netkobietyWszystkie działy
Rozstanie, flirt, zdrada, rozwód

Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

14 839 odpowiedzi786 343 wyświetleniazałożony przez hera.1, 24.02.2013

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

Strony Poprzednia 1 … 207 208 209 210 211 … 229 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 13 521 do 13 585 z 14 840 ]

13 521

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia
AKEME napisał/a:
Mychanka napisał/a:
bubble13 napisał/a:

Anulka12,
ja też jestem w domu sama, ale musimy kopnąć z całych sił 2013, a przywitać uśmiechem 2014, on musi być lepszy inaczej być nie może, po prostu nie może

Sylwester wspierających dusz online? To może wypalić smile

ja tu będę. w razie czego służę swoiście pojmowanym poczuciem humoru.

ja też tu będę...

13 522

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

dostałam dziś buziaka od ........ małego słodkiego cielaczka smile miał taki ciepły mokry nochalek smile:)

buziak to buziak smile to też sie liczy hehe

13 523

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

czy ktos pochodzi z okolicy lodzi?

13 524

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

Co do sylwka dziewczyny to ja tez się postaram tu być. Może towarzystwo kobiet online to nie to samo co żywe ciała ale zawsze:))
AKEME

Wychowywała mnie mama to prawda, ojciec czasami bywal, przewaznie pijany no ale bywa i tak. Czy to mieło na mnie wpływ? Na pewno. Wiesz, ja potrafiłem szydełkować (nie śmiać się laski), od mamy nauczyłem sie gotować co kocham szalenie i wiele innych rzeczy. Może jestem trochę zniewieściały nie wiem w zeby tez potrafie dać:) Jestem bardzo uczuciowym człowiekiem i łatwo mi zrobić krzywdę niemniej jednak podwórko nauczyło mnie czegoś innego że jak mnie już ktoś kopnął a nie miałem mu jak oddać to cierpliwie czekałem aż sie nadarzy ku temu odpowiednia okazja i wtedy bolało jeszcze bardziej. Wyrachowana zemsta smakowała lepiej niż obita gęba i jakieś uwagi czy to rodziców czy derektora szkoły:). Akeme zapraszam w jakieś "ustronniejsze miejsce" to Ci opowiem "moja historie". Nadmienie tylko że moja niemalże ex żona odziedziczyła dwoch synów z wychowywaniem i dawaniem przykładu ojca nie dałem rady. Ale to juz prywatnie:)


Czarna

Może to przez to że jest we mnie za dużo uczuć jak na faceta. Nie wiem, powinienem chyba się spakować i pierdolnąć drzwiami żeby z futryny wypadły a nie próbować ratować związek na którym mi załeży ze względu chociażby na córkę dla której chcę być autorytetem, podporą i Ojcem na którego może liczyć o każdej porze dnia czy nocy bo jest w pokoju obok. To też temat na rozważania prywatne:)(chyba założę swojego bloga, "PÓŁ FACET, PÓŁ KOBIETA":))

A tak przedsylewstrowo to też wam się pochwalę
Moja jeszcze obecna żona idzie jutro złożyć pozew a ja jak ten kretyn próbowałem z nią jeszcze na ten temat rozmawiać i starać się. Po jakiego h..... to nie wiem.

Pozdrawiam dziewczyny.
(i teraz jeszcze mi się zachciało płakać):(

13 525

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia
bipo napisał/a:

(i teraz jeszcze mi się zachciało płakać):(

to popłaczemy sobie razem Bipo ;-(
ja juz nie wiem za czym, czy z bezsilności, czy z tęsknoty za uczuciem, za jego zapachem...

zawsze warto próbować walczyć o związek, ale wiesz jak jest, potrzeba do tego chęci dwóch stron ;-)
uśmiech na twarz ;-)

13 526

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

Bipo, dzięki, pewnie Cię trochę pomęczę mailowo w tym temacie (samotnego macierzyństwa)

Czy Twoja żona powiedziała dlaczego chce odejść?

13 527

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia
czarna13711 napisał/a:

czy ktos pochodzi z okolicy lodzi?

Ja;)

13 528 Ostatnio edytowany przez bipo (2013-12-29 21:54:21)

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

AKEME bo mnie już nie kocha. Wiesz tak po prostu jej przeszło jak przeziębienie.I to nie ona chce odejść tylko ja mam się wyprowadzić bo to mieszkanie jej matki, na remont którego ja wziołem kredyt (pierwszy w moim życiu, wcześniej nie były mi potrzebne) i które wlasnoręcznie wyremontowałem. No Mrożek miał by z mojej historii niezły ubaw

13 529

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia
AKEME napisał/a:

Bipo,
Czy Twoja żona powiedziała dlaczego chce odejść?

hahaha, jakis powod zawsze sie znajdzie, a w pozwie napisze prawde i tylko prawde, kij z tym, ze ta prawda jest g@w@o warta

13 530

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia
bipo napisał/a:

AKEME bo mnie już nie kocha. Wiesz tak po prostu jej przeszło jak przeziębienie.

hahahaha, wiedzialem!! mowilam, ze mówiłam hehe tongue

13 531

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia
bipo napisał/a:

AKEME bo mnie już nie kocha. Wiesz tak po prostu jej przeszło jak przeziębienie.I to nie ona chce odejść tylko ja mam się wyprowadzić bo to mieszkanie jej matki, na remont którego ja wziołem kredyt (pierwszy w moim życiu, wcześniej nie były mi potrzebne) i które wlasnoręcznie wyremontowałem. No Mrożek miał by z mojej historii niezły ubaw

wiem, że sprawy majątkowe to bagno, zwłaszcza, że raczej pewnie nie jesteś w klimacie do podziału, ale sąd chyba Cie nie zostawi z niczym. To będzie rozwód z orzeczeniem winy? Bo jak ona nie ma czego Ci udowodnić, to przynajmniej nie będzie mogła Cię golić. Jak czytam o takich babach-pasożytach, to wstyd mi...

13 532

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia
woytek napisał/a:
bipo napisał/a:

AKEME bo mnie już nie kocha. Wiesz tak po prostu jej przeszło jak przeziębienie.

hahahaha, wiedzialem!! mowilam, ze mówiłam hehe tongue

noo tak jak u mnie to jakis wirus ;P

13 533

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia
barbarka30 napisał/a:
woytek napisał/a:
bipo napisał/a:

AKEME bo mnie już nie kocha. Wiesz tak po prostu jej przeszło jak przeziębienie.

hahahaha, wiedzialem!! mowilam, ze mówiłam hehe tongue

noo tak jak u mnie to jakis wirus ;P

HA! a mnie to nigdy nie kochał. to dopiero szał macicy...

13 534

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

Witam w ten smutny dla mnie wieczór. Wieczór z dupy. Siema.

13 535

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia
bubble13 napisał/a:

musimy kopnąć z całych sił 2013

Wyjebcie dla mnie 2013 w KOSMOS! OK? wink

13 536

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia
Mychanka napisał/a:
bubble13 napisał/a:

musimy kopnąć z całych sił 2013

Wyjebcie dla mnie 2013 w KOSMOS! OK? wink

Nie da się.....próbowalem:P

13 537

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia
zwyczajnyfacet89 napisał/a:
Mychanka napisał/a:
bubble13 napisał/a:

musimy kopnąć z całych sił 2013

Wyjebcie dla mnie 2013 w KOSMOS! OK? wink

Nie da się.....próbowalem:P

Spróbuj pojutrze, nie będzie się już tak mocno trzymał wink

13 538

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia
Mychanka napisał/a:
zwyczajnyfacet89 napisał/a:
Mychanka napisał/a:

Wyjebcie dla mnie 2013 w KOSMOS! OK? wink

Nie da się.....próbowalem:P

Spróbuj pojutrze, nie będzie się już tak mocno trzymał wink

Myszka zrobi to dla Was

13 539 Ostatnio edytowany przez mateusz1987 (2013-12-30 06:54:15)

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

hej postanowiłem coś napisać po długiej nieobecności. Jest to prawdopodobnie spowodowane tym że mi się te święta jakoś bez mojej byłej nie podobają i łapię doła:(.

Część z was pamięta pewnie moją historię: pod koniec sierpnia zostawiła mnie dziewczyna po 4 letnim związku dla innego chłopaka do którego się prawię od razu przeprowadziła.

Więc w tym temacie się za dużo nie zmieniło jest z nim podobno super szczęśliwa. Raz z nią rozmawiałem przez telefon prawię godzinę na jej urodziny. Była to bardzo dziwna rozmowa bo ja jej wytłumaczyłem że chce żeby była szczęśliwa i żeby sobie życie ułożyła z nowym kolegą. Ona mi tłumaczyła że wina nie leży po mojej stronie tylko po obu stronach i że z nowym się rozumieją się bez słów i takie tam.

Ogólnie poznałem dziewczynę przez przypadek. Mieszka ona ode mnie może z 2km. Bardzo często się spotykamy i spędzamy ze sobą dużo czasu. Dziewczyna jest ułożona, mądra, z dobrej rodziny itp. itd. Wszystko fajnie tylko nie wiem co dalej robić z tym tematem. Bo prawda jest taka że nie widzę w niej tego czegoś. Może mnie tu zaraz zaczniecie wyzywać ale mówiąc wprost nie podoba mi się jej wygląd (nie mój typ) i jakoś nie mogę tego przełamać. Raz gdy byliśmy po paru głębszych kieliszkach temat troszkę za daleko zabrną czego na drugi dzień bardzo żałowałem. Widzę że jej się bardzo podobam,  a ja kurcze nie wiem czy się w to pakować. Moim rodzice jak się pytają kim ona dla mnie jest to mówię że koleżanką a jej rodzice nie wiem co o mnie myślą. Do tej pory niczego jej nie obiecałem i nie było żadnej poważnej rozmowy.
Problem w tym że ja żyje jeszcze tematem mojej eks bo nie ma dnia w której bym o niej nie myślał i za nią nie tęsknił;/ i nie wiem czy jest sens pakowania się teraz w cokolwiek. Szczerze brakuje mi bliskości drugiej osoby i po trochu mi właśnie daję ta nowa koleżanka. Bardzo ją szanuję i nie chciał bym jej skrzywdzić o ile już tego nie robię;/ Poza tym idę z nią na sylwestra na zabawę i na 18 jej brata.

Podpowiedzcie mi troszkę co mam z tym dalej zrobić?

13 540

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

Bipo zabieraj mala i odejdz od niej,we dwojke wam bedzie lepiej

13 541

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

Czarna powiedz jak? Kur... Jak bo jak niczego innego tego właśnie chce. Mam małą uprowadzic i wyjechać za granicę? Bo mogę i mam możliwość żeby to zrbić ale potem będę poszukiwany bo ona się na to dobrowolnie nie zgodzi a sądy wiecie jaki są! Nie dadzą mi jej,a pi...a jeszcze mi powiedziala że może pozwoli mi ja na weekendy zabierać. I co ty na to' nie mogę tu pisać z pracy bo głupio wygląda placzacy facet z ciężkimi kluczami w ręku.

13 542

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia
Mychanka napisał/a:
zwyczajnyfacet89 napisał/a:
Mychanka napisał/a:

Wyjebcie dla mnie 2013 w KOSMOS! OK? wink

Nie da się.....próbowalem:P

Spróbuj pojutrze, nie będzie się już tak mocno trzymał wink

no ok podejde do tego wyzwania jeszcze ten 1 raz hehe

13 543

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

Bipo uciekac nie mozna,ale warto uwolnic sie od takiej sz....ja tez dlugo myslalam,czy odejsc,az wreszcie to zrobilam.na poczatku byla tragedia,bo w glowie mialam,tylko dobre wspomnienia,unikalam zlych.jutro mijaja 3tyg od mojej wyprowadzki.zero kontaktu i wiesz co? Jest mi lepiej,tylko samotnowc troche doskwiera,ale wole samotnosc niz ciagle awantury.jak w sadzie udowodnisz kto dziecku wiecej czasu poswiecal to masz szanse wygrac.tylko musisz upierac sie przy swoim.ja po nowym roku mam zamiar isc do adwokata,zlozyc pozew o rozwod i tak jak cuebie cseka batalia o dziecko tak mnie o majatek.wyprowadzajac sue wzielam pare ubran,wszysto zostawilam.milelismy cztery auta,wzielam najgorsze,bo zadnego nie chcial mi dac i tym zlomem 3tyg jezdze bo nawet papierow nie chcial mi dac.

13 544

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

No to nieciekawie. Trzymam kciuki. A z ta samotnością to faktycznie ciężko. Za nią nie będę tęsknil a mała daje mi tyle chęci do życia i radości. Walczyć mam zamiar.

13 545

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

Bipo uciekac nie mozna,ale warto uwolnic sie od takiej sz....ja tez dlugo myslalam,czy odejsc,az wreszcie to zrobilam.na poczatku byla tragedia,bo w glowie mialam,tylko dobre wspomnienia,unikalam zlych.jutro mijaja 3tyg od mojej wyprowadzki.zero kontaktu i wiesz co? Jest mi lepiej,tylko samotnowc troche doskwiera,ale wole samotnosc niz ciagle awantury.jak w sadzie udowodnisz kto dziecku wiecej czasu poswiecal to masz szanse wygrac.tylko musisz upierac sie przy swoim.ja po nowym roku mam zamiar isc do adwokata,zlozyc pozew o rozwod i tak jak u ciebie jest batalia o dziecko tak mnie o majatek.wyprowadzajac sie wzielam pare ubran,wszysto zostawilam.milelismy cztery auta,wzielam najgorsze,bo zadnego nie chcial mi dac i tym zlomem 3tyg jezdze i nawet papierow nie chcial mi dac.

13 546 Ostatnio edytowany przez agne8190 (2013-12-30 17:01:16)

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

Tak czytam Wasze wypowiedzi drodzy forumowicze i widzę, że każdy ma podobne dylematy. Hura dobrze wiedzieć, że nie jestem dziwak. Po czym wiadomo że się zrobiło dobrze???

Mateusz
Może nowa znajomość będzie Ci w stanie pomóc zamknąć stary rozdział w Twoim życiu? Może po prostu nie jesteś jeszcze w stanie się na kogoś dobrze otworzyć i potrzebujesz czasu. Ja bym trochę poczekała i zobaczyła jak się rozwinie sytuacja. Jeżeli widziałbyś od niej jakieś konkretne znaki, zachowanie, że chce być z Tobą - bądź po prostu z nią szczery - z nią i przede wszystkim z samym sobą.

13 547

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

Witam tych co mnie znaja i nowych forumowiczow (niestety).

Zyje, nawet calkiem dobrze sie czuje ,smieje sie, co jeszcze niedawno wydawalo i sie nie do osiagniecia. Przyplacilam zdrowiem, wielotygodniowym szpitlem, operacjami, ale i poznalam ludzi, krorzy mi bardzo pomogli sie podniesc. 8 stycznia mam rozprawe separacyjna, moze rowodowa, o co ex bardzo wnosi, bo bylam 3 tyg w szpitalu psychiatrycznym (w zyciu nie powiem nic zlego na ta instytucje, bardzo mi pomogli podniesc sie, pomoc ogromna, zadnego, wbrew nazwie, szprycowania lekami, spokoj, rozmowa, pomoc instytucjonarna). Razem ze swoim  adwokatem wykorzystujc ten fakt zrobili ze mnie zupelna wariatke wymyslajac cuda, ze np. chcialam spalic blok i ludzi..... Nie mam adwokata, nie stac mnie, ale nie boje sie juz. Cos we mnie peklo, ze nie wiedzialam, z kim bylam 8 lat, ze moze stosowac takie ruchy preciwko mnie. Juz wiem,ze to mozliwe niestety, bo nie takie rzeczy widzialam.

Pozdrawiam Wszystkich
Anna

13 548

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

ale mam doła sad jeszcze sie dowiedziałam że on idzie na sylwka sad a ja głupia sie zastanawiałam i łudziłam że jednak mu na mnie zalezy po tych świętach sad głupia jestem i tyle

13 549

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia
ZnowuPannaAnna napisał/a:

Witam tych co mnie znaja i nowych forumowiczow (niestety).

Zyje, nawet calkiem dobrze sie czuje ,smieje sie, co jeszcze niedawno wydawalo i sie nie do osiagniecia. Przyplacilam zdrowiem, wielotygodniowym szpitlem, operacjami, ale i poznalam ludzi, krorzy mi bardzo pomogli sie podniesc. 8 stycznia mam rozprawe separacyjna, moze rowodowa, o co ex bardzo wnosi, bo bylam 3 tyg w szpitalu psychiatrycznym (w zyciu nie powiem nic zlego na ta instytucje, bardzo mi pomogli podniesc sie, pomoc ogromna, zadnego, wbrew nazwie, szprycowania lekami, spokoj, rozmowa, pomoc instytucjonarna). Razem ze swoim  adwokatem wykorzystujc ten fakt zrobili ze mnie zupelna wariatke wymyslajac cuda, ze np. chcialam spalic blok i ludzi..... Nie mam adwokata, nie stac mnie, ale nie boje sie juz. Cos we mnie peklo, ze nie wiedzialam, z kim bylam 8 lat, ze moze stosowac takie ruchy preciwko mnie. Juz wiem,ze to mozliwe niestety, bo nie takie rzeczy widzialam.

Pozdrawiam Wszystkich
Anna

Anna, ciesze się, że u Ciebie lepiej, oby tak dalej, nie daj sie wyprowadzić z równowagi, bo i pewnie tego będą próbować. Trzymam kciuki ;-)

13 550

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia
anulka12 napisał/a:

ale mam doła sad jeszcze sie dowiedziałam że on idzie na sylwka sad a ja głupia sie zastanawiałam i łudziłam że jednak mu na mnie zalezy po tych świętach sad głupia jestem i tyle

Anulka12,
ja wczoraj miałam wisielczy humor, wiem, że mój eks spędza sobie czas z lalunią i zarezerwował hotel spaaaaa na sylwestra, pokazuje pan na co go stać, niech sie dobrze bawi, ja wykopię ten rok 2013 w kosmos, i Tobie tez to radzę, nie myśl o nim, spędź sobie ten dzień normalnie, ja nie zamierzam go traktować inaczej, będzie taki jak każdy inny....dasz radę

13 551

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia
agne8190 napisał/a:

Tak czytam Wasze wypowiedzi drodzy forumowicze i widzę, że każdy ma podobne dylematy. Hura dobrze wiedzieć, że nie jestem dziwak. Po czym wiadomo że się zrobiło dobrze???

Mateusz
Może nowa znajomość będzie Ci w stanie pomóc zamknąć stary rozdział w Twoim życiu? Może po prostu nie jesteś jeszcze w stanie się na kogoś dobrze otworzyć i potrzebujesz czasu. Ja bym trochę poczekała i zobaczyła jak się rozwinie sytuacja. Jeżeli widziałbyś od niej jakieś konkretne znaki, zachowanie, że chce być z Tobą - bądź po prostu z nią szczery - z nią i przede wszystkim z samym sobą.

Hmmm to jest to że mimo tych paru miesięcy które minęły trudno mi ten rozdział zamknąć. Szczególnie fakt że teraz były święta i mam prawie 2 tygodnie wolnego od pracy sprzyja nie potrzebnym rozmyślaniom;/ No a widzę to że ta nowa koleżanka chce być ze mną. Problem w tym że to tak już wygląda jak byśmy byli razem bo zbyt często się może spotykamy. Lubię z nią przebywać itp. itd. ale boje się że jak wejdę w nią w związek a np za pół roku się w kimś tak konkretnie zakocham to mogę czasami ja tutaj być opisywany jako oprawca. Żadnej poważnej rozmowy nie przeprowadziliśmy na nasz temat a o mojej byłej wie praktycznie wszystko bo jej opowiedziałem i wydaje mi się że ona widzi że jeszcze żyje tamtym.

13 552

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

No to może warto by było właśnie skupić się na takiej szczerej rozmowie.

13 553

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia
bubble13 napisał/a:
ZnowuPannaAnna napisał/a:

Witam tych co mnie znaja i nowych forumowiczow (niestety).

Zyje, nawet calkiem dobrze sie czuje ,smieje sie, co jeszcze niedawno wydawalo i sie nie do osiagniecia. Przyplacilam zdrowiem, wielotygodniowym szpitlem, operacjami, ale i poznalam ludzi, krorzy mi bardzo pomogli sie podniesc. 8 stycznia mam rozprawe separacyjna, moze rowodowa, o co ex bardzo wnosi, bo bylam 3 tyg w szpitalu psychiatrycznym (w zyciu nie powiem nic zlego na ta instytucje, bardzo mi pomogli podniesc sie, pomoc ogromna, zadnego, wbrew nazwie, szprycowania lekami, spokoj, rozmowa, pomoc instytucjonarna). Razem ze swoim  adwokatem wykorzystujc ten fakt zrobili ze mnie zupelna wariatke wymyslajac cuda, ze np. chcialam spalic blok i ludzi..... Nie mam adwokata, nie stac mnie, ale nie boje sie juz. Cos we mnie peklo, ze nie wiedzialam, z kim bylam 8 lat, ze moze stosowac takie ruchy preciwko mnie. Juz wiem,ze to mozliwe niestety, bo nie takie rzeczy widzialam.

Pozdrawiam Wszystkich
Anna

Anna, ciesze się, że u Ciebie lepiej, oby tak dalej, nie daj sie wyprowadzić z równowagi, bo i pewnie tego będą próbować. Trzymam kciuki ;-)

Oj probuja, probuja, zwlaszcza, ze nie mam kasy zeby sie bronic, on bedzie ze swoja papuga, linia "obrony", hehe, przeciwko mnie. Mam papiery psycihiatyrczne, wiec wszystko mozna wmowic, nawet chcieci schizofrienie, a po 3 tyg orzczenie lekarskie, ze nie mam diagnozy nawet depresji, smutek, dzialanie implsywne na wyjatkowo wrazliwa sytuacje. Stad ta proba smobojstrwa. Nawet nie chce pisac, co trzeba czuc w sobie, zeby posunac sie do czegos takiego. W kazdym raziem w sadzie mam pozamiatane.

13 554

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

Witam również..
ehh, ale to wszystko głupie, nie?? dajecie radę?? bo ja sama nie wiem.. sypiam u przyjaciółki, nie mam sił sprzątać, jem -bo jem... aaa jakie to bez sensu dla mnie.. Wiem, że On na noc też nie wrócił wczoraj do domu.. ciekawe, gdzie On był.. choć yy nie powinno mnie to już interesować, prawda? ;] muszę stanąć na nogi, dla siebie, dla dziecka.. całe życie przede mną.. "koniec jest zawsze początkiem czegoś nowego.."
AKEME - tak jestem w UK, ale pochodzę z Rybnika.. smile jeśli nie zmienię pracy, to jestem bardzo za tym, żeby zaplanować zlocik ludzi z okolic w lutym, bo mam zamiar wybrać się do Polski..  choć na ten moment pomimo olbrzymiej tęsknoty za Polską (nie byłam 2 lata - bo On nigdy nie chciał, to sama też nie poleciałam ;/), wolałabym zmianę pracy, bo teraźniejsza mnie dobija! ;/

13 555

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

ZnowuPannaAnna       ehhh próba samobójstwa..!? bałam się o tym pisać wcześniej, ale też pojawiają się takie myśli u mnie czasem.. ;/ nie mam sił walczyć sama ze sobą, podnosić się.. itd.. najchętniej bym ... wiadomo co.. niepotrzebnie się zaopatrzyłam w różnego rodzaju leki.. mam czasem chwile, że yy myślę, żeby je zużytkować w wiadomym celu.., bo nie mam już sił..  tylko tutaj jestem na tyle szczera, żeby o tym napisać.. mam nadzieję, że "nie zjecie" mnie za to..

13 556

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia
neeecik666 napisał/a:

ZnowuPannaAnna       ehhh próba samobójstwa..!? bałam się o tym pisać wcześniej, ale też pojawiają się takie myśli u mnie czasem.. ;/ nie mam sił walczyć sama ze sobą, podnosić się.. itd.. najchętniej bym ... wiadomo co.. niepotrzebnie się zaopatrzyłam w różnego rodzaju leki.. mam czasem chwile, że yy myślę, żeby je zużytkować w wiadomym celu.., bo nie mam już sił..  tylko tutaj jestem na tyle szczera, żeby o tym napisać.. mam nadzieję, że "nie zjecie" mnie za to..

Neecik, to nie jest dobry sposób na samobója... tzn. takie rozwiązanie to nie jest rozwiązanie, warto dłużej o siebie powalczyć, bo skończyć ze sobą można w każdej chwili, a akurat jutro może coś się dobrego stać i Ciebie by to minęło... no... ale jak już ze sobą kończyć, to nie tabletkami.

13 557

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

wiem, że nie tabletkami, one mi tylko miały pomóc. eh co ja pisze.. w ogóle nie powinny mi się takie myśli pojawiać..  w ani jednej sekundzie! ludzie przeżywają gorsze tragedie, i potrafią żyć dalej.. to ja bym nie dała..?

13 558

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia
neeecik666 napisał/a:

ZnowuPannaAnna       ehhh próba samobójstwa..!? bałam się o tym pisać wcześniej, ale też pojawiają się takie myśli u mnie czasem.. ;/ nie mam sił walczyć sama ze sobą, podnosić się.. itd.. najchętniej bym ... wiadomo co.. niepotrzebnie się zaopatrzyłam w różnego rodzaju leki.. mam czasem chwile, że yy myślę, żeby je zużytkować w wiadomym celu.., bo nie mam już sił..  tylko tutaj jestem na tyle szczera, żeby o tym napisać.. mam nadzieję, że "nie zjecie" mnie za to..

Neeecik666,
nakopał Ci ktoś tak porządnie, nie?

to ja chętnie Ci skopie dupsko, tak, aby te głupoty z Twojej głowy szybko wyleciały w kosmos...
radze o tym nie myśleć, silna kobieta jesteś, wyrzuć te leki, wypij gorącą herbatę i zacznij o sobie i o dziecku myśleć, a nie uskuteczniaj terapię lekami, bo sobie szkodzisz, NIE WOLNO CI TEK MYŚLEĆ i żadnej z nas !!!! git

13 559 Ostatnio edytowany przez neeecik666 (2013-12-30 20:39:13)

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

Bubble13       fakt, ktoś powinien mi dać konkretnego kopa w tyłek.. !   On na pewno nie jest wart takich myśli.. nikt nie jest!

13 560

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia
neeecik666 napisał/a:

wiem, że nie tabletkami, one mi tylko miały pomóc. eh co ja pisze.. w ogóle nie powinny mi się takie myśli pojawiać..  w ani jednej sekundzie! ludzie przeżywają gorsze tragedie, i potrafią żyć dalej.. to ja bym nie dała..?

pionuj się dziewczyno, dziecko na Ciebie patrzy, pokaż mu jaka ma silną i odpowiedzialną mamę....
wiem, że jest ciężko i chwile zwątpienia są, ale przyjda lepsze dni, pozwól im na to, nie myśl o nim, nie rozpaczaj, jak chcesz to popłacz sobie przez 3 sekundy i zabieraj się do działania o swoja przyszłość, a nie uwsteczniaj się, bo nic Ci sie nie chce...

do roboty, czekamy na relację z każdego dnia jakie zrobiłaś postępy .....

13 561

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia
neeecik666 napisał/a:

Bubble13       fakt, ktoś powinien mi dać konkretnego kopa w tyłek.. !   On na pewno nie jest wart takich myśli.. nikt nie jest!

no, aby to było mi ostatni raz, takie pieprzenie o tabletkach i niechęci do życia, życie jest takie piekne, ściągnijmy tą zasłonkę jaka mamy na oczach o tych Naszych wyidealizowanych partnerach i do działania, dla samej siebie

13 562

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

a ja sie troszke wstawiłam i napisalam żeby sobie podszedł na tego sylwestra i do diabła i że mam dosxc jego i tej całej niepewnosci ;( A TERAZ RYCZE

13 563

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

Ej dziewczyny, mimo mojej beznadziejnej dla mnie sytuacji wierzcie że Nic a już na pewno NIKT ale to NIKT nawet zwierzę nie jest warte życia ludzkiego. Słuchajcie tak sobie dzisiaj pomyślałem że gdyby nie problemy to nasze życie było by cholernie nudne. Więc głowy do góry i działamy każdy w swojej sprawie zgodnie z własnym sumieniem.

13 564

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

Neeecik nie warto dla zadnego faceta,tym bardziej nie wartego ciebie,nawet myslec o samobojstwie.ja po odejsciu tes przez pare dni myslalam o tych reczach,ale stwierdzilam,ze tylko jemu byloby lepiej.nie warto dla zadego faceta nawet o tym mysle.u mnie minely juz rowno trzy tyg i czuje sie o wiele lepiej,tym bardziej ze od znajomych slysze,ze on coraz bardziej sie stacza.czuje sie wygrana,bo ja zaczelam o siebie podwojnie dbac a on ponoc jak lump wyglada.zrobicie im na zlosc,gdy bedziecie piekne i choc w udawaniu,szczesliwe i pelne energi,beda zalowac ze was nie chca.

13 565

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia
anulka12 napisał/a:

a ja sie troszke wstawiłam i napisalam żeby sobie podszedł na tego sylwestra i do diabła i że mam dosxc jego i tej całej niepewnosci ;( A TERAZ RYCZE

Anulka12,
Tobie też się należy mały pstryczek, po co napisałaś, ulzyło Ci to w czymś, ryczysz teraz, po co ci to było...
nie pisz, jak ma wrócic to wróci, a jak zobaczy, że Tobie zalezy, to będzie sobie szalał, bo i tak będzie pewny, że go przygarniesz, nie pisz do niego, napisz sobie cos na kartce, niby do niego a potem ja zniszcz, ale nie wysyłam mu juz żadnej wiadomości, a na pewno jutro życzeń, niech on pierwszy napisze, a jak nie napisze, to niech s........

13 566

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

Anulka12,
mam pomysł pisz tu na forum, to co chciałabyś jemu napisać..ulży Ci....

13 567

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

Witam wszystkich. Nareszcie zdecydowalam sie tutaj napisac. Jestem po rozstaniu juz bardzo dlugo. Jakos nie moge sobie poradzic z tym. Kochalam tego czlowieka, kocham nadal.... Pomozecie? Jak sobie z tym poradziliscie wszyscy, bo ja nie moge zapomniec?

13 568

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

cześć Motylku. pomożemy. radzimy sobie raz lepiej, raz gorzej, ale z każdym dniem jesteśmy bliżej niż dalej.

13 569

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

motylek456
Dokładnie z czasem jest lepiej, ale pod warunkiem, że i Ty będziesz chciała iść dalej. Przestań się cofać do przeszłości spójrz w przyszłość czego pragniesz daj sobie szansę by poczuć się szczęśliwą.
Dobrze to brzmi co nie tylko z tą praktyką jest gorzej bo teorię każdy z nas zna hehe.

13 570

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

Motylku, witaj w naszym gronie...

13 571

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

To nie jest wcale takie proste nie patrzeć na te piękne lata które były sad

13 572

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

Ale teraz piękniejsze lata są przed Tobą.

13 573

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

Czarna ciekaw jestem czy to działa podobnie w druga strone? Znaczy jak kobieta zacznie widywac swojego eks coraz "ładniejszego":))

13 574

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

Witajcie Kobietki!

Długo mnie nie było, ale troszkę pozmieniało się w moim życiu. Dla tych, z którymi nie miałam przyjemności rozmawiać i cierpią tak jak ja kiedyś, przesyłam moc pozytywnych wibracji.

Kobietki, wiem, że zawsze można na Was liczyć.. mam pytanie. Dla niewtajemniczonych ( w kwietniu tego roku zdradził mnie mąż, z kobietą z którą zna się do tej pory tylko i wyłącznie wirtualnie, nie mieszkamy ze sobą od 8 miesięcy, dzieli nas ponad 400km, prawie w ogóle się ze sobą nie kontaktujemy... Cierpiałam strasznie, cierpiałam okropnie... przez 7 miesięcy istniałam-nie żyłam. Walczyłam jak mogłam, by to małżeństwo przetrwało.. niestety.. dane mi było być żoną tylko rok. Wciąż mój "jeszcze mąż" jest dla mnie b. ważny... ale w moim życiu pojawił się ktoś, na kogo widok staje mi serce, drżą ręce, i rumienię się w rozmowie jak nastolatka wink. Odkąd się poznaliśmy (zaczęłam miesiąc temu nową pracę), ciągle się do siebie uśmiechamy, wymieniamy spojrzenia, On daje wiele pozytywnych znaków - uśmiecha się szeroko kiedy mnie widzi, lubi ze mną rozmawiać, ostatnio kiedy coś powiedziałam zaczerwienił się.. dziś w rozmowie puścił oczko.. Problem polega na tym , że ja nie wiem, czy dobrze odbieram jego sygnały. On nie wie, że jestem w separacji z mężem, myśli, że wszystko między nami jest dobrze.. nie chciałam mu od razu na dzień dobry takich rewelacji sprzedawać. Nie wiem, czy on robi to bo mnie tylko lubi, czy odczuwa to tak samo jak ja smile. Nie wiem totalnie jak to rozgryźć, jak sprowadzić to na takie tory, jakie bym chciała.. Bo czuję, że na samą myśl o nim mam.. motyle w brzuchu..

Nie wiem czy to tylko chwilowe zauroczenie, bo potrzebuję docenienia, żebym komuś znów się podobała, i jestem nim zafascynowana.. czy też po tym co przeżyłam, mogłabym na prawdę znów pokochać....??

Nie wierzę sama w to co piszę, ale biję się sama ze swoimi myślami, nigdy bym nie przypuszczała, że jeszcze ktoś będzie we mnie budził tyle emocji.. No i jak sprawdzić, czy ja mu się na prawdę podobam?

Liczę, że mi pomożecie!! smile Buziaczki!! 3majcie się ciepło smile

13 575

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

mam ochote wyć sad nie moge spać sad:(:(:( myslałam ze swieta beda najgorsze ... mliłam sie najgordze dopiero bedzie sad

13 576

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

Barbarko, jeszcze tylko jutro - i skończą się rozwalające serce okazje. Przynajmniej na jakiś czas smile Nie siedź jutro sama.
I kochani - jutro wszyscy łapki precz od telefonów!

13 577

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

od samego rana mam doła jak diabli a co bedzie dalej sad

13 578

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia
anulka12 napisał/a:

od samego rana mam doła jak diabli a co bedzie dalej sad

Dalej moze byc juz tylko lepiej;) tak wiec glowa do gory

13 579

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

Hej,
dziewczyny, a ja na chwile obecna mam postanowienie, że wejdę w 2014 rok z uśmiechem na twarzy i pewnością siebie, i walę go!!!! niech żyje sobie z panną idealną ;-/

13 580

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia
bubble13 napisał/a:

Hej,
dziewczyny....

urazilas moja meskosc tongue hehe

13 581

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia
zwyczajnyfacet89 napisał/a:
bubble13 napisał/a:

Hej,
dziewczyny....

urazilas moja meskosc tongue hehe

oj, przepraszam, to też odnosi się do części męskiej, oszywiście hehehe

13 582

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia
nielegalna88 napisał/a:

Witajcie Kobietki!

Długo mnie nie było, ale troszkę pozmieniało się w moim życiu. Dla tych, z którymi nie miałam przyjemności rozmawiać i cierpią tak jak ja kiedyś, przesyłam moc pozytywnych wibracji.

Kobietki, wiem, że zawsze można na Was liczyć.. mam pytanie. Dla niewtajemniczonych ( w kwietniu tego roku zdradził mnie mąż, z kobietą z którą zna się do tej pory tylko i wyłącznie wirtualnie, nie mieszkamy ze sobą od 8 miesięcy, dzieli nas ponad 400km, prawie w ogóle się ze sobą nie kontaktujemy... Cierpiałam strasznie, cierpiałam okropnie... przez 7 miesięcy istniałam-nie żyłam. Walczyłam jak mogłam, by to małżeństwo przetrwało.. niestety.. dane mi było być żoną tylko rok. Wciąż mój "jeszcze mąż" jest dla mnie b. ważny... ale w moim życiu pojawił się ktoś, na kogo widok staje mi serce, drżą ręce, i rumienię się w rozmowie jak nastolatka wink. Odkąd się poznaliśmy (zaczęłam miesiąc temu nową pracę), ciągle się do siebie uśmiechamy, wymieniamy spojrzenia, On daje wiele pozytywnych znaków - uśmiecha się szeroko kiedy mnie widzi, lubi ze mną rozmawiać, ostatnio kiedy coś powiedziałam zaczerwienił się.. dziś w rozmowie puścił oczko.. Problem polega na tym , że ja nie wiem, czy dobrze odbieram jego sygnały. On nie wie, że jestem w separacji z mężem, myśli, że wszystko między nami jest dobrze.. nie chciałam mu od razu na dzień dobry takich rewelacji sprzedawać. Nie wiem, czy on robi to bo mnie tylko lubi, czy odczuwa to tak samo jak ja smile. Nie wiem totalnie jak to rozgryźć, jak sprowadzić to na takie tory, jakie bym chciała.. Bo czuję, że na samą myśl o nim mam.. motyle w brzuchu..

Nie wiem czy to tylko chwilowe zauroczenie, bo potrzebuję docenienia, żebym komuś znów się podobała, i jestem nim zafascynowana.. czy też po tym co przeżyłam, mogłabym na prawdę znów pokochać....??

Nie wierzę sama w to co piszę, ale biję się sama ze swoimi myślami, nigdy bym nie przypuszczała, że jeszcze ktoś będzie we mnie budził tyle emocji.. No i jak sprawdzić, czy ja mu się na prawdę podobam?

Liczę, że mi pomożecie!! smile Buziaczki!! 3majcie się ciepło smile

Nielegalna...
a jakieś spotkanie poza pracą wchodzi w grę? piszesz, że czujesz się jak nastolatka, ale nie jesteście nastolatkami smile Może nie od razu pytaj faceta o co mu chodzi, ale jesli pogadacie sobie na neutralnym gruncie, to coś więcej wyczujesz? No bo tak po półsłówkach i uśmiechach to rzeczywiście w liceum można bazować tongue tzn. nie odbierz tego co piszę jako ironii przypadkiem. Po prostu wydaje mi się, ze jeśli są sygnały sympatii, to nie ma sensu czekać az samo się zrobi, tylko z otwartą głową pociągnąć temat smile

13 583 Ostatnio edytowany przez AKEME (2013-12-31 10:28:35)

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia
zwyczajnyfacet89 napisał/a:
bubble13 napisał/a:

Hej,
dziewczyny....

urazilas moja meskosc tongue hehe

hej Zwyczajny, martw się!!! za jakiś czas Twój opis będzie brzmiał "Tajemnicza Lady". Tak więc musisz być czujny smilewinktongue

13 584

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia
AKEME napisał/a:
zwyczajnyfacet89 napisał/a:
bubble13 napisał/a:

Hej,
dziewczyny....

urazilas moja meskosc tongue hehe

hej Zwyczajny, martw się!!! za jakiś czas Twój opis będzie brzmiał "Tajemnicza Lady". Tak więc musisz być czujny smilewinktongue

czyli będziesz bardziej kobiecy, gratulacje
kobietą być to takie piękne hehehe

13 585

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

Bipo pewnie,ze dziala w obie strony.jak ta twoja zonka zobaczy cie usmiechnietego,eleganckiego to bedzie myslala,ze nie rani cie juz tak bardzo tym co robi.podstawa,nie daj po sobie poznac ze cierpisz

Posty [ 13 521 do 13 585 z 14 840 ]

Strony Poprzednia 1 … 207 208 209 210 211 … 229 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026