Hej
Pierwszy raz w życiu zarejestrowałam się na jakimś portalu.... i to właśnie tuehhh
Mam nadzieję zyskać dzięki Wam siły
Mam to samo
![]()
Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!
Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia
Strony Poprzednia 1 … 126 127 128 129 130 … 229 Następna
Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź
Hej
Pierwszy raz w życiu zarejestrowałam się na jakimś portalu.... i to właśnie tuehhh
Mam nadzieję zyskać dzięki Wam siły
Mam to samo
![]()
Podobne tematy
no ale już tu naskrobałaś sporo Tajemnicza Lady, niezłe statystyki ![]()
ja to już sobie nie daje rady ;/
ja to już sobie nie daje rady ;/
zobacz ile nas tu jest, jakoś sobie ludzie dają radę, musisz i Ty
to nie życie tylko wegetacja ![]()
Powiedzcie mi kobiety bo ja nie ogarniam tego już. Jak z dnia na dzień z kochającej troskliwej zrobiła się zimna twarda i obojętna na to co się ze mną dzieje? Już nawet nie chodzi o miłość ale jakieś człowieczeństwo
Dawid- nic nie dzieje sie z dnia na dzień. Myślę, że nie chodzi o wysyłanie jakis sygnałów itd. Ja wychodzę z założenia jest cos nie tak to mi o tym powiedz. Wiem , ze na drugiego czlowieka trzeba patrzeć tak, żeby go dostrzec ale to nie raz nie wystarcza. A to, że ona jest teraz zimna i obojetna w stosunku do Ciebie to swiadczy o tym, że nie była Ciebie warta. a z drugiej strony to może byc tez jej pancerz ochronny w tej chwili, bo podejrzewam, że ma wyrzuty sumienia...chce zagłuszyć cos w sobie...
smutny24 napisał/a:Powiedzcie mi kobiety bo ja nie ogarniam tego już. Jak z dnia na dzień z kochającej troskliwej zrobiła się zimna twarda i obojętna na to co się ze mną dzieje? Już nawet nie chodzi o miłość ale jakieś człowieczeństwo
Dawid- nic nie dzieje sie z dnia na dzień. Myślę, że nie chodzi o wysyłanie jakis sygnałów itd. Ja wychodzę z założenia jest cos nie tak to mi o tym powiedz. Wiem , ze na drugiego czlowieka trzeba patrzeć tak, żeby go dostrzec ale to nie raz nie wystarcza. A to, że ona jest teraz zimna i obojetna w stosunku do Ciebie to swiadczy o tym, że nie była Ciebie warta. a z drugiej strony to może byc tez jej pancerz ochronny w tej chwili, bo podejrzewam, że ma wyrzuty sumienia...chce zagłuszyć cos w sobie...
No właśnie nie potrafię tego zrozumieć bo znam ja jak nikogo i wiem ze taka nie jest. Nawet dziś jak się z nią widziałem przypadkiem to zapytała co tam chociaż miałem wkurwiona minę i się nie odzywałem żeby nie zaczynać tej samej rozmowy setny raz
w ten weekend nie pojechała tez do swojego nowego chłopaka.... Spławił ja? Tyle za nadal planuje się przeprowadzić do miasta w którym mieszka
agnes39 napisał/a:smutny24 napisał/a:Powiedzcie mi kobiety bo ja nie ogarniam tego już. Jak z dnia na dzień z kochającej troskliwej zrobiła się zimna twarda i obojętna na to co się ze mną dzieje? Już nawet nie chodzi o miłość ale jakieś człowieczeństwo
Dawid- nic nie dzieje sie z dnia na dzień. Myślę, że nie chodzi o wysyłanie jakis sygnałów itd. Ja wychodzę z założenia jest cos nie tak to mi o tym powiedz. Wiem , ze na drugiego czlowieka trzeba patrzeć tak, żeby go dostrzec ale to nie raz nie wystarcza. A to, że ona jest teraz zimna i obojetna w stosunku do Ciebie to swiadczy o tym, że nie była Ciebie warta. a z drugiej strony to może byc tez jej pancerz ochronny w tej chwili, bo podejrzewam, że ma wyrzuty sumienia...chce zagłuszyć cos w sobie...
No właśnie nie potrafię tego zrozumieć bo znam ja jak nikogo i wiem ze taka nie jest. Nawet dziś jak się z nią widziałem przypadkiem to zapytała co tam chociaż miałem wkurwiona minę i się nie odzywałem żeby nie zaczynać tej samej rozmowy setny raz
No też sam widzisz, że byc moze targaja nia skrajne uczucia i sama nie wie czego chce. Najlepsze co mozesz teraz zrobić to zastosować się do zasady 34 kroków Bagsa.
Bagsiu poprosimy!
pewnie nie pisać nie dzwonić i nie widywać się
przez ostatnie 3 tygodnie nie wytrzymałem nawet doby żeby nie napisać
Jak z dnia na dzień z kochającej troskliwej zrobiła się zimna twarda i obojętna na to co się ze mną dzieje? ..
Myślę, że to był tylko kamuflaż, więc się nie przejmuj, a na przyszłość bądź czujniejszy.
6 lat nie da się udawać. Jade ogarnę sobie jakiś alkohol na ta noc ;/
niech stanie sie swiatlosc
Bags ma nas w dupie
tylko chwali się swoim tematem .
Ja miałem tak że mnie rzuciła z dnia na dzień też
kompletna olewka. Widzisz prawda jest taka że to widać jak ja patrzę z perspektywy czasu. Chodź inaczej jest gdy jedna kocha a druga knuje i udaje
nawet że znałem tą kobietę 7 lat nie dostrzegałem zmian. Człowiek myśli jedynie że to przejściowy okres złych dni które miną bo przecież mówiliśmy sobie wszystko czego pragniemy i jakie mamy uczucia. Lecz to gów* prawda. Pełna profeska grania a podobny marny z niej aktor był. No i tak to jest. Mojej zajęło to 5 dni
z ekstra kochającej w ekstra nie kochającą chodź już widziała pól roku co chce zrobić. heh
Sądzę że też jak u mnie pierwsza miłość i pierwszy poważny związek i człowiek nie jest nauczony tego wszystkiego i nie może pojąć tego. Teraz będziesz już bardziej czujny.
Nie tylko walczyć dalej
.
1. Nie śledź, nie przekonuj, nie proś i nie błagaj.
2. Nie dzwoń często.
3. Nie podkreślaj pozytywnych elementów związku.
4. Nie narzucaj się ze swoją obecnością w domu.
5. Nie prowokuj rozmów o przyszłości.
6. Nie proś o pomoc członków rodziny.
7. Nie proś o wsparcie duchowe - z tym bym trochę polemizował jeśli ktoś Nas faktycznie i szczerze wspiera.
8. Nie kupuj prezentów.
9. Nie planuj wspólnych spotkań.
10. Nie szpieguj jej. To cię zniszczy. Jeżeli chcesz to zrobić dla spokoju umysłu, wynajmij profesjonalistę.
11. Nie mów ?Kocham Cię?.
12. Zachowuj się tak, jakby w twoim życiu wszystko było w porządku.
13. Bądź wesoły, silny, otwarty i atrakcyjny.
14. Nie siedź i nie czekaj na żonę ? bądź aktywny, rób coś, idź do kina, wyjdź z przyjaciółmi, itp.
15. Będąc w kontakcie z nią (jeżeli to ty zazwyczaj rozpoczynasz rozmowę) postaraj się mówić jak najmniej.
16. Jeżeli zawsze pytasz, co robiła w ciągu dnia twoja żona, PRZESTAŃ PYTAĆ.
17. Musisz sprawić, że twój partner zauważy w tobie zmianę i zda sobie sprawę, że jesteś gotowa żyć dalej, z nim lub bez niego.
18. Nie bądź opryskliwy czy oziębły ? po prostu zachowuj dystans i obserwuj, czy twój partner zauważy i, co ważniejsze, zda sobie sprawę, co traci.
19. Bez względu na to jak się DZIŚ czujesz, pokazuj jej jedynie zadowolenie i szczęście. Niech widzi osobę, z którą chciałby być.
20. Unikaj wszelkich pytań dotyczących związku do chwili, gdy Ona zechce o tym rozmawiać (co może potrwać jakiś czas).
21. Nigdy nie trać kontroli nad sobą.
22. Nie okazuj zbytniego entuzjazmu.
23. Nie rozmawiaj o uczuciach (to tylko wzmacnia te uczucia).
24. Bądź cierpliwy.
25. Słuchaj tego, co naprawdę mówi do ciebie ona.
26. Naucz się wycofać w chwili, kiedy chcesz zacząć mówić.
27. Dbaj o siebie (ćwicz, śpij, śmiej się i skoncentruj się na pozostałych elementach swojego życia).
28. Bądź silny i pewny siebie; naucz się mówić cicho i spokojnie.
29. Pamiętaj, że jeżeli zdołasz się zmienić to twoje wszystkie KONSEKWENTNE działania będą mówiły więcej, niż jakiekolwiek słowa.
30. Nie pokazuj rozpaczy i zagubienia nawet w sytuacji, gdy cierpisz najbardziej i jesteś zagubiony.
31. Rozmawiając z nią, nie koncentruj się na sobie.
32. Nie wierz w nic, co słyszysz i w mniej niż 50% tego, co widzisz. Ona będzie wszystko negowała, ponieważ jest zraniona i przestraszona.
33. Nie poddawaj się bez względu na to, jak jest ciężko i jak źle się czujesz.
34. Nie schodź z raz obranej drogi.
złamałem przynajmniej polowe ![]()
Heloooooooooł ![]()
Co robicie wieczorową porą???
Użalacie się??? Oj nie ładnie nie ładnie...
moja wróciła z weekendu ze znajomymi i stwierdziła ze to koniec. A jeszcze przed wyjazdem było ok fajny seks i przytulanki
Eh nie rozpamiętuj bo wbijasz sobie tylko gwoździe do trumny...
A że był seks...to nic nie znaczy niektórzy świetnie się kamuflują i tylko Oscara im dać. Seks to nie znaczace nic...dziś pies sąsiadki Arnold Kota posuwał i wiesz myślę że tak na prawdę nic miedzy nimi nie ma ![]()
przydał by mi się tydzień wolnego od szkoły i pracy ;/ podratował bym się imprezami dragami i alkoholem a tak to nawet nie mam jak z domu się wyrwać bo praca szkoła ;/ szykują się 2 zajebiste imprezy a przed każdą z nich mam poważny egzamin ![]()
Szukasz szczęścia nie w tym co trzeba...tam go na pewno nie znajdziesz...
Szukasz szczęścia nie w tym co trzeba...tam go na pewno nie znajdziesz...
w domu to ja szczęścia nie znajdę ;p
Hej wszystkim:)
siema ![]()
Witam ![]()
Ja Ci nie karzę w domu siedzieć ale właśnie wyjść do ludzi tylko że nie po to aby sie napier...naćpać i zdychać bo tylko się stoczysz. A wtedy żadna kobieta nie dojrzy w Tobie materiału na faceta...
hmm alkohol zaczyna działać mmm
Bags ma nas w dupie
tylko chwali się swoim tematem.
Rozumiem, że mówisz o Was poprzez wzgląd głównie na siebie???
A poza tym temat nie jest mój a o mnie z racji zaledwie tytułu. Taka mała aczkolwiek wielka różnica, w ktorej paradoksalnie Tobie jeszcze daleko do mojej opinii i renomy na tym forum.
nie w głowie mi teraz kobiety ;/ w głębi duszy wierze ze to minie i ze naprawimy to wszystko. To było by jak zdrada
Smutny u mnie trwa to wszystko od lutego jak się dowiedziałam - poprawa, pogorszenie, poprawa nawet uniesienia obietnice plany na przyszłość a potem pałką w łeb i dowiaduję się że dalej utrzymuje z nią kontakty i snuję plany, Boże oszaleję. O co temu człowiekowi chodzi?
Bags z całym szacunkiem w dupi* mam twoją renomę na tym forum
. Ja nie mam czasu siedzieć cały dzień i odpisywać tym wszystkim nieszczęśnikom. Mniej sobie nawet i patent na renomę lub ki j wie co jeszcze. Co do twojego tematu twój nie twój ale o tobie i co to za różnica ? Żadna no. Mogę Ci podać wiele innych for na których też mam "renomę' i co to zmienia to coś ? Nie.
Mówię jak jest niestety
.
nie mam pojęcia... sam zastanawiam się nad tym dniami i nocami ;/ nie wiem co się ze mną stanie
powoli zaczyna do mnie docierać ze to już koniec tylko co dalej robić i dla kogo żyć? łapać kogoś na wariata? Czekać x lat na ta jedyna? A może to ona była ta jedyna? I już nic dobrego mi się w życiu nie przydarzy?
nie mam pojęcia... sam zastanawiam się nad tym dniami i nocami ;/ nie wiem co się ze mną stanie
powoli zaczyna do mnie docierać ze to już koniec tylko co dalej robić i dla kogo żyć? łapać kogoś na wariata? Czekać x lat na ta jedyna? A może to ona była ta jedyna? I już nic dobrego mi się w życiu nie przydarzy?
jesteś jeszcze młody, ja po 18 latach małzeństwa z dwoma dorastającymi córkami - przyjdzie nam zostać samemu ale musimy dać radę i tyle.
sobieSama - w końcu minęło już 6 miesięcy od rozstania... chcąc nie chcąc coś tam gdzieś skrobnę od czasu do czasu... ![]()
smutny24 - wiem dokładnie co przeżywasz... jeśli nie potrafisz zastosować się do kroków od Bagsa (ja złamałam chyba wszystkie) - to łam je, ale bądź świadomy tego, że to NIC NIE DA, poniżysz się, będziesz czuł się tak jak ja teraz i tylko od Twojej byłej będzie zależał Twój los (czy zniszczy Cie dokumentnie, czy też wykaże odrobinę współczucia i po prostu to wszystko przemilczy...) mimo że zostałam zdradzona i porzucona mój R. odczuwa chyba jakieś drobniuteńkie wyrzuty sumienia bo jeszcze do mnie nie dotarły wieści, że mnie obgaduje na lewo i prawo (chociaż kto go wie - nie mam kontaktu z jego znajomymi (a kiedyś naszymi
)
Alkohol... najgorsze co może być - a przynajmniej w takim stopniu jak proponujesz... owszem, wyjdź gdzieś, napij się czegoś, wypij piwko albo 3 w domu (sama nie pogardzę dobrym winem albo piwem jeśli wina brak
)... ale nie doprowadzaj się do takiego stanu w którym ONA będzie miała argument... w którym jeszcze bardziej upewnisz JĄ ZE DOBRZE ZROBIŁA... jeśli nie przekonują Cie rady innych (mnie też było/jest ciężko) to ZMIEŃ MYŚLENIE - wyjdź do ludzi, albo siedź w domu - rób to co uważasz za słuszne, ale nie daj jej odczuć satysfakcji, nie pozwól aby Twoim zachowaniem mogła usprawiedliwić siebie...
Pomyśl nad tym...
No z takim podejściem to na pewno nic Ci się nie przydarzy bo się schlasz i zalegniesz gdzieś w kanale...
Popieram M. rób swoje nie dawaj satysfakcji - trzymaj się dzielnie choć sama wiem jakie to trudne
Bags z całym szacunkiem w dupi* mam twoją renomę na tym forum
. Ja nie mam czasu siedzieć cały dzień i odpisywać tym wszystkim nieszczęśnikom. Mniej sobie nawet i patent na renomę lub ki j wie co jeszcze. Co do twojego tematu twój nie twój ale o tobie i co to za różnica ? Żadna no. Mogę Ci podać wiele innych for na których też mam "renomę' i co to zmienia to coś ? Nie.
Mówię jak jest niestety.
Bags... Misiek... po co ta sprzeczka? oboje jesteście niezastąpieni ![]()
głupoty gadacie.... trzeba się zresetować bo ile można się nad sobą użalać? Mam gdzieś co ona sobie tam myśli. Zawsze mówiłem co czuje i zawsze będę mówił. A te jakieś zasady? Przecież ja taki nie jestem. Złamałem polowe albo nawet i więcej bo taki już mam charakter i nic tego nie zmieni
smutny24 zastanawiasz sie czy ona byla ta jedyna??to Ty nie wiesz?
co dalej robic? zyc z dnia na dzien
moze nic Ci sie juz nie przytrafi dobrego,kazdy bedzie pocieszal ,ze niby tak,ale nikt Ci tego nie zagwarantuje. teraz dopiero moze byc poczatek niekonczacego sie pasma porazek. moze bedziesz czekal X lat i sie niczego dobrego juz nie doczekasz. bo zycie to nie komedia romantyczna. uwierz ,ze moze byc z roku na rok tylko gorzej.
Bags, Misiek...nie drapcie sie dziewczyny...ja pierdole, jest taki kawal:
zostawic w pokoju anglikow-nic sie nie wydarzy,kazdy bedzie milczal i patrzyl w podloge
zostawic w pokoju francuzow- bedzie milosc,orgie i ciaza
zostawic w pokoju polakow- beda 3 rozbiory,klotnie, wojny
po co ta szarpanina, wymadrzanie sie,dogryzanie? bezsensu
to forum polega na pomocy,wspieraniu,taka mieli wizje zalozyciele
Każdy kto znalazł się w takiej sytuacji łamie te zasady, rzadko kto jest na tyle wytrzymały aby ich przestrzegać, jesteśmy tylko ludźmi, mamy swoje uczucia, serce, ale też działamy pod wpływem emocji.
renoma na forum to jest to ![]()
lol "do zakochania jeden krok" kto wymyślił taka range na forum dla zdradzonych porzuconych
smutny24... - zawsze mówiłeś co czujesz, taki nie jesteś... no to i dobrze... więc skoro TAKI nie jesteś to nie jesteś również TAKI jakim chcesz się stać....
jedyna... geniu ma rację... sama zadaję sobie to pytanie (czy R. to nie był właśnie ten - mieliśmy - ja miałam - plany... chciałam mieć dziecko do 30tki, wyjść za mąż - i co ? wszystko szlag trafił teraz jest z koleżanką z pracy...) nie posypały się gromy z nieba, rodzina go nie wykleła, mąż tamtej się nie dowiedział, dziecko tamtej prawdopodobnie zaakceptuje nowego tatę...
a ja? szukam sobie zajęcia, mam nadzieję że to wszystko tylko senj i prawdopodobnie nie zastanawiałabym się gdyby powiedział że chce wrócić... Dotego 1raz zarejestrowałam się na jakimś forum i jeszcze na dodatek od czasu do czasu coś na nim skrobnę...
Serio... gdy przyjdzie ranek przeczytaj raz jeszcze to co napisałeś i zastanów się CZY TO NAPRAWDĘ TY...
Bags z całym szacunkiem w dupi* mam twoją renomę na tym forum
. Ja nie mam czasu siedzieć cały dzień i odpisywać tym wszystkim nieszczęśnikom. Mniej sobie nawet i patent na renomę lub ki j wie co jeszcze. Co do twojego tematu twój nie twój ale o tobie i co to za różnica ? Żadna no. Mogę Ci podać wiele innych for na których też mam "renomę' i co to zmienia to coś ? Nie.
Mówię jak jest niestety.
No wiesz... jakos mnie to nie dziwi, tym bardziej ubarwianie Twoich wypowiedzi inwektywami wszelkiej maści. Poklasku przez to szukasz? Mojej uwagi tudzież zainteresowania Twoją osobą tym sposobem z pewnością nie uswiadczysz.
lol "do zakochania jeden krok" kto wymyślił taka range na forum dla zdradzonych porzuconych
hehe a mój "Tajemnicza lady" bardzo mi się podoba
można to jakoś sobie na stałe zatrzymać ? ![]()
misiek666 napisał/a:Bags z całym szacunkiem w dupi* mam twoją renomę na tym forum
. Ja nie mam czasu siedzieć cały dzień i odpisywać tym wszystkim nieszczęśnikom. Mniej sobie nawet i patent na renomę lub ki j wie co jeszcze. Co do twojego tematu twój nie twój ale o tobie i co to za różnica ? Żadna no. Mogę Ci podać wiele innych for na których też mam "renomę' i co to zmienia to coś ? Nie.
Mówię jak jest niestety.
No wiesz... jakos mnie to nie dziwi, tym bardziej ubarwianie Twoich wypowiedzi inwektywami wszelkiej maści. Poklasku przez to szukasz? Mojej uwagi tudzież zainteresowania Twoją osobą tym sposobem z pewnością nie uswiadczysz.
No... to który przestanie pierwszy? kto pokaże że jest mężczyzną a nie chłopcem? komu przylać w tyłek?
![]()
moja była mi tak zawsze mówiła "pokaz ze jesteś mężczyzną" lece spać dobranoc
a mój R. wydawało się, że będzie przy mnie zawsze...
wiem, że jest Ci ciężko... myślę, że każdy musi dobić dna (i każdy ma swoje dno) żeby móc zacząć płynąć w górę... Jak myślisz, ile Tobie brakuje?
co musi się stać żebyś hmmm zobaczył światełko? - jak mocno musisz zostać poniżony? czy tego chcesz?
Mam 28 lat z R. byłam 10 lat... moja 1 miłość... Jestem 6 miesięcy po... czy widzę światełko? nie, ale nie mam już myśli samobójczych... (a przynajmniej nie w takim nasileniu
) czy było/ jest ciężko? TAK, cholernie... czy się poniżałam/poniżam ... TAK, stale...
Dlaczego to piszę - żebyś wiedział że nie jesteś sam... marne pocieszenie - wiem, ale zawsze "jakieś"....
lol "do zakochania jeden krok" kto wymyślił taka range na forum dla zdradzonych porzuconych
No widzisz...
Jestes o krok od tego, by pokochać siebie ![]()
Nigdy nie ma pewności że osoba z którą jestesmy to właśnie ta druga połówka jabłka...ktoś mi wczoraj poradził abym sobie jabłoń zasadziła
więc w razie w... bo zawsze jest taka możliwośc,możemy byc razem 4 lata,10 czy 20...a nagle spada na nas coś jak nawałnica na Śląsku. I co i jajco. Ani na jedno ani na drugie nie mamy wpływu albo się ogarniamy albo topimy w smutku po kataklizmie... Jedyne co możemy ratować siebie,nasz "wewnętrzny dobytek". Nie wiem dlaczego wpadacie w tak koszmarną dziurę jak myśli samobójcze...nie ma nic gorszego... Przecież to że ktoś poleciał sobie w bambuko to nie znaczy że wam czegoś brakuje,że jesteście gorsi. A w cholerę z nimi trzeba pokazac jacy jesteście silni i zagrać im na nosie...nie mylić z fujarką... ![]()
Nie wiem czy ktoś z obecnych tutaj zrozumiał mnie ale przyzwyczicie się do moich ponadczasowych jazd hihi ja dopiero teraz po rozstaniu pozwalam sobie na pełną swobodę i wiecie co???podoba mi się to ![]()
Nigdy nie ma pewności że osoba z którą jestesmy to właśnie ta druga połówka jabłka...ktoś mi wczoraj poradził abym sobie jabłoń zasadziła
więc w razie w... bo zawsze jest taka możliwośc,możemy byc razem 4 lata,10 czy 20...a nagle spada na nas coś jak nawałnica na Śląsku. I co i jajco. Ani na jedno ani na drugie nie mamy wpływu albo się ogarniamy albo topimy w smutku po kataklizmie... Jedyne co możemy ratować siebie,nasz "wewnętrzny dobytek". Nie wiem dlaczego wpadacie w tak koszmarną dziurę jak myśli samobójcze...nie ma nic gorszego... Przecież to że ktoś poleciał sobie w bambuko to nie znaczy że wam czegoś brakuje,że jesteście gorsi. A w cholerę z nimi trzeba pokazac jacy jesteście silni i zagrać im na nosie...nie mylić z fujarką...
Nie wiem czy ktoś z obecnych tutaj zrozumiał mnie ale przyzwyczicie się do moich ponadczasowych jazd hihi ja dopiero teraz po rozstaniu pozwalam sobie na pełną swobodę i wiecie co???podoba mi się to
Ja myślalam o krzywdzie... To Kwiatuszek u mnie było niemocą, desperacją. Pamietam raz, że pomyslałam sobie tak " może jeżeli on nie widzi problemu i jest ślepy na to co się dzieje z nami; ze mną to powinnam dam znać jakoś inaczej...". Wtedy zaczynają się nieproszone myśli... Boże jak człowiek musi potem za nie pokutować... Boimy się własnej nieobliczalności
Smutny
Jest tak: musi być gorzej by mogło być lepiej.
Płaczesz?
Jeśli tak to dobrze, jeżeli masz jakiś sposób na ujście emocji zrób to. %%%% powodują otępienie i raczej nawrót ze zdwojoną siłą. Są ziołowe tabletki których nie można przedawkować, a stanowią nocne remedium na bezsenność i ucisk w klatce...
Jeżeli jeszcze nie obrałeś celu to wyznacz go sobie, zacznij od najmniejszych kroków. Żadna Twoja aktualna interwencja nie zakończy sie sukcesem, wiesz czemu?
Bo Twoja nachalność bardziej ja irytuje i utwierdza w przekonaniu ze zrobiła dobrze...
Poza tym błagający mężczyzna nie przykuwa uwagi, nie wywołuje zainteresowania a napewno żal...
Dobrej nocy wszystkim
ja ostatnio bierna jestem na forum... bo i jakos tak srednio mi jest. mam go ciagle za sciana, nawet zaczelismy 'rozmawiac' a nie udawac ze sie nie znamy. wlasnie wrocil i zapytal czy wszystko w porzadku - powiedzialam ze mam jutro obserwacje lekcji - no to pytal czy jestem przygotowana itp itd. i na koniec 'to powodzenia tam jutro nie'. no i co? SUPER. tylko na tyle zasluguje od swojego meza w chwili obecnej. skrelil nas. no to moze w sumie przyjaciolmi zostaniemy. wczoraj bym juz sie cieszyla z tej sytuacji. dzisiaj jakos mi sie ulalo tym wszystkim. mam dosc myslenia o nim. bez sensu. tylko jak przestac. ponoc terapia odwykowa, uzalenienia itd jest mozliwa i nawet bardziej trwala jak wychodzimy z uzaleznienia badz tez nadmiernego przywiazania jak chyba w moim przypadku, majac ten 'narkotyk' blisko siebie. wsensie ze alkoholik jest w stanie wychodzic z nalogu pracujac np w barze - a ja poki co mieszkajac z nim. psycholog twierdzi ze jest to mozliwe i trwalsze, ale trudniejsze.
dobranoc Wam, trzymajcie za mnie jutro kciuki bo jak skopsam kolejna lekcje to nie wiem....
"co do "stałych" bywalców to informuję, że są również tacy (np JA
) którzy śledzą wszystko na bieżąco, ale nie odzywają się"
Ja też taka jestem i naszej klasy nie miałam i fb nie mam ale może założę
A tym czasem "cichosiedzący" (fajnie to brzmi - jak cichociemni prawie) przeciągnijmy Miśka na swoją stronę bo on napisał: "Ja nie mam czasu siedzieć cały dzień i odpisywać tym wszystkim nieszczęśnikom" ![]()
A tak poważnie myślę, że każdy jest czasem w tym klubie cichosiedzących bo mamy potrzebę tylko przebywania wśród przyjaciół bez mówienia a czasem potrzebujemy się wygadać..
Ech gdybyście wiedieli z jakim heroizmem napisałam tego posta.., klawiatura mi nie działa w 30 proc. i muszę kopiować litery..mój laptop został w 20 wieku tak jak ja
zawsze juz wszyscy śpią jak ja wchodzę
ale gdybym poczekała jeszcze 10 minut byłabym pierwsza ! A w zasadzie to w Polsce juz po północy..
Dzień dobry wszystkim! zapowiada się piękny dzień! a przynajmniej nienajgorszy ![]()
"co do "stałych" bywalców to informuję, że są również tacy (np JA
) którzy śledzą wszystko na bieżąco, ale nie odzywają się"
Ja też taka jestem i naszej klasy nie miałam i fb nie mam ale może założę
A tym czasem "cichosiedzący" (fajnie to brzmi - jak cichociemni prawie) przeciągnijmy Miśka na swoją stronę bo on napisał: "Ja nie mam czasu siedzieć cały dzień i odpisywać tym wszystkim nieszczęśnikom"
A tak poważnie myślę, że każdy jest czasem w tym klubie cichosiedzących bo mamy potrzebę tylko przebywania wśród przyjaciół bez mówienia a czasem potrzebujemy się wygadać..
Ech gdybyście wiedieli z jakim heroizmem napisałam tego posta.., klawiatura mi nie działa w 30 proc. i muszę kopiować litery..mój laptop został w 20 wieku tak jak ja
zawsze juz wszyscy śpią jak ja wchodzę
ale gdybym poczekała jeszcze 10 minut byłabym pierwsza ! A w zasadzie to w Polsce juz po północy..
Dzień dobry wszystkim! zapowiada się piękny dzień! a przynajmniej nienajgorszy
Iwkowa ja jeszcze nie spię i też tak jak ty nie zawsze mam ochotę przelać wszystko na posta.. Lub czasami miewam tak chaotyczne wywody ze nikt by mnie nie zrozumiał hihihi
Kiedysbylam trzymam kciuki, napisz na priv jak poszło. Dzisiaj to nawet myśałam co tam u Ciebie i nawet miałam pisać ale uprzedziłaś mnie ![]()
a mój R. wydawało się, że będzie przy mnie zawsze...
wiem, że jest Ci ciężko... myślę, że każdy musi dobić dna (i każdy ma swoje dno) żeby móc zacząć płynąć w górę... Jak myślisz, ile Tobie brakuje?
co musi się stać żebyś hmmm zobaczył światełko? - jak mocno musisz zostać poniżony? czy tego chcesz?
Mam 28 lat z R. byłam 10 lat... moja 1 miłość... Jestem 6 miesięcy po... czy widzę światełko? nie, ale nie mam już myśli samobójczych... (a przynajmniej nie w takim nasileniu
) czy było/ jest ciężko? TAK, cholernie... czy się poniżałam/poniżam ... TAK, stale...
Dlaczego to piszę - żebyś wiedział że nie jesteś sam... marne pocieszenie - wiem, ale zawsze "jakieś"....
jak sobie dajesz rade? czyje się dokładnie tak samo
już gdzieś to pisałem ale napisze jeszcze raz to nie życie tylko wegetacja.
Tez czasem wole wejść i poczytać zamiast pisać. Jeszcze nawet nie opisywałem tu tej całej dramy
jak czytam to wszystko to widzę ze zachowujemy się podobnie i odwala nam podobnie
Witajcie zaprasz szystkich w kieleckie na kawe tu ladnie i w miare cieplo mowcie co kto sobie zyczy kawa cherbata serwuje
Witajcie zaprasz szystkich w kieleckie na kawe tu ladnie i w miare cieplo mowcie co kto sobie zyczy kawa cherbata serwuje
Witaj Basiu :*
W krk pochmurno i nie zapowiada się na poprawę...
Dla mnie czarną, mocną ![]()
Co tam u Ciebie słychać ?
helą kochani ja poproszę herbatę
u mnie leje i leje ![]()
Juz podaje na tarasie , misiek cherbatak , sytnia duza czarna , tak jak ja , u mnie syntia bez wiekszych zmian i chyba dobrze , ??haha ale ciesze sie zeby gorzej nie bylo , i pracuje ciezko bardzo dzis mam troche smutny dzien bo moja corka wyjezdza do tych stanow na 3 miesiace to pierwsze nasze rozstanie na tak dlugo wiec troche i jestem smutna i martwie sie zeby dala rade
Cześć wszystkim. Wegetacji tydzień 3 niedługo będzie...odchorowuję 4,5 letni związek, miesiac narzeczeństwa. Moja I wielka prawdziwa miłość od której odeszłam, za dużo kłamstw, zdrad...wszystkiego. Pisze, wydzwania..ja nie utrzymuje kontaktu bo to wcale nie pomaga w cierpieniu. Wczoraj pierwsza noc przespana bez tabletki na sen ale żeby nie było tak różowo co noc mi się śni ![]()
Cześć wszystkim. Wegetacji tydzień 3 niedługo będzie...odchorowuję 4,5 letni związek, miesiac narzeczeństwa. Moja I wielka prawdziwa miłość od której odeszłam, za dużo kłamstw, zdrad...wszystkiego. Pisze, wydzwania..ja nie utrzymuje kontaktu bo to wcale nie pomaga w cierpieniu. Wczoraj pierwsza noc przespana bez tabletki na sen ale żeby nie było tak różowo co noc mi się śni
Witaj niezapowiedziana to juz masz pierwszy sukces zasnęłaś bez tabletki , mnie sie do tej pory nie udaje , ale ja mam inna sytuacje , ja dalej tkwię w związku po zdradzie , juz 1/5 roku minęło a ja nadal nie mogę spać spokojnie , wiesz ciekawa jestem czy zdzira z którą miał romans spi spokojnie ? chociaż takie jak ona to nie maja wyrzutów wiec pewnie spi , dasz rade , bądź z nami i jakoś to przejdziesz będzie coraz lepiej zobaczysz pozdrawiam
Dzień dobry wszystkim ![]()
Misiek ja myślę że nad Tobą zawisła jakaś czarna chmura która wyłącznie za Tobą podąża i dlatego u wszystkich słonecznie a u Ciebie leje i leje...coś musiałeś przeskrobać że Cię pokarało ![]()
Ale przesyłam słoneczko

A wy nie użalać sie tylko ogarnąć się i do dzieła na podbój świata
Szkoda życia na żale i smutki...
dzien doberek. trzymajcie za mnie kciuki.... za godzine mam kolejna formalna hospitacje swojej lekcji - w celu porpawienia poprzedniej. mam nadzieje ze jakos bedzie....
Dzień dobry wszystkim
Misiek ja myślę że nad Tobą zawisła jakaś czarna chmura która wyłącznie za Tobą podąża i dlatego u wszystkich słonecznie a u Ciebie leje i leje...coś musiałeś przeskrobać że Cię pokarało
Ale przesyłam słoneczko
http://emotikona.pl/emotikony/pic/sikanie.gif
A wy nie użalać sie tylko ogarnąć się i do dzieła na podbój świata
http://emotikona.pl/emotikony/pic/0ulan.gifSzkoda życia na żale i smutki...
Oj Kwiatuszku to nie jest słoneczko tylko sikanie ciepłym moczem 
Jak to zobaczyłem to sam się zsikałem i lecę majtki zmienić.
Oj dziewczyny jak zwykle w gorącej wodzie kąpane 
Powodzonka ![]()
Oj tato bo czasami olewka wskazana aby nie zwariować a że ciepłym moczem...bo słoneczko ma być gorące hihi
Powodzonka
Oj tato bo czasami olewka wskazana aby nie zwariować a że ciepłym moczem...bo słoneczko ma być gorące hihi
Wiesz córeczko, że ja żartuję i nie pozwolę aby ktoś był przykry dla moich dzieci.
Ja stary człowiek, stojący nad grobem mam też stare wychowanie i stare zasady.
Dla mnie kobiety to istoty wymagające bezwzględnego szacunku i to nie ważne czy mają 6, 18, 28, 40 etc. lat.
Wiem jaka jest ich rola w życiu i wiem jakie mają po****ne życie.
Niezapowiedziana witamy w naszych skromnych progach. Tutaj możesz się nam wygadać do woli
.
Ja osobiście nie spałem w ogóle przez 4 dni po 4 dniach tablety i dopiero poszło. Tydzień brałem i jakoś potem sam już spałem ale sny przez które się budziłem cały spocony były dość długo.
Dziś już śnię o kimś innym
już prawie w ogóle zapominam o swojej byłej.
Najważniejsze to aby odciąć się od niego. Kontakt tylko rani i pogłębia rany. Nawet to że on pisze do Ciebie. Jednak czytasz jego wypociny i nijak się do nich ustosunkować. Trzymaj się i życzę wytrwałości w tym wszystkim.
Kwiatek chyba tak. Niestety wczoraj cały dzień burze a dziś leje leje i leje ![]()
Strony Poprzednia 1 … 126 127 128 129 130 … 229 Następna
Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź
Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia
Warto przeczytać w tym dziale
Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności
© www.netkobiety.pl 2007-2026