netkobietyWszystkie działy
Rozstanie, flirt, zdrada, rozwód

Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

14 839 odpowiedzi786 058 wyświetleńzałożony przez hera.1, 24.02.2013

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

Strony Poprzednia 1 … 12 13 14 15 16 … 229 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 846 do 910 z 14 840 ]

846

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia
hera.1 napisał/a:

Jestem , jestem..czytam , chodzę z kąta w kąt..co sie dzieję ..powinno już mijać..

Nic nie powinno Hera, nowa szkola psychologii uczy zeby to wszystko akceptowac, nie poddawac sie naglym instynktom i emocjom, po prostu akceptowac.

I nie minie tylko Ty sie z tym pogodzisz i zaakceptujesz, ja mam tez teraz ciezkie dni i te mysli, ktore mi do glowy przychodza, porazka;)

847

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

kółko różańcowe dobry pomysł by był:D::D:D

a ja doszłam do wniosku że jakaś dziwna jestem,
co minute inny stan mam, raz myślę- wróć o jeny proszę wróć, - teraz mam z tego beczkę,
a za jakiś czas myśl,pff Twoja strata...
chyba na kartce muszę zapisać to co myślę w dobrych chwilach i zaglądać do niej....

848

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

Ale musimy dostosować image do Kólka Różańcowego..hehe

849

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

mam takie pytanko,
znacie Panie/Panowie jakieś zagraniczne pośrednictwa pracy??
jakoś tak chciałabym uciec za granicę:)) myśli jak i serce, pewnie ze mną uciekłyby achhh, szkoda że tak nie można ich zostawić...

850

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia
hera.1 napisał/a:

Ale musimy dostosować image do Kólka Różańcowego..hehe

hera Ty to nawet jak płaczesz masz uśmiech dla nas

851

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

Kto mnie pokocha i pozwoli zapomnieć o tej największej miłości??????????? Zrobiłabym wiele żeby zapomnieć, a jeszcze więcej żeby z nim być sad znów dziś przez niego ryczałam, a on? Powiedział, że to moja wina, bo czepiam się wszystkiego. Napisałam mu, że przepraszam za swoją miłość, ale nie umiem się z tego wyleczyć i co? Zero odzewu... Wiem, że jestem dla niego tylko jak ma ochotę  na spędzenie miłego czasu ( nie mówię o seksie ) , a ja taka głupia i spragniona Go w każdym calu cieszę się jak głupia, gdy on okaże odrobinę ciepła.

852

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

kurczę, ja jeszcze nie zdecydowałam o odsunięciu go całkowicie,
myślę, że jeżeli zrobię taki krok, to będę sobie wmawiać, że go na świecie już nie ma,
mam nadzieję że to pomoże....

853

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

Ojj ..Dziewczyny wciąż te hustawki emocji mamy....włąśnie uciec , uciec , ale gdzie ??
Po roz­sta­niu możemy stać się bez­ro­zum­nym zom­bie lub spróbo­wać od­rodzić się na no­wo...wybór na­leży do Nas...

854

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia
happyangel napisał/a:

Kto mnie pokocha i pozwoli zapomnieć o tej największej miłości??????????? Zrobiłabym wiele żeby zapomnieć, a jeszcze więcej żeby z nim być sad znów dziś przez niego ryczałam, a on? Powiedział, że to moja wina, bo czepiam się wszystkiego. Napisałam mu, że przepraszam za swoją miłość, ale nie umiem się z tego wyleczyć i co? Zero odzewu... Wiem, że jestem dla niego tylko jak ma ochotę  na spędzenie miłego czasu ( nie mówię o seksie ) , a ja taka głupia i spragniona Go w każdym calu cieszę się jak głupia, gdy on okaże odrobinę ciepła.

Czego się czepiasz ? Jego zdaniem jak bym słyszała kogoś....  a jak tam wczoraj na parkiecie wyszalałaś się ? Opowiadaj

855

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia
hera.1 napisał/a:

Ojj ..Dziewczyny wciąż te hustawki emocji mamy....włąśnie uciec , uciec , ale gdzie ??
Po roz­sta­niu możemy stać się bez­ro­zum­nym zom­bie lub spróbo­wać od­rodzić się na no­wo...wybór na­leży do Nas...

hera przychodzą takie chwile takie dni ze i wanny braknie na zły wczoraj myślałam źe mnie rozniesie ... Z rozpaczy . Powiec a Ty masz kontak z tym kogo kochasz?

856

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia
1980 napisał/a:
hera.1 napisał/a:

Ojj ..Dziewczyny wciąż te hustawki emocji mamy....włąśnie uciec , uciec , ale gdzie ??
Po roz­sta­niu możemy stać się bez­ro­zum­nym zom­bie lub spróbo­wać od­rodzić się na no­wo...wybór na­leży do Nas...

hera przychodzą takie chwile takie dni ze i wanny braknie na zły wczoraj myślałam źe mnie rozniesie ... Z rozpaczy . Powiec a Ty masz kontak z tym kogo kochasz?

Ostatni kontakt miałam z Nim dwa tygodnie temu napisałam do Niego sms.. Bo ni stad ni zowąd Jego narzeczona z Ktora był przede mna napisała do mnie sms z triumfem...co Twoj ukochany Cie zostawił ??/   więc jej odpisałam ze ma złe informacje , że to ja Go zostawiłam..i niech nie bedzie żenujaca i niech nie pisze do mnie tylko do Niego jak jej tak jeszcze zalezy na Nim... Napisałam wiec do Niego , że mógł w lokalnych wiadomościach ogłosić ,że rozstalismy sie i ,że oczywiscie wszyscy musza wiedziec... Odpisal mi o co Go jeszcze oskarże itd .??  i znowu Go wyzwałam..jestem pokrecona....wqurwia mnie jego ignorancja....

857

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

mmm widze że masz charakterek ale to może dobrze ): tak jak Ja ): dlaczego go spakowałaś?

858

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

dosłownie uzależniłam się od tego forum,
ale dziewuchy(nie tylko) jesteście wielkie,
fajnie że razem możemy się poużalać i pośmiać, bez ogródek...
ja zostałam przez swojego oskarżona o schowanie paszportu big_smile:D
bo rzekomo nie chciałam żeby wyjeżdżał:D:D
ale trochę posprzątał swoje klamoty i okazało się że ma u siebie, ale zdziw big_smile

859

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia
mayk222 napisał/a:

Witajcie.U mnie snieg ze 4 centy,pdnioslem sie na chwile z pod respiratora aby sie przywitac z Wami,wracam podlaczyc sie ponownie.Pozdrawiam.

Mayk, mam nadzieje ze zyjesz jeszcze;)

860

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

T się nie odzywa uznal że się na niego obraziłam jak powiedział że się zastanowi nad Zjedzeniem z nami tortu i tu ma racje .... Źyczeń mu nie napisałam ale tłumaczyłam dlaczego Jak kuba bogu tak Bog kubie .... dziś mu napisałam czy dalej ma fochy no i jak myślicie Cisza kur... Ale jestem zła co ja znowu źle zrobiłam(;

861

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia
1980 napisał/a:

mmm widze że masz charakterek ale to może dobrze ): tak jak Ja ): dlaczego go spakowałaś?

Bo po prostu  Wg Niego to nic takiego jak sie pisze sms ,dzwoni , rozmawia z laskami z netu.. i do tego dochodziły jakies jego ex... to tylko rozmowy ..jestem jedyna i takie tam...Tak..byłam jedyna jak Go mialam pod bokiem . tylko wyjezdzalam to juz byly czaty , badoo , i inne.. No a przegiął już jak odkryłam ,co 3 minuty sms do jakiejs...setki smsow..Oczywiscie tez to tylko rozmowy..wiec zatrzasnełam drzwi.. A On nie walczyl powiedzial tylko ,że rzeczywiscie tak jest lepiej On ma swiety spokoj bez moich jazd i zazdrości..CYNIK..  a po niecałym miesiacu już miał profil z nowa doopa  na sexfotce...wrrrr

862

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

Miałaś tak kiedyś, że budziłaś się ra­no i wy­powiadałaś czy­jeś imię z nadzieją na miły dzień, a nag­le po­bud­ka ! to nie będzie dob­ry dzień, bo tej oso­by w Twoim życiu już nie ma, odeszła, zos­ta­wiła Cię, tak nag­le bez wy­jaśnień i zni­ka uśmiech z twarzy i chce Ci się płakać, ale już na­wet na to nie masz siły, ręce już opadły, nie wiesz już czy są ja­kieś szan­se na to, ze ta oso­ba do Ciebie wróci? W końcu wsta­jesz, wszys­tko wygląda sza­ro tak bez sen­su zas­ta­nawiasz się po co wstałaś, po co się obudziłaś, po co jest ten ko­lej­ny dzień. Ale wsta­jesz.. i przeżywasz ko­lej­ny cho­ler­nie pus­ty dzień. Idziesz do pracy, na­wet się uśmie­chasz - grasz! bo jeszcze po­myślą, że użalasz się nad sobą.. Bo ile moz­na przeżywać roz­sta­nie, no nie? Roz­sta­nie bez wy­jaśnień, bez słów,beż pożeg­na­nia... Z każdą czyn­nością łapiesz za­wie­sze­nie, bo wspo­minasz wspólne chwi­le. Uśmie­chasz się z myślą. 'kur­de,żałos­na jes­tem' po czym myślisz ' nie.. ja po pros­tu za nim tęsknię..' sa­ma się już gu­bisz w tym wszys­tkim.. Nad­chodzi wieczór, bie­rzesz prysznic, godzi­na 21 a Ty myślisz.. ' chy­ba się dziś wcześniej położę spać..' ( a to nic no­wego od kil­ku ty­god­ni to ro­bisz) Dlacze­go ? Bo w no­cy nie myślisz o tym tak świado­mie. Budzisz się i wszys­tko się pow­tarza. A Ty Tyl­ko chcesz by godzi­ny by dni mi­jały szyb­ciej, prze­cież po ja­kimś cza­sie za­pom­nisz, praw­da? Pra­wa?! A może też On się po ja­kimś cza­sie odez­wie, może yo wszys­tko wróci? Ta­ka cichut­ka nadzieja..`

863

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

http://www.youtube.com/watch?v=t3ow0OfKm9E


Posłuchajcie przy czym wyję sad

864

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

A mi się dostało po rozstaniu że ja wady zamieniałem w plusy czy je przebolałem smile. Dziś jest humor spieprzony po wczorajszym jedyny plus że spędziłem pół dnia po za domem aktywnie i nie miałem zbytnio okazji myśleć o tym. U mnie o dziwo nawet słońce dziś było więc gębą się uśmiechnęła. A i tak siedzę i myślę sobie byłem robiłem co mogłem kochałem a dostałem po dupie i mam tyle z tego co nic. Co teraz począć w przyszłości grać wielką rolę ? Szukać kogoś kto mnie pokocha takiego jakim jestem ? Robić siebie i innych w .... Nie wiem do czego to wszystko zmierza. Tak dochodzę do wniosku że to wszystko te moje życie to jedna wielka rola w którą grasz i albo jesteś w tym dobry albo wali się wszystko jak popadnie. Eh co to ma być.

865

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia
misiek666 napisał/a:

A mi się dostało po rozstaniu że ja wady zamieniałem w plusy czy je przebolałem smile. Dziś jest humor spieprzony po wczorajszym jedyny plus że spędziłem pół dnia po za domem aktywnie i nie miałem zbytnio okazji myśleć o tym. U mnie o dziwo nawet słońce dziś było więc gębą się uśmiechnęła. A i tak siedzę i myślę sobie byłem robiłem co mogłem kochałem a dostałem po dupie i mam tyle z tego co nic. Co teraz począć w przyszłości grać wielką rolę ? Szukać kogoś kto mnie pokocha takiego jakim jestem ? Robić siebie i innych w .... Nie wiem do czego to wszystko zmierza. Tak dochodzę do wniosku że to wszystko te moje życie to jedna wielka rola w którą grasz i albo jesteś w tym dobry albo wali się wszystko jak popadnie. Eh co to ma być.

Wiele bym dała, by za mną tak ktoś tęsknił....

866

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia
hera.1 napisał/a:

Miałaś tak kiedyś, że budziłaś się ra­no i wy­powiadałaś czy­jeś imię z nadzieją na miły dzień, a nag­le po­bud­ka ! to nie będzie dob­ry dzień, bo tej oso­by w Twoim życiu już nie ma, odeszła, zos­ta­wiła Cię, tak nag­le bez wy­jaśnień i zni­ka uśmiech z twarzy i chce Ci się płakać, ale już na­wet na to nie masz siły, ręce już opadły, nie wiesz już czy są ja­kieś szan­se na to, ze ta oso­ba do Ciebie wróci? W końcu wsta­jesz, wszys­tko wygląda sza­ro tak bez sen­su zas­ta­nawiasz się po co wstałaś, po co się obudziłaś, po co jest ten ko­lej­ny dzień. Ale wsta­jesz.. i przeżywasz ko­lej­ny cho­ler­nie pus­ty dzień. Idziesz do pracy, na­wet się uśmie­chasz - grasz! bo jeszcze po­myślą, że użalasz się nad sobą.. Bo ile moz­na przeżywać roz­sta­nie, no nie? Roz­sta­nie bez wy­jaśnień, bez słów,beż pożeg­na­nia... Z każdą czyn­nością łapiesz za­wie­sze­nie, bo wspo­minasz wspólne chwi­le. Uśmie­chasz się z myślą. 'kur­de,żałos­na jes­tem' po czym myślisz ' nie.. ja po pros­tu za nim tęsknię..' sa­ma się już gu­bisz w tym wszys­tkim.. Nad­chodzi wieczór, bie­rzesz prysznic, godzi­na 21 a Ty myślisz.. ' chy­ba się dziś wcześniej położę spać..' ( a to nic no­wego od kil­ku ty­god­ni to ro­bisz) Dlacze­go ? Bo w no­cy nie myślisz o tym tak świado­mie. Budzisz się i wszys­tko się pow­tarza. A Ty Tyl­ko chcesz by godzi­ny by dni mi­jały szyb­ciej, prze­cież po ja­kimś cza­sie za­pom­nisz, praw­da? Pra­wa?! A może też On się po ja­kimś cza­sie odez­wie, może yo wszys­tko wróci? Ta­ka cichut­ka nadzieja..`

hera po Twoich słowach wyje wyje jak bobr to  Moje Życie.... jak się uspokoje to napisze wybacz

867

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia
1980 napisał/a:
hera.1 napisał/a:

Miałaś tak kiedyś, że budziłaś się ra­no i wy­powiadałaś czy­jeś imię z nadzieją na miły dzień, a nag­le po­bud­ka ! to nie będzie dob­ry dzień, bo tej oso­by w Twoim życiu już nie ma, odeszła, zos­ta­wiła Cię, tak nag­le bez wy­jaśnień i zni­ka uśmiech z twarzy i chce Ci się płakać, ale już na­wet na to nie masz siły, ręce już opadły, nie wiesz już czy są ja­kieś szan­se na to, ze ta oso­ba do Ciebie wróci? W końcu wsta­jesz, wszys­tko wygląda sza­ro tak bez sen­su zas­ta­nawiasz się po co wstałaś, po co się obudziłaś, po co jest ten ko­lej­ny dzień. Ale wsta­jesz.. i przeżywasz ko­lej­ny cho­ler­nie pus­ty dzień. Idziesz do pracy, na­wet się uśmie­chasz - grasz! bo jeszcze po­myślą, że użalasz się nad sobą.. Bo ile moz­na przeżywać roz­sta­nie, no nie? Roz­sta­nie bez wy­jaśnień, bez słów,beż pożeg­na­nia... Z każdą czyn­nością łapiesz za­wie­sze­nie, bo wspo­minasz wspólne chwi­le. Uśmie­chasz się z myślą. 'kur­de,żałos­na jes­tem' po czym myślisz ' nie.. ja po pros­tu za nim tęsknię..' sa­ma się już gu­bisz w tym wszys­tkim.. Nad­chodzi wieczór, bie­rzesz prysznic, godzi­na 21 a Ty myślisz.. ' chy­ba się dziś wcześniej położę spać..' ( a to nic no­wego od kil­ku ty­god­ni to ro­bisz) Dlacze­go ? Bo w no­cy nie myślisz o tym tak świado­mie. Budzisz się i wszys­tko się pow­tarza. A Ty Tyl­ko chcesz by godzi­ny by dni mi­jały szyb­ciej, prze­cież po ja­kimś cza­sie za­pom­nisz, praw­da? Pra­wa?! A może też On się po ja­kimś cza­sie odez­wie, może yo wszys­tko wróci? Ta­ka cichut­ka nadzieja..`

hera po Twoich słowach wyje wyje jak bobr to  Moje Życie.... jak się uspokoje to napisze wybacz

Kobitki co sie dzisiaj z wami dzieje, mnie moj ex wywalil do garazu, bo sie zakochal, z dnia na dzien, wiec sobie tutaj siedze(w oczekiwaniu na mieszkanie) a on sobie za sciana z Pania figluje w moim bylym lozku, a co gorsza pomimo Jego nowej relacji, przylazil tu do mnie pogadac, zjesc, kurcze po sex.

Ale mu ostatnio napisalam ze umarlam dla niego, kurde umarlam.Dostalam przeprosiny, ktore moze sobie wsadzic w ......

Psycholog powiedzial ze brak mu piatej klepki.A najgorsze jest to ze mnie jeszcze nosi, osiem lat zwil sie moimi emocjami, potraktowal jak smiecia a ja go jeszcze do stolu zapraszam, i komu tu piatej klepki brakuje, no Mi, Nam, bo rozpaczamy a oni swietnie sie bawia, Freud by padl.

868

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

happyangel nic trudnego po prostu kochałem szczerze i nadal kocham a nie robiłem kogoś napisze to po śląsku w "ciula". Nie grałem i nie zmyślałem ale czy było warto...

869

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia
Emigrantka1978 napisał/a:
1980 napisał/a:
hera.1 napisał/a:

Miałaś tak kiedyś, że budziłaś się ra­no i wy­powiadałaś czy­jeś imię z nadzieją na miły dzień, a nag­le po­bud­ka ! to nie będzie dob­ry dzień, bo tej oso­by w Twoim życiu już nie ma, odeszła, zos­ta­wiła Cię, tak nag­le bez wy­jaśnień i zni­ka uśmiech z twarzy i chce Ci się płakać, ale już na­wet na to nie masz siły, ręce już opadły, nie wiesz już czy są ja­kieś szan­se na to, ze ta oso­ba do Ciebie wróci? W końcu wsta­jesz, wszys­tko wygląda sza­ro tak bez sen­su zas­ta­nawiasz się po co wstałaś, po co się obudziłaś, po co jest ten ko­lej­ny dzień. Ale wsta­jesz.. i przeżywasz ko­lej­ny cho­ler­nie pus­ty dzień. Idziesz do pracy, na­wet się uśmie­chasz - grasz! bo jeszcze po­myślą, że użalasz się nad sobą.. Bo ile moz­na przeżywać roz­sta­nie, no nie? Roz­sta­nie bez wy­jaśnień, bez słów,beż pożeg­na­nia... Z każdą czyn­nością łapiesz za­wie­sze­nie, bo wspo­minasz wspólne chwi­le. Uśmie­chasz się z myślą. 'kur­de,żałos­na jes­tem' po czym myślisz ' nie.. ja po pros­tu za nim tęsknię..' sa­ma się już gu­bisz w tym wszys­tkim.. Nad­chodzi wieczór, bie­rzesz prysznic, godzi­na 21 a Ty myślisz.. ' chy­ba się dziś wcześniej położę spać..' ( a to nic no­wego od kil­ku ty­god­ni to ro­bisz) Dlacze­go ? Bo w no­cy nie myślisz o tym tak świado­mie. Budzisz się i wszys­tko się pow­tarza. A Ty Tyl­ko chcesz by godzi­ny by dni mi­jały szyb­ciej, prze­cież po ja­kimś cza­sie za­pom­nisz, praw­da? Pra­wa?! A może też On się po ja­kimś cza­sie odez­wie, może yo wszys­tko wróci? Ta­ka cichut­ka nadzieja..`

hera po Twoich słowach wyje wyje jak bobr to  Moje Życie.... jak się uspokoje to napisze wybacz

Kobitki co sie dzisiaj z wami dzieje, mnie moj ex wywalil do garazu, bo sie zakochal, z dnia na dzien, wiec sobie tutaj siedze(w oczekiwaniu na mieszkanie) a on sobie za sciana z Pania figluje w moim bylym lozku, a co gorsza pomimo Jego nowej relacji, przylazil tu do mnie pogadac, zjesc, kurcze po sex.

Ale mu ostatnio napisalam ze umarlam dla niego, kurde umarlam.Dostalam przeprosiny, ktore moze sobie wsadzic w ......

Psycholog powiedzial ze brak mu piatej klepki.A najgorsze jest to ze mnie jeszcze nosi, osiem lat zwil sie moimi emocjami, potraktowal jak smiecia a ja go jeszcze do stolu zapraszam, i komu tu piatej klepki brakuje, no Mi, Nam, bo rozpaczamy a oni swietnie sie bawia, Freud by padl.

Podziwiam Cie Emigrantko, ja bym Go zajeb....naprawde..wiem , wiem , jestes lokalowo nawet garazowo od Niego uzalezniona..ale ja bym tego nie zniosła..Jestes ze stali...

870

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

Ech, czas pomyslec o czyms pozytywnie, w garazu tez jest fajnie, moze taka Bania garazowa, jak szczescie dopisze to i Cygan Corleone sie zjawi...

No usmiechnijcie sie kobitki;)

871

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia
Emigrantka1978 napisał/a:

Ech, czas pomyslec o czyms pozytywnie, w garazu tez jest fajnie, moze taka Bania garazowa, jak szczescie dopisze to i Cygan Corleone sie zjawi...

No usmiechnijcie sie kobitki;)

Wprawdzie to smiech  przez łzy ale smiech haha... Ojj ale taki Cygan juz zajęty , może jakiegos da się zaadoptowac na Cygana hih ?

872

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia
hera.1 napisał/a:
Emigrantka1978 napisał/a:

Ech, czas pomyslec o czyms pozytywnie, w garazu tez jest fajnie, moze taka Bania garazowa, jak szczescie dopisze to i Cygan Corleone sie zjawi...

No usmiechnijcie sie kobitki;)

Wprawdzie to smiech  przez łzy ale smiech haha... Ojj ale taki Cygan juz zajęty , może jakiegos da się zaadoptowac na Cygana hih ?

To moze jeden z panow porobi za Cygana, kupimy sygnet albo nawet dwa z tombaku na bazarze i dawaj z tymi taborami, Cygan i my wszystkie cierpietnice, sie bedzie biedactwo musialo uwijac...

873

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia
Emigrantka1978 napisał/a:

Ech, czas pomyslec o czyms pozytywnie, w garazu tez jest fajnie, moze taka Bania garazowa, jak szczescie dopisze to i Cygan Corleone sie zjawi...

No usmiechnijcie sie kobitki;)

Dziś tak ciężko o uśmiech... Co zrobić, by ona zniknęła, a on zapomniał o tej chwili uniesienia i przypomniał sobie o naszej miłości

874

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia
misiek666 napisał/a:

happyangel nic trudnego po prostu kochałem szczerze i nadal kocham a nie robiłem kogoś napisze to po śląsku w "ciula". Nie grałem i nie zmyślałem ale czy było warto...

Misiek, wysłałam Ci maila

875 Ostatnio edytowany przez hera.1 (2013-03-10 18:36:33)

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

I znowu zrobiło się smutno... Gdy roz­sta­niesz się z dru­ga oso­ba, lub zos­ta­niesz od­rzu­cony. Wkoło słyszysz zaw­sze, daj so­bie spokój, znaj­dziesz faj­niej­szego, on nie był ciebie war­t, co ty w nim widziałas...

Ale nikt nie za­pyta co czułaś przy nim że tak cier­pisz bez niego.

876

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia
hera.1 napisał/a:

Miałaś tak kiedyś, że budziłaś się ra­no i wy­powiadałaś czy­jeś imię z nadzieją na miły dzień, a nag­le po­bud­ka ! to nie będzie dob­ry dzień, bo tej oso­by w Twoim życiu już nie ma, odeszła, zos­ta­wiła Cię, tak nag­le bez wy­jaśnień i zni­ka uśmiech z twarzy i chce Ci się płakać, ale już na­wet na to nie masz siły, ręce już opadły, nie wiesz już czy są ja­kieś szan­se na to, ze ta oso­ba do Ciebie wróci? W końcu wsta­jesz, wszys­tko wygląda sza­ro tak bez sen­su zas­ta­nawiasz się po co wstałaś, po co się obudziłaś, po co jest ten ko­lej­ny dzień. Ale wsta­jesz.. i przeżywasz ko­lej­ny cho­ler­nie pus­ty dzień. Idziesz do pracy, na­wet się uśmie­chasz - grasz! bo jeszcze po­myślą, że użalasz się nad sobą.. Bo ile moz­na przeżywać roz­sta­nie, no nie? Roz­sta­nie bez wy­jaśnień, bez słów,beż pożeg­na­nia... Z każdą czyn­nością łapiesz za­wie­sze­nie, bo wspo­minasz wspólne chwi­le. Uśmie­chasz się z myślą. 'kur­de,żałos­na jes­tem' po czym myślisz ' nie.. ja po pros­tu za nim tęsknię..' sa­ma się już gu­bisz w tym wszys­tkim.. Nad­chodzi wieczór, bie­rzesz prysznic, godzi­na 21 a Ty myślisz.. ' chy­ba się dziś wcześniej położę spać..' ( a to nic no­wego od kil­ku ty­god­ni to ro­bisz) Dlacze­go ? Bo w no­cy nie myślisz o tym tak świado­mie. Budzisz się i wszys­tko się pow­tarza. A Ty Tyl­ko chcesz by godzi­ny by dni mi­jały szyb­ciej, prze­cież po ja­kimś cza­sie za­pom­nisz, praw­da? Pra­wa?! A może też On się po ja­kimś cza­sie odez­wie, może yo wszys­tko wróci? Ta­ka cichut­ka nadzieja..`

czysta brudna prawda

877

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

Witajcie ponownie.Wczoraj przesadzilem deko,dzis mialem wybor albo uskuteczniac odlezyny,albo sciezka biala i dluga jak pas startowy na Okeciu.hera napisalas przepieknie szlauf podlaczony do moich oczu wystaje za okno,tona auta,tramwaje,wylowiono paru przechodniow,sluzby miejskie rozdaja kapoki i kola ratunkowe.Emigrantko czy Ty napisalas powaznie,bez jaj,zakatowal bym sukinkota,daj namiary,Ja przyjade,a o tej wizycie beda trabily media w nieskonczonosc.Sygnetu ani zlotego lancucha nie potrzebuje moge byc tym cyganem-woznica ktory Was zabierze w lepsze jutro taborami.Bardzo,bardzo serdecznie pozdrawiam.

878

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia
mayk222 napisał/a:

Witajcie ponownie.Wczoraj przesadzilem deko,dzis mialem wybor albo uskuteczniac odlezyny,albo sciezka biala i dluga jak pas startowy na Okeciu.hera napisalas przepieknie szlauf podlaczony do moich oczu wystaje za okno,tona auta,tramwaje,wylowiono paru przechodniow,sluzby miejskie rozdaja kapoki i kola ratunkowe.Emigrantko czy Ty napisalas powaznie,bez jaj,zakatowal bym sukinkota,daj namiary,Ja przyjade,a o tej wizycie beda trabily media w nieskonczonosc.Sygnetu ani zlotego lancucha nie potrzebuje moge byc tym cyganem-woznica ktory Was zabierze w lepsze jutro taborami.Bardzo,bardzo serdecznie pozdrawiam.

Mayk dobrze ,że jesteś , bo oprocz tego .że Ty zatapiasz pół Polski to jeszce jako ten vel Cygan Woznica musisz Nas opiepszyć za Nasza ckliwość babska , chociaz Miska tez poniosło.. chyba też by sie przydało te Twoje 40 kilosów..potem tylko krotki pobyt na OIOMIE i może byłybysmy uzdrowione...

879

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

ja nie myślę o tym, że mogę być nieszczęśliwa w przyszłości, będę i już to mój cel,
choć mam dni takie że najlepiej serce bym wyciągnęła z ciała i pozbyła się na wieki, wtedy przychodzi dół, że po co człowiek żyje,
wtedy się łąpię na tym że żyje dla siebie, (dla tych którzy mnie potrzebują, choć nie wiem kto to taki:P)
hehe najpiękniejsze słowa jakie usłyszałam to słowa od moich siostrzeńców, maluchy mając lat 11- 13, mówili ciociu nie płacz, jesteś najlepsza, a wujek niestety nie wie co stracił...jest ciężko, ale ja marze...właśnie planuje podróż z koleżanką, boję sie, bo miałam kiedyś będąc z nim w związku że nie chciałam wyjeżdzać bez niego, bo wszystko co wokół chciałam poznawać z nim, i niestety tak jest do teraz...dlatego chcę się przełamać i zacząć żyć dla siebie....przyznam się że jak on się odzywa a ja nie odpowiadam to daje mi to satysfakcję gdy się wkurza......
chciałabym by ta chwila teraz trwała wiecznie bo czuję że świat jest mój...i co mnie nie zabije to mnie wzmocni:)
głowa do góry wszystkie...spojrzeć w lustro i powiedzieć sobie: jesteśmy super, nie docenili ich strata...
wierne, kochające, oddane...rzadkość w XXI wieku...
może i nie trafie na swoją drugą połówkę, ale napewno nie pozwolę sobie spędzić resztę dni na użalaniu się(choć to pomaga czasem)
co też nie mówię, że nie będzie dnia że wejdę na forum i będę Wam się wypłakiwać, ale póki co: STOP!
witaj życie!

880 Ostatnio edytowany przez hera.1 (2013-03-10 18:52:39)

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia
mwa25 napisał/a:

ja nie myślę o tym, że mogę być nieszczęśliwa w przyszłości, będę i już to mój cel,
choć mam dni takie że najlepiej serce bym wyciągnęła z ciała i pozbyła się na wieki, wtedy przychodzi dół, że po co człowiek żyje,
wtedy się łąpię na tym że żyje dla siebie, (dla tych którzy mnie potrzebują, choć nie wiem kto to taki:P)
hehe najpiękniejsze słowa jakie usłyszałam to słowa od moich siostrzeńców, maluchy mając lat 11- 13, mówili ciociu nie płacz, jesteś najlepsza, a wujek niestety nie wie co stracił...jest ciężko, ale ja marze...właśnie planuje podróż z koleżanką, boję sie, bo miałam kiedyś będąc z nim w związku że nie chciałam wyjeżdzać bez niego, bo wszystko co wokół chciałam poznawać z nim, i niestety tak jest do teraz...dlatego chcę się przełamać i zacząć żyć dla siebie....przyznam się że jak on się odzywa a ja nie odpowiadam to daje mi to satysfakcję gdy się wkurza......
chciałabym by ta chwila teraz trwała wiecznie bo czuję że świat jest mój...i co mnie nie zabije to mnie wzmocni:)
głowa do góry wszystkie...spojrzeć w lustro i powiedzieć sobie: jesteśmy super, nie docenili ich strata...
wierne, kochające, oddane...rzadkość w XXI wieku...
może i nie trafie na swoją drugą połówkę, ale napewno nie pozwolę sobie spędzić resztę dni na użalaniu się(choć to pomaga czasem)
co też nie mówię, że nie będzie dnia że wejdę na forum i będę Wam się wypłakiwać, ale póki co: STOP!
witaj życie!

Najwazniejsze jest ,że poznajemy Siebie na nowo..trzeba z zywymi na przód iść..Wiecie co jest dla mnie najgorsze , że tulu ludzi chciałoby kochać i nie moga , nie umieją , nie mają Kogo , a My kochamy i musimy ZABIĆ TĄ MIŁOŚĆ... kurcze jaki patos , ale czy tak nie jest ??  i znowu ryczę.....lecę do wanny...

881

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

Kurcze no te wasze sowa są piękne lecz ruszają za serducho i to mocno.

882

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia
misiek666 napisał/a:

Kurcze no te wasze sowa są piękne lecz ruszają za serducho i to mocno.

Bo miłość jest piękna , ale okupiona cierpieniem...prawdziwa miłość...

883

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

z tym cyganem to wam się udało i śmieje się naprawde się śmieje hi hi ....kobiety kur... Dość ja mam na dziś nie znosze być słaba . Głowa do góry piersi do przodu damy rade . Załuź szpilki i się wyprostuj bo jesteśmy warte Dużo a oni niech płaczą bo My będziemy silne Jutro kur. Jutro

884

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

Emigrantko moważnie przyszedł poważnie do garażu na seks? Co za palec!

885

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia
hera.1 napisał/a:
mwa25 napisał/a:

ja nie myślę o tym, że mogę być nieszczęśliwa w przyszłości, będę i już to mój cel,
choć mam dni takie że najlepiej serce bym wyciągnęła z ciała i pozbyła się na wieki, wtedy przychodzi dół, że po co człowiek żyje,
wtedy się łąpię na tym że żyje dla siebie, (dla tych którzy mnie potrzebują, choć nie wiem kto to taki:P)
hehe najpiękniejsze słowa jakie usłyszałam to słowa od moich siostrzeńców, maluchy mając lat 11- 13, mówili ciociu nie płacz, jesteś najlepsza, a wujek niestety nie wie co stracił...jest ciężko, ale ja marze...właśnie planuje podróż z koleżanką, boję sie, bo miałam kiedyś będąc z nim w związku że nie chciałam wyjeżdzać bez niego, bo wszystko co wokół chciałam poznawać z nim, i niestety tak jest do teraz...dlatego chcę się przełamać i zacząć żyć dla siebie....przyznam się że jak on się odzywa a ja nie odpowiadam to daje mi to satysfakcję gdy się wkurza......
chciałabym by ta chwila teraz trwała wiecznie bo czuję że świat jest mój...i co mnie nie zabije to mnie wzmocni:)
głowa do góry wszystkie...spojrzeć w lustro i powiedzieć sobie: jesteśmy super, nie docenili ich strata...
wierne, kochające, oddane...rzadkość w XXI wieku...
może i nie trafie na swoją drugą połówkę, ale napewno nie pozwolę sobie spędzić resztę dni na użalaniu się(choć to pomaga czasem)
co też nie mówię, że nie będzie dnia że wejdę na forum i będę Wam się wypłakiwać, ale póki co: STOP!
witaj życie!

Najwazniejsze jest ,że poznajemy Siebie na nowo..trzeba z zywymi na przód iść..Wiecie co jest dla mnie najgorsze , że tulu ludzi chciałoby kochać i nie moga , nie umieją , nie mają Kogo , a My kochamy i musimy ZABIĆ TĄ MIŁOŚĆ... kurcze jaki patos , ale czy tak nie jest ??  i znowu ryczę.....lecę do wanny...

ja sobie wmawiam, że jeżeli kochamy to dajemy im odejść, skoro nie są szczęsliwi przy nas - trudno...boli to jak cholera, 6 lat w dupe poszło, najwidoczniej tak miało być....
uważam że jeżeli łzy cisną się do oczu,bo dusza cierpi, trzeba to wypłakać,
z czasem łez już nie będzie, uwierzcie...

886

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

Wiecie dziewczyny,mazgajowate deko(ja juz nie pamietam ze taki bylem-forma amnezji).Napisze prostym jezykiem,nie literackim.K...trzeba sie kiedys pogodzic ze spotkal nas tak poj.....y los,niesprawiedliwie,do lamusa wspomnienia,nowe zycie,jak najszybciej,im szybciej tym lepiej dla Was.Ja mam wspaniala duchowo Jole dzis,jest zyciowa,nie jestem na smyczy i w kagancu,robie totalnie co tylko chce(znam granice)wypelnila pustke w moim zyciu,gdy byscie wiedzialy jak ja Ja szanuje to szczeki by Wam wylataly do corega-tabs i zostaly zgruchotane z sila wodospadu.Po prostu w prosty sposob jednak sie da i jest to mozliwe.Glowa do gory,piersi do przodu(najdalej jak sie tylko da)usmiech na facjate i na leszcze,szybko trafi sie ryba,nie kaszalot,a jak bedziecie non-stop ryczec to z tymi zapuchnietymi oczetami zdabedziecie tytul miss zapuchnietego oka,a zainteresuje sie wami krotkowidz ktoremu zginely szkla kontaktowe,albo meska ci...pa bedaca w wieku 30 lat prawiczkiem,albo kolejna masakra z 6,5 cm atrybutem,albo mamin synek latajacy 2 razy dziennie na spowiedz do mamuli.KONIEC BIADOLENIA I P........A.Amen.Buzki.

887

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia
1980 napisał/a:

Emigrantko moważnie przyszedł poważnie do garażu na seks? Co za palec!

Powaznie dwa tygodnie po wywaleniu juz tu byl, to wszystko z milosci do Niej, mam nadzieje ze sie go wyzbylam orka pie....nego, bo juz telefon mam inny, komunikatory od dawna poblokowane, i teraz mu w czwartek maila wyslalam ze umarlam dla Niego, kurde

888

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia
mayk222 napisał/a:

Witajcie ponownie.Wczoraj przesadzilem deko,dzis mialem wybor albo uskuteczniac odlezyny,albo sciezka biala i dluga jak pas startowy na Okeciu.hera napisalas przepieknie szlauf podlaczony do moich oczu wystaje za okno,tona auta,tramwaje,wylowiono paru przechodniow,sluzby miejskie rozdaja kapoki i kola ratunkowe.Emigrantko czy Ty napisalas powaznie,bez jaj,zakatowal bym sukinkota,daj namiary,Ja przyjade,a o tej wizycie beda trabily media w nieskonczonosc.Sygnetu ani zlotego lancucha nie potrzebuje moge byc tym cyganem-woznica ktory Was zabierze w lepsze jutro taborami.Bardzo,bardzo serdecznie pozdrawiam.

Mayk to tylko szczyt gory lodowej, jak masz ochote to sobie poczytaj czesc rozwinieta, chyba 5, czy 6 strona;), chociaz tez nie oddaje calosci.

Dodam tylko ze mam 12 letnia corke, to nie ja sama w tym garazu;)

Ale Banie garazowa, lub Banie u Exa da sie zrobic:)

I uwazaj na siebie, biegaj pol maratonu

889

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

dostałam maila od f...a że za mało się staram:D:D:D
ja??
może od początku, kiedyś napisałam mu że bez sensu jest nasze odbudowywanie kontaktów i nasze randkowanie, bo z jego strony nie ma chęci i czasu..i taka to odpowiedź...pff myśli że będę latać..o nie!

890

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

Emigrantko z corka w garazu,co Ty piszesz,nie wierze,niestety.

891

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia
mayk222 napisał/a:

Emigrantko z corka w garazu,co Ty piszesz,nie wierze,niestety.

Ech Mayk, milosc jest slepa;) to taki zamieszkany garaz;) no zeby nie bylo ze jestem niewdzieczna

892

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

Witajcie Edyta z Kluczborka mój maz jest w związku z inna kobieta od prawie roku boze jeśli można ja nazwac kobieta mamy dwoje dzieci synek ma dwa latka .Ale co jest w tym wszystkim smieszne ze mój kochany mąż twierdzi że kocha nas ponad wszystko .Jestem już zmęczona nadal walcze aby nie zwariować.

893

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

Emigrantko a masz tam cieplo i jakies warunki,ja bym zaprosil go na Twoim miejscu na seks z lewarkiem samochodowym,po prostu bym walnal w tepa czache czym popadnie i to z polobrotu,mialbym w d. na 8cm konsekwencje.

894

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

Zerkam na siebie i nic mi nie brakuje a jednak jestem samotna

895

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia
mayk222 napisał/a:

Emigrantko a masz tam cieplo i jakies warunki,ja bym zaprosil go na Twoim miejscu na seks z lewarkiem samochodowym,po prostu bym walnal w tepa czache czym popadnie i to z polobrotu,mialbym w d. na 8cm konsekwencje.

Tak Mayk, mamy tutaj cieplo, nawet segment kuchenny wstawil, calu drugi dzien swiat pracowal zeby na czas zdazyc, po Pani byla na 2 stycznia juz zaproszona;)

Mayk ja tego czlowieka juz nie chce na oczy widziec, ale przylazi pod roznymi pozorami, kurde, mam nadzieje ze w koncu zrozumial, bo naprawde ten lewarek pojdzie w ruch.

I On tu nie tylko na sex przylazi, normalnie zdaje mi relacje ze swoich planow i zycia;)

Piata klepka zagubiona:)

896

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia
edyta38 napisał/a:

Witajcie Edyta z Kluczborka mój maz jest w związku z inna kobieta od prawie roku boze jeśli można ja nazwac kobieta mamy dwoje dzieci synek ma dwa latka .Ale co jest w tym wszystkim smieszne ze mój kochany mąż twierdzi że kocha nas ponad wszystko .Jestem już zmęczona nadal walcze aby nie zwariować.

Edytka, to jak my tutaj wszystkie, trzymaj sie cieplutko;)

897

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia
Emigrantka1978 napisał/a:
mayk222 napisał/a:

Emigrantko z corka w garazu,co Ty piszesz,nie wierze,niestety.

Ech Mayk, milosc jest slepa;) to taki zamieszkany garaz;) no zeby nie bylo ze jestem niewdzieczna

Emigranto Ty to jesteś święta kobieta ): Ja z moim charakterkiem bym zajeb...a podziwiam bo zgotował Ci piekło

898

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia
edyta38 napisał/a:

Witajcie Edyta z Kluczborka mój maz jest w związku z inna kobieta od prawie roku boze jeśli można ja nazwac kobieta mamy dwoje dzieci synek ma dwa latka .Ale co jest w tym wszystkim smieszne ze mój kochany mąż twierdzi że kocha nas ponad wszystko .Jestem już zmęczona nadal walcze aby nie zwariować.

Im się coś w głowach poprzewracało. Mój jm też na spotkaniu w trójkę wypalił, że kocha nas obie yikes

899

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

Emigrantko,musisz sie jak najszybciej usamodzielnic,wyprowadzic z tego cholernego garazu(nie chce tego faktu komentowac),masz 12 letnia coreczke,dzieci postrzegaja wszystko,czasem nie mowia,musisz byc silna i przedsiebiorcza i co bys nie wymyslila, jako matka masz byc silna kobieta.Wiem ze latwo sie pisze.Ale sie da,siegnij do rodziny,do przyjaciol,znajomych,wyjdz ze Swoim problemem na swiat,nie wierze ze nie znajdzie sie bratnia dusza.Jak nie to przyjedz do Nas,pogadam z Moja Jola,pomozemy Ci w miare mozliwosci.Trafilas na zwierze niestety.

900

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

Moi drodzy każdy z Nas tu cierpi, kaźdy z Nas czuje co czuje jak boli  Kaźdy chce być kochany ,podziwiany i szanowany lecz teraz Cierpimy bo nam los zgotował coś co trudno nam się mieści w głowie.Kaźdy z nas łudzi się zasypiając źe jutro będzie inaczej ,źe jutro będzie lepiej miej boleć że okaże się to nieprawdą złym snem . Życze każdemu z Was siły której potrzebujemy i by to Jutro okazało się lepsze dla Nas Pozdrawiam

901

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia
mayk222 napisał/a:

Emigrantko,musisz sie jak najszybciej usamodzielnic,wyprowadzic z tego cholernego garazu(nie chce tego faktu komentowac),masz 12 letnia coreczke,dzieci postrzegaja wszystko,czasem nie mowia,musisz byc silna i przedsiebiorcza i co bys nie wymyslila, jako matka masz byc silna kobieta.Wiem ze latwo sie pisze.Ale sie da,siegnij do rodziny,do przyjaciol,znajomych,wyjdz ze Swoim problemem na swiat,nie wierze ze nie znajdzie sie bratnia dusza.Jak nie to przyjedz do Nas,pogadam z Moja Jola,pomozemy Ci w miare mozliwosci.Trafilas na zwierze niestety.

Mayk, dziekuje, radze sobie, naprawde, Liwia tez, wlasnie pisala egzamin do szkoly, jest jedna z najlepszych;)

Mam tutaj naprawde wspanialych sasiadow, pomagaja mi bardzo, jak musze na ulice to juz mi obiecali ze sie mna zajma;)

Wlasciwie to ja teraz czekam na decyzje od Urzedu Miasta, czy moge dostac tzw. urgencje.

We wtorek sie dowiem, jak nie to bede sie odwolywac, wiem ze musze dac rade.

Chociaz najgorsze jest to ze chce Go instynktownie bronic, normalnie mozg mi spral chyba;)

902

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia
Maja66 napisał/a:
edyta38 napisał/a:

Witajcie Edyta z Kluczborka mój maz jest w związku z inna kobieta od prawie roku boze jeśli można ja nazwac kobieta mamy dwoje dzieci synek ma dwa latka .Ale co jest w tym wszystkim smieszne ze mój kochany mąż twierdzi że kocha nas ponad wszystko .Jestem już zmęczona nadal walcze aby nie zwariować.

Im się coś w głowach poprzewracało. Mój jm też na spotkaniu w trójkę wypalił, że kocha nas obie yikes

Witaj Maja ...uciekaj od Niego ,jak kocha Was obie ?? co jeszcze ?/ może trójkacik  czy o co chodzi ?? kretyni..Musisz byc silna i walczyc od Siebie...

903 Ostatnio edytowany przez Maja66 (2013-03-10 20:47:38)

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia
hera.1 napisał/a:
Maja66 napisał/a:
edyta38 napisał/a:

Witajcie Edyta z Kluczborka mój maz jest w związku z inna kobieta od prawie roku boze jeśli można ja nazwac kobieta mamy dwoje dzieci synek ma dwa latka .Ale co jest w tym wszystkim smieszne ze mój kochany mąż twierdzi że kocha nas ponad wszystko .Jestem już zmęczona nadal walcze aby nie zwariować.

Im się coś w głowach poprzewracało. Mój jm też na spotkaniu w trójkę wypalił, że kocha nas obie yikes

Witaj Maja ...uciekaj od Niego ,jak kocha Was obie ?? co jeszcze ?/ może trójkacik  czy o co chodzi ?? kretyni..Musisz byc silna i walczyc od Siebie...

Od roku nie mieszkamy razem, trójkącik? coś przebąkiwał.

904

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia
Maja66 napisał/a:
hera.1 napisał/a:
Maja66 napisał/a:

Im się coś w głowach poprzewracało. Mój jm też na spotkaniu w trójkę wypalił, że kocha nas obie yikes

Witaj Maja ...uciekaj od Niego ,jak kocha Was obie ?? co jeszcze ?/ może trójkacik  czy o co chodzi ?? kretyni..Musisz byc silna i walczyc od Siebie...

Od roku nie mieszkamy razem, trójkącik? coś przebąkiwał.

Dziewczyny! Skąd Wy macie tyle siły, żeby to wszystko udźwignąć?..

905

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia
onslaught napisał/a:
Maja66 napisał/a:
hera.1 napisał/a:

Witaj Maja ...uciekaj od Niego ,jak kocha Was obie ?? co jeszcze ?/ może trójkacik  czy o co chodzi ?? kretyni..Musisz byc silna i walczyc od Siebie...

Od roku nie mieszkamy razem, trójkącik? coś przebąkiwał.

Dziewczyny! Skąd Wy macie tyle siły, żeby to wszystko udźwignąć?..

podziwiam Was kobietki! jesteście silne !!!

906

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

Dostosowujemy swoje siły do sytuacji. Łatwo się załamać, trudniej jednak pomimo przeciwności losu robić plany na przyszłość.  Będziemy szczęśliwe, nawet gdybyśmy mieli sobie q.rwa to szczęście namalować smile Kiedyś to krążyło po forum i mi się spodobało smile

907

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

Bo My po prostu nie wymagamy dużo..chcemy być tylko kochane !! dowartościowane i czuć bezpieczeństwo i te męskie ramiona, na których można sie wesprzeć..ale jak widać to jakieś kosmiczne wymagania...

908

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia
hera.1 napisał/a:

Bo My po prostu nie wymagamy dużo..chcemy być tylko kochane !! dowartościowane i czuć bezpieczeństwo i te męskie ramiona, na których można sie wesprzeć..ale jak widać to jakieś kosmiczne wymagania...

Chcemy tak mało, a tak wiele... Dla niektórych po latach tzw.bezpieczeństwo to zwykła rutyna, chcą czegoś więcej. No niech próbują, niech szukają szczęścia gdzie indziej.

909

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia
Maja66 napisał/a:
hera.1 napisał/a:

Bo My po prostu nie wymagamy dużo..chcemy być tylko kochane !! dowartościowane i czuć bezpieczeństwo i te męskie ramiona, na których można sie wesprzeć..ale jak widać to jakieś kosmiczne wymagania...

Chcemy tak mało, a tak wiele... Dla niektórych po latach tzw.bezpieczeństwo to zwykła rutyna, chcą czegoś więcej. No niech próbują, niech szukają szczęścia gdzie indziej.

Taaa..facetom szybko sie nudzi stabilizacja..ich satysfakcjonowałoby miec ciepły domek z kochajaćą partnerką ..tam gdzie może zawsze wrócić..i adrenalinę na boku z inna..

910

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia
hera.1 napisał/a:
Maja66 napisał/a:
hera.1 napisał/a:

Bo My po prostu nie wymagamy dużo..chcemy być tylko kochane !! dowartościowane i czuć bezpieczeństwo i te męskie ramiona, na których można sie wesprzeć..ale jak widać to jakieś kosmiczne wymagania...

Chcemy tak mało, a tak wiele... Dla niektórych po latach tzw.bezpieczeństwo to zwykła rutyna, chcą czegoś więcej. No niech próbują, niech szukają szczęścia gdzie indziej.

Taaa..facetom szybko sie nudzi stabilizacja..ich satysfakcjonowałoby miec ciepły domek z kochajaćą partnerką ..tam gdzie może zawsze wrócić..i adrenalinę na boku z inna..

kobiety też takie są, niestety..
ja znam taką jedną co 2 lata zmienia partnera-dosłownie....a ma cudowne dziecko, dla którego powinna stworzyć dom, a ona lat 32 i nic...pusto w głowie dziwucha ma

Posty [ 846 do 910 z 14 840 ]

Strony Poprzednia 1 … 12 13 14 15 16 … 229 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026