A w co się przebierzesz na Wielkanoc? ![]()
326 2016-01-11 00:24:34 Ostatnio edytowany przez Żyd Ortodoksyjny (2016-01-11 00:24:49)
Podobne tematy
A w co się przebierzesz na Wielkanoc?
Nic u mnie nie organizują tego dnia, więc pewnie będę tylko sobą ![]()
EasyRider88 napisał/a:Mrs.Happiness
Jesteś bardzo piękną kobietą.No cóż tu dużo mówić. Ładne rysy twarzy, piękne oczy, i uśmiech. W dodatku Twój fajny charakter. Tylko pozazdrościć, temu z kim będziesz.
Możesz usunąć.Dziękuję
![]()
W sumie jestem ciekawa jak Ty wyglądasz, ale to zależy od tego, czy chciałbyś się pokazać, publicznie albo chociaż prywatnie
Jak by Ci to powiedzieć. W zasadzie, to mógłbym wstawić zdjęcie. Ale jest kilka właśnie ale.
Narobiłem za dużo śladów tutaj na tym forum, opisałem kiedyś swoje życie, dużo się pozmieniało. Powiem wprost tutaj jest więcej napisane, niż powiedziałem o tym rodzinie, przyjaciołom, znajomym. Także, są pewne, sprawy które nie chce aby ktoś mi znany o mnie wiedział. Gdybym inaczej pisał tutaj, mniej się uzewnętrznił, to nie stanowiło by to dla mnie problemu. No i musiał bym sobie zrobić zdjęcie. A mnie się teraz nie chce wyciągać telefonu.
No i kwestia jest tez zaufania. Życie niestety mnie nauczyło, że nie warto ufać ludziom. Mimo, że Ciebie lubię, bo fajnie piszesz. To w gruncie, rzeczy wszyscy tutaj na forum jesteśmy sobie obcy. Wiem trochę to smutne. Ale ja niestety tak uważam.
ps. Nie to że się chwalę, ale od ludzi słyszę że jestem przystojny, mam ładne oczy, rysy twarzy, oprawę oczów i takie tam pierdoły. Choć ja za bardzo w to nie wierzę. ![]()
Ehhh, teraz 3msc wszystkie forumowe facety będą wspominać panią "Happi"
![]()
Słuchaj, przebierze się Ciebie za pisankę. Jak przebranie, to tylko z jajem. I wszyscy będą się z Tobą obchodzić jak z jajkiem.
Ja kiedyś dałem się namówić na przebranie za Scooby Doo na jakimś festynie dla dzieci. Biorąc pod uwagę, że miałem na sobie jakieś futro, a było +35 stopni, nie było mi do śmiechu ![]()
Ehhh, teraz 3msc wszystkie forumowe facety będą wspominać panią "Happi"
![]()
No widzisz, lipa, nas nikt nie chce wspominać ![]()
332 2016-01-11 00:35:56 Ostatnio edytowany przez truskaweczka19 (2016-01-11 00:36:12)
truskaweczka19 napisał/a:Racja. No jak się nie chce mieć dziecka to inaczej się spojrzy, ale jak się chce, to nie znaczy, że jest się z facetem tylko dlatego. No, ale to dopasowanie jest ważne. Oczywiście są osoby, które wiążą się z kimś tylko dla dziecka, ale jednak zwykle to jedno z oczekiwań jeśli się dziecka chce, a inne są tak samo ważne jak ogólne dobre dogadywanie się i by ludzie się kochali. Na początku dosyć szybko ważne, by porozmawiać o tym, bo jakby się dowiedzieć, że do siebie ludzie bardzo nie pasują w tej kwestii i to paru latach to jest wtedy ciężka sytuacja. A tak człowiek czego chce, tego szuka w partnerze i ludzie będą szczęśliwsi mając podobne oczekiwania.
dopasowani w życiu jak Dawid Bowie & Mick Jagger na scenie
Pewnie, że tak
Dlatego Ty na pewno też chcesz faceta z podobnymi poglądami na ważne kwestie. Ja tak samo i każdy raczej. To ważne. Warto na to zwracać uwagę.
Jak by Ci to powiedzieć. W zasadzie, to mógłbym wstawić zdjęcie. Ale jest kilka właśnie ale.
Narobiłem za dużo śladów tutaj na tym forum, opisałem kiedyś swoje życie, dużo się pozmieniało. Powiem wprost tutaj jest więcej napisane, niż powiedziałem o tym rodzinie, przyjaciołom, znajomym. Także, są pewne, sprawy które nie chce aby ktoś mi znany o mnie wiedział. Gdybym inaczej pisał tutaj, mniej się uzewnętrznił, to nie stanowiło by to dla mnie problemu. No i musiał bym sobie zrobić zdjęcie. A mnie się teraz nie chce wyciągać telefonu.![]()
No i kwestia jest tez zaufania. Życie niestety mnie nauczyło, że nie warto ufać ludziom. Mimo, że Ciebie lubię, bo fajnie piszesz. To w gruncie, rzeczy wszyscy tutaj na forum jesteśmy sobie obcy. Wiem trochę to smutne. Ale ja niestety tak uważam.
ps. Nie to że się chwalę, ale od ludzi słyszę że jestem przystojny, mam ładne oczy, rysy twarzy, oprawę oczów i takie tam pierdoły. Choć ja za bardzo w to nie wierzę.
No to jakbyś zdecydował się któregoś dnia na wyjęcie telefonu i cyknięcie fotki, to znajdziesz mnie pod e-mailem ![]()
Wiesz, żebyś nie musiał nic publicznie wrzucać
Jeśli chodzi o kwestię zaufania, to już akurat będzie zależało od Ciebie, czy będziesz chciał wysłać, czy też nie.
Jak stwierdzisz, że wolisz nie ryzykować, to też w porządku
P.S. A sobie się nie podobasz?
Ehhh, teraz 3msc wszystkie forumowe facety będą wspominać panią "Happi"
![]()
Sezon zimowy jest, to się nie dziw, że ludzie o kozakach rozmyślają ![]()
Ale wiosna coraz bliżej
Słuchaj, przebierze się Ciebie za pisankę. Jak przebranie, to tylko z jajem. I wszyscy będą się z Tobą obchodzić jak z jajkiem.
Ja kiedyś dałem się namówić na przebranie za Scooby Doo na jakimś festynie dla dzieci. Biorąc pod uwagę, że miałem na sobie jakieś futro, a było +35 stopni, nie było mi do śmiechu
Ale zbyt okrągła będę wtedy, nie spodobam się nikomu
O rany, ja zawsze współczuję ludziom, których na festynach widuję właśnie w takich przebraniach. Tragedia
No widzisz, lipa, nas nikt nie chce wspominać
Wrzućcie fotki, to zobaczymy ![]()
No to jakbyś zdecydował się któregoś dnia na wyjęcie telefonu i cyknięcie fotki, to znajdziesz mnie pod e-mailem wink
Wiesz, żebyś nie musiał nic publicznie wrzucać wink
Jeśli chodzi o kwestię zaufania, to już akurat będzie zależało od Ciebie, czy będziesz chciał wysłać, czy też nie.
Jak stwierdzisz, że wolisz nie ryzykować, to też w porządku wink
P.S. A sobie się nie podobasz? smile
Jeżeli chodzi o wysłanie prywatnej fotki, to to już bardziej. W końcu jedna osoba to zobaczy, niż nie wiadomo ile. Z tym zaufaniem to jest tak. Myślę sobię, a wyślę do Ciebie fotkę, i pojawiają się mi takie myśli: A co jeśli ona, przekaże komuś dalej? A co będzie, jeżeli wstawi to tutaj na forum? Wiem, że być tego nie zrobiła. Ale wiesz, kiedyś się zawiodłem kilka razy na przyjacielu. A Ciebie nie znam, to tym bardziej.
To dlatego tak u mnie z tym ciężko. Bo wiesz, zawsze mam myśli, jeżeli zawiodłem się na najlepszym koledze, to tym bardziej z kimś obcym. Ale nie obrażaj się o to. To niestety mój umysł tak mi mówi. Bo pewnie jesteś osobą wartą zaufania. ![]()
A czy się sobie podobam?
Prosta odpowiedź. Nie. ![]()
335 2016-01-11 00:53:21 Ostatnio edytowany przez Mrs.Happiness (2016-01-11 00:59:16)
Jeżeli chodzi o wysłanie prywatnej fotki, to to już bardziej. W końcu jedna osoba to zobaczy, niż nie wiadomo ile. Z tym zaufaniem to jest tak. Myślę sobię, a wyślę do Ciebie fotkę, i pojawiają się mi takie myśli: A co jeśli ona, przekaże komuś dalej? A co będzie, jeżeli wstawi to tutaj na forum? Wiem, że być tego nie zrobiła. Ale wiesz, kiedyś się zawiodłem kilka razy na przyjacielu. A Ciebie nie znam, to tym bardziej.
To dlatego tak u mnie z tym ciężko. Bo wiesz, zawsze mam myśli, jeżeli zawiodłem się na najlepszym koledze, to tym bardziej z kimś obcym. Ale nie obrażaj się o to. To niestety mój umysł tak mi mówi. Bo pewnie jesteś osobą wartą zaufania.
A czy się sobie podobam?
Prosta odpowiedź. Nie.
Jeśli o to chodzi, to sporo osób z forum wysłało mi już swoje zdjęcia i oni mogą Ci najlepiej powiedzieć czy coś z nimi dalej zrobiłam ![]()
Mnie też mnóstwo ludzi w życiu zawiodło, zaczynając od tych najbliższych mi, ale tak to już jest.
Można mieć o to pretensje do całego świata, albo to zaakceptować i otaczać siebie tylko tymi godnymi zaufania.
Czemu nie? ![]()
336 2016-01-11 01:07:51 Ostatnio edytowany przez EasyRider88 (2016-01-11 01:08:49)
Mrs.Happiness
Pomyślę, nad wysłaniem.
Ale to jakoś na dniach.
Jakby Ci to powiedzieć, czemu się sobie nie podobam. Sam nie wiem czemu.
Po prostu nie, i tyle. Po prostu mam niską samoocenę. To zanczy, nie biorę lusterka do ręki, i mówię sobie, ale jestem brzydki. Po prostu się sobie nie podobam i tyle. Czasem, słyszałem od dziewczyn, rodziny, innych ludzi jak wyżej napisałem, że jestem ładnym chłopakiem. Tylko, że ja przeważnie myślę sobie wtedy, że oni tak mówią, żeby być dla mnie miłymi. Chodź już dostałem opierdziel, że bym nie gadał głupot. Doszło w końcu do tego, że już zgłupiałem.
Czyli raz myślę, że mówią prawdę, a raz że chcą być tylko mili.
Mrs.Happiness
Pomyślę, nad wysłaniem.Ale to jakoś na dniach.
Jakby Ci to powiedzieć, czemu się sobie nie podobam. Sam nie wiem czemu.Po prostu nie, i tyle. Po prostu mam niską samoocenę. To zanczy, nie biorę lusterka do ręki, i mówię sobie, ale jestem brzydki. Po prostu się sobie nie podobam i tyle. Czasem, słyszałem od dziewczyn, rodziny, innych ludzi jak wyżej napisałem, że jestem ładnym chłopakiem. Tylko, że ja przeważnie myślę sobie wtedy, że oni tak mówią, żeby być dla mnie miłymi. Chodź już dostałem opierdziel, że bym nie gadał głupot. Doszło w końcu do tego, że już zgłupiałem.
Czyli raz myślę, że mówią prawdę, a raz że chcą być tylko mili.
Okej
Aa, no to jesteś na tym samym etapie, na którym ja byłam jeszcze dobry rok temu
Moja rada? Zaakceptować samego siebie.
Znaczy, wiadomo, że jeśli jest coś, co można dopracować, to warto się za to wziąć, ale jak czegoś się nie da zmienić, to nie robić z tego wielkiej sprawy. Każdy ma jakiś defekt. Mi parę rzeczy bardzo we mnie nie pasowało swego czasu. Strasznie zakompleksiona byłam. Na szczęście przyszedł taki moment, gdy postanowiłam przestać nie doceniać tego, co już mam i potem jakoś poszło z górki.
Nadal mam trochę do ogarnięcia, ale już czuję się znacznie lepiej.
I to jest w tym najfajniejsze ![]()
338 2016-01-11 01:31:56 Ostatnio edytowany przez EasyRider88 (2016-01-11 01:33:11)
Okej
![]()
Aa, no to jesteś na tym samym etapie, na którym ja byłam jeszcze dobry rok temu![]()
Moja rada? Zaakceptować samego siebie.
Znaczy, wiadomo, że jeśli jest coś, co można dopracować, to warto się za to wziąć, ale jak czegoś się nie da zmienić, to nie robić z tego wielkiej sprawy. Każdy ma jakiś defekt. Mi parę rzeczy bardzo we mnie nie pasowało swego czasu. Strasznie zakompleksiona byłam. Na szczęście przyszedł taki moment, gdy postanowiłam przestać nie doceniać tego, co już mam i potem jakoś poszło z górki.
Nadal mam trochę do ogarnięcia, ale już czuję się znacznie lepiej.
I to jest w tym najfajniejsze
Są rzeczy które zamierzam poprawić, ale na to potrzebuję bardzo dużo czasu. I trochę pieniędzy. A wiem, że nikt mi nic nie da. Więc sam muszę na to zapracować. Jeżeli chodzi o pieniądze, to u mnie trochę jest z tym komplikacji, więc trochę mi zajmą te rzeczy do poprawy. O np. taki aparat na zęby. Do tanich nie należy.
Żeby nie było, nie zamierzam operacji plastycznej przechodzić.
Zaakceptować siebie. Bardzo bym chciał.
Ale to nie takie łatwe.
Są rzeczy które zamierzam poprawić, ale na to potrzebuję bardzo dużo czasu. I trochę pieniędzy. A wiem, że nikt mi nic nie da. Więc sam muszę na to zapracować. Jeżeli chodzi o pieniądze, to u mnie trochę jest z tym komplikacji, więc trochę mi zajmą te rzeczy do poprawy. O np. taki aparat na zęby. Do tanich nie należy.
Żeby nie było, nie zamierzam operacji plastycznej przechodzić.
W takim razie trzymam kciuki, by udało się zdobyć potrzebne do tego pieniądze i żeby nie zabrakło Ci nigdy motywacji
Haha, no mam nadzieję, bo to dość ryzykowny interes
Chyba bym nie potrafiła nikomu zaufać na tyle, by dać się pokroić
Zaakceptować siebie. Bardzo bym chciał.
Ale to nie takie łatwe.
Nie jest to łatwe, ale też nie jest to niemożliwe ![]()
Mrs.Happiness, wydaje mi się trochę, że ostatnio próbujesz urządzić na forum pewnego rodzaju casting ![]()
Mrs.Happiness, wydaje mi się trochę, że ostatnio próbujesz urządzić na forum pewnego rodzaju casting
Co masz na myśli? ![]()
Oj tam, po prostu ma dobrą zabawę ![]()
Easy to bardzo łatwe - podobnie jak wszystko inne. Wystarczy szczera chęć. Pamiętaj, że czego nie możesz zrobić w świetle dnia, zawsze można zrobić w mroku nocu
Co powoduje, że czasem te atrakcyjne kobiety lubicie, chcecie lubić ale na tym kończy się Wasze zainteresowanie nimi? O co chodzi, że atrakcyjne dziewczyny Wam się podobają, lubicie je, a jednak nie postrzegacie ich jako kobiet dla Was?
Hmm...to ciekawe ale chyba tak nigdy nie miałem, że kobieta/dziewczyna która mi się podobała, intrygowała mnie etc etc i nagle sobie odpuszczałem 'bo coś'.
Co innego jeżeli to one kończyły znajomość, wycofywały się, grały nieczysto czy odstawiały podobne akcje. Ale żeby jakaś intrygująca kobieta przestała mi się podobać? No serio, nie przypominam sobie czegoś takiego. No chyba że na siłę podepniemy pod ten punkt sytuację gdy znajduje się koło niej inny apsztyfikant i ją 'zgarnia' ale to też inna para kaloszy.