..wrrr zakaz takiego myslenia..przystap do naszej Rodzinki ..zapraszamy..
Oglądam Zdrady Teściowo moja
Misiek jakie zdrady ??? hehhe co Ty ogladasz ? nie masz juz dośc tych zdrad tutaj ??
goshh napisał/a:Witam serdecznie. Jestem nowa w waszym gronie i "kąciku złamanych serc". Może dzięki wam uda mi się nie zejść z tego świata z bólu który muszę przeżywać..
Ale z tego co widzę, tutaj już chyba humorki dopisują...?
Witaj Goshh ..moje kochane Dzieci widzę juz godnie Cie przyjęły..bądz z Nami jak widac juz Rodzinką..
Oj przyjęły i od razu otoczyły swoją opieką ![]()
Pewnie nie raz będę tutaj teraz wylewać łzy poprzez stukanie w klawiaturkę.
Dudi, witam. Ja po 4 latach jestem na dnie. Może z Tobą będzie lepiej niż ze mną.
A leci na Polsacie. Nie wiem no jakoś może się podbudowuje tymi historiami
.
Dudi witaj i zapraszamy do pisania.
hera.1 napisał/a:goshh napisał/a:Witam serdecznie. Jestem nowa w waszym gronie i "kąciku złamanych serc". Może dzięki wam uda mi się nie zejść z tego świata z bólu który muszę przeżywać..
Ale z tego co widzę, tutaj już chyba humorki dopisują...?
Witaj Goshh ..moje kochane Dzieci widzę juz godnie Cie przyjęły..bądz z Nami jak widac juz Rodzinką..
Oj przyjęły i od razu otoczyły swoją opieką
Pewnie nie raz będę tutaj teraz wylewać łzy poprzez stukanie w klawiaturkę.Dudi, witam. Ja po 4 latach jestem na dnie. Może z Tobą będzie lepiej niż ze mną.
Płacz , płacz..pomaga i wygadanie , zawsze przytulimy i ochrzanimy jak trzeba ...
A leci na Polsacie. Nie wiem no jakoś może się podbudowuje tymi historiami
.
Dudi witaj i zapraszamy do pisania.
Misior Ty juz masz swój most hehe
A ja wcinam musli z dżogurtem yhyhy
A leci na Polsacie. Nie wiem no jakoś może się podbudowuje tymi historiami
.
cos w tym jest, by nabrac jeszcze wiekszego obrzydzenia na sama mysl o takim wyczynie...
Hercia mam mam i to nawet potężny
na mocnych fundamentach
a pyskaty hi hi u zaś mi się oberwie
. Ale taki mój kochany jedyny
.
siemanko wszystkim!
Hercia mam mam i to nawet potężny
na mocnych fundamentach
a pyskaty hi hi u zaś mi się oberwie
. Ale taki mój kochany jedyny
.
To dobrze moja Córeczka ma charakterek po mamusi hahha Bedzie Cie za cugle trzymać.. a propos gdzie moje Córeczki ??
siemanko wszystkim!
virtual five ![]()
Wywiało chyba już spać. Jowita po lekach odpływa
.
misiek666 napisał/a:Hercia mam mam i to nawet potężny
na mocnych fundamentach
a pyskaty hi hi u zaś mi się oberwie
. Ale taki mój kochany jedyny
.
To dobrze moja Córeczka ma charakterek po mamusi hahha Bedzie Cie za cugle trzymać.. a propos gdzie moje Córeczki ??
No ja nie coreczka ale tez i w dowodzie Ciebie nie mam
Dobrze ze chociaz stan cywilny tez jest "no name" w tych dokumentach ![]()
hera.1 napisał/a:misiek666 napisał/a:Hercia mam mam i to nawet potężny
na mocnych fundamentach
a pyskaty hi hi u zaś mi się oberwie
. Ale taki mój kochany jedyny
.
To dobrze moja Córeczka ma charakterek po mamusi hahha Bedzie Cie za cugle trzymać.. a propos gdzie moje Córeczki ??
No ja nie coreczka ale tez i w dowodzie Ciebie nie mam
Dobrze ze chociaz stan cywilny tez jest "no name" w tych dokumentach
Bagsiu jesteś w wieku niepasujacym do mojej córeczki haah ale wujkiem możesz zostac hehe a potem Ojcem Chcrzestnym..Don Carleone czytaj Don Bagsione..hihi
No to jestem sama z Panami hehe
bags napisał/a:hera.1 napisał/a:To dobrze moja Córeczka ma charakterek po mamusi hahha Bedzie Cie za cugle trzymać.. a propos gdzie moje Córeczki ??
No ja nie coreczka ale tez i w dowodzie Ciebie nie mam
Dobrze ze chociaz stan cywilny tez jest "no name" w tych dokumentach
Bagsiu jesteś w wieku niepasujacym do mojej córeczki haah ale wujkiem możesz zostac hehe a potem Ojcem Chcrzestnym..Don Carleone czytaj Don Bagsione..hihi
To Ci sie familia tworzy... prawie jak rodzina Soprano qrde no ![]()
hera.1 napisał/a:bags napisał/a:No ja nie coreczka ale tez i w dowodzie Ciebie nie mam
Dobrze ze chociaz stan cywilny tez jest "no name" w tych dokumentach
Bagsiu jesteś w wieku niepasujacym do mojej córeczki haah ale wujkiem możesz zostac hehe a potem Ojcem Chcrzestnym..Don Carleone czytaj Don Bagsione..hihi
To Ci sie familia tworzy... prawie jak rodzina Soprano qrde no
Rodzina Herciowa haha ale ja nie będę odpowiednikiem Antka Soprano..obstawiam Lexa hihi nawiasem mówiąc Soprano Family super serialek ..
Zawsze chciałem mieć taką rodzinę tylko mi to bardziej idzie na rodzine Owensów z Spadkobierców ![]()
Zawsze chciałem mieć taką rodzinę tylko mi to bardziej idzie na rodzine Owensów z Spadkobierców
Zwał jak zwał Misiek byle nie Adams Family hahah
Calienda, a długo by pisać - lepiej przemilczę co się dzieje.
Misiek, ja już dawno usunełam fb nie dziś. A nie wiem czy jest sens zakładać ponownie, blokować się na wszystkie sposoby itp.
Hera1, jestem mamo.
Calienda, a długo by pisać - lepiej przemilczę co się dzieje.
Misiek, ja już dawno usunełam fb nie dziś. A nie wiem czy jest sens zakładać ponownie, blokować się na wszystkie sposoby itp.
Hera1, jestem mamo.
Jestes Lexi Kochana..wreszcie..
Jestem ale zaraz idę. Już kiedyś pisałam, że zazwyczaj przesypiam dołki. Czekam tylko za sąsiadem , który u nas klucze zostawił i zmykam lulu.
misiek666 napisał/a:Zawsze chciałem mieć taką rodzinę tylko mi to bardziej idzie na rodzine Owensów z Spadkobierców
Zwał jak zwał Misiek byle nie Adams Family hahah
A moze i My to nowa odmiana Adamsow... rzadni zemsty krwi...
kto wie ![]()
wcielam się w postać Wednesday.
hera.1 napisał/a:misiek666 napisał/a:Zawsze chciałem mieć taką rodzinę tylko mi to bardziej idzie na rodzine Owensów z Spadkobierców
Zwał jak zwał Misiek byle nie Adams Family hahah
A moze i My to nowa odmiana Adamsow... rzadni zemsty krwi...
kto wie
kurcze Bags jak czytam te nowe wciąż nowe watki to ogarnia mnie przerazenie ..co sie dzieje z tymi ludzmi ?? czy to jakies bez uczuć maszyny czy o co chodzi ?? Ja dopiero wczoraj zdałam sobie sprawe z jednej rzeczy tak banalnej i prostej..że gdyby chciał byc ze mna nie wchodziłby juz niecały miesiąc w związek z Kims innym..takie to proste a tyle czasu mi zajęło zrozumienie tego...Jak sie takie cos pojmie przestaje sie walczyc..
hera ja od niedawna uważam, trzeba mieć twardą d....ę a nie mientkie serce.
uciekam, powodzenia i dobranoc.
bags napisał/a:hera.1 napisał/a:Zwał jak zwał Misiek byle nie Adams Family hahah
A moze i My to nowa odmiana Adamsow... rzadni zemsty krwi...
kto wiekurcze Bags jak czytam te nowe wciąż nowe watki to ogarnia mnie przerazenie ..co sie dzieje z tymi ludzmi ?? czy to jakies bez uczuć maszyny czy o co chodzi ?? Ja dopiero wczoraj zdałam sobie sprawe z jednej rzeczy tak banalnej i prostej..że gdyby chciał byc ze mna nie wchodziłby juz niecały miesiąc w związek z Kims innym..takie to proste a tyle czasu mi zajęło zrozumienie tego...Jak sie takie cos pojmie przestaje sie walczyc..
Daj spokoj, czytam tych ludzi i widze siebie sprzed roku. Dziecko, firma, kredyty i jazda na calego.
hierarchia wartosci spadla na pysk, gdzie malzenstwa to umowa o dzielo - zrobic i spier... a Ty sie dalej martw. Wyrzucic latwiej niz walczyc o lepsze jutro... masakra
hera.1 napisał/a:bags napisał/a:A moze i My to nowa odmiana Adamsow... rzadni zemsty krwi...
kto wiekurcze Bags jak czytam te nowe wciąż nowe watki to ogarnia mnie przerazenie ..co sie dzieje z tymi ludzmi ?? czy to jakies bez uczuć maszyny czy o co chodzi ?? Ja dopiero wczoraj zdałam sobie sprawe z jednej rzeczy tak banalnej i prostej..że gdyby chciał byc ze mna nie wchodziłby juz niecały miesiąc w związek z Kims innym..takie to proste a tyle czasu mi zajęło zrozumienie tego...Jak sie takie cos pojmie przestaje sie walczyc..
Daj spokoj, czytam tych ludzi i widze siebie sprzed roku. Dziecko, firma, kredyty i jazda na calego.
hierarchia wartosci spadla na pysk, gdzie malzenstwa to umowa o dzielo - zrobic i spier... a Ty sie dalej martw. Wyrzucic latwiej niz walczyc o lepsze jutro... masakra
Ale do czego to zmierza ??? do calkowitej degrengolady uczuć , gdzie sex jest główna wartoscią ?? a gdzie jakies wartosci ?/ jak wychowywac dzieci , kiedy widza to całe góffnoo..
bags napisał/a:hera.1 napisał/a:kurcze Bags jak czytam te nowe wciąż nowe watki to ogarnia mnie przerazenie ..co sie dzieje z tymi ludzmi ?? czy to jakies bez uczuć maszyny czy o co chodzi ?? Ja dopiero wczoraj zdałam sobie sprawe z jednej rzeczy tak banalnej i prostej..że gdyby chciał byc ze mna nie wchodziłby juz niecały miesiąc w związek z Kims innym..takie to proste a tyle czasu mi zajęło zrozumienie tego...Jak sie takie cos pojmie przestaje sie walczyc..
Daj spokoj, czytam tych ludzi i widze siebie sprzed roku. Dziecko, firma, kredyty i jazda na calego.
hierarchia wartosci spadla na pysk, gdzie malzenstwa to umowa o dzielo - zrobic i spier... a Ty sie dalej martw. Wyrzucic latwiej niz walczyc o lepsze jutro... masakraAle do czego to zmierza ??? do calkowitej degrengolady uczuć , gdzie sex jest główna wartoscią ?? a gdzie jakies wartosci ?/ jak wychowywac dzieci , kiedy widza to całe góffnoo..
Sport ekstremalny zawsze byl w modzie tylko teraz zmienil zrodlo "adrenaliny". czym skorupka za mlodu...
Dobry wieczór ![]()
Aha ja przyszłam to wszyscy zwiali nie no...=(
hera.1 napisał/a:bags napisał/a:Daj spokoj, czytam tych ludzi i widze siebie sprzed roku. Dziecko, firma, kredyty i jazda na calego.
hierarchia wartosci spadla na pysk, gdzie malzenstwa to umowa o dzielo - zrobic i spier... a Ty sie dalej martw. Wyrzucic latwiej niz walczyc o lepsze jutro... masakraAle do czego to zmierza ??? do calkowitej degrengolady uczuć , gdzie sex jest główna wartoscią ?? a gdzie jakies wartosci ?/ jak wychowywac dzieci , kiedy widza to całe góffnoo..
Sport ekstremalny zawsze byl w modzie tylko teraz zmienil zrodlo "adrenaliny". czym skorupka za mlodu...
Taaa takie dupki maja adrenalinę , a ta druga strona zjechana psychę i jak sa teraz te DDA i inne to powstanie OPPD czyli Osobnik Porzucony Przez Dupka..z glejtem ostroznie kruchy i łamliwy..nie wstrzasac..
Dobry wieczór
Aha ja przyszłam to wszyscy zwiali nie no...=(
Hej Córeczko .. jestesmy..zaczal sie temat refleksyjny , bo znowu Nowe ofiary Fiutów dołaczyły..
Strony Poprzednia 1 … 89 90 91 92 93 … 229 Następna
Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź
Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia
Warto przeczytać w tym dziale
Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności
© www.netkobiety.pl 2007-2026