netkobietyWszystkie działy
Rozstanie, flirt, zdrada, rozwód

Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

14 839 odpowiedzi787 010 wyświetleńzałożony przez hera.1, 24.02.2013

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

Strony Poprzednia 1 … 116 117 118 119 120 … 229 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 7 606 do 7 670 z 14 840 ]

7 606

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia
Lexpar napisał/a:

Calienda to Ty byłaś 7 lat w związku i nie kochałaś http://emotikona.pl/emotikony/pic/zdziwko.gif

Nie teraz widzę,że to nie była żadna miłość, tylko na początku zauroczenie, potem przyzwyczajenie, potem strach przed samotnością, a potem masa przykrości i rękoczynów.
I nie wstydzę się tego pisać, bo to dało mi powód by tak myśleć,że miłość NIE ISTNIEJE!

7 607

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

W takim razie jeszcze nie trafiłaś na tego jedynego.
A miłość istnieje. Wiem to po sobie Obrazek dodany przez użytkowniczkę

7 608

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

Tu w większości chyba nikt nie trafił na tego jedynego czy jedyną prócz Ciebie Lexpar.
Ja też byłem 7 lat w związku a dziś wiem że byłem zakochany ale ona niekoniecznie tak samo długo jak ja. Dziś uświadomiłem sobie pewne sytuację które miały miejsce w moim porytym życiu. Doszedłem do wniosku że w pewnym momencie kochałem za dwóch a tak się nie da. Smutne to ale prawdziwe. Bo jeśli mówisz "kocham cię" a ktoś ci odpowiada po chwili "nooooo też cię kocham" mówi wszystko (pierwsza lepsza sytuacja).

Kiedysbylam. Miłość będzie inna bo na pierwszy rzut osobiście nie będę chciał popełniać starych błędów, być lepszym, czy nawet sama myśl o tym że nie chcesz porównywać nowej miłości do starej.
Z resztą każdą następną osobę pokochamy za podobne gesty czy charakter lub może będzie to odwrotność byłego partnera więc już mówimy o innej miłości bo jesteśmy z kimś innym. Ty wymieniłaś standardowe podejście do miłości gdzie zgadzam się wszędzie jest takie samo jeśli kochamy a raczej powinno być.

Osobiście kochałem lecz nie dostałem tego samego w zamian. Pragnę pokochać kogoś i być z nim szczęśliwym tylko kwestia tego czy wieżę w miłość. Ja wieżę nadal chodź dostałem po dupie i mam trudności z tym. Lecz kiedy nadejdzie ta następna ?

Halo Amorku gdzie ty tam latasz zawitaj do mnie.

7 609

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

Guten Tag meine liebe Familie, bitte Kaffee

7 610

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

Milosc? a cóz to takiego ? chyba jak calienda jestem ulomna, bo nie wierze w nia a moj partner uwaza ze mozna kochac dwie kobiety jednoczesnie, i to tez prawdziwie hahahaha albo ja nie rozumiem albo on jest glupi

7 611

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

Idzie kochać dwie kobiety naraz smile matkę i siostrę hi hi. A tak serio hmm niezłe podejście ma ten "twój" Basiula. Basiula Ty nie byłaś nigdy zakochana czy byłaś a teraz już w to nie wierzysz bo nikt jej nie odwzajemnił ?

7 612

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia
misiek666 napisał/a:

Idzie kochać dwie kobiety naraz smile matkę i siostrę hi hi. A tak serio hmm niezłe podejście ma ten "twój" Basiula. Basiula Ty nie byłaś nigdy zakochana czy byłaś a teraz już w to nie wierzysz bo nikt jej nie odwzajemnił ?

TRAFNE stwierdzenie byłam zakochana nawet jestem ale nie wierze w to ze mnie mógłby ktoś kochać tak jak ja kocham czyli nie odwzajemnił nikt do tej pory mojej miłości , bo jeśli miałabym wierzyć ze mnie mój partner mnie kocha to czemu zdradził? nie zdradza się wszak osoby którą się kocha nieprawdaż ?

7 613

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

Prawda Basiula. Widocznie twój wierzy w poligamie. Najwyraźniej źle lokujemy tą nasza miłość po drugie też chyba oni muszą mieć dla niej jakieś poświęcenie bo zauważyłem że ludzie wolą się poddać niż walczyć o nią dalej. Daleko nie muszę patrzeć własny związek jak i siostry. Tylko pytanie czy kochali nas czy nie robili w ch*** o to jest pytanie.

7 614

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

" Miłość jest dziką siłą. Kiedy próbujemy ją okiełznać, pożera nas. Kiedy próbujemy ją uwięzić, czyni z nas niewolników. Kiedy próbujemy ją zrozumieć, miesza nam w głowach. "

W naszych nowoczesnych czasach, łatwiej odejść niż podjąć próbę naprawy. Na topie jest współżycie z wieloma partnerami, trendy jest bycie zdradzonym/porzuconym. Nie ma szacunku do instytucji małżeństwa/związku/rodzicielstwa. Obietnice są nagminie łamane, a dawanie "słowa" to lepsze bajki niż pisze Tuwim. Dawniej, gdy mężczyzna związał się z kobietą potafił zachować się honorowo, zaręczyny były coś warte, mniej było dzieci z rozbitych rodzin. Brało się  odpowiedzialność za swoje czyny. Teraz narzeczonych można mieć 20 i cóż to za wstyd wystawić w dn. ślubu ? albo zostawić w ciąży bo się kolejną dorwało ?

7 615 Ostatnio edytowany przez hera.1 (2013-05-16 15:33:19)

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

Ja tez w taka miłość lukrowana , przedstawianą w filmach , literaturze nie wierze !! To tylko feromony , potem przyzwyczajenie itd.. i w końcu end..chociaż gdy­by tak usu­nac z te­go pot­ra­lu wszys­tkie mys­li i cy­taty o miłości ile by zos­ta­lo pozostalych?
A gdy­by tak usu­nac z zy­cia mi­losc ile by zos­tało ,, życia'' w życiu?

7 616

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia
hera.1 napisał/a:

Ja tez w taka miłość lukrowana , przedstawianą w filmach , literaturze nie wierze !! To tylko feromony , potem przyzwyczajenie itd.. i w końcu end..chociaż gdy­by tak usu­nac z te­go pot­ra­lu wszys­tkie mys­li i cy­taty o miłości ile by zos­ta­lo pozostalych?
A gdy­by tak usu­nac z zy­cia mi­losc ile by zos­tało ,, życia'' w życiu?

No wlasnie hera coz by bylo gdyby ?Choćbym mówił językami ludzi i aniołów, a miłości bym nie miał, pozostałbym miedzią, co dźwięczy, lub hałaśliwym cymbałem. 2 Choćbym posiadł dar prorokowania i pojął wszystkie tajemnice, myślą ogarnął całą wiedzę i dysponował pełnią wiary, tak że przenosiłbym góry, a miłości bym nie miał ? byłbym niczym. 3 I choćbym część po części rozdał swą całą własność, i swoje ciało wydał w sposób budzący uznanie,[a] lecz miłości bym nie miał ? nic bym nie osiągnął.

7 617

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia
hera.1 napisał/a:

Ja tez w taka miłość lukrowana , przedstawianą w filmach , literaturze nie wierze !! To tylko feromony , potem przyzwyczajenie itd.. i w końcu end..chociaż gdy­by tak usu­nac z te­go pot­ra­lu wszys­tkie mys­li i cy­taty o miłości ile by zos­ta­lo pozostalych?
A gdy­by tak usu­nac z zy­cia mi­losc ile by zos­tało ,, życia'' w życiu?

Zgadzam się w 100 % !!!!

7 618 Ostatnio edytowany przez kiedysbylam (2013-05-16 15:45:10)

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

Calienda to wierzysz w ta milosc czy nie ?:) bo juz sie pogubilam smile piszesz ze nie, a potem potwierdzasz ze bez milosci to wiele zycia w zyciu by nie bylo . chyba ze czegos nie kumam smile

7 619

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia
kiedysbylam napisał/a:

Calienda to wierzysz w ta milosc czy nie ?:) bo juz sie pogubilam smile piszesz ze nie, a potem potwierdzasz ze bez milosci to wiele zycia w zyciu by nie bylo . chyba ze czegos nie kumam smile

Poparłam Herę, która, podobnie jak ja nie wierzy w lukrowaną miłość i która dostrzega przyzwyczajenie i te feromony, które u mnie były substytutami miłości.

Nie wierzę i nie uwierzę i tu nawet żadna terapia wstrząsowa nie pomoże, bo żeby pokochać trzeba chociaż w małym stopniu poznać to uczucie. Co ja mogę zaoferować od siebie, skoro nic takiego nie poczułam?
I abstrahując już od tych motyli czy jak Wy to tam zwiecie, miłość to uczucie bezinteresowne podobno tak, miłość uczciwa jest, cierpliwa, nie unosi się pychą, nie szuka poklasku, nie pamięta złego....tak to chyba leciało tak? Więc skoro ona taka wspaniała cudowna, to czemu tutaj teraz wszyscy jesteśmy? Co wypaliło się? Takie podobno piękne, mocne uczucie. Żart!

7 620

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia
calienda napisał/a:
kiedysbylam napisał/a:

Calienda to wierzysz w ta milosc czy nie ?:) bo juz sie pogubilam smile piszesz ze nie, a potem potwierdzasz ze bez milosci to wiele zycia w zyciu by nie bylo . chyba ze czegos nie kumam smile

Poparłam Herę, która, podobnie jak ja nie wierzy w lukrowaną miłość i która dostrzega przyzwyczajenie i te feromony, które u mnie były substytutami miłości.

Nie wierzę i nie uwierzę i tu nawet żadna terapia wstrząsowa nie pomoże, bo żeby pokochać trzeba chociaż w małym stopniu poznać to uczucie. Co ja mogę zaoferować od siebie, skoro nic takiego nie poczułam?
I abstrahując już od tych motyli czy jak Wy to tam zwiecie, miłość to uczucie bezinteresowne podobno tak, miłość uczciwa jest, cierpliwa, nie unosi się pychą, nie szuka poklasku, nie pamięta złego....tak to chyba leciało tak? Więc skoro ona taka wspaniała cudowna, to czemu tutaj teraz wszyscy jesteśmy? Co wypaliło się? Takie podobno piękne, mocne uczucie. Żart!

Bo pewnie Ktos rzeknie ,ze Ty kochałas ,ale On nie kochał.. Moze i tak jest ,że lokujemy uczucia w nie tym obiekcie co trzeba ..ale trudno sterowac strzała Amora zawsze pada tam gdzie jej sie najmniej spodziewamy.. A nawet jak poczatki związku są piekne, pełne nadziei i miłośći to dlaczego sie pierd... jak jest ta miłość ??

7 621

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

a ja długo byłam sama... za długo...
w sumie całe życie byłam sama i dobrze mi z tym było... nie musiałam się nikomu tłumaczyć, przeżywać miłosne rozczarowania itd.
patrząc na problemy koleżanek z chłopakami to cieszyłam się że jestem sama... że nie mam takich problemów...
aż tu nagle miłość z jasnego nieba, szkoda że nieodwzajemniona... ja jak głupia się zaangażowałam, a on tylko się bawił moimi uczuciami...
i teraz mam doła ale nie ma co się przejmować dup*ami smile

7 622

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

ja dalej zostane przy swoim. ja uwazam ze kochalam prawdziwie i dlatego, niezaleznie od uzuc jakie do niego teraz zywie, kocham go dalej. mimo wszystko. dlaczego sie pierd...? no bo takie jest zycie ze nie zawsze jest dobrze. a sek w tym, ze ta prawdziwa milosc, jesli jest oczywiscie z 2 stron, powinna byc wstanie to przejsc... pokonac problemy i poczekac na te znow lepszy czas... ja bylam gotowa sprobowac wybaczyc zdrade itd. no ale dwie strony musza 'czuc' milosc.

Calienda - moja milosc doskonala na pewno nie jest i nie byla. ale bezinteresowna - w pewnym momencie na pewno juz tak. nie chcialam nic w zamian, po prostu kochalam i kocham chyba nadal. bezwarunkowa - tak kochalam pomimo ze zdradzal, ze byl 'niedobry dla mnie', kocham nadal, mimo ze on mnie nie chce. nie mam warunkow, po prostu obdazylam go tym 'stanem' miloscia i teraz niezaleznie od tego ze czuje zal i zlosc i ze wiem ze nie mozemy byc razem, to nie zniknelo od tak, ten stan, ze mimo wszystko chcialam z nim byc....

Calienda smile ale oczywiscie kazdy wie swoje smile i bardzo dobrze:)

7 623

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia
kiedysbylam napisał/a:

ja dalej zostane przy swoim. ja uwazam ze kochalam prawdziwie i dlatego, niezaleznie od uzuc jakie do niego teraz zywie, kocham go dalej. mimo wszystko. dlaczego sie pierd...? no bo takie jest zycie ze nie zawsze jest dobrze. a sek w tym, ze ta prawdziwa milosc, jesli jest oczywiscie z 2 stron, powinna byc wstanie to przejsc... pokonac problemy i poczekac na te znow lepszy czas... ja bylam gotowa sprobowac wybaczyc zdrade itd. no ale dwie strony musza 'czuc' milosc.

Calienda - moja milosc doskonala na pewno nie jest i nie byla. ale bezinteresowna - w pewnym momencie na pewno juz tak. nie chcialam nic w zamian, po prostu kochalam i kocham chyba nadal. bezwarunkowa - tak kochalam pomimo ze zdradzal, ze byl 'niedobry dla mnie', kocham nadal, mimo ze on mnie nie chce. nie mam warunkow, po prostu obdazylam go tym 'stanem' miloscia i teraz niezaleznie od tego ze czuje zal i zlosc i ze wiem ze nie mozemy byc razem, to nie zniknelo od tak, ten stan, ze mimo wszystko chcialam z nim byc....

Calienda smile ale oczywiscie kazdy wie swoje smile i bardzo dobrze:)

Podobne odczucia jak Ty miało wiekszość..a tkwienie w tym samym miejscu polega wg mnie na żalu za tym co było, przyzwyczajeniem , nagła pustka i strachem przed nowym zwiazkiem,  ropamietywaniu , przywoływaniu wspomnięń i to tych dobrych , które poteguja uczucie rozpaczy..a to wszystko goofnoo blichtr, można sie tak szybko  ztego wyleczyć ,że nawet nie spodziewacie sie..tylko sa dwa warunki..nie mysleć no i Ktos inny...

7 624

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

hera.1 - moze to tak zabrzmialo jakos nietak smile ale ja naprawde wiem to, o czym piszesz. to jak postrzegam milosc - to jakby jedno. ale to jaka jest rzeczywistosc i sytuacja w jakiej obecnie jestem - to drugie. i wiem ze nie moge i nie zamierzam juz rozpamietywac. naprawdem jeszcze niedawno czytalam jakies stare smsy, no ciagle myslalam o czyms co bylo. teraz juz coraz mniej. wiem ze nie moge i juz.

7 625

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

Miłość tak prawdziwa bezinteresowna chociaż " to nie prawda że kocha się za nic" to chyba wtedy gdy jest ten ktoś kto cieszy się Twoim szczęściem, sukcesem tym małym i tym dużym, gdy w chwili szczęścia chwytasz automatycznie za telefon by on tez cieszył się z Tobą, to chyba wtedy gdy w chwili słabości chwytasz za telefon by się wypłakać, wygadać czy usłyszeć dobre słowo. To chyba wtedy gdy rozpromieniasz się myśląc o nim, każde wspomnienie o nim przywołuje uśmiech na Twojej twarzy. To chyba wtedy gdy zawsze stoicie po jednej stronie, zawsze jedno za drugim, gdy dobrze czujecie się w swojej obecności, tak po prostu swobodnie. Gdy tęskni się za wspólnymi chwilami, czeka na nie z niecierpliwością a gdy już są to dają tyle szczęścia, radości, spokoju. To chyba wtedy gdy wiesz że możesz poprosić o pomoc i nie spotka Cię odmowa. To wtedy gdy z każdego choćby największego kryzysu wychodzicie na prostą gdy każdy kryzys, przeciwność losu umacnia jeszcze bardziej wasz związek. Gdy w chorobie, problemach dnia codziennego możesz liczyć na tą druga połowę i ona na Ciebie.
Czasami mam wrażenie ze taka miłość zdarza sie tylko w książkach, filmach. Tam zawsze jest happy end.
   
W prawdziwym życiu już tak kolorowo nie jest.

7 626

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

Jeśli ktoś mówi "już Cie nie kocham" to znaczy, że nie kochał nig­dy - miłość nig­dy się nie kończy.
Zos­tawmy to szczególne słowo na wyjątkową okazje...

7 627

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

Miłość nie istnieje.

7 628

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia
calienda napisał/a:

Miłość nie istnieje.

Istnieje , ale macierzyńska , bezwarunkowa..Partnerskiej nie ma, masz rację , to tylko feromony i chemia i wszystko zalezy jak długo te reakcje sie utrzymuja, potem szuka się nowego , bardziej podniecającego obiektu.. Analogiczna sytuacja do świata zwierzat, zaloty , zapłodnienie i wio do nastepnej..

7 629

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia
hera.1 napisał/a:
calienda napisał/a:

Miłość nie istnieje.

Istnieje , ale macierzyńska , bezwarunkowa..Partnerskiej nie ma, masz rację , to tylko feromony i chemia i wszystko zalezy jak długo te reakcje sie utrzymuja, potem szuka się nowego , bardziej podniecającego obiektu.. Analogiczna sytuacja do świata zwierzat, zaloty , zapłodnienie i wio do nastepnej..

No i lepiej bym tego nie ujęła. Widzę,że się rozumiemy.

7 630

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

W takim razie ja nie kumam życia i uciekam z forum hmm. Jeb** to i wszystko dookoła jak inni faceci to robią ^^.

7 631

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia
misiek666 napisał/a:

W takim razie ja nie kumam życia i uciekam z forum hmm. Jeb** to i wszystko dookoła jak inni faceci to robią ^^.

Misiek to hipotetyczne myśli i subiektywne odczucia...

7 632

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia
calienda napisał/a:
Kwiatuszek100 napisał/a:

Wiesz ja zawsze mam zdanie że trzeba przejść kilka związków przeanalizować je aby w koncu trafić na właściwą osobę. Wyczula nas to an popełniane błedy i uczy pokory że czasami trzeba też iść na kompromis i cały czas pracowac nad związkiem czy to dwa lata czy pięć czy trzydzieści...

Zresztą jestem pijana nie śmiejcie sie ze mnie ale jestem po całym tym ostatnim tygodniu tak styrana ze dzisiaj stwierdziłam że zaszaleje i wypiję jedno piwo o i poszło w głowe hehe o taki że mnie właśnie imprezowicz tongue
Ja lepiej pójde już spać
Dobrej nocy Robaczki
I sorry za błłłłllędy jak coś

Kwiatku, mi też jedno piwo styka i lulam, najlepiej Karpackie 6 %, także picie ze mną jest bardzo ekonomicznie, nakupić trunków nie trzeba przynajmniej.

Ja już po pierwszym związku dostałam po dupie 7 lat poświęceń, poniżeń i dla kogo?
Nie warto kochać!

Bzdura,warto Kochać,całym sobą,do szpiku kości,daje to niesamowity potencjał do dbania o wszystko,daje kopa,energie tworzy cel,wyzwania,pojawiają się plany na przyszłość.Tylko należy przeanalizować czy warto pokochać,jakie są prognozy,czy partner kieruje się uczuciem czy planem wygodnictwa w związku????????Pozdrawiam wszystkich,hanys z górnego Śląska,mam zlecenie i tyram od świtu do zmroku.

7 633

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia
hera.1 napisał/a:
calienda napisał/a:

Miłość nie istnieje.

Istnieje , ale macierzyńska , bezwarunkowa..Partnerskiej nie ma, masz rację , to tylko feromony i chemia i wszystko zalezy jak długo te reakcje sie utrzymuja, potem szuka się nowego , bardziej podniecającego obiektu.. Analogiczna sytuacja do świata zwierzat, zaloty , zapłodnienie i wio do nastepnej..

Kompletna bzdura.Miłość istnieje i to prawdziwa,nawet nie wiesz jak facet może Kochać kobietę,może za dużo o tym nie mówi,ale jak nadejdzie potrzeba to odda Jej 2 nerkę bez zawachania.

7 634

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia
mayk222 napisał/a:
hera.1 napisał/a:
calienda napisał/a:

Miłość nie istnieje.

Istnieje , ale macierzyńska , bezwarunkowa..Partnerskiej nie ma, masz rację , to tylko feromony i chemia i wszystko zalezy jak długo te reakcje sie utrzymuja, potem szuka się nowego , bardziej podniecającego obiektu.. Analogiczna sytuacja do świata zwierzat, zaloty , zapłodnienie i wio do nastepnej..

Kompletna bzdura.Miłość istnieje i to prawdziwa,nawet nie wiesz jak facet może Kochać kobietę,może za dużo o tym nie mówi,ale jak nadejdzie potrzeba to odda Jej 2 nerkę bez zawachania.

To chyba jakiś wyjątkowy facet musi być smile

7 635

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia
mayk222 napisał/a:
calienda napisał/a:
Kwiatuszek100 napisał/a:

Wiesz ja zawsze mam zdanie że trzeba przejść kilka związków przeanalizować je aby w koncu trafić na właściwą osobę. Wyczula nas to an popełniane błedy i uczy pokory że czasami trzeba też iść na kompromis i cały czas pracowac nad związkiem czy to dwa lata czy pięć czy trzydzieści...

Zresztą jestem pijana nie śmiejcie sie ze mnie ale jestem po całym tym ostatnim tygodniu tak styrana ze dzisiaj stwierdziłam że zaszaleje i wypiję jedno piwo o i poszło w głowe hehe o taki że mnie właśnie imprezowicz tongue
Ja lepiej pójde już spać
Dobrej nocy Robaczki
I sorry za błłłłllędy jak coś

Kwiatku, mi też jedno piwo styka i lulam, najlepiej Karpackie 6 %, także picie ze mną jest bardzo ekonomicznie, nakupić trunków nie trzeba przynajmniej.

Ja już po pierwszym związku dostałam po dupie 7 lat poświęceń, poniżeń i dla kogo?
Nie warto kochać!

Bzdura,warto Kochać,całym sobą,do szpiku kości,daje to niesamowity potencjał do dbania o wszystko,daje kopa,energie tworzy cel,wyzwania,pojawiają się plany na przyszłość.Tylko należy przeanalizować czy warto pokochać,jakie są prognozy,czy partner kieruje się uczuciem czy planem wygodnictwa w związku????????Pozdrawiam wszystkich,hanys z górnego Śląska,mam zlecenie i tyram od świtu do zmroku.

Ok Mayk ja wszystko rozumiem, tez myślałam, że warto kochać i zobacz jak moja wiara została brutalnie skorygowana.Taaa... należy przeanalizować czy ten ktoś się nadaje, tylko nikt nie jest jasnowidzem, bo jakbym wiedziała, co mnie spotka po 18-stu latach to uciekłabym z przed ołtarza.I nie dlatego, że żałuję tych osiemnastu lat z nim spędzonych, tylko dlatego, że nikomu nie życzę przeżywania takiego bólu- no może z wyjątkiem jednej osoby.

7 636

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia
calienda napisał/a:
mayk222 napisał/a:
hera.1 napisał/a:

Istnieje , ale macierzyńska , bezwarunkowa..Partnerskiej nie ma, masz rację , to tylko feromony i chemia i wszystko zalezy jak długo te reakcje sie utrzymuja, potem szuka się nowego , bardziej podniecającego obiektu.. Analogiczna sytuacja do świata zwierzat, zaloty , zapłodnienie i wio do nastepnej..

Kompletna bzdura.Miłość istnieje i to prawdziwa,nawet nie wiesz jak facet może Kochać kobietę,może za dużo o tym nie mówi,ale jak nadejdzie potrzeba to odda Jej 2 nerkę bez zawachania.

To chyba jakiś wyjątkowy facet musi być smile

Nie wyjątkowy,normalny.

7 637

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia
agnes39 napisał/a:
mayk222 napisał/a:
calienda napisał/a:

Kwiatku, mi też jedno piwo styka i lulam, najlepiej Karpackie 6 %, także picie ze mną jest bardzo ekonomicznie, nakupić trunków nie trzeba przynajmniej.

Ja już po pierwszym związku dostałam po dupie 7 lat poświęceń, poniżeń i dla kogo?
Nie warto kochać!

Bzdura,warto Kochać,całym sobą,do szpiku kości,daje to niesamowity potencjał do dbania o wszystko,daje kopa,energie tworzy cel,wyzwania,pojawiają się plany na przyszłość.Tylko należy przeanalizować czy warto pokochać,jakie są prognozy,czy partner kieruje się uczuciem czy planem wygodnictwa w związku????????Pozdrawiam wszystkich,hanys z górnego Śląska,mam zlecenie i tyram od świtu do zmroku.

Ok Mayk ja wszystko rozumiem, tez myślałam, że warto kochać i zobacz jak moja wiara została brutalnie skorygowana.Taaa... należy przeanalizować czy ten ktoś się nadaje, tylko nikt nie jest jasnowidzem, bo jakbym wiedziała, co mnie spotka po 18-stu latach to uciekłabym z przed ołtarza.I nie dlatego, że żałuję tych osiemnastu lat z nim spędzonych, tylko dlatego, że nikomu nie życzę przeżywania takiego bólu- no może z wyjątkiem jednej osoby.

Ryzyko zawsze istnieje bo mamy w życiu doczynienia z aktorami,ale ewentualnie Oni wykonają przed nami ostatnie swoje spektakularne przedstawienie i stracą tak wiele.Niestety należy analizować drobiazgi i szczegóły a na pompatyczne wypowiedzi przymykać oczy.

7 638

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia
mayk222 napisał/a:
agnes39 napisał/a:
mayk222 napisał/a:

Bzdura,warto Kochać,całym sobą,do szpiku kości,daje to niesamowity potencjał do dbania o wszystko,daje kopa,energie tworzy cel,wyzwania,pojawiają się plany na przyszłość.Tylko należy przeanalizować czy warto pokochać,jakie są prognozy,czy partner kieruje się uczuciem czy planem wygodnictwa w związku????????Pozdrawiam wszystkich,hanys z górnego Śląska,mam zlecenie i tyram od świtu do zmroku.

Ok Mayk ja wszystko rozumiem, tez myślałam, że warto kochać i zobacz jak moja wiara została brutalnie skorygowana.Taaa... należy przeanalizować czy ten ktoś się nadaje, tylko nikt nie jest jasnowidzem, bo jakbym wiedziała, co mnie spotka po 18-stu latach to uciekłabym z przed ołtarza.I nie dlatego, że żałuję tych osiemnastu lat z nim spędzonych, tylko dlatego, że nikomu nie życzę przeżywania takiego bólu- no może z wyjątkiem jednej osoby.

Ryzyko zawsze istnieje bo mamy w życiu doczynienia z aktorami,ale ewentualnie Oni wykonają przed nami ostatnie swoje spektakularne przedstawienie i stracą tak wiele.Niestety należy analizować drobiazgi i szczegóły a na pompatyczne wypowiedzi przymykać oczy.

Ale to nie jest takie proste sad

7 639

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

Wiem że nie jest,bo sam się przewiozłem"na ciepłych słówkach"dziś patrze i postrzegam drobiazgi,w nich wszystko tkwi.

7 640

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia
mayk222 napisał/a:

Wiem że nie jest,bo sam się przewiozłem"na ciepłych słówkach"dziś patrze i postrzegam drobiazgi,w nich wszystko tkwi.

A więc właśnie i stąd moje w/w stanowisko i zdania nie zmienię.
Trzymaj się ciepło.

7 641

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia
calienda napisał/a:
mayk222 napisał/a:

Wiem że nie jest,bo sam się przewiozłem"na ciepłych słówkach"dziś patrze i postrzegam drobiazgi,w nich wszystko tkwi.

A więc właśnie i stąd moje w/w stanowisko i zdania nie zmienię.
Trzymaj się ciepło.

Też się trzym w zdrowiu.

7 642

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

witajcie ekipo , wczoraj do nocy debaty na temat czy istnieje milosc? a dzis wszyscy spia pobudkkka kawy czas sie napic i pogadac caluski dla wszystkich

7 643

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

Hej Basiu:*

Mi zrób podwojną, bo obudzić się nie mogę... Wczoraj miałam mega cieżki dzień w pracy i jeszcze czuje sie zmeczona...
A jak tam u Ciebie?

7 644

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia
syntia napisał/a:

Hej Basiu:*

Mi zrób podwojną, bo obudzić się nie mogę... Wczoraj miałam mega cieżki dzień w pracy i jeszcze czuje sie zmeczona...
A jak tam u Ciebie?

ok masz podwójna czarna na obudzenie i cóz u mnie ? smutno dzis jakos ale trzeba sie zajac czyms to moze minie pozdrawiam cie cieplutko

7 645

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

Witam,

Nocne tematy owszem były, a jak.
Swojego stanowiska nie zmienię.

Herbata z cytryną raz, co by to choróbsko wygonić smile

7 646

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia
calienda napisał/a:

Witam,

Nocne tematy owszem były, a jak.
Swojego stanowiska nie zmienię.

Herbata z cytryną raz, co by to choróbsko wygonić smile

bardzo prosze i juz podaje smile zdania zmieniac nie musisz bo jestes kobieta i czlowiekiem ktory ma prawo do swoich poglądow i do swojego zdania a najwazniejsze ze umiesz go bronic i dlatego jestes wedlug mnie silna kobietą J .... smile

7 647

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia
basiula42 napisał/a:
calienda napisał/a:

Witam,

Nocne tematy owszem były, a jak.
Swojego stanowiska nie zmienię.

Herbata z cytryną raz, co by to choróbsko wygonić smile

bardzo prosze i juz podaje smile zdania zmieniac nie musisz bo jestes kobieta i czlowiekiem ktory ma prawo do swoich poglądow i do swojego zdania a najwazniejsze ze umiesz go bronic i dlatego jestes wedlug mnie silna kobietą J .... smile

Oj tam o jtam, potrafię pokazać pazurki kiedy trzeba-tyle.
Nie boję się nikogo, kto ma inne zdanie i chce je narzucić innym.
Może i kobieta-ale fighter pierwsza klasa smile smile smile

7 648

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

Dzień dobry wszystkim smile
Basiu dlaczego Ty kawę podajesz zawsze jak mnie nie ma??? tongue
O tej porze to ja z małą do szkoły śmigam więc proszę choć z raz tak koło 10-tej smile

7 649

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia
Kwiatuszek100 napisał/a:

Dzień dobry wszystkim smile
Basiu dlaczego Ty kawę podajesz zawsze jak mnie nie ma??? tongue
O tej porze to ja z małą do szkoły śmigam więc proszę choć z raz tak koło 10-tej smile

Kwiatuszku dla ciebie zaparze nową tylko mów jaką ? jestem i czekam na życzenie smile

7 650

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

ja dzisiaj jakos srednio dzien zaczelam... zlosc mnie ogarnia na to wszystko sad

do tego w pracy mam zaraz formalna obserwacje swojej lekcji, mam stresa i nie czuje sie w ogole na silach sad

ale coz, za godzine, bede juz 'po'. niech sie dzieje co chce .

7 651 Ostatnio edytowany przez Kwiatuszek100 (2013-05-17 10:04:47)

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia
basiula42 napisał/a:
Kwiatuszek100 napisał/a:

Dzień dobry wszystkim smile
Basiu dlaczego Ty kawę podajesz zawsze jak mnie nie ma??? tongue
O tej porze to ja z małą do szkoły śmigam więc proszę choć z raz tak koło 10-tej smile

Kwiatuszku dla ciebie zaparze nową tylko mów jaką ? jestem i czekam na życzenie smile

Siekierę poproszę big_smile
A tak serio serio to parzona z dwóch .łyżeczek a masz mleko???

Kiedysbylam dasz radę trzymamy kciuki i przegoń złość wystarczy że ja sie ostatnio dużo złoszczę tongue

7 652

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia
Kwiatuszek100 napisał/a:
basiula42 napisał/a:
Kwiatuszek100 napisał/a:

Dzień dobry wszystkim smile
Basiu dlaczego Ty kawę podajesz zawsze jak mnie nie ma??? tongue
O tej porze to ja z małą do szkoły śmigam więc proszę choć z raz tak koło 10-tej smile

Kwiatuszku dla ciebie zaparze nową tylko mów jaką ? jestem i czekam na życzenie smile

Siekierę poproszę big_smile
A tak serio serio to parzona z dwóch .łyżeczek a masz mleko???

pewnie ze mam caly serwis full wypas a ciacho tez podac?

7 653

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

Basiu najlepiej takie na dwóch nogach hehe

7 654

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia
Kwiatuszek100 napisał/a:

Basiu najlepiej takie na dwóch nogach hehe

hahahaha dobreee dobreee ale cóz mam tyllko lezącą na talerzu karpatkę

7 655

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

No cóż jak się nie ma tego co się lubi to się lubi to co się ma hehe będzie i karpatka,słodzisz nam od rana smile

7 656 Ostatnio edytowany przez calienda (2013-05-17 13:56:04)

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

Kuźwa nawet na L4 spokoju nie ma!
Co mnie kurde obchodzi kontrola????????
Praco jak ja Cię kocham!

7 657

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

Witam wszystkich
M. ze śląska lat 28 czytaj - kiedyś Mała, dzisiaj Monika - zdradzona psychicznie i prawdopodobnie fizycznie, porzucona...
jestem na 6 stronie tego posta, ale po przeczytaniu wypowiedzi anet78; basiula42 nóż zaczął mi się w kieszeni otwierać...


anet78 napisał/a:
basiula42 napisał/a:

I tak zrob tylko zapomialas dodac ze flirt bedzie tylko z wolnymi facetami? tych zajetych nie tykaj bo to droga donikąd wiesz o tym prawda?

Dla mnie facet, który ma żonę jest nietykalny. Nigdy nie zniżyłabym się do poziomu mojego męża.
Na razie zapisałam się na sympatię i zobaczymy.
Obrączkę zdjęłam (dookoła znajomym mówię, że mi palce spuchły) smile
Na razie zerkam facetom na paluszki, czy nie ma obrączki smile
Mam ochotę na jakieś szaleństwo....

Proszę Was... jeśli ma żonę to nietykalny, a jeśli nie to do dzieła????


a co z jeszcze nie żonami? narzeczonymi? dziewczynami? one są nic nie warte? je można potraktować jak g...no???

zostałam porzucona 5 miesiecy temu, a tym samym zakończył mi się prawie 10letni związek (w tym prawie 6 lat wspolnego życia pod jednym dachem) ... bez ślubu, więc co, zasłużyłam sobie? można mi było zrobić coś takiego??

Napiszcie proszę, że nie miałyście na myśli tego co zrozumiałam bo przestanę wierzyć już chyba w cokolwiek...

7 658

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia
M. napisał/a:

Witam wszystkich
M. ze śląska lat 28 czytaj - kiedyś Mała, dzisiaj Monika - zdradzona psychicznie i prawdopodobnie fizycznie, porzucona...
jestem na 6 stronie tego posta, ale po przeczytaniu wypowiedzi anet78; basiula42 nóż zaczął mi się w kieszeni otwierać...


anet78 napisał/a:
basiula42 napisał/a:

I tak zrob tylko zapomialas dodac ze flirt bedzie tylko z wolnymi facetami? tych zajetych nie tykaj bo to droga donikąd wiesz o tym prawda?

Dla mnie facet, który ma żonę jest nietykalny. Nigdy nie zniżyłabym się do poziomu mojego męża.
Na razie zapisałam się na sympatię i zobaczymy.
Obrączkę zdjęłam (dookoła znajomym mówię, że mi palce spuchły) smile
Na razie zerkam facetom na paluszki, czy nie ma obrączki smile
Mam ochotę na jakieś szaleństwo....

Proszę Was... jeśli ma żonę to nietykalny, a jeśli nie to do dzieła????


a co z jeszcze nie żonami? narzeczonymi? dziewczynami? one są nic nie warte? je można potraktować jak g...no???

zostałam porzucona 5 miesiecy temu, a tym samym zakończył mi się prawie 10letni związek (w tym prawie 6 lat wspolnego życia pod jednym dachem) ... bez ślubu, więc co, zasłużyłam sobie? można mi było zrobić coś takiego??

Napiszcie proszę, że nie miałyście na myśli tego co zrozumiałam bo przestanę wierzyć już chyba w cokolwiek...

Przewertuj kolejne strony, aż do 200 to zobaczysz,że my jesteśmy tu po to, by się wspierać, a nie szkodzić.
Zdradzie jakiejkolwiek mówimy stanowcze nie smile
Witamy na pokładzie smile

7 659

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

witajcie,  nie wszystkie posty przeczytałam ale mam dużo czasu to napewno się tym zajmę.Wszyscy mamy podobne problemy.
Nie mam się komu wygadć to chociaż napiszę co mi leży na sercu bo sama nie potrafię sobie z tym poradzić. Jesteśmy małżeństwem od 10 lata znamy sie 14, mamy dwie córki. .........i stało się on nic do mnie nie czuje ............wiem cały czas się o to obwiniam chciałabym naprawić to co zepsułama ale cisza ucieczkka od tematu.... codzienne wieczorne wyjścia z domu .poprostu  niechce i koniec to trwa już 3 miesące - jestem załamana nie wiem co robić.
Próbowałam rozmawiać, przepraszać że popadliśmy w rutyne, praca obowiązki  później brak pracy, moje zmęczenie...... jest mi źle, bardzo.
..ale on mówi że to nie moja wina że to on jest ten zły i to jemu się odwidzało. Jak proszę o to byśmy spróbowali jeszcze raz to mówi że to za wcześnie że on musi to sobie przemyśleż poukładć, wiem jestem żałosna, ale na chwilę obecną niewyobrażam sobie życia bez niego. MUSZĘ BYĆ SILNA - ale to tylko słowa jak to zrobić żeby przetrwać??

7 660

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia
MARTYNKA34 napisał/a:

witajcie,  nie wszystkie posty przeczytałam ale mam dużo czasu to napewno się tym zajmę.Wszyscy mamy podobne problemy.
Nie mam się komu wygadć to chociaż napiszę co mi leży na sercu bo sama nie potrafię sobie z tym poradzić. Jesteśmy małżeństwem od 10 lata znamy sie 14, mamy dwie córki. .........i stało się on nic do mnie nie czuje ............wiem cały czas się o to obwiniam chciałabym naprawić to co zepsułama ale cisza ucieczkka od tematu.... codzienne wieczorne wyjścia z domu .poprostu  niechce i koniec to trwa już 3 miesące - jestem załamana nie wiem co robić.
Próbowałam rozmawiać, przepraszać że popadliśmy w rutyne, praca obowiązki  później brak pracy, moje zmęczenie...... jest mi źle, bardzo.
..ale on mówi że to nie moja wina że to on jest ten zły i to jemu się odwidzało. Jak proszę o to byśmy spróbowali jeszcze raz to mówi że to za wcześnie że on musi to sobie przemyśleż poukładć, wiem jestem żałosna, ale na chwilę obecną niewyobrażam sobie życia bez niego. MUSZĘ BYĆ SILNA - ale to tylko słowa jak to zrobić żeby przetrwać??

I Ciebie również przywitam smile
Co podać do picia?

7 661

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

super że ktoś jest z kim można wymienić parę słów poroszę ...........właściwie nie wiem czego mogłabym się napić?

7 662

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia
MARTYNKA34 napisał/a:

super że ktoś jest z kim można wymienić parę słów poroszę ...........właściwie nie wiem czego mogłabym się napić?

Spoko Jacka Daniellsa albo Grappę proponuję, albo zwykłą herbatę, no i nie smutamy !
Czekam na zamówienia smile

7 663

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia
Miriamm napisał/a:

duzo jest suczy po 30tce. Miedzy 30-40 robia sobie podsumowanie: meza brak, dzieci brak, rodziny brak. Trzeba sie spieszyc bo inaczej nie zdaza. Ja rozumiem, ze wiekszosc kobiet chce miec rodzine, ale dlaczego poprzez "wrogie przejecie"??
Zastanawiam sie, czy jak chca miec samochod, a nie beda mialy kasy to tez ukradna? To chyba podobny sposob na rozwiazanie problemu?

ja spotkałam (a raczej kiedyś mój... sad ) inny typ s... po 30.. mężatka 4 letni synek... ale było zbyt nudno; mąż w domu, opiekujący się dzieckiem i domem... a jej się imprez zachciało... motyli w brzuchu ...

7 664

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia
M. napisał/a:
Miriamm napisał/a:

duzo jest suczy po 30tce. Miedzy 30-40 robia sobie podsumowanie: meza brak, dzieci brak, rodziny brak. Trzeba sie spieszyc bo inaczej nie zdaza. Ja rozumiem, ze wiekszosc kobiet chce miec rodzine, ale dlaczego poprzez "wrogie przejecie"??
Zastanawiam sie, czy jak chca miec samochod, a nie beda mialy kasy to tez ukradna? To chyba podobny sposob na rozwiazanie problemu?

ja spotkałam (a raczej kiedyś mój... sad ) inny typ s... po 30.. mężatka 4 letni synek... ale było zbyt nudno; mąż w domu, opiekujący się dzieckiem i domem... a jej się imprez zachciało... motyli w brzuchu ...

M nie smutamy, na początek, co by wkupić się w nasze progi coś do picia zaproponuję, na co masz ochotę, zwykła herbatka, kawka, czy coś mocniejszego ? smile

7 665

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia
calienda napisał/a:
M. napisał/a:

Witam wszystkich
M. ze śląska lat 28 czytaj - kiedyś Mała, dzisiaj Monika - zdradzona psychicznie i prawdopodobnie fizycznie, porzucona...
jestem na 6 stronie tego posta, ale po przeczytaniu wypowiedzi anet78; basiula42 nóż zaczął mi się w kieszeni otwierać...


anet78 napisał/a:

Dla mnie facet, który ma żonę jest nietykalny. Nigdy nie zniżyłabym się do poziomu mojego męża.
Na razie zapisałam się na sympatię i zobaczymy.
Obrączkę zdjęłam (dookoła znajomym mówię, że mi palce spuchły) smile
Na razie zerkam facetom na paluszki, czy nie ma obrączki smile
Mam ochotę na jakieś szaleństwo....

Proszę Was... jeśli ma żonę to nietykalny, a jeśli nie to do dzieła????


a co z jeszcze nie żonami? narzeczonymi? dziewczynami? one są nic nie warte? je można potraktować jak g...no???

zostałam porzucona 5 miesiecy temu, a tym samym zakończył mi się prawie 10letni związek (w tym prawie 6 lat wspolnego życia pod jednym dachem) ... bez ślubu, więc co, zasłużyłam sobie? można mi było zrobić coś takiego??

Napiszcie proszę, że nie miałyście na myśli tego co zrozumiałam bo przestanę wierzyć już chyba w cokolwiek...

Przewertuj kolejne strony, aż do 200 to zobaczysz,że my jesteśmy tu po to, by się wspierać, a nie szkodzić.
Zdradzie jakiejkolwiek mówimy stanowcze nie smile
Witamy na pokładzie smile

czytam, czytam wink
wiem, że każdy tu pomaga, ale proszę - nie za wszelką cenę... pisząc swoją wypowiedź wiem, że autorki nie miały tego na myśli, jednak złość którą w tym momencie poczułam... mam nadzieję, że nikogo nie uraziłam... jakoś ostatnio mam małą tolerancję na niedomówienia sad((

7 666

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

Calienda a Ty od razu polewasz na wejściu zamiast pomóc tongue.

Kurde no zostawić Cie na chwilę. Witam was drogie panie smile. Poczytajcie temat na bank was coś zbulwersuje i wyjaśni się kilka tematów. Zobaczycie jak to ludzie ewoluują wink. Będzie dobrze.

7 667

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

hehe smile morze wina poproszę wink

kto chętny?



calienda napisał/a:
M. napisał/a:
Miriamm napisał/a:

duzo jest suczy po 30tce. Miedzy 30-40 robia sobie podsumowanie: meza brak, dzieci brak, rodziny brak. Trzeba sie spieszyc bo inaczej nie zdaza. Ja rozumiem, ze wiekszosc kobiet chce miec rodzine, ale dlaczego poprzez "wrogie przejecie"??
Zastanawiam sie, czy jak chca miec samochod, a nie beda mialy kasy to tez ukradna? To chyba podobny sposob na rozwiazanie problemu?

ja spotkałam (a raczej kiedyś mój... sad ) inny typ s... po 30.. mężatka 4 letni synek... ale było zbyt nudno; mąż w domu, opiekujący się dzieckiem i domem... a jej się imprez zachciało... motyli w brzuchu ...

M nie smutamy, na początek, co by wkupić się w nasze progi coś do picia zaproponuję, na co masz ochotę, zwykła herbatka, kawka, czy coś mocniejszego ? smile

7 668

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

Misiek cicho tam, trzeba kobietki rozruszać, dosyć smutków, po paru głębszych humorki się poprawią i będzie git smile

7 669

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

Witam Wszystkich Nowych i "Starych" bywalców naszego watku!

Calienda- Jasia z colą podwójnego poproszę- wiesz, że jestem w czarnej du...pie.
Piszcie dziewczyny co Was boli. M nie denerwuj się, tu nie chodzi tylko o związki zalegalizowane, wiele z nas jest nie jest/ nie było w typowym związku małzeńskim-zdrada to zdrada i papierek nie ma tu nic do tego.
Pomożemy, wysłuchamy, napijemy się razem, popłaczemy razem-choć to nie wskazane, ale kiedyś trzeba to zrobić. Choć ja na dzień dzisiejszy cofam się w "żałobie".
Pozwólcie sobie na slabość-bez tego sie nie obejdzie.
Jak tam Jaś gotowy?
Pozdrawiam

PS. Będę się pojawiać!

7 670

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

Ty mi tu nie Miśkuj tylko polej tongue. Standardowo Wódka.

Posty [ 7 606 do 7 670 z 14 840 ]

Strony Poprzednia 1 … 116 117 118 119 120 … 229 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026