netkobietyWszystkie działy
Rozstanie, flirt, zdrada, rozwód

Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

14 839 odpowiedzi786 946 wyświetleńzałożony przez hera.1, 24.02.2013

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

Strony Poprzednia 1 … 140 141 142 143 144 … 229 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 9 166 do 9 230 z 14 840 ]

9 166

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

Mieszkanie w sumie duzy dom dzielilismy z tesciami.. pytania ktore zadalas sam tez sobie zadaje i nie znam odpowiedzi. Glupie nie?:) a jak u Ciebie? Sorry za ignorancje ale nie czytalem wszystkich postoww temacie:) walczysz walczylas albo on probowal wrocic?

9 167

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

Nad ktorym pytaniem?;)
Bo chyba nie zrozumialem:)

9 168

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

278 stron... hmmm będzie trudno, ale postaram Ci się to wybaczyć... tongue wink

u mnie... sinusoida... niestety on nie walczył... ma inną (zostawił mnie na początku grudnia dla innej - koleżanki z pracy z dzieckiem i jeszcze wtedy z mężem - sprawa rozwodowa od kwietnia  -w trakcie lub już się zakończyła)
po rozstaniu były w sumie 3 spotkania - wszystki to była moja inicjatywa... sad to ja dzwoniłam, ja pisałam, on milczał i jak tylko mógł to nie odbierał i nie odpisywał....
walczyłam, ale albo za słabo, albo za mocno sad od 19.06 jest cisza z mojej strony...

co mogłabym zrobić jeszcze... nie mam pojęcia - tak jak Ty szukam złotego środka...

9 169

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia
nojaniewiem napisał/a:

Nad ktorym pytaniem?;)
Bo chyba nie zrozumialem:)

(...) moze boje sie ze nie wiem nie znajde nikogo??(...)

9 170

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

Nie ma co szukac zlotego srodka bedzie jak ma byc... chya:)

9 171

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

wiem, jednak dobrze wiesz, że gdzieś tam w głowie pozostaje pytanie "czy zrobiłam/zrobiłem wszystko co mogłam/mogłem?; a może jest jeszcze szansa?"

9 172

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

Wiesz z tym znalezieniem kogos to mamy tez dopiero po 28 lat;) o tyle slabo ze mam ten slub... nie wiem jak dziewczyny na to patrza ogolnie ale do tej pory slyszalem " ale zona" i czesc czapka;) poznalempare dziewczyn ale bez podtekstow zwykle wypady na piwo raz na jakis czas.

9 173

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

28 lat... no właśnie... ja do 30 chciałam mieć z nim dziecko... mieliśmy ułożone życie, mieszkanie, prace... i co? wszystkie plany poszły...

fakt, jeżeli chcesz zacząć z kimś innym to niestety żony być nie może...

9 174

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

Z jednej strony tak ale z 2 czy cale zycie chcesz poswiecic na tym zeby myslec czy robie wszystko?? Sam mie wiem i glupio radzic skoro sam nie umiem ogarnac swoich mysli... ale ones... czy ja chce robic wszystko zeby ktos mbie kochal? Podobno nie kocha sie za cos tylko pomimo czegos...

9 175 Ostatnio edytowany przez M. (2013-07-04 00:47:09)

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

dlatego ja pomimo całej tej obecnej sytuacji spróbowałabym raz jeszcze - głupie, wiem... jednak pomimo upływu czasu (7 miesięcy) nadal wszystko wraca, nadal tęsknie, nadal o nim myśle... ;/

także Twoje 5 miesięcy jest dla mnie jak najbardziej zrozumiałe...

9 176

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

a może spróbujesz trochę pomilczeć?

9 177

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

Wtedy I tu chyba jest problem. Ja chcialem walczyc pozniej powiedzialem ze musimy wziac rozwod(dla niej to tylko papierki i nie musimy sie rozwodzic) pozniej gadalem z tym bubkiem co wszedl miedzy nas i powiedzialem ze z jej winy chce ale ze nie chce byc swinia i kocham ja to nie bede robil scen... tearaz zapytala czy zalatwiam rozwod. Powiedzialem ze nie mam czsu i jesli jej sie pali to niech sama ogarnie temat... czakam co bedzie... gdybym kogos poznal zalezaloby mi i problemem byloby moje malzenstwo to bym to zalatwil... tak sam nie mam checi:/

9 178

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

czy Ty wogóle chcesz to naprawiać bo ją kochasz, bo Ci na niej zależy?

Bo mi się raczej wydaje, że po prostu boisz się samotności....(chociaż mogę się mylić...)

9 179

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

Milczalem... nic to nie dalo. Odezwala sie ale nie byla steskniona... jak widzimy sie mamy kontakt to lepiej jest. Widze to...
Popatrz moze los nas pcha ku sobie;) ide spac;) milo bylo poznac M. smile pogadac . Rano muszewstac wiec na dzis musze konczyc:) do jutra!! Czy kiedys;)

9 180

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

lepiej jest, komu?

Dobrej nocy! trzymaj się dzielnie...

9 181

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

Jeszcze co do samotnosci to sam nie wiem. To ze wciaz kocham jestem pewien. Czy gdyby powiedziala wroc bo jestem juz pewna ze to ty to sam nie wiem... chcialbym ale czy bym potrafil? Czas pokaze... moze tak musialo byc i tyle... czas wszystko zweryfikuje!!

9 182

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

Lepiej jest miedzy nami. Ona chwyta mnie za reke drobne gesty a ja potrafie normalnie z nia rozmawiac. Ogolnie lepiej... nie komus z nas tylko lepiej normalmiej.. jak komus tokazac cos nie majac kontaktu. Nie wiem moje zdanie:) dzielnie sie trzymam. Schudlem przez ten okres 15 kg ale lepiej mi z tym (waga)

9 183

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

Hej:) jestem tu pierwszy raz, szukając jakiejś grupy wsparcia dla osób rozwodzących się trafiłam własnie na to forum.
Czytam Wasze wpisy i nie dowierzam jak wiele zdrad i kłamstw jest w dzisiejszych czasach
Ja z moim mężem byliśmy ze sobą 13 lat, od roku jesteśmy małżeństwem, zawsze mówił ,że jest szczęśliwy, jak bardzo mnie kocha i nie wyobraża sobie życia beze mnie no  i za chwilę będę niestety rozwódką......
Pół roku po ślubie mój mąż wdał się w romans, który trwa do dziś....świadomość tego bardzo boli,
Wyprowadziłam się z mieszkania, nie mamy ze sobą kontaktu, on mieszka u kochanki.Chciałam walczyć o to małżeństwo bo bardzo go kocham ale usłyszałam,żeby o to nie walczyć bo on nie wie co to jest miłość...to chyba zabolało najbardziej,że poddał się i odszedł bez walki....
Podobnie jak wiele z Was nie potrafię się pozbierać, codziennie wyje do poduszki, mój świat wywrócił się do góry nogami, wszystkie plany legły w gruzach.Nie mieliśmy dzieci-ale coraz częściej zaczęlismy o nich rozmawiać....i nagle zostałam sama....
Potrzebuje pomocy i wsparcia aby się podnieść....

Pozdrawiam Was!

9 184

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

Faktycznie duzo tu nas... gdzie wy bylyscie jak amor we mnie strzelal ??:)
Nie umiem Ci poradzic Magdo bo pewnie widzisz ze mam podobnie.... czas wszystko wyleczy a Ty pewnie poznasz kogos wartego Twojej uwagi. Jeli koles tak pogral z Toba to ze mieszka z babka jakas to ja bym o rozwod z jego winy wystapil i alimenty!! niech ma!! Ale to tylko rada sam nimam problem ...

9 185

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

Witam Robaczki moje smile

Nojaniewiem co do Twojej sytuacji to ja nie wiem nad czym Ty się chłopie zastanawiasz...ja już dawno brałabym rozwód i to bez zastanowienia. Nie do pojęcia jest dla mnie jest to że pewnie jeszcze cała wódka weselna nie została skonsumowana a Twoja żona już znalazła sobie innego... I stwierdzenia typu ja nie wiem czy jesteś moją drugą połówka czy nie są na poziomie wieku szkolnego. Dziś Cie kocham a jutro może nie albo zresztą nie wiem może Cie tylko lubię  a jutro już nie polubię... Matko i córko skąd ludzie maja takie pomysły w głowie,ale no tak wyobraźnia ludzka nie zna granic. Ale wszystko w granicach rozsądku. Rozważasz kwestię powrotu jednak jakieś wątpliwości pojawiają się w Twojej głowie. I moim zdaniem to Twój zdrowy rozsądek daje Ci znać o sobie. Ja tego nie widzę choćby miała czołgać się do Ciebie plując piachem i prosząc o powrót to uważam że byłoby to jedynie czasowe dopóki nie pojawiłaby się kolejna owa druga połówka. A czy ona w ogóle przeprosiła Cię? Poprosiła o wybaczenie? Zapewne nie bo wg niej jest wszystko jak najbardziej na miejscu i nie ma sobie nic do zarzucenia. Śmieszne to trochę dla mnie wiesz bo jak można podjąć tak poważną decyzję jaką jest ślub a nagle "rozmyślić się".
Szczerze to ja wolałabym być sama niż z osobą która jest niezdecydowana i jednocześnie nieprzewidywalna... W każdym razie nie jesteś przecież skreślony jako człowiek,jako potencjalny materiał na partnera dla innej kobiety,która tym razem zasługiwałaby na Ciebie. Dlaczego masz obawy że nie wiesz czy znajdziesz kogoś..oj nie masz 60 lat aby myśleć w taki sposób. Już nie jeden był tu taki który walczył tracąc ostatki swej godności o coś co nie istniało a warto było się postawić,ogarnąć,zamknąć drzwi i kroczyć do przodu. Ja uważam że Twoja walka byłaby bezcelowa. Lub po wygranej bitwie czekałaby Cie przegrana wojna...

9 186

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

Przepraszala. Mowi ze sama nie wie. Mowi ze chciala sie przy mnie zestarzec i ze ni chciala zeny tak wyszlo. Wiem ze po co slub skoro sa watpliwosci ale z 2 strony to ludzie mysla. Kilka miesiecy po slubie itp nie patrzac na to ze to 9 lat a nie kila miesiecy. Czemu to takie trudne z rozwodem to zeby sie poddac?? Bo idac gdzies widze nas na lawce na ktorej siedzielismy moze nawey chwile ale widze to... brakuje mi jej... jej usmiechu jej zapachu bliskosci... nie jest latwo odwrocic sie na piecie zapomniec otrzepac sie z kurzu i powiedziec ok lecimy dalej... zastanawiajace ile czlowiek potrafi wycierpiec... kiedys mowilem sam... zwatpisz?? Zdradzisz?? Nie chce Cie znac...

9 187

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

Czesc Kwiatek! i witam wszystkich nowych.
Jakos to forum podupalo ostanio, chyba wyjechali na wakacje wszyscy smile
pozdrawiam goraco i...... glowa do gory! bedzie dobrze! musi byc!

9 188

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia
Magdalena83 napisał/a:

Hej:) jestem tu pierwszy raz, szukając jakiejś grupy wsparcia dla osób rozwodzących się trafiłam własnie na to forum.
Czytam Wasze wpisy i nie dowierzam jak wiele zdrad i kłamstw jest w dzisiejszych czasach
Ja z moim mężem byliśmy ze sobą 13 lat, od roku jesteśmy małżeństwem, zawsze mówił ,że jest szczęśliwy, jak bardzo mnie kocha i nie wyobraża sobie życia beze mnie no  i za chwilę będę niestety rozwódką......
Pół roku po ślubie mój mąż wdał się w romans, który trwa do dziś....świadomość tego bardzo boli,
Wyprowadziłam się z mieszkania, nie mamy ze sobą kontaktu, on mieszka u kochanki.Chciałam walczyć o to małżeństwo bo bardzo go kocham ale usłyszałam,żeby o to nie walczyć bo on nie wie co to jest miłość...to chyba zabolało najbardziej,że poddał się i odszedł bez walki....
Podobnie jak wiele z Was nie potrafię się pozbierać, codziennie wyje do poduszki, mój świat wywrócił się do góry nogami, wszystkie plany legły w gruzach.Nie mieliśmy dzieci-ale coraz częściej zaczęlismy o nich rozmawiać....i nagle zostałam sama....
Potrzebuje pomocy i wsparcia aby się podnieść....

Pozdrawiam Was!

nie jestem żoną, ale "tylko" byłą dziewczyną, jednak wiem co czujesz... sad będziemy walczyć....pisz gdy Ci źle lub kiedy po prostu się nudzisz...  nie jesteś sama...

9 189

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

Cóż, jak widać i mnie pisane było tutaj dołączyć... Teoretycznie jeszcze nic nie jest przesądzone, ale czego można się spodziewać po kobiecie, która kiedyś prawie zostawił mnie dla innego, a teraz sytuacja się powtarza? A najlepsze że ja bym dla niej wszystko zrobił... Heh, witajcie...

9 190

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

Czesc wam!! smile

9 191

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia
EvilWantCookie napisał/a:

Cóż, jak widać i mnie pisane było tutaj dołączyć... Teoretycznie jeszcze nic nie jest przesądzone, ale czego można się spodziewać po kobiecie, która kiedyś prawie zostawił mnie dla innego, a teraz sytuacja się powtarza? A najlepsze że ja bym dla niej wszystko zrobił... Heh, witajcie...

Witaj

9 192

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

Tak sie zastanawiam co z ta Polska... nie no jaja ale kurcze walimy tu smuty ze chcemy odzyskac ale czy po odzyskaniu ktos bedzie szczesliwy? Czy odzyskanie jest tylko checia pokazania udowodnienia sobie ze mozna? Czy mozna znowu zaufac komus kto raz rozczarowal? Duzo pytani i brak odpowiedzi... powtarzam jak mantre czy cos tam czas czas czad... i nie ma nic innego... jesli sie kocha to slad zostanie jakies powroty do przeszlosci wspomnienia itp... nie mozna kalkulowac planowac itp. Jak widze te przewodniki jak odzyskac jak zdobyc jak uwodzic to zal.pl bo kazdy jest inny a tu. Ona sie odezwie nie wylaniaj sie z uczuc ona bada grunt ... dobrze ze nie pisza ze jesli pyta jak sobie radzisz to znaczy ze chce kupe i pewnie ma rozwolnienie. Jesli ktos ma z kims byc lub nie to nie ma na to ksiazki.... gdyby byla to swiat nie malby takich problemow. Zycie pokaze co dalej. Najlatwiej mowic ale ja najchetniej poznalbym kogos i fajnie gdyby naturalnie cos wyszlo lub nie... powroty istnieja ale szczesliwe sa te w ktore nie trzeba ingerowac za pomoca ksiegi kucharskiej...

9 193

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

Są sytuacje kiedy oddałbyś obie nerki za to, żeby druga osoba wróciła. Kiedy kochasz i chcesz z nią/nim być mimo wszystko. I wybaczysz to co zrobiła, bo czujesz że to ta jedyna/ten jedyny. Uśmiechasz się kiedy ją widzisz, sprawia Ci przyjemność zrobienie jej do łóżka śniadania i zabrania na spacer. Czujesz że żyjesz jak trzymasz ją za rękę siedząc w autobusie i choćby stado innych kobiet chciało Cię uwieść nie zwrócisz na nie uwagi, bo masz JĄ obok...

9 194

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

Ale problem w tym ze nie masz bo ona woli zeby kogos innego... tez oddalbym wszystko tylko czy wart... nie w sensie takim ze nie wiem... ona nie godna moich uczuc... chodzi o to ile potrafimy zniesc... widok jej z innym itp... pytanie powinno brzmiec czy warto sie katowac... inaczej gdy cos nie tak i chcecie przerwy zeby przemyslec... ale o czym tu myslec gdy jest ktos 3 kto przeszkadza w tym mysleniu...

9 195

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

To raczej przez tego 3 jest to myślenie... Gdyby nie on byłoby wszystko dobrze... Mam raz tak że zrobiłbym wszystko żeby wróciła i była ze mną, a za chwilę (jak teraz) mam na to wywalone, skoro nie chce mnie to niech idzie do innego, pytanie kiedy pożałuje. Ale takie chwile kiedy tak myślę są rzadko...

9 196

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

Niestety mam podobnie...

9 197

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

Ciekawe co bedziemy czuc czytajac te wpisy za pare lat:)

9 198

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

Coś czuję że dalej będę pisał kolejne posty...

9 199

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

Dzień dobry wszystkim smile Kawa z rana i do pracy.

9 200

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

Witam wszystkich smile ja dzisiaj herbatka i serek wiejski ze szczypiorkiem, pomidorem i rzodkiewką mmm pycha smile

9 201

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

A ja musze zaczac cos zabierac do pracy;)

9 202

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

Witam ! wróciłyśmy właśnie ze szpitala więc witam się i życzę udanego weekendu ! smile

9 203

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

Dobry wieczór kochani.
Dlaczego tak tu pusto co??? A no tak weekend się zaczął...
Jakieś zmiany nastąpią u was lub następują? Ja na dzień dzisiejszy stwierdzam tylko że życie jest ogromnie przewrotne i nie należy się poddawać w dążeniu do swoich celów...marzeń. Przede wszystkim nie tracić wiary,na niej można zbudować coś wielkiego od początku.
Pozdrawiam wszystkich nieobecnych smile

9 204

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

Ja się dowiedziałem że wszystko wygląda zupełnie inaczej niż myślałem... Tak więc coś się zmieniło...

9 205 Ostatnio edytowany przez Kwiatuszek100 (2013-07-06 09:04:31)

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

Dzień dobry smile
Hmmm ciekawie co takiego się dowiedziałeś...coś dobrego czy raczej mało sprzyjającego Tobie...?

A tak w ogóle to miłego dnia wszystkim którzy tutaj zajrzą... smile

9 206

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

Bym se chwilkę pozrzędził. Nawet z perspektywą zjebki od bagsa. ;]

W skrócie - rozstanie przeszło dwa tygodnie temu. Ostatni kontakt telefoniczny w środę rano - dużo "ciepłych słów" i informacji.

Tak się zezłościłem, że nabrałem trochę sił, dystansu, "znielubiłem" ją trochę. I jakoś mi chyba łatwiej nieco. Wczoraj zadzwoniła do mnie jej koleżanka, czy mógłbym czegoś poszukać i jej przygotować, bo musi jej to odesłać. Dziecinada sądzę - nawet sama nie zadzwoni i nie poprosi. O podziękowaniu oczywiście mowy brak.

Ale jaki jest problem - czuję, że trochę mięknę. I zaczynam smucić pałę. Dajcie trochę siły!

P.S.
Byłem wczoraj w centrum, w kilku klubach. Było wiele kobiet, myślę, że można by było coś z tego "wycisnąć". Ale nie umiem chyba jeszcze, czyżby za wcześnie? Każda z nich miała coś, co mi tak bardzo nie pasowało, że w ogóle nie mogło być mowy o czymkolwiek więcej, mimo wyraźnych sygnałów zainteresowania. Troszkę porozmawiałem, troszkę poflirtowałem, ale szczerze... nienajlepiej się z tym czułem.

9 207

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia
lakos napisał/a:

Bym se chwilkę pozrzędził. Nawet z perspektywą zjebki od bagsa. ;]
W skrócie - rozstanie przeszło dwa tygodnie temu. Ostatni kontakt telefoniczny w środę rano - dużo "ciepłych słów" i informacji.
Tak się zezłościłem, że nabrałem trochę sił, dystansu, "znielubiłem" ją trochę. I jakoś mi chyba łatwiej nieco. Wczoraj zadzwoniła do mnie jej koleżanka, czy mógłbym czegoś poszukać i jej przygotować, bo musi jej to odesłać. Dziecinada sądzę - nawet sama nie zadzwoni i nie poprosi. O podziękowaniu oczywiście mowy brak.
Ale jaki jest problem - czuję, że trochę mięknę. I zaczynam smucić pałę. Dajcie trochę siły!
P.S.
Byłem wczoraj w centrum, w kilku klubach. Było wiele kobiet, myślę, że można by było coś z tego "wycisnąć". Ale nie umiem chyba jeszcze, czyżby za wcześnie? Każda z nich miała coś, co mi tak bardzo nie pasowało, że w ogóle nie mogło być mowy o czymkolwiek więcej, mimo wyraźnych sygnałów zainteresowania. Troszkę porozmawiałem, troszkę poflirtowałem, ale szczerze... nienajlepiej się z tym czułem.

Jak już pisałem na innym wątku, że miało się tu swoje wzloty i upadki ale też i kopniaki na rozpęd, by się nie rozklejać za bardzo i rozmieniać na drobne.
Mazgaić się można a nawet trzeba ale tylko chwilę!!! potem zakasać rękawy i ostro do dzieła. Przekuć porażkę związku - nie mylić z życiową, choć tak ona jest początkowo "interpretowana" - w sukces i pokazać tym eks niedobitkom co stracili.
Coś jest w życiu dane i zadane... grunt to odrobić te zadania i wyciągnąć właściwe wnioski z takich lekcji w życiu.

A skoro robisz to "z upodobaniem" na odwrót, to co mi z moich opierdułek dla Ciebie, co już się wydało w Twoim wątku, no to sorry Winetou.

9 208

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

Chwilowa słabość, to nie jest robienie na odwrót. Lepiej późno niż wcale, ale w końcu się wziąłem za wskazówki tutejsze. I tak działam!

9 209

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

I znowu nikogo nie ma...ej nie pijcie tyle bo nie ogarniecie się do poniedziałku,to tylko ja taka porządna niepijąca nieszwędająca się big_smile

Lakos bądź dobrej myśli. Ogarniasz i to jest plus a nadejdzie jeszcze czas abyś zwrócił uwagę na inne kobiety,jak na razie to żadna nie będzie Ci odpowiadała. Musisz najpierw "wyzdrowieć"...

9 210

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

Standardowo piwo i grill z rodzinką. Dziś pierwszy raz widziałem ich razem, to było włożenie rozgrzanego pręta w serce, ale po tym zacząłem czuć tylko zimno i jeszcze większą obojętność. Buduję z mojego cierpienia tarczę nie do zdarcia. smile

9 211

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

Czesc Kwiatek! i witam wszystkich nowych.
Jakos to forum podupalo ostanio, chyba wyjechali na wakacje wszyscy smile


Wojtusiowaty nie smutaj, "najważniejsza" big_smile powróciła, co prawda nie z wakacji, bo śmierć nie zna takiego terminu niestety sad, ale jestem!!!!!!
Zostawić Was na tydzień czasu samych i już takie pustki ????

APEL DO WSZYSTKICH STARYCH UŻYTKOWNIKÓW!!!!!
Wracajcie do nas, wakacje wakacjami, ale internet istnieje, ja nie mogłam niestety z wami się porozumieć z przyczyn dla mnie bolesnych, tragicznych i osobistych, wtajemniczeni wiedzą o co chodzi. Wy natomiast jesteście, ten wątek zamiera, reanimujmy go, nie pamiętacie już czasów, gdy wszyscy bez wyjątku pisaliśmy na zmianę nawet do 2.00 w nocy?
Pamiętam i spięcie z Geniem i werbunki naszych Skarbków Malwinki, Wojtusia itd, nasz wybór napojów wyskokowych na samym początku każdej forumowej rozmowy big_smile itd. To było takie fajne, a już tego nie ma niestety.

Kochani odezwijcie się!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

9 212

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

calienda nie da się odbudować czegoś, co runęło.

9 213

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia
lakos napisał/a:

P.S.
Byłem wczoraj w centrum, w kilku klubach. Było wiele kobiet, myślę, że można by było coś z tego "wycisnąć". Ale nie umiem chyba jeszcze, czyżby za wcześnie? Każda z nich miała coś, co mi tak bardzo nie pasowało, że w ogóle nie mogło być mowy o czymkolwiek więcej, mimo wyraźnych sygnałów zainteresowania. Troszkę porozmawiałem, troszkę poflirtowałem, ale szczerze... nienajlepiej się z tym czułem.

No.. przypomina mi to moje początki. 4 dni po rozstaniu koleżanka wyciągnęła mnie do klubu, miałam się odstresować i dobrze się bawić. No i na tyle ile to możliwe bawiłam się naprawdę dobrze. Na sam koniec imprezy podbił do mnie fajny facet. Bawiłam się z nim jeszcze kolejną godzinę mimo że zbierałam się już do domu. Dziwnie i źle się z tym czułam, jakbym kogoś zdradzała... Kolejnego dnia żałowałam, że nie dałam mu żadnych namiarów na siebie. Człowiek ma jednak jeszcze jakieś nieuzasadnione skrupuły w tym momencie.

Wiem, że wam ciężko, lakos, EvilWantCookie, ale za jakiś czas, jak coś w was pęknie to całkiem inaczej będziecie pisać. Ale trzeba niestety nieustannie toczyć swoją wewnętrzną walkę ze samym sobą.

Tak, weekend, weekend.. zaraz po. Ale z jednej strony to dobrze, że nie ma ich/nas w tym czasie tu. Bo to znaczy, że próbujemy życ i coś sie dzieje wink Kiedyś non stop tutaj siedzieliśmy, więc myślę, że należałoby te nieobecność interpretować pozytywnie smile Np. ja wczoraj byłam na randce wink

9 214

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

Oby pękło jak najszybciej. smile

Wczoraj powtórka z rozrywki. Siadła na mnie znajoma, i wprost, bez kokieterii, mówi że chce się pieprzyć.

A ja, że nie, bo nie wypada, bo bla bla bla.

Generalnie zauważam w sobie jakąś dziwną tendencję do przekładania wszystkiego, co dzieje się wokół mnie, na to co działoby się wokół mojej eks. Tzn. w takiej sytuacji jak wczoraj zaczynam się zastanawiać jak ona by się zachowała itd., itp. Strasznie frustrujące, bo wizualizuję sobie ją np. całującą kogo innego i szlag mnie trafia.

Dziś mam od rana zdupcony humor na tę okoliczność. Sorry, że mulę, no ale kurde no..

9 215

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

Lexi nic nie runęło...
Mam nadzieję....

9 216

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia
calienda napisał/a:

Lexi nic nie runęło...
Mam nadzieję....

No wlasnie, co niby runelo? wiekszosc z nas jest, tylko zapewne sie nie odzywa smile
Mialo byc spotkanie w sierpniu? czy to jest nadal aktualne??

9 217

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

Ja czuwam cały czas tutaj. Piszę albo nie ale jestem...
Od wczoraj mam zetknięcie z przeszłością i wiele zaważy na przyszłości poprzez decyzję jednej osoby. Paraliżuje mnie strach ale jaka ta decyzja byłaby to muszę ją uszanować i przyjąć to z godnością.
Zaczynam ze stoickim spokojem podchodzić do pewnych spraw,ale jednocześnie trochę za dużo analizować. Ale pracuję nad sobą i myślę że mi się to opłaci. Hmmm nigdy nie jest za późno na zmiany,w sumie to uczymy się całe życie..podobno

9 218

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

Ja jestem nowy ale tez zagladam:) spotykacie sie w trealu? Skad jrstescie? Ja poznan:) u mnie ogolnie dziwnie!! Nadal nie wiem co robic...

9 219

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

Zeby nie bylo pisze z telefonu czas spedzam aktywnie;) w przyszlym tygodniu robie sobie tatuaz. (Smialem sie jak to moze uzalezniac a to juz 3 w sumie 2 tylko poprawiam taki z 18 roku zycia i nie moge sie doczekac) smile

9 220

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

Oto zjawiam się na wezwanie caliendy, choć nie wymieniony, aby stanąć do apelu! wink
Jestem! smile Może ostanie zawirowania w życiu zawodowym, nie pozwoliły mi aktywnie
uczestniczyć w życiu naszego wątku, co nie znaczy jednak, że nie podczytywałem
go w niewielu wolnych chwilach, jakie przez ten czas miałem. Zresztą trudno zapomnieć
miejsce, gdzie znalazłem wsparcie i wskazówki życzliwych osób, w momencie kiedy
wydawało mi się, że wszystko się wali, a ja jestem tak beznadziejny, że zapewne
zasłużyłem sobie na to wszystko. Dlatego też jeśli to czytacie moi drodzy nowi
"Przetrąceni" to wiedzcie, że trafiliście w najlepsze miejsce jakie w tej sytuacji mogliście
trafić. Słuchajcie tych co tu Wam radzą. Sami przez to przeszli i na własnej skórze
zdobyli to doświadczenie. Ale traktujcie to co Wam mówią nie jako zasady gry,
raczej sugestie, bo sytuacja w której każdy z Was się znalazł pomimo tego że wydaje się czasem
podobna to w rzeczywistości jest jakże inna.. i niestety jej rozwiązanie trzeba znaleźć samemu.

Się rozpisałem nieco, uderzając w trochę górnolotne tony wink mam nadzieję, że mi
to wybaczycie. Stało się tak dlatego, bo właśnie w tym miejscu spotkałem też kogoś
kto przywrócił mi wiarę w trochę zapomniane staroświeckie wartości takie jak dobroć,
szczerość i zaufanie. Zresztą, parafrazując tekst starej piosenki, nikt tak pięknie jak ona
nie mówił mi, że się boi miłości..

9 221

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

Gdyby to byl fb to bym zalajkowal;)

9 222

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia
calienda napisał/a:

Czesc Kwiatek! i witam wszystkich nowych.
Jakos to forum podupalo ostanio, chyba wyjechali na wakacje wszyscy smile


Wojtusiowaty nie smutaj, "najważniejsza" big_smile powróciła, co prawda nie z wakacji, bo śmierć nie zna takiego terminu niestety sad, ale jestem!!!!!!
Zostawić Was na tydzień czasu samych i już takie pustki ????

APEL DO WSZYSTKICH STARYCH UŻYTKOWNIKÓW!!!!!
Wracajcie do nas, wakacje wakacjami, ale internet istnieje, ja nie mogłam niestety z wami się porozumieć z przyczyn dla mnie bolesnych, tragicznych i osobistych, wtajemniczeni wiedzą o co chodzi. Wy natomiast jesteście, ten wątek zamiera, reanimujmy go, nie pamiętacie już czasów, gdy wszyscy bez wyjątku pisaliśmy na zmianę nawet do 2.00 w nocy?
Pamiętam i spięcie z Geniem i werbunki naszych Skarbków Malwinki, Wojtusia itd, nasz wybór napojów wyskokowych na samym początku każdej forumowej rozmowy big_smile itd. To było takie fajne, a już tego nie ma niestety.

Kochani odezwijcie się!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

Stawiam się.

9 223

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

Hej. U mnie przelom. Nie po mojemu ale jest...:( napisze z pracy!!

9 224 Ostatnio edytowany przez nojaniewiem (2013-07-08 23:49:20)

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

...

9 225 Ostatnio edytowany przez lakos (2013-07-08 10:09:42)

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

"Pewnie i tak jakims swoim zachowaniem pogrzebales nasz zwiazek ale jeszcze cie kocham. Przez chwile. Zaraz tez zrobie cos zeby nie bylo "przebacz". Jeszczs na te krotka chwile wspominam jak chciales zabic wszystkich ktorzy byli zbyt blisko mnie!! Jak cie kocham!!!! Jak nigdy nikogo!!!!Pierwotnie wchuj".

Dostalem takiego smsa o 4:30. Czy właśnie mnie poinformowała, że idzie się z kimś przespać?? Nosz kurde! Po co się tak znęca? O co jej chodzi??? Na poniedziałek rano taki strzał...

Może ktôraś z Pań pomoże zrozumieć damską perspektywę?

No i oczywiście nie odpisuję nic. Dobrze, nie? smile

9 226

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

lakos... - "pięknie" wyrzuciła Ci swoje żale... mam pytanie (właściwie to retoryczne - dla Ciebie - do przemyślenia): Czy ona zawsze była taka wulgarna, czy tak się jej tylko porobiło?

Witam wszystkich smile

A u mnie całkiem fajnie smile w weekend może ze 2 razy przez głowę przeleciały mi niechciane myśli, a tak było super - WESELE. W sobotę wróciłam nad ranem, a w niedzielę poprawiny do 19... Odkryłam w nogach mięśnie o których nie miałam pojęcia, że istnieją wink i ogólnie było SUPER (ale filmu i zdjęć oglądać nie chce;) )

9 227

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

Wyrzuciła żale? Mnie się wydaje... a zresztą - jest sens się zastanawiać co autor miał na myśli? Pewnie nie, bo skoro ma zamiar w domyśle się z kimś przespać, mimo że kocha pierwotnie w chuj, to chyba coś nie halo, co?

9 228

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

Lakos, nie warto. Pomyśl, ty tęsknisz, myślisz, wyrywasz sobie włosy z głowy a ona zadowolona tylko myśli, jak ci dosolić, bo wie, że jesteś w jej emocjonalnej władzy. Gdybyś odpisał, wciągnęłaby cię w taką grę, że poczułbyś się jeszcze gorzej. Pisałem z moją eks kiedyś o 4tej rano. Półprzytomny ledwo wierzyłem w to co ona pisze i do czego jest zdolna. Zupełnie inna osoba. Ech, fuck it.
"Miej wy**ne a będzie ci dane." Pozdrawiam.

9 229

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

Nie pisać nic, nie wdawać się w dyskusję, co nie?

9 230

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

Dokładnie Lakos smile

Posty [ 9 166 do 9 230 z 14 840 ]

Strony Poprzednia 1 … 140 141 142 143 144 … 229 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026