Akeme masz rację. Jakie to mądre spojrzeć na to inaczej i poświecić się temu, na co brakowało czasu będąc w tamtym związku. Też myślałam w ten sposób. I mimo tego, że zdajemy sobie sprawę z tego, że to jakiś sposób, ciągle brakuje nam właśnie tych czynności, ktore robiliśmy ze swoim lub swoją ex. Właśnie wszystko inne wydaje się być mdłe..
I prawda, z czasem powinno być lżej. Ja osobiście zaczynam to odczuwać. Ten spokój, którego ciągle ostatnio mi brakowało, nikt nie ma do mnie żalu i pretensji, nie zastanawiam się czy on znowu to robi, czy mu wybaczyć, czy odejść, co będzie jeśli wrócę, czy będę żałowała i wiele wiele podobnych rzeczy, które zajmowały w zasadzie 90% moich myśli. I wręcz przeciwnie, odkąd dowiedziałam się prawdy, absolutnie nie były to myśli przyjemne (mimo tego, że "chciał" być ze mną). To było wyniszczające, męczące i niepozwalające normalnie funkcjonować.
A teraz? To już tydzień odkąd kazał mi spadać. Pierwszy raz tak długi okres nie mamy ze sobą kontaktu. Wiem, ze już po wszystkim. Boli mnie to naprawdę mocno, ale zaczynam odczuwać spokój. I tego samego Wam życzę z całego serca...
Jedyne co odczuwam, to dziwna pustka. Bardzo bardzo to odczuwam. Nie będę ściemniać, że już mi jest obojętny bo skłamałabym.
Czuję że zaczynam od tego wszystkiego odpoczywać, łez od kilku dni już nie ma, potrafię wyjść ze znajomymi, ale nie ma dnia żebym o nim nie myślała. Naprawdę. Myślę codziennie. Wracam do tych fajnych chwil, za moment próbuję przyćmić je tymi złymi a później analizuję wszystkie przykre słowa jakie usłyszałam na koniec. I oczywiście zastanawiam się co on porabia. No i od czasu do czasu sprawdzam telefon. Jedynie emocje opadają..
Wiem, że się tego nie pozbędę. Że trzeba to przetrwać.
Barbarka, zapewne masz rację, ta jesienna aura ma ogromny wpływ na nasze i twoje samopoczucie. Jest ciężej. Wyobrażam sobie letnią i piękną pogodę. Czy to piękne słońce i mnóstwo zieleni nie dodawały by odrobiny uśmiechu i większej chęci do działania? Wierzę, że do wiosny wszyscy będziemy gotowi zacząć od nowa... Tak będzie!!!
Witaj Kaja. Bardzo dobrze rozumiemy co przechodzisz. W zasadzie to jesteś na starcie dopiero. Będzie lepiej. Pisz do nas od czasu do czasu, napewno będzie łatwiej.