Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

Strony Poprzednia 1 2 3 4 5 270 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 111 do 165 z 14,840 ]

111

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

HERA chyba masz rację. w pewnym momencie nie tesknimy juz za tym czlowiekiem, tylko za kimkolwiek. Nie chcemy być sami i myślijmy że nadal kochamy tę osobę, tę która ostatnio jeszcze była z nami. Przyzwyczajamy sie do wspólnie spędzanych chwil, nocy, dni, do tego że zawsze możemy pójść do tej osoby i ona będzie dla nas...a jak to mija to zostaje taka pustka i che się znów kogoś mieć...

Czasem chyba mylimy miłość z przyzwyczajeniem, jest nam dobrze i nie zauważamy jak nasze uczucia się zmieniją.
i zostaje jeszcze ten żal. bylo tak dobrze i dlaczego musiało się skończyć... no ale cóż wszystko sie zmienia i wszystko przemija, chyba nie warto wierzyć w to że coś trwać będzie wiecznie...

Zobacz podobne tematy :

112

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

Cześć ;-)
Magda, 27 lat, 7 lat po ślubie, Lublin. Mąż przeleciał półtora roku temu żone wspólnika i przyjaciela.
Zostali przez niego przyłapani, firma się rozpadła. O koleżankach, smskach, czatach już nie wspomnę...

113

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia
takaja87 napisał/a:

HERA chyba masz rację. w pewnym momencie nie tesknimy juz za tym czlowiekiem, tylko za kimkolwiek. Nie chcemy być sami i myślijmy że nadal kochamy tę osobę, tę która ostatnio jeszcze była z nami. Przyzwyczajamy sie do wspólnie spędzanych chwil, nocy, dni, do tego że zawsze możemy pójść do tej osoby i ona będzie dla nas...a jak to mija to zostaje taka pustka i che się znów kogoś mieć...

Czasem chyba mylimy miłość z przyzwyczajeniem, jest nam dobrze i nie zauważamy jak nasze uczucia się zmieniją.
i zostaje jeszcze ten żal. bylo tak dobrze i dlaczego musiało się skończyć... no ale cóż wszystko sie zmienia i wszystko przemija, chyba nie warto wierzyć w to że coś trwać będzie wiecznie...

Podobno po to sie Kogos poznaje , żeby sie z Nim kiedys rozstać..fakt nic nie trwa wiecznie..oprocz jednej miłości..rodzicielskiej..

114 Ostatnio edytowany przez 93 (2013-02-26 14:36:13)

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

Magda,19 lat, porzucona przez 41 latka, dla jego drugiej żony, z którą nie był,kiedy się związał ze mną smile Przez telefon smile Mija 8 mc, dalej płaczę. Jestem niestety wierna i stabilna uczuciowo. No i czuję się każdego dnia koszmarnie,każdego dnia o n im myślę, usprawiedliwiam,że teraz jest idealny dla niej,dlaczego ja mu minęłam z dnia na dzień itp itp. Jest nas coraz więcej smile

Napiszcie proszę jak sobie radzicie? Odezwał się po 6 mc,tzn odpisał na smsa i wszystko wróciło. Też byłyście takie namolne? Jak znajdujecie siłę do działania, ja bym załatwiła co muszę i z domu się nie ruszała,tylko płakała

115 Ostatnio edytowany przez czzekkoladka (2013-02-26 14:41:02)

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

93 - mnie jak zostawił po raz pierwszy to płakałam, nie jadłam, nie wychodziłam nigdzie. Później wrócił.. Teraz znów się rozstaliśmy i stwierdziłam że więcej nie będę prosić i płaszczyć się. Jesteśmy młode na pewno ktoś nas zauważy.. Mnie nawet już ktoś zauważył a minęły dopiero 4 dni. Także odpuść sobie myśli o tym panie smile

Wyjdź gdzieś ze znajomymi smile

116

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia
hera.1 napisał/a:

Dzień dobry Wszystkim , witam cieplutko .. kurcze wiecie co jest najgorsze ?? Jak sie budzę pierwsze co siegam po telefon.. a nóż jakis cudowny sms...ehhhh jak jeszcze to tkwi..

a mi mówiłaś: wyłącz telefon, nie odbieraj smile , dzięki Tobie mój dzisiejszy poranek był jednym z najlepszych od ponad roku smile mimo okropnej pogody za oknem i ponurych ludzi ja wyszłam z domu z uśmiechem na twarzy smile

117

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia
betti67 napisał/a:

MIRIAM ,
źle mnie zrozumiałaś. Ja wybaczyłam i tkwię w tym. Tylko dorosłam do tego,że to był ostatni raz.Czyli już więcej nie wybaczę ,gdyby się coś wydarzyło.
ale nie radze sobie, bo ciągle to we mnie tkwi(mimo,że jest teraz ok.) to takie czekanie na następny raz. Takie szukanie dziury w całym.Z tego chcę się wyleczyć.

Postawiłam jasno moje"warunki". Były przeprosiny,błagania,itp.itd.,nawet płacz, ale nie wziął mnie na to. Dodatkowo jeszcze pił. Od czasu tzw. powrotu ,nie pije i jest do rany przyłóż.Sama widzę ,że jego życie zaczęło się na nowo. I ja chcę żyć na nowo,a nie potrafię.Dojrzalam do tego że potrafilam powiedzieć ''albo-albo''.Jestem juz pewna tego ,że nie wybaczę więcej. Ale chcę normalnie żyć

Betti!
Przepraszam, że pytam to ile razy juz wybaczałaś?
Bo ja mam ten sam problem- nigdy więcej juz mnie nie skrzywdzi, nawet z domu go wyrzucilam ale nie mogę sobie poradzić z tymi natretnymi myślami- co on znowu wykombinuje żeby mi dogryźć. I właśnie ja chcę normalnie żyć bez tego brudu, podejrzeń, kłamstw- ale kiedy to będzie?

Pozdrawiam

118

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

8 mc i płaczę dzień w dzień,emocje już mi opadły,ale boli koszmarnie. On jest szczęśliwy z żoną (rozstawali się,rozstali się - mieszkali oddzielnie 3 mc,wrócił do niej - nie rozstali się z mojego powodu) Jak wy sobie dajecie radę? Te spotkania z przyjaciółmi,kino,zajęcie czasu... jest dobre,żeby nie wpaść z depresję,wyjść z domu,żeby czas nie wydawał się 6 razy dłuższy. Ale gdzie nie jestem... myślę,mimo woli myślę o nim. Jak wy to znosicie? To już tyle czasu..

119 Ostatnio edytowany przez betti67 (2013-02-26 18:05:57)

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

AGNES,
ja to mam cholerne szczęście smile z toksyku weszłam w jeszcze większy toksyk. Te cudowne słowa,gesty, setki przegadanych godzin o wszystkim i o niczym.Wspólne, może prozaiczne sprawy takie jak zakupy,sprzątanie, gotowanie. Tego nigdy wcześniej nie miałam. Ktoś wreszcie mnie docenił,traktował jak partnera,kobietę,swoją miłość. W tym wszystkim pojawiał się alkohol, ale w sumie nie widziałam w tym jeszcze nic złego. Pojawiało sie go coraz więcej i więcej,i tu zaczęło to mi bardzo przeszkadzać.Sytuacja wymykała się z pod mojej kontroli i mimo Jego zapewnień o miłości zaczęłam rzucać podejrzenia o kogoś trzeciego. W sumie intuicję mam dobrą i okazało się ,że jednak ktoś jest. Stare śpiewki same znacie. Aaa... kocham, to wybaczę. Ale wszystko tak się spiętrzyło, alkohol i cała reszta, że już nie wytrzymałam. Coś pękło na dobre.Resztę znasz. Minął rok jak jesteśmy znów ze sobą. Wszystko jakby przeciwko zdrowemu rozsądkowi,ale trwam. Zdaję sobie sprawę,że wszystko może nagle prysnąć,stąd może moje ciągłe obawy i lęk. Ale gdyby nie i los byłby dla mnie łaskawy to byłabym bardzo szczęśliwa,uwierz.I nie żałowałabym mojej decyzji. Aż się rozczuliłam he he smile


93...
myślę tak z perspektywy tzw.mądrości życiowej ,którą nabyłam z wiekiem, że dla Twojego byłego partnera byłaś po prostu odskocznią,nie gniewaj się ale chwilową zabawką. Ty się zakochalaś a on wrócil do żonki. Pogratulować jedynie żonce wspanialego życia z niewiernym. A Ciebie mi kochana po prostu szkoda. Zapewnił CI cudowne warunki do rozwoju uczucia i puścił kantem. Musisz jak najszybciej się uzdrowić bo szkoda Twojej każdej sekundy gdy myślisz o nim, nie warto kochana.

120

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia
betti67 napisał/a:

AGNES,
ja to mam cholerne szczęście smile z toksyku weszłam w jeszcze większy toksyk. Te cudowne słowa,gesty, setki przegadanych godzin o wszystkim i o niczym.Wspólne, może prozaiczne sprawy takie jak zakupy,sprzątanie, gotowanie. Tego nigdy wcześniej nie miałam. Ktoś wreszcie mnie docenił,traktował jak partnera,kobietę,swoją miłość. W tym wszystkim pojawiał się alkohol, ale w sumie nie widziałam w tym jeszcze nic złego. Pojawiało sie go coraz więcej i więcej,i tu zaczęło to mi bardzo przeszkadzać.Sytuacja wymykała się z pod mojej kontroli i mimo Jego zapewnień o miłości zaczęłam rzucać podejrzenia o kogoś trzeciego. W sumie intuicję mam dobrą i okazało się ,że jednak ktoś jest. Stare śpiewki same znacie. Aaa... kocham, to wybaczę. Ale wszystko tak się spiętrzyło, alkohol i cała reszta, że już nie wytrzymałam. Coś pękło na dobre.Resztę znasz. Minął rok jak jesteśmy znów ze sobą. Wszystko jakby przeciwko zdrowemu rozsądkowi,ale trwam. Zdaję sobie sprawę,że wszystko może nagle prysnąć,stąd może moje ciągłe obawy i lęk. Ale gdyby nie i los byłby dla mnie łaskawy to byłabym bardzo szczęśliwa,uwierz.I nie żałowałabym mojej decyzji. Aż się rozczuliłam he he smile


93...
myślę tak z perspektywy tzw.mądrości życiowej ,którą nabyłam z wiekiem, że dla Twojego byłego partnera byłaś po prostu odskocznią,nie gniewaj się ale chwilową zabawką. Ty się zakochalaś a on wrócil do żonki. Pogratulować jedynie żonce wspanialego życia z niewiernym. A Ciebie mi kochana po prostu szkoda. Zapewnił CI cudowne warunki do rozwoju uczucia i puścił kantem. Musisz jak najszybciej się uzdrowić bo szkoda Twojej każdej sekundy gdy myślisz o nim, nie warto kochana.

Betii67 kochana to masz tak samo tak jak ja staz roku po u mnie mija wlasnie 28 lutego rok jak to sie stalo odezwij sie na gg zostawilam ci wiadomosc

DENERWOWANIE się to nic innego jak mścić sie na swoim zdrowiu za głupotę innych smile

121

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

Witam wszystkie kobietki smile

Dołączam się do Waszego grona. Netkobietka, 25 lat z Wielkopolski po rozpadzie 7 letniego związku, minęło już 1,5msc

takaja87 napisał/a:

HERA chyba masz rację. w pewnym momencie nie tesknimy juz za tym czlowiekiem, tylko za kimkolwiek. Nie chcemy być sami i myślijmy że nadal kochamy tę osobę, tę która ostatnio jeszcze była z nami. Przyzwyczajamy sie do wspólnie spędzanych chwil, nocy, dni, do tego że zawsze możemy pójść do tej osoby i ona będzie dla nas...a jak to mija to zostaje taka pustka i che się znów kogoś mieć...

Czasem chyba mylimy miłość z przyzwyczajeniem, jest nam dobrze i nie zauważamy jak nasze uczucia się zmieniją.
i zostaje jeszcze ten żal. bylo tak dobrze i dlaczego musiało się skończyć... no ale cóż wszystko sie zmienia i wszystko przemija, chyba nie warto wierzyć w to że coś trwać będzie wiecznie...

Nie wiem, czy przeczytałam to co chcę napisać gdzieś tutaj na forum czy w jakiejść książce, ale często tęsknimy za naszymi ostatnimi związkami, bo idealizujemy to co było. Mózg człowieka ponoć zapamiętuje na dłużej te lepsze chwile, niby dlatego zawsze pozytywnie wspominamy osoby zmarłe i dzięki temu możemy funkcjonować normalnie. Często przeszłość wydaje nam się lepsza niż faktycznie była, teraźniejszość wydaje się gorsza niż jest w rzeczywistości a w przyszłość spogladamy z  dozą niepewnością, bo boimy się tego czego nie znamy.

Każda z nas przechodzi teraz podobny etap w życiu, a w grupie siła... Trzymam za siebie jak i za Was kciuki smile

122

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia
ona34 napisał/a:
hera.1 napisał/a:

Dzień dobry Wszystkim , witam cieplutko .. kurcze wiecie co jest najgorsze ?? Jak sie budzę pierwsze co siegam po telefon.. a nóż jakis cudowny sms...ehhhh jak jeszcze to tkwi..

a mi mówiłaś: wyłącz telefon, nie odbieraj smile , dzięki Tobie mój dzisiejszy poranek był jednym z najlepszych od ponad roku smile mimo okropnej pogody za oknem i ponurych ludzi ja wyszłam z domu z uśmiechem na twarzy smile

Jak miło słyszeć ,ze cokolwiek nasza gadanina wniosła do Twojego zycia..o fonie mówiłam fakt ,ale czasami przychodza chwile zwatpienia i jakies irracjonalnej nadziei...pozdrawiam.. mam nadzzieje ,ze spotkamy sie na gg..

123

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

Michał spod Warszawy 23 lata , wolny od 10miesiecy, zostałem zdradzony przez kobietę która niby mnie kochała a za plecami kombinowała z gostkiem z którym pracowała ale o tym już pisałem tutaj smile

124

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia
marios34 napisał/a:

Michał spod Warszawy 23 lata , wolny od 10miesiecy, zostałem zdradzony przez kobietę która niby mnie kochała a za plecami kombinowała z gostkiem z którym pracowała ale o tym już pisałem tutaj smile

Milo Cie powitac Michał ..tym bardziej ,że Panów nam brak w tym towarzystwie babskim i cieszymy sie ,ze Was Panowie przybywa....

125

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia
hera.1 napisał/a:
marios34 napisał/a:

Michał spod Warszawy 23 lata , wolny od 10miesiecy, zostałem zdradzony przez kobietę która niby mnie kochała a za plecami kombinowała z gostkiem z którym pracowała ale o tym już pisałem tutaj smile

Milo Cie powitac Michał ..tym bardziej ,że Panów nam brak w tym towarzystwie babskim i cieszymy sie ,ze Was Panowie przybywa....

Wolałbym być w stanie zajętym:D ale takie życie:D

126

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia
marios34 napisał/a:
hera.1 napisał/a:
marios34 napisał/a:

Michał spod Warszawy 23 lata , wolny od 10miesiecy, zostałem zdradzony przez kobietę która niby mnie kochała a za plecami kombinowała z gostkiem z którym pracowała ale o tym już pisałem tutaj smile

Milo Cie powitac Michał ..tym bardziej ,że Panów nam brak w tym towarzystwie babskim i cieszymy sie ,ze Was Panowie przybywa....

Wolałbym być w stanie zajętym:D ale takie życie:D

Oj oj jeszcze tych związków przed Toba hohohoh ...

127

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia
hera.1 napisał/a:
marios34 napisał/a:
hera.1 napisał/a:

Milo Cie powitac Michał ..tym bardziej ,że Panów nam brak w tym towarzystwie babskim i cieszymy sie ,ze Was Panowie przybywa....

Wolałbym być w stanie zajętym:D ale takie życie:D

Oj oj jeszcze tych związków przed Toba hohohoh ...

Hahahahahahaha hmmm:D pewnie tak:D choć pewnie trochę to potrwa:D

128

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

A ja bym tak chciała żeby MARIOS miał jeden i udany tak do końca życia a co?! A niech ma smile a niech Mu się darzy smile

129

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia
betti67 napisał/a:

A ja bym tak chciała żeby MARIOS miał jeden i udany tak do końca życia a co?! A niech ma smile a niech Mu się darzy smile

hahahah a po czym tak mi życzysz:)?

każdemu się należy:) każdy jest wart drugiej osoby z którą stworzy związek do grobowej deski:)

130

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia
marios34 napisał/a:
betti67 napisał/a:

A ja bym tak chciała żeby MARIOS miał jeden i udany tak do końca życia a co?! A niech ma smile a niech Mu się darzy smile

hahahah a po czym tak mi życzysz:)?

każdemu się należy:) każdy jest wart drugiej osoby z którą stworzy związek do grobowej deski:)

Ja nie sadzę,żeby to było mozliwe taki związek do grobowej deski..nie ma takich chyba,,nie wierzę..

131

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia
hera.1 napisał/a:
marios34 napisał/a:
betti67 napisał/a:

A ja bym tak chciała żeby MARIOS miał jeden i udany tak do końca życia a co?! A niech ma smile a niech Mu się darzy smile

hahahah a po czym tak mi życzysz:)?

każdemu się należy:) każdy jest wart drugiej osoby z którą stworzy związek do grobowej deski:)

Ja nie sadzę,żeby to było mozliwe taki związek do grobowej deski..nie ma takich chyba,,nie wierzę..

Na pewno są, może nie jest ich tak wiele ale są:)

132

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

MARIOS,
jezeli życzenia nie trafione, no cóż trudno się mówi, chciałam dobrze ha ha choć jak mowisz nie dla każdego ha ha ha ha ha. Niech Ci się wiedzie według Twoich potrzeb smile:):)

HERA a ja wierzę ,bo ja bym tak mogła choć to napewno już wymierający gatunek ha ha ha ha

133

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

Jakoś widocznie jestem małej wiary.. bo wciaż w zyciu sie starałam ,a im bardziej sie starałam było gorzej..ehh

134

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia
betti67 napisał/a:

MARIOS,
jezeli życzenia nie trafione, no cóż trudno się mówi, chciałam dobrze ha ha choć jak mowisz nie dla każdego ha ha ha ha ha. Niech Ci się wiedzie według Twoich potrzeb smile:):)

HERA a ja wierzę ,bo ja bym tak mogła choć to napewno już wymierający gatunek ha ha ha ha

ja jestem pozytywnie nastawiony do tego że znajdę:D zresztą każdy powinien taki być:) tak samo Tobie życzę smile

HERA każdy przeszedł w swoim życiu etap w który zdecydował o takim a nie innym podejściu do tego tematu:) jedni wierzą a inni nie:) dlatego warto wymieniać się informacjami na ten temat smile mobilizować do tego aby znowu iskra zapaliła się w naszych osobach i żebyśmy mogli dać radę razem z przyszłym partnerem i wspólnie dożyć ostatnich dni:)

135

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

A jednak to była jawna prowokacja smile:):) dożyć ostatnich dni ze swoim partnerem kusi hi hi hi smile:):)

136

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia
betti67 napisał/a:

A jednak to była jawna prowokacja smile:):) dożyć ostatnich dni ze swoim partnerem kusi hi hi hi smile:):)

nooo mojego znajomego rodzice tak dożyli:)

137

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia
czzekkoladka napisał/a:

To raczej była zazdrość.. chora zazdrość.. Miał niską samoocenę to próbował kontrolować co robię i udawało mu się przez prawie dwa lata ale w końcu sam nie wytrzymał i zostawił.. Bo jak tu żyć z myślą że za chwilę ktoś mnie poderwie ech.. smile

Kochana mój mi powiedział podczas jednej z rozmów,  że był pewny, że go zdradzę bo sie nie do końca sprawdzał w łóżku. I zobacz, co za ironia, sam to zrobił... i to nie raz, nie dwa

marios młody jestes to jeszcze nie jeden zwiazek przed Toba, wyszalej się...potem przyjdzie czas na poważny związek smile

138

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

Witam! No to i ja do was dołączę.
Dzisiaj mi się mąż przyznał

139

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia
anet78 napisał/a:

Witam! No to i ja do was dołączę.
Dzisiaj mi się mąż przyznał

o kurcze to masz ciężko..poczatek drogi przez mękę...ale bedziemy z Toba ..Witaj ..

140

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia
Shakiki napisał/a:
czzekkoladka napisał/a:

To raczej była zazdrość.. chora zazdrość.. Miał niską samoocenę to próbował kontrolować co robię i udawało mu się przez prawie dwa lata ale w końcu sam nie wytrzymał i zostawił.. Bo jak tu żyć z myślą że za chwilę ktoś mnie poderwie ech.. smile

Kochana mój mi powiedział podczas jednej z rozmów,  że był pewny, że go zdradzę bo sie nie do końca sprawdzał w łóżku. I zobacz, co za ironia, sam to zrobił... i to nie raz, nie dwa

marios młody jestes to jeszcze nie jeden zwiazek przed Toba, wyszalej się...potem przyjdzie czas na poważny związek smile

z tym wyszaleniem to ciężko u mnie bo zasady które wyniosłem z domu raczej skupiają się na budowaniu poważnego związku ale i wspólnej jak i osobnej zabawie:)

w twoim przypadku to po prostu żal dupe ściska sam próbuje wmówić a tu proszę sam zdradza:D

141

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia
hera.1 napisał/a:
anet78 napisał/a:

Witam! No to i ja do was dołączę.
Dzisiaj mi się mąż przyznał

o kurcze to masz ciężko..poczatek drogi przez mękę...ale bedziemy z Toba ..Witaj ..

uuu przykro mi naprawdę...ale cios

142

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

Przyznał się dopiero jak go przyparłam do muru...
Podobno rozstał się z nią i chce do mnie wrócić...
Mamy dzieci 6 i 8 lat....

143

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia
anet78 napisał/a:

Przyznał się dopiero jak go przyparłam do muru...
Podobno rozstał się z nią i chce do mnie wrócić...
Mamy dzieci 6 i 8 lat....

Poczytaj tutaj posty wiele tutaj dobrych ludzi i rad. Musisz wykazac rozsadek i rozwage. Nie dac sie manipulowac to podstawa..

144

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

Wyjechał do pracy do Niemiec pół roku temu. Tam w pracy poznał babkę, i się zaczęło...
Teraz chce wrócić do mnie....
O kur... jakie to trudne....

145

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia
anet78 napisał/a:

Przyznał się dopiero jak go przyparłam do muru...
Podobno rozstał się z nią i chce do mnie wrócić...
Mamy dzieci 6 i 8 lat....

Raczej sądze że to ona go zostawiła i jak zbity pies wraca do Ciebie z podkulonym ogonem mając nadzieję że wybaczysz a przyczepi do tego wasze dzieci żeby cię zmiękczyć

146

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

Wcześniej zanim mi o tym powiedział, ale wiedziałam że jej coś nie tak dałam mu miesiąc żeby wracał. Miał tam pracować do końca marca.

147

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia
anet78 napisał/a:

Wcześniej zanim mi o tym powiedział, ale wiedziałam że jej coś nie tak dałam mu miesiąc żeby wracał. Miał tam pracować do końca marca.

Marios ma rację, został pewnie na lodzie i wraca gdzie ma ostoje i czekasz na Niego...

148

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

Pamiętaj żeby nie postępować tak na gorąco zbyt pochopnie. Przemyśl wszystko, poczytaj. Zastanow się. Nie mów zbyt dużo w emocjach, bo potem sie tego żałuje

149 Ostatnio edytowany przez anet78 (2013-02-26 20:59:25)

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

Właśnie cały czas myślę...
Tam ma pracę i wynajmuje pokój.
Jeśli wróci do mnie to zrezygnuje z pracy, będzie musiał szukać czegoś nowego.
Tutaj wynajmujemy mieszkanie, więc nie będzie różowo....
Muszę wszystko przemyśleć...

150

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

Hej kochane... jak tu zrozumieć tych facetów... Przyjechał po pracy, była u mnie kuzynka i co stwierdziła??? Że mamy do siebie jakieś "ciągutki" hahaha... Powiem Wam, że działam trochę na zemstę.. Nie wiem dokładnie jaki jest między nimi układ, tzn. między
Nim a tą dziewczyną, ale jeśli się spotykają, to cieszę się, że teraz dla niej nie jest w porządku i flirtuje ze mną na całego smile

151

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia
happyangel napisał/a:

Hej kochane... jak tu zrozumieć tych facetów... Przyjechał po pracy, była u mnie kuzynka i co stwierdziła??? Że mamy do siebie jakieś "ciągutki" hahaha... Powiem Wam, że działam trochę na zemstę.. Nie wiem dokładnie jaki jest między nimi układ, tzn. między
Nim a tą dziewczyną, ale jeśli się spotykają, to cieszę się, że teraz dla niej nie jest w porządku i flirtuje ze mną na całego smile

Ja tez nie rozumiem, moj ex tez byl  juz z tamata a do mnie posyłal sms ,ze chce sie kochac jak dawniej  ze mna , że uwielbia jjak sie usmiecham ..pokrecone ..manipulacja ???

152

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia
hera.1 napisał/a:
happyangel napisał/a:

Hej kochane... jak tu zrozumieć tych facetów... Przyjechał po pracy, była u mnie kuzynka i co stwierdziła??? Że mamy do siebie jakieś "ciągutki" hahaha... Powiem Wam, że działam trochę na zemstę.. Nie wiem dokładnie jaki jest między nimi układ, tzn. między
Nim a tą dziewczyną, ale jeśli się spotykają, to cieszę się, że teraz dla niej nie jest w porządku i flirtuje ze mną na całego smile

Ja tez nie rozumiem, moj ex tez byl  juz z tamata a do mnie posyłal sms ,ze chce sie kochac jak dawniej  ze mna , że uwielbia jjak sie usmiecham ..pokrecone ..manipulacja ???

Uwielbia się ze mną kochać, jestem taka zajebista....  big_smile znam to dokładnie..

153 Ostatnio edytowany przez betti67 (2013-02-26 21:25:36)

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

Witaj ANET,
ciężka sprawa,ale musisz być kategoryczna w swoich decyzjach.Tak jak mówi MARIOS coś mu nie wyszło i wraca z podkulonym ogonem,bo nie ma co ze sobą począć. Nie daj się wziąć na jego płacze ,oni potrafią świetnie nami manipulować i grać na naszych uczuciach. Najpierw się głęboko zastanow czego Ty chcesz. Czy mu wybaczysz i przygarniesz czy na tym koniec mimo wszystko.Jeśli chcesz z nim być to postaw swoje oczekiwania,wymagania i żądania na jednej szali. On musi wiedzieć ,że nie jesteś głupią gęsią i nie dasz się zwieść byle słówkami. To trudne ale to Ty teraz stawiasz warunki ,jeden nie taki ruch i leci z hukiem. To on Cię skrzywdził, więc musi swoje odcierpieć żeby zrozumieć.
Nikt tu nie da Ci konkretnej recepty, zrobisz jak będziesz uważała,to są tylko nasze wypowiedzi, a każdy przypadek jest inny. Wyrzucaj z siebie wszystko i pisz to pomaga napewno. Trzymaj się malutka


Dziewczyny ale jaja, to o co im chodzi z tym flirtem według mnie to chęć posiadania większego zbioru na własne potrzeby smile

154

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia
happyangel napisał/a:
hera.1 napisał/a:
happyangel napisał/a:

Hej kochane... jak tu zrozumieć tych facetów... Przyjechał po pracy, była u mnie kuzynka i co stwierdziła??? Że mamy do siebie jakieś "ciągutki" hahaha... Powiem Wam, że działam trochę na zemstę.. Nie wiem dokładnie jaki jest między nimi układ, tzn. między
Nim a tą dziewczyną, ale jeśli się spotykają, to cieszę się, że teraz dla niej nie jest w porządku i flirtuje ze mną na całego smile

Ja tez nie rozumiem, moj ex tez byl  juz z tamata a do mnie posyłal sms ,ze chce sie kochac jak dawniej  ze mna , że uwielbia jjak sie usmiecham ..pokrecone ..manipulacja ???

Uwielbia się ze mną kochać, jestem taka zajebista....  big_smile znam to dokładnie..

Więc teraz moga sobie pomarzyć hahah i  pobzykac namiastke ...

155

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia
betti67 napisał/a:

Wyrzucaj z siebie wszystko i pisz to pomaga napewno. Trzymaj się malutka

Dzięki smile
Już pomaga.
Wśród znajomych na razie nie mówię o tym, bo nie chce słyszeć żadnych rad. Muszę sama się z tym uporać.
A tak potem staną po mojej czy jego stronie... nie potrzebuje tego...

156

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

Dobrze że tu trafiłaś tu takich jak Ty to na pęczki. Wyobrażam sobie co czujesz sad A znajomi nie zawsze uczciwie podchodzą do tego,o prawdziwego przyjaciela sama wiesz,że dziś jest trudno.
Musisz być twarda i silna ,a jak potrzebujesz pomocnej rady to tu wal jak w dym i wyrzucaj wszystko z siebie. To pomaga

157

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

Tak jak pisze Betti dostaniesz tutaj rade, pomocna dłoń, ale i opierdziel jak bedzie trzeba,,hehe nawet przepis na sałatke i tajska zupke..Trzymaj sie Kobieto , jestesmy silne Baby..

158

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

No właśnie, znajomi się dzielą i są po którejś stronie.
A jakąkolwiek się podejmie decyzję to dyskutują czy dobrze zrobiła.
Wcześniej jak rozmawiałam z mężem, zanim mi powiedział że mnie zdradził, rozmawialiśmy o nas. Postawiłam mu warunek, że ma miesiąc na pozamykanie tam wszystkich spraw związanych z pracą i ma wracać. Ustalilśmy, że będziemy wszędzie wychodzić razem, że będe go musiała kontrolować, sprawdzać....i pytałam się on to wytrzyma? Moją kontrolę, to spradzanie, bo wiadomo, że teraz mu nie uwierzę..
Teraz jak się dowiedziałam wszystkiego.... na razie nie wiem...
Zobaczę jak będzie walczył i jak pokaże że mu zależy...

159

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia
hera.1 napisał/a:

Tak jak pisze Betti dostaniesz tutaj rade, pomocna dłoń, ale i opierdziel jak bedzie trzeba,,hehe nawet przepis na sałatke i tajska zupke..Trzymaj sie Kobieto , jestesmy silne Baby..

Ok, pasuje mi to:)

160

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

http://www.youtube.com/watch?v=jy9sB4eI1ds

patrzcie na jej mimikę twarzy, jaka pokora i ma łzy w oczach,pięknie śpiewa

wszystkie zostałyśmy zdradzone,każdą to boli,każda uważa,że jej facet jest tym jedynym i lepszego nie ma,pewnie połowa się obwinia,że była za słaba, pewnie teraz byśmy była idealne dla nich. Nic nie zmienimy. Nie chcą,to nie. Nie ma dla kogoś się starać teraz co... Lipa. Postarajmy się być lepsze. A może kiedyś docenią co stracili... boli i nie zmienimy tego,na siłe się nie odkochamy

161

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

Tzn.,że jeszcze przed wiadomością o zdradzie już mu postawiłaś pewne warunki,o ile rozumiem to juz coś było nie tak a teraz dołożył oliwy. Tak jak mówisz musisz się głęboko zastanowić,ale bądź radykalna w swoich decyzjach.

Hera dokładnie Ci opisała co tu znajdziesz smile

162 Ostatnio edytowany przez anet78 (2013-02-26 22:26:57)

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia
betti67 napisał/a:

Tzn.,że jeszcze przed wiadomością o zdradzie już mu postawiłaś pewne warunki,o ile rozumiem to juz coś było nie tak a teraz dołożył oliwy. Tak jak mówisz musisz się głęboko zastanowić,ale bądź radykalna w swoich decyzjach.

Hera dokładnie Ci opisała co tu znajdziesz smile

Zdrada trwała od listopada ponoć 4 miesiące. Wcześniej były jakieś drobne potknęcia, ale zawsze ładnie je tłumaczył. Przyjechał w tamtym tygodniu. i było naprawdę cudownie. Ale sprawdziłam mu telefon i był sms do tej babki. Powiedział, że chciał ale do niczego nie doszło. Nie uwierzyłam, byłam czujna, porozmawialiśmy i wtedy postawiłam mu takie warunki.
Dzisiaj gadaliśmy na skype, i przycisnęłam go,i wtedy się przyznał.
Romansował z babką, która załatwiła mu tam pracę i jest ona kochanką właściciela tego miejsca gdzie mój mąż i ona pracują. Ponoć się rozstali, on się opamiętał, powiedział mi że jest taki siaki i owaki.... itd i że mnie kocha itd....
A mnie bierze na wymioty, jak pomyslę, że on z nią spał i ze mną.

163

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

Hej mam na imię Iza. Mam 26 lat zdradzona i porzucona. Ale postanowiłam,że nie dam się! Będę walczyć nie o niego, ale o siebie.

ROZWÓD JEST JAK SKOK NA BUNGIE, ALE OD CIEBIE ZALEŻY CZY SKOCZYSZ I BĘDZIESZ DALEJ ŻYĆ, CZY STCHÓRZYSZ I DASZ SATYSFAKCJĘ TYM, KTÓRZY TYLKO NA TO CZEKAJĄ.

164

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia
izkalu napisał/a:

Hej mam na imię Iza. Mam 26 lat zdradzona i porzucona. Ale postanowiłam,że nie dam się! Będę walczyć nie o niego, ale o siebie.

ROZWÓD JEST JAK SKOK NA BUNGIE, ALE OD CIEBIE ZALEŻY CZY SKOCZYSZ I BĘDZIESZ DALEJ ŻYĆ, CZY STCHÓRZYSZ I DASZ SATYSFAKCJĘ TYM, KTÓRZY TYLKO NA TO CZEKAJĄ.

Bardzo polecam takie podejście! Da się! Ja widzę po sobie:) Warto poświęcić sobie więcej czasu. To daję mega motywację i satysfkację, a nie trzeba wielkich czynów:)

Zawsze daję radę!

165

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

Jeszcze długo będzie Ci się chciało wymiotować.Poukładaj sobie wszystko w głowie i nie daj się zwieść pięknym słowom i broń Boże nie obwiniaj się za nic.Oby zrozumiał, że zachował się podle,tego Ci życzę.
Trudno się zapomina,ja z tego wyjść jeszcze nie umiem

Posty [ 111 do 165 z 14,840 ]

Strony Poprzednia 1 2 3 4 5 270 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2018