netkobietyWszystkie działy
Styl życia i społeczeństwo kobiecym okiem

Kultura wypowiedzi na forum.

70 odpowiedzi8 338 wyświetleńzałożony przez Catwoman, 04.11.2012

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » STYL ŻYCIA I SPOŁECZEŃSTWO KOBIECYM OKIEM » Kultura wypowiedzi na forum.

Strony 1 2 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 1 do 65 z 71 ]

1

Temat: Kultura wypowiedzi na forum.

=Mam nadzieję, że takiego tematu jeszcze nie ma (szukałam w wyszukiwarce pod różnymi hasłami, nie znalazłam), jeśli tak, proszę o niezwłoczne usunięcie i przekierowanie, by nie zaśmiecać forum.=


Myślę, że warto poruszyć temat jakim jest kultura wypowiedzi na forum. Muszę przyznać, że wiele razy mnie ponosiło i często kogoś się po prostu czepiałam, a przejawiało się to nieuzasadnionym krytykanctwem czy wyśmiewaniem. Jednak pewnego dnia zadałam sobie 2 pytania:
- co moja TAKA odpowiedź wnosi w rozwiązanie danego problemu? Co ma na celu? Pomoc czy obrazę kogoś?
- czy zdobyłabym się na to, by powiedzieć to samo tej osobie, siedząc z nią przy kawie?

Ponieważ moje odpowiedzi na zadane sobie pytania były dość jałowe, uznałam, ze albo zmieniam swoje nastawienie, albo rezygnuję z udzielania się na forum.

Sądzę, że dobrze jest odpowiedzieć sobie na pytanie, czego ja od tego forum chcę? Czy rzeczywiście chcę kogoś pocieszyć, komuś pomóc, powymądrzać się, czy ulżyć po ciężkim dniu?

Ja uznałam prostą zasadę: piszę to, wyobrażając sobie, że te słowa jestem w stanie wypowiedzieć do osoby siedzącej naprzeciw mnie i patrzącej mi w oczy.

A jakie wy macie podejście do kultury na forum? smile

2

Odp: Kultura wypowiedzi na forum.
Catwoman napisał/a:

=Mam nadzieję, że takiego tematu jeszcze nie ma (szukałam w wyszukiwarce pod różnymi hasłami, nie znalazłam), jeśli tak, proszę o niezwłoczne usunięcie i przekierowanie, by nie zaśmiecać forum.=


Myślę, że warto poruszyć temat jakim jest kultura wypowiedzi na forum. Muszę przyznać, że wiele razy mnie ponosiło i często kogoś się po prostu czepiałam, a przejawiało się to nieuzasadnionym krytykanctwem czy wyśmiewaniem. Jednak pewnego dnia zadałam sobie 2 pytania:
- co moja TAKA odpowiedź wnosi w rozwiązanie danego problemu? Co ma na celu? Pomoc czy obrazę kogoś?
- czy zdobyłabym się na to, by powiedzieć to samo tej osobie, siedząc z nią przy kawie?

Ponieważ moje odpowiedzi na zadane sobie pytania były dość jałowe, uznałam, ze albo zmieniam swoje nastawienie, albo rezygnuję z udzielania się na forum.

Sądzę, że dobrze jest odpowiedzieć sobie na pytanie, czego ja od tego forum chcę? Czy rzeczywiście chcę kogoś pocieszyć, komuś pomóc, powymądrzać się, czy ulżyć po ciężkim dniu?

Ja uznałam prostą zasadę: piszę to, wyobrażając sobie, że te słowa jestem w stanie wypowiedzieć do osoby siedzącej naprzeciw mnie i patrzącej mi w oczy.

A jakie wy macie podejście do kultury na forum? smile

Ja tak jak w życiu stosuję zasadę* żadnego owijania w bawełnę i zasadę bezwzględnej wzajemności. Piszę to co myślę, dwa odpłacam pięknym za nadobne chyba, że stwierdzę iż opponent jest poniżej poziomu krytyki wtedy zwyczajnie go ignoruję.

*za wyjątkiem biznesu z powodów chyba dla każdego oczywistych.

3

Odp: Kultura wypowiedzi na forum.

Zapisując się tutaj zakładałam, ze bez względu na problem będę dla każdego dobra i wyrozumiała. Teraz wiem, ze do każdego problemu trzeba podejść indywidualnie. Czasami z postu da się wyczuć, czy dana osoba potrzebuje pocieszenia i głaskania po główce, czy delikatnej zj...ki i krytyki by wzięła się w garść. W wypowiedziach jestem sobą, oczywiście staram się stosować do regulaminu i nie używać wulgaryzmów, które czasami aż cisną się na usta. Doradzam tak jak doradziłabym koleżance. Mam ten komfort, ze na forum jest sporo mądrych ludzi, którzy pozwalają i mi spojrzeć na dany problem z innej perspektywy i jeszcze raz wszystko przemyśleć. Czego nienawidzę i staram się nie robić, to oceniać innych i prawic morałów, bo to nie do mnie należy. Jaki mam cel? W miarę możliwości komuś pomoc i sama coś z tego wynieść. Bez wątpienia to forum to źródło informacji na wiele tematów i dobre miejsce na poznanie prawdziwej ludzkiej natury.

4

Odp: Kultura wypowiedzi na forum.

Tak, Cat, czasem Cię poniosło, aż moderatorki na swoim podforum się zastanawiały co z Tobą zrobić smile

Każdego czasem mogą emocje ponieść. Problem w tym, że niektórych nie ponoszą - niektórzy mają zaczepny, wrednawy styl bycia. I takich tu nie chcemy. Problem w tym, że nie da się ustalić jednoznacznych kryteriów, kiedy styl wypowiedzi jest jeszcze akceptowalny a kiedy jest przegięciem. Obserwacja, czy przegięcie było jednorazowe czy jest wpisane w forumowy image autora też do łatwych zadań nie należy smile

To forum powstało z myślą o kobietach. Żeby miały swoje miejsce, przyjazne miejsce. Żeby mogły się wygadać, znaleźć odpowiedź na dręczące ich pytania. Istotnym założeniem było też udzielanie kobietom wsparcia. Dla mnie to są wyznaczniki kultury na tym forum.

Niestety, w praktyce nie jest to takie proste i oczywiste. Złożoność problemów, różnorodność osobowości - nie zawsze da się odpowiedzieć w konwencji "wspierającej". Nie toleruję jednak obrażania kogoś, personalnych zagrywek. Nie lubię kłótliwej atmosfery, przepychanek słownych, które nie mają na celu niczego innego oprócz udowodnienia (chyba sobie), że "do mnie należy ostatnie słowo". Ale chyba najbardziej irytują mnie osoby, które zakładają wątek z prośbą o radę, a kiedy rady nie są zgodne z ich oczekiwaniami - strzelają focha lub obrażają wypowiadające się osoby. Jak w przedszkolu... Tego nie trawię.

Nie robię sobie założeń, że muszę wypowiadać się tak, jak zrobiłabym to "oko w oko". Internet daje właśnie możliwość powiedzenia więcej. Bardzo często moje wypowiedzi są różne od tych, jakich udzieliłabym przy kawiarnianym stoliku. Ale zawsze odzwierciedlają mój prawdziwy punkt widzenia. W realu praktycznie nigdy nie mówię tzw. "przykrej prawdy". Tutaj często mówię. Bo "przykra prawda" jest często najwłaściwszą odpowiedzią na problem autora. Staram się jedynie przedstawiać ją kulturalnie.

5

Odp: Kultura wypowiedzi na forum.

" Piszę to co myślę, dwa odpłacam pięknym za nadobne"

Nie dało się nie zauważyć wink
Co do wspomnianego faktu, gdy jestem atakowana: Czasami ignoruje, czasami odpowiadam siląc się na kulturalna wypowiedz nie obrażając nikogo.... wprost wink

6

Odp: Kultura wypowiedzi na forum.

No właśnie: przykrą prawdę można przedstawić kulturalnie.

Ja nie potrafię pocieszać ludzi- zarówno przy kawie jak i na forum, odpowiadam  dokładnie tak, jak widzę daną kwestię, bez głaskania po głowie, bo wierzę, że jedynie trzeźwa opinia (jeśli już ktoś mnie o nią prosi) może być bardziej zbliżona do obiektywnej a obiektywna z kolei daje szerszy horyzont patrzenia.

Ja z kolei nie lubię - na forum i w realu (w realu jest to  uciążliwe) 2 kategorii:
- ustawicznych narzekaczy, którzy wcale nie pragną niczyjej rady, ale pragną wszystkich przekonywać, jak tragiczna i bez wyjścia jest ich sytuacja,
- kobiet/ mężczyzn, którzy żalą się co do zachowania swej drugiej połówki, a oparte jest to na domniemaniu. Ale już się nie daję wkręcać (straciłam przez to 2 znajome w realu) bo pierwsze pytanie, jakie zadaję to: 'Czy rozmawiałaś o tym z NIM?".
No, to tego nie lubię wink

7 Ostatnio edytowany przez mortisha (2012-11-04 15:28:10)

Odp: Kultura wypowiedzi na forum.

Kultura ,kulturą, ale szczerość musi być,i przy tym zachowanie taktownosci obowiązkowe,lecz nie koniecznie zawsze slodzenie,lukrowanie trzeba stosowac, bo są takie sytuacji, że lekka terapia szokowa bardziej  potrafi do rozumu przemówic, niż glaskanie po głowce.
Podam przyklad.Terapia alkoholowa/narkomana.Tam jasno i konkretnie mowi sie delikwentowi w oczy że tak, jestes alkoholikiem/narkomanem, i nie zaprzeczaj ,nie wmawiaj sobie i nam,że masz panowanie nad nalogiem,nie oszukuj  swojego umyslu,że nad tym panujesz bo tak nie jest.Zwróciles sie z pomoca tutaj, lub ktos ciebie przyslalał tutaj bo widzisz/lub inne osoby widzą ze nie panujesz nad sobą,kontrola juz ciebie opuscila
Jest to szczery przekaz myśli,,czesto bolesny ale prawdziwy, bez obrazania kogos,lecz stwierdzania faktów.
Oczywiscie nigdy nie bralam udzialu jako pacjent w takich spotkaniach, ale kiedys na pewnym szkoleniu bylam swiadkiem jak sie to przeprowadza
I podobnie na forum,jak wspomniałam,chyba kazdemu zdarzylo sie choc raz za daleko sie rozpedzic, lecz hamulec w pewnym momencie trzeba  nacisnąć
Jesli nie zgadzam sie z czyims pogladem, opiniami, mam prawo wyglosić swoją dezaprobate jakiegoś zachowania,napisac, ze nie pochwalam "twojego" zachowania,lecz staram sie byc taktowna,niestey ironia potrafi się wlączyć, ale to nie jest pomocne w niczym

8

Odp: Kultura wypowiedzi na forum.
Catwoman napisał/a:

...
Sądzę, że dobrze jest odpowiedzieć sobie na pytanie, czego ja od tego forum chcę? Czy rzeczywiście chcę kogoś pocieszyć, komuś pomóc, powymądrzać się, czy ulżyć po ciężkim dniu?

A jakie wy macie podejście do kultury na forum? smile

Czego JA od tego forum chcę?
Przedtem rady i pomocy. Teraz poznania innych punktów "siedzenia" (widzenia), wyjaśnienia niejasności, poznania "drugiego" dna w różnych historiach. Daję to co podpowiada mi doświadczenie, dostaję impulsy do refleksji.
Wiele z tego co czytam daje mi do myślenia i chciałabym, aby i moje słowa dawały do myślenia. By szeroki ogląd RÓŻNYCH opinii dawał szansę na uniknięcie błędów i podjęcie optymalnych decyzji.
Kultura, jak to w necie - "nie widać mnie, mogę sobie pozwalać" się zdarza, ale mam wrażenie, że dużo rzadziej niż gdzie indziej...
smile niewątpliwie miejsce potrzebne

9

Odp: Kultura wypowiedzi na forum.

No tak, terapia szokowa jest często wskazana. Tylko tak sobie myślę... że jak już stosować taką terapię, to również trzeba dać coś w zamian. Np. rozwiązanie, czy wsparcie.

10

Odp: Kultura wypowiedzi na forum.
vinnga napisał/a:

Problem w tym, że niektórych nie ponoszą - niektórzy mają zaczepny, wrednawy styl bycia. I takich tu nie chcemy. Problem w tym, że nie da się ustalić jednoznacznych kryteriów, kiedy styl wypowiedzi jest jeszcze akceptowalny a kiedy jest przegięciem. Obserwacja, czy przegięcie było jednorazowe czy jest wpisane w forumowy image autora też do łatwych zadań nie należy smile .

Pozostaje mi mieć tylko nadzieję, że to nie o mnie big_smile

Kobra99 napisał/a:

" Piszę to co myślę, dwa odpłacam pięknym za nadobne"

Nie dało się nie zauważyć wink

No co Ty?, ja jestem do rany przyłóż     ....jeśli lubisz kauteryzacje big_smile

11

Odp: Kultura wypowiedzi na forum.

Ja raz myślałam, ze mi hamulce puszcza kiedy forumowicza usprawiedliwiała pedofilów i zganiała jakąś cześć winy na dzieci. Cale szczęście inne forumowiczki mnie wyręczyły dosadnie informując ja co myślą o takim podejściu wink.

12 Ostatnio edytowany przez mortisha (2012-11-04 15:37:32)

Odp: Kultura wypowiedzi na forum.
Catwoman napisał/a:

No tak, terapia szokowa jest często wskazana. Tylko tak sobie myślę... że jak już stosować taką terapię, to również trzeba dać coś w zamian. Np. rozwiązanie, czy wsparcie.

Alez oczywiscie,nie ma tak że jak "czarne" to tylko trzymamy sie tego "czarnego" ,rowniez do tego trzeba łaczyc rozne kolory,by okazac wsparcie, pomysł jak w naszym mniemaniu powinno sie  jakis problem rozwiązać.
Lecz plasterek "dezapropady" z ogromna kromką ukazania checi pomocy,rad,chyba nie powinno wywolac efektu tsunami smile

A i co isotne ,to że komus moge sypnąć  porade jak powinien na drugi raz postąpic, to nie znaczy ze w moich oczach jego czyn jest usprawiedliwieniem pewnych zachowan,ktore widnieje w danym wpisie.
Staram sie wysrodkowac,ani przesadnie nie ciumkac,ani rowniez nie zjeeechac na maksa,tak umiarkowanie

13

Odp: Kultura wypowiedzi na forum.
Kobra99 napisał/a:

Ja raz myślałam, ze mi hamulce puszcza kiedy forumowicza usprawiedliwiała pedofilów i zganiała jakąś cześć winy na dzieci. Cale szczęście inne forumowiczki mnie wyręczyły dosadnie informując ja co myślą o takim podejściu wink.

-- No pamiętam ten temat i to był trudny temat, bo było nie było- to czyjeś zdanie i ten ktoś miał prawo je mieć, nawet tak bardzo kontrowersyjne. Trudno się czyta takie posty, jednak no... zawsze można odpowiedzieć swoją opinią. Walka opinii przeciw opinii...

14

Odp: Kultura wypowiedzi na forum.

Wiem, jednak ciężko było zachować spokój w tym przypadku. Ale dałam rade wink

15 Ostatnio edytowany przez Catwoman (2012-11-04 16:05:26)

Odp: Kultura wypowiedzi na forum.

Trolle pomijam- zdarzyły i zdarzają sie i takie smile
Ostatnio również stwierdziłam, że dośc trudno przychodzi przyznanie się do błędu- to znaczy, nie mam na myśli stwierdzenie że "moja opinia była zła", ale np., że się czegoś nie doczytało lub kogoś obraziło.

16

Odp: Kultura wypowiedzi na forum.

Ojj to chyba nawet dobrze ,że nie mialam wzglądu do tego tematu,bo jesli chodzi o pedofilie,to w tym jednym z nielicznych tematow bywam okrutna i bezwgledna,i chyba by sie banem to zakończylo.Temat pedofili dziala na mnie jak płachta na byka

17

Odp: Kultura wypowiedzi na forum.

.... a na mnie jeszcze bardziej, temat złego traktowania zwierząt. I chyba po prostu wolałabym się w takim temacie nawet nie wypowiadać.

18 Ostatnio edytowany przez Iguana (2012-11-04 16:15:08)

Odp: Kultura wypowiedzi na forum.
Catwoman napisał/a:

A jakie wy macie podejście do kultury na forum? smile

Jestem tutaj od niedawna, ale też nie jest to pierwsze forum na które trafiłam w życiu. I to właśnie kultura wypowiedzi, czy też jej brak, głównie skłaniały mnie do decyzji o opuszczeniu danego wirtualnego miejsca. Lubię dyskutować, podnosić kontrowersyjne tematy, lubię dowiadywać się o ludziach nowych rzeczy. Jednak nie lubię, kiedy interesujący temat zamienia się w przedszkole, gdzie dorosłe dzieci mają ochotę porzucać w siebie jedzeniem. Nie rozumiem czasami, dlaczego niektórym tak trudno uszanować odmienny punkt widzenia. Przecież nie musimy się we wszystkim zgadzać, nie musimy się nawet lubić, ale szanujmy się nawzajem - to jest internetowe forum tylko i wyłącznie. Jak ktoś sobie nie radzi z emocjami, to są od tego dedykowane gabinety psychologiczne. Na niektórych forach (nie wiem czy tutaj również, jeszcze się nie zadomowiłam) rozgrywają się jakieś wojny terytorialne, w których "wszystkie chwyty dozwolone".

Nie twierdzę, że jestem święta - moja cierpliwość też ma swoje granice i potrafię, zareagować zdecydowanie, kiedy widzę, że komuś sprawia przyjemność deptanie mi po odciskach. Jednak zanim wywlekę swoje emocje na forum, to postaram się z tą osobą załatwić sprawę na priv. Bo co kogo obchodzi, że się z Kowalskim nie darzymy sympatią? Forum to nie miejsce na tego typu sprawy.

Jednak rozróżniam kategorycznie dwie rzeczy - to, że ktoś się ze mną nie zgadza i swoje opinie przedstawia w sposób nieco oschły i krytyczny, a to, że ktoś żywi do mnie osobistą urazę, którą manifestuje na każdym kroku. W pierwszym wypadku, chętnie podyskutuję o ile dyskusja odbywa się w oparciu o argumenty i nie przekracza pewnych granic. W drugim wypadku, staram się dociec na priv, o co właściwie danej osobie chodzi.

Uważam, też, że bardzo dużą rolę na forum odgrywają moderatorzy, którzy skoro już wzięli na siebie odpowiedzialność za dane miejsce, powinni moim zdaniem dbać o jego poziom i o to, aby ludzie nie skakali sobie do oczu.

Pozdrawiam
Iguana

19

Odp: Kultura wypowiedzi na forum.
Catwoman napisał/a:

.... a na mnie jeszcze bardziej, temat złego traktowania zwierząt. I chyba po prostu wolałabym się w takim temacie nawet nie wypowiadać.

dokladnie ,to rowniez widnieje ma mojej czranej liscie,ktora sklada sie autentycznie z kilku tematow,tematów takich,że albo w ogole nie wchodze w dyskusje,bo wiem ze to sie zle skonczy,albio niestety i ubolewam pozniej nad tym,jak wejde w ten temat,wtedy wojna secesyjna to pikuś, i nie ma znaczenia czy to przez klawiature, czy oczy w oczy.
Wtedy nie zawsze wdech i wydech x100 potrafi ugasić emocje,wiec doslownie, jak tylko sie da,staram sie nie wdrążac w drażliwe tematyki,ktore jako jedne z nielicznych mnie do wrzatku krwi doprowadzają

20

Odp: Kultura wypowiedzi na forum.

A mnie muszę przyznać, niejednokrotnie wkurzała ta niebieska wypowiedź Moderatorek , taka STOPUJĄCA big_smile Natomiast od jakiegoś czasu uważam, że jeśli ludzie nie potrafią rozmawiać kulturalnie, to trzeba im wskazywać tę ścieżkę big_smile Ale to jest właśnie każdego, osobisty CEL bycia na forum. A te granatowe wpisy, cóż: Zachowujesz się jak przedszkolak, to też cie tak trzeba traktować wink

21 Ostatnio edytowany przez Iguana (2012-11-04 16:32:21)

Odp: Kultura wypowiedzi na forum.
Catwoman napisał/a:

A mnie muszę przyznać, niejednokrotnie wkurzała ta niebieska wypowiedź Moderatorek , taka STOPUJĄCA big_smile Natomiast od jakiegoś czasu uważam, że jeśli ludzie nie potrafią rozmawiać kulturalnie, to trzeba im wskazywać tę ścieżkę big_smile Ale to jest właśnie każdego, osobisty CEL bycia na forum. A te granatowe wpisy, cóż: Zachowujesz się jak przedszkolak, to też cie tak trzeba traktować wink

Zgadzam się, jak ktoś się nie potrafi zachować, to trzeba dziecku wytłumaczyć, że "to jest be i nie wolno skakać innym po głowie". Tak naprawdę dobry moderator, potrafi zwrócić uwagę w taki sposób aby nie raziło w oczy, a przywracało atmosferę sprzyjającą wymianie poglądów i doświadczeń. Dlatego dobry Mod jest moim zdaniem na wagę złota w takich miejscach. Lepiej też moim zdaniem gdy pilnują porządku ciut nadgorliwie, niż gdy nie pilnują go wcale - bo wówczas z nawet najbardziej merytorycznego forum na świecie zrobi się śmietnik.

22

Odp: Kultura wypowiedzi na forum.

Prawda. Mnie się to forum podoba właśnie m.in. z powodu porządku smile Na innych, które czytywałam, tego nie ma; jest bałagan jak i niepotrzebne słowne przepychanki trwające przez 1,000 stron, a Ty człowieku wyłów z tego jakąś odp. dla siebie....

23

Odp: Kultura wypowiedzi na forum.
Catwoman napisał/a:

A mnie muszę przyznać, niejednokrotnie wkurzała ta niebieska wypowiedź Moderatorek , taka STOPUJĄCA big_smile

Wiesz, decyzja "kiedy zainterweniować" wcale nie jest prostą sprawą. Przecież forum ma służyć wymianie poglądów, więc zbyt wcześnie wciśnięty hamulec trochę tę wymianę ogranicza smile Z kolei zbyt późne hamowanie sprawia, że czasem już jest "po ptokach".

Cat, Wy wielu rzeczy nie widzicie. Niektóre wypowiedzi czy awantury możesz zauważyć jedynie zanim my je zauważymy smile Potem ich już nie ma. Zostaje tylko doświadczenie, które, mam nadzieję, pozwala nam interweniować coraz skuteczniej i w najbardziej właściwych momentach.

24

Odp: Kultura wypowiedzi na forum.

Catwoman..Przynajmniej ja boję się gniewu kobiet na tym forum ( użytkowniczek + moderatorek ), dlatego staram się ważyć słowa . Miło stwierdzić, że Wy miłe Panie macie stosunkowo łagodne usposobienie i mądrymi odpowiedziami udaje Wam się często gasić zarzewie sporów.Tak trzymać..

25

Odp: Kultura wypowiedzi na forum.

Noooo! Komu się udaje, temu się udaje big_smile Najczęściej to chyba jednak samonapędzająca się kula śniegowa big_smile

26

Odp: Kultura wypowiedzi na forum.
vinnga napisał/a:

Cat, Wy wielu rzeczy nie widzicie. Niektóre wypowiedzi czy awantury możesz zauważyć jedynie zanim my je zauważymy smile Potem ich już nie ma. Zostaje tylko doświadczenie, które, mam nadzieję, pozwala nam interweniować coraz skuteczniej i w najbardziej właściwych momentach.

Zdaję sobie z tego sprawę. I mnie już osobiście te niebieskie teksty nie drażnią smile ZWŁASZCZA- co uważam, za najważniejsze- Moderatorki nigdy nikomu nie zwracają uwagi co do jego osobistej OPINII na dany temat, jedynie formy jej przekazu.

27

Odp: Kultura wypowiedzi na forum.
Catwoman napisał/a:

Noooo! Komu się udaje, temu się udaje big_smile Najczęściej to chyba jednak samonapędzająca się kula śniegowa big_smile

No niekoniecznie. Z obserwacji wynika, że najczęściej konflikty zaczynają panowie. Co najzabawniejsze - między sobą. Panie bardzo rzadko tak agresywnie walczą o uznanie swoich racji ponad wszystkie inne racje smile A przecież panów na tym forum jest mniej niż kobiet...

28

Odp: Kultura wypowiedzi na forum.

Też prawda.... a tutaj, w takim przypadku obserwuję postawę: "Ten wątek nie ma sensu, jeśli ostatnie zdanie nie będzie należeć do mnie" i "Kto mi nie przyzna racji, ten burak" big_smile

29 Ostatnio edytowany przez adlernewman (2012-11-04 18:29:33)

Odp: Kultura wypowiedzi na forum.

Wydaje mi sie, ze sa tylko dwa problemy:
a)ludzie, ktorzy z braku argumentow zaczynaja rzucac inwektywami i personalnymi wycieczkami
b) zasmiecacze watkow, w polowie mowiacy o swoich wlasnych klopotach, zupelnie niezwiazanych z samym watkiem

Co natomiast do niektorych ludzi, ktorym sie wydaje, ze jak sie ktos z nimi nie zgadza, to juz nieludzka obraza, to moge tylko powiedziec " Nie chcesz opinii, nie idz na forum".

30

Odp: Kultura wypowiedzi na forum.

Moim zdaniem najczęstszym problemem jest postawa "a co Ty możesz wiedzieć o życiu...ja to...".
Bo każdy ma jakieś tam swoje doświadczenie i uważa, że życie go wystarczająco już doświadczyło, aby upominał innych...bo oni zapewne tak źle jak on nigdy nie mieli...
Ciężko czasami wczuć się w czyjąś sytuację i z tego wychodzą nieporozumienia.

Jestem również pełna podziwu dla moderatorek. Zawsze dyplomatycznie rozwiązują spory. To niełatwa sprawa...czasami pewnie ciężko trzymać nerwy na wodzy... wink

31

Odp: Kultura wypowiedzi na forum.

No tak, w sumie każdy patrzy na problem kierując się własnym doświadczeniem. Niektórzy przeszli w życiu jakąś prawdziwą traumę, sądząc po wypowiedziach, od razu przypomina mi się jedna z Forumowiczek, która wydaje się być wrogiem faceta, który powinien na każdym kroku przepraszać kobietę (nawet, jeśli ta go zdradza lub pomiata nim) za to, że żyje big_smile Takie coś powinno być najpierw załatwione na kozetce w rodzinnym mieście big_smile

32

Odp: Kultura wypowiedzi na forum.

Tak Cat, tylko spora część tych osób, święcie wierzy w to, że jak zostały skrzywdzone, to jest już usprawiedliwieniem na całe życie...że każdy swój błąd mogą od razu skwitować..."bo miałam trudne życie"..."co wy wiecie"..."każdy facet/kobieta jest taki sam/taka sama". A żeby cokolwiek przegadać na jakiejkolwiek kozetce, to trzeba być świadomym istnienia problemu.

33

Odp: Kultura wypowiedzi na forum.
vinnga napisał/a:

Z obserwacji wynika, że najczęściej konflikty zaczynają panowie. Co najzabawniejsze - między sobą. Panie bardzo rzadko tak agresywnie walczą o uznanie swoich racji ponad wszystkie inne racje smile A przecież panów na tym forum jest mniej niż kobiet...

Nie mam w tym nic niezwykłego. Nie mogę toczyć wojny z kobietą bo to trochę tak jak z własnym cieniem chciałbym się bić.  Z Wami najłatwiej porozumieć się werbalnie, jednym wystarczy wykładnia prosta i szeroka jak amerykańska autostrada innym zawiła, skomplikowana i misterna niczym arabeska. Porozumiewanie się z kobietami jest trudne, energochłonne ale satysfakcjonujące kiedy się uda lub frustrujące jak wszystko bierze w łeb.
W stosunku do samców w takie niuanse się nie bawie bo byłoby to zniewieściałe i tyle. Przyznam ze łzą w oku, że z nostalgią wspominam czasy tak z 10 lat wstecz kiedy jak ktoś za bardzo mnie irytował swoim jestestwem to przedstawiałem mu argument siły i rozpoczynał się walc big_smile ech to były czasy, nie to co teraz i ten wymuszony "Savoir-vivre" od siedmiu boleści.

34

Odp: Kultura wypowiedzi na forum.

Bo mężczyźni z natury są agresywniejsi niż kobiety, te zaś są bardziej uparte, co doprowadza mężczyzn czasami do nerwów smile
To jak w dzieciństwie - dziewczynki bawią się lalkami, w dom itp, i gadają do bólu, a chłopaki by udowodnić swoją racje używają przemocy.

35

Odp: Kultura wypowiedzi na forum.

Bo agresja to oznaka słabości wink a kobiety nie lubią okazywać słabości.... publicznie wink

36

Odp: Kultura wypowiedzi na forum.
Kobra99 napisał/a:

Bo agresja to oznaka słabości wink a kobiety nie lubią okazywać słabości.... publicznie wink

Być może, choć chyba nie zawsze. Przecież kobiety lubią silnych, potrafiących o swoje walczyć. Czy jeśli twój mężczyzna wykaże agresję pewną, będąc z tobą w łóżku to uznasz za słabość?
Męska natura ma agresję wpisaną w siebie, kobieca ma wyrafinowanie i podstęp smile

37

Odp: Kultura wypowiedzi na forum.

To sa stereotypy smile

38

Odp: Kultura wypowiedzi na forum.
Remi napisał/a:
Kobra99 napisał/a:

Bo agresja to oznaka słabości wink a kobiety nie lubią okazywać słabości.... publicznie wink

Być może, choć chyba nie zawsze. Przecież kobiety lubią silnych, potrafiących o swoje walczyć. Czy jeśli twój mężczyzna wykaże agresję pewną, będąc z tobą w łóżku to uznasz za słabość?
Męska natura ma agresję wpisaną w siebie, kobieca ma wyrafinowanie i podstęp smile

Gorzej jak kobieta wykaże swoja łozkową agresje  w stosunku do faceta, wtedy on sie czuje taki zniewolony,zdmominowany, i jego meskosc w ten czas maleje big_smile

39

Odp: Kultura wypowiedzi na forum.

Muszę przyznać, że nie znoszę tego forumowego przemądrzania się niektórych facetów i "przekrzykiwania się" jeden przez drugiego na temat swojej męskości-alfa...

40 Ostatnio edytowany przez mortisha (2012-11-04 21:04:39)

Odp: Kultura wypowiedzi na forum.
Catwoman napisał/a:

Muszę przyznać, że nie znoszę tego forumowego przemądrzania się niektórych facetów i "przekrzykiwania się" jeden przez drugiego na temat swojej męskości-alfa...

Cat. znasz takie powiedzonko?? " Cóz to za zagadka? Mały ptaszek, duza klatka ?"   lol cool

Taka mała dygresja i powiedzonko na niektóre zachowania macho  "co to nie ja"

41

Odp: Kultura wypowiedzi na forum.
mortisha napisał/a:
Remi napisał/a:
Kobra99 napisał/a:

Bo agresja to oznaka słabości wink a kobiety nie lubią okazywać słabości.... publicznie wink

Być może, choć chyba nie zawsze. Przecież kobiety lubią silnych, potrafiących o swoje walczyć. Czy jeśli twój mężczyzna wykaże agresję pewną, będąc z tobą w łóżku to uznasz za słabość?
Męska natura ma agresję wpisaną w siebie, kobieca ma wyrafinowanie i podstęp smile

Gorzej jak kobieta wykaże swoja łozkową agresje  w stosunku do faceta, wtedy on sie czuje taki zniewolony,zdmominowany, i jego meskosc w ten czas maleje big_smile

Powiem gwarą poznańską - Ty jo, Mortisha smile Dobra jesteś, heh.
Jeśli znienacka zaskoczysz faceta mając w ręce wałek do ciasta i powiesz - albo dasz mi orgazm albo po tobie, to uwierzę, że zmaleje wink
W innym przypadku nie sądzę, by facetom malał.

Cat - to nie lubisz silnych, odrobinkę agresywnych w życiu mężczyzn? Nie zrozumiałem co jest stereotypem wiesz? Nie zawsze umiem czytać między wierszami smile

42

Odp: Kultura wypowiedzi na forum.

Lubię facetów, którzy nie mają ciśnienia by innym udowadniać swoją boskość big_smile

43

Odp: Kultura wypowiedzi na forum.
Remi napisał/a:
Kobra99 napisał/a:

Bo agresja to oznaka słabości wink a kobiety nie lubią okazywać słabości.... publicznie wink

Być może, choć chyba nie zawsze. Przecież kobiety lubią silnych, potrafiących o swoje walczyć. Czy jeśli twój mężczyzna wykaże agresję pewną, będąc z tobą w łóżku to uznasz za słabość?
Męska natura ma agresję wpisaną w siebie, kobieca ma wyrafinowanie i podstęp smile

To w końcu rozmawiamy o facetach potrafiących walczyć o swoje, czy agresywnych? Co do spraw łóżkowych to nie o tu chodziło, ale jeżeli już o tym wspomniałeś, to pole do popisu maja obie strony smile

44

Odp: Kultura wypowiedzi na forum.
Catwoman napisał/a:

Lubię facetów, którzy nie mają ciśnienia by innym udowadniać swoją boskość big_smile

Czyli lubisz facetów mających dystans do siebie i świata, który otacza. Tak zrozumiałem. Dobrze?
Ciśnienie = występuje wtedy, gdy kobieta się podoba,ciekawi, zauważyć można, gdy mężczyzna myśli głową albo czymś innym. Jakoś tak smile

45

Odp: Kultura wypowiedzi na forum.

O, bardzo dobrze to ująłeś smile

46

Odp: Kultura wypowiedzi na forum.
Catwoman napisał/a:

O, bardzo dobrze to ująłeś smile

No to w czymś się rozumiemy smile
Mężczyzna z kobietą.

47

Odp: Kultura wypowiedzi na forum.
Margolinka napisał/a:

Jestem również pełna podziwu dla moderatorek. Zawsze dyplomatycznie rozwiązują spory. To niełatwa sprawa...czasami pewnie ciężko trzymać nerwy na wodzy... wink

A ja mniej mam podziwu, bo w moim przypadku zarówno userka jak i moderatorki nie wykazały kultury na tym forum.
Userka, bo mnie glanowała przez jakiś czas i nikt tego nie zauważył, a gdy już zauważono, to posty zostały pocięte i nie mogłam już wiedzieć o czym były, a gdy uspokoiło się już w moim wątku, to nie pozwolono mi złapać oddechu, by kontynuować moją historię, bo  wylądował mój wątek w innej części forum i nawet mnie o tym nie powiadomiono.
Ot, forumowe życie.
Nie podoba się to możesz nie pisać.

48

Odp: Kultura wypowiedzi na forum.

Ciszo - odpowiedź dostałaś mailem.

49

Odp: Kultura wypowiedzi na forum.

Cat, bardzo dobry (czytaj: pożyteczny smile) temat na wątek wink.

Tak jak Vinnga wspomniała - czasem rzeczywiście mamy dylemat czy w danej chwili wkraczać, czy jeszcze zaczekać. To naprawdę nie chodzi o to, że ma być tylko grzecznie, ładnie i miło, ale żeby wyrażać swoje zdanie bez zbędnych ataków i rzucania epitetami. Przyznaję, że lubię kiedy nie jest nudno, a nudno nie jest wówczas, gdy ścierają się różne poglądy, ważne, żeby potrafić znaleźć tę cienką granicę, której nie powinno się przekroczyć i jej nie przekraczać. Szczerze? Nieraz sama czuję lekką frustrację, że nie mogę/nie powinnam, a jednak mam ochotę ostro komuś odpowiedzieć, bo swoim chamstwem aż się o to prosi, niemniej to jest również ten moment, kiedy już wiem, że należy wysmarować niebieskie upomnienie.

50

Odp: Kultura wypowiedzi na forum.
vinnga napisał/a:

Ciszo - odpowiedź dostałaś mailem.

Dziękuję.

51

Odp: Kultura wypowiedzi na forum.

Ja z kolei uwielbiam ironię i takiż żart big_smile I muszę przyznać, że jak czytam niektóre wątki typu; "Okres spóźnia mi się 12h, powiedzcie, czy jestem w ciąży" to widzę od razu skecz big_smile i tu się trudno powstrzymać nad wysmarowaniem jakiegoś komentarza..... adekwatnego do tematu wątku....

52

Odp: Kultura wypowiedzi na forum.

Tak mi się jeszcze nasunęło zasłyszane gdzieś stwierdzenie, że najlepiej stosować "siłę argumentu niż argument siły" smile

53

Odp: Kultura wypowiedzi na forum.

ja tu kiedyś założyłam wątek nt. AKCEPTACJI. I chociaż za guru w temacie absolutnie się nie uważam, to uważam, że to główny problem nawet tu, w kulturze wypowiedzi an forum smile

54

Odp: Kultura wypowiedzi na forum.
Iguana napisał/a:

Tak mi się jeszcze nasunęło zasłyszane gdzieś stwierdzenie, że najlepiej stosować "siłę argumentu niż argument siły" smile

Rzecz w tym, że osoby używające siły argumenty i te, które używają argumentu siły to zupełnie inne światy. Więc w dyskusji to powiedzenie się nie sprawdzi. To tak, jakby królik się z kozą próbował dogadać - różne języki, na porozumienie nie ma szans. Co najwyżej można się wypiąć ogonkiem i iść na swoje pole kapusty a koza niech sobie beczy na całą wieś.

55

Odp: Kultura wypowiedzi na forum.
vinnga napisał/a:
Iguana napisał/a:

Tak mi się jeszcze nasunęło zasłyszane gdzieś stwierdzenie, że najlepiej stosować "siłę argumentu niż argument siły" smile

Rzecz w tym, że osoby używające siły argumenty i te, które używają argumentu siły to zupełnie inne światy. Więc w dyskusji to powiedzenie się nie sprawdzi. To tak, jakby królik się z kozą próbował dogadać - różne języki, na porozumienie nie ma szans. Co najwyżej można się wypiąć ogonkiem i iść na swoje pole kapusty a koza niech sobie beczy na całą wieś.

vinnga, zgadzam się w pełni smile a idąc dalej w kierunku użytej przez Ciebie metafory, uważam, że i tak większe szanse na dogadanie się ma ten, przez kogo przemawia chęć dogadania się, a nie chęć udowodnienia swojej racji za wszelką cenę.

Najtrudniej dotychczas dogadywało mi się z osobami, które w żaden sposób nie były w stanie pojąć, że mam prawo do własnego zdania, choćby nie wiem jak bardzo się z nim nie zgadzały. Mogą krzyczeć, że to "chore" i wychodzić z siebie, ale dopóki nie przeczytam racjonalnego argumentu, który być może (ale niekoniecznie) natchnie mnie do refleksji i do zweryfikowania swoich poglądów, to pozostaje mi jedynie zaakceptować fakt, że się ze sobą nie zgadzamy.

Często w różnych miejscach mam też problem z takimi osobami, którym to nie za bardzo podoba się moja życiowa postawa, więc postanawiają mnie negować na każdym kroku. Trochę to upierdliwe, ale do przeżycia smile

Catwoman wspomina o akceptacji, również myślę, że jest ona kluczem do zrozumienia drugiego człowieka. Jednak konia z rzędem temu, kto jest w stanie bezspornie zaakceptować wszystko, co się w jego kierunku mówi/pisze. W tym kontekście myślę, że niektórym osobom ciężko przychodzi zaakceptowanie faktu, że ktoś może podważyć ich punkt widzenia czy ogólnie światopogląd. Jednak wchodząc na forum właśnie po to tu jestem - żeby sobie podyskutować, żeby się czegoś dowiedzieć, żeby poznać odmienny punkt widzenia, żeby się niejednokrotnie zdziwić czyimś ujęciem tematu, żeby podzielić się swoim doświadczeniem, wyrazić własne zdanie. Jednak nie po to, aby wszystkich do swojego zdania przekonać. Zaczynam natomiast czuć nieprzyjemną presję, kiedy ktoś za wszelką cenę próbuje mi czegoś dowieść, czy przyłapać mnie na błędzie, gubiąc gdzieś po drodze całkowicie wątek i cel rozmowy.

56

Odp: Kultura wypowiedzi na forum.

może ja tu pociagnę ten temat akceptacji odnośnie tego co Iguana napisała:
ZWŁASZCZA, że np. Iguana nie obraża nikogo, nikomu nie każe żyć tak jak ona, natomiast ludziom chyba niejednokrotnie to przeszkadza: stoicki spokój  big_smile

57

Odp: Kultura wypowiedzi na forum.
Catwoman napisał/a:

może ja tu pociagnę ten temat akceptacji odnośnie tego co Iguana napisała:
ZWŁASZCZA, że np. Iguana nie obraża nikogo, nikomu nie każe żyć tak jak ona, natomiast ludziom chyba niejednokrotnie to przeszkadza: stoicki spokój  big_smile

Chcialabym sie do tego absolutnie przylaczyc.

Wyrazanie wlasnej opinii, bez wyzwisk, nie powinno powodowac niczyjej obrazy. Jezeli osoba A wyraza sie kulturalnie na temat zachowania osoby B, po prostu nie zgadzajac sie z nia, to nie powod, zeby wzywac Boga do ciskania piorunow. A w kilku przypadkach sie z tym na forum spotkalam- "nie myslisz jak ja, to jestes be". Bardzo dziecinne. Jestesmy mala internetowa spolecznoscia roznych ludzi: wierzacych, ateistow, liberalow, szowinistow,new age- nie ma sensu sie unosic tylko dlatego, ze druga osoba sie z nami nie zgadza. Proponuje w zamian uzywanie argumentow.

58 Ostatnio edytowany przez dorota.f (2012-11-05 14:32:45)

Odp: Kultura wypowiedzi na forum.
Catwoman napisał/a:

Ja uznałam prostą zasadę: piszę to, wyobrażając sobie, że te słowa jestem w stanie wypowiedzieć do osoby siedzącej naprzeciw mnie i patrzącej mi w oczy.

W realu jest to łatwiejsze. Po pierwsze najczęściej rozmawia się z kimś choć trochę znanym (w odniesieniu do wątków związanych z udzielaniem porady). Wtedy łatwiej dopasować swój styl do rozmówcy i wyczuć, gdzie jest granica, gdy osoba ta przełknie wypowiedź albo się obrazi.

Oczywiście zarówno w wypowiedziach na forum, jak i rozmowach oko w oko, nie powinno się intencjonalnie robić komuś kuku.
Tylko na forum łatwiej jest zrobić komuś przykrość, bo rozmowa nie jest płynna, brakuje gestykulacji i mowy ciała.

Ja uwielbiam słuchać, gadać, doradzać. Nie lubiłam nigdy rozmów przez telefon, maili, czy właśnie dialogów na forum.
Do momentu, kiedy nie zaczęłam pojawiać się tu. A będąc tu trzeba się nauczyć tego typu konwersowania. Oczywiście, że dalej brakuje mi mowy ciała, bo dla mnie jako empaty i osoby spostrzegawczej rozmowa z użyciem tych umiejętności jest po prostu łatwiejsza.

Najtrudniejsze, że ludzie są różni i czasami właśnie ciężko wybadać ich granicę - czyli moment pomiędzy taktowanym a nietaktownym zdaniem w ich kierunku.

Ja w życiu prywatnym (w biznesowych sytuacjach jest oczywiście zupełnie inaczej) mam raczej męskie podejście do komunikacji: lubię przekląć, skrócić coś, podsumować z sarkazmem. Staram się nie obrażać i nie urażać, jak coś takiego w zamian od adwersarza usłyszę.
Co innego jednak komunikacja ze znanymi mi ludźmi, co innego z anonimowymi tak na prawdę postaciami ( które kryją się za jakże enigmatycznie niekiedy brzmiącymi nickami wink )

I tak, jak mnie wkurzyć mogą zupełnie inne rzeczy, tak kogoś coś innego. Jak teraz wyczuć, kogo co może dotknąć? To jest chyba trudność forum.
Mnie np. do pasji doprowadziły na forum tylko sytuacje, kiedy ktoś zdrabnia moje imię. Ale nie dlatego, bo z sympatii podsumowuje moją wypowiedź, ale zaczyna tak swoją wypowiedź, która ma na celu ukazanie mi mojego błędu (czyli po prostu innego myślenia).
Ja w realu zabiłabym za coś takiego, choć pewno części osób w ogóle by to nie obeszło. Dla mnie to przejaw protekcjonalizmu, który mnie wpienia. Zatem ja staram się nie stosować tego w swoich wypowiedziach. Ma tu zastosowanie maksyma, nie robię drugiemu, co mi niekoniecznie miłe.

59 Ostatnio edytowany przez Bullitt (2012-11-05 14:43:58)

Odp: Kultura wypowiedzi na forum.
dorota.f napisał/a:

W realu jest to łatwiejsze.

O niebo bo w realu nie można się ukryć za klawiaturą. Już dawno zauważyłem prawidłowość, że im ktoś jest 'mądrzejszy' itp w sieci tym bardziej wyalienowany z życia. Podobnie jak Ty nie lubię rozmów telefonicznych, "dyskusji" internetowych czy ze swojej działki negocjacji poprzez telekonferencje. Ja najchętniej posadziłbym wszystkich przy jednym stole i wtedy dyskutował. Każdy miałby równe szanse pokazać co jest wart i na ile go/ją stać. 

dorota.f napisał/a:

Ma tu zastosowanie maksyma, nie robię drugiemu, co mi niekoniecznie miłe.

Pomimo tego iż wydaje się to oczywiste to z biegiem czasu mam coraz większe wątpliwości co do tej maksymy. Podskórnie odbieram ją jako formę ucieczki od problemów, na zasadzie po co wywoływać wilka z lasu.

60

Odp: Kultura wypowiedzi na forum.
Bullitt napisał/a:
dorota.f napisał/a:

Ma tu zastosowanie maksyma, nie robię drugiemu, co mi niekoniecznie miłe.

Pomimo tego iż wydaje się to oczywiste to z biegiem czasu mam coraz większe wątpliwości co do tej maksymy. Podskórnie odbieram ją jako formę ucieczki od problemów, na zasadzie po co wywoływać wilka z lasu.

Tak na prawdę, aby nie wywoływać wilka z lasu, najlepiej nie korzystać z żadnej dodatkowej zasady, oprócz oczywistych; brak obrażania, brak wyśmiewania.

Co do wypowiedzi na forum, to powinno się mieć wyznaczone blokady, bo po prostu można trafić na jakiegoś wielkiego wrażliwca.
W realu bardziej można pofolgować. Oczywiście, gdy wie się, z kim ma się do czynienia. Moim celem jest bowiem dialog, a nie jak najszybsze doprowadzenie oponenta do płaczu.

61

Odp: Kultura wypowiedzi na forum.

Nie chodzi o to wcale.

Atakujmy to w co nie wierzymy, nie osobe, ktora te poglady glosi.

62

Odp: Kultura wypowiedzi na forum.

No tak powinno być. Myślę jednak, że niektórzy jednak bardzo intencjonalnie biją właśnie w osobę.

Czasami nawet jeśli wydaję nam się, że wyrażamy jasno kontrę przeciwko poglądom tylko, to i tak pewności nie ma, że ci nadwrażliwcy i tak odczytają to jako atak na ich osobę.

Inną sprawą jest, że jak ktoś ma delikatniejszą konstrukcję, to po co się pcha na forum internetowe? Niech lepiej zostanie na etapie pogawędek przy herbatce i herbatnikach wink

63

Odp: Kultura wypowiedzi na forum.
dorota.f napisał/a:

Inną sprawą jest, że jak ktoś ma delikatniejszą konstrukcję, to po co się pcha na forum internetowe? Niech lepiej zostanie na etapie pogawędek przy herbatce i herbatnikach wink

Prawda! Natomiast gdy widzi się okreslenia : "Jesteś kompletnie pomylona", "Jesteś smarkaczem", " Jesteś poroniony/a".... to nawet pacyfistycznie nastawioną osobę, zaczyna nastawiać agresywnie. Przekaz jest jasny: mam gdzieś Twoje uczucia, oceniam Ciebie jako całość, a nie Twoje zachowanie czy poglądy.

64

Odp: Kultura wypowiedzi na forum.

Chciałabym nieco odświeżyć ten wątek. Przed chwilą przeczytałam dość przykrą opinię End_aluzji dotyczącą jej obserwacji na forum (http://www.netkobiety.pl/t48417.html) i chciałabym ponownie poruszyć kwestię kultury wypowiedzi na forum.
Ze trolle- zgodzę się, bywają, ale na szczęście szybko je można zdemaskować i zrobić porządek, za co jestem wdzięczna Moderacji, że się z nimi nie pieści.
Ale moi Drodzy.... zastanówcie się, gdzie chcecie wylać gorycz całego dnia i frustracje życia i czy na pewno to musi być forum?
Tak, jest plus: nikt nie widzi Waszej twarzy, nikt nie zareaguje w sposób, przed którym się nie obronicie; jesteście bezpieczni za ekranem komputera. Tylko warto zastanowić się nad CELEM wchodzenia na owo forum; jeśli ktoś szuka odpowiedzi na dręczące go pytanie- O.K., niech przeczyta. Jeśli ktoś chce się czymś podzielić: radością, problemem, coś zareklamować, spoko.

Jak zauważyliście, na forum można pisać co się myśli, Moderacja za poglądy nie szykanuje i usuwa nikogo: zatem skorzystajmy mądrze z tej wolności, nie kopmy leżącego, nie poniżajmy się i nie obrzucajmy błotem. Czy chcielibyśmy być ranieni i spotykać się z totalnym brakiem akceptacji?
Pamiętajcie, że nie musicie żyć na co dzień z osobami, które się wypowiadają w jakimś temacie; to nie teściowa, mąż, synowa,szef  itd.
Może ..... jeśli ktoś wie, że nie podoła takim wyzwaniom na forum jak
- pomoc
- wyrażenie siebie w dość kulturalnej formie -wobec innych osób
- po prostu odszukanie informacji, których potrzebuje
- nie narzucanie innym swojego sposobu myślenia i pomysłu na życie

...niech na forum nie wchodzi.

- - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -
Forum NAPRAWDĘ może nauczyć tolerancji, akceptacji drugiego człowieka z jego wadami, kultury wypowiedzi, panowania nad emocjami.... tylko dajcie sobie szansę zmieniania się na lepsze.

65

Odp: Kultura wypowiedzi na forum.

Znalazłam ten wątek w sumie przez przypadek i skłonił mnie do zastanowienia, przeczytałam również wątek End_aluzji.

Co prawda nikogo nie obrażałam na tym forum, nie starałam się nikogo poniżać czy wyżywać na innych, ale przyznam, że czasem "w ferworze dyskusji" wink zdarzało się napisać coś ostrzej. Raczej nie o kimś i oczywiście bez żadnych niecenzuralnych słów czy obraz, ale nie będę się wybielać - bo ironia, sarkazm, czasem się pojawiły. Co nie zmienia faktu, że jednak starałam się obiektywnie oceniać sytuację, pisać na własnych przykładach (bądź ludzi, których znam) i nawet mimo ostrzejszego tonu coś doradzić - jednak pewnie niektórzy mogli poczuć się urażeni, co nie było moim zamiarem.

  Inna sprawa, co mi się rzuciło w oczy i mnie denerwuje - reakcja na krytykę. Akurat mi nie przeszkadzają słowa krytyki, nawet ostrej, do tego uwielbiam ludzi ironicznych czy złośliwych (może ze mną coś nie tak, ale trudno, tak już mam) i w sumie wolę brać udział w ciekawej, burzliwej dyskusji, niż w tematach, gdzie wszyscy sobie słodzą i się pocieszają, tak więc jeżeli ktoś napisze coś złośliwego/ironicznego pod adresem mojej wypowiedzi czy mnie samej, to raczej wywołuje to u mnie uśmiech i tym chętniej chcę podyskutować - bo widzę, że mam z kim.
Często natomiast przeglądam tematy, gdzie jak tylko postawa najczęściej Autora/Autorki zostanie skrytykowana (nie daj Boże ostro czy z lekką ironią), ale w granicach dobrego smaku jeśli chodzi o słownictwo, to zaraz pojawiają się wyssane z palca argumenty ad personam i jakieś głupie komentarze typu "Ciebie pewnie porzucił facet, to taka jesteś", "po prostu zazdrościsz", "to że Ty tak miałaś, to nie znaczy, że mój facet też taki jest" itd. I wtedy taka osoba nawet nie ma co odpisać - bo po co, skoro autor(ka) i tak wie swoje i krytyki nie przyjmuje do wiadomości. A przecież nie wszystkie tematy to prośby o radę (pomijając fakt, że nawet przy krytyce niektórzy podają jakieś rady, tylko widocznie takie, które pytającym się nie podobają), często są przecież wątki, które mają upewnić kogoś, czy dobrze robi, czy nie przesadza itd. No ale jak mu napisać, że przesadza i że źle robi, to już tragedia. Nie mówię oczywiście o wszystkich, ale zdarza się. A nie lepiej byłoby podać merytoryczne argumenty i zobaczyć, co będzie dalej? Trochę dystansu. Tak więc z tą kulturą nie przesadzajmy w drugą stronę - bo mam wrażenie, że niektórzy nie rozróżniają krytyki od obrazy, niestety, i wtedy jakakolwiek dyskusja nie ma sensu.

Posty [ 1 do 65 z 71 ]

Strony 1 2 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » STYL ŻYCIA I SPOŁECZEŃSTWO KOBIECYM OKIEM » Kultura wypowiedzi na forum.

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026