netkobietyWszystkie działy
Rozstanie, flirt, zdrada, rozwód

Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

14 839 odpowiedzi786 046 wyświetleńzałożony przez hera.1, 24.02.2013

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

Strony Poprzednia 1 … 11 12 13 14 15 … 229 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 781 do 845 z 14 840 ]

781

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia
hera.1 napisał/a:
mwa25 napisał/a:
hera.1 napisał/a:

Witam wszystkich moi Drodzy i tych starych i nasze swiezynki...ja Wam te wiaderka wywalę , a dostawce wiader Mayka  opitolę..Ja Go nie chcę czytaliscie to ?? sernik mu upiec chcę , a On zżarł zupę szczawiowa i tabor cygański nie dogonił..Jezu co ja gadam , co ja gadam ?? chyba praca mi szkodzi..poczekajcie ogarnę się//A wy tam nie miauczcie na żałosna nute tylko dawajcie pogadamy...no dobra rzucam temat... opiszcie tych swoich eks..co bylo  w nich ,że tak zakochaliście się ??

był po prostu dobrym pozytywnym człowiekiem, no drugiej osoby takiej nie znam, no pierwsze 3-4 - lata, uważam że można byłoby mi pozazdrościć...no dosłownie cudowny facet...a później się zaczęło....:)


póki co złego słowa na niego nie powiem, co było,
dopiero co złe zaczęło się od roku 2012 to po prostu koszmar..coraz większa zniewaga...no cóż:(

MWA  a co Cie najbardziej ujmowalo w Nim ?

to że miał dobre serducho i wieczny uśmiech na twarzy...

782

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

A czy ktos jest w stanie napisac cos zlego na swego bylego partnera? Raczej watpie bo gdybysmy tak mysleli to nie kochalibysmy swoich ex,po drugie nie pisalibysmy tutaj na forum ze cierpimy i tesknimy.

Powiem szczerze ze nie wierze we wpisy ze po pol roku ktos juz zapomnial i sie z tym pogodzil bo dla mnie to jest zakladanie maski.Jesli sie kogos kochalo to mimo bolu jakiego doswiadczylismy od ex to nie jest latwo zapomniec.

783

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia
zagubiony12345 napisał/a:

A czy ktos jest w stanie napisac cos zlego na swego bylego partnera? Raczej watpie bo gdybysmy tak mysleli to nie kochalibysmy swoich ex,po drugie nie pisalibysmy tutaj na forum ze cierpimy i tesknimy.

Powiem szczerze ze nie wierze we wpisy ze po pol roku ktos juz zapomnial i sie z tym pogodzil bo dla mnie to jest zakladanie maski.Jesli sie kogos kochalo to mimo bolu jakiego doswiadczylismy od ex to nie jest latwo zapomniec.

Masz racje..idealizujemy ich i wiecie teraz własnie rozmyślam bo chciałam napisac tez jaki jest..i cisną mi sie slowa,,cieply , kochajacy , itd...i kurcze wale sie zaraz w glowe i mówie do siebie ..idiotko jakby taki był to nie skrzywdził by ciebie....IDEALIZUJEMY ICH...

784

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia
zagubiony12345 napisał/a:

A czy ktos jest w stanie napisac cos zlego na swego bylego partnera? Raczej watpie bo gdybysmy tak mysleli to nie kochalibysmy swoich ex,po drugie nie pisalibysmy tutaj na forum ze cierpimy i tesknimy.

Powiem szczerze ze nie wierze we wpisy ze po pol roku ktos juz zapomnial i sie z tym pogodzil bo dla mnie to jest zakladanie maski.Jesli sie kogos kochalo to mimo bolu jakiego doswiadczylismy od ex to nie jest latwo zapomniec.

ja potrafię napisać, złą rzecz na niego; bo stał się chamski dla mnie i z czasem przestał szanować, do tego teraz jest "cwaniakiem" któremu wszystko się należy,


pewnie że się nie zapomni osoby którą się kochało, tylko żal minie do niej, a serce otworzy się na inną osobę (być może), ale zawsze cząstkę siebie oddaliśmy tym osobom a i one swoją cząstkę nam podarowali...

785

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia
mwa25 napisał/a:
zagubiony12345 napisał/a:

A czy ktos jest w stanie napisac cos zlego na swego bylego partnera? Raczej watpie bo gdybysmy tak mysleli to nie kochalibysmy swoich ex,po drugie nie pisalibysmy tutaj na forum ze cierpimy i tesknimy.

Powiem szczerze ze nie wierze we wpisy ze po pol roku ktos juz zapomnial i sie z tym pogodzil bo dla mnie to jest zakladanie maski.Jesli sie kogos kochalo to mimo bolu jakiego doswiadczylismy od ex to nie jest latwo zapomniec.

ja potrafię napisać, złą rzecz na niego; bo stał się chamski dla mnie i z czasem przestał szanować, do tego teraz jest "cwaniakiem" któremu wszystko się należy,


pewnie że się nie zapomni osoby którą się kochało, tylko żal minie do niej, a serce otworzy się na inną osobę (być może), ale zawsze cząstkę siebie oddaliśmy tym osobom a i one swoją cząstkę nam podarowali...

Ale chcialabys by byl z Toba,chcialabys by bylo jak dawniej,chcialabys Go przytulic pocalowac jestem przekonany ze TAK

O to chodzi ze mimo bolu jakiego nam zadali my nadal za nimi tesknimy,nadal ich kochamy i taka jest prawda.

Mozemy sobie myslec ze kogos poznamy,ze znowu sie zakochamy,ze bedziemy szczesliwi ale czy naprawde tego chcemy?
U mnie minelo sporo czasu ale na dzien dzisiejszy nie jestem gotowy na nowa milosc i nie predko powiem ze pokochalem kogos innego o ile kiedykolwiek kogos pokocham.

786

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

A ja zgodzę się i z herą i z mwa25 - chyba jakieś rozdwojenie jaźni mam wink O tej osobie z którą żyłem przez pierwsze
półtorej roku nie mogę złego słowa powiedzieć. O osobie którą stała się potem mogę z perspektywy czasu mówić
tylko źle - tak jakby została z niej tylko skorupa..

787

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

Wstyd mi tylko za jedno , zdaję sobie sprawę z tego ,ze jakby napisał tylko jedno slowo ..wróć..rzuciłabym wszystko i zapomniala o wszystkim..Nienawidze siebie za brak konsekwencji i hipokryzje w tym wypadku..ale On jest moja słaboscią..najwiekszą..

788

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia
zagubiony12345 napisał/a:
mwa25 napisał/a:
zagubiony12345 napisał/a:

A czy ktos jest w stanie napisac cos zlego na swego bylego partnera? Raczej watpie bo gdybysmy tak mysleli to nie kochalibysmy swoich ex,po drugie nie pisalibysmy tutaj na forum ze cierpimy i tesknimy.

Powiem szczerze ze nie wierze we wpisy ze po pol roku ktos juz zapomnial i sie z tym pogodzil bo dla mnie to jest zakladanie maski.Jesli sie kogos kochalo to mimo bolu jakiego doswiadczylismy od ex to nie jest latwo zapomniec.

ja potrafię napisać, złą rzecz na niego; bo stał się chamski dla mnie i z czasem przestał szanować, do tego teraz jest "cwaniakiem" któremu wszystko się należy,


pewnie że się nie zapomni osoby którą się kochało, tylko żal minie do niej, a serce otworzy się na inną osobę (być może), ale zawsze cząstkę siebie oddaliśmy tym osobom a i one swoją cząstkę nam podarowali...

Ale chcialabys by byl z Toba,chcialabys by bylo jak dawniej,chcialabys Go przytulic pocalowac jestem przekonany ze TAK

O to chodzi ze mimo bolu jakiego nam zadali my nadal za nimi tesknimy,nadal ich kochamy i taka jest prawda.

Mozemy sobie myslec ze kogos poznamy,ze znowu sie zakochamy,ze bedziemy szczesliwi ale czy naprawde tego chcemy?
U mnie minelo sporo czasu ale na dzien dzisiejszy nie jestem gotowy na nowa milosc i nie predko powiem ze pokochalem kogos innego o ile kiedykolwiek kogos pokocham.

dokładnie tak by było, bo przecież "powinniśmy wybaczać"- i ja bym wybaczyła te wszystkie przykrości,

zastanawiałam się ostatnio za czym tak naprawdę tęsknie, ale tutaj chyba nie ma czego wyliczać, po prostu tęsknie za nim...
tak wierzyłam w tą psudo miłość naszą, że wytrwamy, że my, przecież jesteśmy inni niż nasze otoczenie-gdzie z kwiatka na kwiatek.....
fakt, nie zostawił mnie dla innej, zostawił mnie dla kumpli, dla lepszego życia, gdzie nie będzie musiał patrzeć czy ktoś czeka na niego...

sobie tylko nie mogę wybaczyć, że od grudnia do lutego było w miarę dobrze, przyznam się byłam u psychologa i trochę do kupy się pozbierałam- a teraz, znowu nie iwem co się dzieję, jeszcze sama sobie robię nadzieje, nie umiem przestać to jak lawina....ale mam tą linie końca wyznaczoną, że od tego momentu zmieniam swoje życie....może to głupie bo przecież powinnam zaraz, tylko że znając mnie zarzuciłabym sobie z czasem że nie próbowałam i nie dałam szansy....

789

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

ja rowniez mialem przeblyski ze juz sie z tym pogodzilem ze jest dobrze itp ale to jest tylko chwilowe i rowniez mam nadzieje ze Ona w koncu zateskni i zechce wrocic.To glupie myslenie poniewaz Ona jest teraz z innym,razem mieszkaja a ja mimo tego wciaz czekam.

Ktos kiedys mi powiedzial wypisz sobie wszystkie wady ex to napewno bede myslal inaczej ale prawda jest taka ze ja nie kocham Jej za wady czy zalety tylko kocham Ja jako czlowieka.

Ktos kto tego nie przezyl to tego nie zrozumie.Pozostalo mi tylko zalozyc maske przed swiatem i udawac ze jest wszystko ok a w glebi duszy i w samotnosci cierpiec

790

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia
zagubiony12345 napisał/a:

ja rowniez mialem przeblyski ze juz sie z tym pogodzilem ze jest dobrze itp ale to jest tylko chwilowe i rowniez mam nadzieje ze Ona w koncu zateskni i zechce wrocic.To glupie myslenie poniewaz Ona jest teraz z innym,razem mieszkaja a ja mimo tego wciaz czekam.

Ktos kiedys mi powiedzial wypisz sobie wszystkie wady ex to napewno bede myslal inaczej ale prawda jest taka ze ja nie kocham Jej za wady czy zalety tylko kocham Ja jako czlowieka.

Ktos kto tego nie przezyl to tego nie zrozumie.Pozostalo mi tylko zalozyc maske przed swiatem i udawac ze jest wszystko ok a w glebi duszy i w samotnosci cierpiec

Ja tez czekam i wciąż mam nadzieje ..chociaż z jednej strony to irracjonalne ,ale wciaz jestem przekonana ,że On czuje to samo ..tylko pogubiliśmy się i za bardzo zranili i musimy ochłonąć , żeby zrozumieć.. Czy to juz jakas paranoja czy co ??

791

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia
hera.1 napisał/a:
zagubiony12345 napisał/a:

ja rowniez mialem przeblyski ze juz sie z tym pogodzilem ze jest dobrze itp ale to jest tylko chwilowe i rowniez mam nadzieje ze Ona w koncu zateskni i zechce wrocic.To glupie myslenie poniewaz Ona jest teraz z innym,razem mieszkaja a ja mimo tego wciaz czekam.

Ktos kiedys mi powiedzial wypisz sobie wszystkie wady ex to napewno bede myslal inaczej ale prawda jest taka ze ja nie kocham Jej za wady czy zalety tylko kocham Ja jako czlowieka.

Ktos kto tego nie przezyl to tego nie zrozumie.Pozostalo mi tylko zalozyc maske przed swiatem i udawac ze jest wszystko ok a w glebi duszy i w samotnosci cierpiec

Ja tez czekam i wciąż mam nadzieje ..chociaż z jednej strony to irracjonalne ,ale wciaz jestem przekonana ,że On czuje to samo ..tylko pogubiliśmy się i za bardzo zranili i musimy ochłonąć , żeby zrozumieć.. Czy to juz jakas paranoja czy co ??

ja też tak mam, że tłumacze sobie, że się pogubił....zresztą kiedyś sam napisał że nie wie którą drogę obrać-niestety ja mu w tym nie pomogę,
ale dzięki nie mu wiem czego chcę w życiu, jedynie co jest dobre w tym naszym rozstaniu to fakt że teraz umiem ryzykować:)

792

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia
mwa25 napisał/a:
hera.1 napisał/a:
zagubiony12345 napisał/a:

ja rowniez mialem przeblyski ze juz sie z tym pogodzilem ze jest dobrze itp ale to jest tylko chwilowe i rowniez mam nadzieje ze Ona w koncu zateskni i zechce wrocic.To glupie myslenie poniewaz Ona jest teraz z innym,razem mieszkaja a ja mimo tego wciaz czekam.

Ktos kiedys mi powiedzial wypisz sobie wszystkie wady ex to napewno bede myslal inaczej ale prawda jest taka ze ja nie kocham Jej za wady czy zalety tylko kocham Ja jako czlowieka.

Ktos kto tego nie przezyl to tego nie zrozumie.Pozostalo mi tylko zalozyc maske przed swiatem i udawac ze jest wszystko ok a w glebi duszy i w samotnosci cierpiec

Ja tez czekam i wciąż mam nadzieje ..chociaż z jednej strony to irracjonalne ,ale wciaz jestem przekonana ,że On czuje to samo ..tylko pogubiliśmy się i za bardzo zranili i musimy ochłonąć , żeby zrozumieć.. Czy to juz jakas paranoja czy co ??

ja też tak mam, że tłumacze sobie, że się pogubił....zresztą kiedyś sam napisał że nie wie którą drogę obrać-niestety ja mu w tym nie pomogę,
ale dzięki nie mu wiem czego chcę w życiu, jedynie co jest dobre w tym naszym rozstaniu to fakt że teraz umiem ryzykować:)

Kochane kobietki, ja tez czekam, wije sie z bólu, gdy ten używa wszyskich radości,ale czekam i mam nadzieje ze przylezie i wtedy dostanie największego kopa w życiu, za te wszystkie moje cierpienia.

793

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia
Emigrantka1978 napisał/a:
mwa25 napisał/a:
hera.1 napisał/a:

Ja tez czekam i wciąż mam nadzieje ..chociaż z jednej strony to irracjonalne ,ale wciaz jestem przekonana ,że On czuje to samo ..tylko pogubiliśmy się i za bardzo zranili i musimy ochłonąć , żeby zrozumieć.. Czy to juz jakas paranoja czy co ??

ja też tak mam, że tłumacze sobie, że się pogubił....zresztą kiedyś sam napisał że nie wie którą drogę obrać-niestety ja mu w tym nie pomogę,
ale dzięki nie mu wiem czego chcę w życiu, jedynie co jest dobre w tym naszym rozstaniu to fakt że teraz umiem ryzykować:)

Kochane kobietki, ja tez czekam, wije sie z bólu, gdy ten używa wszyskich radości,ale czekam i mam nadzieje ze przylezie i wtedy dostanie największego kopa w życiu, za te wszystkie moje cierpienia.

Myslisz ,że cos takiego sie zdarza ?? wracaja ?/

794

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia
hera.1 napisał/a:
Emigrantka1978 napisał/a:
mwa25 napisał/a:

ja też tak mam, że tłumacze sobie, że się pogubił....zresztą kiedyś sam napisał że nie wie którą drogę obrać-niestety ja mu w tym nie pomogę,
ale dzięki nie mu wiem czego chcę w życiu, jedynie co jest dobre w tym naszym rozstaniu to fakt że teraz umiem ryzykować:)

Kochane kobietki, ja tez czekam, wije sie z bólu, gdy ten używa wszyskich radości,ale czekam i mam nadzieje ze przylezie i wtedy dostanie największego kopa w życiu, za te wszystkie moje cierpienia.

Myslisz ,że cos takiego sie zdarza ?? wracaja ?/

Kurcze Hera, ja już to kilka razy przerabialam, tylko ze do tej pory kiwalam glowka, teraz machne noga, jeśli oczywiście,bo może być ze cymbal zrozumiał ze tym razem to pojechał po całości.

795

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia
Emigrantka1978 napisał/a:
hera.1 napisał/a:
Emigrantka1978 napisał/a:

Kochane kobietki, ja tez czekam, wije sie z bólu, gdy ten używa wszyskich radości,ale czekam i mam nadzieje ze przylezie i wtedy dostanie największego kopa w życiu, za te wszystkie moje cierpienia.

Myslisz ,że cos takiego sie zdarza ?? wracaja ?/

Kurcze Hera, ja już to kilka razy przerabialam, tylko ze do tej pory kiwalam glowka, teraz machne noga, jeśli oczywiście,bo może być ze cymbal zrozumiał ze tym razem to pojechał po całości.

A ile upłyneło czasu od Waszego rozstania ???

796

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

Witajcie...

A czy ktos jest w stanie napisac cos zlego na swego bylego partnera?

Do dzisiaj moglbym o tym mowic i pisac "eseje"  a od wymieniania tych razow jakie otrzymalem to klaiwatura by sie wystukala na amen.
Poznalem podlosc ludzi, z ktora spotkalem sie face to face po raz pierwszy w takim wydaniu i mam nadzieje, ze po raz ostatni. Do dzisiaj jak na to patrze i wspominam z juz naparstkiem lez i z wielkim niedowierzaniem, ze zaserwowali mi to najblizsi... nawet ta, po ktorej tego nigdy nikt by sie nie spodziewal.

Poruszyliscie fantastyczny temat... dla wielu Z Nas, znajacych to zagadnienie jest on wyciskaczem lez. Sokowirowki nie trzeba, by lzy cisnely sie na sama mysl o eksikach.

"Ale chcialabys by byl z Toba,chcialabys by bylo jak dawniej,chcialabys Go przytulic pocalowac jestem przekonany ze TAK""
O to chodzi ze mimo bolu jakiego nam zadali my nadal za nimi tesknimy,nadal ich kochamy i taka jest prawda.

Moze potrafilibysmy wrocic do tych "ludzi", przytulic pocalowac..., ale czy potrafilibysmy wybaczyc i zapomniec to co zrobili? Zyc z nimi daej jakby nigdy nic??? szczerze watpie. 

Mozemy sobie myslec ze kogos poznamy,ze znowu sie zakochamy,ze bedziemy szczesliwi ale czy naprawde tego chcemy?
nie zapomni osoby którą się kochało, tylko żal minie do niej, a serce otworzy się na inną osobę (być może), ale zawsze cząstkę siebie oddaliśmy tym osobom a i one swoją cząstkę nam podarowali...

Juz zawsze bedzie z nami podrozowac to odbicie w lusterku wstecznym z autostrady zwanej zyciem i w tych przykrych momentach w przyszlosci da znac o sobie "klepnieciem w ramie"...
Odczyta to przeslanie ten, kto tego co My doswadczyl na wlasnym "ja".

797

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

się mówi, że jak coś się puści wolno i wróci jest Twoje- ciekawe...

798

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia
bags napisał/a:

Witajcie...

A czy ktos jest w stanie napisac cos zlego na swego bylego partnera?

Do dzisiaj moglbym o tym mowic i pisac "eseje"  a od wymieniania tych razow jakie otrzymalem to klaiwatura by sie wystukala na amen.
Poznalem podlosc ludzi, z ktora spotkalem sie face to face po raz pierwszy w takim wydaniu i mam nadzieje, ze po raz ostatni. Do dzisiaj jak na to patrze i wspominam z juz naparstkiem lez i z wielkim niedowierzaniem, ze zaserwowali mi to najblizsi... nawet ta, po ktorej tego nigdy nikt by sie nie spodziewal.

Poruszyliscie fantastyczny temat... dla wielu Z Nas, znajacych to zagadnienie jest on wyciskaczem lez. Sokowirowki nie trzeba, by lzy cisnely sie na sama mysl o eksikach.

"Ale chcialabys by byl z Toba,chcialabys by bylo jak dawniej,chcialabys Go przytulic pocalowac jestem przekonany ze TAK""
O to chodzi ze mimo bolu jakiego nam zadali my nadal za nimi tesknimy,nadal ich kochamy i taka jest prawda.

Moze potrafilibysmy wrocic do tych "ludzi", przytulic pocalowac..., ale czy potrafilibysmy wybaczyc i zapomniec to co zrobili? Zyc z nimi daej jakby nigdy nic??? szczerze watpie. 

Mozemy sobie myslec ze kogos poznamy,ze znowu sie zakochamy,ze bedziemy szczesliwi ale czy naprawde tego chcemy?
nie zapomni osoby którą się kochało, tylko żal minie do niej, a serce otworzy się na inną osobę (być może), ale zawsze cząstkę siebie oddaliśmy tym osobom a i one swoją cząstkę nam podarowali...

Juz zawsze bedzie z nami podrozowac to odbicie w lusterku wstecznym z autostrady zwanej zyciem i w tych przykrych momentach w przyszlosci da znac o sobie "klepnieciem w ramie"...
Odczyta to przeslanie ten, kto tego co My doswadczyl na wlasnym "ja".

Bags uwielbiam te Twoje mądrości ..kurcze jak Ty to potrafisz racjonalnie wytłumaczyć..ale wiesz jak jest..tesknimy bardziej za ułuda niż rzeczywistościa...

799

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia
mwa25 napisał/a:

się mówi, że jak coś się puści wolno i wróci jest Twoje- ciekawe...

Tylko, że zwykle nie wraca.. Nie na chwilę tylko tak na prawdę nie wraca..

800

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia
hera.1 napisał/a:
Emigrantka1978 napisał/a:
hera.1 napisał/a:

Myslisz ,że cos takiego sie zdarza ?? wracaja ?/

Kurcze Hera, ja już to kilka razy przerabialam, tylko ze do tej pory kiwalam glowka, teraz machne noga, jeśli oczywiście,bo może być ze cymbal zrozumiał ze tym razem to pojechał po całości.

A ile upłyneło czasu od Waszego rozstania ???

Trzeci miesiąc mija, ale w ciagu ośmiu lat przeżyłam już te miłość w kilku aktach tragikomicznych

Ja naprawdę liczę na to ze za rok, za dwa dam mu takiego kopniaka ze będzie trzy dni z bólu wyl, Dupek jest i tyle .

801

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

mam nadzieję że z czasem to wszystko zmaleje...to uczucie..tęsknota....
ateraz mam dobre nastawienie, być może chwilowe, ale jest...

jeżeli nie wróci, nie jest nas warte....

dobrej nocki kochani:*

802

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia
mwa25 napisał/a:

mam nadzieję że z czasem to wszystko zmaleje...to uczucie..tęsknota....
ateraz mam dobre nastawienie, być może chwilowe, ale jest...

jeżeli nie wróci, nie jest nas warte....

dobrej nocki kochani:*

Dobrej nocy MWA ..

803

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

Wracam,wiele sie dzialo tutaj.Ja przebieglem ok 40 km jestem wyrabany,totalnie,padal deszcz,mam ochote na ciepla herbate i prysznic,wracam za 15 min.Pozdrawiam wszystkich,nad wiadrami i tez tych co je wywalili do lamusa

804

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

bags napewno bysmy nie zapomnieli ale mozna nauczyc sie zyc z ta swiadomoscia,co do wybaczenia to chyba potrafilbym wybaczyc na tym chyba polega milosc ze wybaczamy tym ktorych kochamy.Czy potrafilibysmy z nimi dalej zyc? Napewno to zycie nie bylo by takie jak przedtem,czegos sie nauczylismy i doswiadczylismy wiec musielibysmy wlozyc w ten zwiazek sporo pracy zarowno my jak i nasi ex.Wiem ze to byla by ciezka praca ale ja bylbym w stanie podjac sie tego i mysle ze wiekszosc z nas.

Czesto tutaj pada pytanie;czy ex wracaja?
Nie ma na to satysfakcjonujacej odpowiedzi,jedni wracaja inni nie.Po powrocie jednym sie udaje innym nie.Znam przypadki powrotow.Pierwszy to powrot po dwoch latach porzucony odmowil i teraz zaluje drugi przypadek powrot po trzech latach pokrzywdzona odmowila powracajacy zapil sie na smierc.
Wiem ze zadajac sobie to pytanie robimy sobie nadzieje ale pamietajmy o jednym ze jesli pojawi sie szansa powrotu to nie podskakujmy ze szczescia i nie rzucajmy sie ex na szyje bo osoba ktora chce powrotu musi na to zapracowac.

805 Ostatnio edytowany przez hera.1 (2013-03-10 00:07:02)

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia
zagubiony12345 napisał/a:

bags napewno bysmy nie zapomnieli ale mozna nauczyc sie zyc z ta swiadomoscia,co do wybaczenia to chyba potrafilbym wybaczyc na tym chyba polega milosc ze wybaczamy tym ktorych kochamy.Czy potrafilibysmy z nimi dalej zyc? Napewno to zycie nie bylo by takie jak przedtem,czegos sie nauczylismy i doswiadczylismy wiec musielibysmy wlozyc w ten zwiazek sporo pracy zarowno my jak i nasi ex.Wiem ze to byla by ciezka praca ale ja bylbym w stanie podjac sie tego i mysle ze wiekszosc z nas.

Czesto tutaj pada pytanie;czy ex wracaja?
Nie ma na to satysfakcjonujacej odpowiedzi,jedni wracaja inni nie.Po powrocie jednym sie udaje innym nie.Znam przypadki powrotow.Pierwszy to powrot po dwoch latach porzucony odmowil i teraz zaluje drugi przypadek powrot po trzech latach pokrzywdzona odmowila powracajacy zapil sie na smierc.
Wiem ze zadajac sobie to pytanie robimy sobie nadzieje ale pamietajmy o jednym ze jesli pojawi sie szansa powrotu to nie podskakujmy ze szczescia i nie rzucajmy sie ex na szyje bo osoba ktora chce powrotu musi na to zapracowac.

Jest tylka kwestia tego ,że jak szukali pretekstu albo byle pretekst znależli na zakończenie to czym umotywują swój wielki come back,że wciaż kochali ?? tesknili ? czy okaże sie ,że dostali w dupę i wracają do zacisznej przystani ??                             Łzy szybko wysychają ............

806

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia
zagubiony12345 napisał/a:

bags napewno bysmy nie zapomnieli ale mozna nauczyc sie zyc z ta swiadomoscia,co do wybaczenia to chyba potrafilbym wybaczyc na tym chyba polega milosc ze wybaczamy tym ktorych kochamy.Czy potrafilibysmy z nimi dalej zyc? Napewno to zycie nie bylo by takie jak przedtem,czegos sie nauczylismy i doswiadczylismy wiec musielibysmy wlozyc w ten zwiazek sporo pracy zarowno my jak i nasi ex.Wiem ze to byla by ciezka praca ale ja bylbym w stanie podjac sie tego i mysle ze wiekszosc z nas.

Zgogluj sobie temat "prawda i mity o wybaczeniu". moze to Tobie i Wam otworzy oczy na wiele kwestii z tym zwiazanych.
Mozna wybaczyc ale nie zapomniec i zapomniec ale nie wybaczyc... prawda jest taka, ze jedno i deugie jest nierealne do wykonania w 100 % i zawsze bedzie sie wlec jak ten cien za Nami. Czy z eks czy bez nich.

807

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

Roz­sta­nia by­wają trud­ne. Lecz trze­ba trwać. To je­dyne an­ti­dotum. Prze­cież z niektórych podróży kiedyś w końcu się wraca.

808

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

No i poleciało teraz mi się wiadro przyda sad. Tak czytam i sam wpadłem w wir wspomnień jak i pytania czy wróci ? Za jakie grzechy ...

809

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia
misiek666 napisał/a:

No i poleciało teraz mi się wiadro przyda sad. Tak czytam i sam wpadłem w wir wspomnień jak i pytania czy wróci ? Za jakie grzechy ...

Misiek to samo chciałam napisac..dajcie mi juz wanne nie wiadro..

810

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

To,co jest w roz­sta­niu naj­gor­sze to to,że nie za­bija jak zderze­nie czołowe lub "kul­ka"...a po­win­no.Nies­te­ty budzi­my się ciągle od no­wa a ono po­woli zżera nas od środka.

811

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

Prawdą jest, że późnym wieczorem bądź nocą człowieka nachodzą najczarniejsze myśli sad

812

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

Miłość-emoc­ja(jed­na z wielu),od­czu­wana w sposób uza­leżniający-po­wodu­je złud­ne uczu­cie ra­dości i spełnienia.Cha­rak­te­ryzu­je się min.ob­se­syj­ny­mi myśla­mi na te­mat wyb­ra­nej oso­by.Efek­ta­mi uboczny­mi są smu­tek ,żal i auto­matyczna niena­wiśc z po­wodu roz­sta­nia lub porzu­cenia(sto­sowa­na również me­toda zdra­dy).Często wiąże się z po­wikłaniami psychiczny­mi i długi­mi roz­myśle­niami na te­mat sen­su swo­jego istnienia.

813

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

przeczytalem i ja zrozumialem to w ten sposob ze mozna przebaczyc,ze bedziemy pamietac ale wybaczyc mozna. Najbardziej podoba mi sie ten fragment

Powinienem przestać żywić negatywne uczucia wobec osoby, której wybaczam

Prawda. Znalezienie prawidłowej odpowiedzi powinno tu być łatwe, szczególnie gdy popatrzymy na definicję słownikową "przebaczenia". Webster zaznaczał, że przebaczenie jest "zaprzestaniem odczuwania niechęci" wobec osoby, która wyrządziła nam krzywdę. Znakiem przebaczenia jest brak złych intencji w stosunku do tej osoby. Możemy przestać jej ufać. Możemy nie lubić jej, ale nie życzymy jej doznawania urazów.

Nie znaczy to, że wrogie uczucia dla takiego człowieka nigdy nie powrócą. Nawet gdy udało nam się wypracować przebaczenie, często zdarza się, że wydarzenia będą na nowo przywoływać stare poczucie krzywdy i urazy. Czy znaczy to, że nie przebaczyliśmy? Niezupełnie. Zazwyczaj sytuacja taka oznacza, że rozpoczęliśmy zmaganie z przebaczeniem na głębszym poziomie, w bardziej czułym miejscu w sobie, które również potrzebuje zaznać uzdrawiającej siły przebaczenia. Po prostu musimy ponownie wypracować przebaczenie na nowo odkrytym poziomie cierpienia. Nie jest to w sprzeczności z tym, co uczyniliśmy poprzednio, ale oznacza tylko, że jest jeszcze trochę do zrobienia.

814

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

Przestancie z wiadrami i wannami na placze.Kocha sie nadal ale zycie potoczylo sie innym torem,nalezy sie z tym pogodzic,niestety.To se ne wrati,nalezy pomyslec o sobie,przyszlosci,a nie zaglebiac sie w toksyczna przeslosc.Propaguje bieganie.

815

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

Przebaczenie to wyzszy stopień wtajemniczenia , ale niewielu go zdobywa....

816

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia
mayk222 napisał/a:

Przestancie z wiadrami i wannami na placze.Kocha sie nadal ale zycie potoczylo sie innym torem,nalezy sie z tym pogodzic,niestety.To se ne wrati,nalezy pomyslec o sobie,przyszlosci,a nie zaglebiac sie w toksyczna przeslosc.Propaguje bieganie.

A ja rowerek, pełny romantyzm, rower  deszczu, łez nie widać bo mokro;) a i tyłek tez romantycznie mokry;)

817

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

mozna przebaczyc,wybaczyc ale trzeba widziec w tym sens,a nie dla idei

818

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia
hera.1 napisał/a:

Przebaczenie to wyzszy stopień wtajemniczenia , ale niewielu go zdobywa....

Hera, ja i wybaczylam i zapomniałam, nigdy po powrotach słowem nie wróciłam do przeszłości, ale teraz jestem mądrzejsza, teraz chce myśleć o tej przeszłości i nie chce zapomnieć i wybaczyć, chce żeby cierpiał i będzie bo ja tak chce.

819

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia
Emigrantka1978 napisał/a:
hera.1 napisał/a:

Przebaczenie to wyzszy stopień wtajemniczenia , ale niewielu go zdobywa....

Hera, ja i wybaczylam i zapomniałam, nigdy po powrotach słowem nie wróciłam do przeszłości, ale teraz jestem mądrzejsza, teraz chce myśleć o tej przeszłości i nie chce zapomnieć i wybaczyć, chce żeby cierpiał i będzie bo ja tak chce.

I tym optymistycznym akcentem zakoncze.

Dobranoc.

820

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

Kurcze ,ale znowu sie zrobiło mokro i smętnie.. Jak tam 40 km pewnego Pana maratończyka ?? Mogłes dobiec do mnie haha pewnie pół śląska przebiegłeś Mayk ..??

821

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia
Emigrantka1978 napisał/a:
hera.1 napisał/a:

Przebaczenie to wyzszy stopień wtajemniczenia , ale niewielu go zdobywa....

Hera, ja i wybaczylam i zapomniałam, nigdy po powrotach słowem nie wróciłam do przeszłości, ale teraz jestem mądrzejsza, teraz chce myśleć o tej przeszłości i nie chce zapomnieć i wybaczyć, chce żeby cierpiał i będzie bo ja tak chce.

i tutaj popelnilas blad.Jesli jest mozliwy powrot to trzeba porozmawiac o przeszlosci,o tym co sie stalo i dlaczego.Jesli sie tego nie zrobi i wszystko zamiecie sie pod dywan to z czasem to wyjdzie na wierzch.
Ten blad bardzo czesto popelniaja pary ktore chca ratowac zwiazek ze nie rozmawiaja o tym co sie stalo i pozniej to wszystko sie rozpada.

Ja rowniez uciekam bo rano do pracy.Zycze wszystkim spokojnej nocki

822

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia
zagubiony12345 napisał/a:
Emigrantka1978 napisał/a:
hera.1 napisał/a:

Przebaczenie to wyzszy stopień wtajemniczenia , ale niewielu go zdobywa....

Hera, ja i wybaczylam i zapomniałam, nigdy po powrotach słowem nie wróciłam do przeszłości, ale teraz jestem mądrzejsza, teraz chce myśleć o tej przeszłości i nie chce zapomnieć i wybaczyć, chce żeby cierpiał i będzie bo ja tak chce.

i tutaj popelnilas blad.Jesli jest mozliwy powrot to trzeba porozmawiac o przeszlosci,o tym co sie stalo i dlaczego.Jesli sie tego nie zrobi i wszystko zamiecie sie pod dywan to z czasem to wyjdzie na wierzch.
Ten blad bardzo czesto popelniaja pary ktore chca ratowac zwiazek ze nie rozmawiaja o tym co sie stalo i pozniej to wszystko sie rozpada.

Ja rowniez uciekam bo rano do pracy.Zycze wszystkim spokojnej nocki

Dobranoc...

823

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

Nie pol Slaska pobieglem za Olsztyn to 18 km w jedna strone,auta mnie kompletnie zachlapaly blotem,wracalem juz w lekkim mrozie,termometr u mnie pokazuje O st,czuje sie w miare dobrze,zaraz zmierze sobie cisnienie,zaaplikuje kroplowke,respirator juz uruchomiony,maska tlenowa zapieta na twarzy,nie mam jak do wiader ryczec,musze cos wymyslic.

824

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia
mayk222 napisał/a:

Nie pol Slaska pobieglem za Olsztyn to 18 km w jedna strone,auta mnie kompletnie zachlapaly blotem,wracalem juz w lekkim mrozie,termometr u mnie pokazuje O st,czuje sie w miare dobrze,zaraz zmierze sobie cisnienie,zaaplikuje kroplowke,respirator juz uruchomiony,maska tlenowa zapieta na twarzy,nie mam jak do wiader ryczec,musze cos wymyslic.

Matko Ty masz power... zazdroszczę..ja nie mam genu sportowego ahhah

825

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

Dzień dobry spiochy;)

826

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia
Emigrantka1978 napisał/a:

Dzień dobry spiochy;)

Witaj Emigrantko! Witajcie wszyscy! Podobno zima znowu idzie wink

827

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

witajcie...jak poranek ?

828

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

U mnie wietrznie, brr i bialawo.

Trochę tez glodno, a wy po sniadanku?

Co dzisiaj serwujemy, bułeczki w kształcie serducha i z piosenka w tle Wróć do mnie....hahaha

829

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

Witajcie.U mnie snieg ze 4 centy,pdnioslem sie na chwile z pod respiratora aby sie przywitac z Wami,wracam podlaczyc sie ponownie.Pozdrawiam.

830

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

Na Śląsku jesiennie , brak sniegu... Jak humorki ?? mój dalej wiadrowy...

831

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

Dzień dobry!
Co Wy z tymi wiadrami, nie możecie zamienić na naparstki do gromadzenia łez, które powstaną na skutek szybkiego marszu spacerowego w marcowym wietrze?
Przerzucają się mi tu wiadrami, normalnie jak wiejska straż pożarna.
Teraz tak: coś dobrego do jedzenia, telefon do kogoś fajnego, jakaś maska na twarz, są też warianty męskie, i się nie zagłębiać w wiadra, bo tam tylko echo.

to był opieprz

całusy mocne przesyła
dziewczyna jaskiniowca

832

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

Hej Dziewczyno Jaskninowca ...Jak  to miło jak Ktos Cie opiepszy i postawi do pionu , hhe Jakos tak od wczoraj wzięło Nas na smety... a Ty co powiesz o swoim Jaskniiowcu ??  Czym Cie kiedys zaintrygował ?? Polowaniami na mamuty ?? ahhah

833

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia
hera.1 napisał/a:

Hej Dziewczyno Jaskninowca ...Jak  to miło jak Ktos Cie opiepszy i postawi do pionu , hhe Jakos tak od wczoraj wzięło Nas na smety... a Ty co powiesz o swoim Jaskniiowcu ??  Czym Cie kiedys zaintrygował ?? Polowaniami na mamuty ?? ahhah

był mądry
a potem nie wiem
a potem to już nic nie wiem
a teraz wiem, że bym wolała jednak wesołego niż mądrego
wash and go już z tego nie będzie

no ale w wiadro też smarkać nie będę, gdyż uroda ma się zniszczy
wink

834

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

Jak trudno napisać wybiórczo za co..bo My ich w całości akceptowaliśmy , nawet ich wady uznalismy za atut...

835

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

Ja tak z innej beczki, wczoraj podczas depilacji sie zacielam, co niby moze byc normalne, ale ja te trzy jakze bolesne ciecia, posiadam na moim kciuku lewej reki, lol;)

Hera nie smec sie, kurde moze byc jeszcze gorzej;)

836

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia
hera.1 napisał/a:

Jak trudno napisać wybiórczo za co..bo My ich w całości akceptowaliśmy , nawet ich wady uznalismy za atut...

no to teraz czas uznać wady za wady i kopnąć wiaderko
howgh!

837

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia
Emigrantka1978 napisał/a:

Ja tak z innej beczki, wczoraj podczas depilacji sie zacielam, co niby moze byc normalne, ale ja te trzy jakze bolesne ciecia, posiadam na moim kciuku lewej reki, lol;)

Hera nie smec sie, kurde moze byc jeszcze gorzej;)

Hej Emigrantko..proponuje zabrac Ci ostre narzedzia ..heheh  kup krem depilacyjny... bedzie bezpieczniej , szanuj przepisy BHP ..już wprawdzie miałysmy wypadek w zyciu ,  za ktory nie dostaniemy odszkodowania pod tytułem ..zabawy z dupkiem i tego konsekwencje.. golenie i zacinanie w stosunku do tej traumy to pieszczotki.. Nie smęce wrzucam juz na luz..hejhoo

838

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia
Emigrantka1978 napisał/a:

Ja tak z innej beczki, wczoraj podczas depilacji sie zacielam, co niby moze byc normalne, ale ja te trzy jakze bolesne ciecia, posiadam na moim kciuku lewej reki, lol;)

Hera nie smec sie, kurde moze byc jeszcze gorzej;)

No to moja droga, rękawice ochronne, gogle i kask następnym razem smile

839

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia
pani_zupa napisał/a:
Emigrantka1978 napisał/a:

Ja tak z innej beczki, wczoraj podczas depilacji sie zacielam, co niby moze byc normalne, ale ja te trzy jakze bolesne ciecia, posiadam na moim kciuku lewej reki, lol;)

Hera nie smec sie, kurde moze byc jeszcze gorzej;)

No to moja droga, rękawice ochronne, gogle i kask następnym razem smile

A na tylek zelazne majtki z zamkiem, klucz wyrzuce;) a i jeszcze cos ochronnego na serucho by sie przydalo, bo glupie wyrywa sie gdzies zamiast cicho siedziec;)

I chyba nici dzisiaj z rowerkowania,wieje jak nie wiem.

840

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

Cześć Kochani!

Widzę, że wczoraj istny potop, to tak jak u mnie. Zarwana nocka, wyryczane wiadra. Mój M chce wrócić do pracy, do Niemiec. Mimo, że 15km od niej ale strach i lęk nie jest wcale mniejszy. Basia mówi, że to jest następny nasz krok, następna próba ale cholera tak bardzo się boję- boję się ponownego zranienia. Bo z jednego zdaję sobie sprawę, że bardzo go kocham. Chcę mu wybaczyć ale tak jak mówi Bagsiu zapomnieć szybko się nie da o ile w ogóle to jest możliwe.Sytuacja jest o tyle trudna, ze jesteśmy tak daleko od siebie.

Zestarzej się ze mną
Okryj mnie, przytul mnie,
Połóż się ze mną.
Trzymaj mnie w swoich ramionach,
Twoje serce naprzeciwko moich piersi
Twoje usta przyciśnięte do mojej szyi.
Jestem zakochana w Twoich oczach...
Kocham Cię...
Pocałuj mnie tak, jak chciałbyś być kochanym...

Potrzebuję wanny...

841

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

O Matko.............................!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! idę sobie powyć...

842

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

Witajcie kochani smile to moja ostatnia niedziela na wygnaniu , pozdrawiam was wszystkich , jak juz bede w domu to tez was bede odwiedzac , hera co u ciebie nie smuc sie potrzebujemy tu ciebie piers do przodu pamietasz smile agnes tez cie pozdrawiam i lece jeszcze jedno ciasto mam dzis upiec sernik --- zamowienie na urodziny synowej mojego dziadka kochani trzymajcie sie caluski dla wszystkich

843

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

Witajcie moja niedziela mija spokojnie , taki wewnętrzy spokuj , bo wyżuciłam to co miałam wyźucic. Wczoraj Tak mną targały nerwy żal,
smutek . Ale zrozumiałam że nie ma sensu się użalać , prosić o cokolwiek .

844

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia
hera.1 napisał/a:

O Matko.............................!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! idę sobie powyć...

Hera wracaj, zalozymy kolko rozancowe, wszystkie bedziemy plakac;)

845

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

Jestem , jestem..czytam , chodzę z kąta w kąt..co sie dzieję ..powinno już mijać..

Posty [ 781 do 845 z 14 840 ]

Strony Poprzednia 1 … 11 12 13 14 15 … 229 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026