Raz można wybaczyć komuś że się pogubił, czy więcej ... według mnie nie. Załóżmy gościowi coś nie pasuje w związku, robi skok w bok, okłamuje żonę przez jakiś czas w końcu się wszystko wydaje, on niby zmądrzał zdążył posmakować życia z inną kobietą, stwierdza że żona którą zna od wielu lat jednak bardziej mu pasuje (przepraszam za takie określenia ale nie chce mi sie dobierać bardziej wyszukanych) czyli wie do kogo i czego wraca rezygnując z drugiej pani. I co po czasie z powrotem mu nie pasuje ? W końcu wiedział co go czeka i zgodził się na to. Jak dla mnie jeśli znowu wywinie numer ze skokiem to już niech sobie układa lepsze życie u boku innej.
12 156 2013-11-20 21:08:26
Podobne tematy
12 157 2013-11-20 21:16:19
ale moj nie mial zednej innej, nie mogl miec bo spedzalismy prawie caly czas razem. On pogubil sie w swoich uczuciach, nie byl pewien czy kocha. Zadnych innych kobiet nie bylo, ani za pierwszym razem ani za drugim. On mial dosc trudne dziecinstwo, problemy rodzinne, myslicie ze to moze wplynac na jego psychiczne problemy i strach przed stalym zwiazkiem? jesli tak, to znaczy ze nigdy nie bedzie szczesliwy? czy to rzeczywiscie ja bylam problemem?
12 158 2013-11-20 21:24:28
Bubble13 nię chce absolutnie usprawiedliwiać poczynań Twojego M bo robi źle, ale jeśli się do Ciebie odzywa w kulturalny sposób i interesuje się Twoim życiem to nie jesteś mu obojętna. Jak dla mnie to sie właśnie gdzieś pogubił , zrobił na prawdę źle nie ma tłumaczenia na to i od Ciebie zależy czy dasz mu szansę, a od niego czy sobie zasłuży na tą szansę. Ja myślę że nie można nikogo przekreślać jeśli na prawdę chce się zmienić i poprawić. Niestety ciężko na pewno stwierdzić czy taka chęć poprawy jest szczera tu już Wasze kochanie Panie intuicja musi zadziałać.
Moja intuicja nakazywała mi walczyć, ciężko rezygnować z życia we dwoje po tylu latach, a może tylko mnie się tak wydaje. W sumie on skrzywdził, okłamywał, a ja podjęłam walkę... no niektórzy z Was pomyślą, że głupia jestem....ale uparta hahaha, dopóki sama sobie nie uświadomię, że zrobiłam wszystko co mogłam nie odpuszczę, ale już odpuściłam, bo szans nie widzę....
12 159 2013-11-20 21:33:24
Hej Dziewczyny,
AKEME, jak tam bieganie dzisiaj, nie ma Cię więc pewnie podskakujesz w rytmie dobrej muzyki?
Barbarka, jak tam, trzymasz się, dobrych informacji od Ciebie oczekuję?
Wieanna, rzadko się ostatnio u nas pojawiasz, czyżby jakieś pozytywne zmiany w Twoim życiu?
odezwijcie się w miarę możliwości, bo rozmowy z Wami pomagają...
12 160 2013-11-20 22:02:09
ale moj nie mial zednej innej, nie mogl miec bo spedzalismy prawie caly czas razem. On pogubil sie w swoich uczuciach, nie byl pewien czy kocha. Zadnych innych kobiet nie bylo, ani za pierwszym razem ani za drugim. On mial dosc trudne dziecinstwo, problemy rodzinne, myslicie ze to moze wplynac na jego psychiczne problemy i strach przed stalym zwiazkiem? jesli tak, to znaczy ze nigdy nie bedzie szczesliwy? czy to rzeczywiscie ja bylam problemem?
W innym wątku pisałaś że byliście 9 lat razem, kawał czasu. Pytanie dlaczego ciągnął ten związek tak długo czy to była miłość, czy może nie chciał być sam bo Ty jak rozumie kochałaś go.
Jak dla mnie dziwne, pisałaś że nie był szczery ani szczęśliwy, 9 lat byliście razem, nie było zdrady i po takim czasie sie rozstaliście. Nie kumam jego logiki żeby być z kobietą tak długo wbrew sobie swoich uczuć.
12 161 2013-11-20 22:25:34
flogger, ja tez nie kumam ![]()
12 162 2013-11-20 22:29:03
Musi nie ma w tym żadnej logiki i poza nim albo nawet i nie nikt tego nie pojmie.
Drogie dziewczyny, zaczałem kichać zmarzłem dzis trochę, nie ma kto ugrzać zaś brak kobiety doskwiera. Szlak by trafił ![]()
12 163 2013-11-20 22:51:27
Znowu doła łapię, dooopa, jakaś, ta świadomość pozostania samej znowu powraca...
Chcę się od niej uwolnić, uwolnić się od przeszłości, i poczuć się po prostu lepiej...
Tak mi Ciebie brakuje, gdziekolwiek jesteś....
12 164 2013-11-20 22:51:45
ooo kochane moje jak ja za wami dziś teskniłam
Akeme i Bąbelku jak dzionek
witam nowe netkobietki
aaa niech ta noc bedzie dla nas łaskawa ![]()
12 165 2013-11-20 22:54:13
Musi nie ma w tym żadnej logiki i poza nim albo nawet i nie nikt tego nie pojmie.
Drogie dziewczyny, zaczałem kichać zmarzłem dzis trochę, nie ma kto ugrzać zaś brak kobiety doskwiera. Szlak by trafił
Wskakuj pod kołderkę, gorąca herbatka z prądem i wygrzewaj się, a jutro będzie lepiej ;-)
12 166 2013-11-20 22:58:05
ooo kochane moje jak ja za wami dziś teskniłam
Akeme i Bąbelku jak dzionek
![]()
witam nowe netkobietki![]()
aaa niech ta noc bedzie dla nas łaskawa
Uśmieszki widzę Barbarko u Ciebie, brawo, bardzo się cieszę.
Oby nocka była przespana.
12 167 2013-11-20 23:04:51
Wskakuj pod kołderkę, gorąca herbatka z prądem i wygrzewaj się, a jutro będzie lepiej ;-)
Nudno samemu
ale cóż zrobic tak sie to skończy pewnie i jeszcze katarem w bonusie.
Jak to fajnie ujęłaś "Tak mi Ciebie brakuje, gdziekolwiek jesteś...."
też się pod tym podpisuję.
12 168 2013-11-20 23:24:11
AKEME napisał/a:...dobry. Trochę wypadłam z obiegu, dlatego chyba same pytania dzisiaj od rana będę zadawać... Flogger i Dyźka bezkarnie sobie flirtują, na zakupy się umawiają... no pięknie, pięknie
a co sobie żałować, na razie w markecie zwanym allegro co prawda ale zawsze coś
nazbierało sie lektury do czytania ranne ptaszki piszecie skoro tylko słońce wzejdzie
heja witam wieczorową porą
po yodze jestem wykończna i jeszcze mój-jeszcze mój mąż nie ptzyjechalpo mnie na czas więc póscilam się na pieszo.....ale spoko podczas spaceru myslałam jak tu się dobrac tylko szybko do lodówki,,,,,gdy doszlam do domu zadzwonilam do niego ze juz dotarlam,,oczywiście spóźnil się,,,i czekal pfffiii
cześc zapisana karteczko-zrozumieć facetów:)
Flogger
to co dzisiaj kupujemy???? ![]()
serduszka kochane....
nie słuchajcie żadnych smetnych kawałków....to tylko pogarsza sprawę.....
zapiszcie sie na jakieś zajęcia nie wiem zumba....bachata, salas,,yoga to na prawdę pomaga!!!
ja jeszcze nie jestem gotowa sciąć włosy choc mnie kusi czasem,,,,,
12 169 2013-11-20 23:26:35
bubble13 napisał/a:Wskakuj pod kołderkę, gorąca herbatka z prądem i wygrzewaj się, a jutro będzie lepiej ;-)
Nudno samemu
ale cóż zrobic tak sie to skończy pewnie i jeszcze katarem w bonusie.
Jak to fajnie ujęłaś "Tak mi Ciebie brakuje, gdziekolwiek jesteś...."
też się pod tym podpisuję.
katar w bonusie? fajnie pociagający jestes :0 ale tak na serio pyralgina nawet 2 i do łóżka....
na prawdę jeden tu z Ciebie facet na tym wątku??
12 170 2013-11-20 23:32:42 Ostatnio edytowany przez flogger (2013-11-20 23:34:00)
Z tych co się aktualnie udzielaja zdaję sie że tak bo wogóle to widziałem ich tu więcej.
Na razie mały łyk nalewki z aronii i ciepłą herbate zastosowałem zaraz się kłade. Wezmę tez aspiryne bo trafiłem szukając w lekach pyralginy nie widziałem. Widzisz Dyźka my faceci potrzebujemy kobiet bo tak o nas dbacie aż dziw że to forum takie pełne skrzywdzonych Was.
12 171 2013-11-20 23:37:37
Flogger
to co dzisiaj kupujemy????
Może odrobine szczęścia
ciekawe w jakim dziale mają
12 172 2013-11-20 23:55:47
AKEME,
wszystko u Ciebie w porządku???
12 173 2013-11-20 23:58:33
no i wygrałam licytacje tak mnie tymi zakupami wciągnąłeś,,,, mam piekną ,bialą sukienkę z frędzelkami
tylko cholender pytanie..... kiedy i gdzie ja ją założę???
ech tego szczęścia....kupić nie mozna...... tak samo jak i miłości....ale chętnie jej poszukam ![]()
ja też dzisiaj już 2 razy przemarzłam i zmokłam niosąc babci ciezkie zakupy,,,,, ale za to kawka była przepyszna ![]()
12 174 2013-11-21 00:10:29 Ostatnio edytowany przez dyźka (2013-11-21 00:12:04)
AKEME,
wszystko u Ciebie w porządku???
zaginęla nam w akci.... pewnie z maluszkiem walczy ![]()
Akeme- a jak Ci się maluszek chowa? ładnie śpi? karmisz go,,,, czy z butli? -jesli mogę zapytac
bubble- czy dobrze kojarzę ,że to Ty tez rower-,,grat''[przytargałaś do domu od swojego???
ojeju jaki ładny mi opis wpadł ,, do zakochania jeden krok-cóż no niby prawda
na pewno Was bardzo polubiłam ![]()
12 175 2013-11-21 08:51:56
Witam drogie Panie, tym razem pierwszy dzisiaj tu jestem ![]()
Dyźka niedopatrzenie z mojej strony, miałem napisać że szczęścia w miłości, może takie pakiety sprzedają ![]()
Mi dzisiaj mija 3 tygodnie jak mnie moje kochanie zostawiło i milczy, mam jakieś swoje przemyślenia podzielę się z Wami po południu teraz trzeba wziąć się za robote.
Miłego dnia wszystkim ![]()
12 176 2013-11-21 09:26:03
bubble- czy dobrze kojarzę ,że to Ty tez rower-,,grat''[przytargałaś do domu od swojego???
nie, to o ile dobrze kojarzę to SmokingCat przytargała grata
12 177 2013-11-21 09:31:57
A ja dzisiaj miałam fatalna noc, nie dość, że pobudka o 3.45 to jeszcze mój M. nawet w nocy nie daje mi spokoju i mnie prześladuje. Dzisiaj mnie męczył całą noc, i jak wstałam, to już miałam łzy w oczach i znowu dzień do dooopy. Znowu o nim myślę i już jestem zmęczona. Dlaczego ta moja psychika nie chce się od niego uwolnić. ;-(((
12 178 2013-11-21 09:33:53
obecna!
byłam u prawnika wczoraj, wyjaśnił mi co i jak... w grudniu wybranek mojego serca wyśle mi kartkę bożenarodzeniową, poprzez pośrednika w postaci wysokiego sądu. żyć nie umierać...
zawsze jak się tyle fajnych dyskusji odbywa to mnie nie ma... ale faktycznie wczoraj był wieczór rozmaitości. byłam w fitness clubie podglądnąć grupę. myślę, że za tydzień będę znów prowadzić zajęcia. mam tremę, no i sama pewnie stamtąd wyjdę na czworakach - tego akurat [fitness] dawno nie robiłam. przy okazji spotkałam dawnych znajomych z klubu i trochę pogadaliśmy. nie udało mi się wczoraj pobiegać, ale mam nadzieję dzisiaj to nadrobić. brzuchol tylko powzmacniałam wczoraj i parę pompek zrobiłam.
Dyźka, mój synek jest trudnym niemowlakiem, od początku dokarmiam mm bo laktacja u mnie żałosna, w dodatku, żeby wiedzieć ile ten mój Krzyś dostaje naturalnego pokarmu muszę się doić laktatorem. w życiu bym nie pomyślała, że z powodu puszczonego bąka dziecko może tak strasznie płakać... od wczoraj za to czekam, aż zrobi kupę. to taki trochę off-topic ![]()
Karteczko, podejrzewam, że moją opowieść mniej więcej znasz, ktoś pytał jak facet mógł 9 lat żyć z mieszanymi uczuciami i trwać w związku... jak widać mogą; mogą trwać, podjąć decyzję o ślubie, o dziecku, a potem zawinąć się i żałować popełnionych błędów. Ty chyba pisałaś, że miał trudne dzieciństwo. Mój też takie miał początki; miał raczej kiepskie wzorzec pt. 'jak jest źle w rodzinie to sport ci pomoże'. I taką też receptę stosował mój tak-zwany-mąż, a ostatecznie wygrała i tak nadidea sportu. Też lubię się ruszać, pozbawiona formy i sylwetki nie jestem, ale nie mam na tym punkcie fiksacji. No i przegrałam, prawdopodobnie z kobietą, która jest taka jak tak-zwany-mąż. Nie jest powiedziane, że osoby z trudnymi doświadczeniami powielą schematy, ale niestety tak to dość często bywa.
co sądzicie o portalach typu e-darling? desperacja, czy dobry sposób na uratowanie ostatnich lat młodości? rozpatruję założenie w przyszłości konta, ale mam jednak opory... z drugiej strony, jeżeli Flogger i Jemu podobni faceci raczej siedzą w domach, to jest to jedyny sposób by ich wyłowić ![]()
12 179 2013-11-21 10:22:43
hej kochane
Akeme wiem jak to jest przegrać ze sportem dla D.też był on b. ważny chyba bardziej niż ja rano bieganie albo siłownia albo jedno u drugie, kuchnia zawalana odżywakmi rano jakies koktajle wieczorem jakiś trening albo piłka i tak codziennie .... sport i praca
nie pamietam co mi się sniło Akeme zabrałam sie za Twój trening
zmieniłam obciążenie
wczoraj jak wróciłam do domu to przez godzine smsówałam z instruktorem z siłowni hehehe i nie pamietam co mi sie sniło
może i dobrze
miłego dzionka
12 180 2013-11-21 10:41:22
hej kochane
Akeme wiem jak to jest przegrać ze sportem dla D.też był on b. ważny chyba bardziej niż ja rano bieganie albo siłownia albo jedno u drugie, kuchnia zawalana odżywakmi rano jakies koktajle wieczorem jakiś trening albo piłka i tak codziennie .... sport i praca
nie pamietam co mi się sniło Akeme zabrałam sie za Twój trening
zmieniłam obciążenie
wczoraj jak wróciłam do domu to przez godzine smsówałam z instruktorem z siłowni hehehe i nie pamietam co mi sie sniło
może i dobrze
miłego dzionka
I jakie sobie dałaś obciążenia? Podejrzewam, że większe :-) Tak to jest z siłownią, że trzeba tak naprawdę trochę poprzymierzać się do obciążeń żeby wyczuć swoje możliwości. Dobrze, że podchodzisz do tego kreatywnie :-). Ten Twój byly to musiał być niezły 'laczek'. Mój był bardzo wysportowany. BARDZO... Maraton poniżej 3.0. bez szczególnego treningu i suplementacji, tylko poranne biegi 13km i sporty dodatkowe - rower, ściana wspinaczkowa. Ale co z tego, że byli piękni, jeśli zamiast serc mieli buty biegowe...
12 181 2013-11-21 10:52:30
co sądzicie o portalach typu e-darling? desperacja, czy dobry sposób na uratowanie ostatnich lat młodości? rozpatruję założenie w przyszłości konta, ale mam jednak opory... z drugiej strony, jeżeli Flogger i Jemu podobni faceci raczej siedzą w domach, to jest to jedyny sposób by ich wyłowić
Próbowałem tam szczęścia swego czasu, bez skutecznie. Nie wiem być może dużo zależy w jakim regionie się mieszka/szuka, ja niestety jestem z niezbyt dużej mieściny i potencjalnych kandydatek w okolicach znalazłem niewiele (głównie sympatia na onecie). Zauważyłem też że w dużej części miesiącami nawet i latami są to te same dzieczyny. Nie wiem kogo one szukają bo nie były zainteresowane znajomością ze mną chciaż nie jestem jakiś ostatni jeśli chodzi o wygląd, ocenialy na podstawie zdjęcia bo do spotkania nie doszło, bywało też tak że niektóre wogóle nie odpisały. Tak jak pisałem zbyt wielu dziewczyn nie było więc prób z mojej strony też było raptem kilka. Zgodnie z rachunkiem prawdopodobieństwa w wię?szym skupisku są i większe szanse kogoś wyłowić. Na pewno można w ten sposób znaleźć porządnego faceta który z nieśmiałości poszukuje kogoś przez neta, ale i oszustów też tam nie brakuje.
12 182 2013-11-21 12:43:20
Cześć, Kochani.
Jestem na bieżąco z tym, co piszecie, widzę, że z dawnej ekipy niewiele osób się tu pojawia... Bardzo mnie to cieszy, bo to chyba znaczy, że czas rzeczywiście pomaga, wszyscy wzięli się z losem za bary i wychodzą na prostą ![]()
Ja tu sobie jednak z Wami jeszcze troszkę posiedzę, przycupnę cichutko i posłucham, co opowiadacie, może i sama coś czasem dorzucę.
AKEME, Ciebie to mam ochotę wyściskać - jaką Ty jesteś mądrą, silną kobietą! Mimo tego, że cierpisz, zachowujesz ogrom zdrowego rozsądku. Wychowasz synka na wspaniałego faceta ![]()
Bardzo miło się tu wśród Was zrobiło. Pozdrawiam i rozsiadam się wygodniej, jeśli pozwolicie.
12 183 2013-11-21 13:23:04
cześć wczesna ![]()
a ja sobie na poprawę humoru robie to!!!
http://aniolywkuchni.blogspot.com/2013/11/boeuf-strogonow.html
juz sie gotuje także mam chwilke dla siebie,choc juz czeka sterta ciuchów po malym,,,siostra mi oddala i chyba musze popakowac i nie wiem co z tym dalej zrobić ![]()
jest tam pełno spodenek ,sweterków,bluzeczek i tp ,,i tak duzo rzeczy oddalam do kościoła inne oddałam do komisu a trochę zabawek posprzedawałam i kupiłam młodemu Tablet ![]()
Akame- Krzyś powiadasz hm... mój mąż to Krzyś....
ale mi pachnie ta potrffffka ![]()
Folgger
a jakie masz oczka???? ![]()
12 184 2013-11-21 13:27:10
dyźka napisał/a:bubble- czy dobrze kojarzę ,że to Ty tez rower-,,grat''[przytargałaś do domu od swojego???
nie, to o ile dobrze kojarzę to SmokingCat przytargała grata
w takim razie
Smoking Cat
jesli nie masz koszyka przy,,gracie'' zalóż koniecznie taki biały wiklinowy i oblem kwiatkami od razu Ci to poprawi humor
bubble :)słuchalam tej muzyki co wczoraj zapodalaś,,,,, kurde nie mogłam sie wczuć....ale każdy mainne upodobania ![]()
moją muzyke slucham jak nikogo w domu nie ma bo ich drażni,,,,początki ok ale potem każą wyłaczyć....lub zmienić płytę ![]()
Zaczynam miec porządnego stresa.... 6 dni do rozwodu..... ja cież pierdziele.....
12 185 2013-11-21 13:28:44
no i moja ulubiona nutka leci.... radio zet gold jak ktos lubi ![]()
92,8
*
12 186 2013-11-21 13:45:50
Cześć, Kochani.
Jestem na bieżąco z tym, co piszecie, widzę, że z dawnej ekipy niewiele osób się tu pojawia... Bardzo mnie to cieszy, bo to chyba znaczy, że czas rzeczywiście pomaga, wszyscy wzięli się z losem za bary i wychodzą na prostą
Ja tu sobie jednak z Wami jeszcze troszkę posiedzę, przycupnę cichutko i posłucham, co opowiadacie, może i sama coś czasem dorzucę.
AKEME, Ciebie to mam ochotę wyściskać - jaką Ty jesteś mądrą, silną kobietą! Mimo tego, że cierpisz, zachowujesz ogrom zdrowego rozsądku. Wychowasz synka na wspaniałego faceta
Bardzo miło się tu wśród Was zrobiło. Pozdrawiam i rozsiadam się wygodniej, jeśli pozwolicie.
Cześć Wczesna !
Co u Ciebie Kochana? Doszłaś do siebie?
Ja tu zaglądam, choć coraz rzadziej 'na szczęście'... Znaczy to tyle, że nie mam takiej potrzeby.. A przynajmniej nie codziennie.
A dziś jestem chora.. Siedzę w domku i jakoś nieszczególnie mi się to podoba, ale wyjścia nie mam.
Przełamuję kolejne lody- oglądam sama filmy, sama jadam obiady.. I moje drogie- idzie żyć bez tych 'jedynych'. A w jak bardzo czarnej dupie byłam, to Wczesna wie najlepiej.. Jak bardzo nie wyobrażałam sobie kolejnego dnia bez niego. A jednak
Łatwo nie było i nie jest. Nie będę Was czarować. Ale teraz, po prawie pół roku czuję,że odbijam
Pomalutku układam sobie swoje nowe życie. Zakładki w przeglądarce ze stronami dla 'porzuconych' zastąpiłam stronami o fitnesie, zdrowiu i dietach
- od zawsze sportu nienawidziłam i wszelkiej aktywności. A teraz się tym cieszę. Wróciłam na zumbę, ćwiczę z Chodakowską i miałam dziś ruszyć z bieganiem, ale z powodu choroby przekładam na przyszły tydzień
I wreszcie zrozumiałam, że o siebie muszę dbać, że dla mnie "my" znaczyło znacznie więcej niż dla niego, więc nie zamierzam opłakiwać kogoś, dla kogo nie byłam wystarczająco ważna, by o mnie walczyć.
Dużo siły Wam życzę !
12 187 2013-11-21 13:47:59
bubble13 napisał/a:dyźka napisał/a:bubble- czy dobrze kojarzę ,że to Ty tez rower-,,grat''[przytargałaś do domu od swojego???
nie, to o ile dobrze kojarzę to SmokingCat przytargała grata
w takim razie
Smoking Cat
jesli nie masz koszyka przy,,gracie'' zalóż koniecznie taki biały wiklinowy i oblem kwiatkami od razu Ci to poprawi humor
hehe, chyba tak zrobię
albo sprzedam i kupię sobie gitarę, bo zawsze chciałam nauczyć się grać na jakimś klasyku. Będę wtedy brzdąkać i śpiewać rzewne piosenki
Kurczę, jestem zła na siebie, że czekam na to, że on może napisze... Z tęsknotą reaguję na każdy dźwięk telefonu. Zresztą, co się dziwić to najczęściej on do mnie pisał czy dzwonił - trudno wyzbyć się przyzwyczajeń.
Czeka mnie dłuuuga droga pod hasłem "rozstanie"
Pozdrawiam czwartkowo
12 188 2013-11-21 14:00:04
dyźka napisał/a:bubble13 napisał/a:nie, to o ile dobrze kojarzę to SmokingCat przytargała grata
w takim razie
Smoking Cat
jesli nie masz koszyka przy,,gracie'' zalóż koniecznie taki biały wiklinowy i oblem kwiatkami od razu Ci to poprawi humor
hehe, chyba tak zrobię
albo sprzedam i kupię sobie gitarę, bo zawsze chciałam nauczyć się grać na jakimś klasyku. Będę wtedy brzdąkać i śpiewać rzewne piosenki
Kurczę, jestem zła na siebie, że czekam na to, że on może napisze... Z tęsknotą reaguję na każdy dźwięk telefonu. Zresztą, co się dziwić to najczęściej on do mnie pisał czy dzwonił - trudno wyzbyć się przyzwyczajeń.
Czeka mnie dłuuuga droga pod hasłem "rozstanie"Pozdrawiam czwartkowo
świetnie gitara i brzdąkanie super sprawa!!! kup jak najszybciej...i
a ten sygnal od telefonu zmień na fają muzyczkę i już..ja pamietam kiedy dalam 1 raz ogłoszenie o pracę jak szukałam to jak dzwonił to czasem bym się zabiła lecąc po niego i często mi wypadal z ręki...to dopiero jazda byla... ![]()
ja tak sobie tu gadam głupoty ale na prawdę się boje aż mną trzęsie.....
Fragi tyle co się domyślam- to już się otrząsnęłas po rozstaniu
super :0 obu tak dalej sport,muzyka i taniec wspaniałe lekarstwo,,,wszystko byle tylko nie pozwolić sobą zawladnąć tak zwaną DEprechą!!!!
to kto chetny na beuf strogonowa??? 1 x w życiu robiłam ,a co musze korzystać póki mogę...bo potem będzie cienko........
12 189 2013-11-21 14:54:01
Witam drogie Panie, tym razem pierwszy dzisiaj tu jestem
Dyźka niedopatrzenie z mojej strony, miałem napisać że szczęścia w miłości, może takie pakiety sprzedają
Mi dzisiaj mija 3 tygodnie jak mnie moje kochanie zostawiło i milczy, mam jakieś swoje przemyślenia podzielę się z Wami po południu teraz trzeba wziąć się za robote.
Miłego dnia wszystkim
no tak niedopatrzenie -to ponawiam pytanie......jaki masz kolor oczu???
3 tyg,po......i tak nieźle sobie radzisz!!! twardziel z Ciebie ![]()
idę układac te ciuszki........ ![]()
12 190 2013-11-21 15:04:29 Ostatnio edytowany przez AKEME (2013-11-21 15:11:21)
Dyźka, mój tak zwany mąż też Krzysiek... nasz syn dostał po nim imię. gdy to zaproponowałam, [jeszcze zanim postanowił odejść], z ogromną radością powiedział, 'będzie taki mój'... i jest Mały Krzyś...
Wczesna, dzięki za miłe słowa... będę wracać do tego posta w gorszych chwilach...
Flogger, właśnie to mnie w tych portalach odrzuca - znudzeni kolesie, którzy chcą się zabawić. inna sprawa, że w 'życiu' też można trafić na zamaskowanych. budowanie zaufania to jest jednak kawał roboty...
12 191 2013-11-21 15:13:35
Ja podziękuję za boeuf strogonowa, nie jem czerwonego mięska... w zasadzie to w ogóle nie jem zbyt wiele mięska, nawet drobiowego ![]()
Witaj, Fragi, cieszę się, że jest lepiej ![]()
Ja na razie postawiłam na gotowanie, bo to uwielbiam, a dobre pół roku nie zajrzałam nawet do garów. Kombinuję, wymyślam, łączę smaki, zaczytuję się w książkach kucharskich i wydaję na składniki jakieś chore pieniądze
I mam radość z gotowania dla kogoś, jak kogoś zaproszę... ale dla siebie samej też lubię coś upichcić.
Sport planuję. Od wielu miesięcy go planuję
Wciąż trudno się zabrać, pewnie przez tę pogodę za oknem.
U mnie hm... Ostatnie 2-3 miesiące było spoko, teraz niestety po 8 miesiącach znów zaliczam spadek formy. Najpierw moje urodziny, więc kontakt, potem jego urodziny, więc kontakt plus przepiękna próba manipulacji, którą na szczęście przytomnie i z pomocą przyjaciół urwałam, ale jednak już kilka dni znów się męczę. Najwyraźniej uzależnienie od toksycznego manipulanta, człowieka z depresją i zaniżonym poczuciem własnej wartości, jeszcze mocno mnie trzyma.
Na co dzień kontaktu nie ma, konsekwentnie staram się, aby czuł, że nie ma po co go nawiązywać - za każdym razem, kiedy próbował, rozbijał się o ścianę chłodu. A mnie to kosztowało tydzień rozdygotania i łez... Więc nie widzę w tym sensu.
Przez moment spotykałam się z fajnym facetem - nic poważnego, kilka spotkań, wiedziałam, że nie jestem gotowa na nic poważniejszego. Nie zmienia to faktu, że mocno mnie te kilka spotkań poryło - dowiedziałam się, że facet ma wieloletnią partnerkę i dwuletnią córeczkę! Znajomość zakończyłam z hukiem w trybie natychmiastowym ![]()
Domyślacie się pewnie, że nie pomogło mi to odzyskać wiary w facetów i związki.
Krąży wokół mnie kolejny, tym razem świetny. Ale ja nie chcę. Nie jestem gotowa. Wciąż moją głowę wypełnia K. No cóż.
Uznałam, że po prostu trzeba zacisnąć zęby i to przeczekać. Przecież Ci faceci i mnie, i Was wszystkie skrzywdzili, cierpimy, więc trzeba sobie wytłumaczyć, że ich już nie chcemy, że nie chcemy być już z nimi. I poczekać, aż serce dorówna kroku rozumowi.
Trzeba "przezimować", przeczekać te ciemne, deszczowe, chłodne dni, rozpieszczać się ile wlezie, jeść smacznie, ćwiczyć - jeśli ktoś lubi
, dbać o siebie, żeby czuć, że jesteśmy dla siebie dobre. Wyjść czasem do ludzi, a czasem zaparzyć dobrą herbatkę i pod kocykiem obejrzeć dobry film. Po prostu przeczekać. Wiosna na pewno przyniesie szczęście ![]()
Bo nie ma odwrotu, jesteśmy każda na swojej ścieżce, własnej i już bez nich. Oni dokonali wyboru, ok, z tym nic nie mogłyśmy zrobić. Naszym wyborem z kolei powinno być kroczenie po tej narzuconej ścieżce dumnie i nieodwracanie się za siebie, chociaż czasem jest tak trudno i chociaż tak bardzo boli. Przetrzymamy to jakoś przecież ![]()
12 192 2013-11-21 15:21:00
witam, jestem jak wiele z was porzucona zona z 32 letnim stazem malzenstwa. Czeka mnie rozwod bo zlozyl juz pozew , niestety bez orzekania o winie bo tak mu kazala jego nowa pani. Wszystko robi pod jej dyktando, nawet znalazla mu adwokata, ja nie zgadzam sie , chce z orzeczeniem o winie, bo to on odszedl do niej. Jeszcze nie ma rozwodu a juz mysli o slubie z nia. To jest jakies chore. Jestem przerazona i zalamana bo mam 56 lat i co dalej? jak zyc i bys sama po tylu latach? Mamy 4-ro doroslych dzieci, kochaly go i szanowaly a teraz go nienawidza. To wszystko przez pania dyrektor szkoly podstawowej ktora ma prawie tyle lat co my- 53. Poczytalam troche wasze posty i samopoczucie punkcik do gory , jakos lzej ze mozna z kims pogadac, dowiedziec sie co i jak robic . Czekam teraz na wiadomosc z sadu, a potem bedzie co bog da, mam nadzieje ze wszystko sie ulozy po mojej mysli. pozdrawiam, do ;zobaczenia: na forum
12 193 2013-11-21 15:27:40
witam, jestem jak wiele z was porzucona zona z 32 letnim stazem malzenstwa.
Taki staż ;O a ja przeżywam jak głupia 1,5-roczną relację ...
Głęboko współczuję i życzę siły!
12 194 2013-11-21 15:30:44 Ostatnio edytowany przez flogger (2013-11-21 15:34:21)
Folgger
a jakie masz oczka????
W starym dowodzie wpisali mi szare, jak patrze w lustro to bardziej jakieś takie troche w niebieskie wchodzą.
Jeszcze chwila i do domu ![]()
12 195 2013-11-21 15:43:04
Bardzo spodobala mi sie ostatnia fraza Wrozki bajuszki, zeby kroczyc dumnie........ tylko to tak ciezko zrealizowac, tak bardzo jeszcze boli, mam nadzieje ze z wasza pomoca uda mi sie, teraz jestem u corki daleko od rzeszowa, po prostu zwialam przed pismem z sadu, ale nadszedl czas by wrocic do rzeczywistosci, i podjac walke , wszystko albo nic
12 196 2013-11-21 15:55:37
cześć Domika... mam sąsiadkę, prawdopodobnie w zbliżonym wieku do Ciebie. Zagląda do mnie dość często. Miała ciężkie życie z mężem, który bił. Rozwiodła się i jakieś 11 lt temu poznała kogoś, z kim była 9 lat w związku. ten ktoś 2 lata temu odszedł. To chyba zawsze boli tak samo... nie ważne ile lat trwało i i ile ma się aktualnie lat. Witaj wśród nas.
12 197 2013-11-21 15:56:28
Fragi, Wczesna - czeeeeesc dziewczyny
JA tez caly czas jestem, choc tez rzadziej. Fragi - sport - bardzo dobrze, to wazne i naprawde pomaga nietylko fizycznie na cialo, ale emocjonalnie tez czlowiek sie lepiej czuje jak troche sie spoci. Heh, ja jeszcze zakladki mam w komputerze 'tematyczne'
ale za to tez dochodza nowe strony i zainteresowania.
Wczesna - ja tez juz od pol roku to sama to takiego normalnego obiadu z kotletem dajmy na to
to nie ugotowalam. Pierwsze 3 miesiace to w ogole NIC nie gotowalam, wode w czajniku bylo mi ciezko ugotowac hehe. bo po co ? Zobaczcie jakie my bylysmy...az nie wiem jak to opisac. Bo z 1 strony swiadczy to o tym jak to przezylysmy, ale z drugiej no to normalnei glupi czlowiek ze mogl byc w takim stanie przez kogokolwiek, a co dopiero przez takich, ktorzy nie sa wiele warci.
W takim stanie ze po prostu sie nie chcialo, nie widzialo sensu zeby cokolwiek zrobic. A teraz jak mil oczytac i tez to czuje - ze chce mi sie tez np cos ugotowac - tak samo jak Ty wczesna - i dla kogos i dla siebie tez. To naprawde fajne uczucie. Ja tez kiedys polubilam gotowac, gotowalam dla nas, potem to byla jakas abstrakcja po rozstaniu, a teraz choc jeszcze nie zaczelam tak naprawde, ale czuje ze niedlugo zaczne spedzac te dlugie zimowe wieczory wlasnie w kuchni
mnie czeka teraz kolejny egzamin, kolejne problemy, ale nawet juz nie pisze. jakos musze dac rade. dzisiaj wypowiadam lokatorowi mieszkanie i oboawiam sie bardzo jego reakcji, obawiam sie jak to bedzie, nie wiem kiedy i kogo nowego znajde na pokoj. Ale..... ALE wiem ze jakos dam rade....
Domika - witaj. Po tylu latach..... wiem, to musi byc straszne, ale wiemy tu juz ze wlasnie nic nie ma znaczenia - ani wiek, ani staz malzenski, ani nic innego - zdradzaja, porzucaja wszyscy i wszedzie. Masz na pewno wspaniale dzieci - wiec tyle dobre w zyciu juz masz i nikt Ci tego nie zabierze. A i prywatnie tez kiedys na pewno jeszcze poczujesz szczescie.
12 198 2013-11-21 16:12:05
Ktoś pytał, czy się uporałam- NIE. Nie czuję się uporana, bo wciąż jego osoba nie daje mi przeżyć dnia, o czym tutaj już niejednokrotnie pisałam. Wciąż mam go gdzieś w tyle głowy, gdzieś tam siedzi i nie może puścić
Ale zaakceptowałam to po prostu. .I żyję póki co z tym. I ciągle łapię się na tym, że moje mysli czasem brną w złym kierunku, że może, coś, kiedyś.. Po czym szybko poprawiam się myśląc "NIGDY, NIC.. Nie zasłużył." No więc tak to jeszcze wszystko walecznie u mnie, ale się nie poddaję
Ale obserwuję siebie i zauważam, jak to wszystko pięknie pcha mnie do przodu, jak to się zmienia- poranki są już fajne, po prostu wstaję i czasem dopiero patrząc w lustro przy myciu zębów sobie o nim przypominam ![]()
Najgorsze wciąż są wieczory.. Ale skoro poranki przeszły, to wieczory też się uspokoją..
I Wam dziewuchy też się uda, potrzeba tylko czasu, czasu, czasu, cierpliwości i czasu, niestety...
Kiedysbylam- lokator coś przeskrobał ? Co słychać w ogóle ? ![]()
12 199 2013-11-21 16:43:34
Fragi no wlasnie ogolnie jakos leci i tez staram sie cieszyc tym co jest. Ale mieszkanie z lokatorem plci meskiej okazalo sie niestety bledem. Nic konkretnego sie nie wydarzylo, ale drazni, denerwuje mnie, czuje sie wrecz nieomfortowo mieszkajac z nim. Nie spodziewa sie tego zupelnie wiec nie wiem jak zareaguje, do tego jest jednak jakis dziwny wiec troche sie obawiam. Ale pisze wlasnie wypowiedzenie pisemne, w razie czego, a pzoa tym poczytalam wlasnie ze jako wlasciciel mieszkajacy z lokatorem mam duzo wieksze prawa niz normalnei maja wlasciciele mieszkac. Wiec gdyby cokolwiek zaczal 'fikac' to moge go tak naprawde wywalic w kazdej chwili. Potem czeka mnie szukanie kogos nowego, lokatorKI.
Fajnie slyszec ze u Ciebei duzo lepiej. To ,ze o nim pomyslisz, ba nic dziwnego ani nienormalnego. Ale jak sama napisalas - da sie z tym zyc hehe.
12 200 2013-11-21 17:20:14
No to przykro, że lokator się nie sprawdził, mam nadzieję,że szybko kogoś na jego miejsce znajdziesz
Jest lepiej, to na pewno..I tak jak piszesz- z tymi myślami da się żyć. Nie są już 'rwące', telefon nie parzy, nie czekam na jego kontakt.. jena, jaka to ulga uzmysłowić sobie po takim czasie, że ja nie czekam na jego ruch... Że jest po prostu NORMALNIE... Że jak przyjdzie sms, to nie modlę się w drodze do tel, by to był on... Że moje życie nabiera jakiegoś tam kształtu, że planuję,że stałam się WRESZCIE spokojna...
I że widzę jeszcze swoją szansę na szczęście... Kiedyś.. Bo wiem,że poznać kogoś, komu znów chciałabym zaufać, graniczy z cudem...
12 201 2013-11-21 17:22:09
Tak zwany mąż wysłał 'mejla' do mnie o następującej treści:
"dzisiaj chwilę po 8 rano zarwał się podest pod kolegą z produkcji- Andrzejem. facet spadł z 12 metrów na beton, zginąl na miejscu. po tym podeście chodzili wszyscy, którzy mieli cokolwiek do załatwienia na ktorymś z 4 ciągów "związanych" z tasmą, wzdłuż ktorej tenże prowadził. ja tam ostatnio szedłem wczoraj po 15. z pozoru pancerna, prostokątna, metalowa krata, oparta dłuższymi krawędziami na kątownikach przyspawanych do nośnej ramy całego ustrojstwa- jeden z kątowników po prostu odpadł, krata poleciała. tego nie dalo się przewidzieć, nie dało się temu zapobiec, nie dało się NIC zrobić, razem z tą kratą równie dobrze mógł polecieć każdy z nas. naprawdę warto doceniać to, co się ma, a nie szukać we wszystkim tego, co złe- bo w każdej chwili może nam to zostać odebrane. popatrz na Krzysia, rozejrzyj się wokół siebie, popatrz w lustro i pomysl nad tym..."
Niby racja, tylko czemu drażni mnie takie umoralnianie...???
12 202 2013-11-21 18:00:31
AKEME, nic dziwnego, że Cię drażni ![]()
Ja 2 tygodnie po rozstaniu dostałam od mojego maila, że życzy mi, żebym pogodziła się z tym, że tak w życiu bywa, żebym nie rzuciła się w wir pracy i żebym była silna i dbała o siebie, i pamiętała o higienie psychicznej. Tak się wściekłam, że nie odpisałam, ale wszystkim znajomym opowiedziałam to wściekła, rzucając takimi bluzgami, o ktore mnie nie podejrzewali
Co to, wujek dobra rada się nagle znalazł? Poszedł w cholerę, to niech o siebie się martwi, Ty sobie świetnie poradzisz bez jego "cennych" rad!
Możesz go spokojnie posłać do diabła.
12 203 2013-11-21 18:07:51
Przepraszam nie wiem czy moge dołączyć?
Otóż moja sytuacja jest dość dziwna, z Kasią potoczylo sie bardzo szybko , zakochalismy sie bylismy zSoba bardzo szczesliwi, niepamietam aby byla jakiekolwiek klotnie.... minal jakis czas zauwazylem , ze cos jest nie tak.
Gdy spytalem uslyszalem , ze bylo jej zze mna cudownie, ale coś wygasło ,że chciala by ze mną sprobowac , ale za jakis czas , jak mozna takie cos odebrac?
Jestem mega rozbity , uwierzylem , ze to ta jedyna.... w świętta zamierzalem sie oswiadczyc....mimo to nie pisze , nie dzwonie nie bede sie ponizal... w weekend mamy spotkac sie pozegnac:(
Dla wszystkich cierpiących polecam Potęge podświadomosci -Joseph Murphy
12 204 2013-11-21 18:19:38
Przepraszam nie wiem czy moge dołączyć?
Otóż moja sytuacja jest dość dziwna, z Kasią potoczylo sie bardzo szybko , zakochalismy sie bylismy zSoba bardzo szczesliwi, niepamietam aby byla jakiekolwiek klotnie.... minal jakis czas zauwazylem , ze cos jest nie tak.
Gdy spytalem uslyszalem , ze bylo jej zze mna cudownie, ale coś wygasło ,że chciala by ze mną sprobowac , ale za jakis czas , jak mozna takie cos odebrac?
Jestem mega rozbity , uwierzylem , ze to ta jedyna.... w świętta zamierzalem sie oswiadczyc....mimo to nie pisze , nie dzwonie nie bede sie ponizal... w weekend mamy spotkac sie pozegnac:(
Dla wszystkich cierpiących polecam Potęge podświadomosci -Joseph Murphy
cześć Netchłopaku,
dołączaj...
12 205 2013-11-21 18:26:24 Ostatnio edytowany przez flogger (2013-11-21 18:34:10)
no tak niedopatrzenie -to ponawiam pytanie......jaki masz kolor oczu???
3 tyg,po......i tak nieźle sobie radzisz!!! twardziel z Ciebie
idę układac te ciuszki........
Patrzyłem jeszcze raz w lustro i stwierdzam że ciemnoniebieskie ![]()
Pierwszy tydzień najbardziej sie dłużył, liczyłem że się odezwie (pisałem wcześniej, 2 dni po rozstaniu wysłałem 2 sms-y zostały bez odzewu), wieczorem długie rozmyślania o tym wszystkim, rano o 3 już nie spałem i dalej rozmyślania. Kilka razy już pisałem sms do niej ale jak przypomniałem sobie jak mnie traktowała i że mnie zostawiła przez swój upór to dałem odbój nie wysłałem bo nawet jakby chciała wrócić to mógłbym to zepsuć przez taki sms.
W międzyczasie trafiłem tutaj na forum i dzięki Wam nabarałem dystansu do tego co było, naczytałem się co potraficie zrobić z miłości i przyłożyłem to do mojej ex która bardzo często potrafiła mnie krytykować, czepiać się i robić awantury o byle co i tylko wymagać i w końcu zostawic mnie przez własny upór bo chciałem inaczej rozwiązać pewną sprawę. To było pokazanie przez nią kto rządzi i jak sie nie dostosuję to tak sie to kończy. Tak zresztą było często że pokazywała że ja nic dla niej nie znaczę, że zrobię wszystko co będzie chciała, szczególna demonstracja siły była przy jej mamie.
Były piękne chwile i niestety chwile bo ogólnie większość czasu czułem sie pod presją co zrobić żeby ona była zadowolona, dlaczego mimo mojego starania ona traktuje nasz związek jak coś potrzebnego jej tylko wtedy kiedy sama coś potrzebuje.
Pewnie niejedna z Was się pośmieje pod nosem jak ten głupol sie tak dał. No cóż, po ponad 10 latach bycia samemu poznałem Ją, był to wielki przypadek wszystko wskazywało że to przeznaczenie początki wspaniałe, a później równia pochyła. Przez pewien czas byłem psychicznie wykończony, noce nieprzespane jak teraz sobie przypominam to sam się dziwie że wytrzymałem.
Pewne jest że w tej postaci musiało się to skończyć. Koniec Schluss trzeba sie pozbierać i iść dalej innego wyjścia nie było. Jest żal, są wspomnienia tych pieknych chwil.
Minęły prawie 2 lata w tym związku na pewno nie są stracone może tak miało być żebym nie myślał że wszystkie kobiety to delikatne istoty.
Wiem jedno - nie chcę być sam i to zdaje się najbardziej mnie niepokoi po rozstaniu.
12 206 2013-11-21 18:26:40
to jak moge to odebrac?
aha dodam , jednego dnia byla pewna , ze chciala spedziec ze mna cale zycie.... sama to powiedziala na drugi dzien sytuacja z postu wyzej
odczytalem , ze tutaj są sportsmanki - to moge pomoc z dietą jesli jakiekolwiek są chetne:)
12 207 2013-11-21 18:33:35
mnie najbardziej dziwi te wczesne pobudki , mam to samo.... nigdy nie bylem spiochem , ale usypiajac o 1 budzic sie po 5....
brak apetytu.... z racji swojego wyksztalcenia wiem jaki wplyw ma nie jedzenie na zdrowie i probuje upychac...
Jedyne co mnie stawiana nogi to bieganie i szykowanie sie do maratonu... polecam idzie sie wyzyc , zapomniej chodz na chwile(aaczkolwiek czytalem , z ektos biega? - jesli sie niemyle
"Musisz zrozumiec , ze spotka Cie kara, poczekam , az zatesknisz wtedy powiem Ci spier**"
12 208 2013-11-21 18:39:09 Ostatnio edytowany przez AKEME (2013-11-21 18:41:38)
to jak moge to odebrac?
aha dodam , jednego dnia byla pewna , ze chciala spedziec ze mna cale zycie.... sama to powiedziala na drugi dzien sytuacja z postu wyzej
odczytalem , ze tutaj są sportsmanki - to moge pomoc z dietą jesli jakiekolwiek są chetne:)
dajesz ![]()
ale jestem też matką karmiącą i odbudowuję formę po ciąży ![]()
jak masz jakieś fajne rady, to chętnie się zapoznam...
jaką masz życiówkę maratońską?
a co do Twojej dziewczyny, to dziwna trochę postawa. Kiedyś czytałam, że jeżeli w związku u któregokolwiek z partnerów pojawia się potrzeba 'odpoczęcia', to jet to raczej kiepska prognoza...
12 209 2013-11-21 18:50:31
o rany,,,ale sie obżarłam,,,, to grzech!!! 2 talerze???? szok ale pycha no.... a teraz siedze i ptzre na mój brzuchol...
no witaj Romek ![]()
będę może się powtarzła,,ale cieszcie się ,że potrafia byc szczerzy wasi byli partnerzy ,że z Wami nie siedzą z łaski....lub innych przyzwyczajeń tylko szczerze mówią ,że już nie kochają i odchodzą ![]()
Flogger
ściemnialy Ci hm ....ciekawe czemu??? same źrenice czy całe??? ![]()
och te Kobiety ich Ci faceci,,jak z nimi żyć i jak bez nich ????
za pół godz wybieram się na msze zdrowotną z moją mamą ,wiec pewnie poczytam co naskrobiecie i będzie już po 22 ![]()
-idę do spowiedzi,kto wie,może to ostatni mój raz jako jego żona......
---Romek
dieta? ja musze na brzuch cos zrobić,,,,,,, ![]()
12 210 2013-11-21 19:01:41 Ostatnio edytowany przez AKEME (2013-11-21 19:02:35)
Dyźka, może uznasz to za profanację, ale strogonowa można też z indyka zrobić [udo] i też fajnie wychodzi... tzw. mąż lubił moją kuchnię, a ja lubiłam dla niego gotować. teraz nie gotuję...
12 211 2013-11-21 19:41:47
Pustki... idę pobiegać...
12 212 2013-11-21 19:45:12 Ostatnio edytowany przez flogger (2013-11-21 19:45:47)
Dyźka raczej to tęczówka ma taki kolor. Zawsze takie miałem nie wiem z kąd wzieli w starym dowodzie że szare. Musiałem w lustro dokładnie popatrzeć bo nie mam w zwyczaju patrzeć samemu sobie w oczy
Weekend przed nami, kurcze znowu samemu, juz sie zdążyłem przyzwyczaić do sobotnich spotkań na około 7 godzin później córcie mamusi musiałem oddać na cały tydzień. Na początku chore to dla mnie było żeby dorosła dziewczyna tak uzależniona od mamy była później znormalniało juz się nie zastanawiałem nad tym.
12 213 2013-11-21 19:58:07
Dyźka, może uznasz to za profanację, ale strogonowa można też z indyka zrobić [udo] i też fajnie wychodzi... tzw. mąż lubił moją kuchnię, a ja lubiłam dla niego gotować. teraz nie gotuję...
Ha coś Ty
ja zawsze gotuje roznosci ..indylks też śle wołowinę 1 raz ....
Jade na mszę ..bede o Was myslala
Do potem
12 214 2013-11-21 20:01:25
Też myślimy o Tobie ![]()
Ja w niedzielę pójde sie pomodlić.
12 215 2013-11-21 20:29:06
sluchajcie, slyszalam od jego siostry, ze cala rodzina jest na niego strasznie zla, ze mnie tak zostawil. Nie rozumieja go, a jak sie pytaja czemu to zrobil to on odpowiada ze niewie. Do nikogo sie nie odzywa...
Zaczyna mi byc go szkoda
(( co ja mam robic??? przeciez tak mnie skrzywdzil... Wiem ze on ma sklonnosci depresyjne, moze sie doluje ta cala sytuacja, wie ze nie moze do mnie wrocic, boje sie ze on moze sobie cos zrobic...
Jestem glupia?
12 216 2013-11-21 21:25:50
Witajcie Panie i Panowie
Kiedyśbyłam mam nadzieję, że sprawa z tym lokatorem to nie jest negatywne nastawienie do płci męskiej, tylko wyjątkowo niewygodny indywidualny osobnik ![]()
Cześć Fragi !!!!!!! Cieszę się, że u Ciebie lepiej i fajnie, że wróciłaś do nas:)
Akeme uwielbiam czytać twoje mądre posty. Jesteś wspaniałą kobietą ![]()
Ja dzisiaj mam wyjątkowo łaskawy dzień. Spokój, brak przykrych myśli. Dzisiaj bardzo bardzo mocno widzę jego wady i składam wszystko w całość. Otworzyły mi się oczy i podziwiam swoją naiwność w jego "wierność" co do której tak mnie przekonywał. Jedne co czuję to złość.
Ten spokój i obojętność to pewnie przejściowe, ale chwilę mogę odpocząć..
Acha. I zazdroszczę Wam tych "ludzkich" słów od waszych ex. Mój mi w poniedziałek nieźle dokopał.
Też muszę się za coś zabrać. Tak się składa, że moja pasja jakiej się poświęcam nie funkcjonuje w okresie zimowym, więc powinnam poszukać nowego zajęcia na jakiś czas. Bo zwariuję.
Zrobiłam też coś głupiego
Po 2 latach zaczęłam znowu podpalać i wciągam się coraz bardziej. Z powodu jakiegoś dupka. Bez sensu.
12 217 2013-11-21 21:58:57
Pustki... idę pobiegać...
nooo brawo kochana
ja mam taka propozycje nie piszmy jutro smutasów tylko same pozytywne rzeczy ?
co wy na to ?? nic o byłych !!!
12 218 2013-11-21 22:02:29
Kalina- jak miło,że ktoś mnie stąd pamięta
Lubię do Was wracać, choć staram się to robić coraz rzadziej, dla własnego dobra. Ale od czasu do czasu wchodzę, czasem, żeby wygadać się, jak gorszy dzień, a czasem, żeby napisać, że "DA SIĘ"
Co do ludzkich zachowań eks- mój był ludzki, ba, nawet na koniec powiedział, że to takie ciężkie dla niego, bo tak strasznie mu się podobam... I co? nie zmieniło to niczego.. Bo było ciężej mi sobie wmówić,że to gnój. Ty przynajmniej masz sprawę jasno postawioną, że kawał bydlaka i że nie warto tracić dni.. Mam nadzieję,że nie użyłam zbyt bezpośrednich słów- pamiętam,że ja na początku nie potrafiłam na niego powiedzieć 'kretyn', teraz tylko tak potrafię go nazwać ![]()
12 219 2013-11-21 22:04:03 Ostatnio edytowany przez AKEME (2013-11-21 22:20:19)
Karteczko, rozumiem, rozumiem... rodzina tzw. męża też delikatnie rzecz ujmując nie pochwala jego poczynań. w głowie im się to nie mieści, ale ponieważ dla niego rodzice nie są autorytetami, zwłaszcza w dziedzinie układania sobie życia, to u niego panuje klimat 'wdupiemamto'. Za to przez jakiś czas bardzo przeżywał utratę paru przyjaciół. Wiesz... ja mu tak współczułam, tak bardzo współczułam, że broniłam go. Oni na nim psy wieszali, a ja broniłam. Bolało mnie maksymalnie, że o człowieku, którego kocham mówią tak okropne rzeczy. W sumie, to nadal nie umiem tego spokojnie słuchać. Czy to jest głupota? Moim zdaniem nie. To jest odwoływanie się do tej słabej, skrzywdzonej części ich tożsamości. Jest też ta inna, ta która nas chłoszcze, ale zapominamy o niej, gdy widzimy ich cierpienie. To chyba normalne, że na widok cudzego cierpienia mięknie serce...
Kalina, dziękuję - czuję się zachęcona bardzo
Ten spokój, o którym mówisz, też mi się czasami (ostatnio nawet nieco częściej) przytrafia. Jaką masz pasję, której nie da się zimą robić?
Flogger, nie czekaj z modlitwą do niedzieli. Każda chwila dobra
wspomnij o mnie przy okazji. Ja wspomnę o Tobie...
WIEANNA!!! odezwij się, daj znak życia...
12 220 2013-11-21 22:05:04
AKEME napisał/a:Pustki... idę pobiegać...
nooo brawo kochana
![]()
ja mam taka propozycje nie piszmy jutro smutasów tylko same pozytywne rzeczy ?
co wy na to ?? nic o byłych !!!
jestem za ![]()