Tylko nie ryczeć ze śmiechu!!!!! Kiedyś wałesając się autem po Eurpie(wkurzyłem się na cały świat i pojechałem sobie tak przed siebie( bez ręcznika i slipek na zmiane) i to słyszłem z opowieści znajomych postanowiłem zobaczyć na własne oczy,pierwsza była corrida pod Madrytem,któraś z kolei była ruletka w Monte Carlo,podjechałem pod kasyno z milionem reklam,otworzono mi drzwi od furacza,wysiadam ,boy wsiada i ze smrodem gum znika,ja załamka szkoda fury,podchodzę do kasy wyjmuje 500 euro na wymianę na żetony,widzę politowanie w oczach kasjerki,drenuje portfel wykładam wszystko co mam,łapę się na gratisowe szampany,stawiam na czerwone,a tu czarne ciągle,kończą że żetony,kończą się szampany wraz z żetonami,wychodzę goły,podjechała moja fura,nie wiem jak oni nad tym panują,boy wysiada szeroko otwiera drzwi wyciąga łapę a ja goły ściskam ją ze słowem DANKE.