Dorosłe Dzieci Alkoholików i DDD - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » PSYCHOLOGIA » Dorosłe Dzieci Alkoholików i DDD

Strony Poprzednia 1 2 3 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 56 do 110 z 134 ]

56

Odp: Dorosłe Dzieci Alkoholików i DDD
KGB napisał/a:
trzeźwy alkoholik napisał/a:

Przeszłość, która nie zerwała z nami


Psycholodzy wciąż spierają się o to, do jakiego stopnia kształtuje nas przeszłość, ale wszyscy zgadzają się, że nie można zrozumieć człowieka i jego zachowań w oderwaniu od jego historii. Wydaje nam się często, że zerwaliśmy z naszą przeszłością, ale życie pokazuje ? nie tylko w gabinecie psychoterapeuty ? że przeszłość wcale nie zerwała z nami. Chcąc uciec przed nią, musielibyśmy uciec przed sobą, a pozostając w przeszłości nigdy byśmy nie stali się dojrzali.

Jeżeli wklejasz czyjeś słowa to warto ująć je w cudzysłów lub chociaż podać źródło, inaczej jest to zwykły plagiat.

Założyłeś ciekawy wątek i chętnie poczytam o twoich doświadczeniach i przemyśleniach, ale będzie stosownym abyś odpowiednio moderował dyskusję w swoim wątku. Zakładam, że jako osoba mająca aspirację pomagać ludziom uzależnionym wie na czym polega moderacja?

Czarna2020...za granica są polsko-języczne grupy dda,zależy w jakim kraju jesteś,są tez terapie przez internet,nie wiem jaki dają efekt,ale jest to jakaś pomoc,wiedza też jest potrzebna o syndromie dda,możesz ją zdobywać sama w internecie
Pogody Ducha

to żart?  Rozumiem, że to nowa metoda terapeutyczna ? mam nawet dla niej nazwę "spuszczam cię na drzewo".
Jeżeli deklarujesz pomoc, piszesz o swojej wiedzy i chęci podzielenia się nią to poza wklejaniem zapożyczonych myśli warto się zainteresować  jeśli ktoś o tą pomoc prosi.

Nie jest moją intencją zaprzeczanie problemom kogokolwiek czy zniechęcenie do szukania wsparcia w przypadku emocjonalnych kłopotów. Nie o to chodzi. Po prostu zastanówmy się nad zjawiskiem DDA.
Na hasło ?Dorosłe Dzieci Alkoholików? czyli DDA wyszukiwarka google wyświetliła mi około 125 000 wyników (w imponującym czasie 0,22 s). Po wpisaniu ?syndrom DDA? ukazuje się ok. 58 000 stron. W większości to propozycje terapii, są artykuły (np. z akcji Gazety Wyborczej czy Charakterów), blogi, fora, recenzje książek. I wielki pojęciowy bałagan. DDA to według niektórych wszystkie osoby, które wychowały się w rodzinach alkoholowych. Według innych, tylko te osoby, które mają określone objawy i dopatrują źródła owych w dzieciństwie spędzonym w domu alkoholowym. W worku pt. ?DDA? mieszczą się ?zaburzenia?, ?choroba?, ?dysfunkcyjne schematy poznawcze?, ?nieaktualne strategie radzenia sobie?, ruch samopomocowy na wzór AA, psychoterapia indywidualna i grupowa. Także ?syndrom DDA?, czyli zespół cech czy objawów charakterystycznych dla osób dorosłych, które wychowały się w rodzinach alkoholowych. Lista owych cech ma obejmować m.in: niepewność co to ?normalności?, nieodpowiedzialność lub nadmierną odpowiedzialność, wyczulenie na potrzeby innych, pragnienie akceptacji i strach przed bliskością, lojalność, skłonność do kłamstwa, kłopoty z przeżywaniem radości, strach lub agresję wobec autorytetów, wyobcowanie, impulsywność lub nadmierną kontrolę etc.
Problem w tym, że w świetle badań jest to syndrom, który?nie istnieje. Co więcej, wysoce prawdopodobne jest, że większość z nas odkryłaby w sobie zespół cech Dorosłych Dzieci Alkoholików. I to bez względu na to, czy wzrastaliśmy w rodzinie alkoholowej czy nie.
W 1992 roku zespól Kennetha Shera, profesora Uniwersytetu Missouri-Columbia, przeprowadził badania na wybranej próbie 224 amerykańskich studentów. Badani mieli wybrać najbardziej trafny spośród czterech profili opisujących min. ich osobowość. Dwa profile zawierały opisy cech Dorosłych Dzieci Alkoholików bazujące na wnioskach terapeutów czyli ?syndrom DDA? (np. zgadywanie co jest normalne, brak odpowiedzialności lub nadodpowiedzialność, pragnienie akceptacji). Dwa pozostałe zawierały opisy ?horoskopowe?, tzw oświadczenia Barnuma (ogólniki typu: Jesteś na ogół spokojny, ale czasem zdarza ci się wybuchnąć-wg zasady ?dla każdego coś miłego?). Nie dziwi mnie, że 79% DDA i 70% nie-DDA uznało, że profile uogólnione dobrze opisują ich osobowość. Tak czuje z pewnością wielu czytelników horoskopów, które opierają się właśnie na efekcie Barnuma. Ale co zdumiewające: 71% DDA i aż 63% nie-DDA wskazało opis cech DDA jako trafny w odniesieniu do siebie. Przeszło trzy piąte badanych nie mających alkoholowej historii rodziny odnalazło swoje Ja w pop-psychologicznym opisie ?syndromu DDA?, a sam opis okazał się tak pojemny jak gazetowy horoskop! ?Syndrom DDA? wykreowany przez terapeutów i media ma taką przydatność w diagnozie Dorosłych Dzieci Alkoholików jak rzut kostką?
Oczywiście, istnieją osoby, których opiekunami w dzieciństwie byli alkoholicy, jednak wyniki badań empirycznych nie potwierdzają do tej pory istnienia w tej grupie osób spójnego zespołu cech, które można by przypisać dorastaniu w rodzinach alkoholowych. A już z pewnością -jeśli już niektóre dzieci alkoholików da się przypisać do grup ryzyka np. skłonności do depresji czy alkoholizmu ? obraz ten jest daleki od ?syndromu DDA? z pop-psychologicznych poradników. Badania dają niejednoznaczne rezultaty, trudno bowiem znaleźć jeden wzorzec zachowań w tak szerokiej, zróżnicowanej populacji. Trudno też udowodnić związek przyczynowo-skutkowy między zaburzeniem w życiu dorosłym a dorastaniem w rodzinie alkoholowej: współwystępowanie cech nie oznacza przecież zależności. W badaniach Dorosłe Dzieci Alkoholików jawią się jako ?nerwowe, towarzyskie i skłonne do podejmowania ryzyka?; ?antysocjalne, hiperaktywne?; ?mają więcej kłopotów ze zdrowiem, wysokie nasilenie małżeńskich konfliktów, wysokie ryzyko rozwodu, niskie poczucie ogólnego dobrostanu i depresje?; ?mają wyższe poczucie depresji i niższe poczucie własnej wartości?; ?charakteryzują się zdecydowanie niższym niż grupa kontrolna przekonaniem o możliwościach uzyskania społecznego wsparcia?.
Głos psychologów badaczy, specjalistów w tematyce alkoholizmu ginie w szumie informacyjnym. Jerzy Mellibruda, który do polskiej świadomości termin ?syndrom DDA? wprowadził i który laikom najbardziej kojarzy się z tematyką uzależnień, pisze tak:??syndrom DDA? to określenie, które sugeruje, że jeżeli ktoś jest DDA to występuje u niej/niego określony zbiór specyficznych cech lub zaburzeń emocjonalnych. Ta sugestia jest często nieprawdziwa. DDA to nie jest nazwa zaburzenia tylko stwierdzenie faktu, że ktoś w dzieciństwie wychowywał się w rodzinie której życie było zaburzone przez patologiczne picie rodzica lub innych opiekunów. Obserwacje kliniczne profesjonalnych psychoterapeutów których klientami coraz częściej są osoby z tej populacji oraz solidne badania naukowe pokazują od dawna, że wiele zjawisk zaliczanych do syndromu DDA u wielu DDA nie występuje natomiast zjawiska te nieraz występują u osób, które nie są DDA.
Inny głos rozsądku: Andrzej Margasiński, badacz, psycholog, autor książek m.in. z tematyki alkoholizmu postuluje używanie terminu ?tzw. syndrom DDA? i zauważa: Paradoksem jest, iż pomimo braku uregulowanego statusu w typologiach zaburzeń psychicznych obydwa pojęcia [syndrom DDA i współuzależnienie-dopisek mój] na stałe weszły do języka, nie tylko branżowego, związanego ze środowiskami terapeutów alkoholowych i ruchu samopomocowego AA, ale wręcz do kultury masowej.
Mam wrażenie, że sprostowania, zastrzeżenia i obawy nie zatrzymują fali popularności rzekomego syndromu DDA. Jerzy Mellibruda sugeruje terapeutom: Byłoby lepiej by nazwa syndrom DDA nie była stosowana do diagnozowania konkretnych dorosłych osób, które wychowywały się w rodzinach alkoholowych. Kenneth Sher ostrzega: many of the popular portrayals of COA?s are clearly overgeneralizations and have the potential to be harmful.
Pojęcie ?Dorosłe Dzieci Alkoholików? żyje jednak własnym życiem i pączkuje znaczeniami. Terapeuci wiedzą lepiej. Internet roi się od ofert terapii dla ?osób z syndromem DDA?. A przyszli klienci robią psychotesty w internecie. I odkrywają w sobie ?syndrom?, na tyle oddalony od rzeczywistości, że niewidoczny w badaniach. I na tyle nieostry i uogólniony, że rozpozna się w nim dużo osób nie mających nic wspólnego z alkoholizmem.
W procesie terapii pacjent ma się pożegnać z ?etykietą DDA?. Szkoda tylko, że media i terapeuci wbrew dowodom empirycznym uparcie nie chcą się z nią pożegnać.

co do samego DDA
Zgodnie z informacją o syndromie DDA to osoby które cechuje niska samoocena, poczucie wstydu, mają zbyt wysoką potrzebę aprobaty, uczucie bezradności, skołonnościami do brania na siebie zbyt dużej odpowiedzialności za innych.
Badania nie potwierdzają jednak, aby takie cechy były typowe dla DDA. Zgodnie z badaniami ( Tarter, R. E., Alterman, A. I., & Edwards, K. L. (1985). Vulnerability to alcoholism in men: A behavior-genetic perspective. Journal of Studies on Alcohol, 46,) osoby, które miały ojca albo matkę, lub oboje rodziców alkoholików, są statystycznie trochę bardziej nerwowe, towarzyskie i skłonne do podejmowania ryzyka.

"Rozpowszechnienie syndromu DDA wynika prawdopodobnie z faktu, że cechy, które jakoby opisują typowe dorosłe dziecko alkoholika to ogólniki, które łatwo do siebie przypisać. Osoba, która ma pewne problemy w życiu i szuka przyczyny tych problemów, a jednocześnie miała wśród rodziców alkoholika, kiedy przeczyta takie cechy, często stwierdza, że większość z nich do niej pasują. Czuje wtedy ulgę, ponieważ w końcu ?dowiedziała się?, dlaczego jej w życiu nie idzie ? wszystko dlatego, że jest Dorosłym Dzieckiem Alkoholika. W rzeczywistości jednak jej problemy mogą wynikać z zupełnie innej przyczyny, w ogóle nie związanej z dzieciństwem."

Chętnie poczytam jakie jest twoje zdanie w stosunku do powyższego.

żródło psychokit


Bardzo ciekawi mnie alternatywne podejscie do teorii DDA/DDD Każda nowa teoria w róznych dziedzinach nauki na początku spotyka się z niechęcią i krytyką. Chociazby tepria kopernika w jego czasach

Zobacz podobne tematy :

57

Odp: Dorosłe Dzieci Alkoholików i DDD
trzeźwy alkoholik napisał/a:

do KGB...ja nie żartuję,gdy bedę to robił napiszę,powtarzam,za granicą są polsko-języczne grupy dda,oraz są terapie przez internet/skaypa z psychologiem/psychoterapeuta jeśli,powtarzam jeśli nie ma innego wyjścia

skoro już jesteś to może jednak miałbyś ochotę odnieść się do merytorycznej części mojego postu? chętnie poznam twoje zdanie.

Cel bez planu jest tylko marzeniem

58 Ostatnio edytowany przez trzeźwy alkoholik (2013-02-07 11:46:40)

Odp: Dorosłe Dzieci Alkoholików i DDD
KGB napisał/a:
trzeźwy alkoholik napisał/a:

do KGB...ja nie żartuję,gdy bedę to robił napiszę,powtarzam,za granicą są polsko-języczne grupy dda,oraz są terapie przez internet/skaypa z psychologiem/psychoterapeuta jeśli,powtarzam jeśli nie ma innego wyjścia

skoro już jesteś to może jednak miałbyś ochotę odnieść się do merytorycznej części mojego postu? chętnie poznam twoje zdanie.

ja nie jestem tutaj by przekonywać do swoich racji,jeśli ktoś ma ochotę dowiedzieć się czegoś o dda,współuzaleznieniu, alkoholiźmie,chetnie popiszę,podzielę się moją wiedzą i doświadczeniem,na komentarze które nic nie wnoszą nie odpowiadam...ja zaproponowałem tej dziewczynie realną pomoc,a co ty jej zaproponowałaś?

Pokochaj siebie,a pokochasz innych ludzi i świat takim jakim być powinien

59 Ostatnio edytowany przez KGB (2013-02-07 11:56:54)

Odp: Dorosłe Dzieci Alkoholików i DDD

ja nie jestem tutaj by przekonywać do swoich racji,jeśli ktoś ma ochotę dowiedzieć się czegoś o dda,współuzaleznieniu,chetnie popiszę,podzielę się moją wiedzą i doświadczeniem,na komentarze które nic nie wnoszą nie odpowiadam...ja zaproponowałem tej dziewczynie realną pomoc,a co ty jej zaproponowałaś?

ale ja właśnie chcę poznać twoje zdanie i doświadczenie, jesteś po terapii - gdzie dowiedziałeś się cennych dla ciebie instrukcji, uwag, wskazówek ogólnie informacji, jednak jest druga strona medalu o której napisałam ja i missnowegoyorku .
Czy na terapiach i w grupach poruszaliście ten temat? czy ktoś z terapeutów uświadomił uczestników o tym, że nie ma czegoś takiego w badaniach empirycznych jak syndrom DDA? czy o tym się mówi? czy jeśli ktoś kto jest po terapii i zechce się zapoznać z naukową stroną to nie czuje się oszukany?

Będę wdzięczna jeśli zechcesz odpowiedzieć, jesli nie to szanuję.

Co do pomocy dziewczynie: skomentowałam twoją propozycję tak a nie inaczej, bo tak bym się poczuła na jej miejscu.
Ja jej nie zaoferowałam nic bo nie taka jest moja rola w tym wątku. Przyszłam tutaj dyskutować, wymienić merytoryczne argumenty i poznać zdanie ludzi, którzy mają doświadczenia w różnych grupach. Nie przyszłam tutaj udzielać pomocy.

Specjalizuję się w umiejętnościach psychospołecznych  i w tej kwestii służę pomocą, wiem również co nieco o zdrowiu także w tym aspekcie możesz na mnie liczyć - w tych kwestiach zapraszam do działu zdrowie. A jeszczę  mogę pomóc we wszystkim co dotyczy kariery, ale to też w innym dziale - Psychologia kariery.

Cel bez planu jest tylko marzeniem
Odp: Dorosłe Dzieci Alkoholików i DDD

syndrom dda jest - to moje zdanie

DDD/DDA nie odpowiada za to co go spotkało, jednak jest odpowiedzialny za swój
powrót do zdrowia. Jedynym sposobem na uzyskanie kontroli nad własnym życiem
jest przejęcie za nie odpowiedzialności.

Pokochaj siebie,a pokochasz innych ludzi i świat takim jakim być powinien

61

Odp: Dorosłe Dzieci Alkoholików i DDD

Zbyt często DDA czy nawet DDR jest wyciągane jako wytłumaczenie dla błędów życiowych czy niemożności wzięcia życia w swoje ręce, odpowiedzialności za swoje życie.
Ja nazwałabym to raczej nieprzystosowaniem społecznym.
Czy jestem DDA? Mam pewne cechy ale kto ich nie ma?

62

Odp: Dorosłe Dzieci Alkoholików i DDD
trzeźwy alkoholik napisał/a:

syndrom dda jest - to moje zdanie

DDD/DDA nie odpowiada za to co go spotkało, jednak jest odpowiedzialny za swój
powrót do zdrowia. Jedynym sposobem na uzyskanie kontroli nad własnym życiem
jest przejęcie za nie odpowiedzialności.

Rozumiem i szanuje twoje zdanie. Jak rozumiem nie masz ochoty odpowiedzieć na pytania, które zadałam?

Cel bez planu jest tylko marzeniem
Odp: Dorosłe Dzieci Alkoholików i DDD
Vian napisał/a:

No dobra, ja jestem DDD (nie dda) i chciałabym na ten temat porozmawiać, panie trzeźwy alkoholik smile Od czego zaczynamy?

PS.
Tylko proszę bez sloganów z modlitwami - jestem niewierząca i nie lubię, kiedy psycholog/terapeuta próbuje miksować swoje religijne przekonania z psychologią. Obraża to moje przekonania. smile

nie jestem terapeutą...syndrom dda nabywa się w rodzinie z problemem alkoholowym,nie przechodzi jak katar,to się leczy w terapii i grupach samopomocowych,gdzie dzielimy się doświadzceniem,siłą i nadzieją,to jest praca na wewnetrznym dziecku,nalezy zrobić porządek z przeszłością aby nie przeszkadzała w teraźniejszym życiu.Są przypadki ,że można uniknąć tego syndromu,jeśli dziecko będzie miało choć jeden pozytywny wzorzec (babcia,dziadek,ciocia,wujek,nauczyciel w szkole,trener itp )

Pokochaj siebie,a pokochasz innych ludzi i świat takim jakim być powinien

64 Ostatnio edytowany przez Cyngli (2013-02-07 12:12:18)

Odp: Dorosłe Dzieci Alkoholików i DDD
KGB napisał/a:
trzeźwy alkoholik napisał/a:

syndrom dda jest - to moje zdanie

DDD/DDA nie odpowiada za to co go spotkało, jednak jest odpowiedzialny za swój
powrót do zdrowia. Jedynym sposobem na uzyskanie kontroli nad własnym życiem
jest przejęcie za nie odpowiedzialności.

Rozumiem i szanuje twoje zdanie. Jak rozumiem nie masz ochoty odpowiedzieć na pytania, które zadałam?

Z tego, co widać, Autor nie potrafi udzielać odpowiedzi. Potrafi jedynie wklejać slogany. I powtarzać jak katarynka, że ''DDA jest...''.

Edit: I znowu to samo...

trzeźwy alkoholik napisał/a:

to się leczy w terapii i grupach samopomocowych

....
Co się tak uparłeś na tą terapię? Istnieją inne metody!

Odp: Dorosłe Dzieci Alkoholików i DDD
KGB napisał/a:
trzeźwy alkoholik napisał/a:

syndrom dda jest - to moje zdanie

DDD/DDA nie odpowiada za to co go spotkało, jednak jest odpowiedzialny za swój
powrót do zdrowia. Jedynym sposobem na uzyskanie kontroli nad własnym życiem
jest przejęcie za nie odpowiedzialności.

Rozumiem i szanuje twoje zdanie. Jak rozumiem nie masz ochoty odpowiedzieć na pytania, które zadałam?

odpowiedziałem

Pokochaj siebie,a pokochasz innych ludzi i świat takim jakim być powinien

66

Odp: Dorosłe Dzieci Alkoholików i DDD
trzeźwy alkoholik napisał/a:
KGB napisał/a:
trzeźwy alkoholik napisał/a:

syndrom dda jest - to moje zdanie

DDD/DDA nie odpowiada za to co go spotkało, jednak jest odpowiedzialny za swój
powrót do zdrowia. Jedynym sposobem na uzyskanie kontroli nad własnym życiem
jest przejęcie za nie odpowiedzialności.

Rozumiem i szanuje twoje zdanie. Jak rozumiem nie masz ochoty odpowiedzieć na pytania, które zadałam?

odpowiedziałem

Skopiowałeś! Może podasz źródło strony?

''DDD/DDA nie odpowiada za to co go spotkało, jednak jest odpowiedzialny za swój
powrót do zdrowia. Jedynym sposobem na uzyskanie kontroli nad własnym życiem
jest przejęcie za nie odpowiedzialności.''

67

Odp: Dorosłe Dzieci Alkoholików i DDD

W taki razie przestań się dosąć i przejmij odpowiedzialność za tą dyskusję i zacznij mówic ze swego doświadczenoia a nie z książek. Na mitingach AA i DDA mówi się własnie wyłącznie o własnym doświadczeniu, tak się tam pomaga, mówiąć wyłacznie o sobie, a nie dyktując formułaki.

68 Ostatnio edytowany przez KGB (2013-02-07 12:24:33)

Odp: Dorosłe Dzieci Alkoholików i DDD
trzeźwy alkoholik napisał/a:
KGB napisał/a:
trzeźwy alkoholik napisał/a:

syndrom dda jest - to moje zdanie

DDD/DDA nie odpowiada za to co go spotkało, jednak jest odpowiedzialny za swój
powrót do zdrowia. Jedynym sposobem na uzyskanie kontroli nad własnym życiem
jest przejęcie za nie odpowiedzialności.

Rozumiem i szanuje twoje zdanie. Jak rozumiem nie masz ochoty odpowiedzieć na pytania, które zadałam?

odpowiedziałem

smile:)

to może ktoś inny zechce mi odpowiedzieć, ktoś kto uczestniczył w terapiach lub prowadzi terapię
Czy poruszacie na terapii  tematykę poparta badaniami empirycznymi, czy są to tylko suche fakty??

A może to faktycznie jest tak jak napisała jedna z forumowiczek, że często "syndrom DDA" jest tylko wytłumaczeniem niepowodzeń.
Mam złego męża- to dlatego, że jestem DDA
Mam do bani pracę - bo jestem DDA
Nic mi nie wychodzi - nie, nie jestem LENIEM, jestem DDA

i tak można bez końca.
Jak myślicie?

oczywiście to są tylko moje dywagacje, nie chodzi mi o przekonywanie kogoś do czegokolwiek. Zastanawiam się poprostu nad "drugim dnem".  Zdaję sobie sprawę, że ludzie którzy zostali wychowywani przez rodziców alkoholików mieli cieżko.

Cel bez planu jest tylko marzeniem
Odp: Dorosłe Dzieci Alkoholików i DDD

Być dzieckiem z rodziny dysfunkcyjnej

Życie w lęku i stresie
Lęki, perfekcjonizm, kontrolowanie i poczucie bycia gorszym od innych. A także brak akceptowania siebie i poczucia bezpieczeństwa. To stałe elementy w życiu Dzieci z Rodzin Dysfunkcyjnych (w skrócie: DDD - Dzieci Dysfunkcyjnych Domów), często nieświadomych problemu jaki je dotyczy.

Pokochaj siebie,a pokochasz innych ludzi i świat takim jakim być powinien

70

Odp: Dorosłe Dzieci Alkoholików i DDD

A to z jakiego źródła?

Odp: Dorosłe Dzieci Alkoholików i DDD
missnowegojorku napisał/a:

W taki razie przestań się dosąć i przejmij odpowiedzialność za tą dyskusję i zacznij mówic ze swego doświadczenoia a nie z książek. Na mitingach AA i DDA mówi się własnie wyłącznie o własnym doświadczeniu, tak się tam pomaga, mówiąć wyłacznie o sobie, a nie dyktując formułaki.

tak się składa,że nikt nie będzie mi narzucał co mam robić,trafiłaś na nie odpowiednią osobę,mam prawo robić to co uważam za słuszne,nie krzywdząc innych

Pokochaj siebie,a pokochasz innych ludzi i świat takim jakim być powinien
Odp: Dorosłe Dzieci Alkoholików i DDD
Cynicznahipo napisał/a:

A to z jakiego źródła?

trochę wysiłku i znajdziesz,nie idź na łatwiznę

Pokochaj siebie,a pokochasz innych ludzi i świat takim jakim być powinien

73

Odp: Dorosłe Dzieci Alkoholików i DDD
trzeźwy alkoholik napisał/a:
Cynicznahipo napisał/a:

A to z jakiego źródła?

trochę wysiłku i znajdziesz,nie idź na łatwiznę

Nie idę. Robisz to Ty, kopiując materiały z innych stron. A do tego popełniasz plagiat.

Dlaczego po prostu nie opiszesz swojej historii walki z nałogiem?
Bardziej by się to przydało, niż jakieś puste teorie, których na dodatek nie jesteś autorem.

Odp: Dorosłe Dzieci Alkoholików i DDD
Cynicznahipo napisał/a:

Dlaczego po prostu nie opiszesz swojej historii walki z nałogiem?

ja nie walczę,ja zaakceptowałem chorobę i leczę się smile

Pokochaj siebie,a pokochasz innych ludzi i świat takim jakim być powinien

75

Odp: Dorosłe Dzieci Alkoholików i DDD

Szkoda drogi Autorze wątku, że nie dbasz o merytoryczny poziom dyskusji, zaniżasz tym samym rangę tego forum.
Czytając twoje wypowiedzi czuję dyskomfort, czuję atak  skąd taki bunt?

Czy ktoś z was otwarcie zapytał kiedyś terapeutę o badania DDA?  jaką usłyszał odpowiedź?

Cel bez planu jest tylko marzeniem

76

Odp: Dorosłe Dzieci Alkoholików i DDD
trzeźwy alkoholik napisał/a:
Cynicznahipo napisał/a:

Dlaczego po prostu nie opiszesz swojej historii walki z nałogiem?

ja nie walczę,ja zaakceptowałem chorobę i leczę się smile

Ja również.
Dlaczego nie opiszesz, jak wygląda Twoje leczenie? Dlaczego wolisz karmić ludzi sloganami?

Czyżbyś się próbował schować?

77

Odp: Dorosłe Dzieci Alkoholików i DDD

'DDD/DDA nie odpowiada za to co go spotkało, jednak jest odpowiedzialny za swój
powrót do zdrowia. Jedynym sposobem na uzyskanie kontroli nad własnym życiem
jest przejęcie za nie odpowiedzialności.''

Wygoglowałam sobie ten tekst i pochodzi on z portalu o nazwie Prostownia. można spraswdzić smile

78

Odp: Dorosłe Dzieci Alkoholików i DDD
missnowegojorku napisał/a:

'DDD/DDA nie odpowiada za to co go spotkało, jednak jest odpowiedzialny za swój
powrót do zdrowia. Jedynym sposobem na uzyskanie kontroli nad własnym życiem
jest przejęcie za nie odpowiedzialności.''

Wygoglowałam sobie ten tekst i pochodzi on z portalu o nazwie Prostownia. można spraswdzić smile

Wiem, skąd pochodzi.
Jedynie nie rozumiem, po co Autor wkleja to tutaj?
Przecież każda zainteresowana tematem osoba może sobie wygooglować o DDA, etc.
Po co to?

Czy nie bardziej przydałaby się autentyczna historia Autora?

79 Ostatnio edytowany przez trzeźwy alkoholik (2013-02-07 14:37:42)

Odp: Dorosłe Dzieci Alkoholików i DDD

smile

Pokochaj siebie,a pokochasz innych ludzi i świat takim jakim być powinien

80

Odp: Dorosłe Dzieci Alkoholików i DDD
KGB napisał/a:
trzeźwy alkoholik napisał/a:
KGB napisał/a:

Rozumiem i szanuje twoje zdanie. Jak rozumiem nie masz ochoty odpowiedzieć na pytania, które zadałam?

odpowiedziałem

smile:)

to może ktoś inny zechce mi odpowiedzieć, ktoś kto uczestniczył w terapiach lub prowadzi terapię
Czy poruszacie na terapii  tematykę poparta badaniami empirycznymi, czy są to tylko suche fakty??

A może to faktycznie jest tak jak napisała jedna z forumowiczek, że często "syndrom DDA" jest tylko wytłumaczeniem niepowodzeń.
Mam złego męża- to dlatego, że jestem DDA
Mam do bani pracę - bo jestem DDA
Nic mi nie wychodzi - nie, nie jestem LENIEM, jestem DDA

i tak można bez końca.
Jak myślicie?

oczywiście to są tylko moje dywagacje, nie chodzi mi o przekonywanie kogoś do czegokolwiek. Zastanawiam się poprostu nad "drugim dnem".  Zdaję sobie sprawę, że ludzie którzy zostali wychowywani przez rodziców alkoholików mieli cieżko.

Byłam na terapii dla współuzależnionych,
terapię prowadziła psycholog, ordynatorka oddziału dla uzależnionych w szpitalu wojewódzkim, ma również prywatny gabinet .
Na terapii nie podpierała się żadnymi źródłami z książek, mądrych opracowań.Tylko i wyłącznie nasza 8 osobowa grupa i nasze doświadczenia.

Na potkaniach Al annon również żadnych materiałów oprócz podstawowych materiałów. Nasze doświadczenia, przeżycia, zakaz narzucania własnego zdania, zakaz krytyki, oceny, rad, w przeciwnym wypadku spotkanie było przerywane i osoba wyłamująca się z zasad była wypraszana.

Odp: Dorosłe Dzieci Alkoholików i DDD

zgadza się,na terapiach ,mityngach są zasady których się nie łamie,dlatego tak są bezpieczne w porównaniu z forami i tam odbywa się leczenie smile

Pokochaj siebie,a pokochasz innych ludzi i świat takim jakim być powinien

82

Odp: Dorosłe Dzieci Alkoholików i DDD

Ale ty nie piszesz o swoich uczucisach i emocjach związanych z trzeżwieniem, zdajesz sobie z tego sprawę?

83

Odp: Dorosłe Dzieci Alkoholików i DDD
missnowegojorku napisał/a:

Ale ty nie piszesz o swoich uczucisach i emocjach związanych z trzeżwieniem, zdajesz sobie z tego sprawę?

Z tego powodu jest dla mnie niewiarygodny absolutnie. Dla mnie pusty dzwon. Bez urazy.

Slogany, cytaty z książek naukowych a nic ze swojego życia

84

Odp: Dorosłe Dzieci Alkoholików i DDD
headstrong napisał/a:
missnowegojorku napisał/a:

Ale ty nie piszesz o swoich uczucisach i emocjach związanych z trzeżwieniem, zdajesz sobie z tego sprawę?

Z tego powodu jest dla mnie niewiarygodny absolutnie. Dla mnie pusty dzwon. Bez urazy.

Slogany, cytaty z książek naukowych a nic ze swojego życia

Otóż to. Dlatego też szkoda czasu na tego pana.
Zaczęłam się zastanawiać, czy to nie jakiś kolejny troll...

85

Odp: Dorosłe Dzieci Alkoholików i DDD
trzeźwy alkoholik napisał/a:

zgadza się,na terapiach ,mityngach są zasady których się nie łamie,dlatego tak są bezpieczne w porównaniu z forami i tam odbywa się leczenie smile

A no to już wiemy skąd taka postawa autora. Próbuje na forum wprowadzić nowe zasady....... Nikt Ci nie każe wypowiadać w jakże niebezpiecznym miejscu jakim jest forum.

Również jestem DDA, ale nie odzywałam się w tym wątku, gdyż od razu drogi autorze wyczułam negatywne nastawienie. Brak chęci rozmowy mimo deklaracji.

I mimo tego, że sama sobie radzę z demonami przeszłości, wiele już pokonałam, z wieloma po dziś dzień walczę, a o niektórych pewnie nawet nie zdaje sobie sprawy, że burzą mój spokój, nie będę wypowiadać się w tym wątku, gdyż teksty kopiowane z różnych poradniczków jak dla mnie nie mają żadnej wartości.

86

Odp: Dorosłe Dzieci Alkoholików i DDD
headstrong napisał/a:

Na potkaniach Al annon również żadnych materiałów oprócz podstawowych materiałów. Nasze doświadczenia, przeżycia, zakaz narzucania własnego zdania, zakaz krytyki, oceny, rad, w przeciwnym wypadku spotkanie było przerywane i osoba wyłamująca się z zasad była wypraszana.

Szanuję "kontrakty", sama stosuję tą metodę podczas szkoleń.

Bardzo mnie to zastanawia własnie. Gdybym chodziła na terapię DDA i doszukałabym się informacji, które jednoznacznie mówią o tym, że nie ma w nauce czegoś takiego jak "syndorm dda" czułabym się oszukana. Nie kwestionuję tego co mówią terapeuci podczas spotkań, ale  wielu ośrodkach jednak kompetencje osób prowadzących terapię pozostawia wiele do życzenia. Miałam wątpliwą przyjemność się o tym przekonać poprzez doświadczenie osób z kręgu moich znajomych i nie tylko.

headstrong a ty jak sądzisz, czujesz że wam "niedopowiedziano" czegoś? czy to co usłyszałaś satysfakcjonuje cie i pomogło?

Cel bez planu jest tylko marzeniem

87 Ostatnio edytowany przez Wielokropek (2013-02-07 14:49:20)

Odp: Dorosłe Dzieci Alkoholików i DDD

no cóż,widzę,że wiekszość chce dostać złoty środek jak pozbyć się swoich problemów bez pracy nad sobą,bez żadnego wysiłku... nie ma tak łatwo,należy zabrać się za swoje leczenie na poważnie,albo nadal cierpieć,kazdy ponosi konsekwencje swoich decyzji, użalanie się nad sobą,gniew,nienawiść,poczucie krzywdy,lęk,strach,niepokój,bezsilność itd to się leczy,nikt sam nie jest w stanie sobie pomóc,bo niby jak?,nie wie z czym się mierzy?
zmieniaj siebie,nie innych,masz wpływ jedynie na swoje życie smile




kolejne doświadczenia,dziękuję,wracam do realnego świata,mam nadzieję,że choć jedna osoba zrozumie,że nic samo nie przychodzi, że mam zająć się sobą,że nie pomogę komuś kto tego nie chce,że dysfunkcje leczy się,a nie jedynie pisze się o nich na forach,
życzę Wszystkim Powodzenia i Pogody Ducha smile

Pokochaj siebie,a pokochasz innych ludzi i świat takim jakim być powinien

88

Odp: Dorosłe Dzieci Alkoholików i DDD

Tak, Tobie też życzymy miłej ucieczki.

89

Odp: Dorosłe Dzieci Alkoholików i DDD
trzeźwy alkoholik napisał/a:

kolejne doświadczenia,dziękuję,wracam do realnego świata,mam nadzieję,że choć jedna osoba zrozumie,że nic samo nie przychodzi, że mam zająć się sobą,że nie pomogę komuś kto tego nie chce,że dysfunkcje leczy się,a nie jedynie pisze się o nich na forach,
życzę Wszystkim Powodzenia i Pogody Ducha smile

Nie boli ręka od kopiuj wklej?
Brak argumentów zmusza adwersarza do odwrotu.

90 Ostatnio edytowany przez trzeźwy alkoholik (2013-02-07 14:36:10)

Odp: Dorosłe Dzieci Alkoholików i DDD

smile

Pokochaj siebie,a pokochasz innych ludzi i świat takim jakim być powinien

91 Ostatnio edytowany przez headstrong (2013-02-07 14:03:40)

Odp: Dorosłe Dzieci Alkoholików i DDD
KGB napisał/a:
headstrong napisał/a:

Na potkaniach Al annon również żadnych materiałów oprócz podstawowych materiałów. Nasze doświadczenia, przeżycia, zakaz narzucania własnego zdania, zakaz krytyki, oceny, rad, w przeciwnym wypadku spotkanie było przerywane i osoba wyłamująca się z zasad była wypraszana.

Szanuję "kontrakty", sama stosuję tą metodę podczas szkoleń.

Bardzo mnie to zastanawia własnie. Gdybym chodziła na terapię DDA i doszukałabym się informacji, które jednoznacznie mówią o tym, że nie ma w nauce czegoś takiego jak "syndorm dda" czułabym się oszukana. Nie kwestionuję tego co mówią terapeuci podczas spotkań, ale  wielu ośrodkach jednak kompetencje osób prowadzących terapię pozostawia wiele do życzenia. Miałam wątpliwą przyjemność się o tym przekonać poprzez doświadczenie osób z kręgu moich znajomych i nie tylko.

headstrong a ty jak sądzisz, czujesz że wam "niedopowiedziano" czegoś? czy to co usłyszałaś satysfakcjonuje cie i pomogło?

Po zakończonej terapii czułam niedosyt informacji, czułam się jakbym smakowała lizaka przez papier. Nie wiem czy to program terapii czy ja zbyt wiele oczekiwałam.
Chciałam iść na kolejną ale zarzuciłam ten pomysł, wkręciłam się Al annon, to dopiero dawało mi siłę do życia. Rozwiązania same się nasuwały po wysłuchaniu historii innych uczestniczek. Dodatkowo jestem na kilku forach tematycznych.
DDA.
Jestem dzieckiem i żoną alkoholika. Gdy wychodziłam za mąż nie wiedziałam, że mój m jest alkoholikiem. Wtedy nie pił kilka lat.
Terapeuta powiedziałby mi, że nieświadomie wybrałam sobie męża podobnego mojemu ojcu.
Ja twierdzę, że się zakochałam. Dla mnie tłumaczenie swoich niedoskonałości, niepowodzeń syndromem DDA to pójście na łatwiznę. Podoba mi się taki facet nie inny bo ma to coś dla mnie nie bo jestem DDA.
Ja to trochę porównuję do ADHD. Kiedyś nazywało się to złe wychowanie, chuligaństwo, dziś ADHD. W klasie mojej córki 6 osób ma zaświadczenia o ADHD. Ale może to zły przykład.

92

Odp: Dorosłe Dzieci Alkoholików i DDD
headstrong napisał/a:
KGB napisał/a:
headstrong napisał/a:

Na potkaniach Al annon również żadnych materiałów oprócz podstawowych materiałów. Nasze doświadczenia, przeżycia, zakaz narzucania własnego zdania, zakaz krytyki, oceny, rad, w przeciwnym wypadku spotkanie było przerywane i osoba wyłamująca się z zasad była wypraszana.

Szanuję "kontrakty", sama stosuję tą metodę podczas szkoleń.

Bardzo mnie to zastanawia własnie. Gdybym chodziła na terapię DDA i doszukałabym się informacji, które jednoznacznie mówią o tym, że nie ma w nauce czegoś takiego jak "syndorm dda" czułabym się oszukana. Nie kwestionuję tego co mówią terapeuci podczas spotkań, ale  wielu ośrodkach jednak kompetencje osób prowadzących terapię pozostawia wiele do życzenia. Miałam wątpliwą przyjemność się o tym przekonać poprzez doświadczenie osób z kręgu moich znajomych i nie tylko.

headstrong a ty jak sądzisz, czujesz że wam "niedopowiedziano" czegoś? czy to co usłyszałaś satysfakcjonuje cie i pomogło?

Po zakończonej terapii czułam niedosyt informacji, czułam się jakbym smakowała lizaka przez papier. Nie wiem czy to program terapii czy ja zbyt wiele oczekiwałam.
Chciałam iść na kolejną ale zarzuciłam ten pomysł, wkręciłam się Al annon, to dopiero dawało mi siłę do życia. Rozwiązania same się nasuwały po wysłuchaniu historii innych uczestniczek. Dodatkowo jestem na kilku forach tematycznych.
DDA.
Jestem dzieckiem i żoną alkoholika. Gdy wychodziłam za mąż nie wiedziałam, że mój m jest alkoholikiem. Wtedy nie pił kilka lat.
Terapeuta powiedziałby mi, że nieświadomie wybrałam sobie męża podobnego mojemu ojcu.
Ja twierdzę, że się zakochałam. Dla mnie tłumaczenie swoich niedoskonałości, niepowodzeń syndromem DDA to pójście na łatwiznę. Podoba mi się taki facet nie inny bo ma to coś dla mnie nie bo jestem DDA.
Ja to trochę porównuję do ADHD. Kiedyś nazywało się to złe wychowanie, chuligaństwo, dziś ADHD. W klasie mojej córki 6 osób ma zaświadczenia o ADHD. Ale może to zły przykład.

Tylko warto sie zastanowic dlaczego np mi rowniez podobaja sie tacy mezczyzni ( tez jestem dda) a reszta moich kolezanek sie temu dziwi.I z tego co pisza kobiety ,ktore sa DDA,tacy mezczyzni wlasnie im sie podobaja.Za duzo tych przypadkow moim zdaniem,cos w tym musi byc.Nie twierdze,zeby wszystko zrzucac na przeszlosc ale cos w tym musi byc.

93

Odp: Dorosłe Dzieci Alkoholików i DDD

Tylko warto sie zastanowic dlaczego np mi rowniez podobaja sie tacy mezczyzni ( tez jestem dda) a reszta moich kolezanek sie temu dziwi.I z tego co pisza kobiety ,ktore sa DDA,tacy mezczyzni wlasnie im sie podobaja.Za duzo tych przypadkow moim zdaniem,cos w tym musi byc.Nie twierdze,zeby wszystko zrzucac na przeszlosc ale cos w tym musi byc.

no, ale że jak ci się podobają? jeśli dobrze rozumiem: w twoim guście są faceci, którzy są alkoholikami? czy poprostu na takich trafiasz? no ale świadomie człowiek decyduje czy ma ochotę się borykać z problemem z którym borykał się pół życia (w przypadku uzależnionych rodziców)

Cel bez planu jest tylko marzeniem

94

Odp: Dorosłe Dzieci Alkoholików i DDD
KGB napisał/a:

Tylko warto sie zastanowic dlaczego np mi rowniez podobaja sie tacy mezczyzni ( tez jestem dda) a reszta moich kolezanek sie temu dziwi.I z tego co pisza kobiety ,ktore sa DDA,tacy mezczyzni wlasnie im sie podobaja.Za duzo tych przypadkow moim zdaniem,cos w tym musi byc.Nie twierdze,zeby wszystko zrzucac na przeszlosc ale cos w tym musi byc.

no, ale że jak ci się podobają? jeśli dobrze rozumiem: w twoim guście są faceci, którzy są alkoholikami? czy poprostu na takich trafiasz? no ale świadomie człowiek decyduje czy ma ochotę się borykać z problemem z którym borykał się pół życia (w przypadku uzależnionych rodziców)

to jest naprawde skomplikowane bo ja sama tego nie kumam.Po prostu gardze facetami,ktorzy sa abstynentami.Musze miec przy sobie faceta,z ktorym wyjde do pubu,zajaram skreta.Dla mnie mezczyzna,ktory nie pije,jest ciota,ktorej nie potrzebuje.To jest bez sensu ,bo pamietam co mialam w dziecinstwie ale co ja moge na to poradzic ;(

95 Ostatnio edytowany przez malina.m (2013-02-07 18:11:13)

Odp: Dorosłe Dzieci Alkoholików i DDD
KGB napisał/a:

Tylko warto sie zastanowic dlaczego np mi rowniez podobaja sie tacy mezczyzni ( tez jestem dda) a reszta moich kolezanek sie temu dziwi.I z tego co pisza kobiety ,ktore sa DDA,tacy mezczyzni wlasnie im sie podobaja.Za duzo tych przypadkow moim zdaniem,cos w tym musi byc.Nie twierdze,zeby wszystko zrzucac na przeszlosc ale cos w tym musi byc.

no, ale że jak ci się podobają? jeśli dobrze rozumiem: w twoim guście są faceci, którzy są alkoholikami? czy poprostu na takich trafiasz? no ale świadomie człowiek decyduje czy ma ochotę się borykać z problemem z którym borykał się pół życia (w przypadku uzależnionych rodziców)

Wybiera sie takich facetw w przypadku DDA ,bo wynioslo sie takie cechy z domu , ktory byl chory(alkoholizm) i nikt swiadomie tego nie robi,bo ma takie zyczenie i tak lubi
Zeby to zmienic trzeba isc dna terapie i zmienic swoje myslenie ,a przede wszystkim przerobic dziecinstwo i brak poczucia bezpieczeństwa,chłod emocjonalny i strach jaki towarzyszyl kiedy jedno z rodziców piło.Zmieniajac to w sobie jest szansa na wybranie zdrowego partnera.Inaczej zawsze bedzie sie wybierac tych z problemami.

96

Odp: Dorosłe Dzieci Alkoholików i DDD

A ja nie wyniosłam takich wzorców z domu i tez wybieram takich facetów. Tzn. wybierałam w młodości....

97

Odp: Dorosłe Dzieci Alkoholików i DDD
missnowegojorku napisał/a:

A ja nie wyniosłam takich wzorców z domu i tez wybieram takich facetów. Tzn. wybierałam w młodości....

tak tez bywa oczywiscie,ale chodzi o to, ze wsrod DDA zdarza aie to prawie zawsze , a u "normalnych" kobiet nie,w wiekszosci dla nich jest to wrecz niezrozumiale.I u mnie nie jest to jedynie mlodzienczy wybryk czy fanaberia zwiazana z idealnym mezczyzna.Po pierwsze-wiem ze nigdy sie nie zwiaze z zadnym facetem.A po drugie- spotykac sie bede tylko z prawdziwym mezczyzna,ktory nie jest ciota.Jednak nic na stale.To nie jest zwykla decyzja tylko prawdziwy lęk,strach.I nikt mi nie wmowi, ze to jest normalne,bo ja sama czuje sie z tym zle.

98

Odp: Dorosłe Dzieci Alkoholików i DDD

A ja znam mnóstwo kobiet "normalnych" które tak mają.

99

Odp: Dorosłe Dzieci Alkoholików i DDD
KGB napisał/a:

A może to faktycznie jest tak jak napisała jedna z forumowiczek, że często "syndrom DDA" jest tylko wytłumaczeniem niepowodzeń.
Mam złego męża- to dlatego, że jestem DDA
Mam do bani pracę - bo jestem DDA
Nic mi nie wychodzi - nie, nie jestem LENIEM, jestem DDA

i tak można bez końca.
Jak myślicie?

oczywiście to są tylko moje dywagacje, nie chodzi mi o przekonywanie kogoś do czegokolwiek. Zastanawiam się poprostu nad "drugim dnem".  Zdaję sobie sprawę, że ludzie którzy zostali wychowywani przez rodziców alkoholików mieli cieżko.

KGB zbudziłaś we mnie pewne wątpliwości, a co jeżeli faktycznie nie ma czegoś takiego jak DDA i to tylko łatwa wymówka własnych słabości i niepowodzeń?
W najbliższym czasie mam spotkanie z psychoterapeutką i pewnie zadam jej to pytanie. Póki co wierzę, że dzięki znalezieniu punktu zaczepienia jakim jest DDA, ludzie mogą "wyprostować" swoją psychikę.

Gazela TV without TV

100

Odp: Dorosłe Dzieci Alkoholików i DDD
Saligia napisał/a:
KGB napisał/a:

A może to faktycznie jest tak jak napisała jedna z forumowiczek, że często "syndrom DDA" jest tylko wytłumaczeniem niepowodzeń.
Mam złego męża- to dlatego, że jestem DDA
Mam do bani pracę - bo jestem DDA
Nic mi nie wychodzi - nie, nie jestem LENIEM, jestem DDA

i tak można bez końca.
Jak myślicie?

oczywiście to są tylko moje dywagacje, nie chodzi mi o przekonywanie kogoś do czegokolwiek. Zastanawiam się poprostu nad "drugim dnem".  Zdaję sobie sprawę, że ludzie którzy zostali wychowywani przez rodziców alkoholików mieli cieżko.

KGB zbudziłaś we mnie pewne wątpliwości, a co jeżeli faktycznie nie ma czegoś takiego jak DDA i to tylko łatwa wymówka własnych słabości i niepowodzeń?
W najbliższym czasie mam spotkanie z psychoterapeutką i pewnie zadam jej to pytanie. Póki co wierzę, że dzięki znalezieniu punktu zaczepienia jakim jest DDA, ludzie mogą "wyprostować" swoją psychikę.

Jestem bardzo ciekawa jak ustosunkuje się do tego terapeutka. Zapytaj ją jeśli możesz ( i chcesz oczywiście) o wskazanie badań na "syndrom dda".
Uważam, że powinno się zdecydowanie bardziej ostrożnie podchodzić do pewnych sformułowań, albo przynajmniej mówić jasno, że jest tak i tak a badania mówia to i to.
Ja nie wiem czy da się "wyprostować" psychikę na "krzywym fundamencie". Ciężko spekulować, na diagnozę składa się wiele czynników.

Cel bez planu jest tylko marzeniem

101

Odp: Dorosłe Dzieci Alkoholików i DDD
Saligia napisał/a:
KGB napisał/a:

A może to faktycznie jest tak jak napisała jedna z forumowiczek, że często "syndrom DDA" jest tylko wytłumaczeniem niepowodzeń.
Mam złego męża- to dlatego, że jestem DDA
Mam do bani pracę - bo jestem DDA
Nic mi nie wychodzi - nie, nie jestem LENIEM, jestem DDA

i tak można bez końca.
Jak myślicie?

oczywiście to są tylko moje dywagacje, nie chodzi mi o przekonywanie kogoś do czegokolwiek. Zastanawiam się poprostu nad "drugim dnem".  Zdaję sobie sprawę, że ludzie którzy zostali wychowywani przez rodziców alkoholików mieli cieżko.

KGB zbudziłaś we mnie pewne wątpliwości, a co jeżeli faktycznie nie ma czegoś takiego jak DDA i to tylko łatwa wymówka własnych słabości i niepowodzeń?
W najbliższym czasie mam spotkanie z psychoterapeutką i pewnie zadam jej to pytanie. Póki co wierzę, że dzięki znalezieniu punktu zaczepienia jakim jest DDA, ludzie mogą "wyprostować" swoją psychikę.

Ja mysle, ze sam fakt, ze moje problemy da sie jakos nazwac- pomaga mi.Gdyby nie to, nie woedzialabym nawet z czym walcze..A skoro terapia DDA wielu ludziom pomogla i poczuli sie lepiej to nie sadze zeby byl to jakikolwiek wymysl.

102 Ostatnio edytowany przez malina.m (2013-02-07 19:45:47)

Odp: Dorosłe Dzieci Alkoholików i DDD
missnowegojorku napisał/a:

A ja nie wyniosłam takich wzorców z domu i tez wybieram takich facetów. Tzn. wybierałam w młodości....

Nie trzeba byc DDA ,mozna byc DDD,bo mechanizmy sa takie same.
DDA I DDD to sa dzieci z rodzin tzw chorych gdzie był sztywny podział rol w danej rodzinie,gdzie byla tajemnica,przomoc psychiczna fizyczna,brak miłosci ,nie rozmawalo sie o uczuciach,o potrzebach i wiele innych.W zwiazku z tym jako dziecko ma sie poczucie krzywdy ,wstydu,niskie poczucie wartosci,poczucie winy itd.Pelni sie roznie role w takiej rodzinie.Czesto dzieci musiały zajmowac sie niedojrzałynmi rodzicami,opiekowac ,przejmowac ich role,wykonywac czynnosci ,ktore powodowały ,ze pozornie rodzina była ok.Potem w zyciu dorosłym szukaja takich partnerów ,ktorzy maja cechy danego rodzica niezaradnego zyciowo,problemowego tylko po to ,zeby sie nim zajmowac,ratowac,pomagac.Robia to wcelu podniesienia swojego poczucia wartosci (zostana docenione-nic bardziej złudnego),zmniejsza swoje poczucie winy,ktore zostalo wdrukowane w dzieciństwie.Otrzymaja miłosc i ciepło.ktorego ogromna potrzebuja ze wzgledu na deficyty w domu rodzinnym.A otrzymaja,bo takie osoby (uzaleznione,nezaradne itp) wvbrew pozorom sa bardzo wrazliwe i uczucuowe) I koleczko sie kreci ,jak trafi na alko to szybko sie wspoluazelzni ,bo cechy nadkontrloli ,nadopowiedzialnosci,poczucia winy ,zaleznosci emocjonalnej takie osoby posiadaja (cechy osoby wspoluzalezninej) ,bo wynosza  je z dzieciństwa.
Ozywiscie znam osoby,które twierdza,ze u nich wdomu było ok ,nie był alkoholu ,ani przemocy.Tylko okazuje sie np ,ze rodzice byli zimni emocjonalnie,albo zyli obok siebie.Albo kazdy mial inne zdanie na temat wychownia dziecko ,albo były tematy tabu,albo wiele innych ,ktore zaliczaja sie do chorej rodziny.

103

Odp: Dorosłe Dzieci Alkoholików i DDD
malina.m napisał/a:
missnowegojorku napisał/a:

A ja nie wyniosłam takich wzorców z domu i tez wybieram takich facetów. Tzn. wybierałam w młodości....

Nie trzeba byc DDA ,mozna byc DDD,bo mechanizmy sa takie same.
DDA I DDD to sa dzieci z rodzin tzw chorych gdzie był sztywny podział rol w danej rodzinie,gdzie byla tajemnica,przomoc psychiczna fizyczna,brak miłosci ,nie rozmawalo sie o uczuciach,o potrzebach i wiele innych.W zwiazku z tym jako dziecko ma sie poczucie krzywdy ,wstydu,niskie poczucie wartosci,poczucie winy itd.Pelni sie roznie role w takiej rodzinie.Czesto dzieci musiały zajmowac sie niedojrzałynmi rodzicami,opiekowac ,przejmowac ich role,wykonywac czynnosci ,ktore powodowały ,ze pozornie rodzina była ok.Potem w zyciu dorosłym szukaja takich partnerów ,ktorzy maja cechy danego rodzica niezaradnego zyciowo,problemowego tylko po to ,zeby sie nim zajmowac,ratowac,pomagac.Robia to wcelu podniesienia swojego poczucia wartosci (zostana docenione-nic bardziej złudnego),zmniejsza swoje poczucie winy,ktore zostalo wdrukowane w dzieciństwie.Otrzymaja miłosc i ciepło.ktorego ogromna potrzebuja ze wzgledu na deficyty w domu rodzinnym.A otrzymaja,bo takie osoby (uzaleznione,nezaradne itp) wvbrew pozorom sa bardzo wrazliwe i uczucuowe) I koleczko sie kreci ,jak trafi na alko to szybko sie wspoluazelzni ,bo cechy nadkontrloli ,nadopowiedzialnosci,poczucia winy ,zaleznosci emocjonalnej takie osoby posiadaja (cechy osoby wspoluzalezninej) ,bo wynosza  je z dzieciństwa.
Ozywiscie znam osoby,które twierdza,ze u nich wdomu było ok ,nie był alkoholu ,ani przemocy.Tylko okazuje sie np ,ze rodzice byli zimni emocjonalnie,albo zyli obok siebie.Albo kazdy mial inne zdanie na temat wychownia dziecko ,albo były tematy tabu,albo wiele innych ,ktore zaliczaja sie do chorej rodziny.

tylko , ze w moim przypadku ,jesli o ten wybor mezczyzny chodzi,nie mam na celu bycia "dobra wrozka" i zajmowania sie kims,opieka czy nawracania zlego chlopca.
Nawet szkoda by mi bylo czasu.Raczwj mysle, ze chodzi o to, ze pozornie czulabym sie przy nim bezpieczna.Czesto mialam tez tak, ze specjalnie wywolywalam sytuacje aby koles byl zazdrosny.Dzieki temu wiedzialam, ze mu zalezy
Albo nie odzywalam sie dlugo,wtedy gdy wydzwanial tez czulam sie lepiej.Ale tylko na chwile.Po tej chwili znowu przychodzily warpliwosci i strach, ze i tak ze mna dlugo nie pobedzie i ze te zachwyty mu mina.To tylko wierzcholek gory lodowej moich problemow z facetami.Wszyscy twierdza zgodnie,ze nie mam uczuc i jestem zimna.Najwiekszego drania potrafilam zrownac z ziemia i sprawiac zeby sie przede mna plaszczyl.A gdy juz to zrobil,rzucalam go,bo w koncu wyszla z niego ta "ciota"...i takie kolko...

104

Odp: Dorosłe Dzieci Alkoholików i DDD
Saligia napisał/a:
KGB napisał/a:

A może to faktycznie jest tak jak napisała jedna z forumowiczek, że często "syndrom DDA" jest tylko wytłumaczeniem niepowodzeń.
Mam złego męża- to dlatego, że jestem DDA
Mam do bani pracę - bo jestem DDA
Nic mi nie wychodzi - nie, nie jestem LENIEM, jestem DDA

i tak można bez końca.
Jak myślicie?

oczywiście to są tylko moje dywagacje, nie chodzi mi o przekonywanie kogoś do czegokolwiek. Zastanawiam się poprostu nad "drugim dnem".  Zdaję sobie sprawę, że ludzie którzy zostali wychowywani przez rodziców alkoholików mieli cieżko.

KGB zbudziłaś we mnie pewne wątpliwości, a co jeżeli faktycznie nie ma czegoś takiego jak DDA i to tylko łatwa wymówka własnych słabości i niepowodzeń?
W najbliższym czasie mam spotkanie z psychoterapeutką i pewnie zadam jej to pytanie. Póki co wierzę, że dzięki znalezieniu punktu zaczepienia jakim jest DDA, ludzie mogą "wyprostować" swoją psychikę.

Sa osoby ,ktore nie maja cech DDA ,pomimo,ze zyły w rodzinie alkoholowej.W zyciu doerosłym odcinaja sie ,swietnie sobie radza z uczuciami i emocjami,maja fajne zwiazki i ogolnie nie mozna powiedziec ,ze maja syndrom DDA.Dlategoo odchodzi sie od tej nazwy DDA ,a poleca sie DODA.(dorosła osoba,dziecko alkoholika) po to zeby podswiadomie nie kodowac sobie,ze bedac dorosłym ,jest sie ciagle tym biednym małym dzieckiem,bo wcale nie musi tak byc.

105

Odp: Dorosłe Dzieci Alkoholików i DDD
Czarna2020 napisał/a:

tylko , ze w moim przypadku ,jesli o ten wybor mezczyzny chodzi,nie mam na celu bycia "dobra wrozka" i zajmowania sie kims,opieka czy nawracania zlego chlopca.
Nawet szkoda by mi bylo czasu.Raczwj mysle, ze chodzi o to, ze pozornie czulabym sie przy nim bezpieczna.Czesto mialam tez tak, ze specjalnie wywolywalam sytuacje aby koles byl zazdrosny.Dzieki temu wiedzialam, ze mu zalezy
Albo nie odzywalam sie dlugo,wtedy gdy wydzwanial tez czulam sie lepiej.Ale tylko na chwile.Po tej chwili znowu przychodzily warpliwosci i strach, ze i tak ze mna dlugo nie pobedzie i ze te zachwyty mu mina.To tylko wierzcholek gory lodowej moich problemow z facetami.Wszyscy twierdza zgodnie,ze nie mam uczuc i jestem zimna.Najwiekszego drania potrafilam zrownac z ziemia i sprawiac zeby sie przede mna plaszczyl.A gdy juz to zrobil,rzucalam go,bo w koncu wyszla z niego ta "ciota"...i takie kolko...

No bo Twoj przypadek nie mowi o mezczyznach w Toim zyciu ,tylko o tym co ty robisz ,zeby zwrocic na siebie ich uwage.Ato,ze jestes zimn emocjonalnie wynika z tego ,ze moze zamroziłas swoje uczucia bedac dzieckeim. Moze własnie w domu rodzinnym ,nie poswiecał Ci rodzic tyle uwagi ,ile potrzebowałąs(moze był to ojciec) A dzisiaj chcac to nadrobic tak postepujesz w stosunku do mezczyzn,a moze mscisz sie w ten sposób ? .A poza tym nie da sie tak powiedziec o Tobie na podstawie tego co tu napiszesz.To jest głeboka praca  nad soba i analize wielu lat Twojego zycia

106

Odp: Dorosłe Dzieci Alkoholików i DDD

No no ja mam własnie to. Miałam niedostepnego emocjonalnie ojca.

107

Odp: Dorosłe Dzieci Alkoholików i DDD

do Cynicznahipo-  teraz bardziej rozumiem Twoją wypowiedź smile

do autora - mam wrażenie że Twój brak odpowiedzi na zadane Ci pytania,(brak konwersacji) jest albo pokazaniem tego, że jesteś ponad wszystkimi tu piszącymi albo wyraża jakiegoś rodzaju arogancję,
kibicowałam Ci na początku wątku bo niezwykle silni wydają mi się ludzie, którym udaje pokonać się ciężkie choroby a alkoholizm nią niezaprzeczalnie jest ale stary weź no odpisz coś po ludzku i od siebie smile dobrze by było się ustosunkować do wypowiedzi pozostałych by móc pisać o krytyce czy agresji

108

Odp: Dorosłe Dzieci Alkoholików i DDD

Mam pytanie do DDA płci żeńskiej odnośnie mężczyzn..
Czy macie tak samo jak ja, że na początku znajomości ( powiedzmy etap pisania ze sobą ) , gdy już na tym etapie facet zacznie mniej się Wami interesować,mniej pisać, "gorzej" pisać to macie ochotę go odstawić i mieć spokój ?
Ja mam taki nieodparty lęk.Wydaje mi się wtedy, że coś jest nie tak,ale nie chcę pytać żeby nie wyjść na desperatkę.
Najchętniej napisałabym, żeby zapomniał, że mnie znał i dał święty spokój. A jeszcze wczoraj byłam podekscytowana i szczęśliwa...

Nie mam już sił na to.W sobotę mamy się spotkać po raz pierwszy a ja zastanawiam się czy już nie skończyć tej znajomości.A dlaczego ? Ponieważ zamiast 10 sms-ów jak zazwyczaj,napisał 3 .Albo...zamiast "cześć słonko" napisał "siema". Ja jestem nienormalna...Ale już czuję, że odwiedza mnie stary "dołek".Wcale się nie zdziwię jak nie pójdę na to spotkanie.

Może któras z Was ma podobnie ;( ? Jak sobie z tym radzić??

109

Odp: Dorosłe Dzieci Alkoholików i DDD
Czarna2020 napisał/a:

Mam pytanie do DDA płci żeńskiej odnośnie mężczyzn..
Czy macie tak samo jak ja, że na początku znajomości ( powiedzmy etap pisania ze sobą ) , gdy już na tym etapie facet zacznie mniej się Wami interesować,mniej pisać, "gorzej" pisać to macie ochotę go odstawić i mieć spokój ?
Ja mam taki nieodparty lęk.Wydaje mi się wtedy, że coś jest nie tak,ale nie chcę pytać żeby nie wyjść na desperatkę.
Najchętniej napisałabym, żeby zapomniał, że mnie znał i dał święty spokój. A jeszcze wczoraj byłam podekscytowana i szczęśliwa...

Nie mam już sił na to.W sobotę mamy się spotkać po raz pierwszy a ja zastanawiam się czy już nie skończyć tej znajomości.A dlaczego ? Ponieważ zamiast 10 sms-ów jak zazwyczaj,napisał 3 .Albo...zamiast "cześć słonko" napisał "siema". Ja jestem nienormalna...Ale już czuję, że odwiedza mnie stary "dołek".Wcale się nie zdziwię jak nie pójdę na to spotkanie.

Może któras z Was ma podobnie ;( ? Jak sobie z tym radzić??

Skąd ja to mam. Podświadome doszukiwanie się wad partnera, które upewniły by w rozstaniu. Problem leży w Twojej głowie. Za bardzo się skupiasz na chłopaku. Jak sobie radzić? Tłumaczyć sobie w koło Macieja jedno i to samo, że Twoje myśli są głupie, że nie odzywa się bo jest zajęty, a SIEMA to normalne przywitanie.

Ja ostatnio czuje wewnętrznie niepokój. Nie wiem czemu. Straciłam cel w życiu. Czuję pustkę. Niestety przekłada się to na moje małżeństwo. Tylko póki co nie umiem zidentyfikować tego zapalnika, alby sobie z tym poradzić.

Musisz szukać w głowie przyczyn, zapalników i radzić sobie z nimi, poprzez autosugestie. To działa tylko trzeba cierpliwości.

110

Odp: Dorosłe Dzieci Alkoholików i DDD

Trzeźwy alkoholiku chciała bym byś mi pomógł.
Napisałeś, że

trzeźwy alkoholik napisał/a:

W Polsce istnieje możliwość korzystania z obu form terapii w wersji płatnej albo całkowicie lub częściowo refundowanej przez ośrodki rządowe lub samorządowe (NFZ, PARPA, budżety gmin).

Jeśli płatnej całkowicie to ile taka terapia kosztuje? I co trzeba zrobić aby być częściowo odciążonym od płacenia?
Drugie pytanie:

trzeźwy alkoholik napisał/a:

role DDA
Cztery podstawowe role pełnione przez dzieci w rodzinach alkoholowych to:

BOHATER (ratownik)
KOZIOŁ OFIARNY (buntownik)
ZAGUBIONE DZIECKO (dziecko we mgle)
MASKOTKA (błazen)

Na czym dokładnie polegają te rolę? Jak one wyglądają?
Wolała bym byś te rolę wyjaśnił własnymi słowami, gdyż formułki książkowe nie do końca do mnie trafiają. Nie są dla mnie dość zrozumiałe.
Liczę na to, że udzielisz mi odpowiedzi na te pytania i tym samym mi bardzo pomożesz. wink
Pozdrawiam Cię. wink

Widzi się tylko sercem, najważniejsze jest niewidoczne dla oczu.

Posty [ 56 do 110 z 134 ]

Strony Poprzednia 1 2 3 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » PSYCHOLOGIA » Dorosłe Dzieci Alkoholików i DDD

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2018