netkobietyWszystkie działy
Rozstanie, flirt, zdrada, rozwód

Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

14 839 odpowiedzi787 022 wyświetleniazałożony przez hera.1, 24.02.2013

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

Strony Poprzednia 1 … 109 110 111 112 113 … 229 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 7 151 do 7 215 z 14 840 ]

7 151 Ostatnio edytowany przez kiedysbylam (2013-05-06 10:20:54)

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

goshh, naiwna77, calienda - u mnie dzisiaj chyba ciut lepiej. Nie, nie to ze dobrze, ale pospalam troche - jest powod do radosci, wolne dzis z bratem i ladna pogoda - kolejny. Czuje wiec ze dzis ja musze napisac cos z tej kepszej strony.

Sama szukam sensu, innego niz on. Ja go w pwien sposob znalazlam. Czy jest ktos inny w waszym zyciu, naprawde, ale naprawde wazny? Dla mnie to moja mama, o ktorej zycie drzalam i nadal drze przez jej chorobe nowotworowa (pisalam o tym w swoim watku). Wiem, ze ona jest dla mnie teraz najwazniejsza. Gdyby jej sie cos stalo, to nie mialabym juz chyba zadnego sensu I teraz tak - dlaczego ja mam walczyc? A no bo gdyby mi sie cos stalo - nie wiem, choroba przez niejedzenie, brak snu, depresja czy zalamanie, wiem ze najwieksza krzywde wyrzadzilabym mojej mamie, ciepriala by strasznie - a tego nie chce. Wiec mam cel, 'sens' walki o siebie. I tak samo w 2 strone - ona ma dbac o siebie i nadmiernie sie nie stresowac, o to jej szkodzi a wie, ze gdyby jej cos sie stalo, to jak barzo ja bym cierpiala - i tak sobie obiecalysmy ze bedziemy dbac o siebie mieszkamy ja w anglii, ona w polsce, wiec nie widzimy sie fizycznie, ja moglabym nadal nic nie jesc np) no ale obiecalysmy to sobie wlasnie ze bedziemy dbac o siebie, dla siebie nawzajem.

Dziewczyny, nie mowie ze to wszystko rozwiazuje, ale mnie to pomaga, motywuje. Napewno macie tez taka osobe... ktora by ciepriala gdybyscie skonczyly z deprecha w psychiatryku albo jeszcze gorzej... moze w tym naszym cieprieniu musimy tez pomyslec o innych troche... a tak naprawde zrobimy to dla samych siebie, po to zeby odnalezc jakis sens zycia, przynajmniej na teraz, na poczatek....

ja naprawde nie jestem taka 'dzielna'.... jezdzac samochodem, mialam kilkakrotnie (wstyd o tym mowic, bo nikt nie jest wart ale wiem ze tutaj mnie zrozumiecie) mysli, zeby normalnie sie rozje... bylo mi wszystko jedno. Nie, nie to zeby sie zabijac, ale dla tego dupka chcialam w cos wjechac, a no zeby trafic do szpitala, zeby sie wystraszyl starsznie, to moze by nagle 'zrozumial jak bardzo mnie kocha'. Zalosne, dzieki Bogu sie ogarnelam. No a dlaczego? Wlasnie ze wzgledu na moja mame. Do choloery nie moge byc takim samolubem jak on, zeby myslec tylko o sobie, ze mi bylo wszystko jedno!! Ale moja mama by umarla ze strachu i cieprienia z mojego powodu, gdybym trafila np do szpitala. Nie mowiac o tym, ze robiac tak chora rzecz, nigdy nie mialabym gwarancji jak to sie dla mnie skonczy i czy np nie przywale zbyt mocno. i co ? no wlasnie zarzeganalam te zalosne mysli, ondjadujac sens zycia, myslac o tych, ktorym bym taka krzywde wyrzadzila. Dbajcie wiec o siebie, dla innych!

7 152

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

kiedysbylam, aż łezka w oku mi się zakręciła po przeczytaniu Twojego posta. W gardle coś ściska. Tez rozpatrywałam to pod tym kątem. Żeby stało się ze mną cokolwiek, bylebym już nie musiała czuć tego bólu, zyć z jego świadomością, ale dobija mnie fakt że tylko innym bym życie uprzykrzyła. Masz racje, ja też mam bardzo dużo teraz wsparcia ze strony mojej mamy, ona sama płacze widząc w jakim jestem stanie. Nawet wspiarała mnie kiedy podejmowałam te wszystkie swoje próby walki o ten związek. Tym trudniej mi we wszystkim, bo chciałabym żeby przynajmnije ona nie cierpiała.. Nie umiem nawet w tym odnaleźć swojej woli walki..
kiedysbylam, potwierdza się to co napisałam w mailu do Ciebie chwilę wcześniej..

7 153

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

ok, napisze jeszcze inaczej. ZDROWIE - cieszmy sie, ze jestescie zdrowe. Uwierzcie mi na slowo - to jest tak jak ze zdrada. Dopoki nad nie dotknie, wiemy ze jest, ale nie dopuszczamy mysli ze nas to moze spotkac. Tak samo z chorobami - rak. Ciagle sie slyszy, ze ten, tamten, wojek kolegi, ciotka kolezanki, no ale mnie to przeciez nie dotyczy. No i diagnoza mamy - rak zlosliwy, amputacja piersi, wezlow chlonnych, chemia i raioterapia. Ja w rozjazdach londyn-katowice, praca, kupno mieszkania. I nagle nic nie jest tak wazne jak to zeby mama zyla, a nie mam na to zadnego wplywu do cholery! To zupelnie przewartosciowuje cale zycie.  I teraz tez mi to pomaga - jest mi tak zle ze on mnie nie chce, ze juz nic dla niego nie znacze, ale mysle wtedy o tym, ze jestem zdrowa, na to jak bede zyc - mam wplyw, gdyby pojawila sie znowu jakas choroba - nie bede miala  i co wtedy?

Te z Was, ktore maja dzieci - no to juz wiekszego celu i sensu chyba nie ma... Znowu, myslcie o dziecku, ze krzywdzac siebie krzywdzicie dziecko. Nie bedzie miec juz nigdy normalnego taty, zycia z tata i jeszcze ma miec mame z deprecha i ktora ledwo przedzie...?

Goshh, no to pomysl o mamie jak bardzo cierpi, daj jej sile, jak bedzie widziala ze sie pogodzilas ze chcesz zyc i byc szczesliwa, to ona tez bedzie, dasz jej tym radosc i sile... postaram sie odpisac jeszcze na meila, ale nie wiem czy dojdzie bo cos wczoraj nie moglam odpisywac.

7 154

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

Widzicie dziewczyny, ja dopiero od 3 dni jestem sam. Starałem się dla niej bardzo, gotowalem, wozilem, robiłem zakupy, za wszystko płaciłem, wymyslalem rozrywki, opiekowałem się nią tak żeby było jej jak najlepiej. W zamian otrzymywalem, kłótnie, wyzwanie od nieudaczników, obelgi, brak seksu i czułości. Najgorsze w tym wszystkim jest to, że zawsze byłem osobą ktora wszystko analizuje, przewiduje różne scenariusze, bacznie obserwuje, logicznie stara się sobie wszystko tłumaczyć, i chce być gotową na każdy scenariusz. Niestety, bardzo szybko się też zakochuje, a jeżeli już kocham to ślepo i staram się drugiej osobie poświęcić całego siebie, i jak to często bywa taki ktoś w zwiazku ma nas....ne na głowę :-/ Przez to moje analityczne podejście do życia też, nie jest łatwo bo w takim toksycznym zwiazku po jakimś czasie, logika zaczyna bić się z sercem :-( nie jest to przyjemne jeżeli ciągle ma się w głowie sprzeczności - kocham ją, ale nie mogę wrócić, może przeprosze i się zejdziemy-ale to bez sensu, przecież Ona mnie kocha-ale ma już pocieszyciela, i zawsze powtarzała, że się nie zmieni. Tragedia mieć taką, wojnę w głowie :-/

7 155

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

Niestety znam te tragedię, bo sama to przechodzę/przechodziłam przez ostatnie miesiące. Aż doszło do najgorszego, mój najczarniejszy scenariusz się ziścił mimo że próbowałam do tego nie dopuścić. Kolejna wojna w ciągu ostatnich tygodni. Z jednej strony głos walcz o tę miłośc, jeszcze nie wszystko stracone - z drugiej strony, to wszystko bez sensu.
Ostatecznie poddałam się i nie mam już sił na nic po tym jak zostałam potraktowana.. Chocbym się miała zarżnąć nie mogę się już odezwać sama. Za dużo krzywdy. A czy jest szansa na to, że sam zrozumie wreszcie jak go kochałam..? Nie chce nawet żyć tą nadzieją..

7 156

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

To, że mam doła, nie świadczy o tym, że nie myślę. Wiem, co jest, nie zmienię tego, co było, a zrobię wszystko, abym mogła powiedzieć "będzie lepiej". Ja też miałam myśli samobójcze, ale wygodniejsze- najeść się psychotropów i popić alkoholem. Nie cierpię, jest ok a ja odchodzę i przestaje boleć.
Ale mam córkę. To, czym dla kiedysbylam jest mama, u mnie to córka. Komu mogłabym ją powierzyć, kto byłby dla niej taki, jak ja? I uwierzcie, choćbyście miały najwspanialsze rodziny, nikt córce nie zastąpi matki. Tego się muszę trzymać i żyć dla niej. Aby jej zaoszczędzić bólu. To trudne na początku, gdy musicie walczyć o siebie, ale później coraz rzadziej myślicie o nim a coraz więcej o dziecku i w końcu o SOBIE. To wy jesteście siłaczkami, które pokonały same siebie i swoją niemoc.

7 157

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

Calienda ;*

7 158 Ostatnio edytowany przez woytek (2013-05-06 12:14:11)

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia
Kwiatuszek100 napisał/a:

Wojtuś to jak ja poszłam się na bóstwo robić żeby na tego browarka z Tobą wyskoczyć to Ty gdzie teraz???????????????
Jakbyś nie wiedział że na kobietę to min godz trzeba cierpliwie poczekać... =P

smile damy rade, kolejny weekend juz blisko smile
Ktos jeszcze chetny ?! smile Ja stawiam ! smile

7 159

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

Cześć Robaczki smile
Wpadałam tylko pożyczyć miłego dnia buziaki

7 160

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia
woytek napisał/a:
Kwiatuszek100 napisał/a:

Wojtuś to jak ja poszłam się na bóstwo robić żeby na tego browarka z Tobą wyskoczyć to Ty gdzie teraz???????????????
Jakbyś nie wiedział że na kobietę to min godz trzeba cierpliwie poczekać... =P

smile damy rade, kolejny weekend juz blisko smile
Ktos jeszcze chetny ?! smile Ja stawiam ! smile

Ja poproszę colę zero.

7 161

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia
woytek napisał/a:
Kwiatuszek100 napisał/a:

Wojtuś to jak ja poszłam się na bóstwo robić żeby na tego browarka z Tobą wyskoczyć to Ty gdzie teraz???????????????
Jakbyś nie wiedział że na kobietę to min godz trzeba cierpliwie poczekać... =P

smile damy rade, kolejny weekend juz blisko smile
Ktos jeszcze chetny ?! smile Ja stawiam ! smile

Hej wszystkim starym i nowym forumowiczom :*

To ja jeszcze chętna jestem wink

7 162

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

Syntia :*

7 163 Ostatnio edytowany przez misiek666 (2013-05-06 12:44:37)

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

Disco Robaczki witają Cię big_smile.

Edit:

A ja chcę piwo big_smile.

7 164

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

pewnie i mnie by się przydało, żeby ktoś "psygarnął kropka"...

7 165

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia
goshh napisał/a:

pewnie i mnie by się przydało, żeby ktoś "psygarnął kropka"...

Ja ciem psygalnem , dobzie ?

7 166

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia
lexi260189 napisał/a:
goshh napisał/a:

pewnie i mnie by się przydało, żeby ktoś "psygarnął kropka"...

Ja ciem psygalnem , dobzie ?

oki.
a tymczasem wykłady przygarną mnie na jakiś czas..
miłego dnia ludki, mimo wszystko..

7 167

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

To może dzisiaj sobie pofilozofujemy wink
Podaje tematykę: jak dane wydarzenia w waszym życiu (zdrada, zawód, nieudane próby, poczucie krzywdy, upokorzenie, ból) wpłynęły na wasz charakter?

Czy czujecie się bardziej dojrzali? Czy czujecie się bardziej silni? Czy jesteście bardziej zamknięci na uczucia i życzliwość innych? Czy czujecie zgorzknienie?

A może macie poczucie zwycięstwa i wolności? Może jesteście bardziej pewni siebie i świadomi swoich pragnień?

Śmiało niech wątek ożyje dyskusją wink

7 168

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia
syntia napisał/a:

Podaje tematykę: jak dane wydarzenia w waszym życiu (zdrada, zawód, nieudane próby, poczucie krzywdy, upokorzenie, ból) wpłynęły na wasz charakter?
Czy czujecie się bardziej dojrzali? Czy czujecie się bardziej silni? Czy jesteście bardziej zamknięci na uczucia i życzliwość innych? Czy czujecie zgorzknienie?
A może macie poczucie zwycięstwa i wolności? Może jesteście bardziej pewni siebie i świadomi swoich pragnień?

Ha, dobry temat, choc dla wielu bywa on tematem z kategorii "tabu".
Przede wszystkim trzeba by sie skupic nad tym, jaka porazke zycia udalo Nam sie przekuc w sukces, cos czym mozeny innym zaimponowac czy nawet zadziwic. Czasem one dalej ciagna sie za Nami "podcinajac Nam skrzydla". Ale z nabytym doswiadczeniem i tak potrafimy sie podniesc.

Niewatpliwie ja do takich osob naleze, gdzie doswiadczenie zycia ciagne sie za mna po dzis dzien.
Kiedys zostalem "zaszufladkowany" jako ten gorszy, by pomoc mi sie z tego potkniecia losu wygrzebac, teraz bywam "szufladkowany" jako ten gorszy, bo mam jakis tam mankament zdrowotny.
Z jednej strony podyktowane jest to brakiem tolerancji dla innosci takich osob a z drugiej ciemnoscia, zacofaniem spoleczenstwa.

Czy to mialo i ma jakis tam wplyw na charater??? zdecydowanie tak, czlowiek przez to poznaje swoja wartosc, nie daje juz tak soba pomiatac i znaczaco poszerza swoje horyzonty postrzegania swiata. Selekcja otoczenia i oddzielenia "przyjaciol" od przyjaciol odbywa sie w sposob naturalnny.
Poczucie dojrzalosci; sily; Czy bardziej zamknięci na uczucia i życzliwość innych?
Dojrzalsi i silniejsi z pewnoscia tak, natomiast co do otwartosci tudziez zamkniecia sie na innych to juz temat dla kazdego z osobna. A i tu selekcja zapuszcza swoje macki big_smile

7 169

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

Na mnie niestety dwa ostatnie związki jeden 8 letni i drugi 1,5 roczny, zakończyły się zdradą. Pierwszy, był gromem z jasnego nieba, bo moja była żona, była tzw. szarą myszką, którą kochałem nad życie, niestety wyskoczyła w bok, ostatnia była odpornością mojej żony. Co wyniosłem z tych 2 związków, jeszcze więcej podejrzliwości i braku zaufania. Moja kolejna wybranka będzie miała przed sobą, duże wyzwanie, żebym jej na prawdę mógł zaufać.

7 170 Ostatnio edytowany przez misiek666 (2013-05-06 14:50:14)

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

Ja uświadomiłem sobie że jestem bardziej wartościowym człowiekiem i eks nie zasługuje na mnie wink. Jestem bardziej pewny i świadomy pragnień. Na pewno nauczyło mnie to wszystko podejścia do tego czym jest związek. Jakich błędów nie popełniać a co zmienić w sobie na lepsze. Wszak nie mam zamiaru się zmieniać dla kogoś i stawać się kimś kim nie jestem. Zmieniłem swoje podejście do życia i to mocno przez ostatnie kilka miesięcy. Na dzień dzisiejszy cieszę się że nie jestem w związku z moją byłą. W moim przypadku uświadamiałem sobie po mocnym wstrząsie że to w czym tkwiłem nie było niczym normalny. Jak czytam moje pierwsze posty śmiać mi się chce. Niezmiernie dużą rolę odegrało w moim życiu to forum i Wy wink . Dziś jak bym spotkał swoją eks to podziękuję jej i pójdę dalej.
Dzięki temu dostałem kopa od życia i spełniam się w każdej dziedzinie życia. Ogólnie podsumowując "Nic mnie nie spotkało lepsze w życiu" Dodatkowym atutem jest poznanie mojej kochanej Jowity.

7 171

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

Misiek- też będę dążył do tego, co udało się osiągnąć Tobie. Bo też dostałem niezłego kopa. Ten kop będzie pozytywny :-)

7 172

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

Ehhh29 życzę Ci tego samego jak innym. 7 lat byłego mojego związku przeżyłem jak jeden dzień. Zlało mi się tak że na dzień dzisiejszy nawet nie mam co wspominać tak naprawdę. Dlatego się ciesze że jestem tu gdzie jestem i z kim smile.

7 173 Ostatnio edytowany przez hera.1 (2013-05-06 15:19:27)

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

Witajcie...Jedno wiem dzisiaj ,ze nie ma idealnej miłości , tej wyjatkowej , kazda taka jest , jedyna niepowtarzalna jak kolejny czlowiek w ktorego  ładujemy swoje uczucie i potencjał..Na czym polega nasza rozpacz po rozstaniu ?? Zbyt gloryfikujemy naszych ex..stawiamy na piedestale  i boimy sie samotnosci i ponownego wchodzenia w inny układ, bo tutaj juz przeciez wszystko było wiadome , ustalone itd.. Zamykamy sie na nowe znajomości i zwiazki , siedzac i wciąz rozdrapujemy stare rany , a jeszcze jak po drugiej stronie jest manipulant , który dba o dosypywanie soli do ran , to czujemy sie wciaż zdolowani i jak glista , ktora po nadepnięciu musi się regenerować.. Ludzie to wszystko w naszej psyche.. czekaja lepsi  i bardziej wartosciowi ludzie ,  nie te marionetki ludzkie ..

7 174

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

Cieszę się, że wypowiedzieliście swoje zdanie w tej sprawie wink

Zachęcam innych do wypowiedzi i dania nam szerszego pola widzenia w tym temacie.

KAżda odpowiedz to cenne źródło wiedzy wink

JA po swoich problemach w związku, stwierdzam, że jestem bardziej świadoma tego czego chce od życia, wiem, że zawsze będę wymagać dużo od siebie jak i partnera. Chcę się spełniać w swoich postanowieniach, cieszyć tym co mam a nie tym czego nigdy mieć nie będę.
MÓj charakter bardzo ewoluował, dzięki i z jego pomocą. Byłam mniej zdecydowana, ulegałam zdaniu innych, trzymałam się powszechnie przyjętym normom zachowań i postępowania.
Teraz czuję się bardziej kobietą zdecydowaną, pewną, dojrzalszą, dającą swoją miłość świadomie i dobrowolnie, doceniam dzisiaj każdą dobrą chwilę, pozytywne zdarzenie.
TO wszystko złożyło się na to kim jestem dzisiaj.

Wszystkim Wam życzę znalezienia remedium na sytuację w jakiej jesteście. MOŻe dla jednych to będzie nowa pasja, może dla innych to rozwój siebie i znalezienie celu w życiu, a dla innych ta/ten który pozwoli wam na nowo otworzyć serce...

7 175

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

dzięki Wam!:*

7 176

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

Wy się tutaj tak ładnie pocieszacie, a mi chyba nic już nie pomoże...

7 177

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia
calienda napisał/a:

Wy się tutaj tak ładnie pocieszacie, a mi chyba nic już nie pomoże...

Siostrzyczko, głowa do góry:*
Choć, przytule Cię mocno i zaraz przejdą smuteczki :*

A może ciepły kocyk i "kakałko"?
A może do tego jeszcze buleczki z nutellą? I może ciepłe kapcie?
Pooglądamy Kapitana Bombę, albo wampirki, posłuchamy ATB (Bags prześle nam playlistę)

7 178

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia
syntia napisał/a:
calienda napisał/a:

Wy się tutaj tak ładnie pocieszacie, a mi chyba nic już nie pomoże...

Siostrzyczko, głowa do góry:*
Choć, przytule Cię mocno i zaraz przejdą smuteczki :*

A może ciepły kocyk i "kakałko"?
A może do tego jeszcze buleczki z nutellą? I może ciepłe kapcie?
Pooglądamy Kapitana Bombę, albo wampirki, posłuchamy ATB (Bags prześle nam playlistę)

Wszystko wróciło, widziałam dziś kilka podobnych labradorów, właściciele tacy szczęśliwi, a ja?
Rozpłakałam się na ulicy i jak psychicznie chora zapytałam czy mogę się do jednego z nich przytulić, pozwolili.
Ale mi nie minęło i nie mija, dlaczego po świecie chodzą takie ludzkie szmaty?
Co komu winne jest bezbronne zwierzę?
Nienawidzę go, to tak cholernie boli, nienawidzę śmiecia, Boże jak ja go nienawidzę!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

7 179

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

Calienda - trochę Cie rozumiem. Ja że swoją była żoną przyjechałem się strasznie. Ideałem nie byłem, ale życie bym za nią oddał. Jaka była moja wściekłość, kiedy zobaczyłem, że podczas kąpieli, którą jej naszykowalem, z różami olejkami itp. Ona pisała sobie z kimś, że tęskni, nie może doczekać się spotkania,  nasmiewali się że mnie. Odszedłem od razu, i niestety musiałem zostawić moje 2 pieski :-/ Wiesz co mi najbardziej pomogło?? Spotkania że znajomymi, poznawanie nowych ludzi, i robienie czegos że sobą kursy itp. Po 3 miesiącach już się nie zadreczalem, nie myślałem, byłem innym człowiekiem

7 180 Ostatnio edytowany przez Wielokropek (2013-05-14 07:50:37)

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

Ehh 29, ale Tobie nikt nie zabił psa, który próbował cię bronić, więc nie ma porównania...
wulgaryzm to tak strasznie boli, miałam go od szczeniaka......
Nienawidzę go, Boże jak ja go nienawidzę, popadam w obłęd...

7 181

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

No nie, ale wiem, że chciała jednego uśpić.  Ja uważam, że do takich ludzi zło które wyrzadzili, wraca ze zdwojoną siłą

7 182

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

Dobre uczynki niby też wracają do ludzi, tylko kurwa ciekawe czemu nie do mnie, dlaczego mnie to wszystko spotyka,pomagam każdemu, nigdy nie było tak, że odmówiłam komuś pomocy, czy w kwestii kasy, czy opieki, czy wsparcia duchowego itd. A ja całe życie dostaję po dupie i za co?

7 183

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

Też sobie zadaje to pytanie, ale wiesz?? Na tą chwilę wystarczy mi, że żyje ze świadomością, że jestem dobrym człowiekiem. Ty też ciesz się tym, że taka jesteś, a na pewno będziesz niebawem cieszyła się odwzajemnieniem tego :-) Jestem tego pewien, a Ci którzy wyrządzają krzywdę będą nieszczęśliwi już do końca życia

7 184

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

A za co dostajemy tak w dupe?? Chyba za otwarcie na ludzi, ale wiem, że w pewnym momencie trafia się na osoby takie same i wtedy to jest największe szczęście :-)

7 185

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

To jak mi wytłumaczysz to, że chcę iść tam i odkopać swojego psa, nawet własnymi rękami, to chore, to tak cholernie boli, nie myślę racjonalnie, duszę w sobie łzy, chodzę jak struta, do pracy chodzę bo muszę, a w środku wszystko się sypie...

7 186

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

CAlienda wiem, że chciałabyś zrobić gnojowi coś więcej niż tylko w pysk... ale to by dowodziło, że jesteś podobna do niego. A wiem, że tak nie jest.

Ehhh 29 dobrze mówi, los się odwróci i zapłaci za to...

Nikt z nas nie sprawi, że nagle znikną twoje zmartwienia, wspomnienia które kotłują się w głowie...
ALe wierzymy, że podniesiesz się i staniesz na nogi ponownie bo do mety mamy jeszcze sporo drogi! MY pomożemy i wesprzemy :*:*:*

A złość warto spożytkowac na coś produktywnego smile

7 187

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

Ale ja już nie mam sił, bo po co?
Dla kogo się starać?
Po co wstawać rano do pracy?
Po co z niej wracać, do pustego mieszkania?
Nic się nie zmienia, a nawet wręcz przeciwnie, z dnia na dzień jest coraz gorzej, schudłam już 3 kilo, zrywam się po nocach, prawie nie jem. To jakiś koszmar.

7 188

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

Calienda- to straszne co spotkalo Ciebie i Twojego pieska, brak slow po prostu. Nie wiem jak pomoc, sama jestem w rozsypce,co z tego że calh dzien spedzilam w centrum z bratem i jego dziewczyna, pogoda piekna byla... To wszystko pomaga, na pewno, ale ten cholerny zal, zlosc!! Dlaczego od tak postanowil sobie niczyc mi zycie??!! I kto mu dal takie prawo???!! Wiem jedno, przed nim, do jego wyprowadzki nie pokaze już nic!!ani cienia zlosci, smutku, tyllko obojetnosc....niech idzie i nie wraca!!!

7 189 Ostatnio edytowany przez misiek666 (2013-05-06 19:38:02)

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

Nawet kiedy przychodzą chwile,gdy zdaje się,że cały świat i inni są silniejsi i przeciwko nam. Sekret tkwi w tym,by się nie poddać. Nastaną dobre dni dzięki którym zapomnimy o tych złych dniach.

7 190

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

Ja już nic nie widzę, nadzieja, ani sprawiedliwość nie istnieją!

7 191

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

Hej smutasy! smile ja sie nie bede z Wami smucil, bo to nie ma sensu! szkoda zycia na smutki! trzeba przecierpiec, ale to w koncu mija. Tez moglbym siedziec w domu i sie uzalac nad soba, jakie to mnie nieszczescie spotkalo ze ta pinda zrobila sobie ze mnie zabawke, itd, ale od jakiegos czasu mam to gdzies! Nie wiem skad ale ja ostatnio mam duzo pozytywnej energii w sobie smile (jak zaczne smucic to przypomnijcie mi ze mialem taki film jak teraz smile ok??)
Teraz sobie popracowalem fizycznie i wiecie jak sie czuje? SUPER!! wpadlem na fejsa, na to forum, widze znajome i nieznajome twarze i zaraz cos tu sobie zaczniemy brykac..... fiku fiku fik!
kurde odwala mi na starosc!

Calienda - pytalem kumpla, sprzedal juz wszystkie szczeniaki, ale w grudniu powinien miec nowe, po championie! wytrzymasz 7 miesiecy i bedzie nowy psiak do przytulania!

pozytywne myslenie to podstawa!! smile

7 192

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia
syntia napisał/a:

To może dzisiaj sobie pofilozofujemy wink
Podaje tematykę: jak dane wydarzenia w waszym życiu (zdrada, zawód, nieudane próby, poczucie krzywdy, upokorzenie, ból) wpłynęły na wasz charakter?

Czy czujecie się bardziej dojrzali? Czy czujecie się bardziej silni? Czy jesteście bardziej zamknięci na uczucia i życzliwość innych? Czy czujecie zgorzknienie?

A może macie poczucie zwycięstwa i wolności? Może jesteście bardziej pewni siebie i świadomi swoich pragnień?

Śmiało niech wątek ożyje dyskusją wink

Wypowiem się po 7 maja, bo ani dziś ani jutro nie będę racjonalnie myśleć.

7 193

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

Witam:)
Nie udzielałam się na tym wątku już kupę czasu, ale stale obserwuję. 8 miesięcy temu zostałam zostawiona przez osobę, którą bardzo kochałam:) I to chyba dla innej, no cóż. Nie ja pierwsza i nie ostatnia. Padło wcześniej pytanie, co i w jaki sposób wpłynęło na nasze życie. Ja moze odniosę się do mojego byłego, rozstania i tego wszystkiego co stało się w ciągu 8 miesięcy. Nadal boli, ale dzisiaj wiem, że nie dam siebie ranić, za nic. Nikt nie jest idealny, ale wiem, że miałam sygnały dużo wcześniej, że coś jest nie tak. Owszem próbowałam gadać, gadać, wyjaśniać i niby ok. Na dzień dzisiejszy jestem pewna, że w jakimś przyszłym związku nie będę taka naiwna, zbyt łagodna w wymaganiu, ale nie będę też  (mam nadzieję) powielać moich błędów. Co jeszcze dało mi to wszystko? Cudowną pewność siebie, że bez niego dam sobie radę zawsze i wszędzie, że mogę zrobić i osiągnąć więcej niż z nim. I tego się trzymam:)
I chociaż nadal boli w jakiś sposób, to żyję dalej i jest dobrze. Może i mam jakąś naiwność w sobie, że ktoś mnie jeszcze pokocha i ja kogoś szczerze, ale kurka, dlaczego nie?:)
Życzę wszystkim miłego wieczoru, przy pięknej pogodzie. Ja niestety muszę się uczyć i właśnie robię wszystko by tego nie robić:P

7 194

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

Lexi chyba dzisiaj odlatuje smile

7 195

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia
woytek napisał/a:

Lexi chyba dzisiaj odlatuje smile

Raczej siedzi w dole ze łzami w oczach i nie ma sił się otrzsnąć, bo cholernie boli ją serce. Tak mocno, że najchętniej by je wyrwała i wyrzuciła do śmietnika.

7 196

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

No i ładnie to ja też zacznę............

7 197 Ostatnio edytowany przez woytek (2013-05-06 20:56:45)

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

ja tu chyba czegos nie rozumiem

7 198

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

Witajcie...

Wyrazy wspolczucia Calienda.
KLexi co z Toba??

Woytek harlequina jakis nowy wypust czytales czy moze czasem "otarcie o sciane", bo cos zadziwiajaco szybko zdrowiejesz...
Chyba ze zlapales bakcyla sciezki zdrowia jaka Ci zaserwowalismy z Feversem big_smile

7 199

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

Na rozchmurzenie smile
Zobaczcie koniecznie smile

http://www.youtube.com/watch?v=7l22yO1DGgs

7 200

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia
bags napisał/a:

Witajcie...

Wyrazy wspolczucia Calienda.
KLexi co z Toba??

Woytek harlequina jakis nowy wypust czytales czy moze czasem "otarcie o sciane", bo cos zadziwiajaco szybko zdrowiejesz...
Chyba ze zlapales bakcyla sciezki zdrowia jaka Ci zaserwowalismy z Feversem big_smile

Bags dzięki, ale życia już mu nie wrócę....

7 201

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

Lex cholero jedna, wystarczy,że ja płaczę, Ty nie musisz,bo dzieciaki zobaczą!

7 202

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia
bags napisał/a:

Woytek harlequina jakis nowy wypust czytales czy moze czasem "otarcie o sciane", bo cos zadziwiajaco szybko zdrowiejesz...
Chyba ze zlapales bakcyla sciezki zdrowia jaka Ci zaserwowalismy z Feversem big_smile

Nie, halequin mnie nawet juz nie interesuje, wiem swoje i to mi wystarczy.
Sciezka zdrowia im prostsza tym lepsza. ja po serii strzalow w morde przyjalem postawe olewajaca. Nie zamierzam sie ogladac wstecz, trzeba isc do przodu, szukac nowych mozliwosci, perspektyw, osob, znajomosci, itd..

7 203

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia
woytek napisał/a:
bags napisał/a:

Woytek harlequina jakis nowy wypust czytales czy moze czasem "otarcie o sciane", bo cos zadziwiajaco szybko zdrowiejesz...
Chyba ze zlapales bakcyla sciezki zdrowia jaka Ci zaserwowalismy z Feversem big_smile

Nie, halequin mnie nawet juz nie interesuje, wiem swoje i to mi wystarczy.
Sciezka zdrowia im prostsza tym lepsza. ja po serii strzalow w morde przyjalem postawe olewajaca. Nie zamierzam sie ogladac wstecz, trzeba isc do przodu, szukac nowych mozliwosci, perspektyw, osob, znajomosci, itd..

Zgadzam sie w calej okazalosci a nawet i rozciaglosci. big_smile

7 204

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

Bags dobrze że nie w rozwiązłości tongue

7 205

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia
misiek666 napisał/a:

Bags dobrze że nie w rozwiązłości tongue

A to juz problem naszych eks... ja mam raczki przy sobie big_smile

7 206

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

Witajcie wszyscy
Prawie rok od rozstania,ale jeszcze nie rozwiedziona. Po 10 latach małżeństwa
pozdrawiam

bags napisał/a:

A to juz problem naszych eks... ja mam raczki przy sobie big_smile

Bagsiu a na jakim etapie u Ciebie bo to chyba nie długo rocznica???

7 207

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia
cachmir napisał/a:

Witajcie wszyscy
Prawie rok od rozstania,ale jeszcze nie rozwiedziona. Po 10 latach małżeństwa
pozdrawiam

bags napisał/a:

A to juz problem naszych eks... ja mam raczki przy sobie big_smile

Bagsiu a na jakim etapie u Ciebie bo to chyba nie długo rocznica???

No na "walentynki" majowe stuknie roczek "jeszcze" separacji big_smile

7 208

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia
bags napisał/a:

No na "walentynki" majowe stuknie roczek "jeszcze" separacji big_smile

Skończy się rozwodem kościelnym?

7 209

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia
cachmir napisał/a:
bags napisał/a:

No na "walentynki" majowe stuknie roczek "jeszcze" separacji big_smile

Skończy się rozwodem kościelnym?

jak sie da bez świadkow i zanizyc koszty procesowe to moze zawalcze. Ale po tych wszystkich kretynizmach co już znasz z Naszego wątku, to mam tego serdecznie dość i szybko to zakończyć, gdy sie ruszy temat sądu.

7 210

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

Helołł, wszyscy już śpią?

7 211

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

Witam wszystkich po majówce , u mnie pelno gosci na ranchu bylo , wiec nie bylo czasu co by napisac , ale piszcie kochani co u was jak czytam troche to nie za bardzo  , ale moze sie poprawi caluski i pozdrowienia dla wszystkich , a teraz kawyyyy mocnej kawyyyy smile

7 212

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

Również witam was kochani. Miłego dnia życzę chodź u mnie mokrego smile.
Basiula to widzę że majówka udana smile. Kawy chcesz czy raczej wody z ogórków kiszonych big_smile ?

7 213

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

JA się pytam gdzie to towarzystwo się podziało???

Rodzice (2+1) mają nas w czarnej dupie, dawno nie było kwiatuszka, shaki(jakoś tak), arka, i reszty ferajny...

Hej BAsiula i Misiek :*
JAk się macie? Co dzisiaj w planach?

CALIENDA wiem, że tam jesteś, chowaj wiadra i do roboty :* trza tu rozruszać to towarzystwo wink;);)

Kto mi pomoze?

7 214

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia
syntia napisał/a:

JA się pytam gdzie to towarzystwo się podziało???

Rodzice (2+1) mają nas w czarnej dupie, dawno nie było kwiatuszka, shaki(jakoś tak), arka, i reszty ferajny...

Hej BAsiula i Misiek :*
JAk się macie? Co dzisiaj w planach?

CALIENDA wiem, że tam jesteś, chowaj wiadra i do roboty :* trza tu rozruszać to towarzystwo wink;);)

Kto mi pomoze?

Misiek kawyyy , syntia witaj sama nie wiem co sie tu porobilo ? ze wszyscy uciekli . ale jak sie pojawia to moze napiszą ? a moze na fb sie rozruszali?

7 215

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia
basiula42 napisał/a:

Misiek kawyyy , syntia witaj sama nie wiem co sie tu porobilo ? ze wszyscy uciekli . ale jak sie pojawia to moze napiszą ? a moze na fb sie rozruszali?

praca, praca ,praca, wiosna przyszla to siedza na dworze smile

Posty [ 7 151 do 7 215 z 14 840 ]

Strony Poprzednia 1 … 109 110 111 112 113 … 229 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026