happyangel napisał/a:Hej, powiedzcie mi, czy to możliwe, bym tęskniła nie za wspólnym życiem ( bo bylo nie za fajne ostatnio ) a po prostu za przebywaniem z nim kiedy jest między nami ok??? Wiecie, fajne rozmowy, wygłupy w trójeczkę no i seks??? My kiedy nie jesteśmy razem to rozumiemy się fantastycznie i nie mamy ochoty przrywać spotkania....
happyangel ja mialam podobnie kiedy ex rozstał się ze swoją kochanką.Zastanawiałam się (jak sie to jego nowe, lepsze, cudowne życie rozpadło) czy będę umiała mu uwierzyć i zapomnieć, ale zrozumiałam że to nie dla mnie. Demony przeszłości za często wracały.
Spędzaliśmy razem w trójkę czas, ale bardziej dla syna. Tez był sex - lepszy niż w trakcie małżeństwa.Ale tylko chwilę bo on wyobrażał sobie po tym za dużo.
Dojrzałam do tego, ze koniec z zawieszeniem i czekaniem na jakąś zmianę, której i tak sie nie doczekam, i wniosłam o rozwód, rozmawiałam wcześniej na ten temat z nim.
Bardzo szybko znalazł kolejną - chociaz na rozprawie twierdził że jest sam.
Gdy ten związek stał się powazniejszy - zupełnie zmienił sie jego stosunek do mnie.
Skończylo się omawianie wspólnie spraw dotyczących dziecka.
Ustalone wspólnie sprawy dotyczące sposobu opiekowania sie małym zupełnie zmienił.
Chcial mi udowodnić, ze jestem nikim i że w ogóle sie nie liczę, a tym bardziej moje zdanie.
Okazało się, ze wiele wypowiedzianych podczas "okresu zawieszenia" słów nie było prawdziwych.
A ja byłam kolejny raz tylko marionetką.
Niby byłam silniejsza a jednak...
Zastanów się czy on nie robi tego tylko i wyłącznie dla siebie.
Później może byc tak, że w ogóle Cie nie szanuje.Że zabawiał się tylko Twoim kosztem.