Witam wszystkich
M. ze śląska lat 28 czytaj - kiedyś Mała, dzisiaj Monika - zdradzona psychicznie i prawdopodobnie fizycznie, porzucona...
jestem na 6 stronie tego posta, ale po przeczytaniu wypowiedzi anet78; basiula42 nóż zaczął mi się w kieszeni otwierać...
anet78 napisał/a:basiula42 napisał/a:I tak zrob tylko zapomialas dodac ze flirt bedzie tylko z wolnymi facetami? tych zajetych nie tykaj bo to droga donikąd wiesz o tym prawda?
Dla mnie facet, który ma żonę jest nietykalny. Nigdy nie zniżyłabym się do poziomu mojego męża.
Na razie zapisałam się na sympatię i zobaczymy.
Obrączkę zdjęłam (dookoła znajomym mówię, że mi palce spuchły) 
Na razie zerkam facetom na paluszki, czy nie ma obrączki 
Mam ochotę na jakieś szaleństwo....
Proszę Was... jeśli ma żonę to nietykalny, a jeśli nie to do dzieła????
a co z jeszcze nie żonami? narzeczonymi? dziewczynami? one są nic nie warte? je można potraktować jak g...no???
zostałam porzucona 5 miesiecy temu, a tym samym zakończył mi się prawie 10letni związek (w tym prawie 6 lat wspolnego życia pod jednym dachem) ... bez ślubu, więc co, zasłużyłam sobie? można mi było zrobić coś takiego??
Napiszcie proszę, że nie miałyście na myśli tego co zrozumiałam bo przestanę wierzyć już chyba w cokolwiek...