netkobietyWszystkie działy
Miłość, związki, partnerstwo

Atrakcyjne, lubiane, a jednak niekochane?

342 odpowiedzi22 416 wyświetleńzałożony przez enya, 16.12.2012

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Atrakcyjne, lubiane, a jednak niekochane?

Strony Poprzednia 1 2 3 4 5 6 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 66 do 130 z 343 ]

66 Ostatnio edytowany przez Shlomo Levi (2016-01-03 01:30:24)

Odp: Atrakcyjne, lubiane, a jednak niekochane?
Akaya napisał/a:

To jak, rzuciła Cię dziewczyna, nie udała się randka? Źle spędzony sylwester? xD

Owszem rzuciła mnie kiedyś narzeczona ale to było już kilka lat temu. I to nie ma nic wspólnego z tematem na który tutaj się toczy dyskusja: warunki pierwszego spotkania.

Akaya napisał/a:

Mylisz się, kobiety umawiają się z "przeciętniakami", czy nawet tymi "brzydkimi", jeżeli oni coś sobą prezentują. Wiedzą, inteligencją, fajną osobowością c:

Ale pomyśl: jak ten brzydki, czy przeciętny mężczyna moa pokazać że coś sobą reprezentuje tak jak napisałaś (wiedza, inteligencja, fajna osobowoaść), jeżeli na wstępie nawet nie dostanie szansy na spotkanie, bo kobieta go spławi bo jest brzydki?

67

Odp: Atrakcyjne, lubiane, a jednak niekochane?
Shlomo Levi napisał/a:
Akaya napisał/a:

To jak, rzuciła Cię dziewczyna, nie udała się randka? Źle spędzony sylwester? xD
Mylisz się, kobiety umawiają się z "przeciętniakami", czy nawet tymi "brzydkimi", jeżeli oni coś sobą prezentują. Wiedzą, inteligencją, fajną osobowością c:

Ale pomyśl: jak ten brzydki, czy przeciętny mężczyna moa pokazać że coś sobą reprezentuje tak jak napisałaś (wiedza, inteligencja, fajna osobowoaść), jeżeli na wstępie nawet nie dostanie szansy na spotkanie, bo kobieta go spławi bo jest brzydki?

Odwrotnie.Dużo kobiet daje szansę takim znajomosciom.W drugą strone-nie słyszałam,aby mężczyzna dawał szansę brzydkiej ,nie atrakcyjnej kobiecie.Jeśli mu się fizycznie nie podoba to nie ma siły aby namówić go na kolejne spotkanie.

68 Ostatnio edytowany przez madison111 (2016-01-03 01:34:50)

Odp: Atrakcyjne, lubiane, a jednak niekochane?
Shlomo Levi napisał/a:
madison111 napisał/a:
Shlomo Levi napisał/a:

Kobiety są większymi wzrokowcami, nie umówią się na pierwsze spotkanie z kimś kto nie leży fizycznie w ich guście.

Tak bo faceci umawiają się z kobietami, które fizycznie nie leżą w ich guście. Z pewnością to dla panów najważniejsze jest wnętrze smile Zaraz padne ze śmiechu.

Podsumowując Twoje posty na tym forum to mam wrażenie, że jesteś jakimś trollem. Trochę wolnego i już człowiek nie wie co robić z czasem wolnym.

Dla mężczyny są kobiety zbyt brzydkie by się umówić, sa kobiety w takiej strefie buforowej, które z wyglądu nie są przerażające, ale nadal sa 2 wyborem. Ale i tak się z nimi umówimy, by zobaczyc co ma do powiedzenia, może jest fajna z charkateru.
Wy nigdy nie dopuścicie do tego by umówić się z mężczyną nie w waszym guście by zobaczyć czy ma atrakcyjny charakter, jakie wartości sobą reprezentuje.
Wy chcecie zobaczyć jaki kto ma charakter, ale tylko u mężczyny, który wam się już podoba fizycznie.

Każda potwora znajdzie amatora - znasz to powiedzenie? A dlaczego nie ma powiedzenia: "Każdy potwór znajdzie amatorkę"?


Kompletnie się nie zgadzam. Znam wiele par gdzie kobieta jest ponadprzeciętnie urodziwa, a facet cóż... Wszystko zalezy od kobiety. Niektóre rzeczywiście lecą głównie na wygląd, ale nie mówimy o jakichś podrywach na imprezach tylko o prawdziwym życiu. Dla wielu kobiet wygląd nie jest żadnym priorytetem, jak to mówi moja mama "ważne, że nie garbaty". Natomiast dla facetów "wygląd się nie liczy", ale pod warunkiem, że kobieta jest szczupła, zgrabna i "znośna" z twarzy.

69

Odp: Atrakcyjne, lubiane, a jednak niekochane?
Shlomo Levi napisał/a:
Akaya napisał/a:

To jak, rzuciła Cię dziewczyna, nie udała się randka? Źle spędzony sylwester? xD
Mylisz się, kobiety umawiają się z "przeciętniakami", czy nawet tymi "brzydkimi", jeżeli oni coś sobą prezentują. Wiedzą, inteligencją, fajną osobowością c:

Ale pomyśl: jak ten brzydki, czy przeciętny mężczyna moa pokazać że coś sobą reprezentuje tak jak napisałaś (wiedza, inteligencja, fajna osobowoaść), jeżeli na wstępie nawet nie dostanie szansy na spotkanie, bo kobieta go spławi bo jest brzydki?


Jak nie dostaje szansy, bo jest brzydki? Ty mówisz o jakichś portalach internetowych, czy co? xD W prawdziwym, normalnym życiu nie ma takich sytuacji (oczywiście mówię o większości normalnych kobiet). To, co dzieje się w internecie nie ma związku z tym, co dzieje się normalnie - bo jak można przez internet zainteresować kogoś swoją osobowością.. poprzez pisanie? Dla mnie to dziwne, nie znam się na tym.

W "realu" kobiety - załóżmy, że jest jedna kobieta i kilku facetów. Kobieta poznaje kazdego faceta i ten, który zainteresuje ją swoją osobowością ma największe szanse aby się z nią umówić. Oczywiście nigdy nie napisałam, że wygląd nie ma znaczenia. Ale dla kobiet to jest dodatek. A dla mężczyzn priorytet c:

70

Odp: Atrakcyjne, lubiane, a jednak niekochane?
rossanka napisał/a:
Shlomo Levi napisał/a:
Akaya napisał/a:

To jak, rzuciła Cię dziewczyna, nie udała się randka? Źle spędzony sylwester? xD
Mylisz się, kobiety umawiają się z "przeciętniakami", czy nawet tymi "brzydkimi", jeżeli oni coś sobą prezentują. Wiedzą, inteligencją, fajną osobowością c:

Ale pomyśl: jak ten brzydki, czy przeciętny mężczyna moa pokazać że coś sobą reprezentuje tak jak napisałaś (wiedza, inteligencja, fajna osobowoaść), jeżeli na wstępie nawet nie dostanie szansy na spotkanie, bo kobieta go spławi bo jest brzydki?

Odwrotnie.Dużo kobiet daje szansę takim znajomosciom.W drugą strone-nie słyszałam,aby mężczyzna dawał szansę brzydkiej ,nie atrakcyjnej kobiecie.Jeśli mu się fizycznie nie podoba to nie ma siły aby namówić go na kolejne spotkanie.

To tylko w przypadkach gdy razem pracują uczą się czy z innego przymusu się widują, i bez randki kobieta dużo już o nim wie (ale i tak to wszystko kiedyś padnie, bo dla kobiety chemia już nie ta). Ale jak sie pozna kobietę gdzie indziej - nigdy nie umówi się z tobą na pierwszą randkę choćbyś był najwspanialszy z charakteru, jak jej się nie poodbasz fizycznie.

71 Ostatnio edytowany przez Akaya (2016-01-03 01:38:09)

Odp: Atrakcyjne, lubiane, a jednak niekochane?
rossanka napisał/a:

Odwrotnie.Dużo kobiet daje szansę takim znajomosciom.W drugą strone-nie słyszałam,aby mężczyzna dawał szansę brzydkiej ,nie atrakcyjnej kobiecie.Jeśli mu się fizycznie nie podoba to nie ma siły aby namówić go na kolejne spotkanie.

madison111 napisał/a:

Kompletnie się nie zgadzam. Znam wiele par gdzie kobieta jest ponadprzeciętnie urodziwa, a facet cóż... Wszystko zalezy od kobiety. Niektóre rzeczywiście lecą głównie na wygląd, ale nie mówimy o jakichś podrywach na imprezach tylko o prawdziwym życiu. Dla wielu kobiet wygląd nie jest żadnym priorytetem, jak to mówi moja mama "byle nie garbaty". Natomiast dla facetów "wygląd się nie liczy", ale pod warunkiem, że kobieta jest szczupła, zgrabna i "znośna" z twarzy.

Dokładnie! I mówią Ci to babeczki. Ty naprawdę musisz być skrzywdzony tongue

Wiecie, ja myślę, że on to pisze tylko dlatego, aby odegrać się na kobietach. Jakaś go skrzywdziła, rzuciła go. Może powiedziała, ze seks nie ten. O, że "nie ta chemia" jak on napisał i biedny nie ma jak się wyżyć, więc robi to na forum dla kobiet.

Shlomo Levi napisał/a:

...nigdy nie umówi się z tobą na pierwszą randkę choćbyś był najwspanialszy z charakteru, jak jej się nie poodbasz fizycznie.

Albo po prostu jesteś głupi big_smile
To zdanie to kwintesencja Twojej niewiedzy c:

72

Odp: Atrakcyjne, lubiane, a jednak niekochane?
Shlomo Levi napisał/a:
rossanka napisał/a:
Shlomo Levi napisał/a:

Ale pomyśl: jak ten brzydki, czy przeciętny mężczyna moa pokazać że coś sobą reprezentuje tak jak napisałaś (wiedza, inteligencja, fajna osobowoaść), jeżeli na wstępie nawet nie dostanie szansy na spotkanie, bo kobieta go spławi bo jest brzydki?

Odwrotnie.Dużo kobiet daje szansę takim znajomosciom.W drugą strone-nie słyszałam,aby mężczyzna dawał szansę brzydkiej ,nie atrakcyjnej kobiecie.Jeśli mu się fizycznie nie podoba to nie ma siły aby namówić go na kolejne spotkanie.

To tylko w przypadkach gdy razem pracują uczą się czy z innego przymusu się widują, i bez randki kobieta dużo już o nim wie (ale i tak to wszystko kiedyś padnie, bo dla kobiety chemia już nie ta). Ale jak sie pozna kobietę gdzie indziej - nigdy nie umówi się z tobą na pierwszą randkę choćbyś był najwspanialszy z charakteru, jak jej się nie poodbasz fizycznie.

No ale kobieta jak jest nie atrakcyjna to też nikt po pierwszym spotkaniu nie da jej kolejnej szansy a to z powodu,że mu się nie podoba.Chociażby była mądra,inteligentna i z dobrym charakterem.Jeśli ona nie spodoba się fizycznie -związku z tego nie będzie.

73

Odp: Atrakcyjne, lubiane, a jednak niekochane?
Akaya napisał/a:

Jak nie dostaje szansy, bo jest brzydki? Ty mówisz o jakichś portalach internetowych, czy co? xD W prawdziwym, normalnym życiu nie ma takich sytuacji (oczywiście mówię o większości normalnych kobiet). To, co dzieje się w internecie nie ma związku z tym, co dzieje się normalnie - bo jak można przez internet zainteresować kogoś swoją osobowością.. poprzez pisanie? Dla mnie to dziwne, nie znam się na tym.
Nie mówię o żadnych randkach w necie.

Akaya napisał/a:

W "realu" kobiety - załóżmy, że jest jedna kobieta i kilku facetów. Kobieta poznaje kazdego faceta i ten, który zainteresuje ją swoją osobowością ma największe szanse aby się z nią umówić. Oczywiście nigdy nie napisałam, że wygląd nie ma znaczenia. Ale dla kobiet to jest dodatek. A dla mężczyzn priorytet c:

Ale mężczynę można tylko poznawać jak się spędza z nim czas, wiec jak jakiś brzydki mężczyna poznaje gdzieś pierwszy raz kobietę i chcę zaprezentowac swoją wspaniała osobowość zapraszając ją na kawę za kilka dni - to wiesz co się stanie? Dostanie kosza, bo jest brzydki, albo niski a jego wspaniała osobowosć i charakter nic mu nie pomogą, bo kobieat nic o nich nie wie i nie wchce wiedzieć, bo jest brzydki albo niski.

74

Odp: Atrakcyjne, lubiane, a jednak niekochane?
Shlomo Levi napisał/a:

Ale mężczynę można tylko poznawać jak się spędza z nim czas, wiec jak jakiś brzydki mężczyna poznaje gdzieś pierwszy raz kobietę i chcę zaprezentowac swoją wspaniała osobowość zapraszając ją na kawę za kilka dni - to wiesz co się stanie? Dostanie kosza, bo jest brzydki, albo niski a jego wspaniała osobowosć i charakter nic mu nie pomogą, bo kobieat nic o nich nie wie i nie wchce wiedzieć, bo jest brzydki albo niski.

A, to jednak dostałeś kosza? Nie mój drogi. Kobieta umówi się z takim facetem. Normalna kobieta - jeżeli facet w jakiś sposób jej zaimponował. Jednak jeżeli poznanie się wyglądało w sposób "hej mała, dasz mi swój numer? Może umówimy się na kawę?" to z góry Tobie powiem, że żadna normalna nie chciałaby się spotkać z takim. Nieważne, czy wyglądałby jak Adonis, czy jak kupa.

75

Odp: Atrakcyjne, lubiane, a jednak niekochane?
Shlomo Levi napisał/a:
Akaya napisał/a:

Jak nie dostaje szansy, bo jest brzydki? Ty mówisz o jakichś portalach internetowych, czy co? xD W prawdziwym, normalnym życiu nie ma takich sytuacji (oczywiście mówię o większości normalnych kobiet). To, co dzieje się w internecie nie ma związku z tym, co dzieje się normalnie - bo jak można przez internet zainteresować kogoś swoją osobowością.. poprzez pisanie? Dla mnie to dziwne, nie znam się na tym.
Nie mówię o żadnych randkach w necie.

Akaya napisał/a:

W "realu" kobiety - załóżmy, że jest jedna kobieta i kilku facetów. Kobieta poznaje kazdego faceta i ten, który zainteresuje ją swoją osobowością ma największe szanse aby się z nią umówić. Oczywiście nigdy nie napisałam, że wygląd nie ma znaczenia. Ale dla kobiet to jest dodatek. A dla mężczyzn priorytet c:

Ale mężczynę można tylko poznawać jak się spędza z nim czas, wiec jak jakiś brzydki mężczyna poznaje gdzieś pierwszy raz kobietę i chcę zaprezentowac swoją wspaniała osobowość zapraszając ją na kawę za kilka dni - to wiesz co się stanie? Dostanie kosza, bo jest brzydki, albo niski a jego wspaniała osobowosć i charakter nic mu nie pomogą, bo kobieat nic o nich nie wie i nie wchce wiedzieć, bo jest brzydki albo niski.

A jak kobieta ma brzydką twarz,jest masywna,ma mały biust i brzydką cerę to jak ma zainteresować faceta?Jeśli on nie da jej szansy pomimo jej charakteru?Facet powie:sory nie jesteś w moim typie,więc Z dalszej znajomości nici.

76

Odp: Atrakcyjne, lubiane, a jednak niekochane?
Akaya napisał/a:
Shlomo Levi napisał/a:

Ale mężczynę można tylko poznawać jak się spędza z nim czas, wiec jak jakiś brzydki mężczyna poznaje gdzieś pierwszy raz kobietę i chcę zaprezentowac swoją wspaniała osobowość zapraszając ją na kawę za kilka dni - to wiesz co się stanie? Dostanie kosza, bo jest brzydki, albo niski a jego wspaniała osobowosć i charakter nic mu nie pomogą, bo kobieat nic o nich nie wie i nie wchce wiedzieć, bo jest brzydki albo niski.

A, to jednak dostałeś kosza? Nie mój drogi. Kobieta umówi się z takim facetem. Normalna kobieta - jeżeli facet w jakiś sposób jej zaimponował. Jednak jeżeli poznanie się wyglądało w sposób "hej mała, dasz mi swój numer? Może umówimy się na kawę?" to z góry Tobie powiem, że żadna normalna nie chciałaby się spotkać z takim. Nieważne, czy wyglądałby jak Adonis, czy jak kupa.

Sory ale się umówi big_smile może nieco inaczej powiedziałem ale pójdzie na to big_smile

77

Odp: Atrakcyjne, lubiane, a jednak niekochane?
rossanka napisał/a:

No ale kobieta jak jest nie atrakcyjna to też nikt po pierwszym spotkaniu nie da jej kolejnej szansy a to z powodu,że mu się nie podoba.Chociażby była mądra,inteligentna i z dobrym charakterem.Jeśli ona nie spodoba się fizycznie -związku z tego nie będzie.

To samo się tyczy kobiet, też skreślą na wstępie dopiero co poznanego jeśli jest brzydki albo niski choćby  był de facto mądry i inteligentny.
Gdzie mężczyna ma pokazac swój charakter i inteligencję jeśli nie na randce? Po to sa randki żeby się poznawać.
A jak nie dostaje szansy na randkę bo jest niski i brzydki?
Wniosek: kobiety chcą poznawac charakter tylko u tych co już poodbają się im fizycznie.

78

Odp: Atrakcyjne, lubiane, a jednak niekochane?
hehe123 napisał/a:

Sory ale się umówi big_smile może nieco inaczej powiedziałem ale pójdzie na to big_smile


Cóż, jeżeli jest zdesperowana i wystarczy jej to, że facet zwróci chociaż na nią uwagę - masz rację! c:

Shlomo Levi napisał/a:

Wniosek: kobiety chcą poznawac charakter tylko u tych co już poodbają się im fizycznie.

Jak mówiłam. Porzucony, zraniony, biedny facet. Jesteś brzydki, niski, gruby?

79 Ostatnio edytowany przez Shlomo Levi (2016-01-03 01:49:23)

Odp: Atrakcyjne, lubiane, a jednak niekochane?
rossanka napisał/a:

A jak kobieta ma brzydką twarz,jest masywna,ma mały biust i brzydką cerę to jak ma zainteresować faceta?Jeśli on nie da jej szansy pomimo jej charakteru?Facet powie:sory nie jesteś w moim typie,więc Z dalszej znajomości nici.

To jest właśnie dokładne zachowanie kobiet wobec nowo poznanych brzydkich mężczyn, którzy chcieli by się z nią umówić.
Kobiety są strasznymi wzrokowcami, a różnica między nami a wami jest taka że my to przyznajemy - a wy nie chcecie.

Akaya napisał/a:

Jak mówiłam. Porzucony, zraniony, biedny facet. Jesteś brzydki, niski, gruby?

Powiedz, co ma piernik do wiatraka? Co ma porzucenie, rozstanie już pary nawet wieloletniej do tematu na temat pierwszej randki??

80

Odp: Atrakcyjne, lubiane, a jednak niekochane?
Shlomo Levi napisał/a:
Akaya napisał/a:

Jak nie dostaje szansy, bo jest brzydki? Ty mówisz o jakichś portalach internetowych, czy co? xD W prawdziwym, normalnym życiu nie ma takich sytuacji (oczywiście mówię o większości normalnych kobiet). To, co dzieje się w internecie nie ma związku z tym, co dzieje się normalnie - bo jak można przez internet zainteresować kogoś swoją osobowością.. poprzez pisanie? Dla mnie to dziwne, nie znam się na tym.
Nie mówię o żadnych randkach w necie.

Akaya napisał/a:

W "realu" kobiety - załóżmy, że jest jedna kobieta i kilku facetów. Kobieta poznaje kazdego faceta i ten, który zainteresuje ją swoją osobowością ma największe szanse aby się z nią umówić. Oczywiście nigdy nie napisałam, że wygląd nie ma znaczenia. Ale dla kobiet to jest dodatek. A dla mężczyzn priorytet c:

Ale mężczynę można tylko poznawać jak się spędza z nim czas, wiec jak jakiś brzydki mężczyna poznaje gdzieś pierwszy raz kobietę i chcę zaprezentowac swoją wspaniała osobowość zapraszając ją na kawę za kilka dni - to wiesz co się stanie? Dostanie kosza, bo jest brzydki, albo niski a jego wspaniała osobowosć i charakter nic mu nie pomogą, bo kobieat nic o nich nie wie i nie wchce wiedzieć, bo jest brzydki albo niski.

Większśc facetów dostanie kosza zagadując obcą laskę gdzieś np na ulicy i zapraszając na kawę. Wcale nie musi być "brzydki", "niski" itp. No może dla jakiegoś sobowtóra Georga Clooney'a któras zrobiłaby wyjątek, ale umowmy się, że polski sobowtór Georga to mało prawdopodobne tongue

81

Odp: Atrakcyjne, lubiane, a jednak niekochane?
Shlomo Levi napisał/a:
rossanka napisał/a:

No ale kobieta jak jest nie atrakcyjna to też nikt po pierwszym spotkaniu nie da jej kolejnej szansy a to z powodu,że mu się nie podoba.Chociażby była mądra,inteligentna i z dobrym charakterem.Jeśli ona nie spodoba się fizycznie -związku z tego nie będzie.

To samo się tyczy kobiet, też skreślą na wstępie dopiero co poznanego jeśli jest brzydki albo niski choćby  był de facto mądry i inteligentny.
Gdzie mężczyna ma pokazac swój charakter i inteligencję jeśli nie na randce? Po to sa randki żeby się poznawać.
A jak nie dostaje szansy na randkę bo jest niski i brzydki?
Wniosek: kobiety chcą poznawac charakter tylko u tych co już poodbają się im fizycznie.

Ją dalam szansę takiemu.Nawet parę lat byliśmy razem.
Takich jak ja są miliony
Czemu uazasz że wszystkie kobiety postępują w jeden sposób?

82 Ostatnio edytowany przez Akaya (2016-01-03 01:54:38)

Odp: Atrakcyjne, lubiane, a jednak niekochane?
madison111 napisał/a:

Większśc facetów dostanie kosza zagadując obcą laskę gdzieś np na ulicy i zapraszając na kawę. Wcale nie musi być "brzydki", "niski" itp. No może dla jakiegoś sobowtóra Georga Clooney'a któras zrobiłaby wyjątek, ale umowmy się, że polski sobowtór Georga to mało prawdopodobne tongue

Ale jeszcze trzeba umiejętnie zagadać big_smile

Shlomo Levi tutaj chodzi o to, jak wyrażasz się o kobietach. Wypowiadasz się na nasz temat, chociaż my twierdzimy inaczej. I w dodatku sądzisz, że Ty masz rację, gdzie to my jesteśmy kobietami.
Po prostu nie znasz kobiet i/albo zostałeś jakiś czas temu zraniony i probujesz się wyżyć. Dowieść, że wszystkie kobiety są takie same, iż to zło wcielone, plaga tego świata.

83 Ostatnio edytowany przez madison111 (2016-01-03 01:54:05)

Odp: Atrakcyjne, lubiane, a jednak niekochane?
Akaya napisał/a:
madison111 napisał/a:

Większśc facetów dostanie kosza zagadując obcą laskę gdzieś np na ulicy i zapraszając na kawę. Wcale nie musi być "brzydki", "niski" itp. No może dla jakiegoś sobowtóra Georga Clooney'a któras zrobiłaby wyjątek, ale umowmy się, że polski sobowtór Georga to mało prawdopodobne tongue

Ale jeszcze trzeba umiejętnie zagadać big_smile

Czego 99% nie potrafi, bo albo wyskakują z tekstami "część piekna, umówimy się" (to ta wersja bardziej kulturalna) albo zaczynają irytująco filozofować tak, że nie wiadomo o co im chodzi. Poza tym zazwyczaj będac na mieście przemieszczamy się z punktu A do punktu B i takie zaczepki sa z góry skazane na porażkę.

84 Ostatnio edytowany przez Shlomo Levi (2016-01-03 01:58:24)

Odp: Atrakcyjne, lubiane, a jednak niekochane?
rossanka napisał/a:

Ją dalam szansę takiemu.Nawet parę lat byliśmy razem.
Takich jak ja są miliony
Czemu uazasz że wszystkie kobiety postępują w jeden sposób?

Ale znałaś już go gdzieś wcześniej, wiedziałas już coś o nim? Bo ja mówie tu o przypadkach że spotykasz kobietę gdzies pierwszy raz, rozmawia się 10 min, bierzesz nr telefonu, dzwonisz, chcesz się umówić - i teraz wszystko zależy od tego jak wygladasz (bo w 10 min rozmowy można ocenić tylko powierzchowny wygląd, ton, barwę głosu, uśmiech - a to wcale nie jest charakter i oosbowość) - i jak podobasz się jej fizycznie to i jest dostępna to przyjdzie, a jak nie jest dostępna albo dostępna a ty brzydki - to ci powie byś spadał na bambus.
Wniosek: kobiety umawiają się na pierwsze spotkanie z nowo poznanymi mężczynami wyłącznie za wygląd i powierzchowność.

Akaya napisał/a:

Shlomo Levi tutaj chodzi o to, jak wyrażasz się o kobietach. Wypowiadasz się na nasz temat, chociaż my twierdzimy inaczej. I w dodatku sądzisz, że Ty masz rację, gdzie to my jesteśmy kobietami.
Po prostu nie znasz kobiet i/albo zostałeś jakiś czas temu zraniony i probujesz się wyżyć. Dowieść, że wszystkie kobiety są takie same, iż to zło wcielone, plaga tego świata.

Nadal mi nie odpowiedziałaś na pytanie co ma moje rozstanie z narzeczoną z przed paru lat (byliśmy parą) z tematem: od czego zależy pierwsza randka??

85 Ostatnio edytowany przez madison111 (2016-01-03 01:57:50)

Odp: Atrakcyjne, lubiane, a jednak niekochane?
Shlomo Levi napisał/a:
rossanka napisał/a:

Ją dalam szansę takiemu.Nawet parę lat byliśmy razem.
Takich jak ja są miliony
Czemu uazasz że wszystkie kobiety postępują w jeden sposób?

Ale znałaś już go gdzieś wcześniej, wiedziałas już coś o nim? Bo ja mówie tu o przypadkach że spotykasz kobietę gdzies pierwszy raz, rozmawia się 10 min, bierzesz nr telefonu, dzwonisz, chcesz się umówić - i teraz wszystko zależy od tego jak wygladasz (bo w 10 min rozmowy można ocenić tylko powierzchowny wygląd, ton, barwę głosu, uśmiech - a to wcale nie jest charakter i oosbowość) - i jak podobasz się jej fizycznie to i jest dostępna to przyjdzie, a jak nie jest dostępna albo dostępna a ty brzydki - to ci powie byś spadał na bambus.
Wniosek: kobiety umawiają się na pierwsze spotkanie z nowo poznanymi mężczynami wyłącznie za wygląd i powierzchowność.


No przepraszam, a "za co' umawiaja sie faceci? Na jakiej podstawie Ty bierzesz od tych kobiet nr telefonu? Rozumiem, że pozawerbalnie wyczuwasz która ma fajny charakter i jest dobrym człowiekiem? tongue

86 Ostatnio edytowany przez Akaya (2016-01-03 01:58:21)

Odp: Atrakcyjne, lubiane, a jednak niekochane?
Shlomo Levi napisał/a:

Wniosek: kobiety umawiają się na pierwsze spotkanie z nowo poznanymi mężczynami wyłącznie za wygląd i powierzchowność.

To dziwne. Sama pamiętam, że umawiałam się z facetem poznanym np. na imprezie u znajomego, który miał niesamowicie dziwne poczucie humoru, a był po prostu brzydki. A jednak chciałam go poznać bliżej, bo wydawał mi się ciepłą osobą c:

madison111 napisał/a:

No przepraszam, a "za co' umawiaja sie faceci? Na jakiej podstawie Ty bierzesz od tych kobiet nr telefonu? Rozumiem, że pozawerbalnie wyczuwasz która ma fajny charakter i jest dobrym człowiekiem? tongue

Może on ma czułki? c:

87

Odp: Atrakcyjne, lubiane, a jednak niekochane?
Shlomo Levi napisał/a:
rossanka napisał/a:

Ją dalam szansę takiemu.Nawet parę lat byliśmy razem.
Takich jak ja są miliony
Czemu uazasz że wszystkie kobiety postępują w jeden sposób?

Ale znałaś już go gdzieś wcześniej, wiedziałas już coś o nim? Bo ja mówie tu o przypadkach że spotykasz kobietę gdzies pierwszy raz, rozmawia się 10 min, bierzesz nr telefonu, dzwonisz, chcesz się umówić - i teraz wszystko zależy od tego jak wygladasz (bo w 10 min rozmowy można ocenić tylko powierzchowny wygląd, ton, barwę głosu, uśmiech - a to wcale nie jest charakter i oosbowość) - i jak podobasz się jej fizycznie to i jest dostępna to przyjdzie, a jak nie jest dostępna albo dostępna a ty brzydki - to ci powie byś spadał na bambus.
Wniosek: kobiety umawiają się na pierwsze spotkanie z nowo poznanymi mężczynami wyłącznie za wygląd i powierzchowność.

Nie nie znałam.Poznaliśmy się na forum rowerowym.

88 Ostatnio edytowany przez Shlomo Levi (2016-01-03 02:03:31)

Odp: Atrakcyjne, lubiane, a jednak niekochane?
madison111 napisał/a:

stawie Ty bierzesz od tych kobiet nr telefonu? Rozumiem, że pozawerbalnie wyczuwasz która ma fajny charakter i jest dobrym człowiekiem? tongue

Ale nie rozumiesz?
My mężczyni mówimi otwarcie: umawiam się z tą kto mi się podoba fizycznie, lub jest obojętna fizycznie, by zobaczyć co to za osoba na randkach.
A kobiety nie wiem dlaczego zaprzeczają prostym faktom, że nie umówią się z nowo poznanym mężczyną na poznawanie jego osobowości i charakteru, jeśli im się nie podoba fizycznie na starcie.

rossanka napisał/a:

Nie nie znałam.Poznaliśmy się na forum rowerowym.

Aaaaa no to znałaś, już coś wiedziałaś o nim, mieliście wspólne zainteresowania.
Ja mówię o przypadku czystych kartek: gadasz z nowo poznaną kobietą na jakieś konferencji albo szkoleniu, czy w księgarni 10 min i możesz nawet telefonu nie dostac bo jesteś za niski albo za brzydki na 1 randkę.

89

Odp: Atrakcyjne, lubiane, a jednak niekochane?

Schlomo- ja sie umawiam prawie zawsze " w ciemno", ale zawsze po rozmowie tel.

I nie chodzi o charakter i osobowosc, bo tego sie nie da poznac po pierwszej rozmowie...ale sporo, na prawde sporo mozna wywnioskowac z takiej rozmowy.

Wiec, jak widzisz, sa kobiety umawiajace sie nie na podstawie wygladu...

90 Ostatnio edytowany przez On-WuWuA-83 (2016-01-03 02:05:55)

Odp: Atrakcyjne, lubiane, a jednak niekochane?

Co do wyglądu to na ogół jest tak że dziewczyna z kozacką figurą - ładne długie nogi, zgrabny tyłeczek tongue jest "z twarzy" xD  co najmniej akceptowalna a w większości przypadków poprostu ładna.  Dlatego mogę nie widzieć twarzy a jedynie figurę albo nawet i jej zarys ^^ i jak ocenię że jest git to mógłbym nawet i w ciemno brać big_smile big_smile

A co do problemu autorki to ciężko coś konkretnego powiedzieć. Może faceci z twojego kręgu znajomych podejrzewają że mogą nie mieć szans u takiej modeleczki ^^ i poprostu wolą nie atakować aby się nie sparzyć.  W sumie mógłbym zrobić podobnie - to bezpieczne rozwiązanie i swoją energię skierować na deko niższe "progi" big_smile

91

Odp: Atrakcyjne, lubiane, a jednak niekochane?
Shlomo Levi napisał/a:
madison111 napisał/a:

stawie Ty bierzesz od tych kobiet nr telefonu? Rozumiem, że pozawerbalnie wyczuwasz która ma fajny charakter i jest dobrym człowiekiem? tongue

Ale nie rozumiesz?
My mężczyni mówimi otwarcie: umawiam się z tą kto mi się podoba fizycznie, lub jest obojętna fizycznie, by zobaczyć co to za osoba na randkach.
A kobiety nie wiem dlaczego zaprzeczają prostym faktom, że nie umówią się z nowo poznanym mężczyną na poznawanie jego osobowości i charakteru, jeśli im się nie podoba fizycznie na starcie.


Wiec jak. Rossanka, ja i oldorando to są jakieś dziwne wyjątki? xD

92

Odp: Atrakcyjne, lubiane, a jednak niekochane?
Shlomo Levi napisał/a:
madison111 napisał/a:

stawie Ty bierzesz od tych kobiet nr telefonu? Rozumiem, że pozawerbalnie wyczuwasz która ma fajny charakter i jest dobrym człowiekiem? tongue

Ale nie rozumiesz?
My mężczyni mówimi otwarcie: umawiam się z tą kto mi się podoba fizycznie, lub jest obojętna fizycznie, by zobaczyć co to za osoba na randkach.
A kobiety nie wiem dlaczego zaprzeczają prostym faktom, że nie umówią się z nowo poznanym mężczyną na poznawanie jego osobowości i charakteru, jeśli im się nie podoba fizycznie na starcie.

E-e Twoja teza brzmiała: "kobiety są większymi wzrokowcami niż mężczyźni", więc  teraz nie kręć. Kto i gdzie zaprzeczał, że wygląd dla kobiet się w ogole nie liczy? Nie bylo takiej dyskusji w tym temacie. To Ty nagle wyskoczyleś z tym tekstem jak filip z konopii.

93

Odp: Atrakcyjne, lubiane, a jednak niekochane?
Shlomo Levi napisał/a:
madison111 napisał/a:

stawie Ty bierzesz od tych kobiet nr telefonu? Rozumiem, że pozawerbalnie wyczuwasz która ma fajny charakter i jest dobrym człowiekiem? tongue

Ale nie rozumiesz?
My mężczyni mówimi otwarcie: umawiam się z tą kto mi się podoba fizycznie, lub jest obojętna fizycznie, by zobaczyć co to za osoba na randkach.
A kobiety nie wiem dlaczego zaprzeczają prostym faktom, że nie umówią się z nowo poznanym mężczyną na poznawanie jego osobowości i charakteru, jeśli im się nie podoba fizycznie na starcie.

rossanka napisał/a:

Nie nie znałam.Poznaliśmy się na forum rowerowym.

Aaaaa no to znałaś, już coś wiedziałaś o nim, mieliście wspólne zainteresowania.
Ja mówię o przypadku czystych kartek: gadasz z nowo poznaną kobietą na jakieś konferencji albo szkoleniu, czy w księgarni 10 min i możesz nawet telefonu nie dostac bo jesteś za niski albo za brzydki na 1 randkę.

Spotkalbys się z kobietą która Ci się całkiem nie podoba?nic a nic?

94

Odp: Atrakcyjne, lubiane, a jednak niekochane?
oldorando napisał/a:

Schlomo- ja sie umawiam prawie zawsze " w ciemno", ale zawsze po rozmowie tel.

I nie chodzi o charakter i osobowosc, bo tego sie nie da poznac po pierwszej rozmowie...ale sporo, na prawde sporo mozna wywnioskowac z takiej rozmowy.

Wiec, jak widzisz, sa kobiety umawiajace sie nie na podstawie wygladu...

No i przychodzisz na pierwszą randkę ocenić wygląd czy ci leży?
Tak naprawdę w twoim przypadku 2 randka była by tą właściwą pierwszą, bo jeśli na nią przyjdziesz, to znaczy że ci w oko wpadł na pierwszym spotkani na żywo.

Przepraszam, ale nie kupuje tego że przyjdziesz na pierwsze spotkanie po tym pierwszym telefonie zapoznawczym, zobaczysz że gość ci się nie podoba fizycznie i umówisz się z nim na kolejne.

95 Ostatnio edytowany przez Shlomo Levi (2016-01-03 02:11:44)

Odp: Atrakcyjne, lubiane, a jednak niekochane?
rossanka napisał/a:

Spotkalbys się z kobietą która Ci się całkiem nie podoba?nic a nic?

Pisałem wcześniej, że są takie że sa za brzydkie na 1 spotkanie, sa takie obojętne fizycznie i sa te zdecydowanie pociągające.
Więc z 2 i 3 kategorią bym się spotkał, bo już miałem takie doświadczenie, że obojętna fizycznie stała się całościowo atrakcyjna jak się później dowiedziałem o jej innych przymiotach.

madison111 napisał/a:

E-e Twoja teza brzmiała: "kobiety są większymi wzrokowcami niż mężczyźni", więc  teraz nie kręć. Kto i gdzie zaprzeczał, że wygląd dla kobiet się w ogole nie liczy? Nie bylo takiej dyskusji w tym temacie. To Ty nagle wyskoczyleś z tym tekstem jak filip z konopii.

Oczywiście że kobiety sa wiekszymi wzrokowcami, kobiety przed menopauzą nigdy nie zagłosują w wyborach na niższego kandydata w polityce.
W USA tak zawsze było, a tam robią takie statystyki.

96 Ostatnio edytowany przez Akaya (2016-01-03 02:10:59)

Odp: Atrakcyjne, lubiane, a jednak niekochane?
Shlomo Levi napisał/a:

Przepraszam, ale nie kupuje tego że przyjdziesz na pierwsze spotkanie po tym pierwszym telefonie zapoznawczym, zobaczysz że gość ci się nie podoba fizycznie i umówisz się z nim na kolejne.


Jeżeli facet ma odpowiednią osobowość i charakter to oczywiste, że kobeita pójdzie z nim na drugą randkę. To rozstanie po tym wieloletnim związku naprawdę Cię zdołowało xD

Nie pisz posta pod postem, tylko edytuj.

97

Odp: Atrakcyjne, lubiane, a jednak niekochane?
Shlomo Levi napisał/a:
rossanka napisał/a:

Spotkalbys się z kobietą która Ci się całkiem nie podoba?nic a nic?

Pisałem wcześniej, że są takie że sa za brzydkie na 1 spotkanie, sa takie obojętne fizycznie i sa te zdecydowanie pociągające.
Więc z 2 i 3 kategorią bym się spotkał, bo już miałem takie doświadczenie, że obojętna fizycznie stała się całościowo atrakcyjna jak się później dowiedziałem o jej innych przymiotach.

A dlaczego z 1 się nie spotkasz?Może ma fajna osobowość?

98 Ostatnio edytowany przez Shlomo Levi (2016-01-03 02:15:13)

Odp: Atrakcyjne, lubiane, a jednak niekochane?
rossanka napisał/a:
Shlomo Levi napisał/a:
rossanka napisał/a:

Spotkalbys się z kobietą która Ci się całkiem nie podoba?nic a nic?

Pisałem wcześniej, że są takie że sa za brzydkie na 1 spotkanie, sa takie obojętne fizycznie i sa te zdecydowanie pociągające.
Więc z 2 i 3 kategorią bym się spotkał, bo już miałem takie doświadczenie, że obojętna fizycznie stała się całościowo atrakcyjna jak się później dowiedziałem o jej innych przymiotach.

A dlaczego z 1 się nie spotkasz?Może ma fajna osobowość?

Dlaczego? Bo mi przy takiej by nie stanął.

Akaya napisał/a:

Jeżeli facet ma odpowiednią osobowość i charakter to oczywiste, że kobeita pójdzie z nim na drugą randkę. To rozstanie po tym wieloletnim związku naprawdę Cię zdołowało xD

Pytam cię już ze 3 raz: co ma wspólnego rozstanie pary z tematem: "atrakcyjność fizyczna a pierwsza randka"??

99

Odp: Atrakcyjne, lubiane, a jednak niekochane?

Wiedziałam, że to troll XD

100

Odp: Atrakcyjne, lubiane, a jednak niekochane?

Shlomo Levi, Ty serio nie czujesz tego, że brzmisz jak jakiś zraniony i odepchnięty koleś?
Na tej samej zasadzie co Ty tu sie żalisz to jakaś kobitka mogłaby wylewać żale, że "faceci proszą o nr tylko jej cycate koleżanki, a ją wszyscy zlewają bo jest płaska". Może tym kobietom których nie prosisz o nr telefony tez jest przykro i myslą, że je zlewasz bo są za brzydkie/za grube/za płaskie?

101 Ostatnio edytowany przez oldorando (2016-01-03 02:21:40)

Odp: Atrakcyjne, lubiane, a jednak niekochane?
Shlomo Levi napisał/a:
oldorando napisał/a:

Schlomo- ja sie umawiam prawie zawsze " w ciemno", ale zawsze po rozmowie tel.

I nie chodzi o charakter i osobowosc, bo tego sie nie da poznac po pierwszej rozmowie...ale sporo, na prawde sporo mozna wywnioskowac z takiej rozmowy.

Wiec, jak widzisz, sa kobiety umawiajace sie nie na podstawie wygladu...

No i przychodzisz na pierwszą randkę ocenić wygląd czy ci leży?
Tak naprawdę w twoim przypadku 2 randka była by tą właściwą pierwszą, bo jeśli na nią przyjdziesz, to znaczy że ci w oko wpadł na pierwszym spotkani na żywo.

Przepraszam, ale nie kupuje tego że przyjdziesz na pierwsze spotkanie po tym pierwszym telefonie zapoznawczym, zobaczysz że gość ci się nie podoba fizycznie i umówisz się z nim na kolejne.

Dobra...
Oczarowal mnie facet 160 wzrostu lysiejacy..spotykalismy sie czas jakis...
Spotykalam sie w tym czasie z 3 innymi...

I to tez jest po prostu fakt.


Sluchaj, ja juz dawno obczailam, ze jak facet " predzej zdechnie, jak sie usmiechnie", strzela fochy, brakuje mu dystansu do siebie i ma glowe pelna schematow, a zamiast spacji w rozmowie stosuje " kurde", ( wersja kulturna, bo zapewne pochodna od ku* wa)
To chocby wygladal jak mlody bog, strace czas. Najwyzej pol godziny, ale jednak.
A takich rzeczy, to sie mozna dowiedziec przez tel, nie z ogledzin.

I jak bym miala do wyboru, to wolalabym spedzic dowolny czas z fajnym facetem z ktorym sie dobrze bawie/porozumiewam, niz z jakimkolwiek lalusiem...
Dlatego umawiam sie " na sluch"

Nie twierdze, ze wszystkie kobiety tak maja.
Twierdze, ze maja roznie.
Na prozno generalizujesz....

102

Odp: Atrakcyjne, lubiane, a jednak niekochane?
Shlomo Levi napisał/a:
rossanka napisał/a:
Shlomo Levi napisał/a:

Pisałem wcześniej, że są takie że sa za brzydkie na 1 spotkanie, sa takie obojętne fizycznie i sa te zdecydowanie pociągające.
Więc z 2 i 3 kategorią bym się spotkał, bo już miałem takie doświadczenie, że obojętna fizycznie stała się całościowo atrakcyjna jak się później dowiedziałem o jej innych przymiotach.

A dlaczego z 1 się nie spotkasz?Może ma fajna osobowość?

Dlaczego? Bo mi przy takiej by nie stanął.

To jest remis.Ty się nie chcesz spotykać z nr 1 i kobiety tez się nie chcą spotykać z nr 1.więc o co chodzi.

103 Ostatnio edytowany przez madison111 (2016-01-03 02:20:00)

Odp: Atrakcyjne, lubiane, a jednak niekochane?
rossanka napisał/a:
Shlomo Levi napisał/a:
rossanka napisał/a:

A dlaczego z 1 się nie spotkasz?Może ma fajna osobowość?

Dlaczego? Bo mi przy takiej by nie stanął.

To jest remis.Ty się nie chcesz spotykać z nr 1 i kobiety tez się nie chcą spotykać z nr 1.więc o co chodzi.

No ale wg Shlomo Levi "kobiety sa wiekszymi wzrokowcami" bo:

Shlomo Levi napisał/a:

Oczywiście że kobiety sa wiekszymi wzrokowcami, kobiety przed menopauzą nigdy nie zagłosują w wyborach na niższego kandydata w polityce.
W USA tak zawsze było, a tam robią takie statystyki.

Skoro w USA tak mówią, może "amerykańscy naukowcy"(???) to argument nie do obalenia big_smile

104 Ostatnio edytowany przez Shlomo Levi (2016-01-03 02:24:36)

Odp: Atrakcyjne, lubiane, a jednak niekochane?
rossanka napisał/a:

To jest remis.Ty się nie chcesz spotykać z nr 1 i kobiety tez się nie chcą spotykać z nr 1.więc o co chodzi.

O nie, u nas mężczyn sa kobiety za brzydkie by się umówić (1/10-3/10), obojętne (3/10-5/10) i te zdecydowanie atrakcyjne (5/10-10/10).
U was kobiet są tylko 2 stada: ci co się nie podobają (1/10-5/10) i ci co się podobają (5/10-10/10).
Każda potwora znajdzie amatora - bo my mężczyźni się umówimy z większo ilością kobiet, bo mamy szerokie gusta.
Ale nie ma powiedzenia każdy potwór (nawet z najlepszym charakterem) znajdzie amatorkę - bo tak się nie dzieje, bo kobiety nie chca się umawiać z tymi o niższej atrakcyjności fizycznej.
Przysłowia mądrością narodu.

madison111 napisał/a:

Skoro w USA tak mówią, może "amerykańscy naukowcy"(???) to argument nie do obalenia big_smile

W Polsce kobiety przed menopauzą zawsze popierały Tuska a nie niskiego Kaczyńskiego.
Dopiero przyszedł wyższy Duda z elegancką żoną, więc wygrał.

rossanka napisał/a:

A kto Ci powiedział,ze u kobiet są tylko dwa stada?

Tak mi wyszło z obserwacji.

105

Odp: Atrakcyjne, lubiane, a jednak niekochane?
Shlomo Levi napisał/a:
rossanka napisał/a:

To jest remis.Ty się nie chcesz spotykać z nr 1 i kobiety tez się nie chcą spotykać z nr 1.więc o co chodzi.

O nie, u nas mężczyn sa kobiety za brzydkie by się umówić (1/10-3/10), obojętne (3/10-5/10) i te zdecydowanie atrakcyjne (5/10-10/10).
U was kobiet są tylko 2 stada: ci co się podobają (1/10-5/10) i ci co się nie podobają (5/10-10/10).
Każda potwora znajdzie amatora - bo my mężczyźni się umówimy z większo ilością kobiet, bo mamy szerokie gusta.
Ale nie ma powiedzenia każdy potwór (nawet z najlepszym charakterem) znajdzie amatorkę - bo tak się nie dzieje, bo kobiety nie chca się umawiać z tymi o niższej atrakcyjności fizycznej.
Przysłowia mądrością narodu.

A kto Ci powiedział,ze u kobiet są tylko dwa stada?U kobiet też są 3grupy.Ci brzydcy,Ci średni i Ci ladni.To tak z grubsza.

106

Odp: Atrakcyjne, lubiane, a jednak niekochane?
Shlomo Levi napisał/a:
rossanka napisał/a:

To jest remis.Ty się nie chcesz spotykać z nr 1 i kobiety tez się nie chcą spotykać z nr 1.więc o co chodzi.

O nie, u nas mężczyn sa kobiety za brzydkie by się umówić (1/10-3/10), obojętne (3/10-5/10) i te zdecydowanie atrakcyjne (5/10-10/10).
U was kobiet są tylko 2 stada: ci co się podobają (1/10-5/10) i ci co się nie podobają (5/10-10/10).
Każda potwora znajdzie amatora - bo my mężczyźni się umówimy z większo ilością kobiet, bo mamy szerokie gusta.
Ale nie ma powiedzenia każdy potwór (nawet z najlepszym charakterem) znajdzie amatorkę - bo tak się nie dzieje, bo kobiety nie chca się umawiać z tymi o niższej atrakcyjności fizycznej.
Przysłowia mądrością narodu.

A moze " potwor" nie odnosi sie tylko do wygladu?
Przeciez facet do seksu wezmie prawie wszystko...
( na zwiazek nie koniecznie)
No, i facet, jak mu juz stanie, to nie skupia sie na tresci...

W zasadzie to powiedzenie rozumialabym tak, ze kobieta zawsze z kims sie bzyknie
A facet musi byc przez kobiete doceniony....

107

Odp: Atrakcyjne, lubiane, a jednak niekochane?
oldorando napisał/a:

Przeciez facet do seksu wezmie prawie wszystko...

Nie weźmie. Przy niektórych nie ma zupełnie wzwodu. Nie musi byc brzydka. Może wygladac np jak twoja siotra, albo kobieta, której mocno nie lubisz.

108

Odp: Atrakcyjne, lubiane, a jednak niekochane?
Shlomo Levi napisał/a:
oldorando napisał/a:

Przeciez facet do seksu wezmie prawie wszystko...

Nie weźmie. Przy niektórych nie ma zupełnie wzwodu. Nie musi byc brzydka. Może wygladac np jak twoja siotra, albo kobieta, której mocno nie lubisz.

Kobieta jak jej się facet już zupełnie nie podoba,wręcz jest odpychajacy fizycznie (cokolwiek by to dla każdego znaczylo)to nawet dotknąć się nie da.Nie mowiac juz o czym wiecej.Wiec na to samo wychodzi co u faceta.

109

Odp: Atrakcyjne, lubiane, a jednak niekochane?
Shlomo Levi napisał/a:
oldorando napisał/a:

Przeciez facet do seksu wezmie prawie wszystko...

Nie weźmie. Przy niektórych nie ma zupełnie wzwodu. Nie musi byc brzydka. Może wygladac np jak twoja siotra, albo kobieta, której mocno nie lubisz.

Nie wierze.
Jak bedzie w miare czysta, to wybzyka...

Nie wierze, i juz.

110

Odp: Atrakcyjne, lubiane, a jednak niekochane?
oldorando napisał/a:
Shlomo Levi napisał/a:
oldorando napisał/a:

Przeciez facet do seksu wezmie prawie wszystko...

Nie weźmie. Przy niektórych nie ma zupełnie wzwodu. Nie musi byc brzydka. Może wygladac np jak twoja siotra, albo kobieta, której mocno nie lubisz.

Nie wierze.
Jak bedzie w miare czysta, to wybzyka...

Nie wierze, i juz.

Możesz wierzyć i nie wierzyć w co chcesz.
Ale widać że posługujesz się typowymi stereotypami na temat mężczyn, zapewne powstałymi w wyniku obracania się w specyficznej grupie mężczyzn o specyficznych wartościach (a raczej ich braku przy posługiwaniu się rozporkiem zamiast rozumem).

111

Odp: Atrakcyjne, lubiane, a jednak niekochane?
Shlomo Levi napisał/a:

Możesz wierzyć i nie wierzyć w co chcesz.
Ale widać że posługujesz się typowymi stereotypami na temat mężczyn, zapewne powstałymi w wyniku obracania się w specyficznej grupie mężczyzn o specyficznych wartościach (a raczej ich braku przy posługiwaniu się rozporkiem zamiast rozumem).


Pisze to ktoś kto twierdzi, że kobiety umawiają się tylko z przystojniakami i kategoryzują mężczyzn na 1-5 i 6-10 XD

112

Odp: Atrakcyjne, lubiane, a jednak niekochane?
Shlomo Levi napisał/a:
oldorando napisał/a:
Shlomo Levi napisał/a:

Nie weźmie. Przy niektórych nie ma zupełnie wzwodu. Nie musi byc brzydka. Może wygladac np jak twoja siotra, albo kobieta, której mocno nie lubisz.

Nie wierze.
Jak bedzie w miare czysta, to wybzyka...

Nie wierze, i juz.

Możesz wierzyć i nie wierzyć w co chcesz.
Ale widać że posługujesz się typowymi stereotypami na temat mężczyn, zapewne powstałymi w wyniku obracania się w specyficznej grupie mężczyzn o specyficznych wartościach (a raczej ich braku przy posługiwaniu się rozporkiem zamiast rozumem).

Bardzo mozliwe, ze to moje stereotypy...
I mozliwe, ze wynikaja z grupy facetow...

Ale, niezaleznie od rozumu/jego braku- stanac, stanie!
( nie twierdze, ze decyzja o konsumpcji zapadnie, ale mozliwosc bedzie)

113

Odp: Atrakcyjne, lubiane, a jednak niekochane?
Akaya napisał/a:

Pisze to ktoś kto twierdzi, że kobiety umawiają się tylko z przystojniakami i kategoryzują mężczyzn na 1-5 i 6-10 XD

Nie kłam. Nigdzie nie napisałem że tylko z przystojniakami. Pisałem że tylko z tymi którzy już podobają im się fizycznie i powierzchownie.

114

Odp: Atrakcyjne, lubiane, a jednak niekochane?

A ja tam twierdze, ze faceci oceniaja w skali x/10
A kobiety maja cala tabelke w excelu....

115

Odp: Atrakcyjne, lubiane, a jednak niekochane?

Hmm , poznawałem ładne i te mniej...

Różnica jest taka że ładna zna swoją wartość więc jest ciężej , chyba że jej wartość jest niższa od faceta który ją podrywa wtedy ma to sens. Ja lubiłem i dumnie chodziłem gdy widziałem jak inni się ślinili do nich a one ze mną za rękę - to jest fajne podbudowuje na pewno.

Myślę że problem leży w odrzuceniu , ładne mają większy wybór i dlatego większość dostanie kosza , a każdy jest sam wstanie ocenić czy podoła ładnej czy też nie smile Obawa przed odrzuceniem i każdy sobie odpuszcza lub ocena a bo ona na pewno kogoś ma.

Osobiście nie mam problemów z ładnymi smile Myślę że wszystko zależy co się sobą reprezentuje a pierwsza ocena jest najważniejsza.



Ale Uroda to nie wszystko  - podobno smile

116

Odp: Atrakcyjne, lubiane, a jednak niekochane?

nie wzięliście pod uwagę jednej rzeczy - ładnych kobiet jest u nas bardzo, bardzo dużo, a faceci no cóż... różnie z tym bywa delikatnie mówiąc
więc nie uwierzę że wygląd jest decydujący, raczej decydujący jest styl bycia i prezencja pod względem zachowania

117 Ostatnio edytowany przez enya (2016-01-03 15:27:08)

Odp: Atrakcyjne, lubiane, a jednak niekochane?

Mam wrażenie, że niektórzy zbyt dużą wagę przywiązują do wyglądu w ogóle... jak piesze, że uważam, iz jestem atrakcyjna to się czepiają itp. Próbują na siłę wmawiać, że to pewnie z wyglądem jest do bani i tak w kółko.

Nie uważam, że jestem jakąś modelką, pięknisią, nie mam w zwyczaju ubierać się jakoś wyzywająco, czy w jakieś koszmarnie drogie ciuchy, ubieram się normalnie. A dla tych, dla których wygląd jest tak istotny to do Waszej wiadomości - często znajomi, faceci dają mi 8/10 punktów.

Ogólnie nie ważne jak wyglądam chodzi o to, że często dziewczyny ogólnie ładne nie mają powodzenia i czasami trudno wyczuć z czego to wynika.

U mnie jest tak, że nie mam kompleksów jeśli chodzi o wygląd ale mam kompleksy jeśli chodzi o moją osobowość, czasami obawiam się, że jestem za mało atrakcyjna pod względem tego, że jestem właśnie spokojna, za mało rozrywkowa. Za bardzo się spinam odnośnie tego co mam powiedzieć  i przez to mam niekiedy totalną pustkę w głowie, już nie mówiąc o jakimś flircie itp.

Edycja:
Kolejna kwestia. To, że ja uważam, iż z moim wyglądem jest wszystko OK, nie uważam, że z tego powodu jestem jakaś lepsza... Nie czuje się jakąś "gwiazdą", uważam się za normalną dziewczynę, która teoretycznie nie powinna mieć problemu ze znalezieniem faceta, jednak okazuje się, że wygląd to nie wszystko i najwyraźniej coś szfankuje w moich zachowaniu, w tym jak faceci mnie odbierają jako osobę. Chociaż jak wspomniałam nie wywyższam się, nie manipuluje facetami, nie nabijam się z nich itp. Jestem normalną kobietą w wieku 30+, która chciałaby znaleźć kogoś na dłużej... Jednak najczęścej przyciągam niedojrzałych dzieciaków, którzy totalnie nie wiedzą czego chcą... Ogólnie nie mam powodzenia... Faceci zagadują do moich koleżanej, a do mnie już nie...

118

Odp: Atrakcyjne, lubiane, a jednak niekochane?
enya napisał/a:

Mam wrażenie, że niektórzy zbyt dużą wagę przywiązują do wyglądu w ogóle... jak piesze, że uważam, iz jestem atrakcyjna to się czepiają itp. Próbują na siłę wmawiać, że to pewnie z wyglądem jest do bani i tak w kółko.

Nie uważam, że jestem jakąś modelką, pięknisią, nie mam w zwyczaju ubierać się jakoś wyzywająco, czy w jakieś koszmarnie drogie ciuchy, ubieram się normalnie. A dla tych, dla których wygląd jest tak istotny to do Waszej wiadomości - często znajomi, faceci dają mi 8/10 punktów.

Ogólnie nie ważne jak wyglądam chodzi o to, że często dziewczyny ogólnie ładne nie mają powodzenia i czasami trudno wyczuć z czego to wynika.

U mnie jest tak, że nie mam kompleksów jeśli chodzi o wygląd ale mam kompleksy jeśli chodzi o moją osobowość, czasami obawiam się, że jestem za mało atrakcyjna pod względem tego, że jestem właśnie spokojna, za mało rozrywkowa. Za bardzo się spinam odnośnie tego co mam powiedzieć  i przez to mam niekiedy totalną pustkę w głowie, już nie mówiąc o jakimś flircie itp.

Edycja:
Kolejna kwestia. To, że ja uważam, iż z moim wyglądem jest wszystko OK, nie uważam, że z tego powodu jestem jakaś lepsza... Nie czuje się jakąś "gwiazdą", uważam się za normalną dziewczynę, która teoretycznie nie powinna mieć problemu ze znalezieniem faceta, jednak okazuje się, że wygląd to nie wszystko i najwyraźniej coś szfankuje w moich zachowaniu, w tym jak faceci mnie odbierają jako osobę. Chociaż jak wspomniałam nie wywyższam się, nie manipuluje facetami, nie nabijam się z nich itp. Jestem normalną kobietą w wieku 30+, która chciałaby znaleźć kogoś na dłużej... Jednak najczęścej przyciągam niedojrzałych dzieciaków, którzy totalnie nie wiedzą czego chcą... Ogólnie nie mam powodzenia... Faceci zagadują do moich koleżanej, a do mnie już nie...


pocieszy Cię fakt, że też tak mam?
naprawdę nie mam pojęcia czemu dziewczyny się oglądają za innymi a nie za mną, mimo że z wyglądem jest w miarę ok, nie lubię pić, nie palę, nie imprezuję, mam jakąś pracę i jakiś samochód, myślę o przyszłości poważnie, dobrze traktuję wszystkich ludzi i wszystkie zwierzęta, jestem wyrozumiały i można ze mną pogadać na każdy temat.
Ale po co komu taki nudziarz, nie wypije, nie potańczy, nie pokłóci się z nikim, nigdy nie zrobi nic głupiego.
Wolę myśleć, że to dziewczyny które spotykam nie są mnie warte, ale tak jak i Ciebie nachodzą mnie myśli, że to ze mną nie jest ok, ale mam nadzieję że kiedyś spotkam jakąś fajną dziewczynę

119

Odp: Atrakcyjne, lubiane, a jednak niekochane?
enya napisał/a:

Pytanie głównie do mężczyzn!
Co powoduje, że czasem te atrakcyjne kobiety lubicie, chcecie lubić ale na tym kończy się Wasze zainteresowanie nimi? O co chodzi, że atrakcyjne dziewczyny Wam się podobają, lubicie je, a jednak nie postrzegacie ich jako kobiet dla Was?

Ja lubię atrakcyjne i na takie poluję, ale szczerze to mało jest takich jednocześnie bardzo inteligentnych.
Są też inne problemy:
- większość ma podbite wymagania mocniej niż można sobie wyobrazić,
- trzeba trochę mieć doświadczenia, żeby za takie się zabierać
- duże ryzyko zdrady
- dużo kompleksów, które tak na prawdę zaniżają atrakcyjność
- kobiety atrakcyjne mogą być tak na prawdę mniej atrakcyjne niż menel pod sklepem, bo my mężczyźni opieramy swoje poczucie wartości na osiągnięciach, tym, co umiemy, co mamy, kim jesteśmy, co osiągamy, a te atrakcyjne kobiety tylko na tym, że są ładne i powabne niczym pachnący kwiatek, na którego klei się każdy trzmiel big_smile
- stereotypy
- czasem wykorzystam atrakcyjne koleżanki do zrobienia reklamy na facetach big_smile

Czemu zostają koleżankami? Bo każdego faceta sprowadzają do FZ, bo przecież żaden nie jest do końca dobry. tongue Faceci też tak mają, więc nie martw się.

120

Odp: Atrakcyjne, lubiane, a jednak niekochane?

Jeszcze jedna myśl przyszła mi do głowy wink

Załóżmy, że doszło do pierwszego spotkania, randki! I czego tak naprawdę po takiej randce oczekują faceci?

Np. ja jako kobieta na takiej rendce chcę sie móc przekonać z kim mam do czynienia, czyli ogólnie zwracam uwagę na to co ten ktoś mówi, jak mówi, jak się zachowuje, jakie zdradza poglądy itp. Obserwują go i się zastanawiam jak taki ktoś ma się w stosunku do mnie, w odniesieniu do tego, czy pasujemy do siebie, czy będziemy w stanie się dogadać w dłuższej perspektywie.

Natomiast mam wrażenie, że faceci po takim spotkaniu jedynie myślą o tym jak "ona" reaguje na nich. Czyli jedynie oceniają czy oby na pewno jej się spodobali, czy ona wyraźnie pokazała, że facet jej się spodobał, że go polubiła itp. Czyli odnoszę wrażenie, że jeśli facet po takiej randce nie wrócił do domu z przekonaniem, że dana dziewczyna jest bardzo nim zainteresowana to sobie ją odpuszczają.

A często bywa, że dziewczyna zachowuje się dość neutralnie do faceta, co nie znaczy, że jej się nie spodobał. Czyli jeśli dzieczyna jest miła, uśmiechnięta, wyraża chęć na kontynułowanie znajomości to oznacza, że jest OK i facet ma zielone światło. I to powinno wystarczyć! A mam wrażenie, że faceci oczekują jakiegoś szczególnego zachowania ze strony dziewczyny, które pokazywało by jak ona jest bardzo pod jego wrażeniem.

121

Odp: Atrakcyjne, lubiane, a jednak niekochane?

Fidel - odnoszę wrażenie, że nie rozumiemy tematu.

Nie mam na myśli kobiet co wyglądają tak zajebiście jak modelki z pięknym biustem, zajebistym ciałem, młode, powabne... Nie chodzi mi o modelki, które można znaleźć w gazecie co w bieliźnie myją najlepszy model samochodu i przy tym się prężą i w ogóle...

Chodzi mi o normlne kobiety, które widzi się w pracy, na studiach, na ulicy - ładne, szczupłe, zadbane, dobrze ubrane jednak bez przegięcia w żadną stronę...

Kobieta, która uważa, że jej jedynym atutem jest wygląd i to powinno wystarczyć i być jej jedynym sukcesem jest zwyczajnie jakaś "głupiutka" - nie o takich kobietach jest ten temat.

122 Ostatnio edytowany przez Fidel (2016-01-03 16:15:39)

Odp: Atrakcyjne, lubiane, a jednak niekochane?
enya napisał/a:

Jeszcze jedna myśl przyszła mi do głowy wink

Załóżmy, że doszło do pierwszego spotkania, randki! I czego tak naprawdę po takiej randce oczekują faceci?

Np. ja jako kobieta na takiej rendce chcę sie móc przekonać z kim mam do czynienia, czyli ogólnie zwracam uwagę na to co ten ktoś mówi, jak mówi, jak się zachowuje, jakie zdradza poglądy itp. Obserwują go i się zastanawiam jak taki ktoś ma się w stosunku do mnie, w odniesieniu do tego, czy pasujemy do siebie, czy będziemy w stanie się dogadać w dłuższej perspektywie.

Natomiast mam wrażenie, że faceci po takim spotkaniu jedynie myślą o tym jak "ona" reaguje na nich. Czyli jedynie oceniają czy oby na pewno jej się spodobali, czy ona wyraźnie pokazała, że facet jej się spodobał, że go polubiła itp. Czyli odnoszę wrażenie, że jeśli facet po takiej randce nie wrócił do domu z przekonaniem, że dana dziewczyna jest bardzo nim zainteresowana to sobie ją odpuszczają.

A często bywa, że dziewczyna zachowuje się dość neutralnie do faceta, co nie znaczy, że jej się nie spodobał. Czyli jeśli dzieczyna jest miła, uśmiechnięta, wyraża chęć na kontynułowanie znajomości to oznacza, że jest OK i facet ma zielone światło. I to powinno wystarczyć! A mam wrażenie, że faceci oczekują jakiegoś szczególnego zachowania ze strony dziewczyny, które pokazywało by jak ona jest bardzo pod jego wrażeniem.

Jeśli się idzie na randkę to ma się cel. Kobieta jest bardzo ładna i mi się podoba, jeśli terasz nie pokażę żadnych złych cech to jestem nadal zainteresowany, więc zastanawiam się jak wypadłem, jak wyszła randka. Ja raczej bym spróbował, chociaż rzeczywiście czasem zrezygnowałem, ale raczej, dlatego, że powiedziałem sobie: „nie dała jasnego sygnału, a oprócz wyglądu nic mnie w niej nie zaciekawiło lub nie jest w moim typie oprócz wyglądu zrobię next”.
Jestem gentlemanem, więc nie zapytam się o wiek, ale ciekawi mnie to.

123 Ostatnio edytowany przez Fidel (2016-01-03 16:17:08)

Odp: Atrakcyjne, lubiane, a jednak niekochane?
enya napisał/a:

Fidel - odnoszę wrażenie, że nie rozumiemy tematu.

Nie mam na myśli kobiet co wyglądają tak zajebiście jak modelki z pięknym biustem, zajebistym ciałem, młode, powabne... Nie chodzi mi o modelki, które można znaleźć w gazecie co w bieliźnie myją najlepszy model samochodu i przy tym się prężą i w ogóle...

Chodzi mi o normlne kobiety, które widzi się w pracy, na studiach, na ulicy - ładne, szczupłe, zadbane, dobrze ubrane jednak bez przegięcia w żadną stronę...

Kobieta, która uważa, że jej jedynym atutem jest wygląd i to powinno wystarczyć i być jej jedynym sukcesem jest zwyczajnie jakaś "głupiutka" - nie o takich kobietach jest ten temat.

Ja nie mówię o modelkach, to działa również na te, które widzimy na ulicy, w pracy. Zapomniałem jeszcze dodać, że zimne suki najczęściej są atrakcyjne. smile

124

Odp: Atrakcyjne, lubiane, a jednak niekochane?

Enya, skoro się denerwujesz na pierwszych spotkaniach i uważasz, że jesteś źle przez to odbierana to myślę, że delikatnie możesz uprzedzić drugiego randkowicza, żeby się z tym liczył. Będzie łatwiej mu zrozumieć. Powodzenia. smile

125

Odp: Atrakcyjne, lubiane, a jednak niekochane?

Ja chyba już wiem dlaczego nie mam powodzenia smile

Na randkach czuję się jak na rozmowie kwalifikacyjnej gdzie faceci mnie oceniają i oczekują ode mnie abym posiadała  wszystkie umiejętności świata, w dodatku abym miała zajebistą pracę, zarabiała mnóstwo kasy, zajebiste zainteresowania - najlepiej skoki na spadochronie, wspinaczkę górską,  zwiedziła pół świata, znała kilka języków i do tego była super dowcipna, seksowna i nie wiadomo co jeszcze... Ogólnie często na randkach jestem tak spięta, kontrolujaca się i zastanawiająca się co mam powiedzieć aby nie powiedzieć jakiś głupot, że ogrania mnie paraliż i faktycznie pewnie prezentuje się jako ktoś strasznie nudny... Taka presja zabija wszelką spontaniczność zatem albo nie mam nic do powiedzenia albo jestem sakrastyczna do bólu wink

Jednak jak nawet się czyta facetów tu na forum to można pomyśleć, że faktycznie niekiedy macie wymagania z kosmosu co do kobiet, a sami z nas robicie wredne s**ki co nie wiedzą czego chcą.

Faceci też tylko narzekają na  nas kobiety jakie to jesteśmy okrutne. Ciekawi mnie czy zastanawialiście się jakie faktycznie macie oczekiwania co do kobiet, czy są one realne i czy sami w zamian potraficie kobietom zaoferować to czego sami oczekujecie?

Fidel, a nie pomyślałeś, że ta ładna dziewczyna na randce z Tobą mogła być zestresowana i dlatego nie wszystko w jej zachowaniu było takie super? Skoro Ci się podoba to może warto dać drugą szansę aby móc się przekonać o co naprawdę w tym chodzi, a nie sobie odpuszczać! wink

126

Odp: Atrakcyjne, lubiane, a jednak niekochane?

Mój bardzo dobry kolega poznał kiedyś taką atrakcyjną, szalenie inteligentną, wykształconą, piękną kobietę. Gdzies tam zagadali do siebie, potem kilka spotkań w restauracji.Na pierwszej randce rozmawiali ze sobą 6 godzin, rozmawiali o wszystkim. Ona niewyobrażalnie bogata, jeździła porsche on VW z 2003. Ona za kase rodziców wykształciła się na najlepszych uczelniach w stolicy i stąd zapewne nabrała tych wyjątkowych cech. Obracała się od zawsze między ludźmi z wyższych sfer. Dla niego był to pierwszy raz. Kobieta z górnej półki.Także to jest różnica klas! historia jak z bajki. Zainteresował ją swoja inteligencją. przystojny też jest także nie został skreślony juz na samym początku. W końcu po paru spotkaniach zaprosiła go na wesele. I tam szok! Siedział sam jak kołek, bo ona bawiła się ze wszystkimi tylko nie z nim. Kompletnie go olała. Ot taki kaprys smile totalne upokorzenie. Dziś jest z szarą myszką i ani myśli spotykać się kiedykolwiek z tego typu kobietami.
Kolejna sprawa to taka, że w/w typ kobiet ma wokół siebie wianuszek adoratorów. Adoratorów z wysokiej półki. Także tu pojawia się kolejny problem. Czy facet chce zasypiać spokojnie mając czysty umysł, czy nieustannie węszyć, obserwować w napięciu to co dzieje się wokół jego pani, jak jakiś przywódca stada rodem z Animal Planet.

127 Ostatnio edytowany przez Fidel (2016-01-03 17:14:57)

Odp: Atrakcyjne, lubiane, a jednak niekochane?
enya napisał/a:

Ja chyba już wiem dlaczego nie mam powodzenia smile

Na randkach czuję się jak na rozmowie kwalifikacyjnej gdzie faceci mnie oceniają i oczekują ode mnie abym posiadała  wszystkie umiejętności świata, w dodatku abym miała zajebistą pracę, zarabiała mnóstwo kasy, zajebiste zainteresowania - najlepiej skoki na spadochronie, wspinaczkę górską,  zwiedziła pół świata, znała kilka języków i do tego była super dowcipna, seksowna i nie wiadomo co jeszcze... Ogólnie często na randkach jestem tak spięta, kontrolujaca się i zastanawiająca się co mam powiedzieć aby nie powiedzieć jakiś głupot, że ogrania mnie paraliż i faktycznie pewnie prezentuje się jako ktoś strasznie nudny... Taka presja zabija wszelką spontaniczność zatem albo nie mam nic do powiedzenia albo jestem sakrastyczna do bólu wink

Jednak jak nawet się czyta facetów tu na forum to można pomyśleć, że faktycznie niekiedy macie wymagania z kosmosu co do kobiet, a sami z nas robicie wredne s**ki co nie wiedzą czego chcą.

Faceci też tylko narzekają na  nas kobiety jakie to jesteśmy okrutne. Ciekawi mnie czy zastanawialiście się jakie faktycznie macie oczekiwania co do kobiet, czy są one realne i czy sami w zamian potraficie kobietom zaoferować to czego sami oczekujecie?

Fidel, a nie pomyślałeś, że ta ładna dziewczyna na randce z Tobą mogła być zestresowana i dlatego nie wszystko w jej zachowaniu było takie super? Skoro Ci się podoba to może warto dać drugą szansę aby móc się przekonać o co naprawdę w tym chodzi, a nie sobie odpuszczać! wink

Problem, że ona mi później powiedziała, że nie potrzebuje do szczęścia faceta i znajdzie sobie jak skończy studia. big_smile I faktycznie podobno od dwóch lat go nie miała. A nieśmiała nie była, bo była wprost bardzo otwarta jak dla mnie trochę niekulturalna i do dziś pamiętam jak się na mnie patrzyła Pani, której osobno płaciliśmy, mimo, iż nalegałem, bo nie lubię takich sytuacji, kiedy to ja zapraszam, a ona chce za siebie płacić. Druga sprawa to moje kulturalne zachowania był dla niej czymś w stylu: „ja się w to nie bawię”. Fakt, że parę razy powiedziała, że chyba mam ją za wariatkę i szybko, że nie zaprzeczyłem. No ale cóż…

Typ, który miał dużo pieniędzy od rodziców i raczej nie myślał, żeby pracować.
Niestety, ale wszystkie kobiety, które mają więcej kasy zazwyczaj myślą, że to czyni je lepszymi i to bardziej niż uroda o dziwo.

enya Myślisz, że ja czy inny facet się nie stresuje? Tym bardziej to była kobieta 9,5 / 10 z wyglądu i figury.

128

Odp: Atrakcyjne, lubiane, a jednak niekochane?

Trzeba ryzykować smile ani jedna strona ani druga nie czyta w swoich myślach. Tylko próbowali można , kobiety często dają przeciwne znaki - też się  zdziwiłem niby zielone światło a tu mur - zajęta smile pozamiatane , związku rozbijać nie będę , to nie w moim stylu.

Dlatego enya możesz mieć problem , o ile facet ma trudniej o tyle kobiecie łatwiej jest wybierać. Może jakimiś ruchami odpychasz tych facetów. Na ogół dziewczyny mają wężyk adoratorów śliniących się że czasem aż się nie chce zagadywać smile

Mimo wszystko warto próbować bo kto wie , może będzie to szczęście smile

129

Odp: Atrakcyjne, lubiane, a jednak niekochane?

Jak się dziewczyna denerwuje przed randką można sobie łyknąć lampkę czy dwie winka przed spotkaniem. Przecież to nic złego!

130

Odp: Atrakcyjne, lubiane, a jednak niekochane?
waldek009 napisał/a:

Jak się dziewczyna denerwuje przed randką można sobie łyknąć lampkę czy dwie winka przed spotkaniem. Przecież to nic złego!

Gorzej jak trzeba prowadzić by dojechać na randkę, wtedy odpada. big_smile

Posty [ 66 do 130 z 343 ]

Strony Poprzednia 1 2 3 4 5 6 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Atrakcyjne, lubiane, a jednak niekochane?

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026