netkobietyWszystkie działy
Rozstanie, flirt, zdrada, rozwód

Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

14 839 odpowiedzi786 023 wyświetleniazałożony przez hera.1, 24.02.2013

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

Strony Poprzednia 1 … 4 5 6 7 8 … 229 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 326 do 390 z 14 840 ]

326

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia
agnes39 napisał/a:
martinello napisał/a:

dranie draniami, a ja dzisiaj trzymałem się całkiem nieźle, cały dzień jakoś zajęty, byłem na spacerze na Krakowskim Przedmieściu, a teraz wróciłem do domu i zaczyna mnie taka straszna tęsknota dopadać, że szok...

Tak, najgorsze są wieczory Martinello, kiedy zaczynasz rozmyślać i uświadamiasz sobie jak bardzo tęsknisz...

Tak Tak Agnes wie co mowi , ja tez wiem tesknota i swiadomosc dzielących cie km jest bardzo trudna do opanowania szczegolnie wtedy kiedy sie kocha bardzo kocha

327

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

Hejka!!!Dla mnie weekendy też są koszmarem. Od prawie 2,5 miesiąca samotne. Okropne uczucie. Dziś wybrałam się na spacer po mieście, ale szybko go zakończyłam. Ten uścisk w sercu nie dawał mi spokoju.Przypomniały mi się nasze wspólne spacery.Myślałam,że  z czasem będzie lepiej, ale to na nic. Niestety wracam do punktu wyjścia.
------------------------------------------
I znów dół :-(((((

328

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

Ja miałam jakiegoś doła dzisiaj i wczoraj mimo, że trzymam się już całkiem porządnie i wiem,że nie będzie już nigdy powrotu;)
Ale wiecie co. Mam motywację- chcę żeby mój eks zobaczył mnie w super dobrym stanie, szczęśliwą szczerze:) Nawet nie dla złości, ale dlatego że sama czuję, że tak będzie. A co do spaceru po Krakowskim Przedmieściu- martinello- fajna sprawa, szczególnie w taką pogodę;) Ja wczoraj może nie spacerowałam, ale przejeżdżałam- Kocham Krakowskie w taką pogodę;)

329

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia
izkalu napisał/a:

Hejka!!!Dla mnie weekendy też są koszmarem. Od prawie 2,5 miesiąca samotne. Okropne uczucie. Dziś wybrałam się na spacer po mieście, ale szybko go zakończyłam. Ten uścisk w sercu nie dawał mi spokoju.Przypomniały mi się nasze wspólne spacery.Myślałam,że  z czasem będzie lepiej, ale to na nic. Niestety wracam do punktu wyjścia.
------------------------------------------
I znów dół :-(((((

izkalu, takie chwile się przytrafiają i trzeba mieć swiadomość, że tak będzie czasem. Przeszczep też się nie przyjmuje w 5 minut a wyrwane serce zostawia dziurę. wszystko się zabliźni tylko nie pogrążaj się takimi myślami, że ten czas ciut lepszej kondycji jest na nic. Dziś jest słabiej, masz do tego prawo, ale lepiej będzie, to prawo biologii

330

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia
izkalu napisał/a:

Ten uścisk w sercu nie dawał mi spokoju.Przypomniały mi się nasze wspólne spacery.Myślałam,że  z czasem będzie lepiej, ale to na nic. Niestety wracam do punktu wyjścia.

Czasami się zastanawiam czy to dopiero nowa miłość pomoże nam o tym wszystkim zapomnieć.
Może nie zapomnieć, tylko zagłuszyć.
Może dopiero nowe uczucia pozwolą nam zagłuszyć ten cały ból,wieczne wspominanie.
Przestaniemy wtedy analizować każdy krok.
Każde wypowiedziane w złości słowo.
Każdą trudną chwilę.
Wtedy samotność przestanie nam doskwierać, telef. wieczorami bedzie się odzywał.
...

331

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

Witam wszystkich ,dziś moja starsza córka kończy 12 lat oczywiście tort , spodkanie rodzinne było miło , wczoraj mmmm miałam okropny dzień praca totalna poraszka zawaliźam coś owszem udało mi się to spostować jednak to źuciło cień na cały dzień . Dodałam sobie bolu zapraszając Go na tort usłyszałam że się zastanowi , nie spodziewałam się takiej odpowiedzi sprostowałam by zapomniał o zaproszeniu powiedziałam że mam tyle lat co mam 2 dzieci musze myśleć o nich  . Sądze źe dobrze postąpiłam w słowach i czynach nikt nie będzie mnie traktował w sposob że czuje się nie konfortowo . Ja mu proponuje coś a on mówi że się zastanowi ,może się boi mnie i dziewczynek , może nie dorusł . Tyle czasu , a może to zabawa moim kosztem . Wiem jedno nie pozwole sobie na to

332

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia
1980 napisał/a:

Witam wszystkich ,dziś moja starsza córka kończy 12 lat oczywiście tort , spodkanie rodzinne było miło , wczoraj mmmm miałam okropny dzień praca totalna poraszka zawaliźam coś owszem udało mi się to spostować jednak to źuciło cień na cały dzień . Dodałam sobie bolu zapraszając Go na tort usłyszałam że się zastanowi , nie spodziewałam się takiej odpowiedzi sprostowałam by zapomniał o zaproszeniu powiedziałam że mam tyle lat co mam 2 dzieci musze myśleć o nich  . Sądze źe dobrze postąpiłam w słowach i czynach nikt nie będzie mnie traktował w sposob że czuje się nie konfortowo . Ja mu proponuje coś a on mówi że się zastanowi ,może się boi mnie i dziewczynek , może nie dorusł . Tyle czasu , a może to zabawa moim kosztem . Wiem jedno nie pozwole sobie na to

Nie dołuj sie z tego powodu ..To On jest wyjatkowym dupkiem i sobie wyrabia opinie , nie mówiąc jak przykrość zrobil Małej..Dasz rade..

333

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

hera dziękuje za wsparcie miałam nadzieje że się odezwiesz. Coraz trudniej mi być samej dziewczynki rosną czas ucieka miałam nadzieje że to się ułoży  ale z dniem dzisiejszym to pękło

334

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

Doskonale Cię rozumiem ,że brakuje Ci męskich ramion ...bezpieczeństwa , ale pakowanie się w pierwsze lepsze otwarte i udajace  ciepło to może byc kolejna porazka , a ten Twoj ex to też juz sie na nic innego nie nadaje jak tytuł eksa i kopniaka skutecznego.. Teraz myśl o wyciszeniu swoich emocji i skup sie na dziewczynkach , poswieć im jak najwiecej czasu .. Mysl o sobie i o nich , a wszystko się uspokoi i ptzyjdzie czas ,że będziesz gotowa ,żeby Kogoś wpuścić do swojego życia..

335

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

wiesz moj eks to czlowiek widmo nawet nie wiem czy żyje  a opisuje przyjaciela którego znam i cenie jednak że sama widzisz to było niewłaściwe zachowanie z jego strony

336

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia
1980 napisał/a:

wiesz moj eks to czlowiek widmo nawet nie wiem czy żyje  a opisuje przyjaciela którego znam i cenie jednak że sama widzisz to było niewłaściwe zachowanie z jego strony

hmmm..co najmniej niewłasciwe , lightowo to nazwałaś , jakos przyjaciel , ktory chce na to miano zasłużyć , jest z Toba i Cie wspiera...

337

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

On ma urodziny w czwartek planowałam kupić mu tort jednak jego zachowanie zmienia wszystko nie zrobie tego nawet nie wiem czy zyczenia wysłać, nie chce być słaba lecz z drugiej strony życzenia ludzki odruch serdeczność dla drugiej osoby ... Na które jego dziś nawet nie było stać ... Może czas by poczuł to co ja dziś czuła gdy zerkałam czy nie dzwoni

338

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

Magda, 20 lat, mój narzeczony zerwał zaręczyny, wrócił do byłej partnerki - ona rozstała się ze swoim facetem, zaczęli się kontaktować. Pół roku. Strasznie mi ciężko.

339

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

Wyslij zyczenia ,ale takie oficjalne ..i tyle.. Wiem , że jest Ci przykro jak sie zachował .. Twoje postepowanie tez takie wobec Niego powinno być , może cos zakuma..

340

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

Wysłać mówisz napisze mu dwa słowa sto lat
życie jest okrutne hera dziękuje Pozdrawiam

341

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia
1980 napisał/a:

Wysłać mówisz napisze mu dwa słowa sto lat
życie jest okrutne hera dziękuje Pozdrawiam

Niestety okrutne i nie można wciaz nasawiac tyłka do kopania.. tak sto lat wystarczy..w razie czegoś  nie zarzuci Ci ,że zapomniałąś. Równiez pozdrawiam i głowa do góry..

342

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

Hej Dziewczyny... mega dół sad dziś minął trzeci dzień jak Ojciec Synusia nie prosi o spotkanie z znim. Sprawa wygląda tak, że moja mama nie chce go widzieć, a przyleciała na kilka dni, ale ja mu powiedziałam, że jeśli będzie chciał spotkać się z Juniorkiem to czekam na wiadomość, a zrobię wszystko, by mu to umożliwić. I co??? Wielkie G... Zadzwonił dziś raz, zapytać jak tam Mały i to wszystko. Czy to znaczy, że jemu przestaje zależeć również na Synku???????

343

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

OLA,
wyobrażam sobie jak musi być Ci ciężko,ale jeśli tak podszedł do Ciebie Twój narzeczony to chwala mu że objawil to teraz ,a nie wtedy jak byście byli po ślubie i w grę weszły by jeszcze dzieci. a teraz głowa do góry i nie opłakuj go już

344

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

nie wiem jak faceci podchodzą do ojcostwa...bywają różni, tacy którym zależy i tacy którzy mają w nosie swoje potomstwo....
hmmm....chyba za wcześnie mówić o tym czy już mu nie zależy skoro jednak chociaż zadzwonił......
nie zamartwiaj się, bo musisz Ty być silna dla malucha....

345

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

DOBRZE PISZE BETTI, PO ŚLUBIE WYGLĄDA TO DUŻO GORZEJ. WIEM COŚ O TYM JESTEM PRZED ROZWODEM. TO JAKAŚ MASAKRA,A NAJWIĘKSZE NIEPOROZUMIENIA SĄ O RZECZY WŁAŚNIE ZWIĄZANE Z ROZWODEM. BOLI PEWNIE TAK JAK KAŻDĄ Z NAS ALE TY PRZYNAJMNIEJ MASZ JUŻ TO ZA SOBĄ. JA Z KOLEI JESZCZE BĘDĘ MUSIAŁA POCZEKAĆ PEWNIE DO CZERWCA. A POTEM W MOIM STANIE CYWILNYM ZAMIAST PANNY CZY MĘŻATKI POJAWI SIĘ ROZWÓDKA.TERAZ MAM NADZIEJĘ CHOĆ TROSZKĘ CIĘ POCIESZYŁAM:-)

346

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

No tak, ale boję się, że skoro ma nową dziewczynę to woli z nią czas spędząć... Chciałabym żeby Junior był dla niego najważniejszy... chociaż on sad

347

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

Dziewczyny powiem Wam ,ze zawsze mnie to zastanawialo jak faceci podchodza do ojcostwa..? widze po moich niektorych kolezankach ,ze jak zyli razem Tatus swiata nie widział poza pociechami , apotem jak sie rozchodza to nagle on olewa dzieci , walka o zasrane alimenty i ich glodowe stawki, i taki mysli ze jak da z 800 alimentow to jego eks na kanaryjskie lata co miesiac  z kochasiem ,Co za fiuty i wiecie My baby tutaj zasanawiamy sie dlaczego przestali Nas kochac z  dnia na dzien , jak Oni swoje dzieci przestaja kochac chyba tez z dnia nadzien..

348

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia
hera.1 napisał/a:

Dziewczyny powiem Wam ,ze zawsze mnie to zastanawialo jak faceci podchodza do ojcostwa..? widze po moich niektorych kolezankach ,ze jak zyli razem Tatus swiata nie widział poza pociechami , apotem jak sie rozchodza to nagle on olewa dzieci , walka o zasrane alimenty i ich glodowe stawki, i taki mysli ze jak da z 800 alimentow to jego eks na kanaryjskie lata co miesiac  z kochasiem ,Co za fiuty i wiecie My baby tutaj zasanawiamy sie dlaczego przestali Nas kochac z  dnia na dzien , jak Oni swoje dzieci przestaja kochac chyba tez z dnia nadzien..

wydaje mi się że taki człowiek to nie człowiek...
mnie wychowywała mama od urodzenia...i wiecie na pytanie czy chciałabym poznać takiego czlowieka odpowieadam nie...
dzięki mamie za wychów

349

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

On po rozstaniu zachowuje się dziwnie... Tzn, jak przyjedzie do Juniora to widzę miłość.. wiecei, bawi się z nim i wzruszenie w jego oczach kiedy słyszy śmiech i w ogóle. Kiedy jest w pracy też zadzwoni kilka razy w ciągu dnia...ale kiedy już jest u siebie w domu to potrafi wcale nie dzwonić, nie pisać... Dlaczego??? Bo jest tamta? Bo będzie zła??? O co chodzi? sad

350

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia
happyangel napisał/a:

On po rozstaniu zachowuje się dziwnie... Tzn, jak przyjedzie do Juniora to widzę miłość.. wiecei, bawi się z nim i wzruszenie w jego oczach kiedy słyszy śmiech i w ogóle. Kiedy jest w pracy też zadzwoni kilka razy w ciągu dnia...ale kiedy już jest u siebie w domu to potrafi wcale nie dzwonić, nie pisać... Dlaczego??? Bo jest tamta? Bo będzie zła??? O co chodzi? sad

Niewykluczone ,że Ona jest zazdrosna o relacje z synem , a przez to i z Toba..Pewnei sie obawia ,że jak bedzie chodził do Juniora , Wy sie z powrotem zblizycie do Siebie...

351

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia
happyangel napisał/a:

On po rozstaniu zachowuje się dziwnie... Tzn, jak przyjedzie do Juniora to widzę miłość.. wiecei, bawi się z nim i wzruszenie w jego oczach kiedy słyszy śmiech i w ogóle. Kiedy jest w pracy też zadzwoni kilka razy w ciągu dnia...ale kiedy już jest u siebie w domu to potrafi wcale nie dzwonić, nie pisać... Dlaczego??? Bo jest tamta? Bo będzie zła??? O co chodzi? sad

jeżeli jest jak mówisz, to zapewne wina kobiety nowej...postaw się w drugą stroną...
choć nie byłam w takiej sytuacji, to widziałam wokół siebie jak dziewczyny są zazdrosne nawet o  niewinne dzieci...

352

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

Wnioskuje więc, że on jest mega głupkiem!!!!!!!!!!!! Jeśli przez taką laskę zaprzepaści takie cudowne relacje z Juniorem będzie dla mnie tępym frajerem!!!!!!!!!!!!! Tyle razymi powtarzał, że nigdy nic nie zmieni tego, że Mały będzie na pierwszym miejscu, a już nie jeden raz zawiódł... On nie zdaje sobie sprawy, że robi krzywdę Synkowi, on myśli, że robi mi na złość. Domyślam się o jakie obawy jej chodzi, ale sama wiedziała w jaki związek wchodzi, wie, że jest dziecko i doskonale wie, jak my się kiedyś kochaliśmy. Ciężko nam tak po prostu z siebie zrezygnować, ale ja pomału oddalam od siebie te myśli, że między nami chociaż na chwilę może coś być... Czuję tylko potrzebę zemsty.

353

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia
happyangel napisał/a:

(...) ...ale kiedy już jest u siebie w domu to potrafi wcale nie dzwonić, nie pisać... Dlaczego??? Bo jest tamta? Bo będzie zła??? O co chodzi? sad

Myślę, że niestety masz rację... Wiem, że to trochę inna sytuacja, ale moja niedoszła żona, po rozstaniu, usiłowała się kontaktować
ze mną tylko w ściśle określonych godzinach. Okazało się potem, że to były godziny, kiedy "Sens jej życia" jechał do swojego mieszkania,
ewentualnie już spał. Czas antenowy miałem również w porze "lunchu" wtedy "Sens jej życia" szedł do firmowego bistro coś zjeść, bądź
kiedy zostawał dłużej w pracy. Inne godziny odpadały, bo niestety "jej misio" się denerwował kiedy ze mną rozmawiała... a ona nie chciała
go urazić... Więc myślę, że w twoim przypadku jest podobnie.

354

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia
happyangel napisał/a:

Wnioskuje więc, że on jest mega głupkiem!!!!!!!!!!!! Jeśli przez taką laskę zaprzepaści takie cudowne relacje z Juniorem będzie dla mnie tępym frajerem!!!!!!!!!!!!! Tyle razymi powtarzał, że nigdy nic nie zmieni tego, że Mały będzie na pierwszym miejscu, a już nie jeden raz zawiódł... On nie zdaje sobie sprawy, że robi krzywdę Synkowi, on myśli, że robi mi na złość. Domyślam się o jakie obawy jej chodzi, ale sama wiedziała w jaki związek wchodzi, wie, że jest dziecko i doskonale wie, jak my się kiedyś kochaliśmy. Ciężko nam tak po prostu z siebie zrezygnować, ale ja pomału oddalam od siebie te myśli, że między nami chociaż na chwilę może coś być... Czuję tylko potrzebę zemsty.

Nie mścij sie to nic nie zmieni a Ty poczujesz z czasem niesmak..wiem cos o tym..Okaż wyjatkowy spokoj i czekaj co bedzie,,sprobuj z Nim porozmawiac na tema t relacji z Juniorem jak On to widzi obecnie...

355

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia
hera.1 napisał/a:
happyangel napisał/a:

Wnioskuje więc, że on jest mega głupkiem!!!!!!!!!!!! Jeśli przez taką laskę zaprzepaści takie cudowne relacje z Juniorem będzie dla mnie tępym frajerem!!!!!!!!!!!!! Tyle razymi powtarzał, że nigdy nic nie zmieni tego, że Mały będzie na pierwszym miejscu, a już nie jeden raz zawiódł... On nie zdaje sobie sprawy, że robi krzywdę Synkowi, on myśli, że robi mi na złość. Domyślam się o jakie obawy jej chodzi, ale sama wiedziała w jaki związek wchodzi, wie, że jest dziecko i doskonale wie, jak my się kiedyś kochaliśmy. Ciężko nam tak po prostu z siebie zrezygnować, ale ja pomału oddalam od siebie te myśli, że między nami chociaż na chwilę może coś być... Czuję tylko potrzebę zemsty.

Nie mścij sie to nic nie zmieni a Ty poczujesz z czasem niesmak..wiem cos o tym..Okaż wyjatkowy spokoj i czekaj co bedzie,,sprobuj z Nim porozmawiac na tema t relacji z Juniorem jak On to widzi obecnie...

dokładnie tak, lepiej będzie tak dla Ciebie i synka....

356 Ostatnio edytowany przez misiek666 (2013-03-03 01:16:17)

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

A mi weekend leci o dziwo wspaniale smile 5 raz z rzędu. Osobiście wziąłem się w garści poznałem mnóstwo nowych ludzi odkąd mnie rzuciła moja była. Każdy weekend i jest co robić. Przez niespełna 7 lat związku nie poznałem tylu ludzi co przez ostatnie 2 miesiące i się tak nie bawiłem. Kurde przeżywam druga młodość z tym że stary nie jestem ale się fajnie bawię. Usłyszałem od byłej że częściej imprezuję od niej i takie tam słowa zazdrości które kompletnie olałem. Było to spotkanie poprzedzające oddanie rzeczy które nie było w stylu kłótni a o dziwo rozmowy ale nie była jakaś owocująca. Nawet chciała we mnie wzbudzić zazdrość nawiązując coś o jakimś koledze który coś tam ... eh. Jak by nie patrzeć dałem jej do zrozumienia że mam to już wszystko głęboko gdzieś i sobie poszedłem. Oczywiście reakcja była jej dziwna bo chyba myślała że będę płakał i prosił aby wróciła. Nie narzekam że tak postąpiłem. Warto zapoznać nowe osoby lub odkurzyć stare bo to pomaga. Obecnie po weekendach i potańcówkach mam pozytywne nastawienie. Gorzej w tygodniu ponieważ mieliśmy dużo wspólnych pasji no i jak nie patrzeć przypomina się co nie co ale walczę twardo smile. Głowa do góry kochani nie ta lub ten to będą inni. A jak nie to kupie sobie drugie psa big_smile. Miłej nocki.

357

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

mnie zastanawia jedno... jak mozna po jakims czasie spedzonym razem powiedziec komus ze jest zerem, smieciem, ze sie go nie kocha itd.... pewnie wiele z Was doswiadczylo czego takiego, ale nie myslicie ze byloby latwiej gdyby choc ten jeszcze raz sklamali/sklamaly ???

358

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

Witajcie kochani milej niedzieli sloneczka duzo i jak najwiecej oznak nadchodzącej wiosny , oczywiscie we wszystkich dziedzinach zycia a najwiecej wiosny w naszych sercach to nadzieja na lepsze jutro niech wszystkim zaswieci slonce smile

359

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

Dzień dobry Wszystkim!!!

Miłej niedzieli Wam życzę!
Głowy do góry, choć wiem, że ciężko - sama tego doświadczam.
Jestem daleko od domu tak jak Basiula ale z Wami jest mi raźniej.

Czytam od rana i pojawił sie wątek kontakty pateflon-dzieci . Happyangel u mnie jest całkowicie inny problem, bo dziewczyny są już duże i wszystko rozumieją i widzą-w tym roku 16 i 18 lat. I tu się zaczynają schody. Ciężko jest wytłumaczyć, że to co się dzieje między rodzicami to jest tylko wyłącznie ich sprawa a tata pozostanie na zawsze ich tatą cokolwiek by sie nie stało. One stoja z boku i to co widzą komentują ale nie raz w taki sposób, że az w pięty człowiekowi idzie. I mimo wszystko serce boli, że dziewczynki mają taki stosunek do mojego M.

Pozdrawiam

360 Ostatnio edytowany przez anet78 (2013-03-03 10:38:32)

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

U mnie z weekendami bywa różnie. Na szczęście są dzieci i jakoś muszę się podnieść, bo nie mogę ich olać.
Wczoraj byłam w kinie z moimi i siostrzeńcami (ja i 5sztuk dzieci smile ). Jak trwał film to se trochę pobeczałam, ale nikt nie widział smile
Wczoraj szwagier mi powiedział,że za tydzień bierze moich na noc od piątku do niedzieli. Superrrrrrrr, ale co ja będe robić sama przez tyle dni ? Już się boję. Chociaż w sobotę może będzie jakieś spotkanie Krakowianek z forum, to może sobotę przeżyje, gorzej z piątkiem - muszę coś wymyśleć, żeby nie zwariować.

361

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

Dzien dobry w ten niedzielny, tutaj zachmurzony poranek.

Jeszcze w lozku, ale za chwile do kuchni i na sniadanko jeszcze cieple croissants wink

Do tego herbatka z imbiru, jakis dzien trzeba celebrowac. Pozniej rowerkiem na ploteczki, ponarzekamy na tych Panow, bylych naszych.

Tutaj gdzie mieszkam chujoplat przetlumaczyli by jako dobryplat;) doslownie, moze oni nie Tacy zli, bo to my zle kobiety bylysmy;) ja napewno.

Goede po holendersku, czyta sie jak chuje;), co tutaj znaczy dobry;)

362

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

mnie zostawiła kobieta po ponad 6 letnim zwiazku, mina 3 tydzien a ja nie moge sie pozbierac ;( mam 24 lata. Ona nie chce utrzymywac ze mna zadnego kontaktu tylko czasem przez email z nia gadam co moja kazda wiadomosc do niej to wyznanie uczuc, wiem ze ma juz kogos innego bo widze to na facebook chociaz nie mam konta. Ona nie wie ze ja wiem, i nadal mi nie powiedziała ze ma innego... Jestem załamany

363

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia
Emigrantka1978 napisał/a:

Dzien dobry w ten niedzielny, tutaj zachmurzony poranek.

Jeszcze w lozku, ale za chwile do kuchni i na sniadanko jeszcze cieple croissants wink

Do tego herbatka z imbiru, jakis dzien trzeba celebrowac. Pozniej rowerkiem na ploteczki, ponarzekamy na tych Panow, bylych naszych.

Tutaj gdzie mieszkam chujoplat przetlumaczyli by jako dobryplat;) doslownie, moze oni nie Tacy zli, bo to my zle kobiety bylysmy;) ja napewno.

Goede po holendersku, czyta sie jak chuje;), co tutaj znaczy dobry;)

Witajcie Kochani , Kochane.... Emigrantko jasne ,że My to te złe kobiety , dlatego poszli sobie do tych dobrych... wrrrr  niech im sie fiutom wiedzie ...

364

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia
dawss_wro napisał/a:

mnie zostawiła kobieta po ponad 6 letnim zwiazku, mina 3 tydzien a ja nie moge sie pozbierac ;( mam 24 lata. Ona nie chce utrzymywac ze mna zadnego kontaktu tylko czasem przez email z nia gadam co moja kazda wiadomosc do niej to wyznanie uczuc, wiem ze ma juz kogos innego bo widze to na facebook chociaz nie mam konta. Ona nie wie ze ja wiem, i nadal mi nie powiedziała ze ma innego... Jestem załamany

Witaj Dawss  wiemy ,że jest Ci ciężko..ale spoko wiekszość z Nas juz przeszła ten etap i znajdziesz tutaj poradę jak to przeżyć..Będzie  Ci żle , okropnie , hustawki emocji..Ale nie rób tego nie pokazuj Jej i nie pisz jakie są Twoje uczucia , działa to odwrotnie..Naprawde..Najlepiej nie pisz i nie odzywaj sie to bedzie najlepsze... Trzymaj się jak jest Ci zle pisz , pisz jestesmy z Toba...

365

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia
hera.1 napisał/a:
Emigrantka1978 napisał/a:

Dzien dobry w ten niedzielny, tutaj zachmurzony poranek.

Jeszcze w lozku, ale za chwile do kuchni i na sniadanko jeszcze cieple croissants wink

Do tego herbatka z imbiru, jakis dzien trzeba celebrowac. Pozniej rowerkiem na ploteczki, ponarzekamy na tych Panow, bylych naszych.

Tutaj gdzie mieszkam chujoplat przetlumaczyli by jako dobryplat;) doslownie, moze oni nie Tacy zli, bo to my zle kobiety bylysmy;) ja napewno.

Goede po holendersku, czyta sie jak chuje;), co tutaj znaczy dobry;)

Witajcie Kochani , Kochane.... Emigrantko jasne ,że My to te złe kobiety , dlatego poszli sobie do tych dobrych... wrrrr  niech im sie fiutom wiedzie ...

Z calego serca i milosci mojej wlasnej, zycze tym wszyskim wspanialym panom impotencji na dalszej drodze zycia.

366

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

Hmmm wiecie dziewczyny kwestia relacje dzieci z "tatusiami" co już mają inne kobiety są różne i można tu wymieniać ale spędziłabym tu dożywocie): opisze więc 2 przypadki Moj : czas pokazał że nie mają ojca moje dziewczynki ale nie ubolewam bo gdyby miały oglądać zły wzor człowieka wole jest tak jak jest mają dużo .... Mają mnie silną i zaradną wiem ile mamy na koncie i to osiągam swoją cięszką praca alimenty mają z zasiłku bo ten nie poczuwa się do odpowiedzialności. 2 przykład Znajomi się roztali poszedł do innej kobiety ale dziecko zabiera zawsze i dużo jej daje relacje między rodzicami są mmm poprawne i sami wysuncie wnioski .Pozdrawiam

367

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia
Emigrantka1978 napisał/a:
hera.1 napisał/a:
Emigrantka1978 napisał/a:

Dzien dobry w ten niedzielny, tutaj zachmurzony poranek.

Jeszcze w lozku, ale za chwile do kuchni i na sniadanko jeszcze cieple croissants wink

Do tego herbatka z imbiru, jakis dzien trzeba celebrowac. Pozniej rowerkiem na ploteczki, ponarzekamy na tych Panow, bylych naszych.

Tutaj gdzie mieszkam chujoplat przetlumaczyli by jako dobryplat;) doslownie, moze oni nie Tacy zli, bo to my zle kobiety bylysmy;) ja napewno.

Goede po holendersku, czyta sie jak chuje;), co tutaj znaczy dobry;)

Witajcie Kochani , Kochane.... Emigrantko jasne ,że My to te złe kobiety , dlatego poszli sobie do tych dobrych... wrrrr  niech im sie fiutom wiedzie ...

Z calego serca i milosci mojej wlasnej, zycze tym wszyskim wspanialym panom impotencji na dalszej drodze zycia.

hihi  ja swojemu też tak zyczyłam , żeby fiutek nigdy juz mu nie stanął..wredne jestesmy hihi

368

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia
1980 napisał/a:

Hmmm wiecie dziewczyny kwestia relacje dzieci z "tatusiami" co już mają inne kobiety są różne i można tu wymieniać ale spędziłabym tu dożywocie): opisze więc 2 przypadki Moj : czas pokazał że nie mają ojca moje dziewczynki ale nie ubolewam bo gdyby miały oglądać zły wzor człowieka wole jest tak jak jest mają dużo .... Mają mnie silną i zaradną wiem ile mamy na koncie i to osiągam swoją cięszką praca alimenty mają z zasiłku bo ten nie poczuwa się do odpowiedzialności. 2 przykład Znajomi się roztali poszedł do innej kobiety ale dziecko zabiera zawsze i dużo jej daje relacje między rodzicami są mmm poprawne i sami wysuncie wnioski .Pozdrawiam

1980 oczywiście nie mozna generalizować , z autopsji znam więcej na niekorzyść faceta.. Przytoczę taka mała historie , moja kolezanka , dwoje dzieci 16 i 12 , odeszła od meża , ktory ma knajpy jakies , sklepy czyli biedny nie jest .. Jej Syn wybiera sie do Tatusia bo tam dorabia w knajpie na drobne wydatki , wiec moja kumpela do Syna..powiedz tatusiowi ,ze nie dał mi jeszcze czesci alimentow za ten tydzien...w gwoli tłumaczenia , umawiali sie na to ze bedzie jej dawal co tydzien kase.. aha no i Ona o tej kasie ,żeby Jej dał bo nie ma na życie , jedzenie.. Syn wraca po jakimś czasie od Tatusia z reklamówka , On sie pyta dał Ci pieniadze ?? Syn ..nie !  dał mi jedzenie..Ona patrzy w siatce słoiki z pulpetami i jakimis innymi gotowymi wyrobami.. Ojjjj wsiadła w auto i fruuu do Niego..stał przy barze jak mu walneła ta reklamowka to żarcie juz miał zaraz podane... haha  śmiejemy sie z tego ale to pokazuje jacy faceci sa beznadziejni..a On z nowa Niunia po Tenerifach lata,...W kazdym razie nalezy egzekwowac swoje czyli dla dobra dzieci...

369

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia
hera.1 napisał/a:
dawss_wro napisał/a:

mnie zostawiła kobieta po ponad 6 letnim zwiazku, mina 3 tydzien a ja nie moge sie pozbierac ;( mam 24 lata. Ona nie chce utrzymywac ze mna zadnego kontaktu tylko czasem przez email z nia gadam co moja kazda wiadomosc do niej to wyznanie uczuc, wiem ze ma juz kogos innego bo widze to na facebook chociaz nie mam konta. Ona nie wie ze ja wiem, i nadal mi nie powiedziała ze ma innego... Jestem załamany

Witaj Dawss  wiemy ,że jest Ci ciężko..ale spoko wiekszość z Nas juz przeszła ten etap i znajdziesz tutaj poradę jak to przeżyć..Będzie  Ci żle , okropnie , hustawki emocji..Ale nie rób tego nie pokazuj Jej i nie pisz jakie są Twoje uczucia , działa to odwrotnie..Naprawde..Najlepiej nie pisz i nie odzywaj sie to bedzie najlepsze... Trzymaj się jak jest Ci zle pisz , pisz jestesmy z Toba...

Nie moge przestac o niej myslec, mielismy wspolne plany, zareczyny, slub, w zamieszkac razem... 7 lutego dostałem od niej kartke walentynkowa (bo nie mielismy mozliwosci spotkac sie w ten dzien) gdzie wyznaje mi swoja miłosc do mnie. Ze nie wyobraza sobie zycia beze mnie, ze mogłoby mnie zabraknac, ze chce byc ze mna juz zawsze... Ja jej to samo. A 11 lutego ze mna zrywa, nie chce zadnych kontaktow, oddaje mi moje zeczy ktore ma u siebie. Jestem załamany, nie moge bez niej zyc...

370

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia
dawss_wro napisał/a:
hera.1 napisał/a:
dawss_wro napisał/a:

mnie zostawiła kobieta po ponad 6 letnim zwiazku, mina 3 tydzien a ja nie moge sie pozbierac ;( mam 24 lata. Ona nie chce utrzymywac ze mna zadnego kontaktu tylko czasem przez email z nia gadam co moja kazda wiadomosc do niej to wyznanie uczuc, wiem ze ma juz kogos innego bo widze to na facebook chociaz nie mam konta. Ona nie wie ze ja wiem, i nadal mi nie powiedziała ze ma innego... Jestem załamany

Witaj Dawss  wiemy ,że jest Ci ciężko..ale spoko wiekszość z Nas juz przeszła ten etap i znajdziesz tutaj poradę jak to przeżyć..Będzie  Ci żle , okropnie , hustawki emocji..Ale nie rób tego nie pokazuj Jej i nie pisz jakie są Twoje uczucia , działa to odwrotnie..Naprawde..Najlepiej nie pisz i nie odzywaj sie to bedzie najlepsze... Trzymaj się jak jest Ci zle pisz , pisz jestesmy z Toba...

Nie moge przestac o niej myslec, mielismy wspolne plany, zareczyny, slub, w zamieszkac razem... 7 lutego dostałem od niej kartke walentynkowa (bo nie mielismy mozliwosci spotkac sie w ten dzien) gdzie wyznaje mi swoja miłosc do mnie. Ze nie wyobraza sobie zycia beze mnie, ze mogłoby mnie zabraknac, ze chce byc ze mna juz zawsze... Ja jej to samo. A 11 lutego ze mna zrywa, nie chce zadnych kontaktow, oddaje mi moje zeczy ktore ma u siebie. Jestem załamany, nie moge bez niej zyc...

A może zrobiłeś coś co Ją zraziło ?? nie wiem przypuszczam..Bo dziwne zachowanie Twojej dziewczyny..Jesli tak pisała a potem zrywa to niedorzeczne .. Chyba ,że kłamała ibawiła sie emocjami.. Nie rozumiem..

371

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

Witam Cię hera no wlaśnie co jeden to "lepszy " dupeek pojechałabym łaciną ale po co denerwować się na kretynów którzy nie znają c
złowieczeństwa . Ja ciesze się że nie musze martwić się o alimenty i prosić się o kase od pocyątku nie płacił więc ma tyle długu u komornika starczyło by mi na audi A 1 hi hi hi . Myślałam że ułożenie sobie na nowo życia będzie kwestją czasu  Wiem że jestem ładna by nie nazwać się piękną bo to by był narcyzm z mojej strony): ale sądze ze faceci boją sie mnie siły mojego charakteru bo inaczej tego nie rozumiem

372

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia
dawss_wro napisał/a:

mnie zostawiła kobieta po ponad 6 letnim zwiazku, mina 3 tydzien a ja nie moge sie pozbierac ;( mam 24 lata. Ona nie chce utrzymywac ze mna zadnego kontaktu tylko czasem przez email z nia gadam co moja kazda wiadomosc do niej to wyznanie uczuc, wiem ze ma juz kogos innego bo widze to na facebook chociaz nie mam konta. Ona nie wie ze ja wiem, i nadal mi nie powiedziała ze ma innego... Jestem załamany

To dopiero początek dla ciebie:) Trzy tygodnie - to przecież świeżutka sprawa, a to jeszcze po 6 letnim związku. Wiem,że pewnie cię to teraz mało pocieszy, ale z każdym dniem jest na prawdę lepiej. U mnie mijają 4 miesiące i w zasadzie nie ma już żadnej tęsknoty za byłym, a mój płacz po nim wydaję mi się przesadzony;) Ba! Nawet żałuję,że tak mocno przeżywałam jego odejście:) Wiem, jak to boli, ale to mija. Wiadomo,że u jednych dłużej to trwa, u jednych krócej. To zależy tak na prawdę od ciebie. Ciężko jest sobie uświadomić,że jest ktoś na twoim miejscu. Ale nic na to nie poradzisz. Szczerze- polecam całkowite odcięcię od byłej. Dla własnego spokoju;)

373

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

dawss rzadko faceci kochają w tak mocny sposob najwidocznie nie załugiwała na to jeśli Ty jej nadal mówisz a ona Nic głowa do góry uświadomi sobie co miała sama wruci a Ty nie pisz i nie pokazuj że depcze Ci serce . Pozdrawiam

374

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia
hera.1 napisał/a:
Emigrantka1978 napisał/a:
hera.1 napisał/a:

Witajcie Kochani , Kochane.... Emigrantko jasne ,że My to te złe kobiety , dlatego poszli sobie do tych dobrych... wrrrr  niech im sie fiutom wiedzie ...

Z calego serca i milosci mojej wlasnej, zycze tym wszyskim wspanialym panom impotencji na dalszej drodze zycia.

hihi  ja swojemu też tak zyczyłam , żeby fiutek nigdy juz mu nie stanął..wredne jestesmy hihi

Ja mojemu też życzę! No chyba, że będzie tak walczyć o mnie,że go przyjmę z powrotem - to wtedy lepiej nie smile
He, he....bardzo wredne jesteśmy

375

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia
anet78 napisał/a:
hera.1 napisał/a:
Emigrantka1978 napisał/a:

Z calego serca i milosci mojej wlasnej, zycze tym wszyskim wspanialym panom impotencji na dalszej drodze zycia.

hihi  ja swojemu też tak zyczyłam , żeby fiutek nigdy juz mu nie stanął..wredne jestesmy hihi

Ja mojemu też życzę! No chyba, że będzie tak walczyć o mnie,że go przyjmę z powrotem - to wtedy lepiej nie smile
He, he....bardzo wredne jesteśmy

Ja juz nie dopuszczam opcji powrót...NIGDY !!  Kocham Go wciaż niestety , ale po tym jak jest z Kimś innym i dodatku taka ..wrrrr to nie ma taki opcji ..SZANUJMY SIE NA WZAJEM !! Mam nieraz doly jak wczoraj , ale w sumie czuje euforie jestem psychicznie wolna... Teraz tylko nic nie żnaczące emocjonalnie spotkania.. Może mnie potępicie , ale cóż .. tak jak gdzieś pisałam juz  w poście trzeba się zachowywac jak facet , rozgraniczyć miłość od seksu..

376

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

No ja wam się nie dziwię że takie wredne jesteście smile. Śmiech śmiechem ale moja siostra odeszła od męża w listopadzie 2012 z tego to powodu. Niestety no chłop ma 28 lat a nie ma ochoty na seks. Sprawa jest naprawdę dziwna ale już za niedługo będzie sprawa rozwodowa. Więc tak naprawdę więcej nie trzeba życzyć takiemu facetowi big_smile bo samo się popsuje.

dawss_wro tak jak piszą czas leczy rany. Sam w to nie wierzyłem ale się przekonałem. Zajmij się sobą i swoimi pasjami. Wyjdź na piwko lub soczek ze znajomymi. Jesteśmy w podobnym wieku i stażu związku jak i mnie laska rzuciła. Nie odzywaj się do niej i nie wyznawaj miłości jej czy innych planów co by to było. Odetnij się przebolej to bo ja odnoszę wrażenie że kobiety się karmią naszą bezradnością gdy nas rzucają a my chodzimy szlochamy i prosimy o powrót. Będzie dobrze.

377

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

hera mycha ..... Seks bez miłości nadal go kochasz a oszukujesz sama siebie że to nic nie znaczy .......

378

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia
misiek666 napisał/a:

No ja wam się nie dziwię że takie wredne jesteście smile. Śmiech śmiechem ale moja siostra odeszła od męża w listopadzie 2012 z tego to powodu. Niestety no chłop ma 28 lat a nie ma ochoty na seks. Sprawa jest naprawdę dziwna ale już za niedługo będzie sprawa rozwodowa. Więc tak naprawdę więcej nie trzeba życzyć takiemu facetowi big_smile bo samo się popsuje.

dawss_wro tak jak piszą czas leczy rany. Sam w to nie wierzyłem ale się przekonałem. Zajmij się sobą i swoimi pasjami. Wyjdź na piwko lub soczek ze znajomymi. Jesteśmy w podobnym wieku i stażu związku jak i mnie laska rzuciła. Nie odzywaj się do niej i nie wyznawaj miłości jej czy innych planów co by to było. Odetnij się przebolej to bo ja odnoszę wrażenie że kobiety się karmią naszą bezradnością gdy nas rzucają a my chodzimy szlochamy i prosimy o powrót. Będzie dobrze.

Misiek kazdy pretekst jest dobry ,zeby odejść , jak sie chce znależc kij to sie Go znajdzie.. Zwykle Nikt sie nie przyznaje do swoich win i tego ,że nie chce byc z Kimś wtedy obarcza winna ta druga stronę.. Nawet jakbyś był ideałem znajdzie to jako powód ,że nie chce pantoflarza..I Panie i Panowie tutaj sa oryginalni w wyszukiwaniu powodów.. A Dewssowi dobrze prawisz..

379

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

fajnie że Wy już wiecie że to koniec i kropka.....u mnie też tak było, dopóki dopóty on nie zaczął smencić...co prawda zostawił mnie dla lepszego życia ale nie u boku kobiety, po prostu wolności...może gdyby była inna wiedziałabym żeby o nim zapomnieć, a tak...było już tak pięknie a teraz znowu jestem pomiędzy tym co mam począć...wiadomo uczucie jest, kocham go...jeżeli chce wolności proszę bardzo..
w sumie mówił że mam walczyć i się starać, ale po 1 po co - skoro on - sama nie wiem- czy chce w to wejść czy po prostu kobity na chwilę szuka, po 2 co to znaczy starać się i jak, przecież to on mnie zostawił...

380

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia
1980 napisał/a:

hera mycha ..... Seks bez miłości nadal go kochasz a oszukujesz sama siebie że to nic nie znaczy .......

Wiem ,że się oszukuję, ale mam satysfakcję..taka jestem wredna wagina.. Bo wiem ,że był zazdrosny na maksiora , i wie ,że swieta nie jestem i ,że nie płaczę za Jego fiutkiem...Och ..dzisiaj mam ulewanie jadu..

381

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

misek666 kobiety które kochają a są żucone też walczą o miłość teź płaczą a facet nie reaguje to działa w dwie strony

382

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia
mwa25 napisał/a:

fajnie że Wy już wiecie że to koniec i kropka.....u mnie też tak było, dopóki dopóty on nie zaczął smencić...co prawda zostawił mnie dla lepszego życia ale nie u boku kobiety, po prostu wolności...może gdyby była inna wiedziałabym żeby o nim zapomnieć, a tak...było już tak pięknie a teraz znowu jestem pomiędzy tym co mam począć...wiadomo uczucie jest, kocham go...jeżeli chce wolności proszę bardzo..
w sumie mówił że mam walczyć i się starać, ale po 1 po co - skoro on - sama nie wiem- czy chce w to wejść czy po prostu kobity na chwilę szuka, po 2 co to znaczy starać się i jak, przecież to on mnie zostawił...

MWA ...mój fiutozaur tez chciał spokoju , eheh  więc niech ma ten spokój..a potem sie okazało ,że spokoj ma nózki i wagine i pewnie Ona nie jest zazdrosna i ma spokoj i jest szcześliwy ..a niech jest życzę mu tego.. Pozna stratę po czasie...ale mnie juz nie ma ..nie dla Niego...

383

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia
hera.1 napisał/a:
dawss_wro napisał/a:
hera.1 napisał/a:

Witaj Dawss  wiemy ,że jest Ci ciężko..ale spoko wiekszość z Nas juz przeszła ten etap i znajdziesz tutaj poradę jak to przeżyć..Będzie  Ci żle , okropnie , hustawki emocji..Ale nie rób tego nie pokazuj Jej i nie pisz jakie są Twoje uczucia , działa to odwrotnie..Naprawde..Najlepiej nie pisz i nie odzywaj sie to bedzie najlepsze... Trzymaj się jak jest Ci zle pisz , pisz jestesmy z Toba...

Nie moge przestac o niej myslec, mielismy wspolne plany, zareczyny, slub, w zamieszkac razem... 7 lutego dostałem od niej kartke walentynkowa (bo nie mielismy mozliwosci spotkac sie w ten dzien) gdzie wyznaje mi swoja miłosc do mnie. Ze nie wyobraza sobie zycia beze mnie, ze mogłoby mnie zabraknac, ze chce byc ze mna juz zawsze... Ja jej to samo. A 11 lutego ze mna zrywa, nie chce zadnych kontaktow, oddaje mi moje zeczy ktore ma u siebie. Jestem załamany, nie moge bez niej zyc...

A może zrobiłeś coś co Ją zraziło ?? nie wiem przypuszczam..Bo dziwne zachowanie Twojej dziewczyny..Jesli tak pisała a potem zrywa to niedorzeczne .. Chyba ,że kłamała ibawiła sie emocjami.. Nie rozumiem..

Nie było miedzy nami idealnie. Były czasem złe chwile ale przewaznie było dobrze. W listopadzie wyjechałem do uk, ona nie była zadowolona ale obiecalismy sobie ze to wytrzymamy. Pojechałem tam zeby zarobic na start w zyciu, zebysmy mogli razem zamieszkac i juz sie nie roztawac. To był moj głowny cel. Czesto jej to powtarzałem. Było dobrze, przyjechała do mnie na swieta na 2 tygodnie, była kłotnia w tym czasie ale długo nie trwała, wyjechała do domu w zgodzie ze mna. Głowny powod zerwania był taki ze mało z nia rozmawiałem, ale pracowałem od rana do wieczora, ze nie doceniałem to co robi. Duzo błedow popełniłem za ktore teraz załuje, nigdy jej nie zdradziłem nie interesowałem sie inna i ona o tym wiedziała. Mowiłem jej pisałem ze kocham ze tesknie ze jest najwazniejsza. Ze wroce w czerwcu i juz jej nie zostawie. Jak zerwała ze mna 11lutego powiedziała ze to po długim zastanowieniu a 4 dni przed zerwaniem napisała mi taka kartke... 15lutego w piatek przyleciałem do pl na weekend, miałem nadzieje ze sie pogodzimy. Kupiłem pierscionek zareczynowy, oswiadczyłem sie ale nic to nie dało ;( a to było jej najwieksze marzecie, czesto mi o tym mowiła. Kupowałem bilet na ostatnia chwile, z ledwoscia dostałem urlop, juz miałem sie zwalniac. Ale nic to nie dało... Jutro wracam na stałe do pl zwolniłem sie z pracy bo nie daje sobie bez niej rady, chce sprobowac jeszcze raz sie z nia spotkac i pogadac. Nie wiem co mam robic jak mi powie ze ma kogos... Ale musze sprobowac, bo tylko po to wracam...

384

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia
hera.1 napisał/a:
1980 napisał/a:

hera mycha ..... Seks bez miłości nadal go kochasz a oszukujesz sama siebie że to nic nie znaczy .......

Wiem ,że się oszukuję, ale mam satysfakcję..taka jestem wredna wagina.. Bo wiem ,że był zazdrosny na maksiora , i wie ,że swieta nie jestem i ,że nie płaczę za Jego fiutkiem...Och ..dzisiaj mam ulewanie jadu..

Z tym jadem, a ulewaj, kurcze a na kogo masz inaczej.ja marze tylko o jednym, nigdy w zyciu, go nie ogladac, nie sluchac, NIC.

Gdzies tam widzialam dyskusje o tym wchodzeniu jeszcze raz do tej samej rzeki, i jedna z odpowiedzi byla

Po kiego ch...ja..

Krotko i na temat;)

385

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia
dawss_wro napisał/a:
hera.1 napisał/a:
dawss_wro napisał/a:

Nie moge przestac o niej myslec, mielismy wspolne plany, zareczyny, slub, w zamieszkac razem... 7 lutego dostałem od niej kartke walentynkowa (bo nie mielismy mozliwosci spotkac sie w ten dzien) gdzie wyznaje mi swoja miłosc do mnie. Ze nie wyobraza sobie zycia beze mnie, ze mogłoby mnie zabraknac, ze chce byc ze mna juz zawsze... Ja jej to samo. A 11 lutego ze mna zrywa, nie chce zadnych kontaktow, oddaje mi moje zeczy ktore ma u siebie. Jestem załamany, nie moge bez niej zyc...

A może zrobiłeś coś co Ją zraziło ?? nie wiem przypuszczam..Bo dziwne zachowanie Twojej dziewczyny..Jesli tak pisała a potem zrywa to niedorzeczne .. Chyba ,że kłamała ibawiła sie emocjami.. Nie rozumiem..

Nie było miedzy nami idealnie. Były czasem złe chwile ale przewaznie było dobrze. W listopadzie wyjechałem do uk, ona nie była zadowolona ale obiecalismy sobie ze to wytrzymamy. Pojechałem tam zeby zarobic na start w zyciu, zebysmy mogli razem zamieszkac i juz sie nie roztawac. To był moj głowny cel. Czesto jej to powtarzałem. Było dobrze, przyjechała do mnie na swieta na 2 tygodnie, była kłotnia w tym czasie ale długo nie trwała, wyjechała do domu w zgodzie ze mna. Głowny powod zerwania był taki ze mało z nia rozmawiałem, ale pracowałem od rana do wieczora, ze nie doceniałem to co robi. Duzo błedow popełniłem za ktore teraz załuje, nigdy jej nie zdradziłem nie interesowałem sie inna i ona o tym wiedziała. Mowiłem jej pisałem ze kocham ze tesknie ze jest najwazniejsza. Ze wroce w czerwcu i juz jej nie zostawie. Jak zerwała ze mna 11lutego powiedziała ze to po długim zastanowieniu a 4 dni przed zerwaniem napisała mi taka kartke... 15lutego w piatek przyleciałem do pl na weekend, miałem nadzieje ze sie pogodzimy. Kupiłem pierscionek zareczynowy, oswiadczyłem sie ale nic to nie dało ;( a to było jej najwieksze marzecie, czesto mi o tym mowiła. Kupowałem bilet na ostatnia chwile, z ledwoscia dostałem urlop, juz miałem sie zwalniac. Ale nic to nie dało... Jutro wracam na stałe do pl zwolniłem sie z pracy bo nie daje sobie bez niej rady, chce sprobowac jeszcze raz sie z nia spotkac i pogadac. Nie wiem co mam robic jak mi powie ze ma kogos... Ale musze sprobowac, bo tylko po to wracam...

Ewidentne szukanie dziury w całym ..ma kochającego chłopaka , myślacego o przyszłości i harującego  na wspólne życie , a Ona jakies fochy heh , aże pokłociliście  się to przeciez normalne , każdy sie kłoci..Wygląda to na to ,że , albo zdała sobie sprawę ,że na związek typu małżenstwo jeszcze nie gotowa ,albo pojawił się Ktoś inny....

386

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

A co drogie kobietki powiecie na to ze zona nie miala ochoty na seks? ze jej raz na miesiac wystarczy? wiem, wiem hormony, itp... zreszta teraz to juz i tak nie ma znaczenia

387

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia
lilka19 napisał/a:
dawss_wro napisał/a:

mnie zostawiła kobieta po ponad 6 letnim zwiazku, mina 3 tydzien a ja nie moge sie pozbierac ;( mam 24 lata. Ona nie chce utrzymywac ze mna zadnego kontaktu tylko czasem przez email z nia gadam co moja kazda wiadomosc do niej to wyznanie uczuc, wiem ze ma juz kogos innego bo widze to na facebook chociaz nie mam konta. Ona nie wie ze ja wiem, i nadal mi nie powiedziała ze ma innego... Jestem załamany

To dopiero początek dla ciebie:) Trzy tygodnie - to przecież świeżutka sprawa, a to jeszcze po 6 letnim związku. Wiem,że pewnie cię to teraz mało pocieszy, ale z każdym dniem jest na prawdę lepiej. U mnie mijają 4 miesiące i w zasadzie nie ma już żadnej tęsknoty za byłym, a mój płacz po nim wydaję mi się przesadzony;) Ba! Nawet żałuję,że tak mocno przeżywałam jego odejście:) Wiem, jak to boli, ale to mija. Wiadomo,że u jednych dłużej to trwa, u jednych krócej. To zależy tak na prawdę od ciebie. Ciężko jest sobie uświadomić,że jest ktoś na twoim miejscu. Ale nic na to nie poradzisz. Szczerze- polecam całkowite odcięcię od byłej. Dla własnego spokoju;)

kiedy ja nie widze swiata poza nia, cały czas o niej mysle, tesknie, jak mam zapomniec. Wszystkie  moje plany, wszystkie zamiary, cały plan mojego zycia nie ma teraz sensu bo był zwiazany z nia... Nie wiem jak mam to wszystko poukładac...

388

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia
lilka19 napisał/a:
dawss_wro napisał/a:

mnie zostawiła kobieta po ponad 6 letnim zwiazku, mina 3 tydzien a ja nie moge sie pozbierac ;( mam 24 lata. Ona nie chce utrzymywac ze mna zadnego kontaktu tylko czasem przez email z nia gadam co moja kazda wiadomosc do niej to wyznanie uczuc, wiem ze ma juz kogos innego bo widze to na facebook chociaz nie mam konta. Ona nie wie ze ja wiem, i nadal mi nie powiedziała ze ma innego... Jestem załamany

To dopiero początek dla ciebie:) Trzy tygodnie - to przecież świeżutka sprawa, a to jeszcze po 6 letnim związku. Wiem,że pewnie cię to teraz mało pocieszy, ale z każdym dniem jest na prawdę lepiej. U mnie mijają 4 miesiące i w zasadzie nie ma już żadnej tęsknoty za byłym, a mój płacz po nim wydaję mi się przesadzony;) Ba! Nawet żałuję,że tak mocno przeżywałam jego odejście:) Wiem, jak to boli, ale to mija. Wiadomo,że u jednych dłużej to trwa, u jednych krócej. To zależy tak na prawdę od ciebie. Ciężko jest sobie uświadomić,że jest ktoś na twoim miejscu. Ale nic na to nie poradzisz. Szczerze- polecam całkowite odcięcię od byłej. Dla własnego spokoju;)

kiedy ja nie widze swiata poza nia, cały czas o niej mysle, tesknie, jak mam zapomniec. Wszystkie  moje plany, wszystkie zamiary, cały plan mojego zycia nie ma teraz sensu bo był zwiazany z nia... Nie wiem jak mam to wszystko poukładac...

389

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia
woytek napisał/a:

A co drogie kobietki powiecie na to ze zona nie miala ochoty na seks? ze jej raz na miesiac wystarczy? wiem, wiem hormony, itp... zreszta teraz to juz i tak nie ma znaczenia

widzisz, u mnie zamiast seksu ważniejszy był ixbox i misje do przejścia,
kiedy chciałam w" coś się bawić" to raczej wyśmianie mnie czekało...
a teraz okazuje się, że to ja nie chciałam się...

390

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia
woytek napisał/a:

A co drogie kobietki powiecie na to ze zona nie miala ochoty na seks? ze jej raz na miesiac wystarczy? wiem, wiem hormony, itp... zreszta teraz to juz i tak nie ma znaczenia

No własnie dobre pytanie.. Z moich doswiadczen i obserwacji  własnie najwięcej facetów  w  wieku 30 do 40 szuka na necie przygód i powód zwykle jest wiodacy , pomijajac inne..,że ich kobiety unikają zbliżeń czy nie iwedza sobie same szkodzą..Ja rozumiem , dzieci , dom , niejednokrotnie praca do tego , ale dziewczyny co oni maja robić ??wciąż robótki ręczne ?? Pamietajcie e jak Wy Same nie postaracie się o zajeb...sex w Waszym małżeństwie , związku to zrobi to niewątpliwie INNA !!

Posty [ 326 do 390 z 14 840 ]

Strony Poprzednia 1 … 4 5 6 7 8 … 229 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026