Sadie...
AMEN
![]()
Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!
Forum Kobiet » TRUDNA MIŁOŚĆ, ZAZDROŚĆ, NAŁOGI » Moja dziewczyna już to robiła : /
Strony Poprzednia 1 2
Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź
Sadie...
AMEN
![]()
Podobne tematy
Sadie...
AMEN
Dziekowac.
Ale zastanawia mnie...kto tych mlodych tak uczy ze dziewczyna ma byc dziewica? To ojciec synowi tlumaczy czy takie glupoty same sie legna?
Serio sie pytam...
najgorsze jest to że ten chłopak ma problem że jego dziewczyna była w ogóle "dotykana" przez innego,więc co on ochłapy będzie zbierał ?
żeby czytała to ta jego dziewczyna to doradziłabym jej żeby zaprowadziła go do specjalisty albo w cholerę rzuciła
Sadie...
Ja myślę, że to nawet nie nauki ojca, ale kompleksy i jeszcze raz kompleksy...
Potem w głowie samo się lęgnie, że "ktoś mógł być lepszy ode mnie i co wtedy..?"
I wtedy panika... że ona będzie miała już jakieś porównanie, a on nawet nie wie jak się "do rzeczy zabrać"...
No i za własne kompleksy trzeba kogoś obwinić, bo jak tu się przyznać, że "samemu ma się problem"...?
Lena...
Ja tu szansy na ten związek (w tej przynajmniej chwili) nie widzę żadnej. Specjalista konieczny, ale związek... może po ukończonej terapii i dłuższym czasie dochodzenia do "zdrowego rozsądku"... Ja jednak, po takich słowach do mnie skierowanych...nie chciałabym go już znać...
ja już szansy nie widziałam po pierwszym oście tego kogoś ![]()
potem zaczną się pytania typu: jaki był ten poprzedni,a co robili i jeszcze bardziej intymne pytania
kolega nie powinien mieć dziewczyny,a co tu mówić dopiero o seksie
Sadie...
Ja myślę, że to nawet nie nauki ojca, ale kompleksy i jeszcze raz kompleksy...
Potem w głowie samo się lęgnie, że "ktoś mógł być lepszy ode mnie i co wtedy..?"
I wtedy panika... że ona będzie miała już jakieś porównanie, a on nawet nie wie jak się "do rzeczy zabrać"...
No i za własne kompleksy trzeba kogoś obwinić, bo jak tu się przyznać, że "samemu ma się problem"...?
Lena...
Ja tu szansy na ten związek (w tej przynajmniej chwili) nie widzę żadnej. Specjalista konieczny, ale związek... może po ukończonej terapii i dłuższym czasie dochodzenia do "zdrowego rozsądku"... Ja jednak, po takich słowach do mnie skierowanych...nie chciałabym go już znać...
No ale nie kazdemu sie takie pytanie w glowie legnie
"ktos mogl byc lepszy".
Cholercia co to sie z tym mlodym pokoleniem dzieje? ![]()
Nie mam pojęcia... serio...
Jakoś za moich czasów rodzice byli chyba bardziej zasadniczy... Ale w życiu nie spotkałam się z tym, aby któryś mój kolega czy koleżanka mieli podobne problemy. A na prawdę znałam wiele osób, z rodzin o różnych "metodach wychowawczych"... ![]()
Ja podobnie...
Owszem jakies tam dylematy seksualne moi znajomi mieli, ktos ich nie ma, ale nigdy nie slyszalam o czyms takim. ![]()
Bo inne usta ja dotykaly....
Fobia zarazkow czy co? ![]()
Nie mam pojęcia, jaka to fobia...
Wiem jedno, to normalne nie jest i chłopak powinien iść do psychologa i to szybko, jeśli chce kiedyś stworzyć normalny zdrowy związek z kobietą. Bo sam nie da sobie rady z tym, że z roku na rok, ciężej mu będzie trafić na "nieskazitelną dziewice" w swoim wieku.
Nie mam pojęcia, jaka to fobia...
Wiem jedno, to normalne nie jest i chłopak powinien iść do psychologa i to szybko, jeśli chce kiedyś stworzyć normalny zdrowy związek z kobietą. Bo sam nie da sobie rady z tym, że z roku na rok, ciężej mu będzie trafić na "nieskazitelną dziewice" w swoim wieku.
Amen. ![]()
Dobrze ze ktos jeszcze ma taki same zdanie, bo czytajac niektore posty na forum, zaczynalam juz sie zastanawiac, czy to nie ze mna cos nie tak... Na szczescie nie jestem sama ![]()
Dodam jeszcze, ze teraz on rowniez juz "nieskazitelny" nie jest... A jak go dziewczyna rzuci, co wcale mnie nie zdziwi... to juz te poszukiwanie dziewic...bylo by zwykla hipokryzja... zwlaszcza w przypatku "fobi dotyku innego"...
Nie mam kompleksów , a ni Problemów z własną wartością . Poczułem się zraniony przez to wydarzenie , ale czytając posty ( Nie które ) to faktycznie strasznie źle zrobiłem posądzając ją o przeszłość . Moje starania o nią wykraczały poza moje możliwości . Sam też się bardzo zmieniłem dla niej , więc od siebie też musiałem coś wymagać .Gdyby nie to forum , to dalej bym jej to wytykał i nie widział bym , że ja też stanowczo przeginam . Już wszystko zaczyna się układać . Już wiem co muszę w sobie zmienić . 19 lat. To co chciałem się dowiedzieć , przeczytałem .
Uważam ,że Temat do zamknięcia. Pozdrawiam
To moje 5gr.
Co miałeś usłyszeć odnośnie swojego podejścia do sprawy - usłyszałeś. Wyciągnąłeś wnioski, z tego co widzę i mam nadzieję, słuszne - to bardzo dobrze.
Fakt, że ona już to kiedyś robiła nie zmniejsza jej "wartości" jako kobiety. Jest teraz "Twoja". To oznacza, że jako facet jesteś za nią odpowiedzialny. Robieniem wideł z igieł możesz ją bardzo skrzywdzić. A to z kolei, powiem bezczelnie, jest niegodne mężczyzny.
Jeżeli jest tak, jak mówisz, że ona żałuje swojej decyzji jako pochopnej - bądź dla niej prawdziwym mężczyzną i partnerem. Szanuj i pielęgnuj. Pozwól jej przy Tobie zapomnieć o błędzie, zaufać i nauczyć się cieszyć sferą seksualności. W takim tempie, jaki będzie dla niej najlepszy. Żeby za parę lat decyzję o oddaniu się Tobie uznała za jedną z tych najważniejszych i najtrafniejszych w życiu.
Nie mam kompleksów , a ni Problemów z własną wartością . Poczułem się zraniony przez to wydarzenie , ale czytając posty ( Nie które ) to faktycznie strasznie źle zrobiłem posądzając ją o przeszłość . Moje starania o nią wykraczały poza moje możliwości . Sam też się bardzo zmieniłem dla niej , więc od siebie też musiałem coś wymagać .Gdyby nie to forum , to dalej bym jej to wytykał i nie widział bym , że ja też stanowczo przeginam . Już wszystko zaczyna się układać . Już wiem co muszę w sobie zmienić . 19 lat. To co chciałem się dowiedzieć , przeczytałem .
Uważam ,że Temat do zamknięcia. Pozdrawiam
Trzymam kciuki za to, by udało Ci się zmienić spojrzenie na "problem".
kochamkonie napisał/a:Sensownym rozwiązaniem by było poszukać sobie dziewczyny cnotliwej , bo swoją bujną wyobraźnią zadręczysz siebie i partnerkę. Jednak pewności , czy cnotliwa partnerka nie uprawiała wcześniej seksu oralnego i tak nie będziesz miał. Po co się tym katujesz , piszesz że kochasz , że jest Wam dobrze jednak przemawia przez Ciebie egoizm. Albo kochasz i rozpoczynacie nowy dział w Waszym życiu , albo daj dziewczynie spokój , bo te Twoje obawy , które już teraz nie dają Ci w pełni cieszyć się związkiem , w przyszłości mogą się stać podstawą do wielu nieporozumień i kłótni.
Pewnie masz rację , ale na prawdę ja Chcę ale nie wiem jak się z tym oswoić, z ta myślą . Uważam , że dobre zdanie sobie o niej wyrobiłem , dlatego czuję teraz takie rozczarowanie ; / . Chciałbym aby ktoś mi poradził jak pokonać właśnie ten " Egoizm " i świadomość ze ktoś z nią to robił . Bo nie potrafił bym żyć bez niej
ona pewnie jest tobą dogłębnie rozczarowana więc bedzięcie do siebie pasowac, tzn. jeśli zna twoje 'przemyślenia' i nadal traci czas na ciebie.
Każdy związek to odrębna historia. To, że z kimś jej się nie udało to nie znaczy, że teraz ma się do końca życia nie zbliżać do mężczyzn. Szukała miłości jak każdy człowiek jej szuka. A to czy jest dziewicą czy nie nie świadczy o jej wartości. To, że raz z kimś tam spała nie powinno mieć znaczenia. Pomyśl, czy Ty byś chciał być przekreślany i dręczony takimi dywagacjami przez osobę, którą kochasz i która mówi, że kocha Ciebie tylko dlatego, że w przeszłości źle ulokowałeś uczucia?
Pamiętaj, że nie ma ludzi nieomylnych, a Ty romansując mogłeś stracić o wiele więcej na cnocie niż ona uprawiając seks raz z jakimś facetem. Bo cnota to nie tylko dziewictwo, ale i całokształt szanowania swojego ciała i tego, czy daje się je do użytku na lewo i prawo czy tylko tym, których się pokochało i się zaufało. Twoje przygody obrzydzają mnie dużo bardziej niż jej niepowodzenie w byłym związku. Samo to, co napisałeś, że musiałeś zakończyć romanse świadczy o tym, że z cnotą nie wiele masz wspólnego. Więc jej nie przekreślaj. Tylko ją ranisz takim zachowaniem.
A skoro Ci to przeszkadza, a chcesz to zmienić to znajdzie wspólnie coś, co będziecie ze sobą robić po raz pierwszy, wcześniej tego nie robiliście z nikim innym i to będzie tylko dla Was.
Margolinka napisał/a:Sadie...
AMEN
Dziekowac.
Ale zastanawia mnie...kto tych mlodych tak uczy ze dziewczyna ma byc dziewica? To ojciec synowi tlumaczy czy takie glupoty same sie legna?
Serio sie pytam...
Jak to kto? To Wy, kobiety, od samego początku seksualności w gimnazjum, liceum, mówicie że ten pierwszy raz jest taki niezapomniany, wyjątkowy, z kimś wyjątkowym, cudownym. I na prawdę dziwi was, że wasz partner chciałby, żebyście to z nim przeżyły? Żeby to on był dla was tym wyjątkowym?
Oczywiście nie można wytykać komuś przeszłości, ale sam po sobie wiem, że gdzieś w środku bolałoby mnie, gdyby moja partnerka przede mną była z kimś połączona taką więzią, z jaką jest połączona w tym momencie ze mną. Więzią która wydaje się wyjątkowa, niepowtarzalna.. a jednak już kiedyś istniejąca z kimś innym.
Na szczęście nie muszę się o to martwić.
sam po sobie wiem, że gdzieś w środku bolałoby mnie, gdyby moja partnerka przede mną była z kimś połączona taką więzią, z jaką jest połączona w tym momencie ze mną. Więzią która wydaje się wyjątkowa, niepowtarzalna.. a jednak już kiedyś istniejąca z kimś innym.
Tylko ze to powinno dzialac w obie strony....
Przyjelo sie ze to kobieta powinna byc czysta a facet moze "wsadzac" gdzie popadnie i nikt zlego slowa mu nie powie.
Obie strony by chcialy zeby partner/ka z ktorym zdecydowal/a sie rozpoczac tak wazny krok byl/a tym pierwszym i ostatnim
Informację na temat sposobu cytowania czyichś postów znajdziesz tutaj: http://www.netkobiety.pl/help.php#smilies. Dzięki takiemu sposobowi wiadomo, który tekst jest Twój, a gdzie jest tekst cytowany przez Ciebie.
Dodam jeszcze ze jestem w zwiazku gdzie moj facet ma 28 lat, ja 24. Trzymlam dziewicctwo do 24 roku zycia oczekujac na tego jedynego i nie zaluje. Natomiast moj K mial dwie dziewczyny przede mna i niestety powiedzial mi ze jestem jego trzecia partnerka seksualna i szczerze tez mnie to zabolalo, nie moge sobie wyobrazic ze inna kobiete tez dotykal i z nia "to" robil. Ale coz czego moglam sie spodziewac po 28 letnim mezczyznie, staram sie o tym nie myslec i zyc chwila z nim.
Moja żona też trzymała dziewictwo, a ja je powiedziałem, że wcale mi to do szczęścia nie było potrzebne, bo liczy się co łączy nas, a nie co było kiedyś.
Sagi napisał/a:sam po sobie wiem, że gdzieś w środku bolałoby mnie, gdyby moja partnerka przede mną była z kimś połączona taką więzią, z jaką jest połączona w tym momencie ze mną. Więzią która wydaje się wyjątkowa, niepowtarzalna.. a jednak już kiedyś istniejąca z kimś innym.
Tylko ze to powinno dzialac w obie strony....
Przyjelo sie ze to kobieta powinna byc czysta a facet moze "wsadzac" gdzie popadnie i nikt zlego slowa mu nie powie.
Obie strony by chcialy zeby partner/ka z ktorym zdecydowal/a sie rozpoczac tak wazny krok byl/a tym pierwszym i ostatnimInformację na temat sposobu cytowania czyichś postów znajdziesz tutaj: http://www.netkobiety.pl/help.php#smilies. Dzięki takiemu sposobowi wiadomo, który tekst jest Twój, a gdzie jest tekst cytowany przez Ciebie.
Naprawdę?
Moja żona też trzymała dziewictwo, a ja je powiedziałem, że wcale mi to do szczęścia nie było potrzebne, bo liczy się co łączy nas, a nie co było kiedyś.
i jak się tu z Tobą nie zgodzić?;)
Zupelnie nie rozumiem dlaczego to dziewictwo takie wazne.
Szczerze mowiac malo pamietam "ten pierwszy raz". Byl facet, ktory mi sie podobal (nie, nie byl moim chlopakiem), jakas tam kolacyjka, pare drinkow, i ... puff, dziewictwo sie ulotnilo. Nawet nie przyszlo mi do glowy czekac na "tego jedynego", bo nawet w mlodym wieku glowe na karku mialam i wiedzialam, ze "tych jedynych" z pol tuzina bedzie.
To, co jest istotne, dzieje sie pomiedzy specyficzna dwojka ludzi. Nie ma sensu zawracac sobie glowy co dziewczyna z Jasiem/Markiem/Filemonem itp robila, lata przed Toba. Zareczam Ci, ze ich zwiazek byl inny niz wasz, zupelnie nie do porownania.
Strony Poprzednia 1 2
Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź
Forum Kobiet » TRUDNA MIŁOŚĆ, ZAZDROŚĆ, NAŁOGI » Moja dziewczyna już to robiła : /
Warto przeczytać w tym dziale
Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności
© www.netkobiety.pl 2007-2026