netkobietyWszystkie działy
Rozstanie, flirt, zdrada, rozwód

Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

14 839 odpowiedzi786 344 wyświetleniazałożony przez hera.1, 24.02.2013

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

Strony Poprzednia 1 … 206 207 208 209 210 … 229 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 13 456 do 13 520 z 14 840 ]

13 456

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia
bubble13 napisał/a:
barbarka30 napisał/a:

a ja jakosod wczoraj siedze i słucham dziwnych piosenek typu
http://www.youtube.com/watch?v=r8E8Y-pJulU
http://www.youtube.com/watch?v=kqsaqEBb364
krajweski, i inne smenty o miłości

widzisz Barbarko, a ja uświadomiłam sobie, że nic dla niego nie znaczyłam chyba od dłuższego czasu, Wy przynajmniej rozmawialiście świątecznie.....a u mnie cisza, przykre to wszystko bardzo...

rozmawialismy bo ja musiałam zadzwonic to ja pierwsza wyszłam z zyczeniami nie wiem czy on by to zrobił sam od siebie pierwszy....

ja  tez już  wiecej sobie przypominam i widze to z innej perspektywy hmm cosco sobie kiedys tłumaczyłam jego zmeczeniem teraz juz widze jako jego niechęć do mnie ....

13 457

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia
paulo71 napisał/a:
czarna13711 napisał/a:

Przejechalam sie i to bardzo,moze ty sprawisz ze zmienie zdanie o was.faceci tylko potrafia klamac nic wiecej

a jak mam to zrobić, abyś zmieniła zdanie.
Kobiety też kłamią.
Wiadomo, że nie wszyscy są tacy sami.

Paulo, daj Czarnej czas. Teraz tak myśli, bo czuje się skrzywdzona, ale za jakiś czas, gdy nabierze dystansu, to optyka zmieni się. Póki Dziewczyna myśli w ten sposób nie wpakuje się w kolejny destrukcyjny związek, coś tam się w głowie poukłada, jakieś wnioski się nasuną, pozna wartościowych facetów i będzie gotowa otworzyć się. Tyle w temacie

13 458

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

a ja się dowiedziałam, że w "moim" domu rozgościła się już nowa panna.....

13 459

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

My tesknimy a oni sie dobrze bawia z innymi.ja tez sie boje czy jak pojade po swoje rzeczy nie zastane jakiejs cizi

13 460 Ostatnio edytowany przez isco67 (2013-12-27 17:58:24)

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia
bubble13 napisał/a:
barbarka30 napisał/a:

a ja jakosod wczoraj siedze i słucham dziwnych piosenek typu
http://www.youtube.com/watch?v=r8E8Y-pJulU
http://www.youtube.com/watch?v=kqsaqEBb364
krajweski, i inne smenty o miłości

widzisz Barbarko, a ja uświadomiłam sobie, że nic dla niego nie znaczyłam chyba od dłuższego czasu, Wy przynajmniej rozmawialiście świątecznie.....a u mnie cisza, przykre to wszystko bardzo...

Mam podobnie jak Ty,cisza przed,w trakcie i po Świętach sad a dziś kiedy poprosiłem ją o rozmowę spotkało mnie odrzucenie.....i chyba zaczyna do mnie docierać,że to definitywny koniec sad Żle mi z tym bardzo sad ale choć chwilkę ją widzialem..........

13 461

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

witajcie , cieszę sie że święta już się skończyły, chociaż nie było aż tak źle ( dobrze wcale) jeszcze tylko ten sylwester i trzeba sie jakos ogarnąć ..... u mnie w sumie to nie wiadomo co, ani tak ani tak czuje się jakbyśmy zaczynali od początku sad

13 462

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

Ja sie rano cieszylam ze ide wrescie do pracy,ale to euforia nie trwala dlugo.jak bylismy jeszcze razem jego kumple,rzadko przyjezdzali do mnie do sklepu a teraz co rusz to jskis jest.wchodza,kupuja byle co i zaraz pytamie a co u ciebie i podobne bzdety.wiem,se on ich nasyla,tyle ze nie wiem jaki ma w tym cel.dzis juz bylo dwoch.pomozcie,bo juz nie daje rady,znow zlapalam dola.kiedy to sie skonczy,kiedy serce przestanie krwawic.nie mam juz sil

13 463 Ostatnio edytowany przez 30zpolnocyon (2013-12-27 18:54:10)

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

Hej wszystkim smile, krótko o mnie. Nawinął się "przyjaciel" w pracy, jej to nie przeszkadzało i obecnie jestem już po rozwodzie smile. Odkąd się dowiedziałem do rozwodu minął niecały rok. W sumie 8 lat razem, 3 po ślubie. W święta do niej nic nie pisałem, ogólnie się z nią nie kontaktuje. Ona też do mnie nic nie pisze. Jak mam jakiś kryzys to wtedy sobie przeglądam dowody ;-) i żal szybko mija... No cóż jej strata, a tym czasem jestem dobrej myśli i na bank pojawi się jeszcze jakaś nowa, fajniejsza i bardziej przyjazna otoczeniu przedstawicielka płci przeciwnej.

13 464

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia
30zpolnocyon napisał/a:

Hej wszystkim smile, krótko o mnie. Nawinął się "przyjaciel" w pracy, jej to nie przeszkadzało i obecnie jestem już po rozwodzie smile. Odkąd się dowiedziałem do rozwodu minął niecały rok. W sumie 8 lat razem, 3 po ślubie. W święta do niej nic nie pisałem, ogólnie się z nią nie kontaktuje. Ona też do mnie nic nie pisze. Jak mam jakiś kryzys to wtedy sobie przeglądam dowody ;-) i żal szybko mija... No cóż jej strata, a tym czasem jestem dobrej myśli i na bank pojawi się jeszcze jakaś nowa, fajniejsza i bardziej przyjazna otoczeniu przedstawicielka płci przeciwnej.

Witam na forum smile

13 465

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

Barbarka 30  zazdroszcze ci takiego pozytywnego nastawienia,ciekawe kiedy ja tak bede miala?

13 466

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia
czarna13711 napisał/a:

Ja sie rano cieszylam ze ide wrescie do pracy,ale to euforia nie trwala dlugo.jak bylismy jeszcze razem jego kumple,rzadko przyjezdzali do mnie do sklepu a teraz co rusz to jskis jest.wchodza,kupuja byle co i zaraz pytamie a co u ciebie i podobne bzdety.wiem,se on ich nasyla,tyle ze nie wiem jaki ma w tym cel.dzis juz bylo dwoch.pomozcie,bo juz nie daje rady,znow zlapalam dola.kiedy to sie skonczy,kiedy serce przestanie krwawic.nie mam juz sil

Kolegów ignoruj,a co do serca,no cóż mam tak samo i dziś sobie jeszcze ranę posypałem solą sad

13 467

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia
czarna13711 napisał/a:

Barbarka 30  zazdroszcze ci takiego pozytywnego nastawienia,ciekawe kiedy ja tak bede miala?

bo ja już nie mam ani siły a ni ochoty na dołowanie, płacz mam już tego poprostu dość

13 468

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia
czarna13711 napisał/a:

Barbarka 30  zazdroszcze ci takiego pozytywnego nastawienia,ciekawe kiedy ja tak bede miala?

Jak się będziesz uśmiechać do klientów to zaraz może wpadniesz w oko. Przestań sie łamać laska.

13 469

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia
paulo71 napisał/a:
czarna13711 napisał/a:

Barbarka 30  zazdroszcze ci takiego pozytywnego nastawienia,ciekawe kiedy ja tak bede miala?

Jak się będziesz uśmiechać do klientów to zaraz może wpadniesz w oko. Przestań sie łamać laska.

usmiecham sie cały czas hehe smile

13 470

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

witajcie po świętach. nowi Przybysze i 'starzy' wyjadacze. no nie były to wesołe święta, ale najgorzej też nie było. teraz tak trochę pusto. na dworze ciemno, Mały Krzyś z trudem zasypia, butelki czekają na umycie, łazienka na posprzątanie po kąpieli synka, mieszkanie na ogarnięcie po całym dniu. i myśl, że druga para rąk by się przydała; to jest kilka minut roboty. a potem by można przytulić się, pogadać, pobyć Razem, gdy dziecko już śpi. trochę przygnębiająco jest teraz. może ktoś rzuci jakiś fajny temat... postanowienia noworoczne może...?

13 471

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia
AKEME napisał/a:

witajcie po świętach. nowi Przybysze i 'starzy' wyjadacze. no nie były to wesołe święta, ale najgorzej też nie było. teraz tak trochę pusto. na dworze ciemno, Mały Krzyś z trudem zasypia, butelki czekają na umycie, łazienka na posprzątanie po kąpieli synka, mieszkanie na ogarnięcie po całym dniu. i myśl, że druga para rąk by się przydała; to jest kilka minut roboty. a potem by można przytulić się, pogadać, pobyć Razem, gdy dziecko już śpi. trochę przygnębiająco jest teraz. może ktoś rzuci jakiś fajny temat... postanowienia noworoczne może...?

Ja mam tylko jedno postanowienie,a właściwie marzenie noworoczne.Żyć i pozbyć się myśli,które teraz są i nie pozwalają żyć.....:(

13 472

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

Isco, to chyba my wszyscy postanawiamy każdego dnia, wieczora, po kazdej przeryczanej godzinie. Jak mantra.

jakieś pustki tu dzisiaj...

13 473

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia
AKEME napisał/a:

Isco, to chyba my wszyscy postanawiamy każdego dnia, wieczora, po kazdej przeryczanej godzinie. Jak mantra.

jakieś pustki tu dzisiaj...

Dla mnie dzisiejszy dzień jest wyjątkowy choć bardzo smutny:( Podjąłem ostatnią próbę na choćby rozmowę i zostałem odrzucony. Poddaje się bo walka na nic się zdaje.Jestem pełny rezygnacji z myślami,których nigdy nie chciałbym mieć.....Totalna porażka. I sam sobie to zafundowałem myśląc,że jednak może choć porozmawia....

13 474

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia
isco67 napisał/a:
AKEME napisał/a:

Isco, to chyba my wszyscy postanawiamy każdego dnia, wieczora, po kazdej przeryczanej godzinie. Jak mantra.

jakieś pustki tu dzisiaj...

Dla mnie dzisiejszy dzień jest wyjątkowy choć bardzo smutny:( Podjąłem ostatnią próbę na choćby rozmowę i zostałem odrzucony. Poddaje się bo walka na nic się zdaje.Jestem pełny rezygnacji z myślami,których nigdy nie chciałbym mieć.....Totalna porażka. I sam sobie to zafundowałem myśląc,że jednak może choć porozmawia....

UWAGA TO MÓJ EKS!!! zrobicie co uważacie, moją historię znacie.



ZABRAŁEŚ MI NAWET TO FORUM!!!



Brak mi słów Dziewczyny sad Ale nie będę tu więcej pisać sad

13 475

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

Ja zawsze sie usmiecham ,nawet w dniu w ktorym sie wyprowadzilam nikt po mnie nie poznal,ze cierpie,no moze pare osob,gdy chwile nikogo nie bylo i sie rozmarzylam i lzy same poplynely.czesto slysze mile slowa o sobie,ale to dla mnie nic nie znaczy,ja chce to slyszec z jego ust,nie z ust innych facetow.dzis w ciagu godziny myslalam o nim ponad 60 razy.i tak sekuna za sekunda,minuta za minuta,godzina za godzina i ciagle w glowie tylko on.masakra.jak zapomniec?chcialabym by on choc w polowie kiedys cierpial jak ja teraz.moje serce to jedna wielka rana,ktora nie chce sie zagoic

13 476

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

Dajcie otuchy.noc jest najgorsza.sama w lozku,brak tej drugiej osoby.tak dlugo nie dam rady.t

13 477

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia
czarna13711 napisał/a:

Dajcie otuchy.noc jest najgorsza.sama w lozku,brak tej drugiej osoby.tak dlugo nie dam rady.t

Po prostu potrzebujesz nowego partnera szybko , bo za bardzo o nim myślisz.

13 478 Ostatnio edytowany przez wczesna (2013-12-28 13:33:30)

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

Witam poświątecznie tych tu zasiedziałych, jak i tych nowych. Nie miałam czasu siedzieć na forum, ale zapewniam, że nastrój miałam podobny do tego, który tu się unosił w powietrzu - nieciekawy hmm Dziękuję za życzenia, nadrobię noworocznymi.
Przybywam z nowym wyzwaniem - dziś odczarowujemy wspomnienia! Zasady są proste: przypomnijcie sobie wszystko, czego Wam brakuje w związku z Waszymi ex, a potem spójrzcie na to raz jeszcze - jak NAPRAWDĘ było?
Zacznę pierwsza, dla przykładu.
1. Taniec - poznałam go w tańcu i wraz z pierwszym tańcem się w nim zakochałam. Ja mam dwie lewe nogi, on tańczy fantastycznie. Uwielbiałam z nim tańczyć, wyszukiwałam potańcówy, byłam dumna, że to JA z nim przyszłam. Rzeczywistość? "Masz ręce jak kluski, jak ja mam z Tobą tańczyć?"; przed większością wyjść siedział zły, bo na pewno się pożremy, bo ja mu nie dam z nikim innym zatańczyć (nigdy nie zabraniałam, nigdy, nie wiem skąd ten wkręt, ale psuł każde wyjście jeszcze zanim wyszliśmy), chodził ze znajomymi tańczyć, jak zabierał mnie - często staliśmy z boku, bo a to zbyt tłoczno, a to ja zbyt nieśmiała i mnie nie zostawi i nie pójdzie na parkiet (JA? NIEŚMIAŁA?!), miałam wrażenie że przyjemność sprawia mu zabawa ze wszystkimi innymi, tylko nie ze mną. No ale przecież tak mi brakuje tańca z nim! Pfffff, nie! Brakuje tańca z kimś, kto nie tylko potrafi tańczyć, ale też chce tańczyć właśnie ze mną.
2. Wspólne łóżko - wiadomo, tęskno do przytulenia, ciepła, jego zapachu. Rzeczywistość? Nie wiem już ile miesięcy przed rozstaniem czułam dystans, głupio mi było się przytulić, wiedziałam że on robi to z musu, w końcu zasypialiśmy nawet się nie dotykając... a potem to on zasypiał, a ja cichaczem chlipałam w poduchę. Nie, nie pamiętam, jak to jest zasnąć z nim i czuć prawdziwą bliskość, taką z uczucia.
3. Gotowanie - jak ja lubiłam mu gotować! Mogłam godzinami w kuchni siedzieć. Nie mówię, pomagał mi w tym. Uczepiłam się nawet tego, że po rozstaniu powiedział, że tego mojego radosnego gotowania właśnie nigdy nie zapomni. Rzeczywistość? "Cenię Cię za to, że sama chcesz uczyć się łączyć smaki i przyprawy, ale może kiedyś przejdziemy się do mojej koleżanki, ona przestrzega fajnej diety, może to Ci pomoże". "Chodź dziś do knajpy, bo jak Ty zaczniesz gotować to zjemy za dwa dni". sad
4. Zakupy - jaki on ma super gust! Fantastycznie się ubiera, lubi zakupy, a ja lubiłam patrzeć jak on te zakupy robi. Ceniłam też to, że ze mną na te zakupy łaził, ja jako typowa baba długo łażę po sklepach, jemu nigdy nie brakło na to cierpliwości. Rzeczywistość? "Beze mnie nawet spodni nie umiesz wybrać". Brak słów, aż mnie złość nosi.

To tak tytułem wstępu, jak się rozkręcę, to tu wrócę wyładować terapeutycznie resztę takich bagaży big_smile Dziewczynki, która tam dziś bojowo nastawiona, zapraszam do zabawy. Uwalnia złość, oczyszcza i otwiera oczy!

13 479

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

Ups. Chłopców też, też zapraszam do zabawy! Przepraszam najmocniej za pominięcie smile

13 480

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

a ja znów poczułam, jak wszystko mnie dobija.. Byłam dzielna, wmawiałam sobie, że dam sobie radę i znów.. Znów zamącił mi w głowie.. Kupił mi perfumy na święta - nie przyjęłam, powiedział, że "coś do niego dotarło.." ehhhh.. nie dam się omamić, nie dam... choć coraz bliżej wyprowadzki, i jakoś szczęściem mimo wszystko mnie ta myśl nie napawa... sad

13 481

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

Wczesna, przyłączę się...
Bieganie- rzadko razem, bo od początku czułam, że nie jest tym zachwycony. Ale nawet gdy wychodził pobiegać ze mną to słyszałam tylko, że biegam jakbym kija połknęła.
Rolki- zawsze jeżdziliśmy porolkować razem, ale znów- ja w swoim, on w swoim tempie. No więc moje tempo było emeryckie, za słabo ugięte kolana, za mało wachlowania rekami na prawo i lewo. pod koniec usłyszalam, ze 'my' nie jezdzimy razem. ze razem jestesmy tylko w aucie, a potem on jezdzi osobno i ja jezdze osobno. pewnie mozna tu podciągnąć biegówki i łyżwy.
Wspinaczka- K wspinał sie srednio, ale wytrwale. Zawsze sie wkurzał, ze poddaje się, gdy moim zdaniem nie mam zasięgu, albo jakis przechwyt jest dla mnie akurat niewykonalny. Zawsze źle.
Fitness/ taniec - sport nieprawdziwy.
Gotowanie- lubił moją kuchnię, zresztą nie bez powodu [nie chwaląc się]. Ale zawsze stałam mu na drodze do szafki ze szklankami, albo kosza na smieci, sprawnosc i szybkosc wykonywania czynnosci kuchennych nazywał wprowadzaniem nerwowej atmosfery, zawsze tez był problem z herbatą/kawą - albo za zimna o kilka stopni, albo za ciepła, albo za mało cukru, albo za mało mleka. pod koniec: aniu, ty mi lepiej juz nie rób kawy. niby za gorąca była [mimo ze proporcje zachowane- ale powinnam była zrobić ją wcześniej, wtedy byłaby akurat-do-picia po skończonym obiedzie...]
Prowadzenie auta- nigdy nie było dobrze. ale chętnie korzystał, gdy trzeba było odwozić po alkoholu, nawet gdy byłam już w zaawansowanej ciąży.
Zakupy- w złej kolejności wykładałam na kasę i w złej kolejności wkładałam do toreb.
Łóżko - zasypialiśmy zawsze przytuleni. To się zmieniło gdy byłam w wysokiej ciąży. Najpierw [dobrowolnie] przeniosłam się na ziemię, bo miałam zwyczajowe w tym czasie problemy z zasypianiem i często latałam do WC, potem to on się przeniósł na ziemię i nie wrócił do wspólnego łóżka już nigdy. Wspólnego zasypiania i budzenia się brakuje mi bardzo.
Towarzystwo- nie miksował się, nie bywał ze mną nigdzie, ja przestałam bywać gdziekolwiek.
Rodzina- swoją gardził, z czasem zaczął gardzić moją. Jawnie. Naszą założył nie wiem po co...
itd...

13 482

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

AKEME "naszą" rodzinę też nie wiem po co założył.. sad Przed chwilą dzwonił, żeby zmienić wszystkie nasze płatności.. Ja płaciłam mieszkanie, internet, itd. On gaz, prąd.., było mniej więcej wszystkiego po równo.. Był tak miły, że zadzwonił mi wszystko pozmieniać.. (angielski), ale wiecie jak się teraz czuję..? jakby mój świat po raz drugi zsypywał mi się na głowę.. dłuuugo nie płakałam.. dziś znów czuję, że zaczynam pękać.. sad

13 483

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

Neecik, ja też już mam serdecznie dość samej siebie, bo znów mnie zaczyna znosić. Że już zawsze będę sama, pierdu-pierdu. Kurde, gdybym mogła, to bym samej sobie dała solidnego kopa w zad. sad

13 484

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

Hej, wywołana do tablicy i ja się przyłączę, wyrzucę z siebie to czego udawałam się nie zauważać, a co normalne nie było.

Jeżeli chodzi o gotowanie, to mu pasowało, zawsze najlepsze, pyszne, dobrze doprawione, od czerwca tego roku, już nie potrzebne, lepiej zjeść w knajpie ciepły obiad, on w szczególności polubił ostatnio szybkie przekąski.

Rodzina, moja zaczęła mu przeszkadzać, jeszcze na Święta Wielkanocne, do moich rodziców zwracał się mamo, tato, pod koniec roku, już nie darzył ich szacunkiem, nie miał ochoty do nich jeździć, chociaż raz na rok, zaczęły się kłótnie, wmawianie mi, że mój ojciec to tyran (bo jest stanowczy), moi rodzice traktowali go ja syna i tym bardziej nie są w stanie zrozumieć jego zachowania. Zawsze jak jechał w interesach w ich kierunku, to zawsze przyjeżdżał na kawę, obiad, teraz omija ich wielkim łukiem....
zaczął mi wypominać, że ja pochodze z pełnej rodziny, a on miał ojca, który go nękał, bo nie spełnił jego oczekiwań, ojciec też zostawił żonę z dzieckiem i ożenił sie z młodsza o 18 lat ;-)) coś w genach pozostaje.
Swojej matce ostatnio powiedział, że jej nienawidzę!!!! jest ciężka w obyciu, traktuje synka-jedynaka, jak jajo, co on powie tak ma być, ostatni rok, chyba pokazał jego prawdziwe oblicze w odzywkach i zachowaniu do niej, ale miłośc matki jest wielka i wiele zniesie.

Zakupy, uwielbiał i uwielbia nadal, zawsze ze mna jeździł i chodził jak baba, ja juz miałam momentami dosyć, bo nie lubie włóczyć sie bez sensu po sklepach, tylko wpadam po coś konkretnego i wychodzę, a on mógł godzinami wrrrrr, w tym roku już zakupów nie robił ze mną, tylko sobie kupował rzeczy, ukrywając czasami w samochodzie czy w szafie, abym nie widziała, chociaż nigdy nic mu w tym kierunku nie powiedziałam. Potrafił i potrafi sie ubrać, a obecnie im droższe i markowe tym lepsze.

Wyjścia do kina, spacery, wycieczki rowerowe, nigdy za nimi nie przepadał, zwłaszacza jak ja zaproponowałam, jak on miał ochotę na rower, to oczekiwał, że ja w danym momencie tez miałam. Kino go denerwowało, bo dużo ludzi, bo szeleszczą jedzeniem itp., spacer to nie dla niego...

Spacer z psem to musiał być wyjątkowy dzień, kiedyś przyprowadził mi drugiego, a więc miałam dwa, a on zaczął w tym momencie wyjeżdżać na tygodnie z domu to było ok.2 lat temu, więc sprawił sobie drugiego psa, ale opiekę zwalił na mnie....

Wakacje, wtedy i tam gdzie on chce być!!!!

Moi znajomi, od dawna olewani przez niego, jego znajomi najważniejsi, i cóż dawał im do zrozumienia że moi sa do d*** więc i ja zaczęłam się z tym źle czuć i tez przestałam do nich chodzić, i pewnie dlatego zostałam teraz sama, a poza tym oni sa kilkaset km ode mnie.

Potrafił narzucać swoje zdanie każdemu, p********* choleryk.

13 485

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

Witam. Bartek z Wrocławia. Zostawiany na tą chwilę przez żonę:) cóż tu więcej napisać

13 486

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia
bipo napisał/a:

Witam. Bartek z Wrocławia. Zostawiany na tą chwilę przez żonę:) cóż tu więcej napisać

Witaj Bartku z Wrocławia. Każdy męski punkt widzenia mile widziany. 'baw się' dobrze wśród nas...

13 487

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

ten d**** z którym spędziłam życie przez 15 lat, ma chyba problemy z pamięcią, obiecuje coś i po raz kolejny nie dotrzymuje słowa, szlak mnie już trafia, gdybym mieszkała bliżej, to zrobiłabym mu nalot w najmniej odpowiednim momencie

13 488

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

No w mojej obecnej sytuacji emocjonalnej dobra zabawa ma naprawde dziwny wymiar:)ale sie postaram:)
Ja powiem szczerze troche oczekuje damskiego punktu widzenia.

13 489

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

jestem i ja smile tylko nie wiem czy moje pisanie ma sens bo wszystko juz zostało opisane przez was smile jak juz kiedys pisałam czasem wydaje mi się że piszemy o tym samym facecie smile

poszalałam wczoraj na zakupach smile 3 sukienkii + buciki:) dziś miała byc bielizna ale z tym jeszcze poczekam hehe smile

13 490

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

nie daję najzwyczajniej rady.. ciężko jest.. trzeba się opamiętać.. znów wpadłam w dół, z którego ciężko mi wyjść.. wiem, że ten czas, co się już teraz zaczyna będzie moim najgorszym..  co mam zrobić? sad  Nowy Rok z przytupem.. zamącił mi niepotrzebnie znów w głowie.. byłam już gdzieś z boku i znów wróciło.. ale co wróciło..? wspomnienia za czym? już nawet to myślenie mi nie pomaga.. znów muszę znaleźć w sobie siłę.. ciężko.. naprawdę ciężko.. sad   czuję się totalnie do niczego...

13 491

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

AKEME tak w ogóle.. to zdążyłam zobaczyć, ze Ty z Rybnika.. ? smile no proszę.. smile

13 492

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

Znalesc nowego,gdyby to bylo takie proste,to czemu nie ale na zawolanie to nic nie ma.teraz ten sylwester,bedzie gorszy niz swieta.co tu robic,znow mam siedziec sama?nie chce tak.chce byc szczesliwa.pozdrawiam wszystkich,ktorzy znow maja dola jak ja

13 493

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia
czarna13711 napisał/a:

Znalesc nowego,gdyby to bylo takie proste,to czemu nie ale na zawolanie to nic nie ma.teraz ten sylwester,bedzie gorszy niz swieta.co tu robic,znow mam siedziec sama?nie chce tak.chce byc szczesliwa.pozdrawiam wszystkich,ktorzy znow maja dola jak ja

no czarna13711, dobrze to podsumowałaś, sylwester gorszy od świąt, teraz to już zupełnie sama będę...
też pragnę szczęścia czarna13711 i bardzo mi go brakuje (szczęścia), tym bardziej, że ktoś ze mną tak postępuje jak postępuje...

13 494

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

Bubble 13 masz jakis pomysl jak przetrwac tego sylwka,bo ja nie.isc spac o 18,by przespac to?a mialobyc tak pieknie mielismy na sale isc sie bawic a teraz moze on pojdzie z inna badz z ktoryms ze swoich ukochanych kolegow.juz nie moge sluchac,w tv w radiu piep...o sylku a ja sama

13 495

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

nie mam czarna13711, dzisiaj mam ochotę płakać, mam doła głębokiego jak krater,
wszędzie tylko reklamy o sylwestrze, ja pewnie spędzę sama w domu, nie mam ochoty sama nigdzie iść, wogóle nie mam ochoty na nic, dobija mnie już to wszystko, ten marazm, myślenie o nim, i jak spędza czas z nią, a ona w moim domu sie panoszy

13 496

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

Ale wiecie co dziewczyny nie jesteście same. Mi moja jeszcze żona powiedziała ze pierd... wszystko i idzie sobie do koleżanki, a na moje pytanie co z dzieckiem powiedziała że to mój problem i żebym coś wymyślił. Najchętniej to bym się upił ale na moje chyba szczęście nie mogę spożywać alkoholu choć w obecnej sytuacji nie wiem co się może stać.
Wiecie co może sobie właczymy skajpa i posiedzimy razem:)??

13 497 Ostatnio edytowany przez AKEME (2013-12-28 20:42:35)

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia
bipo napisał/a:

No w mojej obecnej sytuacji emocjonalnej dobra zabawa ma naprawde dziwny wymiar:)ale sie postaram:)
Ja powiem szczerze troche oczekuje damskiego punktu widzenia.

no to się wzajemnie uzupełniamy.

ja też będę w domu z dzieckiem. pobalujemy sobie, że ho, ho! Andrzejki online już były, może trochę gorzej wyszło niż się zapowiadało, ale tak to bywa... może sylwek online wyjdzie lepiej...

13 498 Ostatnio edytowany przez AKEME (2013-12-28 20:52:08)

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

Neecik, a tak, z Rybnika. pewnie wiele dobrego słyszałaś o tym miescie smile no a serio- to czemu pytasz? jesteśmy moze sąsiadkami?

Laseczki... tak Wam powiem. nie mam klimatu na bale. no nie mam. zwykle jest tak, że sylwester jest przereklamowany. jest taka presja, by było 'szampańsko' i 'wybuchowo' [już mi się niedobrze od tego bredzenia robi], ze jk juz sie impreza zbliza, to wychodzą kłótnie, spięcia, marudzenie i inni zabójcy dobrej zabawy. alkohol może zmywa kwaśność, ale i tak te imprezy sylwestrowe są rozczarowujące [powiało pesymizmem]

szczerze...? mam w najgłębszym poważaniu gdzie K spędzi tę noc, z kim ją spędzi i jak się bedzie bawił. ani mi się nie chce o tym mysleć. jesli uda mi się znaleźć jakieś jednoosobowe grono, które posiedzi ze mną [i Małym Krzysiem], to fajnie, jeśli nie- to nie będę płakać. noc jak noc. pójdę spać zaraz po tym jak Krzysio zaśnie. serio, przy rozsypanym w drobny mak życiu samotny sylwester to pryszcz.

13 499

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

AKEME,
jak Ty to robisz, że masz taką trzeźwość umysłu, że radzisz sobie z tym wszystkim?
ja się czułam lepiej jak była u mnie rodzina, ale już wszyscy pojechali i czuje sie strasznie samotna...

13 500

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

Podłącze się jak Ty to robisz?? chetnie skorzystam z twoich sposobów

13 501 Ostatnio edytowany przez AKEME (2013-12-28 22:35:41)

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

Wiecie co, to tak falami... też mi się ciągle zdarza że porycze sobie, ale to tak krótko.
Sama nie wiem. Czytam wpisy Uzytkow i one wszystkie są takie same. Te odczucia każdy ma identyczne, pomimo odmiennych kontekstów. I gdy staram się komuś coś doradzić, to jednocześnie podpinam samą siebie. To po pierwsze. Po drugie, może mi nie uwierzycie, ale ja właśnie zawsze byłam uważana za psychicznie słabą, ale 5 lat życia w związku z K, który był skrajnie niestabilny emocjonalnie zmusiło mnie do ustabilizowania się. Po trzecie interesuję się psychologią, sporo czytałam i okazuje się, że ta wiedza nie poszła w las. Po czwarte, mam bardzo wysoki poziom empatii, a to pomaga wbrew pozorom. Po piąte, ja też kiedyś zerwałam wieloletni związek na kilka miesięcy przed planowanym ślubem, też byłam tą jędzą, która komuś w tamtej chwili rozwaliła życie. Znam ten stan od drugiej strony, wiem jak się czuje osoba, która nie jest w stanie dłużej się oszukiwać co do swoich uczuć wobec partnera. A po szóste, to ja wcale taka mocarna nie jestem, też ciągle zaliczam dołki, wbijam się w kompleksy, etc.Tyle że jest jedna sprawa, która też daje mi kopa. K cały czas mi wmawiał jaka ze mnie jet sierota i prawie mu się to udało. PRAWIE.

13 502

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

Bipo taki facet jak ty zdarza sie jeden na milion.dzieki tobie moze zaczne wierzyc ze dobrzy faceci maprawde istnieja,bo jak narazie to kazdego uwazam za takiego jaki jest oficjalie niestety jeszcze moj maz.po nowym romu ide do adwokata,by pozew napisac boje sie tego bo bedzie wojna o wszystko

13 503

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

Czarna myślę że jest nas więcej. Ja czasami myślę ze jedną nogą jestem na marsie a jedną na wenus. Wychowywała mnie mama i podwórko co dało dość nietypiczną mieszankę człowieka który potrafi ryczeć jak bóbr (nie będę pisał jak baba:)) ale też potrafi walnąć w pysk (choć to można zrobić bez użycia siły). Tyle razy przejechałem się na kobietach że czasami myślę podobnie o kobietach jak Ty o swoim mężu. Jeśli chodzi o sylwestra to powiem szczerze że zaczynam się go bać.

13 504

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

Bubble13skad jestes?widze ze obie jestesmy tak samo zniszczone,tym wszystkim.ja jestem szczesliwa,bo mysle,ale juz nie placze,najgorsze mam za soba.tylko ten sylwester znow dobije mnie na maxa.dzis sie dowiedzialam ze dom w ktorym mieszkalismy,o ktorego dbalam,cala kase wkladalam zrobil sie melina.wszyscy jego kumple z ktorymi pije spia.az sie boje po reszte rzeczy jechac,bo pewnie wszystko zniszczone.

13 505

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

Witajcie,
podczytuję Was i postanowiłam napisać.
Moją historię już na tym forum opisałam. Trochę się u mnie pozmieniało,w maju musiałam się wyprowadzić z synem z domu niedoszłej teściowej do mamy,ponieważ jej syn tak wariował,że mógłby krzywdę nam zrobić.
Tak więc od maja mieszkaliśmy z synkiem 2 letnim u mojej mamy w jej pokoju,zostałam bez grosza(sprzedałam mieszkanie a za pieniądze ze sprzedaży wyremontowałam dom niedoszłej teściowej) i w zasadzie bez pracy(byłam na stażu od lutego).
Dzisiaj wynajmuje kawalerkę,pracuje bądź co bądź w markecie ale praca jest smile pewnie założę sprawę o zwrot pieniędzy (ponieważ teściowa nie poczuwa się żeby oddać w miarę szybko, najlepiej za 10 lat).
Słuchajcie głowa do góry,jest ciężko,pewne fakty trzeba "odchorować" ale z każdym dniem jest coraz lepiej!

13 506

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

hej Anka. Miło Cię powitać. Wrzuć tu trochę optymizmu, przyda się nam wszystkim.

13 507

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia
czarna13711 napisał/a:

Bubble13skad jestes?widze ze obie jestesmy tak samo zniszczone,tym wszystkim.ja jestem szczesliwa,bo mysle,ale juz nie placze,najgorsze mam za soba.tylko ten sylwester znow dobije mnie na maxa.dzis sie dowiedzialam ze dom w ktorym mieszkalismy,o ktorego dbalam,cala kase wkladalam zrobil sie melina.wszyscy jego kumple z ktorymi pije spia.az sie boje po reszte rzeczy jechac,bo pewnie wszystko zniszczone.

Czarna13711, ja obecnie mieszkam w Warszawie i chyba niestety będzie mi dane tutaj pozostać, jeszcze długi czas, od nowego roku miałam zamieszkać w Krakowie, ale jego plany od roku były zupełnie inne, o czym zapomniał mi powiedzieć...

13 508

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

Hej Aniu0208,
witaj, podpinam sie pod wypowiedź AKEME, wrzuc tu troche optymizmu, bo to ciężki okres świąteczno-sylwestrowy dla nas...

wiecie co dziewczyny, ja ten rok musze szczególnie pożegnać, bo nie chcę jego powtórki, chce aby 2014 był cudowny, chcę ułożyc sobie zycie....

13 509 Ostatnio edytowany przez AKEME (2013-12-29 11:31:31)

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia
bipo napisał/a:

Czarna myślę że jest nas więcej. Ja czasami myślę ze jedną nogą jestem na marsie a jedną na wenus. Wychowywała mnie mama i podwórko co dało dość nietypiczną mieszankę człowieka który potrafi ryczeć jak bóbr (nie będę pisał jak baba:)) ale też potrafi walnąć w pysk (choć to można zrobić bez użycia siły). Tyle razy przejechałem się na kobietach że czasami myślę podobnie o kobietach jak Ty o swoim mężu. Jeśli chodzi o sylwestra to powiem szczerze że zaczynam się go bać.

Bipo, ja bardzo przepraszam, że o to Cię pytam, jak nie będziesz chciał, to mi nie odpowiesz. Zainteresowało mnie, że wychowywała Cię mama. A co z tatą? Był? choć przez chwilę, albo choć raz na jakiś czas? Mój już niemalże-ex niby chce bywać u syna, ale zasadniczo to ja będę go wychowywać i już się zaczynam zastanawiać jak to zrobić, aby mimo niepełnej rodziny jednak nie zrobić z niego wrażliwca, któremu ciągle będzie pod górkę. Nie chcę też, aby wyszedł z niego maminsynek, no i oczywiście w drugą stronę, nie chcę aby swoje dzieciństwo wspominał jako same obowiązki. Jak oceniasz, czy brak/nieobecność ojca bardzo na Ciebie wpłynęła? Jak w ogóle 'oceniasz' swoją mamę... jeśli wolno spytać, jesteś z Niej dumny, że dała radę, czy może inaczej to widzisz? Wybacz, że tutaj zadaję takie pytania. Mam w perspektywie samotne macierzyństwo i chciałabym zminimalizować ilość błędów wychowawczych, żeby mój syn miał szansę czuć się 'normalny'...

13 510

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

Bibo taki facet jak ty to skarb.matka twojego dziecka to kretynka,se cie nie docenia a ty zle robisz,ze ciagle jej ustepujesz.jestes jak ja w meskim wydaniu

13 511

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

AKEME - bo ja również jestem z Rybnika... smile co do pytań o samotne macierzyństwo sama się podpinam...

13 512

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia
neeecik666 napisał/a:

AKEME - bo ja również jestem z Rybnika... smile co do pytań o samotne macierzyństwo sama się podpinam...

ale Ty w UK siedzisz chyba? dobrze pamiętam?

13 513

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

Cześć wszystkim po świątecznej przerwie.

Ściskam wszystkich dobitych po Świętach. Pocieszmy się wspólnie, że następnym razem będzie niebo lepiej big_smile Myślę, że już nawet Święta Wielkanocne będą w miarę w porządku.

Właśnie wróciłam do domu po krótkim wyjeździe z rodziną. Święta spędziłam w bardzo wspierającym towarzystwie, ale bardzo dobił mnie w ich trakcie smutek... Chyba wchodzę w fazę żałoby... i jeszcze ten rodzinny czas.

Wigilię spędziłam u kuzynki, która jest jedną z moich najlepszych przyjaciółek. Było dobrze, aż do momentu kiedy o 18 A przyszedł po dzieci. Jak tylko drzwi się za nimi zamknęły ogarnęła mnie taka rozpacz i smutek, że dłuższą chwilę nie mogłam się uspokoić. Dobrze, że w miedzy czasie przyszła moja siostra i po prostu ze mną była razem z kuzynką...

Brat mi na karteczce prezentowej napisał "Dla NIEZNISZCZALNEJ .... od Aniołka". Takie miłe smile Włożyłam ją do portfela i będę sobie patrzeć jak mi będzie gorzej/smutniej. W czasie całych świąt nie spałam sama w domu smile:) Dobrze mieć ludzi, którzy Cię wspierają...

Pojutrze zabieram się z dziećmi na imprezę do dzieciatych znajomych razem z kuzynkami, siostrą i ich rodzinami. Prawdziwy Kinder bal wink Będzie dobrze! Byle w Nowy Rok wejść z optymizmem...

13 514

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

ma to bardzo duże znaczenie, że jest ktoś przy Tobie w chwilach takich jak Święta czy Sylwester, jednak ten czas powinno spędzać się razem, ja przez Święta miałam u siebie moja rodzinę 6 osób i było super...ani jedna łza w tym okresie czasu mi nie spadła, ale wczoraj powrócił gorszy nastrój, bo wszyscy wyjechali i znowu jestem sama...a sylwester za pasem i na pewno muszę dać kopa temu 2013, a w 2014 wejść z uśmiechem na twarzy ....

13 515

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

ja sylwka spędze w domu ale to akurat nic nowego  sad napewno tu zajrze no chyba że się wcześniej upije na smutno sad

13 516

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

bubble, pewnie, że powinno się spędzać razem. Dlatego właśnie się tak w Wigilię rozkleiłam i całe święta było mi smutnawo. Niestety jest jak jest i trzeba sobie jakoś radzić, przynajmniej próbować...

Ja na szczęście rodzinkę mam tuż obok, zawsze mogę na nich liczyć. Nie czuję się sama nawet po Świętach. No i dzieci, które również trzymają mnie przy życiu. Nawet jak jestem w domu to mam sporo do roboty wink

Trzymaj się! smile

13 517

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

Anulka12,
ja też jestem w domu sama, ale musimy kopnąć z całych sił 2013, a przywitać uśmiechem 2014, on musi być lepszy inaczej być nie może, po prostu nie może

13 518

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia
anulka12 napisał/a:

ja sylwka spędze w domu ale to akurat nic nowego  sad napewno tu zajrze no chyba że się wcześniej upije na smutno sad

Anulka - naprawdę nie możesz czegoś wykombinować? Ja to bym chyba nawet się z ludźmi z pracy wolała się umówić byle nie być sama... Żal mi, że będziesz musiała siedzieć w domu...

Ściskam mocno!

13 519

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia
bubble13 napisał/a:

Anulka12,
ja też jestem w domu sama, ale musimy kopnąć z całych sił 2013, a przywitać uśmiechem 2014, on musi być lepszy inaczej być nie może, po prostu nie może

Sylwester wspierających dusz online? To może wypalić smile

13 520

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia
Mychanka napisał/a:
bubble13 napisał/a:

Anulka12,
ja też jestem w domu sama, ale musimy kopnąć z całych sił 2013, a przywitać uśmiechem 2014, on musi być lepszy inaczej być nie może, po prostu nie może

Sylwester wspierających dusz online? To może wypalić smile

ja tu będę. w razie czego służę swoiście pojmowanym poczuciem humoru.

Posty [ 13 456 do 13 520 z 14 840 ]

Strony Poprzednia 1 … 206 207 208 209 210 … 229 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026