netkobietyWszystkie działy
Rozstanie, flirt, zdrada, rozwód

Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

14 839 odpowiedzi786 086 wyświetleńzałożony przez hera.1, 24.02.2013

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

Strony Poprzednia 1 … 217 218 219 220 221 … 229 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 14 171 do 14 235 z 14 840 ]

14 171

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

Rosemary39 witaj w klubie rzeczy niemożliwych i niedowierzania jakby się mogło nam jeszcze niedawno wydawać

14 172

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

Dzisiaj mi się śniło, że on umarł. Stałam na cmentarzu z chłopcami, z daleka od jego rodziny. To był straszny sen. Mam cały czas poczucie, że stanie się coś złego, jakby to co się już wydarzyło nie było wystarczająco okropne.
Gdy wracam do domu z pracy i słonko tak grzeje przez szybę, powinnam się cieszyć, przecież tak lubię wiosnę, a mnie się chce płakać. Właściwie to powinnam się przyzwyczaić już do samotności,bo on zostawiał mnie po trochu od dawna, ale ja ciągle miałam nadzieję, że jednak jesteśmy dla niego choć trochę ważni. Jednak jestem głupia i beznadziejna, bo wcześniej się nie połapałam w jego kłamstwach, bo kolejny raz mu zaufałam, a on ... Nie daję rady z tym wszystkim. Nie wiem co robić. Jak żyć? Jak pomóc dzieciom zrozumieć coś, czego sama nie ogarniam ?

14 173

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

smutna_andzia czytam twoje wpisy i czuję jakbym to ja pisała, z jednej strony chcesz nienawidziec bo tak by było łatwiej z drugiej niestey tak kochasz i ciagle żyjesz nadzieją i czekasz czekasz patrzysz w telefon pocztę i nic kazdego wieczoru nadzieja pod umiera ale rano znów się rodzi to takie katusze które same sobie serwujemy. Dałabym wszystko by wrócił wziełabym wine za jego postepki i błędy na siebie byle tylko wrócił. jestem w stanie przebaczyć mu tu teraz od razu

14 174

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

Jeszcze pół roku temu gdyby mi ktos powiedział ze mnie to spotka wysmiałabym go, ale życie płata figle

14 175

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

Podobno dopiero teraz jest szczęśliwy, tak powiedział naszemu wspólnemu znajomemu. To znaczy, że oszukuje teraz, czy oszukiwał całe życie, bo już nie wiem co mam myśleć?! Zobaczymy na ile mu wystarczy tego zakochania?! Miesiąc, rok, a może na kolejne 20 lat? Nie wiem i wcale nie chcę się tego dowiedzieć. W każdym razie, gdyby kiedyś stanął pod naszymi drzwiami, na wszystko jest już za późno. Wiem,mimo że jeszcze go kocham, już nie mogłabym z nim być. Boże, jak mi strasznie smutno!!

14 176

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

Szkoda,że tu nie ma jakiegoś pana ( to też o czymś świadczy ). Może któryś mógłby mi wyjaśnić jak to jest z miłością u mężczyzn, czy oni tez potrafią naprawdę kochać, czy tylko oszukują, żeby mieć bezpieczną przystań i możliwość skakania na boki. Czy naprawdę nie ma takich, którzy potrafią utrzymać "zapięty rozporek"?? Mam dwóch synów i bardzo bym nie chciała, żeby któryś zafundował swojej żonie i dzieciom takie przeżycia , jak ich ojciec zafundował nam. Jak  to możliwe, żeby przeżyć z kimś 20 lat  ,a potem zapomnieć, że w ogóle ten ktoś istnieje? Oszaleję o tych pytań bez odpowiedzi!!

14 177

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

smutna_andzia straszne nie pytań zamiast ubywać wciąż się mnoży, tez bym chciała zeby jakis meski umysł mi wytłumaczył jak wyglada miłośc męzczyzn ich poczucie obowiązku odpowiedzialności za dzieci zony. Czemu przestają kochac czemu tak łatwo sie poddają czemu niechca walczyć? No własnie czemu czemu czemu tylko gdzie odpowiedzi

14 178

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

Witam wszystkich! Jestem tu nowa. Rozdarta, z niemocą i natrętnymi myślami, które nie dają mi spokoju. Jestem świeżo po rozstaniu. Kiedy się poznaliśmy było super, jak to bywa na początku. Przez 3 lata wyprowadziłam go z długów, uratowałam mu mieszkanie, które chcieli zlicytować. Załatwiłam mu 3 prace, które 2 stracił przez alkohol. Dzisiaj jestem sama. W trakcie naszego związku były erotyczne strony internetowe, smsy, zdjęcia , rozmowy telefoniczne - kiedyś wyrwałam mu telefon i usłyszałam od jakiejś kobiety - to Ty masz problem- i rzeczywiście to był mój problem. Rozstaliśmy się w sierpniu ubiegłego roku, po 2,5 m-ca wrócił. W tym roku w styczniu znów się rozstaliśmy -wrócił. Na Walentynki kwiaty, kocham Cie itp. W końcu 6 marca zabrał swoje rzeczy i znów odszedł. Poszło o alkohol. Dużo pił. I w ogóle to praktycznie codziennie. Zapytałam co bardziej kocha mnie czy alkohol. Powiedział, że już wybrał. Próbowałam psychoterapii  par, ale z jego strony to były tylko słowa. Dzisiaj on się zabawia, rządzi pieniędzmi. Ostatnio jak go spotkałam chwalił się nowymi ciuchami i z takim szyderczym uśmiechem poniżał mnie . Teraz go stać. Jak byliśmy razem to ja musiałam się prosić , żeby się ogolił, ubrał dżinsy i dbałam żeby wyglądał porządnie. On się ze mnie śmieje . zostawił mnie bez pieniędzy - tak się składa że jestem po wypadku i jestem jeszcze na zwolnieniu lekarskim - wiadomo płaca 80%-. Wiem ,że to koniec. Ale nie mogę sobie poradzić sama ze sobą, ze swoimi myślami,które krążą wokół niego. Uzależniłam się chyba od niego. Chciałabym zacząć żyć normalnie. Sama nie wiem jak się w to wplątałam , ale stało się. Teraz muszę i chcę się od tego uwolnić. Proszę o pomoc, jakieś rady, potrzebuję z kimś pogadać , a może nawet wyjść na kawę. Pozdrawiam.

14 179

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

Wiecie co przeraża że jest nas to tak wiele tyle związków się sypie to jest nienormalne, czemu ludzie nie potrafią żyć ze soba dotrzymywać obietnic kiedyś sobie składanych?

14 180

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

Ktoś mądry kiedyś powiedział,że dawniej jak się coś psuło to wszyscy starali się to naprawić, teraz wyrzucają do śmieci i idą kupić nowe. Potem często się okazuje,że jednak to stare było lepsze, ale już jest za późno na cokolwiek. I coś w tym jest. Ja starałam się naprawiać,a on mnie wyrzucił do kosza.

14 181

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

smutna andzia ja tez walczyłam zniszczyłam ta walka siebie upokorzyłam sama czułam do siebie wstręt a najgorsze że wycofałam się ale nadzieję mam dalej mimo iz tak jak ty wylądowałam w koszu jak stara zużyta rzecz która nawet nie zasłużyła na wyjaśnienia i to mnie boli najbardziej

14 182

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

To już zawsze będzie bolało, nawet jeśli za jakiś czas trochę mniej, ten ból będzie w nas obecny. Każda rana w końcu się zabliźnia, ale blizna zostaje. Moja przyjaciółka cztery lata temu była w takiej samej sytuacji. Powiedziała mi niedawno, że mimo ,że ma już kogoś , ten mężczyzna ją kocha i ona jego, mają wspólne maleńkie dziecko, do dziś nie może zrozumieć tego co się stało, a ten ból w sercu jest jak uwierająca drzazga, której w żaden sposób nie da się wyciągnąć.

14 183

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

smutna andzia nawet mnie nie strasz nie przerażaj, ja miałam nadzieje ze po czasie to będą tylko złe wspomnienia, dziś jadąc z pracy myslałam że człowiek który kochał i miłość miał jest bardziej nieszczęśliwy od tego który zawsze jest samotny i tylko tęskni za czymś czego nie doznał bo mieć i stracić to straszny ból, czasem chciałabym niezanac tego uczucia nie doznać tych pieknych chwil chodź z drugiej strony mam najwspanialszy dar i skarb z tego moje dziecko i wspomnienia których mi nikt nigdy nie będzie w stanie wziaśc nawet gdy zbledną to one nadal bedą

14 184

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

Dobrze ,że choć czasem zostają dobre wspomnienia. Gorzej jak tylko rozpacz i żal.!!

14 185

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

szoko dobre wspomnienia zawsze są tylko trzeba je odszukać. A rozpacz i i żal trudno żeby ich po czymś takim nie bylo to tylko kwestia co ma wygrać i niestety chyba jak długo chcemy cierpieć, bo te wspomnienia bolą w obecnych sytuacjach ale u mnie jest to kawął wspaniałego zycia o którym niechce zapominać

14 186

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

Gdyby kiedyś nie było dobrze, teraz nie byłoby tak źle. Kiedyś mnie kochał, a przynajmniej tak to wyglądało. Kiedyś choć trochę  zależało mu na dzieciach , a teraz się przed nimi chowa. Nie obeszło go nawet jak młodszy synek był w szpitalu.Nie zadzwonił, nie wysłał do niego nawet sms-a.Nie zapyta, czy mam za co kupić chleb i zapłacić rachunki. Jak może nie boleć?! To nie jest mężczyzna, to zwykły pętak. Szkoda,że nie można wytłumaczyć sercu, przestań go kochać teraz , natychmiast, nie jest wart nawet jednej myśli!

14 187

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

No niestety , ja juz byłam znów troszke spokojniejsza ale wczoraj mnie naszło na porzadki i znalazłam jego list do mnie z naszych poczatków taki pełen miłości zauroczenia, wesoły no i znów pogrzebana cały wieczór wycia, najgorsze są jednak noce spisz godzinę budzisz się znów zasypiasz śni ci się budzisz się i tak w kółko ile jeszcze ile człowiek może znieść

14 188

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

Bezsenność jest okropna. Ja od dłuższego czasu nie sypiam, a jeśli mi się udaje to jest chwila i znów łażę po domu w nocy. Nie jest lekko. Czasem jest tak mało dobrych wspomnień,że po prostu się zakryły gdzieś zniknęły.

14 189

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

Ktoś kto miał byc przyjacielem mężem kochankiem najbliższa osoba zadała taki ból tak zraniła i jeszcze patrzy z kamienną twarzą na to i może śmieje sie z ciebie w duchu że cie tak upodliła i zniszczyła. Dlaczego tak się dzieje czy można wogóle komuś zaufać, czy mozna żyć normalnie czy wszyscy tacy są i gdy znów zaufasz to za parę lat znów będziesz leżeć i zwijac się z bólu

14 190

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

Kasia można jeszcze zaufać i żyć normalnie.Naprawde można...Ale na wszystko potrzebny jest czas

14 191

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

Przykre to co piszecie. Nje wiem jakim chu.. trzeba sie urodzic zeby byc takim facetem. Mam nadzieje ze za 20-30 lat dalej bede taki jaki jestem.teraz. Ze moja psychika podejscie do zwiazkow i szacunek do drugiej osoby szczegolnie kobiety nadal bedzie wysoki. Chociaz po 2,5 roku zwiazku gdzie walczylem jak lew dzieki temu tyle razem bylismy bo wolalem naprawiac ona wolala zebym ja sie ciagle zmienial a ona wcale. Zmienilem sie na tyle ze bylem tym kim chciałaby zebym byl i co? I stwierdzila ze jest nudno ... bo klotni nie robilem? Strasznie moj szacunek do kobiet spadl stalem sie opryskliwy i arogancki tego sie boje bo nie chce taki byc chce byc soba a nie zepsuty przez jedna ktora nie potrafila docenic tego co miala ...

14 192

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

Ja już wiem, że nigdy nikomu nie pozwolę się do siebie zbliżyć na tyle, żeby mógł mnie zranić. Żadnemu mężczyźnie nigdy  już na to nie pozwolę. Męża już miałam, a to jakim okazał się człowiekiem, jest dowodem na to ,że nie warto się angażować. Kochać można tylko dzieci, bo one kochają bezwarunkowo, nie za to jaka jesteś ,a za to, że jesteś. Cała reszta nie jest nic warta.

14 193

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

Widzisz a ja chcialabym jeszcze kogos kto mnie pokocha i komu moge zaufac, ale nie wierze, ze cos takiego moze sie stac.
Czlowiek nie jest stworzony do samotnosci, przynajmniej ja sad

14 194

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia
Sol_1 napisał/a:

Widzisz a ja chcialabym jeszcze kogos kto mnie pokocha i komu moge zaufac, ale nie wierze, ze cos takiego moze sie stac.
Czlowiek nie jest stworzony do samotnosci, przynajmniej ja sad

Sol podposuję się pod Twoim postem

14 195

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

Wiecie co straszne jest to, ze te zdradzane kobiety (w wiekszosci wypadkow) zostaja same z bagnem, czesto z misiem stojacym w rozkroku. Sa umeczone, zdolowane i upokorzone. Zostaja z dziecmi, maja nieraz problemy finansowe, logistyczne. Przede wszystkim bardzo cierpia i nie wiedza co robic, czesto nadal bardzo tesknia, kochaja. A zdradzacze smieja im sie w pysk, odchodza z czysta karta, bawia sie z nowa pania, uzywaja zycia i jakby boga zlapali za nogi. To straszna niesprawiedliwosc. Ciekawe czy kiedys w takich przypadkach dziala karma, ze taka kobieta predzej czy pozniej zbiera dupe i zaczyna zyc i jest szczesliwa, a zdradzacz po chwilach euforii okazuje sie, ze jest w czarnej dziurze i cierpi. Ze jest jakas sprawiedliwosc w takich wypadkach sad

14 196

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

Różnie bywa. Moja przyjaciółka ,którą mąż zdradzał i w końcu porzucił, ( bo przecież, ona jest od ciebie młodsza i się zakochałem, czy wy nie potraficie tego zrozumieć- 12 lat małżeństwa!!!) poukładała sobie życie na nowo. Znalazła mężczyznę, który ją pokochał z wzajemnością. Mają wspaniałego małego synka. Ona do dziś nie potrafi zrozumieć tego co się stało, ale rana się zabliźniła, choć nigdy nie zniknie. Były niedawno napisał do niej sms, że żałuje wszystkiego co zrobił,że życie to nie bajka i teraz nie układa mu się tak jak sobie wymarzył. No trudno, odpisała mu,musisz wypić to piwo do dna , może teraz zrozumiesz, jak bardzo cierpiałam ja i nasza córka.
Mam nadzieję,że tego drania, którego nazywam moim mężem też spotka takie rozczarowanie. Jego nowa miłość jest o 20 prawie lat od niego młodsza, więc pewnie za chwilę, kiedy zauroczenie przeminie i zacznie się prawdziwe życie, płacenie rachunków i codzienność, może być różnie. Ale wtedy to już nie będzie moje zmartwienie. Nie potrafię na razie przestać płakać, nie potrafię spać po nocach. Ale napewno któregoś dnia łzy obeschną, a wtedy- mam nadzieję,że to zobaczę, jak życie mu odpłaca za wszystko.

14 197

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

Mnie i dzieci mąż zostawił 7 lat temu po 24 latach małżeństwa.Nie będę pisać przez co przeszłam ponieważ nie chcę wracać do tego,napiszę tylko,że za swoją głupotę zapłacił i nadal płaci wysoką cenę a ja z dziećmi wyszliśmy na prostą,choć było przeogromnie ciężko.Jego nową wybrankę poznałam tuż przed rozwodem po pięciu latach i szok jaki wtedy przeżyłam to trudno opisać.Patologia!!!Do dzisiejszego dnia nie potrafię zrozumieć tego jego wyboru.Napiszę tylko,że jak znalazł kawałek swojego kąta to spał na gołym  betonie byle z daleka od niej nawet nie czekał aż wyremontuje te swoje 26 m.A ja cóż,ocaliłam cały majątek,mam piękny dom z ogrodem,własną dochodową firmę,dzieci wykształcone które pracują są na swoim i mają fantastycznych partnerów.Teraz czekam tylko by wyprawić im wesela,doczekać wnuków i cieszyć się ich szczęściem.On jest kłębkiem nerwów i w dodatku mocno zaczęło szwankować zdrowie.
Rok temu poznałam fantastycznego człowieka i mam z kim spędzać wolny czas.Teraz po latach dziękuję mu za jego wybór to dzieki temu jestem tym kim jestem,odzyskałam wiarę w siebie,swoją godność,którą latami we mnie gładził i niszczył.Nigdy bym nie doszła z nim do tego co mam teraz.

14 198

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

teraz wszystkim mówi,że to był błąd jakiż on musiał być głupim człowiekiem,żeby taki błąd popełnić.Ja po prostu nie byłam świadoma z kim żyłam...

14 199

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

Heh smutna-andzia jak bardzo nasze historie są podobne...

14 200

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

Przeczytałam tu dużo pozytywnych myśli, mam nadzieje że i ja jakoś się pozbieram, a to dziecko które nosze w sobie to zapłata za te wszystkie złe chcwile i te zdrady i po porodzie będę najszczęśliwszą mama na świecie smile

14 201

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

Witam dziewczyny no i cóż liczę na wasze wsparcie jak i oferuje moje ,służe rękawem do wypłakania się wink

14 202

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia
Sol_1 napisał/a:

Wiecie co straszne jest to, ze te zdradzane kobiety (w wiekszosci wypadkow) zostaja same z bagnem, czesto z misiem stojacym w rozkroku. Sa umeczone, zdolowane i upokorzone. Zostaja z dziecmi, maja nieraz problemy finansowe, logistyczne. Przede wszystkim bardzo cierpia i nie wiedza co robic, czesto nadal bardzo tesknia, kochaja. A zdradzacze smieja im sie w pysk, odchodza z czysta karta, bawia sie z nowa pania, uzywaja zycia i jakby boga zlapali za nogi. To straszna niesprawiedliwosc. Ciekawe czy kiedys w takich przypadkach dziala karma, ze taka kobieta predzej czy pozniej zbiera dupe i zaczyna zyc i jest szczesliwa, a zdradzacz po chwilach euforii okazuje sie, ze jest w czarnej dziurze i cierpi. Ze jest jakas sprawiedliwosc w takich wypadkach sad

No własnie jednak liczę ,że życie sprawiedliwie nas policzy i taki "nikt" będzie cierpiał bardziej niż my ,wierze w karme i ,że tak będzie i że po jego śmierci nikt za nim nie zatęskni sad

14 203

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

O wiele za dużo czytam tutaj takich historii. W przerażającej większości to kobiety około
35- 40 zostają zamieniane na młodsze substytuty. Zostają same, z dziećmi, z niezapłaconymi rachunkami i zdeptanym poczuciem człowieczeństwa. Czy nam się w pewnym momencie kończy termin przydatności do użycia? Czy nasza kobiecość to okres do lat 30, a potem .... wysypisko śmieci? Co się dzieje z facetami?! Nie ma już MĘŻCZYZN?! Czy na ziemi zostali sami niedojrzali egoiści, tak zapatrzeni w siebie, że nie widzą już niczego wokół?

14 204

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

Ja chyba jestem wyjatkiem, zostalam zamieniona na starszy substytut, wygladajacy prawie jak moja matka.
I nie wiem czy smiac sie czy plakac ;-)
Laska jest na prawde koszmarna ;-)

14 205

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

Ja podobnie zostałam wymieniona i na początku się śmiałam ale potem wyłyśmy razem z córką.
Ja bym się jeszcze zapytała co się dzieje z kobietami jeśli wogóle można nazwać je kobietami? Włażą do łózka żonatym facetom do łóżka,zero godności,szacunku dla siebie.Skrajny egoizm a te głupole łapią się na ten lep.Ja tylko nie potrafię zrozumieć tego,że ja nigdy,przenigdy nie spodziewałabym się tego po moim mężu,całe życie potępiał takie postępowanie brzydził się takimi babami a sam poszedł w taką patologię.Koszmarne to wszystko.

14 206

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

Hmmm...Kiedy ja dowiedziałam sie ze mój były ma kogoś i w dodatku ona ma 22 lata (on 35) pomyślałam,ze to blond lala 175 cm 90/60/90 big_smile Nie,nie,nie miałam okazji jej zobaczyć na zywo, ale widziałam na zdjęciu. Uuuu ale było moje zdziwienie big_smile Dosłownie roześmiałam mu się w twarz z tekstem "i ty zamieniłeś mnie na takie coś?" No ale, tu nie chodzi o to że zamieniają nas na lepszy model ale na inny smile Ale fakt jest faktem,zyjesz z kims 10,15 lat i myślisz ze znasz człowieka a tu jedna sytuacja i okazuje sie ze było sie z obcą osobą. Ja kiedyś sądziłam,że "były" pewnych rzeczy nie zrobi,że ma jakieś priorytety.Dałabym sobie ręke uciąć ze moze sie wszystko dziać ale w stosunku do dzieci będzie wporządku. I wiecie co ? Dzisiaj byłabym bez ręki. Przeżyłam to wszystko,poniekąd do dzisiaj sie to ciągnie. Mam cholerny zal, jestem wsciekła, wręcz na sam jego widok cisnienie mi sie podnosi.Ale... ale jestem wdzieczna tej "dziewczynie" że sie pojawiła. Bo gdyby nie ona to dalej bym myślała że to dobry człowiek jest. A ja ? A ja mam 37 lat.. Dopiero:D  I mimo tego co sie stało i jak bardzo dostałam w kość wierze w to ze są fajni faceci smile

14 207

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

Sa fajni faceci ale najgorzej jak zostana  a poczatku swojego milosnego zycia skrzywdzeni. Pozniej dystansuja sie do kobiet. Juz nie sa tak wspaniali jak kiedys. Mowie o sobie kiedy kazda kolezanka.mojej ex jej zazdroscila pod wzgledem wygladu charakteru i tego co dla niej robił jej chlopak czyli ja. Powtarzaly ze jak ze mna zerwie to sie za mnie wezma. Niby zarty ale cos w tym bylo skoro do mnie sie odzywaja teraz. Szczerze czuje sie tak zezzmacony ze juz nie patrzs na kobiety jak na doskonalosc chodzaca i to kazda kobieta tylko na takie diably w przebraniu co to sa mile i wspaniale na początku ale to kwestia czasu kiedy wyjdzie z nich prawdziwa suka. No wiec czemu sie dziwic ze faceci sa tacy? :-)

14 208

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

Słonko świeci, wiosna się zrobiła, trzeba dalej żyć! A ja najchętniej wpełzłabym pod łóżko i nie wychodziła. Czuję się jak wielkie NIC!  Czy to w ogóle kiedyś się skończy, czy to już zawsze tak będzie? Czy można wziąć jakąś pigułkę i odzyskać siebie?

14 209

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

Niestety takich pigułek jeszcze nie wymyślili ale myslę że byłby to hit patrzcie ile z nas ich potrzebuje, a tak poważnie to zrobiło się ciepło ludzie z uśmiechami wychodzą na spacery a ja mogę to tylko obserwować za szyby, zauważyłam że po wszystkim co przechodzę mam problemy z wyjściem drażnią mnie sklepy ludzie na ulicy wszędzie widze pary gdy widze ludzi samotnych patrzę na palce czy mają obrączki, na imprezach wysiedzę nie dłużej niż godzinę i zaczyna mnie wszystko tak męczyć że aż odczuwam ból fizyczny. Męcza mnie ludzie tłumy a może mnie to przerasta i ja się ich boję boję sie patrzeć na ludzi szczęśliwych którzy kogoś mają?

14 210

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

Czy mogłabym prosić Panie po rozwodzie o wypełnienie krótkiej ankiety?
Ankieta potrzebna jest do napisania pracy magisterskiej.

Chętnym do pomocy wyślę link na priv!

Z góry dziękuję.

Magda

14 211

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

a jak sformułowaś problem badawczy, dziecko drogie?

14 212

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

Zastanawiam się czemu jeszcze nie dołączyłam do waszego grona i nie wpisałam się tutaj drogie kobietki. Ale właśnie nadrabiam i dopisuję się do grona porzuconych. To smutne, że jest nas aż tak wiele.
smutna_andziu widzę, że nie tylko ja wpadłam na pomysł z pigułką. Co myślicie o pigułce zapomnienia, która pozwalałaby na wymazanie wybranych chwil, wspomnień? Może wtedy człowiek szybciej doszedłby do siebie, a serce zabliźniło się.
kasiakalita27 nie jesteś sama w swoich odczuciach. Ja też nie mogę znieść widoku szczęśliwych par na ulicy, strasznie mnie drażnią. Przestałam nawet oglądać komedie romantyczne, które kiedyś można powiedzieć lubiłam. Niektórzy moi znajomi mówią, że stałam się zbytnią realistką. Hm...też tak macie?

14 213

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

Komedie romantyczne oglądane samotnie w momencie gdy jest się singlem jak dla mnie masakra choć czasemm się tak katuje i rycze jak bóbr... Też drażnią mnie na ulicy zakochancy a niedługo maj i będzie ich coraz więcej... Od mojegomrozwodu minęło 1,5 roku... Mam tylko 28 lat ledwie skończone a bagaż doswiqdczen duży i ciężki.. Kiedy przyjdzie nagroda za ciężki dni?

14 214

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

Prędzej przyjdzie kolejny cios niż nagroda chyba tak to już jest w naszym życiu

14 215

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

A ja jeszcze wierzę, że ta nagroda w końcu przyjdzie kobietki. Nie może być ciągle źle, kiedyś zła passa musi się odwrócić.
Margo jeśli chodzi o filmy, to ja nie oglądam ich, bo nie jestem w stanie ich w żaden sposób znieść. Wywołują u mnie rozdrażnienie i późniejszego doła, a więc po co się katować? Jak mam dzień smutku i melancholii, to wolę się wyciszyć lub popłakać przy muzyce, to przynosi mi ukojenie.

14 216

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

On chyba wziął taką pigułkę i wymazało mu pamięć o nas.A może zawsze miał nas gdzieś, tylko mnie wydawało się inaczej. Myślałam, że jak minie miesiąc lub dwa, to będzie już lepiej. A jest coraz gorzej. Chłopcy dużo lepiej znoszą tę całą sytuację ( na szczęście). A ja siedzę i patrzę przez okno. Ludzie chodzą, trzymając się za ręce, śmiejąc się razem. Dlaczego ja tak nie mogę? Dlaczego on nie chciał przejść przez życie ze mną , razem , na trzeźwo? Przecież przysięgał przed Bogiem, więc nawet jego okłamał? Cholerny dupek, ile jeszcze muszę przez niego płakać?!

14 217

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

Smutna Andziu Tobie się tylko tak wydaje,że dzieci mniej to przeżywają.Dzieci są bacznymi obserwatorami i nie chcę Ciebie dobijąć swoim smutkiem,tęsknotą,żalem, strachem i mnóstwem innych emocji.Jedyne co Ci mogę poradzić to bądź z nimi,bądź dla nich dobra ,człowiek czasem w tej traumie robi wiele głupstw.Czasu już się nie cofnie i na większość pytań nigdy nie zdobędziesz odpowiedzi.Dlaczego??? Wiele porzuconych kobiet zadaje sobie to pytanie.Nikt tego nie wie.Mnie osobiście się wydaje,że jeśli ktoś kocha to nigdy nie skrzywdzi swojej żony lub męża.Bardzo trudno pogodzić się z tym wszystkim,ponoć czas leczy rany ale moim zdaniem to nieprawda,my po latach po prostu przyzwyczajamy się do tego bólu.Można żyć ale życie wtedy jest już zupełnie inne.Trzymaj się!

14 218

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

Bardzo dobrze to ujęłaś można się przyzwyczaić do bólu ale on cały czas gdzieś tkwi i w każdym momencie może znów wyjść nawet gdy będziesz się starała głęboko go pogrzebać. Mnie boli to że mój mąz dla jednego gorszego roku przekreslił 12 naprawdę fajnych lat że nic dla niego to nie znaczy że nie jest to podstwą do ratowania związku, a dziecko oj moje bardzo cierpi mimo iz nie umie tego nazwać nie chce chodzic do szkoły wymysla choroby dziennie go coś boli, ale jak juz się widzi z tatą to mu mówi że wszystko jest ok ten mysli że mu wszystko wytłumaczył( chdz nawet mi nie umiał i nie chciała co dopiero dziecku) i mysli że tylko ja wymyślam i walcze dzieckiem jak można nie zauważyć że krzywdzi się innych jak można z tym spokojnie żyć, jak mozna krzywdzić własne dziecko gdy tak naprawdę wystarczy trochę dobrych chęci parę wizyt u specjalistów i może udało by się wszsytko naprawić. Dlaczego zycie jest tak cięzkie i brutalne. Nie mam juz siły na codzienność pocieszanie dziecka udawanie że jest ok jazdy po lekarzach gdy mały wymyśla do wszystkiego jestem sama a nawet ze sobą i swoim bólem nie mogę sobie poradzić, skąd brać siły.

14 219

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

Pare dni temu były przyszedł do dzieci.A w zasadzie do córki bardziej.Bo syn (18 lat) nie chce z nim rozmawiać. Od kilku miesiecy omija go szerokim łukiem, nawet na ulicy jak widzi jego albo ich to idzie w drugą strone.Ma do niego straszny żal.Ale tym razem chyba zebrało mu sie i postanowił pogadać z synem. No cóż wiedziałam jaka to bedzie rozmowa, bo moje dziecko nie jest juz takie ufne, łatwowierne i nie da sie na jego tłumaczenia nabierać. Powiedział mu syn co o nim myśli, jak go olał.Chyba zabolało bo jak wychodził to miał łzy w oczach i powiedział ze bedzie mu ciężko to wszystko naprawić,ze nie bedzie tak łatwo. Heh ja już nie wierze w te jego łzy. Ale wiecie co, jestem z syna strasznie dumna..

14 220

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

Mój starszy syn też ma 18 lat i ma dokładnie tak samo. Powiedział mi,że do tego stopnia brzydzi się ojca,że nie będzie się starał od niego o żadne alimenty " może wreszcie ojciec zapije się na śmierć za te pieniądze ". Rozmawiam z chłopakami i zgodnym chórem mówią,że jest lepiej, że nareszcie jest spokój. Młodszy syn ostatnio uciekł z podwórka, bo ojciec szedł w jego stronę. Zapytałam synku, czy ty się go boisz? A on mi na to mamuś, ja się tak okropnie wstydzę przed kolegami,że tata jest taki głupi. Dobrze, że sobie poszedł i niech już nie wraca. Zdaję sobie sprawę,że to co się dzieje, nie jest dla nich łatwe ( mały chodzi na terapię do psychologa), ale znoszą to wszystko lepiej niż myślałam,może też dlatego,że mąż zawsze był bardziej ojcem niż tatą. Wiem też,że nasze życie już zawsze będzie pokrzywione,ale zrobię co tylko można,żeby jakoś je poskładać do kupy!

14 221 Ostatnio edytowany przez szara83 (2014-03-30 15:47:01)

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

Witam pisze tu poniewaz nie daje juz sobie rady. nasz zwiazek trawal ponad 2 lata niestety burzliwie ale milosc byla. dla mnie sie rozwiodl chociaz oszukal mnie ze jest juz po rozwodzie. no wlasnie kiedy sie rozwiodl zmienil sie na zle o 100% mnie kobiete z ktora zyl mieszkal i niby kochal zaczol traktowac jak smiecia a swoja byla zone jak milosc. nasze relacje sie obrocily tak jakbym ja to byla byla zona a ona jego kobieta. ale przygryzalam wargi i wytrzymalam az do momentu kiedy ona pod byle pretekstem do niego zadzwonila i mnie zostawil bez slowa a do niej pojechal i kila dni milczal tak jest praktycznie zawsze kiedy tam jest, jedzie niby w odwiedziny do dzieci a zostaje na cale weekeny i nawet znaku zycia nie daje. wiec wiadomo co moga robic. ale to nic najgorsze jest teraz i to boli najmocniej. tydzien temu mi sie oswiadczyl nie przyjelam ale po chwili przyjelam zareczyny i sie zaczelo we wtorek mi sie oswiadczyl w piatek mi zabral pierscionek i do bylej zony pojechal i cisza jak zawsze, aha dal mi czas zebym jeszcze raz przemyslala czy chce odp tak ale w termin odp gdzie on jest tam nie ze mna. a zaznacze ze tez mam dziecko 2 lata mieszkamy ze soba i nigdy nie jezdzil w odwiedziny do dzieci nawet klocilismy sie o to bo mu kazalam zeby dzieci odwiedzal. i tak jak wspomialam po rozwodzie to na odwrot jest. a od 2 miesiecy to ja zebrze o kazde spotkanie i w ciagu mca widzielismy sie z godzine raz a tam jest od piatku do pn i milczy a nawet w tygodniu potrafi byc. wytlumaczcie mi o co w tym chodzi. wiem ze mna manipuluje poniewaz ja juz nie dawalam rady i w trojkacie nie chce byc to obwinia mnie o wszystko a najlepsze jest to ze on mowi ze stale jest ze mna i ja jestem jego ale jego z nami nie ma sad jestem teraz chora wie o tym i co zero troski. a ona ma tylko kato co mu chodzi? a mnie bardzo to boli i nie daje juz rady tego jak on sie moimi naszymi uczuciami bawi sad pozdrawiam

14 222

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

Bo to często tak bywa. Nie da się po prostu zbudować nowego szczęścia na morzu czyichś łez. Jeśli facet zdradzał swoją żonę, której przysiągł przecież miłość przed Bogiem, z tobą, jak mogłaś mu zaufać?! On bardzo skrzywdził przede wszystkim swoją rodzinę. Jest pętakiem, takim samym jak mój mąż. Ja zdradzona i porzucona żona nie mogę cię żałować. Po prostu masz , na co zasłużyłaś, wiążąc się z żonatym facecikiem. I tyle!

14 223

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

Podpisuje się pod postem Andzi.Nie rozumiem skąd biorą się takie kobiety jak szara?W jakim domu ty byłaś wychowywana,jakie wartości miałaś wpajane?Gdyby nie było takich kobiet twojego pokroju wtedy by nie było łez naszych dzieci i nas samych.
Ja nigdy nie zrozumiem toku myślenia takich kobiet i nigdy nie będę żałować,że kochnce nie wyszło z żonatym.Nie wyjdzie ponieważ on zawsze będzie kochał swoją żonę a wam wcześniej czy później pokaże miejsce w szeregu i same poczujecie smak tego czego zgotowałyście nam i naszym dzieciom a w ostatecznym rozrachunku i im,ponieważ oni na stare lata zostaną sami.

14 224

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

A co tu tak cicho? Mam nadzieję że to za sprawą słonecznych dni i lepszych humorow a nie dołkow..?

14 225 Ostatnio edytowany przez Maj32 (2014-04-05 10:42:44)

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

Hello
Już kiedyś tu zaglądnęłam przez chwilę. To bardzo dobry wątek szczególnie jak złapie człowieka dół. Pewnie przesilenie wiosenne mnie złapało.
Margo to ja jestem też właściwie od 1,5 roku po rozwodzie i do tej pory jestem samotna. Jakoś nie łatwo ułożyć mi sobie życie na nowo, choć jest ktoś w moim pobliżu, ale bardziej w formie przyjaciela niż kogoś więcej. Na początku bardzo się cieszyłam z odzyskanej wolności. To, że mnie zostawił po 7 latach małżeństwa mimo wszystko było dla mnie szczęściem. Teraz staram się ułożyć sobie jakoś życie w pojedynkę, ale nie jest mi łatwo. Może jest to spowodowane, że tak naprawdę nigdy nie żyłam sama. Zawsze miałam kogoś obok siebie, a teraz nadszedł czas by zadbać o siebie i swoje potrzeby. Jest to fascynujące choć odczuwam lekki dyskomfort może nawet odrobinę czuję lęk.
Pozdrawiam

14 226

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

Ja mam dziś jakiegis mega doła i mimowolnie wracam do tych mikych wsoomnien z byłym i mam wrażenie że szybko nic dobrego mnie nie spotka, a zaczynam mieć dość samotnego mieszkania, spania czy jedzenia posiłkow... Z drugiej strony przypominam sobie naszą różnicę cgarakterow i fakt, że to właściwie ja stwierdziłam że musiny od siebie odooczac, a potem ostatecznie złożyłam pozew.,,, nie było tu zdrady itp a teraz zaczynam tęsknić... Tylko czy na pewno za Nim?

14 227

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

Margo mi się wydaje, że to nie tyle kwestia tęsknoty co sam fakt tego, że teraz Twoja codzienność wygląda inaczej. Wszystko uległo zmianie i możliwy jest nawet odczuwalny dyskomfort sytuacyjny. W jakimś sensie byłaś zarówno Ty jak i ja przyzwyczajona do innej rzeczywistości. Natomiast taki obrót spraw jakim jest odejście partnera, rozwód nigdy nie jest przewidziany w scenariuszu gdy wstępuje się w związek małżeński. Myślę, że z czasem będzie łatwiej. Po prostu potrzebujemy więcej czasu by zacząć funkcjonować w nowej rzeczywistości dnia codziennego bez, co ważne nawracania myślami do tego co było. smile Trzymaj się ciepło pozdrawiam.

14 228

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

Czasami wydaje mi się, że już jest ok, a potem znowu jest dół. Ale ten dół nie wydaje mi się już  aż taki głęboki. Próbuję łapać oddech. Żałuję bardzo ,że ta jego kochanka nie mieszka gdzieś dalej, bo niestety i dzieci i ja widzimy go zbyt często. Chociaż, wydaje mi się,że kochanka tez przegrała z jego miłością do wódki. i tu zaczynam sie martwić,żeby mu przypadkiem do głowy nie przyszło wracać.

14 229

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

Re: witam wszystkich smile

Witam serdecznie wszystkich.Już do bardzo dawna Was czytam i w końcu postanowiłam dołączyć do tego świetnego forum.Moj maz zostawil mnie 2 lata temu ,nieutrzymuje ze mna wogole kontaktu .Nie umiem sie pogodzic z tym ze odeszedl odemnie ze jest z kobietami ktore sa rozwodki i maja dzieci.

14 230

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

Andzia też mam takie dni, że wydaje mi się ze już jest ok, że zaakceptowałam dana sytuację a potem.. Przychodzi dół...

14 231

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

Heh zastanawiam sie czy człowiek się kiedyś od tego uwolni..Kiedy zaczyna być juz w miare dobrze to za chwile znowu dostaje po tyłku..

14 232

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

Powiedziała mi ostatnio znajoma: "Posłuchaj kobieto,zawsze jeśli chcesz zrobić wielkie porządki, najpierw musi się zrobić bałagan.To samo dotyczy życia. Tak, on narobił świństwa, ale tym razem nie ty będziesz po nim sprzątać. A jeśli kiedyś wytrzeźwieje, sam nie będzie mógł uwierzyć w to co zrobił. Ty już wtedy spłuczesz cały brud z siebie,podniesiesz głowę,wyprostujesz plecy  i nie będziesz musiała się schylać więcej po tego śmiecia". Nie wiedziałam co mam na to odpowiedzieć, ale dobrze wiem,że ma rację.

14 233

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

cześć wszystkim:D przede wszystkim witam Wczesną;)

Dopiero tu zajrzałam od sylwestra tongue Szok! tak jak w święta postanowiłam sobie, że jeśli w sylwka do mnie nie napisze mój były tak to kończę iiii skończyłam, zamknęłam rozdział big_smilebig_smilebig_smile SUKCES! są chwile, że tęsknie ale to norma... tak mi się wydaję, były chwile załamania ale zaraz podnosiłam się. Raczej samotność mi doskwiera i wiem, że jestem już gotowa na coś nowego, a nawet spragniona;) pewnie dla tego, że jednak ktoś pojawił się  w moim życiu i zobaczymy jak to będzie... nie chce zapeszać. Ale  z pełną odpowiedzialnością mogę powiedzieć TAK MIĘLIŚCIE RACJĘ, ZROZUMIAŁAM, ŻE NIE BYŁAM SZCZĘŚLIWA Z BYŁYM I ZRYWAJĄC ZE MNĄ WYŚWIADCZYŁ MI PRZYSŁUGĘ, JEŚLI KIEDYŚ BĘDZIE CHCIAŁ WRÓCIĆ POWIEM "PRZYKRO MI, ALE MIAŁEŚ SWÓJ CZAS, TERAZ JUŻ ZA PÓŹNO" smile i uśmiechnę się i pójdę dalej:) być może podniosłam się, bo on zniknął na amen z mojego życia, po prostu się odciął, ale z tego co wiem on nikogo nie ma;) i lubię o niego podpytać, ale pewnie tak już zostanie... sentyment, ciekawość.. uczucie zakopane głęboko w serduszku. Są dni, ze za nim tęsknie... ale wiem, że nigdy nie dam kolejnej szansy:) także da się?? DA SIĘ:d niedawno minął cały pełny rok od rozstania..

Pozdrawiam Was wszystkich serdecznie i obyście wszyscy stanęli na nogi jak ja:* opowiadajcie jak u Was:)

14 234

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

Witam, ja również dołączam się do tego grona smile... Mam na imie Beata, 24 lata ... 6 tygodni od rozstania ... w ciąży w 10 tyg. ex nawet nie dał grupy krwi .... nie chce mieć nic wspólnego, kocha inna kobiete powiedział mi  " z kims innym chce założyć rodzinę" .... strasznie boli ... nadal płacze nocami ... mam nadzieje ze kiedyś minie ....

14 235

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

Czesc Beatko. Musisz być silna i jak najmniej ulegac stresom ze względu na dzieciaczka którego w sobie nosisz... Choć wiem, że larwiej mówić/pisać a trudniej zrobić...

Jakas straszna tu cisza..

Posty [ 14 171 do 14 235 z 14 840 ]

Strony Poprzednia 1 … 217 218 219 220 221 … 229 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026