Ha kochane kobitki ja myślałem głową i wylądowałem w czarnej du... dziurze i tyle z tego mam. Tak czytając to dochodzę do wniosków że niektórzy ludzie nie mają za grosz szacunku dla drugiej osoby. Jak chce sobie poruchać to niech idzie do agencji i przy okazji niech złapie coś. Oni serio myślą że jesteście tak cofnięte w rozwoju że kilka sms czy słów i będzie seks na całego?. No nie mam słów. Kurde no psioczę na facetów a sam nim jestem
. Nie no jakoś mnie to bulwersuje bo traktują jak padlinę zaruchać i zostawić. Brzydzę się takimi ludźmi. Ehh idę spać i nie dawajcie się kobitki bo to po prostu nie ma sensu.
Podobne tematy
Ha kochane kobitki ja myślałem głową i wylądowałem w czarnej du... dziurze i tyle z tego mam. Tak czytając to dochodzę do wniosków że niektórzy ludzie nie mają za grosz szacunku dla drugiej osoby. Jak chce sobie poruchać to niech idzie do agencji i przy okazji niech złapie coś. Oni serio myślą że jesteście tak cofnięte w rozwoju że kilka sms czy słów i będzie seks na całego?. No nie mam słów. Kurde no psioczę na facetów a sam nim jestem
. Nie no jakoś mnie to bulwersuje bo traktują jak padlinę zaruchać i zostawić. Brzydzę się takimi ludźmi. Ehh idę spać i nie dawajcie się kobitki bo to po prostu nie ma sensu.
Misiek , rózni sa faceci , nie mozna generalizować , my pewnie trafiłysmy na tą podrzędna opcje..czytaj..dupków. Tym gorzej dla Nas , bo jeszcze potrafili nas omotać na całego..a tak miało byc pieknie i On taki cudowny , a co potem wyszło to wyszło..
Hej
Jestem pierwsza dziś z rana, no nie wierzę
Miałam ciężką noc... Juniorek dał wycisk. Pocieszam się tym, że jest sobota i zabawię sie porządnie na parkiecie..pierwszy raz od wieeeeeelu miesięcy ![]()
Witam Kochani..ja w pracy do wieczora ..pozdrawiam wszystkich ..Jak humorki ???
Hej
Jestem pierwsza dziś z rana, no nie wierzę
Miałam ciężką noc... Juniorek dał wycisk. Pocieszam się tym, że jest sobota i zabawię sie porządnie na parkiecie..pierwszy raz od wieeeeeelu miesięcy
Cześć Angel!
Ja też juz jestem, dajmy im pospać, Hera dziś pracuje, a inni niech pośpia przy tym wekendzie.
Ale wczoraj mieliście temat!- powiem Wam na moim przykładzie. Moj M stworzył sobie układ "idealny"- ja zona od czasu do czasu ze względu na moją pracę- co dwa-trzy miesiace w domu, czyli w tym czasie spał ze mną, a jak wróciłam do pracy a on do swojej tam, miał na co dzień sucz. Ja czasami myślę, nie obrażając mężczyzn z naszego wątku, że faceci myśla inna częścia ciała niż pozostała część populacji.
A tak ogólnie jaką macie pogodę? U mnie pochmurno!
Angel szalej dzisiaj na tym parkiecie za nas wszystkie, baw się dobrze kochana!!!
Miłej soboty dla Wszystkich!
Pozdrawiam
Witajcie chyba najwyszy czas byście poznali moją historie byście mieli pełen obraz mojej osoby może dziś wieczorem postaram się założyć wątek dziś organizujemy urodzinki dla koleżanek Córki więc tym narazie żyje): Pozdrawiam Wszystkich
Hej
Jestem pierwsza dziś z rana, no nie wierzę
Miałam ciężką noc... Juniorek dał wycisk. Pocieszam się tym, że jest sobota i zabawię sie porządnie na parkiecie..pierwszy raz od wieeeeeelu miesięcy
witaj należy Ci się szalonej zabawy ):
Faceci to faceci.... I wszystko jasne. Dzięki, na pewno będę się świetnie bawić. Tata z małym zostanie, a ja muszę wyglądać bosko
Niech patrzy ![]()
Witajcie kochani u mnie tez pochmurno , i w sercu tez , mimo ze wracam za tydzien do domu , ktos od jakiegos czasu proboje mi zepsuc cala radosc tego , od jakiegos czasu od 14 lutego wlasciwie dostaje smsy anonimowe , typu jaka to jestem glupia ze tak daje sie oszukiwac , drugi ze mnie temu anonimowemu nadawcy szkoda jest bo ja haruje a on mnie zdradza i oszukuje itp , co prawda nie mam powodow podejrzewac mojego o to bo mi ich nie daje , zreszta caly czas jest z nim moja corka , cos by zauwazyla ma 21 lat ale co mi te smsy krwi napsuja i czasem sie gubie w co wierzyc czy jemu , czy tym smsom z drugiej strony , zastanawiam sie jesli ten ktos tak nademna sie lituje i pisze czemu nie napisze kim jest powinno mu zalezec na tym zeby karty zostaly odkryte? mam juz czasem dosc bo budze sie rano tu i dostaje smsa od mojego ,a za chwile dostaje np ze nie bylo go na noc w domu ale mnie to wkurza ale zycze wam milej soboty happyangel baw sie dobrze szalej mala bo masz te dziescia lat
Witajcie kochani u mnie tez pochmurno , i w sercu tez , mimo ze wracam za tydzien do domu , ktos od jakiegos czasu proboje mi zepsuc cala radosc tego , od jakiegos czasu od 14 lutego wlasciwie dostaje smsy anonimowe , typu jaka to jestem glupia ze tak daje sie oszukiwac , drugi ze mnie temu anonimowemu nadawcy szkoda jest bo ja haruje a on mnie zdradza i oszukuje itp , co prawda nie mam powodow podejrzewac mojego o to bo mi ich nie daje , zreszta caly czas jest z nim moja corka , cos by zauwazyla ma 21 lat ale co mi te smsy krwi napsuja i czasem sie gubie w co wierzyc czy jemu , czy tym smsom z drugiej strony , zastanawiam sie jesli ten ktos tak nademna sie lituje i pisze czemu nie napisze kim jest powinno mu zalezec na tym zeby karty zostaly odkryte? mam juz czasem dosc bo budze sie rano tu i dostaje smsa od mojego ,a za chwile dostaje np ze nie bylo go na noc w domu ale mnie to wkurza ale zycze wam milej soboty happyangel baw sie dobrze szalej mala bo masz te dziescia lat
Myślisz, że jeśli nie byłoby go na noc w domu, to córka nie zauważyłaby ?? Ludzie bywają okrutni. Też to kiedyś przeszłam. Byłam za granicą, a kiedy wróciłam dostałam wiadomość, że mój facet mnie zdradzał i zrobił dziecko jakiejś lasce. Okazało się to totalną bzurą, ale wtedy to On stanął na wysokości zadania i załatwił sprawę. Do dziś nie wiem od kogo były te smsy...
Basiula 42.Moj przepiekny zwiazek z cudowna dziewczyna trwajacy 6 lat padl jak sie okazalo po czasie przez czyjas zlosliwosc i pomowienia skierowane na moja osobe,bezpodstawne.Wiec radze Ci z bardzo duzym rozsadkiem potraktuj te sms-y.Moja eks byla tak ambitna ze nie poruszyla tematu zdrady tylko zaczela robic cyrki.Wrocisz do domu spokojnie wyjasnisz temat.Zmien karte,wyslij wiadomosc do tych z ktorymi utrzymujesz kontakty o zmianie nr do czasu powrotu do kraju,nie truj sie tym na wyjezdzie.
basiula42 napisał/a:Witajcie kochani u mnie tez pochmurno , i w sercu tez , mimo ze wracam za tydzien do domu , ktos od jakiegos czasu proboje mi zepsuc cala radosc tego , od jakiegos czasu od 14 lutego wlasciwie dostaje smsy anonimowe , typu jaka to jestem glupia ze tak daje sie oszukiwac , drugi ze mnie temu anonimowemu nadawcy szkoda jest bo ja haruje a on mnie zdradza i oszukuje itp , co prawda nie mam powodow podejrzewac mojego o to bo mi ich nie daje , zreszta caly czas jest z nim moja corka , cos by zauwazyla ma 21 lat ale co mi te smsy krwi napsuja i czasem sie gubie w co wierzyc czy jemu , czy tym smsom z drugiej strony , zastanawiam sie jesli ten ktos tak nademna sie lituje i pisze czemu nie napisze kim jest powinno mu zalezec na tym zeby karty zostaly odkryte? mam juz czasem dosc bo budze sie rano tu i dostaje smsa od mojego ,a za chwile dostaje np ze nie bylo go na noc w domu ale mnie to wkurza ale zycze wam milej soboty happyangel baw sie dobrze szalej mala bo masz te dziescia lat
Myślisz, że jeśli nie byłoby go na noc w domu, to córka nie zauważyłaby ?? Ludzie bywają okrutni. Też to kiedyś przeszłam. Byłam za granicą, a kiedy wróciłam dostałam wiadomość, że mój facet mnie zdradzał i zrobił dziecko jakiejś lasce. Okazało się to totalną bzurą, ale wtedy to On stanął na wysokości zadania i załatwił sprawę. Do dziś nie wiem od kogo były te smsy...
wiesz happyangel ja nie wierze tym bzdurom , bo tez mam swiadomosc ze to moze ze zlosci ktos pisze , masz racje ludzie sa okrutni , ale mowie mozna komus w glowie namieszac jeszcze jak jestes tak daleko to wiesz ze tesknota i mysli zrobia swoje a jeszce takie smsy ? to juz sama mozesz wiedziec jak sie czlowiek moze czuc , dzieki kochana za post bo chyba mi potrzeba troche pocieszenia dzis pozdrawiam
dzisiaj moje serce chce wyjść z ciała...
ale to wszystko jest popieprzone:(:((:(:
Nie ma za co. Do powrotu mało Ci zostało. Doskonale wiem, co czujesz. Ja to jestem choleryk straszny i pewnie zrobiłabym awanturę, ale nie radzę
Lepiej spokojnie z mężem pogadaj, a wtedy na pewno wyczujesz czy wszystko jest ok.
Impreza odwołana, płaczę dziś do wiaderka wieczorem ![]()
happyangel,pech czasem jest niezatapialnym przesladowca.Nie wydurniaj sie z tym ciaglym ryczeniem,mniejsza o panele ale sie dziewczyno odwodnisz.Bedzie jeszcze wiele imprez,mysle aby Was wszystkich zaprosic latem na grila,tance u mnie sa szalone do bialego rana.U mnie pada ale mam plan pobiec dzis na 30 pare km,wypluc pluca,wracam do formy.Tez pomysl aby wrocic do formy z przed lat.
happyangel,pech czasem jest niezatapialnym przesladowca.Nie wydurniaj sie z tym ciaglym ryczeniem,mniejsza o panele ale sie dziewczyno odwodnisz.Bedzie jeszcze wiele imprez,mysle aby Was wszystkich zaprosic latem na grila,tance u mnie sa szalone do bialego rana.U mnie pada ale mam plan pobiec dzis na 30 pare km,wypluc pluca,wracam do formy.Tez pomysl aby wrocic do formy z przed lat.
kobiety chyba mają to do siebie że każdy smutek wylewają łzami do wiader,
ale dobrym lekarstwem jest właśnie wysiłek fizyczny, więc chyba też wieczorkiem pójdę pobiegać,
Tak,bieganie to super odskocznia,tak mi kiedys pewna dziewczyna z neta poradzila,biegalem latami dla kondycji,wrocilem do tego,bardzo tez wiele zaczalem trenowac,forma wraca,zakwasy odpadly,mam cel,rok czasu i bede w kapitalnej formie,jak pare lat temu.Trzeba miec jakies hobby aby nie zwariowac.
nie tylko kobiety też mi się zdarzyło ;-) ale to pomaga o ile nie trwa za długo ! przychodzi taki moment że łzom trzeba powiedzieć dość ! ogarnąć się i zdać sobie sprawę że nasze Byłe połówki nie są tego warte ;-) bo czy one ryczą za nami ?
Dzien Dobry wszystkim,
Nie wiem czy to jakis ''mily'' dodatek w powietrzu bo ja tez rycze;), trzeci dzien juz, a bylo juz tak pieknie....
No coz niebo w tym samym nastroju co ja.
emigranko.Tez sie odwodnisz,co zmienisz ryczeniem,parasolka na spacer,do ludzi,a nie potoki do wiadra.Trzym sie,nie badz mazgaj.Pozdrawiam.
nie tylko kobiety też mi się zdarzyło ;-) ale to pomaga o ile nie trwa za długo ! przychodzi taki moment że łzom trzeba powiedzieć dość ! ogarnąć się i zdać sobie sprawę że nasze Byłe połówki nie są tego warte ;-) bo czy one ryczą za nami ?
wiem że nie tylko kobietki, lepiej będzie brzmiało, łzy lecą tym którzy mają serca....
u mnie było już tak pięknie, że znowu chodzę cała trzęsąca się, a łzy same lecą...
mam tego dość, ale to jest silniejsze ode mnie,
potrzebuje ramienia żeby się wypłakać,
przyjdzie siostra to pewnie jej polamentuje i wtedy jest lepiej, na szczęście ona wie na co ma się przygotować:D
emigranko.Tez sie odwodnisz,co zmienisz ryczeniem,parasolka na spacer,do ludzi,a nie potoki do wiadra.Trzym sie,nie badz mazgaj.Pozdrawiam.
Dziekuje Mayk,
Wlasnie mysle o rowerze, a co tam niech mokne, a przy okazji zakupy, placz, czy nie jesc trzeba;)
Szkoda ze kucharka ze mnie kiepska, bo bym pomyslala o zupie szczawiowej z jajakami(rozbitymi) ![]()
Cieplutkie pozdrowienia dla wszystkich placzacych, i tych co nie placza;)
emigrantko szczawiowa przepadla z kretesem,jak wiele rzeczy waznych w Naszym zyciu,coz takie ono jest niestety.Popatrz w przyszlosc,ile Cie jeszcze fajnego spotkac,gruba krecha i do przodu marsz.Uwazaj na tym rowerku,slisko moze byc.
emigrantko szczawiowa przepadla z kretesem,jak wiele rzeczy waznych w Naszym zyciu,coz takie ono jest niestety.Popatrz w przyszlosc,ile Cie jeszcze fajnego spotkac,gruba krecha i do przodu marsz.Uwazaj na tym rowerku,slisko moze byc.
Szkoda tylko tej szczawiowki;)
taka mnie mysl naszla, wierzycie we wszelkiego rodzaju horoskopy, przepowiednie czy wrozenie wrozek?
Pytam, bo moja zona byla swego czasu u wrozki (takiej co podobno sie nie myli, hehe) i jak od niej wrocila to powiedzial mi ze niestety, ale bede sie musial z nia "meczyc" do kocna zycia hehehe. W obecnej sytuacji poddaje w watpliwosc wiarygodnosc tej wrozby hehe.
taka mnie mysl naszla, wierzycie we wszelkiego rodzaju horoskopy, przepowiednie czy wrozenie wrozek?
Pytam, bo moja zona byla swego czasu u wrozki (takiej co podobno sie nie myli, hehe) i jak od niej wrocila to powiedzial mi ze niestety, ale bede sie musial z nia "meczyc" do kocna zycia hehehe. W obecnej sytuacji poddaje w watpliwosc wiarygodnosc tej wrozby hehe.
hehe
szczerze mówiąc tylko dobre myśli przyswajam jak zaglądnę do horoskopu:)
u wróżki nie byłam i nie będę:)
woytek napisał/a:taka mnie mysl naszla, wierzycie we wszelkiego rodzaju horoskopy, przepowiednie czy wrozenie wrozek?
Pytam, bo moja zona byla swego czasu u wrozki (takiej co podobno sie nie myli, hehe) i jak od niej wrocila to powiedzial mi ze niestety, ale bede sie musial z nia "meczyc" do kocna zycia hehehe. W obecnej sytuacji poddaje w watpliwosc wiarygodnosc tej wrozby hehe.hehe
szczerze mówiąc tylko dobre myśli przyswajam jak zaglądnę do horoskopu:)
u wróżki nie byłam i nie będę:)
Ja tez u wrozki nie bylam i nie wierze w te gusla i przepowiednie i horoskopy sciema jak nic wyciaganie kasy od naiwnych
743 2013-03-09 14:20:36 Ostatnio edytowany przez hera.1 (2013-03-09 14:21:50)
Jestem w pracy ,ale wielka Siostra Was obserwuje ..zaraz po tyłkach wystrzelam ..ojjj dziewczyny do porzadków , zmiany imagu , pomyscie o jakimś Ciachu , które może odłogiem leży koło Was a wciąż płaczecie jak te greckie płaczki,,, proszę o jakis zajeb...przepis na ciasto...Mnie tez od wczoraj wciaż nawiedza On w myślach ,ale daje radę,,,
Dziewczynki i chłopcy kochani!
Co z Wami ?
Koniec szlochów głowy do góry, pierś do przodu, koniec z wiadrami łez.
Zycie przed nami!
Mam coś dla Was na rozweselenie, właśnie dostałam to od przyjaciela mojej starszej córki:
http://www.youtube.com/watch?v=E_1KsgniWqc,
http://www.youtube.com/watch?v=xh4cSxkjSNE.
http://www.youtube.com/watch?v=hE05_ScAPXU&list=FLSSzQfFiTPXa3grwMQqCrKQ&feature=mh_lolz.
Pozdrawiam
Faceci to faceci.... I wszystko jasne. Dzięki, na pewno będę się świetnie bawić. Tata z małym zostanie, a ja muszę wyglądać bosko
Niech patrzy
A co bedzie tam z Tobą ? ??
Faceci to faceci.... I wszystko jasne. Dzięki, na pewno będę się świetnie bawić. Tata z małym zostanie, a ja muszę wyglądać bosko
Niech patrzy
A co bedzie tam z Tobą ? ??
Wielka Siostro.Mam wielka ochote na sernik,taki z rodzynkami,przepisu i jajek Ci nie podrzuce,ale adres podam swoj.A do reszty ryczacych do wiader(to bylo moje chyba,wraz z panelami),to proponuje Wam nastepujaca sentencje do powtarzania systematycznego"a mam to w d. na 8cm",pomaga,przekonajcie sie sami.
Wielka Siostro.Mam wielka ochote na sernik,taki z rodzynkami,przepisu i jajek Ci nie podrzuce,ale adres podam swoj.A do reszty ryczacych do wiader(to bylo moje chyba,wraz z panelami),to proponuje Wam nastepujaca sentencje do powtarzania systematycznego"a mam to w d. na 8cm",pomaga,przekonajcie sie sami.
Mayk w żadnym wypadku nie podrzucaj jajek..Matko..co ja zrobię z nimi haha...same jajka mnie nie urządzają..A sernik jak zrobisz to forum party przywiozę osobiście...
Witam wszystkich i zycze milego dzionka:-)
Basiula moja historie masz tutaj http://www.netkobiety.pl/t34839.html
Sernika to nie zrobie,zreszta boje sie co moglo by mi sie przytrafic w kontakcie z piekarnikiem.Mogla byc to masakra,moglbym stracic ta nendzna reszte obracajac brytwanke,rece juz wczesniej mialbym poparzone napewno.
751 2013-03-09 15:41:29 Ostatnio edytowany przez hera.1 (2013-03-09 15:43:52)
Sernika to nie zrobie,zreszta boje sie co moglo by mi sie przytrafic w kontakcie z piekarnikiem.Mogla byc to masakra,moglbym stracic ta nendzna reszte obracajac brytwanke,rece juz wczesniej mialbym poparzone napewno.
Sernika sie nie obraca Mayk.. Ps.. czy tej historii już koniec ??
Tamtej koniec,prawie.Widzisz sama nie znam sie na pieczeniu,z zupami tez nie zabardzo sobie radze,facetem tez prawie nie jestem,ide poszukac 2 wiadra.
Tamtej koniec,prawie.Widzisz sama nie znam sie na pieczeniu,z zupami tez nie zabardzo sobie radze,facetem tez prawie nie jestem,ide poszukac 2 wiadra.
jedno dla mnie...chwila chwila jak facetem nie jesteś ?? no tak sprawa jajek hahah
mayk222 napisał/a:Tamtej koniec,prawie.Widzisz sama nie znam sie na pieczeniu,z zupami tez nie zabardzo sobie radze,facetem tez prawie nie jestem,ide poszukac 2 wiadra.
jedno dla mnie...chwila chwila jak facetem nie jesteś ?? no tak sprawa jajek hahah
hehe
teraz tylko studni potrzebujemy:)
ja piec nie lubię, ale za to gotować:)) mniam:P
chyba się w maju spakuje i wyjadę poza granice miasta, państwa....przeżyć coś nowego:)
mwa 25,studnia mala,stanmy w morzu,zatopimy lady.Umiesz plywac?
mwa 25,studnia mala,stanmy w morzu,zatopimy lady.Umiesz plywac?
może i faktycznie za mała byłaby:D
jak się by uzbierała nasza gromadka cała:D
umiem umiem pływać:)
Nie da sie nic zatopić, chyba siebie utopić, jak to leciała jakaś piosenka..Ocean wspomnień...
Moze raczej morze marzen i wspomnien
ja nie chce wspominać, wolę marzyć....
wrr chyba ktoś cebule obiera:DD:
Jesteśmy psychicznymi masochistami.....
Jesteśmy psychicznymi masochistami.....
niestety to prawda:(
No cuz dowiedzialem sie ze woznica nie bede w cyganskim taborze,braklo chetnych na Kielce,sernika tez nie bedzie,hera w robocie nie jest mna zainteresowana-bo nie jestem facetem niestety po szczawiowej,lece po kolejne wiadra,
Łukasz, Opole, 20 lat, 1 dzień od rozstania po związku trwającym 2,5 roku;) Zostawiony bo ukochana nie była pewna czy mnie kocha...
zdradzona, porzucona, samotna już prawie rok ale lepiej wcale nie jest a mówią czas leczy rany dochodzę do wniosku że to jedna wielka bujda, łącze sie więc z Wami, w bólu samotności, beznadziei trwam!
zdradzona, porzucona, samotna już prawie rok ale lepiej wcale nie jest a mówią czas leczy rany dochodzę do wniosku że to jedna wielka bujda, łącze sie więc z Wami, w bólu samotności, beznadziei trwam!
Zgadzam sie z Toba,u mnie minelo 17 miesiecy i tez nie jest lepiej.Niestety nic na to nie poradzimy i musimy sie z tym pogodzic i zyc dalej.
tylko jak?
Nie straszcie mnie nawet, że po tak długim czasie nic się nie poprawiło...ja jestem po rozstaniu pół roku i nie jest lepiej, może trochę ale mam nadzieje, że to nie będzie trwało wiecznie...
martaatam napisał/a:zdradzona, porzucona, samotna już prawie rok ale lepiej wcale nie jest a mówią czas leczy rany dochodzę do wniosku że to jedna wielka bujda, łącze sie więc z Wami, w bólu samotności, beznadziei trwam!
Zgadzam sie z Toba,u mnie minelo 17 miesiecy i tez nie jest lepiej.Niestety nic na to nie poradzimy i musimy sie z tym pogodzic i zyc dalej.
to raczej dobrze mi nie zwiastuje:(
to chyba zacznę walczyć o to co było...
nawet na chwilę....
jak ktoś będzie szedł po wiadro to dodatkowe dla mnie!
"Trudno czekać na coś co wiesz, że może nigdy nie nastąpić. Ale jeszcze trudniej zrezygnować, gdy wiesz, że to wszystko czego pragniesz."
to mnie obrazuje..
To że nam jest lepiej po czasie nie znaczy że nie mamy chwili słabości. Boli i to mocno gdy z dnia nadzień stajemy się samotni i musimy walczyć. Niestety lekko nie ma. Ja na dzień dzisiejszy jak myślę o mojej byłej po prostu się wkurzam że zrobiła to co zrobiła a ja to czego nie zrobiłem. Kto wie jaki los nas czeka w przyszłości. Ja po prostu zająłem się sobą i rzeczami które odkładałem na później albo zacząć robić coś nowego
. Jeśli zajmiecie się czymś w jakimś stopniu wam to pomoże.
mwa25
Ja zrezygnowałam i chcę iść do przodu.
Do płaczących do wiader. U mnie minął właśnie rok. Kiedyś też wiadro było na porządku dziennym potrzebne, z czasem te naczynia były coraz mniejsze i rzadziej potrzebne. Teraz to już naparstek na miesiąc wystarczy. Tak więc czas jest jedynym lekarstwem, lektura forum też wskazana, daje kopa na otrzeźwienie ![]()
"Trudno czekać na coś co wiesz, że może nigdy nie nastąpić. Ale jeszcze trudniej zrezygnować, gdy wiesz, że to wszystko czego pragniesz."
to mnie obrazuje..
niestety:( jakże to prawdziwe:(
Hej! Karolina. Jeszcze się nie rozstalam, ale czekam na to jak na gilotyne. Związek burzliwy, on mnie nie kocha się nie chce zostawić. Raz jest, potem go nie ma. A ja tracę godziny na łzy.
Wysłałam maila, który zaprasza do rozmowy i pracy nad sobą i związkiem. Odpowiedź przewiduję. Oczywiście mam cichą nadzieję na cud. Płonną. I juz czuję jak cały świat mi się wali, bo on tu faktycznie jest całym moim światem.
By faktycznie odejść i nie wrócić będę potrzebowała mnóstwo siły.
775 2013-03-09 21:03:33 Ostatnio edytowany przez hera.1 (2013-03-09 21:04:03)
Witam wszystkich moi Drodzy i tych starych i nasze swiezynki...ja Wam te wiaderka wywalę , a dostawce wiader Mayka opitolę..Ja Go nie chcę czytaliscie to ?? sernik mu upiec chcę , a On zżarł zupę szczawiowa i tabor cygański nie dogonił..Jezu co ja gadam , co ja gadam ?? chyba praca mi szkodzi..poczekajcie ogarnę się//A wy tam nie miauczcie na żałosna nute tylko dawajcie pogadamy...no dobra rzucam temat... opiszcie tych swoich eks..co bylo w nich ,że tak zakochaliście się ??
To że nam jest lepiej po czasie nie znaczy że nie mamy chwili słabości. Boli i to mocno gdy z dnia nadzień stajemy się samotni i musimy walczyć. Niestety lekko nie ma. Ja na dzień dzisiejszy jak myślę o mojej byłej po prostu się wkurzam że zrobiła to co zrobiła a ja to czego nie zrobiłem. Kto wie jaki los nas czeka w przyszłości. Ja po prostu zająłem się sobą i rzeczami które odkładałem na później albo zacząć robić coś nowego
. Jeśli zajmiecie się czymś w jakimś stopniu wam to pomoże.
Czasami niemyslenie o bylej jest niemozliwe i tak jest w moim przypadku.10 lat malzenstwa dwoje dzieci o tym nie jest latwo zapomniec.Tym bardziej ze ja musze utrzymywac kontakt z byla bo mamy dzieci,gdy po nie jade lub je odwoze to widze swoja ex,gdy chce je wziazc do siebie lub je odwiezc to musze niestety zadzwonic i Ja o tym poinformowac.Niestety to nie pomaga w zaleczeniu ran.Rowniez gdy dzieci sa ze mna to przypominaja mi sie chwile ktore spedzalismy wspolnie.
Piszesz o przyszlosci ale niektorzy jej przed soba nie widza.
Ja wiem ze kochalem swoja ex za bardzo i nie bede ukrywal ze wciaz Ja kocham.Nie potrafie Jej znienawidzic a po tym wszystkim co mi zrobila to mam do tego podstawy ale niestety nie potrafie.
misiek666 napisał/a:To że nam jest lepiej po czasie nie znaczy że nie mamy chwili słabości. Boli i to mocno gdy z dnia nadzień stajemy się samotni i musimy walczyć. Niestety lekko nie ma. Ja na dzień dzisiejszy jak myślę o mojej byłej po prostu się wkurzam że zrobiła to co zrobiła a ja to czego nie zrobiłem. Kto wie jaki los nas czeka w przyszłości. Ja po prostu zająłem się sobą i rzeczami które odkładałem na później albo zacząć robić coś nowego
. Jeśli zajmiecie się czymś w jakimś stopniu wam to pomoże.
Czasami niemyslenie o bylej jest niemozliwe i tak jest w moim przypadku.10 lat malzenstwa dwoje dzieci o tym nie jest latwo zapomniec.Tym bardziej ze ja musze utrzymywac kontakt z byla bo mamy dzieci,gdy po nie jade lub je odwoze to widze swoja ex,gdy chce je wziazc do siebie lub je odwiezc to musze niestety zadzwonic i Ja o tym poinformowac.Niestety to nie pomaga w zaleczeniu ran.Rowniez gdy dzieci sa ze mna to przypominaja mi sie chwile ktore spedzalismy wspolnie.
Piszesz o przyszlosci ale niektorzy jej przed soba nie widza.
Ja wiem ze kochalem swoja ex za bardzo i nie bede ukrywal ze wciaz Ja kocham.Nie potrafie Jej znienawidzic a po tym wszystkim co mi zrobila to mam do tego podstawy ale niestety nie potrafie.
dokładnie, w pełni się zgadzam bo czuje to samo choć ja ze strony porzuconej kobiety
zagubiony12345 napisał/a:misiek666 napisał/a:To że nam jest lepiej po czasie nie znaczy że nie mamy chwili słabości. Boli i to mocno gdy z dnia nadzień stajemy się samotni i musimy walczyć. Niestety lekko nie ma. Ja na dzień dzisiejszy jak myślę o mojej byłej po prostu się wkurzam że zrobiła to co zrobiła a ja to czego nie zrobiłem. Kto wie jaki los nas czeka w przyszłości. Ja po prostu zająłem się sobą i rzeczami które odkładałem na później albo zacząć robić coś nowego
. Jeśli zajmiecie się czymś w jakimś stopniu wam to pomoże.
Czasami niemyslenie o bylej jest niemozliwe i tak jest w moim przypadku.10 lat malzenstwa dwoje dzieci o tym nie jest latwo zapomniec.Tym bardziej ze ja musze utrzymywac kontakt z byla bo mamy dzieci,gdy po nie jade lub je odwoze to widze swoja ex,gdy chce je wziazc do siebie lub je odwiezc to musze niestety zadzwonic i Ja o tym poinformowac.Niestety to nie pomaga w zaleczeniu ran.Rowniez gdy dzieci sa ze mna to przypominaja mi sie chwile ktore spedzalismy wspolnie.
Piszesz o przyszlosci ale niektorzy jej przed soba nie widza.
Ja wiem ze kochalem swoja ex za bardzo i nie bede ukrywal ze wciaz Ja kocham.Nie potrafie Jej znienawidzic a po tym wszystkim co mi zrobila to mam do tego podstawy ale niestety nie potrafie.dokładnie, w pełni się zgadzam bo czuje to samo choć ja ze strony porzuconej kobiety
Wszyscy czujemy pewnie podobnie , a do tego u mnie dochodzi poczucie winy ,że to ja spiepszyłam, Jego usprawiedliwiam...koszmar..a przychodza dni ,że jestem wsciekła,że On mnie olal , nie walczył i chetnie wyzwałabym Go od najgorszych ,zraniła ,żeby wiedział jak to jest...
Witam wszystkich moi Drodzy i tych starych i nasze swiezynki...ja Wam te wiaderka wywalę , a dostawce wiader Mayka opitolę..Ja Go nie chcę czytaliscie to ?? sernik mu upiec chcę , a On zżarł zupę szczawiowa i tabor cygański nie dogonił..Jezu co ja gadam , co ja gadam ?? chyba praca mi szkodzi..poczekajcie ogarnę się//A wy tam nie miauczcie na żałosna nute tylko dawajcie pogadamy...no dobra rzucam temat... opiszcie tych swoich eks..co bylo w nich ,że tak zakochaliście się ??
był po prostu dobrym pozytywnym człowiekiem, no drugiej osoby takiej nie znam, no pierwsze 3-4 - lata, uważam że można byłoby mi pozazdrościć...no dosłownie cudowny facet...a później się zaczęło....:)
póki co złego słowa na niego nie powiem, co było,
dopiero co złe zaczęło się od roku 2012 to po prostu koszmar..coraz większa zniewaga...no cóż:(
hera.1 napisał/a:Witam wszystkich moi Drodzy i tych starych i nasze swiezynki...ja Wam te wiaderka wywalę , a dostawce wiader Mayka opitolę..Ja Go nie chcę czytaliscie to ?? sernik mu upiec chcę , a On zżarł zupę szczawiowa i tabor cygański nie dogonił..Jezu co ja gadam , co ja gadam ?? chyba praca mi szkodzi..poczekajcie ogarnę się//A wy tam nie miauczcie na żałosna nute tylko dawajcie pogadamy...no dobra rzucam temat... opiszcie tych swoich eks..co bylo w nich ,że tak zakochaliście się ??
był po prostu dobrym pozytywnym człowiekiem, no drugiej osoby takiej nie znam, no pierwsze 3-4 - lata, uważam że można byłoby mi pozazdrościć...no dosłownie cudowny facet...a później się zaczęło....:)
póki co złego słowa na niego nie powiem, co było,
dopiero co złe zaczęło się od roku 2012 to po prostu koszmar..coraz większa zniewaga...no cóż:(
MWA a co Cie najbardziej ujmowalo w Nim ?