Witajcie Kobietki!
Długo mnie nie było, ale troszkę pozmieniało się w moim życiu. Dla tych, z którymi nie miałam przyjemności rozmawiać i cierpią tak jak ja kiedyś, przesyłam moc pozytywnych wibracji.
Kobietki, wiem, że zawsze można na Was liczyć.. mam pytanie. Dla niewtajemniczonych ( w kwietniu tego roku zdradził mnie mąż, z kobietą z którą zna się do tej pory tylko i wyłącznie wirtualnie, nie mieszkamy ze sobą od 8 miesięcy, dzieli nas ponad 400km, prawie w ogóle się ze sobą nie kontaktujemy... Cierpiałam strasznie, cierpiałam okropnie... przez 7 miesięcy istniałam-nie żyłam. Walczyłam jak mogłam, by to małżeństwo przetrwało.. niestety.. dane mi było być żoną tylko rok. Wciąż mój "jeszcze mąż" jest dla mnie b. ważny... ale w moim życiu pojawił się ktoś, na kogo widok staje mi serce, drżą ręce, i rumienię się w rozmowie jak nastolatka
. Odkąd się poznaliśmy (zaczęłam miesiąc temu nową pracę), ciągle się do siebie uśmiechamy, wymieniamy spojrzenia, On daje wiele pozytywnych znaków - uśmiecha się szeroko kiedy mnie widzi, lubi ze mną rozmawiać, ostatnio kiedy coś powiedziałam zaczerwienił się.. dziś w rozmowie puścił oczko.. Problem polega na tym , że ja nie wiem, czy dobrze odbieram jego sygnały. On nie wie, że jestem w separacji z mężem, myśli, że wszystko między nami jest dobrze.. nie chciałam mu od razu na dzień dobry takich rewelacji sprzedawać. Nie wiem, czy on robi to bo mnie tylko lubi, czy odczuwa to tak samo jak ja
. Nie wiem totalnie jak to rozgryźć, jak sprowadzić to na takie tory, jakie bym chciała.. Bo czuję, że na samą myśl o nim mam.. motyle w brzuchu..
Nie wiem czy to tylko chwilowe zauroczenie, bo potrzebuję docenienia, żebym komuś znów się podobała, i jestem nim zafascynowana.. czy też po tym co przeżyłam, mogłabym na prawdę znów pokochać....??
Nie wierzę sama w to co piszę, ale biję się sama ze swoimi myślami, nigdy bym nie przypuszczała, że jeszcze ktoś będzie we mnie budził tyle emocji.. No i jak sprawdzić, czy ja mu się na prawdę podobam?
Liczę, że mi pomożecie!!
Buziaczki!! 3majcie się ciepło 