netkobietyWszystkie działy
Rozstanie, flirt, zdrada, rozwód

Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

14 839 odpowiedzi786 381 wyświetleńzałożony przez hera.1, 24.02.2013

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

Strony Poprzednia 1 … 28 29 30 31 32 … 229 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 1 886 do 1 950 z 14 840 ]

1 886

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

Prezes baks po zakupie Cypru wrócił do kraju,chwała i dzięki mu za to,można liczyć że załamki zaraz się pojawią z zapytaniami do Niego i interes z wiadrami nabierze oczekiwanych polotów.Co do prania kobiet to jestem przeciwnikiem zajadłym,ale mam ostatnio mieszane uczucia,moze jestem mało doskonały w relacjach,kocha to ponoć pierze,nie kocha to nie pierze.A jak wyjątkowo kocha to rozwija skrzydła i aż latać mu się chce ze szczęścia.

1 887

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

czesc koledzy i kolezanki!
Macie tez takie wahania nastroju jak ja? Ja dzisiaj znowu jakiegos dola zalapalem, a bylo juz lepiej, wydawalo mi sie ze juz sobie radzielm z sytuacja, a tu dzisiaj znowu pogorszenie nastroju.
Najgorsze ze mam ochote do niej zadzwonic i poprosci ja o spotkanie, bo chcialbym z nia pobyc, przytulic sie do niej, pocalowac ja, powiedziec jej ze za nia tesknie i mi jej brakuje i jej coreczki sad
Dajcie mi jakiegos kopa zebym tego nie zrobil, bo wiem ze i tak nic z tego nie bedzie i tylko dam jej powody do wysmiewania sie ze mnie i ponizania.
thx

1 888

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

woytek może było by lepiej abyś zadzwonił najpierw do wróżki Lukrecji oprzesz się na Jej wróżbach,moje są takie,ten telefon żle wóży Tobie.A doła zapakuj do doła i posiej trawę,będzie pożytek.Czasem są takie dni cholerne.

1 889

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

Woytek i reszta...
Jak macie zamiara zadzwonic, "dryndnac" do eksa, to nalepiej zadzwonic na niebieska linie do tego siwego Pana u gory. Tam goraca linia pomocy czynna 24h przez 7 dni w tygodniu. On chetnie wyslycha ale nie zawsze od razu doradzi big_smile

1 890

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

hej wszsytkim

jestem ciekawa jak u mnie wszystko się skończy....
heh wczoraj powiedziałam byłemu o wszsytkim co sprawiało mi ból, będąc z nim (zazwyczaj mówiłam, ale niedosadnie by nie ranić go)
od deski do deski,
o dziwo podziękował mi, przyznał racje że w końcu wysłuchał mnie, że ukazało to jakim jest tak naprawdę człowiekiem....

i jakoś mi tak się zrobiło lżej...

1 891

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

baks tam tel.działa-czerwona linia ale był problem ostatnio z wrotami do Niebios.Św Piotr ogłosił przetarg na ich wymianę!Chinczycy wraz z automatyką sterującą zaproponowali kwotę 1mln baksów,Niemcy krzyknęli dwie banie baksów,bo ich ta stal i ta precyzja,Polacy krzyknęli 3 mln baksów za ekstra wrota.Św Piotr zdziwiony pyta się Polaków,czemu tak drogo Wy chyba Boga się nie boicie.Boimy się Św Piotrze,ale interes jest prosty,wrota zrobią Chińczycy za banie,jedna zostanie dla dla nas a jedna dla Waszej Świątobliwości.

1 892

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia
mwa25 napisał/a:

hej wszsytkim

jestem ciekawa jak u mnie wszystko się skończy....
heh wczoraj powiedziałam byłemu o wszsytkim co sprawiało mi ból, będąc z nim (zazwyczaj mówiłam, ale niedosadnie by nie ranić go)
od deski do deski,
o dziwo podziękował mi, przyznał racje że w końcu wysłuchał mnie, że ukazało to jakim jest tak naprawdę człowiekiem....

i jakoś mi tak się zrobiło lżej...

Oj,oj,oj.Zapowiada się na wieczorną dostawę,pakuje do kartonu 4 wiadra.Witaj Mwa,wiadomości poranne czytałaś,szarlotka Ci przepadła.

1 893

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

no zerknełam coś i zatrzymałam się na szarlotce, popędziłam coś upichcić.

1 894

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

Czytajcie i oczy przecierajcie,"to se ne wrati" i lepiej niech nie wraca,uwolnijcie się od tego fizycznie i psychicznie,stwórzcie coś nowego ,sensownego i świeżego tam się zatraćcie,im wcześniej tym lepiej,ja Wam to pisze jako kiedyś najlepszy kontrahent na dostawy do mnie wiader tirami,rozpatrywano w moim przypadku dobudowę bocznicy kolejowej pod mój dom.

1 895

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia
Trynity napisał/a:

Czytam i oczom nie wierze Facet pobil kobiete a pani psycholog pedzi zeby jemu pomagac MOze ja powinnam wspolczuc mojemu bylemu,bo jak mnie bil i kopal to jeszcze mogl sie zmeczyc,moze go raczka zabolala?! Litosci! NIe wazne czy uderzyl raz czy wiecej Zreszta jezeli juz to zrobil to nastepnym razem przyjszie mu to latwiej i nie wazne co zrobila ta kobieta On nie ma prawa podnosic lap Trzymam sie z daleka od psychologow bo znalezc naprawde madrego jest coraz trudniej

Na wstępie chciałam podziękować ci bardzo, mam wrażenie że tylko ty rozumiesz sens przemocy..;(
Wiec tak : przepraszam że tu sie zalogowałam ale czytajac w historii co mój mąż pisał aż mie od środka skręca.( to ja jestem tą kobieta którą pobił )i aż zal mi was tu czytać co niektórych poniewaz potraficie dotrzec do osób które zadają tyle bólu i agresji ściagając mi na głowe policje i straż pożarną po akcie przemocy mojego męża na mnie  bo się tak o niego baliście...??!
szkoda że nie pomyśleliście aby nadmienic policji dzwoniąc ze zgłoszeniem iż jadą do pobitej kobiety i malutkiego dziecka jakże wystraszonym aktem furii swojego ojca bo przecież kazdy z was czytal co pietia pisał:( tym bardziej nie moge w to uwierzyć ze ktoś tu jest wogóle psychologiem porażka:(
A dlatych co są jeda mała rada to że ktoś pisze że tylko raz mu sie to zdarzyło, że tylko ją okłamuje to nie znaczy że tak jest, człowiek chcacy uzyskac pomocy( ale trzeźwo myślacy) pisze w taki sposób aby ta druga strona uwierzyła w jego wersje, taką która nie zawsze jest prawdziwa.
Dla tych wszystkich samotnych bitych poniżonych itp trzymajcie sie kochani nie ma sensu ponizać sie dla paru super chwil znajdą sie takie osoby których nie trzeba bedzie prosić o co kolwiek bo bedziecie ich całym światem tego wam życze.

1 896 Ostatnio edytowany przez hera.1 (2013-03-24 17:44:23)

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia
ewelaaleks napisał/a:
Trynity napisał/a:

Czytam i oczom nie wierze Facet pobil kobiete a pani psycholog pedzi zeby jemu pomagac MOze ja powinnam wspolczuc mojemu bylemu,bo jak mnie bil i kopal to jeszcze mogl sie zmeczyc,moze go raczka zabolala?! Litosci! NIe wazne czy uderzyl raz czy wiecej Zreszta jezeli juz to zrobil to nastepnym razem przyjszie mu to latwiej i nie wazne co zrobila ta kobieta On nie ma prawa podnosic lap Trzymam sie z daleka od psychologow bo znalezc naprawde madrego jest coraz trudniej

Na wstępie chciałam podziękować ci bardzo, mam wrażenie że tylko ty rozumiesz sens przemocy..;(
Wiec tak : przepraszam że tu sie zalogowałam ale czytajac w historii co mój mąż pisał aż mie od środka skręca.( to ja jestem tą kobieta którą pobił )i aż zal mi was tu czytać co niektórych poniewaz potraficie dotrzec do osób które zadają tyle bólu i agresji ściagając mi na głowe policje i straż pożarną po akcie przemocy mojego męża na mnie  bo się tak o niego baliście...??!
szkoda że nie pomyśleliście aby nadmienic policji dzwoniąc ze zgłoszeniem iż jadą do pobitej kobiety i malutkiego dziecka jakże wystraszonym aktem furii swojego ojca bo przecież kazdy z was czytal co pietia pisał:( tym bardziej nie moge w to uwierzyć ze ktoś tu jest wogóle psychologiem porażka:(
A dlatych co są jeda mała rada to że ktoś pisze że tylko raz mu sie to zdarzyło, że tylko ją okłamuje to nie znaczy że tak jest, człowiek chcacy uzyskac pomocy( ale trzeźwo myślacy) pisze w taki sposób aby ta druga strona uwierzyła w jego wersje, taką która nie zawsze jest prawdziwa.
Dla tych wszystkich samotnych bitych poniżonych itp trzymajcie sie kochani nie ma sensu ponizać sie dla paru super chwil znajdą sie takie osoby których nie trzeba bedzie prosić o co kolwiek bo bedziecie ich całym światem tego wam życze.

Witaj..gwoli informacji , Nikt z nas nie jest psychologiem i za takiego sie nie uwazamy , pomagamy sobie na podstawie własnych doswiadczeń i zdrowo rozsadnego myslenia . Jesli chodzi o Twojego męża to nie znamy Waszych relacji bo On nie pisał drobiazgowo ,zreszta możesz to przeczytać co pisał. Czy jest winny czy nie to inna sprawa , ale był w stanie depresji i rozpaczy , a moje sumienie jako człowieka nie pozwałałoby zostawić Kogos bez pomocy i w takim stanie emocjonalnym .. Czy uwazasz ,że  kopie sie leżacego ?? Nie oceniam Go bo nie znam sytuacji ,ale stanał tutaj wczoraj człowiek z z zamiarem samobójstwa.. Mógł to byc świr , mogł to być zart , ale tez mogł to być akt desperacji..Ja nie wezmę sobie na sumienie nie udzielenie pomocy czy to mentalnej czy fizycznej.. A to jak rozwiążecie Wasze problemy to Wasza sprawa...pozdrawiam..Ps..a to ,że Cie pobił dowiedzieliśmy sie juz po zgłoszeniu policji..

1 897

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

Witajcie jak wam Moi drodzy mija wam niedziela ?

1 898

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia
hera.1 napisał/a:
ewelaaleks napisał/a:
Trynity napisał/a:

Czytam i oczom nie wierze Facet pobil kobiete a pani psycholog pedzi zeby jemu pomagac MOze ja powinnam wspolczuc mojemu bylemu,bo jak mnie bil i kopal to jeszcze mogl sie zmeczyc,moze go raczka zabolala?! Litosci! NIe wazne czy uderzyl raz czy wiecej Zreszta jezeli juz to zrobil to nastepnym razem przyjszie mu to latwiej i nie wazne co zrobila ta kobieta On nie ma prawa podnosic lap Trzymam sie z daleka od psychologow bo znalezc naprawde madrego jest coraz trudniej

Na wstępie chciałam podziękować ci bardzo, mam wrażenie że tylko ty rozumiesz sens przemocy..;(
Wiec tak : przepraszam że tu sie zalogowałam ale czytajac w historii co mój mąż pisał aż mie od środka skręca.( to ja jestem tą kobieta którą pobił )i aż zal mi was tu czytać co niektórych poniewaz potraficie dotrzec do osób które zadają tyle bólu i agresji ściagając mi na głowe policje i straż pożarną po akcie przemocy mojego męża na mnie  bo się tak o niego baliście...??!
szkoda że nie pomyśleliście aby nadmienic policji dzwoniąc ze zgłoszeniem iż jadą do pobitej kobiety i malutkiego dziecka jakże wystraszonym aktem furii swojego ojca bo przecież kazdy z was czytal co pietia pisał:( tym bardziej nie moge w to uwierzyć ze ktoś tu jest wogóle psychologiem porażka:(
A dlatych co są jeda mała rada to że ktoś pisze że tylko raz mu sie to zdarzyło, że tylko ją okłamuje to nie znaczy że tak jest, człowiek chcacy uzyskac pomocy( ale trzeźwo myślacy) pisze w taki sposób aby ta druga strona uwierzyła w jego wersje, taką która nie zawsze jest prawdziwa.
Dla tych wszystkich samotnych bitych poniżonych itp trzymajcie sie kochani nie ma sensu ponizać sie dla paru super chwil znajdą sie takie osoby których nie trzeba bedzie prosić o co kolwiek bo bedziecie ich całym światem tego wam życze.

Witaj..gwoli informacji , Nikt z nas nie jest psychologiem i za takiego sie nie uwazamy , pomagamy sobie na podstawie własnych doswiadczeń i zdrowo rozsadnego myslenia . Jesli chodzi o Twojego męża to nie znamy Waszych relacji bo On nie pisał drobiazgowo ,zreszta możesz to przeczytać co pisał. Czy jest winny czy nie to inna sprawa , ale był w stanie depresji i rozpaczy , a moje sumienie jako człowieka nie pozwałałoby zostawić Kogos bez pomocy i w takim stanie emocjonalnym .. Czy uwazasz ,że  kopie sie leżacego ?? Nie oceniam Go bo nie znam sytuacji ,ale stanał tutaj wczoraj człowiek z z zamiarem samobójstwa.. Mógł to byc świr , mogł to być zart , ale tez mogł to być akt desperacji..Ja nie wezmę sobie na sumienie nie udzielenie pomocy czy to mentalnej czy fizycznej.. A to jak rozwiążecie Wasze problemy to Wasza sprawa...pozdrawiam..Ps..a to ,że Cie pobił dowiedzieliśmy sie juz po zgłoszeniu policji..

W stanie desperacji, rozpaczy? a po tym jak już wiesz ze jest cały i zdrowy nie czujesz sie wewnętrznie oszukana przez niego? bo ja bym sie czuła
rozumiem że zareagowałaś bo kazdy w taki czy inny sposób ma do tego prawo ale na boga jak można doradzać komuś kto katuje swoich bliskich w imie czego w imie miłości? to jest tylko net nigdy nie wiesz z kim masz do czynienia.
Jeśli ktoś nie potrafi zrozumieć że to juz jest koniec nie odczytuje jasno postawionych mu stwierdzeń, dopuszcza sie przemocy to że jest w chwilowym stanie desperacji pokazuje go jako prawego człowieka?
A może ten stan to nie depraesja tylko nie pogodzenie sie z utratą kontroli nad pewnymi sytuacjami? nam tym że kto inny stawia warunki? przemyśl ...
jeśli komuś moge sie przydac, moje przeżycia uchronią kogoś choc w niewielkim stopniu od przemocy podniosą na duchu w ciężkich chwilach to służe pomocą.

1 899

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

ewelaaleks.To ja i pewna życiowa kobieta zorganizowały Policje i Straż Pożarną pod Twoim lub Waszym domem i mam w dupie co o Nas myślisz.Ktoś sprawiał wrażenie że ma zamiar odebrać sobie życie wyskakując z 8 piętra,może by skoczył, może nie ,ale to My jesteśmy ludżmi normalnymi,wiedzącymi że spełnienie takiej gożby to jest ewentualna strata młodego człowieka i nie ważne co on ma za uszami.My się tu wspomagamy i wszyscy możemy tu liczyć na pomoc.A jaka tu jest pomoc to sama widzisz po 20 minutach akt ewentualnie samobójczy został udaremniony przez akcje różnych służb o północy w sobotę.Gdy byli byśmy nieczuli to marzylibyśmy obejrzeć sobie ten ewentualny lot w necie.Jeżeli Ty masz problem to także Ci pomożemy,po prostu zwróć się do Nas.Wielkie brawa dla hery,bez zawachania ani na sekunde, wypełniła moje zlecenia,ja miałem problemy z wifi i na mnie nie można było liczyć w 100 %.To super kobieta.A Ty bez komentarza na razie,swoje zarzuty wobec Nas bez zasadne,żle wartościujesz.Wysłuchamy Cię.

1 900

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia
mayk222 napisał/a:

ewelaaleks.To ja i pewna życiowa kobieta zorganizowały Policje i Straż Pożarną pod Twoim lub Waszym domem i mam w dupie co o Nas myślisz.Ktoś sprawiał wrażenie że ma zamiar odebrać sobie życie wyskakując z 8 piętra,może by skoczył, może nie ,ale to My jesteśmy ludżmi normalnymi,wiedzącymi że spełnienie takiej gożby to jest ewentualna strata młodego człowieka i nie ważne co on ma za uszami.My się tu wspomagamy i wszyscy możemy tu liczyć na pomoc.A jaka tu jest pomoc to sama widzisz po 20 minutach akt ewentualnie samobójczy został udaremniony przez akcje różnych służb o północy w sobotę.Gdy byli byśmy nieczuli to marzylibyśmy obejrzeć sobie ten ewentualny lot w necie.Jeżeli Ty masz problem to także Ci pomożemy,po prostu zwróć się do Nas.Wielkie brawa dla hery,bez zawachania ani na sekunde, wypełniła moje zlecenia,ja miałem problemy z wifi i na mnie nie można było liczyć w 100 %.To super kobieta.A Ty bez komentarza na razie,swoje zarzuty wobec Nas bez zasadne,żle wartościujesz.Wysłuchamy Cię.

bez obrazy ale ktoś kto żle wartościuje to napewno nie ja...
o czym ty kobieto piszesz jaki lot z 8 piętra jakie ty sobie zasługi przypisujesz? że kogoś uratowałaś żenada!!! po pierwsze to wiedziałaś ze musiał wyjsc z domu bo go wyrzuciłam to niby skąd miał skakać chyba ze schodów na patret ale nie to jest przykre w tym wszystkim przykre jest to że zamiast skupić sie na bólu i tragedii nie winnej osoby dalej brniecie w "ratowanie" wyimaginowanych kłamst.
wiec prosze nie przypisuj sobie czegoś czego nie było:"akt ewentualnie samobójczy został udaremniony przez akcje różnych służb o północy w sobotę."
I wybacz ale jeśli wy w taki sposób doradzcie to  podziękuje za taką pomoc bo niby co mam teraz zrobić też zagrozić czymś przeciez to płytki ja w przeciwieństwie to swojego męza myśle o swoim dziecku a nie tylko o tym pisze.....
pozdrawiam

1 901

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

spłętuje w ten sposób czasami warto tylko wysłuchać a nie podpowiadać bo każdy inaczej może odebrać nasze nawet dobre intencje.

1 902 Ostatnio edytowany przez hera.1 (2013-03-24 18:42:58)

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia
ewelaaleks napisał/a:

spłętuje w ten sposób czasami warto tylko wysłuchać a nie podpowiadać bo każdy inaczej może odebrać nasze nawet dobre intencje.

Dla Nas to był i jest człowiek bez względu na to kim jest i co zrobil ? Nie zostawie mordercy ,żeby sie wykrwawił bo nie zasługuje na pomoc. ŻENUJACE JEST tWOJE MYSLENIE...Ja uważam i Mayk ,że spelnil;ismy nasz ludzki obowiązek ..A Ty sie udaj do poradni psychologicznej bo macie powazny problem.. I tyle AMEN!!

1 903

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia
1980 napisał/a:

Witajcie jak wam Moi drodzy mija wam niedziela ?

Witaj , było ostro w nocy , minęły Cie emocje 1980 ...

1 904

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia
hera.1 napisał/a:
ewelaaleks napisał/a:

spłętuje w ten sposób czasami warto tylko wysłuchać a nie podpowiadać bo każdy inaczej może odebrać nasze nawet dobre intencje.

Dla Nas to był i jest człowiek bez względu na to kim jest i co zrobil ? Nie zostawie mordercy ,żeby sie wykrwawił bo nie zasługuje na pomoc. ŻENUJACE JEST tWOJE MYSLENIE...Ja uważam i Mayk ,że spelnil;ismy nasz ludzki obowiązek ..A Ty sie udaj do poradni psychologicznej bo macie powazny problem..

o dziewczyny jeśli wy takie opiekuńcze to może chcecie do niego namiar spytac sie czy go rączki nie bolą od napierd..... w moją twarz albo czy nóżki mu sie nie spociły od kopania leżącej kobiety??
A do poradni chodzi się coś ratować a ja nie zamierzam ratować czegoś co za działa jak uśpiony wulkan bo to może się znów powtórzyć a stanu fizycznego w jakim sie teraz znajduje nie życzę nikomu...

1 905 Ostatnio edytowany przez hera.1 (2013-03-24 18:46:28)

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia
ewelaaleks napisał/a:
hera.1 napisał/a:
ewelaaleks napisał/a:

spłętuje w ten sposób czasami warto tylko wysłuchać a nie podpowiadać bo każdy inaczej może odebrać nasze nawet dobre intencje.

Dla Nas to był i jest człowiek bez względu na to kim jest i co zrobil ? Nie zostawie mordercy ,żeby sie wykrwawił bo nie zasługuje na pomoc. ŻENUJACE JEST tWOJE MYSLENIE...Ja uważam i Mayk ,że spelnil;ismy nasz ludzki obowiązek ..A Ty sie udaj do poradni psychologicznej bo macie powazny problem..

o dziewczyny jeśli wy takie opiekuńcze to może chcecie do niego namiar spytac sie czy go rączki nie bolą od napierd..... w moją twarz albo czy nóżki mu sie nie spociły od kopania leżącej kobiety??
A do poradni chodzi się coś ratować a ja nie zamierzam ratować czegoś co za działa jak uśpiony wulkan bo to może się znów powtórzyć a stanu fizycznego w jakim sie teraz znajduje nie życzę nikomu...

Wiesz jak masz pretensje ,ze chcielismy Go ratować to zabij Go sama bo widać to dla Ciebie betka cudze zycie..i uważniej czytaj tekst..Co powiedziałabys  swojemu synowi , gdyby zapytał dlaczego Tatuś skoczył z 8 pietra ??

1 906

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia
hera.1 napisał/a:
ewelaaleks napisał/a:
hera.1 napisał/a:

Dla Nas to był i jest człowiek bez względu na to kim jest i co zrobil ? Nie zostawie mordercy ,żeby sie wykrwawił bo nie zasługuje na pomoc. ŻENUJACE JEST tWOJE MYSLENIE...Ja uważam i Mayk ,że spelnil;ismy nasz ludzki obowiązek ..A Ty sie udaj do poradni psychologicznej bo macie powazny problem..

o dziewczyny jeśli wy takie opiekuńcze to może chcecie do niego namiar spytac sie czy go rączki nie bolą od napierd..... w moją twarz albo czy nóżki mu sie nie spociły od kopania leżącej kobiety??
A do poradni chodzi się coś ratować a ja nie zamierzam ratować czegoś co za działa jak uśpiony wulkan bo to może się znów powtórzyć a stanu fizycznego w jakim sie teraz znajduje nie życzę nikomu...

Wiesz jak mas zpretensje ,ze chcielismy Go ratować to zabij Go sama bo widać to dla Ciebie betka cudze zycie..i uważniej czytaj tekst..

już wcześniej pisałam każdy ma prawo do takiej reakcji jaką uważa za słuszą ( wiec to nie ja mam problem z czytanie ze zrozumieniem)nie neguje waszej bo kazdy robi co uważa za słuszne.
Zabić go po co? on sie już sam zabił w moich oczach. tym co zrobił... jak zwykle szkoda dzieci ale przecież tu sie żałuje jak widać na załączonym obrazku desperatów straszących samobójstwem a nie ofiary takich szaleńców.

Dla mnie i tak nie istnieje ale ze wzgląd na mojego syna dla którego zawsze bedzie ojcem musze go tolerowac i widywać bo potrafie schować i wyciszyc swoje emocje tylko dlatego oby nie odbierac dziecku możliwosci poznania i obcowania z ojcem

1 907

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

Ale się wczoraj działo .hera , myk, brawo Wasze postępowanie było naprawde  jak najbardziej uzasiadnione . A Ty droga ewe .... Udajcie się do specjalisty bo Ty masz inny punkt widzenia Twój partnej inny a dziecko cierpi , jest droga na kompromisy a nie nażucanie swojej woli to Ty pomyśl to Twoje życie i nikt nie rozwiąże za was tak poważnych sytuacji . Nie obwiniaj ludzi bo mieli dobre intencje , martwili się zwykły ludzki odruch . Popatrz na Wasze dziecko .... I przeczytaj co twoj mąż pisał wtedy zrozumiesz i to Ty pomyśl.... Pozdrawiam

1 908

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia
hera.1 napisał/a:
ewelaaleks napisał/a:
hera.1 napisał/a:

Dla Nas to był i jest człowiek bez względu na to kim jest i co zrobil ? Nie zostawie mordercy ,żeby sie wykrwawił bo nie zasługuje na pomoc. ŻENUJACE JEST tWOJE MYSLENIE...Ja uważam i Mayk ,że spelnil;ismy nasz ludzki obowiązek ..A Ty sie udaj do poradni psychologicznej bo macie powazny problem..

o dziewczyny jeśli wy takie opiekuńcze to może chcecie do niego namiar spytac sie czy go rączki nie bolą od napierd..... w moją twarz albo czy nóżki mu sie nie spociły od kopania leżącej kobiety??
A do poradni chodzi się coś ratować a ja nie zamierzam ratować czegoś co za działa jak uśpiony wulkan bo to może się znów powtórzyć a stanu fizycznego w jakim sie teraz znajduje nie życzę nikomu...

Wiesz jak masz pretensje ,ze chcielismy Go ratować to zabij Go sama bo widać to dla Ciebie betka cudze zycie..i uważniej czytaj tekst..Co powiedziałabys  swojemu synowi , gdyby zapytał dlaczego Tatuś skoczył z 8 pietra ??

przepraszam ale to nie był trafny przykład bo co ja mam powiedziec dziecku który widzi jak tatuś bije mamusie? ze to jest normalne? pozatym ucieczka w śmierdz jest łatwiejsza niż sprostanie problemowi i go rozwiązanie! tylko tchuche tak robią

1 909

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia
1980 napisał/a:

Ale się wczoraj działo .hera , myk, brawo Wasze postępowanie było naprawde  jak najbardziej uzasiadnione . A Ty droga ewe .... Udajcie się do specjalisty bo Ty masz inny punkt widzenia Twój partnej inny a dziecko cierpi , jest droga na kompromisy a nie nażucanie swojej woli to Ty pomyśl to Twoje życie i nikt nie rozwiąże za was tak poważnych sytuacji . Nie obwiniaj ludzi bo mieli dobre intencje , martwili się zwykły ludzki odruch . Popatrz na Wasze dziecko .... I przeczytaj co twoj mąż pisał wtedy zrozumiesz i to Ty pomyśl.... Pozdrawiam

tak pisał same kłamstwa pozatym ja niechce z nimbyć to o jakim specjaliście mowa? już od 2 miesiecy mu to mówiłam to że nie potrafił tego zaakceptowac ie oznacza ze ja mam sie męczyć i byc z tyranem który notorycznie mnie bije.

1 910

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia
ewelaaleks napisał/a:

bez obrazy ale ktoś kto żle wartościuje to napewno nie ja...
o czym ty kobieto piszesz jaki lot z 8 piętra jakie ty sobie zasługi przypisujesz? że kogoś uratowałaś żenada!!! po pierwsze to wiedziałaś ze musiał wyjsc z domu bo go wyrzuciłam to niby skąd miał skakać chyba ze schodów na patret ale nie to jest przykre w tym wszystkim przykre jest to że zamiast skupić sie na bólu i tragedii nie winnej osoby dalej brniecie w "ratowanie" wyimaginowanych kłamst.
wiec prosze nie przypisuj sobie czegoś czego nie było:"akt ewentualnie samobójczy został udaremniony przez akcje różnych służb o północy w sobotę."
I wybacz ale jeśli wy w taki sposób doradzcie to  podziękuje za taką pomoc bo niby co mam teraz zrobić też zagrozić czymś przeciez to płytki ja w przeciwieństwie to swojego męza myśle o swoim dziecku a nie tylko o tym pisze.....
pozdrawiam

ewelaaleks Bardzo mi przykro, że trafiłaś na takiego faceta. A najbardziej z powodu dziecka, które musiało takie sceny oglądać.
Hera i Mayk chcieli zapobiec samobójstwu.Nie posiadali pełnej wiedzy na temat Twoje go męża.Tylko tyle co sam o sobie powiedział. Po prostu zadziałali szybko, żeby pomóc drugiemu.Bez sensu jest teraz wasze wzajemne wyrzucanie sobie jakiś nieprzyjemności.
Wiem, ze dla Ciebie ten facet nie zasługiwał na współczucie z naszej strony, ale forumowicze znali tylko taką opowieść, jaką nam przekazał.
Facet postąpił strasznie. Zasługuje na potępienie za swoje czyny. Ale to nie oznacza, że posiadając taką wiedzę, jaką w danej chwili dysponowali, nie mieli prawa wykazać normalnych, ludzkich odruchów i powstrzymać nieszczęście /samobójstwo/ wzywając policję. Nie wiedzieli o pobiciu.

Mam nadzieję, że zgłosiłaś policji od razu pobicie, powinien odpowiedzieć za znęcanie się.

1 911

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

Brawo hera.1 oraz mayk222.

Ewelaaleks. Oni tego nie zrobili przeciwko Tobie.  Rozumiem twoje rozgoryczenie, ale nie miej pretensji do nich. Oni nie wybierali pomiędzy Tobą, a twoim mężem. Chcieli uratować życie człowiekowi.

1 912

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

Łuuu posty coraz to ostrzejsze się robią. Ja ogólnie żyję chodź po dzisiejszym dniu na froncie o okupacji jestem padnięty smile. Dzięki za pamięć Hera. Witam wszystkich nowych "miłych" użytkowników. Jak tam przygotowania do świąt ?

1 913

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia
zagubiona_i_co_dalej napisał/a:

Brawo hera.1 oraz mayk222.

Ewelaaleks. Oni tego nie zrobili przeciwko Tobie.  Rozumiem twoje rozgoryczenie, ale nie miej pretensji do nich. Oni nie wybierali pomiędzy Tobą, a twoim mężem. Chcieli uratować życie człowiekowi.

Nikt tu z forum nie doradzał twojemu mężowi Ewelaaleks by stosował przemoc, nikt przecież nie wiedział, jak to u Was wyglądało. Był post zdesperowanego człowieka, Hera i Mayk zareagowali, to była słuszna decyzja. Czy gdyby znowu zdarzyła się taka sytuacja, należy przejść nad tym obojętnie? A co jeśli na drugi dzień pojawiłyby się informacje, że jednak ten człowiek się zabił? Przecież wyrzuty sumienia nie opuściłyby ich do końca życia, ciągle  by sobie powtarzali mogliśmy zareagować, a tego nie zrobiliśmy. Szacun wielki Hera i Mayk.
Przygotowania do świąt w pełni, okna umyte, firanki wyprane. Ciąg dalszy przygotowań w toku.

1 914

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

jeszcze przyszła mi pewna myśl ewelaakeks jeśli Ty masz już "nowego" partnera i każesz patrzeć na to Twojemu meżowi sama stważasz chorą sytuacje ja bym nie potrafiła tego wytrzymać i nie potrafie sobie tego wyobrazić

1 915

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

eweeee.Nikt nigdy nie zarzuci mi moich wczorajszych działań,to też mogłabyś też Ty, wczoraj ewentualnie,dla mnie nie istotne kto wymagał reakcji.Wczoraj to hera się naprawdę sprawdziła to szacun dla Niej,wszyscy mogliście się przekonać po Jej działaniach że "głos rozpaczy" to jakaś cipa która Jej nie dorasta do kostek.eweeee ja jestem facetem tak na marginesie.

1 916

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia
Shakiki napisał/a:
ewelaaleks napisał/a:

bez obrazy ale ktoś kto żle wartościuje to napewno nie ja...
o czym ty kobieto piszesz jaki lot z 8 piętra jakie ty sobie zasługi przypisujesz? że kogoś uratowałaś żenada!!! po pierwsze to wiedziałaś ze musiał wyjsc z domu bo go wyrzuciłam to niby skąd miał skakać chyba ze schodów na patret ale nie to jest przykre w tym wszystkim przykre jest to że zamiast skupić sie na bólu i tragedii nie winnej osoby dalej brniecie w "ratowanie" wyimaginowanych kłamst.
wiec prosze nie przypisuj sobie czegoś czego nie było:"akt ewentualnie samobójczy został udaremniony przez akcje różnych służb o północy w sobotę."
I wybacz ale jeśli wy w taki sposób doradzcie to  podziękuje za taką pomoc bo niby co mam teraz zrobić też zagrozić czymś przeciez to płytki ja w przeciwieństwie to swojego męza myśle o swoim dziecku a nie tylko o tym pisze.....
pozdrawiam

ewelaaleks Bardzo mi przykro, że trafiłaś na takiego faceta. A najbardziej z powodu dziecka, które musiało takie sceny oglądać.
Hera i Mayk chcieli zapobiec samobójstwu.Nie posiadali pełnej wiedzy na temat Twoje go męża.Tylko tyle co sam o sobie powiedział. Po prostu zadziałali szybko, żeby pomóc drugiemu.Bez sensu jest teraz wasze wzajemne wyrzucanie sobie jakiś nieprzyjemności.
Wiem, ze dla Ciebie ten facet nie zasługiwał na współczucie z naszej strony, ale forumowicze znali tylko taką opowieść, jaką nam przekazał.
Facet postąpił strasznie. Zasługuje na potępienie za swoje czyny. Ale to nie oznacza, że posiadając taką wiedzę, jaką w danej chwili dysponowali, nie mieli prawa wykazać normalnych, ludzkich odruchów i powstrzymać nieszczęście /samobójstwo/ wzywając policję. Nie wiedzieli o pobiciu.

Mam nadzieję, że zgłosiłaś policji od razu pobicie, powinien odpowiedzieć za znęcanie się.

I własnie taka postawa jak twoja jest godna pochwały i ciesze sie że choć garstka z was chce rozumieć i mnie. Za to wielki szacunek i dziękuje.
Co do innych już sie nie wypowiem.
Policji oczywiście zgłosiłam pobicie o 4.30 nad ranem bo dopiero po takim czasie byli u mnie w domu zaznaczając iz mąz wyszedł a raczej wyrzuciłam go o 2 w nocy wiec nawet ten fakt jest śmieszny ile czasu zajeło im dotarcie do rzekomego samobójcy, ale i tak musiałam jechac rano na posterunek i składać zeznania ponowie tzn formalnie i wyjaśiac czy wiem gdzie znajduje sie smaobójca który wył. tel w nocy a wł w dzień...
i jeszcze raz dziękuje tym wszystkim któym moje losy nie były obojetne i potrafili i mądry sposób mi wytłumaczyć swoje spostrzerzenia

1 917

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia
1980 napisał/a:

jeszcze przyszła mi pewna myśl ewelaakeks jeśli Ty masz już "nowego" partnera i każesz patrzeć na to Twojemu meżowi sama stważasz chorą sytuacje ja bym nie potrafiła tego wytrzymać i nie potrafie sobie tego wyobrazić

jakiego nowego partnera??? to ze nie chce być ze swoim mężem nie oznacza że kogoś mam....wybacz
Nie mam i nei mam zamiaru narazie takowego nawet szukac...

1 918

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

To spokojnie wyjaśnij całe to nieporozumienie.

1 919

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia
ewelaaleks napisał/a:
1980 napisał/a:

jeszcze przyszła mi pewna myśl ewelaakeks jeśli Ty masz już "nowego" partnera i każesz patrzeć na to Twojemu meżowi sama stważasz chorą sytuacje ja bym nie potrafiła tego wytrzymać i nie potrafie sobie tego wyobrazić

jakiego nowego partnera??? to ze nie chce być ze swoim mężem nie oznacza że kogoś mam....wybacz
Nie mam i nei mam zamiaru narazie takowego nawet szukac...

Właśńie czekam na Twoją wersje bo jak czytałam do pobicia doszło jak mu powiedziałaś że idziesz po pracy na piwo tak... Jak żekomo odebrałaś telefon od nowego faceta

1 920 Ostatnio edytowany przez hera.1 (2013-03-24 20:57:43)

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

witajcie moi Drodzy..ufff dopiero dotarłam do domu po pracy , widze ,ze sie rozkreciło ..Mam pytanie do ewee ..Odnoszę wrazenie  ,że Ty nas winisz za to ,ze pomoiglismy zeby nie zrobil desperackiego kroku.. ? tak ??/ bo tylko tak to odbieram... Po drugie SZACUNEK DLA POLICJI ..nie mieli prawie nic , byli u mnie o 24 godzinie i za 4 godziny namierzyli kolesia...To niestety nie film w stylu Zagadki Las chujas  zeby sie cuda zdarzały..sorry ale jestem wkurzona...ciekawe jakby skoczyl razem z dzieckiem ?? mało mamy takich newsow na codzien ???

1 921

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

hera ogromny skłon w pas za wczoraj dla mnie kochana jesteś wielka nawet bez tych szpilek ):

1 922

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia
hera.1 napisał/a:

witajcie moi Drodzy..ufff dopiero dotarłam do domu po pracy , widze ,ze sie rozkreciło ..Mam pytanie do ewee ..Odnoszę wrazenie  ,że Ty nas winisz za to ,ze pomoiglismy zeby nie zrobil desperackiego kroku.. ? tak ??/ bo tylko tak to odbieram... Po drugie SZACUNEK DLA POLICJI ..nie mieli prawie nic , byli u mnie o 24 godzinie i za 4 godziny namierzyli kolesia...To niestety nie film w stylu Zagadki Las chujas  zeby sie cuda zdarzały..sorry ale jestem wkurzona...ciekawe jakby skoczyl razem z dzieckiem ?? mało mamy takich newsow na codzien ???

Szacunek to dla Ciebie Cioteczko. Za odruch serca i zdroworozsądkowe myślenie. Pamiętam, że w zeszłym roku był taki przypadek, gdzieś w Polsce, że rodzic
w akcie desperacji skoczył z kilkuletnim dzieckiem z wieżowca. Efekt? Dwa plastikowe worki. Jeden większy, drugi mniejszy. Co do zarzutów Pani Eweli, to NIE
JESTEŚMY psychologami. Jesteśmy tylko ludźmi. Doświadczonymi przez los w mniejszym bądź większym stopniu, ale TYLKO ludźmi. I co najważniejsze: "WIDZIMY"
tylko tyle, co nam ktoś kto się tu zarejestrował i prosi o pomoc, chce pokazać. Nic więcej. Więc proszę do NAS nie mieć pretensji. Staramy się pomóc, czyniąc
to w dobrej wierze.

1 923

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

hera znalazłam dziś wątek źonaty poznany w sieci kur... Jak bym czytała siebie 5 lat temu dajcie mi wiadra (;

1 924

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

zawstydzacie mnie..zrobilismy tylko to co powinnismy zrobic... niestety tylu tragedii nie da sie zapobiec..
ehhh co tam u Was dupki marzna ??  nie smucic sie Panowie malować jajka..

1 925

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia
1980 napisał/a:

hera znalazłam dziś wątek źonaty poznany w sieci kur... Jak bym czytała siebie 5 lat temu dajcie mi wiadra (;

1980 bo dostaniesz po dupce..zadnych wiader !!! capito...nie ma przeszłości..nie ma !!!

1 926

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia
hera.1 napisał/a:

zawstydzacie mnie..zrobilismy tylko to co powinnismy zrobic... (...)

Niestety obecnie taka postawa jaką Ty zaprezentowałaś, tzn. "przejmować się kimś" traktowana jest obecnie jako frajerstwo, a szkoda.

1 927

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

napisałaś w jednym wątku mądre słowa  on nie chce z Tobą być feniks też dowalił ale obydwoje macie racje i biore to do siebie .... A powiec mi tem Twój luby odzywa się?

1 928

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia
onslaught napisał/a:
hera.1 napisał/a:

zawstydzacie mnie..zrobilismy tylko to co powinnismy zrobic... (...)

Niestety obecnie taka postawa jaką Ty zaprezentowałaś, tzn. "przejmować się kimś" traktowana jest obecnie jako frajerstwo, a szkoda.

Ty chyba nie wiesz co klikasz..... frajerstwo .... Niedoźeczność poszukaj w swoim słowniku innego słowa

1 929

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia
1980 napisał/a:

napisałaś w jednym wątku mądre słowa  on nie chce z Tobą być feniks też dowalił ale obydwoje macie racje i biore to do siebie .... A powiec mi tem Twój luby odzywa się?

Nie odzywa..moze i dobrze..chociaz wciąż zerkam na fona ..ale On nie napisze..moze kiedyś..za bardzo z Nim pojechalam..bylam wsciekla , urazona i zawiedziona..

1 930

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia
1980 napisał/a:

Ty chyba nie wiesz co klikasz..... frajerstwo .... Niedoźeczność poszukaj w swoim słowniku innego słowa

Dobrze wiem co piszę, ale to chyba Tobie trochę nie w tą stronę emocje poszły wink Zerknij jeden mój post dalej, żeby
dowiedzieć się co myślę o tym co zrobiła Cioteczka Hera. A co do niedorzeczności, którą mi zarzucasz: niestety
wielokrotnie spotkałem się z takim stwierdzeniem ("frajerstwo") wygłaszanym w momencie kiedy ktoś inny bezinteresownie
stara się pomóc albo choćby przestrzegać prawa i przepisów. I autorami tego stwierdzenia nie były lumpy spod budki
z piwem tylko młodzi wykształceni ludzie w białych koszulach.

1 931

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

Nie raz nie dwa wypowiadamy słowa a potem żałujemy , analizujemy co by było gdyby .... Ale z drugiej strony jakie gdyby otwierasz się na cos pokazujesz swoje uczucia a facet co robi każda z Nas zaczyna tu swoją historie

1 932

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

Kochani nie sprzeczajcie się..zwał jak zwał kazdy ma swoje sumienie i zgodnie z nim postepuje...

1 933

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia
onslaught napisał/a:
hera.1 napisał/a:

witajcie moi Drodzy..ufff dopiero dotarłam do domu po pracy , widze ,ze sie rozkreciło ..Mam pytanie do ewee ..Odnoszę wrazenie  ,że Ty nas winisz za to ,ze pomoiglismy zeby nie zrobil desperackiego kroku.. ? tak ??/ bo tylko tak to odbieram... Po drugie SZACUNEK DLA POLICJI ..nie mieli prawie nic , byli u mnie o 24 godzinie i za 4 godziny namierzyli kolesia...To niestety nie film w stylu Zagadki Las chujas  zeby sie cuda zdarzały..sorry ale jestem wkurzona...ciekawe jakby skoczyl razem z dzieckiem ?? mało mamy takich newsow na codzien ???

Szacunek to dla Ciebie Cioteczko. Za odruch serca i zdroworozsądkowe myślenie. Pamiętam, że w zeszłym roku był taki przypadek, gdzieś w Polsce, że rodzic
w akcie desperacji skoczył z kilkuletnim dzieckiem z wieżowca. Efekt? Dwa plastikowe worki. Jeden większy, drugi mniejszy. Co do zarzutów Pani Eweli, to NIE
JESTEŚMY psychologami. Jesteśmy tylko ludźmi. Doświadczonymi przez los w mniejszym bądź większym stopniu, ale TYLKO ludźmi. I co najważniejsze: "WIDZIMY"
tylko tyle, co nam ktoś kto się tu zarejestrował i prosi o pomoc, chce pokazać. Nic więcej. Więc proszę do NAS nie mieć pretensji. Staramy się pomóc, czyniąc
to w dobrej wierze.

Widze ....wybacz moje uniesienie

1 934

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia
1980 napisał/a:

Widze ....wybacz moje uniesienie

Nie ma sprawy smile Pora wieczorna robi swoje, a i wątek nabrał dynamiki wink Przynajmniej nie myślę o wiadrach wink

1 935

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia
onslaught napisał/a:
1980 napisał/a:

Widze ....wybacz moje uniesienie

Nie ma sprawy smile Pora wieczorna robi swoje, a i wątek nabrał dynamiki wink Przynajmniej nie myślę o wiadrach wink

Masz racje ): niedziela czas refleksji .... Byłam w kosciele z córeczkami poświęcić palme ): a jutro w pracy znowu go zobacze i moje nerwy jak się zachować by pokazać swoją klase

1 936

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia
1980 napisał/a:
onslaught napisał/a:
1980 napisał/a:

Widze ....wybacz moje uniesienie

Nie ma sprawy smile Pora wieczorna robi swoje, a i wątek nabrał dynamiki wink Przynajmniej nie myślę o wiadrach wink

Masz racje ): niedziela czas refleksji .... Byłam w kosciele z córeczkami poświęcić palme ): a jutro w pracy znowu go zobacze i moje nerwy jak się zachować by pokazać swoją klase

zachowuj sie naturalnie badż Soba..śmiej sie ,badz wyluzowana..

1 937

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

hera Niepotrzebnie się denerwujesz. Jak ewe.. opadną emocje i pomyśli o całym wydarzeniu jak o ratowaniu komuś życia to zrozumie.Teraz emocje związane z pobiciem itp spowodowały, że jest wściekła, iż przejmowaliście się prawdopodobnym samobójstwem a facet w tym czasie dawał upust swojej złości używając pięści.
Teraz bardzo nieliczni przejmują się innymi i reagują tak jak Ty i mayk, dlatego gratulacje za rozegranie całej sprawy.

Hera - piątkowe winko smakowało ale byłam taka śpiąca po powrocie że w ogóle nie włączałam komp.Wczoraj biegałam po mieście, później odwiedziłam siostrę, wieczorem piwko ze znajomymi i znowu...Dzisiaj urodziny u babci...
Czas tak szybko ucieka.Nawet nie wiem kiedy weekend minął.
Wypożyczyłam 2 ksiązki i nie miałam czasu w ogóle ich poczytać sad

1 938

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia
1980 napisał/a:

Masz racje ): niedziela czas refleksji .... Byłam w kosciele z córeczkami poświęcić palme ): a jutro w pracy znowu go zobacze i moje nerwy jak się zachować by pokazać swoją klase

Właśnie. Święta za chwilę smile Choć jak patrzę za okno to się zastanawiam czy Wielkiej Nocy czy Bożego Narodzenia? wink

A swoją drogą mam do Was pytanie Dziewczyny: wysyłać czy nie wysyłać życzeń świątecznych do mojej Ex? Co radzicie?

1 939

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

hera naprawde miło spędziłam miniony tydzień no od wtorku ): kumple chyba widział mój smutek moją bezsilność jak chodzi o sprawy rodzinne .... Jest pomocny to dzięki niemu się uśmiechałam to wtedy jest obok jak mam homor jak jest mase ludzi obok mnie . Jest impreza zakładowa na którą nie pójde bo znowu wszystkim pokaże jak to on o mnie potrafi dbać dzentelmen w każdym calu nogi mi by się znów ugieły a tak nie będzie okazji ): i będe stać z podniesioną głową):

1 940

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia
onslaught napisał/a:
1980 napisał/a:

Masz racje ): niedziela czas refleksji .... Byłam w kosciele z córeczkami poświęcić palme ): a jutro w pracy znowu go zobacze i moje nerwy jak się zachować by pokazać swoją klase

Właśnie. Święta za chwilę smile Choć jak patrzę za okno to się zastanawiam czy Wielkiej Nocy czy Bożego Narodzenia? wink

A swoją drogą mam do Was pytanie Dziewczyny: wysyłać czy nie wysyłać życzeń świątecznych do mojej Ex? Co radzicie?

zależy jakie macie teraz relacje .... A wyślij ludzki odruch):

1 941

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia
1980 napisał/a:

zależy jakie macie teraz relacje .... A wyślij ludzki odruch):

No raczej powiedziałbym, że relacje są "niefajne" (zerknij na mój wątek). W innym wypadku bym się nawet nie zastanawiał tylko wysłał.

1 942

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia
onslaught napisał/a:
1980 napisał/a:

zależy jakie macie teraz relacje .... A wyślij ludzki odruch):

No raczej powiedziałbym, że relacje są "niefajne" (zerknij na mój wątek). W innym wypadku bym się nawet nie zastanawiał tylko wysłał.

Nie posyłaj.. bedzie pewna ,ze wciąż o niej myslisz... nie posyłaj..

1 943

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia
1980 napisał/a:

hera naprawde miło spędziłam miniony tydzień no od wtorku ): kumple chyba widział mój smutek moją bezsilność jak chodzi o sprawy rodzinne .... Jest pomocny to dzięki niemu się uśmiechałam to wtedy jest obok jak mam homor jak jest mase ludzi obok mnie . Jest impreza zakładowa na którą nie pójde bo znowu wszystkim pokaże jak to on o mnie potrafi dbać dzentelmen w każdym calu nogi mi by się znów ugieły a tak nie będzie okazji ): i będe stać z podniesioną głową):

To super..zaczynasz dochodzic do Siebie..i dobrze..ja bym poszla n ataka impreze i z jakims kumplem sie bawiła szampansko..

1 944

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

no a ja mam wyslac zyczenia???? do kobiety ktora kocham lecz szybko po tym jak mnie porzucila znalazla szczescie w ramionach mjgo bylego przyjaciela.

1 945

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

On by sobił fochy miny a i tak by mnie poprosił przytulal nie wole tego uniknąć  pies ogrodnika (;

1 946

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia
geniu napisał/a:

no a ja mam wyslac zyczenia???? do kobiety ktora kocham lecz szybko po tym jak mnie porzucila znalazla szczescie w ramionach mjgo bylego przyjaciela.

Jakas epidemia Panowie ?? zczy myslicie ,ze ta kartka czy smsm z zyczeniami zmiekczy Jej serce..
wiecie gdzie one to mają  te Wasze zyczenia ???  nooo..więc skupcie sie na czyms pozytecznym nie na Kims dla Kogo nie warto zawracać sobie głowy..

1 947

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia
hera.1 napisał/a:
geniu napisał/a:

no a ja mam wyslac zyczenia???? do kobiety ktora kocham lecz szybko po tym jak mnie porzucila znalazla szczescie w ramionach mjgo bylego przyjaciela.

Jakas epidemia Panowie ?? zczy myslicie ,ze ta kartka czy smsm z zyczeniami zmiekczy Jej serce..
wiecie gdzie one to mają  te Wasze zyczenia ???  nooo..więc skupcie sie na czyms pozytecznym nie na Kims dla Kogo nie warto zawracać sobie głowy..

taaa... epidemia tesknoty. ja moge jedynie z nowo zalozonego fb bo nawet nr zmienila i dzwonila z zastrzezonego. moze ma mnie w dupie bo teraz inny ja pociesza ,ale te zyczenia moze cos dadza. nie wiem co lecz zawsze cos.to ,ze chociaz pasozyt jej dogadza to jest ktos kto mimo wszystko jest
nie chcem skupiac sie nad nikim innym.

1 948

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia
geniu napisał/a:
hera.1 napisał/a:
geniu napisał/a:

no a ja mam wyslac zyczenia???? do kobiety ktora kocham lecz szybko po tym jak mnie porzucila znalazla szczescie w ramionach mjgo bylego przyjaciela.

Jakas epidemia Panowie ?? zczy myslicie ,ze ta kartka czy smsm z zyczeniami zmiekczy Jej serce..
wiecie gdzie one to mają  te Wasze zyczenia ???  nooo..więc skupcie sie na czyms pozytecznym nie na Kims dla Kogo nie warto zawracać sobie głowy..

taaa... epidemia tesknoty. ja moge jedynie z nowo zalozonego fb bo nawet nr zmienila i dzwonila z zastrzezonego. moze ma mnie w dupie bo teraz inny ja pociesza ,ale te zyczenia moze cos dadza. nie wiem co lecz zawsze cos.to ,ze chociaz pasozyt jej dogadza to jest ktos kto mimo wszystko jest
nie chcem skupiac sie nad nikim innym.

Geniu , ale nie mozesz Jej pokazywac swojej słabosci skutek bedzie odwrotny..i Ona juz sie bawi doskonale, gdyby Jej zależąłoby była by z tOba .. nie z INNYM .!!!!!!!!!!

1 949

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

może to zabrzmi niegrzecznie ale zobaczcie jacy mi naiwni jesteśmy, (dobra mowie o sobie)
czekamy na ich słowo, gest i tłumaczymy że może czas ich zmieni, może sobie przemyslą itp.
hmm...ja swojemu bylemu powiedzialam ze daje mu czas zeby sie okreslil....czego do jasnej ciasnej on chce...
i teraz znoiwusz bede czekac...oczywiscie z lekka nadzieją że oczywiscie tęskni za mną...i że chce nas..
przeslal nasz pierwsze video od rozstania..mega dziwnie, ja chyba zgłupiałam do reszty:D

1 950

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

Panowie, ja proponuję żebyście poczekali i odpowiedzieli dopiero na smsa otrzymanego od ex.
Jeśli takiego nie prześle to po co pokazywać, kolejny raz, jak bardzo wam zależy.

Posty [ 1 886 do 1 950 z 14 840 ]

Strony Poprzednia 1 … 28 29 30 31 32 … 229 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026