Cześć wczesna 
Łe no 9 miesięcy (będę tam za 4 miesiące) to sporo czasu.Ile byliście ze sobą? Nie wartso,na prawdę nie warto trzymać przy sobie kogos,kto nie chce,lub nie wie czy chce z nami być. Tego kwiatu jest pół światu kochana,ułożysz sobie zycie zobaczysz ! Tylko trzeba być bardzo czujnym i nie dawać sobą pomiatać,nie latac wkoło chłopów,niech to oni się pomęczą,postarają o nas. Gdy zapytałam czy kocha tamtą czy mnie-odpowiedział ze trudno mu powiedzieć. Poeiwedzialam mu ze gdy ktoś się zastanawia czy kocha,to znaczy ze nie kocha.i rzuciłam słuchawką. Od tego czasu nie ma go w moim życiu,myślę co jest w danej chwili.Mam wspaniałą córkę, zdrową,ja tez jestem zdrowa,mam rodzicow z którymi mieszkam i którzy mi pomagają.Rodzeństwo tez mam i czego chcieć więcej. Kreatury która niszczy nam zycie,byleby tylko był? Mieszkam obok malego miasteczka,wszyscy już huczą, dowiaduje się dopiero teraz rzeczy o których nie miałam pojęcia. Wszyscy mowia ze dobrze zrobiłam ze to palant. Jego dobiła szara rzeczywistość.Male dziecko, w nocy płacz, zero imprez, na wakacjach nie byliśmy tez,choc w lipcu mama pwoiedziala ze nam zasponsoruje wypad na weekend i sami pojedziemy,corka będzie z babcią.Ale nei zdarzylismy wyjechać bo się to wszystko posypało. Teraz miało nam się zacząć zycie,córka jest większa,andrzejki, zabawy, sylwester, nawet nieraz na dyskoteki,przeciez mam dopiero 25lat. Ale nie...posypało się.Jestem sama i zal mi dupsko sciska gdy widze na fejsie u znajomych ze dają fotki z imprez,z wesel z wieczorków,ze spotykają się razem a ja wciąż sama w domu i jedynie pojadę na miasto zrobić spożywcze zakupy... Ale tak musiało być,głowa do góry, będzie lepiej, za rok na pewno nie, ale za dwa lata może poznam kogos z kim pójdę na andrzejki
może będę szczęśliwa,oby Bóg dał. Boje się tego ze jestem za mloda na rozwódkę. Rozwódka to jeszcze ale mam dziecko i boje się ze każdy facet w wieku do 30 lat nie będzie tego bagażu chciał. Oni teraz tylko imprezy itd. a ja nie będę wciąż dziadkom dziecka zostawiać. Jak się było panną to mogłam wychodzić gdzie chciałam,do clubu wieczorami, do kina itd. itd. a teraz ? Facet będzie akceptowal wieczór w trójkę? Musi jeśli nie to wypad.Nie pozwole by ktoś skrzywdzil moje dziecko lub go nie akceptował. Przyjdzie wiosna kobietki,będzie lepiej ,nie znacie dnia ani godziny kiedy poznacie kogos nowego.Ale najpierw musicie się uporac z własnymi myślami, by poznając kogos nowego,nie myslec o byłym.Trzeba myslec o tym co jest teraz ,bron Boze o tym co było a o tym co będzie,mozna ale pozytywnie oczywiście
Ja jestem taka ze mi na przykład nie przeszkadza to ze widze jego zdjęcia gdy pokazuje córce, na kompie mam nadal wszystkie nasze fotki.Nie jestem jakby to powiedzieć....sentymentalna. Mama mówi ze mnie podziwia,siostra też. Wiadomo ze są dni gorsze ale jestem tego zdania,ze wychodząc gdzies ubieram się ładnie,maluję i wyglądam super. A niech wie co stracił przez wlasna głupotę.Nie jeden mu mnie zazdroscil, a o tej która zburzyla nasz związek mówia ze w porównaniu ze mną to masakra. Nigdy mu się takie kobiety nie podobały ale widać zmienil gusta. Bądźcie silne !!!!!!!! Nie jedna po kilkunatu latach malzenstwa i po rozwodzie znalazła kogos i jest z nim szczesliwa. Przeciez to możliwe !!!!!!
AKEME ja nie wiedziałam nawet ze istanieje takie cos jak uzależnienie od sportu !! Rozumiem zaczęła go szczuć,wredne babsko.Ale on nie mogl się leczyć ? Mój jest uzależniony od hazardu i gral trzy lata a ja nic nie wiedziałam,a to dobre. oszukiwal na wypłatach i na lewo zarabial a do domu nie przynosil tego. Teraz niby się leczy...Wątpie ze z jego charakterem wygra tą walkę...
Aha wczesna...Ty nie widzialas swojego pół roku.. Tez bym tak chciała. Jestem na niego zdana co tydzień bo przyjezdza po córkę. Najlepiej jakby gdzies wyjechal i bylby spokoj. Ale mimo to wiem ze musze go widywać i tak być musi.Nic nie poradzę. Nie można walczyc z wiatrakami
Ile razy jak ją przywozil w sobote wieczorem to przyjezdzal odwalony i pewnie jechal na impreze. Lata wszędzie gdzie się da a ja w domu
ale mam przewagę taką że mam dziecko non stop a on raz na tydzień. Niech lata aż się kiedyś rozerwie.