flogger napisał/a:Witajcie dziewczyny o wielkich sercach 
Chwile mnie tu nie było tzn. nie pisałem nic ale zaglądałem. U mnie bez zmian, zainicjowałem w międzyczasie jeden dyplomatyczny kontakt z ex via sms nawet odpisała ale nie było widać że jej cokolwiek zależy a już miesiąc minął więc raczej olała sprawę, wspomnienia po głowie krążą, bycie samemu zaczyna coraz bardziej dobijać, poznać kogoś nowego nie taka prosta sprawa i jest też obawa że to nie będzie ta była (chociaż czasem miałem jej dość) ogólnie patowa sytuacja pewnie jeszcze trochę wody musi upłynąć, najgorsze że gdzieś tam głęboko mam jeszcze nadzieję że jej sie odwidzi.
Czytałem że wróżby planujecie to wywróżcie mi też coś ciekawego, najlepiej ślub w przyszłym roku z moją ex
i życie długie i szczęśliwe. Eh co ja tu opowiadam sam w to nie wierze.
Hej flogger, czemu sie juz tak rzadko odzywasz? brakuje mi troche tego meskiego podejscia...
Wiesz, na moje oko to ta Twoja ex Cie bardzo wykorzystywala, oderwij sie od niej, nie mysl ze marzysz tylko o slubie z nia. Dlugie i szczesliwe zycie oczywiscie, ale moze u boku kogos innego, kogos kto bedzie na Ciebie zaslugiwal i doceni Twoja milosc!
Ogladalam (znowu) wczoraj film "Sekret", ogladaliscie? ja mysle ze cos w tym jest, najwazniejsze jest nasze nastawienie, nasza aura, nasze uczucia zwlaszcza do samego siebie. Prawo przyciagania rzeczy i ludzi takich jacy sami jestesmy i myslimy o sobie. Popatrzmy na siebie z boku, kto bedzie chcial takiego smutasa ktory ciagle zyje nadzieja bycia z ex, ktory idzie ulica z glowa spuszczona na dol, ktory nie cieszy sie z zycia i sam siebie uwaza jako wraka czlowieka???
Spotkaly nas okropne rzeczy, nasze uczucia, wszystko na czym najbardziej na swiecie nam zalezalo zostalo podeptane, wrzucone do smietnika. Znalezlismy sie w najwiekszym bagnie, ale teraz musimy sie z niego podniesc, nie ma innej mozliwosci. Ale dopiero wtedy gdy docenimy siebie i nasze zycie, bedziemy zyc w zgodzie i szczesciu sami ze soba, spojrzymy na siebie z boku i pomyslimy, oo ta osoba jest szczesliwa, to wtedy przyciagniemy do siebie takie samo szczescie. I tylko wtedy bedziemy gotowi na nowy zwiazek. A jesli jest nam jeszcze kiedys pisane wrocic do naszych ex, to tylko wtedy bedzie na to odpowiednia pora. Bo zwiazek musi byc oparty na dawaniu szczescia ktore nosi sie w sobie, a nie kurczowego trzymania sie drugiej osoby, bez ktorej uczuc nie mozemy dalej zyc ani funkcjonowac. Wchodzenie w zwiazek (nowy lub stary) w takim stanie psychicznym nie przyniesie nic dobrego.
Docenmy drobne rzeczy wokol siebie, musimy przejsc najpierw przemiane wewnetrzna, a potem zaczac naprawiac nasze zycie.