netkobietyWszystkie działy
Miłość, związki, partnerstwo

Atrakcyjne, lubiane, a jednak niekochane?

342 odpowiedzi22 420 wyświetleńzałożony przez enya, 16.12.2012

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Atrakcyjne, lubiane, a jednak niekochane?

Strony Poprzednia 1 2 3 4 5 6 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 196 do 260 z 343 ]

196

Odp: Atrakcyjne, lubiane, a jednak niekochane?

Akaya
Ale sam przyznałem wtedy, że jeżeli chodzi o pozycję seksualne, dlaczego ona/on nie chce współżyć, bądź po prostu ktoś nie czuje ochoty i dlaczego się tak dzieje, to owszem o tym nie mam pojęcia big_smile Ja się tam znam, ale na czym innym jeżeli chodzi, o seksie. Wiesz dokładnie o co chodzi. Ja tam zawsze się udzielałem w tych sprawach na temat cnoty, wyrazi klem swoje opinie o jednorazowych numerkach i FF. Tylko że ZnakZapytania zarzuciła mi, że nie mam żadnych niedoświadczeń z dziewczynami, bo jestem prawiczkiem. Jeżeli chodzi o seks to miała rację. Ale o inne doświadczenia to już nie. Wiesz jak szukała dziury w całym to wszystko brała pod uwagę.

Wiem że miałem 666 postów. Teraz 667. wink

197

Odp: Atrakcyjne, lubiane, a jednak niekochane?
Żyd Ortodoksyjny napisał/a:

Ta dziewczyna jest gupia.

Jakby chciała EasyRidera, to by była mądra. A tak jest gupia. W dodatku z bezwartościowym wykształceniem i bez fachu w ręku.

Co za gupia laska sad


Żydzie Ortodoksyjny wygrałeś big_smile big_smile big_smile Jesteś genialny! big_smile hahahahahaha

198

Odp: Atrakcyjne, lubiane, a jednak niekochane?
EasyRider88 napisał/a:

Wiem bo:
Ja jestem obsesyjnym wariatem, w dodatku mam burdel w głowie, i mam kompleksy. Możesz się wyżyć. Już jedna to zrobiła. Śmiało nie krępuj się. A zapomniałem dodać, że mam rozdwojenie jaźni. I babram się we własnym gówienku? I mam obsesję na punkcie tamtej uciemiężonej dziewczyny? sad

dlaczego stawiasz siebie zawsze w centrum? jak dla mnie to jesteś mega samolubny i wszystko podciągasz pod swój punkt widzenia, w dodatku jesteś wymądrzały i uparty, ale przecież ta dziewczyna Cie nie chciała bo dziewczyny są głupie, beznadziejne i same nie wiedzą czego chcą, bo gdyby wiedziały to by w kolejce do ciebie stały, to na pewno nie twoja wina neutral

199 Ostatnio edytowany przez EasyRider88 (2016-01-06 00:50:49)

Odp: Atrakcyjne, lubiane, a jednak niekochane?
MyNombress napisał/a:
EasyRider88 napisał/a:

Wiem bo:
Ja jestem obsesyjnym wariatem, w dodatku mam burdel w głowie, i mam kompleksy. Możesz się wyżyć. Już jedna to zrobiła. Śmiało nie krępuj się. A zapomniałem dodać, że mam rozdwojenie jaźni. I babram się we własnym gówienku? I mam obsesję na punkcie tamtej uciemiężonej dziewczyny? sad

dlaczego stawiasz siebie zawsze w centrum? jak dla mnie to jesteś mega samolubny i wszystko podciągasz pod swój punkt widzenia, w dodatku jesteś wymądrzały i uparty, ale przecież ta dziewczyna Cie nie chciała bo dziewczyny są głupie, beznadziejne i same nie wiedzą czego chcą, bo gdyby wiedziały to by w kolejce do ciebie stały, to na pewno nie twoja wina neutral

Szkoda tylko, że ja tak nie napisałem. Więc coś ci się pomyliło.
Zapodaj mi cytaty gdzie ja napisałem, że dziewczyny są głupie i beznadziejne? Gdzie ja napisałem że same nie wiedzą czego chcą? Bo nie przypominam sobie, aby tak napisał.
Po czym wnosisz, że jestem uparty i wymądrzały, bo przedstawiłem swój punkt widzenia? A przepraszam, ja przecież podciągam pod siebie swój punkt widzenia. Napisz mi proszę i to konkretnie, bardzo Ciebie proszę. Więc nie wolno nic tutaj pisać, nic się bronić, nie stawiać kontrargumentów bo przyleziesz i powiesz, że jestem taki jak napisałeś. Cóż za brak kultury.
Kto jest bez winy niech, pierwszy rzuci kamień.
Po czym stwierdzasz, że jestem samolubny? Wiesz co? Żal mi jest Ciebie, bo jak postępujesz tak w życiu prywatnym jak tu na forum, to chyba je masz bardzo przykre i smutne.
Ceniłem Ciebie i Twoje posty. Ah szkoda, naprawdę szkoda...

200

Odp: Atrakcyjne, lubiane, a jednak niekochane?
EasyRider88 napisał/a:

Szkoda tylko, że ja tak nie napisałem. Więc coś ci się pomyliło.
Zapodaj mi cytaty gdzie ja napisałem, że dziewczyny są głupie i beznadziejne? Gdzie ja napisałem że same nie wiedzą czego chcą? Bo nie przypominam sobie, aby tak napisał.
Po czym wnosisz, że jestem uparty i wymądrzały, bo przedstawiłem swój punkt widzenia? A przepraszam, ja przecież podciągam pod siebie swój punkt widzenia. Napisz mi proszę i to konkretnie, bardzo Ciebie proszę. Więc nie wolno nic tutaj pisać, nic się bronić, nie stawiać kontrargumentów bo przyleziesz i powiesz, że jestem taki jak napisałeś. Cóż za brak kultury.
Kto jest bez winy niech, pierwszy rzuci kamień.
Po czym stwierdzasz, że jestem samolubny? Wiesz co? Żal mi jest Ciebie, bo jak postępujesz tak w życiu prywatnym jak tu na forum, to chyba je masz bardzo przykre i smutne.
Ceniłem Ciebie i Twoje posty. Ah szkoda, naprawdę szkoda...

i w dodatku jesteś nerwowy i chyba wchodzisz na to forum tylko po to by się kłócić

201

Odp: Atrakcyjne, lubiane, a jednak niekochane?

Jeśli chodzi o wygląd myślę,  że jest to tak:
- są kobiety, dla których jest to ważne, mają swoje kanony i nie muszą być super atrakcyjne
- są kobiety dla których wygląd nie jest aż tak ważny i mogą być piękne i średnie to raczej jest ukształtowane osobistymi preferencjami, doświadczeniami.

Spotykałem się z dość atrakcyjna kobieta, chociaż wcale nie jestem specjalnie przystojny. Ona mówiła, że imponowalem jej wiedzą i bylem ciekawy fo tego mam bardzo dobry styl. Mowila kisdys, ze malo kidfy spotyka się z facetami z wygladu fajnymi. Ostatnio doszedłem do wniosku,  że i spotkanie z dziewczyną praktycznie modelka nie było tak do końca nieudane, chodziło typowo o całkiem inne podejście do życia styl bycia. Dodam, że ta pierwsza miała 20 lat i był dojrzała a druga 19 i była całkiem niedojrzala.

202 Ostatnio edytowany przez EasyRider88 (2016-01-06 12:46:27)

Odp: Atrakcyjne, lubiane, a jednak niekochane?

MyNombress
Bez komentarza... Kolejny popis twojej arogancji. Mądry człowiek, chociaż by podał powód. O który zresztą prosiłem, a ty chamsko i bezczelnie się od tego umywasz. A wiesz czemu? Bo nie masz takich dowodów. Jak kogoś o coś oskarżasz to daj chociaż powód.

FidelZgodzę się z tym.
Ja jeszcze miałem kilka late wstecz, do tyłu tez podobną historię. big_smile Tylko ze tamtym razem dałem się wykorzystać.
Zauważyłem, że ładne dziewczyny, które wiedzą że są piękne i się tego nie wstydzą, a wręcz przeciwnie, propagują to. Lubią myśleć, że niektórych facetów mogą owinąć w okół palca i to jest prawda. Czasem jest też tak, te ładne lubią być takie do przodu przed innymi koleżankami.
Czytam sobie taką stronkę anonimowe.pl była właśnie historia, że dziewczyna jak sama siebie oceniła jest piękna, wykształcona i ona jest sama i jest jej przykro z tego powodu. Komentarze, były podobne do tych napisanych tutaj. Że możliwe, ze mężczyźni się boją, że ich zostawi itp itd.
ps. Warto poczytać tą stronkę, są śmieszne sytuację, ale też takie z których można się czegoś nauczyć.

203

Odp: Atrakcyjne, lubiane, a jednak niekochane?

Kobiety tutaj są nieco starsze, mają wszystko ułożone w głowie i zwyczajnie nie rozumieją jakie są dziewczyny atrakcyjne w naszym wieku czyli takie 18-22. Proponuje przeczytać pokolenie Ikea. Kupują drogie markowe telefony tylko po to by mieć z apple. Ja kupuję drogi po to bo np. potrzebuje mieć dwie karty sim, żeby mieć telefon służbowy w jednym. Tak samo jak zdjęcia z Audi na instagramie.  Na prawdę nie znam dziewczyny atrakcyjnej w tym wieku, żeby nie miała "lansiarskich" zdjęć na instagramie. Nie szukała fanów na Tinderze, czyli zakładała konta na portalu randkowym mając faceta.
To jeszcze tyle ode mnie jeśli chodzi o atrakcyjne.
Dodam, że starsze juz są trochę inne juz dotknęły trochę pracy po studiach, mają trochę w głowie poukładane i takie do czegoś się nadają. Tamte są bardziej puste niż kineskop telewizora.  big_smile

204

Odp: Atrakcyjne, lubiane, a jednak niekochane?
Fidel napisał/a:
Żyd Ortodoksyjny napisał/a:

37. I jedno małżeństwo na koncie smile

Matko ja jestem 2 razy młodszy. smile Wszyscy mówią, że z wiekiem zawęża się zbiór potencjalnych partnerek i coraz ciężej wybrać dobrą (jako żonę, a nie przygodę). Jak myślisz, jak to było u Ciebie, gdy miałem 25 30lat, teraz?

Mi osobiście wydaje się, że teraz najtrudniej, bo dziewczyny są niedojrzałe, mają przesadzone wymagania, a z czasem zaczynają desperować, słyszeć swój zegar. A my faceci w tym czasie coraz lepiej wyglądamy, coraz większe doświadczenia, wykształcenie praca. Mylę się?

To jest tak. Patrzę na dziewczyny tak mniej więcej do 33 roku życia, starsze są dla mnie za stare, taka prawda. Na równieśniczki nie patrzę, bo to już babcie tongue

Mój przedział wiekowy to powiedzmy 25-33. Tylko wszystkie fajne kobiety w tym wieku są już zajęte - tak mocno i porządnie zajęte, albo tak trochę zajęte, ale są faceci w ich życiu - w relacji poważnej bądź luźniejszej, ale są. Atrakcyjną i totalnie wolną spotkać trudno. Totalnie wolne są najczęściej nieatrakcyjne. A takie mnie nie interesują, Czyli jak chcesz poznawać tylko w realu, to musisz kombinować na boku z zajętą lub zaangażowaną emocjonalnie w stosunku do innego gościa.

Są jeszcze portale typu Sympatia, tam można trafić wolną, choć najczęściej okazuje się, że taka "wolna" jest w relacji emocjonalnej z jakimś facetem, najczęściej z byłym, który ją rzucił i źle traktował wink Tam odpisują mi dziewczyny zasadniczo od trzydziestki wzwyż, młodsze dużo rzadziej. Liczba 37 przy moim wieku odstrasza. W realu tego problemu nie ma, wyglądam młodo i ludzie, którzy mnie nie znają, dają mi zwykle ok. 30 lat.

Tak to mniej więcej wygląda z perspektywy 37-letniego faceta. Reasumując - albo zejdziesz na pasztety (znam takich, którzy zeszli i są nieszczęśliwi, bo cały czas marzą o zupełnie innych kobietach), albo długo czekasz, aż trafi Ci się wolna i atrakcyjna (znam przypadki, że komuś się trafiła, więc sprawa nie jest do końca przegrana), albo kręcisz z zajętymi.

Chyba tyle.

205 Ostatnio edytowany przez EasyRider88 (2016-01-06 13:17:10)

Odp: Atrakcyjne, lubiane, a jednak niekochane?
Fidel napisał/a:

Kobiety tutaj są nieco starsze, mają wszystko ułożone w głowie i zwyczajnie nie rozumieją jakie są dziewczyny atrakcyjne w naszym wieku czyli takie 18-22. Proponuje przeczytać pokolenie Ikea. Kupują drogie markowe telefony tylko po to by mieć z apple. Ja kupuję drogi po to bo np. potrzebuje mieć dwie karty sim, żeby mieć telefon służbowy w jednym. Tak samo jak zdjęcia z Audi na instagramie.  Na prawdę nie znam dziewczyny atrakcyjnej w tym wieku, żeby nie miała "lansiarskich" zdjęć na instagramie. Nie szukała fanów na Tinderze, czyli zakładała konta na portalu randkowym mając faceta.
To jeszcze tyle ode mnie jeśli chodzi o atrakcyjne.
Dodam, że starsze juz są trochę inne juz dotknęły trochę pracy po studiach, mają trochę w głowie poukładane i takie do czegoś się nadają. Tamte są bardziej puste niż kineskop telewizora.  big_smile

Dlatego napisałem Ci, wyżej że są tutaj mądre kobiety, które naprawdę potrafią napisać bardzo fajne rady. Ale też są wyjątki, taka pani jak ZnakZapytania, która chyba jest mniej więcej w naszym wieku...
I to jest niestety smutna prawda, nasz rówieśniczki mają siano w głowie, oczywiście nie mówię tu o wszystkich. Starsze panie, wiedzą co to praca, życie. Zobacz, że nasz mamy umiały w ich wieku, to znaczy naszym gotować. Zresztą zauważyłem że to starsze pokolenie kobiet, ma jakieś zasady, szanują się i szanowały się. Miały jakieś takie bardziej lepsze podejście do życia. Nie liczył się dla nich wygląd, patrzyły na charakter. I weź zdjęcia rodziców, zobacz jak ludzie się dobierali. Poproś starsze osoby o to aby opowiedzieli jakąś historię, jak to było dawniej. Ale nie pytaj jak było za komuny. big_smile tylko o związki.
A te nasze? To kupują drogie telefony po to aby, mieć na snapa, jakie o jest gówno..... Przecież te 10s filimki niekiedy są tak głupie jak nie wiem:
Popatrz sobie:
https://www.youtube.com/watch?v=qpqFyquePTc
Wejdź sobie w jego filmiki, i obejrzyj sobie też inne. Warto.
https://www.youtube.com/user/impulsywni/videos
Również telefonu używam do potrzebniejszych rzeczy, takich jak słuchanie muzyki, aby miał dobry aparat do nagrywania filmów. Co ważne kupiłem go za swoje. big_smile Pamiętam też sytuację, jak ta atrakcyjna strasznie się chwaliła właśnie telefonem z apple jakich to on funkci nie ma, Oczywiście kupiony za kasę od rodziców. Zresztą a nie sobie ma. Wiesz ja nie mam nic przeciwko, jak ktoś komuś coś da, np telefon od rodziców. Lubię ja ta osoba to szanuje, nie chwali się tym. Gorzej jak jest na odwrót.
A ja tego całego instagrama to omijam szerokim łukiem, dla mnie to jest głupota.

206

Odp: Atrakcyjne, lubiane, a jednak niekochane?
Żyd Ortodoksyjny napisał/a:

albo długo czekasz, aż trafi Ci się wolna i atrakcyjna .

Ciekawie napisałeś.
Ciekawi mnie co masz na myśli pisząc "wolna".
Wolna, bo bez faceta u boku, w sercu i umyśle?

Co do atrakcyjności, to każdy inaczej to interpretuje. Dla mnie kobieta atrakcyjna, to zadbana i taka na którą można patrzeć bez bólu oczu big_smile, dla innych atrakcyjna to taka z przesadzonym makijażem, sztucznymi paznokciami i robiąca dzióbki tongue



A poważnie..... ktoś napisał, że faceci boją się atrakcyjnych kobiet. Z własnego doświadczenia powiem, ze uroda faktycznie nie pomaga, bo większość mężczyzn uważa, że jak ładna to pusta. I wcale się nie dziwię, jak patrzę co się dzieje wokoło.

207

Odp: Atrakcyjne, lubiane, a jednak niekochane?
EasyRider88 napisał/a:
Fidel napisał/a:

Kobiety tutaj są nieco starsze, mają wszystko ułożone w głowie i zwyczajnie nie rozumieją jakie są dziewczyny atrakcyjne w naszym wieku czyli takie 18-22. Proponuje przeczytać pokolenie Ikea. Kupują drogie markowe telefony tylko po to by mieć z apple. Ja kupuję drogi po to bo np. potrzebuje mieć dwie karty sim, żeby mieć telefon służbowy w jednym. Tak samo jak zdjęcia z Audi na instagramie.  Na prawdę nie znam dziewczyny atrakcyjnej w tym wieku, żeby nie miała "lansiarskich" zdjęć na instagramie. Nie szukała fanów na Tinderze, czyli zakładała konta na portalu randkowym mając faceta.
To jeszcze tyle ode mnie jeśli chodzi o atrakcyjne.
Dodam, że starsze juz są trochę inne juz dotknęły trochę pracy po studiach, mają trochę w głowie poukładane i takie do czegoś się nadają. Tamte są bardziej puste niż kineskop telewizora.  big_smile

Dlatego napisałem Ci, wyżej że są tutaj mądre kobiety, które naprawdę potrafią napisać bardzo fajne rady. Ale też są wyjątki, taka pani jak ZnakZapytania, która chyba jest mniej więcej w naszym wieku...
I to jest niestety smutna prawda, nasz rówieśniczki mają siano w głowie, oczywiście nie mówię tu o wszystkich. Starsze panie, wiedzą co to praca, życie. Zobacz, że nasz mamy umiały w ich wieku, to znaczy naszym gotować. Zresztą zauważyłem że to starsze pokolenie kobiet, ma jakieś zasady, szanują się i szanowały się. Miały jakieś takie bardziej lepsze podejście do życia. Nie liczył się dla nich wygląd, patrzyły na charakter. I weź zdjęcia rodziców, zobacz jak ludzie się dobierali. Poproś starsze osoby o to aby opowiedzieli jakąś historię, jak to było dawniej. Ale nie pytaj jak było za komuny. big_smile tylko o związki.
A te nasze? To kupują drogie telefony po to aby, mieć na snapa, jakie o jest gówno..... Przecież te 10s filimki niekiedy są tak głupie jak nie wiem:
Popatrz sobie:
https://www.youtube.com/watch?v=qpqFyquePTc
Wejdź sobie w jego filmiki, i obejrzyj sobie też inne. Warto.
https://www.youtube.com/user/impulsywni/videos
Również telefonu używam do potrzebniejszych rzeczy, takich jak słuchanie muzyki, aby miał dobry aparat do nagrywania filmów. Co ważne kupiłem go za swoje. big_smile Pamiętam też sytuację, jak ta atrakcyjna strasznie się chwaliła właśnie telefonem z apple jakich to on funkci nie ma, Oczywiście kupiony za kasę od rodziców. Zresztą a nie sobie ma. Wiesz ja nie mam nic przeciwko, jak ktoś komuś coś da, np telefon od rodziców. Lubię ja ta osoba to szanuje, nie chwali się tym. Gorzej jak jest na odwrót.
A ja tego całego instagrama to omijam szerokim łukiem, dla mnie to jest głupota.

Tak jak mówisz. Widzę, że podkreślasz, że ten drogi telefon kupiłeś za swoje. Mi to imponuję, ja od dawana zarabiam i wszystko mam za swoje.

To, co mówisz i to, co ja mówiłem o atrakcyjnych dziewczynach, bo kobietami ja ich nie nazwę nigdy jest całkowitą prawą. Ten, kto ich dobrze nie zna nie przyzna racji, ale warto popatrzeć na profile takich.

Szacunek do starszych, kultura osobista to dla tego pokolenia od nas młodszego fikcja. I akurat tutaj chłopcy (ja ich nazywam gołodupczykami big_smile ) są gorsi od dziewczyn. Pamiętam jak kiedyś ustąpiłem miejsca w autobusie starszemu panu. On już dochodził, więc od razu wstałem, a w tym momencie jakiś gołodupczyk usiadł szybko zadowolony. Żałuję, że mu nic nie zrobiłem, ale nie chcę mieć wyroku na koncie.

208

Odp: Atrakcyjne, lubiane, a jednak niekochane?

Dla tych, którzy nie wiedzą o czym mowa:
Obrazek dodany przez użytkowniczkę
Obrazek dodany przez użytkowniczkę
Obrazek dodany przez użytkowniczkę
Obrazek dodany przez użytkowniczkę

Na prawdę w tym "gównie" ciężko znaleźć normalną dziewczynę.

209

Odp: Atrakcyjne, lubiane, a jednak niekochane?

Ciekaw jestem czy by opanowała te BMW, jak przydarzy jej się coś takiego jak nadsterowność w zakręcie. Bo po autostradzie, tudziez porstej drodze to każdy umie jeździć. Nie wiem ja to chwalić się nie lubię.
Zresztą na ostatnim zdjęciu jak to wygląd.... połączenie butli po alkoholu i samochodu. I to ma być przykład, bezpiecznej i trzeźwej jazdy? To jest nawoływanie, że to nic takiego. Kuźwa ludzie się dwoją i troją, wydają pieniądze na kampanie społeczne, typu piłeś, nie jedź. A tutaj? Brak mi słów.
Po za tym zawsze będę doceniał czyjąś ciężką pracę, kiedy ktoś coś kupi za swoje. Dlatego tamta atrakcyjna jedynaczka nigdy tego nie zrozumie. Co to znaczy, na coś sobie zapracować. A nie dostawać wszystko od kasiastych rodziców.
co do dwóch pierwszych zdjęć. Bardziej to przypomina mi dziwki niż kobiety. Jak chcą być szanowane, to niech się same szanują.
Jak na tym filmiku co dałem wyżej. Autor powiedział. Wstawiając takie zdjęcia do netu, one długo tam zostają. A 99% ktoś wywali do nich kapucyna.
Ale kto takie zdjęcia wstawia? Brzydkie dziewczyny? Nie. Atrakcyjne właśnie.

210

Odp: Atrakcyjne, lubiane, a jednak niekochane?

Ale dlaczego tam się znalazło zdjęcie bielizny??

Ja mogę chodzić w worku pokutnym, ale z pięknej bielizny nie zrezygnuję wink

211 Ostatnio edytowany przez MyNombress (2016-01-06 14:33:12)

Odp: Atrakcyjne, lubiane, a jednak niekochane?
EasyRider88 napisał/a:

Ale kto takie zdjęcia wstawia? Brzydkie dziewczyny? Nie. Atrakcyjne właśnie.

Medal zawsze ma dwie strony
Tobie i innym się to nie podoba, ale znajdzie się ktoś komu będzie to imponowało.
a tak w ogóle to dlaczego mielibyśmy się przejmować ludźmi, którzy nie przejmują się nikim poza sobą samym?

212

Odp: Atrakcyjne, lubiane, a jednak niekochane?
katerina81 napisał/a:

Ale dlaczego tam się znalazło zdjęcie bielizny??

Ja mogę chodzić w worku pokutnym, ale z pięknej bielizny nie zrezygnuję wink

Firma z której ona jest chyba jest jakimś magazynem modowym. Chodzi o to, że ta bielizna jest więcej warta niż moje auto. big_smile W dodatku na innych zdjęciach już w tej bieliźnie się pokazuje.

EasyRider88 Wydaje mi się, że te BMW było podniesione w powietrzu i dlatego się tak rozpędziła. Patrząc na jej pozostałem zdjęcia domyślam się, że nie potrafi tym autem nawet jeździć, a już na pewno nie opanować go przy prędkości 50 km/h. big_smile Silnik też jest dość zimny, więc raczej to fikcyjne big_smile

213

Odp: Atrakcyjne, lubiane, a jednak niekochane?
Fidel napisał/a:
katerina81 napisał/a:

Ale dlaczego tam się znalazło zdjęcie bielizny??

Ja mogę chodzić w worku pokutnym, ale z pięknej bielizny nie zrezygnuję wink

Firma z której ona jest chyba jest jakimś magazynem modowym. Chodzi o to, że ta bielizna jest więcej warta niż moje auto. big_smile W dodatku na innych zdjęciach już w tej bieliźnie się pokazuje.

o widzisz ja zupełnie nie znam się na firmach, dlatego skupiłam się tylko na bieliźnie wink
Każdy te zdjęcia zinterpretuje inaczej.  Biorąc je w całość - żal, żal, żal i ogromne współczucie braku mózgu.
A jak osobno....... to bieliznę zabieram wink

214

Odp: Atrakcyjne, lubiane, a jednak niekochane?
katerina81 napisał/a:
Fidel napisał/a:
katerina81 napisał/a:

Ale dlaczego tam się znalazło zdjęcie bielizny??

Ja mogę chodzić w worku pokutnym, ale z pięknej bielizny nie zrezygnuję wink

Firma z której ona jest chyba jest jakimś magazynem modowym. Chodzi o to, że ta bielizna jest więcej warta niż moje auto. big_smile W dodatku na innych zdjęciach już w tej bieliźnie się pokazuje.

o widzisz ja zupełnie nie znam się na firmach, dlatego skupiłam się tylko na bieliźnie wink
Każdy te zdjęcia zinterpretuje inaczej.  Biorąc je w całość - żal, żal, żal i ogromne współczucie braku mózgu.
A jak osobno....... to bieliznę zabieram wink

Myślę, że teraz zrozumiecie co EasyRider88 i ja mieliśmy na myśli. Jest to żenada, jedne mają profil bardziej z klasą niż te dwie, ale mimo to jest to lekko żałosne.

Myślę, że każdy kto tu mówi hasło atrakcyjna kobieta powinien pokazać przykład z internetu atrakcyjnej kobiety. Podejrzewam, że od razu pojawiły by się stwierdzenia: ona wcale nie jest ładna. big_smile

215

Odp: Atrakcyjne, lubiane, a jednak niekochane?
Fidel napisał/a:

Myślę, że każdy kto tu mówi hasło atrakcyjna kobieta powinien pokazać przykład z internetu atrakcyjnej kobiety. Podejrzewam, że od razu pojawiły by się stwierdzenia: ona wcale nie jest ładna. big_smile

Dlatego wcześniej napisałam, że każdy atrakcyjność postrzega inaczej wink

216 Ostatnio edytowany przez EasyRider88 (2016-01-06 15:51:36)

Odp: Atrakcyjne, lubiane, a jednak niekochane?
MyNombress napisał/a:
EasyRider88 napisał/a:

Ale kto takie zdjęcia wstawia? Brzydkie dziewczyny? Nie. Atrakcyjne właśnie.

Medal zawsze ma dwie strony
Tobie i innym się to nie podoba, ale znajdzie się ktoś komu będzie to imponowało.
a tak w ogóle to dlaczego mielibyśmy się przejmować ludźmi, którzy nie przejmują się nikim poza sobą samym?

Spójrz na siebie ok?
Dalej czekam, na odpowiedzi o które ciebie prosiłem. Czemu ich nie dostaję?
Czemu się od nich umywasz?

katerina81 napisał/a:
Fidel napisał/a:

Myślę, że każdy kto tu mówi hasło atrakcyjna kobieta powinien pokazać przykład z internetu atrakcyjnej kobiety. Podejrzewam, że od razu pojawiły by się stwierdzenia: ona wcale nie jest ładna. big_smile

Dlatego wcześniej napisałam, że każdy atrakcyjność postrzega inaczej wink

No ok, każdy ma swój gust.

217

Odp: Atrakcyjne, lubiane, a jednak niekochane?
EasyRider88 napisał/a:

Spójrz na siebie hipokryto ok?
Dalej czekam, na odpowiedzi o które ciebie prosiłem. Czemu ich nie dostaję?
Czemu się od nich umywasz?

obserwuję to forum od jakiegoś czasu i w kilku wątkach podkładasz przykład swojej osoby pod problemy innych ludzi, na krytykę reagujesz nerwowo więc stanąłem Ci na odcisk

218

Odp: Atrakcyjne, lubiane, a jednak niekochane?
katerina81 napisał/a:
Żyd Ortodoksyjny napisał/a:

albo długo czekasz, aż trafi Ci się wolna i atrakcyjna .

Ciekawie napisałeś.
Ciekawi mnie co masz na myśli pisząc "wolna".
Wolna, bo bez faceta u boku, w sercu i umyśle?

Co do atrakcyjności, to każdy inaczej to interpretuje. Dla mnie kobieta atrakcyjna, to zadbana i taka na którą można patrzeć bez bólu oczu big_smile, dla innych atrakcyjna to taka z przesadzonym makijażem, sztucznymi paznokciami i robiąca dzióbki tongue

1. Bez faceta u boku, w sercu i umyśle to stan idealny. Występuje rzadko. Zwykle konfiguracje są różne - np. bez faceta u boku, ale zakochana w kimś lub z facetem u boku, ale coraz mniej tego faceta w sercu i umyśle. Życie jest złożone. Ale upraszczając: wolna to znaczy dla mnie bez faceta u boku. Nad sercem i umysłem zawsze można pracować.

2. Jasne, że każdy ma swoje kryteria atrakcyjności. Ale są dziewczyny, które są odbierane ogólnie jako atrakcyjne (nie muszą wyglądać jak top-modelki, najczęściej wystarczy, że są zadbane, uśmiechniete, dobrze ubrane itp.) i są takie, które są ogólnie określane jako pasztet tongue

Czy tu można przesyłać prywatne wiadomości? Bo bym Ci przesłał zdjęcie, na którym są dwie dziewczyny ogólnie atrakcyjne (dla jednych mniej, dla innch bardziej, ale jednak atrakcyjne) i jedna zupełnie nieatrakcyjna. Tak, abym zwizualizował Ci, o czym mówię. Z jedną kręcę (jedną z tych dwóch atrakcyjnych), choć zajęta, z drugą kręci mój kolega (choć zajęta), trzecia nieatrakcyjna jest wolna.

219

Odp: Atrakcyjne, lubiane, a jednak niekochane?

A może tutaj takie 3 zdjęcia wkleisz poglądowo? Jakieś przykładowe dziewczyny z internetów, tylko bez oczywistych typu: 2 piękne jak modelki, a 3 w worku, bez makijażu i obcięta wygodnie, ale nietwarzowo wink.
Ciekawa jestem jak to wygląda oczami faceta, bo kobiety chyba inaczej postrzegają piękno swojej płci.

220 Ostatnio edytowany przez Fidel (2016-01-06 17:54:52)

Odp: Atrakcyjne, lubiane, a jednak niekochane?

cb Jeśli mowa o kobietach bardzo atrakcyjnych wyróżnię dwie, które kiedyś widziałem w internecie (zdjęcia z maxmodels lub portfolio fotografów). Nie znam żadnej z nich, ale mimo to nie wyglądają na takie, o których była mowa wcześniej.
Na co zwracam uwagę: oczy, figura, twarz, styl i gracja.
Obrazek dodany przez użytkowniczkę
Obrazek dodany przez użytkowniczkę

221 Ostatnio edytowany przez Żyd Ortodoksyjny (2016-01-06 18:24:51)

Odp: Atrakcyjne, lubiane, a jednak niekochane?
cb napisał/a:

A może tutaj takie 3 zdjęcia wkleisz poglądowo? Jakieś przykładowe dziewczyny z internetów, tylko bez oczywistych typu: 2 piękne jak modelki, a 3 w worku, bez makijażu i obcięta wygodnie, ale nietwarzowo wink.
Ciekawa jestem jak to wygląda oczami faceta, bo kobiety chyba inaczej postrzegają piękno swojej płci.

1-2. Atrakcyjne http://zapodaj.net/750b09fdccba1.jpg.html
3. Pasztet http://zapodaj.net/9da59232029d8.jpg.html

Zdjęcia z tej samej imprezy.

PS. Za jakiś czas linki usunę, więc prosiłbym nie cytować w odpowiedziach.

222

Odp: Atrakcyjne, lubiane, a jednak niekochane?
EasyRider88 napisał/a:

Ciekaw jestem czy by opanowała te BMW

To nie jest ważne czy opanowała. Dla mnie i tak ma +10 do lansu bo to BMW <3 big_smile

Fidel napisał/a:

cb Jeśli mowa o kobietach bardzo atrakcyjnych wyróżnię dwie, które kiedyś widziałem w internecie (zdjęcia z maxmodels lub portfolio fotografów). Nie znam żadnej z nich, ale mimo to nie wyglądają na takie, o których była mowa wcześniej.
Na co zwracam uwagę: oczy, figura, twarz, styl i gracja.


Żyd Ortodoksyjny napisał/a:
cb napisał/a:

A może tutaj takie 3 zdjęcia wkleisz poglądowo? Jakieś przykładowe dziewczyny z internetów, tylko bez oczywistych typu: 2 piękne jak modelki, a 3 w worku, bez makijażu i obcięta wygodnie, ale nietwarzowo wink.
Ciekawa jestem jak to wygląda oczami faceta, bo kobiety chyba inaczej postrzegają piękno swojej płci.

1-2. Atrakcyjne
3. Pasztet

Zdjęcia z tej samej imprezy.

PS. Za jakiś czas linki usunę, więc prosiłbym nie cytować w odpowiedziach.

Żydzie wszystkie dziewczyny które podlinkowałeś można uznać za pasztety w porównaniu do tych które podlinkował Fidel (szczególnie ten blond <3) big_smile. Ja bym  chyba był za skalą a nie opcją zero-jedynkową. Pierwsze to hmmm takie dziewiątki tongue a drugie hmmm takie szóstki.

223

Odp: Atrakcyjne, lubiane, a jednak niekochane?

Te wklejone przeze mnie są po trzydziestce - czyli znacznie starsze od Fidela, który celuje w młodziutkie smile

224

Odp: Atrakcyjne, lubiane, a jednak niekochane?
Żyd Ortodoksyjny napisał/a:

Te wklejone przeze mnie są po trzydziestce - czyli znacznie starsze od Fidela, który celuje w młodziutkie smile

Ja bym ich na 30 nie ocenił. Zresztą wiek gdy jest się młodym nie ma aż tak dużego znaczenia. Takie dziewczyny co kolega podrzucił też się zdarzają przecież i w okolicach 30l tongue

225

Odp: Atrakcyjne, lubiane, a jednak niekochane?

No wiesz, ja dałem takie, które znam, a Fidel to ostry selekcjoner wink

226

Odp: Atrakcyjne, lubiane, a jednak niekochane?

Zdaje się że trudno wam odseparować atrakcyjny wygląd od inteligencji i osobowości. Są dziewczyny piękne i śmiałe, a są też piękne i skromne i są też piękne i nijakie takie big_smile
Pamiętam prześliczną dziewczynę z technikum, która chodziła stale ze wzrokiem wbitym w ziemię. Jak się później okazało była samotna, a wiem to bo chodziła na koniec z chłopakiem który podrywał nieudolnie każdą i ogólnie zachowywał się jak palant (dwa tygodnie wcześniej mnie zapraszał na randkę stąd wiem, że nie byli razem długo). Jak o niej myślę to mam nadzieję, że jednak trafił się jej później ktoś dobry i kochający. Żeby nie było niedomówień takie dziewczyny to nie jednorożce, wiele młodych kobiet czeka na kogoś.

Jednak jak dziewczyna nie widzi efektów (niby mili i się uśmiechają, a za tydzień każdy paraduje ze swoją nową dziewczyną), a podrywają ją jedynie ci którzy zaprosili już n kobiet (nikt nie chce być jednym z wielu), to odczuwają to że muszą się zmienić bo nikogo nie znajdą. Może to strzał w stopę, a może jedyna szansa na zdobycie to czego chce?

Znam naprawdę dużo atrakcyjnych kobiet - może nie piękności ale nadal przyjemne wizualnie o dobrej figurze, które albo nigdy nie były w związku, albo trzymają się złego - bo wcześniej nikt na nie nie raczył spojrzeć jak na kobietę. Nie różnią się one intelektualnie od kobiet które mają facetów.

227 Ostatnio edytowany przez EasyRider88 (2016-01-06 20:27:26)

Odp: Atrakcyjne, lubiane, a jednak niekochane?
Maga164 napisał/a:

Zdaje się że trudno wam odseparować atrakcyjny wygląd od inteligencji i osobowości. Są dziewczyny piękne i śmiałe, a są też piękne i skromne i są też piękne i nijakie takie big_smile
Pamiętam prześliczną dziewczynę z technikum, która chodziła stale ze wzrokiem wbitym w ziemię. Jak się później okazało była samotna, a wiem to bo chodziła na koniec z chłopakiem który podrywał nieudolnie każdą i ogólnie zachowywał się jak palant (dwa tygodnie wcześniej mnie zapraszał na randkę stąd wiem, że nie byli razem długo). Jak o niej myślę to mam nadzieję, że jednak trafił się jej później ktoś dobry i kochający. Żeby nie było niedomówień takie dziewczyny to nie jednorożce, wiele młodych kobiet czeka na kogoś.

Masz rację. Właśnie, ta dziewczyna co o niej mówiłem i był o to niezły shitstorm. Była na początku, nieśmiała, cichutka, no i też samotna. Dopiero później okazało się, że się zmieniła. A szkoda. Różni ludzi chodzą po tym świecie. Ale taki przypadek jak u Ciebie, z tą dziewczyną z technikum jest bardzo, rzadko spotykany. Jak by się ta co ja ją nie aż tak zamieniła, to bym napisał. Że też taką znałem. big_smile
Fidel
Mi się ta blondynka podoba. ogólnie to mam chyba słabość do blondynek. smile
A te panie co wkleił Żyd, to jakby o siebie zadbały to też by ładnie wyglądały.

228

Odp: Atrakcyjne, lubiane, a jednak niekochane?

EasyRider88 Nie tylko Ty masz słabość do blondynek. tongue Chociaz... z drugiej strony chyba miminelo, ostatnio wybieram same brunetki. Chyba mi niepowiesz ze Ci się nie podoba ta pierwsza?
Panowie miała być bardzo atrakcyjna kobieta wiec pokazałem swoje kanony piękna. Tak na prawdę to kanony jest ta brunetka. Istny ideał w każdym detalu (tym co miałem przyjemność widzieć). To jest śmieszne, ale wiem skąd jest i gdzie pracuje, co lepsze za 2 lata przeprowadzam się do jej miasta. Może będzie jeszcze tam pracować i spróbuje swoich sił. Nie wiem jakie to będzie uczucie. big_smile

229

Odp: Atrakcyjne, lubiane, a jednak niekochane?

No ładna jest ta brunetka. Lecz blondynka bardziej mi się podoba. Ma w sobie to coś. big_smile

230 Ostatnio edytowany przez cb (2016-01-06 21:55:19)

Odp: Atrakcyjne, lubiane, a jednak niekochane?

ok, dzieki za fotki. Fidel niestety nie zrozumiał pytanio-prośby i podlinkował zdjęcia modelek z portfolio fotografów . Czyli nie na temat. 

Swoją drogą strach się bać teraz jak będą mi robić zdjęcia na imprezie. Kto wie, gdzie to wyląduje tongue

Edit: też wolę blondynkę.

No dobra, panowie, a jakiś mniej oczywisty typ nieatrakcyjnej kobiety niż 3 zdjęcie ŻydaOrto? Zadbana, szczupła, wysportowana, w miarę ubrana, ale mimo to nieatrakcyjna? Chyba że takiego typu nie ma.

231

Odp: Atrakcyjne, lubiane, a jednak niekochane?
Fidel napisał/a:
Żyd Ortodoksyjny napisał/a:

Chłopie, ależ ja Cię rozumiem doskonale. Ta z mojej opowieści też niczego sobie, więc parę sympatycznych ale brzydszych po drodze odrzuciłem. No takie życie, ziomek big_smile

Wczoraj myślałem, że zniszczyłem sprawę, ale dzisiaj doszedłem do śmieszniejszego wniosku. Od ponad roku mam pewną przyjaciółkę, ale dotychczas się nie widzieliśmy, choć ostatnio naciskałem ze spotkaniem tylko od razu mówiłem, że jako przyjaciele. Nie zależało mi na niej, tylko na przyjaźni, aby mi czasem doradzała w bardziej damskich sprawach. Kiedyś do niej napisałem, ale, jako, że nie dała się nie udało, odpuściłem, ale z czasem dużo pisaliśmy. Dochodziło do tego, że prawie całym ideałami codziennie. I naprawdę ciężko pokazać dni, kiedy przynajmniej nie było kilku słow. Ona w tym czasie miała faceta, ale z nim skończyła teraz znowu ma, ale często narzeka. Czasem dziwnie się wyraża. Ja ją traktuję jako koleżankę, to też wiele jej opowiadam o innych. Był czas i może nadal jest, że mogłem ją zdobyć, ale po prostu nie chciałem, latałem z innymi spotykałem się z innymi, nie miałem zamiaru się z nią spotkać. Wiedziałem, że z urody jest dość ładna, ale jakoś aseksualna się wydawała. Teraz wysłała mi takie swoje zdjęcie, które praktycznie tylko ja i koleżanka widzieliśmy i nie mogłem uwierzyć, że to ona. Ciągle zaprzeczałem, bo myślałem, że nie ma takiej figury. Teraz oceniam ją jako 10/10. To zabawne, ona często mówiła, że jestem wobec niej czasem nie miły, że nigdy nie mówię komplementów a jak widziała inne rozmowy z innymi kobietami, które podrywam, jestem całkiem inny. Kiedyś jej pomogłem robiąc jej taki pracę, ale więcej nie chciałem i nawet trochę chamsko powiedziałem, że jej facet ma jej pomóc, bo ja nim nie jestem. Co prawda, ona wie np. o grubych pieniądzach i bogatych prezentach i np. była nieszczęśliwa, że jej nawet drobiazg nie dałem (znam jej adres, mam jej numer, ale nigdy nie rozmawialiśmy nawet).
Na obecny stan rzeczy wydaje mi się atrakcyjniejsza niż ta „modelka” ostatnio. Czuję, że uderzę na nią z pełnej siły za jakiś czas, ale na początku zmienię lekko nastawienie tzn. będę więcej pomagał i mniej mówił o innych. Naprawdę to zabawne trochę jak objawienie jakieś. big_smile

To bardzo zabawne. Wczoraj ta sytuacja miała miejsce a wieczorem postanowiłem. Zerwać z nią wszelki kontakt. Żartowala niby z wyglądu mojego, anie o to chodziło. Powiedziałem,  że do trzech razy sztuka i dam jeszcze raz propozycje spotkania i później koniec. Powiedziała,  że już były trzy i nawet więcej. Pomyślałem ze to prawda i będąc konsekwentnym rozstaje się w zgodzie prosząc by za parę  lat mnie zaprosiła na swój ślub.  Ona chyba myślała ze żartuje, w końcu się denerwowała i powiedziała jak chce. Dziś mi pisała,  że zrywa z swoim facetem. Życie jest takie nieprzewidywalne. Ja oczywiście będę dalej konsekwentnie nie odzywał się przez jakiś czas. big_smile
Tak jak powiedziałem nie wiedziałem,  że ma taką figurę, ale z drugiej strony dziwnie się czuje.

232

Odp: Atrakcyjne, lubiane, a jednak niekochane?
Żyd Ortodoksyjny napisał/a:
katerina81 napisał/a:
Żyd Ortodoksyjny napisał/a:

albo długo czekasz, aż trafi Ci się wolna i atrakcyjna .

Ciekawie napisałeś.
Ciekawi mnie co masz na myśli pisząc "wolna".
Wolna, bo bez faceta u boku, w sercu i umyśle?

Co do atrakcyjności, to każdy inaczej to interpretuje. Dla mnie kobieta atrakcyjna, to zadbana i taka na którą można patrzeć bez bólu oczu big_smile, dla innych atrakcyjna to taka z przesadzonym makijażem, sztucznymi paznokciami i robiąca dzióbki tongue

1. Bez faceta u boku, w sercu i umyśle to stan idealny. Występuje rzadko. Zwykle konfiguracje są różne - np. bez faceta u boku, ale zakochana w kimś lub z facetem u boku, ale coraz mniej tego faceta w sercu i umyśle. Życie jest złożone. Ale upraszczając: wolna to znaczy dla mnie bez faceta u boku. Nad sercem i umysłem zawsze można pracować.

2. Jasne, że każdy ma swoje kryteria atrakcyjności. Ale są dziewczyny, które są odbierane ogólnie jako atrakcyjne (nie muszą wyglądać jak top-modelki, najczęściej wystarczy, że są zadbane, uśmiechniete, dobrze ubrane itp.) i są takie, które są ogólnie określane jako pasztet tongue

Czy tu można przesyłać prywatne wiadomości? Bo bym Ci przesłał zdjęcie, na którym są dwie dziewczyny ogólnie atrakcyjne (dla jednych mniej, dla innch bardziej, ale jednak atrakcyjne) i jedna zupełnie nieatrakcyjna. Tak, abym zwizualizował Ci, o czym mówię. Z jedną kręcę (jedną z tych dwóch atrakcyjnych), choć zajęta, z drugą kręci mój kolega (choć zajęta), trzecia nieatrakcyjna jest wolna.

Bez faceta u boku, w sercu i umyśle zdarzają się też. Dodatkowo są to kobiety całkiem atrakcyjne (nawet patrząc na fotki atrakcyjnych kobiet ,które zamieściłeś, widzę, że atrakcyjność wizualną postrzegamy podobnie). Niestety jest pewien szczegół, przez który takie kobiety nie są obiektem zainteresowania. Tym kobietom zazwyczaj towarzyszą dzieci wink
Trudno by kobieta 30+ nie miała dzieci. Oczywiście to nie zasada, ale przeważnie dzieci już posiadają. A związki się rozpadają z naprawdę różnych powodów i wtedy kobieta atrakcyjna - nie ma niestety powodzenia.



Fidel dziewczyny na Twoich fotka też ładne, ale jednak to raczej podchodzi pod inny przedział wiekowy wink

233

Odp: Atrakcyjne, lubiane, a jednak niekochane?

To są takie "modelki" a zdjecia sam mam podobnej klasy bo znam się na fotografii. Bardzo dobrze, że wolicie blondynkę będę miał mniejsza konkurencję a jeśli będę już tam na miejscu to na pewno spróbuję. big_smile

234 Ostatnio edytowany przez Mrs.Happiness (2016-01-08 08:14:01)

Odp: Atrakcyjne, lubiane, a jednak niekochane?
Fidel napisał/a:

Kobiety tutaj są nieco starsze, mają wszystko ułożone w głowie i zwyczajnie nie rozumieją jakie są dziewczyny atrakcyjne w naszym wieku czyli takie 18-22. Proponuje przeczytać pokolenie Ikea. Kupują drogie markowe telefony tylko po to by mieć z apple. Ja kupuję drogi po to bo np. potrzebuje mieć dwie karty sim, żeby mieć telefon służbowy w jednym. Tak samo jak zdjęcia z Audi na instagramie.  Na prawdę nie znam dziewczyny atrakcyjnej w tym wieku, żeby nie miała "lansiarskich" zdjęć na instagramie. Nie szukała fanów na Tinderze, czyli zakładała konta na portalu randkowym mając faceta.
To jeszcze tyle ode mnie jeśli chodzi o atrakcyjne.
Dodam, że starsze juz są trochę inne juz dotknęły trochę pracy po studiach, mają trochę w głowie poukładane i takie do czegoś się nadają. Tamte są bardziej puste niż kineskop telewizora.  big_smile

Błagam, Fidel, o czym Ty mówisz?
Dlaczego wszystkie dziewczyny w tym przedziale wiekowym spychasz do tej samej gromady?
Czy naprawdę tak trudno jest uwierzyć, że są jeszcze NORMALNE, FAJNE KOBIETKI?
Jeśli tak, to tu masz przykład.
Żywy, przed sobą.
Mam 20 lat. Zdaniem ludzi jestem atrakcyjna, ale ja na tym punkcie zafiksowana nie jestem, więc nie mnie oceniać.
Przechodząc do rzeczy.
Nie mam drogiego, markowego telefonu.
Nie mam konta na żadnym z wymienionych przez Ciebie portali.
Nie wrzucam co drugi dzień zdjęcia na Facebooka, żeby zbierać tysiące pochwał.
Co powiesz teraz?

Czytałam dalej i się jeszcze odniosę do tych fotek, które potem wrzucałeś.
Dla mnie to jest żenada i sama się czasami zastanawiam skąd się takie ewenementy biorą.
Chyba z probówki.
Aczkolwiek to nie daje nikomu prawa ani podstaw, by WSZYSTKIE kobiety oceniać tak samo.
Myślisz, że w jakim świetle takie wąskie myślenie stawia Ciebie?

EasyRider88 napisał/a:

I to jest niestety smutna prawda, nasz rówieśniczki mają siano w głowie, oczywiście nie mówię tu o wszystkich.

Przed moją tyradą uratowała Cię ostatnia część tego zdania big_smile big_smile

Fidel napisał/a:

Wczoraj myślałem, że zniszczyłem sprawę, ale dzisiaj doszedłem do śmieszniejszego wniosku. Od ponad roku mam pewną przyjaciółkę, ale dotychczas się nie widzieliśmy, choć ostatnio naciskałem ze spotkaniem tylko od razu mówiłem, że jako przyjaciele. Nie zależało mi na niej, tylko na przyjaźni, aby mi czasem doradzała w bardziej damskich sprawach. Kiedyś do niej napisałem, ale, jako, że nie dała się nie udało, odpuściłem, ale z czasem dużo pisaliśmy. Dochodziło do tego, że prawie całym ideałami codziennie. I naprawdę ciężko pokazać dni, kiedy przynajmniej nie było kilku słow. Ona w tym czasie miała faceta, ale z nim skończyła teraz znowu ma, ale często narzeka. Czasem dziwnie się wyraża. Ja ją traktuję jako koleżankę, to też wiele jej opowiadam o innych. Był czas i może nadal jest, że mogłem ją zdobyć, ale po prostu nie chciałem, latałem z innymi spotykałem się z innymi, nie miałem zamiaru się z nią spotkać. Wiedziałem, że z urody jest dość ładna, ale jakoś aseksualna się wydawała. Teraz wysłała mi takie swoje zdjęcie, które praktycznie tylko ja i koleżanka widzieliśmy i nie mogłem uwierzyć, że to ona. Ciągle zaprzeczałem, bo myślałem, że nie ma takiej figury. Teraz oceniam ją jako 10/10. To zabawne, ona często mówiła, że jestem wobec niej czasem nie miły, że nigdy nie mówię komplementów a jak widziała inne rozmowy z innymi kobietami, które podrywam, jestem całkiem inny. Kiedyś jej pomogłem robiąc jej taki pracę, ale więcej nie chciałem i nawet trochę chamsko powiedziałem, że jej facet ma jej pomóc, bo ja nim nie jestem. Co prawda, ona wie np. o grubych pieniądzach i bogatych prezentach i np. była nieszczęśliwa, że jej nawet drobiazg nie dałem (znam jej adres, mam jej numer, ale nigdy nie rozmawialiśmy nawet).
Na obecny stan rzeczy wydaje mi się atrakcyjniejsza niż ta „modelka” ostatnio. Czuję, że uderzę na nią z pełnej siły za jakiś czas, ale na początku zmienię lekko nastawienie tzn. będę więcej pomagał i mniej mówił o innych. Naprawdę to zabawne trochę jak objawienie jakieś. big_smile

Wiesz co? Przerażasz mnie.
Co wątek, to przedstawiasz zupełnie inną "nieziemską laskę", która Ci tak wpadła w oko.
W swoim, tym nowym, pisałeś o jakiejś dziewczynie z uczelni, pytając jak nawiązać z nią kontakt.
Tutaj przyjaciółka, która nagle wydała Ci się super hot i w ogóle.
Masakra.
I jeszcze do wszystkich chcesz "uderzać".
A to kwestia paru dni...
Kolejna sprawa, że jak kobieta (niby przyjaciółka) była "brzydsza" w Twoim mniemaniu, to gorzej ją traktowałeś.
Porażka.
Czy Ty w ogóle wiesz co to znaczy PRZYJAŹŃ?
Nie przychodzi mi teraz do głowy nic innego jak "pies na baby".
I Ty śmiesz mówić, że kobiety są bardziej puste niż kineskop...
Normalnie ręce opadają.

A co do pięknych kobiet, o których dodatkowo WIEM, że to nie puste laski.
Dla jasności, ona tej urody z nieba nie dostała. Potencjał owszem, ale nie efekt końcowy.
Parę lat temu była otyła, wyśmiewana, pewnie wielu z Was nazwałoby ją wtedy pasztetem.
Dla przystojnych facetów mniej istotna niż powietrze.
To, co widzicie teraz, jest wypracowane przez nią samą.
Głupio powinno być tym, którzy jadą po wszystkich ładnych, bo jakaś bogata dziunia zrobiła im kuku.

PunBB bbcode test

235 Ostatnio edytowany przez Martainn (2016-01-08 08:42:49)

Odp: Atrakcyjne, lubiane, a jednak niekochane?

Mimo wszystko porównywać zdjęcia pro po obróbce ze zdjęciami "ad hoc" z jakiegoś aparatu to takie trochę słabe ocenianie. Jak jak pisałem w wielu tematach zdjęcia rzadko kiedy oddają jak osoba wygląda "na żywo". Ja jak się z kimś umawiam na spotkanie służbowe to często w pracy sprawdzam zdjęcie w bazie, żeby wiedzieć z kim będę rozmawiał. I często się okazuje, że osoba ze zdjęcia na żywo wygląda całkiem inaczej. I działa to w dwie strony. Słabe zdjęcie, a przychodzi mega atrakcyjna osoba i "dobre" zdjęcie a przychodzi osoba "przeciętna". Oczywiście jak dla mnie bo gust każdy ma inny. Ja słabo na zdjęciach wychodzę. A np. po spotkaniu jednej z osób z forum w realu dowiedziałem się, że na żywo wyglądam znacznie lepiej i dużo zyskuję;) Ot co.
Natomiast co do tego że atrakcyjność nie wiąże się z inteligencją to nie zgadzam się. Znam dużo bardzo atrakcyjnych i mega inteligentnych dziewczyn/kobiet i tak samo dużo nieatrakcyjnych i nie obrażając nikogo "głupich. A często atrakcyjność rozbija się tylko o fakt dbania o siebie. Mało jest osób "obiektywnie" brzydkich które nie podobają się nikomu i mało jest pięknych które podobają się wszystkim.

236

Odp: Atrakcyjne, lubiane, a jednak niekochane?
Martainn napisał/a:

Mimo wszystko porównywać zdjęcia pro po obróbce ze zdjęciami "ad hoc" z jakiegoś aparatu to takie trochę słabe ocenianie. Jak jak pisałem w wielu tematach zdjęcia rzadko kiedy oddają jak osoba wygląda "na żywo". Ja jak się z kimś umawiam na spotkanie służbowe to często w pracy sprawdzam zdjęcie w bazie, żeby wiedzieć z kim będę rozmawiał. I często się okazuje, że osoba ze zdjęcia na żywo wygląda całkiem inaczej. I działa to w dwie strony. Słabe zdjęcie, a przychodzi mega atrakcyjna osoba i "dobre" zdjęcie a przychodzi osoba "przeciętna". Oczywiście jak dla mnie bo gust każdy ma inny. Ja słabo na zdjęciach wychodzę. A np. po spotkaniu jednej z osób z forum w realu dowiedziałem się, że na żywo wyglądam znacznie lepiej i dużo zyskuję;) Ot co.

Masz rację, zdjęcia nie zawsze oddają rzeczywistość.
U mnie jest różnie.
Kiedy ktoś robi mi zdjęcie, ZAWSZE wychodzę znacznie gorzej. Czy to robi ktoś bardziej profesjonalny, czy kompletny amator.
Pod tym względem jestem bardzo niefotogeniczna i w ogóle wyglądam jak nie ja.
Natomiast gdy sama robię sobie zdjęcia, sytuacja jest z goła inna.
Wyglądam normalnie i wielokrotnie już słyszałam, że na żywo jest tak samo.
Z kolei mój były zawsze wypadał słabiej, a w realu prezentował się o wiele lepiej.

Martainn napisał/a:

Natomiast co do tego że atrakcyjność nie wiąże się z inteligencją to nie zgadzam się. Znam dużo bardzo atrakcyjnych i mega inteligentnych dziewczyn/kobiet i tak samo dużo nieatrakcyjnych i nie obrażając nikogo "głupich. A często atrakcyjność rozbija się tylko o fakt dbania o siebie. Mało jest osób "obiektywnie" brzydkich które nie podobają się nikomu i mało jest pięknych które podobają się wszystkim.

No i za takie myślenie piąteczka smile

A dla wszystkich, którzy by też mieli wątpliwości, bo zdjęcie po obróbce i tak dalej, zamieszczam jeszcze jej filmik.
Co prawda, tematyka bardzo niemęska, ale zobaczycie ją nawet w wersji bez makijażu big_smile

237

Odp: Atrakcyjne, lubiane, a jednak niekochane?

Mrs.Happiness

Ja pokazałem co uważam pod pojęciem atrakcyjna. Oczywiście nie tylko za takie się zabieram, ale pozostańmy na takich.
W takim razie gdzie szukać takich rarytasów jak Ty, gdzie takie osoby można poznać?

Mrs.Happiness napisał/a:

Wiesz co? Przerażasz mnie.
Co wątek, to przedstawiasz zupełnie inną "nieziemską laskę", która Ci tak wpadła w oko.
W swoim, tym nowym, pisałeś o jakiejś dziewczynie z uczelni, pytając jak nawiązać z nią kontakt.
Tutaj przyjaciółka, która nagle wydała Ci się super hot i w ogóle.
Masakra.
I jeszcze do wszystkich chcesz "uderzać".
A to kwestia paru dni...
Kolejna sprawa, że jak kobieta (niby przyjaciółka) była "brzydsza" w Twoim mniemaniu, to gorzej ją traktowałeś.
Porażka.
Czy Ty w ogóle wiesz co to znaczy PRZYJAŹŃ?
Nie przychodzi mi teraz do głowy nic innego jak "pies na baby".
I Ty śmiesz mówić, że kobiety są bardziej puste niż kineskop...
Normalnie ręce opadają.

A co do pięknych kobiet, o których dodatkowo WIEM, że to nie puste laski.
Dla jasności, ona tej urody z nieba nie dostała. Potencjał owszem, ale nie efekt końcowy.
Parę lat temu była otyła, wyśmiewana, pewnie wielu z Was nazwałoby ją wtedy pasztetem.
Dla przystojnych facetów mniej istotna niż powietrze.
To, co widzicie teraz, jest wypracowane przez nią samą.
Głupio powinno być tym, którzy jadą po wszystkich ładnych, bo jakaś bogata dziunia zrobiła im kuku.

Przyznam Ci rację, że się w życiu pogubiłem i teraz jestem na największym zakręcie, ale nie wiem czy ktoś ma ochotę to czytać tym bardziej, że jest to temat na osobny wątek. Ja mam w sobie jakby ego i alter ego. Te jedno jest bardziej tradycyjne z wartościami, zakochuję się na miejscu w dziewczynie, która z pozoru nie jest super atrakcyjna, widzi głębsze emocje. Te drugie to zimny karierowicz, oglądający się za każdą kiecką, pozbawiony głębszych uczuć. Te dwa światy się często przeplatają dzięki czemu sprawiają dziwne zachowania we mnie.

Co do moich fascynacji są to z reguły kilku dniowe/ kilkugodzinne fascynacje. Kobiet, które naprawdę wpadły w oko jest hm… 3 i tyle.

Co do tej przyjaciółki. Nie wiedziałem, że wygląda tak jak wygląda, ale po tym zdjęciu z drugiej strony gorzej o niej zacząłem myśleć – podświadomie, ale jednak.
I nie dziw mi się, że wkurza mnie taki stan rzeczy. Jeśli przyjaźń to w świecie realnym a nie wirtualnym. Pomagałem jej ostatnio już bardziej realnie, a ona nie potrafi się nadal umówić ze mną na zakupy, by doradzić.

238

Odp: Atrakcyjne, lubiane, a jednak niekochane?
Fidel napisał/a:

Mrs.Happiness

Ja pokazałem co uważam pod pojęciem atrakcyjna. Oczywiście nie tylko za takie się zabieram, ale pozostańmy na takich.
W takim razie gdzie szukać takich rarytasów jak Ty, gdzie takie osoby można poznać?

Mrs.Happiness napisał/a:

Wiesz co? Przerażasz mnie.
Co wątek, to przedstawiasz zupełnie inną "nieziemską laskę", która Ci tak wpadła w oko.
W swoim, tym nowym, pisałeś o jakiejś dziewczynie z uczelni, pytając jak nawiązać z nią kontakt.
Tutaj przyjaciółka, która nagle wydała Ci się super hot i w ogóle.
Masakra.
I jeszcze do wszystkich chcesz "uderzać".
A to kwestia paru dni...
Kolejna sprawa, że jak kobieta (niby przyjaciółka) była "brzydsza" w Twoim mniemaniu, to gorzej ją traktowałeś.
Porażka.
Czy Ty w ogóle wiesz co to znaczy PRZYJAŹŃ?
Nie przychodzi mi teraz do głowy nic innego jak "pies na baby".
I Ty śmiesz mówić, że kobiety są bardziej puste niż kineskop...
Normalnie ręce opadają.

A co do pięknych kobiet, o których dodatkowo WIEM, że to nie puste laski.
Dla jasności, ona tej urody z nieba nie dostała. Potencjał owszem, ale nie efekt końcowy.
Parę lat temu była otyła, wyśmiewana, pewnie wielu z Was nazwałoby ją wtedy pasztetem.
Dla przystojnych facetów mniej istotna niż powietrze.
To, co widzicie teraz, jest wypracowane przez nią samą.
Głupio powinno być tym, którzy jadą po wszystkich ładnych, bo jakaś bogata dziunia zrobiła im kuku.

Przyznam Ci rację, że się w życiu pogubiłem i teraz jestem na największym zakręcie, ale nie wiem czy ktoś ma ochotę to czytać tym bardziej, że jest to temat na osobny wątek. Ja mam w sobie jakby ego i alter ego. Te jedno jest bardziej tradycyjne z wartościami, zakochuję się na miejscu w dziewczynie, która z pozoru nie jest super atrakcyjna, widzi głębsze emocje. Te drugie to zimny karierowicz, oglądający się za każdą kiecką, pozbawiony głębszych uczuć. Te dwa światy się często przeplatają dzięki czemu sprawiają dziwne zachowania we mnie.

Co do moich fascynacji są to z reguły kilku dniowe/ kilkugodzinne fascynacje. Kobiet, które naprawdę wpadły w oko jest hm… 3 i tyle.

Co do tej przyjaciółki. Nie wiedziałem, że wygląda tak jak wygląda, ale po tym zdjęciu z drugiej strony gorzej o niej zacząłem myśleć – podświadomie, ale jednak.
I nie dziw mi się, że wkurza mnie taki stan rzeczy. Jeśli przyjaźń to w świecie realnym a nie wirtualnym. Pomagałem jej ostatnio już bardziej realnie, a ona nie potrafi się nadal umówić ze mną na zakupy, by doradzić.

Fidel, skup sie na razie na lasce z uczelni i przejdz w koncu do konkretnego dzialania, a nie juz tu sie zastanawiasz, gdzie mozna znalezc takie laski jak Mrs.Happines wink na forum np. ;D jak widac na zalaczonym zdjeciu!!! Nie bierze sie 15 srok za ogon!

Mrs.Happiness jestes przesliczna!!! smile

239

Odp: Atrakcyjne, lubiane, a jednak niekochane?

Ale na tym zdjęciu to nie jest Mrs.Happiness chyba?

240

Odp: Atrakcyjne, lubiane, a jednak niekochane?
Fidel napisał/a:

Mrs.Happiness

Ja pokazałem co uważam pod pojęciem atrakcyjna. Oczywiście nie tylko za takie się zabieram, ale pozostańmy na takich.
W takim razie gdzie szukać takich rarytasów jak Ty, gdzie takie osoby można poznać?

Wszędzie.
Chociaż ja akurat jestem z małej miejscowości otoczonej samymi wioskami.
Moja przyjaciółka tak samo, a jest bardzo podobna z charakteru do mnie.
No ale nie zawsze dziewczyna z zadupia ma takie same wartości.
Tak samo jak nie wszystkie dziewczyny z wielkich miast mają siano w głowie.
Z tym, że w miastach ogólnie dużo ludzi jest, więc statystycznie trafi się ich więcej.
Po prostu musisz mieć oczy i uszy szeroko otwarte.
I przede wszystkim wreszcie się ogarnąć, bo szczerze mówiąc nie życzę póki co żadnej z dziewczyn o moich wartościach, żeby się zaczęła z Tobą umawiać, skoro po jakimś czasie możesz się nią znudzić i polecieć za kolejną spódniczką.
Wiesz dlaczego?
Bo Ty i tak się jakiejś uczepisz, a możesz zrobić niezłe kuku fajnej osobie.

Fidel napisał/a:

Przyznam Ci rację, że się w życiu pogubiłem i teraz jestem na największym zakręcie, ale nie wiem czy ktoś ma ochotę to czytać tym bardziej, że jest to temat na osobny wątek. Ja mam w sobie jakby ego i alter ego. Te jedno jest bardziej tradycyjne z wartościami, zakochuję się na miejscu w dziewczynie, która z pozoru nie jest super atrakcyjna, widzi głębsze emocje. Te drugie to zimny karierowicz, oglądający się za każdą kiecką, pozbawiony głębszych uczuć. Te dwa światy się często przeplatają dzięki czemu sprawiają dziwne zachowania we mnie.

Więc musisz wybrać, po której stronie stanąć.
Pamiętaj, że zwycięży ta strona, którą karmisz.

Fidel napisał/a:

Co do moich fascynacji są to z reguły kilku dniowe/ kilkugodzinne fascynacje. Kobiet, które naprawdę wpadły w oko jest hm… 3 i tyle.

A wpadły w oko za sam wygląd, czy je znasz i charakter też Ci odpowiada?

Fidel napisał/a:

Co do tej przyjaciółki. Nie wiedziałem, że wygląda tak jak wygląda, ale po tym zdjęciu z drugiej strony gorzej o niej zacząłem myśleć – podświadomie, ale jednak.
I nie dziw mi się, że wkurza mnie taki stan rzeczy. Jeśli przyjaźń to w świecie realnym a nie wirtualnym. Pomagałem jej ostatnio już bardziej realnie, a ona nie potrafi się nadal umówić ze mną na zakupy, by doradzić.

Dlaczego gorzej myśleć?
Skoro uważasz, że to nie będzie przyjaźń, a nie rokuje też na nic więcej, to zawsze możesz zakończyć znajomość. Chyba, że jej figura jest tak powalająca, że nie będziesz mógł się powstrzymać i nie zerwiesz kontaktu zanim nie wypróbujesz na niej swoich najlepszych technik. Zrobisz co będziesz chciał.

ZnakZapytania7 napisał/a:

Mrs.Happiness jestes przesliczna!!! smile

Kochana jesteś :* :*
Ale to faktycznie nie ja big_smile
Moje zdjęcie miałam kilka dni temu wrzucone w innym wątku wink
Jakby ktoś był ciekaw, to mogę znów coś wrzucić na moment, a potem edytować.
A dziewczyna ze zdjęcia to Diana Curmei wink

241

Odp: Atrakcyjne, lubiane, a jednak niekochane?

Ja widziałem! Mrs. Hapiness też jest bardzo ładna:D

242

Odp: Atrakcyjne, lubiane, a jednak niekochane?
Martainn napisał/a:

Ja widziałem! Mrs. Hapiness też jest bardzo ładna:D

Dziękuję! smile

243

Odp: Atrakcyjne, lubiane, a jednak niekochane?
Martainn napisał/a:

Ja widziałem! Mrs. Hapiness też jest bardzo ładna:D

To opisz ja, jestem ciekawy czy dla mnie tez bedzie ladna tongue

244 Ostatnio edytowany przez Mrs.Happiness (2016-01-08 15:32:15)

Odp: Atrakcyjne, lubiane, a jednak niekochane?
Teo Mat napisał/a:
Martainn napisał/a:

Ja widziałem! Mrs. Hapiness też jest bardzo ładna:D

To opisz ja, jestem ciekawy czy dla mnie tez bedzie ladna tongue

Wystarczyło pytać u źródła wink
Pisałam to w innym wątku, ale proszę, to zestawienie takich najbardziej charakterystycznych dla mnie cech: 

- duże, ciemne oczy
- 165 cm wzrostu
- waga raczej w normie, nie jestem ani gruba, ani chuda, 60 kg z haczykiem
- jasna cera
- owalna twarz
- dość szerokie biodra
- ciemne włosy

Jeszcze chyba warto dodać, że wiele osób bierze mnie za młodszą.
Tu na forum też już usłyszałam, że wyglądam na 16-17 lat big_smile

245

Odp: Atrakcyjne, lubiane, a jednak niekochane?
Mrs.Happiness napisał/a:

Wystarczyło pytać u źródła wink
Pisałam to w innym wątku, ale proszę, to zestawienie takich najbardziej charakterystycznych dla mnie cech: 

- duże, ciemne oczy
- 165 cm wzrostu
- waga raczej w normie, nie jestem ani gruba, ani chuda, 60 kg z haczykiem
- jasna cera
- owalna twarz
- dość szerokie biodra
- ciemne włosy

Jeszcze chyba warto dodać, że wiele osób bierze mnie za młodszą.
Tu na forum też już usłyszałam, że wyglądam na 16-17 lat big_smile

To musisz wygladac fajnie te szerokie biodra-miodzio wink
Zazdrosze tym co blisko ciebie mieszkaja tongue

246

Odp: Atrakcyjne, lubiane, a jednak niekochane?

Mrs.Happiness Pokaż się proszę. smile

Mrs.Happiness napisał/a:

Wszędzie.
Chociaż ja akurat jestem z małej miejscowości otoczonej samymi wioskami.
Moja przyjaciółka tak samo, a jest bardzo podobna z charakteru do mnie.
No ale nie zawsze dziewczyna z zadupia ma takie same wartości.
Tak samo jak nie wszystkie dziewczyny z wielkich miast mają siano w głowie.
Z tym, że w miastach ogólnie dużo ludzi jest, więc statystycznie trafi się ich więcej.
Po prostu musisz mieć oczy i uszy szeroko otwarte.
I przede wszystkim wreszcie się ogarnąć, bo szczerze mówiąc nie życzę póki co żadnej z dziewczyn o moich wartościach, żeby się zaczęła z Tobą umawiać, skoro po jakimś czasie możesz się nią znudzić i polecieć za kolejną spódniczką.
Wiesz dlaczego?
Bo Ty i tak się jakiejś uczepisz, a możesz zrobić niezłe kuku fajnej osobie.

Ja akurat też jestem z zadupia, choć przez pewien czas mieszkałem w większym mieście i znacznie bardziej to sobie chwaliłem. Miałem raczej na myśleć czy można Cię spotkać na jakiejś uczelni, w jakiejś bibliotece itp. Inaczej mówiąc gdzie takie normalne w pozytywnym tego sowa znaczeniu kobiety przebywają. smile

To nie działa tak, że mi się znudzi i polecę na inną spódnicę. Kiedy w internecie widziałem, że rozmowa się nie kleiła lub dziewczyna nie była nią zainteresowana po prostu szybko rezygnowałem, gdy było przeciwnie rozmawiałem, ale z czasem dochodziłem do wniosku, że jakoś nie pasujemy do siebie, że w wyglądu to nie to.
Dodam, że jak poznałem dziewczynę, to od razu wiedziałem, że to jest to i z wyglądu i z charakteru i w tym czasie żyłem w totalnym celibacie – nie zaglądałem na żadne inne, do żadnej nie napisałem, do żadnej nie napisałem smile I dodam, że zawsze staram się nie ranić i delikatnie spowodować, że ona sama da sobie spokój.

Nie oceniaj za szybko. Być może jestem trochę egoistyczny, ale dla dziewczyny byłem wprost rozrzutny. Zawsze starałem się pomóc. Nawet takiej nowo poznanej pomógłbym nawet na granicy legalności. smile

Mrs.Happiness napisał/a:

Więc musisz wybrać, po której stronie stanąć.
Pamiętaj, że zwycięży ta strona, którą karmisz.

Wiesz to już nie chodzi o kobiety, ogóle bardzo dużo osiągnąłem i czuję się mocno wypalony nawet nie mam ochoty na wiele podstawowych spraw. Potrzebuję solidnego kopo: albo strzałę Amora, albo przeprowadzkę, zmianę uczelni, pracy.

Mrs.Happiness napisał/a:

A wpadły w oko za sam wygląd, czy je znasz i charakter też Ci odpowiada?

Wygląd na danym poziomie jest dla mnie tylko warunkiem koniecznym. A fascynuje mnie wiele spraw najczęściej:
- styl ubierania i bycia
- styl wypowiadania się lub styl pisania
- liczne zainteresowania
- inteligencja
Choć to i tak nie jest gwarancją, że wystarczy. Czasem jakaś dziewczyna z wyglądu jest teoretycznie 5/10 a naprawdę bardzo mi się podoba i nawet nie spełnia wszystkich wymagań, a czasem może był ładniejsza i mieć jakieś cechy z tej listy i nawet dzięki temu nie interesować mnie. Głownie chodzi o to coś. smile

247 Ostatnio edytowany przez Mrs.Happiness (2016-01-08 18:51:24)

Odp: Atrakcyjne, lubiane, a jednak niekochane?
Fidel napisał/a:

Ja akurat też jestem z zadupia, choć przez pewien czas mieszkałem w większym mieście i znacznie bardziej to sobie chwaliłem. Miałem raczej na myśleć czy można Cię spotkać na jakiejś uczelni, w jakiejś bibliotece itp. Inaczej mówiąc gdzie takie normalne w pozytywnym tego sowa znaczeniu kobiety przebywają. smile

Podobnie. Też w różnych miejscach.
Niektóre podobne do mnie studiują, inne od razu po szkole poszły do pracy.
Jedne lubią spędzać czas w bibliotece, inne w jakimś pubie czy kawiarni ze znajomymi.
Zależy co dana kobieta woli.
Mnie obecnie na uczelni nie spotkasz, ale może za jakiś czas, o ile zdecyduję się na jeden kierunek.
Wiesz, jak się ma zbyt wiele zainteresowań, to paradoksalnie ciężko coś wybrać.
Najpierw zresztą mam inną szkołę do skończenia, ale to długa historia.
Nie ma sensu zaśmiecać nią wątku autorki.

Fidel napisał/a:

To nie działa tak, że mi się znudzi i polecę na inną spódnicę. Kiedy w internecie widziałem, że rozmowa się nie kleiła lub dziewczyna nie była nią zainteresowana po prostu szybko rezygnowałem, gdy było przeciwnie rozmawiałem, ale z czasem dochodziłem do wniosku, że jakoś nie pasujemy do siebie, że w wyglądu to nie to.
Dodam, że jak poznałem dziewczynę, to od razu wiedziałem, że to jest to i z wyglądu i z charakteru i w tym czasie żyłem w totalnym celibacie – nie zaglądałem na żadne inne, do żadnej nie napisałem, do żadnej nie napisałem smile I dodam, że zawsze staram się nie ranić i delikatnie spowodować, że ona sama da sobie spokój.

Teraz to brzmi znacznie lepiej.
Czasami naprawdę sprawiasz wrażenie typowego babiarza, a to odrzuca normalne dziewczyny.
Żadna nie chce być jedną z wielu.

Fidel napisał/a:

Nie oceniaj za szybko. Być może jestem trochę egoistyczny, ale dla dziewczyny byłem wprost rozrzutny. Zawsze starałem się pomóc. Nawet takiej nowo poznanej pomógłbym nawet na granicy legalności. smile

A tak z ciekawości, pomagasz, bo CHCESZ? Bo sprawia Ci to przyjemność?
Czy pomagasz, bo liczysz po cichu na wdzięczność, że spojrzy na Ciebie przychylniejszym okiem i tak dalej?
Inaczej.
Gdyby jakaś Twoja nieatrakcyjna koleżanka poprosiła Cię o pomoc, w takiej normalnej sprawie, pomógłbyś czy odmówił?


FIdel napisał/a:

Wiesz to już nie chodzi o kobiety, ogóle bardzo dużo osiągnąłem i czuję się mocno wypalony nawet nie mam ochoty na wiele podstawowych spraw. Potrzebuję solidnego kopo: albo strzałę Amora, albo przeprowadzkę, zmianę uczelni, pracy.

A może wystarczy znaleźć sobie jakieś fajne hobby?

Fidel napisał/a:

Wygląd na danym poziomie jest dla mnie tylko warunkiem koniecznym. A fascynuje mnie wiele spraw najczęściej:
- styl ubierania i bycia
- styl wypowiadania się lub styl pisania
- liczne zainteresowania
- inteligencja
Choć to i tak nie jest gwarancją, że wystarczy. Czasem jakaś dziewczyna z wyglądu jest teoretycznie 5/10 a naprawdę bardzo mi się podoba i nawet nie spełnia wszystkich wymagań, a czasem może był ładniejsza i mieć jakieś cechy z tej listy i nawet dzięki temu nie interesować mnie. Głownie chodzi o to coś. smile

Tutaj też brzmi to normalnie. Wymagania są takie w normie.
Tylko właśnie pozostaje ten Twój brak stałości, który można zauważyć w tym oraz drugim wspomnianym o mnie wątku.
Może to efekt tego Twojego wypalenia, bo szukasz na siłę czegoś, co Cię trochę pobudzi.
A może to ten moment, gdy staniesz przed wyborem jaką osobą chcesz być.
Mam nadzieję, że to jakoś ogarniesz dla własnego dobra.

248

Odp: Atrakcyjne, lubiane, a jednak niekochane?

@Mrs.Happiness - wiesz ze te fotki mozna pobrac xd
a tak calkiem na serio fajna z ciebie kobieta wink

249

Odp: Atrakcyjne, lubiane, a jednak niekochane?
Teo Mat napisał/a:

@Mrs.Happiness - wiesz ze te fotki mozna pobrac xd
a tak calkiem na serio fajna z ciebie kobieta wink

Wiesz, większość z nich mam też na Facebooku, a albumy publiczne, więc równie dobrze ludzie mogliby je stamtąd pobierać smile
Zresztą, nie jestem jakąś modelką, żeby komuś były potrzebne big_smile

Dziękuję wink

250

Odp: Atrakcyjne, lubiane, a jednak niekochane?
Mrs.Happiness napisał/a:
FIdel napisał/a:

Wiesz to już nie chodzi o kobiety, ogóle bardzo dużo osiągnąłem i czuję się mocno wypalony nawet nie mam ochoty na wiele podstawowych spraw. Potrzebuję solidnego kopo: albo strzałę Amora, albo przeprowadzkę, zmianę uczelni, pracy.

A może wystarczy znaleźć sobie jakieś fajne hobby?

Hobby to mam aż za dużo, gdzieś o tym pisałem.

Fidel napisał/a:

Co lubię robić najbardziej? Ciężkie pytanie, bo lubię wiele rzeczy.
Moim głównym hobby jest dziedzina, która studiuję, ale nie chcę tutaj się na ten temat rozpisywać. Poza tym: fotografia, historia, militaria, kryptografia, moda męska, muzyka klasyczna, opera, psychologia, biznes, giełda, ekonomia, trochę motoryzacja, wszystkie aspekty techniczne, pisarstwo (sam coś piszę) ostatnio chciałem pójść w stronę tańca towarzyskiego i nauki gry na instrumentach muzycznych. Myślę, że też mogę powiedzieć, że interesuje mnie polityka, trochę prawo, trochę medycyna. W pojęciu moda męska jest zaszyte wiele spraw: od samej mody, po perfumy, dodatki, po różne aspekty związane z gentelmenami. To jeśli chodzi o hobby lubię wiele rzeczy.

Szczerze to dzień ma tylko 12 godzin i czasie po uczelni pracuję, po 5h lub więcej. Udzielam korepetycji i zarabiam na tym dość trochę. Jeśli pomagam to na zasadzie wędki nigdy ryby. Wytłumaczę problem coś pokażę, ale nie będę za kogoś robił. Tak samo jak ostatnio nawet za pieniądze nie chciałem pomóc dziewczynie, z którą wcześniej poszedłem na randkę. A to, dlatego, że ona to potraktowała byle jak i później jednym tekstem dała do zrozumienia, że nie jest zainteresowana. Choć mi zależało, bo była naprawdę ładna to jednak bardzo nie fajnie się wtedy czułem. Byłem na siebie zły, że zmarnowałem wiele czasu, daleko jechałem. I w dniu, kiedy zadowolony wróciłem z uczelni musiała o sobie dać znać. Byłem wkurzony i jeszcze podburzony przez przyjaciółkę napisałem jej sarkastycznie, że teraz jednak by potrzebowała faceta.
I oczywiście, że jej nie pomogłem, nie pomógłbym też za pieniądze. Nie chciała nawet normalnie się spotkać a ja miałbym jej pomagać? Tracisz, czas paliwo, jeździć gdzieś jak są kiepskie drogi.
I dodam, że jest na tyle głupia jak to też przyjaciółka powiedziała, bo jeszcze do mnie pisze a późnie jak odpisze to mówi, żebym się do niej nie odzywał. Zwyczajna żenada. Teraz przez pewien czas będę omijał dziewczyny z tamtych stron…

Jeśli chodzi o pomoc to zależy, co masz na myśli. Jeśli jest to coś małego i poprosi kulturalnie, chętnie pomogę za darmo, ale nie pomogę za darmo ani za pieniądze z robieniu za kogoś projektu, pisaniu egzaminu itp. A z reguły o taką pomoc chodzi.

Bardziej pomagam przyjaciółkom, byłym dziewczyną, byłym fascynacją (z którymi żyję w zgodzie). Jeszcze mocniej jestem w stanie pomóc poznanej dziewczynie, ale to chyba oczywiste.

Pomoc partnerce to chyba sprawa oczywista. Dlaczego? Dziwne pytani… osobiście jestem na etapie, że dostaję małe prezenty a robię duże i bardziej cieszy mnie dawać je niż brać.

251 Ostatnio edytowany przez Mrs.Happiness (2016-01-08 17:25:12)

Odp: Atrakcyjne, lubiane, a jednak niekochane?
Fidel napisał/a:

Hobby to mam aż za dużo, gdzieś o tym pisałem.

I żadne nie potrafi sprawić, że czujesz się znów tak żywy i mniej wypalony?

Z tą dziewczyną to już wcześniej czytałam jak coś o niej pisałeś.
Moim zdaniem nie warto było w ogóle kontynuować znajomości ani pisać sarkastycznie, bo w sumie nie miało to sensu. No ale w emocjach się czasem różne głupoty robi. Na przyszłość najlepiej się z lekceważącymi nas osobami więcej nie kontaktować. Żeby nie było, nie dziwię się, że pomocy odmówiłeś, ale mogłeś to zrobić w bardziej dojrzały sposób, że tak powiem.

No właśnie miałam na myśli coś małego. Też nie lubię, gdy ktoś pisze do mnie w nadziei, że zrobię wszystko za niego, bo to znak, że nie szanuje mojego czasu, tylko chce kogoś wykorzystać. Dlatego takim osobom mówię zazwyczaj, że ja mogę ewentualnie kogoś naprowadzić, ale resztę musi zrobić sobie sam.

Również wolę dawać zamiast brać wink

A skoro oboje, Ty i Teo, widzieliście już zdjęcia, to zaraz je skasuję, żeby zbyt dużo osób nie pobrało, haha big_smile

252 Ostatnio edytowany przez Fidel (2016-01-08 17:38:45)

Odp: Atrakcyjne, lubiane, a jednak niekochane?

Wiesz ja kiedyś do niej napisałem, chwilę pisaliśmy i odezwała się nie niedawno i teraz raz proponowałem się spotkać tzn. zabrać ją na randkę, później proponowałem na taki akademicki event razem pójść za trzecim razem się zgodziła. Pierwsze niby z koleżanką itp. niby wszystko fajnie, ale po spotkaniu czułem złości zniesmaczenie. Nie powiem bardzo zgrabna, seksowna i piękna, nie chciałbym mówić mało inteligentna, bo od razu pomyślicie o niej w inny sposób. Może ja jestem zbyt poważny, chociaż czy ja wiem. Kiedy próbowałem jeszcze później flirtować powiedziała wprost, że nie jest zainteresowana randkami, że nie potrzebuje faceta. Ja wziąłem to do siebie i nie, że jej nie pomogłem, a wiedziałem, że mam pewną władzę i mogę się odpłacić. Akurat trochę koleżanka mnie do tego namówiła. smile
Nie będę ukrywać, że jak ktoś mi naciśnie na odcisk to dostaję energii do tego, aby mu pokazać kto tu rządzi i tak też było z tą panią o której pisałem. tongue
Może gdybym się wtedy inaczej zachował i powalczyłby się udało, jednak  i tak jak mówiłem nasze drogi by się rozeszły. A Ty z jakiego województwa jesteś tak z ciekawości? Obstawiałbym wielkopolskę lub podkarpacie nie wiem dlaczego. big_smile

Ciekawi mnie jak ja Tobie bym się spodobał z wyglądu. big_smile

253

Odp: Atrakcyjne, lubiane, a jednak niekochane?
Mrs.Happiness napisał/a:

Również wolę dawać zamiast brać wink

A skoro oboje, Ty i Teo, widzieliście już zdjęcia, to zaraz je skasuję, żeby zbyt dużo osób nie pobrało, haha big_smile

Ludzie sie boja jak chcesz im dawac bo mysla ze czegos od nich oczekujesz wink
No pewnie ja juz pobralem, czekam na kolejne tongue

254

Odp: Atrakcyjne, lubiane, a jednak niekochane?

Ja nie pobrałem bo i po co mnie tam ale trzeba powiedzieć, że "kozak" tongue big_smile

255

Odp: Atrakcyjne, lubiane, a jednak niekochane?
Fidel napisał/a:

Wiesz ja kiedyś do niej napisałem, chwilę pisaliśmy i odezwała się nie niedawno i teraz raz proponowałem się spotkać tzn. zabrać ją na randkę, później proponowałem na taki akademicki event razem pójść za trzecim razem się zgodziła. Pierwsze niby z koleżanką itp. niby wszystko fajnie, ale po spotkaniu czułem złości zniesmaczenie. Nie powiem bardzo zgrabna, seksowna i piękna, nie chciałbym mówić mało inteligentna, bo od razu pomyślicie o niej w inny sposób. Może ja jestem zbyt poważny, chociaż czy ja wiem. Kiedy próbowałem jeszcze później flirtować powiedziała wprost, że nie jest zainteresowana randkami, że nie potrzebuje faceta. Ja wziąłem to do siebie i nie, że jej nie pomogłem, a wiedziałem, że mam pewną władzę i mogę się odpłacić. Akurat trochę koleżanka mnie do tego namówiła. smile
Nie będę ukrywać, że jak ktoś mi naciśnie na odcisk to dostaję energii do tego, aby mu pokazać kto tu rządzi i tak też było z tą panią o której pisałem. tongue
Może gdybym się wtedy inaczej zachował i powalczyłby się udało, jednak  i tak jak mówiłem nasze drogi by się rozeszły. A Ty z jakiego województwa jesteś tak z ciekawości? Obstawiałbym wielkopolskę lub podkarpacie nie wiem dlaczego. big_smile

Ciekawi mnie jak ja Tobie bym się spodobał z wyglądu. big_smile

No to skoro chociaż miała tyle odwagi, by powiedzieć, że nie jest zainteresowana, to lepiej dla Ciebie. Przynajmniej Cię nie zwodziła w żaden sposób i nie bawiła się. Chociaż moim zdaniem od początku wiedziała, że nic nie chce, dlatego tak kręciła. Kolejna sprawa, że jak kobieta nie wykazuje swoim zachowaniem, że chce czegoś więcej, albo chociaż spróbować, to po co za nią łazić i się dopraszać? Szkoda czasu i nerwów. Niemniej to był błąd, że się dałeś tak namówić, bo straciłeś niepotrzebnie zimną krew. Zresztą uważam, że musiałeś sam tego chcieć, bo przecież nie jesteś bezwolną istotą. Pewnie miałeś do niej swego rodzaju żal, ze strony kogoś bliskiego otrzymałeś lekką motywację i pierwsza kostka domina upadła.
Dalszy przebieg znasz.
A po co komuś, kto ma nas gdzieś, cokolwiek pokazywać?
To naprawdę takie ważne?
A to pudło, jestem z pomorskiego big_smile A Ty? smile

Wiesz, mój e-mail jest widoczny big_smile big_smile

Teo Mat napisał/a:

Ludzie sie boja jak chcesz im dawac bo mysla ze czegos od nich oczekujesz wink
No pewnie ja juz pobralem, czekam na kolejne tongue

Często rzeczywiście tak jest, ale nie zawsze.
Uważam, że pomiędzy bliskimi sobie osobami ofiarowywanie mniejszych lub większych rzeczy jest naturalne i nikt się nie powinien tego bać. Niektórzy po prostu lubią zobaczyć uśmiech na twarzy ukochanej osoby, rodzica, albo własnego dziecka.
Co innego jakby mnie ktoś obcy chciał obdarowywać nie wiadomo czym.
Raz, że nigdy bym tego nie przyjęła.
Dwa, pomyślałabym, że chce mnie kupić.

Haha big_smile Lepiej jakieś swoje wrzuć wink

On-WuWuA-83 napisał/a:

Ja nie pobrałem bo i po co mnie tam ale trzeba powiedzieć, że "kozak" tongue big_smile

Ale taki pozytywny kozak, czy biały kozaczek, który raczej źle się kojarzy? big_smile big_smile

256

Odp: Atrakcyjne, lubiane, a jednak niekochane?

Ooo masz, Mrs Happiness, nawet typ urody mamy identyko - mogłabyś byc moja młodszą siostra spokojnie big_smile

Mnie sie bardzo podoba się smile propsy!

Tylko to, na szybko chciałam <koniec offtopa>

257

Odp: Atrakcyjne, lubiane, a jednak niekochane?
Mrs.Happiness napisał/a:

Często rzeczywiście tak jest, ale nie zawsze.
Uważam, że pomiędzy bliskimi sobie osobami ofiarowywanie mniejszych lub większych rzeczy jest naturalne i nikt się nie powinien tego bać. Niektórzy po prostu lubią zobaczyć uśmiech na twarzy ukochanej osoby, rodzica, albo własnego dziecka.
Co innego jakby mnie ktoś obcy chciał obdarowywać nie wiadomo czym.
Raz, że nigdy bym tego nie przyjęła.
Dwa, pomyślałabym, że chce mnie kupić.

Haha big_smile Lepiej jakieś swoje wrzuć wink

Oj wstydze sie tongue Jeszcze sie przestraszysz i bedzie wink

258

Odp: Atrakcyjne, lubiane, a jednak niekochane?
Mrs.Happiness napisał/a:
On-WuWuA-83 napisał/a:

Ja nie pobrałem bo i po co mnie tam ale trzeba powiedzieć, że "kozak" tongue big_smile

Ale taki pozytywny kozak, czy biały kozaczek, który raczej źle się kojarzy? big_smile big_smile

Nadmiernej solarki, tony tapety i np. zrobionych ust raczej nie widać także taki pozytywny - super ta fotka z uśmiechem smile. Ile wzrostu, 165?

Dobra, która następna odważna aby się pochwalić ? tongue ^^

259

Odp: Atrakcyjne, lubiane, a jednak niekochane?
Elle88 napisał/a:

Ooo masz, Mrs Happiness, nawet typ urody mamy identyko - mogłabyś byc moja młodszą siostra spokojnie big_smile

Mnie sie bardzo podoba się smile propsy!

Tylko to, na szybko chciałam <koniec offtopa>

Wiem, że trochę pociągnę tego offtopa, ale raz się żyje, autorka chyba nie da mi za to po głowie, że trochę zdominowałam dzisiaj jej wątek big_smile

Może zapytaj rodziców, czy przypadkiem nie oddali córki ponad 20 lat temu? big_smile
Swoją drogą, teraz jestem jeszcze bardziej ciekawa jak wyglądasz wink

P.S. Dziękuję! smile

Teo Mat napisał/a:

Oj wstydze sie tongue Jeszcze sie przestraszysz i bedzie wink

Nie bądź takim pesymistą tongue
Jak się wstydzisz tu przy wszystkich, to zawsze pozostaje droga mailowa wink

260 Ostatnio edytowany przez Mrs.Happiness (2016-01-08 18:32:53)

Odp: Atrakcyjne, lubiane, a jednak niekochane?

Ech, edytować chciałam, a zacytowało, dodając posta pod postem big_smile
Jednak jestem ciężko myśląca dzisiaj tongue
Ale niech już będzie wink

On-WuWuA-83 napisał/a:

Nadmiernej solarki, tony tapety i np. zrobionych ust raczej nie widać także taki pozytywny - super ta fotka z uśmiechem smile. Ile wzrostu, 165?

Dobra, która następna odważna aby się pochwalić ? tongue ^^

Na solarium nigdy nie byłam, zresztą widać jak się zobaczy moją białą twarz big_smile
Maluję się bardzo minimalnie, ostatnio jeden chłopak koniecznie chciał dotknąć, sprawdzić czy ja serio mam coś na twarzy w ogóle lol
Zrobione usta są paskudne, moim zdaniem wiele dziewczyn się w ten sposób oszpeca wink
Dziękuję! smile
Tak, 165 cm smile

A Ty czemu się nie odważysz? tongue

Posty [ 196 do 260 z 343 ]

Strony Poprzednia 1 2 3 4 5 6 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Atrakcyjne, lubiane, a jednak niekochane?

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026