hej Mariaisa
w najciezszym momencie najblizsza Ci osoba zostawila Cie i potraktowala jak smiecia.zastanawiasz sie jak tak mozna. teraz juz wiesz ,ze mozna. on teraz ma motyle w brzuchu,wielka milosc,nagle zrozumial czego pragnie od zycia.ciezki dla Ciebie okres.postaraj sie byc silna ,a jeszcze karty sie odwroca i zaswieci dla Ciebie slonce, a on zaplaci za swoja nieodpowiedzialnosc.wszystko to kwestia czasu.pisz Nam o swoim bolu,to w jakis sposob pomaga
7 086 2013-05-04 18:13:56
Podobne tematy
7 087 2013-05-04 18:12:20
calienda napisał/a:Szkoda gadać...
A Jowitka pisze do mnie na priv o co caman ?? na chwile znikam , bo moja przyjaciółka tez sie rozstała z pewnym dupkiem i przyjedzie wylać łzy..ale dla niej akurat to też wyzwolenie...
Nie chcę o tym rozmawiać, zapowiada się płacząca noc...
7 088 2013-05-04 19:46:41
hera.1 napisał/a:calienda napisał/a:Szkoda gadać...
A Jowitka pisze do mnie na priv o co caman ?? na chwile znikam , bo moja przyjaciółka tez sie rozstała z pewnym dupkiem i przyjedzie wylać łzy..ale dla niej akurat to też wyzwolenie...
Nie chcę o tym rozmawiać, zapowiada się płacząca noc...
Oj,oj... tyko nie płacząca.. wiem, że tak ciężko, ale grunt to nie rozkleić się na maksa. Chętnie Ci potowarzyszę dzisiejszej nocy, nie mam zamiaru dziś bardzo wcześnie się kłaść jak zwykłam to robić ostatnimi czasy.
Może jakoś zakopiemy te dołki, a w nich nasze dzisiejsze smutki...
7 089 2013-05-04 20:17:58
Witaj Mariaisa w naszych skromnych progach.
Goshh zapraszamy na Fejsa
. Rodzina czeka.
7 090 2013-05-04 21:36:42
Wątek zamiera...
Wszystko się popaprało...eh nie tak miało być...
7 091 2013-05-04 21:41:31
Wątek zamiera...
Wszystko się popaprało...eh nie tak miało być...
co? kto? gdzie?
ktos chce isc na impreze bo nie mam z kim sie browca napic?? mowie serio!
7 092 2013-05-04 21:46:31
Wątek zamiera...
Wszystko się popaprało...eh nie tak miało być...
Kwiatuszek nic nie zamiera , a nasz watek na pewno nie..wciąż dochodza nowi , a my tutaj wracamy do dołów..to tak nie może byc..wiadra juz przeciez sprzedane..
7 093 2013-05-04 21:48:15
Kwiatuszek100 napisał/a:Wątek zamiera...
Wszystko się popaprało...eh nie tak miało być...co? kto? gdzie?
ktos chce isc na impreze bo nie mam z kim sie browca napic?? mowie serio!
Wojtus widzisz ,że Oni płacza znowu , zaszyli sie trzeba wstrzasnac tym towarzystwem..
7 094 2013-05-04 21:52:32
woytek napisał/a:Kwiatuszek100 napisał/a:Wątek zamiera...
Wszystko się popaprało...eh nie tak miało być...co? kto? gdzie?
ktos chce isc na impreze bo nie mam z kim sie browca napic?? mowie serio!Wojtus widzisz ,że Oni płacza znowu , zaszyli sie trzeba wstrzasnac tym towarzystwem..
Nawet nie gadaj! co za niezorganizowana i aspoleczna grupa ![]()
7 095 2013-05-04 21:58:28
hera.1 napisał/a:woytek napisał/a:co? kto? gdzie?
ktos chce isc na impreze bo nie mam z kim sie browca napic?? mowie serio!Wojtus widzisz ,że Oni płacza znowu , zaszyli sie trzeba wstrzasnac tym towarzystwem..
Nawet nie gadaj! co za niezorganizowana i aspoleczna grupa
Sie desantowali na FB i... ![]()
7 096 2013-05-04 22:00:48
hera.1 napisał/a:woytek napisał/a:co? kto? gdzie?
ktos chce isc na impreze bo nie mam z kim sie browca napic?? mowie serio!Wojtus widzisz ,że Oni płacza znowu , zaszyli sie trzeba wstrzasnac tym towarzystwem..
Nawet nie gadaj! co za niezorganizowana i aspoleczna grupa
Jak ja ich wychowałam hehhe noo tak dwoch wciąż nieobecnych Ojców robi swoje..
7 097 2013-05-04 22:02:29
woytek napisał/a:hera.1 napisał/a:Wojtus widzisz ,że Oni płacza znowu , zaszyli sie trzeba wstrzasnac tym towarzystwem..
Nawet nie gadaj! co za niezorganizowana i aspoleczna grupa
Sie desantowali na FB i...
Wygonie ich z tego fb , sa tutaj potrzebni..nowym i przyszłym..taka misja..
7 098 2013-05-04 22:05:28
no po prostu dvpa i tyle...
co to zrobić jak się życ odechciewa... ![]()
tylko poduszka zostaje..
jakie to życie kuźwa jest porąbane...
7 099 2013-05-04 22:07:10
na fejsie tez posucha..... chyba trzeba browca w domu wypic hehe
7 100 2013-05-04 22:08:09
no po prostu dvpa i tyle...
co to zrobić jak się życ odechciewa...
tylko poduszka zostaje..
jakie to życie kuźwa jest porąbane...
Goshh kurcze wez sie w garść dziewczyno..naprawdę..nie możesz wciąz rozpaczać..zabieram Ci wiadro..
7 101 2013-05-04 22:10:19 Ostatnio edytowany przez vero_nick26 (2013-05-04 22:10:59)
hmmmto nie jest tak że rozpaczam wciąz. ten dołek jest po prosty raz wiekszy, raz mniejszy.
czasem wydaje mi sie że jestem już silna,że chocby nie wiem co, poradzę sobie..
każdy dzień, otwarcie oczu to koszmar, potem możeby tylko lepiej albo tak samo
dziś zdecydowanie gorszy dzień...
zaszyła to nam sie Jowitka, o nią bardzo się dziś martwię..:(
7 102 2013-05-04 22:14:23
hmmmto nie jest tak że rozpaczam wciąz. ten dołek jest po prosty raz wiekszy, raz mniejszy.
czasem wydaje mi sie że jestem już silna,że chocby nie wiem co, poradzę sobie..
każdy dzień, otwarcie oczu to koszmar, potem możeby tylko lepiej albo tak samo
dziś zdecydowanie gorszy dzień...zaszyła to nam sie Jowitka, o nią bardzo się dziś martwię..:(
Będzie to kopanie dołków troche trwało ,ale przyjdzie dzień ,ze zobaczysz czyjś uśmiech i piekne oczy mmm.. w sumie zielone i odlecisz...
7 103 2013-05-04 22:20:24
goshh napisał/a:hmmmto nie jest tak że rozpaczam wciąz. ten dołek jest po prosty raz wiekszy, raz mniejszy.
czasem wydaje mi sie że jestem już silna,że chocby nie wiem co, poradzę sobie..
każdy dzień, otwarcie oczu to koszmar, potem możeby tylko lepiej albo tak samo
dziś zdecydowanie gorszy dzień...zaszyła to nam sie Jowitka, o nią bardzo się dziś martwię..:(
Będzie to kopanie dołków troche trwało ,ale przyjdzie dzień ,ze zobaczysz czyjś uśmiech i piekne oczy mmm.. w sumie zielone i odlecisz...
nie muszą być zielone... byle ciepłe i kochające..
wiecie co, chyba coś wisi w powietrzy w ogóle.. ja to tam kij.. mi słabo idzie ogólnie. ale tu załamki dzisiaj wśród osób, które już w niezłej formie były...
gadałam z Endim, on też dziś słabo.. chyba nawet gorzej ode mnie...
7 104 2013-05-04 22:21:18
zaszyła to nam sie Jowitka, o nią bardzo się dziś martwię..:(
Jowita spi, poimprezowala wczoraj cala noc to musi bidulka odespac ![]()
przynajmniej tak mi sie wydaje ![]()
7 105 2013-05-04 22:23:29 Ostatnio edytowany przez hera.1 (2013-05-04 22:23:55)
hera.1 napisał/a:goshh napisał/a:hmmmto nie jest tak że rozpaczam wciąz. ten dołek jest po prosty raz wiekszy, raz mniejszy.
czasem wydaje mi sie że jestem już silna,że chocby nie wiem co, poradzę sobie..
każdy dzień, otwarcie oczu to koszmar, potem możeby tylko lepiej albo tak samo
dziś zdecydowanie gorszy dzień...zaszyła to nam sie Jowitka, o nią bardzo się dziś martwię..:(
Będzie to kopanie dołków troche trwało ,ale przyjdzie dzień ,ze zobaczysz czyjś uśmiech i piekne oczy mmm.. w sumie zielone i odlecisz...
nie muszą być zielone... byle ciepłe i kochające..
wiecie co, chyba coś wisi w powietrzy w ogóle.. ja to tam kij.. mi słabo idzie ogólnie. ale tu załamki dzisiaj wśród osób, które już w niezłej formie były...
gadałam z Endim, on też dziś słabo.. chyba nawet gorzej ode mnie...
Niestety to wplyw weekendów.. pustka..Ale trzeba ja czyms wypełnić , a potem Kimś..Ps..oczy ktore mnie wyleczyły sa zielone...
7 106 2013-05-04 22:36:49
Niestety to wplyw weekendów.. pustka..Ale trzeba ja czyms wypełnić , a potem Kimś..Ps..oczy ktore mnie wyleczyły sa zielone...
Prawda.. choć miewałam w ten weekend lepsze chwile.. ale.. ogólnie to buuu...
oczy o których ja myślę są niebieskie.. ale szkoda by je było skrzywdzić.. za wcześnie dla mnie na szukanie nowego serducha... zresztą sama kolesia kiedyś spławiłam z oczywistych przyczyn..
hmm poszłaś. i chyba zostałam sama...
7 107 2013-05-04 22:39:59
hera.1 napisał/a:Niestety to wplyw weekendów.. pustka..Ale trzeba ja czyms wypełnić , a potem Kimś..Ps..oczy ktore mnie wyleczyły sa zielone...
Prawda.. choć miewałam w ten weekend lepsze chwile.. ale.. ogólnie to buuu...
oczy o których ja myślę są niebieskie.. ale szkoda by je było skrzywdzić.. za wcześnie dla mnie na szukanie nowego serducha... zresztą sama kolesia kiedyś spławiłam z oczywistych przyczyn..hmm poszłaś. i chyba zostałam sama...
Przeciez nikt nie mówi ,ze masz juz sie angazować , koleżenstwo ,wspolne wypady , a potem samo pójdzie..
7 108 2013-05-04 22:40:54
hera.1 napisał/a:woytek napisał/a:co? kto? gdzie?
ktos chce isc na impreze bo nie mam z kim sie browca napic?? mowie serio!Wojtus widzisz ,że Oni płacza znowu , zaszyli sie trzeba wstrzasnac tym towarzystwem..
Nawet nie gadaj! co za niezorganizowana i aspoleczna grupa
Wojtuś to jak ja poszłam się na bóstwo robić żeby na tego browarka z Tobą wyskoczyć to Ty gdzie teraz???????????????
Jakbyś nie wiedział że na kobietę to min godz trzeba cierpliwie poczekać... =P
7 109 2013-05-04 22:56:33
Nie chce mi się już żyć
7 110 2013-05-04 23:02:34
Nie chce mi się już żyć
heeejj...no przeciez jakos musimy dac radę...
7 111 2013-05-04 23:03:01
Nie chce mi się już żyć
Co sie z Wami dzieje ?? Jowita ?????????????????/
7 112 2013-05-04 23:04:58
Witam Ekipę!
Co u Was słychać?
7 113 2013-05-04 23:05:51
Nie mam już nic
7 114 2013-05-04 23:06:31
Witam Ekipę!
Co u Was słychać?
Witaj Agnes..ojjj ale hektar czasu Cie nie było..ale trafiłaś dzisiaj , same doły i dołki..Ekipa załamana..
7 115 2013-05-04 23:08:17
agnes39 napisał/a:Witam Ekipę!
Co u Was słychać?Witaj Agnes..ojjj ale hektar czasu Cie nie było..ale trafiłaś dzisiaj , same doły i dołki..Ekipa załamana..
Właśnie widzę. Co z Caliendą?
7 116 2013-05-04 23:10:23
hera.1 napisał/a:agnes39 napisał/a:Witam Ekipę!
Co u Was słychać?Witaj Agnes..ojjj ale hektar czasu Cie nie było..ale trafiłaś dzisiaj , same doły i dołki..Ekipa załamana..
Właśnie widzę. Co z Caliendą?
Nie chce mówić...
7 117 2013-05-04 23:14:48
agnes39 napisał/a:hera.1 napisał/a:Witaj Agnes..ojjj ale hektar czasu Cie nie było..ale trafiłaś dzisiaj , same doły i dołki..Ekipa załamana..
Właśnie widzę. Co z Caliendą?
Nie chce mówić...
A co u Ciebie Hercia, coś nowego?
7 118 2013-05-04 23:23:15
agnes39 napisał/a:Witam Ekipę!
Co u Was słychać?Witaj Agnes..ojjj ale hektar czasu Cie nie było..ale trafiłaś dzisiaj , same doły i dołki..Ekipa załamana..
Ja wrecz przeciwnie jak dostalem wiesc, ze moge byc - o zgrozo - "ojcem", bo jest wietnam w zwiazku jz ![]()
Nie wiem ile w tym prawdy, no ale coz...
7 119 2013-05-04 23:28:04
Może uda się chociaż zasnąć... ![]()
dobrej nocy wszystkim
7 120 2013-05-05 00:48:23
Kochani!
Rozmawialem z Jowita, spotkala ja straszna przykrosc, o ktorej nie chce sie wypowiadac publicznie na forum (przynajmniej na razie). Poprosila mnie, zebym dal wszystkim znac ze jest z nia kontakt.
Slowa pocieszenia i wsparcie duchowe mile widziane.
Pozdrawiamy Cie Caliendo!
7 121 2013-05-05 00:57:52
Nie mam już nic
Co się dzieje Dziewczyna? Wszystko ok?
7 122 2013-05-05 06:55:53
Kolejny zje......y dzień...
7 123 2013-05-05 08:01:11
Dzień dobry.
Nie wiem jak Was pocieszyć, więc pomilczę z Wami.
7 124 2013-05-05 09:05:49 Ostatnio edytowany przez Wielokropek (2013-05-14 07:48:26)
Witajcie Kochani..jak Ktos dzisiaj bedzie potrzebował wiader to w kosmos wywale..Ludzie Swiat jest wulgaryzm...Trzymajcie sie Robaczki...
7 125 2013-05-05 09:28:13
dla kogo jest dla tego jest.
7 126 2013-05-05 10:09:20
Ludziska, nie wpędzajcie się sami w deprechę . Wiem, że życie wam dało mocno w kość, jest do bani i nic się nie chce. Ale chociaż wyjdźcie z domu na słońce. Samoumartwianie nic nie da, reszta ludzi najpierw wam trochę powspółczuje a potem im się znudzi i was zostawią. Pomyślcie w końcu o sobie ! Czy wam się już nic nie należy? Udowodnijcie tym dupkom żołędnym, że wy bez nich też dacie radę, nie bądźcie jak bluszcz, który bez drugiej połówki nie istnieje! Walczcie o siebie i o swoje szczęście. Ja się odbiłam od dna po dwóch latach potwornej depresji i brania leków. I uważam ten czas za zmarnowany. Teraz, dupek, chce wrócić,prosi, błaga, ale to już nierealne- za bardzo szanuję siebie, żeby mu na to pozwolić. Pomyślcie o moim przypadku, jeśli ja dałam radę, wy też możecie. Ale nie marnujcie czasu, tak, jak ja zmarnowałam na samoumartwianie.
7 127 2013-05-05 10:35:41
Ludziska, nie wpędzajcie się sami w deprechę . Wiem, że życie wam dało mocno w kość, jest do bani i nic się nie chce. Ale chociaż wyjdźcie z domu na słońce. Samoumartwianie nic nie da, reszta ludzi najpierw wam trochę powspółczuje a potem im się znudzi i was zostawią. Pomyślcie w końcu o sobie ! Czy wam się już nic nie należy? Udowodnijcie tym dupkom żołędnym, że wy bez nich też dacie radę, nie bądźcie jak bluszcz, który bez drugiej połówki nie istnieje! Walczcie o siebie i o swoje szczęście. Ja się odbiłam od dna po dwóch latach potwornej depresji i brania leków. I uważam ten czas za zmarnowany. Teraz, dupek, chce wrócić,prosi, błaga, ale to już nierealne- za bardzo szanuję siebie, żeby mu na to pozwolić. Pomyślcie o moim przypadku, jeśli ja dałam radę, wy też możecie. Ale nie marnujcie czasu, tak, jak ja zmarnowałam na samoumartwianie.
Dokładnie ...i tak trzymac..Zreszta nalezy sobie uswiadomic ,że nie warto marnowac czasu i chęci jak KTOS NIE CHCE BYC Z NAMI !!!
7 128 2013-05-05 13:16:26
dzisiaj jest zle
( bardzo zle... czuje ze po 3.5 tyg jako takiej stabilizacji, wracam na sam poczatek... i bede wracac dopoki on sie nie wyprowadzi, a to jeszcze jakis miesiac, moze 2 minimum, musze sie dowiedziec wszystkiego faktycznie jak to pozalatwiac.
Wczoraj, dzis, umarla poraz kolejny jakas nadzieja ktora i tak nie miala juz prawa byc, ale byla.... nadzieja, ze sie opamieta, ze choc troche bedzie mu przykro z tego powodu co sie stalo ,dzieje, ze choc troche bedzie mu ciezko, ze jakis zal, ze zostawia TAKA kobiete, takie zycie... ALE NIE. on sobie tak juz wszystko w glowie poukladal, ze to wszystko bylo naprawde bez sensu, a mnie widzi jako same wady, z dnia na dzien zaczal nowe zycie, dzisiaj piekna pogoda, niedziela, jutro tez mam wolne... i co ? nic nie cieszy
( dzisiaj naprawde nie mam co ze soba zrobic, bo brat i jego dziewczyna w pracy, kuzynka tez. no dzis nie mam nikogo. slonce swieci a ja siedze w mieszkaniu i umieram... umieram naprawde... moze musze umrzec zeby wreszcie zrozumiec ze on nie jest wart juz niczego.... nie jestem dzielna. jestem taka sama jak wszystkie inne kobiety w mojej sytuacji. wiem co powinnam, wiem, ale po prostu sie tak nie da! z dnia na dzien zaczac zyc, funkcjonowac, bez niego..... dzis placze. dawno tego nie robilam.
7 129 2013-05-05 13:49:05
ja tak samo... wmawiam sobie, że jestem silna, że po prostu on już przegiął maksymalnie, że już go nie kocham i mi nie zalezy, bo co mi facet, który jest idiotą.. i uwierzyłam w to wszytko tylko na chwile.. na ten moment, w którym miałam takiego wnerwa. A teraz znowu.. żal i rozgoryczenie, łzy... Co ja mu ku...a takiego zrobiłam, że traktuje mnie jak śmiecia!? Nie wiem jak mam żyć sama ze sobą i z myślą tylko o sobie, co to za życie, kiedy nawet nie mam o kim miło pomyśleć? Że przez lata wszystko kręciło się wokół tyko tej jednej osoby, to wszystko miało sens dzięki niemu, a teraz się okazuje że tego sensu nigdy nie było! Sama w niego wierzyłam! Nienawidzę tego świata i swojego beznadziejnego życia..
7 130 2013-05-05 13:50:21
I tu żadne pocieszenia nie pomogą gdy się świat komuś wali...
7 131 2013-05-05 14:49:41
Ja akurat mam dzisiaj troche lepszy dzien. Pogoda ladna z dziecmi trzeba wyjsc na dwor , nie ma czasu na myslenie o nim. Najgorsze sa noce... Juz od dwoch tygodni prawie nie sypiam , nie ma jak odpedzic tych mysli, siedza w mojej glowie I nie daja mi spac.... Zyje tylko tym ze czas leczy rany, jeszcze o nim zapomne, za rok , dwa , trzy.... To sie jeszcze okaze. Wy tez sie trzymajcie, nie mozemy sie dac tym idiotom, o to im chodzi, zeby nas zniszczyc...
7 132 2013-05-05 15:29:35
Do jasnej anielki, czy wy nie istniejecie bez nich?! Wyjdźcie chociaż na dwór.
Rozumiem was, brak poczucia własnej wartości, bezsens życia, depresja itd. Przeszłam przez to, uwierzcie, u mnie było dużo gorzej, niż u was. Trafiłam na prawdziwego skurwiela. Ale, gdy zaczęłam myśleć sama o sobie, doceniać siebie i wierzyć w siebie, ten debil dopiero zobaczył, co stracił. Teraz on mi nie daje spokoju, dzwoni i czeka na telefon ode mnie. Teraz jest mój czas na małą zemstę. Więc, jeśli naprawdę chcecie dupka z powrotem, musicie się otrząsnąć. Nawet, jeśli nie wróci, same siebie zaczniecie szanować i doceniać. Palantów jest całe mnóstwo na świecie.
7 133 2013-05-05 15:47:11
naiwna777 - wiem ze masz racje, zwlaszcze ze tez jak piszesz przeszlas swoje. Tylko powiedz mi jak to zrobic? JA od rana do godziny 15 zdolalam sie wykapac, ubrac i pomalowac. Obecnie siedzie i probuje gdzies wyjsc. Tylko nie bardzo mam dokad dzisiaj akurat. No i mysle - jechac do sklepu? nie jechac? Powiedz jak to zrobic, co sobie myslec zeby nagle odnalezc sens, ze dla siebie, tak bardzo chce np jechac do sklepu albo zrobic cokolwiek innego... ? Jak siebie sama zmotywowac?
7 134 2013-05-05 16:03:41
czesc po długim weekendzie:)
muszę znowu troszkę się wygadać...tak pisałam tu że chciałabym do niego wrócić, a teraz on po prostu mnie wkurza samym sobą:(
powiedział mi że przemyslał wszystko i że brakowało mu mnie, a ja niestety sądzę że byłam jego ostatecznośćią (wymyślam czhyba) mówił, że nie potrafi poderwać dziewuchy żadnej, bo jest taka dupa żeby do jakieś podbić, gdy idziemy spacerkiem oglądać się za panienkami, to mało powiedziane (tutaj akurat mam dystatans ale czasem już mnie strzyka), na kompie ma same golusie panienki (jego idealny typ do którego ja akurat nie pasuje) i filmy xxx (oczywiście on tego nie ściągał tylko ma od kogoś), gdy wracamy z jakiegoś spaceru stęka że zmęczony że ledwo co ruszać się może, a jak mnie nie ma, to potrafi przebalować dzień i noc -> w rezultacie włącza mi się myśl że go znowu nudzę....i powiem Wam tak, że wkurzam się bo znowu jest tryb że wpadam do niego i nic nie robimy. Pomimo, że przez te pół roku wylałam morze łez, to czułam ulgę w sercu i żyłam, teraz niby mam tą wolność i mam jego ale mam ten ciężar na sercu...kocham go z całego serca alea taka prawda że rozum co innego mi podpowiada..ale sama nie wiem, czy znowu ja w jakieś paranoje wpadam:(
7 135 2013-05-05 16:29:37
Mwa25 niekiedy lepiej zaufać rozumowi niż sercowi. Wybór jest trudny ale jak sama wspominasz kochasz go ale jest ci źle. To chyba nie o to chodzi w "miłości". Z tym porno nie przesadza ? ^^
A tak w ogóle helął kochani.
7 136 2013-05-05 16:35:15
naiwna777 - wiem ze masz racje, zwlaszcze ze tez jak piszesz przeszlas swoje. Tylko powiedz mi jak to zrobic? JA od rana do godziny 15 zdolalam sie wykapac, ubrac i pomalowac. Obecnie siedzie i probuje gdzies wyjsc. Tylko nie bardzo mam dokad dzisiaj akurat. No i mysle - jechac do sklepu? nie jechac? Powiedz jak to zrobic, co sobie myslec zeby nagle odnalezc sens, ze dla siebie, tak bardzo chce np jechac do sklepu albo zrobic cokolwiek innego... ? Jak siebie sama zmotywowac?
Po prostu wyjdź z domu. Na lody, na kawę, na ciastko. Nawet na zwykły spacer. Nikt ci do tego nie jest potrzebny. Możesz iść sama, z koleżanką, sąsiadką, siostrą lub mamą. Byle bez niego. Zapomnij na jakiś czas, choćby na godzinę, dwie. Potem będzie łatwiej.
7 137 2013-05-05 16:52:20
WYSZLAM.... na cale pol godziny. bylam w sklepie, kupilam sobie podklad, korektor i blyszczyk.... no i cos do jedzenia. ale to jest chore, bo od razu mialam juz takie poczucie jakbym bala sie isc gdziekolwiek indziej, gdziekolwiek dalej.... no i wrocilam.... ale zjem cos i jeszcze sie zmusze, do jakiegos parku moze pojde...
7 138 2013-05-05 17:25:58
teraz jestem w czarnej du****e. tak bardzo tego pragnęłam, chciałam żebyśmy wrócili, a teraz czuje cos takiego...chłopak stara się, ale te niektóre słowa kroki, które poczynia mnie wkurzają, niestety wracam przy nim "stara ja" - a nie chce już tego czuć co czułam...o filmach porno nasłuchałam się że faceci tak mają że czasem potrzebują takich filmów ( no my nie mieszkamy razem )...ale fakt tiaki, że ich ilość jest zdumiewająca, nie umiem opisać tego uczucia które to we mnie wprowadza...takie filmy ludzka rzecz ale nie w takiej ilosci..chyba będziemy musieli pogadulić na nasz temat...dopiero miesiać minął...ale po co to wszystko trzymać:/ jak nie idze nam
7 139 2013-05-05 19:18:47
Kiedysbylam ładna kobieta i ładna pogoda idą w parze ![]()
Mwa25 osobiście nie widziałem ale jak mówisz że spora ilość to hmm z kimś tu jest nie tak ? Ja nie mam nic na komputerze jak już to od czego jest internet ale żeby to zbierać ... przecież to bez sensu jest. Porozmawiaj porozmawiaj bo z mojego punktu widzenia jako normalnego faceta to jest chore.
7 140 2013-05-05 19:43:25
Witam wszystkich
Jeszcze nigdy nie pisałam w tym wątku. Widzę jednak, że jest tu wiele osób które czują się dokładnie tak jak ja. I co z tego, że czas leczy rany. Mnie jest szkoda każdego zmarnowanego dnia na leczenie. czas przecieka przez palce a ja jestem wściekła. Najpiękniejszy okres w roku. Maj którym powinnam się cieszyć a w środku tylko smutek i pustka. Sporo wolnych dni, które spędziłam nie tak jak bym chciała. A on bawi się świetnie. Co z tego, że wychodzę z domu, spotykam się ze znajomymi. Co z tego, ze jestem niezależna finansowo. Jak to co czuje to samotność.
Dlaczego my nie mamy takiego wyłącznika, którym można wyłączyć emocje, uczucia tak jak oni to zrobili ....
7 141 2013-05-05 20:35:13
Kochamkonwalie takie pstryczki mają ci co nas rzucają albo zdradzają
tylko niekiedy im się psują i mają wątpliwości.
7 142 2013-05-06 00:14:58
Należy wierzyć w Siebie,ufać Sobie,znależć rozwiązanie i plan na przyszłość.To podstawa.Cel daje kopa.Marazm zabija.
7 143 2013-05-06 06:41:13
Tylko niekiedy ta wiara nie wystarcza, kiedy los zsyła Ci nieszczęścia z każdej strony...
7 144 2013-05-06 07:19:30
Ale jakie kurde plany? Po co? Na co? Dla kogo? Nie potrzebuje niczego.. jedyne czego pragnę to po rpsotu zniknąć z tego świata.
Jak zabić te cholerną nadzieję?
Uczę się żyć bez niego. - dzień 1
7 145 2013-05-06 09:02:09
Słuchajcie. Sama dziś jestem w strasznym dołku.
Po co żyję, dlaczego muszę przez to wszystko przechodzić sama, dlaczego mi to zrobił, dlaczego to spotkało właśnie mnie, co ja zrobiłam, że zostałam tak potraktowana, jak mam dalej żyć, co teraz? Chcę o wszystkim zapomnieć, chcę cofnąć czas, BOJĘ SIĘ! To zawsze są myśli osób, które zostały w jakiś sposób skrzywdzone przez drugą osobę, nie mają poczucia własnej wartości. I tego nie da się szybko odbudować, dajcie sobie czas na "żałobę". U jednych to trwa krócej, u drugich nawet lata (jak w moim przypadku). Ale uwierzcie, życie toczy się dalej, mimo waszego bólu. Spróbujcie się wyrwać z tej niemocy i tumiwisizmu. Naprawdę, nadal będzie ciężko, ale nie marnujcie życia na rozmyślanie, co by było,gdyby... To wam nic nie da a jeszcze gorzej boli. Spróbujcie myśleć pozytywnie,typu "nie ma go, więc nie będzie więcej...." i nie uwierzę, że nie znajdziecie słów na dokończenie zdania. To pomaga- szukanie jego (lub jej) wad, które cię drażniły. Nosy do góry!! Będzie lepiej, choć nie wiem dokładnie, kiedy. Kiedyś na pewno.
7 146 2013-05-06 09:29:12
szukanie jego wag i zwyzywanie w saamym sobie pomaga tylko na chwile.. ból i żal i tak ostatecznie bierze górę..
7 147 2013-05-06 09:48:47
hej,
Ja wlasnie rozstalam sie z chlopakiem w piatek.... Kazalam mu sie wyprowadzic z glupiego powodu... Zrozumialam to dopiero na nastepny dzien, ze stracilam kogos kto tak bardzo mnie kochal... kto zrobilby dla mnie wszystko... probuje go odzyskadz, dzwonic I rozmawiac ale on nie chce mnie znac, powiedzial, ze nigdy nie wroci do tego zwiazku.. ale ja tego nie chcialam... Chce to naprawic, chce aby dal mi jeszcze jedna ostatnia szanse... ale on nie chce... I nie wiem czy mwoi to w zlosci czy rzeczywiscie tak mysli.. do tej pory tak bardzo mnie kochal I teraz tak bardzo by sie zmienil? :'( jestem okropna I to co zrobilam jest niewybaczalne.... :'( nienawidze siebie za to ale to tylko on moze dac mi druga szanse I moze mi wybaczyc.. nie wiem co mam zrobic.. plyuje sobie w twarz za to co zrobilam.... Jest mi tak bardzo zle...
Czy jest cos co moge zrobic... bo ja juz tradze nadzieje....
7 148 2013-05-06 10:01:16
DodoMashallah sam jesteś sobie winna. Czytając forum i udzielając się w nim powinnaś widzieć co począć. Sama doradzałaś. Dalej Ci pisać nie będę bo moje podejście do życia na to nie pozwala.
7 149 2013-05-06 10:02:53
DodoMashallah sam jesteś sobie winna. Czytając forum i udzielając się w nim powinnaś widzieć co począć. Sama doradzałaś. Dalej Ci pisać nie będę bo moje podejście do życia na to nie pozwala.
Wiem, ze jestem winna I to mnie najbardziej boli...
7 150 2013-05-06 10:11:02
Jeżeli go tak bardzo uraziłaś to my nie pomożemy.
Nasz dramat polega tu czymś innym...