Jastem tak zbałamucona grubym cyganem, że nie napisałam gdzie grasuje ![]()
"Trójkąt idealny - a jednak da się!" - polecam za innymi ![]()
Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!
Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia
Strony Poprzednia 1 … 6 7 8 9 10 … 229 Następna
Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź
Jastem tak zbałamucona grubym cyganem, że nie napisałam gdzie grasuje ![]()
"Trójkąt idealny - a jednak da się!" - polecam za innymi ![]()
Podobne tematy
):
Betti67 dziękuje za otuchę, potrzebuję jej żeby jakoś funkcjonować.Nie mogę się tym pogodzić że nie mam już rodziny.Nie mogę się z nikim podzielić moim żalem bo mi zwyczajnie wstyd zreszta nie mam takiej osoby z której chciałabym szczerze o wszystkim powiedzieć.Mam nadziję że mogę się poużalać nad sobą tutaj...
Też się cieszę że tu trafiłam...nie mam tak jak ty do kogo się wyżalić ...pozdrawiam
ZDRADZONALOLA,
jak jest mi smutno to tam wpadam,a owego czasu to sikałam po nogach,ekran zapluty,takie skutki tego trójkąta z cyganem,niecyganem
:):)
ARYBKO,ZOSIU ,
nie będę powtarzać prawd już powiedzianych,przeczytajcie BASIULĘ
Ona powiedziała wszystko, wszystko zawarła w krótkim poście.
Gdybyście nie czuły się samotnie to napewno nie trafiłybyście tu na forum ze swoim problemem.
Piszcie i wyrzucajcie z siebie wszystko co Wam leży na sercu,rozmowy tak cholernie pomagają.
Wszyscy jesteśmy tu po to by sobie pomagać. Więc kochane głowy do góry
:):)
ARYBKO,
myślę,że powinnaś przeprowadzić poważną rozmowę z mężem,żeby wiedzieć czego On tak naprawdę chce. Pamiętaj, że nie ma nic na siłę,jeśli nie chce być z Tobą, to chyba nie da się Go powstrzymać i nie ma to najmniejszego sensu kochana.
A, jeszcze jedno.
1980 mam wrażenie ,że dziś smutne cosik.
No chyba,że mi się wydaje tylko ![]()
DLA WAS KOCHANI:)
http://www.youtube.com/watch?v=KkW5s1zy4Io
też mi ciężko, z każdym słonecznym dniem coraz więcej chmur mam nad głową....
nie staram się zrozumieć, ale to przechodzi ludzkie pojęcie jak można być tak "okrutnym" i okrutnym dla drugiej osoby...
nie liczyć się z uczuciami tej drugiej osoby, rozumiem nie kocha, nie czują się dobrze obok nas- trudno...ale po co robią nam krzywdę, obwiniając nas, robiąc wodę z mózgu, nie mówiąc tu o gorszych rzeczach...
Wierzyłam w miłość, wierzyłam że ona jest i człowiek umie z drugą osobą być i z nią się zestarzeć a później kochając ją nadal odchodzić na drugi świat....ale chyba ten świat postradał zmysły i tego nie ma, nie wiem....
DLA WAS KOCHANI:)
http://www.youtube.com/watch?v=KkW5s1zy4Io
też mi ciężko, z każdym słonecznym dniem coraz więcej chmur mam nad głową....
nie staram się zrozumieć, ale to przechodzi ludzkie pojęcie jak można być tak "okrutnym" i okrutnym dla drugiej osoby...
nie liczyć się z uczuciami tej drugiej osoby, rozumiem nie kocha, nie czują się dobrze obok nas- trudno...ale po co robią nam krzywdę, obwiniając nas, robiąc wodę z mózgu, nie mówiąc tu o gorszych rzeczach...Wierzyłam w miłość, wierzyłam że ona jest i człowiek umie z drugą osobą być i z nią się zestarzeć a później kochając ją nadal odchodzić na drugi świat....ale chyba ten świat postradał zmysły i tego nie ma, nie wiem....
MWA trzeba przede wszystkim wierzyc w Siebie...w innych nie można im więcej zaufasz tym bardziej dostaniesz po dooopiee....Trzymaj sie nie daj sie smutkom..one miną jak zły sen...
Kobietki, niedługo nasze święto... trzeba to uczcić ![]()
Kobietki, niedługo nasze święto... trzeba to uczcić
Gozdzikiem i rajstopami ??\hahah
Może być
trzeba wyruszyć na jakiś pokaz przystojnych dupeczek ![]()
happyangel napisał/a:Kobietki, niedługo nasze święto... trzeba to uczcić
Gozdzikiem i rajstopami ??\hahah
no wlasnie.. jak myslicie - kupowac mojej zonie (ktora wywalila mnie z domu, uslyszalem od niej ze jestem kretynem, smieciem i zerem) kwiaty i wreczyc w dzien kobiet z wyrazami uznania i szacunku?? ![]()
hera.1 napisał/a:happyangel napisał/a:Kobietki, niedługo nasze święto... trzeba to uczcić
Gozdzikiem i rajstopami ??\hahah
no wlasnie.. jak myslicie - kupowac mojej zonie (ktora wywalila mnie z domu, uslyszalem od niej ze jestem kretynem, smieciem i zerem) kwiaty i wreczyc w dzien kobiet z wyrazami uznania i szacunku??
No chyba Cie pokreciło ?? Ona z takimi tekstami ,a Ty chcesz z kwiatami do Niej..No proszę Cie ,,szanuj Siebie..
Wojtek ja nawet na rocznice slubu - w kilka miesiecy po takowym jak Twoje rozstaniu - zebralem sie na odwage (co i tak mnie sporo wyrzeczen kosztowalo), by wyslac eska z zyczeniami a co dopiero kwiaty kurierem . predzej bym z kurierem litra wypil a z kwiaciarka poszedl na kawe niz wreczyl kwiaty zonie po takich "wystepach"
happyangel napisał/a:Kobietki, niedługo nasze święto... trzeba to uczcić
Gozdzikiem i rajstopami ??\hahah
He, he...dobre!!
mwa25 napisał/a:DLA WAS KOCHANI:)
http://www.youtube.com/watch?v=KkW5s1zy4Io
też mi ciężko, z każdym słonecznym dniem coraz więcej chmur mam nad głową....
nie staram się zrozumieć, ale to przechodzi ludzkie pojęcie jak można być tak "okrutnym" i okrutnym dla drugiej osoby...
nie liczyć się z uczuciami tej drugiej osoby, rozumiem nie kocha, nie czują się dobrze obok nas- trudno...ale po co robią nam krzywdę, obwiniając nas, robiąc wodę z mózgu, nie mówiąc tu o gorszych rzeczach...Wierzyłam w miłość, wierzyłam że ona jest i człowiek umie z drugą osobą być i z nią się zestarzeć a później kochając ją nadal odchodzić na drugi świat....ale chyba ten świat postradał zmysły i tego nie ma, nie wiem....
MWA trzeba przede wszystkim wierzyc w Siebie...w innych nie można im więcej zaufasz tym bardziej dostaniesz po dooopiee....Trzymaj sie nie daj sie smutkom..one miną jak zły sen...
wiem, tylko czasem te chwile potrafią zwalić z nóg, ale kiepski tydzień mam za sobą:) teraz znowu zaczynam myśleć, marzyć i wyznaczać cele...czasem gdzieś tam łezka uleci, ale kurek zakręcony....pierwsze dni słońca staną się codziennością więc też pewnie mi przedzie....grunt to wierzyć w siebie......
heh zawsze miałam zarzut że nie ufałam, a ufałam bezgranicznie...
hera.1 - naprawdę pomocna z Ciebie osoba:* dobrze mieć kogoś kto zawsze słowem pocieszy, powie co myśli bez owijania:)
hera.1 napisał/a:mwa25 napisał/a:DLA WAS KOCHANI:)
http://www.youtube.com/watch?v=KkW5s1zy4Io
też mi ciężko, z każdym słonecznym dniem coraz więcej chmur mam nad głową....
nie staram się zrozumieć, ale to przechodzi ludzkie pojęcie jak można być tak "okrutnym" i okrutnym dla drugiej osoby...
nie liczyć się z uczuciami tej drugiej osoby, rozumiem nie kocha, nie czują się dobrze obok nas- trudno...ale po co robią nam krzywdę, obwiniając nas, robiąc wodę z mózgu, nie mówiąc tu o gorszych rzeczach...Wierzyłam w miłość, wierzyłam że ona jest i człowiek umie z drugą osobą być i z nią się zestarzeć a później kochając ją nadal odchodzić na drugi świat....ale chyba ten świat postradał zmysły i tego nie ma, nie wiem....
MWA trzeba przede wszystkim wierzyc w Siebie...w innych nie można im więcej zaufasz tym bardziej dostaniesz po dooopiee....Trzymaj sie nie daj sie smutkom..one miną jak zły sen...
wiem, tylko czasem te chwile potrafią zwalić z nóg, ale kiepski tydzień mam za sobą:) teraz znowu zaczynam myśleć, marzyć i wyznaczać cele...czasem gdzieś tam łezka uleci, ale kurek zakręcony....pierwsze dni słońca staną się codziennością więc też pewnie mi przedzie....grunt to wierzyć w siebie......
heh zawsze miałam zarzut że nie ufałam, a ufałam bezgranicznie...
hera.1 - naprawdę pomocna z Ciebie osoba:* dobrze mieć kogoś kto zawsze słowem pocieszy, powie co myśli bez owijania:)
MWA sama to wszystko przezyłam i doswiadczyłam jak My wszyscy , przeszłam wszystkie etapy . łacznie z mysla ,żeby zrobic najgorsze ..tak Qurwa Go kochałam.. najbardziej bo dałam z Siebie wszystko.. Miałam dni ,że nie chciało mi sie nic po prostu ..i nie mogłam uwierzyć ,że On nas przekreślił..Zadne tłumaczenia rozsądnych ludzi nie brałam do siebie, jeszcze Go tłumaczyłam..bałam sie ,że zostane tak zawieszona pomiędzy tym cierpieniem ,a sobą sama..Ale mija 3 miesiąć i juz jest ok , zaczynam normalnie funkcjonować, chociaż On wraca ..w snach , w myslach... Dlatego wiem jak się każdy tutaj czuje i czuł emocjonalnie..ale trzeba to przezwyciężyć,da się naprawdę,, I wciąż nie mogę zrozumieć ,że można tak sie traktowac i ranić..
mwa25 napisał/a:hera.1 napisał/a:MWA trzeba przede wszystkim wierzyc w Siebie...w innych nie można im więcej zaufasz tym bardziej dostaniesz po dooopiee....Trzymaj sie nie daj sie smutkom..one miną jak zły sen...
wiem, tylko czasem te chwile potrafią zwalić z nóg, ale kiepski tydzień mam za sobą:) teraz znowu zaczynam myśleć, marzyć i wyznaczać cele...czasem gdzieś tam łezka uleci, ale kurek zakręcony....pierwsze dni słońca staną się codziennością więc też pewnie mi przedzie....grunt to wierzyć w siebie......
heh zawsze miałam zarzut że nie ufałam, a ufałam bezgranicznie...
hera.1 - naprawdę pomocna z Ciebie osoba:* dobrze mieć kogoś kto zawsze słowem pocieszy, powie co myśli bez owijania:)
MWA sama to wszystko przezyłam i doswiadczyłam jak My wszyscy , przeszłam wszystkie etapy . łacznie z mysla ,żeby zrobic najgorsze ..tak Qurwa Go kochałam.. najbardziej bo dałam z Siebie wszystko.. Miałam dni ,że nie chciało mi sie nic po prostu ..i nie mogłam uwierzyć ,że On nas przekreślił..Zadne tłumaczenia rozsądnych ludzi nie brałam do siebie, jeszcze Go tłumaczyłam..bałam sie ,że zostane tak zawieszona pomiędzy tym cierpieniem ,a sobą sama..Ale mija 3 miesiąć i juz jest ok , zaczynam normalnie funkcjonować, chociaż On wraca ..w snach , w myslach... Dlatego wiem jak się każdy tutaj czuje i czuł emocjonalnie..ale trzeba to przezwyciężyć,da się naprawdę,, I wciąż nie mogę zrozumieć ,że można tak sie traktowac i ranić..
Ufac nie można samemu sobie , a co dopiero Komuś , dzisiaj to wiem.. Trzeba byc powściagliwym ....łatwo sprzedac uczucia nieodpowiedzialnemu lekkoduchowi , który to wykorzysta..Czasami myslę , czy nie nalezy byc taka zimna suka..lub femme fatale mówiać bardziej wysublimowanie..
mnie boli tylko to, że zdanie kumpli było dla niego ważniejsze...i to co oni myśleli o naszym związku...że problemu nie poruszał ze mną tylko z nimi....duży chłopak wybrał co chciał.....i wydaje mi się, że on ugrzązł w tym wszystkim...a może po prostu teraz sobie tłumacze:P
tak czy inaczej, jest dla mnie kimś ważnym ale nie wartym już tej męki...wiem, tylko muszę serce uciszyć...
mówi, kto wie kogo będę miała - fakt być może trafię na idiotę ale na pewno nie zrani mnie tak bardzo jak on, bo to jemu oddałam to pierwsze najpiękniejsze uczucie...póki co jedyne szukam to możliwości realizacji marzeń, owszem czasem boli mnie to że mieliśmy robić to razem....ale nie myślę
wiem,że to minie...po śmierci przyjaciółki długo dochodziłam do siebie, pomógł mi on....a teraz pomagają mi przyjaciele i Wy:)
Witam moje Panie! ![]()
Piękny dzień się nam dzisiaj zapowiada! ![]()
Witajcie
Ciemne chmury czasami będą nam zasłaniały to piękne słoneczko, ale zawsze to będzie tylko chwilowe.
Musimy tylko szukać gdzieś pozytywnych aspektów tego co nam się przytrafiło. Ja sama mam czasem ciężkie dni, ale później wszystko wraca do normy.
Noce są najgorsze.
Ale jak zajmie się czymś myśli lub ręce to jest ok.
Można umyć okna lub szklany prysznic i już myśli i ręce zajęte![]()
Dzisiaj piękne słoneczko uśmiechajmy się chociaż do niego ![]()
Witajcie ..Tak jest Shakiki ma rację , idę zająć umysł i coś porobię , a Wam miłego wtorku życzę.. Jak w ogóle się trzymacie ?? jak Wasza autoterapia ?? od uzależniacie się ??
Dzien Dobry,
Tutaj tez slonecznie, nawet 12 stopni ciepla obiecuja i mam wolne;)
POzdrawiam cieplutko;)
Witajcie ..Tak jest Shakiki ma rację , idę zająć umysł i coś porobię , a Wam miłego wtorku życzę.. Jak w ogóle się trzymacie ?? jak Wasza autoterapia ?? od uzależniacie się ??
Hera.1, wiesz najgorsze to jest to jak druga strona tez jest uzalezniona, jedna wielka szarpanina emocjonalna,Ty sama z cytatu Horacego napisalas ze glupota siega nieba, czyli...notak jest nieskonczona.
Szkoda tylko ze mnie wykancza;)
Witam wszystkich bardzo cieplutko i pozdrawiam...:)
Dzień dobry Wszystkim!
U mnie piękny dzień, słoneczko!!!
Nie było mnie trochę ale dużo się działo w moim życiu przez ta chwilkę.
Piszecie o bólu, marzeniach, wspólnych planach na przyszłość- tak to boli, ja chociaz jestem na etapie- na jakim etapie ja jestem? jak to nazwać- etap zawieszenia, uwierzę jak zobaczę/-tez odczuwam ten ból. Najgorsze jest to, ze dopada cię w najmniej oczekiwanej chwili. Dla mnie moja obecna sytuacja jest o tyle gorsza, że cały czas musze sobie powtarzać- nie wierz, nie rób zadnych planów, żyj dniem dzisiejszym bo jak cię znowu skrzywdzi. Wiem, że jak bedzie wszystko dobrze to to z czasem minie oby jak najprędzej.
W niedzielę uświadomiłam sobie jak bardzo kocham mojego M-został pobity, stanął w obronie kolegów mojej młodszej córki, jak go zobaczyłam na skp nie mogłam uwierzyć, że można tak zmasakrować drugiego człowieka, jak można grozić, ze poderżnie się komuś gardło?
O dziwo ta sytuacja jeszcze bardziej nas w tej chwili zbliżyła, przecież ja mogłam go stracić. Kiedyś napisałam, że predzej pogodziłabym się z jego śmiercią niż zdradą ale to wcale nie byłoby łatwiejsze- myślę, że mogłabym z tego się już nie podnieść.
Zobaczcie jak nasze życie jest kruche, wystarczy jedna chwila i...
Pozdrawiam
czarna1249 napisał/a:Witam! Przyjmiecie mnie pod Wasz dach? Kaśka, za kilka dni 40-stka na karku, 18 lat po ślubie, zdradzona 8 miesięcy temu..w zawieszeniu...
Witam Kasiu!
Ty to jak moja siostra bliźniaczka , nie dość, że za kilka dni szalona 40-tka, to historia taka jak moja, mam swój wątek zapraszam, chciałabym blizej poznać Twoją historię ( Zdradzona po 18 latach, jak żyć dalej)
Pozdrawiam
Witaj Agnes, moja historia jest na wątku (Jest źle - mam 36 lat i rozwód...) mamy wiele wspólnego....pozdrawiam:)
hera.1 napisał/a:Witajcie ..Tak jest Shakiki ma rację , idę zająć umysł i coś porobię , a Wam miłego wtorku życzę.. Jak w ogóle się trzymacie ?? jak Wasza autoterapia ?? od uzależniacie się ??
Hera.1, wiesz najgorsze to jest to jak druga strona tez jest uzalezniona, jedna wielka szarpanina emocjonalna,Ty sama z cytatu Horacego napisalas ze glupota siega nieba, czyli...notak jest nieskonczona.
Szkoda tylko ze mnie wykancza;)
Emigrantka ..Oni uzaleznieni ?? po moim ex jakos nie sadzę, chociaż jak bylismy razem miałam odczucie ,że On kocha mnie wiecej..bardziej, , a jednak widocznie to było udawanie..Teraz bawi się dobrze z nowa Niunia i nawet nie pomysli pewnie.. Ja sie spotykam od czasu do czasu z Kimś ,ale to raczej więż czysto kumpelska..bo nie umiem wykrzesać czegoś innego , wciąż porównuje , i brakuje niestety Kogos innego.. Wciąż tylko myślę ..chociaż podobno to samobiczowanie czy On juz naprawde przestał mysleć i mnie kochac ?? czy te urazy , obrzucanie Błotem zniweczyło wszystko ??? Facta sunt verbis difficilora
- Czyny są trudniejsze niż słowa
agnes39 napisał/a:czarna1249 napisał/a:Witam! Przyjmiecie mnie pod Wasz dach? Kaśka, za kilka dni 40-stka na karku, 18 lat po ślubie, zdradzona 8 miesięcy temu..w zawieszeniu...
Witam Kasiu!
Ty to jak moja siostra bliźniaczka , nie dość, że za kilka dni szalona 40-tka, to historia taka jak moja, mam swój wątek zapraszam, chciałabym blizej poznać Twoją historię ( Zdradzona po 18 latach, jak żyć dalej)
Pozdrawiam
Witaj Agnes, moja historia jest na wątku (Jest źle - mam 36 lat i rozwód...) mamy wiele wspólnego....pozdrawiam:)
Cześć Kasiu!
A mniej więcej na której stronie, bo wiesz to już tomisko!!!
Pozdrawiam
Emigrantka1978 napisał/a:hera.1 napisał/a:Witajcie ..Tak jest Shakiki ma rację , idę zająć umysł i coś porobię , a Wam miłego wtorku życzę.. Jak w ogóle się trzymacie ?? jak Wasza autoterapia ?? od uzależniacie się ??
Hera.1, wiesz najgorsze to jest to jak druga strona tez jest uzalezniona, jedna wielka szarpanina emocjonalna,Ty sama z cytatu Horacego napisalas ze glupota siega nieba, czyli...notak jest nieskonczona.
Szkoda tylko ze mnie wykancza;)
Emigrantka ..Oni uzaleznieni ?? po moim ex jakos nie sadzę, chociaż jak bylismy razem miałam odczucie ,że On kocha mnie wiecej..bardziej, , a jednak widocznie to było udawanie..Teraz bawi się dobrze z nowa Niunia i nawet nie pomysli pewnie.. Ja sie spotykam od czasu do czasu z Kimś ,ale to raczej więż czysto kumpelska..bo nie umiem wykrzesać czegoś innego , wciąż porównuje , i brakuje niestety Kogos innego.. Wciąż tylko myślę ..chociaż podobno to samobiczowanie czy On juz naprawde przestał mysleć i mnie kochac ?? czy te urazy , obrzucanie Błotem zniweczyło wszystko ??? Facta sunt verbis difficilora
- Czyny są trudniejsze niż słowa
Ech Hera ja tu kurcze nie o milosci, bo powiedz sama, najpierw mnie z corka z domu wywalil, bo sie zakochal, po dwoch tygodniach byl u mnie ?!, ale ciagle zakochany w tamtej, jak go nie widzialam to znowu przylazl, jak sie pozbyc pajaca, bo on ma chyba cos nie tak z lepetyna.
Wczoraj tez tu byl, ba kilka godzin, ba nawet jedzenie przyniosl.
A wieczorem do panny dzwoni
Hera, tu nie ma milosci
A po kolezensku, pewnie ze sie spotykaj, ja tez tak robie, zadnych obietnic, nic, jak nie mam ochoty to sie nie odzywam, i jestesmy zadowoleni.
Trzy miesiace, jak w twoim wypadku, to krotko, ale wiesz troche humoru, troche cynizmu, troche laciny tej podworkowej, pomaga.
Kurcze ja uzywam slow, ktorych przez 35 lat mojego zycia nie wypowiedzialam, ale im sie nalezy, kutafonom:)
Sluchaj muzyki, mnie stawia na nogi;)
czarna1249 napisał/a:agnes39 napisał/a:Witam Kasiu!
Ty to jak moja siostra bliźniaczka , nie dość, że za kilka dni szalona 40-tka, to historia taka jak moja, mam swój wątek zapraszam, chciałabym blizej poznać Twoją historię ( Zdradzona po 18 latach, jak żyć dalej)
Pozdrawiam
Witaj Agnes, moja historia jest na wątku (Jest źle - mam 36 lat i rozwód...) mamy wiele wspólnego....pozdrawiam:)
Cześć Kasiu!
A mniej więcej na której stronie, bo wiesz to już tomisko!!!
Pozdrawiam
Uff, znalazłam strona 380
hera.1 napisał/a:Emigrantka1978 napisał/a:Hera.1, wiesz najgorsze to jest to jak druga strona tez jest uzalezniona, jedna wielka szarpanina emocjonalna,Ty sama z cytatu Horacego napisalas ze glupota siega nieba, czyli...notak jest nieskonczona.
Szkoda tylko ze mnie wykancza;)
Emigrantka ..Oni uzaleznieni ?? po moim ex jakos nie sadzę, chociaż jak bylismy razem miałam odczucie ,że On kocha mnie wiecej..bardziej, , a jednak widocznie to było udawanie..Teraz bawi się dobrze z nowa Niunia i nawet nie pomysli pewnie.. Ja sie spotykam od czasu do czasu z Kimś ,ale to raczej więż czysto kumpelska..bo nie umiem wykrzesać czegoś innego , wciąż porównuje , i brakuje niestety Kogos innego.. Wciąż tylko myślę ..chociaż podobno to samobiczowanie czy On juz naprawde przestał mysleć i mnie kochac ?? czy te urazy , obrzucanie Błotem zniweczyło wszystko ??? Facta sunt verbis difficilora
- Czyny są trudniejsze niż słowaEch Hera ja tu kurcze nie o milosci, bo powiedz sama, najpierw mnie z corka z domu wywalil, bo sie zakochal, po dwoch tygodniach byl u mnie ?!, ale ciagle zakochany w tamtej, jak go nie widzialam to znowu przylazl, jak sie pozbyc pajaca, bo on ma chyba cos nie tak z lepetyna.
Wczoraj tez tu byl, ba kilka godzin, ba nawet jedzenie przyniosl.
A wieczorem do panny dzwoni Bo to typowy manipulant, nie zalezy mu na Nikim tylko na sobie ..chce zjeść ciastko i mieć ciastko..a może haremik mały ? wypier...bez skrupułów , ja bym mu to żarcie na głowie podała albo za drzwi..co za fiuty..Najgorsze sa zabawy emocjami , a im to sprawia przyjemność , odżywiaja sie tym..
Hera, tu nie ma milosci
A po kolezensku, pewnie ze sie spotykaj, ja tez tak robie, zadnych obietnic, nic, jak nie mam ochoty to sie nie odzywam, i jestesmy zadowoleni.
Trzy miesiace, jak w twoim wypadku, to krotko, ale wiesz troche humoru, troche cynizmu, troche laciny tej podworkowej, pomaga.
Kurcze ja uzywam slow, ktorych przez 35 lat mojego zycia nie wypowiedzialam, ale im sie nalezy, kutafonom:)
Sluchaj muzyki, mnie stawia na nogi;)
U mnie też ciepło i słoneczko. W przyszłym tygodniu otwieram ze znajomymi sezon na grilla o ile pogoda dopisze. Wreszcie człowiekowi z gęby nie schodzi uśmiech jak widzi te słońce. Miłego dnia życzę ![]()
U mnie też ciepło i słoneczko. W przyszłym tygodniu otwieram ze znajomymi sezon na grilla o ile pogoda dopisze. Wreszcie człowiekowi z gęby nie schodzi uśmiech jak widzi te słońce. Miłego dnia życzę
Witaj Misiek. taaa grill , basenik , błogie lenistwo na leżaczku...mmmmmm cudownie...I bedzie dobrze...
Witajcie.Mam na imie Marek tez jestem ze Slaska,u mnie tez ladna pogoda sie klaruje,tez mysle o grilu i wystawieniu sprzetu grajacego pod parasol.Czytam to forum i mysle ze szkoda iz nie powstalo rok temu jako porzucony po 6 latach przez Ta Jedyna nie dosc ze siedzialem w czarnej dupie to mialem tak zryty beret ze szkoda klepac dzis w klawiature.Tu pachnie optymizmem,dystansem do przezyc,sporo budujacych wypowiedzi,spojrzenia w przyszlosc,zdrowy klimat.Eks nie mam zamiaru wysylac kwiatow,przewertowalem poradnik nuklearny jedynie.Powaznie to potrzebowalem roku czasu i moze to byc malo bo nie do konca raczej jeszcze,bo nadeszla druga fala uderzenia z przed roku-zdrowie,takie historie kosztuja na tym polu bardzo sporo niestety tez.Ale optymizm gora,medycyna na poziomie,cos sie wytnie,cos dokupi na necie,jak co to dwa rozruszniki,z respiratorem na tylnym siedzeniu da sie jezdzic,kroplowka niekoniecznie moze przeszkadzac.Pozdrawiam wszystkich a szczegolnie tych ktorzy nie sa monotematyczni.
Witajcie.Mam na imie Marek tez jestem ze Slaska,u mnie tez ladna pogoda sie klaruje,tez mysle o grilu i wystawieniu sprzetu grajacego pod parasol.Czytam to forum i mysle ze szkoda iz nie powstalo rok temu jako porzucony po 6 latach przez Ta Jedyna nie dosc ze siedzialem w czarnej dupie to mialem tak zryty beret ze szkoda klepac dzis w klawiature.Tu pachnie optymizmem,dystansem do przezyc,sporo budujacych wypowiedzi,spojrzenia w przyszlosc,zdrowy klimat.Eks nie mam zamiaru wysylac kwiatow,przewertowalem poradnik nuklearny jedynie.Powaznie to potrzebowalem roku czasu i moze to byc malo bo nie do konca raczej jeszcze,bo nadeszla druga fala uderzenia z przed roku-zdrowie,takie historie kosztuja na tym polu bardzo sporo niestety tez.Ale optymizm gora,medycyna na poziomie,cos sie wytnie,cos dokupi na necie,jak co to dwa rozruszniki,z respiratorem na tylnym siedzeniu da sie jezdzic,kroplowka niekoniecznie moze przeszkadzac.Pozdrawiam wszystkich a szczegolnie tych ktorzy nie sa monotematyczni.
Witaj Mayk grunt to podejście na luzie do tego co się przezyło. , trzeba sie zdystansować.. Chyba wiekszość z Nas juz potrafi sie usmiechać.
Witaj Marek. Aaa widzisz kwiaty fakt. Fakt jest taki, że nie dostanie i tyle w temacie
. Jakoś nie mam zamiaru się płaszczyć przed byłą i dawać kwiaty, bo to i tak niczego nie zmieni, a z resztą nie chce mi się z nią rozmawiać. Miesiąc temu były jakieś tam plany, ale z biegiem czasu człowiek dochodzi do pewnych wniosków, które sądzę są odpowiednie. A jak spotkam, to kupie jej kaktusa ![]()
Witajcie kochani,
widzę ,że już co niektórzy chcą grilla odpalać ![]()
Fajnie.. co? ale pogoda.. robi się coraz cieplej
kocham wiosnę i lato
MAYK, masz rację jak się wychodzi z jednego to juz drugie czyha za progiem. Wiem cos o tym bo problemy ze zdrówkiem miałam jako następstwo stresu.Tyle że objawy były nerwicowe i nie pozwalały mi normalnie funkcjonować. Organizm szalał a lekarze szukali przyczyny. Teraz juz wracam do normy ze zdrowiem i twierdzę,że nie ma gorszego czynnika wywołującego choroby jak właśnie stres.
Dlatego nie dawajmy się kochani i powtórzę to co zawsze:nikt nie ma prawa nas gnębić i wyniszczać.Idzie wiosna no to grillujmy
:):)
Czesc, witamy Wszystkich Nowych uzytkownikow tego forum!
Pogoda sliczna, sezon rowerowy trzeba by otworzyc, utaplac sie porzadnie w leśnym błocie a potem to wszystko zmyc pod cieplym prysznicem a razem z tym blotem splokac wszsytkie zale i smutki z serca i zaczac budzic sie do zycia jak przyroda po zimie!!
Dzisiaj pozytywne zaskoczenie i mozna powiedziec ze niespodzianka - szef dal mi podwyzke! ![]()
Geba sie choc troche usmiechnela, troszke pozytywnej energii naplynelo do glowy, poczucie wartosci skoczylo do gory, teraz tylko to utrzymac i nie pozwolic wpuscic sie w maliny po raz kolejny.
Jednak moza zyc...... zycie "po" istnieje!!
pozdrowka!
misiek 666.Mnie kompletnie nie chialo by sie tez gadac,nagadalem sie pol roku,wilk krecacy sie obok wyedukowal sie przy tym moim gadaniu,kwiatow sie nakupowalem,dorobilem sie rabatow,nawet kaktus nie chodzi mi po glowie.
betti 67.Tez stres mnie wylozyl,8 miesieczna samotnosc w tym stanie dobila.Lekarze sprawdzili wszystko setki chorob wymyslili,nawet te pochodzenia egzotycznego,podziwiam ich.W sobote widze juz na grilu szaszlyki,wieprzowine,kielbache i pare butelek dobrego wina czerwonego,mysle o liscie zaproszonych.U mnie fajnie jest,nic z zewnatrz nie widac,gapie nie wtryniaja wzroku,sprzet gra,na pewno beda tance jak zawsze,ubaw gwarantowany.
betti 67.Tez stres mnie wylozyl,8 miesieczna samotnosc w tym stanie dobila.Lekarze sprawdzili wszystko setki chorob wymyslili,nawet te pochodzenia egzotycznego,podziwiam ich.W sobote widze juz na grilu szaszlyki,wieprzowine,kielbache i pare butelek dobrego wina czerwonego,mysle o liscie zaproszonych.U mnie fajnie jest,nic z zewnatrz nie widac,gapie nie wtryniaja wzroku,sprzet gra,na pewno beda tance jak zawsze,ubaw gwarantowany.
Mayk czujemy sie zaproszeni hahaah.. Powaznie mówiąc z psyche bierze sie wszystko..U Ciebie choroba pewnie bardziej duszy niz ciałą , a co wiąże sie z zaburzeniem jednak działania tego skomplikowanego organizmu.. Mnie najbardziej rozwaliło jak miałąm takiego doła i pisałam fiutowi ,że zakończe swoja działalność na tym padole ..to on mi napisał ..dasz rade..wtedy do mnie dotarło ,że ma mnie chu...w doopiee...Nie warto ..Nikt nie jest wart naszych cierpień..ale My to juz wiemy ,,a niech Swieżaki się ucza,
Witaj hera.1.Dusza juz raczej zdecydowanie mniej,dusze wyleczyl tel od eks po roku czasu"moze bysmy.........itp",podziekowalem za pamiec.Pomyslalem sobie,czasami nawet nie zdajemy sobie sprawy co tracimy,do przytoczania cisnie sie cytat z wesela-pamietacie go.Nerwica,koszmarne problemy z ukladem trawiennym,skoki cisnienia,arytmia serca, spadek wagi ok 12kg,wzrok itp.Po jakiego grzyba zbroic armie w czolgi,samoloty.Do panstwa wroga wyslac armie nieodpowiedzialnych i zdolnych kobiet wyposazonych w kosmetyki i koszulki nocne topowe.Bardzo szybko wyniszczone,oglupiale szeregi wrogow z bialymi flagami zwroca sie do Nas po ratunek.Na grila zaprosze jak uprzatne dzialke,w zeszlym roku w zalamce palcem jej nie ruszylem,nie wspominajac o kosiarkach czy grabkach a po zimie tragedia wzrokowa.
hera.1.Pominalem watek,nie warto,nie warto bylo nawet myslec o"tym"bez komentarza.Pozdrawiam.
hera.1.Pominalem watek,nie warto,nie warto bylo nawet myslec o"tym"bez komentarza.Pozdrawiam.
Ta.. miałes chamie złoty róg..etc.. A z tym z tym orężem w postaci kobiet rozwaliłes mnie.hahaha.ale fakt nic tak nie wyniszcza jak nerwy.. Ale mamy przynajmniej nauczkę , tylko ,że czasami pare takich doświadczeń nie uchroni przed kolejna...
Dobry wieczór ..jak minął dzień ? wiosna Was wymiotła ?? Ktos juz zakochany i czuje drżenie tkankowe ??
Dobry wieczór ..jak minął dzień ? wiosna Was wymiotła ?? Ktos juz zakochany i czuje drżenie tkankowe ??
heh u mnie dość sympatycznie, zakochani co niektórzy:) ale nie ja:)
Witajcie ): hera jak zwykle w dobrym nastroju ): zakochani są ale nie Ja .... Chodz coś czuje dalej się bije z myślami co do czwartku....
hera.1 napisał/a:Dobry wieczór ..jak minął dzień ? wiosna Was wymiotła ?? Ktos juz zakochany i czuje drżenie tkankowe ??
heh u mnie dość sympatycznie, zakochani co niektórzy:) ale nie ja:)
Witaj MWA ..fajnie ,że jest ok u Ciebie..a na zakochanie przyjdzie znowu czas... a jak sobie radzisz ??
mwa25 napisał/a:hera.1 napisał/a:Dobry wieczór ..jak minął dzień ? wiosna Was wymiotła ?? Ktos juz zakochany i czuje drżenie tkankowe ??
heh u mnie dość sympatycznie, zakochani co niektórzy:) ale nie ja:)
Witaj MWA ..fajnie ,że jest ok u Ciebie..a na zakochanie przyjdzie znowu czas... a jak sobie radzisz ??
dzisiaj w miare dobrze dzień zaczęłam i mam nadzieje że tak skończę:)
co prawda dostałam zaproszenie do kina*wiadomo od kogo..i póki co nie chcę sobie psuć humoru:) dlatego grzecznie odmówiłam....i jest mi z tym mega dobrze:)
hera.1 napisał/a:mwa25 napisał/a:heh u mnie dość sympatycznie, zakochani co niektórzy:) ale nie ja:)
Witaj MWA ..fajnie ,że jest ok u Ciebie..a na zakochanie przyjdzie znowu czas... a jak sobie radzisz ??
dzisiaj w miare dobrze dzień zaczęłam i mam nadzieje że tak skończę:)
co prawda dostałam zaproszenie do kina*wiadomo od kogo..i póki co nie chcę sobie psuć humoru:) dlatego grzecznie odmówiłam....i jest mi z tym mega dobrze:)
i dobrze , miej charakter , że nie tak łatwo i nie czekasz z drżeniem serca na Jego odzew i kontakt..Niech sie potrudzi..
Totalna beznadzieja w serduchu ![]()
Totalna beznadzieja w serduchu
Laska co jest ?? Jaka beznadzieja ?? znowu rozmyslania ?
Aj... tyle razem przeszliśmy
kocham go
Aj... tyle razem przeszliśmy
kocham go
Tak jak MY wszyscy , ale nie zyj złudzeniami..
Witam wszystkich,ladny poranek.U mnie kawusia pachnie druga.Wygladam za okno, swiat wraca do zycia,obudzily mnie ptaszeta,przed oknami sypialni mam dwie placzace brzozy to z nich ten koncert.Wybieram sie do ogrodu zaraz pocwiczyc na drazkach,dawno nie mialem do tego zapalu.A co u Was?
Witam Wszystkich w środowy poranek!!!
Pogoda wspaniała, słoneczko, słoniunio...!!!
betti 67.Tez stres mnie wylozyl,8 miesieczna samotnosc w tym stanie dobila.Lekarze sprawdzili wszystko setki chorob wymyslili,nawet te pochodzenia egzotycznego,podziwiam ich.W sobote widze juz na grilu szaszlyki,wieprzowine,kielbache i pare butelek dobrego wina czerwonego,mysle o liscie zaproszonych.U mnie fajnie jest,nic z zewnatrz nie widac,gapie nie wtryniaja wzroku,sprzet gra,na pewno beda tance jak zawsze,ubaw gwarantowany.
Mayk!
Stres wywołuje niesamowite objawy- a lekarze w obliczu nich waryjują, mi nawet chcieli wątrobę nakłuwać ale sie nie dałam.
A co do tego grilla to ja też chcę!!! Żarełko, winko, dobre towarzystwo i ubaw, az po pachy. No ale jeszcze musze troche poczekać-praca!!!
Pozdrawiam
Witam Wszystkich i gorąco pozdrawiam w ten piękny słoneczny dzień....:)
Witam Wszystkich i gorąco pozdrawiam w ten piękny słoneczny dzień....:)
Cześć Kasiu!
Czytałam wczoraj Twój watek ale powiedz mi kochana co na dzień dzisiejszy u Ciebie słychać ?
Pozdrawiam
Dzień dobry wszystkim,ale pogoda
,aż chce się żyć ![]()
MAYK od rana już szaleje po ogrodzie,chyba i ja pójdę pozbierać kopy psa,które słoneczko odkryło z pod śniegu po zimie
:):)
Jakby co to i mnie dopisz do listy na grilla ![]()
Miłego dnia kochani
czarna1249 napisał/a:Witam Wszystkich i gorąco pozdrawiam w ten piękny słoneczny dzień....:)
Cześć Kasiu!
Czytałam wczoraj Twój watek ale powiedz mi kochana co na dzień dzisiejszy u Ciebie słychać ?
Pozdrawiam
Witaj Agnes! Obcnie żyję w zawieszeniu, jm się wyprowadził, podrzuca tylko pieniądze i znika, nie rozmawiamy ze sobą, on nie interesuje się córką...i życie toczy się dalej...myślę teraz jak zorganizować swoje ''18-ste'' urodziny bo to już na dniach i trzeba to jakoś uczcić i będzie to dla mnie jak nowy rozdział w życiu...Pozdrawiam cieplutko
Alem poszalal,kondycja marna jak na drazki po rocznej przerwie,pobiegalem slalomem po sporym trawniku bo wszedzie tez kupy mojego wilka nie sprzatane od ponad roku,tragedia.teren zaminowany..Przed oknem kuchennym juz mi leci Budka Suflera,sprawdzian sprzetu przed grilem.Ja zabieram sie za bicie,tym razem jajek.A stres faktycznie zabija i dziala na organizm jak arszenik.Jak by miala mnie ukasic po raz ponowny "zmija" to z gory wybieram kobre,latwiej odratowac czlowieka.
Mayk widac humorek dopisuje..witaj .. Bicie jajek ??? hihi mam jakies skojarzenie dziwne ... ja dzisiaj kondycje na basen ide poprawić , a potem na dietetyczne ciastko z bita smietanka do kafejki , takie małe cos nie cos od zycia... Wracając do gatunku gadów , to ja już dziekuje nie wpuszczam ,żadnego , zaszczepiłam się..mój osobisty jad dzoała jak antytoxyna.. heheh czytam te posty tutaj i widże Mayk ,że od tego grila w gronie naszym sie nie wymigasz Brachu...dziewczyny chętne..
Jajka po zbiciu utrzepalem w miseczce z sola,wyladowaly na rozgrzanej patelce z boczkiem i maslem,nie odczuwalem bolu.O zaproszeniu pomysle,jak wspominalem musze doprowadzic moje morgi do wygladu i chyba bede musial Moja Jole wyslac na Galapagos, na troche,Jest za mna i podejrzewam Ja o akty zazdrosci jak tu zjada sliczne dziewczyny z calej Polski.Moze najpierw sprobuje Jej wytlumaczyc ze to ja dla Jej dobra duchowego dzialam umozliwiajac poznac Jej tak wiele nowych twarzy w jeden dzien.Ja tez jestem za nia bo wyciagnela mnie z g.....,miedzy innymi i nie tylko.Dzis ja pozbieram g.... po moim wilku,a macie pomysl jak nauczyc bydlaka aby wyczuwal" toksyczne" i reagowal, moze nie musialbym go karmic( duzo wcina) stalby sie samowystarczalny.
łeee... tak pięknie się teraz zrobiło cieplutko, słoneczko, lekki wiaterek mmm - niedawno wróciłam ze spacerku z pieskiem- niestety koniec sielanki a ja na południe do pracy do końca tygodnia i przyszły tydzień tak samooo...
chyba bede musial Moja Jole wyslac na Galapagos, na troche,Jest za mna i podejrzewam Ja o akty zazdrosci jak tu zjada sliczne dziewczyny z calej Polski.Moze najpierw sprobuje Jej wytlumaczyc ze to ja dla Jej dobra duchowego dzialam umozliwiajac poznac Jej tak wiele nowych twarzy w jeden dzien.Ja tez jestem za nia bo wyciagnela mnie z g.....,miedzy innymi i nie tylko.
Powiedz ze przyjezdzaja "kumple z wojska" a ze teraz i dla dziewczyn jest otwarta droga do munduru, to niczego w tym zlego nie powinna sie dopatrywac. W koncu do kawalerii antytoksycznej wstapiles swego czasu ![]()
macie pomysl jak nauczyc bydlaka aby wyczuwal" toksyczne" i reagowal, moze nie musialbym go karmic( duzo wcina) stalby sie samowystarczalny.
A masz jakies pozostalosci po dawnej "sympatii"???
zrobic mu szkolenie jak psom policyjnym to i "przesiew" w okolicy zrobi ![]()
Strony Poprzednia 1 … 6 7 8 9 10 … 229 Następna
Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź
Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia
Warto przeczytać w tym dziale
Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności
© www.netkobiety.pl 2007-2026