Lubię to forum, bo jest na poziomie
Ostatnio zastanawiałam się nad tym, gdzie powinna leżeć granica, po przekroczeniu której widzimy moderatora w akcji. Kilka dni temu pojawił się temat " jestem gay - jak powiedzieć to rodzinie", po krótkiej dyskusji wyszło, że to prowokacja, gość, który w innym wątku pisał, że ma 7 dzieci, najstarsze ma 13 lat, a on sam 25-26. Ok, autor niepoważny, ale sam temat ciekawy, szczerze powiedziawszy nigdy nie miałam takiego problemu, ale rozumiem, że dla osób homo może być to problem.
Podobne tematy
67 2013-04-05 20:31:00 Ostatnio edytowany przez kosmiczny nick (2013-04-05 22:25:40)
Wchodzę do tematu... Śledzę ten watek z zainteresowaniem od samego poczatku ![]()
Ostatnio przestałem sie udzielać na Forum, bo spotkałem sie z zarzutem, że stałem sie ...napastliwy i bardziej podobny "inkwizycji" niż komuś, kto służy radą i pomocą... Nie ze strony forumowego Moderatorium
A mojego "prywatnego"... A to podcięło mnie mocno niestety. Wiec wolałem "sie zamknąć" niż dalej - w zaślepieniu i wściekłości - sączyć swój jad ![]()
Przyznaję, często mnie ponoszą tu emocje, ale zazwyczaj staram sie je trochę trzymać na wodzy... Może nazbyt słabo - nie wiem...?
A wracając do sedna, do "kultury wypowiedzi...": jesteśmy tylko ludźmi i jako tacy mamy swoje uprzedzenia, emocje, skojarzenia...
Kwestią osobistej kultury (wyrafinowania?) jest to jak je obnażamy przed innymi...
68 2013-04-06 10:44:57 Ostatnio edytowany przez Averyl (2013-04-06 14:40:54)
Wchodzę do tematu... Śledzę ten watek z zainteresowaniem od samego poczatku
Ostatnio przestałem sie udzielać na Forum, bo spotkałem sie z zarzutem, że stałem sie ...napastliwy i bardziej podobny "inkwizycji" niż komuś, kto służy radą i pomocą... Nie ze strony forumowego ModeratoriumA mojego "prywatnego"... A to podcięło mnie mocno niestety. Wiec wolałem "sie zamknąć" niż dalej - w zaślepieniu i wściekłości - sączyć swój jad
Przyznaję, często mnie ponoszą tu emocje, ale zazwyczaj staram sie je trochę trzymać na wodzy... Może nazbyt słabo - nie wiem...?
A wracając do sedna, do "kultury wypowiedzi...": jesteśmy tylko ludźmi i jako tacy mamy swoje uprzedzenia, emocje, skojarzenia...
Kwestią osobistej kultury (wyrafinowania?) jest to jak je obnażamy przed innymi...
Zgadzam się!
Albo to jest forum tylko dla kobiet, albo jest otwarte i faceci też mogą się swobodnie wypowiadać.
Ostatnio jeden gość za dość nieładne wypowiedzi o kobietach został zbanowany, a w innym wątku jest pyskówka między dziewczynami, która ma mądrzejsze rady i czy nowi forumowicze mogą zwracać uwagę weterankom; ich dyskusja daleko odbiegła od tematu, a mimo to kontynuują.
Jestem za tym, by mężczyźni mogli swobodnie wyrażać swoje poglądy (oczywiście na poziomie :-) ) - oni i tak więcej ryzykują: na każdy ich głupi test pada kilka ostrych odpowiedzi od netkobiet.
A ja bym była za tym, żeby dopuścić te ostrzejsze wypowiedzi. Fajne są takie żywiołowe dyskusje. Nie mówię o obrażaniu kogoś czy podkreślania swoich emocji za pomocą jakże popularnego słowa na K, ale widzę, że osoby często się obrażają, za jakiekolwiek negatywne opinie i to nie pod ich adresem, tylko pod adresem tego, co robią. Przecież nie chcemy chyba mieć dyskusji typu:
- Najmocniej panią przepraszam, ale jednak uważam...
- Z całym szacunkiem, droga X, ale wydaje mi się, że jesteś w błędzie, gdyż...
Emocje są fajne, wtedy chce się dyskutować - dopóki się nikogo nie obraża, to krytyka nie jest niczym złym - a już raz się dowiedziałam, że tragedia, bo wytknęłam komuś jakąś nieścisłość. Inna sprawa - wątek o wielodzietnych rodzinach, nikt nikogo nie obraża, kilkanaście osób rozmawia i to wybitnie na poziomie, ale poglądy różnorakie - a jedna z użytkowniczek napisała, że się nie wypowie, bo zostanie zjedzona, gdzie w całym wątku nie było żadnych ataków skierowanych w kogoś. Takie burzliwe dyskusje są fajne, szuka się argumentów, uczy się logicznie bronić swojego zdania, a wątki, gdzie wszyscy się kochają, głaszczą, tulą i lofciają (przepraszam za ironię
) - to tam nie ma co pisać, bo po co
.
Przeczytałam dziś post jednej z Userek, której zrobiło się przykro po tym, gdy.... po zamieszczeniu posta, przeszukano jej wcześniejsze wypowiedzi i wyłowiono takie, które "najbardziej ją zabolały" - została ośmieszona, skrytykowana.
Ja wiem, że żaden regulamin nie reguluje tego typu praktyk, ale warto zastanowić się nad swoim celem bycia tu, na forum. Można się odnosić do poprzednich wypowiedzi, jednakże uważam, że jeśli wyszukujemy coś, co ma kogoś definitywnie zranić, to lepiej dać sobie na wstrzymanie.