Posłuchaj miałam kiedyś chłopaka byliśmy ze sobą 1,5 roki i dopiero wtedy zaczęliśmy uprawiać sex po 2 latach roztarliśmy się był to ciążki okres w moim życiu ale poznałam kogoś mojego obecnego męża . Mimo iż uprawiałam wcześniej sex w pierwszych miesiącach mojego nowego związku nie chciałam tego robić, bałam się że gdy to zrobię znów coś się zepsuje musiałam dojrzeć do tego mój chłopak mąż dużo o tym ze mną rozmawiał powiedział że zależy mu na mnie a nie sexie i że poczeka tyle ile będzie trzeba .Po 6 miesiącach gdy byłam pewna że go kocham sama doprowadziłam do odbycia stosunku.Nigdy nie powinieneś naciskać na sex ani mieć pretensję że ona już to robiła dziewczyna jest młoda może rzeczywiście nie chciała wtedy tego robić a twoje wywody na tamten temat tylko ją dobijają . Zapomnij o tym co ona robiła i z kim to było kiedy nie byliście razem kiedy dorośnie do kolejnego odbycia stosuknu powie ci to
Podobne tematy
"Zapomnij o tym co ona robiła i z kim to było kiedy nie byliście razem kiedy dorośnie do kolejnego odbycia stosuknu powie ci to"
Jeden zapomni (zazwyczaj jak sam robił wcześniej z innymi to samo), drug będzie cały czas się z tym męczył.
Lepiej niech się nie meczy i nie meczy tym dziewczyny. Niby czemu ma "zapomnieć"?
Zdradę też powinien "zapomnieć"?
A kobieta która obrywa od swojego faceta też powinna o tym "zapomnieć" ?
Jak Ci to nie odpowiada, to lepiej sprawę zakończyć, a nie udawać, że się "zapomniało".
Co najwyżej mógłby to wybaczyć (czego nie zrobił mimo zapewnień).
Oczywiście nie można wybaczyć komuś czegoś, czego on uważa, że "nie ma co wybaczać".
Tak wiec, jeśli to jest kobieta, która ma podejście takie, jak kobiety na tym forum to nie wybaczysz jej.
Nie możesz tego zrobić, bo ona nie uznaje swojej winy.
Co najwyżej żałuje konsekwencji.
Nie wierz kobietom, które chciałyby ukrywać kim tak naprawdę są.
One nie mają prawa mówić Ci o Twojej niedojrzałości, skoro nie potrafią się zdobyć na szczerość.
Mamy prawo mówić, to forum publiczne, a autor zakładając wątek chyba liczył się z różnymi komentarzami.
Masz ewidentnie jak, jakiś problem z kobietami
.
No jak Ty jesteś taki szczery i nic nie ukrywasz to Twoje imię i nazwisko proszę, a także adres domowy i pracy. i numer telefonu.
Mamy prawo mówić, to forum publiczne, a autor zakładając wątek chyba liczył się z różnymi komentarzami.
Masz ewidentnie jak, jakiś problem z kobietami.
No jak Ty jesteś taki szczery i nic nie ukrywasz to Twoje imię i nazwisko proszę, a także adres domowy i pracy. i numer telefonu.
Ja też mam prawo mówić, to forum publiczne:)
A co do mojej szczerości, to szczery mam być w związku, a nie wobec jakiś Anik38.
Z tobą nie planuję się wiązać i nie sądzę by mój adres był Ci do czegokolwiek potrzebny.
Dziwne że taka duża dziewczynka nie rozumie różnicy pomiędzy osobą z którą chce sie spędzić resztę życia a z kimś, kto pisze komentarze na forum internetowym.
Zdradę też powinien "zapomnieć"?
A kobieta która obrywa od swojego faceta też powinna o tym "zapomnieć" ?
Póki co, to ona nie zrobiła absolutnie niczego złego. A właśnie od swojego chłopaka obrywa. Jeśli ktokolwiek ma tu komuś wybaczać, to jedynie ona jemu. Nie on jej.
Sprawa będzie wyglądać tak, że temat będzie regularnie powracał między nimi. Za jakiś czas pójdą do łóżka, spodoba mu się i wrócą myśli, że ona przecież robiła to już z kimś wcześniej. Był lepszy? Miał większego? Czy miała orgazm? Czy jemu też brała do buzi? Czy też tak reagowała na jego dotyk? I kolejne kłótnie i pretensje - tym razem o wiele intensywniejsze. W efekcie się rozejdą...
I co - następna partnerka będzie musiała wybaczyć mu fakt, że nie jest prawiczkiem? Kolejnej też będzie robił pretensje, że nie była dziewicą? Toż to żałosne....
ambaras napisał/a:Zdradę też powinien "zapomnieć"?
A kobieta która obrywa od swojego faceta też powinna o tym "zapomnieć" ?Póki co, to ona nie zrobiła absolutnie niczego złego. A właśnie od swojego chłopaka obrywa. Jeśli ktokolwiek ma tu komuś wybaczać, to jedynie ona jemu. Nie on jej.
Te czemu jego to tak boli, że ciągle do tego wraca?
Chyba jednak coś jest nie tak, skoro on nie może się z tym pogodzić.
To jest jego problem - nie jej. I jest spowodowany niedojrzałością i zwykłymi kompleksami. Jak zawsze w tego typu historii.
Jest tylko jeden - słownie jeden przypadek, że owe pretensje jestem w stanie zrozumieć. A mianowicie, kiedy oboje są osobami silnie wierzącymi i religijnymi, żyjącymi według tych samych zasad i mający takie samo podejście do czystości przedmałżeńskiej. I w takim układzie, kiedy by się okazało, że jedna osoba kłamie, to ja jestem w stanie pretensje zrozumieć.
Wybaczać można, jeśli ktoś zrobił coś złego. A co złego jest w tym, ze dziewczyna uprawia seks ze swoim chłopakiem nie wiedząc, że za jakiś czas inny chłopak uzna to za niewłaściwe?
Jeśli teraz zaczną uprawiać seks to ona też w takim razie będzie robiła coś złego, powinna tego żałować i mieć poczucie winy?
Wyjątkowo (
), w całej rozciągłości zgadzam się z Yoghurtem. Włącznie z przykładem, kiedy pretensje o przeszłość można zrozumieć.
Po prostu słowo "wybaczyć" w tym kontekście brzmi absurdalnie. Nie można mówić o wybaczeniu, jeśli nie ma winy. Nie można mówić o winie, jeśli sprawa dotyczy zachowania z przeszłości, które wówczas nikogo nie krzywdziło i w zasadzie było normalne...
Nie wierz kobietom, które chciałyby ukrywać kim tak naprawdę są.
One nie mają prawa mówić Ci o Twojej niedojrzałości, skoro nie potrafią się zdobyć na szczerość.
Z tego co czytałam to dziewczyna Cruzera była szczera nie ukrywała nic i nie wspominał, aby powiedziała mu, że jest niedojrzały.
Więc kogo masz na myśli pisząc tekst powyżej?
Z tobą nie planuję się wiązać
Ulżyło mi
Szkoda tracic Waszych nerwow ![]()
Co do wybaczania...
Dziewczyna wie jaki błąd popelnila a chodzi glownie o wiek oraz to ze takie rzeczy powinno sie robic z kims kogo sie kocha jak sama kiedys mowila.
Ona sama powiedziala zebym jej to WYBACZYŁ, postawila sie na moim miejscu i zrozumiala jak sie czuje.
Jesli panie na tutejszym forum popierają szerzące sie kurewstwo juz wsród gimnazjalistek to jedynie moge zyczyc powodzenia w wychowywaniu dzieci ![]()
Ale hejty polecą ![]()
W głowie mi się nie mieści, jak można tworzyć sobie na siłę takie problemy. Drogi autorze- skoro tak bardzo nie pasuje Ci, że Twoja kobieta sypiała z innymi, czemu nie jesteś z dziewicą? Przynajmniej byś jej nie ranił(jak się domyślam- skoro z nią jesteś to dlatego, że coś czujesz do owej pani), sam też nie robiłbyś sobie problemów i tworzył dziwnych, mówiąc językiem nastolatków, jazd.
W głowie mi się nie mieści, jak można tworzyć sobie na siłę takie problemy. Drogi autorze- skoro tak bardzo nie pasuje Ci, że Twoja kobieta sypiała z innymi, czemu nie jesteś z dziewicą? Przynajmniej byś jej nie ranił(jak się domyślam- skoro z nią jesteś to dlatego, że coś czujesz do owej pani), sam też nie robiłbyś sobie problemów i tworzył dziwnych, mówiąc językiem nastolatków, jazd.
Jak by to bylo takie proste to pewnie by sie tak stalo.
Ona czuje sie winna dlatego też ze nie powiedziala mi o tym na poczatku naszego zwiazku poniewaz wiedziala jakie mam do tego nastawienie i z pewnoscia nie bylibysmy teraz razem. Wstydzi sie takze okolicznosci tego co zrobila.
Nie chce do tego wracac i nie bede bo wole ją kochać niż miec do niej pretensje.
Cruzer1994 nie wracaj, ale pamiętaj, że Ty nie masz jej czego wybaczać, nawet jeśli się z kimś przespała jako 7-latka ![]()
Szkoda tracic Waszych nerwow
Co do wybaczania...
Dziewczyna wie jaki błąd popelnila a chodzi glownie o wiek oraz to ze takie rzeczy powinno sie robic z kims kogo sie kocha jak sama kiedys mowila.
Ona sama powiedziala zebym jej to WYBACZYŁ, postawila sie na moim miejscu i zrozumiala jak sie czuje.
Jesli panie na tutejszym forum popierają szerzące sie kurewstwo juz wsród gimnazjalistek to jedynie moge zyczyc powodzenia w wychowywaniu dzieciAle hejty polecą
Cruzer... A jesteś pewny, że byś wolał usłyszeć, że ona z nim uprawiała seks bo go szaleńczo kochała i nie wyobrażała sobie świata poza nim? Że była przekonana, że oni już zawsze i do grobowej deski?
Czy ja wiem czy ona zrozumiała jak się czujesz? Na pewno zrozumiała, że powinna twierdzić, że tego żałuje, niezależnie od tego jaka jest prawda.
Nikt tu seksu małolat nie popiera (przynajmniej nie zauważyłam), ale wypominanie komuś czegoś (i robienie przedszkolnych scen), na co nie ma ŻADNEGO wpływu to jest dopiero dziecinada...
Minie kilka lat a Autor będzie umierał ze śmiechu czytając ten wątek ![]()
Catwoman, z pewnością. Jednak do tego czasu jeszcze długa droga.
[...]
Sprawa będzie wyglądać tak, że temat będzie regularnie powracał między nimi. Za jakiś czas pójdą do łóżka, spodoba mu się i wrócą myśli, że ona przecież robiła to już z kimś wcześniej. [...]
Jasnowidz jaki, czy co?
Do wszystkich przeciwników seksu u nastolatków. ![]()
Wiadomo, że nie jest dobrze jak dzieci zabierają się za seks. Osobiście jestem temu przeciwna, szczególnie, że nic dobrego z tego zazwyczaj nie wynika. A taka 16 latka z pewnością nie jest na to gotowa, dojrzała. Jednak powstrzymałabym się przed oceną, krytyką itp., szczególnie, że taka decyzja często wynika z niewłaściwych motywacji jak poszukiwanie akceptacji, z lęku przed utratą chłopaka, który stosuje sznataż emocjonalny, z presji otoczenia, z presji ze strony faceta, z ciekawości - czyli ogólnie mówiąc z niedojrzałości. To świadczy też o małym poczuciu wartości takich młodych nastolatek, ogólnym zagubieniu. Dlatego uważam, że zamiast wyrażać negatywne opinie może wystarczyłoby okazać nieco wyrozumiałości. Myslę, że bardziej tu należy zganić opiekunów niż czepiać się dzieci.
Do autora wątku!!!!
W sumie nie rozumiem Twojego problemu? Czy fakt, że Twoja dziewczyna uprawiała wcześniej seks uderza w Twoje ego, Twoją ambicję? Jeśli tak to jest to tylko i wyłącznie Twój problem. Czy uważasz się za kogoś tak ważnego, że mozesz dla kobiety być tylko i wyłącznie pierwszy? Wszystko musi być dla Ciebie, pod Ciebie? Takim stawianem sprawy uważasz się za kogś lepszego od niej. Oczekujesz od niej cnoty, a sam nie masz dla niej szacunku!
Jesteś zazdrosny, że ktoś mógł ją mieć przed Tobą? Oceniasz ją w kategoriach nagrody dla Ciebie, Twojej męskości, czy co? Sorry ale tak to wyglada! Twoja dziewczyna to Osoba, która ma swoje uczucia, mysli, która też chce byc traktowana w porządku.
Po pierwsze Twoja dziewczyna kiedy przespała się ze swoim ówczesnym chłopakiem miała zaledwie 16 lat, czyli była niedojrzała. Po drugie może jej chłopak miał dobre gadane, potrafił zamanipulować, na nią wpłynąc i ją namówił, przekonał do seksu. Mogła szukać w nim akceptacji, może szukała potwierdzenia swojej atrakcyjności. Może czuła się pod presją. Może obawiała się, że on ją zostawi co w jej miemaniu oznaczałoby, że jest jakaś gorsza. Możliwe, że szukała miłości, a spotkało ją rozczarowanie i zranienie.
Ty oczekujesz aby ona zrozumiała Ciebie, ale czy Ty próbujesz zrozumieć ją? Czy próbujesz zrozumieć co wtedy czuła? Ona nie jest facetem, zatem nie oceniaj jej podejscia do seksu z męskiego punktu widzenia.
Po drugie, możliwe, że nie miała żadnej przyjemności z tego seksu bo to też wymaga dojrzałości, gotowości. Może to robiła pod presją, z poczucia, że powinna.
Nie jest w prawdzie dziewicą ale prawda jest taka, że mentalnie wciaż pewnie jest dziewicą nie gotową na seks. Tym bardziej, że jej doświadczenia seksualne mogły ją tak naprawdę zranić, przynieśc więcej rozczarowania i przykrości niż jakiejkolwiek przyjemności. Tak jak napisał animus straciła dziewictwo ale niekoniecznie niewinnośc.
Ty zaś ją tylko atakujesz, odtracasz swoim zachowaniem, a ona Ciebie kocha- tak myślę, zalezy jej, stara się. Czy nie masz świadomości, że może właśnie Ty będziesz dla niej tak naprawdę pierwszy? Jesteś dla niej pierwszy? Ale tym swoim obecnym zachowaniem możesz to w końcu schrzanić.
Powinieneś być jej bohaterem, który uwolni ją od przeszłości, pozwoli zapomnieć o tym co było. Powinieneś dać jej poczucie bezpieczeństwa, akceptacji. Być mężczyzną, który wprowadzi ją w prawdziwy związek, oparty na miłości, szacunku. Czy wiesz jak dużo masz jej do dania?
To, że nie jest obecnie gotowa na seks może oznaczać, że własnie z Tobą chce to zrobić tak jak trzeba. Z miłości, z własnej woli, w wyniku waszej wspólnej, dojrzałej decyzji? Doceń to, ciesz się tym co masz. Przestań stwarzać sobie iracjonalne problemy ignorując to co masz obecnie.
85 2013-01-30 01:31:45 Ostatnio edytowany przez NinaLafairy (2013-01-30 02:39:25)
Nie rozumiem, usprawiedliwiania, głupoty dorosłych ludzi 'niedojrzałością' jak u małych dzieci.
Mają dorastać po trzydziestym roku życia? Średnia życia to nie jest 1000 lat, żeby przedłużać bycie gówniarstwem w nieskończoność.
Ja też miałam 18 lat, nie aż tak znowu dawno, i nikt nie machał ręką 'z wiekiem ci przejdzie', bo gdyby machał, może by mi nie przeszło, może bym nawet szalała, na koszt tego.
Osiemnastolatek to dorosły człowiek i tak ma się zachowywać. A nie jak ten tutaj autor wątku, że wywołuje tylko uśmiech politowania.
I tak nawiasem , 16 lat i seks? Znam tylko jedną osobę, która pierwszy seks uprawiała mając lat więcej niż 16.
Moja mama, moje ciotki, wujkowie, babcie, prababcie wszystkie miały od 14 do 16 lat. I nigdy nie żałowały.
Ja sama miałam lat 15.
Tak Animus - jasnowidz. A to dlatego, że to zawsze wraca jak bumerang i będzie wracało.
16 lat to nie tak mało. Już bez przesady. O jakiejś wielkiej dojrzałości mówić nie można, ale nie bez kozery w polskim prawie dopuszcza się seks z 15stolatką. Ma to swoje podstawy psychologiczno-statystyczne. I tutaj jednak przychylam sie do opinii NinaLafairy. Większa niedojrzałością wykazał się Cruzer1994.
Rozdmuchujecie temat na nowo ![]()
To jest jego problem - nie jej. I jest spowodowany niedojrzałością i zwykłymi kompleksami. Jak zawsze w tego typu historii.
Są trzy podstawowe rodzaje związków.
Monogami, - jeden partner. Na niego czekamy i z nim się wiążemy na poważnie (seks to poważna sprawa).
Monogamia seryjna, - jeden partner w jednym czasie, wielu partnerów w życiu.
Poligamia; - wielu partnerów w jednym czasie.
Ty krytykujesz ludzi, którzy są zwolennikami monogamii, bo uważasz, że to jest ich problem.
Pewnie poligamista uzna, że ten kto wyznaje monogamie seryjną też jest zakompleksiony i to jego problem, że nie możesz się zgodzić na to, że on(a) spotyka się z kimś jeszcze. Przecież to takie nienowoczesne i zaściankowe:) Te kompleksy starają się ograniczyć partnera...
Wybaczać można, jeśli ktoś zrobił coś złego. A co złego jest w tym, ze dziewczyna uprawia seks ze swoim chłopakiem nie wiedząc, że za jakiś czas inny chłopak uzna to za niewłaściwe?
Jeśli teraz zaczną uprawiać seks to ona też w takim razie będzie robiła coś złego, powinna tego żałować i mieć poczucie winy?Wyjątkowo (
), w całej rozciągłości zgadzam się z Yoghurtem. Włącznie z przykładem, kiedy pretensje o przeszłość można zrozumieć.
Po prostu słowo "wybaczyć" w tym kontekście brzmi absurdalnie. Nie można mówić o wybaczeniu, jeśli nie ma winy. Nie można mówić o winie, jeśli sprawa dotyczy zachowania z przeszłości, które wówczas nikogo nie krzywdziło i w zasadzie było normalne...
Jak chcesz rozwiązać problem między monogamistą a monogamista seryjnym, kiedy za jedynie słuszny pogląd uznajesz monogamistą seryjną?
Tak samo mozesz rozwiązywać problemy miedzy poligamistą i monogamistą seryjnym, tylko pewnie wtedy uznasz, że tym razem jest co "wybaczać" poligamiście.
I tak nawiasem , 16 lat i seks? Znam tylko jedną osobę, która pierwszy seks uprawiała mając lat więcej niż 16.
Moja mama, moje ciotki, wujkowie, babcie, prababcie wszystkie miały od 14 do 16 lat. I nigdy nie żałowały.
Ja sama miałam lat 15.
Ja też znam (nie bezpośrednio:) takie środowiska. A jak powszechnie wiadomo, w niektórych krajach takie sytuacje to niemal norma. Jednak w Polsce to na szczęście jeszcze margines, w sensie jest to niezwykle rzadkie zjawisko. W klasie społecznej ludzi pełniących zawody zaufania publicznego wyższego szczebla, z medianą zarobków powyżej średniej krajowej, to zjawisko ma swoją nazwę - patologia. Zresztą, dla każdej osoby z mocnym kręgosłupem moralnym (nie mylić z religią, wyznaniem) niezależnie od pozycji społecznej, tym właśnie jest cytowana wyżej wypowiedź.
Autorze wątku, w odpowiedzi na Twoje dylematy, nie daj sobie wmówić, że jest wszystko OK z tą dziewczyną, a to z Tobą coś nie tak. Kompleksy tej dziewczyny, jej niedojrzałość emocjonalna, psychiczna i pewnie wiele innych czynników sprawiły, że popełniła już wiele błędów życiowych. Gwoli ścisłości, nie potępiam jej, tylko jej czyny. Twoja decyzja czy Ty chcesz za to płacić. Ona się nie szanowała, sam zdecyduj czy Ty chcesz szanować siebie.
Każdy ma prawo do szczęścia, ale nie kosztem innej osoby. Ta dziewczyna pewnie jeszcze spotka w życiu kogoś podobnego do siebie. Ty również.
jesteś młody i widać jeszcze bardzo bardzo niedojrzały.. takie rzeczy robić dlatego, że Twoja dziewczyna spała w przeszłości ze swoim chłopakiem?
nikt nie ma prawa mieć o to pretensji, to było zanim Ciebie poznała..
92 2013-01-30 11:40:05 Ostatnio edytowany przez ban (2013-01-30 11:44:17)
Ona się nie szanowała, sam zdecyduj czy Ty chcesz szanować siebie.
Popieram w 100% -- niech chłopak znajdzie dziewczynę, która "się szanowała".
Doszedłem do wniosku, że moja żona się nie szanuje, jak robi mi loda, więc musimy z tym skończyć i wrócić na drogę prawości... to musi być dla niej poniżające. Pierwszy seks był po kilku dniach znajomości... taka patologia. A myślałem, że mam mocny kręgosłup moralny (nie mylę z religią, wiarą), i skoro jestem marginesem społecznym, to szeroki ten margines na szczęście jest.
jesteś młody i widać jeszcze bardzo bardzo niedojrzały.. takie rzeczy robić dlatego, że Twoja dziewczyna spała w przeszłości ze swoim chłopakiem?
nikt nie ma prawa mieć o to pretensji, to było zanim Ciebie poznała..
1) Nie przyznała się od razu, mimo że znała zdanie chłopaka
2) Nikt nie ma prawa wymagać od kogoś, żeby poświęcał się za błędy innych.
Może, gdyby dziewczyna od razu powiedziała co i jak a nie grała cnotkę niewydymkę to sprawa potoczyłaby się inaczej.
Nie dość, że nie spełnia jego oczekiwań przez swoja głupotę, to jeszcze oszukiwała go.
A teraz wy mu wmawiacie, że to on jest niedojrzały:)
Ty krytykujesz ludzi, którzy są zwolennikami monogamii, bo uważasz, że to jest ich problem.
Pewnie poligamista uzna, że ten kto wyznaje monogamie seryjną też jest zakompleksiony i to jego problem, że nie możesz się zgodzić na to, że on(a) spotyka się z kimś jeszcze. Przecież to takie nienowoczesne i zaściankowe:) Te kompleksy starają się ograniczyć partnera...
Krytykuję chorą zazdrość i niezdrowe pretensje. Nie mam nic do ludzi czekających na tą swoją romantyczną miłość. To ich sprawa, a nie moja. Ale kiedy taki człowiek mówi mi, ze on jest lepszy, a ja się "nie szanuję", to działa to na mnie jak płachta na byka....
Ja też znam (nie bezpośrednio:) takie środowiska. A jak powszechnie wiadomo, w niektórych krajach takie sytuacje to niemal norma. Jednak w Polsce to na szczęście jeszcze margines, w sensie jest to niezwykle rzadkie zjawisko. W klasie społecznej ludzi pełniących zawody zaufania publicznego wyższego szczebla, z medianą zarobków powyżej średniej krajowej, to zjawisko ma swoją nazwę - patologia. Zresztą, dla każdej osoby z mocnym kręgosłupem moralnym (nie mylić z religią, wyznaniem) niezależnie od pozycji społecznej, tym właśnie jest cytowana wyżej wypowiedź.
Buahahaha, uśmiałem się. Poważnie mnie to bardzo rozbawiło. Mylisz realia ze starannie wykreowanym wizerunkiem.
Krytykuję chorą zazdrość i niezdrowe pretensje. Nie mam nic do ludzi czekających na tą swoją romantyczną miłość. To ich sprawa, a nie moja. Ale kiedy taki człowiek mówi mi, ze on jest lepszy, a ja się "nie szanuję", to działa to na mnie jak płachta na byka....
Nikogo nie obchodzi co robisz i z kim, dopóki go to nie dotyczy.
Możesz sobie robić co zechcesz, ale nie wymagaj od innych, żeby cię poklepywali po pleckach i mówili jaki to jesteś dobry.
Cała masa ludzi stara się wmówić chłopakowi, że jego zdrowe podejście do relacji międzyludzkich jest "niedojrzałe".
Niby z jakiej racji on będąc "dojrzałym" ma akceptować wasze fanaberie, a wy ponoć dojrzali, nie możecie zaakceptować tego, że może mieć inne zdanie.
Nie rozumiem dlaczego Ci miała o tym mówić skoro nie pytałeś? Nie wyobrażam sobie wyskoczyć do swojego faceta z tekstem wiesz, spałam z tym i tym, w sumie było ich tylu, z tym na pierwszej randce, a tamtego to nie znałam w sumie. Nie wyobrażam sobie też żeby mnie zapytał o to, ale ok to już może jednak kilka lat różnicy wieku. Nie rozumiem Twojego rozgoryczenia i podziwiam ją że chce to kontynuować, bo jakby mi facet z jakimś porno wyskoczył i z takim podejściem/stosunkiem do mojej osoby to by mnie więcej nie zobaczył.
yoghurt007 napisał/a:Krytykuję chorą zazdrość i niezdrowe pretensje. Nie mam nic do ludzi czekających na tą swoją romantyczną miłość. To ich sprawa, a nie moja. Ale kiedy taki człowiek mówi mi, ze on jest lepszy, a ja się "nie szanuję", to działa to na mnie jak płachta na byka....
Nikogo nie obchodzi co robisz i z kim, dopóki go to nie dotyczy.
Możesz sobie robić co zechcesz, ale nie wymagaj od innych, żeby cię poklepywali po pleckach i mówili jaki to jesteś dobry.Cała masa ludzi stara się wmówić chłopakowi, że jego zdrowe podejście do relacji międzyludzkich jest "niedojrzałe".
Niby z jakiej racji on będąc "dojrzałym" ma akceptować wasze fanaberie, a wy ponoć dojrzali, nie możecie zaakceptować tego, że może mieć inne zdanie.
A czy według Ciebie jest ono dojrzałe? Może mieć własne zdanie i poglądy, ale nie ma już prawa uważać, że jest ono jedyne, słuszne i prawdziwe.
Jak miała dziewczyna 16 lat, poszła do łóżka z facetem, to jest to jej sprawa. Mogła to zrobić z miliona powodów. Czy jest to patologia? Zależy jak to ktoś ocenia.
A czy według Ciebie jest ono dojrzałe? Może mieć własne zdanie i poglądy, ale nie ma już prawa uważać, że jest ono jedyne, słuszne i prawdziwe.
Jak miała dziewczyna 16 lat, poszła do łóżka z facetem, to jest to jej sprawa. Mogła to zrobić z miliona powodów. Czy jest to patologia? Zależy jak to ktoś ocenia.
Niedojrzałe jest trwanie w związku, który mu nie odpowiada i wypominanie dziewczynie jej błędów.
Dojrzałe jest nieakceptowanie tego typu zachowań.
Dlatego ja radzę się nie zmuszać, skoro to dla niego taki problem.
No cóż, ja bym ludzi kultury i sztuki nie nazywała patologią. Ale jeśli Ty chcesz kogoś nazywać patologią, bo miał 15/16 lat jak się przespał ze swoim chłopakiem, to gratuluje.
Niedojrzałe jest trwanie w związku, który mu nie odpowiada i wypominanie dziewczynie jej błędów.
Dojrzałe jest nieakceptowanie tego typu zachowań.
Dlatego ja radzę się nie zmuszać, skoro to dla niego taki problem.
Dokladnie, moja niedojrzalosc kwi w tym co napisał Ambaras.
Czy ja bede mial 18 czy 40 lat nadal bede uwazal tak samo. 16- latki powinny brac sie za długopis a nie za prezerwatywe.
Kocha czy nie- niech tego nie robi. (a podobnierz nie kocha)
Nie rozumiem ludzi ktorzy uwazaj ze seks w mlodzienczym wieku jest dobry.
Jedna pani miala 15 lat. No gratulacje, szkoda tylko ze nie zaszlas w ciaże.
Czy ja bede mial 18 czy 40 lat nadal bede uwazal tak samo. 16- latki powinny brac sie za długopis a nie za prezerwatywe.
Jedna pani miala 15 lat. No gratulacje, szkoda tylko ze nie zaszlas w ciaże.
Mając 40 lat, nie będzie to miało dla Ciebie żadnego znaczenia w jakim wieku Twoja partnerka straciła dziewictwo.
A dlaczego szkoda, że nie zaszła w ciążę? Seks wiążę się z odpowiedzialnością, widocznie była na tyle odpowiedzialna, żeby się zabezpieczyć.
Niedojrzałość tkwi w wypominaniu i braku umiejętności pogodzenia się z tym czego zmienić się nie da.
Jeśli ktoś bierze się za 16-latkę to powinien wiedzieć, że ma do czynienia z dzieciakiem. A dzieci popełniają różne głupstwa. Np. granie cnotki, żeby nie stracić chłopaka. Natomiast, jeśli chłopak uważa się za dojrzałego i mądrego - powinien dzieciakowi wytłumaczyć na czym polega związek. Ale jak ma to tłumaczyć skoro sam nie wie?
Ambaras, posłużę się Twoją terminologią. Cruzer nie jest wcale zwolennikiem monogamii. Nigdzie nie wspomina, że zamierzał z seksem czekać do ślubu. Ani, że jest praktykującym katolikiem, który nie dopuszcza myśli o rozwodzie. A jeśli przespałby się z dziewczyną (nawet dziewicą) i nie byłby z nią do końca życia to automatycznie stałby się monogamistą seryjnym. Dokładnie tym, czym, wg Twoich definicji, teraz jest jego dziewczyna.
A może ona też wyznawała zasadę monogamii? Może myślała, że tamten będzie jej jedynym partnerem?
We współczesnym świecie monogamia wg Twojej definicji jest strasznie krucha... Monogamistą seryjnym albo poligamistą człowiek się staje z własnego wyboru. Czy jest monogamistą (nie seryjnym) - na to ma wpływ mnóstwo czynników oprócz postanowienia samego zainteresowanego. Wystarczy, że partner czy partnerka monogamisty sobie pójdzie i monogamista ma już tylko wybór - celibat do trumienki albo monogamia seryjna...
Załóżmy, że faktycznie Cruzer jest dojrzały i ma właściwe podejście do świata i życia (jak twierdzi Ambaras). Ma prawo do swoich poglądów i do partnerki o tych samych poglądach. A jednak nie rozważa porzucenia dziewczyny, mimo, że nie spełnia jego oczekiwań. Ok, jego decyzja. Ale w tym momencie jedyną słuszną drogą jest akceptacja jej przeszłości. Wypominanie, dziwne sceny, rozpamiętywanie to niszczenie związku i krzywdzenie tej dziewczyny.
Mając 40 lat, nie będzie to miało dla Ciebie żadnego znaczenia w jakim wieku Twoja partnerka straciła dziewictwo.
A dlaczego szkoda, że nie zaszła w ciążę? Seks wiążę się z odpowiedzialnością, widocznie była na tyle odpowiedzialna, żeby się zabezpieczyć.
Na jakiej podstawie tak twierdzisz?
Antykoncepcja nie działa w 100%. Nie wiem czy była gotowa na wychowywanie dziecka.
A później Ci "odpowiedzialni" krzyczą, że aborcja powinna być legalna, tak jakby zapomnieli, że ta ciąża to była ich decyzja.
105 2013-01-30 16:29:39 Ostatnio edytowany przez Anja369 (2013-01-30 16:33:57)
Bo facet w wieku 40 lat jest na tyle dojrzały, żeby nie zadawać takich pytań? Bogu dzięki, że tylko na takich trafiam jak są inni. Bo jeśli ktoś miałby ze mną (nie)być tylko ze względu na to w jakim wieku dziewictwo straciłam to wolę być singielką. Naprawdę są faceci, którzy mają więcej niż 25 lat i wypytują swoją partnerkę o jej wcześniejsze życie seksualne? To by tłumaczyło dlaczego moich dwóch ostatnich partnerów miało ponad 30 lat. Bo nie zadają pytań odnośnie przeszłości, która nie powinna mieć żadnego znaczenia w obecnym życiu(i nie mówię tak dlatego, że miałam dużo partnerów seksualnych). Liczy się to jak mi jest z tą osobą. I autor albo to zaakceptuję albo niech się rozstanie z dziewczyną, bo zniszczy ją psychicznie takim zachowaniem.
106 2013-01-30 17:16:54 Ostatnio edytowany przez NinaLafairy (2013-01-30 17:18:59)
Wiek inicjacji seksualnej to indywidualna sprawa. Jak ktoś jest w wieku, który już przekracza prawną granice, to może robić co chcę. Ważne są indywidualne powody.
Moimi chociażby powodami nie była chęć szybkiego pozbycia się dziewictwa, dogodzenie chłopakowi, albo zaimponowanie rówieśnikom.
Co do ciąży, Ambaras, gdybym miała uprawiać seks kiedy gotowa byłabym na dziecko zmarłabym dziewicą, moja matka z ojcem nie mieli by pożycia seksualnego,ani żadne z moich znajomych. Wcale nie chcę mieć dzieci i nigdy nie chciałam. Mam jednak męża, i chcę mieć z nim normalne życie seksualne. To czy ktoś byłby w stanie zająć się dzieckiem, nie zależy od wieku.
Oczywiście, że chłopak nie zmieni zdania, w wieku 40 lat, to kwestia nie jego niedojrzałości, tylko jego ograniczenia.
Pomijają tutaj niektórzy, którzy chwalą chłopaka, jako tego, co ma zdrowe podejście do relacji fakt, że włączył jej pornografie o rozdziewiczaniu jak się dowiedział, a ona nie chciała oglądać.
To jest zachowanie kogoś kto ma konkretnie coś poprzestawiane w głowie.
Jakaś surrealna sytuacja kompletnie. To ma być jego reakcja? Jak dla mnie zakrawa na zboczeńca co najmniej.
Hah !
Czołgiem !
Tak... z tym "filmem" to jest przesada
Nie wiem jak "kolega" na to wpadł, ale... normalne to nie było .. do końca
Chociaż... moza zastosowac terapie wstrząsową... wykorzystac do walki z przestepcami... NP. Złodziejom pokazywac jak sie kradnie... albo mordercom jak się zabija... ;/
Ja to jestem pełna podziwu, fiu fiu. Panowie tu są tacy wierni idei "czystości", a zawsze myślałam, że to raczej dziewczęta chcą czekać do ślubu z seksem. No bo panowie, żeby nie być gołosłownymi- kiedy można się przekonać, że właśnie TA, a nie np. następna dziewczyna, będzie tą właściwą i ostatnią? No raczej tylko po słowach "...i nie opuszczę Cię aż do śmierci". Chociaż i ten sposób nie jest doskonały w dobie rozwodów...
Wy jesteście tacy moralni i szlachetni, że przecież nie odważycie się tknąć ukochanej przed zaobrączkowaniem, prawda? W końcu nie chcecie zostać splugawieni, jeśli związek nie wypali, a i ona powinna mieć szansę na to, żeby oddać swój wianuszek temu jedynemu?
109 2013-01-30 22:48:37 Ostatnio edytowany przez truskaweczka19 (2013-01-30 22:49:50)
ambars napisał/a:Niedojrzałe jest trwanie w związku, który mu nie odpowiada i wypominanie dziewczynie jej błędów.
Dojrzałe jest nieakceptowanie tego typu zachowań.
Dlatego ja radzę się nie zmuszać, skoro to dla niego taki problem.Dokladnie, moja niedojrzalosc kwi w tym co napisał Ambaras.
Czy ja bede mial 18 czy 40 lat nadal bede uwazal tak samo. 16- latki powinny brac sie za długopis a nie za prezerwatywe.
Kocha czy nie- niech tego nie robi. (a podobnierz nie kocha)Nie rozumiem ludzi ktorzy uwazaj ze seks w mlodzienczym wieku jest dobry.
Jedna pani miala 15 lat. No gratulacje, szkoda tylko ze nie zaszlas w ciaże.
Może piszesz też do mnie. Nie, nie zaszłam i masz prawo do swoich poglądów, jednak nie poczuje się przez to gorzej (i myślę, że inna dziewczyna, która wcześniej rozpoczęła współżycie też nie). Sprawa nadal wygląda tak, czy chcesz być ze swoją partnerką czy nie, bo wolisz znaleźć kogoś, kto bardziej będzie Tobie odpowiadał.
Czy ja bede mial 18 czy 40 lat nadal bede uwazal tak samo
To jest chyba najlepszy dowód tego, że chłopak kompletnie nie dojrzał....
Jak czytam wypowiedzi forowych cnotek i moralistów to mnie trafia!!! Właśnie te najbardziej cnotliwe osoby są zazwyczaj najbardziej nietolerancyjne!!! Widzicie tylko złe czyny, grzechy przeszłości!!! A nie widzicie w tym wszystkim człowieka. Nie dopuszczacie faktu, że ludzie nie są doskonali i popełniają błędy. Pytanie powinno byc co teraz taka osoba z tym zrobi, co naprawdę myśli? Przekreślacie młodą dziewczynę bo popełniła błędy? Ważne, czy dostrzega swój problem i chce to zmienić. Nie każda 16 latka uprawiająca seks to od razu musi być patologia przewijająca się pokoleniami. Może to być zwykłe dziewcze z bardzo porządnego domu, gdzie rodzice nie mieli czasu nigdy z takim dziewczęciem pogadać, a ona uparcie szukała tego zainteresowania poza domem.
Do autora wątku, chyba znasz swoją dziewczynę? Chyba wiesz co mysli, co uważa za ważne, a co nie? Chyba wiesz z jakiego środowiska pochodzi? Nigdy nie popełniłeś błędu? Ciekawe, że pewnie nie miał byś tych wątpliwości gdyby nigdy się nie przyznała. Tzn. wówczas jakoś pewnie nie zauwazył byś w jej zachowaniu patologii itp.? Nie byłoby problemu... Miłość nie szuka swego, nie unosi się dumą, nie zazdrości, wszystko znosi i wszystkiemu wybacza!
Niestety ludzie popełniają błędy!!! Jakby nie było taka 16 latka jest według prawa niepełnoletnia, to rodzice są wciąż za nią odpowiedzialni. Pytanie gdzie byli rodzice? Prawdopodobnie gdyby w domu taka dziewczyna dostawała wystarczająco duzo uwagi, akceptacji, poczucia, że jest wartościowa to może by się tak nie spieszyła w sprawach seksu. Może chciała się zbuntować? A jeśli tak, to też warto zastanowić się dlaczego. Może chciała zwyczajnie spróbować jak to jest uprawiać seks, przecież dzisiaj wszyscy o tym gadają i do tego namawiają. Może czuła presję społeczną wsród równieśników. Przecież dzsiaj się reklamuje seks jak zjedzenie kanapki - to nic wielkiego. A ona jakby nie było jest tylko dzieckiem podatnym na wpływy innych.
Może nie miała tyle szczęścia co Ty autorze wątku aby wyrobić w sobie poczucie wartości, poczucie godności. Świadomości, że w kwestiach seksu warto jest poczekać. Możesz być kimś kto pokaże jej inny swiat, albo kolejnym facetem co ją rzuci...
Zamiast tak mędrkować może byś z nią pogadał co ona czuje, dlaczego tak się stało itp. Czym się kierowała wówczas? Tylko pogadaj z nią jak ktoś, kto chce otoczyć ją opieką, a nie osądzać.
Tym bardziej, że wygląda na to, że ona nie sypiała z pierwszym lepszym. Nie prowadziła rozwiązłego życia, tylko zrobiła to ze swoim chłopakiem. Może myślała wtedy, że to miłość. Może myślała, że dzięki temu, że był seks ten chłopaka zostanie z nią na zawsze.
Monogamia seryjna jak ktoś tutaj napisał! Sorki ale są ludzie, którzy planują, czy nawet pragną spędzić z kimś całe życie. Myślą, że ich pierwszy będzie tym jedynym na zawsze. Niestety róznie bywa i często marzenia okazują się być złudzeniem. Czy to niedojrzałe? Oczywiście. Jednak najwiecej uczymy się poprzez życie, doświadczenia. Łatwo jest nic nie robić, nie doświadczać i siedzieć potem na kanapie i głościć kazania! To bardzo niesprawiedliwe uogólniać i wrzucać wszystkie osoby, które mają za sobą jakiekolwiek doświadczenia seksualne do worka z napisem "monogamia seryjna". Tym badziej, że jest różnica kiedy ktoś szuka miłości, a między osobami które decydują się żyć w sposób rozwiązły. Ale to już zupełnie inny temat. Może nam się to niepodobać, ale nie nam to osądzać.
Cruzer1994 czytam to co tutaj wypisujesz i jestem w szoku.
Wiesz jak jesteś z kimś w związku ( w przypadku Twojej dziewczyny) była w zwiazku a tamtym chłopakiem czuła do niego jakąś mięte , on prawił jej komplementy , podjeli razem decyzje o współżyciu więc to zrobili, a , że związek się rozpadł tak się czasami dzieje.
Nie jestem za uprawianiem sexu w gimnazjum , lecz sama w wieku 17 lat podjełam decyzje o współżyciu i nie był to mój teraźniejszy partner.
Czułam się gotowa więc to zrobiłam i nikt mnie za to nie potępiał.
On nie ma pretensji do mnie ani ja do niego o to z kim spał, czy na stole czy w wannie czy na pralce to ich intymna sprawa.
Nigdy nawet się go nie pytałam z kim spał i jak to robił.
Bo to było kiedyś.
Masz 18 lat i w Twoim wieku nie powinieneś potępiać postów typu ' w wieku 15 lat szkoda , że nie zaszłas w ciaże' . Jakbyś nie wiedział są różne metody antykoncepcji a wiekszość przypadków ciązy w tym wieku jest wynikiem niewiedzy i brakiem wychowania sexualnego w szkole .
Moja babcia w wieku 18 lat była już mężatką, w innych krajach 14 latki wychodzą za mąż bo tam uważają , że kobieta po pierwszej miesiączce jest już dojrzała.
Ty masz swoje poglądy a inni mają swoje i nie rozumiem dlaczego oburza cię tak sex w samochodzie powinieneś się cieszyć , że Twoja dziewczyna jest pomysłowa a nie jedynym jej szalenstwem w łóżku bedzie zdjecie Ci koszuli ..
Cruzer1994 jesteś taki strasznie dojrzały? Sam zachowałes się jak rozemocjonowany, niezrównoważony furiat puszczając film dziewczynie. Zachowujesz się jak nabuzowany nastolatek, który się miota od uczuć "teraz bedę dla Ciebie dobry", do znęcania się psychicznego nad swoją dziewczyna.
Jesteś taki morlany, chcesz być z dziewicą? To faktycznie powinieneś czekać z seksem do ślubu, inaczej niczym nie różnisz się od swojej dziewczyny, którą tak potępiasz! Sypiając przed ślubem, potencjalnie z każdej dziewczyny robisz seryjną monogamistkę (jak to zauważyła vinnga), rozwiązłą laskę. Gdyż nigdy nie masz tej pewności, że z tą akurat dziewczyną się pobierzesz.
Rozumiem też, że sam uważasz, że to byłoby normalne gdyby się okazało, że zanim trafiłbyś na swoją żonę to przed nią miałbyś kilka partnerek seksualnych?
Jak dla mnie jesteś egoistą, który chciałby mieć dziewicę bo to by podbudowało Twoją męskość, ugłaskało, połechtało Twoje ego! Chesz czuć się taki wyjątkowy przez to, że dla dziewczyny byłbyś pierwszy!? I co gorsze nie obchodziłby Cię los dziewczyny, którą byś rozdziewiczył gdybyś stwierdził, że ona nie dla Ciebie i byście się rozstali. Nie martwił byś się wówczas o jej godność, szacunek itp.
A ona musiałaby przed kolejnym niedojrzałym facetem tłumaczyć się także z seksu z Tobą.
Kolejna kwestia, jesteś przeciwny temu aby małolaty uprawiały seks? I wieku lat 40-stu dalej tak będziesz uważać?
Jestem od Ciebie dużo starsza i wiesz co? Z mojej perspektywy Ty też jesteś strasznym małolatem, dzieckiem. W wieku 18 lat trudno być dojrzałym. Owszem jesteś już pełnoletni, masz dowód ale to jeszcze nie znaczy, że jesteś dorosły. Może powinieneś skupić sie na maturze, a nie życiu seksualnym swojej dziewczyny! Zgodnie z Twoim podejściem.
Sam wstrzymaj się z seksem bo wygląda na to, że jeszcze do tego nie dojrzałeś.
Ogólnie nie ma co się tak spieszyć z seksem! Dobrze jest przedtem trochę uzyć rozumku, zanim się pójdzie na zywioł!
enya masz racje z tym filmem , kto mógł w ogóle wpaść na tak idiotyczny pomysł.
Czytałam kiedyś podobny wątek na forum , ale nie tym
, że dziewczyna poznała chłopaka on był taki troszkę starodawny miał swoje zasady , chłopak z dobrego domu.
On chciał uprawiać sex po ślubie a ona miała już za sobą ten pierwszy raz i powiedziała mu o tym po jakimś czasie z tego co tam przeczytałam ten chłopak nagle zmienił się do niepoznania wcześniej jak uważał sex na zło to nagle kazał jej opowiadać o wszystkim ze szczegółami..
Miał do niej pretensje o to , że już to zrobiła a jednocześnie sam kazał jej o tym opowiadać mimo , że ona nie chciała.
jakoś tak mi się to przypomiało po tym jak zobaczyłam , że on jej wybaczył ale nie wiem co on jej ma wybaczać , jej życiowe wybory , decyzje ? może zbyt szybkie ale to jej decyzje.
I nie uważam , tak jak tu ktoś napisał gdzie byli rodzice jak ona to robiła.
Przepraszam was bardzo ale pochodząc nawet z dobrego domu , będąc dobrą uczennicą i nienaganną córką jeżeli para chce to i tak to zrobi .
Znajdzie jakies miejsce i czas gdzie nie będzie rodziców.
A zadaniem rodziców jest uświadamianie dziecka , o zabezpieczeniach , o krzywdach jakie może je spotkac na ulicy , o wszystkim a nie pilnowaniu 24 h na dobe czy przez przypadek córka nie ma chłopaka i czy nie chce z nim uprawiać sexu.
115 2013-01-31 15:00:07 Ostatnio edytowany przez enya (2013-01-31 15:10:54)
comeandsaveme to ja napisałam to o rodzicach ale w takim kontekście, że jeśłi ktoś obarcza dzieko 16 letnie stwierdzeniami, że ona jest patologiczna, reprezentuje patologie to sorry ale ona jest tylko dzieckiem. Trzeba mieć pretensje w takim przypadku do osób dorosłych, że nie edukują seksualnie, że za malo się niekiedy interesują, a nie najlepiej całą winę zwalić na nastolatke. Wszyscy popełniamy błędy, na własne życzenie utrudniamy sobie zycie, wykazujemy się bezmyslnoscią i niedojrzałością. To niestety ludzkie.
Ale tak jak piszesz dzieci z porządnych domów, mających w porządku rodziców jesli są w związku, kochają się i jeśłi sie uprą to i tak to zrobią ...
Nie upilnujesz, nie zabronisz. Czym więcej zabraniasz i kontrolujesz tym gorszy efekt.
Ogolnie nie zawsze jest to wina rodziców itp., ale stanowisko, że 16- latka uprawiająca seks to od razu "czarownica" to przerażające. Tym bardziej, że to okres dojrzewania gdzie taka osoba czesto ma tyle zamieszania w sobie, że nie trudno o błędy. Myslę tez, że czym więcej taka osoba ma wsparcia od bliskich to tym lżej przechodzi taki okres.
Niestety ludzie popełniają błędy!!! Jakby nie było taka 16 latka jest według prawa niepełnoletnia, to rodzice są wciąż za nią odpowiedzialni. Pytanie gdzie byli rodzice?
A co za różnica? Skończone 15 lat to mogła uprawiać seks do woli zgodnie z prawem.
117 2013-01-31 18:38:33 Ostatnio edytowany przez enya (2013-01-31 18:40:06)
yoghurt007 w sumie to ja tego naszego chorego prawa nie rozumiem. Ktoś ma 16 lat jest niepełnoletni i wciąż jest pod prawną opieką rodziców. To rodzice są odpowiedzialni, nie może bez ich zgody wyprowadzić się z domu, nie może się pobrać, nie może nawet dostać recepty na antykoncepcję ale może uprawiać seks. Tyle, że seks chcąć nie chcąc wiąże się zawsze z potencjalną ciążą. Czyli taka osoba nie może samodzielnie wziąć ślubu ale zostać matką moze. Jak dla mnie to paradoks ![]()
Edit: taka osoba nie może teoretycznie się upić bo nikt nie powinien jej sprzedaż alkoholu, ale może być matką!
Zasadniczo od prawa jest wiele odstępstw. A receptę dostaniesz bez problemu.
Zasadniczo od prawa jest wiele odstępstw. A receptę dostaniesz bez problemu.
Dokładnie. Ja dostałam nie będąc pełnoletnia bez żadnych zbędnych pytań. Lekarka słowem nie wspomniała nic o jakiejś zgodzie.
A odnośnie wątku - przeczytałam cały i ręce opadają. Dzieciak nie nadający się do bycia w związku i po prostu ostatni cham. Z jednej strony potępia niewinną niczemu dziewczynę z powodu jakichś swoich urojeń. Jak masz człowieku inne poglądy to po co z nią jesteś? A tu niby byś chciał, ale przecież nie jest dziewicą. No i puszczanie jakichś pornoli. Co ty chciałeś jej udowodnić? Swoją totalną głupotę? Jakby do mnie facet wyskoczył z takim chamstwem, to dostałby takiego kopa, że przeleciałby nad Wielkim Murem Chińskim. Z resztą "facet"... Ty na miano faceta nie zasługujesz jeszcze. No i te osobiste wjazdy do niektórych forumowiczek odnośnie seksu. No wstyd i dno.
Dziwisz się, że ona nie jest gotowa do seksu z Tobą? Jak potraktowałeś ją jak szmatę, to ja się nie dziwię. A pomyślałeś, że ona ma prawo nie być gotowa, bo chce sobie przemyśleć to i owo? Podjąć świadomie decyzję o współżyciu z Tobą. Na mój gust nie zasługujesz na nią.
I niby co masz jej wybaczać. Seks ze swoim chłopakiem? Wiesz, tak się składa, że seks jest integralną częścią normalnego związku, a ludzie zmieniają czasami partnerów. A ile lat miała podejmując współżycie to jest jej prywatna sprawa. I to chrzanienie o seksie w wieku kilkunastu lat. Ja podjęłam współżycie mając 17 i nie żałuję, pewnie jakbym miała odpowiedniego chłopaka wcześniej, to i wcześniej bym tą decyzję podjęła. Nie żałuję. Później miałam kilku partnerów i do głowy by mi nie przyszło żeby mój aktualny chłopak mi to wypominał. Rozmawiamy o swojej przeszłości, bo to najnormalniejsza rzecz na świecie - nikt nikomu nie robi pretensji.
Dajcie ludzie spokój z tym "gdzie byli rodzice" Moi byli np. gdzie trzeba i kiedy trzeba i nikt mi seksu nie zabraniał, bo się o tym normalnie rozmawiało, o antykoncepcji też. I zaczęłam wcześnie. Oczywiście, że dzisiaj inaczej bym do tego podeszła, ale nie mam czego żałować, zrobiłam, bo miałam ochotę.
Jakby się ludzie w tym wieku nie interesowali seksem, to by było wbrew prawom natury. Niby kiedy się mają zacząć interesować? Jedni są gotowi szybciej, inni później, a kiedy ktoś podejmuje współżycie to jest indywidualna sprawa i sam się będzie musiał uporać po tym z emocjami. Nie ma przecież uniwersalnego wieku dla wszystkich.
WitchQueen święta racja, wszystko co napisałaś.
WitchQueen święta racja, wszystko co napisałaś.
Dzięki ![]()
Jak to przeczytałam to mnie taka furia dopadła, że musiałam wygarnąć co myślę ![]()