netkobietyWszystkie działy
Rozstanie, flirt, zdrada, rozwód

Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

14 839 odpowiedzi786 373 wyświetleniazałożony przez hera.1, 24.02.2013

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

Strony Poprzednia 1 … 192 193 194 195 196 … 229 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 12 546 do 12 610 z 14 840 ]

12 546

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

Mój syn ma 10lat i pomimo tego że tata był z nim jakieś 8 lat ;)to zawsze on wszystko dla niego robił jakieś gry serwery konta premium i takie dziecięce pierdoły bo ja nie potrafię to syn i tak zawsze staje w mojej obronie takie słowa jak mamo bo ja cię nigdy nie  zostawię dają tyle siły w życie jak nic innego nawet 10 powrotów mojego ex racja kasy bedzie brakowało i jest ważna bo trzeba jakoś żyć nikomu z nieba nie spada bynajmniej mi ,ale mi się wydaję że mój synek to raczej inaczej podziękuję mojemu ex ja mogę go oceniać jako partnera jako ojca ocenią go dzieci  i mam nadzieje że sprawiedliwie.

12 547

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

Jeszcze mi się wydaję że pomimo skromnych zarobków mój syn będzie docenia że przychodzę z pracy zmeczona i jeszcze mam czas na zagranie z nim w piłkę odprowadzenia na angielski i podania apapu jak głowa boli i żadne pieniądze ojca nie będą tyle warte tak chce moje dzieci wychować

12 548

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

Taka mama jak ty zrobi zrobi z tego małego dzieciątka wspaniałego człowieka i nie medale taty tylko ty i twoje łzy

12 549

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

Dzięki Paula... tak trzeba myśleć... po prostu z dnia na dzień znalazłam się w rzeczywistości pełnej znaków zapytania... Ale trzeba pozytywnie myśleć.

12 550

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

Gdyby nie te pozytywne myśli to u mnie kaftan by był ,ale nie mogę do szaleństwa kocham swoje dzieci

12 551

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

Witam Wszystkich smile
Przepraszam za ciszę z mojej strony ,wszystkim czytam ,ale na tą chwilę nie mogę nic mądrego  wymyslec z doradztwem ,jestem z Wami myślami a Ci faceci co zostawiają nas dla innej przyjemności będą mieli za to zaplaceni ...pieniądze nie są takie ważne ,ja potrafię żyć skromnie to on będzie sie wstydził ,w jakich warunkach my będziemy żyć wszakże jest on facetem od interesów a ja zwykła kura ....nie zbyt się tym już przejmuje ,,,chyba doroslam do tej decyzji wreszcie ,a co będzie potem kto to wie..mam nadzieję ze znajdę faceta ,ktory doceni moja wiernosc i poświęcenie ...ze pokocha mnie a ja go i moje dzieci go zaakceptują ..tego sobie życzę na 1 dzień przed rozprawą i z takim nastawieniem pójdę ....buziaki

Ps.u nas pełno śniegu ! A mały się cieszy aż podsakuje ! Miłego dnia

12 552

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

Dobre rano Grupo Wsparcia. Jak nastroje... jakie sny, jakie przemyślenia. Wybieram się dzisiaj kupić strój bojowy na salę fitness. Moje dotychczasowe już są nieco zużyte. Debiut jutro... Ale czuję się zwiędnięta i zgaszona. Niby nie jest źle, ale dobrze też nie jest. Robię, bo muszę.

Dyźka, powodzenia na rozprawie.

Paola, aż strach mnie łapie, że ja nie odczuwam takiej szaleńczej miłości do dziecka. Tzn. Kocham synka, ale żeby przysłaniał mi wszystko inne, całkowicie zastąpił wszystko co dotąd było ważne, to nie mogę powiedzieć.  Może coś nie tak z budowaniem więzi poszło? Może tak być przez tę gigantyczną zmianę w życiu? Ja nie byłam na tak wiele gotowa. Byłam gotowa na macierzyństwo, ale nie na samotne macierzyństwo. Wszyscy wokół mi mówią, że mam przelać wszystkie swoje uczucia na synka... ale ja tak nie umiem. Jakaś upośledzona jestem? Jak tak głębiej pomyślę, to chyba jednak do jakiegoś psychologa się wybiorę, bo mi się coraz mniej ten burdel w głowie podoba.
A inne mamy, jak Wy to przezywałyście? Byłyście 'zakochane' w swoich dzieciach?  Nie miejcie wrażenia, że nic nie czuję do synka. Ja rzadko czuję takie porywy uczuć. Można powiedzieć, że miewam je. A chyba powinno być tak, że one są większość czasu???

12 553

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia
jankowski22 napisał/a:

witam przejde do żeczy moja żona chce mnie zostawic bo ja skrzywdziłem a ja ją naprawde bardzo kocham .jestesmy blisko rozwodu i niewiem jak mugł bym nania wpłynac i ja przekonac aby mnie niezostawiła mamy dwojw dzieci i niechce tracic mojej rodziny..poswiecałem im zamało czasu i czasami przychodziłem pod wpływem alkoholu i to mnie zgubioło błagam o pomoc... grzes....

Grześ, jesteś tu jeszcze?

12 554

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

Witam w ten zimny poranek oby dla wszystkich dziś było dobrym dniem .

12 555

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

Dyźka, powodzenia na jutrzejszej rozprawie, aby wszystko odbyło się po Twojej myśli!!!!

AKEME, poranny ptaszku, Tobie również życzę powodzenia na zajęciach i powrotu w podskokach.
Wszystko w swoim czasie, również z tą miłością do dziecka. Ja myślę, że ona jest u Ciebie, tylko całe to zamieszanie z Twoim ex, i jak to określiłaś burdel w głowie zrobiły swoje. Jesteś cudowna kobietą, i zobaczysz nadejdzie ta chwila, że sama poczujesz, że synek to Twój największy skarb.

12 556 Ostatnio edytowany przez flogger (2013-11-26 10:03:57)

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

Witam wszystkich, lekki mróz i przybieliło wczoraj tą szarówe. Samopoczucie w normie, powoli dociera to o czym już dużo wcześniej myślałem że ten związek musiał sie rozleciec, no cóż można wiedzieć ale trzeba jeszcze samego siebie przekonać.

Miłego dnia dla wszystkich zdradzonych, porzuconych, skrzywdzonych.

12 557

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

Ja dzisiaj miałam kocioł myślowy od rana, jak wstałam zaczęłam myśleć o moim M. Jadąc do pracy zadzwonił do mnie, bo oczywiście miał problem, bo to ja zawsze załatwiałam wymianę opon, a on zakochany fircyk w zalotach zapomniał sobie i zonk, śnieg spadł i sobie jegomość przypomniał i musiał zadzwonić, a jaki milutki był przy tym... nie do poznania.

Jak chce to potrafi, a jak ja potrzebuję się go o coś zapytać to nie odbiera...... niech pozna, że dla mnie to nie problem z nim rozmawiać...

12 558

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

Wczoraj u mnie było okey dziś średnio jeszcze te cholerne świąteczne reklamy w tv :/porażka nie mogłam to spobię życia powywracać na wiosnę.

12 559

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

u mnie dzis też średni nastrój, zaczynam miec coraz wielszego stracha przed wyjazdem ...a jak jade  usłyszeć ze to koniec że nie ma szans ...zastanawiam sie czy jest az tak okrutny żeby mnie po to ściągnąć tylko ...

co do dzieci sama mam dwójke tylko moje to juz nastolatki ...nie wiem czy je kocham taka miłościa o jakiej mówicie  ale wiem że wiele bym oddała by były szczęśliwe
AKEME  z Tobą wszystko w porzadku tylko za duzo Ci sie zebrało róznych innych emocji ktore na chwile przysłoniły miłośc do dziecka

12 560

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

no i dopadło mnie , chodze i płacze  nie ma siły sad

12 561

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia
anulka12 napisał/a:

no i dopadło mnie , chodze i płacze  nie ma siły sad

Anulka12,
co Cie dopadło, denerwujesz się spotkaniem?

12 562

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

Anulka12 a ile czasu jesteście osobno jak mogę zapytać?

12 563

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia
bubble13 napisał/a:
anulka12 napisał/a:

no i dopadło mnie , chodze i płacze  nie ma siły sad

Anulka12,
co Cie dopadło, denerwujesz się spotkaniem?

lęk mnie dopadl ...boję sie jak diabli tego spotkania ...boje sie że powie mi że to już koniec ...nie wiem co robic zeby być silną żeby to przetrwać ....to jakas masakra, ja chodze i płacze a on moze sie świetnie bawi  sad

12 564

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia
paola35 napisał/a:

Anulka12 a ile czasu jesteście osobno jak mogę zapytać?

on jest za granicą ...a ja mam tu jeszcze ostatnia sprawe rozwodową przed sobą no i dzieci sad ja nie moge tam naraze wyjechac na stałe a on nie moze tu narazie wrocic.... a pogmatwało sie okropnie przeczytaj w wątku miłośc to opisałam co sie mniej wiecej wydarzyło sad

12 565

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia
paola35 napisał/a:

Anulka12 a ile czasu jesteście osobno jak mogę zapytać?

byłam u niego przez miesiac ale juz wtedy było nie najlepiej , wrociłam i sie posypało .... dowiedzialam sie wielu rzeczy, sam mi zreszta powiedział co robił

12 566

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

Na pewno przeczytam i głowa do góry wszystko się poukłada i w sumie dodałaś mi sił troszku żę z dwójką dzieci też można coś do kogoś poczuć

12 567 Ostatnio edytowany przez AKEME (2013-11-26 12:57:57)

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

Anulka, głowa do góry...Czegokolwiek się dowiesz - wyklaruje to Twoją sytuację w jedną lub drugą stronę. Tkwienie w niepewności jest najbardziej destrukcyjne, bo nie wiadomo w którą zwrócić się stronę, ratować związek, czy siebie. Inna sprawa, że my (porzucani), zwykle jesteśmy zmuszeni przyjąć takie karty, jakimi grają z nami nasi partnerzy. A tak być nie powinno... jeżeli partner podjął już decyzję, to nie warto próbować na nią wpływać. To jest niewyobrażalnie trudne, ale wymuszenie czegokolwiek na partnerze może się obrócić przeciwko, a w konsekwencji przynieść dużo więcej bólu, niż reanimowanie czegoś, co już umarło... Dopiero od chwili wyjaśnienia Waszej dalszej przyszłości będziesz mogła zacząć podejmować kroki. No chyba że przejmiesz pałeczkę i to Ty zakończysz relację, nie zatrzaskując przy tym drzwi.

12 568

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

Ja mam dzisiaj wzloty i upadki myślowe. Wolałabym, aby nasze jutrzejsze uzgodnienia przebiegły korespondencyjnie, chyba nie za bardzo chcę go widzieć, bo obawiam się, że jutro po spotkaniu zaliczę znowu zgon. To leczenie ran trwa, ale za każdym razem jak nastąpi spotkanie lub telefon, na nowo ta rana się otwiera i nie może się zagoić.

Jutro ma nastąpić u mnie zabieranie jego rzeczy, ale chyba znowu ich nie zabierze, bo twierdzi, że nie zorganizuje transportu.
Nie rozumiem tego, żył w ukryciu z inną panią przez rok, a teraz opieszałość w unormowaniu tego wszystkiego mnie rozwala. Nie lepiej dla niego zabrać wszystkie rzeczy raz na zawsze i być szczęśliwym z nową rodzinką... czego on chce, dlaczego mnie dręczy, przecież jest już wolny, niech korzysta z życia i wolności, do tego dążył....

12 569

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

bobble mam tą samą sytuację czekam na zabranie jego rzeczy i aż zorganizuje transport chyba wybiorę opcję że nie będzie mnie wtedy w domu bo każdy telefon sms czy spotkanie tak jak piszesz znowu otwiera rany więc chyba prawda że co z oczu to z serca

12 570

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

Bubble, Paola, powiem Wam, że ja byłam w domu jak wywoził swoje rzeczy. Okropne... Pomogło mi jedynie to, że wyobraziłam sobie jak odjeżdża do obcego mieszkania i nawet tam nie będzie miał jak sobie herbaty zrobić. Żal mi się go zrobiło i z największą dbałością spakowałam mu sprzęt kuchenny. Robiłam to płacząc (teraz też chce mi się wyć...). Nie umiałam inaczej... Potem poszłam do kościoła.

12 571

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia
AKEME napisał/a:

Bubble, Paola, powiem Wam, że ja byłam w domu jak wywoził swoje rzeczy. Okropne... Pomogło mi jedynie to, że wyobraziłam sobie jak odjeżdża do obcego mieszkania i nawet tam nie będzie miał jak sobie herbaty zrobić. Żal mi się go zrobiło i z największą dbałością spakowałam mu sprzęt kuchenny. Robiłam to płacząc (teraz też chce mi się wyć...). Nie umiałam inaczej... Potem poszłam do kościoła.

ja się zastanawiałam czy sama nie zacząć mu pakować rzeczy w pudła, wstawić je do garażu, będzie szybciej, a on się będzie z tym babrał i będzie to trwało i trwało... a ja chciałabym zacząć coś zmieniać, żeby było tak po mojemu i co mam zrobić czekać, czy zacząć go pakować???

12 572

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

Ja się tego boję najbardziej bo jak mam wszystkie jego rzeczy to znaczy że jest nadzieja boję się że prawdziwe załamanie przyjdzie kiedy po nie przyjedzie ja mogę nie dać rady i dopiero wtedy przyjdzie prawdziwy dół więc postanowiłam że nie będzie mnie przy tym będzie bolało ale mniej po prostu tak mi się wydaje:(

12 573

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

Witajcie, Jestem Justyna z Łodzi...mama cudownego synka, zona meza, ktory nie docenia tego co ma. Chetnie podzile sie swoimi przemysleniami  i pomoge na tyle, na ile bede potrafila:)

12 574

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

Witaj zuzia_mala ja jestem przypadkiem bez najdziejnym :(idę popracować trzymajcie się Kobitki odwiedzę was wieczorkiem <cmok>

12 575

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia
AKEME napisał/a:

Anulka, głowa do góry...Czegokolwiek się dowiesz - wyklaruje to Twoją sytuację w jedną lub drugą stronę. Tkwienie w niepewności jest najbardziej destrukcyjne, bo nie wiadomo w którą zwrócić się stronę, ratować związek, czy siebie. Inna sprawa, że my (porzucani), zwykle jesteśmy zmuszeni przyjąć takie karty, jakimi grają z nami nasi partnerzy. A tak być nie powinno... jeżeli partner podjął już decyzję, to nie warto próbować na nią wpływać. To jest niewyobrażalnie trudne, ale wymuszenie czegokolwiek na partnerze może się obrócić przeciwko, a w konsekwencji przynieść dużo więcej bólu, niż reanimowanie czegoś, co już umarło... Dopiero od chwili wyjaśnienia Waszej dalszej przyszłości będziesz mogła zacząć podejmować kroki. No chyba że przejmiesz pałeczkę i to Ty zakończysz relację, nie zatrzaskując przy tym drzwi.

wiem że najgorsza jest ta niepewnośc, ale boje sie też że to juz koniec, jak wroce to pewnie bede wam tu smęcić i szukać pocieszenia sad

12 576

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

Hej Zuzia... brzmisz jakby weselej niż my. W jakim wieku synek...

12 577

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

Bubble, tak mi radzili bracia. spakować jego rzeczy i dać do garażu. Ale ja tak nie umiem postępować. Nie umiałabym nawet teraz. Ale wiesz, zawsze możesz tego argumentu słownego użyć - 'albo bierzesz te rzeczy, albo ja sie tym zajmę po swojemu'. A powiem Ci, ze dzisiaj posprzątałam kolejne szafki. Biurko już jest zapełnione moimi dokumentami. Wywaliłam śmieci z szuflad. Dziwne. Ani miłe uczucie, ani niemiłe.

12 578

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia
AKEME napisał/a:

Bubble, tak mi radzili bracia. spakować jego rzeczy i dać do garażu. Ale ja tak nie umiem postępować. Nie umiałabym nawet teraz. Ale wiesz, zawsze możesz tego argumentu słownego użyć - 'albo bierzesz te rzeczy, albo ja sie tym zajmę po swojemu'. A powiem Ci, ze dzisiaj posprzątałam kolejne szafki. Biurko już jest zapełnione moimi dokumentami. Wywaliłam śmieci z szuflad. Dziwne. Ani miłe uczucie, ani niemiłe.

Ja się miotam strasznie, jest dzień, że mam ochotę spakować jego rzeczy i zacząć żyć dniem dzisiejszym, ale jak mam to zrobić, to siły brak. Wiem, że nie mogę się już łudzić, że powróci, ale jednak odrobina nadzieji gdzieś tam sie tli, ale nie wiem czy warto. Sama siebie przekonuję, że tak miało być, że oszukiwał od dawne, że kłamał patrząc prosto w oczy...to boli.
Wczoraj przeglądałam swój telefon i znalazłam w nim masę sms od niego sprzed kilku miesięcy, miłych, wykasowałam wszystko......

staram sie powoli robić porządki, zwłaszcza w papierach, bo i tak miałam to zrobić, ale jak natrafie na coś z nim związanego, a takich rzeczy jest mnóstwo, to ręce mi opadają i siły na sprzątanie odchodzą....

12 579

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

W piątek było w porządku, w sobotę gorzej i tak z dnia na dzień boli co raz bardziej. Chodzę nerwowa, bo wiem że wrócił do Polski. Niestety, łudziłam się że napisze. Zresztą, i tak bym nie odpisała - bo po co. Pierwszy raz w życiu nie mam mu nic do powiedzenia.

W ramach terapii ścięłam i przefarbowałam włosy. A co mi tam smile

Pozdrawiam.

12 580

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

Bubble, wiem, znam ten ból bardzo dobrze. K oprócz mnóstwa rzeczy swoich zostawił - tak po prostu porzucił na meblach - obrączkę. To dopiero był policzek... Myślę, że jeżeli do tej środy nie pokaże się u Ciebie, to mogłabyś mu zasugerować, że z garażu będzie mu się trudniej te rzeczy wywoziło. Tzn. nie chcę doradzać... ale wiesz - klin klinem. Sama bym tak nie umiała. I pewnie zarówno w moim jak i Twoim przypadku to było podyktowane strachem, że spakowanie rzeczy stałoby się tym bodźcem, który, gdyby jeszcze się wahał, skłoniłby go ostatecznie do odejścia. Powiem Ci już teraz z doświadczenia, że to doświadczenie jest cholernie trudne, ma się ochotę po prostu umrzeć i nie musieć tego przeżywać na zmianę z uczuciem, że zaraz chyba zwariujesz... ale da się je przeżyć. K odchodząc płakał. Jego łzy zadziałały na mnie trochę uspokajająco. Wiedziałam, że odchodzi, ale na swój sposób żal mu tego, co porzuca.

12 581

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

hej Akeme,

brzmie weselej? moze to pozory:) staram sie myslec pozytywnie, ale na razie moje uczucia przypominaja sinusoide. raz jest ok, a zaraz laduje na dole.
moj synek skonczyl miesiac temu 2 latka:) Jest najkochansza istota na swiecie:)

12 582

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

Zuza, już poczytałam Twojego posta. Oczywiście nie odpowiem na pytanie w nim zadane, ale pisałaś tam, ze jeszcze niedawno wszystko wydawało sie normalne, okazywał uczucia... miałam tak samo. Mój też nie chce tak już żyć. W moim odczuciu kobieta, z którą zaczął spędzać czas pod koniec mojej ciąży uświadomiła mu, że chce żyć inaczej. I odszedł. Nie musi tak być u Was, ale jakieś wyjaśnienia i szczerość Ci się należy, wiec nalegaj na rozmowę. dużo siły życzę...

12 583

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

hej kochane smile jak humorki ? u mnie różnie raz mocno trzymam sie postanowienia koniec !! a chwilami wrócccccc hmm eh głupota jakas żeby sie tak dreczyć chce to zakończyc wiecie jak to zrobic hehe Widziałam go dziś na miescie hmm pewnie czesto bede widywac musze sie jaakos uodpornic

12 584

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

a co do tematu pakowania ten koszmar czeka mnie jeszcze dwa razy musze w tym tygodniu zabrać rzeczy z kuchni panicznie boje sie wejsc do tego mieszkania i przechodzic przez to raz jeszcze to bedzie okropny ból i znowu bedzie płacz wszystko wróci wszystko zacznie sie od nowa .... tak bardzo tego nie chce chciałabym miec to za soba zeby zrobił to ktos za mnie ale tak sie nie stanie sad A poźniej raz jeszcze to samo jak kupie szafę i bede miec miejsce na reszte rzeczy to jest jak samookaleczanie sad chyba zrobie to z zamknietymi oczami zreszta nie mam sensu i tak nic nie zobacze bo bede zapłakana ...

12 585

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

u mnie raz lepiej raz gorzej sad

12 586

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

AKEME, też mi jest ciężko to wszystko ogarnąć. Zadaje sobie non stop pytanie pakować, nie pakować, odpuścić?

Jechałam do domu z nastawieniem, że posprzątam dzisiaj w jednym pokoju, tam gdzie trzymał większość swoich rzeczy... i przyjechałam weszłam tam i odechciało mi się, chyba jeszcze poczekam.... nie jestem na siłach, wezmę się za coś innego, mniej traumatycznego....

Cieszy mnie to, że powoli sobie sama tłumaczę, że nie warto ponownie ten związek ratować, po pierwsze on nie chce, bo układa sobie już życie z nową rodzinką, a nawet gdyby, chyba bałabym się, że za kilka lat znowu będzie to samo, znowu coś nie zagra i znowu znajdzie się kolejna pocieszycielka.....

Na pewno jest lepiej z moim samopoczuciem niż na początku, ale zdaję sobie sprawę, że wiele ciężkich chwil jeszcze przede mną. Jutrzejszy dzień pokaże...wiem jedno, chcę być silna, z uśmiechem na twarzy spotkać się z nim, i być pewna siebie....

czy mi się to uda....tego nie wiem, ale mam NADZIEJĘ

12 587

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

Raz lepiej, raz gorzej. Dzisiaj smutas sad zakupy w mieście i wspomnienia wracają.

Rano jak do pracy jechałem w radiu usłyszałem złotą myśl Hemingway-a:

"Szczęście to po prostu dobre zdrowie i zła pamięć."

12 588

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia
flogger napisał/a:

Raz lepiej, raz gorzej. Dzisiaj smutas sad zakupy w mieście i wspomnienia wracają.

Rano jak do pracy jechałem w radiu usłyszałem złotą myśl Hemingway-a:

"Szczęście to po prostu dobre zdrowie i zła pamięć."

coś w tym jest, ale z tą pamięcią, to nie takie łatwe

12 589

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

Dokładnie wyłączyć się jej nie da z natury trzeba by mieć słabą.

12 590

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia
flogger napisał/a:

Dokładnie wyłączyć się jej nie da z natury trzeba by mieć słabą.

szkoda że nie da się wyłączyć ...tak bardzo chciałabym zapomnieć i znów sie uśmiechać

12 591

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia
anulka12 napisał/a:
flogger napisał/a:

Dokładnie wyłączyć się jej nie da z natury trzeba by mieć słabą.

szkoda że nie da się wyłączyć ...tak bardzo chciałabym zapomnieć i znów sie uśmiechać

ja tez sad

http://www.youtube.com/watch?v=5eFdt6Y_34E

popłaczmy sobie smile

12 592

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia
anulka12 napisał/a:
flogger napisał/a:

Dokładnie wyłączyć się jej nie da z natury trzeba by mieć słabą.

szkoda że nie da się wyłączyć ...tak bardzo chciałabym zapomnieć i znów sie uśmiechać

Jak większość tutaj. Tylko czy to tak do końca by takie dobre było ?

12 593

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia
barbarka30 napisał/a:
anulka12 napisał/a:
flogger napisał/a:

Dokładnie wyłączyć się jej nie da z natury trzeba by mieć słabą.

szkoda że nie da się wyłączyć ...tak bardzo chciałabym zapomnieć i znów sie uśmiechać

ja tez sad

http://www.youtube.com/watch?v=5eFdt6Y_34E

popłaczmy sobie smile

piosenka w sam raz smile

12 594

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia
flogger napisał/a:
anulka12 napisał/a:
flogger napisał/a:

Dokładnie wyłączyć się jej nie da z natury trzeba by mieć słabą.

szkoda że nie da się wyłączyć ...tak bardzo chciałabym zapomnieć i znów sie uśmiechać

Jak większość tutaj. Tylko czy to tak do końca by takie dobre było ?

nie wiem czy byłoby dobre ale mniej by bolało ..oni chyba o nas szybko zapomnieli sad

12 595

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia
barbarka30 napisał/a:
anulka12 napisał/a:
flogger napisał/a:

Dokładnie wyłączyć się jej nie da z natury trzeba by mieć słabą.

szkoda że nie da się wyłączyć ...tak bardzo chciałabym zapomnieć i znów sie uśmiechać

ja tez sad

http://www.youtube.com/watch?v=5eFdt6Y_34E

popłaczmy sobie smile

a ja mam dla ciebie taką wink http://www.youtube.com/watch?v=7aYjaTqIgW0

12 596

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

a jak to leci to mówie ze moja piosenka leci smile
http://www.youtube.com/watch?v=bRircB2hwSU

big_smile

12 597

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia
barbarka30 napisał/a:

a jak to leci to mówie ze moja piosenka leci smile
http://www.youtube.com/watch?v=bRircB2hwSU

big_smile

ostatnio to słyszałam wink fajna

12 598

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

Ja z dnia na dzień tracę coraz bardziej siłę, aby stanąć na nogi...nie wiem czemu tak się dzieje, mój organizm chyba się buntuje. Mam przebłyski, że to wszystko i tak by nie miało sensu, po tych rzeczach które zrobił, staram się sobie wyobrazić jak będę spędzać święta, sama bez niego, jak wyjadę na wakacje, sama bez niego, jak pójdę na zakupy, sama bez niego, to wszystko staram się sobie uświadomić, dla własnego dobra, bo wiem, że muszę się podnieść i iść dalej, ale cholernie ciężko.

Do tego wszystkiego jeszcze ten świąteczny okres, zbliżający się wielkimi krokami... i będę ryczeć......

12 599

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia
bubble13 napisał/a:

Ja z dnia na dzień tracę coraz bardziej siłę, aby stanąć na nogi...nie wiem czemu tak się dzieje, mój organizm chyba się buntuje. Mam przebłyski, że to wszystko i tak by nie miało sensu, po tych rzeczach które zrobił, staram się sobie wyobrazić jak będę spędzać święta, sama bez niego, jak wyjadę na wakacje, sama bez niego, jak pójdę na zakupy, sama bez niego, to wszystko staram się sobie uświadomić, dla własnego dobra, bo wiem, że muszę się podnieść i iść dalej, ale cholernie ciężko.

Do tego wszystkiego jeszcze ten świąteczny okres, zbliżający się wielkimi krokami... i będę ryczeć......

jakbym czytała swoje mysli sad

12 600

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

i już ryczę... a już nie płakałam przeszło tydzień....
i tak jest chyba lepiej niż na początku, bo wówczas ryczałam codziennie, a nawet cały dzień
jaki ja mam jeszcze zapas tych łez????

12 601

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

zadanie domowe dla Wszystkich. 20 minut... warto...
http://www.youtube.com/watch?v=LmokzlrsH3s

12 602

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia
barbarka30 napisał/a:
bubble13 napisał/a:

Ja z dnia na dzień tracę coraz bardziej siłę, aby stanąć na nogi...nie wiem czemu tak się dzieje, mój organizm chyba się buntuje. Mam przebłyski, że to wszystko i tak by nie miało sensu, po tych rzeczach które zrobił, staram się sobie wyobrazić jak będę spędzać święta, sama bez niego, jak wyjadę na wakacje, sama bez niego, jak pójdę na zakupy, sama bez niego, to wszystko staram się sobie uświadomić, dla własnego dobra, bo wiem, że muszę się podnieść i iść dalej, ale cholernie ciężko.

Do tego wszystkiego jeszcze ten świąteczny okres, zbliżający się wielkimi krokami... i będę ryczeć......

jakbym czytała swoje mysli sad

mnie tez przerazaja świeta

12 603

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

AKEME,
kochana kobieto, chciałaby abyś była bliżej, czuję, że wówczas nie miałabym wolnej chwili na płacz....
jeszcze troszkę sobie popłaczę i przejdzie mi, taka chwila słabości.....

12 604

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

Idę z sierściuchem na spacer, przynajmniej jego mam i mnie wyciąga na przewietrzenie głowy....
jeszcze sie pojawię...

12 605 Ostatnio edytowany przez AKEME (2013-11-26 21:05:58)

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

Dzięki Bubble, też tak myślę, że przy uwspólnieniu działań byłoby łatwiej nie rozklejać się za każdym razem, gdy coś się przypomina. Ależ bym Cię wykorzystała do kołysania Małego Krzysia tongue:)  gdybyś była gdzieś bliżej. No a tak wracając do rzeczywistości - przypomnij sobie jak Barbarka miała dzień wyprowadzki. Było ciężko, a dzisiaj jest o tyle kroków dalej. I u Ciebie też tak będzie. Teraz przed Tobą jeden z trudniejszych momentów, ale jak go przetrwasz, to już będzie początek nowej drogi. Opieszałość Twojego byłego w tematach finansowych też prawdopodobnie w pewnym sensie pomoże Ci zrzucić różowe okulary, przez które jeszcze czasami na niego spoglądasz. Uświadomienie sobie tej niepięknej strony naszych byłych na początku cholernie parzy. A potem... trochę zaczyna pomagać.

12 606

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

bąbelku moj i akeme zróbmy sobie zlocik tongue

12 607

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

Barbarka, bardzo chętnie... tylko że gdzie? No i co z moim synusiem...? Może tatę ściągnę na weekend i z nim posiedzi???

12 608

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

mysle ze po nowym roku moge wpasc do rybnika mam tam jeszcze jedna znajoma smile bo w gruniu nie mam juz wolengo weekedu smile

12 609

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia
barbarka30 napisał/a:

mysle ze po nowym roku moge wpasc do rybnika mam tam jeszcze jedna znajoma smile bo w gruniu nie mam juz wolengo weekedu smile

ale byłoby fajnie, tylko ja mam sierściucha i nie mam go z kim zostawić....musiałby jechać ze mną ;-)

12 610

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia
AKEME napisał/a:

Dzięki Bubble, też tak myślę, że przy uwspólnieniu działań byłoby łatwiej nie rozklejać się za każdym razem, gdy coś się przypomina. Ależ bym Cię wykorzystała do kołysania Małego Krzysia tongue:)  gdybyś była gdzieś bliżej. No a tak wracając do rzeczywistości - przypomnij sobie jak Barbarka miała dzień wyprowadzki. Było ciężko, a dzisiaj jest o tyle kroków dalej. I u Ciebie też tak będzie. Teraz przed Tobą jeden z trudniejszych momentów, ale jak go przetrwasz, to już będzie początek nowej drogi. Opieszałość Twojego byłego w tematach finansowych też prawdopodobnie w pewnym sensie pomoże Ci zrzucić różowe okulary, przez które jeszcze czasami na niego spoglądasz. Uświadomienie sobie tej niepięknej strony naszych byłych na początku cholernie parzy. A potem... trochę zaczyna pomagać.

Zgadzam się, musi minąć czas i na pewno minie, mam nadzieję, że jeszcze będę sie z tego śmiać, u boku jakiegoś przystojniaka hahaha, a Malego Krzysia chętnie pokołyszę. Dzisiaj własnie odezwala sie do mnie koleżanka, urodziła Julkę, taka słodka malenka istota, ja bardzo lubię dzieci....

Posty [ 12 546 do 12 610 z 14 840 ]

Strony Poprzednia 1 … 192 193 194 195 196 … 229 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026