netkobietyWszystkie działy
Rozstanie, flirt, zdrada, rozwód

Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

14 839 odpowiedzi786 374 wyświetleniazałożony przez hera.1, 24.02.2013

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

Strony Poprzednia 1 … 193 194 195 196 197 … 229 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 12 611 do 12 675 z 14 840 ]

12 611

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

a duży ten sierściuch?

12 612

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia
AKEME napisał/a:

a duży ten sierściuch?

sierściuch jest roczniakiem, wulkanem energii, i wazy 30 kg no to duży i ciężki

12 613

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

eeee ja takie lubie smile

12 614

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

czesc dziewuszki, czytam sobie jak wam tam minal dzisiejszy dzionek. Ja jestem calymi dniami w pracy wiec jest OK, nie mam duzo czasu na myslenie. Milo ze organizujecie sobie spotkanie, mysle ze to forum przynosi same korzysci, mozna sie wyplakac, wygadac, dostanie sie dobra rade, pocieszenie, i jeszcze pozna przyjazne dusze.

Jesli chodzi odbieranie rzeczy, to ja na 100% nie bede wtedy w domu jak on bedzie mial zamiar je odebrac. Ma juz wszystko popakowane w pudla, tylko jakies wieksze typu rower stoja na wierzchu, troche bedzie mi ich brakowac...
Ale wiem ze spotkanie z nim rozdrapaloby powolutku gojace sie rany, a jeszcze wynoszenie rzeczy to takie symbliczne, a ty tylko siedzisz i patrzysz jak on zabiera ci caly twoj swiat...

12 615

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

no to podtrzymujmy temat, a po nowym roku może nam sie uda zorganizowac jakieś male spotkanko

12 616

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

OK, może za wcześnie na jakiekolwiek szczegóły w tej chwili. Może wstępnie ustalmy któryś weekend stycznia i jak będzie tak daleko, to będziemy myśleć co z sierściuchem i Małym Krzysiem... A sierściuch pewnie ma jakieś imię... jakie? My mieliśmy 2 koty - Kasztana i Szyszkę. Kasztan - mainecoon ważył około 7,5 kg, Szyszka- dachówka 4 kg. Super koty... Teraz ma je jeszczemąż. Ja mam Małego Krzysia.

12 617

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

Karteczko, dobre posunięcie. Po co na to patrzeć... Niesamowite jest, jak po pewnym czasie mieszkania bez byłego zaczyna powoli wchodzić w krew. Przypominasz sobie, jak to było, gdy on tu był i to jest takie... odrealnione.

12 618

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia
AKEME napisał/a:

OK, może za wcześnie na jakiekolwiek szczegóły w tej chwili. Może wstępnie ustalmy któryś weekend stycznia i jak będzie tak daleko, to będziemy myśleć co z sierściuchem i Małym Krzysiem... A sierściuch pewnie ma jakieś imię... jakie? My mieliśmy 2 koty - Kasztana i Szyszkę. Kasztan - mainecoon ważył około 7,5 kg, Szyszka- dachówka 4 kg. Super koty... Teraz ma je jeszczemąż. Ja mam Małego Krzysia.

jak kocham wszystkie stworzenia, mój roczniak to Bąbel, albo wołam na niego Bubel, a mainecoona miała moja koleżanka, piękne kociaki

12 619

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

no w sumie jest w tym jakis sens, aby podczas pakowania wyjść, ale mam przeczucie, że jutro to nie nastąpi, że wykręci sie brakiem czasu, brakiem transoportu...

szczerze wazne dla mnie w tej chwili jest, aby załatwić sprawy finansowe, wtedy wiem na czym stoję... a potem z górki, jak będzie po mojej mysli

12 620 Ostatnio edytowany przez AKEME (2013-11-26 21:58:12)

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

I już wiem dlaczego Bubble smile

Ja u Ciebie widzę niesamowity postęp smile Bardzo dobrze...

12 621

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

AKEME,
a jak tam Mały Krzyś się miewa, śpi już, czy łobuzuje....
miewa jeszcze kolki, czy już lepiej?

12 622

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia
AKEME napisał/a:

I już wiem dlaczego Bubble smile

a to chyba tak samo od siebie przyszło....

12 623

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

Mały Krzyś nie śpi, ciężko go uśpić. Zaraz zapodam mu rumianek, zobaczymy czy wypije, czy będzie pluł. Coś mi stęka. Ale jest jakby lepiej z tymi kolkami. Już tak nie wrzeszczy, trochę dłużej w nocy przesypia. Wczesniej budzenie co 2h, teraz rzadziej... Oby się wyregulował...

12 624

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia
AKEME napisał/a:

Karteczko, dobre posunięcie. Po co na to patrzeć... Niesamowite jest, jak po pewnym czasie mieszkania bez byłego zaczyna powoli wchodzić w krew. Przypominasz sobie, jak to było, gdy on tu był i to jest takie... odrealnione.

Masz racje Akeme. Czasem to takie odlegle, jakby sen...
Czesto sobie wyobrazam jak by to bylo jakby on tu byl. Co by powiedzial. Mam takie dziwne uczucie jak wracam do domu ze moze jednak nie wszystko lezy na swoim miejscu, moze ktos zostawil mi liscik na stole albo zabrudzil jakis talerzyk (tylko ze on nie ma juz kluczy od domu wiec to niemozliwe). A potem widze ze wszystko jest tak jak zostawilam to przed wyjsciem, nic sie nie zmienilo sad Wieczorem jak zasypiam, patrze na to puste miejsce obok, nie mam na kim polozyc nogi (zawsze tak zasypialam)...
I zasypiam skulona w kłębek...

12 625

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia
AKEME napisał/a:

Mały Krzyś nie śpi, ciężko go uśpić. Zaraz zapodam mu rumianek, zobaczymy czy wypije, czy będzie pluł. Coś mi stęka. Ale jest jakby lepiej z tymi kolkami. Już tak nie wrzeszczy, trochę dłużej w nocy przesypia. Wczesniej budzenie co 2h, teraz rzadziej... Oby się wyregulował...

Ja własnych dzieci nie mam, ale jak moja siostra miała dzidzie to przez rok sie nią zajmowałam, wydaje mi się, że dzieci niesamowicie wyczuwają wszystkie sytuacje stresowe, i myslę, że u Ciebie tez tak jest, jak sie sytuacja uspokoi to i Mały Krzyś sie uspokoi. Moja siostrzenica walczyła z kolkami do 9 miesiaca, i dawała nam w kość.

Mały Krzysiu, teraz komunikat do Ciebie, daj mamie się wysypiać i sam słodko śpij maleństwo.

12 626

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

ach te wspomnienia ...bolą ...ja mam dzis dzień płaczu nie wiem dlaczego tak mi se zebrało sad

12 627

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

Hej Kochani pojawiłam sie jako Wróżka Bajuszka, to sobie poimprezujemy.
Będa wróżby andrzejkowe, lanie woskiem, wszystko będzi,e ale tylko dobre wróżby ode mnie wychodzą.
Ja na sobotę zakupuję winko, spędze sobie samotnie wieczór andrzejkowy... no nie calkiem samotnie z sierściuchem, ale będzie cudownie.....

12 628

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia
bubble13 napisał/a:

Hej Kochani pojawiłam sie jako Wróżka Bajuszka, to sobie poimprezujemy.
Będa wróżby andrzejkowe, lanie woskiem, wszystko będzi,e ale tylko dobre wróżby ode mnie wychodzą.
Ja na sobotę zakupuję winko, spędze sobie samotnie wieczór andrzejkowy... no nie calkiem samotnie z sierściuchem, ale będzie cudownie.....

prosze wywroz mi cos dobrego... Co mnie czeka?? Co bedzie z nami za rok o tej samej porze? bedziemy szczesliwymi kochanymi i kochajacymi kobietami?

12 629

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

ja tez chce dobrą wróżbe

12 630

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

Ja tez, ja tez, pamietaj tez o mnie smile

12 631

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

w piątunio wróżymy dziewczynki, aby sie spelniało w wieczór andrzejkowy

uwaga!!! przygotowac miskę, klucz z dużą dziurka i gorący wosk
zabawa jak za dawnych lat... i to jest cudowne

12 632

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

Karteczko, powiem Ci, że znajome rzeczy piszesz. Jak mi się czasami zdarza wracać do domu, to moment otwierania drzwi bloku jest tą chwilą, w któej wiem, że wracam do pustego. I gdy się kładę spać, to już nie słyszę dobranoc i nie mam komu powiedzieć dobranoc. Czasami też, gdy sąsiadki mi przynoszą jakieś ciasto, to od razu mam skręt, że gdyby nadal był z nami to podzieliłabym je na pół. I tak to sobie krąży... ale coraz rzadziej wyciska łzy.

Bubble, wiem, że dzieci chłoną emocje. Niestety... Najgorzej było jeszcze w ciąży, bardzo bywał nerwowy w środku. Ale na szczęście uśmiecha się też dość dużo i to daje radość... A jeżeli chodzi o Andrzejki, to ja niestety wina jeszcze nie mogę (no chyba że do soboty wyschną mi cycuchy), ale wosk bym sobie polała. A potem wymienimy się cieniami smile

12 633

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia
flogger napisał/a:

Ja tez, ja tez, pamietaj tez o mnie smile

oczywiście, nie zapomnę, zamilkłeś chwilowo, nie było Cię....

co tam sobie porabiasz?

u mnie zimno, juz -4 brrrr, rano skrobanko szybek się zapowiada

12 634

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia
AKEME napisał/a:

Karteczko, powiem Ci, że znajome rzeczy piszesz. Jak mi się czasami zdarza wracać do domu, to moment otwierania drzwi bloku jest tą chwilą, w któej wiem, że wracam do pustego. I gdy się kładę spać, to już nie słyszę dobranoc i nie mam komu powiedzieć dobranoc. Czasami też, gdy sąsiadki mi przynoszą jakieś ciasto, to od razu mam skręt, że gdyby nadal był z nami to podzieliłabym je na pół. I tak to sobie krąży... ale coraz rzadziej wyciska łzy.

Ja tez tak mam, ta cisza, pustaka, przeraża....
moje dotychczasowe życie było pełne wrażen, non stop ruch, wyjazdy, imprezy, zycie na walizkach.....
gdzie jesteś moje szczęście,
gdzie Cię spotkam...

AKEME napisał/a:

Bubble, wiem, że dzieci chłoną emocje. Niestety... Najgorzej było jeszcze w ciąży, bardzo bywał nerwowy w środku. Ale na szczęście uśmiecha się też dość dużo i to daje radość... A jeżeli chodzi o Andrzejki, to ja niestety wina jeszcze nie mogę (no chyba że do soboty wyschną mi cycuchy), ale wosk bym sobie polała. A potem wymienimy się cieniami smile

strzelisz sobie mineralkę niegazowaną, a Małemu Krzysiowi rumianeczek,
a ja wypiję "delikatnie" za Wasze zdrowie i szczęście

12 635

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

no i proszę, znów zaczyna się impreza online, a ja muszę spadać... Krzyś zasnął wreszcie, to i mama musi walnąć w kimano. Jutro sobie poczytam. A tymczasem dobrej nocy Wam życzę...

12 636

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia
AKEME napisał/a:

no i proszę, znów zaczyna się impreza online, a ja muszę spadać... Krzyś zasnął wreszcie, to i mama musi walnąć w kimano. Jutro sobie poczytam. A tymczasem dobrej nocy Wam życzę...

Śpijcie dobrze, do usłyszenia ;-)

12 637

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

jakos mi dzis tak smutno sad zawsze myslalam ze MY razem jestesmy jacys tacy wyjatkowi, ze tylko my potrafimy sie naprawde zrozumiec. Najgorsze jest to ze ON byl moim najlepszym przyjacielem i razem z miloscia stracilam tez bratnia dusze sad(((
Dobrej nocki

12 638

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

Przeanalizowalam sobie okresy mojej psychiki po tym co sie stalo:

1) okres szoku i rozpaczy (przeplatany z blaganiem o powrot), objawy: ciagly nieustanny placz, wycie
2) okres zawalenia sie calego swiata, żalu
3) okres otępienia, objawy: nic-nieczucie
4) okres nienawisci do niego
5) okres swiatelka w tunelu, objawy: poczucie wlasnej sily, ze dam rade, przetrwam to
6) okres tesknoty, objawy: wybaczenie mu wszystkiego co zrobil, ogromna teskona za nim, pragnienie jego przytulenia

jaki bedzie kolejny okres...?

tak strasznie mi go brakuje sad

12 639

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

dzien dobry smile moze dzis bedzie lepszy dzien tego wszystkim życzę smile

12 640

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia
zapisana_kartka napisał/a:

Przeanalizowalam sobie okresy mojej psychiki po tym co sie stalo:

1) okres szoku i rozpaczy (przeplatany z blaganiem o powrot), objawy: ciagly nieustanny placz, wycie
2) okres zawalenia sie calego swiata, żalu
3) okres otępienia, objawy: nic-nieczucie
4) okres nienawisci do niego
5) okres swiatelka w tunelu, objawy: poczucie wlasnej sily, ze dam rade, przetrwam to
6) okres tesknoty, objawy: wybaczenie mu wszystkiego co zrobil, ogromna teskona za nim, pragnienie jego przytulenia

jaki bedzie kolejny okres...?

tak strasznie mi go brakuje sad

Ajj się porobilo..mam nadzieję, ze nie zgłosiłam Twojego wpisu, bo oczywiście palcem trafiłam  nie w to co chciałam. .

Wracając do Twoich stanów to są takie cegiełki odbudowy psychicznej:
zaprzeczenie, lęk, adaptacja, samotność, przyjaźń, wina, odrzucenie, żal, gniew, odpuszczenie, poczucie własnej wartości, przejście, otwartość, miłość, zaufanie, relacje, seksualność, poczucie celu i na końcu upragniona wolność. .


A co do mnie..widziałam się wczoraj z M..spędziliśmy ze sobą prawie 12 godzin!!!
Co robiliśmy? Byliśmy w kinie, na zakupach, potem pojechaliśmy do niego na drinka..
Ale z tego wszystkiego i tak guzik wyjdzie..on mnie tak kocha, tak mu na mnie zależy,
byłam jego pierwsza miłością, kazdego dnia o mnie myśli i nie może zapomnieć i tak dalej,
ale już tyle razy próbowaliśmy ja się nigdy nie zmienię bla bla bla..

No i dupa..

12 641

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

Hej,

Jestem tu od wczoraj. Sprawa świeża - 1,5 tygodnia. Mąż się wyprowadził w niedziele.
Strasznie cierpię jak na razie. Szczegóły w moim osobnym poście...

Bubble mnie tu nakierowała, poczytałam trochę i będę się tu wyżalać wink

Ja narazie w fazie smutku, dobijającego, przytłaczającego. Uch, wiele etapów jeszcze przede mną...
Wczoraj jak się widzieliśmy uczucie złości na niego się również pojawiło. Głównie z powodu nie odrobionego zadania domowego syna i późnej pory - myśle, że bardziej sytuacyjnie.

Dziś po odwiezieniu dzieci do szkoły, przedszkola znów wrócił bardzo drażliwy temat mojej rodziny i jego mamy. Otóż jego mama wymyśliła, żeby się Mikołajkowo spotkać u niej na obiadku w komplecie, wliczając w to moich rodziców. Cóż za pomysł! Zgodziliśmy się, że do tego nie dojdzie ale temat mojej mamy wrócił (podejrzewa ją o zastraszanie jego nowej kobiety i zarysowanie NAM!! auta). Nie muszę chyba mówić, że to absurd kompletny. Muszę jak najskuteczniej unikać tego tematu, bo to przynosi tylko zaostrzenie sytuacji.

12 642

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

Witaj Mychanka!

U mnie dzisiaj zimno, brrrrrr, krajobraz jak z Marsa, wszystko dookoła siwe

12 643

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

Karteczko, jakież to znajome. Jedyne czego u mnie nie było, to błagania w pierwszej fazie i nie mam fazy nienawiści. A teraz, zamiast myśleć jaka będzie kolejna faza, to może pomyśl za co możesz być wdzięczna losowi. Czasami to będzie absolutny banał, w stylu 'mam gdzie mieszkać', etc. (choć przy głębszym zastanowieniu się dach nad głową to nie banał), a czasami konkretny uśmiech losu. Wtedy 'oduśmiechnij' się do niego. Powiem Ci, że niemal od początku staram się tak robić, choć dla mnie też to nie zawsze jest wykonalne. Przykładowo, 3 m-ce temu, jak byłam w głębokiej rozpaczy: na porodówce okazało się, że akurat ma dyżur 'mój' lekarz i 'moja' położna. A mogła być tam jakaś wredna, znudzona wrzeszczącymi rodzącymi wyjadaczka. To był w tej całej czarnej dupie, w jakiej się znalazłam nieprawdopodobny uśmiech losu. Dwa tygodnie temu: zadzwoniła do mnie właścicielka fitness clubu, że ma zajęcia do obstawienia. Idę za ciosem, nie wiem co mi przyniesie ta karta, mam cholerną tremę przed dzisiejszymi zajęciami. Ale pójdę tam, bo uważam, że to kolejny uśmiech losu. I tak dalej... Musimy szukać pozytywów, by nie dać się zwariować... Oczywiście są też dni, że siedzę sobie w dziurze i samobiczuję się. Życie...

12 644

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

Dużo pozytywnych myśli dzisiejszego dnia Wam Wszystkim życzę!

Ja mam dzisiaj w miarę pozytywny początek, chodzę uśmiechnięta i radosna, oby dotrwać do spotkania i oby wszystko się odbyło po mojej myśli, niech ten mój M. idzie sobie za świeżonką, nie docenił tego co miał, niech wymiata w świat.

Chcę już osiągnąć ten stan spokoju, bardzo za nim tęsknię, bardzo mi tego spokoju brakuje....

12 645

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

chcę już osiągnąć ten stan spokoju, bardzo za nim tęsknię, bardzo mi tego spokoju brakuje....



też tego bardzo chcę,


dziewczyny poradzcie mi cos ....bo sie pogubiłam ...teraz nagle zaczyna mi coraz wiecej mówic o tych pseudo kolezankach ...mnie to boli nie wiem czy on nie zdaje sobie z tego sprawy ...i po co mi to wszystko opowiada sad

12 646

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

Anulka, a może Ty mu zacznij opowiadać o kolegach?
Faceci są czasem tacy bezmyślni...

12 647

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

i znowu złapalam doła po rozmowie z nim ... chyba nic z tego nie bedzie ...kazda próbę rozmowy na nasz temat urywa albo bagatelizuje sprawe a najpierw sam zaczyna pozniej nie chce o tym rozmawiac ....on juz chyba nie chce byc ze mną sad nie wiem co mam robic jak z nim rozmawiac nie nadaje sie na koleżanke po tym wszystkim chyba by mi serce pękło gdyby zacząl mi opowiadac o innej która poznał ...nie ma siły sad po co ja tam jade co mi to da skoro on nie chce sad jak rozmawiac zeby sie nie poniżyć

12 648

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia
Była dziewczyna napisał/a:

Anulka, a może Ty mu zacznij opowiadać o kolegach?
Faceci są czasem tacy bezmyślni...

wiesz czasami mam wrazenie zeby sie ucieszył gdybym kogos poznała sad tylko ze ja nie chce nikogo poznawac chce byc z nim i boje sie ze jak tam pojade to sie rozkleje

12 649

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia
anulka12 napisał/a:
Była dziewczyna napisał/a:

Anulka, a może Ty mu zacznij opowiadać o kolegach?
Faceci są czasem tacy bezmyślni...

wiesz czasami mam wrazenie zeby sie ucieszył gdybym kogos poznała sad tylko ze ja nie chce nikogo poznawac chce byc z nim i boje sie ze jak tam pojade to sie rozkleje

i tak chyba gorzej nie możesz zrobić niż ja wczoraj sad
nie wiem skąd w nas "babach" taki głupi upór na tych ex...

12 650

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

Dyźka,
odezwij się, jak Twój Wielki dzień się potoczył

12 651

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

Ja ma trzęsawkę, chyba wewnętrznie się boję.....

12 652 Ostatnio edytowany przez Mychanka (2013-11-27 13:42:30)

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

Anulka - No dziwną i trudną masz sytuacje... Mój to się przynajmniej określił że nie i już. Choć to nie znaczy, że nie chcę żeby wrócił sad

Byliśmy dziś razem u notariusza zrobić rozdzielność majątkową. Głównie ze względu na firmę i to, że będzie wkrótce brał na nią dość duże zobowiązania. Jednak nie da się nie zauważyć, że dzieje się to właśnie teraz gdy się wszystko zawaliło. Musiałam poszukać aktu małżeństwa sad - trudno mi było

Dziwne, ale teraz chyba czuję ulgę...

12 653

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia
Była dziewczyna napisał/a:
anulka12 napisał/a:
Była dziewczyna napisał/a:

Anulka, a może Ty mu zacznij opowiadać o kolegach?
Faceci są czasem tacy bezmyślni...

wiesz czasami mam wrazenie zeby sie ucieszył gdybym kogos poznała sad tylko ze ja nie chce nikogo poznawac chce byc z nim i boje sie ze jak tam pojade to sie rozkleje

i tak chyba gorzej nie możesz zrobić niż ja wczoraj sad
nie wiem skąd w nas "babach" taki głupi upór na tych ex...

też nie wiem ...ale chyba dlatego że my kochamy naprawde a im zwyczajnie sie odwidziało sad dzis mi np. powiedział że ta jego psudo koleżanka doradziła mu zeby sobie kogos znalazł zaraz  po tym niby naszym rozstaniu pozniej doradzała mu zeby moze jednak spróbował jeszcze ze mną ( normalnie łaskawa sie znalazła) zapytałam go dzis po co do mnie dzwonił skoro juz szukał innej , odpowiedział  że nie szukał a tak poza tym to ja do niego dzwoniłam, tylko że to nieprawda to on do mnie dzwonił i prosił zebym go nie skreslała a dzis mowi co innego, nie wiem jak ja przetrwam ten pobyt u niego nie mam pojęcia ..... wiem jedno ze musze mu na spokojnie powiedziec czego oczekuje i że nie bede czekac az on sie zastanowi tak czy tak tylko ma mi odpowiedziec albo jestesmy razem albo kazdy idzie w swoja stronę ...boje sie jego odpowiedzi bardzo ( bo chyba ja znam niestety) ale życie w takiej próżni tez nie jest dobre bo stoje w miejscu i nie wiem w którą pojść stronę sad

12 654

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

Anulka, a po co do niego jedziesz?

Bubble a skąd ta trzęsawka?

12 655

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia
Była dziewczyna napisał/a:

Anulka, a po co do niego jedziesz?

Bubble a skąd ta trzęsawka?

jade bo mu obiecałam ze nie odejde dopoki nie wyjasnimy wszystkiego , zaprosił mnie myslałam ze po to by porozmawiac wyjasnic ze mu zalezy, ale teraz jak z nim rozmawiam to mam wrazenie ze nie, że on chce byc wolny nagle po roku zwiazku mówi że nie jest gotowy na związek to chyba najgłupsze co słyszałam , moja nadzieja powoli wygasa sad

12 656

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

Mój M. niestety przywrócił mi nadzieję tydzień temu i ona tak zostaje....
a on...zamiast mnie kopnąć w dupę, to tak mnie wodzi za nos...
nie chce być ze mną, ale gada jak to za mną tęskni, jak mu beze mnie źle i jak mnie kocha...
a ja zamiast to olać, to bawię się w te cholerne gierki sad

12 657

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia
Była dziewczyna napisał/a:

Anulka, a po co do niego jedziesz?

Bubble a skąd ta trzęsawka?

Bo dzisiaj ja tez mam ważny dzień mój M. ma się ze mną spotkać i ustalić szczegóły rozstania, co i jak dzielimy ;-(

12 658

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

Anulka... przepraszam od razu za to, co napiszę, ale ten facet jest naprawdę jakiś niezrównoważony emocjonalnie. Nie ma skali szarości gdy mowa o związku. Nie można być trochę w ciąży. Albo kocha Ciebie, zależy mu na Tobie, albo nie. Manipuluje Tobą, może chce sobie zostawić furtkę. Jak z inną nie wyjdzie, to będzie do Ciebie znów uderzał, kiedy się upewni, że gotowa jesteś dla niego wiele zrobić. To jest bardzo nie w porządku wobec Ciebie. zachowuje się ten facet jak menda... ja przepraszam, ze tak brutalnie pisze, wiem doskonale jak boli krytyka osoby, którą sie darzy uczuciem, ale wyobraź sobie ciąg dalszy. będziesz w stanie nadal ufać, będziesz w stanie nie podejrzewać, ze on znów coś kreci? Na to się skazujesz - na wieczną niepewność. Nie daj się omotać Dziewczyno...

12 659

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

Mój M. nic już nie mówi, stąd ja jestem pewna, że w nim uczucie wygasało od dłuższego czasu, a słowa wypowiadane jeszcze miesiąc temu, miały mnie przygotować na najgorsze. Chociaż jak wiemy dobrze, nic nie jest w stanie przygotować kobiety, która kocha na ten moment.....

świat się wali i rozpada na drobne kawałki....

12 660

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

Bubble, wiem że Tobą telepie, ale pomyśl, czy to cokolwiek zmieni? Ja rozumiem, nerwów i emocji nie sposób wyłączyć. Niedługo pewnie będę trząść portkami przed sprawą rozwodową i mam nadzieje, ze wtedy mnie wesprzecie duchowo... A tymczasem Ty przygotuj się do tej rozmowy, skalkuluj ile włożyłaś, pomyśl na jakie straty możesz sobie pozwolić... ciężko jest kierować  sie twardymi realiami, gdy w grę wchodzi uczucie. Sentymenty odłóż na później.

12 661

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

No to wszystko w p....
Własnie się dowiedziałam, że mój M. (chyba muszę przestać tak o nim pisać) nie dojedzie dzisiaj, na spotkanie.
Ile można, ja chcę to już mieć za sobą...
Tak mu zależało, zniszczył 15 lat naszego życia, bo poznał panienkę o 14 lat młodszą, a teraz nie ma odwagi na zakończenie wszystkich spraw miedzy nami..., o ile byłoby mu łatwiej, gdyby miał to już za sobą...
Niech układa sobie życie wg własnego życzenia, dlaczego wciąż kręci......niech zabierze swoje rzeczy, co to ja przystań jestem, że można do mnie zawracać, w zależności jak zawieje wiatr .....
Nie wiem już co mam robić, znowu pozytywny nastrój z rana spadł w dół z ogromnej wysokości......

12 662

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia
AKEME napisał/a:

Anulka... przepraszam od razu za to, co napiszę, ale ten facet jest naprawdę jakiś niezrównoważony emocjonalnie. Nie ma skali szarości gdy mowa o związku. Nie można być trochę w ciąży. Albo kocha Ciebie, zależy mu na Tobie, albo nie. Manipuluje Tobą, może chce sobie zostawić furtkę. Jak z inną nie wyjdzie, to będzie do Ciebie znów uderzał, kiedy się upewni, że gotowa jesteś dla niego wiele zrobić. To jest bardzo nie w porządku wobec Ciebie. zachowuje się ten facet jak menda... ja przepraszam, ze tak brutalnie pisze, wiem doskonale jak boli krytyka osoby, którą sie darzy uczuciem, ale wyobraź sobie ciąg dalszy. będziesz w stanie nadal ufać, będziesz w stanie nie podejrzewać, ze on znów coś kreci? Na to się skazujesz - na wieczną niepewność. Nie daj się omotać Dziewczyno...

Wiem Akeme ...dlatego pojade i sie przekonam zapytam wprost albo tak albo tak.....myslę że usłysze to czego sie najbardziej obawiam czyli że nie chce byc ze mną ale to chyba lepsze niz stan zawieszenia sad w kazdym bądź razie od soboty dziewczyny trzymajcie za mnie kciuki mocno nie chce sie rozkleic a bedzie to trudne ....z tym zaufaniem masz racje ..juz teraz mu nie wierze ...tylko boję sie bo go kocham boję sie czy dam rade sobie z tym uczuciem poradzic ...boje sie czy jak przyjade dam rade do niego nie dzwonic ...ale to jest coraz bardziej nieuniknione i coraz bliższe ...wiecie co dostałam od niego jakis rok temu śliczny wisiorek mowił mi wtedy ze zawsze juz bedziemy razem i teraz odkad to sie zaczeło psuc juz dwa razy próbowalam go zalożyc i zwyczajnie mnie dusi nie moge ....zabiore go ze sobą jesli to koniec zostawie mu go na pamiątke bo ja i tak nie dam rady go nosic sad chyba to glupie

12 663

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia
AKEME napisał/a:

Bubble, wiem że Tobą telepie, ale pomyśl, czy to cokolwiek zmieni? Ja rozumiem, nerwów i emocji nie sposób wyłączyć. Niedługo pewnie będę trząść portkami przed sprawą rozwodową i mam nadzieje, ze wtedy mnie wesprzecie duchowo... A tymczasem Ty przygotuj się do tej rozmowy, skalkuluj ile włożyłaś, pomyśl na jakie straty możesz sobie pozwolić... ciężko jest kierować się twardymi realiami, gdy w grę wchodzi uczucie. Sentymenty odłóż na później.

Wiem, mądrze prawisz kobieto, tylko on unika spotkania ze mną i to mnie wkurza. Chcę mieć wszystko na papierze, a dużo, bardzo dużo zależy od niego. Uzgadniał ze mną szczegóły rozstania jakiś czas temu, zgodziliśmy się, zrozumiałam że się dogadaliśmy, ale boje się, że pod wpływem amorów i nowej pani, może się dużo zmienić, i tu czas działa na moja niekorzyść.

12 664

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

Anulka, też mam problem z obrączką i pierścionkiem zaręczynowym. Wiesz co robię? Próbuję się wzmacniać w ten sposób, że obie obrączki położyłam w takim miejscu w pokoju Krzysia, że co jakiś czas się na nie natykam. Patrzę na nie, westchnienie i... idę dalej zrobić to, z czym weszłam do tego pokoju. Ale inne symbole i pamiątki pochowałam. Jeszcze inne oddałam, a część z rzeczy wyrzuciłam. Jeszczemąż zostawił mi wszystko, co jest związane z naszym wspólnym życiem.

To on powinien do Ciebie przyjechać...

12 665

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

Bubble, może faktycznie on coś kręci... no bo po co by tak zwlekał... co on może uzyskać takim odkładaniem? Wiesz jak to z prawniczego punktu widzenia wygląda? Kurde, żebyś Ty nie została z tą spłatą sama... (bo to Wy mieliście wspólny kredyt, o ile pamiętam dobrze???). Jakieś środki przymusu by trzeba wykoncypować. Nie no... przecież to już jest kwestia przyzwoitości, żeby sprawy wyczyścić. Ale kanał.

12 666

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia
AKEME napisał/a:

Bubble, może faktycznie on coś kręci... no bo po co by tak zwlekał... co on może uzyskać takim odkładaniem? Wiesz jak to z prawniczego punktu widzenia wygląda? Kurde, żebyś Ty nie została z tą spłatą sama... (bo to Wy mieliście wspólny kredyt, o ile pamiętam dobrze???). Jakieś środki przymusu by trzeba wykoncypować. Nie no... przecież to już jest kwestia przyzwoitości, żeby sprawy wyczyścić. Ale kanał.

No nie tylko kredyt, reszta naszych rzeczy, była zapisana na niego samochody, działka i teraz dobra wola, aby był łaskawy to przepisać na mnie, tak się umawialiśmy, ale w amoku robi się różne rzeczy. Tyle rzeczy o mnie opowiadał znajomym, że się z nim ciągle kłócę, że nie chce przyjeżdżać, tylko on ciągle musi do mnie, że na wakacje nie chce z nim jeździć, przygotowywał podłoże........Stąd ten nerw u mnie, bo takie odwlekanie nic dobrego nie wróży, boję się, że 15 lat wspólnych starań, dorobku życia, przejmie ktoś, komu się to nie należy...

12 667

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

No to niezłe klocki, Bubble. A masz po swojej stronie jakichś świadków, że prowadziliście wspólne gospodarstwo/ kurde, żeby to się nie musiało w sądzie skończyć. Poszłabym do prawnika zapytać czy tu coś da się zdziałać....

12 668

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia
AKEME napisał/a:

Anulka, też mam problem z obrączką i pierścionkiem zaręczynowym. Wiesz co robię? Próbuję się wzmacniać w ten sposób, że obie obrączki położyłam w takim miejscu w pokoju Krzysia, że co jakiś czas się na nie natykam. Patrzę na nie, westchnienie i... idę dalej zrobić to, z czym weszłam do tego pokoju. Ale inne symbole i pamiątki pochowałam. Jeszcze inne oddałam, a część z rzeczy wyrzuciłam. Jeszczemąż zostawił mi wszystko, co jest związane z naszym wspólnym życiem.

To on powinien do Ciebie przyjechać...

tak miało być ze to on przyjedzie ale dopiero na święta bo wczesniej nie dostanie urlopu, dlatego też sam zaproponował zebym do niego przyjechała i kupił bilety sad do świąt w tej niepewnosci to ja bym chyba zwariowała a i tak pewnie jak wroce to bede chodzic jak w amoku, ale musze sie pozbierac bo mam przeciez dwie córki i swieta jakies trzeba im przygotowac

12 669

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia
AKEME napisał/a:

No to niezłe klocki, Bubble. A masz po swojej stronie jakichś świadków, że prowadziliście wspólne gospodarstwo/ kurde, żeby to się nie musiało w sądzie skończyć. Poszłabym do prawnika zapytać czy tu coś da się zdziałać....

kurcze Bubble ale musisz czym predzej do prawnika, ja wiem u mnie tez miało byc ugodowo a pozniej nagle sie okazało ze działka na ktorej stoi dom jest nie do podziału bo mój malżonek dostał od rodziców, jedynie co to dom jest wspolny bo budowalismy razem po slubie sad
w takich kwestiach wybacz mi ale nie ma sentymentów lepiej dowiedz sie wczesniej co i jak zebys wiedziała co mozesz zrobic sad ja sie dowiedziałam od prawnika wielu rzeczy i mi to pomogło chociaz cały ten podział jest jeszcze przede mna to wiem mniej wiecej co moge a co nie moge sad i co mi sie nalezy , ale za podzial sie wezme jak juz bede miec zakonczona sprawe rozwodową sad a to dopiero chyba po Nowym Roku ...tyle lat juz jestesmy jakby osobno na co ja czekałam z tym rozwodem sama nie wiem sad

12 670

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

hello, hello, gdzie się wszyscy podziali???

jest tu kto??? puk,puk,puk

12 671

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

aaaa co tu dziś taka cisza ?:) każda robi cos dla siebie ? smile ja byłam na saunie i usne jak dziecko

12 672

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

Barbarka30, pisalysmy prawie w tym samym czasie hihihi
powiało dzisiaj cisza......

12 673

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

zimno, łacza internetowe ludziskom zamroziło????

hej ludziska, gdzie jesteście????

12 674

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

czesc dziewuszki. Jak czytam sobie o tych waszych rozwodach, sądach to mi tak was szkoda sad mysle sobie ze tak naprawde moje problemy to nic w porownaniu do waszych. Ja bylam "tylko" zareczona, cale szczescie do slubu nie doszlo, a czasem mysle sobie ze jak on mial takie watpliwosci to jeszcze ucieklby sprzed oltarza, to dopiero bylaby historia... i rozpacz...
Nie mamy dzieci, choc czasem tego zaluje... ale na dluzsza mete to jednak wielkie zobowiazanie...

12 675

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia
zapisana_kartka napisał/a:

czesc dziewuszki. Jak czytam sobie o tych waszych rozwodach, sądach to mi tak was szkoda sad mysle sobie ze tak naprawde moje problemy to nic w porownaniu do waszych. Ja bylam "tylko" zareczona, cale szczescie do slubu nie doszlo, a czasem mysle sobie ze jak on mial takie watpliwosci to jeszcze ucieklby sprzed oltarza, to dopiero bylaby historia... i rozpacz...
Nie mamy dzieci, choc czasem tego zaluje... ale na dluzsza mete to jednak wielkie zobowiazanie...

witajcie

masz rację to zobowiązanie ale też radosc miec dzieci czasami ciezko ale gdy patrze jak rosna jak sie dobrze uczą to mi trochę lzej


faktycznie dzis cisza tutaj

Posty [ 12 611 do 12 675 z 14 840 ]

Strony Poprzednia 1 … 193 194 195 196 197 … 229 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026