netkobietyWszystkie działy
Rozstanie, flirt, zdrada, rozwód

Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

14 839 odpowiedzi786 384 wyświetleniazałożony przez hera.1, 24.02.2013

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

Strony Poprzednia 1 … 189 190 191 192 193 … 229 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 12 351 do 12 415 z 14 840 ]

12 351

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

Cześć Kaja... to może na początek rachunek sumienia. Jeśli czułaś się zaniedbywana, mimo że on dawał Ci wyrazy miłości i zainteresowania, to może masz w sobie jakiś nie/uzasadniony strach przed utratą kochanej osoby i trochę zbyt ostro domagasz się uwagi. Może... Sądzę, że rozpady związków są dobrym momentem na zastanowienie się nie tylko nad tym 'dlaczego mnie to spotkało', ale przede wszystkim 'co było we mnie/w nas nie tak, że się rozpadło'. Można sporo w sobie dziwnych obszarów odkryć, których wcześniej się nie dostrzegało. Piszesz, że miałaś fochy... pomyśl, co naprawdę za nimi stało. czy robiłaś awanturę o czekanie 5h na sms, czy może to wcale nie o ten czas chodziło, a coś znacznie głębszego...? Ja osobiście we własnej duszy bym pogrzebała - czego się bałam.

A tak poza tym co wyżej, to witaj wśród nas. My wszystkie/wszyscy tak dumamy, chudniemy, nie śpimy... już od pewnego czasu.

12 352

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

koszmarny dzień od rana tylko ryczę ... a przez chwile było już w miare wydawało  mi sie że sie pogodziłam z tym ze odejdzie a tu znowu boli jak diabli sad

12 353

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

Akeme masz rację. Jakie to mądre spojrzeć na to inaczej i poświecić się temu, na co brakowało czasu będąc w tamtym związku. Też myślałam w ten sposób. I mimo tego, że zdajemy sobie sprawę z tego, że to jakiś sposób, ciągle brakuje nam właśnie tych czynności, ktore robiliśmy ze swoim lub swoją ex. Właśnie wszystko inne wydaje się być mdłe..
I prawda, z czasem powinno być lżej. Ja osobiście zaczynam to odczuwać. Ten spokój, którego ciągle ostatnio mi brakowało, nikt nie ma do mnie żalu i pretensji, nie zastanawiam się czy on znowu to robi, czy mu wybaczyć, czy odejść, co będzie jeśli wrócę, czy będę żałowała i wiele wiele podobnych rzeczy, które zajmowały w zasadzie 90% moich myśli. I wręcz przeciwnie, odkąd dowiedziałam się prawdy, absolutnie nie były to myśli przyjemne (mimo tego, że "chciał" być ze mną). To było wyniszczające, męczące i niepozwalające normalnie funkcjonować.
A teraz? To już tydzień odkąd kazał mi spadać. Pierwszy raz tak długi okres nie mamy ze sobą kontaktu. Wiem, ze już po wszystkim. Boli mnie to naprawdę mocno, ale zaczynam odczuwać spokój. I tego samego Wam życzę z całego serca...
Jedyne co odczuwam, to dziwna pustka. Bardzo bardzo to odczuwam. Nie będę ściemniać, że już mi jest obojętny bo skłamałabym.
Czuję że zaczynam od tego wszystkiego odpoczywać, łez od kilku dni już nie ma, potrafię wyjść ze znajomymi, ale nie ma dnia żebym o nim nie myślała. Naprawdę. Myślę codziennie. Wracam do tych fajnych chwil, za moment próbuję przyćmić je tymi złymi a później analizuję wszystkie przykre słowa jakie usłyszałam na koniec. I oczywiście zastanawiam się co on porabia. No i od czasu do czasu sprawdzam telefon. Jedynie emocje opadają..
Wiem, że się tego nie pozbędę. Że trzeba to przetrwać.

Barbarka, zapewne masz rację, ta jesienna aura ma ogromny wpływ na nasze i twoje samopoczucie. Jest ciężej. Wyobrażam sobie letnią i piękną pogodę. Czy to piękne słońce i mnóstwo zieleni nie dodawały by odrobiny uśmiechu i większej chęci do działania? Wierzę, że do wiosny wszyscy będziemy gotowi zacząć od nowa... Tak będzie!!!

Witaj Kaja. Bardzo dobrze rozumiemy co przechodzisz. W zasadzie to jesteś na starcie dopiero. Będzie lepiej. Pisz do nas od czasu do czasu, napewno będzie łatwiej.

12 354

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

Kalina, poczucie pustki też mnie prześladuje. Osobiście najbardziej niechętnie myślę o tym okresie, w którym poczuję się wyjałowiona. Już nie będzie uczuć dla byłego, ale nie będzie też nowych uczuć... ten stan jest taki... do doopy... Ale z drugiej strony, tego nie wiem, czy taki stan u mnie nastąpi. Fajnie to ujęłaś - że odpoczywasz od poprzednich emocji.

12 355

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

dziękuje :* jesteście kochane....najgorsze, że już nie mam nadziei....ale staram się jakoś sobie z tym radzić...mimo, że jest niezwykle ciężko...miło jest z kimś pogadać i się wypłakać!

12 356

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

Ja chyba już powoli zaczynam czuć się wyjałowiona. smile
Za każdym razem gdy pomyślę o tym co było, o nim, odczuwam tylko smutek a zaraz później dopada mnie jakaś taka rezygnacja i zaczynam obojętnieć.. Myślę, myślę i myślę o tym ale nie powoduje to u mnie przyspieszonego bicia serca. Ani w pozytywnym ani w negatywnym sensie.
Stoję w miejscu. Odpocznę i ruszę dalej.
Zostawił mnie dla dziewczyny duuuużo młodszej. Ma 19 lat. Nawet nie wiem czy są jeszcze razem, już nie to nie obchodzi.
Czasami gdy mocno się zamyślę a przy okazji obserwuję tak młode dziewczyny, nachodzą mnie myśli typu "no tak... w zasadzie czemu miałby tego nie zrobić...?" I robi mi się smutno. Ale za chwilę o tym zapominam i znowu podchodzę do tego bez emocji.
Wiem też, że niesamowicie mocno obniża to moją samoocenę. Przestaję czuć się atrakcyjna. Wiem, że muszę jak najszybciej zrobić z tym porządek!!!!!

12 357 Ostatnio edytowany przez flogger (2013-11-24 12:41:27)

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

Witajcie Wszyscy. Byłem dzisiaj w kościółku, teraz czas na niedzielny odpoczynek, troche tv i poczytać co na forum nowego.

Dyźka znam ludzi co nie zmieniaja opon i jeżdżą cały rok na zimowych smile jak ktoś zbyt wielu kilometrów nie robi to czemu nie, po co przekładać.

Kaja89, wiesz tak po troche jakbym czytał o mojej byłej, z tym że w moim przypadku dochodziło jeszcze krytykowanie mnie za byle co i trochę innych spraw przez które czułem że jej nie zalezy tyle na mnie a bardziej na tym co dla niej moge zrobić, dawała zresztą nie raz do zrozumienia że to mi powinno zależeć żebyśmy byli razem, nawet wydzielała kiedy i na ile czasu sie spotykaliśmy. Mogłem sie starać, a i tak zawsze coś było nie tak, albo coś zrobiłem nie tak jakby akurat ona chciała. W końcu zostawiła mnie bo się nie dostosowałem do jej wymagań w pewnej sprawie, akutalnie leci 4 tydzień. Jest ciężko bylismy razem prawie 2 lata, oczywście były piękne chwile, były wzajemne zapewnienia o miłości, były sprzeczki większe i mniejsze ale zawsze udawało sie z tego wyjść. Wiem że chcę być znią ale na pewno nie chcę wracać do sytuacji która była, jej zdaje się wogóle nie zależy żebyśmy byli razem.

12 358

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

cześć wszystkim, jak niedziela mija>

12 359

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

Anulka
czytałam twoją historię w innym wątku. To przypadek jakiego definitywnie będę unikała na przyszłość. U mnie zaczęło się podobnie.
Nie jesteś jedyną dla niego kobietą i nie jesteś najważniejsza nawet na ten cholerny moment. Wypier****ol go ze swojego życia jak najszybciej.
Już zaczął Tobą manipulować i grać na emocjach. Nie warto, bo wcale lepiej nie będzie.
Chce żebyś czekała bo on nie wie czego chce, a w między czasie szuka przygód i nowych znajomości? Co za hipokryzja. Obudź się! Jesteś opcją jedną z wielu, a nie priorytetem.
Mój ex był podobny. Aż mnie nosi, jak pomyślę o tak zakłamanych i niedojrzałych gnojkach, pieprzonych manipulantach!!! Wrrrrrrrrrrrr!!!!!!!!!!!!!!!!!1

12 360

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

byłam pośmigać  konno smile godzina w lepszym swiecie smile o 15 na urodzinki a poźniej sauna smile

dziś wymysliłam sobie ze umówie sie na sesje zrobie sobie akty smile:):) zawsze chciałam ale jakos nie było kiedy

12 361

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

witam wszystkich w ten szarobury jesienny dzien! ja dzis mam lepszy humor, wlaczylam facebooka, taki kolega ktory kiedys tam przypadkowo wzial na mnie namiary jest czaly czas dostepny, zastanawiam sie czy zagadac...

12 362

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia
barbarka30 napisał/a:

byłam pośmigać  konno smile godzina w lepszym swiecie smile o 15 na urodzinki a poźniej sauna smile

dziś wymysliłam sobie ze umówie sie na sesje zrobie sobie akty smile:):) zawsze chciałam ale jakos nie było kiedy

Super!!! fajna taka sesja smile napewno bardzo poprawi Ci humor!
No wlasnie teraz jest wreszcie czas na to, na co zawsze bylo nam szkoda czasu!
Ja moze dzis zaczne zagladac do pustych szuflad i szafek po nim... Moze wsadze tam jakas moja rzecz... Ale jak wyskoczy potwor?

12 363

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

Kalina, my wszystkie popełniamy ten sam skrót myślowy, że skoro facet wypiął się na nas, to dlatego, że przestałyśmy być atrakcyjne. Dla tego konkretnego może tak. Ale ten konkretny to przecież nie wyrocznia... Wyobraź sobie odwrotną sytuację, że Ty, mając ok 30 odchodzisz do 19-latka. O czym z nim pogadasz - o jego maturze? A ci faceci, którzy biorą sobie dużo młodsze... o czym pogadają? Kiedy życie to nie tylko bzykanie mimo wszystko... Tak więc, niczego nie ujmując młodym osobom... odchodzenie do kogoś z innej 'półki' wiekowej jest obarczone ryzykiem, chyba że od początku ma na celu jedynie zaspokojenie popędu...

12 364

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia
zapisana_kartka napisał/a:
barbarka30 napisał/a:

byłam pośmigać  konno smile godzina w lepszym swiecie smile o 15 na urodzinki a poźniej sauna smile

dziś wymysliłam sobie ze umówie sie na sesje zrobie sobie akty smile:):) zawsze chciałam ale jakos nie było kiedy

Super!!! fajna taka sesja smile napewno bardzo poprawi Ci humor!
No wlasnie teraz jest wreszcie czas na to, na co zawsze bylo nam szkoda czasu!
Ja moze dzis zaczne zagladac do pustych szuflad i szafek po nim... Moze wsadze tam jakas moja rzecz... Ale jak wyskoczy potwor?

pająki tam tylko będą. Po prostu zapełnij te miejsca sobą.

12 365

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

Ooo ja miałem tak samo po zdradzie zająłem się sobą!! Taki mały Egoista ze mnie wyrósł wtedy:D.

12 366

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia
kalina32 napisał/a:

Anulka
czytałam twoją historię w innym wątku. To przypadek jakiego definitywnie będę unikała na przyszłość. U mnie zaczęło się podobnie.
Nie jesteś jedyną dla niego kobietą i nie jesteś najważniejsza nawet na ten cholerny moment. Wypier****ol go ze swojego życia jak najszybciej.
Już zaczął Tobą manipulować i grać na emocjach. Nie warto, bo wcale lepiej nie będzie.
Chce żebyś czekała bo on nie wie czego chce, a w między czasie szuka przygód i nowych znajomości? Co za hipokryzja. Obudź się! Jesteś opcją jedną z wielu, a nie priorytetem.
Mój ex był podobny. Aż mnie nosi, jak pomyślę o tak zakłamanych i niedojrzałych gnojkach, pieprzonych manipulantach!!! Wrrrrrrrrrrrr!!!!!!!!!!!!!!!!!1

kalina ja to wszystko wiem że nie jestem jedyna prze moment byłam i było cudownie , ciagle  sie zastanawiam jak mógł sie tak szybko zmienic a moze poprostu zawsze taki był tylko teraz kiedy odzył  zaczął mi to pokazywać, zastanawiam sie tylko czemu ciagle do mnie dzwoni czemu chce zebym przyjechała, czemu to robi wszystko, nie wiem  jak mam sie zachowac gdy tam bede mam nadzieje że sie nie rozkleje ....chce wyjsc z tego z podniesioną głową, obiecałam mu kiedys ze nie odejde dopoki nie wyjasnimy sobie wszystkiego( niestety jestem osoba ktora zawsze dotrzymuje obietnic ) dlatego tam jade, ale wiem że nie zgodze sie na to by mógł sobie fruwać a ja mam czekać ...to napewno powiem mu jasno ...tylko jak to wszystko przetrwac jak z tym sie uporać żeby zapomnieć i żyć dalej ...jestem głupia bo mi ciagle na nim zależy ciągle go kocham mimo że to juz nie ma najmniejszego sensu sad

12 367

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia
zapisana_kartka napisał/a:
barbarka30 napisał/a:

byłam pośmigać  konno smile godzina w lepszym swiecie smile o 15 na urodzinki a poźniej sauna smile

dziś wymysliłam sobie ze umówie sie na sesje zrobie sobie akty smile:):) zawsze chciałam ale jakos nie było kiedy

Super!!! fajna taka sesja smile napewno bardzo poprawi Ci humor!
No wlasnie teraz jest wreszcie czas na to, na co zawsze bylo nam szkoda czasu!
Ja moze dzis zaczne zagladac do pustych szuflad i szafek po nim... Moze wsadze tam jakas moja rzecz... Ale jak wyskoczy potwor?

Ja po zdradzie na pulpicie zamiast jej zdjęcia co miałem na pulpicie, umieściłem zdjęcie Sashy Grey big_smile.
Wg mnie dużo bardziej wartościowa od niej big_smile

12 368

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia
anulka12 napisał/a:

...tylko jak to wszystko przetrwac jak z tym sie uporać żeby zapomnieć i żyć dalej ...jestem głupia bo mi ciagle na nim zależy ciągle go kocham mimo że to juz nie ma najmniejszego sensu sad

Nie jesteś głupia, potrafisz kochać, a to się czasem przeciwko nam obraca. Mam to samo niedługo minie miesiąc jak mnie zostawiła, a ból gdzieś tam głęboko nie chce minąć. Nie da się tego wyłączyć. Boli że się staraliśmy, a kochana przez nas osoba i tak nas odtrąciła.

12 369

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

Właśnie mnie przygniotła pustka. Zrobiłam, co było do zrobienia i zapadła cisza w moim mieszkaniu. Nie płaczę, nie rwę włosów z głowy, niespecjalnie mi się chce takie cyrki wyczyniać. Może jeszcze trochę brzuszków sobie zrobię, a potem pójdę na krótki spacer z synkiem. No bo co innego... Smętno mi jakoś.

12 370

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

A ja czujesie jakbym stawal na nogi....tka jakbym cuzl , ze skoncyz sie dobrze...ale juz nei z Nią nie chce do niej wracac.... Oddalem jej calego siebie nei docenila jej strata;]
Mialem okazje randki dzis ale nie chce, nie zamierzam sie anrazie wiazac poraz na czas dla Siebie zejscie w maratonie ponizej 3.0 a po wczorajszym biegu sadze ze moze to przyjsc predzej niz sie spodziewam, w tygodniu ide rowniez do studia tatuazu umowic sie na "kolorowanie":)
Akeme  a Ty nic nowego nie narysujesz?:)

12 371

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

Oj tak koledzy wysiłek fizyczny najlepszy, Duużo ćwiczeń i to nie liczyć ich w ogóle tylko ćwiczyć aż nie padniesz!! aż nie będziesz mógł sie ruszyć. Wieszcie mi to pomaga!!

12 372 Ostatnio edytowany przez AKEME (2013-11-24 16:45:49)

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

Hej Romek, nie będę teraz się dziergać. Prędzej zrobiłabym sobie kolczyk w dziwnym miejscu. Fajnie, że zbierasz się w sobie. Ja tak na zmianę, raz lepiej raz gorzej. Zdecydowanie lepiej funkcjonuję gdy mam do kogo sie odezwać. dzisiaj nie ma nikogo koło mnie i jest gorzej...

idę wieczorem pobiegać... teraz tylko dziecko musze uspokoić, bo coś mi płacze...

12 373

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

nie no wiadomo wszystko z głową bo bardzo latwo zrobic sobie krzwyde:)

12 374

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

A ja robie fryz córce na polowinki

12 375

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

dziewczyny fajnie macie z tymi waszymi dzieciakami! Z synkiem na spacer! Fryzura corce na polowinki! Niech to da wam powody do radosci!
A ja dzis caly dzien mam muzyke na fulla i spiewam w nieboglosy smile jednak mieszkanie calkiem samemu tez ma swoje malutkie dobre strony wink

12 376 Ostatnio edytowany przez AKEME (2013-11-24 17:20:55)

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

No, mnie dzisiaj pokonała rzeczywistość. Patrzę na tego małego człowieczka i zastanawiam się jaka będzie jego przyszłość, jak na niego wpłyną dwa adresy. Ale też chciałabym, żeby i mi jeszcze kiedyś mocniej zabiło serce. Myślę, że nie mam poprzewracane w głowie, naprawdę nie potrzebuję wiele do szczęścia. Wiecie, taka eureka znowu - 'zostawił mnie, to naprawdę się stało' sad Znacie piosenkę Kowalskiej 'Bezpowrotnie'? To jest ten klimat... 'Nobody' nawet jeszcze bardziej.

12 377

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia
zapisana_kartka napisał/a:

dziewczyny fajnie macie z tymi waszymi dzieciakami! Z synkiem na spacer! Fryzura corce na polowinki! Niech to da wam powody do radosci!
A ja dzis caly dzien mam muzyke na fulla i spiewam w nieboglosy smile jednak mieszkanie calkiem samemu tez ma swoje malutkie dobre strony wink

A to prawda dzieciaki przysparzają przykrości ale też i duzo radości ...np wczoraj mój mąż chcial się napić wieczorem wódki,a tu jej połowy brak i pytanie do mnie czy to ja...UPS. a tu średnia nagle.chciała na  noc do teściowej x 2 koleżankami ..tak więc auto,alkomat i w drogę ! ..ale miały minę kiedy  wpadlam do pokoju a tu ruch szybki spod firanki .... Nie lubię być taka matka ale cóż zlapsna na gorącym uczynku. sad no cox fajnie miec nastolatki a jeszcze lepsze jest wymyslanie kar !

A jak czytałam ten nowy post o fochach itp tp zaraz dałam go poczytać starszej córce ! Wypisz wymaluj,   jej zachowanie .....szkoda tylko gule powiem sad

12 378

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

Dzień dobry wszystkim.

12 379

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

Barbarka, Bubble, jesteście gdzieś? Może jakieś słowo pocieszenia byście rzuciły? Jakoś mi jest markotno sad

12 380

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia
AKEME napisał/a:

Barbarka, Bubble, jesteście gdzieś? Może jakieś słowo pocieszenia byście rzuciły? Jakoś mi jest markotno sad

Powiem Ci, że bardzo często o Tobie myślę, AKEME, czekam na Twoje posty, czytam Twojego bloga... jesteś dla mnie wielką inspiracją, by nie przestawać oddychać.

Trzymaj się, wiem, że Ci markotno... buziaki

12 381

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

Cześć Wieanna, dzięki za znak życia i miłe słowa. Coś mnie dzisiaj ta cisza w domu zmuliła. Staram się nie poddawać złym emocjom, ale czasem trudniej. przepaliła mi sie zarówka w kuchni i nie mogę sie do niej dostać, bo nie mam właściwego rozmiaru krzyżaka. taka bzdura niby... cały komplet wziął K. A ja mam tylko jeden, który nie pasuje. i tak po nitce do kłębka...

12 382

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia
AKEME napisał/a:

No, mnie dzisiaj pokonała rzeczywistość. Patrzę na tego małego człowieczka i zastanawiam się jaka będzie jego przyszłość, jak na niego wpłyną dwa adresy. Ale też chciałabym, żeby i mi jeszcze kiedyś mocniej zabiło serce. Myślę, że nie mam poprzewracane w głowie, naprawdę nie potrzebuję wiele do szczęścia. Wiecie, taka eureka znowu - 'zostawił mnie, to naprawdę się stało' sad Znacie piosenkę Kowalskiej 'Bezpowrotnie'? To jest ten klimat... 'Nobody' nawet jeszcze bardziej.

Akeme, Ty ktora zawsze potrafi wszystkim doradzic, wytlumaczyc, zrozumiec... nie smutaj sie sama! Ten Twoj maly czlowieczek wyrosnie na wspanialego czlowieka, mysle ze masz w sobie tyle milosci ktora mozesz mu dac, bedzie szczesliwym dzieckiem, bo jest dla Ciebie najwazniejszy w zyciu.
A Tobie zabije jeszcze mocniej serce, zobaczysz! Jestes silna, zaradna, faceci beda sie ustawiac do Ciebie w kolejce a Ty bedziesz wybierac smile i nie sluchaj smutnych piosenek, lepiej cos wesolego smile

12 383

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

mi tez jakos dzis ciagle smutno nie moge myslec o niczym innym tylko o nim sad

12 384

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia
AKEME napisał/a:

No, mnie dzisiaj pokonała rzeczywistość. Patrzę na tego małego człowieczka i zastanawiam się jaka będzie jego przyszłość, jak na niego wpłyną dwa adresy. Ale też chciałabym, żeby i mi jeszcze kiedyś mocniej zabiło serce. Myślę, że nie mam poprzewracane w głowie, naprawdę nie potrzebuję wiele do szczęścia. Wiecie, taka eureka znowu - 'zostawił mnie, to naprawdę się stało' sad Znacie piosenkę Kowalskiej 'Bezpowrotnie'? To jest ten klimat... 'Nobody' nawet jeszcze bardziej.

Szalona kobieto. Ty !!! Dwa adresy smile są lepsze i nie miec dokąd uciec przed rodzicami ,którzy nie potrafią się dogac wiecznie się kłócą ....to jest tragedia i jak dziecko przychodzi z pistoletem zabawka i mówi do ojca przestan krzyczeć na mamę bo Cie zabije ! kame zastanow się .......wiem co mówię....a do reszty ludzie ogarnijcie się ...świat nie kończy się na 1 człowieku ...nikt Wam nie umarł....ja pierdxiu.  Macie dopiero gule latek a gadacie jakbyscie mieli po 90 lat i opuścił Was ktoś ..kto musiał już to zrobić i czeka po drugiej stronie..... Każdy ma słabsze dni...ja też takie mam....ale to forum chyba jest po to aby die wspierać no chyba ze nazywa ....dolujmy się dalej....bo tak jest fajnie ..

Romek.egoista z Ciebie ? I dobrze czasem trzeba aby inni przestali wreszcie nad wykorzystywać !

Przepraszam. Za ten post ale jak czytam to mam jeszcze większego dola niż powinnam

Flaggier idziemy.na jednego ?

12 385

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia
anulka12 napisał/a:

mi tez jakos dzis ciagle smutno nie moge myslec o niczym innym tylko o nim sad

a w sumie, to ja mało poświęcam myśli jeszczemezowi. am taki chwile, ale raczej dołuje mnie pusta ogólnie, a nie pustka bo jego już nie ma. choć różnie to bywa. Karteczko, dzięki. Zawsze samemu sobie najtrudniej zastosować nawet najlepsze recepty...

12 386 Ostatnio edytowany przez flogger (2013-11-24 18:49:15)

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

Dyźka ogolnie to ja raczej nie pijący ale z Tobą jak najbardziej ... idziemy na lufe smile

Powiem Wam kobiety że myślałem jeszcze do niedawna że jestem odporny na te bóle po nieudanym związku, kiedyś już to przechodziłem trwało długo w końcu minęło, później długo sam aż mnie znowu amor strzelił i cholera zaś to samo. A wiecie co ? Jakby stanęła teraz przedemną niewiasta w której bym się zabujał od pierwszego wejrzenia to bez zastanawiania bym to zrobił.

12 387

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia
flogger napisał/a:

Dyźka ogolnie to ja raczej nie pijący ale z Tobą jak najbardziej ... idziemy na lufe smile

Powiem Wam kobiety że myślałem jeszcze do niedawna że jestem odporny na te bóle po nieudanym związku, kiedyś już to przechodziłem trwało długo w końcu minęło, później długo sam aż mnie znowu amor strzelił i cholera zaś to samo. A wiecie co ? Jakby stanęła teraz przedemną niewiasta w której bym się zabujał od pierwszego wejrzenia to bez zastanawiania bym to zrobił.

a ja juz nie miałabym odwagi znów kogos pokochać ...chyba za bardzo bym sie bała powtórki sad

12 388

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

Dokładnie to zrobiłem po pierwszym niepowodzeniu i teraz żałuje bo wszystkie najlepsze lata mineły bezpowrotnie. Wiem że nie chcę być samemu i cos w tym kierunku będę musiał zrobic choć jeszcze nie wiem co. Nie mam styczności z dziewczynami/kobietami na co dzień, do pracy jade autem, w pracy sami meżczyźni, znajomi dawno swoje rodziny mają i własne problemy. Czuję też presje czasu bo jednak 4 z przodu na licznik się zbliża. Mam obawy że znowu się może nie udać ale co zrobić.

12 389

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

Cześć Kochani!!! smile Jestem z Wami na bieżąco i witam nowo przybyłych.Pomału sobie żyję,sama bez niego.Uczę się cieszyć z małych zwycięstw i nie zastanawiać się co przyniesie przyszłość czyli tak naprawdę z dnia na dzień.Myślałam,że najgorsze już za mną i teraz już będzie tylko z górki.Ale wiecie co wczoraj po 4 miesiącach odezwał się do mnie były uwierzycie?Napisał smsa że chciałby się spotkać w cztery oczy,wyjaśnić i zrozumieć co się stało.Matko przecież nie ma co wyjaśniać zaczął bzyk... koleżankę z pracy i ja i moje sprawy przestały być dla niego ważne.Łącznie dostałam ponad 30 smsów.Że wie już ze dał du...,że mnie zaniedbywał,nie bronił mnie,pozwolił swojej matce wtrącać się w nasze życie i że zamieszkanie z nią było błędem.Że chce porozmawiać o tych 5 latach razem bo dotarło do niego że zniszczył wszystko bo nie dorósł do związku i szkoda że moim kosztem.Zrozumiał wszystko i boli go to że żle o nim myślę bo on mnie nigdy nie zdradził i takie tam ble ble ble.Najlepsze było jednak to że nie może zapomnieć o mnie i nie ma dnia żeby o mnie nie myślał i że sobie nie wybaczy że mnie stracił.
Co mu jest?Nagle olśnienia dostał ale na to już za pózno i o żadnym spotkaniu nie ma mowy tak mu odpisałam.Ale przyznam Wam,że gdzieś tam w głębi serca jeszcze tli się jakieś małe uczucie do niego i chyba już tak będzie.Rozwaliły mnie te smsy z lekka.Kurcze dziewczyny myślałam,że radze sobie bez niego a tu buuum.

12 390

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

Flooger jak przeczytalem Twojego przed ostatniego posta to sytuacja jak u mnie

Dyzka nigdy nim nie cylem,ale chyba pora najwyzsza sie stac

12 391

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

Chciałbym w końcu przytulić sie wieczorem, a nie kłaść do pustego łóżka. Mieć wspólne sprawy, problemy, radości. Być z kobietą z którą porozmawiamy o wszystkim, będziemy sobie wzajemnie ufać i móc liczyć na siebie nawzajem. Zdaje się już pisałem o tym powtarzam się. Tylko marzenia czy to sie spełni kiedyś. Znowu na sentymenty sie zebrało,

12 392

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia
flogger napisał/a:

Chciałbym w końcu przytulić sie wieczorem, a nie kłaść do pustego łóżka. Mieć wspólne sprawy, problemy, radości. Być z kobietą z którą porozmawiamy o wszystkim, będziemy sobie wzajemnie ufać i móc liczyć na siebie nawzajem. Zdaje się już pisałem o tym powtarzam się. Tylko marzenia czy to sie spełni kiedyś. Znowu na sentymenty sie zebrało,

nie tylko Ty masz takie marzenia ... ja myslałam że spotkałam kogos wyjątkowego kogos z kim przejde resztę życia i co i wielkie nic tylko ból tyle mi zostało ..ja nie długo kończe 39 dokładnie 6 grudnia nie mam juz chyba zbyt wielkiej szansy na prawdziwe uczucie i strach jest coraz silniejszy przed kolejnym rozczarowaniem a co jesli znow trafie na takiego kogos sad, a może to ze mną jest cos nie tak sama nie wiem w ktorym momencie popełniłam bład sad

12 393 Ostatnio edytowany przez flogger (2013-11-24 20:38:36)

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

Anulka12 wiesz wydaje mi się że mamy po prostu pecha trafiając na nieodpowiednie osoby. Ja "oglądałem" swój były związek z każdej strony, do ideału wiele mi brakuje to oczywiste ale też nie jestem jakis ostatni (brak nałogów, praca, żaden zabijaka co lubi włóczyć sie po ulicach). Tak szczerze to już wcześniej, dużo wczesniej czułem że to się nie uda. Sama opowiadała jak traktowała poprzedniego chłopaka, mnie też podobnie (czepianie się o byle co, krytyka, brak czasu na spotkania czy raczej stawianie innych spraw czasem błahych wyżej od związku) mimo tego brnąłem w to nadal starając się  i z nadzieją na zmiany. Były chwile że sam chciałem to już skończyć bo psychicznie nie wytrzymywałem jej podejścia czasem jak do jakiegś śmiecia. Ale nadal miałem nadzieję że będzie lepiej tylko muszę sie bardziej starać. Okazuje się że to jest błędne koło.
Co będzie dalej sam bym chciał wiedzieć, najpierw muszę spotkać kogoś na swojej drodze żeby wogóle spróbować wejść w nowy związek. Powiem wam że torchę sie boję. Jak poznałem tę dziewczynę (z którą się nie udało) byłem wtedy bardzo szczęśliwy cieszyłem się że udało mi się ja poznać, cieszyłem się z samego faktu poznawania się że będzie fajnie, miło. Mimo że różnie było w tym związku dobre chwile też były i poza uczuciem przyzwyczaiłem się do niej. Ciężko to teraz zmienić, jak ktoś gdzieś tu pisał brak dotyku, zapachu, głosu ... a jeśli już uda się poznać kogoś przyjdzie od nowa się przyzwyczajać do siebie i nie wiem czy gdzieś w środku nie będę miał żalu że to nie to co było, nie chodzi że lepiej czy gorzej tylko że to będzie już ktoś inny.

12 394

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

bardziej gównianego końca dnia nie mogłam mieć sad wracałam z sauny i spotkałam D. był z psem oczywiscie jestem tak beznadzieje za musiałam sie popłakać eh to mało powiedziane wodospad łez ....  wygadać i znowu usłyszeć że mnie nie Kocha do domu wrociłam zalana łzami sad  nie chce żeby rodzice widzieli jak płacze wiec siedze i pisze a od srodka az mnie rozrywa sad:(:(:(:(

12 395

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia
barbarka30 napisał/a:

bardziej gównianego końca dnia nie mogłam mieć sad wracałam z sauny i spotkałam D. był z psem oczywiscie jestem tak beznadzieje za musiałam sie popłakać eh to mało powiedziane wodospad łez ....  wygadać i znowu usłyszeć że mnie nie Kocha do domu wrociłam zalana łzami sad  nie chce żeby rodzice widzieli jak płacze wiec siedze i pisze a od srodka az mnie rozrywa sad:(:(:(:(

barbarka30 przytulmy sie chociaż tak wirtualnie , ja co prawda byłej nie spotkałem ale smutno mi jak cholera może z dwóch smutków wyjdzie mała radość

12 396

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

Tak to jest cos strasznego...wspolczuje ja mam nadzieje swojej dlugo nie spotkac a bedzie o trudne mieszkajac 2bloki od siebie,gdy to sie stanie chyba udam ze jest powietrzem

12 397

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

ja zaraz chyba oszaleje siedze i zalewam sie łzami sad:(:(

12 398

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia
flogger napisał/a:

Dyźka ogolnie to ja raczej nie pijący ale z Tobą jak najbardziej ... idziemy na lufe smile

Powiem Wam kobiety że myślałem jeszcze do niedawna że jestem odporny na te bóle po nieudanym związku, kiedyś już to przechodziłem trwało długo w końcu minęło, później długo sam aż mnie znowu amor strzelił i cholera zaś to samo. A wiecie co ? Jakby stanęła teraz przedemną niewiasta w której bym się zabujał od pierwszego wejrzenia to bez zastanawiania bym to zrobił.

dobra  juz poświęcę  się!!! stoję oto   ja  i idziemy na  lufy dwie smile:)

12 399

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

No w końcu gdzie byłaś kobieto jak Cie nie było smile

Ale ostrzegam że mogę zacząć smęcic po paru głębszych wink

12 400

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia
romek365 napisał/a:

Tak to jest cos strasznego...wspolczuje ja mam nadzieje swojej dlugo nie spotkac a bedzie o trudne mieszkajac 2bloki od siebie,gdy to sie stanie chyba udam ze jest powietrzem

no ja mieszkam w jednym domu  i póki co chyba to się  długo  nie  zmieni  bo gdyby sie  wyprowadzil  to  zwyczajnie oplaty by mnie  zjadły....dom 220 m 4 psy i kot ,3 dzieci itpitd......

i  tak  jesteś  silny dajesz radę smile  super chłopak :0)

12 401

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia
flogger napisał/a:

No w końcu gdzie byłaś kobieto jak Cie nie było smile

Ale ostrzegam że mogę zacząć smęcic po paru głębszych wink

zamknę Ci  usta........

12 402

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

o kurcze .... to na pewno zacznę smęcić wink

12 403

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

Hejka Wszystkim,

brakowało mi Was, pół dnia w samochodzie, i do tego ta pogoda i czasu mnóstwo na przemyślenia.
Oj Cholera, ciężko mi. Czytam Was sobie, widzę, że niektórzy wychodza na prostą, a niektórzy podobnie jak ja mają wzloty i upadki emocjonalne. Cholerna ta samotność. Ja przynajmniej odpoczęłam 3 dni poza naszym wspólnym domem, w którym nie ma go juz od dwóch miesięcy.... i nie chciało mi sie do niego wracać, ale musiałam i co... i dooooppa, humor mi sie spiep.... maxsymalnie.
Siły potrzebuję do działania, a tu za każdym razem jak coś sobie zaplanuje mam spadek formy. Rozwala mnie na maksa jego powolnośc w chęci zalatwienia spraw finansowych pomiędzy nami, załatwilibyśmy to i niech uklada sobie zycie z nowa rodzinką...
Jak mam go do tego zmusić, jak wszystko zależy obecnie od jego dobrej woli, słow o tym że nie oszuka mnie i nie zostawi z niczym było wiele, ale czynów brak i jak tu o spokojnej przyszłości myśleć.

12 404

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia
flogger napisał/a:

Dokładnie to zrobiłem po pierwszym niepowodzeniu i teraz żałuje bo wszystkie najlepsze lata mineły bezpowrotnie. Wiem że nie chcę być samemu i cos w tym kierunku będę musiał zrobic choć jeszcze nie wiem co. Nie mam styczności z dziewczynami/kobietami na co dzień, do pracy jade autem, w pracy sami meżczyźni, znajomi dawno swoje rodziny mają i własne problemy. Czuję też presje czasu bo jednak 4 z przodu na licznik się zbliża. Mam obawy że znowu się może nie udać ale co zrobić.

no to  Cię trochę  postraszę....
dobra spotykasz kobietę, fajna  zniej dupa  ,świetnie sie gada jeszcze lepiej podoba.... super :
okazuje sie ,że ma  dzieci,które wcale nie musze Cię  akceptować.... bo przecież  co  ,nie Ty jesteś ich tata i każa Ci się  nie wpieprzać w  to   i owo... i co robisz???

moja mama rozwiodla się z  moim tatą gdy mialam 6 lat,długo jako dziecko nie  mogłam się tym pogodzić w końcu  to tata  byl  ze mną ciagle się  ze mna bawil chodził na spacery, odwiedzał mnie w  szpitalu.... a jednak obydowoe znaleźli szybko pocieszenie  po 2latach dorobilam  sie i brata  z mamy strony i  siostry  z  taty  strony smile
z perspektywy czasu  uważam ,że dobrze zrobili ale pamietam tego wuja- nie nawidziłam go! on mnie..... reszte co przezylam nie powiem dobrze  ze łajdak gryzie ziemie od przeszło 14 lat!!!!

o to mi chodzi.... dzieci czy nie boisz sie tego???? a kobiety jak się  slepo zakochają nie patrzą ,że czasem wlasnym dzieciom dzieje się krzywda......  sad sad sad

12 405

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

Dyźka i Flogger,
pije z Wami lufkę, musze sie odstresować!!!!

12 406

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

bubble  a u  nas własnie  snieg pada....... i mały się  cieszy.....ja nie  koniecznie,,,,mam  samochód od tygodnia nowy -inny   o  to chodzi i nie wiem jakie wiraże będę  nim dokonywała....obiecal  mi inny ale  teraz  stwierdzil ,że taki maly 2 drzwiowy  mi  wystarczy smile cóż jeep on ma więc ja mogę mieć i tego  żuczka byle  do przodu  i bezpiecznie smile

12 407

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia
bubble13 napisał/a:

Dyźka i Flogger,
pije z Wami lufkę, musze sie odstresować!!!!

dawaj kobieto -akoholem mogę się podzielić smile:):)

Flogger- 4  z przodu Cię  dogania to ile dokladnie  przyznaj się...... smile:):) pókim  grzecznie pytam :)hmmm

12 408

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

bubble13 zapraszamy do stołu, flaszka zimna stoi wink

Dyźka tak masz rację, szczególnie jak starsze dzieci to mogą się buntować. To są ciężkie sprawy, sam jeszcze nie wiem na kogo trafię, wiem tyle że nie przekreślam kobiety z dzieckiem(dziećmi) pozostaje jeszcze ich akceptcja nowej sytuacji. Cholera znowu wielka niewiadoma w życiu a jeszcze pare miesięcy temu cieszyłem się że mam ten problem już z głowy.

12 409

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

Dyźka popatrz dobrze po lewej mam wpisane

12 410

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia
AKEME napisał/a:

Barbarka, Bubble, jesteście gdzieś? Może jakieś słowo pocieszenia byście rzuciły? Jakoś mi jest markotno sad

Ja sie melduję!!! Za dużo miałam czasu na przemyślenia, jak pisałam wczesniej wyjechałam na 4 dni i początkowo wydawało mi sie że był to strzał w 10, ale dzisiajszy dzień uświadomił mi, że nie wiele to zmieniło, powrót do naszego mieszkania sposodował ponowne przygnębienie.

Też miałam markotny dzień, ale cieszę się, że już jestem z Wami.

Uściskała bym tego Twojego malego Krzysia. Zrób to za mnie, niech piątke z wiryualna ciotką przybije.

12 411

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia
barbarka30 napisał/a:

ja zaraz chyba oszaleje siedze i zalewam sie łzami sad:(:(

Barbarka30, nie buuuucz, pogoda za nas płacze, pada i pada.... deszcz a u Dyźki śnieg!!!!

12 412

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia
dyźka napisał/a:
flogger napisał/a:

No w końcu gdzie byłaś kobieto jak Cie nie było smile

Ale ostrzegam że mogę zacząć smęcic po paru głębszych wink

zamknę Ci  usta........

gdzieś  polazł????
a wiesz co  oznacza Twój login????  hahaha  chłostający  i na obrazku wyszly mi pejcze,,,,ja cież   pierdziele....chyba zacznę się  na prawdę bać..... hihihihi


no  zamknęłam Ci  te usta????

Akame śpisz??? moj maluch też ma na drugie po tatusiu a na pierwsze po  królewsku tongue)

12 413

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia
dyźka napisał/a:

bubble  a u  nas własnie  snieg pada....... i mały się  cieszy.....ja nie  koniecznie,,,,mam  samochód od tygodnia nowy -inny   o  to chodzi i nie wiem jakie wiraże będę  nim dokonywała....obiecal  mi inny ale  teraz  stwierdzil ,że taki maly 2 drzwiowy  mi  wystarczy smile cóż jeep on ma więc ja mogę mieć i tego  żuczka byle  do przodu  i bezpiecznie smile

Dyźka, a ktore rejony Ty zamieszkujesz, tez pomorze???

12 414

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

Jestem, Dyźka no tak powiedzmy że troche mi je przymknęłaś ale jeszcze się odzywam jak widać smile

No dziwny ten login  a wziął sie od czegoś całkiem innego.

12 415

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

bubble- oj przyda mi się ta  flacha  na środę
ale wiecie  co  ??  może  ja porąbana jestem....byla u mnie kuzynka mojego męża  dzisiaj  i pytała  jak sie czuję itp....wiecie co głupio  mi to  mówic ale czuję się  szczęśliwa,,,,, głupie to???? za 3 dni mam sprawe  a  ja się  ciesze???? tylko  czy to  cos  zmieni tak jak pyta ona i  inni??? chyba nie,,,,dopoki nie  sprzedamy domu to raczej  nie......jakie te świeta  będą??? a sylwester.... o tego raczej nie  zapomnę  do konca  zycia  zresztą mówię tak co roku bo co roku coś odpier....a...godne  zapamietanaia tak więc----------- no nie    ......nie rozpaczam  s  tego  akurat  powodu-chyba  naprawdę  jestem  powalona!!!!!!!

Flaggier-  ach tak zauwazyłam  już  duszku smile

Posty [ 12 351 do 12 415 z 14 840 ]

Strony Poprzednia 1 … 189 190 191 192 193 … 229 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026